netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Trudna milosc czy juz patologia?

13 odpowiedzi4 544 wyświetleniazałożony przez Lilly Sophie, 28.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Trudna milosc czy juz patologia?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Trudna milosc czy juz patologia?

Ciesze sie bardzo, ze odkrylam to forum. Widze, ze przebywajacy tutaj ludzie odnosza sie do siebie z duza zyczliwoscia i kultura osobsta. Dlatego postanowilam tutaj zwierzyc sie z mojego problemu...
Musze z Wami o tym porozmawiac, bo tak sie zaplatalam myslowo, ze juz nie wiem, co jest dobre a co zle...
Ale do rzeczy.
Mieszkam za granica. Wczesniej bylam w zwiazku z mezczyzna (Polakiem), ktory byl 18 lat starszy ode mnie. Ten zwiazek sie rozpadl, ale pisze o tym, bo chyba wazne jest w tej historii, ze szukam ciagle kontaktu z mezczyznami o wiele starszymi od siebie.
Po tym jak rozpadl sie ten zwiazek poznalam B. Mezczyzna o 14 lat starszy ode mnie, obcokrajowiec, z zawodu lekarz. Czlowiek bardzo inteligentny, ale niestety bardzo nieurodziwy, pewnie wiekszosc uznalaby go za "brzydala". Ja troche inaczej patrze na ludzi, wobec czego zaakceptowalam go takim, jaki jest, a poza tym zafascynowal mnie tak swoim wnetrzem, ze jest dla mnie ogromnie pociagajacy.
Byla to znajomosc internetowa. Od poczatku bylo jasne, ze ta znajomosc bazuje na ogromnym pokrewienstwie duchowym. Co to oznacza: wiec ja jestem osoba, ktora bardzo duzo "filozofuje" na tematy zycia i smierci, rozmyslam nad sensem ludzkiej egzystencji itp. On tez. I to jest to, co nas bardzo laczy.
Po kilku miesiacach doszlo do spotkania, on przyjechal do mojego miasta na tydzien, poniewaz mieszkamy baaardzo daleko od siebie. Spodobalo nam sie nasze towarzystwo i postanowilismy dalej ciagnac ten zwiazek na odleglosc.
Bylo cudownie, kiedy bylismy razem, ale juz wtedy zauwazylam cos dziwnego. On unikal kontaktu fizycznego. Nie mowie, ze po tygodniu trzeba od razu ladowac w lozku, ale sadze, ze dotkniecia, pocalunki i po prostu chec bycia blisko jest jak najbardziej naturalna, prawda? Ale w koncu wyjasnilismy sobie, dlaczego tak jest. Wynikalo to stad, ze on od zawsze czul sie nieatrakcyjny, dlatego tez cala swoja energie skierowal w rozwoj duchowy i intelektualny a zycie intymne pozostawalo na uboczu...
Jak jest teraz? Niby lepiej, ale nadal jest to problem. Widujemy sie poki co mniej wiecej raz na miesiac po kilka dni od 1,5 roku.
Ja jestem osoba namietna, po prostu lubie seks, nie jakos przesadnie, ale jest dla mnie wazny. Natomiast on...no coz, po raz pierwszy czuje sie przy mezczyznie, jak jakis zboczeniec. Wydawalo mi sie, ze para na poczatku zwiazku chce sie wysycic i nacieszyc swoimi cialami, z nim mam wrazenie, ze go do "tego" zmuszam.
Do tego dochodza inne problemy. Jak wspomnialam, w kraju w ktorym mieszkam jestem obca. Przeszkadza mi to, ze ludzie widza we mnie uboga dziewczyne, ktora poszukala sobie towarzystwa starszego pana, zeby ja sponsorowal. Tak nie jest i nigdy mi to przez glowe nie przeszlo, ale ludzie "wiedza lepiej".
Ciezko mi tez przyznac sie do tego zwiazku przed znajomymi. Po prostu boje sie ich reakcji, wiem, ze wiekszosc ludzi nie potrafi sobie wyobrazic, zeby prowadzic taki rodzaj zwiazku i wymyslaja swoje teorie na ten temat.
Boje sie tez tego - obcego mi - spoleczenstwa. On jako lekarz obraca sie - wiadomo - w troche "wyzszych" sferach. Ja, niedosc ze jestem obca w tym kraju, to pochodze z bardzo zwyczajnej i przecietnej rodziny. Nie wiem jak sie zachowac w pewnych sytuacjach towarzyskich, brakuje mi obycia.
Jak widzicie, jest tych problemow sporo, podsumowujac, problemy w tym zwiazku to:
- seks
- akceptacja spoleczna
- swoisty mezalians
Czesto rozmawiamy na temat moich obwach, poniewaz jestem otwarta i szczera osoba i sadze, ze na szczerosci musi bazowac dobry zwiazek...On twierdzi, ze nad tym wszystkim mozna pracowac, ze jesli sie chce, to mozna wszystko osiagnac... Ja tez w to wierze, ale...
...ale czasem ogarnia mnie zwatpienie.
Czasem mysle, ze popelniam ogromny blad.
Ze zostane z facetem, ktory bedzie mial coraz mniej ochoty na seks, a ja coraz wiecej (Mam 30 lat, on 44)
Ze bede od niego zawsze zalezna i gorsza, ze wzgledu na jego pochodzenie i status...
Wreszcie, ze spoleczenstwo w tym kraju jest tak hermetyczne, ze nigdy nie zostane tu zaakceptowana jako pelnoprawny czlowiek...
On mnie wspiera jak moze, nie w tym problem.
Problem jest we mnie.
Nie jestem do konca przekonana do tego zwiazku i czuje sie winna, winna tym bardziej, ze on zarzuca mi niedostateczna chec do pracy nad tym zwiazkiem.
Jak widzicie, jest tych problemow wiele, ale jest tez mnostwo pieknych rzeczy ktore nas lacza: wspolna filozofia zyciowa, podejscie do zycia, wspolne zainteresowania.
Ale te problemy nie daja mi spokoju i powoduja bezsenne noce...

Dziekuje wszystkim, ktorzy dobrneli do konca tej historii...Prosze o Wasze komentarze, moze bedzie mi latwiej uporac sie z tym wszystkim. Nie wiem, na prawde nie wiem co robic. Wiem, ze latwiej jest zerwac zwiazek i szukac dalej, a trudniej pracowac nad nim. Ja nie chce sie poddawac, ale czasem brakuje mi sil! Czuje, ze nie podolam, ze nie jestem dosc silna, zeby stawic temu wszystkiemu czola, ze on zbyt wiele wymaga...A byc moze to ja jestem jeszcze strasznym dzieciuchem?

Pomozcie, prosze...

2

Odp: Trudna milosc czy juz patologia?

Nie jest taki stary jak ma 44 lata smile w tym wieku faceci najczęściej świrują i zdradzają itp smile. Może on ma jednak kogoś innego? A może go nie pociągasz?

3

Odp: Trudna milosc czy juz patologia?

Lilly a co Twój pan ma w tych sprawach do powiedzenia??
Jeżeli towarzystwo w którym on sie obraca daje Ci odczuc ze jestes ta gorsza to to sie raczej nie zmieni.
Bycie z osoba zakompleksiona o niskim poczuciu własnej wartosci uważam za ciezki kawałek chleba.
Seks nie teges- Ty masz potrzeby a on nie jest w stanie im sprostać - to chyba seksuolog pomoże.

Poza tym cieszę się że patrzysz na ludzi sercem smile:)

4

Odp: Trudna milosc czy juz patologia?

Blizniaczka22 - nie, jak wspomnialam, jego problemy z potencja sa zwiazane raczej z psychika. On nie bardzo wierzy, ze moze byc dla kogos atrakyjny taki, jak jest wink
Alaclaudie - co on na to...No wiec on jest osoba, ktora nie przejmuje sie konwenansami. To w nim lubie. Jemu zwisa to, co inni o nas mysla, jesli my jestesmy szczesliwi. Mnie natomiast spedza to sen z powiek sad

5

Odp: Trudna milosc czy juz patologia?

Dysonans. A dlaczego tak Ci zależy na opini tych osób??
Nie przejmuje sie ale ma kompleksy??
Lilly ja rozumiem że problemy są w jego głowie ale jeżeli on z tym czegos nie zrobi to nie bedziesz przy nim szczesliwa.
Jako przyjaciel- super sprawa bo doskonale sie rozumiecie ale jako partner z którym idziesz przez życie.. niekoniecznie.

6

Odp: Trudna milosc czy juz patologia?

Mnie zalezy na opinii ludzi o tyle, ze jak kazdy czlowiek potrzebuje akceptacji.
A on...No rzeczywiscie, paradoksalnie, bo on twierdzi, ze nie interesuje go to, co wekszosc ludzi uwaza za sluszne. Natomiast w milosci mial do tej pory pecha, do tego stopnia, iz uwaza sie za "niepelnowartosiowego" w tym wzgledzie.
Sama nie wiem. Za kilka miesiey mam sie do niego wprowadzic, a tu problemy sie pietrza....

7

Odp: Trudna milosc czy juz patologia?
alaclaudie napisał/a:

Jako przyjaciel- super sprawa bo doskonale sie rozumiecie ale jako partner z którym idziesz przez życie.. niekoniecznie.

A to tez nasuwa mi kolejne pytanie: do jakiego momentu nalezy "pracowac" nad zwiazkiem, a kiedy lepiej dac sobie spokoj?
Bo wiedomo, ze nie ma idealow. Ale gdzie jest ta cienka granica, kiedy powinno sie zakonczyc trudna relacje?

8

Odp: Trudna milosc czy juz patologia?

Lilly rozumiem tylko nie bedziemy nigdy akceptowani przez wszystkich- to niemożliwe.
Uważam że powinien zacząć pracować nad sobą. Czy Ty się bedziesz dobrze czuła w tym związku- zastanów sie.
Jak on sie zapatruje na zmiany?
Od kogo wyszedł pomysł wspólnego mieszkania?

9

Odp: Trudna milosc czy juz patologia?

To nasz wspolny pomysl, ale on wyszedl z propozycja, bo mieszkanie jest jego.
Nie wiem, jak bede sie czula w tym zwiazku, ale mysle, ze dowiem sie, jak faktycznie ze soba zamieszkamy.
Sadze, ze poki co ta odleglosc tez daje nam popalic.
Przez to, ze nie znam go na co dzien, snuje domysly, ktore moga, ale nie musza okazac sie prawda...

10 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-02-28 13:56:11)

Odp: Trudna milosc czy juz patologia?

Ciekawa uwaga, ja Cię nie zachecam zebys rzuciła go w diabły. Na pewno przez to lepiej go poznasz i się określisz.
Ważne żebyś miała na uwadze to co teraz zaprząta Twoje myśli.
Poczekaj jeszcze na opinie innych - może jakiś pan się wypowie.
Ja pozdrawiam i czekam na rozwój sytuacji.

Praca nad związkiem powinna wg. mnie trwać przez cały czas gdy jesteśmy związani.
Kiedy dać sobie spokój- wg. mnie wtedy gdy trafiamy na ścianę- widzimy że nasze starania mają sie nijak do efektów.
Kiedy partner przestaje być partnerem.

11

Odp: Trudna milosc czy juz patologia?

Alaclaudie - ja rowniez pozdrawiam i dziekuje z dobre slowo smile
Mysle, ze bede tu czesciej wpadala, bo widze, ze sama sobie nie poradze.
Na prawde zaczynam sie gubic w tym wszyskim...

12

Odp: Trudna milosc czy juz patologia?

Jeszcze dopisałam cos bo wczesniej mi umknęło.
Dziekuje smile
Wpadaj jak najczesciej a jesli masz ochote na niezobowiązujące pogaduszki- kafejki stoją otworem.

13

Odp: Trudna milosc czy juz patologia?

Uważam, że życie z osobą, która ma niskie poczucie własnej wartości powoduje, że człowiek z nim przebywający (Ty), też może zacząć się tak czuć... Tak myślę. Poza tym powiedziałaś cos ważnego o seksie - a mianowicie fakt, że Ty będziesz miała wiekszą ochotę, a on coraz mniejszą.... Tak więc seks to bardzo ważna rzecz w związku. Wiąże się nie tylko z zaspokajaniem potrzeb seksualnych, ale bliskość, wzajemna akceptacja. Trudno bez tego być szczęśliwą, opierajac sie tylko na radosci ze wspólnych zainteresowań. Do tego Twoje poczucie, że go zmuszasz... sad To źle. Szczęśliwa mogłabym być w tej sytuacji, gdyby on chciał z głębi serca być blisko mnie.

Pozdrawiam Cię Lilly Sophie

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Trudna milosc czy juz patologia?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026