netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

14 odpowiedzi3 644 wyświetleniazałożony przez michallina, 14.12.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

No cóż ... nie jest łatwo pisać o sobie . Jestem od ponad dwóch lat w związku na odległość , początki wcale nie wskazywały na to , że ten związek będzie tak wyglądał bo On mieszkał w moim mieście. Po kilku m-cach z powodów zawodowych musiał wrócić do rodzinnego miasta ( do domu rodzinnego) oddalonego ode mnie o 150 km sad niby zapewniał, że będzie przyjeżdżał , że będziemy się spotykali , że mu zależy na mnie... Czas zweryfikował te obietnice. Do mojego miasta przyjechał po roku , wcześniej dwa razy spotkaliśmy się w Jego mieście i wyjechaliśmy też na wspólny wyjazd w ukochane Tatry , ale pobyt tam okazał się klapą... jedno wspólne wyjście w góry , dwa razy wyszłam sama bo On wolał zostać w kwaterze. Raz gdy wróciłam z kimś intensywnie smsował a gdy zobaczył , że na Niego zerkam wyciszył telefon ale jeszcze kilka smsów wymienił. Podczas tego wyjazdy żadnych intymności czy seksu ale kłótnia tak:( Było mi przykro, gdy wróciłam do domu postanowiłam , że juz nie będę walczyła o ten związek , nie pojadę do Jego miasta... On przyjechał po pól roku... Dośc intensywnie wymienialiśmy smsy i rozmawialiśmy co dzień lub góra dwa... W tym roku jeszcze bardziej rozluźniła się Nasza relacja. Ostatnio widziałam Go w maju, czyli 7 m-cy temu. Piszemy ale mniej i rozmawiamy może 3-4 razy w m-cu. Nigdy między Nami nie doszło do sytuacji intymnych... On zdrowy facet i twierdzący , że ma potrzeby ( niby twierdzi , że mnie nie zdradził , że odkąd poznaliśmy się nie spał z żadną kobietą) ja też mam potrzeby jak każda kobieta i nie jest mi dobrzez z tym jak jest ... nie rozumiem dlaczego tak jest , może ktoś podpowie?
W ubiegłym m-cu po jednym z Jego przykrych smsów zamilkłam , rozważałam zakończenie tej relacji i nie odzywałam się trzy dni On z resztą też, aż napisał 4 dnia , że zasługuje na kogoś lepszego od Niego , kogos kto bedzie umiał odwzajemnić moje uczucie ... odpisałam , to był sms pożegnalny ale dodałam , że gdyby kiedykolwiek chciał/miał potrzebę kontaktu ze mną to ja nie zapominam raz poznanych ludzi i nie kasuję nr z książki tel. i tym chba dałam mu nadzieję bo ... zaczął się tłumaczyć , że nie potrafi wprost okazywać uczuć ale wciąż żywi do mnie uczucie i nie chce tracić ze mną kontaktu, że gryzł się tym trzydniowym milczeniem. Mnie ulżyło , też nadal darzę Go uczuciem i znów jesteśmy kontakcie , ale... No właśnie ale czuję , że czegoś brak , że chciałabym się przytulić ale nie mam do kogo , chciałabym pójść na spacer .... poczuć sie w pełni kobietą ale On jest daleko , daleki...
Nie wiem co robić , czy coś robić ? Czasem zastanawiam się czy mnie nie oszukuje , czy nie jestem naiwna , że wierzę w Jego wierność i , czy kocha jeszcze? Ale czy można tak dłużej ? Jak długo tak można funkcjonować?

2

Odp: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

Szczerze i prosto z mostu, to nie jest związek. To czy Ciebie oszukuje czy nie, czy jesteś naiwna czy nie, czy jest Ci wierny czy nie, czy kocha czy nie, nie ma żadnego znaczenia, ponieważ jak sama zauważyłaś czegoś brakuje. Tym czymś jest związek, a zatem bliskość, wsparcie i cała ta otoczka jak ludzie są razem.
Oczywiście można tak dłużej, tylko po co?
I jak widać na załączonym obrazku można tak funkcjonować, tylko po co?

3 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-12-15 01:31:23)

Odp: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością
michallina napisał/a:

Ostatnio widziałam Go w maju, czyli 7 m-cy temu...

Naprawdę, cięzko mi coś takiego skomentować. Więźniowie częściej widzą swoich bliskich.
No właśnie- bliskich... Nie wymieniłaś ani jednej rzeczy, która by pozwalała twierdzić że takimi wobec siebie jesteście.
Wy tylko "darzycie się uczuciem"- to puste słowo-wydmuszka.
Za to piszesz o rozterkach, smutku, brakach, Twoich nadziejach bez pokrycia, jego słowach które nie mają żadnego pokrycia w jego czynach itp. To jest wg Ciebie miłość? Tak się objawia?

4

Odp: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

To nie jest związek, nie jest to nawet relacja. Taka oto znajomość dwojga dorosłych ( mam nadzieję, choć wątpię) ludzi....

On ma problem z otwartością????  Ten facet zwodzi Cię, bawiąc się przy tym świetnie. "Po jego przykrym esemesie" rozważałaś "zakończyć relację"...zostawiając otwartą furtkę i upewniając go, że nie ma znaczenia co zrobi, napisze, czy z szacunkiem czy tez nie - Ty będziesz nadal zainteresowana, bo "darzysz go uczuciem"...


Nie wiem co w nim Cię urzeka, bo oprócz tego, że Cię nie szanuje, to lekceważy, ma w nosie Twoją obecność ( góry) i nawet nie stara się by było inaczej...

Ludzie, którym na sobie zależy, lecz rzadko się widują, zachowują się inaczej gdy już uda im się spotkać....

Jesteś naiwna, bo on do Ciebie nic nie czuje....To nie jest związek...Ludzie w związku nie rozmawiają ze sobą "dwa-trzy razy w miesiącu"....Kiedy dostałaś od niego rano sms o treści "dzień dobry Kochanie" lub wieczorem "śpij dobrze"?

Zakończ to dla własnego zdrowia psychicznego, bo tylko wpędzasz się w lata

5

Odp: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością
Pokręcona Owieczka napisał/a:

To nie jest związek, nie jest to nawet relacja. Taka oto znajomość dwojga dorosłych ( mam nadzieję, choć wątpię) ludzi....

On ma problem z otwartością????  Ten facet zwodzi Cię, bawiąc się przy tym świetnie. "Po jego przykrym esemesie" rozważałaś "zakończyć relację"...zostawiając otwartą furtkę i upewniając go, że nie ma znaczenia co zrobi, napisze, czy z szacunkiem czy tez nie - Ty będziesz nadal zainteresowana, bo "darzysz go uczuciem"...


Nie wiem co w nim Cię urzeka, bo oprócz tego, że Cię nie szanuje, to lekceważy, ma w nosie Twoją obecność ( góry) i nawet nie stara się by było inaczej...

Ludzie, którym na sobie zależy, lecz rzadko się widują, zachowują się inaczej gdy już uda im się spotkać....

Jesteś naiwna, bo on do Ciebie nic nie czuje....To nie jest związek...Ludzie w związku nie rozmawiają ze sobą "dwa-trzy razy w miesiącu"....Kiedy dostałaś od niego rano sms o treści "dzień dobry Kochanie" lub wieczorem "śpij dobrze"?

Zakończ to dla własnego zdrowia psychicznego, bo tylko wpędzasz się w lata

No tak wiem rozmawiamy mało i tych rozmów mi brakuje, ale smsujem codziennie. Jest "witaj" czasem jakieś mile zrobienie ale rzeczywiście "Kochanie" nie było dawno . Jeśli nie odezwę się przez 4 godz pyta czemu i jeśli on zrobi dłuższą (kilkugodzinna) przerwę to przeprasza i tłumaczy się. Co wieczór jest sms na "Dobranoc". Codziennie opisuje co robi, gdzie idzie. Wychodzi z pracy i pisze ze wyszedł,  że wraca, że wrócił do domu i tez interesuje Go co robię ja... Nie wiem już co myśleć....

6

Odp: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

To nie jest związek.

To jest po prostu koleżeński układ. Z domieszką niespełnionych oczekiwań, wyobrażeń ...

Ja akurat nie wierzę w "związki na odległość" - moim zdaniem prawdziwą bliskość to się buduje FIZYCZNĄ OBECNOŚCIĄ drugiej osoby w naszym życiu - to są rozmowy, to są WSPÓLNE sprawy, to jest dotyk, to jest seks. Takie niepodtrzymywanie kontaktu w ten sposób doprowadza do erozji relacji - spraw nas ŁĄCZĄCYCH naturalnie, siłą rzeczy jest coraz mniej.

Znajomość poprzez intensywną wymianę smsów?...  Wy się tak naprawdę NIE ZNACIE.

Jeśli będziecie się widywać z taką częstotliwością, to ta relacja umrze śmiercią naturalną.

Co robić? Zejść na ziemię i znaleźć sobie fajnego faceta, takiego, z którym się będziesz regularnie spotykać.
Może być tak, że ten twój korespondencyjny - nie wiem jak go nazwać - bo partner to nie jest, zrobi to samo - znajdzie sobie kobietę na miejscu. Jako pierwszy.

Będzie ci wtedy cholernie przykro. Uruchom zdrowy rozsądek, czy jest sens to ciągnąć.

7

Odp: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

Michalina, tak szczerze, pasuje Ci taki związek? Jesteś szczęśliwa? Czy rozmawialiście kiedykolwiek o możliwościach częstszego kontaktu?

Może udałoby Wam się spotykać w weekendy? Jeden weekend u Ciebie, drugi u niego?

8

Odp: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

Jak czytam o takich "zwiazkach"  to słabo mi sie robi. Autorko to jest znajomosc smsowa bo nawet nie telefoniczna. Jestescie ze soba ale nie widzieliscie sie od maja?? O ile nie jestescie w gimnazjum i mama nie chce Tobie /jemu dac na bilet to serio ale zabawne a wlasciwie wrecz zalosne jest to co piszesz. Bo 150 km to jest nic dla ludzi ktorzy zyja w zwiazkach na odleglosc. Dla Ciebie bycie z kims to sms czesc i dobranoc aa no i zeby bylo kochanie w tresci. A fakt ze nie idzie za tym nic innego, inicjatywa zobaczenia sie czy nawet codziennego uslyszenia swojego glosu to dla Ciebie zaden problem. Facet jsst zdrowy i ma swoje potrzeby Ty rowniez ale wymieniacie sie smskami jak dzieciaki i nazywacie to byciem ze soba. To.juz dzieci bardziej autentycznie bawia sie "w dom".Zaliczyliscie jeden wspolny wyjazd w trakcie ktorego olewal Cie i z kims smsowal a Tobie..bylo przykro. Ja na Twoim miejscu skonczylabym od razu ta parodie bo inaczej tego nazwac nie mozna. A czemu Ty tego nie robisz? Nie wierze ze z milosci bo jak.mozna kochac kogos...w sumie obcego? Dla mnie masz bardzo zanizone poczucie wartosci i kurczowo trzymasz sie tej namiastki "relacji" z jakimkolwiek facetem wmawiajac sobie ze to normalne ze tak to wyglada. To nie jest normalne. Ocknij sie.

9

Odp: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

no wlasnie, o jakim Ty zwiazku piszesz dziewczyno? Te wymiane smsow nazywasz zwiazkiem? No chyba, ze to jakis nowy trend - zwiazki smsowe wink

10

Odp: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

Ja mam znajomych, którzy są parą, ale czasowo pracują na dwóch różnych półkulach i widzą się częściej niż wy...

11

Odp: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

Też uważam, że to nie jest żaden związek. I mówię jako osoba, która od półtora roku jest w związku na odległość (jeszcze tylko kilka dni wink ).

150 km to nie jest wcale olbrzymia odległość - mniej niż 2 godziny samochodem, ze 2,5 pociągiem czy busem (licząc dojazd na dworzec). To jest odległość, którą bez problemu można pokonać w weekend i to niekoniecznie jakiś dłuższy. Wystarczy chcieć, zapakować tyłek w transport i pojechać. Ale wy tego nie robicie, mam wrażenie, że wam to w ogóle do głowy nie przyszło - że można się odwiedzać częściej niż raz na parę miesięcy. Oczywiście smski słać jest łatwiej, wystarczy wyciągnąć rękę i poklepać w klawiaturę. Tyle że jeśli obojga nie stać na to, by czasem się trochę dla związku wysilić, to o związku nie ma co mówić. A jeśli Ty wychodziłaś z propozycją częstszych wyjazdów, ale jemu nie pasowało - ani jechać do Ciebie, ani Ciebie przyjąć u siebie, to masz odpowiedź, jak bardzo jemu jesteś do szczęścia potrzebna.

Pisać można dla rozrywki, dla zapchania czasu. Ale ludziom z normalnymi potrzebami samo pisanie nie wystarcza, bo to jest ostatecznie substytut i to marny, bezosobowy. Skoro Ciebie zaczyna ssać, a jego nie, to nie jest kwestia braku otwartości - to kwestia tego, że on Cię blisko nie potrzebuje. A popisać zawsze można - jedni oglądają telewizję, inni uprawiają sport, a jeszcze inni udają, że są w związkach na odległość.

12

Odp: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

Dziękuję Wam bardzo za każde wiaderko zimnej wody ... to nie jest tak , że ja akceptuję taki stan rzeczy , bo gdyby tak było nie pisałabym o tym tu.... próbowałam z nim rozmawiać o tym, że jako dorośli ludzie niezależni od nikogo moglibyśmy się częściej spotykać u mnie , u niego czy gdzieś po środku -  on zgadzał się ze mną ale z tej zgody nic nie wynikało i nic się nie zmieniło ... nie jest też tak , że obojgu nam nie zależało na spotkaniach, ja pojechałam do niego na początku ubiegłego roku dwukrotnie mimo, że on nie pofatygował się do mnie ... a potem to i mnie odechciało się wysilać . Jeszcze raz dziękuję za każdy wpis , pomogliście mi podjąć decyzję , przeczekam okres świąteczny... podejmę ryzyko bycia samej, Feniks35 masz rację - mam niską samoocenę i z tego bierze się mój lęk przed tym , że kończąc tę znajomość sprawię , że nikt o mnie nie będzie pamiętał, myślał , że nikt nie napisze tych kilka smsów dziennie i dopiero wtedy będe sama jak palec ...

13

Odp: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

Spójrz może na to z tej strony: Nawet jeśli w tym momencie uważasz, że z powodu swojej niskiej samooceny lub z jakichś innych powodów masz małą szansę na fajny związek, to trwając w takim niby-związku miałaś na fajny związek szanse praktycznie ZEROWE. Bo zamykałaś się na inne potencjalnie lepsze znajomości skoro "byłaś" z tamtym, czyz nie?
Co za tym idzie, uwalniając się od tej namiastki, która dawała Ci tylko ZŁUDZENIE że ktoś się Tobą interesuje- postawiłaś spory krok do przodu, w dobrym kierunku. Teraz Twoje szanse rosną. Nie wiem na ile rosną ale rosną smile

14

Odp: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością
Naprędce napisał/a:

Spójrz może na to z tej strony: Nawet jeśli w tym momencie uważasz, że z powodu swojej niskiej samooceny lub z jakichś innych powodów masz małą szansę na fajny związek, to trwając w takim niby-związku miałaś na fajny związek szanse praktycznie ZEROWE. Bo zamykałaś się na inne potencjalnie lepsze znajomości skoro "byłaś" z tamtym, czyz nie?
Co za tym idzie, uwalniając się od tej namiastki, która dawała Ci tylko ZŁUDZENIE że ktoś się Tobą interesuje- postawiłaś spory krok do przodu, w dobrym kierunku. Teraz Twoje szanse rosną. Nie wiem na ile rosną ale rosną smile

Tak myślisz? Też postaram się tak myśleć smile Dzięki

15

Odp: Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

Witaj, mam nadzieję, że podejmiesz słuszną decyzję smile

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Związek na odległość ... i On, który ma problem z otwartością

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026