netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Twardy mężczyzna

253 odpowiedzi29 064 wyświetleniazałożony przez Olinka, 25.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Twardy mężczyzna

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 254 z 254 ]

196

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

Inka są tacy są wink

no tak na tym etapie wierzy się jeszcze w bajki big_smile

197

Odp: Twardy mężczyzna

Inka czyli mój to jednak wymyślony przyjaciel? lol

198

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

Inka czyli mój to jednak wymyślony przyjaciel? lol

czy wymyślony, może zwyczajnie - twoje wyobrażenie ...

199

Odp: Twardy mężczyzna

Inka haha lol Dobra jesteś
Moje wyobrażenie to znaczy ze co? Oszukuje ze jest twardy pod tym względem pod jakim pisałam czy oszukuje mnie ze muzykuje? big_smile

200

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

Inka haha lol Dobra jesteś

wiem, tak mi mówią wink

201

Odp: Twardy mężczyzna

No ale inka nie odpowiedzialas na pytanie wink

202 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-11-30 23:26:44)

Odp: Twardy mężczyzna
ZwykłyFacet napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Jaka jest wina kobiet w tym, że jacyś faceci nie pracują, nie chcą pracować czy z innego powodu? Wcześniej pisałeś, że kobiety są mało kobiece i stąd faceci mało męscy. Stąd to brzmi tak jakby to była wina kobiet. O to mi chodzi.

Uwierz, że istnieje cała grupa facetów, którzy z chęcią przejęliby rolę kobiety, tej tradycyjnej. A że część Pań na siłę zostaje facetami to i część zrobiła się d*pami wołowymi (nie piszę o zwykłych leniach i obibokach).
Ja nie mam nic przeciwko niezależności kobiety ale zniesmacza mnie niezależność na siłę i zgrywanie faceta.

No to już trzeba się dogadać w związku. Niezależność na siłę hmm to zależy co przez to rozumieć, ale jeśli faktycznie jest takie na siłę i pełne niechęci do mężczyzn to faktycznie niefajnie. Jeśli jednak kobieta zwyczajnie chce być niezależna, to dla mnie nic w tym złego i dobrze, bo są sytuacje, że tym bardziej trzeba sobie poradzić samej i jak jesteśmy dorośli, to lepiej już nie liczyć na kogoś tak mocno, tylko głównie na siebie.

Chloe, no i fakt, dużo kobiet myślę lubi muzyków, dla mnie już fajne to jest jak facet gra na gitarze, coś w tym jest fajnego wink Mój nie jest akurat artystą tak tylko mówię. No albo malarz, który by mnie namalował, a potem oglądalibyśmy obrazy hehe big_smile No, ale co jak co, sztukę lubię, sama nie mam kompletnie talentu nawet do rysowania i zawsze wychodzi mi to jak rysunki dziecka, ale oglądać obrazy bardzo lubię, obcować z sztuką smile

203

Odp: Twardy mężczyzna

Słuchajcie, nie chcę grozić palcem, ale temat po raz kolejny zmierza w niewłaściwym kierunku cool. No, no... big_smile

204

Odp: Twardy mężczyzna
Tomek4811 napisał/a:

Dwóch facetów trzymających się za ręce wygląda tam bardzo macho podczas gdy u nas wywołają zupełnie odmienne skojarzenia.

Trzymanie sie za rece w krajach arabskich i muzulmanskich, nie jest oznaka bycia "macho". Jest to gest szacunku i wzajemnej przyjazni (tak samo jak obejmowanie sie na powitanie ).
PunBB bbcode test

205 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-12-01 09:50:48)

Odp: Twardy mężczyzna
Fahkir napisał/a:

Trzymanie sie za rece w krajach arabskich i muzulmanskich, nie jest oznaka bycia "macho". Jest to gest szacunku i wzajemnej przyjazni (tak samo jak obejmowanie sie na powitanie ).
PunBB bbcode test

OK. Dzięki za uściślenie. Dla mnie był to jedynie przykład ze wzorzec twardego faceta to jest stereotyp określony przez popkulturę w tym głownie schematy z Hollywood. Jeśli na scenie filmu sensacyjnego z "twardymi facetami" pojawia się ktoś żartujący i okazujący emocje to wiem ze zaraz zginie i/lub jest zdrajca. Twardy facet będzie siedział z kamienna twarzą. Wiele uczestniczek tego forum tak sobie utrwaliło te schematy ze przejęło je jako własny wrzozec twardego faceta. Padały tutaj nawet odniesienia do Hollywood.
Do czego zmierzam. Twardego faceta wg mnie charakteryzują dwie cechy wysoka dyscyplina i niski neurotyzm. A to czy ktoś okazuje emocje czy tez nie jest zupełnie bez znaczenia. Niestety trudno pokazać na ekranie dyscyplinę i niski neurotyzm przez co popkultura popularyzuje obraz twardego faceta jako gościa z kamienna twarzą => introwertyka co wielu uczestników pózniej powiela. Twardzi faceci w filmie z Hollywood nigdy nie bedą się trzymać za ręce bo w naszym kręgu kulturowym jest to zarezerwowane dla homoseksualistów.

Podsumowując obraz twardego faceta jest w dużej mierze zdeterminowany przez (pop)kulture i ma niewiele wspólnego z tym czy ktoś ma silna osobowość czy nie. No i żeby się dobrze pokazywał w kinie to ogranicza się do wyłącznie zewnętrznych cech jak np "Chłopaki nie płaczą" big_smile

truskaweczka19 napisał/a:

(...)męskie funkcje czy męskie prace nie muszą być koniecznie wykonywane zawsze przez mężczyzn, tak samo jak damskie(...)

To jakie prace są damskie a jakie męskie tez jest w dużej mierze zdeterminowane kulturowo. Np w takiej Holandii nauki ścisłe takie jak matematyka, fizyka czy chemia oraz taka np informatyka to nadal wyłącznie męska domena podczas gdy we wszystkich krajach (post)komunistycznych takich jak Polska, Ukraina, Rosja i Chiny bardzo wiele kobiet kończy nauki ścisłe i informatykę i pracuje pózniej w powiązanych z nimi zawodach.

cslady napisał/a:

(...)Twardy facet nie buduje swojego światopoglądu wokół kilku koszy, które dostał i kilku złych zachowań ze strony kobiet. Twardy facet po prostu to zlewa.(...)

Tu sie nie zgodze. Ogolnie to czy jestem twardy facet czy tez nie zwisa mi jak kilo kitu. Nie wstydze sie swoich emocji. Oczywiscie tych kilka koszy od jakichs odjechanych lasek splywaja po mnie jak po kaczce. Niestey moj ostatni kosz ktory dostalem sparalizowal mnie na kilka miesiecy pomimo, ze z testow wyszlo mi ze mam silna osobowosc. Jestem facetem ale nie jestem cyborgiem. Zakladam rowniez, ze to co tu piszesz moze byc z Twojej strony jakas racjonalizacja Twojego zachowania na portalach. Spekuluje tylko ze jesli zachowujesz sie tam paskudnie a ktos z drugiej strony czuje sie urazony to myslisz sobie ze zapewne jest to mieczak albo nie godna zadnej litosci glizda hmm Po prawdziwym facecie to by na pewno splynelo.

Poza tym nie ma czegos takiego jak kilka zlych zachowan od strony kobiet. NA PORTALACH ZACHOWUJECIE SIE WSZYSTKIE BARDZO ZLE. Zapisz sie kiedys na portal jako facet to po kilku miesiacach pogadamy.

cslady napisał/a:

(...)Nie rejestruje się na kobiecych forach, by obrażać tudzież chlipać, że wszystkie kobiety są beznadziejne(...)

Tutaj demonstrujesz jakies wg mnie konserwatywne poglady i/lub idziesz w denial po otrzymaniu negatywnego feedabcku. To jest bardzo popularne zachowanie. To nie jest forum viva gdzie dyskutuje sie o maseczkach i kozaczkach ale miejsce gdzie mozemy sie wymieniac pogladami na tematy ktore sa istotne dla obojga plci. My stawiamy swoje tezy a wy je zbijacie badz podtrzymujecie. Poza nielicznymi przesiaknietych jadem wyjatkami da sie tutaj przeprowadzic bardzo kulturalna dyskusje. Bez facetow to forum byloby duzo gorsze bobyscie sie tutaj zapetlily. A tak to otrzymujecie feedback z drugiej strony. Ja tez sie tutaj zapisalem po to zeby zrozumiec niektore zachowania, ktorych przyznam sie nie rozumie i juz raczej nigdy nie zrozumie.

cslady napisał/a:

(...)Wystarczy sobie wyhodować jakieś jaja, nie przejmować się porażkami(...)

Porazki bola i musza bolec. Jedynie loser przyjmuje porazki jako cos naturalnego.

cslady napisał/a:

(...) nie uzależniać swojej samooceny od tego, co myślą inni.

To akurat prawda.

cslady napisał/a:

Ale jednocześnie twardy facet umie spojrzeć na siebie krytycznie, by móc poprawiać to, co ma do poprawiania.

To tez prawda.

Proszę, zapoznaj się z regulaminem forum i nie pisz posta pod postem. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj funkcji "edytuj".

206

Odp: Twardy mężczyzna

O jakich portalach piszesz? Randkowych? Nie miałam tam nigdy konta, jednak w realnym życiu dałam sporo koszy i nigdy nie zrobiłam tego w sposób niekulturalny. Nawet jeśli swoje pomyślałam o takim facecie, to zawsze starałam się podchodzić do tego taktownie, bo a nuż faktycznie komuś zależało. Moje jedyne złe zachowania to pewnie z dwa-trzy w czasach, gdy chodziłam do klubów i nie pomogło kulturalne danie kosza podchmielonemu facetowi, który nie był w stanie zrozumieć słowa "nie" i najchętniej uczepiłby się mnie do końca imprezy.

Chodziło mi o to, że wielu facetów na forum pisze, że przecież ma poglądy jakie ma, bo niektóre kobiety były dla nich niemiłe, dały jakoś mało kulturalnie kosza itp. No i o to mi chodzi, że twardy facet się tym nie przejmuje i takie zachowania nie zmieniają jego podejścia do ludzi. To nie jest tak, że łatwo mi mówić, bo każdy z nas doznaje w życiu wiele odrzuceń, niekoniecznie na polu miłosnym, ale też np. zawodowym czy w przyjaźni. Wiele moich wieloletnich przyjaźni rozpadło się, bo dostałam kosza z różnych powodów. No i co? Siedzę na forum i wypisuję farmazony, że prawdziwa przyjaźń nie istnieje, bo ja dostałam kilka koszy? Słabe podejście, bardzo słabe. Twardy facet na pewno tak nie robi, tylko pomyśli sobie "nie to nie, Twoja strata".

207 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-12-01 12:39:27)

Odp: Twardy mężczyzna
cslady napisał/a:

O jakich portalach piszesz? Randkowych? Nie miałam tam nigdy konta, jednak w realnym życiu dałam sporo koszy i nigdy nie zrobiłam tego w sposób niekulturalny. (...)

W realu tez dawalem i dostawalem kosze ale to bylo OK. Ogolnie moje doswiadczenia z kobietami w realu sa bardzo pozytywne. Ogolnie moje doswiadczenia z ludzmi w realu sa pozytywne.

cslady napisał/a:

(...)Chodziło mi o to, że wielu facetów na forum pisze, że przecież ma poglądy jakie ma, bo niektóre kobiety były dla nich niemiłe, dały jakoś mało kulturalnie kosza itp.

Ja rozgraniczam swiat rzeczywisty od internetu. Bardzo ostro. W realu jestem osoba lubiana. Mam wiele fajnych kolezanek i mi sie z nimi super rozmawia. Natomiast portalach randkowych mialem do czyniena z tym o czym mowi ostatnio Jaroslaw Kuzniar w swojej akcji #RyjKuźniara http://polska.newsweek.pl/jaroslaw-kuzn … 74761.html Totalny odlot i porazka. Jak sie okazuje hejt internetowy dotarl rowniez na portale randkowe. Oczywiscie tam przybiera on inna forme ale jest rownie brutalny i toksyczny. Na tym forum tez juz znalazlem kilka takich przypadkow ktore nie wiem dlaczego sa tolerowane. Ale nic to.

cslady napisał/a:

No i o to mi chodzi, że twardy facet się tym nie przejmuje i takie zachowania nie zmieniają jego podejścia do ludzi. To nie jest tak, że łatwo mi mówić, bo każdy z nas doznaje w życiu wiele odrzuceń, niekoniecznie na polu miłosnym, ale też np. zawodowym czy w przyjaźni. Wiele moich wieloletnich przyjaźni rozpadło się, bo dostałam kosza z różnych powodów. No i co? Siedzę na forum i wypisuję farmazony, że prawdziwa przyjaźń nie istnieje, bo ja dostałam kilka koszy? Słabe podejście, bardzo słabe.

Wszystkie doswiadczenia jakie zbieramy w zyciu w jakims stopniu nas ksztaltuja. Moje doswiadczenia na portalach randkowych totalnie zniszczyly romantyczny obraz kobiety jako istoty wrazliwej, empatycznej i stworzonej do kochania. Jak juz mowilem nie interesuje mnie to czy Ty i inni uczestnicy widza mnie jako twardego faceta czy wijaca sie glizde. Ja po prostu dziele sie swoimi doswiadczeniami. Przyszedlem na to forum z konkretnym pytaniem no i powisze tutaj jeszcze chwile. Dotad dopoki moja ostatnia nieudana milosc nie wyladuje na tej samej zakurzonej polce obok Krysi i Zosi.

cslady napisał/a:

(...)Twardy facet na pewno tak nie robi, tylko pomyśli sobie "nie to nie, Twoja strata".

To wszystko zalezy jak bardzo sie w kogos zaangazujemy. (Totaj mowie od siebie) Jak strace laske ktora mi zwisa to sobie pomysle tak jak napisalas. Jak strace kogos na kim mi bardzo zalezalo bedzie odczuwal bol po stracie jak kazda zywa istota. Nie jest pozbawionym uczuc psychopata ani cyborgiem.

*PS: Powtarzam po raz kolejny, ze kwestia czy jestem twardy facet czy tez nie zwisa mi jako, ze mnie jest dobrze ze soba takim jaki jestem big_smile

208

Odp: Twardy mężczyzna
Tomek4811 napisał/a:

To wszystko zalezy jak bardzo sie w kogos zaangazujemy. (Totaj mowie od siebie) Jak strace laske ktora mi zwisa to sobie pomysle tak jak napisalas. Jak strace kogos na kim mi bardzo zalezalo bedzie odczuwal bol po stracie jak kazda zywa istota. Nie jest pozbawionym uczuc psychopata ani cyborgiem.

No właśnie niektóre osoby tutaj mają obraz twardego faceta jako pozbawionego uczuć cyborga, a ja tak nie uważam. Moim zdaniem nawet twardy facet czy silna psychicznie kobieta odczuwają jakieś emocje. Twardość dla mnie przejawia się w tym, jak sobie radzą z tymi negatywnymi emocjami. Można się w nich taplać, chlipać w kącie i przeżywać, a można wziąć się w garść, wyciągnąć wnioski i skutecznie zwalczać zły nastrój, np. poprzez zajęcie się czymś pożytecznym. W tym sensie chodziło mi o nieprzejmowanie się, a nie żeby kompletnie niczego nie czuć.

209

Odp: Twardy mężczyzna
cslady napisał/a:
Tomek4811 napisał/a:

To wszystko zalezy jak bardzo sie w kogos zaangazujemy. (Totaj mowie od siebie) Jak strace laske ktora mi zwisa to sobie pomysle tak jak napisalas. Jak strace kogos na kim mi bardzo zalezalo bedzie odczuwal bol po stracie jak kazda zywa istota. Nie jest pozbawionym uczuc psychopata ani cyborgiem.

No właśnie niektóre osoby tutaj mają obraz twardego faceta jako pozbawionego uczuć cyborga, a ja tak nie uważam. Moim zdaniem nawet twardy facet czy silna psychicznie kobieta odczuwają jakieś emocje. Twardość dla mnie przejawia się w tym, jak sobie radzą z tymi negatywnymi emocjami. Można się w nich taplać, chlipać w kącie i przeżywać, a można wziąć się w garść, wyciągnąć wnioski i skutecznie zwalczać zły nastrój, np. poprzez zajęcie się czymś pożytecznym. W tym sensie chodziło mi o nieprzejmowanie się, a nie żeby kompletnie niczego nie czuć.

Przede wszystkim według mnie, dyskusja zboczyła z sugerowanego toru omawiania cech twardego mężczyzny z punktu widzenia kobiety - doświadczonej mniej lub więcej - "w tym temacie", w stronę poszukiwań uniwersalnego obrazu "twardziela".
Nie zgadzam się z tym, że twardy męzczyzna ma mieć takie to, a takie cechy, ktore odróżniają go od "miękkich faj".
Inaczej postrzega to rozróżnienie kobieta, błędnie moim zdaniem,  określana modnym terminem "zołza", a inaczej, wzorująca się na zahukanej matce, owa "szara myszka". Pierwsza oczekuje od partnera świadomości równości praw i obowiązków oraz współodpowiedzialności za związek .  Druga zaś "terminatora", który nie będzie liczył się z jej zdaniem. Jeszcze inna, pośredniego między tymi typami mężczyzny.

210

Odp: Twardy mężczyzna
Excop napisał/a:

Inaczej postrzega to rozróżnienie kobieta, błędnie moim zdaniem,  określana modnym terminem "zołza", a inaczej, wzorująca się na zahukanej matce, owa "szara myszka".

Jakieś patologiczne wzorce tu podajesz. Po pierwsze skąd zrównanie matki z szarą myszką?, kompletny absurd. Jako ojciec codziennie widuję matki odprowadzające dzieci do szkoły i widać po nich, że to zaradne kobiety, które niejednokrotnie łączą kilkanaście różnych funkcji i obowiązków z pracą zawodową a przy tym starają się wyglądać. Po drugie owa "zołza" to w przytłaczającej większości przypadków właśnie taka zahukana szara myszka, która desperacko za pomocą agresywnej powierzchowności stara się nadrobić własne ułomności mentalne.

211

Odp: Twardy mężczyzna
Excop napisał/a:

oczekuje od partnera świadomości równości praw i obowiązków oraz współodpowiedzialności za związek

mogę się pod tym podpisać

ale oczywiście rozumiem, że to nie ma nic wspólnego z definicją "twardego mężczyzny"

212

Odp: Twardy mężczyzna
Il Condottiero napisał/a:
Excop napisał/a:

Inaczej postrzega to rozróżnienie kobieta, błędnie moim zdaniem,  określana modnym terminem "zołza", a inaczej, wzorująca się na zahukanej matce, owa "szara myszka".

Jakieś patologiczne wzorce tu podajesz. Po pierwsze skąd zrównanie matki z szarą myszką?, kompletny absurd. Jako ojciec codziennie widuję matki odprowadzające dzieci do szkoły i widać po nich, że to zaradne kobiety, które niejednokrotnie łączą kilkanaście różnych funkcji i obowiązków z pracą zawodową a przy tym starają się wyglądać. Po drugie owa "zołza" to w przytłaczającej większości przypadków właśnie taka zahukana szara myszka, która desperacko za pomocą agresywnej powierzchowności stara się nadrobić własne ułomności mentalne.

Widać, nie zrozumiałaś/zrozumiałeś, o czym pisałem. smile

213

Odp: Twardy mężczyzna
Excop napisał/a:

Pierwsza oczekuje od partnera świadomości równości praw i obowiązków oraz współodpowiedzialności za związek .  Druga zaś "terminatora", który nie będzie liczył się z jej zdaniem. Jeszcze inna, pośredniego między tymi typami mężczyzny.

Kompletnie mylisz pojęcia bo najwyraźniej nie wiesz o czym piszesz. Tak się składa, że to matki właśnie oczekują równego podziału ról i odpowiedzialności za związek bo to one są w tych związkach a nie jakieś tak "celebryckie" a'la tabloid zołzy dla których wejście w jakikolwiek związek jest równie realne jak 6 w totka.

Excop napisał/a:

Widać, nie zrozumiałaś/zrozumiałeś, o czym pisałem. smile

Ja rozumiem dobrze a ty najwyraźniej jesteś takim gliną, o których krążą dowcipy albo z Policją masz tyle wspólnego co ja z dendrologią.

214 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-12-01 15:16:29)

Odp: Twardy mężczyzna

Te cechy "twardego faceta", ktore tutaj Panie opisaly pasuja mi idealnie do terminu hypermasculinity https://en.wikipedia.org/wiki/Hypermasculinity

Hypermasculinity is a psychological term for the exaggeration of male stereotypical behavior, such as an emphasis on physical strength, aggression, and sexuality.

Najciekawsze kawalki do ktorych referowalyscie sie Panie to np:
Hypermasculine attitudes can also include emotional self-control as a sign of toughness. To be emotionally hardened or indifferent, especially toward women, is to display what Thomas Scheff calls "character".

Sa goscie ktorzy zeby sprostowac socjalnym oczekiwaniom tlumia w sobie uczucia zeby byc bardziej macho wg standardow Hollywood. Problem jest taki ze te tlumione emocje kiedys musza znalezc swoje ujscie.

Self-imposed emotional monitoring by men has also greatly affected the conditions in which they communicate with women.[11] Ben-Zeev, Scharnetzki, Chan and Dennehy (2012) write of a recent study that has shown many men to deliberately avoid behaviours and attitudes such as compassion and emotional expression, deeming these traits feminine and thus rejecting them altogether.(...)

Where this insistence on emotional indifference manifests in the physical definitions of hyper masculinity is discussed by Scheff: "Repressing love and the vulnerable emotions (grief, fear and shame, the latter as in feelings of rejection or disconnection) leads to either silence or withdrawal, on the one hand, or acting out anger (flagrant hostility), on the other. The composure and poise of hypermasculinity seems to be a recipe for silence and violence."

Szanownym Paniom polecam jeszcze jeden fajny artykul na ten temat "Hollywood macho vs. real toughness" a szczegolnie jego koncowke:

How do you become tough?
So here's the secret of being tough...find something bigger than you are and take on responsibilities. Earn the trust and respect of others by doing your duty, whether that means raising your family to the best of your abilities, protecting others, standing the line or taking care of those who depend on you.
That is where you will find the wherewithal to slog through hell if need be. It doesn't matter how you feel, if it is something that needs to be done, do it. You don't quit, you just bow your head and plug on. And when that job is done and you can look up again, you will be amazed at the difference within you. You will finally understand what it truly means to be tough. And what it means to be respected.

Wg badan hypermasculine obraz jest rozpowszechniany przez popkulture (jak juz mowilem) i reklamy. Jest to obraz tak samo fikcyjny jak fikcyjne sa wyfotoshopowane pieknosci z beauty magazines. Niestety wiele ludzi daje sobie wmowic mediom jak ma wygladac idealna piekna kobiet i idealny macho man i zrobia wszystko zeby temu obrazowi sprostac.

215

Odp: Twardy mężczyzna
Il Condottiero napisał/a:
Excop napisał/a:

Pierwsza oczekuje od partnera świadomości równości praw i obowiązków oraz współodpowiedzialności za związek .  Druga zaś "terminatora", który nie będzie liczył się z jej zdaniem. Jeszcze inna, pośredniego między tymi typami mężczyzny.

Kompletnie mylisz pojęcia bo najwyraźniej nie wiesz o czym piszesz. Tak się składa, że to matki właśnie oczekują równego podziału ról i odpowiedzialności za związek bo to one są w tych związkach a nie jakieś tak "celebryckie" a'la tabloid zołzy dla których wejście w jakikolwiek związek jest równie realne jak 6 w totka.

Excop napisał/a:

Widać, nie zrozumiałaś/zrozumiałeś, o czym pisałem. smile

Ja rozumiem dobrze a ty najwyraźniej jesteś takim gliną, o których krążą dowcipy albo z Policją masz tyle wspólnego co ja z dendrologią.

Off top:
Nie wiem, czym się zajmujesz, więc nie odniosę się do Twojej opinii o moich kwalifikacjach. Poza tym, od dawna jestem już emerytem.
Jak już wcześniej pisałem, odporny jestem na inwektywy. Taka to robota była. Nikt mnie do niej nie zmuszał, więc przyjąłem do wiadomości, że wyzwiska zawsze wpisywać się będą w koszty z tytułu specyfiki tej pracy. Zarówno w służbie czynnej, jak też, już po odejściu na emeryturę.
Miłego dnia, Kondotierze. smile

Przepraszam moderację za odstępstwo od tematu.

216

Odp: Twardy mężczyzna

O tym czy ktoś jest twardy, świadczy sposób, w jaki radzi sobie z problemami, pokonuje niespodzianki losu czy nawet wstaje z kolan gdy upadnie. O twardości nie świadczy ani płeć, ani przekonania polityczne, religijne, ilość dzieci czy pieniędzy. Wyznajesz swoje zasady, żyjesz zgodnie z nimi, nie ulegasz czyimś wpływom jak chorągiewka na wietrze, jesteś gotów stracić gdy masz coś zrobić wbrew sobie to jesteś twardy. Możesz popełnić błąd, ale wyciągasz z tego wnioski i idziesz dalej naprzód to jesteś twardy. Nie musisz być macho, ideałem, terminatorem.

217

Odp: Twardy mężczyzna
oldorando napisał/a:

Ciekawe....

Bo co to jest ta meskosc, komplementarna do kobiecosci?

Jesli oboje sa : zaradni, samodzielni, decyzyjni, emocjonalni, stanowczy, oboje daja dokladnie to samo, to .....
Roznia sie tylko genitaliami....:-\

Z tego mozna wysnuc wniosek, ze mozna stworzyc zwiazek partnerski z kolezanka i tylko wyskoczyc czasem na seks z jakims " posiadaczem pracia"

No, bo po co kobiecie w domu mezczyzna( meski)?
Jaka on zaspokaja jej potrzebe, poza seksualna?

I oczywiscie- w druga strone tak samo. Mozna wyobrazic sobie wziazek 2 panow, czasem chodzacych do agencji na seks.
Wszystkie inne potrzeby moga zaspokoic sobie wzajemnie....


Slowem- gdzie w codziennym zyciu( pozyciu) jest miejsce na te meskosc/kobiecosc?

No bo w rzeczywistości tak jest, że kobiety od mężczyzn różnią się tylko genitaliami.
Jakoś nie wszyscy ludzie na świecie łączą się w pary. Niektórzy żyją samotnie i jakoś nie umierają na ten niedobór męskości (kobiecości). Apropos tego co mówisz o spełnianiu potrzeb innych niż seksualne.

218 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-12-01 18:23:03)

Odp: Twardy mężczyzna
brutalist900 napisał/a:

No bo w rzeczywistości tak jest, że kobiety od mężczyzn różnią się tylko genitaliami.

serio? lol mózg kobiety różni się od męskiego, kobieta myśli bardziej intuicyjnie, kobiety w większości maja skłonność do innych zainteresowan i posiadają predyspozycje do innych prac, np. mechanik, wojskowy, górnik to zawody typowo męskie, zdarzają się kobiety, które to robą ale jest to znaczna mniejszość. Teza o równości płci mnie śmieszy. Nie ma czegoś takiego

219

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

Teza o równości płci mnie śmieszy. Nie ma czegoś takiego

jest chloe, jest równość płci wobec prawa wink

220

Odp: Twardy mężczyzna
in_ka napisał/a:
chloe2 napisał/a:

Teza o równości płci mnie śmieszy. Nie ma czegoś takiego

jest chloe, jest równość płci wobec prawa wink

Mowisz jakbys nie wiedziała o co chodzi. z  biologicznego punktu widzenia nie ma czegoś takiego. poza tym doczekam się odpowiedzi na wczorajsze pytanie? wink

221 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-12-01 18:30:55)

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

poza tym doczekam się odpowiedzi na wczorajsze pytanie? wink

a zauważyłaś, że temat nie jest o tobie, dlatego skończyłam rozmowę na twój temat ...

222

Odp: Twardy mężczyzna
in_ka napisał/a:
chloe2 napisał/a:

poza tym doczekam się odpowiedzi na wczorajsze pytanie? wink

a zauważyłaś, że temat nie jest o tobie, dlatego skończyłam rozmowę na twój temat ...

serio? lol po prostu niewygodne pytanie kończy się nie odpowiedzią a milczeniem. wink

223

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:
brutalist900 napisał/a:

No bo w rzeczywistości tak jest, że kobiety od mężczyzn różnią się tylko genitaliami.

serio? lol mózg kobiety różni się od męskiego, kobieta myśli bardziej intuicyjnie, kobiety w większości maja skłonność do innych zainteresowan i posiadają predyspozycje do innych prac, np. mechanik, wojskowy, górnik to zawody typowo męskie, zdarzają się kobiety, które to robą ale jest to znaczna mniejszość. Teza o równości płci mnie śmieszy. Nie ma czegoś takiego

ty możesz sobie myśleć i żyć jak chcesz, ale prawda jest inna. Wiem po sobie. Jakoś nie nadaję się do tych wszystkich rzeczy przypisywanych kobiecie. Np nie rozczulają mnie małe dzieci, nie potrafiłam by się takim zaopiekować. Pewnie nie jeden facet zrobił by to lepiej ode mnie. Za to ciągnie nie do tych zajęć stereotypowo męskich. Przy czym nie mam męskiego mózgu czy czegoś w tym rodzaju. Bo czuję się kobietą, mam też dużo cech stereotypowo kobiecych.
Tak jak mówiłam ty możesz żyć jak chcesz ale nie wciskaj tych mądrości innym.

224

Odp: Twardy mężczyzna

brutalist to nie są moje mądrości ale tak jest w rzeczywistości wink
wystarczy trochę nauki a nie tylko swoje przemyślenia, bo kobiety robią sobie krzywdę uważając ze są strasznie męskie i na równi z facetem.
robiłaś test na płeć mózgu? piszesz: "nie mam męskiego mózgu czy czegoś w tym rodzaju" nawet nie wiesz chyba o czy mowie. mówiłam ze są wyjątki, gdzie kobieta lubi zajecia meskie i ja tez lubie! ale nie wszystkie. nie potrafiłabyś się zaopiekować dzieckiem? co to ma wspólnego z płcią? opiekują się zarówno mężczyzni jak i kobiety ale jak ktoś nie potrafiłby przewinąć dziecka, nakarmić itp. to już chyba oferma, że się tak wyrażę. kobiety mają instynkt macierzyński, faceci nie. Kobiety nie są takie jak faceci i nie będą.

225

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

brutalist to nie są moje mądrości ale tak jest w rzeczywistości wink
wystarczy trochę nauki a nie tylko swoje przemyślenia, bo kobiety robią sobie krzywdę uważając ze są strasznie męskie i na równi z facetem.
robiłaś test na płeć mózgu? piszesz: "nie mam męskiego mózgu czy czegoś w tym rodzaju" nawet nie wiesz chyba o czy mowie. mówiłam ze są wyjątki, gdzie kobieta lubi zajecia meskie i ja tez lubie! ale nie wszystkie. nie potrafiłabyś się zaopiekować dzieckiem? co to ma wspólnego z płcią? opiekują się zarówno mężczyzni jak i kobiety ale jak ktoś nie potrafiłby przewinąć dziecka, nakarmić itp. to już chyba oferma, że się tak wyrażę. kobiety mają instynkt macierzyński, faceci nie. Kobiety nie są takie jak faceci i nie będą.

Masz na myśli te pseudonaukowe bzdury. Prawdziwa nauka potwierdza to o czym mówię ja.  Nie chce mi się więcej na ten temat z tobą dyskutować.

226

Odp: Twardy mężczyzna

brutalist prawdziwa nauka? big_smile no proszę Cię pomyśl trochę. powiedz mi gdzie to znalazłaś tę prawdziwą naukę? wink

227 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-12-01 19:27:13)

Odp: Twardy mężczyzna

Polecam neurologica blog, escience News, newswise i sciencedaily. Jak sobie wpiszesz w google female male brain i ktoryś z powyższych, to powinno Cię zabrać do tekstu.

Co do panów twardzieli, to ja się zgadzam, że facet, który nie okazuje emocji wcale nie musi sobie z nimi radzić. Przeżywanie emocji jest wg. mnie "twardsze" niż takie zgrywy  i nie obchodzi mnie to ma na ten temat do powiedzenia holiłud.

228

Odp: Twardy mężczyzna

Chloe, Ty naprawdę uwielbiasz stereotypy.

Brutalist ma rację. Kobiety są absolutnie równe mężczyznom i wcale jakoś drastycznie się od nich nie różnią, pomijając oczywiście genitalia i siłę fizyczną, wzrost.

To, że jest mężczyzn więcej w fizycznych zawodach to ma bardziej związek właśnie z tymi czysto fizycznymi aspektami, bo łatwiej operować ciężką maszynerię jak się ma 1.8m i dziewiędziesiąt kilo mięśni, a nie 1.6m i filigranową budowę. Poza tym, podobni do Ciebie stereotypiści wychowują dziewczynki w przekonaniu, że nie nadają się do matematyki, że darcie japy przy każdym potknięciu się jest normalnym zachowaniem, że pokazywanie silnego i asertywnego frontu jest "niekobiece", i potem wyrastają takie życiowe lebiegi, które muszą się uczepić faceta, bo same sobie nie radzą.

229

Odp: Twardy mężczyzna
Beyondblackie napisał/a:

Chloe, Ty naprawdę uwielbiasz stereotypy.

Brutalist ma rację. Kobiety są absolutnie równe mężczyznom i wcale jakoś drastycznie się od nich nie różnią, pomijając oczywiście genitalia i siłę fizyczną, wzrost.

niestety nie. psychika kobiet różni się od męskiej. dlaczego większość mechaników, wojskowych, górników, informatyków, osób pracujących na budowie jest mężczyznami? kobiety na ogół tego nie lubią. a to ze są wyjątki to, jak to się mówi, potwierdza regułę.
facet jest taki sam? wiec dlaczego kobiety większą uwagę zwracają na wygląd, decydują się na różnego rodzaju fryzury, zabiegi kosmetyczne?
Fizycznie się rózni ale i psychicznie.

230 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-12-01 19:37:36)

Odp: Twardy mężczyzna
Beyondblackie napisał/a:

Chloe, Ty naprawdę uwielbiasz stereotypy.

Brutalist ma rację. Kobiety są absolutnie równe mężczyznom i wcale jakoś drastycznie się od nich nie różnią, pomijając oczywiście genitalia i siłę fizyczną, wzrost.

To, że jest mężczyzn więcej w fizycznych zawodach to ma bardziej związek właśnie z tymi czysto fizycznymi aspektami, bo łatwiej operować ciężką maszynerię jak się ma 1.8m i dziewiędziesiąt kilo mięśni, a nie 1.6m i filigranową budowę. Poza tym, podobni do Ciebie stereotypiści wychowują dziewczynki w przekonaniu, że nie nadają się do matematyki, że darcie japy przy każdym potknięciu się jest normalnym zachowaniem, że pokazywanie silnego i asertywnego frontu jest "niekobiece", i potem wyrastają takie życiowe lebiegi, które muszą się uczepić faceta, bo same sobie nie radzą.


Dokladnie.....
W dofatku te asertywne, zdecydowane, stanowcze( w odroznieniu od rozchwianych emocjonalnie histeryczek)
Sa okreslane, jako babochlopy, twarde baby, meskie kobiety...
Bo- stereotyp- kobieta musi byc egzaltowana lebiega.....

231

Odp: Twardy mężczyzna

Oldo nie chodzi o skrajności tzn babochłopy-histeryczki.
Budowa mózgu kobiety jest inna niż faceta co świadczy o innym sposobie myślenia i podchodzenia do różnych spraw

232

Odp: Twardy mężczyzna

Chloe- dlatego, ze dziewczynki i chlopcow od urodzenia uczy sie, co maja lubic...
Dziewczynki -niemowleta ubiera sie na rozowo, bo co?
One to lubia? Nie, rodzice tego oczekuja, kokardek, koralikow, falbanek i dygania przy powitaniu.
To rodzice kupuja lale i domki...

W druga strone, chlopiec od malenkosci slyszy, jak ma sie zachowywac, ubierac, co ma lubic, i czego potrzebuje..

233

Odp: Twardy mężczyzna

jestem za tym, żeby kobiety zostawiły sobie swoją kobiecość
jednak jak czytam, że kobiecość to słabość albo histeria czy np. częste chodzenie do fryzjera czy kosmetyczki, to nie wiem śmiać się czy płakać

234

Odp: Twardy mężczyzna

A ja zauwazylam, ze wiekszosc cech okreslanych jako typowo kobiece.....Posiadaja faceci.
Tylko faceci je ukrywaja, a kobiety sie czesciej z nimi obnosza.

I mowie tu o doroslych ludziach....

235 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-12-01 19:47:07)

Odp: Twardy mężczyzna
oldorando napisał/a:

Chloe- dlatego, ze dziewczynki i chlopcow od urodzenia uczy sie, co maja lubic...

mam starszych braci i zabawki miałam w zasadzie po nich. a jednak nie uważam się za faceta. lubiłam samochody i robienie pistoletów czy mieczy a później naparzanie się nimi z braćmi no i piłka nożna to było coś. a jednak za równą facetom się nie uważam

Dziewczynki -niemowleta ubiera sie na rozowo, bo co?

kiedyś się ubierało odwrotnie-dziewczynki na niebiesko a poza tym dzieci kolorów nie widzą jako noworodki, teraz i tak śpioszki białe lub zielone i jeszcze inne są.

To rodzice kupuja lale i domki...


hmm jak dostałam pierwsza lalke to się popłakałam ze to nie samochód ale później jakos sama wybierałam ubranka dla niej itd. sama. nikt mi nie kazał

236

Odp: Twardy mężczyzna

Ten temat udowadnia jedno - niektóre kobiety, zamiast być kobietami, leczą swoje kompleksy udając mężczyzn, którymi nigdy nie będą wink

237 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-12-01 19:53:19)

Odp: Twardy mężczyzna
ZwykłyFacet napisał/a:

Ten temat udowadnia jedno - niektóre kobiety, zamiast być kobietami, leczą swoje kompleksy udając mężczyzn, którymi nigdy nie będą wink

dlaczego uważasz, że kobiety mają kompleksy, które leczy "udawanie bycia mężczyzną"
pokrętne to jakieś ...
może ten temat właśnie pokazuje (czy opisuje) funkcjonujące w społeczeństwie stereotypy:
twardy mężczyzna, miękka kobieta

238

Odp: Twardy mężczyzna

Kurcze....
Dlugo( bardzo dlugo) zylam w przekonaniu, ze nie jestem kobieca.
Z kazdej strony slyszalam, ze dziewczynka to lubi, tak sie zachowuje, tamto musi.....

Potem zmadrzalam, i uznalam swoja kobiecosc- na swoj sposob.
I dobrze mi z tym.

W druga strone- chlopcow uczy sie byc " prawdziwymi facetami" wedlug rownie durnych stereotypow, i tez sie to konczy malo fajnie....wyrastaja jacys pseudo twardziele, zakompleksieni, zagubieni i nie radzacy sobie ze soba....


Tak sie konczy myslenie stereotypami.

239

Odp: Twardy mężczyzna

Proszę skończyć z tym off topem. Istnieją już wątki dotyczące kobiecości i męskości, proszę tam przenieść dyskusję. Dalszy off top będzie usuwany.

240

Odp: Twardy mężczyzna

O coś ważnego mi przyszło do głowy.
Twardy facet nie zostawia kobiety w ciąży/z dzieckiem samej, ponieważ się boi odpowiedzialności.
Tego wielu panom brakuje.

241 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-12-01 22:55:41)

Odp: Twardy mężczyzna

Tomek4811, off top

No i masz rację też w tym, że twardy facet może okazywać emocje i jak dla mnie dobrze jak to robi, o tym też pisałam, że tak uważam. To nie oznacza, że nie jest twardy. To co jest w filmach to wiadomo, że nie jest realizm, trzeba traktować z pewnym dystansem wink

Właśnie ja czasem trzymam emocje w sobie, ale staram się to zmieniać. No bo trzymanie w sobie jest gorsze, wielu psychologów to mówi, też to odczuwam. Człowiek chce je okazać, ale nie wie jak, dlatego trzeba powoli się uczyć i tak robię. Ta twardość to jak piszecie może być właśnie takie pogodzenie się z tymi emocjami, nauka radzenia sobie z nimi i nieukrywanie ich.

242

Odp: Twardy mężczyzna

Twardy mężczyzna nie okazuje emocji, myśli rozsądnie, ma zimną krew aby poradzić sobie w każdej nawet najtrudniejszej sytuacji, jest samowystarczalny. Ja też chyba jestem twardą kobietą i jednocześnie wrażliwą, nie okazuję emocji, uważam to za słabość charakteru, jestem samowystarczalna, umiem podnieść się po porażkach, które innych dawno by załamały, nie umiem prosić o pomoc a lepiej byłoby jakbym umiała poprosić o pomoc, łatwiej by mi się żyło i uważam, że ludzie mi nie pomagają i odsunęli się ode mnie.

243 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-12-04 19:57:40)

Odp: Twardy mężczyzna

Ej mam nadzieję, ze to nie będzie off top, ale mam takie pytanie do tych co oglądali czy się orientują, ostatnią serie ,,Rolnik szuka żony''
Co sądzicie o tych facetach? Czy o którymś można by było było powiedzieć, ze jest  twardy?

Ja ich oceniam tak:
Grzesiek- typ szowinisty, damskiego boksera
Robert- taki spokojny, ale mało oryginalny, i nie mój typ
Rafał i Eugeniusz- Moi faworyci. Typ playboya, no i mieli największe powodzenie.

Ale czy w ogóle o którymś powiedzielibyście ,,twardy facet''?

244

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

Oldo nie chodzi o skrajności tzn babochłopy-histeryczki.
Budowa mózgu kobiety jest inna niż faceta co świadczy o innym sposobie myślenia i podchodzenia do różnych spraw

Chloe polecam Ci przeczytać coś o płci mózgu. Z Twojego toku rozumowania wynika, że jestem mężczyzną a nie kobietą. Skończcie z tymi stereotypami... i zainteresujcie się budową ludzkiego mózgu oraz wpływu kultury na sposób postrzegania płci.
Dlaczego więc kobiety za np. czasów komuny i w średniowieczu brały czynny udział w czasie zbiorów - przecież fizycznie nie są przystosowane do tego typu pracy hmm? Dlaczego jest tylu mężczyzn w świecie mody lub w kulinariach? Przecież to są typowo KOBIECE zainteresowania.
No właśnie domeną samca, a nie samicy powinno być dbanie o wygląd, bo w naturze do której również należymy samce mają zwracać uwagę samic wyglądem (!) i zachowaniem, a nie na odwrót i wiele innych nonsensów. A co wykreowała ludzkość? Zachowywanie się nie zgodnie z naturą. No właśnie naturą/biologią na którą NAJCZĘŚCIEJ powołują się osoby żyjące według stereotypów.

245

Odp: Twardy mężczyzna

Nektarynka właśnie mowie ze mozg kobiety od męskiego sie różni dlatego są różnice pomiędzy plciami nie tylko fizyczne.

246 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-12-05 19:38:13)

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

Nektarynka właśnie mowie ze mozg kobiety od męskiego sie różni dlatego są różnice pomiędzy plciami nie tylko fizyczne.

Ale właśnie z takiego rozumowania wynika, że nie powinno być sytuacji, aby pedagogiem był mężczyzna (bo się do tego nie nadaje) lub na studia czysto techniczne nie powinny decydować się kobiety (analogicznie co wcześniej) smile. No i w sumie kobiety nie powinny pracować fizycznie, bo nie są do tego przystosowane przez delikatną budowę ciała np. w sklepie powinno być zakazane wykładanie towarów, rozładowywanie samochodów itp. itd. Do tego nie powinno być dian i każdy mężczyzna obowiązkowo powinien znać się na elektrotechnice i mechanice.
Ludzie mają gusta i guściki i często właśnie od nich oraz wychowania determinują cechy płci - biologia przestała mieć znaczenie. Bardziej kultura, niż natura wpływa na nasze zachowania.

Jednak odpowiadając na pytanie o twardym mężczyźnie mi się taki typ kojarzy bardziej negatywnie, niż pozytywnie wink. Twardy czyli toporny z którym trudno dojść do porozumienia, bo zawsze ma wyjść na jego bez względu na wady/zalety takiej decyzji. Już bardziej wolę, gdy mężczyzna ma taką cechę, niż po "całości" można go określić takim mianem smile.

247 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-12-05 19:44:39)

Odp: Twardy mężczyzna

Nektarynka mylisz pojecia. Teraz nagle o fizyczności mówisz..
Mózg kobiety różni się od mózgu mężczyzny w budowie. Różnice świadczą o tym ze kobiety maja większe zdolności do emocjonalnego podchodzenia do sprawy, częściej plączą, zdaja sie na intuicje, przeczuwają. W pracy obie płcie odnoszą sukcesy ale maja inne priorytety. Naprawde nie trzeba byc naukowcem żeby wiedzieć ze te różnice istnieją.
Nie chce mi się tego po 10 razy tłumaczyć bo jak ktos nie rozumie bądź nie chce przyjąć do wiadomości tego ze mężczyzną nie zostanie choćby przeszedł zmianę płci operacyjnie, to juz nie mój problem.

248

Odp: Twardy mężczyzna
Il Condottiero napisał/a:

Umiejętność analizy a później syntezy informacji, asertywność i bezwzględność w egzekwowaniu swoich praw.

Np. Adolf Hitler, Józef Stalin, Augusto Pinochet

249

Odp: Twardy mężczyzna

Pracuję z facetami. Jestem jedyną kobietą w zespole. Faceci myślą i działają zupełnie inaczej niż my.

Są bardziej efektywni i logiczni, mają mniejszą skłonność do wpadania w panikę. Podejmują, proste i racjonalne decyzje. Nie wyszukują sztucznych problemów.

Nie mam problemu z tym iż mój kolega dostaje większy/ lepszy i trudniejszy projekt do realizacji co wiąże się np. z wyższą premią.

Prawda jest taka że zrobi go szybciej i lepiej i nie oszukujmy się zrobi to właśnie dla tego że jest mężczyzną. I nie czuję się dyskryminowana przez szefa, bo jego zadaniem jest pilnowanie dobra firmy i przydzielanie zadań według poziomu umiejętności.

Jak słyszę te bzdury o wyrównywaniu szans, parytetach,  wyrównywaniu płac to śmiać mi się chce. Są zawody, w których mężczyźni są i zawsze będą lepsi tak samo jak są zawody, w których my jesteśmy lepsze.

Co do twardego faceta to Clint Eastwood w "Gran Torino" był świetnym przykładem.

250

Odp: Twardy mężczyzna

Twardy -męski ,zdecydowany,silny ? Kurczę,trudne pytanie !

251

Odp: Twardy mężczyzna
blusia32 napisał/a:

Co do twardego faceta to Clint Eastwood w "Gran Torino" był świetnym przykładem.

Nie bez powodu nazywał się tam "Walt Kowalski"... smile

252 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-12-14 14:30:26)

Odp: Twardy mężczyzna

Moja kobieta powiedziała mi dzisiaj, ze jestem "twardy facet" (sama to wykombinowała, o nic się jej nie pytałem) big_smile czyli niski neurotyzm i wysoka samodyscyplina wystarczają żeby być twardym facetem dla kobiety. To ze jestem uśmiechniętym ekstrawertykiem jakoś jej nie zmyliło big_smile

Nie lubie "twardych facetów" a'la Clint Eastwood. Postaci które on gra są przerysowane. Wręcz komiksowe. Ja wole twardych facetów a'la Tom Hanks z "Saving private Ryan".

253 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2015-12-24 01:07:00)

Odp: Twardy mężczyzna

Gość, który jest gotowy do obrony swoich zasad i jest im wierny niezależnie od konsekwencji.
Nie można go przekupić, zastraszyć lub skutecznie szantażować.
Przykłady:
Jeżeli uważa, że nastąpił koniec związku- odchodzi, nie kalkuluje czy aby mu się nie "opłaca" zostać.
Otoczony przez chuliganów nie robi z siebie pajaca i nie prosi o litość, bo straciłby szacunek do siebie.
Prędzej będzie kopał rowy niż utrzymywał się z pracy, która zakłada oszukiwanie lub wykorzystywanie innych (jeśli jest "prawy").
itp.

254

Odp: Twardy mężczyzna

prawdziwy twardziel,facet z jajami tez placze,jesli ma duzo problemow w zyciu tez moze peknac..Jezeli poplacze tylko chwile i zaraz pnie sie do dzialania mozna powiedziec jestes twardy smile a taki co lezy i placze jest slaby psychicznie a nie pizda..Zalezy jak kto jest nauczony i jaki ma harakter...Ja sam nie placze w problemach,rozwiazuje je od reki bez zastanowienia,a placze tylko wtedy gdy sie rozejde z kims na kim mi zalezy

Posty [ 196 do 254 z 254 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Twardy mężczyzna

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026