netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

98 odpowiedzi11 200 wyświetleńzałożony przez BólIŁzy, 17.03.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 99 ]

1 Ostatnio edytowany przez BólIŁzy (2016-03-17 12:40:55)

Temat: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Witajcie.

Uprzedzam ze jestem facetem. Chciałbym Was zapytać, czy chciałybyście wiedzieć że byłyście lub jesteście zdradzane przez Waszych partnerów.

Sprawa jest dość skomplikowana, nie chcę się rozpisywać bo to strasznie mnie boli. Ogólnie jest tak że zostałem zdradzony przez moją żonę.

Wiem z kim, to nie pierwszy jego wyskok jak już się rozeznałem. Ma żonę i 3 dzieci. Jak uważacie czy jego żona powinna się dowiedzieć o ponownej zdradzie? Czy, pomimo wszystko, mam to zostawić i niech ta kobieta żyje w nieświadomości?

pozdrawiam,
Ból i Łzy

2

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

"Uprzejmie, aczkolwiek z obrzydzeniem (ale też i satysfakcją), informuję..."

3

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
Wielokropek napisał/a:

"Uprzejmie, aczkolwiek z obrzydzeniem (ale też i satysfakcją), informuję..."


Tak, to sedno tego pytania.

4

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Takie sprawy chyba są największym dylematem. Ale owszem chciałabym wiedzieć. Może dlatego, że sama przez to przechodziłam i miałam ogromny żal do osób, które wiedziały i nic nie mówiły. Spędzaliśmy wspólnie czas, gratulowali zaręczyn, a o każdym skoku w bok wiedzieli. Taka wiedza boli, ale daje możliwość wyboru, Żona sama zdecyduje czy chce być z kimś kto ją zdradza, czy woli ułożyć życie na nowo.

5

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Tak jak Lilianna. Nikt nie lubi być oszukiwany. Ale...
Zależy jak chcesz tą sprawę rozwiązać ze swoją żoną. Jeśli chcesz spróbować jej dać szansę i wybaczyć, to ja bym osobiście nie powiedziała drugiej stronie, bo uważam że to co się dzieje między nimi to jest ich sprawa a to co między mną i moim potencjalnym zdradzaczem to jest nasza sprawa. Dla mnie przekazanie takiej informacji bezpośrednio stronie zdradzanej kojarzy się głównie z zemstą, bo ja cierpię to niech ona (on) też cierpi.
Natomiast jeśli chcesz odejść/wyrzucić ją z domu/rozwieść się (niepotrzebne skreślić) to tak, wtedy jak najbardziej bym powiedziała i to z hukiem, tak żeby wszyscy wkoło wiedzieli z kim mają do czynienia.

6

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Ja bym raczej nie mówiła. Nie wiadomo jakie podejście ma.jego żona. Sa osoby które nie chcą wiedzieć o zdradzie nawet gdy podejrzewają coś  bo wiedzą żE nie dadzą rady. Zresztą zmiana niszczy i tak.
Wydaje mi się żE lepiej nie mów. Może ta kobieta nigdy się nie dowie i nie będzie musiała cierpieć. Skoro są małżeństwem i mają 3 dzieci...

7

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Nie tu nie chodzi nawet o zemstę. Ty nie masz obowiązku informować żony tego gościa bo nie jest dla Ciebie nikim bliskim. Natomiast jeżeli taką wiedzę zataja ktoś bliski to już nie jest w porządku. I faktycznie lepiej skupić się teraz na swoim małżeństwie niż zajmować się małżeństwem kochanka.

8

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
Wielokropek napisał/a:

"Uprzejmie, aczkolwiek z obrzydzeniem (ale też i satysfakcją), informuję..."

I po co ten sarkazm?
Byłaś kiedyś w takiej sytuacji?
Ja byłem i to dwukrotnie. Raz jako osoba zdradzana, i chciałbym wiedzieć z kim przyszło mi żyć. Chciałbym decydować sam o moim życiu, a nie zdawać się na łaskę kogoś, kto patrząc mi w oczy, łże jak pies.
Ale zanim mnie osobiście to spotkało, miałem sytuację z dobrymi znajomymi. Chodziliśmy razem do jednej klasy technimum, potem ja z wylądowaliśmy w jednym mieście na studiach. Ja z jego dziewczyną w jednej grupie na tej samej uczelni, on na innym kierunku, na innej.
Mieszkali razem, byli w trakcie zmiany mieszkania na większe, nowe.
On je urządzał, a my wyjechaliśmy na semestralne praktyki, ja i trzy koleżanki, w tym ona. Połowa lata i początek jesieni. Ona poznała kogoś, do głowy mi nie przyszło wtedy, że ona może robić coś nie tak, wbrew niemu. Owszem widziałem, że sporo czasu spędzają ze sobą, ale nie przyszło mi do głowy, że to coś tak się skończy.
Do dziś mam w głowie słowa kolegi. Byłeś tam, widziałeś i nie powiedziałeś słowa. Straszny mam żal do siebie, że nie powiedziałem, że uznałem, że to nic takiego.
Przez to moje milczenie rozpadło się coś, co budowali ponad 6 lat.
Dlatego moje zdanie jest i zawsze będzie takie, jeśli wiesz o czymś co może skrzywdzić niczemu nie winną osobę, to należy ją o tym poinformować. Każdy ma prawo do świadomego decydowania o własnym życiu.

9

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Pytanie skierowane do kobiet, ale się wtrącę niecnie...

jasne, że chciałbym wiedzieć. Nie ma nic gorszego od kochania własnych wyobrażeń.

10

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Mimo bólu, jaki to przysporzy, chciałabym wiedzieć.

11 Ostatnio edytowany przez BólIŁzy (2016-03-17 13:47:38)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Czyli zdania są podzielone, tak jak myśli w mojej głowie. Tak - nadal jestem z żoną i próbujemy jakoś poskładać do kupy to co zostało... (ku mojemu zdziwieniu bo o zdradzie miałem tylko jedno zdanie - rozstanie).

Zadałem to pytanie bo teraz, po tym co przeżywam, wiem że ja jako facet też chciałbym wiedzieć......

Co mnie powstrzymuje to to, że oni wszyscy pracują w jednym dużym miejscu pracy....i jak to sie rozniesie to może zaszkodzić mojej żonie = czyli nam. Poza tym dopóki nie powiem to mam gościa w garści.....

Nie chce skrzywdzić tej kobiety, nie chce skrzywdzić dzieci. Czy chcę skrzywdzić jego? Oczywiście......

12

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
BólIŁzy napisał/a:

Czyli zdania są podzielone, tak jak myśli w mojej głowie. Tak - nadal jestem z żoną i próbujemy jakoś poskładać do kupy to co zostało...

Zadałem to pytanie bo teraz, po tym co przeżywam, wiem że ja jako facet też chciałbym wiedzieć......

Co mnie powstrzymuje to to, że oni wszyscy pracują w jednym dużym miejscu pracy....i jak to sie rozniesie to może zaszkodzić mojej żonie = czyli nam. Poza tym dopóki nie powiem to mam gościa w garści.....


Jakiego Ty masz gościa w garści? To on jest winny, że Cię żona zdradziła? Problem zdrady dotyczy Ciebie i Twojej żony a on stał się narzędziem tej zdrady i jego zdrada analogicznie dotyczy jego małżeństwa.

Przestań szukać winnych na zewnątrz tylko wewnątrz bo zdarzy Ci się trzeci i czwarty raz.

13

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
BólIŁzy napisał/a:

Czyli zdania są podzielone, tak jak myśli w mojej głowie. Tak - nadal jestem z żoną i próbujemy jakoś poskładać do kupy to co zostało... (ku mojemu zdziwieniu bo o zdradzie miałem tylko jedno zdanie - rozstanie).

Zadałem to pytanie bo teraz, po tym co przeżywam, wiem że ja jako facet też chciałbym wiedzieć......

Co mnie powstrzymuje to to, że oni wszyscy pracują w jednym dużym miejscu pracy....i jak to sie rozniesie to może zaszkodzić mojej żonie = czyli nam. Poza tym dopóki nie powiem to mam gościa w garści.....

Wiesz, ostatnią rzeczą którą powinieneś brać pod uwagę jest to, czym i komu możesz tym zaszkodzić.
Ja bym kierował się bardziej własnym sumieniem i tym, że osoby, które chciałbyś ochronić teraz własnym milczeniem jakoś nie miały skrupułów, żeby skrzywdzić Ciebie i bogu ducha winną żonę kochanka Twojej kobiety.
Ty wiesz na czym stoisz. Nie uważasz, że takie samo prawo ma żona faceta, który doprawił Ci rogi?

14

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
JuliaKaa napisał/a:

Jakiego Ty masz gościa w garści? To on jest winny, że Cię żona zdradziła? Problem zdrady dotyczy Ciebie i Twojej żony a on stał się narzędziem tej zdrady i jego zdrada analogicznie dotyczy jego małżeństwa.

Przestań szukać winnych na zewnątrz tylko wewnątrz bo zdarzy Ci się trzeci i czwarty raz.

Chyba źle mnie zrozumiałaś. Nie uważam że jestem niewinny sytuacji miedzy mną a moją żoną.

A jego mam w garści bo sie boi, i nie zrobi nic by sobie bardziej zaszkodzić. Nie kontaktuje się z moją żoną, mija ją szerokim łukiem. Jak prawda wyjdzie na jaw nie wiem co będzie robił.....

15

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
BólIŁzy napisał/a:

Chyba źle mnie zrozumiałaś. Nie uważam że jestem niewinny sytuacji miedzy mną a moją żoną.

A jego mam w garści bo sie boi, i nie zrobi nic by sobie bardziej zaszkodzić. Nie kontaktuje się z moją żoną, mija ją szerokim łukiem. Jak prawda wyjdzie na jaw nie wiem co będzie robił.....

Wiesz, znam podobny przypadek, sprzed kilku lat. Kolegę zdradziła żona, ale postanowił dać jej szansę, oczywiście gładko nie poszło bo to są rzeczy które ciężko jest przetrawić. Ważne że ona chciała, bardzo ciężko pracowała na jego zaufanie (i wciąż pracuje bo tego się chyba nie da całkowicie odbudować), zajęli się całkowicie sobą i swoimi relacjami i jakoś im się udało póki co. On nie powiedział żonie kochanka, ale jak mówi, trzymał go w garści i to była chyba dobra decyzja bo przekonał się na kim żonie zależy. Oczywiście zero kontaktu z obu stron. Czy tamta żona się dowiedziała, nie wiem, w każdym razie nie od kolegi bo jak wspomniałam, on się skupił na czymś innym.
Stąd moja wcześniejsza opinia, że jak chcesz zostać z żoną i sądzisz że żona rzeczywiście żałuje tego co zrobiła to nie rób awantur dookoła bo przysporzysz żonie dalszego niepotrzebnego wstydu, po którym ciężko będzie Wam wrócić do ładu.
Powiem tak - gdyby mój mąż był łajdakiem i puszczał się na lewo i prawo, nie szanował mnie i olewał, to chciałabym żeby mi ktoś powiedział (bo on pewnie by nie zrobił tego) żeby go wywalić na pysk, ale gdyby to było tak gdzieś raz, po pijak, i potem by go rzeczywiście męczyły wyrzuty sumienia i powiedziałby mi o tym sam i sam próbowałby to wszystko naprawić, to wolałabym żeby nikt postronny o tym nie wiedział.

16

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
BólIŁzy napisał/a:

Chyba źle mnie zrozumiałaś. Nie uważam że jestem niewinny sytuacji miedzy mną a moją żoną.

A jego mam w garści bo sie boi, i nie zrobi nic by sobie bardziej zaszkodzić. Nie kontaktuje się z moją żoną, mija ją szerokim łukiem. Jak prawda wyjdzie na jaw nie wiem co będzie robił.....


Wybacz, ale Ty mnie dalej nie rozumiesz. Myślisz, ze jak usuniesz kochanka to załatwisz sprawę?

Od żony zacznij.

Nawiasem mówiąc zależy Ci na małżeństwie, na zonie czy na jej pracy i kasie? Priorytety ustal bo coś z nimi na bakier u Ciebie.

17 Ostatnio edytowany przez BólIŁzy (2016-03-17 14:37:51)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
JuliaKaa napisał/a:

Wybacz, ale Ty mnie dalej nie rozumiesz. Myślisz, ze jak usuniesz kochanka to załatwisz sprawę ?

Ależ skąd, nie załatwię, nawet bardziej ją skomplikuję. Ale to że udupię gościa to mi się zrobi lepiej. Czysta zemsta.....ale ja tylko facetem jestem.....

18

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Generalnie w moim najbliższym otoczeniu była sytuacja analogiczna. I Małżonek zdradzającej żony poinformował żonę tego gościa. Na dzień dzisiejszy i jedno i drugie małżeństwo trwa, nie mają ze sobą żadnego kontaktu. Ani kochankowie, ani zdradzani. Ja dalej podtrzymuję swoje stanowisko- chciałabym wiedzieć.

19

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Tak, chciałabym wiedzieć mimo wszystko. Uważam, że najgorsza jest niewiedza.

20 Ostatnio edytowany przez Ingunn (2016-03-17 18:00:47)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Ja też uważam, że dobrze jest wiedzieć. Żeby mieć możliwość zdecydować, czy chce się to ciągnąć, czy ta kolejna zdrada to już zbyt wiele. Sama mam żal do koleżanek, które miały coś wspólnego z moim byłym(kręcił się wokół wielu pań, z różnym skutkiem), ale nigdy w czasie trwania tego związku mi nie powiedziały, nie ostrzegły. Tak samo wszyscy znajomi, którzy wiedzieli o zdradzie , której się dopuścił. Wszyscy. Naprawdę. I utrzymywali ze mną kontakt, przez pół roku milcząc o całym zajściu. Do dziś ich za to nie znoszę. Dlatego na Twoim miejscu ja bym powiedziała i odeszła, z wielkim hukiem.

21

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

to zależy. Jeśli wiedziałoby o tym całe miasto (ironizuję) a ja byłabym tą jedyną nieświadomą, to pewnie, że wolałabym wiedzieć.
Jeśli jednak byłby to jakiś jednorazowy skok w bok o którym wiedziałby tylko mój facet, to oczywiście, że bym nie chciała, bo po co? Masochistką nie jestem smile
Ja też bym nigdy się nie przyznała. Uważam to za nieetyczne. Tak, tak, dokładnie tak smile To, że zrobiłam jedne świństwo nie upoważnia mnie do robienia kolejnego. A zrzucanie na barki partnera takiego balastu jest zwyczajnym świństwem.
A co do Twojej sytuacji. Nie wpierniczaj się w cudze życie. Chcesz zemścić się na innych za to, że żona Cię zdradziła? Czyjaś żona ma cierpieć bo Twoja Ci rogi przyprawiła? Chcesz rozwalić czyjeś życie, bo Twoje się rozwaliło? Zajmij się swoim małżeństwem, inne zostaw w spokoju.

22

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Jeśli kochanka Żona kocha swojego Męża to pewnie nie uwierzy wink

23

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Jeśli o mnie chodzi to chciałabym wiedzieć jeśli facet notorycznie , dla rozrywki mnie zdradzał. Ale jeśli to byłby raz , żałowałby i chciał to naprawić, nie powtórzyć to wolałabym żyć bez tej wiedzy. Gdybym wiedziała to bym ciągle wypominała, cierpiała, docinała....

Ale mówimy tu o żonie kochanka Twojej żony. Mówisz , że to jego nie pierwszy wyskok, żona z pewnością nie raz mu wybaczyła i ślepo wierzy mu w w to co mówi, więc wątpię czy tym byś pomógł.
Z resztą po co się mieszasz?
Co innego jakby to byli Twoi znajomi.
Wtedy też bym była zła, gdyby każdy wiedział, że mąż mi rogi doprawia i każdy siedzi cicho, ale jakby nieznajomy czy znajomy z widzenia przyszedł i ni z gruszki ni z pietruszki by wyskoczył , że jestem zdradzona to z pewnością bym nie zaczęła po powrocie do domu pisać pozwu rozwodowego , dlatego chyba nie powinieneś się też mieszać

24

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Jednorazowy skok w bok - nie.
Partner się w kimś zakochał i nawiązała się relacja (np. chce rozpocząć nowe życie z nią) - tak.
Czy mówię, jeśli wiem? - jeśli to jest bliska znajomość i wiem o głębszym zaangażowaniu - tak.
Skok w bok - nie mój interes.

25

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Najlepszy komentarz Wielokropka.

Chciałabym wiedzieć, ale od partnera.
Jego żonie nic nie mów, moim zdaniem. Przeniesie gniew na Ciebie, tak jak Ty przenosisz na jej męża... zamiast na swoją żonę i ewentualnie siebie samego (zależy, co jest przyczyną zdradą).

26

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Jeżeli "ten typ tak ma" , a żona o tym nie wie ....
to trzyma pod swoim dachem tykająca bombę zegarową niewiedząc , że kiedyś odpali.

Facet ma na swoim końcie kilka zdrad, a zona Bogu ducha winna siedzi w domu z 3 dzieci.
Powinna dostać szansę, żeby sama zdecydowała co z ich dalszym życiem, zanim koleś ją zaskoczy.

To nie jego pierwsza zdrad, nie ostatnia.
Wątpliwe, zeby przestał i stał się grzecznym mężem,
za jakiś czas trafi na młodszy model i znudzi mu się żona po potrójnej ciąży z krzyczącymi dziećmi.

Lepiej, żeby sama zdecydowała co z ich małżeństwem.

Oczywiście, jest bardzo prawdopodobne, że taka informacja rozbije psychicznie,
wtedy musiałbyś wziąć odpowiedzialność za zorganizowanie pomocy dla niej...

Skoro zona wyleczyła się z gada, może mogłaby w ramach zadośćuczynienia pomóc jej gdyby była taka potrzeba  ?

27

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
Piotr74 napisał/a:
BólIŁzy napisał/a:

Czyli zdania są podzielone, tak jak myśli w mojej głowie. Tak - nadal jestem z żoną i próbujemy jakoś poskładać do kupy to co zostało... (ku mojemu zdziwieniu bo o zdradzie miałem tylko jedno zdanie - rozstanie).

Zadałem to pytanie bo teraz, po tym co przeżywam, wiem że ja jako facet też chciałbym wiedzieć......

Co mnie powstrzymuje to to, że oni wszyscy pracują w jednym dużym miejscu pracy....i jak to sie rozniesie to może zaszkodzić mojej żonie = czyli nam. Poza tym dopóki nie powiem to mam gościa w garści.....

Wiesz, ostatnią rzeczą którą powinieneś brać pod uwagę jest to, czym i komu możesz tym zaszkodzić.
Ja bym kierował się bardziej własnym sumieniem i tym, że osoby, które chciałbyś ochronić teraz własnym milczeniem jakoś nie miały skrupułów, żeby skrzywdzić Ciebie i bogu ducha winną żonę kochanka Twojej kobiety.
Ty wiesz na czym stoisz. Nie uważasz, że takie samo prawo ma żona faceta, który doprawił Ci rogi?

Zgadzam się, Piotr.
Kiedy namierzyłem wreszcie żonę kochasia mojej eks i wykonałem do niej telefon z informacją, że "jest pewna sprawa, która łączy Panią, Pani męża, moją partnerkę i mnie", usłyszałem: "bardzo długo Pan zwlekał z tym telefonem".
Jestem za dostępem do informacji. smile

28

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Ja bym nie chciała wiedzieć. Znam kilka kobiet z takim podejściem jak moje.
Nie można się więc bawić w sprawiedliwego i samemu osądzać co będzie dla kogoś dobre. O zdradzie nie powinno się donosić.

29

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
madoja napisał/a:

O zdradzie nie powinno się donosić.

"Donosić"
Niezłe.

30

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
madoja napisał/a:

Ja bym nie chciała wiedzieć. Znam kilka kobiet z takim podejściem jak moje.
Nie można się więc bawić w sprawiedliwego i samemu osądzać co będzie dla kogoś dobre. O zdradzie nie powinno się donosić.

no właśnie. Ale inni tak uwielbiają wpier..lać się w cudze życie i naprawiać świat. Muszą bo inaczej się uduszą.

31

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
adiaphora napisał/a:
madoja napisał/a:

Ja bym nie chciała wiedzieć. Znam kilka kobiet z takim podejściem jak moje.
Nie można się więc bawić w sprawiedliwego i samemu osądzać co będzie dla kogoś dobre. O zdradzie nie powinno się donosić.

no właśnie. Ale inni tak uwielbiają wpier..lać się w cudze życie i naprawiać świat. Muszą bo inaczej się uduszą.

Mówisz o życiu zdradzonych?
Porobiło Ci się coś?
Nie wierzyłem, ze istnieją tak niskie formy życia.
smile

32

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Ból, taka "ankieta" nie ma sensu, niezależnie ile kobiet tu się wypowie i tak nie będziesz miał pewności że dostosujesz się do jego żony zapatrywań w tym względzie.
Nie rozumiem też dlaczego to właśnie Ty, spośród tych 3 osób które wiedzą, masz robić za jakiegoś "posłańca". 
Po prostu daj tamtemu facetowi bez świadków w mordę i każ mu powiedzieć własnej żonie o zdradzie, bo jak nie - to ty to zrobisz.

33

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
Naprędce napisał/a:

 
Po prostu daj tamtemu facetowi bez świadków w mordę

Zdecydowanie odradzam wykorzystywanie tego rodzaju rozwiązań.
wink
Ale jest w tym coś zabawnego jak "uciekają" w podskokach.
smile

34

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
emde napisał/a:


wink

Wiekszą czcionkę daj, bo nie zauważy.

35 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2016-03-17 23:30:10)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
adiaphora napisał/a:

]

no właśnie. Ale inni tak uwielbiają wpier..lać się w cudze życie i naprawiać świat. Muszą bo inaczej się uduszą.

to kochanek/kochanka wpier..la się w cudze życie.

Poinformowanie kobiety z 3 dzieci na głowie, że jej mąż co notorycznie układa sobie drugie życie,
To nie jest ani jego pierwsza zdrada,
ani nie jest to jednorazowy "skok w bok".

czy to jest naprawianie świata ?
raczej danie jej szansy na decyzję, zanim zrobi to "jej" facet.

Facet ma ją za darmową kucharke, praczkę i niankę dla swoich dzieci,
ale do "atrakcji" to już są inne.

Kiedyś kopnie ją i przygrucha "nowszą".

Jak pisałam, kobieta trzyma w domu tykającą bombę zegarowa nie wiedząc o tym, nie wiedząc że kiedyś wybuchnie.
Chyba ma prawo do szansy rozbroić ją wcześniej ?

36 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-03-17 23:51:23)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Secondo, taaak, kochankowie zawsze winni. Przychodza nieproszeni i się narzucają tym biednym żonom i mężom smile
Trzeba być idiotą, żeby mieć pretensje do kochanka, że mu żonę posuwa. Daje żona, to posuwa, proste jak budowa cepa. Ja jesli już, to obila bym mordę żonie, zamiast kochankowi. Ale co kto lubi smile

A skąd wiesz Secundo, ktora to jego zdrada i co w ogole wiesz o jego życiu? A może jego żona też go zdradza? Ludzie, zajmijcie się w końcu wlasnym życiem.
Naprędce, on nie musi robić za poslańca, on chce, że aż przebiera nogami.  Bo chce się zemścić. Doniesie więc małżonce, że jej mąż się puscił z jego żoną. Urocze smile

37

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

"Ludzie, zajmijcie się w końcu wlasnym życiem."

hm, czyż nie tak zaczyna się znieczulica ?

38

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
adiaphora napisał/a:

Secondo, taaak, kochankowie zawsze winni. Przychodza nieproszeni i się narzucają tym biednym żonom i mężom smile
Trzeba być idiotą, żeby mieć pretensje do kochanka, że mu żonę posuwa. Daje żona, to posuwa, proste jak budowa cepa. Ja jesli już, to obila bym mordę żonie, zamiast kochankowi. Ale co kto lubi smile

A skąd wiesz Secundo, ktora to jego zdrada i co w ogole wiesz o jego życiu? A może jego żona też go zdradza? Ludzie, zajmijcie się w końcu wlasnym życiem.
Naprędce, on nie musi robić za poslańca, on chce, że aż przebiera nogami.  Bo chce się zemścić. Doniesie więc małżonce, że jej mąż się puscił z jego żoną. Urocze smile

Co ty bredzisz?
Możesz objaśnić?

39

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Secundo, jeśli znieczulicą nazywasz brak przymusu wpieprzania się w cudze osobiste sprawy to jestem jak najbardziej za.
Ja naprawdę nie rozumiem was ludzie. Jakas małostkowość z was wychodzi. Satysfakcję wam sprawia, że możecie rozwalić komuś rodzinę i życie?
Czy jak moj mąż się puści z jakąś cudzą żoną to ja mam lecieć do jej męża i mu powiedziec o tym? A co on winny? Dlaczego mam mu rozpier..alac życie z powodu, że mi przykro czy że jestem wściekła? To nie jest moja sprawa ani nie mam kompetencji, by podejmowac takie decyzje i brać za nie odpowiedzialność.
Problemem w takiej sytuacji bylby moj mąż i tylko on. Nie jego kochanka ani nie jej mąż czy niemąż.
Naprawdę slabo mi się czasem robi, jak czytam niektorych.

40

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
emde napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Secondo, taaak, kochankowie zawsze winni. Przychodza nieproszeni i się narzucają tym biednym żonom i mężom smile
Trzeba być idiotą, żeby mieć pretensje do kochanka, że mu żonę posuwa. Daje żona, to posuwa, proste jak budowa cepa. Ja jesli już, to obila bym mordę żonie, zamiast kochankowi. Ale co kto lubi smile

A skąd wiesz Secundo, ktora to jego zdrada i co w ogole wiesz o jego życiu? A może jego żona też go zdradza? Ludzie, zajmijcie się w końcu wlasnym życiem.
Naprędce, on nie musi robić za poslańca, on chce, że aż przebiera nogami.  Bo chce się zemścić. Doniesie więc małżonce, że jej mąż się puscił z jego żoną. Urocze smile

Co ty bredzisz?
Możesz objaśnić?

mogę, ale nie mam ochoty czegokolwiek Ci objaśniać.

41

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
adiaphora napisał/a:

Secundo, jeśli znieczulicą nazywasz brak przymusu wpieprzania się w cudze osobiste sprawy to jestem jak najbardziej za.
Ja naprawdę nie rozumiem was ludzie. Jakas małostkowość z was wychodzi. Satysfakcję wam sprawia, że możecie rozwalić komuś rodzinę i życie?
Czy jak moj mąż się puści z jakąś cudzą żoną to ja mam lecieć do jej męża i mu powiedziec o tym? A co on winny? Dlaczego mam mu rozpier..alac życie z powodu, że mi przykro czy że jestem wściekła? To nie jest moja sprawa ani nie mam kompetencji, by podejmowac takie decyzje i brać za nie odpowiedzialność.
Problemem w takiej sytuacji bylby moj mąż i tylko on. Nie jego kochanka ani nie jej mąż czy niemąż.
Naprawdę slabo mi się czasem robi, jak czytam niektorych.

adiaphora,
nie znajdziemy ani kawałka nici porozumienia.

Twój ogląd sprawy, jest jakby to określić  - jednowymiarowy.
Świat jest wpisany w dwa wymiary więcej....

42

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

nie musimy smile
Mój ogląd sprawy jest jak najbardziej na miejscu. Po prostu staram się nie pchać z butami w czyjeś życie tylko dlatego, że wydaje mi się, że mam rację.
Pojęcie dobra i zła w takich przypadkach jest subiektywne. Nie wiesz czy komuś pomożesz czy wręcz przeciwnie. Z Twojej perspektywy będzie to dobry uczynek, ale... No własnie. Gdyby życie było takie proste...

43

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
adiaphora napisał/a:

Secundo, jeśli znieczulicą nazywasz brak przymusu wpieprzania się w cudze osobiste sprawy to jestem jak najbardziej za.
Ja naprawdę nie rozumiem was ludzie. Jakas małostkowość z was wychodzi. Satysfakcję wam sprawia, że możecie rozwalić komuś rodzinę i życie?
Czy jak moj mąż się puści z jakąś cudzą żoną to ja mam lecieć do jej męża i mu powiedziec o tym? A co on winny? Dlaczego mam mu rozpier..alac życie z powodu, że mi przykro czy że jestem wściekła? To nie jest moja sprawa ani nie mam kompetencji, by podejmowac takie decyzje i brać za nie odpowiedzialność.
Problemem w takiej sytuacji bylby moj mąż i tylko on. Nie jego kochanka ani nie jej mąż czy niemąż.
Naprawdę slabo mi się czasem robi, jak czytam niektorych.

Czyli jak Twój sąsiad za ścianą będzie tłukł żonę, to też nie będziesz reagować, bo może ona sobie tego nie życzy i do tego lubi to, a Twoja interwencja może zniszczyć taki wspaniały związek.
Widząc pijanego kierowcę nie będziesz interweniowała, bo to jest wpieprzanie się w cudze życie i taki ktoś straci prawo jazdy, a może jest zawodowym kierowcą i przez Ciebie straci pracę, nie ważne, że może kogoś zabije po pijanemu, grunt, że Ty się w cudze życie nie wpierdzielasz. Jak można wogóle myśleć, że informowanie zdradzanej osoby o tym, że żyje z oszustem jest podejmowaniem za nią jakichkolwiek decyzji, co to za jaka dziwna konstrukcja myślowa. Jest wręcz zupełnie odwrotnie, pozostawienie takiej osoby w nieświadomości jest właśnie pozbawieniem jej świadomego decydowania o własnym życiu.

44

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
Secondo1 napisał/a:

to kochanek/kochanka wpier..la się w cudze życie.

Poinformowanie kobiety z 3 dzieci na głowie, że jej mąż co notorycznie układa sobie drugie życie,
To nie jest ani jego pierwsza zdrada,
ani nie jest to jednorazowy "skok w bok".

czy to jest naprawianie świata ?
raczej danie jej szansy na decyzję, zanim zrobi to "jej" facet.

Facet ma ją za darmową kucharke, praczkę i niankę dla swoich dzieci,
ale do "atrakcji" to już są inne.

Kiedyś kopnie ją i przygrucha "nowszą".

Jak pisałam, kobieta trzyma w domu tykającą bombę zegarowa nie wiedząc o tym, nie wiedząc że kiedyś wybuchnie.
Chyba ma prawo do szansy rozbroić ją wcześniej ?

Ma prawo rozbroić ją ale w wybranym przez siebie czasie i miejscu.

Kiedy będzie na to gotowa, wtedy tak.

A to co chce zrobić autor wątku nie ma przesłanek wypływających z dobrych intencji to tylko egoistyczna chęć wet za wet.

Ale jak chce wymierzyć sprawiedliwość to niech jej doświadczy....

45

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Moja żona na pewno chciała by wiedzieć gdyby była przez kogoś zdradzana. Ja mam identyczne w tym temacie zdanie.

46 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-03-18 02:11:36)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
adiaphora napisał/a:

... on chce, że aż przebiera nogami.  Bo chce się zemścić. Doniesie więc małżonce, że jej mąż się puscił z jego żoną

Gdzie to wyczytałaś?
Oczywiście można dowolnie przypisywać rózną wagę jego odczuciom, albo wręcz pominąć niektóre tak jak Ty to zrobiłaś, ale moim zdaniem autor zaakcentował przede wszystkim dylemat moralny czy powiedzieć tamtej i analizę konsekwencji jakie może to przynieść (również dla jego małżeństwa),

zemsta jest drugorzędna, a raczej jest tylko jedną składową większej koncepcji, a mianowicie groteskowego "trzymania tamtego w szachu"
drugą składową tej groteski jest strach- przed tym że tamten koleś nie mając nad sobą wisząceg szantażu pójdzie na całość i odbije mu zonę na amen (bo przecież teraz "omija ją wielkim łukiem") no i inne, powiązane z poprzednią: niepewnośc co do żony/obnizona samoocena i takie tam.

Jednym zdaniem- uczucia "wyższe" na pierwszym planie, bardziej pierwotne na drugim.

47

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
adiaphora napisał/a:
emde napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Secondo, taaak, kochankowie zawsze winni. Przychodza nieproszeni i się narzucają tym biednym żonom i mężom smile
Trzeba być idiotą, żeby mieć pretensje do kochanka, że mu żonę posuwa. Daje żona, to posuwa, proste jak budowa cepa. Ja jesli już, to obila bym mordę żonie, zamiast kochankowi. Ale co kto lubi smile

A skąd wiesz Secundo, ktora to jego zdrada i co w ogole wiesz o jego życiu? A może jego żona też go zdradza? Ludzie, zajmijcie się w końcu wlasnym życiem.
Naprędce, on nie musi robić za poslańca, on chce, że aż przebiera nogami.  Bo chce się zemścić. Doniesie więc małżonce, że jej mąż się puscił z jego żoną. Urocze smile

Co ty bredzisz?
Możesz objaśnić?

mogę, ale nie mam ochoty czegokolwiek Ci objaśniać.

Dzięki za informację.

smile

48 Ostatnio edytowany przez emde (2016-03-18 07:03:21)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
adiaphora napisał/a:

nie musimy smile
Mój ogląd sprawy jest jak najbardziej na miejscu. Po prostu staram się nie pchać z butami w czyjeś życie tylko dlatego, że wydaje mi się, że mam rację.
Pojęcie dobra i zła w takich przypadkach jest subiektywne. Nie wiesz czy komuś pomożesz czy wręcz przeciwnie. Z Twojej perspektywy będzie to dobry uczynek, ale... No własnie. Gdyby życie było takie proste...

Sama sobie oceniasz swój ogląd? Super.
A jak ci się coś wydaje to udaj się do terapeuty.
smile
Znajomy psycholog mówił kiedyś o takich chorych istotach: "do uśpienia".
Powodzenia, adiaphora.
smile

49 Ostatnio edytowany przez lilianna90 (2016-03-18 09:54:17)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Rozmawiałam z tego wszystkiego wczoraj z osobą zdradzaną w analogiczny sposób (dwie rodziny, dwa małżeństwa, romans) i spytałam czy wolałaby się nie dowiedzieć (dodam, że była to kobieta i dowiedziała się od męża kochanki). Powiedziała, że cieszy się, że wie. Bolało okrutnie, ale jak oczywiście wiadomo sami kochankowie słowkiem by nie pisnęli swoim małżonkom. Romans by sobie trwał w najlepsze gdyby nie przypadek. Mało tego dlaczego jeden z kochanków ma tylko ponosić konsekwencje, a drugi hulaj dusza piekła nie ma, skoro raz się udało to znajdę nową kochankę/kochanka, a małżonek i tak się nie dowie.  To są słowa osoby, która się właśnie w ten sposób dowiedziała. I po tych słowach wiem, że jak to ktoś tutaj napisał (mam w nosie jak kto interpretuje takie zachowanie) poszłabym lub zadzwoniła i "uprzejmie donoszę mąż/żona przyprawia Ci rogi". To nie jest niszczenie życia czy rodziny bo to zrobiła osoba, która zdradziła.

50

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Czyżbym wsadził kij w mrowisko?

Nie chcę naprawiać świata, nie chcę krzywdzić tej kobiety i jej dzieci.
Na pewno przemawia przeze mnie chęć zemsty - to nie ulega żadnej wątpliwości. Po prostu chciałbym aby on tak samo jak ja i moja rodzina poniósł jakiekolwiek konsekwencje.

Założyłem ten temat bo od zdrady minęło parę miesięcy. Patrząc na to z perspektywy czasu, to z pełną świadomością mogę napisać, że ja jako facet chciał bym wiedzieć o zdradzie. Najgorsza jest niewiedza. Właśnie po to - jak to ktoś napisał - by mieć wybór, móc podjąć decyzje. Ja już ją podjąłem, oboje podjęliśmy. Działamy, chcemy naprawić to co kiedyś nas połączyło. Czy się uda to czas pokaże. Dajemy z siebie więcej, ponownie otwieramy się na swoje potrzeby. Czy wybaczyłem? - chyba kiedyś wybaczę. Czy zapomnę? Tego się nie da zapomnieć. I to mnie martwi, bo nie wiem jak żyć z tą świadomością. Jak nie patrzeć na przyszłe życie przez pryzmat zdrady? Jak nie katować się dzień w dzień tą samą myślą? Nie potrafię zrobić kroku na przód, by znów cieszyć się z bycia razem.  Widzę Jego, Ją lub ich dzieci codziennie - więc nie mam jak zapomnieć.

51 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-03-18 09:57:04)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
emde napisał/a:
adiaphora napisał/a:

nie musimy smile
Mój ogląd sprawy jest jak najbardziej na miejscu. Po prostu staram się nie pchać z butami w czyjeś życie tylko dlatego, że wydaje mi się, że mam rację.
Pojęcie dobra i zła w takich przypadkach jest subiektywne. Nie wiesz czy komuś pomożesz czy wręcz przeciwnie. Z Twojej perspektywy będzie to dobry uczynek, ale... No własnie. Gdyby życie było takie proste...

Sama sobie oceniasz swój ogląd? Super.
A jak ci się coś wydaje to udaj się do terapeuty.
smile
Znajomy psycholog mówił kiedyś o takich chorych istotach: "do uśpienia".
Powodzenia, adiaphora.
smile

nieszczesliwy robaczku, terapeuty to chyba Ty potrzebujesz, co widac, slychac i czuc. Sciskam czule Twe zlamane serduszko.  O mnie sie nie martw smile

52 Ostatnio edytowany przez After (2016-03-18 10:02:18)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Kolego,
Kierujesz swoją wściekłość pod niewłaściwy adres..
Twój problem ma imię Twojej żony i to ona ma odpowiedzieć dlaczego.. O nie był wobec Ciebie do ni    czegokolwiek zobowiązany.. Czy to on Tobie przysiegał miłość, wierność i uczciwość czy też przysiegała to Tobie Twoja kobieta?
Dla niego była to zupełnie obca baba. Dała to co chciała dać - on to wziął.. Proste..
Widzę, że tej oczywistości nie rozumiesz..
To po pierwsze..

Po drugie, jak już tak bardzo chcesz się zemścić na nim to postaw mu ultimatum. Ma się z tej pracy zwolnić. Jeśli nie - to poinformujesz jego jego małżonkę... Skoro tak się boi abyś tego nie zrobił...
Twój problem ma się stać jego problemem. Kumasz?

Po trzecie
Szansy nie daje się na piękne oczy,
A jak czytam tekst tego rodzaju :probujemy z żoną, to się tylko uśmiecham z politowaniem,
Bo jak widzę, idziesz na miękko. Zrozum, że danie szansy to ma być Twój kaprys, a nie coś co dostaje się na piękne oczy..
A na to, że idziesz na miękko mi wygląda.
Prosiła Cię o szansę? Blagala?
To nie Tobie, to nie Wam ma się udać!
To jej się ma udać udowodnić Tobie, że danie jej szansy nie jest Twoją pomyłką! I nie myl dania szansy z wybaczeniem. Bo wybaczenie to jest ostatni etap budowy nowego ale już wyłącznie na Twoich warunkach...
Jeden kontakt, o którym nie zostaniesz poinformowany, jedno Twoje podejrzenie, jeden podejrzany ruch, zachowanie - wylatuje z Twojego życia na zawsze..
Najpierw ją przeczolgaj, przeciągnij psychicznie po podłodze...
Musi się znaleźć w piekle, aby zrozumieć, co takiego zrobiła Tobie..
Niestety, nim wyciagniesz pomocną dłoń, najpierw trzeba wręcz ją upodlić aby zrozumiała jakiego syfu narobiła..
To ona, a nie Ty ma to posprzątać!
Na pierwszym miejscu Ty, dzieci, potem długo, długo nic i dopiero ona. I wyłącznie od jej postawy zależy czy zmieni swoją lokatę, o ile w ogóle pozostanie w Twoim życiu...
Ty się martwisz, że dzieci? A ona się martwiła, co będzie z dziećmi jak sprawa się rypnie?
Odpowiem Ci - to była ostatnia rzecz, o której wtedy myślała...
Martw się o siebie, nie o nią! Bo to Ty na razie ponosisz koszty tego co zrobiła
Złóż pozew i wyznacz jej czas aby Ci udowodniła, że możesz go wycofać. Co zresztą można zrobić nawet na sali sądowej...
Dopiero perspektywa utraty wszystkiego, co do tej pory miała spowoduje w jej głowie przestawienie, co i kto jest w jej w życiu najważniejszy.. Co jest priorytetem..
Nie Ty masz ja pocieszać, lecz ona ma na każdym kroku wspierać Ciebie.

Tak kolego wygląda danie szansy po zdradzie jeśli nie chce się mieć powtórki z tej wątpliwej rozrywki jaką Ci zafundowala..

Jeśli już tak bardzo będzie się Tobie chciało, aby jego żona się dowiedziała, to poinformować ma ją osobiście Twoja żona...
Ot taka dodatkowa dla niej kara...

53

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
lilianna90 napisał/a:

Rozmawiałam z tego wszystkiego wczoraj z osobą zdradzaną w analogiczny sposób (dwie rodziny, dwa małżeństwa, romans) i spytałam czy wolałaby się nie dowiedzieć (dodam, że była to kobieta i dowiedziała się od męża kochanki). Powiedziała, że cieszy się, że wie. Bolało okrutnie, ale jak oczywiście wiadomo sami kochankowie słowkiem by nie pisnęli swoim małżonką. Romans by sobie trwał w najlepsze gdyby nie przypadek. Mało tego dlaczego jeden z kochanków ma tylko ponosić konsekwencje, a drugi hulaj dusza piekła nie ma, skoro raz się udało to znajdę nową kochankę/kochanka, a małżonek i tak się nie dowie.  To są słowa osoby, która się właśnie w ten sposób dowiedziała. I po tych słowach wiem, że jak to ktoś tutaj napisał (mam w nosie jak kto interpretuje takie zachowanie) poszłabym lub zadzwoniła i "uprzejmie donoszę mąż/żona przyprawia Ci rogi". To nie jest niszczenie życia czy rodziny bo to zrobiła osoba, która zdradziła.

Dokładnie tak samo myślę. To nie ja krzywdzę ją i jej rodzinę, tylko kochankowie skrzywdzili swoje rodziny. I oboje kochankowie powinni ponieść konsekwencje.

54

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
BólIŁzy napisał/a:

Czyżbym wsadził kij w mrowisko?

Nie chcę naprawiać świata, nie chcę krzywdzić tej kobiety i jej dzieci.
Na pewno przemawia przeze mnie chęć zemsty - to nie ulega żadnej wątpliwości. Po prostu chciałbym aby on tak samo jak ja i moja rodzina poniósł jakiekolwiek konsekwencje.

Założyłem ten temat bo od zdrady minęło parę miesięcy. Patrząc na to z perspektywy czasu, to z pełną świadomością mogę napisać, że ja jako facet chciał bym wiedzieć o zdradzie. Najgorsza jest niewiedza. Właśnie po to - jak to ktoś napisał - by mieć wybór, móc podjąć decyzje. Ja już ją podjąłem, oboje podjęliśmy. Działamy, chcemy naprawić to co kiedyś nas połączyło. Czy się uda to czas pokaże. Dajemy z siebie więcej, ponownie otwieramy się na swoje potrzeby. Czy wybaczyłem? - chyba kiedyś wybaczę. Czy zapomnę? Tego się nie da zapomnieć. I to mnie martwi, bo nie wiem jak żyć z tą świadomością. Jak nie patrzeć na przyszłe życie przez pryzmat zdrady? Jak nie katować się dzień w dzień tą samą myślą? Nie potrafię zrobić kroku na przód, by znów cieszyć się z bycia razem.  Widzę Jego, Ją lub ich dzieci codziennie - więc nie mam jak zapomnieć.

Ale to jest normalne, że przemawia przez Ciebie zemsta. I nie słuchaj niektórych, że oni się tym brzydzą itd. jesteśmy ludźmi i pewne rzeczy czujemy tak samo. Np ból po zdradzie, poczucie niesprawiedliwości, żalu i chęć zemsty. Osoby, które nie były zdradzone niech się nie odzywają bo nie wiedzą co się wtedy przeżywa. Żeby się z tym uporać potrzeba bardzo dużo czasu.

55

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
After napisał/a:

Po drugie, jak już tak bardzo chcesz się zemścić na nim to postaw mu ultimatum. Ma się z tej pracy zwolnić. Jeśli nie - to poinformujesz jego jego małżonkę... Skoro tak się boi abyś tego nie zrobił...
Twój problem ma się stać jego problemem. Kumasz?

Ultimatum postawiłem zaraz po tym jak dostał po mordzie. Były dwie opcje:

- mówi żonie
- zwalnia się z pracy

Z żadnej opcji nie skorzystał.

56 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2016-03-18 10:05:29)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Ja jednak uważam ze tamtą kobietą jeśli ma się dowiedzieć to powinna od męża. Jak ktoś powyżej napisał nie powinniśmy zajmować się wymierzaniem sprawiedliwości bo wcale nie wiadomo czy ona chce to wiedzieć. Każdy z nas jest inny. Ona ma pewnie już koło 40 . Troje dzieci. Naprawdę wieść o zdradzie rozwali ten związek i co ta kobieta z tymi dziećmi zrobi? Nie sa niczemu winni.
Co innego jakby mieli po 30 lat i byli przed ślubem. Wtedy informowanie jej za jakiego.człowieka chce wyjść mialovy sens może bo miałaby szanse zdecydować czy zostać czy szukać kogoś innego. A tak jest już rodzina i są dzieci. Czy naprawdę osoby które piszą żeby jej powiedzieć nie zdają sprawy z konsekwencji ? Co z dziećmi? Ta żona i.dzieci nie zasłużyły na takie cierpienie...

57 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-03-18 10:12:26)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
Naprędce napisał/a:
adiaphora napisał/a:

... on chce, że aż przebiera nogami.  Bo chce się zemścić. Doniesie więc małżonce, że jej mąż się puscił z jego żoną

Gdzie to wyczytałaś?
Oczywiście można dowolnie przypisywać rózną wagę jego odczuciom, albo wręcz pominąć niektóre tak jak Ty to zrobiłaś, ale moim zdaniem autor zaakcentował przede wszystkim dylemat moralny czy powiedzieć tamtej i analizę konsekwencji jakie może to przynieść (również dla jego małżeństwa),

zemsta jest drugorzędna, a raczej jest tylko jedną składową większej koncepcji, a mianowicie groteskowego "trzymania tamtego w szachu"
drugą składową tej groteski jest strach- przed tym że tamten koleś nie mając nad sobą wisząceg szantażu pójdzie na całość i odbije mu zonę na amen (bo przecież teraz "omija ją wielkim łukiem") no i inne, powiązane z poprzednią: niepewnośc co do żony/obnizona samoocena i takie tam.

Jednym zdaniem- uczucia "wyższe" na pierwszym planie, bardziej pierwotne na drugim.

a nie mowilam? smile
Znam troche zycie...
Wiekszosc ludzi jest w swoich reakcjach do przewidzenia. Uczucia wyzsze na pierwszym planie?...Idealista smile

58

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
adiaphora napisał/a:

a nie mowilam? smile
Znam troche zycie...

Ojj, przecież napisałem to w moim drugim poście w tym temacie.

59

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
BólIŁzy napisał/a:
adiaphora napisał/a:

a nie mowilam? smile
Znam troche zycie...

Ojj, przecież napisałem to w moim drugim poście w tym temacie.

rzeczywiscie, tak napisales, nie zauwazylam, zwracam honor smile

60

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
BólIŁzy napisał/a:
After napisał/a:

Po drugie, jak już tak bardzo chcesz się zemścić na nim to postaw mu ultimatum. Ma się z tej pracy zwolnić. Jeśli nie - to poinformujesz jego jego małżonkę... Skoro tak się boi abyś tego nie zrobił...
Twój problem ma się stać jego problemem. Kumasz?

Ultimatum postawiłem zaraz po tym jak dostał po mordzie. Były dwie opcje:

- mówi żonie
- zwalnia się z pracy

Z żadnej opcji nie skorzystał.


Skoro nie wykorzystał tej specyficznej szansy, to czas uruchomić Twoją małżonkę.
Taki test dla niej..
Czy będzie lojalna wobec kochanka, czy też wobec Ciebie..
Co jest ważniejsze dla niej :
Kochanek - wtedy będzie go  chronić i odmówi ,
Wtedy chyba wiesz, co masz z nią zrobić..
Czy też Ty - wtedy to zrobi..
Bez mrugnięcia okiem...

61

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
BólIŁzy napisał/a:
After napisał/a:

Po drugie, jak już tak bardzo chcesz się zemścić na nim to postaw mu ultimatum. Ma się z tej pracy zwolnić. Jeśli nie - to poinformujesz jego jego małżonkę... Skoro tak się boi abyś tego nie zrobił...
Twój problem ma się stać jego problemem. Kumasz?

Ultimatum postawiłem zaraz po tym jak dostał po mordzie. Były dwie opcje:

- mówi żonie
- zwalnia się z pracy

Z żadnej opcji nie skorzystał.


Skoro nie wykorzystał tej specyficznej szansy, to czas uruchomić Twoją małżonkę.
Taki test dla niej..
Czy będzie lojalna wobec kochanka, czy też wobec Ciebie..
Co jest ważniejsze dla niej :
Kochanek - wtedy będzie go  chronić i odmówi ,
Wtedy chyba wiesz, co masz z nią zrobić..
Czy też Ty - wtedy to zrobi..
Bez mrugnięcia okiem...

62 Ostatnio edytowany przez BólIŁzy (2016-03-18 11:10:50)

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
After napisał/a:

Skoro nie wykorzystał tej specyficznej szansy, to czas uruchomić Twoją małżonkę.
Taki test dla niej..
Czy będzie lojalna wobec kochanka, czy też wobec Ciebie..
Co jest ważniejsze dla niej :
Kochanek - wtedy będzie go  chronić i odmówi ,
Wtedy chyba wiesz, co masz z nią zrobić..
Czy też Ty - wtedy to zrobi..
Bez mrugnięcia okiem...

Fajnie ze sie wypowiedziałeś w moim temacie. Myślimy bardzo podobnie. Opcje ze spotkaniem w czwórkę też miałem. Niestety, moja zona nie ma odwagi spojrzeć w oczy jego żonie. Co mnie nie dziwi smile

Co do reszty to w zupełności sie zgadzam. Sytuacja miedzy nami może nie była idealna, ale nie była tak kiepska by posunąć się do takich rzeczy.

Z przeturlaniem i upodleniem to bym nie przesadzał bo gdzieś są jakieś granice psychiczne, których przekraczać nie można, jeśli mamy coś odbudować między nami.

63

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
Toja24 napisał/a:

Ja jednak uważam ze tamtą kobietą jeśli ma się dowiedzieć to powinna od męża. Jak ktoś powyżej napisał nie powinniśmy zajmować się wymierzaniem sprawiedliwości bo wcale nie wiadomo czy ona chce to wiedzieć. Każdy z nas jest inny. Ona ma pewnie już koło 40 . Troje dzieci. Naprawdę wieść o zdradzie rozwali ten związek i co ta kobieta z tymi dziećmi zrobi? Nie sa niczemu winni.
Co innego jakby mieli po 30 lat i byli przed ślubem. Wtedy informowanie jej za jakiego.człowieka chce wyjść mialovy sens może bo miałaby szanse zdecydować czy zostać czy szukać kogoś innego. A tak jest już rodzina i są dzieci. Czy naprawdę osoby które piszą żeby jej powiedzieć nie zdają sprawy z konsekwencji ? Co z dziećmi? Ta żona i.dzieci nie zasłużyły na takie cierpienie...

Ale jak mąż się przyzna to też odbiera jej prawo- bo może nie chciała wiedzieć. Ludzie co wy w ogóle wygadujecie. Co zrobi? Albo zostanie z mężem i będzie odbudowywać małżeństwo, albo zażąda rozwodu z orzeczeniem o winie i będzie miała zasądzone alimenty. O to co zrobi. No nie zasłużyły zgadzam się, dlatego na tapetę małżonek i dlaczego zgotował im taki los! I przepraszam bardzo w wieku 40lat nie można sobie ułożyć życia przy boku kogoś innego? Po ślubie człowiek nabywa jakieś prawo do okłamywania i zdradzania, ochronki że małżonek się nie dowie dla własnego dobra? Może ankieta tylko i wyłącznie wśród osób, które przez to przeszły (zaznaczam PRZESZŁY OSOBIŚCIE):
- wolałeś/aś wiedzieć czy nie o zdradzie współmałżonka?

64

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??
lilianna90 napisał/a:

Może ankieta tylko i wyłącznie wśród osób, które przez to przeszły (zaznaczam PRZESZŁY OSOBIŚCIE):
- wolałeś/aś wiedzieć czy nie o zdradzie współmałżonka?

Jestem za zrobieniem ankiety, jak tego dokonać?

65

Odp: Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Przeciez tu nie chodzi o prawde, tylko o zemste. Jakim prawem tamta kobieta zyje w szczesliwej nieswiadomosci kiedy zycie autora sie posypalo?  To takie niesprawiedliwe!  Niech i ona cierpi!

Posty [ 1 do 65 z 99 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy chciałabyś wiedzieć że jesteś / byłaś zdradzana ??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026