netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Twardy mężczyzna

253 odpowiedzi29 062 wyświetleniazałożony przez Olinka, 25.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Twardy mężczyzna

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 254 ]

66 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-11-27 17:27:10)

Odp: Twardy mężczyzna

Moja refleksja jest taka, ze twardość i męskość przychodzą z wiekiem. Facet rówieśnik nie jest w stanie zapewnić partnerce bezpieczeństwa, miłości czułości,  tyle co zapewnić starszy facet. Młody facet nie ma w sobie życiowego doświadczenia, tyle pewności siebie.

Krejzolka82 napisał/a:

Sorki, że nie na temat, ale mam takie pytanko, jest może niemęski zwód ? big_smile
Czy może raczej chodziło o zawód?

Krejzolka chodziło o zawód literówka się wkradła lol

67

Odp: Twardy mężczyzna

No właśnie Krejzolka, nie za bardzo rozumiem co to niemęski zawód? Ze co, jak jest kierowcą tira to twardziel, a jak jest tłumaczem to cipa?

Generalnie cały ten opis Ludmiłyy to wzbudza we mnie nieprzyjemne skojarzenia z jakimś narcystycznym psychopatą, który chyba z definicji niezdolny jest do jakiegokolwiek zdrowego związku.

Twardy facet to dla mnie ktoś kto dotrzymuje słowa, wie czego w życiu chce, jest zaradny, praktyczny, kocha swoją rodzinę i stoi za nią murem. I taki facet, jak dla mnie, może normalnie okazywać uczucia, a z zawodu być nawet tancerzem baletowym big_smile

68

Odp: Twardy mężczyzna

Ludmiłaa zamiennie stosuje określenia "twardy" i "męski" - dla Was również są to synonimy czy niekoniecznie?

69

Odp: Twardy mężczyzna

Dla mnie "Twardy" nie musi oznaczać "męski". Zwłaszcza czytając ostatnie komentarze, widzę jak niektórym się to pierniczy wink
Ludmiła to już legenda tego Forum - legenda skutków wyparcia wielu emocji, a jeszcze jak napisała, że ma się za "twarda babkę" i podała te swoją argumentację to... no comment big_smile

Ale dobra, załóżmy, że to synonimy, wtedy: Męski/twardy mężczyzna to mężczyzna z zasadami, których nie nagina pod wpływem 'wzwodu' (jak gdzieś już wspominałam), empatyczny , ale nie histeryczny (!!) - wiele ludzi myli empatię z nieogarnięciem emocjonalnym i byciem "rozmemłanym", byciem sierotą..
Twardy, czyli stanowczy (ale nie głupio uparty), inspirujący (poprzez swoje podejście do życia i do siebie), a do tego wszystkiego ciepły i czuły.
Jeśli ktoś twierdzi, że te ostatnie 2 cechy są zaprzeczeniem "twardości", to najwyraźniej myli męskość/twardość z fasadowymi oznakami siły psychicznej, która kojarzy się z byciem zimnym s...m - czyli tak naprawdę strachem przed kobietami i byciem 'słabym' gdy do głosu dojdą też uczucia.

70

Odp: Twardy mężczyzna
Olinka napisał/a:

Ludmiłaa zamiennie stosuje określenia "twardy" i "męski" - dla Was również są to synonimy czy niekoniecznie?


Dla mnie nie są to synonimy.

A tak w ogóle to nie spotkałam się wcześniej z "twardym facetem", twardy to może być "orzech do zgryzienia" a nie facet.

71

Odp: Twardy mężczyzna

No to inny przykład

Facet pierdoła- jak ma problem czy jakieś stresy, to jest marudny, fochy, ogólnie rodzina znajomi wszyscy odczuwają jego problemy, jest nieprzyjemny etc...

Twardy facet- uprawia sporty, np boks i jak ma stres problemy te emocje rozładowuje na ostrym treningu, oczywiście trening nie rozwiąże problemów ale za to świetnie rozładowuje emocje. Więc moim zdaniem taki twardy facet w dobrym tonie jest jeżeli ćwiczy sztuki walki wyładowuje emocje własne w ten sposób. I nie truje rodziny.

Znaczy ja lubię  facetów jak ma problem i chce się nim podzielić to otwarcie mówi o co chodzi, nie wiem może nawet zapłakać.
Natomiast nie toleruje takich nudziarzy którzy smęcą, trują ale nie powiedzą o co chodzi.

Więc albo mówi o co chodzi, albo załatwia sprawę sam.

72

Odp: Twardy mężczyzna
cslady napisał/a:

Dla mnie tłumienie w sobie emocji nie jest objawem siły, ale właśnie słabości. Tylko z zewnątrz to tak pięknie wygląda. No ale to tylko moja opinia.

Dokładnie tak. Tłumienie emocji jest jak przyznanie się "nie mam siły, żeby się z nimi zmierzyć", albo "tak bardzo przejmuję się opinią otoczenia, że będę tłumił emocje żeby przypadkiem nie wyjść na mięczaka".

73

Odp: Twardy mężczyzna
Elle88 napisał/a:

Ludmiła to już legenda tego Forum - legenda skutków wyparcia wielu emocji, a jeszcze jak napisała, że ma się za "twarda babkę" i podała te swoją argumentację to... no comment big_smile

Elle ale twarda pod tym względem, że akurat w kwestii zwiazku i poglądów mam mocne stanowisko i pod tym względem ze mną nie ma negocjacji.
U mnie czarno na białym facet wie, od początku jakie mam zdanie na temat roli kobiety w związku, dzieci, małżeństwa.
Więc albo mu tak pasuje, albo nawet nie ma co próbować zwiazku bo się nie dogadamy.

Co do twardego faceta tak mi się przypomniało. Ja pod względem wyżej wymienionych poglądów jestem twarda.
Natomiast czasem,  wręcz przeciwnie bardzo delikatna i zdarza mi się nie raz się rozbeczeć.

Bardzo nietwardy facet robi z tego halo i głupie komentarze, w stylu czego beczysz?
Natomiast twardego faceta to nie rusza, niech sobie pobeczy, ulży to się uspokoi.
Generalnie twardy facet jest jak gaśnica gasi konflikt a nie dolewa oliwy do ognia.

Ja na przykład piekielnie nie znoszę jak się ktoś drze, i jak facet się wydziera podczas awantury uważam to za cholernie niemęskie.
Facet powinien w kilku zdaniach szczerych, nawet może i przykrych ale w normalnym to nie powiedzieć w czym ma problem.

74

Odp: Twardy mężczyzna

Czyli twardy facet powinien w nosie mieć że jego partnerka płacze.
Powinien ukrywać swoje dochody.
I ile ma zarabiać  żeby nie być cieniasem?
Tłumienie emocji do niczego dobrego nie prowadzi.Ani u kobiet ani u mężczyzn.

75

Odp: Twardy mężczyzna

Ludmila....ty nie sie nie stawiaj, bo wychodzi na to, ze twoj " twardy facet" trzyma cie krotko, nie traktuje jak partnerke, nie inwestuje w ciebie( w zadnym sensie), a ty biegalas za nim, zeby go zdobyc...
( wedlug twojego opisu:-) :-) :-) :-) :-) :-) )

PS ....watek robi sie zabawny:-) :-) :-) :-)

76

Odp: Twardy mężczyzna

Zostałam wyśmiana za moją definicję twardości tongue
Ale nadal upieram się, że facet to musi być taki jaki pisałam wcześniej . Potrafi poradzić sobie w każdej sytuacji . I wiem, że kobiety też umieją sobie sądzić we wszystkim bo mnie też samej bliżej do tego, bo wiele rzeczy potrafię zrobić jak facet.
Ale wy chyba nie wiecie tego, że są tacy mężczyźni czy raczej chłopcy co nie potrafią nawet noża naostrzyć big_smile

Ludmiło twój twardziel to chyba robot a nie żywy mężczyzna ?

77

Odp: Twardy mężczyzna

Twardy facet kojarzy mi się z typem człowieka, którego określam "z hardymi bebechami", co głównie objawia się ogólną konsekwencją i dyscypliną w działaniu, nie poddawanie się przez przeciwności, stawianiem sobie wyzwań i świadomością siebie. Jak trzeba coś zrobić to nie ma, że "i tak się nie uda" albo "nie chce mi się". W sytuacji kryzysowej część często wyżywa się na najbliższej osobie, uważam to za miękkie. Chociaż jeśli takie zachowanie jest wyjątkiem, nie regułą, to nie sądzę, by to było zmiękczające, jeśli takowy zdaje sobie z tego sprawę i w pewnym sensie przyznaje się do swoich słabości, wad. Znowu traktowanie tego jako wymówkę jest słabe. Wzięcie za to odpowiedzialności i praca nad tym jest dla mnie natomiast wyborem twardziela.

Osobiście uważam te cechy za bardzo cenne w ludziach, obojętnie jakiej płci, i sama staram się pracować nad hardością swoich bebechów.

78

Odp: Twardy mężczyzna

Dla mnie to raczej twardość psycho-fizyczna, typu : mam przejść Appalachy zimą i za ciasne buty - luz, odetnę niepotrzebny kawałek pięty. Ukąsiła mnie żmija, zakażenie idzie wyżej - no trudno, trzeba urąbać sobie nogę. Brutalnie zamordowali moją ukochana rodzinę na moich oczach - cóż, ukatrupię ich. Itd itp.

'Twardy facet' kojarzy mi sie właśnie z wikingami, kowbojami, gangsterami z Bronxu itd.
Postaci z przeszłości. Teraz czasy się zmieniły, więc raczej inny typ 'faceta' jest w cenie (zaradny, przedsiębiorczy, komunikatywny, empatyczny, proaktywny, wytrwały).

te cechy wcześniej podane, tj że konkretny, z zasadami itd - moim zdaniem pasują one także kobietom i to nie od dziś.

Twardość charakteru to dla mnie przede wszystkim dążenie do celu nawet jak wszystko i wszyscy zdają się Ciebie od tego odwodzić, i masz ciągle pod górkę, a cel wydaje się być coraz dalej i mniej realny... To nie odpuszczanie w takich momentach, tylko świadomość że zmęczenie, zniechęcenie, lęk, niewiarę można pokonać i iść mimo nich.
W tej definicji twardości lęk itd może się pojawiać bo nie mówię o terminatorze tylko o zwykłym człowieku, który ma takie same moce jak my ale inaczej nimi zarządza i dzięki temu osiąga sukces.

79 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-11-29 21:22:26)

Odp: Twardy mężczyzna

Ten wątek jest przepyszny - Adminka zadała pytanie co oznacza dla kobiet "Twardy Facet", a drogie damy forumowe wypisują albo cechy idealnego partnera albo uzasadnienia dlaczego same są twarde wink
Cymelium! big_smile

80 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-11-29 21:43:58)

Odp: Twardy mężczyzna
Olinka napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Ale "twardy" w znaczeniu siły psychicznej i 'ostoi' dla kobiety, coś a la Clint Eastwood w "Gran Torino" czy w sensie  "badboyowym" czyli pic na wodę -fotomontaż?

Mnie zdecydowanie chodziło o pierwsze ujęcie, ale przecież może być to odczucie bardzo subiektywne i dla kogoś innego będzie oznaczać właśnie bad boya cool.

cslady napisał/a:
Karetka napisał/a:

Twardy mężczyzna to według mnie taki, który potrafi poradzić sobie w każdej sytuacji na spokojnie, bez wpadania w histerię i odwrotnie niż kobieta. Przykładem może być pęknięta rura w mieszkaniu, gdzie kobieta biega i krzyczy a facet zaczyna brać się za opanowanie sytuacji (zakręcanie zaworów, zatkanie dziury czy dzwonienie odpowiednie miejsce i takie tam)

O kurczę, jestem twardym facetem. big_smile

Ja też big_smile, bo nigdy w takich sytuacjach nie tracę głowy.


Kim zatem dla mnie jest twardy mężczyzna? To ktoś, kto ma niezłomne (!) zasady i nie chwieje się jak chorągiewka na wietrze, w zależności od okoliczności. Kiedy jednak zdarza się, że nawali, to zamiast mętnie się tłumaczyć i szukać miliona usprawiedliwień, bierze to na klatę. Powinien być też honorowy, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. To osoba silna psychicznie, która potrafi poradzić sobie w każdej sytuacji, a przy tym nie rozczula się nad sobą. To ktoś, kto daje innym poczucie bezpieczeństwa, choć niekoniecznie jest to związane z siłą fizyczną, a raczej z umiejętnością wzięcia odpowiedzialności za siebie oraz drugiego człowieka i sprostaniu temu zadaniu.

Też uważam, że o takie cechy chodzi. Przy czym to nie są oczywiście cechy nie do wyrobienia, bo moim zdaniem można nie być twardym, mieć jakieś problemy, ale poradzić sobie z tym. Dodatkowo wiadomo, że i tak każdy ma chwile słabości. Niemniej tę umiejętność można w sobie wyrobić. Tak samo może wyrobić to kobieta i tak sobie myślę nawet, że gdy kobieta ma te cechy, a nie jest taka, że jest bardzo mocno delikatna, tak w drugą stronę, to facetowi jest łatwiej. No bo wiadomo można być delikatną, ale przy tym radzić sobie w życiu, a będąc mocno delikatną, już częściej, chodzi mi o przesadę w drugą stronę. Facetowi może być wtedy łatwiej, bo wie, że nie spoczywa wszystko na jego barkach, tylko, że ona też ma jakąś siłę. To nic złego też jeśli facet ma tej siły psychicznej więcej i służy jej wsparciem, ale chodzi o to, by ona też jakąkolwiek siłę miała, bo inaczej ona cały czas będzie musiał być jej wsparciem, a to już jest trudne i wtedy nawet najsilniejszy psychicznie mężczyzna mógłby nie podołać, bo on też potrzebuje wsparcia. Dlatego jak dla mnie najlepiej jest, jak on owszem jak ona nie wytrzymuje, jest jej bardzo ciężko, to daje jej wsparcie, ale też dobrze jak ona czasem też potrafi dać mu wsparcie, bo zawsze dobrze myślę jak to działa w miarę w obie strony.

No i tak, twarda osoba, niezależnie od płci też moim zdaniem powinna okazywać emocje. Z tym, że wiadomo, że lepiej sobie z nimi poradzi. No, ale okazywanie, mówienie o nich, to dobrze. Tłumienie ich to taka udawana twardość dla mnie bardziej i szybko może odbić się na psychice. Dlatego lepiej choć czasem o nich mówić, nie udawać, że ich nie ma, wtedy jest i człowiekowi myślę łatwiej, a przy tym łatwiej chyba zobaczyć tego rozwiązanie, bo nazywa to co czuje.

81 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-11-29 22:12:20)

Odp: Twardy mężczyzna
znachor napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Nie mam nic przeciwko temu, że taki mężczyzna chce pogadać, że jak mu życie naprawdę dokopie, kurcze, niech się nawet rozpłacze,.

Oczywiście, możesz nie mieć nic przeciwko.Twoje prawo.
Ale taki ktoś twardym facetem nie jest.

Dlaczego niby nie jest? Dla mnie też jest. No, ale jak ktoś woli wszystko dusić w sobie to jego sprawa. No, ale to raczej zdrowe nie jest. Żadnym wstydem jest okazać emocje. Każdy je odczuwa.

EasyRider88 napisał/a:

    Twardy mężczyzna to taki który jest silny fizycznie, psychicznie, i zaradny życiowo i nie potrzebujący kobiety.
    Po co silnemu psychicznie i zaradnemu kobieta?

    ps. I ja taki chce się stać.

Tak samo można powiedzieć, że po co silnej psychicznie osobie znajomi? Przecież sama sobie poradzi tongue A jednak nawet będąc silnym potrzebujemy osób wokół. Tak samo można być silnym, ale chcieć mieć partnera, kochającą rodzinę, kogoś obok, kto doskonale nas rozumie i my jego. Przy odpowiedniej osobie można to zrozumieć smile


Co do takiej mieszanki cech to moim zdaniem nie jest niczym trudnym, by takim być. Mój facet ma w sobie tę wrażliwość, a przy tym radzi sobie w życiu, jest zdecydowany. Nie przejmuje się byle czym, ale jak u każdego prawie ma sytuacje, gdy jest mu źle. Dla mnie to normalne. Płakał na pogrzebie mojej mamy, ja byłam odrętwiała z bólu ,ale to ludzie różnie na ból reagują, a strata mamy to dla mnie wielka tragedia. Przy czym mimo załamania też i płaczu i tak potem mnie wspierał i nadal wspiera. To jest dla mnie twardy facet,  okazuje emocje, ale i tak daje mi wsparcie, a jeśli jednak nie jest to definicja twardego faceta i twardy facet niby nie może się rozpłakać, to wtedy ja takiego twardego faceta wedle tej definicji bym nie chciała. Wolę jak jednak emocje okazuje, co nie oznacza tutaj przesady, bo wsparcie też jest. Do tego jak mu źle, to mój facet nie boi się tego powiedzieć. To jest moim zdaniem zdrowa postawa. No, ale oczywiście każdy może lubić co innego i różni są też ludzie i ich zachowania.

82

Odp: Twardy mężczyzna
ZwykłyFacet napisał/a:

Ten wątek jest przepyszny - Adminka zadała pytanie co oznacza dla kobiet "Twardy Facet", a drogie damy forumowe wypisują albo cechy idealnego partnera albo uzasadnienia dlaczego same są twarde wink
Cymelium! big_smile

Nie, stary. Kobiety po prostu wyczuwają różnicę pomiędzy twardością na pokaz, a prawdziwym twardym charakterem, który oznacza, że na facecie można polegać.

Wbrew pozorom, zimny drań bez emocji to nie jest idealny materiał na męża tongue

83

Odp: Twardy mężczyzna

To po grzyba ego-pompka - "ja też jestem taka i owaka". Wątek o facetach i tutaj piszecie drogie damy o facetach, a nie o własnych projekcjach jakie chciałybyście być smile
Wszedłem tu z ciekawości, żeby poczytać jacy wedle kobiet są tacy faceci a dowiaduję się, że:
a) kobiety są twarde bo...
b) idealny facet powinien być...
Dobrze Znachor napisał o tym.

84 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-11-29 22:27:57)

Odp: Twardy mężczyzna
ZwykłyFacet napisał/a:

To po grzyba ego-pompka - "ja też jestem taka i owaka". Wątek o facetach i tutaj piszecie drogie damy o facetach, a nie o własnych projekcjach jakie chciałybyście być smile
Wszedłem tu z ciekawości, żeby poczytać jacy wedle kobiet są tacy faceci a dowiaduję się, że:
a) kobiety są twarde bo...
b) idealny facet powinien być...
Dobrze Znachor napisał o tym.

Zwykły ja wiem i Ty wiesz dlaczego tak komentujesz posty w tym wątku... .

Ale fakt, racje masz.

85

Odp: Twardy mężczyzna

a ja mam takie pytanie: ktoś zna w realu twardego faceta?

86

Odp: Twardy mężczyzna

Ja znam. A w zasadzie znałem. Był taki jeden, co to się zapił i zamarzł na dworze. Wtedy był twardy. Ale potem go zakopali i odtajał i przestał być twardy.

87 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-11-30 09:11:14)

Odp: Twardy mężczyzna

"Twardzi faceci" wyginęli od kiedy kobiety ubzdurały sobie, że mogą być twardymi kobietami czyli przejąć męskie funkcje i role.
Jak jeszcze odkryją umiejętność dzieworództwa i lek na chlipanie wieczorami w poduszkę z samotności facetów jako całość można będzie usunąć jako płeć.

88

Odp: Twardy mężczyzna

Pewnie, że znam twardego faceta, takiego z prawdziwego zdarzenia, a nie podróbkę- to mój własny Misu big_smile

89

Odp: Twardy mężczyzna
ZwykłyFacet napisał/a:

"Twardzi faceci" wyginęli od kiedy kobiety ubzdurały sobie, że mogą być twardymi kobietami czyli przejąć męskie funkcje i role.
Jak jeszcze odkryją umiejętność dzieworództwa i lek na chlipanie wieczorami w poduszkę z samotności facetów jako całość można będzie usunąć jako płeć.

Dla mnie jedno drugiemu przeczy. Jeśli byli rzeczywiście twardzi, to co miały do tego kobiety? Twardy mężczyzna nie pozwala lepić się jak z plasteliny, pozostaje sobą bez względu na wszystko.

I takiego właśnie, niezłomnego i nienaginającego się, czyli naprawdę twardego faceta, nie znam chyba ani jednego.

90

Odp: Twardy mężczyzna
Olinka napisał/a:

I takiego właśnie, niezłomnego i nienaginającego się, czyli naprawdę twardego faceta, nie znam chyba ani jednego.

no to dokładnie tak samo jak ja - nie znam,
i wydaje mi się, że taki "twardy facet" jest tylko wytworem wyobraźni smile
a ta wyobraźnia to bardziej kobiet czy mężczyzn, jak myślicie ?
komu bardziej taki "twardziel" jest potrzebny ...

91

Odp: Twardy mężczyzna

Obaj moi dziadkowie, to byli prawdziwi twardziele ale cóż, wychowywali się w innych czasach smile Szczególnie dziadek ze strony mamy, to był oschły, mało przystępny gość. Nie było, że wnuki przyjechały, to jakieś luzy. Zabawne było to, że dziadek miał 6 córek, więc 7 bab w domu i wszystkie chodziły jak w zegarku. Dziadek walczył w czasie II wś, odbudowywał Warszawę swoimi rękami. Jak mu się kiedyś moja mama poskarżyła na mojego ojca, to ją opierdzielił żeby mu dupy nie zawracała. Jak sobie męża wybierałaś, to się ojca o zdanie nie pytałaś, to i teraz się nie skarż smile Poza tym lubiał z zięciem wypić. W ogóle był rozrywkowy facet ale poza domem, jakieś kochanki i te sprawy. Że mu się jeszcze chciało chodzić na baby mając siedem w domu...

92 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-11-30 12:36:09)

Odp: Twardy mężczyzna

Snake, czy dopisać do cech twardziela - chodzi na baby, lubi wypić wink
a to takich "twardzieli" to ja znam w realu lol

93

Odp: Twardy mężczyzna

z innego wątku na forum ale mi się jakoś skojarzyło z tym

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

94

Odp: Twardy mężczyzna

Na pewno twardy facet to taki, który podczas gdy kobieta spanikuje i zacznie płakać z jakiegoś powodu, w trudnej sytuacji, to on będzie panował nad sytuacją, uspokoi kobietę i rozwiąże problem tongue

95

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

Na pewno twardy facet to taki, który podczas gdy kobieta spanikuje i zacznie płakać z jakiegoś powodu, w trudnej sytuacji, to on będzie panował nad sytuacją, uspokoi kobietę i rozwiąże problem tongue

Czyli ma być jak ojciec dla histerycznej 15-latki? big_smile

96

Odp: Twardy mężczyzna

Eeee, tam, przesadzacie...
Ja znalam facetow, ktorzy w moim rozumieniu byli twardzi/mescy.
I znalam ich na tyle dlugo/dobrze, ze wiem, ze to nie byly pozory.....

97

Odp: Twardy mężczyzna

cslady partner na ogół powinien być opiekuńczy troszkę ojcowski ale trudna życiowa sytuacja jest czymś innym niż histeryzowanie bez powodu. taki nie rozpłacze się razem z kobietą tylko zapanuje nad sytuacją i zachowa zimną krew.

98

Odp: Twardy mężczyzna
oldorando napisał/a:

Eeee, tam, przesadzacie...
Ja znalam facetow, ktorzy w moim rozumieniu byli twardzi/mescy.
I znalam ich na tyle dlugo/dobrze, ze wiem, ze to nie byly pozory.....

No to też piszę, że znam. Z własnego domu.

Tylko wszystko się rozbija o definicję, bo dla wielu, szczególnie facetów, w tym wątku, twardy facet to jakiś cyborg bez uczuć, w totalnym stanie gotowości bojowej, kompletnie nie mający żadnej giętkości w kwestii poglądów, a dla mnie twardy facet, to normalny człowiek, który potrafi bronić własnych poglądów, asertywny, zaradny, pozbierany. Także, nie Terminatora to nie znam, bo jeszcze takich robotów nie wymyślono tongue

99

Odp: Twardy mężczyzna
Beyondblackie napisał/a:
oldorando napisał/a:

Eeee, tam, przesadzacie...
Ja znalam facetow, ktorzy w moim rozumieniu byli twardzi/mescy.
I znalam ich na tyle dlugo/dobrze, ze wiem, ze to nie byly pozory.....

No to też piszę, że znam. Z własnego domu.

Tylko wszystko się rozbija o definicję, bo dla wielu, szczególnie facetów, w tym wątku, twardy facet to jakiś cyborg bez uczuć, w totalnym stanie gotowości bojowej, kompletnie nie mający żadnej giętkości w kwestii poglądów, a dla mnie twardy facet, to normalny człowiek, który potrafi bronić własnych poglądów, asertywny, zaradny, pozbierany. Także, nie Terminatora to nie znam, bo jeszcze takich robotów nie wymyślono tongue

Dokladnie- tak.
Ja tez zauwazylam, ze dla wielu twardy/meski facet to po prostu cham i cwaniak...
Dlatego napisalam, ze znam tych meskich w MOJEJ  ocenie.
( mysle, ze podobnej ocenie do twojej)

100

Odp: Twardy mężczyzna

Gdyby mężczyźni byli choć w połowie tacy jak ich ideał twardego faceta, to byłoby niebo. Twardy facet nie buduje swojego światopoglądu wokół kilku koszy, które dostał i kilku złych zachowań ze strony kobiet. Twardy facet po prostu to zlewa. Nie rejestruje się na kobiecych forach, by obrażać tudzież chlipać, że wszystkie kobiety są beznadziejne, na pewno nie ma wartościowych itp. Nie trzeba być nieczułym, egoistycznym i niewzruszonym, by być twardym. Wystarczy sobie wyhodować jakieś jaja, nie przejmować się porażkami (ewentualnie wyciągnąć z nich wnioski) i nie uzależniać swojej samooceny od tego, co myślą inni. Ale jednocześnie twardy facet umie spojrzeć na siebie krytycznie, by móc poprawiać to, co ma do poprawiania.

101

Odp: Twardy mężczyzna
Beyondblackie napisał/a:

Tylko wszystko się rozbija o definicję,

bo ta definicja jest istotna,
jak mamy rozmawiać czy porównywać jeżeli "twardy facet" dla każdego oznacza coś (sorry)/ kogoś innego
dziwne to czyż nie?

102

Odp: Twardy mężczyzna

Twardy mężczyzna to ten, który pozwala wygadać się partnerce na wszystkie tematy, ktore jego zupełnie nie interesują, a wręcz irytują i nie daje po sobie poznać, że prasa, którą trzyma w rękach zawiera wiele innych, znacznie wartościowszych informacji, niż relacjonowane plotki o "najbliższych przyjaciółkach".
I w pewnym - oczywiście właściwym, jemu tylko znanym momencie powie:
"Dość! Teraz chcę poczytać gazetę, bo zaraz będzie jutro i doniesienia prasowe staną się nieaktualne!" smile

103

Odp: Twardy mężczyzna
Excop napisał/a:

Twardy mężczyzna to ten, który pozwala wygadać się partnerce na wszystkie tematy, ktore jego zupełnie nie interesują, a wręcz irytują i nie daje po sobie poznać, że prasa, którą trzyma w rękach zawiera wiele innych, znacznie wartościowszych informacji, niż relacjonowane plotki o "najbliższych przyjaciółkach".
I w pewnym - oczywiście właściwym, jemu tylko znanym momencie powie:
"Dość! Teraz chcę poczytać gazetę, bo zaraz będzie jutro i doniesienia prasowe staną się nieaktualne!" smile

A tego zupelnie nie rozumiem...
Co niby, swiadczacego o meskosci jest w wysluchiwaniu czegos, co faceta nie interesuje?
Czemu meskie jest " dawanie sie komus wygadac"?

104

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

cslady partner na ogół powinien być opiekuńczy troszkę ojcowski ale trudna życiowa sytuacja jest czymś innym niż histeryzowanie bez powodu. taki nie rozpłacze się razem z kobietą tylko zapanuje nad sytuacją i zachowa zimną krew.

partner to nie ojciec chloe,
wiem, spora cześć kobiet szuka sobie właśnie zamiast partnera - ojca/ tatusia, który
zaopiekuje się, łezki obetrze, zorganizuje swojej takiej malej maleńkiej  życie wink

105 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-11-30 14:21:38)

Odp: Twardy mężczyzna
Czarna Kotka napisał/a:
cslady napisał/a:

Dla mnie tłumienie w sobie emocji nie jest objawem siły, ale właśnie słabości. Tylko z zewnątrz to tak pięknie wygląda. No ale to tylko moja opinia.

Dokładnie tak. Tłumienie emocji jest jak przyznanie się "nie mam siły, żeby się z nimi zmierzyć", albo "tak bardzo przejmuję się opinią otoczenia, że będę tłumił emocje żeby przypadkiem nie wyjść na mięczaka".

Dokladnie, ze dokladnie smile Wg mnie w obiegowych opiniach twardy facet to introwertyk nieswiadomy swoich emocji i nie ujawniajacy ich. Wg Big 5 Personality model jestem nawet calkiem twardy https://en.wikipedia.org/wiki/Big_Five_ … ity_traits i choc neuroticism mam na niemalze 0 czyli jestem baaaaardo odporny na wszelkie stersy i niepowodzenia i na dodatek jestem baardzo zdyscyplinowany tutaj mam znowu 98 na 100 to i tak nie uchodze za twardego bo jestem radosnym, spontanicznym i otwartym na innych ekstrawertykiem i co gorsza to lubie jeszcze sztuke smile

W obiegowej opinii twardzi faceci to brodaci, wytatuowani goscie jak na tym video https://www.youtube.com/watch?v=iXi6IHFHeIA
Twardym facetem nie jest natomiast Tom Hanks na filmie Terminal https://www.youtube.com/watch?v=ciByvddyHBs czy tez Cast Away https://www.youtube.com/watch?v=2TWYDogv4WQ Choc wedlug mnie to te brodate typy nie sa ani w polowie tak twarde jak wlasnie Tom Hanks w tych dwoch filmach.

Pytalem sie mojej kobiety czy jestem twardy facet na co ona mi powiedziala ze mam zlozona osobowosc. To sie nazywa dyplomatyczna odpowiedz big_smile

106

Odp: Twardy mężczyzna
in_ka napisał/a:
chloe2 napisał/a:

cslady partner na ogół powinien być opiekuńczy troszkę ojcowski ale trudna życiowa sytuacja jest czymś innym niż histeryzowanie bez powodu. taki nie rozpłacze się razem z kobietą tylko zapanuje nad sytuacją i zachowa zimną krew.

partner to nie ojciec chloe,
wiem, spora cześć kobiet szuka sobie właśnie zamiast partnera - ojca/ tatusia, który
zaopiekuje się, łezki obetrze, zorganizuje swojej takiej malej maleńkiej  życie wink

Ale nie chodzi mi o typowego ojca tylko partnera który się kobietą zaopiekuje. To facet ma być tym silniejszym.

107

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

To facet ma być tym silniejszym.

ale w czym chloe, no chyba, że fizycznie to tak niech będzie przyda się coby na rekach nosił lol

108

Odp: Twardy mężczyzna

Ja to raczej do pionu stawiam jak ktoś z byle powoduje panikuje, niż głaskam po główce:D

109

Odp: Twardy mężczyzna
in_ka napisał/a:
chloe2 napisał/a:

To facet ma być tym silniejszym.

ale w czym chloe, no chyba, że fizycznie to tak niech będzie przyda się coby na rekach nosił lol

fizycznie jak najbardziej też tongue
ale powinien umieć zapanować nad sytuacją i nie panikować, gdy się coś dzieje tylko właśnie umieć uspokoić kobiete, która ma słabsze nerwy tongue

110 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-11-30 14:25:10)

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

fizycznie jak najbardziej też tongue
ale powinien umieć zapanować nad sytuacją i nie panikować, gdy się coś dzieje tylko właśnie umieć uspokoić kobiete, która ma słabsze nerwy tongue

kobieta ma słabsze nerwy ??????????????
no tak bywają takie z tymi słabszymi, z reguły nie maja łatwo w życiu wink
a panować nad sytuacją i nie panikować może i powinna wręcz tak samo kobieta jak i mężczyzna

111 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-11-30 14:34:12)

Odp: Twardy mężczyzna
oldorando napisał/a:
Excop napisał/a:

Twardy mężczyzna to ten, który pozwala wygadać się partnerce na wszystkie tematy, ktore jego zupełnie nie interesują, a wręcz irytują i nie daje po sobie poznać, że prasa, którą trzyma w rękach zawiera wiele innych, znacznie wartościowszych informacji, niż relacjonowane plotki o "najbliższych przyjaciółkach".
I w pewnym - oczywiście właściwym, jemu tylko znanym momencie powie:
"Dość! Teraz chcę poczytać gazetę, bo zaraz będzie jutro i doniesienia prasowe staną się nieaktualne!" smile

A tego zupelnie nie rozumiem...
Co niby, swiadczacego o meskosci jest w wysluchiwaniu czegos, co faceta nie interesuje?
Czemu meskie jest " dawanie sie komus wygadac"?

Oldorando! Myślałem, że moje poczucie humoru jest dość wysokich lotów.
Okazuje sie, że mam za wysokie mniemanie o sobie.
Wybacz.. sad

112

Odp: Twardy mężczyzna

Inka ale facet powinien wg mnie być tym, który nad sytuacja zapanuje i kobiete uspokoi. pisałam to już ze 4 razy..

113

Odp: Twardy mężczyzna

Tylko tak jak pisałem może się trafić taki co nie będzie tolerował histerii i "słabszych nerwów" i w ramach terapii otworzy drzwi wyjściowe.

114

Odp: Twardy mężczyzna
Martainn napisał/a:

Tylko tak jak pisałem może się trafić taki co nie będzie tolerował histerii i "słabszych nerwów" i w ramach terapii otworzy drzwi wyjściowe.

to już jakas skrajna histeryczka.

115

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

Inka ale facet powinien wg mnie być tym, który nad sytuacja zapanuje i kobiete uspokoi. pisałam to już ze 4 razy..

Ale to d**a, bo z tego wychodzi, że każda kobieta to jest jakaś rozhisteryzowana dzidzia, a to guzik prawda. Nie miałam jeszcze sytuacji w życiu kiedy trzeba było panować na moimi rozchwianymi emocjami. Może to szokujące, ale jako trzydziestokilkuletnia osoba mam skłonność do zachowywania się jak dorosła kobieta, a nie pięciolatka big_smile

Twardy facet to taki, który swoją partnerkę wspiera, podobnie jak daje jej sobie pomóc- na tym polega związek dwojga dorosłych ludzi. To jest team effort, a nie układ tatuś- córka.

116

Odp: Twardy mężczyzna
Beyondblackie napisał/a:
chloe2 napisał/a:

Inka ale facet powinien wg mnie być tym, który nad sytuacja zapanuje i kobiete uspokoi. pisałam to już ze 4 razy..

Ale to d**a, bo z tego wychodzi, że każda kobieta to jest jakaś rozhisteryzowana dzidzia, a to guzik prawda. Nie miałam jeszcze sytuacji w życiu kiedy trzeba było panować na moimi rozchwianymi emocjami. Może to szokujące, ale jako trzydziestokilkuletnia osoba mam skłonność do zachowywania się jak dorosła kobieta, a nie pięciolatka big_smile

Twardy facet to taki, który swoją partnerkę wspiera, podobnie jak daje jej sobie pomóc- na tym polega związek dwojga dorosłych ludzi. To jest team effort, a nie układ tatuś- córka.

Nie czytałaś od początku. pisałam o ewentualnych trudnych sytuacjach gdzie facet nie będzie panikował i płakał razem z kobietą. Nie miałam na myśli histeryczki..

117

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

pisałam o ewentualnych trudnych sytuacjach gdzie facet nie będzie panikował i płakał razem z kobietą. Nie miałam na myśli histeryczki..

a jakie to te ewentualne sytuacje?

118

Odp: Twardy mężczyzna

Inka każdy takie w życiu ma, może to być smierć, choroba, wypadek, problemy w pracy czy finansowe. różne ludzie maja sytuacje

119

Odp: Twardy mężczyzna

Ja się stresuję jak się skończy papier w ubikacji

120

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

Inka każdy takie w życiu ma, może to być smierć, choroba, wypadek, problemy w pracy czy finansowe. różne ludzie maja sytuacje

acha i wtedy ON - ten mężczyzna ma być "twardziel" nie płakać tylko mną biedną się zaopiekować ?
no kurczę nieźle,
a dlaczego nie ma tak samo w przypadku "śmierci, choroby czy wypadku" oczekiwać (ten mój partner) wsparcia i opieki,
nie rozumiem ciebie chloe, a z tego co piszesz wyłania mi się układ pożądany przez Ciebie ojciec - córeczka

121

Odp: Twardy mężczyzna

Ciekawe....

Bo co to jest ta meskosc, komplementarna do kobiecosci?

Jesli oboje sa : zaradni, samodzielni, decyzyjni, emocjonalni, stanowczy, oboje daja dokladnie to samo, to .....
Roznia sie tylko genitaliami....:-\

Z tego mozna wysnuc wniosek, ze mozna stworzyc zwiazek partnerski z kolezanka i tylko wyskoczyc czasem na seks z jakims " posiadaczem pracia"

No, bo po co kobiecie w domu mezczyzna( meski)?
Jaka on zaspokaja jej potrzebe, poza seksualna?

I oczywiscie- w druga strone tak samo. Mozna wyobrazic sobie wziazek 2 panow, czasem chodzacych do agencji na seks.
Wszystkie inne potrzeby moga zaspokoic sobie wzajemnie....


Slowem- gdzie w codziennym zyciu( pozyciu) jest miejsce na te meskosc/kobiecosc?

122

Odp: Twardy mężczyzna
oldorando napisał/a:

Ciekawe....

Bo co to jest ta meskosc, komplementarna do kobiecosci?

Jesli oboje sa : zaradni, samodzielni, decyzyjni, emocjonalni, stanowczy, oboje daja dokladnie to samo, to .....
Roznia sie tylko genitaliami....:-\

Z tego mozna wysnuc wniosek, ze mozna stworzyc zwiazek partnerski z kolezanka i tylko wyskoczyc czasem na seks z jakims " posiadaczem pracia"

No, bo po co kobiecie w domu mezczyzna( meski)?
Jaka on zaspokaja jej potrzebe, poza seksualna?

I oczywiscie- w druga strone tak samo. Mozna wyobrazic sobie wziazek 2 panow, czasem chodzacych do agencji na seks.
Wszystkie inne potrzeby moga zaspokoic sobie wzajemnie....


Slowem- gdzie w codziennym zyciu( pozyciu) jest miejsce na te meskosc/kobiecosc?

ale to chyba na inny wątek rozkminki, chociaz może i wart założenia

123

Odp: Twardy mężczyzna

Inka jak zwykle szukasz dziury w całym wink
wsparcia każdy chce ale dla mnie to facet ma panować nad sytuacja i się nie rozklejać, kiedy stacja dotyczy obojga.
Nie rozumiesz to trudno, 10 raz mi się nie chce tłumaczyć smile

124

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

Inka jak zwykle szukasz dziury w całym wink
wsparcia każdy chce ale dla mnie to facet ma panować nad sytuacja i się nie rozklejać, kiedy stacja dotyczy obojga.
Nie rozumiesz to trudno, 10 raz mi się nie chce tłumaczyć smile

e tam zaraz dziury,
zwyczajnie dyskutujemy i tyle chloe, no tak piszesz a ja tak wnioskuję z twoich słów
i może ciebie nie rozumiem a może sama siebie nie rozumiesz wink

125

Odp: Twardy mężczyzna

inka no raczej rozumiem czym jest dla mnie ta twardość u faceta lol
poza tym ojciec dla mnie nie był nigdy taką osobą, która by po główce pogłaskała i otarła łezkę wiec typowy ojciec nie pasuje wink

126

Odp: Twardy mężczyzna
chloe2 napisał/a:

Inka jak zwykle szukasz dziury w całym wink
wsparcia każdy chce ale dla mnie to facet ma panować nad sytuacja i się nie rozklejać, kiedy stacja dotyczy obojga.
Nie rozumiesz to trudno, 10 raz mi się nie chce tłumaczyć smile

No według mnie też jednak piszesz o ojcu. Jeśli sytuacja trudna dla obu osób, to obie osoby powinny się wspierać wzajemnie, a nie że kobieta ma przyzwolenie na płacz i histerię. Dorosłe kobiety są w stanie radzić sobie z własnymi emocjami.

127

Odp: Twardy mężczyzna
cslady napisał/a:

Jeśli sytuacja trudna dla obu osób, to obie osoby powinny się wspierać wzajemnie, a nie że kobieta ma przyzwolenie na płacz i histerię. Dorosłe kobiety są w stanie radzić sobie z własnymi emocjami.

Przecież mówiłam ze nie chodzi o histeryczke. po prostu facet dla mnie powinien być bardziej opanowany. Na co dzień każdy ma radzic sobie z emocjami ale czasem jak się cos wydarzy można sobie nie poradzić psychicznie.

128

Odp: Twardy mężczyzna

Ostatnio mój 9 letni syn zadał mi pytanie kto to jest "samiec alfa" bo jak jechali na szkolną wycieczkę to słyszał w radiu podczas jazdy autokarem.

129

Odp: Twardy mężczyzna

I co mu powiedziałes?

130

Odp: Twardy mężczyzna

Chloe, zakładasz z góry, że kobieta łatwiej sią rozkleja i czuje sią bezradna wobec sytuacji życiowych. To bzdura- są i takie i inne- jedna kobieta załamuje ręce nad każdą pierdołą, ale wiele innych radzi sobie całkiem dobrze nawet z bardzo ciężkimi kłodami, które świat im wali pod nogi. Po drugie, to nie działa w drugą stronę? Jeżeli facetowi umrze np matka, to nie ma prawa tego przeżywać, jego żona ma stać z boku i nic a nic go nie wesprzeć?

Posty [ 66 do 130 z 254 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Twardy mężczyzna

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026