netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nowe partnerki i dzieci z poprzedniego związku

70 odpowiedzi11 038 wyświetleńzałożony przez margerita888, 30.03.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nowe partnerki i dzieci z poprzedniego związku

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 71 z 71 ]

66

Odp: Nowe partnerki i dzieci z poprzedniego związku

Araquelle, Olinka ma akurat dorosłego syna. Z tego co wiem - bardzo mądrze wychowanego smile

Piszesz o jakiś ekstremalnych rozwiązaniach, a tu, jak wszędzie, potrzeba zwyczajnej równowagi. Opisywany pan mógłby wychowywać dzieci wg dowolnych standardów gdyby zdecydował sie na samotne życie. Ale on postanowił sobie do tegoż życia wprowadzić kobietę. I z tym połączeniem sobie ewidentnie nie radzi (zakłądając, że w ogóle chce to łączyć). No więc jeśli ktoś decyduje się na zmiany w pewnym obszarze życia to musi wprowadzić tez zmiany w innych, powiązanych. To nieuniknione. Jak niby wprowadzic nowego członka rodziny bez zmian?
Zmiany nie muszą (i nie powinny) być gwałtowne. Ale oni się znają już rok, więc na podjęcie jakis kroków był czas. Tu chyba jedynym krokiem było to, że on w ogóle pokazał ją dzieciom...

Nie bardzo umiem sobie wyobrazić jakąkolwiek kobietę, która zdecydowałaby się na związek z facetem, który jest marionetką w rękach dzieci.

Autorko, a jak wygląda sprawa z Twoim dzieckiem? Czy Twój partner je poznał?

67

Odp: Nowe partnerki i dzieci z poprzedniego związku
vinnga napisał/a:

Araquelle, Olinka ma akurat dorosłego syna. Z tego co wiem - bardzo mądrze wychowanego smile

Piszesz o jakiś ekstremalnych rozwiązaniach, a tu, jak wszędzie, potrzeba zwyczajnej równowagi. Opisywany pan mógłby wychowywać dzieci wg dowolnych standardów gdyby zdecydował sie na samotne życie. Ale on postanowił sobie do tegoż życia wprowadzić kobietę. I z tym połączeniem sobie ewidentnie nie radzi (zakłądając, że w ogóle chce to łączyć). No więc jeśli ktoś decyduje się na zmiany w pewnym obszarze życia to musi wprowadzić tez zmiany w innych, powiązanych. To nieuniknione. Jak niby wprowadzic nowego członka rodziny bez zmian?
Zmiany nie muszą (i nie powinny) być gwałtowne. Ale oni się znają już rok, więc na podjęcie jakis kroków był czas. Tu chyba jedynym krokiem było to, że on w ogóle pokazał ją dzieciom...

Nie bardzo umiem sobie wyobrazić jakąkolwiek kobietę, która zdecydowałaby się na związek z facetem, który jest marionetką w rękach dzieci.

Autorko, a jak wygląda sprawa z Twoim dzieckiem? Czy Twój partner je poznał?

Nie rozumiemy się. To nie pan sobie nie radzi z wprowadzeniem kobiety do swojego życia (no chyba, ze to jest jego post i chłop prosi o radę, może nie zauważyłam) tylko autorka!!!! On jest zadowolony, jemu tak pasuje. On ma życie rodzinne takie jakie chce, ma babkę do seksu i wyjazdy z rodziną na wakacje. JEMU TAK PASUJE. To ona ma problem. A rady wciąż są dla pana, jak to on ma zmienić swoje życia aby autorka była zadowolona. Może zejdźcie z gościa, jak tu się zaloguje i poprosi o rady to mu je napiszecie. Jej doradzajcie.

68

Odp: Nowe partnerki i dzieci z poprzedniego związku

margerita888, wydaje mi się, że nieco pokpiłaś sprawę, gdy dowiedziałaś się o ich wspólnym rodzinnym wyjeździe na wakacje. Mogłaś przynajmniej nie ukrywać zawodu, jakoś skomentować pominięcie Ciebie i oddalić się nieco.
Po jego reakcji wiedziałabyś przynajmniej jak bardzo zależy mu na Tobie. W końcu nie żądałabyś, żeby odstawił dzieci, a jedynie żeby potraktował Cię jak partnerkę.
Nie zrobiłaś tego, bo jak ktoś tu wcześniej zasugerował, boisz się, że on po prostu Ci podziękuje.

69 Ostatnio edytowany przez edziak (2016-04-01 10:37:03)

Odp: Nowe partnerki i dzieci z poprzedniego związku
margerita888 napisał/a:

Czuję się źle z tą myślą, mam wrażenie że wszystko co najlepsze jest dla jego dzieci, dla mnie spływają jedynie jakieś ochłapy. Gdy gdzieś razem idziemy wspólnie z jego synem, nigdy nie pyta się mnie gdzie miałabym ochotę pójść, zawsze wybiera jego syn, po czym i tak jest nie zadowolony i ciągle marudzi.

Naprawdę myślę, że trochę co niektóre wypowiadające się ponosi...
Wiemy tak naprawdę tyle co nic a ferujecie wyroki na prawo i lewo.

Jest ojciec z dziećmi, ok. Ale..nie wiecie jak wyglądało ich rozstanie z matką, jak to dzieciaki przeżyły, a wygląda to tak, że matka nie pomaga praktycznie wcale, jest jej rodzina do której dzieci nie chcą chodzić, co wcale w tej sytuacji takie dziwne nie jest.
Autorka nie wspomniała, że jest ktokolwiek z jego rodziny kto mógłby pomóc, a opiekunka też kosztuje i nie każdego na to stać nawet na godziny (koszt ok. 20 zł za godzinę opieki). Nie wiemy więc czy ich na to stać, tak zwyczajnie. Powraca więc pytanie co on z tymi dziećmi może zrobić??!! Zadawane już zresztą wcześniej.
Rzuciłyście się na to, że mały zasypia późno, a sama Autorka stwierdziła, że to okazjonalne więc też nie wiemy jak to wygląda normalnie.
Widocznie małemu przydałaby się pomoc, skoro boi się zasypiać bez ojca, musi mieć to przecież jakieś podłoże.

To w dalszym ciągu nadal dziecko. A z drugiej strony jest dorosła kobieta.
Nad takimi relacjami trzeba się napracować, by zdobyć zaufanie dziecka zwłaszcza w już w takim wieku i po przejściach.
Jeśli chłopak wyczuwa jej niechęć to i zrobi wszystko, żeby ojca odciągać bo się boi że i jego straci.
Nie wiemy jak ona się zachowuje w stosunku do niego, jakie ma relacje itd.
Wiemy natomiast że wiedziała w jaki związek wchodzi i jeśli jej taki układ nie pasuje to zawsze może zwyczajnie odejść i szukać szczęścia przy kimś innym, czyż nie?

70

Odp: Nowe partnerki i dzieci z poprzedniego związku
Araquelle napisał/a:

Uwielbiam takie pouczanki. Idealna Olinka - matka ma zapewne wszystko ułożone jak w książce o idealnym życiu. Dzieciątka uczą się na samych piątkach, chodzą codziennie spać o 20, nie przeklinają nigdy, pomagają nosić ciężkie torby starszym a na kompie siedzą raz w tygodniu przez dwie godziny. I będzie teraz dawała rady jak to nagle pan ma zmienić swoje życie bo robi be. A wprowadzanie ma być mądre i stopniowe. Większych komunałów nie było?

Daruj sobie tę ironię. Nie uważam się za matkę idealną, też popełniłam trochę błędów wychowawczych. Dały o sobie znać mniej więcej wtedy, gdy mój syn był w wieku chłopca, o którym piszemy, za to w porę udało mi się je wychwycić i naprawić. Udało mi się właśnie dlatego, że nie dokonywałam na dziecięcej psychice gwałtu, a robiłam to stopniowo, bez nacisków, tłumacząc, stawiając wyraźne granice. Dlatego wiem, że jak najbardziej jest to możliwe, nawet jeśli trąci komunałem.

Autorka sama wspomniała, że do jej partnera dotarło już, że dał sobie wejść na głowę. Jeśli tak, to znaczy, że ta sytuacja i jemu ciąży. Brak dyscypliny nie jest dobry dla nikogo, dla dzieci także. Wbrew pozorom właśnie po tak traumatycznych przejściach, jak na przykład rozwód rodziców, ważne jest poczucie bezpieczeństwa, ale to poczucie nie tworzy się poprzez ślepą, nadopiekuńczą miłość i pozwalanie na wszystko.
Mam zresztą w rodzinie taką osobę, dorosłego dziś kuzyna, który jest ofiarą takiej "miłości". Matka w ten sposób usiłowała mu wynagrodzić wszelkie krzywdy, jakich doznał. Kiedy sobie o nim przypomnę, to od razu tracę wszelkie skrupuły zabraniając czegoś czy nakazując własnemu synowi.

I to, że ktoś ostatecznie "wychodzi na ludzi" nie przekonuje mnie, bo ten proces jest długi, często trudny, zresztą jak cały proces dorastania i dojrzewania, można go, i warto, młodemu człowiekowi zwyczajnie ułatwić.

71

Odp: Nowe partnerki i dzieci z poprzedniego związku

Myślę, że takie związki osób po przejściach i z dziećmi (jakoś to trzeba określić) często (jeśli nie zazwyczaj) są skomplikowane i trudne. Nie warto jednak brnąć w takie relacje na siłę. Bo to przecież "nic trudnego", ale "DLA CHCĄCEGO" smile

Posty [ 66 do 71 z 71 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nowe partnerki i dzieci z poprzedniego związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026