Witam dziewczynki. Mam taki mały kłopot, może coś poradzicie. Od około 3 miesięcy spotykam się z kolegą z nowej pracy. ( Zmieniłam pracę 6 miesięcy temu) Jestem generalnie po przejściach, mam za sobą rozwód, 3 letnie dziecko. Te spotkania wiele nam dają, ta znajomość wiele dla mnie znaczy. Jest jednak jedna ważna rzecz. Otóż ? jak wspomniałam - jestem mamą i sama wychowuje córeczkę. Jakoś, rozmawiamy o wszystkim ,powiedziałam mu ,ze jestem po rozwodzi itd, ale nie potrafię mu wyznac ,ze mam dziecko. Nie chcę tego ukrywa, Moja córcia to mój skarbek ale jakoś tak wyszło. W sumie to nie mam pojęcia jak mu o tym powiedzieć. Boję się że coś sie skończy gdy mu to wyznam no i tez chyba dlatego nie mówię. Ze jakoś odbierze mnie inaczej, że poluje na nowego ?tatusia? czy coś w tym stylu. Może to dziwne podejście, ale to raczej zamknięty w sobie chłopak , raczej samotnik, i kiedyś wspomniał mi ,że nie chciałby mieć nigdy dzieci. Co robić? I tak kiedyś się dowie o dziecku, więc wole mu to powiedzieć jak najszybciej, ale jak to zrobić po 3 miesiącach ?
Podobne tematy
Z tego co piszesz czeka Cię trudna rozmowa i Twoje obawy są doskonale zrozumiałe, jednak nie powinnaś z tym już dłużej zwlekać. W takich sprawach czas zwykle działa na niekorzyść. Postaraj się porozmawiać z partnerem jak najszybciej. Myślę również, że powinnaś być z nim absolutnie szczera. Powiedzieć, że to ważna sprawa, wytłumaczyć jak do tego doszło, że wcześniej mu nie powiedziałaś. Wyjaśnij mu, że miałaś powody do obaw.. czego obawiasz się teraz, powiedz mu to co napisałaś tutaj na forum. Powiedz mu po prostu całą prawdę. Jeśli partnerowi zależy na Tobie, tak jak Tobie na nim to powinien zrozumieć i z czasem wybaczyć. Bądź jednak przygotowana, że to może wymagać trochę czasu. Zależy Ci na tej znajomości, ale taka sytuacja nie może trwać wiecznie, przecież nie możesz wciąż ukrywać przed nim córki. Nawet jeśli, tak jak piszesz, że się boisz, że on nie zaakceptuje dziecka, to w tym momencie już i tak nie masz nic do stracenia, bo przecież i tak by się w końcu dowiedział. Bądź dobrej myśli.
3 2008-04-24 15:38:16 Ostatnio edytowany przez kknd (2008-04-24 15:47:18)
Powiedz tak jak piszesz, ze z poczatku nie myslalas ze moze to byc problem, wspolne spotkania wiele Ci daja nie chciala bys ich stracic tym bardziej ze trwa to juz 3 miesiace i zauwazasz ze coraz lepiej sie rozumiecie ale tez uzmyslowilas sobie mysl ze jesli mu nie wyjasnisz pewnej sprawy to moze on to zle odebrac ...
ogolnie powiedz ze z poczatku to byla super przyjazn ale zauwazasz ze moze to sie przerodzic w cos wiecej dlatego zanim cos sie stanie chcesz byc feer w stosunku do niego bo uzmyslowilas sobie ze jeslli tego nie wyjasnsz to moze to zle odebrac i ta przyjazn sie skonczy przez glupie niedomowienie.
a czemu to mowisz dopiero teraz ... bo kazdy facet ktory sie o tym dowiaduje od razu ucieka myslac ze szukasz na gwalt tatusia a przeciez nie o to chodzi bo jest jeszcze rozmowa wspolne wypicie piwa, kreatywne spedzenie czasu a teraz skoro laczy Was coraz wiecej wolisz "sprostowac"
i nie ma co tego odwlekac, czas dziala na twoja niekorzysc
Tylko delikatnie. Mężczyżni są strasznie wrażliwi a jakże bokażliwi. Praktycznie zafundowałaś sobie dwoje dzieci - prznajmniej na początku musisz oswoić go z nową sytoacją. Ale pożniej będzie coraz lepiej - szkoda tylko, że MAMUSIA o tym wszystkim wcześnie Ci nie opowiedziała. Zapewne długo byś się zastanowiła czy ten to ten właściwy i nie stawiłabyś takich pytań jak swoję. Całuję Cię i życzę odwagi - Grzesiek.
5 2008-11-17 12:56:31 Ostatnio edytowany przez -i+ (2008-11-17 12:57:48)
Wstydzisz sie własnego dziecka ? Na to wyglada skoro nie powiedziałas mu o nim od razu.
O takich rzeczach mówi się na samym początku. teraz sobie pomysli że pewnie ukrywasz także wiele innych tajemnic, mniej namacalnych niż dziecko.
Koniecznie mu powiedz i to jak najszybciej !! Po co brnąć w związek z facetem, dla którego Twoje dziecko byłoby ciężarem. W takich sytuacjach jak Twoja, dzieci są najważniejsze, jeśli by uciekł na początku, to żadna strata, wartościowy człowiek zostanie przy Tobie. I nie wstydź się dziecka, jeśli facet ucieknie to znaczy, że i tak ten związek nie miał przyszłości.
Nie trać czasu i powiedz.Tu zgadzam się z Samantą że jak mu będzie zależało na Tobie i tej znajomości to dziecko nie będzie żadną blokadą .Powodzenia ![]()
Na początku mojego posta kieruje ukłony w kierunku - i +.Ta sama myśl mi przyszła na samym początku.To dziecko to przecież cząstka Ciebie...Angażując się z kimś w związek , powinnaś była powiedzieć o tym od razu.Tak byłoby po pierwsze uczciwie , a po drugie lepiej dla Ciebie.Gdyby się okazało , że to dziecko jest dla niego jakąś przeszkodą , rozstanie nie byłoby tak bardzo bolesne na początku znajomości..Czułabyś się o niebo lepiej , gdybyś się dowiedziała , że ten człowiek akceptując Twoje dziecko , daje Ci do zrozumienia , że jesteś dla niego bardzo ważna i traktuje ten związek na poważnie.Bo takie podejście do sprawy świadczyłoby o jego dojrzałości emocjonalnej , co jest bardzo ważne.Teraz , kiedy zrozumiałaś , że nie możesz tego dłużej ukrywać , zrób to jak najprędzej , jeśli oczekujesz czegoś więcej od tej znajomości.Nie zdziw się , jeżeli on poczuje się oszukany , nawet jeśli ta wiadomość będzie dla niego zaskoczeniem.Powiedz mu , dlaczego tak postąpiłaś , że po nieudanym związku bałaś się , że będzie to przeszkodą w zbudowaniu czegoś nowego, oraz to , że nie jest Ci z tym ani dobrze , ani łatwo.Ufam , że zrozumie i zaczniesz nowy etap w swoim życiu z czystym kontem i sumieniem .Tego Ci życzę ![]()
Radzę powiedzieć jak najszybciej. Powodzenia
witam,
tez jestem samotnie wychowujaca mama...i spotykam sie z mezczyzna.
stawiam na szczerosc. on od poczatku wie , ze jest nas dwoje i mimo tej wiedzy postanowil zaczac i kontynuowac ze mna znajomosc
lepsza jest najgorsza prawda...bo chyba nie chcialabys aby on dowiedzial sie o tym, ze masz coreczke od ludzi trzecich zamiast od ciebie??? brak zaufania na samym poczatku zle wrozy zwiazkowi.
pozostaje tylko pytanko: jak bardzo dojrzaly on jest..?
pozdrawiam
Kastii tak się zastanawiam... jak rozmawiasz z tym mężczyzną o tym, co robisz, jak spędzasz czas (bo chyba tak jest) to dziecko w planie dnia zajmuje dość dużo czasu, wiem to z autopsji
.
Nie wiem, ale chyba gdyby osoba z którą się dłużej spotykam nie powiedziała mi o najważniejszej osobie jaką posiada poczułabym się strasznie zawiedziona brakiem szczerości.
Mam nadzieję, że wyjaśnienie dotyczące powodu "milczenia" wyjaśni mu wątpliwości i wszystko dobrze się skończy
, Jeanne dała dobre wskazówki do rozmowy, a po drugie powiedz mu, że Ona jest najważniejsza i czekałaś na właściwy moment, żeby obwieścić mu o swoim Skarbie ![]()
Powodzenia
Szkoda, że nie powiedziałaś mu o tym przy okazji rozmowy o Twoim rozwodzie.
Sama chyba musisz zaakceptować Twój obecny status - jesteś rozwiedzioną kobietą i opiekujesz się córeczką - i tyle. To nic nadzwyczajnego - jeśli Ty sama nie robisz z tego nienormalnej sytuacji. Występujecie niejako w "pakiecie" i dla Ciebie istotne są tylko relacje z osobami, które ten stan akceptują.
Ale nie stawiaj się w pozycji osoby, która musi się z czegoś tłumaczyć. Nie można oczekiwać, że będziesz chodziła z transparentem informującym poznawanych ludzi o Twojej sytuacji rodzinnej. Wytłumacz, że nie sądziłaś, że stanie się dla Ciebie czymś więcej niż kolega z pracy; a teraz zaczynasz się angażować i martwisz się, że może zbyt późno postanowiłać wtajemniczyć go w swoją prywatność. Trzymam kciuki ![]()
Wiecie co, to bez sensu.
Dopiero spojrzałam na datę powstania wątku. To archaiczna sprawa, niejaki/niejaka -i+ ją odkopał/a - a my się "produkujemy"
Masz rację oxyewa, nie zauważyłam i szkoda, że Kastii nie odezwała sie już więcej i nie napisała jak to się potoczyło.