witam.
Mam mały problem. Jesteśmy po ślubie dopiero 5 miesięcy, oboje pracujemy ale nie mamy jeszcze własnego mieszkania i mnie to przeraża bo zawsze chciałam się najpierw ustatkować, a potem myśleć o dziecku ale mój mąż ciągle namawia mnie byśmy zaczęli już starania. Widzę jak bardzo tego pragnie i chciałabym go uszczęśliwić ale czy to jest odpowiedni czas? Dla faceta za wiele się nie zmieni życie, a moje wywróci się do góry nogami... Z jednej strony też chciałabym być już mamą ale mieszkamy z moją babcią... ona ma mi się wtrącać do wychowywania syna/córki?? nie mogę na to pozwolić!
? Mąż twierdzi, że przesadzam i że jeśli będziemy to odkładać to nigdy nie będzie odpowiedni czas bo tak naprawdę nie mamy pewności, że kiedykolwiek będziemy na tyle ?bogaci? by było nas stać na dziecko? Wiem, że ma racje. Macierzyństwo to wspaniała ale i odpowiedzialna sprawa. Boję się, że nie sprostam temu...
Ca o tym sądzicie Dziewczyny? Też miałyście/macie takie obawy? To normalne, czy może gdybym była naprawdę gotowa i dojrzała to nie miałabym ŻADNYCH wątpliwości??
pozdrawiam