Chciałbym poznać waszą opinię
Pracuje w obsłudze klienta jako sprzedawca. Czasami widzę jak dziewczyny przyglądają mi się. Gdy spojrzę na tą dziewczynę to ona albo zrywa wzrok albo wciąż przygląda mi się. Jestem na tyle nieśmiały, że zazwyczaj ja pierwszy zrywam wzrok. Czy powinienem nie spuszczać z niej wzroku?
Może jakaś mała sugestia?
Podobne tematy
nie dręcz dziewczyny gapieniem się na nią, po prostu zagadaj o pogodzie, o du*** Maryny, o czymkolwiek, dowiesz się wówczas czy jest tobą zainteresowana
nie dręcz dziewczyny gapieniem się na nią, po prostu zagadaj o pogodzie, o du*** Maryny, o czymkolwiek, dowiesz się wówczas czy jest tobą zainteresowana
Są sytuacje gdy obsługuje klientów i widzę jak dziewczyna z dalsza przygląda mi się. W tedy nie mogę zostawić klientów. Czasami są sytuacje, że coś robię i widzę jak dziewczyna ogląda ekspozycje i od czasu do czasu spogląda na mnie.
4 2017-02-23 17:00:56 Ostatnio edytowany przez Alberto Salazar (2017-02-23 17:02:01)
Chciałbym poznać waszą opinię
Pracuje w obsłudze klienta jako sprzedawca. Czasami widzę jak dziewczyny przyglądają mi się. Czy powinienem nie spuszczać z niej wzroku?
Może jakaś mała sugestia?
W pracy to śliska sprawa jest. ![]()
Gdy spojrzę na tą dziewczynę to ona albo zrywa wzrok albo wciąż przygląda mi się.
Uśmiechnij się do niej i obserwuj reakcję.
Jestem na tyle nieśmiały, że zazwyczaj ja pierwszy zrywam wzrok.
Oducz się tego. ![]()
Może jakaś mała sugestia?
Jak masz okazję i sposobność to podejdz i zagadaj. ![]()
Potraktuj to jako poznanie nowej osoby, bez spiny.
A nóż... ![]()
nie dręcz dziewczyny gapieniem się na nią, po prostu zagadaj o pogodzie, o du*** Maryny, o czymkolwiek, dowiesz się wówczas czy jest tobą zainteresowana
Prościej się chyba nie da. ![]()
może po prostu czekają, aż będziesz dostepny i załatwisz ich sprawe ![]()
6 2017-02-23 18:01:18 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2017-02-23 18:02:25)
... myśląc wtedy: "Ileż on jeszcze będzie się grzebał z tą zołzą?? Przez niego nie zdążę na "Grzech Fatmagil"!";)
Broń Boże się nie patrz jak ciele na malowane wrota.. to raczej peszy i zniesmacza. wystarczy się uśmiechnąć i zająć z powrotem swoimi obowiązkami