Wiem w którym roku romans miał miejsce i łącze to z informacją, że od x lat jest mężatką. Info o x latach od partnera. Zapytałabys o to kasowanie x czasu po fakcie czy dałabyś sobie spokój, chyba że zaczną się jakieś podejrzane akcje z jego strony?
Podobne tematy
Zapytałabym.
Na coś zwracać szczególną uwagę podczas tej rozmowy?
69 2016-02-16 12:58:45 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-02-16 13:00:02)
Na nic. ![]()
Ty dalej wystawiasz czułki na szukanie i znalezienie dowodów zdrady/oszukiwania Cię.
Być może. Szlag mnie już trafia :-)
71 2016-02-16 13:37:55 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-02-16 13:38:04)
Zacytuję samą siebie:
(...) Odpowiedz sobie skąd Twe podejrzenie zdrady. I odpowiedzi na to pytanie poszukaj w sobie, nie w zachowaniu partnera.(...)
Haha, no szukam szukam ale ani nie byłam zdradzona w przeszłości (a przynajmniej nic mi nie wiadomo) przez co byłabym pewnie wyczula ani sama nie zdradzalam żeby teraz widzieć to u innych. Tez nie mogę dacvsievteraz zwariować i wziąć całą "winę" na siebie, bo coś jest ukrywane. Nie wiem tylko czy to coś jest warte umartwiania się :-)
Nie kontroluj , nie sprawdzaj tylko obserwuj. Jeśli faktycznie zdradza, kiedyś popełni błąd. Możesz pójść na łatwiznę, ale ktoś będzie Ci musiał pomóc. Skoro chcesz faktycznie, mieć pewność możesz spróbować odzyskać skasowane SMS-y, potrzebny Ci tylko ktoś z takową wiedzą. Pamiętaj tylko, że możesz dużo się dowiedzieć, ale też przekraczasz pewną granicę. Zrobisz jak uważasz.
O tym autorka chyba nie myśli:) Próbuje się dowiedzieć co i jak i niby spoko, ale jak dla mnie trochę słaby powód żeby tak szpiegować. Jak już uda jej się wywęszyć czy coś jest na rzeczy, ale nie będzie a partner się dowie to może się porządnie wkurzyć, że autorka mu nie ufa i go sprawdza. Zdrada zawsze wypływa wystarczy być bardziej wyczulonym, a zdradzacz sam się ujawni.
Racja, o odzyskiwanie smsów itp. nie myślę. Wystarczy być wyczulonym piszesz ale właśnie, wyczulonym na co?
Na coś co odbiega od normy, zachowania, które do tej pory znałaś
A moze pragnie sie oswiadczyc i podpytuje kolezanke o to jaki pierscionek podobalby sie kobiecie?
Wysylaja sobie zdjecia, wymieniaja opinie.... Kasuje bo chce ci zrobic niespodzianke.
Moj maz gwizdnal moj pierscionek by sprawdzic rozmiar palca. A ja go przez miesiac szukalam ![]()
To ze cos ukrywa nie oznacza od razu ze spedza godziny na rozpasanych zabawach z rozmaitymi kobietami w roznych miejscach i pozycjach.
Dlaczego nie zapytalas go od razu jak kasowal ta wiadomosc po co to robi?
No właśnie nie wiem. Zatkało mnie i chyba tyle. A teraz pat i ścisk w żołądku.
Czesta przypadlosc zwana zapomnieniem jezyka w gebie.
Jesli planujecie za kilka mcy dziecko to lepiej sie o wszystko na spokojnie zapytac.
Ty: "Czy moge cie o cos zapytac..? Wiem ze usuwasz wiadomosci od.... Moge zapytac czemu to robisz?"
On "A bo to nic waznego, kochanie."
Ty "No to jesli to nic waznego to czemu to robisz?"
I zobaczyc co powie...
Lepiej zawczasu kiedy mozna sie jeszcze z pewnych ustalen wycofac niz za 20 lat majac na glowie dzieci, wspolny kredyt i meza z kochanka.
Na to na co zwracasz uwagę do tej pory. Czy nie zmienił zachowania wobec Ciebie, czy się nie oddalił, czy sprawy łóżkowe nie uległy pogorszeniu, czy ma mniej czasu, czy zbyt często nie przesiaduje na wszelkiego rodzaju komunikatorach. Nie wiesz co było w tych wiadomościach. Może ona go próbowała uwodzić, może pisała coś niestosownego na Twój temat itd. Facet uznał, że nie chce Cie niepotrzebnie denerwować i usunął rozmowę. Na tak błahych "dowodach" nie powinnaś wpadać w taką paranoję.
No właśnie tego "a bo to nic ważnego" się obawiam. Skoro noc ważnego to dlaczego kasuje? Bo nic ważnego. Skoro nic ważnego.. I tak możemy w kółko. Wtedy ja nadal nic nie wiem :-)
A co do łóżkowych spraw. Żeby to sprawdzić musiałabym go zachęcać codziennie czyż nie? A u nas różnie jest, czasem codziennie, czasem co drugi dzień, czasem kilka dni przerwy.
Nie codziennie. Chyba jesteś w stanie stwierdzić czy w łóżku wam się układa i czy coś się zmieniło w ostatnim czasie? Ja bym jeszcze poczekała i jak nic niepokojącego się nie wydarzy to bym zamknęła temat.
Jak to nic waznego to czemu kasujesz?
Wtedy musi cos powiedziec....
A jak zacznie sie platac to sie spytac czy lopate dac mu juz czy jeszcze poczekac..? ![]()
85 2016-02-16 20:02:40 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2016-02-16 20:04:00)
Z braku czasu nie przeczytałam całości wiec jeśli taka odp padła, proszę zacytować.
Tak wiec pytanie nr 1: skąd wiesz, ze to jest koleżanka z pracy skoro od razu kasuje sms-y??
pytanie nr 2: skąd wiesz, ze w ogóle je kasuje? Np. widzę córkę i męża ale nie wiem co tak grzebią w telefonach. Przecież nie jestem w stanie tego stwierdzić nie zaglądając im przez ramie.
pytanie nr 3: dlaczego uważasz, ze kasowanie sms-ów oznacza, ze ma coś za skórą??? To bzdura!! Ja tez kasuję od razu po przeczytaniu i bynajmniej nie chce nic ukrywać. Po prostu nie lubię pełnej skrzynki. To taki odruch... czasem aż za szybko skasuję, a potem żałuję, bo mogłam daną wiadomość zachować. Głównie nieważne sms-y kasuje, bo zaśmiecają!
Jeśli naprawdę masz podejrzenia, to wynajmij detektywa
.
Stąd, ze widziałam jak kasował. Wiadomość była już odczytana i w momencie jak dawał mi telefon, najpierw wszedł w wiadomości i ją wykasował. Więc to nie tak, że właśnie odczytał i wykasował. Zdążyłam to zauważyć i zanim załatwiłam swoją sprawę za pomocą jego tel. weszłam w spis połączeń. Stamtąd nie zdążył wykasować więc imię i nazwisko przeczytałam.
A tylko jej sms-y tak kasuje? Moze ma taki zwyczaj i wszystkie usuwa-jak ja? Mozna sprawdzić ile ma wiadomości w skrzynce. Ja mam tylko kilkanaście w odbiorczej, a nadawczej tylko kilka, które mają jakieś ważne informacje. Inne wszystkie kasuje natychmiast po przeczytaniu bo taki mam zwyczaj, tak po prostu.
Mimo wszystko uważam, ze to trochę mało by podejrzewać zdradę.
szpilkaaa, uspokój się, daj żyć sobie i jemu. Myślę, że nic się nie dzieje, nakręciłaś się do granic absurdu. Popracuj nad swoją samooceną.
Niech idzie na tę imprezę o której pisałaś, a Ty przestań sobie wyobrażać, że zaraz rzucą się na siebie i TO zrobią.
Wyjdź sobie gdzieś w tym czasie z koleżanką, odstresuj się.
Jeśli ta sytuacja tak wytrąciła Cię z równowagi, obserwuj go, prędzej, czy później znajdziesz okazję do rozmowy. Możesz się do niej przygotować, podpowiedziałam Ci wcześniej o co możesz spytać i jak reagować.
Facet się nie przyzna, bo prawdopodobnie nie ma do czego (to tak jakbyś tylko czekała, żeby Twoje obawy się sprawdziły). Piszesz, że i tak niczego się nie dowiesz (to prawda, nawet jak ma coś do ukrycia, to przecież nie przyzna się), ale przekażesz mu informację, że nie podobają Ci się takie tajemnice, zwłaszcza, że dotyczą jego byłej kochanki.
Jeśli mu na prawdę na Tobie zależy, to weźmie to pod uwagę, jeśli nie, to prawda i tak wyjdzie na jaw, prędzej, czy później.
Dlatego nie planuj dziecka jeśli nie masz do niego zaufania.
Raz na jakiś czas kasuje. Ale tę skasował specjalnie żebym przypadkiem nie przeczytała. No właśnie niby mało a jednak coś. Muszę to/siebie jakoś ogarnąć, bo jak pisałam wcześniej - niedługo każdy jego miły gest przełożę sobie na wyrzuty sumienia
Dlatego pytałam czy oprócz zmiany zachowania (olewka albo nadskakiwanie) coś jeszcze świadczy o tym, że coś jest nie tak.
Dzięki Bogu jesteś Josz ![]()
"Jeśli ta sytuacja tak wytrąciła Cię z równowagi, obserwuj go, prędzej, czy później znajdziesz okazję do rozmowy. Możesz się do niej przygotować, podpowiedziałam Ci wcześniej o co możesz spytać i jak reagować."
Ok, to jeszcze raz. Obserwuję i niby nic się nie dzieje. Kiedy mam z nim wtedy rozmawiać? Jak mnie najdzie ochota? Wiem, że w razie czego pytać dlaczego kasuje. Ale jak np. będzie tylko mówił w kółko "bo to nic ważnego" to co?
Zamiast komentarza:
Stary Indianin opowiadał wnuczkowi o bitwie, która toczy się wewnątrz każdego człowieka:
- To bitwa między dwoma wilkami. Jeden z nich jest zły: smutny, ponury, chciwy i arogancki, złośliwy i zawistny, użalający się nad sobą i zakompleksiony. Drugi wilk jest dobry: radosny, uprzejmy i hojny, odważny i spokojny, pełen miłości, wiary i nadziei.
Wnuczek pomyślał chwilę i zapytał:
- Który z nich zwycięża?
Dziadek odparł:
- Ten, którego karmisz.
Po przeczytaniu tego co piszesz mysle ze jest cos na rzeczy. Nie ufasz mu, znaczy ze masz zle przeczucia. Milosc i zaangazowanie faceta sie czuje i tyle.
Na coś zwracać szczególną uwagę podczas tej rozmowy?
To co odpowie jest drugorzędne. Zwróć uwagę na "mowę ciała". Jeśli coś ukrywa, niekoniecznie romans ale ogólnie coś ważnego o czym nie chce Ci powiedzieć to powinnaś "coś" zauważyć.
Jeżeli zaskoczysz go tym pytaniem (więc to nawet lepiej, że upłynęło trochę czasu) ale zachowa się podczas odpowiedzi całkiem naturalnie- nie ma nic na sumieniu.
Z jednym zastrzeżeniem do ostatniego zdania- jeżeli wczesniej nigdy nie byłaś zazdrosna- to po prostu może się zdziwić Twoim pytaniem, a nawet poczuć się dotknięty brakiem zaufania. A to możesz odebrać niesłusznie jako kręcenie.
Szukaj, szpieguj, wypytuj, drąż. Zamów bilingi, załóż podsłuch, wynajmij detektywa. Jak nie pomoże, to pieść i karm swoją "paranoję" innymi dostępnymi środkami. Bardzo pomocna jest wyobraźnia.
Jesteś jej mężem ?
Tulinka właśnie najśmieszniejsze jest to, że ja te uczucie i zaangażowanie czuje.
Ja dalej obstawiam, że usunął żeby Cię nie wkurzać. I widać miał rację skoro to Cię wyprowadziło z równowagi. To jak byś zaczęła szukać i go gnębić gdybyś odczytała coś co by Ci się "nie spodobało"? Jak już wiemy Twoja wyobraźnia zaszczułaby najpierw Ciebie a potem jego. Wielokropek napisała Ci wszystko w temacie.
Jedyny dylemat jaki mam w tej chwili, to czy pytać go na dniach o to czy na razie zostawić temat.
a skąd wiesz, że mieli romans?
Widziałam zdjęcia sprzed lat ;-)
Rozmawialiście kiedyś na jej temat? On wtedy z kimś był czy to ona zdradzała swojego partnera?
W sumie nie. Jak o niej wspominał to tak jak pisałam, jakieś ogolniki jak o innych ludziach z pracy. Nie wiem czy on wie, że ja wiem co było kiedyś, raczej nie miałby jak na to wpaść. Ja o nią nie wypytuje. W każdym razie on chyba był wtedy sam. A ja się motam, dać sobie na razie spokój czy pytać dlaczego usuwal/nadal usuwa i co ich łączy.
Szpilka dlaczego boisz się porozmawiać z partnerem, o tym wszystkim co tutaj piszesz, skoro szpilkaaa:"najśmieszniejsze jest to, że ja te uczucie i zaangażowanie czuje".
Moim zdaniem szukasz dziury w całym, i rzeczywiście wiedz że tak się stanie, bo on podświadomie wyczuje te twoje wątpliwości i zacznie wypełniać twój scenariusz jego zdrady.
Skoro mu nie ufasz, boisz się z nim rozmawiać na ten temat, to po co się tą sytuacja męczysz, lepiej ulżyj sobie i jemu i rozstań się z nim, bo życie z partnerem bez zaufania nie ma sensu.
A ja to widzę inaczej. Wiesz ze mieli romans, wiesz ze przynajmniej jedno z nich zdradzało a drugiemu to nie wadzilo. Boisz się ze historia się powtórzy i ci się nie dziwię. Boisz się nawet zapytać o nią. A te piwka w pracy? Znosisz to na luzie?
Piwka są rzadko i były znoszone na luzie :-) To które będzie pewnie już nie na luzie :-) całe szczęście że poza jimi nigdzie nie znika "coś załatwić" bo obecnie ciężko bym to zniosla :-) Może masz rację, może się boję, że się powtórzy, że może nie zamknął do końca tego etapu. A plany mamy bardzo poważne. Boję się, że jak zakomunikuje, że widzę że coś tam się dzieje to potem w razie czego już się niczego nie dowiem. Ze mnie zbyje, powie ze to nic ważnego i nie mam się o co martwić a może tak przecież powiedzieć nawet jak ma coś na sumieniu. No ale tak jak pisałam, żadnej zmiany w jego zachowaniu nie ma.
Czy, a jeśli tak, to kiedy zdecydujesz, by zakończyć tę paranoję?
Dla mnie jesteś zazdrosna o osobę, o której nie masz zielonego pojęcia... Wiesz, że mieli romans po zdjęciach i że to było w czasie jak ona kogoś miała? To jakie to były zdjęcia? W ogolę coś mi się tu kupy nie trzyma... Nic tak na prawdę nie wiesz, co i kiedy ich łączyło bo nie rozmawialiście o tym. Twoje całe podejrzenia są oparte na zdjęciu, które kiedyś widziałaś i tym, że skasował smsa?
Wątek który urósł do granic absurdu przez usuniecie jednego smsa. Jestem pod wrażeniem
Moim zdaniem mocno sobie cos wkrecilas i sie wykrecic nie potrafisz. Jestem za rozwiazaniem czy szczerze spytac i porozmawiac, ale jesli sie mylisz, to moze wyjsc niesmacznie.
Lila, zdjęcia które widziałam jednoznacznie wskazują na to, że romans był. Tak, to TAKIE zdjęcia. To tylko stwierdzenie faktu, bo chyba część osób nie wierzy, że ten romans mieli. Mieli. Zdjęcia mi głowy nie zaprzataja, bo były robione kilka lat przed tym jak się poznaliśmy.
No ok. Mieli.
Problemem nie jest SMS. Problem jest to, że te zdjęcia są dalej w twojej głowie. Jeśli ten romans to był zwykły romans to nie masz się czym martwić. Jeśli to była zdrada, a tak podejrzewasz, to przenosisz tę zdradę na swój związek.
Bo nie masz wiedzy o tym, co było i co jest.
Musisz mieć te wiedzę to nie będziesz się martwić.
Przed wami duży krok a w tobie rodzą się wątpliwości. Rozwieje kę zanim się na cokolwiek zdecydujesz.
Jak go zapytasz to usłyszysz ze między nimi nic nie ma niezależnie od prawdy i nic ci to nie da. Musisz zadziałać. Masz dwie ręce wolne, jak będzie dziecko nie będziesz miała ani jednej.
Zadziałać jak? Ja widzę tylko albo rozmowę albo zamknięcie tematu. Do kieszeni mu się nie schowam żeby mnie cały dzień przy sobie nosił :-)
Ale dalej się zastanawiam skąd wiesz kiedy to było? Jak wyglądała ta relacja, że ona wtedy miała faceta, że właśnie tak się nazywa (czyżby zdjęcie było podpisane imieniem i nazwiskiem?), a może już wcześniej ją sobie wyśledziłaś przez portale, jego telefon itd? Po prostu zastanawia mnie skąd masz taką ilośc informacji o niej skoro o niej nie rozmawiacie?
Jak o niej wspominał to tak jak pisałam, jakieś ogolniki jak o innych ludziach z pracy. Nie wiem czy on wie, że ja wiem co było kiedyś, raczej nie miałby jak na to wpaść..
Czyli zachował się normalnie, bo żaden normalny człowiek nie opowiada ze szczegółami swojemu aktualnemu partnerowi o dawnych związkach i romansach.
Ich rzekomy romans, to też, jak widać Twoje wyobrażenia na podstawie starych fotografii. Cokolwiek na nich było, to historia sprzed lat.
Jak długo jesteście razem?
Jedyny dylemat jaki mam w tej chwili, to czy pytać go na dniach o to czy na razie zostawić temat.
Zostawić!
Po raz kolejny; uspokój się, zaparz sobie melisę, idź na spacer pooglądać piękne widoki, lub pobiegaj i "zajedź się", albo wybierz się do kina na jakąś komedię - odstresuj się.
Porozmawiaj z nim dopiero wtedy, jeżeli znowu zobaczysz, że on kasuje sms-y i będziesz miała pewność, że to właśnie od niej.
Tylko nie krzycz wtedy, nie wpadaj w panikę, po prostu spytaj, dlaczego to robi, czy ma coś do ukrycia, jeśli nie, to dlaczego tak pośpiesznie (sugestia) je kasuje?
On wszystkiemu zaprzeczy i wtedy możesz go spytać, co łączyło go z tą koleżanką, możesz powiedzieć o zdjęciach które widziałaś i spytać jakby się czuł, gdybyś Ty utrzymywała ożywione kontakty z byłym kochankiem i dyskretnie kasowała wiadomości od niego.
Możesz przyznać, że tajemnica jaką on otacza tę znajomość, powoduje, że Twoja wyobraźnia podsuwa Ci różne niemiłe obrazy i po prostu jesteś zazdrosna, zwłaszcza, że nie pierwszy raz widzisz taką sytuację (o ile takowa jeszcze nastąpi).
Prawie dwa lata razem.
No to Josz wszystko wyjaśniła do tego się zastosuj.
Szpilka dziwi mnie skad moglas miec dostep do "takich" zdjec skoro nie od niego ani jak rozumiem nie od niej. Jesli to ktos obcy ci pokazal to uwazam to za swinstwo.
Wracajac do tematu.
Uwazam ze jesli kasuje od niej smsy a on nie wie ze tu wiesz ze cos ich laczylo to sprawa jest jasna. Gdybys oficjalnie wiedziala ze cos ich laczylo to mogloby sie zdarzyc ze dla"twojego dobra" kasowalby smsy typu "a gdzie kupiles ten kask rowerowy?". W tej sytuacji oczywistym jest ze to nie sa tego typu smsy.
Nie musza to byc od razu wyznania milosne czy erotyczny flirt.
Nie wierze tez ze czujesz jego milosc i pelne zaangazowanie. Jesliby tak bylo to olalabys wszelkie przejawy jego sympatii do innych dziewczyn.
Poza tym za dziwne uwazam brak rozmowy o poprzednich partnerach. Rozumiem ze nie sa tu potrzbne szczegoly ale info ze sie mialo kilka dziewczyn i jak dlugoe byly zwiazki jest chyba naturalna potrzeba poznawania sie.
Czy nikogo z was tutaj wypowiadających się nie zastanawia to, dlaczego jej facet po tylu latach nadal trzyma erotyczne zdjęcia z koleżanką z pracy? Rozumiem, że wy wszyscy również kolekcjonujecie nagie fotki byłych?
Skoro kasuje wiadomości TYLKO od tej laski to ewidentnie coś jest na rzeczy i nie widzę tu paranoi.
Czy nikogo z was tutaj wypowiadających się nie zastanawia to, dlaczego jej facet po tylu latach nadal trzyma erotyczne zdjęcia z koleżanką z pracy? Rozumiem, że wy wszyscy również kolekcjonujecie nagie fotki byłych?
Skoro kasuje wiadomości TYLKO od tej laski to ewidentnie coś jest na rzeczy i nie widzę tu paranoi.
Khem khem, ja kolekcjonuję zdjęcia facetów, z którymi miałam cokolwiek do czynienia. Mam takie dziwne hobby ![]()
Czy nikogo z was tutaj wypowiadających się nie zastanawia to, dlaczego jej facet po tylu latach nadal trzyma erotyczne zdjęcia z koleżanką z pracy? Rozumiem, że wy wszyscy również kolekcjonujecie nagie fotki byłych?
Skoro kasuje wiadomości TYLKO od tej laski to ewidentnie coś jest na rzeczy i nie widzę tu paranoi.
Nie wiadomo, czy były/są to erotyczne fotki. Może szpilkaaa też dała się ponieść wyobraźni?
Erotyczne Josz, są na kompie, z którego czasem i ja korzystam. Zerknelam wczoraj w spis ulubionych numerów i znowu się pojawiła. W spisie połączeń oczywiście pokasowane. Nie wiem czy to było połączenie czy SMS. Ale znowu numer był wybierany. Tylko kasowal nie przy mnie więc nie wiem czy robić coś z tym czy jak Josz pisałaś na razie nic.
Matko idź i zapytaj. Powiedz, że widziałaś smsy i co to ma znaczyć. Powiedz to wszystko co nam, że ma jej fotki erotyczne, że wiesz, że mieli romans a teraz utrzymują kontakt, do tego kasuje wiadomości i połączenia. I niech się nie wysila na kłamstwa bo jak nie powie po dobroci to dowiesz się w inny sposób, nie zapomnij się przyznać że śledzisz go już dłuższy czas, druga opcja rzuć go od razu bez wyjaśnień.
Matko idź i zapytaj. Powiedz, że widziałaś smsy i co to ma znaczyć. Powiedz to wszystko co nam, że ma jej fotki erotyczne, że wiesz, że mieli romans a teraz utrzymują kontakt, do tego kasuje wiadomości i połączenia. I niech się nie wysila na kłamstwa bo jak nie powie po dobroci to dowiesz się w inny sposób, nie zapomnij się przyznać że śledzisz go już dłuższy czas, druga opcja rzuć go od razu bez wyjaśnień.
Rzucic bez wyjasnien nie radze, to swinstwo i takich rzeczy sie nie robi osobie ktora sie kocha. Pogadaj z nim. Byc moze cie zbyje ale przynajmniej bedzie wiedziec ze uwazasz ze cos jest nie tak.
Gorzej ze uwazasz ze nie zmienil swojego zachowania, moze to oznaczac, ze tamta od zawsze "byla" w twoim zwiazku tylko ty o tym nie wiedzialas. Pewnie nigdy mu nie przeszla a on rozsadnie postanowił znalezc sobie dziewczynę. Wielu facetow wzdycha do mezatek, ktorych nie moga miec. Trzeba takiemu uswiadomic ze nie chcesz byc plastrem. Nie boj sie ze on sie bedzie lepiej kryl, bo on juz sie kryje.
Ja na twoim miejscu wycofalabym sie z tego zwiazku, nie zdzierzylabhm ze moj facet marzy skrycie o innej, nawet jesli nigdy do niczego mialoby nie dojsc.
Erotyczne Josz, są na kompie, z którego czasem i ja korzystam. Zerknelam wczoraj w spis ulubionych numerów i znowu się pojawiła. W spisie połączeń oczywiście pokasowane. Nie wiem czy to było połączenie czy SMS. Ale znowu numer był wybierany. Tylko kasowal nie przy mnie więc nie wiem czy robić coś z tym czy jak Josz pisałaś na razie nic.
Podtrzymuję, nic na razie nie rób, zwłaszcza, że jesteś dość mocno poirytowana tą sprawą. Poczekaj do następnej "okazji". Jeżeli, jak podejrzewasz, oni mają ciągły kontakt, to prędzej czy później sytuacja się powtórzy, wtedy porozmawiasz.
szpilkaaa napisał/a:Erotyczne Josz, są na kompie, z którego czasem i ja korzystam. Zerknelam wczoraj w spis ulubionych numerów i znowu się pojawiła. W spisie połączeń oczywiście pokasowane. Nie wiem czy to było połączenie czy SMS. Ale znowu numer był wybierany. Tylko kasowal nie przy mnie więc nie wiem czy robić coś z tym czy jak Josz pisałaś na razie nic.
Podtrzymuję, nic na razie nie rób, zwłaszcza, że jesteś dość mocno poirytowana tą sprawą. Poczekaj do następnej "okazji". Jeżeli, jak podejrzewasz, oni mają ciągły kontakt, to prędzej czy później sytuacja się powtórzy, wtedy porozmawiasz.
Ale po co ma czekac? A co jak sie nie doczeka? Jak tylko bedzie co raz widziec w ulubionych i nic poza tym sie nie "trafi"? Wykonczy sie dziewczyna.
Nie rozumiem Josz po co radzisz czekac, ze niby moze go urazic nieslusznymi oskarzeniami? Jesli Pan Misio taki "wrażliwy" jest na takie pytania, to tym bardziej nalezy sie martwic co jest nie tak.
Jeżeli kasuje SMS tylko od niej...jest coś na rzeczy. Tym bardziej, jeśli twierdzi, że to nic takiego... skoro nic takiego to po co kasuje?
Ja bym spytała od razu. Nie czekała bym, bo po co ten stres ciągnąć.
125 2016-02-18 12:40:46 Ostatnio edytowany przez Paulla28 (2016-02-18 12:49:48)
mój chłopak też kasuje smsy do byłej , jak cos jej napisał , ale ja mam wgląd w jego wiadomości i wiem co do niej pisze i do wczoraj nic nie wzbudziło moich wątpliwości w jego lojalność. np. że muszą coś załatiwć w sprawie dzieciaka, bo niestety ma z nia dziecko, ale kasuje żebym nie przeczytała mimo że nic tam nie było i połaczenia też kasuje, chyba żebym nie poczułą się źle w razie gbybym wzięła jego telefon. Przez ostatnie pare miesięcy nie miał z nią kontaktu bo mieli jakiś konflikt, a przez to nie miał kontaktu z synem bo dzieciak też był obrarzony. A tu wczoraj niespodzianka, musieli wcześniej rozmawiać, bo napisał smsa " Ciesze się że zadzwoniłaś. Troche mi lepiej. jak będziesz miała wolne i czas to daj znać to się spotkamy i pogadamy. Oczywiście jak będziesz chciała.Pozdrawiam" No i odebrałam to że się z nia umawiał, szlag mnie trafił i nie wiem co mam o tym myśleć, bo nigdy się z nią nie umawiał, tylko z synem.
Poczekaj i wtedy się przekonasz... że Cię zdradzi. Przygotuj się na to i błagam żadnego dziecka. Macie poważne plany, a on zamiast skupić się na przyszłości ... wraca do przeszłości. Może to dla niego ostatnia szansa, aby zaszaleć.?