netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

98 odpowiedzi11 201 wyświetleńzałożony przez BólIŁzy, 17.03.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 99 z 99 ]

66

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Chcesz zrobić ankietę na usprawiedliwienie tego co zamierzasz zrobić?

Aż tak jesteś sterowany z zewnątrz, że nawet samodzielnie nie potrafisz podjąć decyzji tylko musisz mieć poparcie tłumu?

67

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
lilianna90 napisał/a:

Ale jak mąż się przyzna to też odbiera jej prawo- bo może nie chciała wiedzieć. Ludzie co wy w ogóle wygadujecie. Co zrobi? Albo zostanie z mężem i będzie odbudowywać małżeństwo, albo zażąda rozwodu z orzeczeniem o winie i będzie miała zasądzone alimenty. O to co zrobi. No nie zasłużyły zgadzam się, dlatego na tapetę małżonek i dlaczego zgotował im taki los! I przepraszam bardzo w wieku 40lat nie można sobie ułożyć życia przy boku kogoś innego? Po ślubie człowiek nabywa jakieś prawo do okłamywania i zdradzania, ochronki że małżonek się nie dowie dla własnego dobra? Może ankieta tylko i wyłącznie wśród osób, które przez to przeszły (zaznaczam PRZESZŁY OSOBIŚCIE):
- wolałeś/aś wiedzieć czy nie o zdradzie współmałżonka?


Ja zakładam Lilianna90, że Ty masz po 40, 3 dzieci i przeszłaś jedną z dwóch opcji, która tu opisujesz jako jedyne wyjścia z sytuacji....

68

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Nie byłabym pewna, czy ona jest aż tak bardzo nieświadoma. Jeśli to już któryś raz z rzędu...

69 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-03-18 11:48:25)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
Iceni napisał/a:

Przeciez tu nie chodzi o prawde, tylko o zemste. Jakim prawem tamta kobieta zyje w szczesliwej nieswiadomosci kiedy zycie autora sie posypalo?  To takie niesprawiedliwe!  Niech i ona cierpi!

no wlasnie. Caly czas o tym pisze...

edit: ankieta...slowo daje, jak w przedszkolu...

70

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
cb napisał/a:

Nie byłabym pewna, czy ona jest aż tak bardzo nieświadoma. Jeśli to już któryś raz z rzędu...


No i to jest sedno sprawy.

71 Ostatnio edytowany przez After (2016-03-18 11:56:14)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

A odwagę aby spojrzeć Tobie w oczy miała?
Ponawiam temat :
Postawiłeś warunki? . Bądź w tym konsekwentnym..!

Co do przeczolgania... 
Przecież ona tak zrobiła...
Z Tobą ...
Naprawdę to jest jedyna droga aby ustrzec się przed powtórką..
Choć oczywiście nie można przesadzić... I nie może to trwać w nieskończoność...
Jednak nie masz już żadnej gwarancji, że nie pojawi się kolejny, któremu ulegnie...
Z tego sobie mam nadzieję, że zdajesz sprawę..
Bo już wiesz, że może to zrobić..

To ma być dla niej takie swoiste katharsis, aby w jej mózgownicy odpowiednio się poprzestawiało
Znasz zapewne to powiedzenie :
Miękkie serce, twarda dupa...?

Widzisz,
Ze zdrajcami tak to już jest, że to tchórze..
Szanują silnych. I mają respekt wyłącznie wobec nich..
A zawsze brak konsekwencji i stanowczości w ich oczach jest  oznaką słabości.. .
Z nimi się nie negocjuje. Stawia się ultimatum i je bezlitośnie egzekwuje..
Bądź zawsze w tym co mówisz i robisz konsekwentnym..

Julia,
Zdradzony /a ma prawo bronić się na wszystkie sposoby..
A kara musi być..
Zmartwię Cię...
Gościowi  trzęsie się  dupa nie z powodu żony... Bo cosik mi się wydaje, że on ma znacznie więcej do stracenia..

72

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
JuliaKaa napisał/a:
lilianna90 napisał/a:

Ale jak mąż się przyzna to też odbiera jej prawo- bo może nie chciała wiedzieć. Ludzie co wy w ogóle wygadujecie. Co zrobi? Albo zostanie z mężem i będzie odbudowywać małżeństwo, albo zażąda rozwodu z orzeczeniem o winie i będzie miała zasądzone alimenty. O to co zrobi. No nie zasłużyły zgadzam się, dlatego na tapetę małżonek i dlaczego zgotował im taki los! I przepraszam bardzo w wieku 40lat nie można sobie ułożyć życia przy boku kogoś innego? Po ślubie człowiek nabywa jakieś prawo do okłamywania i zdradzania, ochronki że małżonek się nie dowie dla własnego dobra? Może ankieta tylko i wyłącznie wśród osób, które przez to przeszły (zaznaczam PRZESZŁY OSOBIŚCIE):
- wolałeś/aś wiedzieć czy nie o zdradzie współmałżonka?


Ja zakładam Lilianna90, że Ty masz po 40, 3 dzieci i przeszłaś jedną z dwóch opcji, która tu opisujesz jako jedyne wyjścia z sytuacji....

Jeżeli to nie była ironia to niestety zupełnie nie trafiłaś:) I powody dla których autor chce poinformować żonę kochanka mają dla mnie znikome znaczenie. Czy mu będzie lepiej czy nie też mnie nie interesuje. Ja bym chciała wiedzieć, i tak jak ktoś już tu wspomniał ten gościu za jakiś czas zrobi to samo, może nawet w końcu odejdzie do kochanki a żonka zostanie z ręką w kiblu. Ale w końcu to też nie sprawa autora. Ale co tam lepiej codziennie kłaść się koło swojego rycerza, cudownego ojca, prawdziwej głowy rodziny i zasypiać w jego objęciach. A to, że robi skoki w bok... po co mi to wiedzieć! Tylko jak przyniesie jakieś choróbsko po kolejnym romansie do domu to zastrzegę pani ginekolog żeby mnie o tym nie informowała bo mam prawo nie chcieć wiedzieć!

73

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
lilianna90 napisał/a:
JuliaKaa napisał/a:
lilianna90 napisał/a:

Ale jak mąż się przyzna to też odbiera jej prawo- bo może nie chciała wiedzieć. Ludzie co wy w ogóle wygadujecie. Co zrobi? Albo zostanie z mężem i będzie odbudowywać małżeństwo, albo zażąda rozwodu z orzeczeniem o winie i będzie miała zasądzone alimenty. O to co zrobi. No nie zasłużyły zgadzam się, dlatego na tapetę małżonek i dlaczego zgotował im taki los! I przepraszam bardzo w wieku 40lat nie można sobie ułożyć życia przy boku kogoś innego? Po ślubie człowiek nabywa jakieś prawo do okłamywania i zdradzania, ochronki że małżonek się nie dowie dla własnego dobra? Może ankieta tylko i wyłącznie wśród osób, które przez to przeszły (zaznaczam PRZESZŁY OSOBIŚCIE):
- wolałeś/aś wiedzieć czy nie o zdradzie współmałżonka?


Ja zakładam Lilianna90, że Ty masz po 40, 3 dzieci i przeszłaś jedną z dwóch opcji, która tu opisujesz jako jedyne wyjścia z sytuacji....

Jeżeli to nie była ironia to niestety zupełnie nie trafiłaś:) I powody dla których autor chce poinformować żonę kochanka mają dla mnie znikome znaczenie. Czy mu będzie lepiej czy nie też mnie nie interesuje. Ja bym chciała wiedzieć, i tak jak ktoś już tu wspomniał ten gościu za jakiś czas zrobi to samo, może nawet w końcu odejdzie do kochanki a żonka zostanie z ręką w kiblu. Ale w końcu to też nie sprawa autora. Ale co tam lepiej codziennie kłaść się koło swojego rycerza, cudownego ojca, prawdziwej głowy rodziny i zasypiać w jego objęciach. A to, że robi skoki w bok... po co mi to wiedzieć! Tylko jak przyniesie jakieś choróbsko po kolejnym romansie do domu to zastrzegę pani ginekolog żeby mnie o tym nie informowała bo mam prawo nie chcieć wiedzieć!


chyba niewiele jeszcze wiesz o życiu czy związku jeśli myślisz, że można kłaść się koło swojego rycerza i nie wiedzieć... i to jest właśnie to co czytam między Twoimi słowami

74 Ostatnio edytowany przez BólIŁzy (2016-03-18 12:07:32)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
JuliaKaa napisał/a:

Chcesz zrobić ankietę na usprawiedliwienie tego co zamierzasz zrobić?

Aż tak jesteś sterowany z zewnątrz, że nawet samodzielnie nie potrafisz podjąć decyzji tylko musisz mieć poparcie tłumu?

Decyzja co zrobić i tak pozostaje moja. Chciałem poznać obiektywne zdanie kobiet co sądzą o wiedzy bądź niewiedzy, ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

I przypominam, ja nie chce zniszczyć życia tej kobiety i ich dzieci (znam ich  trochę). Uważam że to kochankowie zniszczyli życie swoim rodzinom.  Chciałem tylko prosić o postawienie się w sytuacji tej kobiety i opinie co było by wg. Was lepsze.

Chęć zemsty na kochanku mojej żony uważam za normalny, poza tym mogę mścić się na nim pomijając informowanie jego żony.

75 Ostatnio edytowany przez Iceni (2016-03-18 12:06:01)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Na mezu i tak sie nie zemscisz,  a na tym ci chyba najbardziej zalezy.

Zonie moze i mialbys prawo/obowiazek powiedziec gdybys nie byl w to osobiscie zaangazowany.

76

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
After napisał/a:

A odwagę aby spojrzeć Tobie w oczy miała?
Ponawiam temat :
Postawiłeś warunki? . Bądź w tym konsekwentnym..!

Co do przeczolgania... 
Przecież ona tak zrobiła...
Z Tobą ...
Naprawdę to jest jedyna droga aby ustrzec się przed powtórką..
Choć oczywiście nie można przesadzić... I nie może to trwać w nieskończoność...
Jednak nie masz już żadnej gwarancji, że nie pojawi się kolejny, któremu ulegnie...
Z tego sobie mam nadzieję, że zdajesz sprawę..
Bo już wiesz, że może to zrobić..

To ma być dla niej takie swoiste katharsis, aby w jej mózgownicy odpowiednio się poprzestawiało
Znasz zapewne to powiedzenie :
Miękkie serce, twarda dupa...?

Widzisz,
Ze zdrajcami tak to już jest, że to tchórze..
Szanują silnych. I mają respekt wyłącznie wobec nich..
A zawsze brak konsekwencji i stanowczości w ich oczach jest  oznaką słabości.. .
Z nimi się nie negocjuje. Stawia się ultimatum i je bezlitośnie egzekwuje..
Bądź zawsze w tym co mówisz i robisz konsekwentnym..

Julia,
Zdradzony /a ma prawo bronić się na wszystkie sposoby..
A kara musi być..
Zmartwię Cię...
Gościowi  trzęsie się  dupa nie z powodu żony... Bo cosik mi się wydaje, że on ma znacznie więcej do stracenia..


After....

Pogarda jest oznaką słabości.... także Twojej

77

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
JuliaKaa napisał/a:
lilianna90 napisał/a:
JuliaKaa napisał/a:

Ja zakładam Lilianna90, że Ty masz po 40, 3 dzieci i przeszłaś jedną z dwóch opcji, która tu opisujesz jako jedyne wyjścia z sytuacji....

Jeżeli to nie była ironia to niestety zupełnie nie trafiłaś:) I powody dla których autor chce poinformować żonę kochanka mają dla mnie znikome znaczenie. Czy mu będzie lepiej czy nie też mnie nie interesuje. Ja bym chciała wiedzieć, i tak jak ktoś już tu wspomniał ten gościu za jakiś czas zrobi to samo, może nawet w końcu odejdzie do kochanki a żonka zostanie z ręką w kiblu. Ale w końcu to też nie sprawa autora. Ale co tam lepiej codziennie kłaść się koło swojego rycerza, cudownego ojca, prawdziwej głowy rodziny i zasypiać w jego objęciach. A to, że robi skoki w bok... po co mi to wiedzieć! Tylko jak przyniesie jakieś choróbsko po kolejnym romansie do domu to zastrzegę pani ginekolog żeby mnie o tym nie informowała bo mam prawo nie chcieć wiedzieć!


chyba niewiele jeszcze wiesz o życiu czy związku jeśli myślisz, że można kłaść się koło swojego rycerza i nie wiedzieć... i to jest właśnie to co czytam między Twoimi słowami

To skoro jesteś tak doświadczona to oświeć mnie- zdradzał Cię mąż?
Jeżeli tak- to cieszysz się, że wiesz czy wolałabyś nie wiedzieć?
Jeżeli nie- to skąd osądy, że wiesz o życiu więcej od mnie?

78

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
lilianna90 napisał/a:

To skoro jesteś tak doświadczona to oświeć mnie- zdradzał Cię mąż?
Jeżeli tak- to cieszysz się, że wiesz czy wolałabyś nie wiedzieć?
Jeżeli nie- to skąd osądy, że wiesz o życiu więcej od mnie?


Pewnie Cię zawiodę Lilianno jeśli powiem, że nie czuję zupełnie potrzeby Cie oświecać

A doświadczenie łatwo wyczytać z treści postów ale pewnie nie dla każdego

79

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Mamy odmienne poglądy, ja nie mam pojęcia o Twoim doświadczeniu życiowym Ty o moim co nie podlega dyskusji, nie rozumiem za to personalnej ukrytej złośliwości w Twoim poście wynikającej z odmiennych opinii- i na tym zakończmy wymianę zdań między nami:)

Autorze widzisz ile ludzi tyle zdań- sam będziesz wiedział najlepiej co zrobić. Możesz zapytać zaufanej, ale obiektywnej osoby z Twojego otoczenia.

80

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Jasne że.po 40 można sobie ułożyć życie ale mając 3 dzieci nie jest to takie łatwe. Przepraszam ale.nie każdy mężczyZna pali się do bycia ojczymem. I co to da ze ta kobieta się rozwiedzie? To nie jest blahostka tylko potężna życiowa rewolucja...
taka wiedza praktcznie zawsze niszcZy ludzi. A ja wiem że są kobiety które nawet jeśli się domyslaja to nie chcą wiedzieć na pewno. I to że niektóre osoby tutaj się wypowiadające mówią że chcą.wiedzieć nie.musi oznaczać ze ta.kobieta też chce. Uważam że Autor się nie powinien wtrącać. Rozwali rodzinęi tyle
Nawet jeśli ten związek źle.funkcjonuje to niech niewierny maz się ogarnie i walczy Ale bez ingerencji osób z zewnątrz. Takie moje zdanie.

81

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Mówić, nie mówić? To tylko jeden z aspektów życia po zdradzie. Zaraz po punkcie zero przestawia się w łepetynie kompletnie. Z czasem docierasz do kolejnych detali łajdactwa, boli wciąż jak nigdy przedtem. Postanawiasz wybaczyć na przekór sobie, często z niepewności zmian, sławna wymówka -dla dzieci. Nawet gdy dotąd nie dopuszczałeś myśli o samej zdradzie i byłeś pewien, że nie wybaczysz. I spójrz co się dzieje. Żyjesz z kimś, kto jest zdolny do zdrady. Żyjesz w poczuciu niesprawiedliwości, niepewności co do partnerki, jej motywów, patrzysz wprost w beznadziejny pysk jej kochanka. Nawet się z Tobą nie liczą! Co z tym zrobisz? Chcesz usadzić dziada. Dla swojego podbudowania.
Skąd wiem? Mam tak samo. Nie buduj mżonek o sprawiedliwości, o pewności, o zemście i co tam jeszcze Ci się marzy. Możesz spokojnie zająć się sobą. Możesz na całego skorzystać z rad Aftera. Możesz spokojnie obić palantowi pysk jeszcze raz. I mimo że sam chciałbyś dowiedzieć się o zdradzie jako pierwszy, najlepiej sam w porę zareagować, to już się mleko wylało. Żony kochanka nie znasz. Nie możesz być pewien czy pomożesz kobiecie, czy zaszkodzisz. Konstrukcja psychiczna każdego jest inna. Sam nadal ze zdradą swojej żony nie radzisz sobie. Dlaczego tamta kobieta ma poradzić sobie z taką informacją. Gdyby romans nadal trwał, być może miałoby to sens.
Mam swojego gada, któremu często patrzę w tępy pysk. Adrenalina równie często krąży i niejedna głupota chodzi po łbie. Gość wręcz ucieka, a ja nie wiem czy się śmiać czy płakać. To też nie pierwsza zdrada tępaka. Przed rozmową z jego żoną powstrzymała mnie choroba jego kobiety. Bardzo poważna, ona niczego złego mi nie uczyniła, więc nie dołożę się do jej traumy. Wystarczy, że gość wie. Ma świadomość bycia skończoną mendą.

82 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-03-18 13:02:48)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
BólIŁzy napisał/a:
JuliaKaa napisał/a:

Chcesz zrobić ankietę na usprawiedliwienie tego co zamierzasz zrobić?

Aż tak jesteś sterowany z zewnątrz, że nawet samodzielnie nie potrafisz podjąć decyzji tylko musisz mieć poparcie tłumu?

Decyzja co zrobić i tak pozostaje moja. Chciałem poznać obiektywne zdanie kobiet co sądzą o wiedzy bądź niewiedzy, ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

I przypominam, ja nie chce zniszczyć życia tej kobiety i ich dzieci. Uważam że to kochankowie zniszczyli życie swoim rodzinom.  Chciałem tylko prosić o postawienie się w sytuacji tej kobiety i opinie co było by wg. Was lepsze.

Chęć zemsty na kochanku mojej żony uważam za normalny, poza tym mogę mścić się na nim pomijając informowanie jego żony.

ja zemste na kochankach uwazam za bezsensowna. Kochanek Twojej zony nie spuscil sie kominem i nie posiadl jej wbrew jej woli, czyniac jej krzywde. Za co chcesz sie na nim mscic? Plaskie i nielogiczne. Jak juz, to z dwojga zlego powinienes na swojej zonie. To ona slubowala Ci wiernosc i uczciwosc a nie jakis obcy facet. To ona zrobila Ci swinstwo, nie jej kochanek. To po pierwsze.
Po drugie. Nie chcesz zniszczyc xycia tej kobiety i ich dzieci, ale mozesz zniszczyc, mowiac jej prawde. Moze ona sie domysla, ale nie ma pewnosci i nie chce miec, bo wtedy postawilbys ja przed faktem dokonanym i musialaby zareagowac. Zapewniam Cie, ze jest wiele kobiet na tym swiecie, ktore nie traktuja zdrady jako konca swiata i choc to nie jest powod dla nich do radosci, to niekoniecznie chca byc informowane o tym fakcie. Zdrady przytrafiaja sie ludziom czrsciej, niz wam sie wydaje.  Miliony osob zyje w nieswiadomosci i sa szczesliwe. Te, ktore wychodza na jaw to wierzcholek gory lodowej. Problem zdrady, ktora wyszla na jaw rozwiazuje sie z partnerem a nie z jego kochanka/iem.
Rozmawiacie o przyczynach, powodach, wybaczacie i zyjecie dalej, albo sie rozstajecie, jesli nie miesci wam sie w glowie, ze wasz  partner przespal sie z kims i zycie sie dla was skonczylo z tego powodu.
Po trzecie. Smiesza mnie rady typu kara. Karac to mozna dziecko a nie zone/meza, ktory jest doroslym i swiadomym czlowiekiem.
Takie podejscie swiadczy o niedojrzalosci i niezrozumieniu tego, czym jest zwiazek. Jesli zdradzila Cie zona, to nie bez powodu. Gdy w zwiazku sie uklada, ludzie sie rozumieja i potrafia ze soba rozmawiac, rozwiazuja swoje problemy na biezaco, nie ma miedxy nimi nudy,  zaspokajaja wzajemnie swoje  potrzeby emocjonalne i fizyczne...to nie maja powodu ani potrzeby szukac u innych atrakcji, nie liczac klinicznych przypadkow osobowosciowych.
Tak wiec zdrada to problem zlozony. Kochanek nie jest odpowiedzialny za zdrade Twojej zony. Nie jest przyczyna ani powodem. Jest odpowiedzia. Ale Ty i Tobie podobni, uwiklani w proste schematy myslowe, nie mozecie tego zrozumiec. Jedyne, co wami kieruje, to niskie instynkty. I to zranione ego - jak on/ona mogl MI to zrobic.
Zalezy Tobie i zonie na waszym zwiazku? To go naprawcie. Nie zalezy, to idzcie swoja droga, bez demolowania zycia sobie i innym.
Karanie kogos, okazywanie mu pogardy,  sily, jakies ultimatum, bezlitosne egzekwowanie czegokolwiek... Mamma mia! Takie rady to moze pomocne sa na wojnie. Jesli chcesz walczyc ze swoja zona to badz zolnierzem. Jesli nie, to badz mezczyzna. Zapytaj siebie czego chcesz, zapytaj zony, czego chce. I jesli wasze oczekiwania maja wspolny mianownik to tworzcie wspolna przyszlosc na zasadzie dobrowolnosci, a nie pod pregierzem.

83

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
JuliaKaa napisał/a:
After napisał/a:

A od
.... ..


After....

Pogarda jest oznaką słabości.... także Twojej

Gdzie Ty znalazłaś zdanie o pogardzie? Pogarda oznacza wyłącznie to,  że lekceważy się przeciwnika.
Nigdy jednak nnie oznacza słabości.
Tylko bowiem pewni swojej siły, rzeczywiście ją mający,  mogą sobie sobie na to pozwolić..
Jakoś tak w życiu moja droga jest, że także kobiety szanują i liczą się wyłącznie z silnymi, stanowczymi i zdecydowanymi..I to jest kryterium wyboru partnera..
Słabi dostają zawsze po dupie, w tym i piękne poroze w prezencie,
Silnym i tym, których szanują boją się tego zrobić.
Naprawdę rzadko kiedy znajdzie się taka odważna, która mając świadomość tego, że w przypadku zdrady zostanie wybudowana, jednak zdradzi


Jest zbrodnia, musi być i kara.
Poczucie bezkarności zawsze rozzuchwala..

84

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
adiaphora napisał/a:
BólIŁzy napisał/a:
JuliaKaa napisał/a:

Chcesz zrobić ankietę na usprawiedliwienie tego co zamierzasz zrobić?

Aż tak jesteś sterowany z zewnątrz, że nawet samodzielnie nie potrafisz podjąć decyzji tylko musisz mieć poparcie tłumu?

Decyzja co zrobić i tak pozostaje moja. Chciałem poznać obiektywne zdanie kobiet co sądzą o wiedzy bądź niewiedzy, ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

I przypominam, ja nie chce zniszczyć życia tej kobiety i ich dzieci. Uważam że to kochankowie zniszczyli życie swoim rodzinom.  Chciałem tylko prosić o postawienie się w sytuacji tej kobiety i opinie co było by wg. Was lepsze.

Chęć zemsty na kochanku mojej żony uważam za normalny, poza tym mogę mścić się na nim pomijając informowanie jego żony.

ja zemste na kochankach uwazam za bezsensowna. Kochanek Twojej zony nie spuscil sie kominem i nie posiadl jej wbrew jej woli, czyniac jej krzywde. Za co chcesz sie na nim mscic? Plaskie i nielogiczne. Jak juz, to z dwojga zlego powinienes na swojej zonie. To ona slubowala Ci wiernosc i uczciwosc a nie jakis obcy facet. To ona zrobila Ci swinstwo, nie jej kochanek. To po pierwsze.
Po drugie. Nie chcesz zniszczyc xycia tej kobiety i ich dzieci, ale mozesz zniszczyc, mowiac jej prawde. Moze ona sie domysla, ale nie ma pewnosci i nie chce miec, bo wtedy postawilbys ja przed faktem dokonanym i musialaby zareagowac. Zapewniam Cie, ze jest wiele kobiet na tym swiecie, ktore nie traktuja zdrady jako konca swiata i choc to nie jest powod dla nich do radosci, to niekoniecznie chca byc informowane o tym fakcie. Zdrady przytrafiaja sie ludziom czrsciej, niz wam sie wydaje.  Miliony osob zyje w nieswiadomosci i sa szczesliwe. Te, ktore wychodza na jaw to wierzcholek gory lodowej. Problem zdrady, ktora wyszla na jaw rozwiazuje sie z partnerem a nie z jego kochanka/iem.
Rozmawiacie o przyczynach, powodach, wybaczacie i zyjecie dalej, albo sie rozstajecie, jesli nie miesci wam sie w glowie, ze wasz  partner przespal sie z kims i zycie sie dla was skonczylo z tego powodu.
Po trzecie. Smiesza mnie rady typu kara. Karac to mozna dziecko a nie zone/meza, ktory jest doroslym i swiadomym czlowiekiem.
Takie podejscie swiadczy o niedojrzalosci i niezrozumieniu tego, czym jest zwiazek. Jesli zdradzila Cie zona, to nie bez powodu. Gdy w zwiazku sie uklada, ludzie sie rozumieja i potrafia ze soba rozmawiac, rozwiazuja swoje problemy na biezaco, nie ma miedxy nimi nudy,  zaspokajaja wzajemnie swoje  potrzeby emocjonalne i fizyczne...to nie maja powodu ani potrzeby szukac u innych atrakcji, nie liczac klinicznych przypadkow osobowosciowych.
Tak wiec zdrada to problem zlozony. Kochanek nie jest odpowiedzialny za zdrade Twojej zony. Nie jest przyczyna ani powodem. Jest odpowiedzia. Ale Ty i Tobie podobni, uwiklani w proste schematy myslowe, nie mozecie tego zrozumiec. Jedyne, co wami kieruje, to niskie instynkty. I to zranione ego - jak on/ona mogl MI to zrobic.
Zalezy Tobie i zonie na waszym zwiazku? To go naprawcie. Nie zalezy, to idzcie swoja droga, bez demolowania zycia sobie i innym.
Karanie kogos, okazywanie mu pogardy,  sily, jakies ultimatum, bezlitosne egzekwowanie czegokolwiek... Mamma mia! Takie rady to moze pomocne sa na wojnie. Jesli chcesz walczyc ze swoja zona to badz zolnierzem. Jesli nie, to badz mezczyzna. Zapytaj siebie czego chcesz, zapytaj zony, czego chce. I jesli wasze oczekiwania maja wspolny mianownik to tworzcie wspolna przyszlosc na zasadzie dobrowolnosci, a nie pod pregierzem.

Adiaphora świetnie to napisałaś. Myślę tak jak Ty. Zdrada to coś bardzo złego ale właśnie o to mi chodziło w moich postach - ze wiele kobiet nawet jeśli się domyśla to nie chce tego wiedzieć na pewno.

85 Ostatnio edytowany przez Iceni (2016-03-18 13:21:11)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Och, to tez jest bardzo wazne - czy dana osoba bedzie w stanie udzwignac taka informacje. Jest take powiedzenie,  ze dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane. Owszem,  dobrze jest wiedziec, ale jezeli ta wiedza bedzie oznaczala dla kogos zalamanie psychiczne?

Tak mi sie teraz przypomnial kolega mojego brata,  ktory powiesil sie kilka godzin po tym,  jak sie dowiedzial,  ze dziecko, ktorego sie spodziewa nie jest jego.  Czy kumpel,  ktory mu o tym powiedzial zrobil mu przysluge? 

Nigdy nie jestesmy w stanie przewidziec jak zareaguje dana osoba,  w momencie kiedy jej swiat sie wali na glowe. Nigdy nie wiemy jakie klopoty MA w danej chwili poza nasza "informacja w dobrej wierze".

Ktos bliski przynajmniej ma jako-takie rozenanie,  moze wybrac moment,  a przede wszystkim dac jakies wsparcie potem  - ale zupelnie OBCA osoba wchodzaca w ten sposob  z butami w zycie innej osoby? 

Czy jezeli przypadkiem znalezlibyscie wyniki cudzych badan to tez czulibyscie obowiazek poinformowania tej osoby osobiscie bo "ma prawo wiedziec"?

Czy kazdy ma prawo byc poslancem zlych wiesci?

Prawda czasem zabija.

86

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Osobiście, nie chciałabym wiedzieć, jeśli tylko byłabym szczęśliwa i w grę wchodzi raczej jednorazowy wyskok niż zwyczaj. Natomiast co do informowania cudzych żon, to jestem absolutnie przeciwko. Nie mój związek, nie moja spraw, w takie rzeczy się nie wtrąca...

87

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

jeśli byłby to jednorazowy skok w bok zdecydowanie wolałabym nie wiedzieć, przeżyłam to kiedyś z moim facetem, przy dłuższej rozłące zdradził mnie i przyznał się do tego. Tego bólu nie da się opisać,znają go tylko osoby pokrzywdzone w ten sposób. wtedy ratowaliśmy nasz związek, ale widać, nie poszło jak trzeba, miłość się wypaliła. Teraz jestem od roku w nowym związku, jest nam dobrze i jeśli historia miałaby sie powtórzyć, to wolę nie wiedzieć. Ale tylko w przypadku jednego razu, bo gdyby partner notorycznie mnie zdradzał, to oczywiście, że byłoby dobrze, gdyby ktoś życzliwie doniósł".

88 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-03-18 20:00:52)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Wolicie nie wiedzieć powiadacie... ja to odbieram jako "wolę nie wiedzieć, czy mój związek ma braki czy też nie". Jeśli tak ująć ten problem to dość osobliwe podejście, ale nie mnie to oceniać i nie zamierzam nikogo przekonywać.

Adiaphora, drążony był temat zemsty, to i autor (mimo, że o nim wspomniał wcześniej) -się do niego odnosił. Jakoś to sobie rozwiązał, chociaż wciąż mu mało, ale ja nie wnikam w to głębiej bo motywem przewodnim jest wciąż pytanie "powiedzieć czy nie" w sensie "czy ona ma prawo wiedzieć, czy ona nie chce wiedzieć?",
a nie w sensie: "czy rozwalić jej życie bo moje legło w gruzach".  Gdyby chciał to zrobić z tak niskich pobudek, to już by to zrobił i nikogo by się o zdanie nie pytał...

Zwróć uwagę, że oni się wszyscy znają, autor ma przed oczyma niby szczęśliwą parę, nieświadomą żonę i męża który zdradza ją n-ty raz. Codziennie ma przed oczyma (dosłownie) ten fałsz i nie może się z tym pogodzić. Dla Ciebie być może to nieistotne, ale dla niego ważne.
Jeżeli jej powie to "dla siebie" wygra bo pozbędzie się tego łagodnie mówiąc dyskomfortu, "niesprawiedliwości" (i owszem-jednoczesnie dokopie kochankowi).  A biorąc pod uwagę żonę- jeżeli ona okaże się osobą "która nie chce wiedzieć" to on (w tym punkcie)"przegra", ale jeśli będzie przeciwnie to "wygra" podwójnie.

89

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Zwolennicy "prawdy" twierdzą, ze ta kobieta ma prawo wiedzieć o poczynaniach jej męża. Owszem, może i ma prawo, ale ma też prawo nie chcieć tego wiedzieć lub udawać, że nic nie wie. A autor nie ma prawa decydować za nią czy ona chce wiedzieć czy nie chce...

Zresztą - nie wierzę, ze osoba notorycznie zdradzana o tym nie wie lub przynajmniej się nie domyśla. Skoro nic z tym nie robi to najwyraźniej doniesienie o kolejnej zdradzie jej nijak nie pomoże. Ona sobie takiego pana wybrała na  męża - niech sobie ukłąda życie z nim po swojemu. Autor natomiast wybrał sobie taką panią, jaką wybrał - niech wiec zajmie się układaniem swoich spraw z wybranką, nie decydowaniem o tym jak ma wyglądac związek jej ex-kochanka. Jak ktoś wcześniej napisał - pod niewłąściwy adres kierujesz swoją złość, autorze...

90

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Moim zdaniem mądra żona od razu powinna zauważyć że coś jest nie tak. To się wyczuwa i nie wierzę że można ukryć romans, nawet jak się jest dobrym aktorem. Może osoby zdradzane nie podzielą tego zdania ale pewnie czasami "przymykały na zdradę oko" (przynajmniej jeżeli chodzi o długotrwałe układy).
Dlatego uważam, że zanim na cokolwiek się zdecydujesz pomyśl czy mówiąc żonie nie zrobisz mu "przysługi". Tzn. pewnie jest tak żona może się domyśla, a on (jeśli nie jest z tych typów, którzy zdradzają non stop tylko zdarzyło mu się raz z Twoją żoną) pewnie się w tym wszystkim strasznie męczy. I wiesz skoro chcesz dla niego zemsty to pozostawienie tego w takim stanie będzie najlepsze. Poza tym nie wierzę, że romans nie wyjdzie, tak sam z siebie, nawet przypadkowo. Nie doczytałam - to był jednorazowy skok w bok czy "wielka miłość"? Zadbaj o to, by widział jak dbasz o żonę - nie wiem może przyjeżdżaj po nią do pracy - coś w tym stylu

91

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Tak, chciałabym wiedzieć.

92

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Ja też wolałabym wiedzieć.

93 Ostatnio edytowany przez Doonna (2016-03-22 03:15:29)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
Naprędce napisał/a:

Wolicie nie wiedzieć powiadacie... ja to odbieram jako "wolę nie wiedzieć, czy mój związek ma braki czy też nie". Jeśli tak ująć ten problem to dość osobliwe podejście, ale nie mnie to oceniać i nie zamierzam nikogo przekonywać.


Jesli moj zwiazek ma braki, to moj maz moze mnie o tym poinformowac ustnie lub pisemnie,
nie musze dochodzic do takich wnioskow dowiadujac sie o zdradzie.




Mam 44 lata i trzy corki w wieku szkolnym.
Moj maz zdradzal mnie przez cale malzenstwo...
nie wiedzialam,
zylismy spokojnie i szczesliwie  przez 15 lat.

Ktoregos ranka dowiedzialam sie o tym co on wyprawia i swiat sie dla mnie zawalil.
Zaczelo sie domowe pieklo dla mnie, a przy okazji tez dla dzieci.

Walczylam 5 lat aby dac rade z tym zyc,
probowalam wszystkiego aby sie z tym pogodzic, maz tez robil wszystko aby ratowac
nasza rodzine przed rozpadem...

ale nie dawalam sobie rady,
moje ego nie pozwolilo mi wybaczyc, po dniu spokojnym wracal zal i protensje od nowa.

Bylam wsciekla, zla na sama siebie, nie moglam sobie wybaczyc,
wlasnie,  sobie nie moglam wybaczyc...
ze weszlam w nie odpowiedniej chwili w nie odpowiednie miejsce...

   ile ja bym wtedy dala, aby cofnac czas i nie dowiedziec sie...

zyla bym nadal w mojej blogiej nieswiadomosci, z moim pelnym milosci do mnie i dzieci mezem i byla bym szczesliwa.


Nie piszcie mi tu, ze on mnie nie kochal, bo zdradzal. Ja i dzieci czulismy sie kochane i my kochalismy,
bylismy wspaniala rodzina i tak moglo pozostac na przynajmniej nastepne lata, bylo nam dobrze
i dzieci by dorastaly w dobrej rodzinie.

To co robil  maz nie mialo zadnego wplywu na nasze zycie, wszystkie jego zdrady nakladaly sie z jego praca, nie odczuwalismy zaniedbania ani brakow.

Zaluje, ze sie dowiedzialam.   Nie mogla bym wybaczyc komus kto by mi o tym doniosl -
- najgorsza swinia by to byla dla mnie, podly cham ktory zniszczyl moj spokoj.

94

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
Doonna napisał/a:

Nie piszcie mi tu, ze on mnie nie kochal, bo zdradzal. Ja i dzieci czulismy sie kochane i my kochalismy,
bylismy wspaniala rodzina i tak moglo pozostac na przynajmniej nastepne lata, bylo nam dobrze
i dzieci by dorastaly w dobrej rodzinie.

To co robil  maz nie mialo zadnego wplywu na nasze zycie, wszystkie jego zdrady nakladaly sie z jego praca, nie odczuwalismy zaniedbania ani brakow.

Zaluje, ze sie dowiedzialam.   Nie mogla bym wybaczyc komus kto by mi o tym doniosl -
- najgorsza swinia by to byla dla mnie, podly cham ktory zniszczyl moj spokoj.

Nie bardzo rozumiem dlaczego w twoim przypadku ta wiedza coś zmieniła? Przecież skoro on was nie zaniedbywał i was kochał i nie masz wątpliwości to skąd ta reakcja? Niechby się dalej zabawiał na boku za twoim przyzwoleniem, takie hobby po prostu, a wy żylibyście sobie zadowoleni. Nie bardzo rozumiem dlaczego tak się wkurzyłaś? Przecież te zdrady cię nie bolą,nie czujesz się oszukana, pasowałoby ci tak żyć dalej. To po co coś zmieniać? Nie rozumiem tego.

95 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2016-03-22 10:01:50)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Doonna,
z tego co pamietam, to Ciebie mąż zdradzał onanizując się i kolekcjonując fetysze.
Ale nie było osoby trzeciej....

Wiesz, jest wiele osób jest bardziej tolerancyjnych,
zresztą pewnie co drugi facet zamyka sie w łazience żeby sobie ulżyć smile
(A druga połowa pewnie gapi sie w panienki na pornosach )

Dla Ciebie to był powód do decyzji o rozwodzie.
Podjęłas go po tym jak sama zaobserwowałaś męża i nie dałaś szansy Waszemu małżeństwu - Twój wybór, Twoje prawo.
Dla większości kobiet które kochają byłby to powód do działania, terapii męża, ale dla tych dla których mąż się znudził... powód do zmiany smile 

Nie wierzę, żeby kochając kogos naprawdę tak skupiać się na własnym ego, na własnych emocjach by nie dostrzec drugiego człowieka z jego zaletami i wadami.
Kochałaś swoje wyobrażenie a nie drugiego człowieka. 

Zresztą, teraz to nawet rozwody kościelne dają ; bo paliła papierosy smile

96

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Sam temat choć dla wielu jest zapewne śmiertelnie poważny dla mnie wydaje się infantylny i wykreowany na potrzeby podrasowania swego ego i jego niedoborów u autora czego dowodem jest ten temat.
Abstrahując od tego to miłośnikom "zemsty" przypominam, że to domena Bogów czyli ludzi, którzy nie miewają takich problemów jak autor. Zemsta dokonana przez kogoś takiego jak autor zawsze obróci się przeciwko niemu/niej. Ku przestrodze.

97

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Statystycznie 65% mężczyzn chce wiedzieć. Jest też taki fajny cytat "prawda się sama obronii". Ja znam sytuację facet po odkryciu zdrady jedzie z żoną do kochanka i jej żony i pyta gościa co ma dalej zamiar z tym zrobić smile kochanek potem tłumaczy kochace, że on to zrobił żeby go ponizyc. Pytanie jednak było na miejscu bo zdradzajaca nie wiedziała na co się zdecydować. Finał dwa rozowdy. Kochankowie nie byli i nie są razem. Kochanek płaci 2 kobietom alimenty, jest z inną. Kochanka nigdy nie wyszła za mąż, wybrała partnera który ją zdradza i ma z nim dziecko. Żona nigdy nie znalazła nikogo i jest z dzieckiem sama. Mąż ożenił się ale jego żona też go zdradala.
Co by było gdyby mąż nie powiedział żonie kochanka? Dwa szczęśliwe małżeństwa, być może?

98

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

im dłużej to utrzymujesz w tajemnicy tym gorzej (moje zdanie) czy żona czy nie żona  , zdradzana czy zdradzająca , mam prawo wiedzieć i podjąć decyzję co zrobić , oliwa jest sprawiedliwa prędzej czy póżniej na wierzch wypływa ! 
tak jak niektóre poprzedniczki napisały  'tak chciała bym wiedzieć'  rogaczką nigdy bym nie chciała być , u mnie krótka piłka - wypad !
kto raz zdradził , zdradzi znów !

99 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2016-03-23 00:14:55)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Zależy na jakim etapie życia.
Myślę ze życie w błogiej nieświadomości powoduje mniej komplikacji.
Aczkolwiek pewnie nie rozwiązuje wszystkich problemów.

Posty [ 66 do 99 z 99 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026