netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Niezręczna sytuacja po randce...

96 odpowiedzi13 359 wyświetleńzałożony przez Farasha, 21.06.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niezręczna sytuacja po randce...

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 97 z 97 ]

66 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-22 17:02:55)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Czytanie Ciebie mnie nie boli, zrozumieć mi Cię owszem trudno big_smile co ma wysłanie smsa do fundamentów przyszłego związku, który nawet nie wiadomo, czy zaistnieje? big_smile

Nikt przecież nie mówi, że Autorka ma jechać umyć gościowi stopy big_smile

Nie, nie czuję różnicy. Żeby w ogóle związek zaistniał, muszą być zainteresowane obie strony. W tej chwili żadna ze stron nie wie, co myśli druga tak naprawdę... Tak czy siak, faceci to nie zwierzątka, które mają na coś zasłużyć, też muszą czuć, że jest zainteresowanie...
Swoją drogą - związek od 2 miesięcy to mogą być i 3 randki, różne mamy teraz związki big_smile

67

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Zyfika przez takie osoby, jak Ty, tworzą się różne "gry" typu: "nie odezwę się pierwsza, bo nie wypada".

I to, że dużo razy dałaś "kosza" swojemu Facetowi, też nie świadczy o Tobie dobrze.
Czym Cię wreszcie przekonał, że dałaś się namówić?

Szczerze, to właśnie Twój Facet jest dla mnie desperatem, ponieważ po drugim "koszu" powinien sobie odpuścić "Księżniczkę".

Determinacją oczywiście big_smile Ponieważ ja lubię zdeterminowanych i upartych facetów big_smile
A kosza dostał akurat kilka razy dlatego, że nie miałam ochoty na randki i potrzebowałam czasu. Byłam świeżo po rozstaniu i nie pakuję się w nowe znajomości zanim nie jestem gotowa:D Akurat dobrze się złożyło bo przynajmniej wiem, że mu na mnie bardzo zależy skoro się nie poddał.
I w sumie chyba zdajesz sobie z tego sprawę, że kompletnie mnie Twoja opinia nie interesuje czy to dobrze o mnie świadczy  big_smile Mam swoje zasady i się ich trzymam.

A On wiedział, że jesteś świeżo po związku?

A co do tego mają jakieś zasady i niby co to za zasady?

68

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
santapietruszka napisał/a:

Czytanie Ciebie mnie nie boli, zrozumieć mi Cię owszem trudno big_smile co ma wysłanie smsa do fundamentów przyszłego związku, który nawet nie wiadomo, czy zaistnieje? big_smile

Nikt przecież nie mówi, że Autorka ma jechać umyć gościowi stopy big_smile

Z prostego powodu. Facet nawet jeszcze jej nie zdobył i już próbuje manipulować big_smile No chyba, że taki zakompleksiony i bał się pocałować laskę big_smile

Zupełnie inna sytuacja by była gdyby byli już w związku i o coś tam by się obraził, co można wyjaśnić.

69 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-22 17:09:04)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Nie uważam tego za manipulację ze strony faceta, zyfika... On też po prostu nie wie, na czym stoi, skoro było fajnie, 3 randki, a dziewczyna nie dała się pocałować...  Może po prostu stwierdził, że jest dla niej tylko kolegą, a tym nie jest zainteresowany, więc odpuścił, a nie założył desprackiego wątku na tym forum "co ona sobie myśli i jak ją zdobyć"...  Uważam, że lekki ruch ze strony Autorki, jeśli Jej zależy na tej znajomości, nie zaszkodzi i nikomu od tego nic nie ubędzie smile

A facet w związku nie powinien się obrażać i fochać, bo nie na tym życie w związku polega big_smile

70

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Krejzolka82 napisał/a:
zyfika napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Zyfika przez takie osoby, jak Ty, tworzą się różne "gry" typu: "nie odezwę się pierwsza, bo nie wypada".

I to, że dużo razy dałaś "kosza" swojemu Facetowi, też nie świadczy o Tobie dobrze.
Czym Cię wreszcie przekonał, że dałaś się namówić?

Szczerze, to właśnie Twój Facet jest dla mnie desperatem, ponieważ po drugim "koszu" powinien sobie odpuścić "Księżniczkę".

Determinacją oczywiście big_smile Ponieważ ja lubię zdeterminowanych i upartych facetów big_smile
A kosza dostał akurat kilka razy dlatego, że nie miałam ochoty na randki i potrzebowałam czasu. Byłam świeżo po rozstaniu i nie pakuję się w nowe znajomości zanim nie jestem gotowa:D Akurat dobrze się złożyło bo przynajmniej wiem, że mu na mnie bardzo zależy skoro się nie poddał.
I w sumie chyba zdajesz sobie z tego sprawę, że kompletnie mnie Twoja opinia nie interesuje czy to dobrze o mnie świadczy  big_smile Mam swoje zasady i się ich trzymam.

A On wiedział, że jesteś świeżo po związku?

A co do tego mają jakieś zasady i niby co to za zasady?

Wiesz co...nie mam ochoty się Tobie zwierzać big_smile Jak będę miała jakiś problem to sama napiszę big_smile Obecnie u mnie wszystko jest dobrze więc sory ale nie mam ochoty na jakieś rozkminy big_smile

71

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
santapietruszka napisał/a:

Nie uważam tego za manipulację ze strony faceta, zyfika... On też po prostu nie wie, na czym stoi, skoro było fajnie, 3 randki, a dziewczyna nie dała się pocałować...

A facet w związku nie powinien się obrażać i fochać, bo nie na tym życie w związku polega big_smile

Oczywiście, że nie powinien big_smile Ja też tego bardzo nie lubię big_smile

72 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-06-22 17:18:28)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
zyfika napisał/a:

Determinacją oczywiście big_smile Ponieważ ja lubię zdeterminowanych i upartych facetów big_smile
A kosza dostał akurat kilka razy dlatego, że nie miałam ochoty na randki i potrzebowałam czasu. Byłam świeżo po rozstaniu i nie pakuję się w nowe znajomości zanim nie jestem gotowa:D Akurat dobrze się złożyło bo przynajmniej wiem, że mu na mnie bardzo zależy skoro się nie poddał.
I w sumie chyba zdajesz sobie z tego sprawę, że kompletnie mnie Twoja opinia nie interesuje czy to dobrze o mnie świadczy  big_smile Mam swoje zasady i się ich trzymam.

A On wiedział, że jesteś świeżo po związku?

A co do tego mają jakieś zasady i niby co to za zasady?

Wiesz co...nie mam ochoty się Tobie zwierzać big_smile Jak będę miała jakiś problem to sama napiszę big_smile Obecnie u mnie wszystko jest dobrze więc sory ale nie mam ochoty na jakieś rozkminy big_smile

Ale mnie nie interesuje Twoje życie, jakby tak było to przeczytałabym Twoje posty.
Zapytałam ponieważ od tego zależy co odpiszę na Twój post numer 61.

73 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-06-22 17:21:55)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Krejzolka82 napisał/a:
zyfika napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

A On wiedział, że jesteś świeżo po związku?

A co do tego mają jakieś zasady i niby co to za zasady?

Wiesz co...nie mam ochoty się Tobie zwierzać big_smile Jak będę miała jakiś problem to sama napiszę big_smile Obecnie u mnie wszystko jest dobrze więc sory ale nie mam ochoty na jakieś rozkminy big_smile

Ale mnie nie interesuję Twoje życie, jakby tak było to przeczytałabym Twoje posty.
Zapytałam ponieważ od tego zależy co odpiszę na Twój post numer 61.


Cha cha cha teraz to padłam big_smile Mój post nr 61 big_smile

Nie wiedział ponieważ nie czułam potrzeby żeby go o tym informować i się zwierzać komuś, kogo jeszcze nie znam big_smile Byłam miła dla niego i mnie trochę intrygował ale na randkę po prostu nie miałam ochoty i tyle. Jak mi przeszło to poszłam na randkę. Proste.
Zasady mam różne big_smile Zależy o co pytasz. Jedną z nich jest to, że nie wchodzę w nowe relacje zanim nie zakończę starej zarówno oficjalnie jak i mentalnie w swojej głowie.

74

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

@ zyfika - takie księżniczki jak ty dostają ode mnie kopa po pierwszych zdaniach. Nie zasługujecie na szacunek od prawdziwych facetów smile.

Autorko, nie pisz smsa- zadzwoń. Jeśłi nie odbierze, napisz smsa że czekasz na telefon zwrotny bo chcesz mu coś ważnego powiedzieć. Wtedy zaproponuj spotkanie. Jeśli nie oddzwoni - skasuj numer.

75

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
enlikkufri napisał/a:

@ zyfika - takie księżniczki jak ty dostają ode mnie kopa po pierwszych zdaniach. Nie zasługujecie na szacunek od prawdziwych facetów smile.

Autorko, nie pisz smsa- zadzwoń. Jeśłi nie odbierze, napisz smsa że czekasz na telefon zwrotny bo chcesz mu coś ważnego powiedzieć. Wtedy zaproponuj spotkanie. Jeśli nie oddzwoni - skasuj numer.

O następny prawdziwy mężczyzna big_smile Wow, kopa daje kobiecie big_smile No to daj mi tego kopa. Z przyjemnością zgłoszę to na policję.

76

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
zyfika napisał/a:

Wiesz co...nie mam ochoty się Tobie zwierzać big_smile Jak będę miała jakiś problem to sama napiszę big_smile Obecnie u mnie wszystko jest dobrze więc sory ale nie mam ochoty na jakieś rozkminy big_smile

Ale mnie nie interesuję Twoje życie, jakby tak było to przeczytałabym Twoje posty.
Zapytałam ponieważ od tego zależy co odpiszę na Twój post numer 61.


Cha cha cha teraz to padłam big_smile Mój post nr 61 big_smile

Nie wiedział ponieważ nie czułam potrzeby żeby go o tym informować i się zwierzać komuś, kogo jeszcze nie znam big_smile Byłam miła dla niego i mnie trochę intrygował ale na randkę po prostu nie miałam ochoty i tyle. Jak mi przeszło to poszłam na randkę. Proste.
Zasady mam różne big_smile Zależy o co pytasz. Jedną z nich jest to, że nie wchodzę w nowe relacje zanim nie zakończę starej zarówno oficjalnie jak i mentalnie w swojej głowie.

Napiszę Ci to teraz inaczej, może do tej pory już wstaniesz.
Nie interesuje mnie Twoje życie, nie interesuje mnie co piszesz w innych wątkach. Interesuje mnie co piszesz w tym wątku.
Zrozumiałaś?

77

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Zyfika przez takie osoby, jak Ty, tworzą się różne "gry" typu: "nie odezwę się pierwsza, bo nie wypada".

I to, że dużo razy dałaś "kosza" swojemu Facetowi, też nie świadczy o Tobie dobrze.
Czym Cię wreszcie przekonał, że dałaś się namówić?

Szczerze, to właśnie Twój Facet jest dla mnie desperatem, ponieważ po drugim "koszu" powinien sobie odpuścić "Księżniczkę".

Determinacją oczywiście big_smile Ponieważ ja lubię zdeterminowanych i upartych facetów big_smile
A kosza dostał akurat kilka razy dlatego, że nie miałam ochoty na randki i potrzebowałam czasu. Byłam świeżo po rozstaniu i nie pakuję się w nowe znajomości zanim nie jestem gotowa:D Akurat dobrze się złożyło bo przynajmniej wiem, że mu na mnie bardzo zależy skoro się nie poddał.
I w sumie chyba zdajesz sobie z tego sprawę, że kompletnie mnie Twoja opinia nie interesuje czy to dobrze o mnie świadczy  big_smile Mam swoje zasady i się ich trzymam.

Więc tak:
Twój Facet to desperat.
A Ty nie potrafisz rozmawiać tylko uwielbiasz, jak ktoś robi z siebie idiotę, bo "księżniczka" nie raczyła poinformować, że jest świeżo po rozstaniu i nie jest gotowa na nowy związek.

Gdybym była facetem, wiałabym od Ciebie.

78 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-06-22 17:42:43)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Krejzolka82 napisał/a:
zyfika napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Zyfika przez takie osoby, jak Ty, tworzą się różne "gry" typu: "nie odezwę się pierwsza, bo nie wypada".

I to, że dużo razy dałaś "kosza" swojemu Facetowi, też nie świadczy o Tobie dobrze.
Czym Cię wreszcie przekonał, że dałaś się namówić?

Szczerze, to właśnie Twój Facet jest dla mnie desperatem, ponieważ po drugim "koszu" powinien sobie odpuścić "Księżniczkę".

Determinacją oczywiście big_smile Ponieważ ja lubię zdeterminowanych i upartych facetów big_smile
A kosza dostał akurat kilka razy dlatego, że nie miałam ochoty na randki i potrzebowałam czasu. Byłam świeżo po rozstaniu i nie pakuję się w nowe znajomości zanim nie jestem gotowa:D Akurat dobrze się złożyło bo przynajmniej wiem, że mu na mnie bardzo zależy skoro się nie poddał.
I w sumie chyba zdajesz sobie z tego sprawę, że kompletnie mnie Twoja opinia nie interesuje czy to dobrze o mnie świadczy  big_smile Mam swoje zasady i się ich trzymam.

Więc tak:
Twój Facet to desperat.
A Ty nie potrafisz rozmawiać tylko uwielbiasz, jak ktoś robi z siebie idiotę, bo "księżniczka" nie raczyła poinformować, że jest świeżo po rozstaniu i nie jest gotowa na nowy związek.

Gdybym była facetem, wiałabym od Ciebie.

Taaaa....ale mi dowaliłaś. No nie pozbieram się big_smile
A tak serio - po prostu ja lubię facetów upartych, którzy mają cele i się nie poddają. Tak, patrząc w ten sposób to mój jest desperatem. Jest uparty bardzo i jak sobie coś postanowi to dąży do celu aż do skutku. Bardzo go za to podziwiam. Mało jest takich mężczyzn. W sumie ja też jestem desperatką bo jestem bardzo uparta więc pasujemy do siebie idealnie big_smile Pozdrawiam big_smile

79

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
zyfika napisał/a:

Determinacją oczywiście big_smile Ponieważ ja lubię zdeterminowanych i upartych facetów big_smile
A kosza dostał akurat kilka razy dlatego, że nie miałam ochoty na randki i potrzebowałam czasu. Byłam świeżo po rozstaniu i nie pakuję się w nowe znajomości zanim nie jestem gotowa:D Akurat dobrze się złożyło bo przynajmniej wiem, że mu na mnie bardzo zależy skoro się nie poddał.
I w sumie chyba zdajesz sobie z tego sprawę, że kompletnie mnie Twoja opinia nie interesuje czy to dobrze o mnie świadczy  big_smile Mam swoje zasady i się ich trzymam.

Więc tak:
Twój Facet to desperat.
A Ty nie potrafisz rozmawiać tylko uwielbiasz, jak ktoś robi z siebie idiotę, bo "księżniczka" nie raczyła poinformować, że jest świeżo po rozstaniu i nie jest gotowa na nowy związek.

Gdybym była facetem, wiałabym od Ciebie.

Taaaa....ale mi dowaliłaś. No nie pozbieram się big_smile
A tak serio - po prostu ja lubię facetów upartych, którzy mają cele i się nie poddają. Tak, patrząc w ten sposób to mój jest desperatem. Jest uparty bardzo i jak sobie coś postanowi to dąży do celu aż do skutku. Bardzo go za to podziwiam. Mało jest takich mężczyzn. W sumie ja też jestem desperatką bo jestem bardzo uparta więc pasujemy do siebie idealnie big_smile Pozdrawiam big_smile

Znamy inne definicje "upartości" i "desperacji".
Dla mnie desperacja jest wtedy, kiedy pomimo jasnych sygnałów, że nie chce się związku z daną osobą ta osoba ciągle dąży/proponuje spotkanie.
Uparty by był gdybyś Mu powiedziała, że nie jesteś na razie gotowa na związek, ale nie wykluczasz związku w przyszłości.

80

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Krejzolka82 napisał/a:
zyfika napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Więc tak:
Twój Facet to desperat.
A Ty nie potrafisz rozmawiać tylko uwielbiasz, jak ktoś robi z siebie idiotę, bo "księżniczka" nie raczyła poinformować, że jest świeżo po rozstaniu i nie jest gotowa na nowy związek.

Gdybym była facetem, wiałabym od Ciebie.



Taaaa....ale mi dowaliłaś. No nie pozbieram się big_smile
A tak serio - po prostu ja lubię facetów upartych, którzy mają cele i się nie poddają. Tak, patrząc w ten sposób to mój jest desperatem. Jest uparty bardzo i jak sobie coś postanowi to dąży do celu aż do skutku. Bardzo go za to podziwiam. Mało jest takich mężczyzn. W sumie ja też jestem desperatką bo jestem bardzo uparta więc pasujemy do siebie idealnie big_smile Pozdrawiam big_smile

Znamy inne definicje "upartości" i "desperacji".
Dla mnie desperacja jest wtedy, kiedy pomimo jasnych sygnałów, że nie chce się związku z daną osobą ta osoba ciągle dąży/proponuje spotkanie.
Uparty by był gdybyś Mu powiedziała, że nie jesteś na razie gotowa na związek, ale nie wykluczasz związku w przyszłości.

Ależ ja mu nie dawałam sygnałów, że nie chcę big_smile Byłam miła dla niego i chętnie z nim rozmawiałam więc drążył dalej big_smile Napisałam wprawdzie o koszu ale to było ironiczne  big_smile Cóż...mam dziwne poczucie humoru i nie każdy je rozumie big_smile Nie. Nie dostał ode mnie kosza. Po prostu długo nie chciałam się umówić ale też dawałam sygnały, że jestem zainteresowana znajomością big_smile

Potrafię odróżnić desperata od człowieka, który ma charakter big_smile Ale nie przeszkadza mi to, że niektórzy uważają nas za desperatów lub parę królewską big_smile Naprawdę, wręcz przeciwnie - bawi mnie to szalenie big_smile

81

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
zyfika napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
zyfika napisał/a:


Taaaa....ale mi dowaliłaś. No nie pozbieram się big_smile
A tak serio - po prostu ja lubię facetów upartych, którzy mają cele i się nie poddają. Tak, patrząc w ten sposób to mój jest desperatem. Jest uparty bardzo i jak sobie coś postanowi to dąży do celu aż do skutku. Bardzo go za to podziwiam. Mało jest takich mężczyzn. W sumie ja też jestem desperatką bo jestem bardzo uparta więc pasujemy do siebie idealnie big_smile Pozdrawiam big_smile

Znamy inne definicje "upartości" i "desperacji".
Dla mnie desperacja jest wtedy, kiedy pomimo jasnych sygnałów, że nie chce się związku z daną osobą ta osoba ciągle dąży/proponuje spotkanie.
Uparty by był gdybyś Mu powiedziała, że nie jesteś na razie gotowa na związek, ale nie wykluczasz związku w przyszłości.

Ależ ja mu nie dawałam sygnałów, że nie chcę big_smile Byłam miła dla niego i chętnie z nim rozmawiałam więc drążył dalej big_smile Napisałam wprawdzie o koszu ale to było ironiczne  big_smile Cóż...mam dziwne poczucie humoru i nie każdy je rozumie big_smile Nie. Nie dostał ode mnie kosza. Po prostu długo nie chciałam się umówić ale też dawałam sygnały, że jestem zainteresowana znajomością big_smile

Potrafię odróżnić desperata od człowieka, który ma charakter big_smile Ale nie przeszkadza mi to, że niektórzy uważają nas za desperatów lub parę królewską big_smile Naprawdę, wręcz przeciwnie - bawi mnie to szalenie big_smile

Prośba, czy mogłabyś pisać jaśniej, gdy ktoś zadaje Ci pytania?

82

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Krejzolka82 napisał/a:
zyfika napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Znamy inne definicje "upartości" i "desperacji".
Dla mnie desperacja jest wtedy, kiedy pomimo jasnych sygnałów, że nie chce się związku z daną osobą ta osoba ciągle dąży/proponuje spotkanie.
Uparty by był gdybyś Mu powiedziała, że nie jesteś na razie gotowa na związek, ale nie wykluczasz związku w przyszłości.

Ależ ja mu nie dawałam sygnałów, że nie chcę big_smile Byłam miła dla niego i chętnie z nim rozmawiałam więc drążył dalej big_smile Napisałam wprawdzie o koszu ale to było ironiczne  big_smile Cóż...mam dziwne poczucie humoru i nie każdy je rozumie big_smile Nie. Nie dostał ode mnie kosza. Po prostu długo nie chciałam się umówić ale też dawałam sygnały, że jestem zainteresowana znajomością big_smile

Potrafię odróżnić desperata od człowieka, który ma charakter big_smile Ale nie przeszkadza mi to, że niektórzy uważają nas za desperatów lub parę królewską big_smile Naprawdę, wręcz przeciwnie - bawi mnie to szalenie big_smile

Prośba, czy mogłabyś pisać jaśniej, gdy ktoś zadaje Ci pytania?

Mogę, jeśli widzę życzliwe nastawienie big_smile Natomiast jeśli jestem atakowana to odpowiadam tym samym big_smile Taki mam już charakter okropny, że traktuję ludzi tak samo, jak oni mnie big_smile

83

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
enlikkufri napisał/a:

Autorko, nie pisz smsa- zadzwoń. Jeśłi nie odbierze, napisz smsa że czekasz na telefon zwrotny bo chcesz mu coś ważnego powiedzieć. Wtedy zaproponuj spotkanie. Jeśli nie oddzwoni - skasuj numer.

Też dobry pomysł. Pewnie lepszy, bo ze strony męskiej. Ja się uparłam na smsa, bo nie lubię dzwonić, za dużo mam zamieszania w domu, żeby móc rozmawiać spokojnie smile

Dziewczyny, nie uważacie, że odbiegłyście nieco od tematu wątku i rozproszycie myślowo Autorkę, jak przyjdzie poczytać? tongue

84

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
santapietruszka napisał/a:
enlikkufri napisał/a:

Autorko, nie pisz smsa- zadzwoń. Jeśłi nie odbierze, napisz smsa że czekasz na telefon zwrotny bo chcesz mu coś ważnego powiedzieć. Wtedy zaproponuj spotkanie. Jeśli nie oddzwoni - skasuj numer.

Też dobry pomysł. Pewnie lepszy, bo ze strony męskiej. Ja się uparłam na smsa, bo nie lubię dzwonić, za dużo mam zamieszania w domu, żeby móc rozmawiać spokojnie smile

Dziewczyny, nie uważacie, że odbiegłyście nieco od tematu wątku i rozproszycie myślowo Autorkę, jak przyjdzie poczytać? tongue

A ja jednak bym chyba napisała sms'a.
Sms jest bezpieczniejszy.
Będzie chciał to sam zadzwoni, albo Autorka po pozytywnym, zwrotnym sms'ie może zadzwonić.

85

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Hmmm autorka miała dziś jakiś egzamin więc pewnie się uczyła pilnie big_smile A może już się odezwał i nie dowiemy się co było dalej big_smile

86 Ostatnio edytowany przez Franc (2016-06-22 23:02:02)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Mylicie pojęcia niektórzy. Desperat to będzie się łapał pierwszej lepszej kobiety a nie jak w przypadku Zyfiki walczył. Co najważniejsze facet musi patrzeć jak kobieta się zachowuje a nie słuchać co do niego mówi. Jak ktoś jest kumaty to wychwyci czy będzie z tej mąki chleb czy nie będzie. Skoro Zyfika dawała jakieś sygnały to widocznie jej obecny facet je wychwycił i nie odpuszczał smile

87

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Ojej, widzę, że mój wątek wywołał spore poruszenie big_smile Przebrnęłam przez całą Waszą rozmowę smile

Dziękuję Wam Wszystkim za rady, podsunęliście mi różne rozwiązania, dużo mi to pomogło i już miałam zadecydować, a nagle sprawa"poszła do przodu" sama, bo dostałam od niego smsa dosłownie przed chwilą smile No i piszę Wam o co chodziło- myślał, że zraził mnie do siebie tym zajściem i nie wiedział jak się odezwać, jak zacząć. Powiedział, że było mu po tym głupio tongue Czyli wyszło tak, jak niektórzy tutaj sugerowali.

Oj tam zaraz z tą ręką, widocznie źle się wyraziłam, nie miałam na myśli tego, że zauroczyłam się nim, bo mnie złapał za rękę big_smile Możliwe, że byłam pod wpływem emocji i nie napisałam tego tak, jak miało to wyglądać.

zyfika- bardzo dziękuję za miłe słowa, no i jest dokładnie tak jak piszesz- jeśli chodzi o mnie big_smile
P.S tak, uczyłam się do egzaminu big_smile

88 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-06-22 23:13:52)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Farasha napisał/a:

Ojej, widzę, że mój wątek wywołał spore poruszenie big_smile Przebrnęłam przez całą Waszą rozmowę smile

Dziękuję Wam Wszystkim za rady, podsunęliście mi różne rozwiązania, dużo mi to pomogło i już miałam zadecydować, a nagle sprawa"poszła do przodu" sama, bo dostałam od niego smsa dosłownie przed chwilą smile No i piszę Wam o co chodziło- myślał, że zraził mnie do siebie tym zajściem i nie wiedział jak się odezwać, jak zacząć. Powiedział, że było mu po tym głupio tongue Czyli wyszło tak, jak niektórzy tutaj sugerowali.

Oj tam zaraz z tą ręką, widocznie źle się wyraziłam, nie miałam na myśli tego, że zauroczyłam się nim, bo mnie złapał za rękę big_smile Możliwe, że byłam pod wpływem emocji i nie napisałam tego tak, jak miało to wyglądać.

zyfika- bardzo dziękuję za miłe słowa, no i jest dokładnie tak jak piszesz- jeśli chodzi o mnie big_smile
P.S tak, uczyłam się do egzaminu big_smile

Ha! No i super big_smile Tak czułam, że się sam odezwie wink No i teraz wychodzi na to, że to może być fajny, wrażliwy facet z klasą i charakterem więc życzę powodzenia. ;-) I uwaga, co ważne  - zależy mu na Tobie big_smile

89

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

No i super big_smile a nam zostały rozkminy nad wyższością smsa od telefonu big_smile to teraz już, droga Autorko, sprawa w Twoich rękach, tylko egzaminów nie zawal z wrażenia wink


Franc napisał/a:

Mylicie pojęcia niektórzy. Desperat to będzie się łapał pierwszej lepszej kobiety a nie jak w przypadku Zyfiki walczył. Co najważniejsze facet musi patrzeć jak kobieta się zachowuje a nie słuchać co do niego mówi. Jak ktoś jest kumaty to wychwyci czy będzie z tej mąki chleb czy nie będzie. Skoro Zyfika dawała jakieś sygnały to widocznie jej obecny facet je wychwycił i nie odpuszczał smile

Ale wcześniej nie napisała tego wyraźnie, tylko tak zakręciła, że wyglądał na desperata tongue

90

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Franc napisał/a:

Mylicie pojęcia niektórzy. Desperat to będzie się łapał pierwszej lepszej kobiety a nie jak w przypadku Zyfiki walczył. Co najważniejsze facet musi patrzeć jak kobieta się zachowuje a nie słuchać co do niego mówi. Jak ktoś jest kumaty to wychwyci czy będzie z tej mąki chleb czy nie będzie. Skoro Zyfika dawała jakieś sygnały to widocznie jej obecny facet je wychwycił i nie odpuszczał smile

To może poczytaj jeszcze raz co pisała Zyfika na początku, ok?

O sygnałach napisała, jak ja podsumowałam tego Faceta.
A podsumowałam po tym co pisała Zyfika , chociaż pytałam to nie raczyła mi odpowiedzieć na pytanie, bo niby jestem niegrzeczna czy coś w tym rodzaju.

91

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Krejzolka dajże już spokój big_smile Nie odpowiadałam bo to nie był temat o mnie big_smile To nie ma już żadnego znaczenia. Radujmy się, że napisał wink

92 Ostatnio edytowany przez Paweło (2016-06-25 00:38:32)

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
Kłamca napisał/a:
zyfika napisał/a:
Kłamca napisał/a:

Nieistniejący Boże, chroń mężczyzn przed takimi kobietami.

Takie kobiety jak ja nie są zainteresowane ani Tobą ani nieistniejącym Bogiem więc nic Tobie nie grozi z mojej strony tym bardziej, że brakuje logiki w tym co piszesz ponieważ ja nie zabiegam o facetów więc nawet bym się Tobą nie zainteresowała:D

Nieistniejący Boże zapłać.
smile
Rozumiem, że nie jesteś przyzwyczajona do takich rzeczy, ale żeby mi dogryźć postarać się jednak musisz.
Umysł gimnazjalistki zamknięty w ciele 30 - latki.

Nie ateistów kłamco. Przy okazji obraziłeś kobietę rękawiczką w twarz big_smile

93

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Cześć Farasha, widzę że problem się rozwiązał ale mam jedno pytanie.
U Was dziewczyny pierwsze całują chłopaków? Co to za kraina jeśli można spytać??

94

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Zyfika, chyba lubimy podobnych facetów wink Zdobywcy zawsze cieszyli się powodzeniem, ale dzisiaj tacy są już chyba na wymarciu. Facet to ma być facet a nie jakiś cienki bolek, który wymięka albo kładzie laskę i szuka innej panny, bo może będzie łatwiej. A że dzisiaj łatwych panien w bród to i nie dziwota, że starać się zbytnio nie muszą bo skoro tego kwiata to pół świata... po co się wysilać? Tylko, że z drugiej strony...co się łatwo nabywa, szybko powszednieje. Taka już natura ludzka smile

95

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...

Z tego co przeczytałam, to nie rozumiem o co mu chodzi. Nie chciałaś się pocałować ale to już chyba nie powód żeby się nie odzywać. Napisz do niego zobacz jak będzie pisał, jeśli nie.odpisze, poczekaj. Jeśli naprawdę będziesz się martwić, napisz co Ci leży na sercu. Jesteście razem tak? Więc możecie mówić otwarcie o problemach. Nie martw się tak, bo nic złego nie zrobiłaś.  Masz lekcje na następny raz i tyle. Głowa do góry!!

96

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
magda.c.2 napisał/a:

Z tego co przeczytałam, to nie rozumiem o co mu chodzi. Nie chciałaś się pocałować ale to już chyba nie powód żeby się nie odzywać. Napisz do niego zobacz jak będzie pisał, jeśli nie.odpisze, poczekaj. Jeśli naprawdę będziesz się martwić, napisz co Ci leży na sercu. Jesteście razem tak? Więc możecie mówić otwarcie o problemach. Nie martw się tak, bo nic złego nie zrobiłaś.  Masz lekcje na następny raz i tyle. Głowa do góry!!

Taka prośba, przed napisaniem posta warto poczytać wszystkie posty autora danego wątku.

P.S. Do Autorki odezwał się już ten Chłopak.

97

Odp: Niezręczna sytuacja po randce...
adiaphora napisał/a:

Zyfika, chyba lubimy podobnych facetów wink Zdobywcy zawsze cieszyli się powodzeniem, ale dzisiaj tacy są już chyba na wymarciu. Facet to ma być facet a nie jakiś cienki bolek, który wymięka albo kładzie laskę i szuka innej panny, bo może będzie łatwiej. A że dzisiaj łatwych panien w bród to i nie dziwota, że starać się zbytnio nie muszą bo skoro tego kwiata to pół świata... po co się wysilać? Tylko, że z drugiej strony...co się łatwo nabywa, szybko powszednieje. Taka już natura ludzka smile

Otóż to! I dlatego pomimo tam różnych wad moich eks, generalnie złego słowa o nich nie powiem bo każdy z nich miał charakter i za to ich szanuję big_smile I żadnego cienkim bolkiem nie nazwę big_smile

Posty [ 66 do 97 z 97 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niezręczna sytuacja po randce...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026