Jestem z moim chłopakiem prawie 2 lata.. Było i jest pięknie, lecz jednak brakuje tego czegoś...
Jest czuły, wie czego pragnę ale ma wielka wadę jak tylko się widujemy a to prawie codziennie on ciągle ma do mnie o coś pretensje jest bardzo nerwowy nie tylko w stosunku do mnie lecz i do rodziców. Nie potrafię sobie z tym poradzić tak strasznie jest mi przykro jak coś powie i mnie to zrani, rozmawiałam z nim już nie raz o tym, niestety bez efektów to typ mężczyzny który uważa,że jest wszystko W porządku.. Przymykam na to oczy ale jest mi ciężko.. Denerwuje mnie też kiedy on jedzie na miasto z kolegami i tam spędza bardzo dużo czasu denerwuje się na niego bo on jest lubiany przez wszystkich, dziewczyny ciągle się oglądają za nim ale tak naprawdę nikt nie wie jaki jest naprawdę, przed znajomymi jest taki miły żartuje ciągle ale żartuje na tematy takie sprośne. Dawniej był chłopakiem który liczył dziewczyny z którymi spał i boje się ze on mnie zdradzi.. raz już to zrobił boje się ze zrobi to znowu, boje się ze to moja wina ze naprawdę kłócimy się z mojej winy ciągle. Nie wiem co mam zrobić żeby było tak pięknie jak na początku..Powinnam się zmienić??
PROSZĘ WAS O POMOC!!
Podobne tematy
Ten facet to jakiś palant, który nie dorósł do związku. Liczenie byłych, jakikolwiek brak chęci poprawy... dziewczyno, po co Ty z nim jesteś?! Jesteś masochistką? Na pewno nie, więc uciekaj póki możesz!
Jestem z nim bo go kocham..
A on się naprawdę zmienił o 360 stopni..
wcześniej nigdy nie był z dziewczyna dłużej niż tydzień lub dwa.. ja czuje to ze mnie kocha ale nie może odciąć się od starych nawyków..
hmm czegoś tu nie rozumiem. zdradził ciebie a ty do niego wróciłaś wybaczyłaś i zmienił się o 360 stopni ??
jeśli tak było to nie mogła bym być z kimś takim dalej, i się męczyć filmować prosić kłócić .... bleee !!!
też mam faceta z którym laski sikają też nigdy nie był w związku dłuższym niż miesiąc i do tej pory umie w rozmowie lekko flirtować z kobietami. ale jest jedna różnica. kiedy tak się dzieje to on wtedy zawsze potem mnie przytula całuje i mówi że kocha tylko mnie abym się nie denerwowała bo widział już moją smutną minę w stylu "no tak ona jest fajna a ja to co?"
mimo że ma swoje wady to jakoś dogadujemy się. mimo że wychodzi z kolegami a dzieli nas 400 km odległości bo żyjemy w innych miastach to jednak dzwoni do mnie na imprezie jak jest i mówi mi co robi kto jest i kiedy wraca. zawsze kiedy leży już w łóżku po imprezie, nawet jeśli to jest 3 w nocy, napisze mi smsa "jestem w domku nic się nie stało dobranoc".
jedyne co ja robię w tej sytuacji to udowadniam mu że mogę bez niego żyć, i w każdej chwili mogę go zostawić jeśli tylko wykona zły ruch.
5 2010-02-25 00:55:59 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-02-25 00:56:18)
Gosiek, 360 stopni, to powrót do tego co było. 180 stopni to zmiana "na odwrót" ![]()
Ja i tak uważam, że to skur...czybyk przez którego będziesz tylko cierpieć i jego charakter zdradza, że będzie więcej zdrad. Czy czujesz, że on Cię w ogóle szanuje?
Moja droga ... Czasem kogoś kochać ,to znaczy mieć odwagę pozwolić Mu odejść ..... nie Ty powinnaś się zmienić !!! Szirina ma rację facet musi wiedzieć, że może zostać puszczony kantem gdy zrobi zły ruch . W każdym związku musi być to "coś" szczerości, zaufanie i wzajemny szacunek a ze strony Twojego chłopaka tego nie ma. Głowa do góry i pokaż że jesteś kobieta z klasą .!!!
7 2010-02-25 02:59:14 Ostatnio edytowany przez tygrysiak (2010-02-25 03:00:31)
Ty masz sie zmienić??!! z jakiej racji skoro to w Nim jest problem,nie źle sie koles ustawił,cokolwiek zrobi Ty mu wybaczysz i jeszcze będziesz siebie obwiniać jak coś nie wyjdzie...Stwierdzasz,że kłócicie się z Twojej winy,ale przecież to on jest nerwowy i jest nieprzyjemny w stosunku do Ciebie i rodziców...no i jeszcze Ci koledzy..trzeba umiec rozgraniczyc bycie w zwiazku a kontakty z kolegami,nie zabronić,ale wplynąć na to,że mimo tego,że np jest z nimi Ty6 powinnaś czuć się najważniejsza...no i zaufanie,podstawa ziązku...martwisz się,że Cię zdradzi,czyli mu nie ufasz...reasumując...męczysz się tylko chcąc podtrzymać na swoich barkach całość bezsensownego związku,który zbudowaliście razem ale i tak się rozwali...moim zdaniem to trwa tak długo tylko dlatego,że Ty cały czas go idealizujesz i próbujesz ukryć jego wady,a jemu to tylko na rękę i czerpie z tego ile się da...wybaczyłaś zdradę,po takim czymś powinien wracac z pracy z podkulonym ogonem i całować Cię po pietach,za to,że dałaś mu następna szansę...ale po co ma się męczyć skoro gdy tego nie robi i tak z Nim jesteś...przemysl swoje postępowanie... czy on wogole Cię szanuje...i kocha?
Jestem z moim chłopakiem prawie 2 lata.. Było i jest pięknie, lecz jednak brakuje tego czegoś...
Jest czuły, wie czego pragnę ale ma wielka wadę jak tylko się widujemy a to prawie codziennie on ciągle ma do mnie o coś pretensje jest bardzo nerwowy nie tylko w stosunku do mnie lecz i do rodziców. Nie potrafię sobie z tym poradzić tak strasznie jest mi przykro jak coś powie i mnie to zrani, rozmawiałam z nim już nie raz o tym, niestety bez efektów to typ mężczyzny który uważa,że jest wszystko W porządku.. Przymykam na to oczy ale jest mi ciężko.. Denerwuje mnie też kiedy on jedzie na miasto z kolegami i tam spędza bardzo dużo czasu denerwuje się na niego bo on jest lubiany przez wszystkich, dziewczyny ciągle się oglądają za nim ale tak naprawdę nikt nie wie jaki jest naprawdę, przed znajomymi jest taki miły żartuje ciągle ale żartuje na tematy takie sprośne. Dawniej był chłopakiem który liczył dziewczyny z którymi spał i boje się ze on mnie zdradzi.. raz już to zrobił boje się ze zrobi to znowu, boje się ze to moja wina ze naprawdę kłócimy się z mojej winy ciągle. Nie wiem co mam zrobić żeby było tak pięknie jak na początku..Powinnam się zmienić??
PROSZĘ WAS O POMOC!!
Wybacz ale czegoś w twoim poście nie rozumiem..Jeżeli się męczysz i cierpisz ,bo niewątpliwie tak jest to czemu nadal z nim jesteś?
I zapamiętaj sobie jedno to nie ty masz się zmienić ale on, to nie ty jesteś ta zła w tym związku ale on."Dawniej był chłopakiem który liczył dziewczyny z którymi spał i boje się ze on mnie zdradzi.. raz już to zrobił boje się ze zrobi to znowu" Jaki chłopak liczy dziewczyny z którymi spał? Tylko dupek!On traktował dziewczyny przedmiotowo..Ta zaliczona jest już odchaczona:/. Piszesz że cie zdradził i boisz się że zrobi to poraz drugi ,hmm to zależy od tego czy on żałował tego, iż cię zdradził.. "boje się ze to moja wina ze naprawdę kłócimy się z mojej winy ciągle" Nie kłócicie sie z twojej winy a z jego, sama napisałaś, ze wiele razy rozmawialiscie o tym, ze jego zachowanie cie rani ale bez efektów. To w nim jest problem nie w tobie..
Byłam kiedyś zw podobnym związku, z chłopakiem który traktował dziewczyny jak dziwki, które były mu potrzebne tylko do seksu. Ze mną był 8 miesięcy, wcześniej z żadną dziewczyną nie był dłużej więc myślałam że on mnie po prostu kocha, że się zmienił... Niestety kiedy był ze mną wielokrotnie dał mi odczuć że tak nie jest tyle że ja byłam w nim zakochana po uszy i tego nie widziałam. Po prostu mnie olewał. W końcu mnie zostawił. Wtedy byłam załamana ale z perspektywy czasu jestem mu za to wdzeczna, bo wiem że sama nigdy bym tego nie zrobiła i tkwiłabym w toksycznym związku który mnie wyniszczał psychicznie. Dzięki temu teraz jestem z kimś kto mnie naprawdę kocha i komu mogę w pełni zaufać. Dlatego i Tobie radzę przerwać ten związek. Wiem Ze możesz myśleć że łatwo komuś doradzać trudniej zrobić, bo przecież go kochasz ale uwierz mi ja też przysięgałam sobie że już nigdy z nikim nie będę, że nigdy nikomu nie zaufam. Ale czas leczy rany, to niestety jedyne lekarstwo na takie problemy. Kobieto on na ciebie nie zasługuje. Proszę przemyśl to co wszystkie tu napisałyśmy...
witam nam problem nie wiem co mam robic .jestem mezatka od poltorej roku nie moge sie dogadac ze swoim mezem ,kiedys gdy bylismy sami wszystko bylo super dogadywalismy sie bez problemu a gdy przyszla na swiat nasza coreczka wszystko sie zmienilo non stop sie klucimy nie mozemy sie dogadac nie mamy juz wspolnych tematow .a wszystko zaczelo sie od jego wyjazdow za granice gdy wyjerzdzal na delegacje jak wracal to byl bardzo zmienieony mamy klutnie o zarobki bo on pracuje a ja siedze z dzieckiem w domu non stop mu nic nie posuje nasza ostatnia klutnia skonczyla sie tym ze jak ja nie pujde do roboty to weznie zemna rozwod a ja go kocham i nie wiem co mam robic.boli mnie bardzo jak pisze ze swoimi bylymi o nazaym zwiazku ostatnio nakrylam go jak pisal ze zona go wkur...... i ze nie ma zony i nigdy nie mial. przed slubem bylo fajnie zawsze gdzies wychodzilismy i mielismy wspulne tematy a po slubie wszystko sie zmienilo od dwoch miesiecy nie sypiamy ze soba i juz przestal mowic ze mnie kocha wiedz prasze o jakas rade dziekuje ![]()
witam nam problem nie wiem co mam robic .jestem mezatka od poltorej roku nie moge sie dogadac ze swoim mezem ,kiedys gdy bylismy sami wszystko bylo super dogadywalismy sie bez problemu a gdy przyszla na swiat nasza coreczka wszystko sie zmienilo non stop sie klucimy nie mozemy sie dogadac nie mamy juz wspolnych tematow .a wszystko zaczelo sie od jego wyjazdow za granice gdy wyjerzdzal na delegacje jak wracal to byl bardzo zmienieony mamy klutnie o zarobki bo on pracuje a ja siedze z dzieckiem w domu non stop mu nic nie posuje nasza ostatnia klutnia skonczyla sie tym ze jak ja nie pujde do roboty to weznie zemna rozwod a ja go kocham i nie wiem co mam robic.boli mnie bardzo jak pisze ze swoimi bylymi o nazaym zwiazku ostatnio nakrylam go jak pisal ze zona go wkur...... i ze nie ma zony i nigdy nie mial. przed slubem bylo fajnie zawsze gdzies wychodzilismy i mielismy wspulne tematy a po slubie wszystko sie zmienilo od dwoch miesiecy nie sypiamy ze soba i juz przestal mowic ze mnie kocha wiedz prasze o jakas rade dziekuje
Twój mąż to jakiś burak jest. jak on może móić, że jak nie pójdziesz do pracy to się z Tobą rozwiedzie, przecież macie male dziecko! a kto się nim zajmie? wiesz co? musisz pokazać sowjemu mężowi , że potafilabyś sobie bez niego porradzić, że dalabyś sobie radę bez niego kiedy by odszedl.poza tym dużo kobiet po porodzie myśli tylko o dzecku, a zapomina o sobie, w tym wszystkim szczypta egoizmu jest potrzeba,wyjdz gdzieś z koleżankami, idź do fryzjera,kosmetyczki, poczuj się kobieca i pewna siebie, nawet nie dla niego a dla siebie samej.
juz prubowalam tak zrobic to wygarnol mi ze nie interesuje mnie dziecko i ze mam wszystko gdzies ze wychodze i stroje sie dla jakiegos faceta . on twierdzi ze jego mama moze zostac z dzieckiem a ja moge isc do roboty kiedy nasza corcia jest jeszcze za mala by ja z babcia zostawiac . troche ciezko jest
kiedys byl inny moim zdaniem gotowka mu udezyla do glowy jak zaczol wyjezdzac zaczol zarabiac troche wiecej i jest problem zaczely sie podzialy to moje a to twoje i od tamtego czasu nie mozemy sie dogadac ,wogule juz nie mowi ze mnie kocha i nie chce sie przytulac nic jak mnie widzi to omija wzrokiem albo wychodzi z domu , po nocach gdy spie to pisze ze swoimi bylymi . ;(
Gosiak bez obrazy ale Twój facet to palant...
Skoro Cię zdradził, a Ty byłaś na tyle dobra, że mu to wybaczyłaś to powinien stopy Ci całować i na rękach nosić... A teraz on widzi, że cokolwiek zrobi Ty mu wybaczysz bo Go Kochasz.... Nie na tym życie polega Moja droga... Tak jak Ewcia napisała :Czasem kogoś kochać ,to znaczy mieć odwagę pozwolić Mu odejść ...
Najgorsze jest to, że Ty jeszcze szukasz winy w sobie. A On to wykorzytuje... Olej Go!
justynka
Następny palant... A idź do tej pracy, a on niech zajmuje się dzieckiem, albo przynajmniej obowiązki po połowie podzielcie.. A on mądry bo wyjedzie za granice, jakąs delegacje czy coś a ty nie dość , że z dzieckiem w domu to jeszcze do pracy!!
A jak już pisze z byłymi to nic poczciwego z niego nie będzie...
Jestem z moim chłopakiem prawie 2 lata.. (...) Dawniej był chłopakiem który liczył dziewczyny z którymi spał i boje się ze on mnie zdradzi.. raz już to zrobił boje się ze zrobi to znowu, boje się ze to moja wina ze naprawdę kłócimy się z mojej winy ciągle. Nie wiem co mam zrobić żeby było tak pięknie jak na początku..Powinnam się zmienić??
PROSZĘ WAS O POMOC!!
Gosiek, to że z Toba jest dłużej niż z poprzedniczkami może świadczyć o Twojej naiwności. Tamte kobiety może w pore się obudziły i doszły do wniosku , że na takiego osobnika nie warto tracić czasu.
To, że on miał wiele dziewczyn nie oznacza tego, że to on z nimi zrywał bo mogło być odwrotnie a Ty łudzisz się, ze on Cię kocha bo jest z Tobą tak dlugo...
On nie jest Ciebie warty!
Wiesz justynka 102889 ten twoj maz to po prostu dran, jestem z swoim facetem prawie 6 lat i nie wyobrazam sobie zeby mogl mnie tak traktowac, owszem ma swoje wady jak kazdy facet ale nie mozna sobie pozwolic na takie traktowanie! Jak sie ma do tego przysiega malzenska ze bedzie z toba na dobre i zle...
Napewno jestes wartosciowa kobieta i macie wspaniala coreczke wiec pogadaj z nim na powaznie powiedz ze pojdziesz do pracy (jesli chcesz) ale w swoim czasie powiedz co cie boli i dlaczego on tak postepuje rozmowa jest najwazniejsza. Przypomnij mu jak kiedys cie traktowal i jak traktuje cie dzisiaj jesli sie nie zmieni to napewno szczesliwsza bedziesz bez niego bo on moze traktowac cie jeszcze gorzej i nie daj Boże zdradzic skoro o waszych problemach pisze z inna a nie wyjasnia ich z toba!
Jak on mogl napisac ze nie ma zony to okropne, za co mozna kochac meza ktory tak pisze?
moze macie racje ja juz prubowalam z nim rozmawiac ale on po kilku minutach wychodzi i mowi ze my nie umiemy ze soba rozmawiac . wiedz ja juz nie wiem jak mam do niego dotrzec . juz dawno sie zastanawialam nad odejsciem 6 miesiecy temu byl w belgi na delegacji a ja mialam posprzatac auto bo porzyczylismy znajomym i oddali poczym u meza w bagaznikiu znalazlam szare pudelko wzielam je do domu i zastanawialam sie co tam jest napisalam mezowi eska co jest w tym pudle ale on odpisalm ze to jest pudlo jego kolegi bo ma tam jakies papiery ,ale nie dawalo mi to spokoju i otworzylam to pudlo a tam znalazlam jego zdjecia z jego bylymi dziewczynami i listy milosne , wkuzylam sie jak nigdzy napisalam znowu do niego i zapytalam czemu mnie oszukal stwierdzil ze niechcial mnie denerwowac ale jak wruci to pojedzie oddac tym dziewczyna te zdjecia i bedzie po sprawie , wtedy ja mu napisalam ze tych zdjec juz na oczy nie zobaczy i je wyzucilam jak wrucil do domu to szrobil mi awanture gdzie dalam to pudlo i co znim zrobilam wtedy zaczelam sie zastanawiac na kim mu naprawde zalezy na pewno nie na mnie .......;(
Przeczytałam wasze odpowiedzi i każda z was mniej więcej pisze to samo..
A ja nie chce od niego odchodzić ja nie widzę bez niego życia...
Jestem w nim zakochana po uszy.. No racja czasami zachowuje się chamsko wobec mnie a czasem planuje ze mną przyszłość i dzieci.. Gdy powiedział mi ze mnie zdradził to strasznie płakał i przepraszał mnie długo. A MIŁOŚĆ WSZYSTKO WYBACZY...
Zdradził mnie gdy byliśmy ze sobą 4 miesiące od tamtej pory się to nie powtórzyło i wiem ze mnie kocha ale ze jest taki nerwowy to może tylko choroba?
Dziękuje za wasze rady!:)
Mój chłopak podobnie jak twoj też jest okropnie nerwowy. Moje jakiekolwiek proby rozmowy z nim koncza sie na tym ze mowi mi ze tylko narzekam jak mi zle i niedobrze a to tylko proba rozmowy. Czasem on mnie przeraza, czasem nawet sie boje co bedzie przy natepnej klotni. W czasie tych 2 lat tak sie wszystko zmienilo. Kiedys moglam zawsze powiedzic co mi si nie podoba a teraz boje sie cokolwiek powiedziec. Za wszystko zawsze ja obrywam wystarczy tylko ze ma zly humor. Dlatego w tym akurat cie rozumie. Chcialabym cos zmienic poki nie jest za pozno bo bardzo go kocham... I nie rozumie jak w jednej sekundzie moze byc najukochanszym facetem na swiecie a jedno drazniace go slowo czy gest moze calkiem go zmienic. Nie wiem co robic procz tego ze moglabym go zostawic. Takie proby juz byly ale ani ja tego nie chce a i on tez nie. Jak z nim rozmawiac?
Przeczytałam wasze odpowiedzi i każda z was mniej więcej pisze to samo..
A ja nie chce od niego odchodzić ja nie widzę bez niego życia...
Jestem w nim zakochana po uszy.. No racja czasami zachowuje się chamsko wobec mnie a czasem planuje ze mną przyszłość i dzieci.. Gdy powiedział mi ze mnie zdradził to strasznie płakał i przepraszał mnie długo. A MIŁOŚĆ WSZYSTKO WYBACZY...
Zdradził mnie gdy byliśmy ze sobą 4 miesiące od tamtej pory się to nie powtórzyło i wiem ze mnie kocha ale ze jest taki nerwowy to może tylko choroba?
Dziękuje za wasze rady!:)
Gosiek, masz rację, nie odchodź od niego. Zostań. Masz dopiero 22 lata, całe życie przed tobą do zmarnowania. Ale za to jak romantycznie je spędzisz - kochając ślepo nieodwzajemnioną miłością, znosząc upokorzenia w imię miłości, wybaczając zdrady w imię swojego hasła "miłość wszystko wybaczy"... Zapewne twoje marzenie się ziści - będziecie mieli wspólną przyszłość, bo gdzie on znajdzie drugą taką, która będzie się w niego wpatrywać jak w ołtarzyk, jak ją uderzy to ona będzie go pocieszać, że przecież to nie jego wina tylko choroby, która upierze mu skarpetki, żeby miał zawsze czyste jak będzie chciał wyskoczyć do kolejnej kochanki...
paulineeeczka nie powinno byc tak ze boisz sie swojego mezczyzny to jest osoba najlizsza twemu sercu i tworzycie zwiazek po to aby razem bylo wam lepiej wiem w kazdym zwiazku sa klotnie kryzysy w moim rowniez ale kiedy moj facet sie denerwuje o jakas pierdole typu gest ja probuje odwrocic to w zart, smieje sie wtedy z niego ze lubie jak sie zlosci ze uroczo wtedy wyglada on tez tak mi mowi. Jak mamy powazniejsza klotnie i zranimy sie czyms na wzajem to wtedy milczymy zeby bardziej siebie nie ranic az jednemu z nas przejdzie i wtedy sie godzimy. Moze to dziwne ale rozmawialismy ze soba o naszych klotniach jak sie mamy klocic zeby szybko ona minela np ja sie go zapytalam co mam zrobic jak on jest zdenerwowany zeby sie ze mna szybko pogodzil to powiedzial zebym go przeprosila a jak to nie podziala to mam sie na niego wkurzyc i dac mu spokoj tak ze on przyjdzie do mnie. Trzeba rozmawiac o wszystkim co lezy na sercu znajdywac kompromisy trzeba nauczyc sie byc ze soba.
To trudne i smutne kiedy tylko jedna osoba chce...
Ja mam np tak ze z moim K. o naszym zwiazku rozmawiam wtedy kiedy oboje mamy dobre chumory wtedy rozmowa nie wyglada az tak powaznie choc jest rownie szczera;-)
Gosiek zgadzam sie z vinnga!!!!!!
Skoro chcesz sie na to wszystko godzic to twoj wybor ale pamietaj sa jeszcze inni lepsi faceci na tym swiecie dzieki ktorym mozesz byc rownie mocno zakochana bez takich przykrosci...
moze macie racje ja juz prubowalam z nim rozmawiac ale on po kilku minutach wychodzi i mowi ze my nie umiemy ze soba rozmawiac . wiedz ja juz nie wiem jak mam do niego dotrzec . juz dawno sie zastanawialam nad odejsciem 6 miesiecy temu byl w belgi na delegacji a ja mialam posprzatac auto bo porzyczylismy znajomym i oddali poczym u meza w bagaznikiu znalazlam szare pudelko wzielam je do domu i zastanawialam sie co tam jest napisalam mezowi eska co jest w tym pudle ale on odpisalm ze to jest pudlo jego kolegi bo ma tam jakies papiery ,ale nie dawalo mi to spokoju i otworzylam to pudlo a tam znalazlam jego zdjecia z jego bylymi dziewczynami i listy milosne , wkuzylam sie jak nigdzy napisalam znowu do niego i zapytalam czemu mnie oszukal stwierdzil ze niechcial mnie denerwowac ale jak wruci to pojedzie oddac tym dziewczyna te zdjecia i bedzie po sprawie , wtedy ja mu napisalam ze tych zdjec juz na oczy nie zobaczy i je wyzucilam jak wrucil do domu to szrobil mi awanture gdzie dalam to pudlo i co znim zrobilam wtedy zaczelam sie zastanawiac na kim mu naprawde zalezy na pewno nie na mnie .......;(
A myslalas o tym zeby isc do specjalisty do poradni malzenskiej?
Czasami tak by sie chcialo trzepna tych lobuzow zeby sie opamietali, zeby nie krzywdzili osoby ktora jest im tak oddana
Kobiety maja z nimi tyle problemow ze za to ze z nimi wytrzymuja powinni dostawac nagrody nobla za wytrwalosc
Nie rozumiem Cię, co Ty chcesz w sobie zmienić???
Jeśli facet nie jest dla ciebie dobry to go po prostu rzuć, po co się męczyć?