Elle88 napisał/a:Nie da się jednak ukryć,że łatwiej znaleźć szczerą przyjaźń między facetami niż między kobietami.
Może więcej filmów o tym nakręcili.
Facetowi jak się włączy cała maszyneria w rozporku to tak na głowę dostaje, że przyjaźń to jest najlepszy kawał wtedy.
Mówię - nie ma się czym podniecać, jest po równo
Z tą różnicą, że kobiety jak sobie 'wbijają nóż w plecy' to kierują się bardziej zawiścią, zazdro, rywalizacją itp. pobudkami, a facet zazwyczaj chce po prostu 'ulżyć swojemu cierpieniu' 
Ja bym powiedziała, że jest po równo. Tyle samo przyjaźni miedzy mężczyznami co między kobietami.
Z resztą niektóre wątki robią się już śmieszne. Skoro kobiety są tak nikczemne, umysłowo gorsze, cwane i wygodne a mężczyźni tylko wiedzą co to przyjaźn, poswięcenie itd,
to doprawdy, jeśli ktoś tak uważa, to po co mu związek z kobietą? Niech się wiąże z facetem. Ja nie mam nic do par homoseksualnych. No chyba, że chodzi op strone czysto fizyczną a wtedy trąciłoby to dwulicowością.
Mam taką znajomą , która stale narzeka na mężczyzn, że są nic nie warci, każdy z nich prędzej czy później oszuka, zdradzi, będzie egoistą itd. Narzeka, ale usilnie szuka mężczyzny na stałe. Ja się jej pytam, w jakim celu, skoro oni wszyscy tacy beznadziejni? Jak do tąd jeszcze mi nie odpowiedziała.
Z resztą odstraszająco działa taka postawa. Jakoś sobie nie wyobrażam, ze para poznaje się idą na randkę, a on nagle mówi: "wiesz, nie mam szczęścia do kobiet, bo wszystkie patrzą tylko na portfel, na urodę, poza tym uważam , że kobiety nie są zdolne w przeciwieństwie do mężczyzn do przyjaźni. Chciałbym się związać z jakąś na stałe, ale skoro nie mogę jej znaleźć, to będę teraz używał ile wlezie, zaciągał do łóżka te które będą chętne, a może kiedyś trafię na jakąś normalną." Osobiście bałabym się związać z osobą o takim charakterze, który z dala trąci hipokryzją. Na dodatek puszczalstwem.
Ale jak mówie, wolna wola, każdy niech robi co uważa za stosowne dla siebie. A że skutku pozytywnego nie będzie to już inna sprawa.