Teraz to ja jak bym swoją ex słyszał, tak samo trujecie. Nie da wam się wytłumaczyć, każdy to robi, nie trafiają do Was żadne argumenty
Podobne tematy
Z moim ex na pewno byś się zakumplował, ziomki na całego, wspólne zainteresowania i doświadczenia z czepiającymi babami...
Eh, tylko po co zawracacie doopę dziewczynom spoza Waszego imprezowego światka? Ja nie wiedziałam jak zioło wygląda i śmierdzi póki go nie spotkałam...
Rozalko, ale miałaś farta, bo nawet tu na forum spotkałas takiego samego idiotę, jak ten, z którym ciągnęłaś syzyfową pracę. Ja uwielbiam czytać to, co pisze Jędrzej, bo pękam wtedy ze smiechu- to głupol, jakich mało i zobacz, jaki on jest pewny siebie- on uważa, że ta była dziewczyna, która kopnęła go w doopę o niczym innym nie marzy, jak tylko o tym, by cudowny i mądry Jędrzej do niej wrócił- no po prostu komedia.
Rozalko, ten twój i Jędrzej to ten sam gatunek- widzisz to chyba wyraźnie, prawda? To teraz wyobraź sobie, że miałabyś mieć takiego męża- chciałabyś takiego kretyna?
Oliwio, ja byłam przekonana, że to mój ex napisał! dopiero jak zacytował maila od tej dziewczyny to stwierdziłam, że nie, wtedy jeszcze tak nie napisałam, jeszcze w tym tkwiłam...
tak, to ten sam typ, a te jego posty to z ust mojego byłego wyciągnięte... może poproszę Jędrka o kontakt do jego ex, pewnie doskonale byśmy się dogadały:)
i nie, nie chcę więcej takich, mam dość... to naprawdę był horror
Widzisz bo miałaś normalnego faceta,a przez swój upór go straciłas, nic nie mógł Ci wytłumaczyć,. Ja ta moja ex to też gdyby nie ja to pewnie dalej by żyła w ciemnogrodzie i nie wiedziała co to trawa, szlif i inne.
Jędrzeju, przecież on teraz tak jak ty może bez przeszkód żyć pełnią życia, on tak jak ty ma mnóstwo niewymagających koleżanek i nie musi kręcić i wymyślać kłamstw
Życie jak w Madrycie, podarowałam mu na mikołajki najlepszy prezent:) może by się bardziej cieszył jakbym grama dorzuciła, ale nie miałam
dobra wracam do mojego ciemnogrodu nareszcie, powodzenia
Hahaha...watek komediowy....
Nie, nie wierze, ze to na serio....
Rozalko, widzisz jaka to stratę poniosłaś- miałaś normalnego faceta, co to lubił zajarać i zna się na tym co to jest trwa i szlif i różne takie- może do końca życia bedziesz żałowała, że taka szansa na cudowne życie przeszła co koło nosa. No naprawdę masz jak na zamówienie wątek Jędrzeja- śmiej sie kochana z takich głupoli.
Naprawdę myslałas, że toten twój załozył ten wątek- no to wyobrażam sobie twoją minę.
Rozalko oni są jak klony, więc nic dziwnego, że można czasem przeżyć takie swoiste deja vu- życie naprawdę potrafi czasem i rozsmieszyć człowieka, i mocno pozytywnie zaskoczyć. Ty też uwalniając się od pajaca dajesz sobie szansę na spotkanie fajnego i porządnego chłopaka, a takich, jak Jędrzej niech biorą sobie im podobne. Szkoda tylko, że tacy ludzie się rozmnażają i przez to Jędrzejów jakby nigdy nie ma końca.
Jesteś bardzo fajną dziewczyną i cieszę się, że ten niby twój uchlał się tak ostatnio i przylazł do ciebie wysypując się z tymi gadkami na temat wyzwolonej. Tobie potrzebny był taki impuls, byś wreszcie wzieła miotłę i powymiatała smieci ze swojego zycia. Super.
Witam. Postanowiłem napisać bo już nie mam pojęcia jak przegadać swojej kobiecie . Czy już się nie da i pozostało mi odejść . Jesteśmy ze sobą sporo czasu kilka lat (będzie z 5) . I cały problem tkwi w tym że ona nie akceptuje mojego towarzystwa . Każdy zły . Bo wcześniej troszkę waliłem z nimi szlifu . To jakiś wyskok i żeby nie gadała że z nimi to jej zawsze coś wkręciłem że coś innego robiłem . I zawsze (prawie ) i tak jakoś się od kogoś dowiadywała prawdy i zaś awantura że ją okłamałem i weź tu dogódź kobiecie.
I później już moja przygoda z fetą się troszkę ukróciła, jaram sobie kulturalnie traweczkę raz dziennie a to dwa . I jazda o to . Kazała mi to rzucić. W ogóle tego nie akceptuje . Ona to chyba niczego nie akceptuje. No więc kolegów koleżanek też nie bo jarają i uważa że towarzystwo nigdy mi nie pozwoli z tego wyjść . Oh biadolenie . Nawet jej przeszkadza jak się z jakimiś koleżankami w w pracy wygłupiam to zaraz mi pitoli że z nią to nie normalnie o wszystko zazdrosna.. Ja już nie wiem jak ją przegadać , żeby normalnie podeszła do moich znajomych . Żeby się nie spinała gdy sobie zapale i żeby się tak o duperele nie spinała. Czy już się nic nie da zrobić i muszę odejść ? Żeby mieć troszkę normalnego życia ? I trafić na normalną towarzyszkę ?
Izolować to Ciebie można...
Cwaniactwo za 5 groszy.
Kobieta jest normalna i myśli poważnie o życiu a Ty tylko feta, koledzy i inne głupoty.
WSPÓŁCZUJE JEJ
No no. Powiem Ci ze fajnie ze znalazłaś się w takiej sytuacji i ze tu napisałaś bo możesz mi odpowiedzieć na kilka pytań. Jesteś o niego zazdrosna? Cały czas o nim myślisz? Jak wróci to bo pewnie przyjmujesz? Ja to akurat spotykam się z następną Ale wiem ze jak zachce to wrócę
Hahahaha....
"Jak zechcę to wrócę"
Wiesz co?
Typowy narkoman, włączył Ci się tryb boga? Co Ty nie możesz?
Spójrz w lustro pewnie wyglądasz jak wieszak, palisz te swoje skręty i masz się za bohatera, rzucasz się do dziewczyny że szuka kogoś z kim może wiązać przyszłość, a jak wiązać przyszłość z kimś takim jak Ty? Nie rozsądne by to było.
Mam nadzieje że żadna kobieta się na to nie nabierze.
Witcher napisał/a:Ludzie, nie warto z takim w ogóle gadać. Mam kilku znajomych co też lubią, tak jak Autor raz/dwa razy dziennie sobie zajarać i "przecież to nic złego, tylko dla rozluźnienia, na stres".
Nie idzie się z nimi dogadać. Żyją we własnym świecie.
Mam nadzieję, że ta była dziewczyna się zmieniła, tak jak tego chcesz, ale w tym kierunku, że z miejsca kopnie Cię w dupe
Witcher, możesz rozwinąć temat?
Mnie mówił, że to tylko pozwala mu się wyluzować i potwierdzał, że przecież niczego nie zawala, w pracy super, doceniany itp.
Jak to wpływa na postrzeganie świata i relacji według Twoich spostrzeżeń?
Jak to wpływa na postrzeganie świata? Tak jak każda używka. W każdej chwili się ucieka tylko do tego, nie potrafi się radzić z problemami, bo sobie zajaram i będzie lepiej. Uważam, że z takim kimś nie warto próbować budować przyszłości. Taki ktoś potrzebę zaspokojenia narkotycznego pragnienia przekłada ponad wszystko.
Nie daj sobie wmawiać, że to jest nieszkodliwe. Z jakiegoś powodu jest zakazane prawda? Wiadomo, raz na jakiś czas nic się nie stanie, ale codziennie.. to już jest spory problem.
Wracam do Was, żeby Was zaskoczyć. Od tamtego czasu spotykałem się i jestem z najcudowniejszą kobietą na świecie. Szalenie ją kocham. Jest najśliczniejsza, kobieta do wszystkiego, no idealna! Teraz wiem że tej mojej ex o której założyłem ten wątek nigdy ale to nigdy nie kochałem, gdy widzę coś z nią związane jest mi obojętne jak jakiejś osoby obcej, gdy ją widzę nic nie czuje, wcale o niej nie myślę, szkoda tylko że tyle się męczyłem blokując coś takiego cudownego co mnie napotkało. Z moją ukochaną nadajemy na tych samych falach, wszędzie razem,palimy owszem ale okazjonalnie w normalnie w gronie znajomych, jedyne co to to że dopiero w tym roku (na samym początku) skończy 18-ale to co jest taka cudowna. Moi znajomi ją uwielbiają . Całe życie na taką czekałem i oto jest. A ja nieszczęsny myślałem że kocham swoją ex, tylko po co do niej pisałem zawsze? To dobre pytanie. Pozdro dla Wszystkich którzy we mnie nie wierzyli, a tamta pewnie żałuje że straciła i jest zazdrosna.
I później już moja przygoda z fetą się troszkę ukróciła, jaram sobie kulturalnie traweczkę raz dziennie a to dwa .
Przygoda z fetą "troszkę" ukróciła? Czyli troszkę dalej ładujesz w nocha?
Poza tym dla Ciebie norma jest codzienne, a nawet dwa razy dziennie jaranie zielska?
Wcale mnie nie dziwi, że dziewczynie to nie pasuje i nie dziwi mnie, że ma dosyć twoich kumpli od fety i trawy.
, a tamta pewnie żałuje że straciła i jest zazdrosna.
![]()
Chciałbyś, o ex się nie martw, straciła, owszem, 5 lat z ćpunem.
Haha strasznie śmieszne, gdybym był taki zły to Ta moja by miała ze mną Źle A ma jak księżniczka, To tamta miała jakieś deficyty i stąd te problemy z nią i dlatego teraz wcale jej nie kocham, nie zajmuje żadnego miejsca w moim życiu. I mam dziewczynę jak marzenie, chyba sami przyznacie ze raz.na jakiś czas jarac to normalne. Nawet niejeden z Was chciał by być z taka jaką jestem, A od tamtej stronil z daleka .
Haha strasznie śmieszne, gdybym był taki zły to Ta moja by miała ze mną Źle A ma jak księżniczka,
Z takim człowiekiem jak ty można miło spędzić jakiś czas, ale na "docelowego" się nie nadajesz. Jesteś nie tylko ćpunem, ale też człowiekiem całkowicie pozbawionym samokrytycyzmu.
82 2016-01-01 13:33:29 Ostatnio edytowany przez jendrzej0101 (2016-01-01 14:00:14)
Wydaje mi się,że masz błędne pojęcie ćpuna, jak moja ex, marihuana to NIE NARKOTYK, więc przykro mi wyprowadzać Ciebie i niektóre osoby ale nie jestem ćpunem. Sylwestra miałem najbardziej udanego z tą moją ukochaną, myślę że zazdrość wzięła górę, że mam tak cudowna partnerkę. A Ty też wcześniej Josz tak stwierdziłas że ze mnie ćpun
83 2016-01-01 16:36:43 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2016-01-01 16:37:24)
Wydaje mi się,że masz błędne pojęcie ćpuna, jak moja ex, marihuana to NIE NARKOTYK
Marihuana to jest narkotyk. Tak samo jak alkohol. narkotyki są różne i różnie uzależniają. W każdym razie ktoś palący tyle co ty, jest uzależniony. A życie z uzależnionym to nie jest fajna rzecz. Nota bene, charakterystyczną cechą ludzi uzależnionych jest całkowity brak samokrytycyzmu...
Narkomanów potocznie nazywa się "ćpunami", więc jesteś ćpunem.
Jasne, dlatego ze jestem "cpunem" mam taką super kobietę? I jak już pisałem popalam sobie w normalnym towarzystwie,z własną kobietą, okazjonalnie, czyli cpunem nie jestem, omijacie wszystko by tylko nie przyznAć że zmieniłem ex(toksyczna) na taką co każdy pragnie.
85 2016-01-02 00:07:31 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2016-01-02 00:07:51)
Albo jesteś trollem albo feta sreta czy co tam bierzesz wyżarła Ci mózg.
Wy na tym forum to jakiś kompleks trolla macie?
Czy coś w tym dziwnego że znalazłem cudowną kobietę? Nie długo planujemy zamieszkać razem, już pomieszkujemy. Jak się widzimy nie nudzimy się w swoim towarzystwie. Co do palenia to lubimy wspólnie, białe bardzo sporadycznie wciągamy, jest taka cudowna że boję się żeby nie zaczęli mi do niej podbijać. Idealna. O ex to nawet nie pamiętam że istniała, zero kompletnie zero uczuć, po prostu nie dało jej się kochać. Biedna bo nikt z nią pewnie nie wytrzyma.
"Wydaje mi się,że masz błędne pojęcie ćpuna, jak moja ex, marihuana to NIE NARKOTYK, więc przykro mi wyprowadzać Ciebie i niektóre osoby ale nie jestem ćpunem". Marihuana to nie narkotyk ?Piwo to też nie alkohol
Hmm masz racja to coś jak melisa uspokaja.. nic groźnego. Typowe gadanie ĆPUNA. Nazywasz tą dziewczyne toksyczną ale wiedz, że ona jest w pełni normalna tylko tobie już ten syf zrobił z mózgu sieczkę. Teraz pewnie biedna żałuje bo już nie musi sie martwić o ćpuna tylko może na spokojnie zająć sie własnym życiem. I zasługuje na kogoś dużo lepszego a nie tą patologie w twoim wydaniu. Jeśli ta "nowa" jest taka idealna to życze wam szczęścia bo z takim podejściem do życia przyda wam sie. I tak cie nie przekonam bo wiesz lepiej ale nie zdziw sie jak z tą ukochaną obudzisz sie na centralnym. Ale to tylko opina kolejnej "toksycznej" osoby na tym forum.
Jak się widzimy nie nudzimy się w swoim towarzystwie. Co do palenia to lubimy wspólnie, białe bardzo sporadycznie wciągamy, jest taka cudowna że boję się żeby nie zaczęli mi do niej podbijać. Idealna. O ex to nawet nie pamiętam że istniała, zero kompletnie zero uczuć, po prostu nie dało jej się kochać. Biedna bo nikt z nią pewnie nie wytrzyma.
Jest taka cudowna przed, czy po wciąganiu?
Zupełnie niepotrzebnie zaprzątasz sobie głowę byłą dziewczyną, biedna to ona była będąc z Tobą.
Michał tak teraz piszesz,a jak byś miał wybór bez wahania wybrał byś moja obecna. Josz bardzo śmieszne, napisałem ze wciagamy czasem, okazjonalnie, zapalic lubimy sobie częściej,tak więc cały czas jest wspaniała.
a jak odmówi tego palenia cały czas lub wciągania to już nie będzie wspaniała? ![]()
Jasne że tak, zresztą ja jej do niczego nie namawiam sama lubi zapalić. Ona jest idealna, nigdy w zyciu nie byłem tak zakochany, teraz myślę że może nigdy wcześniej nikogo nie kochałem, świetnie się razem bawimy, nadajemy na tych samych falach, ona to "wyższa klasa" I ona mnie naprawdę kocha bo nie chce mnie zmieniać tak jak ex.
Wiecie co, ta moja ex chyba nie jest mi do końca obojętna, jakoś tak pamiętam czasem o niej, nie jest tak że ja kocham, ale miała czasem dobre rzeczy, tych złych oczywiście więcej. No bez porównania z tą moją ukochaną, bo ta jest cudowna. Ale to chyba normalne ze coś tam pamiętam o tamtej nie?
Wiecie co, ta moja ex chyba nie jest mi do końca obojętna, jakoś tak pamiętam czasem o niej, nie jest tak że ja kocham, ale miała czasem dobre rzeczy, tych złych oczywiście więcej. No bez porównania z tą moją ukochaną, bo ta jest cudowna. Ale to chyba normalne ze coś tam pamiętam o tamtej nie?
Nie jest normalne że cokolwiek pamiętasz, biorąc pod uwagę twoje ćpańsko. Pamiętaj przecież tamta dziewczyna nie była ćpunką, tylko zwykłą nudną kobietą!
Nie wiem co ze mną, prawie bym zapomniał jaką tamtą była, fakt była nudna, czepialska, o nic jazdy mi robiła.A co do cpanska to już pisałem ze ja nie cpam, ani moja kobieta. To że lubimy sobie zapalić nie znaczy ze cpamy, a jak na jakiś czas coś zaje**** mocniejszego to też wielkie mi ale. Pomimo swego młodego wieku jest dojrzała i wspaniała.
No fakt masz rację Jendrzej, czasem trzeba coś zaje**** mocniejszego, normalka. Stary tamta nie wciągała, czepiała się po co Ci to? ta se zaje***** z Tobą, zajara problemów nie robi - żyć nie umierać człowieku. Jeszcze jest dojrzałą małolatą. Cud miód malina!
Teraz wiem co to prawdziwa miłość, wiem ze tamtej nie kochałem, a ona mnie bo miała jakieś chore oczekiwania. Z tą chcę spędzić całe życie, pobrać się, mieć dzieci. TTamtą chciała ślubu Ale mi się jakoś nie spieszylo, bo po o. Tu co innego. Chyba nie istnieje coś takiego jak pierwsza miłość, chyba ze to jest pierwsza. Ale jak wtedy nazwać tamtą, tamte lata?
No fakt masz rację Jendrzej, czasem trzeba coś zaje**** mocniejszego, normalka. Stary tamta nie wciągała, czepiała się po co Ci to? ta se zaje***** z Tobą, zajara problemów nie robi - żyć nie umierać człowieku. Jeszcze jest dojrzałą małolatą. Cud miód malina!
Komentarz boski <3
Wspanialomyslny Jendrzej wciąż nas oświeca i sprowadza na dobrą stronę mocy. A my, prosty lud, tacy niereformowalni. Zuch chłopak po prostu.
Przeczytałem cały wątek naraz i podnoszę się z podłogi. Jendrzej<3 Feta, seta i galareta :-D
Jeszcze parę miesięcy temu chciał mieć "bobaska" z inną imprezową dziewczyną "cudowną miłością życia", a teraz chce mieć dzieci z kolejną "cudowną miłością życia"
A za kolejne dwa miesiące...
Nie obrażajcie poważnych ćpunów. Jędrzejek to po prostu taki jaraczek-prostaczek, max 22 lata, z małej miejscowości (wnioskuję po sposobie wypowiedzi), a ta jego lejdi to pewnie dziewczę 18-19 lat, bo takim często pasują podobne chłopaczyny. I niech sobie żyją w swoim imprezowym świecie podobnych jaraczków podniecających się jacy to oni są wyluzowani, men! ![]()
Taa. Bo dla Was ktoś kto jara to od razu cpun. Czyli 90% spoleczenstwa to cpuni. Tak ona ma 18 lat, ale jest dojrzała. A ja więcej niż 22
Taa. Bo dla Was ktoś kto jara to od razu cpun. Czyli 90% spoleczenstwa to cpuni. Tak ona ma 18 lat, ale jest dojrzała. A ja więcej niż 22
Proszę, jakie dokładne statystyki
I ten wiek! tutaj już tylko Centrum Senior, bo takiej dojrzałości zwykłe multiwitaminy nie udźwigną. ![]()
Niestety znam takiego kolesia, jak ty, nawet, jeśli jesteś trollem. NIESTETY tacy również istnieją. I takie głupie laski również. I w dodatku się rozmnażają i tylko dzieci żal.
Niestety znam takiego kolesia, jak ty, nawet, jeśli jesteś trollem. NIESTETY tacy również istnieją. I takie głupie laski również. I w dodatku się rozmnażają i tylko dzieci żal.
Podzielam twój pogląd- niestety rozmnażają się i jest takich ludzi całkiem sporo.
Ja też swego czasu przeczytałam ten wątek i nie wiedziałam czy śmiać się, czy płakać, w końcu wybrałam to pierwsze i lubię jak Jedrzej od czasu do czasu coś napisze.
I taki ludzki śmieć później z naszych podatków 500zł na biedne dzieci dostaje
Dostanie 500zł i bedzie miał za co jarać. Wspaniała żona przy okazji też skorzysta.
Śmieszne, na pewno bym nie dostał,bo mam kasę. A poza tym jak to możliwe ze byłem w długim zwiazku i nie kochale A tu jestem w krótszym i kocham szalenie. Możemy o wszystkim pogadać, nie mamy dziecinnych zerwan, przy niej podczas kłótni nie pisze do innych, ktoś mi powie ze kocham tylko jarac, a to chyba najlepszy dowód,że normalnie mam uczucia i kocham o wiele bardziej niż kiedyś
Oczywiście, tamten związek nie spełniał Twoich oczekiwań, bo kobieta Cię kochała, chciała Ci pomóc. To ona tkwiąc w tym związku cierpiała, ona dawała z siebie 200 % i ani przez chwilę nie została przez Ciebie zauważona. Pewnie biedna dziewczyna już zawsze będzie czuła piętno tego związku, ale jesteś tylko jej bohaterem, który sprawił że w przyszłości 2 razy tak będzie szczęśliwa, bo już poczuła jak wygląda tkwienie w czymś co ją unieszczęśliwia, już będzie na przyszłość wiedziała z pewnością czego nie chce w swoim życiu i Ty jesteś właśnie uosobieniem tego wszystkiego.
Jedyna myśl która przychodzi mi na myśl po przeczytaniu Twojego wątku to nadal zależy Ci na tej porządnej dziewczynie z 5-cio letniego związku. A dlaczego? ponieważ nie wchodziłbyś na to forum i nie dopisywał kolejnych postów. Ktoś kto jest w nowym szczęśliwym związku zapomina o historiach z przeszłości i zaczyna żyć teraźniejszością i przyszłością. Wydaje mi się Jendrzeju, że Ty sam siebie okłamujesz twierdząc że teraz jest Ci dobrze i wspaniale. Wydaje mi się, że jesteś wrażliwym facetem (bo co by nie mówić na to forum nie wchodzą klasyczni twardziele) i Twoje ćpanie jest wynikiem tego, że nie radzisz sobie sam ze sobą i swoim życiem, dlatego potrzebne Ci są wspomagacze.
Mogę Ci tylko współczuć...
Uważaj Jendrzejku z tym jaraniem,
bo jak tak dzieci planujesz to możesz ich nie mieć dzięki temu ![]()
chory związek....
co tam, przyjebać kreche, zajarać jointa ![]()
normalka w każdym domu
żal mi Twojej byłej tylko... a skoro uważasz że ja kochałeś- z wcześniejszych postów- bo jak się na tydzień rozstaliście to kręciłeś z innymi, później uprosiłeś swoją żeby wróciła- więc to znaczyło że ją kochasz bo zrywałeś znajomości?
gówno a nie miłość. Jakbyś ją kochał to byś nie kręcił kilka dni po rozstaniu z innymi po 5 latach związku.
I zgadzam się z przedmówcą. Tak Ci dobrze z nową, cudowną, jarającą z Tobą, że wchodzisz regularnie na forum i post o swojej byłej...
pozdro!
Teraz to wymyśliliście. Ja po prostu chciałem wtedy uświadomić wszystkim facetom którzy się męczą w związkach i tak myślą że kochają i może ona się zmieni. Nie ma takiej opcji. Kobiety się nie zmieniają. Dlatego o niej pisałem żeby pokazać, ze można mieć najwspanialszą osobę i gdybym wcześniej się nie starał już dawno bym był taki szczęśliwy. Teraz im dłużej jesteśmy razem tym bardziej nie pamiętam że tamto miało miejsce. Mogę to nazwać jedynie pomyłką, WCALE o niej nie myślę,nie nachodzą mnie żadne wspomnienia, teraz wiem co to miłość, nigdy się nie nudzimy, sex jest extra i wszystko jak najlepsze. Zero impulsów o tamtej, jej widok, jej zdj nic mnie nie rusza, tyle co osoby z tego forum. A tak myślę że zajarac jointa to normalka w normalnych zwiazkach domach. Pewnie większość z was to robi. Każdy jakoś się odstresowuje. POZDRO
No tak chciałeś uświadomić wszystkim facetom na BABSKIM FORUM! Oj Jędrzej.. przystopuj z jarankiem i fetowankiem co
Świetnie masz laskę, która jest taka jak Ty - o byłej nie myślisz tylko cały wątek o niej piszesz - luzik człowieku. Grunt to się dobrać! Byle dzieci nie płodźcie i innym krzywdy nie róbcie to sobie żyjcie w swoim happy światku.
Jędrzej. ..teraz szalenczo kochasz-bo ta nowa nie wymaga... z resztą na poczatku czegos nowego w Twoim stanie...zawsze sie szalenczo kocha...
a tak z ciekawości-poznałeś rodziców tej swojej nowej gwiazdy-rozgwiazdy?
112 2016-04-05 21:21:50 Ostatnio edytowany przez jendrzej0101 (2016-04-05 22:38:07)
Jasne ze poznałem, ona moich też. Teście są bardzo za mną. Moi rodzice za nią też. Kumple to już w ogóle ja uwielbiają. Bo Wy myślicie ze my tylko tak sobie jaramy i nic więcej. Nie mamy różne zajęcia świetnie bawimy się w swoim towarzystwie, ja pracuje, ona jeszcze się uczy. Wszystko jest jak najbardziej na miejscu, myślę ze normalniej jest nas niż u połowy spoleczenstwa. A Wy zioniecie zazdrością ze to taki dobry związek...
Tak w ogóle kto nigdy nie jarał niech pierwszy rzuci kamieniem, wiem że nie znajdą się tacy, łatwo kogoś osądzać
Wiedziałem,że Was zagnę.
Co do mnie wyjezdzamy z misią za granicę, na razie ona nie skończy szkoły, ale to nie szkola swiadczy o czlowieku, zreszta ja tez nie skonczylem. Pewie juz calkiem zazdroscicie nie dosc ze piekniejszej byc nie moglo to jeszcze odnosimy sukcesy i sie dorobimy
No umieram z zazdrości, też bym bardzo nie chciała skończyć szkoły, ale już niestety po ptakach ![]()
Jędrzej Ty tak na serio?...
Czy zbite masz z nas?
Ps.Gratuluje teściów. .......
116 2016-04-10 19:42:19 Ostatnio edytowany przez jendrzej0101 (2016-04-10 19:49:22)
Dzieki. Tesciow mam zaje.... tamci nie byli zli, ale corke nawiedzona mieli. A co Ty tu widzisz nie na serio ? Chyba nigdy szczesliwi nie byliscie, dlatego nie wiecie jak to jest. Radze wam zapalcie sobie troszke bo to pomaga, czlowiek staje sie spokojniejszy, mniej nerwowy i zwiazek jest bardziej udany. a to wy sobie raczej robicie zarty niz ja
Nie wiem, jak trawa może uspokajać, ale OK.
chyba nigdy nie palilas ze tak piszesz, moja kobieta ma wszystko, kiedys lubilem sie bic, moja ex tak mnie wyprowadzala z rownowagi ze nawet za wlosy ja ciagalem, od kiedy pale czesciej jestem spokojniejszy, nie mam tyle agresji, dopiero zyje, spróbuj i wtedy pogadamy
Paliłam wiele razy, chociaż nie ma się czym chwalić i jakoś spokojna nie byłam. I nie gadaj, że "pewnie kiepski towar, hehe", bo na przestrzeni 12 lat przewinęło się tego sporo łącznie z wizytą w hashbarach w Holandii. Ludzie mają różne reakcje.
120 2016-04-10 20:11:26 Ostatnio edytowany przez jendrzej0101 (2016-04-10 20:18:32)
Widzisz to wiesz ze to nic zlego a wy sie tak uczepiliscie, kazdy lubi sobie zajarac nie ma sie co oszukiwac. Lepiej sobie zapalic niz wypic
Nie napisałam nigdzie, że to nic złego. Zależy, na jakiego człowieka to trafi. Dla paru moich znajomych trawa była wstępem do (ostatecznie) heroiny, która ich zabiła. Dla większości była wstępem do amfy, gównianych podrób kokainy, mefedronu i dopalaczy. Znam tylko kilka osób, które poprzestały na trawie, bo ona im wystarcza lub po prostu znają umiar. W przypadku narkotyków, alkoholu itd. nie wolno pisać, że palenie/branie/picie to coś bezpiecznego i wręcz normalnego. Tak naprawdę lepiej z tego nie korzystać niż zaczynać (pomijam tutaj lecznicze wykorzystywanie marihuany).
Ja kiedys wciagalem amfe a teraz dzieki trawce tylko baaardzo rzadko wciagam, to chyba kolejny plus dla marysi, coffe shopy w holce maja niezly towar i nie szkodliwy
Okej, rób co chcesz, bo nie jesteś moim kolegą i ani mnie to ziębi, ani grzeje. Powinieneś jedynie przemyśleć pewne sprawy zmienić nastawienie na bardziej trzeźwo myślące, bo na razie zachowujesz się (jak napisałam miesiąc wcześniej) jak jaraczek-cwaniaczek palący zioło na przystanku PKS w swojej miejscowości. Skoro masz ponad 22 lata, to nie jesteśmy jakoś bardzo oddaleni od siebie wiekowo, czas już zachowywać się bardziej odpowiedzialnie mój drogi.
przeciez zachowuje sie odpowiedialnie, wyjezdzam z cudowna kobieta za granice, planujemy dziecko, slub, co w tym nie odpowiedzialnego, mam bardziej poukladane zycie niz wiekszosc z was
Proszę Cię, co to za odpowiedzialność "planować dziecko" z siksą (chodzi mi o wiek), z którą jesteś od ok. grudnia, cieszyć się, że rzuciła szkołę zamiast ją motywować do zdobycia PODSTAWOWEGO wykształcenia?
to nie wiek swiadcy o dojrzalosci, ani wyksztalcenie, kiedys pojdzei do lo uzupelniajacego. znam duzo osb ktore tak skonczyly edukacje, wy maacie takie problemy w zwiazkach my tworzymy tak bardzo szczesliwy i nie mozecie tego zniesc
127 2016-04-10 21:02:45 Ostatnio edytowany przez Byla_Narzeczona (2016-04-10 21:04:00)
Zrozum wreszcie, że mamy na to wy...walone ![]()
Nie wiek i nie wykształcenie, ale po pierwsze Twe wspaniałe dziewczę nie wydaje mi się zbyt inteligentne (i miej pretensje tylko do siebie, bo wnioskuję jedynie z Twoich wpisów). Edukacja, co za tym idzie wiedza daje - oprócz doświadczenia, zależy jaka branża - większe możliwości w kierunku samorozwoju, zdobycia lepszego stanowiska w pracy, zdobycia pracy marzeń. Zresztą pracę możesz stracić, pensja zostać obniżona itd., a wiedza to jest coś, czego NIKT Ci nie zabierze. W przypadku kobiet szczególnie ona się liczy, mężczyzna może zarabiać dużo na stanowisku fizycznym. Też znam osoby, które nie mają studiów i zarabiają bardzo dobrze, zresztą do tych osób należę, ale należy mieć przynajmniej maturę, jakiś fach w ręku. Czy Twoja dziewczyna ma maturę? Nie. To co potrafi takiego robić prócz imprezowania, aby dobrze zarabiać i godnie żyć?
128 2016-04-10 21:06:09 Ostatnio edytowany przez jendrzej0101 (2016-04-10 21:07:12)
Umie pracowac, jest bardzo lubiana, mozna z nia pogadac na kazdy temat, wyksztalcenie gimnazjalne nie brzmi dobrze ale jak miala by zwodowe tez by tak bylo.pewnie chodzi o moja byla ze nie wydaje sie zbyt inteligenta z opisu to sie zgodze
Ale umie pracować jako kto? Bo na kasie w Tesco każdy może usiąść, tylko czy jest to fajna i dobrze płatna praca, w której się spełni? Tego chce od życia: zarabiać marne grosze składając ciuchy w H&M?
O ilości znajomych i umiejętności konwersacji nie będę się wypowiadać, bo to nie ma z wykształceniem ani wiedzą nic wspólnego.
O do H&m by sie nadawalam tam przyjmuja ladne laski a ona taka jest, czasem by w bonusie moze cos udalo jej sie wziac z tamtad, mozna sprzedac i kasy ma wiecej niz na wyzszym stanowisku,trzeba miec glowe do interesow. Moja ex jak by usiadla na kasie, bo do h&m pewnie by jej nie wzieli,wygladow to miala by tylko tyle ile zarobi, czuy jakies tam premie, to swietoszka nie umiejaca sobie radzic