atakglonów, ty to jednak mnie załamujesz, narzekasz na gościa, ledwo go znasz i już mu polerujesz.
teraz już układanka ułożyła się w całość ![]()
Podobne tematy
atakglonów, ty to jednak mnie załamujesz, narzekasz na gościa, ledwo go znasz i już mu polerujesz.
teraz już układanka ułożyła się w całość
No przecie napisała, że ona jest z nim w związku.. to kto ma mu polerować? ![]()
On z nia nie jest , nie do końca w każdym razie. No ale tak to działa - w związku nie tylko trzymamy się za ręce ![]()
jak to kto, te jego psiapsiółki, ciekawe jaki ma grafik
jak to kto, te jego psiapsiółki, ciekawe jaki ma grafik
Ale on ma brzydkiego..więc może Glony ma od polerowania, a psiapsiółki od innego typu adoracji.
W końcu sprytny to panoczek ![]()
hehe
Dobra, nie ma w sumie co dokopywać dziewczynie za to że się zauroczyła, a koleś to wykorzystuje.
przyjdzie kryska na matyska
lilly25 napisał/a:Elle88 napisał/a:Przepraszam, ale jaki to seks 'nieklasyczny' bez użycia dolnych narządów?
BARDZO mnie zaintrygowała ta sytuacja..'Nieklasyczny' czyli wlasnie bez wsadzania dolnych narzadow w narzady dolne.
Nie wiem czemu zaintrygowala...przeciez mozna robic mnostwo rzeczy, chocby ocierac sie o siebie w ubraniu/bieliznie, dotykac, glaskac, przytulac sie, zaspokajac oralnie mezczyzne, dac mu skonczyc w jakims miejscu na ciele itd. Niektore z tych rzeczy jak najbardziej mozna nazwac seksem, a niektore hmm... zachowaniami erotycznymi/okoloerotycznymi.
Spoko.
Ale nie znam chyba mężczyzny, którego taki seks by na dłużej fascynował i zaspokajał. Wyłączając tych, którzy uprawiają go po raz pierwszy lub kilka pierwszych razy.
Chyba, że trafił Ci się jakiś ewenementOkołoseksualne gry są super, ale to raczej właśnie w tamach gry wstępnej czy urozmaicenia, ale od czasu do czas żeby podtrzymać więź taki "pełny seks" jest wskazany
Ja z takim bylam (i byl przecudowny swoja droga), mielismy bardzo, bardzo udana relacje (powiedzmy ze jeszcze mamy, ale nie nazywamy juz tego zwiazkiem z pewnych przyczyn, zaznaczam ze nie seksualnych). Widocznie mam szczescie, skoro to tak rzadko sie zdarza (ale czy faktycznie rzadko, to wiedziec nie mozemy) a mi sie przytrafilo. Inna sprawa, ze przede mna prawdopodobnie nie mial kontaktu z zadna dziewczyna/kobieta, ale nie wiem czy to ma w tej kwestii jakies znaczenie. chociaz mysle ze skoro byl prawiczkiem mogl sie wstydzic zaproponowac cos wiecej, ale moglo byc tez tak ze to (tj. gry okoloseksualne, pieszczoty w ubraniu, przytulanie, glaskanie) w pelni mu wystarczyly. Sprawial wrazenie bardzo zadowolonego.
Co do narzadow, to ja jestem bardzo wrazliwa w tej kwestii, dlatego doskonale rozumiem gdy kogos obrzydza to i owo. Ostatnio widzialam na porno kobiete z jakimis takimi duzymi sutkami, o brzydkiej barwie z inna kobieta, tamta ssala jej piersi, az mi sie wymiotowac zachcialo (przez wyglad piersi tamtej).
Sa rozni mezczyzni, niektorzy bardzo wrazliwi, dlatego ja nigdy bym juz nie zaryzykowala pokazania sie w pelni. Skoro sama podczas kapieli staram sie nie zagladac, bo jest to dla mnie odpychajacy widok, to mezczyzne tym bardziej bym nie narazala. W pozycji stojacej (gdy np. stoje przez lustem), i lezacej bez rozwarcia jest ok, ale z rozwarciem to dajcie spokoj...
Ja w ogole nie przepadam za amatorskim porno m.in z tego powodu ze ludzie nie sa tam odpowiednio 'ponaprawiani' w odpowiednich miejscach, boje sie ze trafie na cos strasznego, i potem bede miala problem z przelknieciem czegokolwiek (do jedzenia) przez tydzien. Poza tym nie ma dobrego oswietlenia, a ono duzo daje.
Narzady plciowe wygladaja niestety jak mieso w masarniach, a nie bez powodu jestem wege (nie tylko przez empatie, mieso mnie brzydzi).
Zastanawiam sie jak te narzady u wiekszosci wygladaja, ze ludzie nie maja jakos oporow przed pozwoleniem partnerowi/partnerce na lizanie/ssanie. Skoro nie tak dobrze (o ile moge w ogole uzyc tego slowa w stosunku do narzadow) jak na profesjonalnych pornusach, to naprawde dziwne ze sie nie wstydza...
jedno słowo: terapia
Elle88 napisał/a:lilly25 napisał/a:'Nieklasyczny' czyli wlasnie bez wsadzania dolnych narzadow w narzady dolne.
Nie wiem czemu zaintrygowala...przeciez mozna robic mnostwo rzeczy, chocby ocierac sie o siebie w ubraniu/bieliznie, dotykac, glaskac, przytulac sie, zaspokajac oralnie mezczyzne, dac mu skonczyc w jakims miejscu na ciele itd. Niektore z tych rzeczy jak najbardziej mozna nazwac seksem, a niektore hmm... zachowaniami erotycznymi/okoloerotycznymi.
Spoko.
Ale nie znam chyba mężczyzny, którego taki seks by na dłużej fascynował i zaspokajał. Wyłączając tych, którzy uprawiają go po raz pierwszy lub kilka pierwszych razy.
Chyba, że trafił Ci się jakiś ewenementOkołoseksualne gry są super, ale to raczej właśnie w tamach gry wstępnej czy urozmaicenia, ale od czasu do czas żeby podtrzymać więź taki "pełny seks" jest wskazany
Ja z takim bylam (i byl przecudowny swoja droga), mielismy bardzo, bardzo udana relacje (powiedzmy ze jeszcze mamy, ale nie nazywamy juz tego zwiazkiem z pewnych przyczyn, zaznaczam ze nie seksualnych). Widocznie mam szczescie, skoro to tak rzadko sie zdarza (ale czy faktycznie rzadko, to wiedziec nie mozemy) a mi sie przytrafilo. Inna sprawa, ze przede mna prawdopodobnie nie mial kontaktu z zadna dziewczyna/kobieta, ale nie wiem czy to ma w tej kwestii jakies znaczenie. chociaz mysle ze skoro byl prawiczkiem mogl sie wstydzic zaproponowac cos wiecej, ale moglo byc tez tak ze to (tj. gry okoloseksualne, pieszczoty w ubraniu, przytulanie, glaskanie) w pelni mu wystarczyly. Sprawial wrazenie bardzo zadowolonego.
Co do narzadow, to ja jestem bardzo wrazliwa w tej kwestii, dlatego doskonale rozumiem gdy kogos obrzydza to i owo. Ostatnio widzialam na porno kobiete z jakimis takimi duzymi sutkami, o brzydkiej barwie z inna kobieta, tamta ssala jej piersi, az mi sie wymiotowac zachcialo (przez wyglad piersi tamtej).
Sa rozni mezczyzni, niektorzy bardzo wrazliwi, dlatego ja nigdy bym juz nie zaryzykowala pokazania sie w pelni. Skoro sama podczas kapieli staram sie nie zagladac, bo jest to dla mnie odpychajacy widok, to mezczyzne tym bardziej bym nie narazala. W pozycji stojacej (gdy np. stoje przez lustem), i lezacej bez rozwarcia jest ok, ale z rozwarciem to dajcie spokoj...
Ja w ogole nie przepadam za amatorskim porno m.in z tego powodu ze ludzie nie sa tam odpowiednio 'ponaprawiani' w odpowiednich miejscach, boje sie ze trafie na cos strasznego, i potem bede miala problem z przelknieciem czegokolwiek (do jedzenia) przez tydzien. Poza tym nie ma dobrego oswietlenia, a ono duzo daje.Narzady plciowe wygladaja niestety jak mieso w masarniach, a nie bez powodu jestem wege (nie tylko przez empatie, mieso mnie brzydzi).
Zastanawiam sie jak te narzady u wiekszosci wygladaja, ze ludzie nie maja jakos oporow przed pozwoleniem partnerowi/partnerce na lizanie/ssanie. Skoro nie tak dobrze (o ile moge w ogole uzyc tego slowa w stosunku do narzadow) jak na profesjonalnych pornusach, to naprawde dziwne ze sie nie wstydza...
Brzydzisz się oglądać nago przed lustrem ? Wiesz chyba że filmy pornograficzne to jest fikcja i nie ma co poròwnywać tego z rzeczywistością?
Revenn, nie, przed lustrem gdy stoje, to sie nie brzydze, bo cialo ogolnie mam dobre, chodzi mi tylko o to ze brzydze sie patrzec miedzy swoje nogi gdy siedze w wannie podczas kapieli.
Współczuję facetom, których kobiety nie paradują przed nimi nago. Jesteśmy wzrokowcami i lubimy patrzeć, jak nasze panie paradują z obnażonymi wdziękami przed nami co jest zresztą całkiem fajnym elementem gry wstępnej. Kobieta wygląda najpiękniej tuż o poranku kiedy śpi w łóżku obok swojego faceta z włosami w nieładzie, bez makijażu, całkowicie naga - żaden pornol tego nie przebije.
Współczuję facetom, których kobiety nie paradują przed nimi nago. Jesteśmy wzrokowcami i lubimy patrzeć, jak nasze panie paradują z obnażonymi wdziękami przed nami co jest zresztą całkiem fajnym elementem gry wstępnej. Kobieta wygląda najpiękniej tuż o poranku kiedy śpi w łóżku obok swojego faceta z włosami w nieładzie, bez makijażu, całkowicie naga - żaden pornol tego nie przebije.
Wiesz mnie bardziej kręci jak jest u ubrana, bo naga kobieta to taki troche rozpakowany prezent, a jak jest w ładnej bieliźnie to bardziej rozbudza fantazje.
gildarts napisał/a:Współczuję facetom, których kobiety nie paradują przed nimi nago. Jesteśmy wzrokowcami i lubimy patrzeć, jak nasze panie paradują z obnażonymi wdziękami przed nami co jest zresztą całkiem fajnym elementem gry wstępnej. Kobieta wygląda najpiękniej tuż o poranku kiedy śpi w łóżku obok swojego faceta z włosami w nieładzie, bez makijażu, całkowicie naga - żaden pornol tego nie przebije.
Wiesz mnie bardziej kręci jak jest u ubrana, bo naga kobieta to taki troche rozpakowany prezent, a jak jest w ładnej bieliźnie to bardziej rozbudza fantazje.
Ale kobiety nie sypiają w bieliźnie, bo to niewygodne i niehigieniczne. Wyobrażasz sobie, żeby po seksie zakładać to wszystko znowu na siebie? Zamiast przytulić się do siebie i spać?
gildarts napisał/a:Współczuję facetom, których kobiety nie paradują przed nimi nago. Jesteśmy wzrokowcami i lubimy patrzeć, jak nasze panie paradują z obnażonymi wdziękami przed nami co jest zresztą całkiem fajnym elementem gry wstępnej. Kobieta wygląda najpiękniej tuż o poranku kiedy śpi w łóżku obok swojego faceta z włosami w nieładzie, bez makijażu, całkowicie naga - żaden pornol tego nie przebije.
Wiesz mnie bardziej kręci jak jest u ubrana, bo naga kobieta to taki troche rozpakowany prezent, a jak jest w ładnej bieliźnie to bardziej rozbudza fantazje.
Do lubienia i 'podniecania się' naturalnością w łóżku (zamiast porno w HD z idealnymi aktorami) też trzeba 'dorosnąć'. W sensie zobaczyć kilka ciał AMATORÓW, z tzw. życia
ze wszystkimi niedoskonałościami odstającymi ewidentnie od idealnie wyprasowanych/napompowanych ciał z porno. Najlepiej jeśli to będzie ktoś z kim mamy chemię, bo wtedy akceptacja drobnych wad przychodzi naturalnie i bez wysiłku z naszej strony. Im większy kontakt z tzw. "żywym ciałem", nie tylko z ekranu, tym rośnie czułość na ich walory, bo człowiek lgnie do tego co jest prawdziwe, zaczyna go to kręcić.
Jeśli dla dorosłego faceta jest szokiem, że partnerka z reguł nie wygląda jak gwiazdy porno to jest niedojrzałym dzieckiem jeszcze.
Ale też znam mężczyzn, którzy mają 'wysoko zawieszona poprzeczkę' jak to się mówi i pewnych "wad" (związanych z nie dbaniem o ciało, jego formę) mogą nie tolerować - to inna bajka. Sama jestem estetką i to rozumiem, pomimo świadomości, że też się kiedyś zestarzeję ![]()
Revenn napisał/a:gildarts napisał/a:Współczuję facetom, których kobiety nie paradują przed nimi nago. Jesteśmy wzrokowcami i lubimy patrzeć, jak nasze panie paradują z obnażonymi wdziękami przed nami co jest zresztą całkiem fajnym elementem gry wstępnej. Kobieta wygląda najpiękniej tuż o poranku kiedy śpi w łóżku obok swojego faceta z włosami w nieładzie, bez makijażu, całkowicie naga - żaden pornol tego nie przebije.
Wiesz mnie bardziej kręci jak jest u ubrana, bo naga kobieta to taki troche rozpakowany prezent, a jak jest w ładnej bieliźnie to bardziej rozbudza fantazje.
Ale kobiety nie sypiają w bieliźnie, bo to niewygodne i niehigieniczne. Wyobrażasz sobie, żeby po seksie zakładać to wszystko znowu na siebie? Zamiast przytulić się do siebie i spać?
Nie zrozumiałaś mnie. Chodziło mi o to że kobieta ubrana a nie kompletnie naga może ròwnież rozbudzać wyobraźnie i porządanie nawet bardziej niż bez ubrania.
80 2016-09-01 16:56:32 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2016-09-01 16:57:06)
Do lubienia i 'podniecania się' naturalnością w łóżku (zamiast porno w HD z idealnymi aktorami) też trzeba 'dorosnąć'. W sensie zobaczyć kilka ciał AMATORÓW, z tzw. życia
ze wszystkimi niedoskonałościami odstającymi ewidentnie od idealnie wyprasowanych/napompowanych ciał z porno. Najlepiej jeśli to będzie ktoś z kim mamy chemię, bo wtedy akceptacja drobnych wad przychodzi naturalnie i bez wysiłku z naszej strony. Im większy kontakt z tzw. "żywym ciałem", nie tylko z ekranu, tym rośnie czułość na ich walory, bo człowiek lgnie do tego co jest prawdziwe, zaczyna go to kręcić.
Jeśli dla dorosłego faceta jest szokiem, że partnerka z reguł nie wygląda jak gwiazdy porno to jest niedojrzałym dzieckiem jeszcze.
Ale też znam mężczyzn, którzy mają 'wysoko zawieszona poprzeczkę' jak to się mówi i pewnych "wad" (związanych z nie dbaniem o ciało, jego formę) mogą nie tolerować - to inna bajka. Sama jestem estetką i to rozumiem, pomimo świadomości, że też się kiedyś zestarzeję
Ja mysle, ze brak odpornosci/niska odpornosc na pewne brzydkie, nieestetyczne widoki to kwestia dzialania organizmu danej osoby, 'czulosci-bodzcowo-zmyslowej' ze tak to nazwe, i porno ma tu niewiele do rzeczy. Pewne osoby do ktorych sama sie zaliczam moga miec duze problemy przy patrzeniu/wachaniu/dotykaniu niektorych rzeczy, bo ich zmysly sa NADwrazliwe. Mnie ludzie po moich wypowiedziach tutaj kieruja do terapeuty, a ja sobie mysle - na co tu terapeuta, skoro on nie sprawi jak za dotknieciem magicznej rozdzki ze NADwrazliwosc moich zmyslow, mojego organizmu zniknie. Przyczyny takiego stanu rzeczy maja podloze neurobiologiczne, a nie psychologiczne, i mysle ze inne osoby ktorym widok narzadow (wlasnych czy cudzych) moze przeszkadzac (tak samo jak smaki jakies, zapachy, dzwieki) ma tak samo - ich zmysly sa NADwrazliwe.
81 2016-09-01 17:20:16 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-09-01 17:21:35)
Nie Lilly25, tym razem się mylisz.
Nadwrażliwość na niektóre obrazy i bodźce to jedno (sama mogę powiedzieć, że to mam i większość ludzi mnie zwyczajnie brzydzi.. trudno), a czym innym zupełnie jest obrzydzenie w stosunku do samej siebie i swoich narządów płciowych. Tego pierwszego nie trzeba leczyć na siłę - zgoda, to drugie - moim zdaniem - już się kwalifikuje.
Nie twierdzę, że trzeba zachwycać się swoją pipką, ale nie móc na nią patrzeć czy brzydzić się czy nie pozwalać się tam dotykać.. to ja nie wiem jak można mieć udany seks, a raczej nie chcę wiedzieć.
Nie Lilly25, tym razem się mylisz.
Nadwrażliwość na niektóre obrazy i bodźce to jedno (sama mogę powiedzieć, że to mam i większość ludzi mnie zwyczajnie brzydzi.. trudno), a czym innym zupełnie jest obrzydzenie w stosunku do samej siebie i swoich narządów płciowych. Tego pierwszego nie trzeba leczyć na siłę - zgoda, to drugie - moim zdaniem - już się kwalifikuje.
Nie twierdzę, że trzeba zachwycać się swoją pipką, ale nie móc na nią patrzeć czy brzydzić się czy nie pozwalać się tam dotykać.. to ja nie wiem jak można mieć udany seks, a raczej nie chcę wiedzieć.
Nie musi się nią zachwycać ale na pewno nie powinna się jej wstydzić. Facet to wzrokowiec i nie lubimy, kiedy kobieta ukrywa przed nami swoją cipkę - wolimy zasadniczo kiedy kusi nas jej widokiem.
A brzydki penis to jaki?
Ja na to pytanie odpowiem
Miałam kiedyś chłopaka, który właśnie ma brzydkiego penisa... Jak wygląda brzydki penis? Na jego przykładzie... Wykrzywiony, mały i na dodatek w krostki... Do stosunku nie doszło, bo się przeraziłam ![]()
statystyczna_polka napisał/a:Revenn napisał/a:Wiesz mnie bardziej kręci jak jest u ubrana, bo naga kobieta to taki troche rozpakowany prezent, a jak jest w ładnej bieliźnie to bardziej rozbudza fantazje.
Ale kobiety nie sypiają w bieliźnie, bo to niewygodne i niehigieniczne. Wyobrażasz sobie, żeby po seksie zakładać to wszystko znowu na siebie? Zamiast przytulić się do siebie i spać?
Nie zrozumiałaś mnie. Chodziło mi o to że kobieta ubrana a nie kompletnie naga może ròwnież rozbudzać wyobraźnie i porządanie nawet bardziej niż bez ubrania.
Ale kolega napisał o widoku tuż po przebudzeniu, wtedy kobieta rzadko bywa w bieliźnie. A kobieta, która ma seksapil, potrafi kusić nawet lekko odsłoniętą kostką w sukni do ziemi
dino88 napisał/a:A brzydki penis to jaki?
Ja na to pytanie odpowiem
Miałam kiedyś chłopaka, który właśnie ma brzydkiego penisa... Jak wygląda brzydki penis? Na jego przykładzie... Wykrzywiony, mały i na dodatek w krostki... Do stosunku nie doszło, bo się przeraziłam
przy takim podejsciu jak Twoje pewnie kazdy sie krzywi, kurczy i dostaje wysypki.
Każda cipka ładna jest. Nie widziałem w swoim życiu "brzydkiej" cipki.
kwestia gustu mam wrazenie ze kazdy oczekuje nie wiadomo czego a to zrzutuje na samocene partnera/partnerki
kwestia gustu mam wrazenie ze kazdy oczekuje nie wiadomo czego a to zrzutuje na samocene partnera/partnerki
Niby tak ale wielkość i kształt ma znaczenie;)