Hmmmmm....." twardy mezczyzna nie jest " miekki"
Miekki w sensie, ze sie " ugina"
Ma zasady, i chwilowy poped, okazja, poklask otoczenia, nie zmienia jego pogladow.
Nie boi sie powiedziec co mysli, nie udaje kogos innego, zeby sie przypodobac.
Nie musi " isc za stadem", bo potrafi wybrac swoja droge...
Zaprzeczenie lizusostwa, kombinatora, cwaniaka, chachmeta, zlodzieja, zdrajcy, ( ogolnie kogos, kto nie moze spojrzec prosto w oczy i powiedziec, co na prawde mysli)
Taki facet moze chciec kobiete miekka, kobieca, - dla niego.
Nie bedzie mu przeszkadzalo, ze ona jest " twarda" dla calego swiata, jesli bedzie miekka wobec niego.
Nie jest latwo byc twardym.
Jest sie czesto narazonym na krytyke, trzeba soba cos reprezentowac, zeby nie opierac zycia na " wlaziwdupstwie"
Trzeba miec na to sile i charakter....
Taki facet moze chciec znalezc odpoczynek w ramionach kobiety, przy ktorej moze sie rozplakac, moze jej powiedziec, ze mu ciezko, i znajdzie zrozumienie, wsparcie, poczuje, ze i tak jest dla niej " kims", bo dal rade, mimo tego, ze....bolalo....
A kobieta " twarda" moze znalezc ukojenie w ramionach faceta, wobec ktorego twarda byc nie musi.
Nie musi byc stanowcza, decyzyjna, opanowana, bo mu ufa i moze zdac sie na niego z cala swoja slaboscia...bo wie, ze dla niego i tak jest " kims", i on wie, ze ona " daje rade", nawet jesli widzi jej slabosc....