Hejka. Jestem pół roku w związku i wszystko układa się na prawdę świetnie. On mnie kocha ja jego - jest na prawdę bardzo dobrze między nami. Tylko jedno spędza mi sen z powiek - mój facet to brudasek. Wiecie , taki trochę metalowiec -punkowiec w skórze. Niby okay- też lubię cięższą muzykę, czarny kolor czasami - nie mam nic przeciwko. Ale oprócz tego lubię też ładny zapach , czyste ręce i inne rzeczy ... A mój chłopak nie przywiązuje do takich rzeczy uwagi. Koszulka - 2 dni ta sama , wiec zapach wiecie jaki, z ust też taki średni zapach ( psują mu się dwa zęby - ale mówi ,ze nie ma teraz kasy na dentystę
, skarpetki - poezja z dziurami ma same i też zmienia jak mu się wspomni. Generalnie 3 ciuchy na krzyż i tyle
No i na początku jakoś tak mu nie zwracałam na to uwagi - ale teraz szlak mnie trafia.Przecież na dłuższą metę tak nie można żyć i być. Głupio rzucać faceta z takiego powodu - ale ja sobie nie wyobrażam ( mimo ,ze go na prawdę kocham ) bycia z kimś kto jest niechlujem . Rozmowa z nim - nic nie daje, zbywa mnie tym ,ze nie ma teraz kasy. ( Może i fakt oboje jeszcze studiujemy i tej kasy tyle nie mamy ) Ale jednak są inne sposoby. Proszę podpowiedzcie mi co robić. Jak mu wytłumaczyć, przemówić go żeby o siebie zadbał.
Podobne tematy
po prostu powiedz,że Ci to przeszkadza. To nie jest kwestia pieniędzy, ale lenistwa-jest studentem, więc ma zapewnione darmowe usługi stomatologiczne, a pranie i utrzymywanie w czystości swoich rzeczy nie jest dużym wydatkiem
No cóż, nie jest to prosty temat do rozmowy, aczkolwiek musisz z nim szczerze porozmawiać, sam się przekonałem (będąc w 2 miesięcznym związku), że rozmowa stanowi 70% kontaktu między Tobą, a Twoim mężczyzną. Nie chodzi o to żebyś mu powiedziała to krzykiem, odwracając sie na pięcie i trzaskając drzwiami, Usiądźcie razem i porozmawiajcie spokojnie, na pewno znajdziecie wspólne rozwiązanie, aby był wilk syty i owca cała ![]()
Pozdrawiam
Cześć!!!
Zacznij się razem z nim kąpać . Może wtedy polubi wodę. Powodzenia. Grzesiek
Wiesz, nie Ty jedna masz taki problem. Naprawdę, wiele kobiet narzeka na higienę, a raczej jej brak u mężczyzn.
Z reguły po prostu wyśmiewają się, że to tylko my - kobiety tak przykładamy wagę do wyglądu, a to nie ma aż tak wielkiego znaczenia.
Ja -podobnie jak Ty - także nie potrafiłabym być z kimś komu muszę tłumaczyć tak podstawowe rzeczy.
Dlatego z moim byłym też nie miałam przyszłości, jakiekolwiek dyskusja kończyła się tym, że albo nie ma pieniędzy albo mężczyźni nie muszą się niby tak często myć jak kobiety ...
Na Twoim miejscu po prostu powiedziałabym, że zaczyna Ci to bardzo przeszkadzać i tu wcale nie chodzi o brak pieniędzy.
Właśnie to jest dobra wymówka - moja koleżanka była w identycznej sytuacji. Na mydło, pastę do zębów i proszek do prania, to chyba go jeszcze stać ?
rozmowa z nim nic nie daje....???Hmmm... Mówi sie ze wielcy ludzie zyja w brudzie:PP powiedz szczerze co o tym myslisz nawet jesli go to zaboli.Ja bym nie wytrzymała gdyby mój facet chodził brudny i śmierdzacy!!! Przeciez to cie od niego odpycha...mam nadzieje ze twoj facet dba o czesci intymnie chociaz....:DD
Kurcze dziewczyno, dla mnie to podstawowa sprawa. Aż boję się pomyśleć jak tam u niego z higieną miejsc intymnych. Musicie koniecznie porozmawiać i spokojnie sobie wytłumaczyć.
Jozef54 , rozbawiles mnie do lez;)) princessa
Jaka ja jestem szczęśliwa, że mój facet jest pod tym względem porządny.
Ale wiem co czujesz bo z moim byłym był podobny problem, tylko że on nie był chyba tego świadomy, bo jak jego koledzy zaczynali go wyśmiewać to się ogarną, po za jednym szczegółem...zawsze bardzo nogi i to nie dla tego że nie zmieniał skarpet tylko albo nie mył nóg albo nie wiem co... tłumaczył sie ze on wie o tym ale że ten zapach to jakaś choroba że nie możne sie tego pozbyć i ze podobno stosuje na to jakieś kremy...ale i tak mu w to nie wierzyłam. Ogólnie też byl niechlujem bo nosił rożnego rodzaju bluzy i koszulki które wyglądały na nim nie tak jak powinny. No ale murze przyznać ze teraz dorósł, bo jak go ostatnio widziałam to zaczął sie elegancko ubierać.
Może on po prostu musi dojrzeć!
10 2009-01-15 08:44:24 Ostatnio edytowany przez Doti29 (2009-01-15 08:50:07)
To go wykąp. ![]()
Żartowałam . Pogadaj z nim .
a mi się nasunelo... "klina- klinem" ![]()
a tak serio również uważam że jedynym wyjściem jest tylko i wyłącznie szczera rozmowa!
HEHEHE NO MUSISZ MU POWIEDZIEC, ZE NIE LADNIE PACHNIE ![]()
moj tez jest małym brudaskiem , podobnie jak moj ojciec ale troche w innym sensie niz twoj asinka, mianowicie maja kupe nowych koszul, butow i innych ubranek a ciagle chodza w tym samym, twierdza, ze tamtych szkoda, czasami mysle,ze chca je zabrac do trumny...
czasami pokryjomu wyrzucam im np.koszule na ktorych kołnierz trzyma sie na ostatniej nitce a potem udaje, ze nic o tym niewiem
co do higieny to nie mam problemu ![]()
Musisz powaznie z nim porozmawiac i dac mu do zrozumienia, ze tobie bardzo zalezy na tym aby twoj facet był czysty i pachnacy, ładnie ubrany itp.Powodzenia, wiem, ze nie bedzie łatwo mu to przetłumaczyć.
ja myśle żebyś mu narobiła wstydu przed znajomymi może to poskutkuje:)
ja na szczęście nie mam tego problemu bo mój po sobie sprząta i czasami mnie nagania:D Chodzi mi o takie dni kiedy nic się nie chce:)
Musisz uświadomić Twojemu chłopakowi że mamy XXI wiek a nie średniowiecze gdzie ludziska kąpali się kilka razy w swoim życiu, wszak dlatego człowiek wymyślił perfumy, myć się nie chciało to polewali się ładnymi zapachami ha ha ha
a tak serio to nie dziwmy się, jeżeli statystyczny polak rocznie zużywa kilka mydełek, 1/5 tubki pasty do zębów i około 2 milimetrów nitki dentystycznej to nie ma się co dziwić że w taki gość nie za fajnie pachnie, potrzeba lat zanim nasze społeczeństwo zrozumie jak należy dbać o higienę.
Może jakaś praca fizyczna wpłynie na jego podejście do czystości, może niech się zatrudni w górnictwie, hutnictwie lub w innej branży ale w takiej gdzie trzeba się kąpać co dzień aby wyrobić w nim nawyk "obcowania z wodą",
Muszę powiedzieć że bardo też mi się podoba pomysł który napisał
Józef54
Zacznij się razem z nim kąpać . Może wtedy polubi wodę.
super ,
naprawdę najlepsza rada jaka padła w tym temacie
No to w tej kwestii jestem szczęściarą ;-) Moja pierdoła uwielbia długie kąpiele z pianką, jest zawsze czyściutki i pachnący, no chyba, że akurat skończył kosić trawnik :-) ale wtedy pomiędzy zapachem potu i trawy przebija się zapach jego perfum lub chociażby antyperspirantu :-)
A w ogóle to powiem Wam, że jak się spotykaliśmy to zawsze koszule i t-shirty starannie wyprasowane, butki wyczyszczone ->ot można by pomyśleć, że ideał -> a tu zonk, bo idealnie prasować to jego mama potrafi
->on jak ognia unika żelazka :-)
Ale z dwojga złego wolę mu prasować ubranka niż wąchać smrodki :-)
Pod prysznic z NIM!! ![]()
Nie mam faceta- na szczęście synek odziedziczył po tacie słabość do ładnych zapachów- oczywiście .... nie zamiast mycia- ale obok niego.Nie wyobrażam sobie jednak by "zadawać " się z brudasem.To by mnie przerosło.Ja uważam pomysł Józka za świetny...... wspólna kąpiel jest do tego tak inspirująca.
wydaje mi się że cieżko Ci będzie go zmienić,bo to są poprostu jego przyzwyczajenia. może jak mu będziesz gledzić za uszami to coś da.
eh...higiena jest bardzo bardzo wazna.... na szczescie moj mezczyzna ma na jej punkcie fioła..i zawsze ladnie pachnie. od czasu do czasu gdy zapali papieroska odrazu myje raczki i wcina mietusa - bo wie sam z siebie ze to nieprzyjemne
)) kiedys tez spotykalam sie z metalowcem - tez nie przywiazywal wagi do "swiezosci" ;/ nie toleruj niechlujstwa, bo to nic przyjemnego calowac faceta, ktoremu brzydko pachnie z ust i przytulac sie do przepoconej koszulki.... ;/
ha ! no tak niektorzy faceci miewaja dziwna niechec do utrzymywania higieny osobistej
zupelnie nie wiem dlaczego?moj wprawdzie nie jest pedantem ,ale dba w miare o siebie,przy mojej delikatnej pomocy
uwazam ,ze powinnas z nim porozmawiac ,to na pewno trudne ,bo nie chcesz go urazic itp ,ale jak inaczej to zalatwic?