witam wszystkich serdecznie...jak kazda z nas mam problem:(
poznałąm meżczyzne jest dobrym człowiekiem mój syn bardzo go polubił, on traktuje moje dziecko jak swoje...on mnie kocha a ja nie potrafie mu tego odwajemnic i nie wiem jaka jest tego przyczyna, czy to dlatego ze duzo w zyciu przeszłam i sie boje kolejnego rozczarowania i cierpienia czy poprostu nie potrafie zaakceptowac tego ze jest otyły bo do tej pory nigdy nie miałam takiego mężczyzny.Jest mi z nim dobrze i wiem ze wyglad nie jest najwazniejszy tylko zastanawiam sie czy kiedys bede potrafiła zaakceptowac jego wygląć i pokochac...błagam pomóżcie moze któraś z was była kiedys w takiej samej lub podobnej sytuacji. pozdrawiam
Podobne tematy
Myślę,żę tu nie chodzi głównie o wygląd.
Napisz nam więcej: ile czasu jesteście razem?
Mój partner,też nie należy do chuderlaków.
Ba,mogę nawet powiedzieć,że ma około 10 kg nadwagi,ale takiego
go pokochałam i wciąż kocham.
Ja myślę,że między Wami nie ma tej chemii,motyli w brzuchu.
Być może dlatego,że już wiele w życiu przeszłaś.
3 2010-02-24 22:18:03 Ostatnio edytowany przez Rubi *** (2010-03-12 18:05:25)
Moim zdaniem nie powinnas spisywac Was od razu na straty... Mozliwe ze nie ma między Wami chemi i motyli w brzuchu , ale z tego co piszesz , że masz juz syna i jakąś przeszłość, nie wiem czy nie będzie błędem jeśli zrezygnujesz z szansy tylko dlatego że mężczyzna jest otyły, w moim odczuciu to nie będzie dobre rozwiązanie. Poukładaj sobie wszystko i przemyśl czy warto wybrzydzać ? Skoro jest czuły i kochający to moze warto sprobować,dać sobie i jemu szansę
znamy sie zaledwie trzy misiace a obydwoje mamy wrazenie jakbysmy sie znali od lat:) i duzo w tym prawdy bo nie czuje tych przysłowiowych motyli w brzuchu le np. nie moze normalnie funkcjonowac bez sms od niego bez telefonów i nawet jak wyjezdza na 3 dni w sprawach służbowych to ja tesknie i czuje okropna pustke:( ja juz chyba nie wiem co to jest miłość i nawet jak go pokocham to nie bede wiedziała czy to jest to, on bedzie czekał az sie do niego przekonam bo wiem ze mu bardzo na nas zalezy ale czy ja bede potrafiła pokochac??? nie chce go ranic i byc tylko z rozsadku...
A czy ty czasem po swoich pzejsciach nie zablokowals sie psychicznie na facetow?
Amelia ma racje,napisz cos wiecej,latwiej bedzie doradzic..:)
A czy ty czasem po swoich pzejsciach nie zablokowals sie psychicznie na facetow?
Amelia ma racje,napisz cos wiecej,latwiej bedzie doradzic..:)
pewnie masz niestety racje:( ja sama wiem ze mam jakąs blokade i nie wiem jak sie od niej uwolnic. To wszystko jest za ciezkie, i teraz tak sobie uswiadamiam ze chyba bardziej sie boje zwiazku niz przeszkadza mi to ze jest troche grubszy.Ale z drugiej strony ciągnie mnie do niego bo bardzo sie przywiązał do mojego dziecka, i wiem ze dziecko bedzie z nim szczęśliwe... tylko tak to wszystko pokonac, jak pokonac ten cholerny strach który paralizuje. Myśle ze z czasem bym zaakceptowałą jego wyglad ale najbardziej boje sie tego ze przez to wszystko nie bede potrafiła go pokochac. On jest taki dobry a ja nie potrafie dac mu miłości.On zrobił by dla nas wszystko a ja ...a ja sie boje:(
Mysle ze powinnas z nim porozmawiac.Powiedz mu ze doceniasz wszystko co robi dla was,ze go lubisz i ze boisz sie ,ze go zranisz.
Powiedz ze jest wspanialy,ale ty jeszcze nie jestes gotowa na nowy powazny zwiazek. Ze chcesz aby byl blisko was,ale narazie tylko tyle....powinien to zrozumiec.
Tylko jeden maly szczegol.....jesli teraz czujesz ze nie ma takiej sily,ktora kiedys was polaczy to nie rob mu nadzieji....wiem smutne.....ale chyba nie chcesz by cierpial?....
Piszesz ze myslisz.ze z czasem pogodzilabys sie z nadwaga....ale nie wiesz czy go pokochasz...odrzuc strach Angela pogadaj z nim i dowiedz sie co on sadzi o tej sytuacji??
A może zaproponuj mu wspólne ćwiczenia na siłowni.Nie spisuj faceta na straty z tego powodu że jest otyły pomyśl o jego zaletach
Mysle ze powinnas z nim porozmawiac.Powiedz mu ze doceniasz wszystko co robi dla was,ze go lubisz i ze boisz sie ,ze go zranisz.
Powiedz ze jest wspanialy,ale ty jeszcze nie jestes gotowa na nowy powazny zwiazek. Ze chcesz aby byl blisko was,ale narazie tylko tyle....powinien to zrozumiec.
Tylko jeden maly szczegol.....jesli teraz czujesz ze nie ma takiej sily,ktora kiedys was polaczy to nie rob mu nadzieji....wiem smutne.....ale chyba nie chcesz by cierpial?....
Piszesz ze myslisz.ze z czasem pogodzilabys sie z nadwaga....ale nie wiesz czy go pokochasz...odrzuc strach Angela pogadaj z nim i dowiedz sie co on sadzi o tej sytuacji??
On wie o tych wszystkich moich wachaniach i obawach na samym poczatku z nim szczerze na ten temat rozmawiałam.Powiedział ze nie bedzie na mnie naciskał i do niczego zmuszał i ze bedzie czekał tak długo jak bedzie trzeba...Tylko ze ja nie zeby czekał w nieskonczonosc.Czasami myśli ze moze zaryzykowac, isc w slepo i czakac az miłośc sama przyjdzie z czasem moze to bedzie najlepsze rozwiązanie. On nie jest mi obojetny ale ten cholerny strach ...to on jest ta przeszkoda
A może zaproponuj mu wspólne ćwiczenia na siłowni.Nie spisuj faceta na straty z tego powodu że jest otyły pomyśl o jego zaletach
mysle ze masz racje... to chyba ten strach mna kieruje nie to ze jest otyły bo on sie stara schudnac i wiem ze mu to sie uda, jest dobrym człowiekiem wiec nie moge patrzec na wyglad...jestem chyba egoistka:(
króliczek1989 napisał/a:A może zaproponuj mu wspólne ćwiczenia na siłowni.Nie spisuj faceta na straty z tego powodu że jest otyły pomyśl o jego zaletach
mysle ze masz racje... to chyba ten strach mna kieruje nie to ze jest otyły bo on sie stara schudnac i wiem ze mu to sie uda, jest dobrym człowiekiem wiec nie moge patrzec na wyglad...jestem chyba egoistka:(
Wiesz mój narzeczony ma poważną wade zwroku i nosi grube szkła kontaktowe,ale mi to wcale nie przeszkadza bo nie obchodzi mnie jego okulary tylko on bardzo go kocham i nie zamieniłam bym go na żadnego innego,Wiesz moim zdaniem nie liczy się wygląd czy ktoś jest piękny czy przeciętny bogaty czy biedny ale liczy się to jaki człowiek jest i co ma w sercu:)
dziękuje bardzo:) juz podjełam decyzje ze musze spróbowac bo gdy tego nie zrozumie to moze strace to co mogło mnie w zyciu spotkac najpiękniejszego...zdam sie na czas on wszystko pokaze ale mam nadzieje ze pokocham tak bardzo jak on kocha mnie
dziękuje bardzo:) juz podjełam decyzje ze musze spróbowac bo gdy tego nie zrozumie to moze strace to co mogło mnie w zyciu spotkac najpiękniejszego...zdam sie na czas on wszystko pokaze ale mam nadzieje ze pokocham tak bardzo jak on kocha mnie
Spróbuj może nie pożałujesz powodzenia:)
Wygląd nie jest najważniejszy, ale pamiętaj jedno: NIC NA SIŁĘ!!!