netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rok minął..

354 odpowiedzi27 079 wyświetleńzałożony przez Anastacjaa, 02.11.2015

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 355 z 355 ]

326

Odp: Rok minął..
feniks35 napisał/a:

Jesli naprawde Ci nie zalezy na opinii i uwadze  to nie komentuj. Pozegnalas sie i po sprawie. Bowiem dopoki wciaz wracasz i "dopowiadasz"to  zaprzeczasz temu stwierdzeniu.

Wracam jak czytam opinie ludzi którzy poświęcili mi uwagę i chętnie im odpowiem.. wkradają się też takie jak pań Z.. No nic na to nie poradzę. Cóż poradzić...

327 Ostatnio edytowany przez horses (2015-11-08 17:25:03)

Odp: Rok minął..

sj,
to trafiłaś na okropnego drania.
Nadal jednak uważam, że trzeba się starać, choć nie daje to gwarancji.
Jednak brak starań daje blisko 100% gwarancję, ze związek się rozpadnie.

Uwazam także, że w wiekszości przypadków odejść nie chodzi jedynie o seks, czy motylki.
To są głębsze problemy. Brak więzi, niezrozumienie, autorytatywność jednego z małżonków....
i w konsekwencji zbudowanie silnej więzi z kochankiem/ kochanka.
W większości, nie zawsze.

Doczytałam, że obie Panie Z mają , co do mnie podejrzenia. Jak większość osób weszłam na to forum w celu
znalezienia odpowiedzi na moje problemy i udało mi się to. Znalazłam je w wątkach innych osób, bo swojego nie chciałam zakładać.
I tym problemem nie było bycie kochanka.

328

Odp: Rok minął..
majkaszpilka napisał/a:

A ja zaczynam wierzyć w teorię,przytoczoną na początku tego wątku, a powieloną przez Zmierz chyba i teraz Ciebie Zorka,że nie o odejście tutaj chodzi.Nie chodzi też o wypowiadanie się, czy też nie w jakiś tematach.I tak jak ja niegdyś(bądź do tej pory)uznawana byłam przez Anastację za mało wiarygodną(z powodu braku wyrzygania własnej historii na forum)tak teraz uważam,że autorka jest całkowicie niewiarygodna.Takie swoiste przypomnienie...Ja jestem,i chcę być w centrum uwagi.Wszak nie chodzi o to,że kolejne pomyje  polecą...a tego raczej Anastacjaa jest swiadoma...mają lecieć.To celowe...tak myślę... nakręcanie ludzi,do tego aby mówili.Mniejsze znaczenie ma fakt,czy dobrze czy też źle.

Majka, ja też miałam lepsze zdanie o Tobie..dalej nie wiem dlaczego tu jesteś i tylko zaśmiecasz tematy swoją niby błyskotliwością. Ok, jesteś piękna, może i inteligenta, choć to też wątpliwe (bo jakoś nie dostrzegłam twojej jakiejś konstruktywnej wypowiedzi poza złośliwościami i niby dobrą zabawą z naśmiewania się z kogoś).. ale bronisz zasad, tylko czy mają rację bycia? Więc po co Ci ten dział????

329

Odp: Rok minął..

Bo Ty Anastacjaa z zasady nie dostrzegasz,czegoś co jest konstruktywne.Ale potrafię to zrozumieć,ponieważ jesteśmy na innych płaszczyznach, i w tej kwestii porozumienia nie będzie.Nie wiem natomiast,gdzie widzisz złośliwość w tym poście,gdybyś mogła mnie oświecić,byłabym wdzięczna.
Co do wątku natomiast...o ile wiem,to nie mam zakazu administracyjnego aby nie móc wypowiadać się w temacie,w którym wypowiadać się chcę.Ja nie bronię zasad,nie taka jest moja rola i nie przybrałam postawy orędowniczki czy zbawicielki...wyrażam własną opinię, do której mam prawo,czy Tobie się to podoba, czy też nie.Podtrzymuję zatem w całej rozciągłości mój wcześniejszy wpis...nie mogąc wypowiadać się w temacie,którego byłaś założycielką i zwyczajnie nie zdzierżyłaś obelg...założyłaś kolejny...licząc na bardziej lightowe podejście do Twojej osoby.Rozumiem,że jesteś zawiedziona. Jeżeli moje posty uważasz za "zaśmiecanie",to zwyczajnie je pomijaj i nie odnoś się do nich...nalegać nie będę...z powodów wymienionych na początku mojej wypowiedzi.
Teraz do sedna...
Staram się nie atakować,w przeciwieństwie do Ciebie...ale jeżeli z uporem maniaka Ty będziesz chciała  to robić,to wiedz,że nie odpuszczę.Jasno przedstawiłam swoje zdanie, na temat Twojego udziału i ciągnięcia wątku pożegnalnego.A to co robisz w tej chwili jedynie to potwierdza.Przykro mi,że nie jesteś w stanie już nikomu zaimponować,że żadna nie staje w Twojej obronie(oprócz wątpliwych maili)...a w zasadzie nie...wcale nie jest mi przykro.Mam to w głębokim poważaniu.
Co do zasad...
Tak,wiem,że dla ludzi Twojego pokroju sa to puste frazesy,ale szczerze mówiąc...niczego innego się nie spodziewałam.
I jeszcze na koniec...już raz zwróciłam Ci uwagę na to, jak potrafisz manipulować słowem.Widziałam to w co drugiej Twojej wypowiedzi.Nie będę, w przeciwieństwie do Ciebie odnosić się do Twoich wad czy zalet,bo zakładam...pomimo wszystko,że jakieś zalety jednak posiadasz,ale skoro masz się za tak...w przeciwieństwie zresztą do mnie,a kto wie,może nawet większości ludzi,których Ty potrafiłaś obrażać między słowami...błyskotliwą i inteligentną...to dlaczego dajesz mi glejt do ręki?
Cóż...dalej jesteś gwiazdą.

330

Odp: Rok minął..
horses napisał/a:

sj,
to trafiłaś na okropnego drania.
Nadal jednak uważam, że trzeba się starać, choć nie daje to gwarancji.
Jednak brak starań daje blisko 100% gwarancję, ze związek się rozpadnie.

Uwazam także, że w wiekszości przypadków odejść nie chodzi jedynie o seks, czy motylki.
To są głębsze problemy. Brak więzi, niezrozumienie, autorytatywność jednego z małżonków....
i w konsekwencji zbudowanie silnej więzi z kochankiem/ kochanka.
W większości, nie zawsze.

to jest zrozumiałe że każda ze stron musi dawać z siebie jak najwięcej. Ale tak jest czasami że ktoś nie dojrzewa do pewnych rzeczy. Mojego byłego nie stać było ani na bycie porządnym mężem ani tym bardziej ojcem. Możesz się starać nawet na 200 procent i nic z tego nie będzie. Teraz już to wiem że w tym związku wykonczylabym siebie. Granice wyrozumiałości i tolerancji mają swój kres. Nie jest też prawdą ze z kochanką/kochankiem zdradzajacy zbuduje silną więź. Bardzo często mylą zauroczenie z prawdziwą miłością. Wszystko się zmienia po jakimś czasie. Uczucia też. Przez ładnych parę lat zdążyłam poznać mego eks. Człowiek z wielkimi problemami w psychice. Rozwód pokazał jego prawdziwe oblicze, te najgorsze. Dzisiaj już potrafię nazwać pewne rzeczy po imieniu. Przemoc ma różne oblicza. I wcale nie najgorsza jest ta fizyczna. Ta w jedwabnych rękawiczkach może zrobić większe spustoszenie w kobiecie niż niejedno uderzenie. Ja to już wiem. Mój były na zewnątrz był bardzo urokliwym mężczyzną, ale to były tylko pozory. Na szczęście w porę się obudziłam ze snu i już po otrzymaniu pozwu zaczęłam długą walkę, walkę o siebie i o przyszłość dzieci. Wyszłam z niej z tarczą. Dzisiaj,po tych wszystkich przeżyciach wiem jedno-nie byłabym już w stanie związać się z tego typu facetem jak facet Anastacji. Choćby nie wiem jakie komplementy mi prawil i cokolwiek by nie robił. NIE. To nie dla mnie.

331

Odp: Rok minął..
majkaszpilka napisał/a:
Zorija napisał/a:
Anastacjaa napisał/a:

Zmierzch, Zorija.. fajnie się nakręcacie. Ale przeczytajcie wątek Gia i komentarze. Ja bynajmniej nie mówię o Autorce, tylko co z dyskusji wynikło, ale jak zwykle wyciągacie jakieś swoje teorie by mnie pogrążyć - ależ proszę bardzo smile Naprawdę po tym roku mam grubą skórę..
Zatem szkoda wszego czasu i energii na mnie wink
W ogóle żal mi was kobiety.. tyle jadu, i po co? By się wyżyć, dowartościować? Nie wiem...

Anastacjo, rozumiem, że masz nas dosyć i między innymi dlatego postanowiłaś się pożegnać.
Tyle, że robisz to od mniej więcej tygodnia.
Jak znikniesz, a wraz z Tobą teorie (takie jak na temat GII), to my też przestaniemy się "dowartościowywać" tongue

Niestety Anastacjo, ale jak do tej pory wygląda to tak, że wcale odejść nie zamierzałaś i nie zamierzasz.
Wręcz przeciwnie - ten wątek to chyba ma być Twój wielki powrót.
Zmienionej, nowej Anastacji.
Tylko ze starymi teoriami.
Anastacja jako żona, o bogatszym wnętrzu i niebagatelnych doświadczeniach... kto by nie skorzystał? Doradzi każdemu tongue

No i my Ci tylko w tym przeszkadzamy sad Jesteśmy wredne i pamiętliwe. Oraz wrzucające wszystko do jednego worka. Ja również święte i porządne. Itd itp

Zmierzch, to możliwe wink
Majka, no jak je zdradziła, to co się im dziwisz, że wyrzuciły ją z klanu. U nich zdrada też jest naganna tongue

A ja zaczynam wierzyć w teorię,przytoczoną na początku tego wątku, a powieloną przez Zmierz chyba i teraz Ciebie Zorka,że nie o odejście tutaj chodzi.Nie chodzi też o wypowiadanie się, czy też nie w jakiś tematach.I tak jak ja niegdyś(bądź do tej pory)uznawana byłam przez Anastację za mało wiarygodną(z powodu braku wyrzygania własnej historii na forum)tak teraz uważam,że autorka jest całkowicie niewiarygodna.Takie swoiste przypomnienie...Ja jestem,i chcę być w centrum uwagi.Wszak nie chodzi o to,że kolejne pomyje  polecą...a tego raczej Anastacjaa jest swiadoma...mają lecieć.To celowe...tak myślę... nakręcanie ludzi,do tego aby mówili.Mniejsze znaczenie ma fakt,czy dobrze czy też źle.

trafiłas w 10!
w każdym temacie zakladanym przez Anastację dochodzi do tego samego punktu.
Zapytałam ją w wątku o jej poronieniu, w którym szybko pojawiły się posty o podobym motywie przewodnim, po co to robi?
odp: bo mam prawo się wypowiedzieć a inne mi ubliżają ( moja odpowiedź: też mają prawo)
w kazdym jej wątku nie ma konstruktywnej dyskusji
tylko nakręcanie, obrażanie się, fochy  anastacjii itp

ale muszę przyzać że pierwszy post autorki w obecnym wątku szczerze mnie rozbawił: jaka lista dziękczynna smile , jakie wnioski wysnute i mądrości przemyślane

dziewczyna chce odejść, ale już 9 stronę tu siedzi

trudno ci się anastacio rozstać, spokojnie nikt cięnie wygania, a jesli lubisz czytać takie post (a chyba lubisz), cóż każdy ma swoje zboczenie

muszę przyznać, ze posty Aurory bardzo mnie poruszyły

332

Odp: Rok minął..
NiobeXXX napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:
Zorija napisał/a:

Anastacjo, rozumiem, że masz nas dosyć i między innymi dlatego postanowiłaś się pożegnać.
Tyle, że robisz to od mniej więcej tygodnia.
Jak znikniesz, a wraz z Tobą teorie (takie jak na temat GII), to my też przestaniemy się "dowartościowywać" tongue

Niestety Anastacjo, ale jak do tej pory wygląda to tak, że wcale odejść nie zamierzałaś i nie zamierzasz.
Wręcz przeciwnie - ten wątek to chyba ma być Twój wielki powrót.
Zmienionej, nowej Anastacji.
Tylko ze starymi teoriami.
Anastacja jako żona, o bogatszym wnętrzu i niebagatelnych doświadczeniach... kto by nie skorzystał? Doradzi każdemu tongue

No i my Ci tylko w tym przeszkadzamy sad Jesteśmy wredne i pamiętliwe. Oraz wrzucające wszystko do jednego worka. Ja również święte i porządne. Itd itp

Zmierzch, to możliwe wink
Majka, no jak je zdradziła, to co się im dziwisz, że wyrzuciły ją z klanu. U nich zdrada też jest naganna tongue

A ja zaczynam wierzyć w teorię,przytoczoną na początku tego wątku, a powieloną przez Zmierz chyba i teraz Ciebie Zorka,że nie o odejście tutaj chodzi.Nie chodzi też o wypowiadanie się, czy też nie w jakiś tematach.I tak jak ja niegdyś(bądź do tej pory)uznawana byłam przez Anastację za mało wiarygodną(z powodu braku wyrzygania własnej historii na forum)tak teraz uważam,że autorka jest całkowicie niewiarygodna.Takie swoiste przypomnienie...Ja jestem,i chcę być w centrum uwagi.Wszak nie chodzi o to,że kolejne pomyje  polecą...a tego raczej Anastacjaa jest swiadoma...mają lecieć.To celowe...tak myślę... nakręcanie ludzi,do tego aby mówili.Mniejsze znaczenie ma fakt,czy dobrze czy też źle.


odp: bo mam prawo się wypowiedzieć a inne mi ubliżają ( moja odpowiedź: też mają prawo)

Nie, nikt nie ma prawa ubliżać.

Ja sobie przypominam (bo śledziłam tamten wątek), że tam otwarcie kilka osób pisało coś a la ''dobrze Ci tak''.

333

Odp: Rok minął..

Smieszne jestescie.  Niby ta Anastasia taka paskudna,  niby tak radzicie jej by zniknela,  niby wam tak przeszkadza a robicie WSZYSTKO by tylko nie odeszla i by dyskusja trwala.  A wystarczy sie zamknac,  nie dolewac oliwy i bylby spokoj

334 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-11-08 22:33:55)

Odp: Rok minął..
Jozefina napisał/a:

Smieszne jestescie.  Niby ta Anastasia taka paskudna,  niby tak radzicie jej by zniknela,  niby wam tak przeszkadza a robicie WSZYSTKO by tylko nie odeszla i by dyskusja trwala.  A wystarczy sie zamknac,  nie dolewac oliwy i bylby spokoj

ależ Jóefino sama raczej też śmieszna jesteś bo w tym wątku jednak nadal piszesz wink

Anastacjaa wzbudza skrajne emocje i jest to oczywiste, nie może być inaczej
dziwi to, że poprawności w takich wątkach jak Anastacji  ktokolwiek oczekuje

rozumiem moderacje forum, no nie ma wyjścia od czasu do czasu pogrozić paluszkiem musi lub kogoś dla przykładu zbanować również, taka jej rola - przyjmuję,
mnie bardziej razi aktywność tych "dyżurnych" na forum, dyżurnych od poprawności, to jest  dopiero zabawne ale już palcem nie wskażę, kto na forum "pomieszkał" sam je pozna bez trudu

Niobe XXX napisał/a:

dziewczyna chce odejść, ale już 9 stronę tu siedzi

bo wcale odejść nie chce, szuka dla siebie nowej odsłony, nie bardzo ma pomysł w jakiej ma zaistnieć wink

335 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-11-08 22:31:24)

Odp: Rok minął..

...

336 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2015-11-08 22:49:59)

Odp: Rok minął..
in_ka napisał/a:
Jozefina napisał/a:

Smieszne jestescie.  Niby ta Anastasia taka paskudna,  niby tak radzicie jej by zniknela,  niby wam tak przeszkadza a robicie WSZYSTKO by tylko nie odeszla i by dyskusja trwala.  A wystarczy sie zamknac,  nie dolewac oliwy i bylby spokoj

ależ Jóefino sama raczej też śmieszna jesteś bo w tym wątku jednak nadal piszesz

Alez in_ko mi akurat obecnosc Anastasji zupelnie nie przeszkadza.  Jej watek tez nie wzbudza we mnie jakichś skrajnych emocji.  Ot zalozyla sobie.  Tyle.  Ale tak dlugo jak dlugo beda tu takie namietne dyskusji tak dlugo bedzie on istnial.  A ponoc jest taka sola w oku dyskutantek. :-)


A pomysl na zaistnienie swietny.  Patrz jak dziala :-)

337 Ostatnio edytowany przez Zorija (2015-11-08 22:55:32)

Odp: Rok minął..

Ależ Józefino, chyba nikomu tu Anastacja nie przeszkadza. Nikt jej nie kazał odejść. Nikt jej nie wyrzucał.
Sama się tak zadeklarowała.
Sama poczuła taką potrzebę.
I dalej deklaruje - już 9 stron tongue To jest Józefino śmieszne. I to budzi zdziwienie.

A wpisy takie jak Twoje są także dolewaniem oliwy.
I nie każ nikomu się zamknąć, bo to niegrzecznie - może najpierw sama powinnaś to zrobić? (niemiło, prawda?)

338

Odp: Rok minął..
Jozefina napisał/a:

A pomysl na zaistnienie swietny.  Patrz jak dziala :-)

tylko nie tak Anastacjaa chce zaistnieć ...
niestety inaczej się nie uda, bo pamięć nie zawsze bywa zbyt krótka wink

339

Odp: Rok minął..

in_ko akurat w tym wątku najbardziej zaistniałaś Ty smile
i nadal to robisz...
cieszę się, że masz dobrą pamięć, czasem się przydaje wink
mnie te złośliwości naprawdę już nie irytują, tylko bawią... przykro mi
i przestań nakręcać watek.. by potem mi zarzucać nakręcanie chęć bycia w centrum uwagi bo z 9 stron jednak Twoich postów jest chyba znacznie więcej niż moich smile

340

Odp: Rok minął..
in_ka napisał/a:
Jozefina napisał/a:

A pomysl na zaistnienie swietny.  Patrz jak dziala :-)

tylko nie tak Anastacjaa chce zaistnieć ...
niestety inaczej się nie uda, bo pamięć nie zawsze bywa zbyt krótka wink

A mnie się wydaje,że jej zwyczajnie jest obojętne...ważne,żeby ona sama była w centrum zainteresowania.I tak jak zakładała Aurora...Anastacjaa przywdziała na chwilkę pewną kreację...dla zmyłki,by już po chwili pokazać swoją butność.Ot wsio.

341 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-11-08 23:59:37)

Odp: Rok minął..
Anastacjaa napisał/a:

in_ko akurat w tym wątku najbardziej zaistniałaś Ty smile
i nadal to robisz...
cieszę się, że masz dobrą pamięć, czasem się przydaje wink
mnie te złośliwości naprawdę już nie irytują, tylko bawią... przykro mi
i przestań nakręcać watek.. by potem mi zarzucać nakręcanie chęć bycia w centrum uwagi bo z 9 stron jednak Twoich postów jest chyba znacznie więcej niż moich smile

Anastacjoo czyżbym konkurencją twoja była wink
a przeciesz sama mnie przywołałaś smile

Anastacjaa napisał/a:

ale nawet te osoby które mi dogryzały też w jakiś sposób mnie "oświeciły" szczególnie in_ka i przyszłość.

Pozdrawiam wszystkich :*

no i proszę kilka zwykłych uwag na temat wątku a co robi Anastacja ?
zaczyna używać słów "złośliwości", "nakręcanie wątku" "więcej twoich postów niż moich"
tak Anastacjaa manipuluje oczywiście dla osiągnięcia swoich korzyści smile

jeżeli Anastacjo jak piszesz - "bawią "
to baw się smile
po co na siłę kreujesz z siebie ofiarę i czyją ofiarą chcesz być ? albo inaczej: dla kogo ofiarę z siebie robisz?

majkaszpilka napisał/a:

Anastacjaa przywdziała na chwilkę pewną kreację...dla zmyłki,by już po chwili pokazać swoją butność.Ot wsio.

ot smile

342

Odp: Rok minął..

Anastacjo wyluzuj...
Ta "ścianka" jest tylko Twoja.Możesz z nią zrobić co chcesz...albo zamknąć,co przez kilka stron jakoś nieudolnie Ci wychodzi.... albo nadal z uporem ekshibicjonisty, pokazuj własne oblicze.

343

Odp: Rok minął..

i tak szczerze Anastacjoo, a co tam wink
chcesz się rzeczywiście pożegnać czy chcesz sobie z nami na forum zostać smile

344

Odp: Rok minął..

A ja znalazłam dla Anastacji lepszy wątek. Tam na pewno się odnajdzie:,,,być drugą i macochą''. Na czasie.

345

Odp: Rok minął..

smile widzę, że gwiazdy znalazły miejsce w którym się mogą jeszcze pokazać, wykazać, bo nie miały okazji w moim pierwszym wątku wink
No nie zabronię smile
A wchodzić w dyskusję już mi się nie chcę bo widzę, że tu tylko o to chodzi by mnie jeszcze na odchodne sprowokować… 
Bywajcie! I bawcie się dobrze! Nie będę wam przeszkadzać smile

346

Odp: Rok minął..
Anastacjaa napisał/a:

Bywajcie! I bawcie się dobrze! Nie będę wam przeszkadzać smile

no to trzymam za słowo Anastacjoo
bywaj w zdrowiu smile

347

Odp: Rok minął..

O nie,nie...
Gwiazdą pierwszego sortu jesteś Ty,rzekłabym Super Gwiazdą a nawet Hiper Gwiazdą...bez kozery... Diwą Wielkiego Formatu lol

348

Odp: Rok minął..
majkaszpilka napisał/a:

O nie,nie...
Gwiazdą pierwszego sortu jesteś Ty,rzekłabym Super Gwiazdą a nawet Hiper Gwiazdą...bez kozery... Diwą Wielkiego Formatu lol

a może zwyczajnie - spadającą tylko sad

349

Odp: Rok minął..
in_ka napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:

O nie,nie...
Gwiazdą pierwszego sortu jesteś Ty,rzekłabym Super Gwiazdą a nawet Hiper Gwiazdą...bez kozery... Diwą Wielkiego Formatu lol

a może zwyczajnie - spadającą tylko sad

Ty masz in_ka szczęście,że Anastacji nie chce się "dyskutować" tongue
Czysta prowokacja ...nie godzi się.

350

Odp: Rok minął..
majkaszpilka napisał/a:

Ty masz in_ka szczęście,że Anastacji nie chce się "dyskutować" tongue

no jej wybór co ja biedna poradzę wink będę tęsknić ...

351

Odp: Rok minął..

Właśnie....cóż?
Ja w każdym razie,musze sobie przemyśleć wlasne zachowanie,nagadac sobie odpowiednio,wyrazic skruche i unizenie prosić o wybaczenie.Ale to jutro....no....i módl się,żebym czegoś nie pokpila:)
Kolorowych....

352

Odp: Rok minął..
majkaszpilka napisał/a:

Kolorowych....

bajecznych smile

353 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-11-09 02:49:48)

Odp: Rok minął..
majkaszpilka napisał/a:

A nie lepiej zakończyć już temat Anastacjii?
Każdy ma wyrobioną opinię [...]

Moja jest na przykład tak wyrobiona, jak Żleb pod Wysranki* ;-)))

---
* dla forumowej tajnej policji CH, która zaraz zarzuci mi chamstwo XVII stopnia. Żleb pod Wysranki to miejsce w Tatrach ;-)))

354

Odp: Rok minął..

Podziwiam, że Wam się chce big_smile

355

Odp: Rok minął..

Jako, że nie zanosi się, by ten wątek przybrał jeszcze kiedykolwiek jakąś sensowną formę, a ostatnie posty to jeden wielki hyde park i wzajemne docinki - zamykam.

Posty [ 326 do 355 z 355 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026