Wszystkim Paniom, które tak zapewniają Chloe o tym jakie to sobie cuda w sądzie może wywalczyć polecam wątek http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=74708 . Bardzo ciekawa i pouczająca historia pewnej 58 letniej Zuzanny, która choć nie zgadzała się na rozwód, to i tak sąd tego rozwodu udzielił, choć rozwód był z winy męża to alimenty zasądzono w kwocie 300 zł, bo sąd uznał, że Zuzanna jest porządnie wykształcona i wystarczająco młoda, by na siebie zarobić...
Wysokość alimentów jest uzależniona od - z jednej strony - usprawiedliwionych potrzeb żadającego alimentów a z drugiej strony - od możliwości majątkowych tego kto ma być do nich zobowiązany. Każda sprawa ma swoje okoliczności faktyczne. Każda jest indywidualna.