Starosc z Narcyzem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 716 do 780 z 1,120 ]

716

Odp: Starosc z Narcyzem

Ja też jestem pozytywnym przykładem smile
TAK.
POTEM NAPRAWDĘ MOŻE BYĆ JUŻ DOBRZE.

Zobacz podobne tematy :

717

Odp: Starosc z Narcyzem

Dziękuję smile I tego się trzymamy smile Dziękuję za każde wsparcie i dobre słowo

718

Odp: Starosc z Narcyzem

Całkowite ucięcie jakiegokolwiek kontaktu jest tu kluczowe.
Bo kontakt z takim człowiekiem literalnie zatruwa.
Zatruwa umysł, emocje, serce i ciało. To dlatego czujesz się wręcz chora po kontakcie z toksykiem.
Serio, tacy ludzie to trucizna doskonała.

719

Odp: Starosc z Narcyzem
Xxy napisał/a:

Tak, chodzę do terapeutki systemowej. Nie zrezygnuje z tego. Ogromne wsparcie. Tutaj się zalogowałam bo szukałam już dawno kontaktu z takimi kobietami jak ja, w podobnej sytuacji. Pocieszające że są takie którym się udało. Dodało mi to sił. Ale też się przestraszył tej "długiej drogi". Wolę zamienić ból sam na sam niż z nim i za chwilę stanąć znów w tym samym miejscu. OK, wyprowadziła się i udało się? Jesteś szczęśliwa? Wiem że nikt tutaj nie jest jasnowidzem ale potrzebuje pozytywnych przykładów bo boję się co będzie dalej. Chciałabym usłyszeć TAK, POTEM BĘDZIE JUŻ DOBRZE. Przepraszam dziś jestem w totalnej rozsypce.

Oczywiście, że mi się udało, chociaż da minusy i plusy mieszkania w innym mieście, jednak nawet przez moment nie żałowałam tej przeprowadzki.
Bo widzisz ty boisz się nowego i dlatego wydaje ci się, że lepszy wróg swój niż nowe. Nie chcesz ryzykować, bo nie wierzysz w to, że poprawisz swoje życie. Myślisz, że gdy cudo zniknie tobty natychmiast pogorszysz sobie wszystko. Może i pogorszysz, ale w końcu zaczniesz normalnie żyć i będziesz miała spokojna głowę. To duża wartość.
Teraz jest odpowiedni moment, bo skoro już masz epizody nerwicowe, zaczynasz łapać fobie społeczną, to uwierz mi, za kilka tygodni albo miesięcy będziesz w jeszcze gorszym stanie i kto wie czy nie będziesz musiała pójść do psychiatry. To naprawdę nie są żarty.
On bawi się teraz świetnie, obraca inne i jemu nerwica na pewno nie grozi.
Porozmawiamy jutro. Dobranoc.

720

Odp: Starosc z Narcyzem

IsaBella77 Ulle Dziękuję Wam z całego serca. Wiem, brak kontaktu to podstawa. Wcześniej tego nie rozumiała dziś już tak. Wiem, jak pod wpływem jego manipulacji w jednej chwili potrafiłam rozsypac się w kawałkach, brać całą winę na siebie jak ciele które nie widzi faktów. Kiedy nie mam kontaktu docierają do mnie inne rzeczy, zaczynam oceniać pewne sytuacje, których wcześniej nie dostrzegalam.

721

Odp: Starosc z Narcyzem

Witam Was świątecznie. W ramach reaktywacji wątku spróbuję opisać moją historię.

722

Odp: Starosc z Narcyzem

Nie chcę zanudzać Was szczegółami i bardzo długą opowieścią...W skrócie moja historia to trzy lata z narcyzem. 'Mój" narcyz-dużo straszy po 50-tce, po rozwodzie,z kasa i pozycją zawodową co czyni go jeszcze gorszym.
Jako związek tego nie zdefiniuję, bardziej relacja na zasadzie powrotów i rozstań. Obecnie etap porzucenia z dnia na dzień bez słowa, po prostu po raz kolejny wyszedł i przestał się odzywać. Ja nie piszę, nie dzwonię  już mi się po prostu nie chce, zresztą nigdy mu się nie narzucałam...znam to z doświadczenia jak po dwóch, trzech czy sześciu miesiącach po tym jak przestawał się odzywać nagle następowała reaktywacja jakby nigdy nic. Teraz chciałabym na zawsze usunąc go ze swojej głowy, nie myśleć,nie analizować. Wiem,że nie chcę mieć z nim nic wspólnego a wciąż o nim myślę, o tym co robiłam źle ( ale przecież nic) i dlaczego akurat na mnie musiało trafić. Niestety mamy wspólnych znajomych i mieszkamy w jednym mieście, więc od czasu do czasu coś tam usłyszę na jego temat...Jakieś rady jak skutecznie wyrzucić to z głowy na zawsze? Jak uwolnić się od niego emocjonalnie?

723

Odp: Starosc z Narcyzem

Szkoda, że dopiero teraz zaczęłam szukać informacji, a nie jakiś czas temu...  poznalam (jak mi sie wydawało) miłość życia. Był czarujący, po pierwszym spotkaniu potrafił opisać moja osobowość. Spodobał mi się, ale wydawał się dziwny... naśmiewał się z innych ludzi (jakoś tak nienaturalnie), nie miał przyjacioł, często zmieniał pracę, zawsze wszyscy dookoła byli winni tylko nie on, źle mówił o swoich byłych (a mial ich dużo). W sumie bardzo rzadko pytał się co u mnie. Byl moim pierwszym poważnym  facetem, więc sie bardzo zaangażowałam. Rozmawialismy o załozeniu wspólnej rodziny. Nagle po sielance zaczął się ode mnie odsuwać, niby dużo pracował itd w koncu nie wytrzymałam i zapytalam sie czy ktos jest... krecil ale wkoncu sie przyznal... bylam zalamana, ale po pewnym czasie stwierdziłam ze to moja wina ze sobie kogos znalazl bo bylam taka uparta i nie chcialam zamieszkac tam gdzie on ... wiec zaczęłam do niego pisać (teraz juz wiem, ze to byla glupota). Powiedzial ze sie rozstal z tamta panna (teraz uważam, ze byłyśmy przez pewien czas we dwie) i wrocil do mnie. Bylam przeszczesliwa... jednak podejrzewalam ze nadal z nia jest.  Zabieral.mnie do swojej rodziny, sylwestra i święta spedzilismy razem ... ale pozniej znowu zaczelo sie psuć i czulam ze na bank kogos poznal, albo znowu zaczal sie spotykać z poprzednia dziewczyna... i tak zaczęłam szaleć... im bardziej szalalam tym bardziej on sie odsuwal ... przyrzekal ze nikogo nie ma, ale w tyg wcale nie mial dla mnie  czasu, w weekendy wpadał na kilka godzin, pozniej zacząl zrzucac na mnie wine, ze wymyslam, ze go wkurzam i ze to wszystko moja wina (stalam sie dla niego wrogiem ale jak pytalam sie czy sie rozstajemy to tylko mowil żebym sie ogarnęła). W koncu w tyg wcale sie nie odzywal. Po dluzszej przepychance powiedzialam, ze tak byc nie moze i ze nie moze mnie tak traktowac ... wiec stwierdził ze go tak wymeczylam i ze chce sie rozstać. Zmęczył mnie psychicznie, pozniej juz sama nie wiedzialam, czy mu wierzyć czy sobie ... to bylo straszne a mimo to nadal mi go brakuje.

724

Odp: Starosc z Narcyzem

Niestety, wiemy, że relacja była destrukcyjna, ale pomimo tego tęsknimy i nawet nie wiem za czym. Ja chcę nie myśleć, ale cały czas mam go gdzieś w tyle głowy. Wiem,że byłam dla niego tylko przejściową zabawką nigdy nie odczułam,że mu na mnie zależy, a i tak jest mi ciężko wymazać z pamięci tą relację.

725

Odp: Starosc z Narcyzem

Mam tak samo ... tylko dla mnie to był dodatkowo mój pierwszy "poważny związek (dość pozno sie ogarnęłam :d)  ... pewnie też byłam dla niego przejściówka... chociaz ze mna podobno byl najdłużej i pewnie gdybym nie zaczęła sie domyślać i dopytywac to byłby ze mną nadal i z tą "drugą" (chociaż się nie przynał). Też codziennie o nim mysle. Z jednej strony cieszę się że mnie zostawił bo ja bym pewnie nie umiala go rzucić i dzięki temu mam szanse znaleźć kogos normalnego, ale z drugiej boje sie ze nikogo nie znajde sad

726

Odp: Starosc z Narcyzem

Witam, wcześniej tego nie rozumiała ale jedyny sposób żeby wyjść z tego to totalnie zerwać z nim kontakt. Nie odpowiadać na próby kontaktu, nie rozmawiać o nim. Wtedy można zacząć z tego wychodzić.

727

Odp: Starosc z Narcyzem

Nie jest łatwo uciec mieszkając w jednym mieście i mając wspólnych znajomych. Trzy lata straciłam dla tego typka. Teraz podobno bajeruje nową, 26 lat młodszą od niego smile, ciekawe kiedy kolejną się znudzi...

728

Odp: Starosc z Narcyzem

Dziewczyny,które pisały tutaj wczesniej-co u Was,jak ułożyło się Wasze życie po traumie jaka jest spotkanie narcyza?Mnie też się to przydarzylo i pół roku kontaktu zakończyło się u mnie depresja i nerwica lękową.Biore lekarstwa ale czuje się okropnie.Mnie narcyz na koniec powiedział że byłam tylko dla zabawy i seksu.Nie rozpatrywał mnie inaczej bo raz go oklamalam po dwóch miesiącach i byłam już u niego spalona.Na koniec wyrzucił mnie z fb i zablokował mną messengerze.Zarzucil mi że odpowiadam plotki i on nie chce mnie znać,mieć ze mna kontaktu i mam do niego nie pisać.Czy to typowe u nich?

729

Odp: Starosc z Narcyzem

Ale się cieszę, że jedna z użytkowniczek poleciła mi ten wątek.

Szczerze, to nawet nie wiedziałam, że to się nazywa typ narcystyczny.

Od 4 lat w takim tkwie. Z przerwami.
W styczniu odcięłam się od Narcyza, zablokowałan, urwałam kontakt i choć myślami już byłam daleko od niego to niestety mieszkamy zbyt blisko siebie. I po pół roku kontakt się odnowił. Parę spotkań i jeden weekend spędzony razem. Po tym weekendzie nagle cisza, ktora trwała 5 dni. Po 5 dniach napisał o spotkanie. Wkurzyłam się, mam dość. Odmówiłam, napisałam, że nie nadaje się do takiego rodzaju znajomości, która sprawia, że nie jestem szczęśliwa. Nie odpisał, a ja czekam aż to zrobi- głupota kompletna.

I patrze czy wrócił, czy auto stoi.  Tak z okna widze jego okna.

730

Odp: Starosc z Narcyzem

Które z Was odnowiło kontakt?Rozumiem doskonale co przychodzisz.U mnie to trwało zdecydowanie krócej ale ciągle chodziłam z telefonem i zerkałam czy napisał nawet w pracy.Kontakt z nimi wciąga jak czarna dziura.

731

Odp: Starosc z Narcyzem
Magdalena2909 napisał/a:

Które z Was odnowiło kontakt?Rozumiem doskonale co przychodzisz.U mnie to trwało zdecydowanie krócej ale ciągle chodziłam z telefonem i zerkałam czy napisał nawet w pracy.Kontakt z nimi wciąga jak czarna dziura.


On odnowił.
Odnowić chciał wcześniej, ale nie ulegałam. Teraz myślałam, że już jestem silniejsza ale niestety pare spotkań i znowu się trochę wciągnęłam.

732

Odp: Starosc z Narcyzem

Mnie mój zostawił podając powód,że go okłamałam,a poza tym mówiąc że był że mną tylko dla seksu i zabawy.Po czym zerwał całkiem kontakt,wyrzucajac mnie nawet z fb i messe.Dlatego może jest mi trochę łatwiej nie utrzymywać z nim kontaktu.W każdym razie jest to chyba jedyna droga do uwolnienia się od nich.Wiem że to ciężkie i boli.Ale czy czekanie na jakikolwiek sygnał od nich również nie boli?Czy odrzucanie nas przez nich co jakiś czas niewiadomo dlaczego i za co nie boli?Polecam Ci filmiki SoulGPS(moze juz ogladałas).Mnie rowniez bardzo pomaga terapia.

733

Odp: Starosc z Narcyzem
Magdalena2909 napisał/a:

Mnie mój zostawił podając powód,że go okłamałam,a poza tym mówiąc że był że mną tylko dla seksu i zabawy.Po czym zerwał całkiem kontakt,wyrzucajac mnie nawet z fb i messe.Dlatego może jest mi trochę łatwiej nie utrzymywać z nim kontaktu.W każdym razie jest to chyba jedyna droga do uwolnienia się od nich.Wiem że to ciężkie i boli.Ale czy czekanie na jakikolwiek sygnał od nich również nie boli?Czy odrzucanie nas przez nich co jakiś czas niewiadomo dlaczego i za co nie boli?Polecam Ci filmiki SoulGPS(moze juz ogladałas).Mnie rowniez bardzo pomaga terapia.

A ile czasu już minęło?

My mieszkamy obok siebie dlatego widuje go. W piatek napisal czy wpadne na kawe po paru dniach milczenia, odpisalam ze taki rodzaj znajomości mi nie odpowiada i nie sprawia, ze jestem szczesliwa. Odczytal, ale nie odpisal i wyjechał na weekend. Może z inną kobietą.

To tylko pokazuje, że taki typ nigdy się nie zmieni i trzeba raz na zawsze się odciąć, tak jsk to zrobiłam pol roku temu. Tylko tym razem zablokować już wszystkie możliwe numery.

Nie oglądałam, zaraz zerkne.

734 Ostatnio edytowany przez Magdalena2909 (2019-08-12 15:41:23)

Odp: Starosc z Narcyzem

U mnie od zerwania mija drugi miesiąc i cisza.To ze wyjechał na weekend nie znaczy ze z inna kobieta choc tego nie mozna wykluczyc.Oni maja pelno kolezanek.,,Moj"narcyz wrocil np.do bylej choc tak zle o niej mowil.Masz rację-najlepiej zerwać kontakt przez zablokowanie tel.i fb.Polecam też książkę ,,Moje dwie glowy".

735 Ostatnio edytowany przez Korcia25 (2019-08-12 18:20:11)

Odp: Starosc z Narcyzem
Magdalena2909 napisał/a:

U mnie od zerwania mija drugi miesiąc i cisza.To ze wyjechał na weekend nie znaczy ze z inna kobieta choc tego nie mozna wykluczyc.Oni maja pelno kolezanek.,,Moj"narcyz wrocil np.do bylej choc tak zle o niej mowil.Masz rację-najlepiej zerwać kontakt przez zablokowanie tel.i fb.Polecam też książkę ,,Moje dwie glowy".


Aaa czyli Twoj ex ma juz kogos.  Powiem szczerze, ze myślałam, że po prostu ten mój był po przejściach i stąd taki jest, tłumaczyłam go zawsze i myślałam, że ja jestem taka naiwna, że wplątałam sie w takie coś. Dopiero jak trafiłam na to forum to zobaczyłam ile kobiet jest uwikłanych w taką chorą relacje i te schematy się powtarzają. Kiedyś łudziłam sie, że się zmieni, a teraz widze, że Narcyz nigdy się nie zmienia.

Musze tą książkę zamówić.

736

Odp: Starosc z Narcyzem

Tak Korcia,mój Narcyz wrócił do swojej eks,z którą rozstał się przede mną.Ona pewnie dwoi sie i troi uszczęsliwiona ze on znów zwrocil na nia uwagę,a jemu o to chodzi aby ktos o niego zabiegal 24h/7.Az popelni jeden blad,potem kolejny i znow pójdzie w odstawke bo narcyzm musi miec idealnie-czyli jak wie tylko on sam;)Kazdy z nich opowiada jakich to nie miał przykrych przejść z kobietami.Ja też dałam się na to nabrać i było mi wręcz go szkoda.Nie jesteśmy naiwne tylko empatyczne a oni to wkorzystuja i manipuluja nami.A jakie wyimaginowane powody podal Twój narcyz na to że nie może z Tobą byc?

737

Odp: Starosc z Narcyzem
Magdalena2909 napisał/a:

Tak Korcia,mój Narcyz wrócił do swojej eks,z którą rozstał się przede mną.Ona pewnie dwoi sie i troi uszczęsliwiona ze on znów zwrocil na nia uwagę,a jemu o to chodzi aby ktos o niego zabiegal 24h/7.Az popelni jeden blad,potem kolejny i znow pójdzie w odstawke bo narcyzm musi miec idealnie-czyli jak wie tylko on sam;)Kazdy z nich opowiada jakich to nie miał przykrych przejść z kobietami.Ja też dałam się na to nabrać i było mi wręcz go szkoda.Nie jesteśmy naiwne tylko empatyczne a oni to wkorzystuja i manipuluja nami.A jakie wyimaginowane powody podal Twój narcyz na to że nie może z Tobą byc?

Nie podał. Pół roku temu ja postanowiłam, że to koniec. Napisałam mu, że ma nie pisać, nie dzwonić i zablokowałam. Co jakiś czas pisał z innego numeru, ale ja byłam twarda i nie uginałam się. Jak już pisałam mieszkamy baaardzo blisko siebie. I tak po pół roku pogadaliśmy przed klatką, potem znowu i tak pare razy. Wtedy się ugięłam, myślałam że już mnie to nie ruszy. Przyszedł weekend, zaprosił mnie na wyjazd, a że bardzo  chciałam gdzieś wyjechac- zgodziłam się. Wróciliśmy w niedziele i cisza z jego strony. W piatek odezwał się i wtedy napisałam mu to co w moim poście wyżej i tyle. Przypomniały mi sIe 4 lata, które z nim spędziłam. Mogło byc super fajnie przez 2 tygodnie a potem tydzien ciszy. Albo kłotnia i czasem i miesiąc przerwy.

Kiedyś po miesiacu przerwy znalazłam w łóżku blond włosy i wiesz co jest najgorsze? Że sama uwierzyłam w to, że miał prawo, przecież nie byliśmy razem.

Mieliście już taki koniec jak teraz, że miał kogoś a potem wróciłaś? Czy to pierwszy raz?

Znalazłam fragmenty tej książki, są mega

738

Odp: Starosc z Narcyzem

A dlaczego podjęłaś wtedy decyzję,że to koniec?Co takiego jeśli mogę wiedzieć działo się między Wami?U mnie było trochę inaczej ponieważ to ja zostałam zostawiona.Pierwszy raz w kwietniu,ale po tygodniu wrócił i teraz na początku lipca zostawił mnie drugi raz ale już się nie odzywa.My byliśmy pół roku,to bardzo krótko w porównaniu do Twoich 4 lat.Na tydzień zostawił mnie bo podobno bylam zazdrosna teraz pierwszy raz dla innej kobiety.Tak książka jest super w naszym temacie.

739 Ostatnio edytowany przez Korcia25 (2019-08-12 21:58:57)

Odp: Starosc z Narcyzem
Magdalena2909 napisał/a:

A dlaczego podjęłaś wtedy decyzję,że to koniec?Co takiego jeśli mogę wiedzieć działo się między Wami?U mnie było trochę inaczej ponieważ to ja zostałam zostawiona.Pierwszy raz w kwietniu,ale po tygodniu wrócił i teraz na początku lipca zostawił mnie drugi raz ale już się nie odzywa.My byliśmy pół roku,to bardzo krótko w porównaniu do Twoich 4 lat.Na tydzień zostawił mnie bo podobno bylam zazdrosna teraz pierwszy raz dla innej kobiety.Tak książka jest super w naszym temacie.

Podjęłam taką decyzje, bo koleżanka mi powiedziała, że zagadał do takiej jej znajomej na fb i wtedy już pękło. On nie widział oczywiście w tym nic złego, tłumaczył się bez sensu i wtedy odcięłam się, zablokowałam i pól roku wytrzymałam. Pewnie gdyby nie mieszkał tak blisko i nie widywałabym go, to nigdy ten kontakt nie zostałby odnowiony. Myślałam, że może jakieś koleżeństwo, ale jednak nie da rady

Mimo wszystko męczy mnie to, że nie odpisał. Takie podejście olewające.

Jak wpadłaś na to, że “Twoj” ma zaburzenia narcystyczne?

740

Odp: Starosc z Narcyzem

On na pewno jeszcze się odezwie.Dla nich to nie jest niczym dziwnym odzywać się i nagle milknąc.Teraz pewnie każe Cię za to że nie skorzystała z jego zaproszenia i czeka aż będziesz przepraszać i kajać się.Jesli to nie nastąpi to ,,książę "się odezwie ale będziesz musiała swoje odczekać.To naprawdę chorzy ludzie.Jako pierwszy zwrócił mi na to uwagę mój przyjaciel.Byly partner jego narzeczonej był narcyzem z rysem psychopaty.Nie dawał im spokoju.Moj przyjaciel przeczytał kilka książek na ten temat i zwrócił moja uwagę na to że zachowanie mojego faceta może wskazywać na to zaburzenie.Kolejna osoba była moja terapeutka.O tak-oni nie widzą nic niestosownego z pisaniem z byłymi,poznawaniem nowych kobiet.A jesli zwrocisz im uwagę to zostaniesz nazwana chorobliwie zazdrosna,pojeb...Podziwiam Cię za to że potrafiłaś pierwsza zerwać kontakt-ja nie umiałam.

741 Ostatnio edytowany przez Korcia25 (2019-08-13 01:08:05)

Odp: Starosc z Narcyzem

Dojrzewałam do tego przez 4 lata.
Mam nieodparte przeczucie, że on kogoś poznał dlatego myśle, że da sobie spokój.
Chociaż nie powiem, jak pomyśle, że teraz jest z inną kobietą- niefajne uczucie.
Na dodatek mam teraz urlop i myśle więcej i zerkam co jakiś czas przez okno czy auto stoi, bo przez swoje okno widzę jego klatkę. Głupota.
Jestem taka zła na siebie, że moje wcześniejsze pół roku tak zaprzepaściłam. A może to ja mam jakieś zaburzenie, bo kto normalny po takim czasie znowu pcha się w toksyczną relacje.

Jeśli mogę wiedzieć, to poszłaś na terapie z jego powodu?
Dzięki, że mogę z Tobą popisać. Znajomym aż mi wstyd już o tym mówić. Niektórzy nawet nie wiedzą, że chwilowo kontakt miałam  z nim odnowiony.

742

Odp: Starosc z Narcyzem

:)pisz jeśli będziesz chciała się wygadać.Mialam to samo-wstyd było mi powiedzieć najlepszej przyjaciółce a nawet terapeutce,że mimo tego że on mnie tak traktuje ja nadal mam z nim kontakt.To właśnie jest uzależnienie i komuś kto nie miał to czynienia z narcyzem nie mieści się to czasem w głowie.Nawet jeśli kogoś poznał to będzie to raczej na krótko,a do Ciebie uważam że i tak się odezwie.Oni sami nie palą mostów chyba że są do tego zmuszeni jak mój.W moim przypadku udowodniłam mu kłamstwa.Zdenaskowany wpadł w taka agresje-wyzwal mnie od pustych idiotek bez pasji,wyrzucił z fb i zablokował na tel.Choc myślę że zrobił to również dlatego aby coś pokazać swojej aktualnej(byłej eks do której wrocil),być może to że nie ma już że mną kontaktu.

743

Odp: Starosc z Narcyzem

Zapewne jak coś nie wyjdzie mu z obecną, to odezwie się do Ciebie.
Myślałaś o tym tak szczerze co wtedy zrobisz? Jesteś już na tyle silna, że nie odpiszesz?

744

Odp: Starosc z Narcyzem

Doskonale rozumiem co to wstyd...
Swojego toksyka przed rodzicami ukrywałam przez  4 ostatnie lata sad  Wiedziałam że serce im pęknie jeśli się dowiedzą .

745

Odp: Starosc z Narcyzem
wrobelkarolina napisał/a:

Doskonale rozumiem co to wstyd...
Swojego toksyka przed rodzicami ukrywałam przez  4 ostatnie lata sad  Wiedziałam że serce im pęknie jeśli się dowiedzą .

I jak z tego wyszłaś?

746

Odp: Starosc z Narcyzem

Wychodziłam dziesiątki razy.
Teraz to zbyt świeże by mówić o sukcesie.
Był czas że nie widzieliśmy się rok , a i tak wróciłam jak się odezwał sad

747 Ostatnio edytowany przez Korcia25 (2019-08-13 20:42:18)

Odp: Starosc z Narcyzem
wrobelkarolina napisał/a:

Wychodziłam dziesiątki razy.
Teraz to zbyt świeże by mówić o sukcesie.
Był czas że nie widzieliśmy się rok , a i tak wróciłam jak się odezwał sad


Ja zawsze uważałam, że coś jest ze mną nie tak, że wracałam. Aż wzięłam sie w garść i pół roku dałam rade, po pół roku też zmiękłam. Dziwi mnie to, czemu oni nie potrafią odpuścić. Po co odzywają się. Nie trafiają na inną tak “naiwną” ? Wiedzą, że zmiękniemy jak poczują się samotni?

Teraz doszło do mnie, że nie brakowało mu mnie tylko nie było kogoś innego w pobliżu.

748 Ostatnio edytowany przez Magdalena2909 (2019-08-13 23:02:33)

Odp: Starosc z Narcyzem

Z tego co wyczytałam oni potrafią mieć kilka ,,koleżanek "w tym samym czasie i każda zapewnia mu coś innego.Oni nie potrafia odpuscic poniewaz to oni decyduja o poczatku i koncu kazdej znajomosci.O tym czy ktos jest im potrzebny czy juz spelnil swoja role i dzie w odstawkę.Ten mój już się nie odezwie bo wie że jego kłamstwa na mnie nie działaja,a jeśli nawet to po tym jak mnie obrazał od idiotek,pustych blondi jest spalony.Nie odpisze mu już choćbym miała utopić telefon w muszli klozetowej;)

749

Odp: Starosc z Narcyzem
Magdalena2909 napisał/a:

Z tego co wyczytałam oni potrafią mieć kilka ,,koleżanek "w tym samym czasie i każda zapewnia mu coś innego.Oni nie potrafia odpuscic poniewaz to oni decyduja o poczatku i koncu kazdej znajomosci.O tym czy ktos jest im potrzebny czy juz spelnil swoja role i dzie w odstawkę.Ten mój już się nie odezwie bo wie że jego kłamstwa na mnie nie działaja,a jeśli nawet to po tym jak mnie obrazał od idiotek,pustych blondi jest spalony.Nie odpisze mu już choćbym miała utopić telefon w muszli klozetowej;)

Hehe trzymam kciuki za Ciebie. Nie są warci nas. Pamiętam jaką po 3-4 miesiacach odcięcia się od niego zaczynałam odczywać ulgę, łapałam się na tym że nie myślałam już o nim. I do tego dążmy, to cudowne uczucie.

750

Odp: Starosc z Narcyzem

Mój ex nie miał innych więc nie zawsze tak jest.
Ale to skupienie na jednej osobie był i jeszcze bardziej męczące.
Poza tym - gdyby mnie zdradził - byłoby mi o niebo łatwiej odejść. A wierność był A jedną z cech , które w nim uwielbiałam .
Dlatego teraz mam nadzieję na spokój- znalazł kolejną ofiarę.

751

Odp: Starosc z Narcyzem

“Mój” Narcyz dzisiaj się odezwał.
Udaje, że nie odczytałam, bo ręce opadają.

752

Odp: Starosc z Narcyzem

Czyli jednak;)A jak Cię zaczepił jeśli można wiedzieć?Jeśli nie odpiszesz to pewnie znów się odezwie.

753

Odp: Starosc z Narcyzem

Napisał mi na WhatsApp żebym wpadła wieczorem na małe co nieco  hmm
No i wieczorem kręcił się koło mojej klatki, bo ma tu auto zaparkowane. 

Jak gdyby nigdy nic ! A w piatek mu pisałam, że nie jestem zainteresowana takim rodzajem znajomosci na co przez 5 dni nie odpisał.

754

Odp: Starosc z Narcyzem

Małe co nieco-jaki Kubuś Puchatek:)i bardzo dobrze że nie odpisałaś,pewnie dlatego tak dziś krążył.I nie odpuści:)

755

Odp: Starosc z Narcyzem
Magdalena2909 napisał/a:

Małe co nieco-jaki Kubuś Puchatek:)i bardzo dobrze że nie odpisałaś,pewnie dlatego tak dziś krążył.I nie odpuści:)


Jeśli znowu się odezwie, to musze duuużo siły w sobie znaleźć i być twarda.

756

Odp: Starosc z Narcyzem

Korcia i jak się trzymasz?Narcyz odpuścił?;)

757

Odp: Starosc z Narcyzem
Magdalena2909 napisał/a:

Korcia i jak się trzymasz?Narcyz odpuścił?;)

Napisał wczoraj, że jakby co to jest w domu.  Nie odpisałam.
Dzisiaj mnie kusiło żeby mu napisać coś w stylu żeby dał mi już spokój, ale to by tylko wywolało jakaś konwersacje między nami. A, że jeszcze nie jestem na tyle twarda, to obawiałam się, że zmięknę.


Te wiadomości powodują tylko, że myślę.
A u Ciebie jak?

758

Odp: Starosc z Narcyzem

Dlatego ja swojego wszędzie zablokowałam- oczywiście, że gdyby napisał to bym się złamała i odpisała, a o to im chodzi

759

Odp: Starosc z Narcyzem
wrobelkarolina napisał/a:

Dlatego ja swojego wszędzie zablokowałam- oczywiście, że gdyby napisał to bym się złamała i odpisała, a o to im chodzi


Czytałam Twój watek. Życzę Ci dużo siły żeby tym razem był to definitywny koniec.

760

Odp: Starosc z Narcyzem

Podziwiam Cię ponieważ ja też bym się złamała i odpisała.Rzeczywiscie wszędzie czytałam porady aby ich zablokować ponieważ będą starali się wciagać znów do kontaktu z nimi.Moj jest widocznie inny ponieważ  to on mnie wszędzie zablokował i nie odzywa się już od trzech tygodni.Co więcej to on napisał że nie chce mnie widzieć i mieć ze mna kontaktu i tego się widać trzyma.

761

Odp: Starosc z Narcyzem

Podziwiam waszą cierpliwość : )

762

Odp: Starosc z Narcyzem

A mój narcyz trzy tygodnie temu przyjechał do mnie na weekend. Byłam w szoku i jestem ciekawa czy błędzie ciąg dalszy jego poczynań, czy też tradycyjnie zniknie.

763 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-08-18 21:20:30)

Odp: Starosc z Narcyzem

Ważniejsze pytanie- czy Ty Ulle czujesz, ze ten gość Ci szkodzi na zdrowie. To chyba jedyny miernik. Tego co truje, unikać..

764

Odp: Starosc z Narcyzem

Ale czasem truje wtedy, kiedy nie buduje, i to trucie jest się skłonnym uznać za cenę tego, co dobre, bo ono też jest. Nie wierzę, że ludzie się przywiązują ze względu na złe emocje. Raczej uzależniają od dobrych.

765

Odp: Starosc z Narcyzem
niepodobna napisał/a:

Ale czasem truje wtedy, kiedy nie buduje, i to trucie jest się skłonnym uznać za cenę tego, co dobre, bo ono też jest. Nie wierzę, że ludzie się przywiązują ze względu na złe emocje. Raczej uzależniają od dobrych.

No ale jak coś jest nawet świetne, to jak póżniej rzygasz pół dnia- czytaj pół roku to zdrowy człowiek unika.
Trochę mnie ciarki przeszły jak czytałam ten wątek o starości z narcyzem, jak bardzo dziewczyny nie mogą się oderwać..

766

Odp: Starosc z Narcyzem

Powiem szczerze, że ja też nie wiem jak mogłam być w takiej relacji i jakim cudem zleciały te 4 lata. Naprawdę nie wiem.

767

Odp: Starosc z Narcyzem
Ela210 napisał/a:

Ważniejsze pytanie- czy Ty Ulle czujesz, ze ten gość Ci szkodzi na zdrowie. To chyba jedyny miernik. Tego co truje, unikać..

Zatrul mi kawał życia, ale na moje własne życzenie, bo praktycznie od samego początku dałam sobie wejść na głowę. Bałam się po prostu, że go stracę. Potem wyprowadziłam się z naszego pięknego miasta i myślałam, że to koniec. On jednak cały czas utrzymywał kontakt i tak minęły cztery lata z hakiem. Ja przez ten czas nie proznowalam aż zmieniłam się nie do poznania. Jego to wkurzalo i w końcu po różnych pertraktacjach między nami zabrał doope w troki i przyjechał do mnie na weekend. Zobaczył uśmiechnięta fajnie wyglądająca mimo swoich lat kobietę, zupełnie inna niż te sprzed lat i od naszego spotkania cały czas jesteśmy w kontakcie, a w piątek jadę do niego na tydzień. Teraz to ja dyktuje terminy i warunki, a on cierpliwie czeka i jest wdzięczny, gdy odbiorę telefon albo wyślę mu sama z siebie smsa, od razu reaguje.
No ciekawa jestem, co będzie dalej, ale jak na razie nie poznaje tego chłopa.
Tak więc spokojnie, trzymam rękę na pulsie.

768

Odp: Starosc z Narcyzem
Magdalena2909 napisał/a:

Dziewczyny,które pisały tutaj wczesniej-co u Was,jak ułożyło się Wasze życie po traumie jaka jest spotkanie narcyza?Mnie też się to przydarzylo i pół roku kontaktu zakończyło się u mnie depresja i nerwica lękową.Biore lekarstwa ale czuje się okropnie.Mnie narcyz na koniec powiedział że byłam tylko dla zabawy i seksu.Nie rozpatrywał mnie inaczej bo raz go oklamalam po dwóch miesiącach i byłam już u niego spalona.Na koniec wyrzucił mnie z fb i zablokował mną messengerze.Zarzucil mi że odpowiadam plotki i on nie chce mnie znać,mieć ze mna kontaktu i mam do niego nie pisać.Czy to typowe u nich?

Dość typowe. W moim przypadku usłyszałam jeszcze, że powinnam być wdzięczna, bo on nic nie powie znajomym. W sensie, że ja jestem taka okropna, zła i beznadziejna. Ale i tak powiedział:) bo pytali potem mnie o dziwne rzeczy, które tylko on mógł wymyślić:) ja tak na prawdę po roku przestałam czuć " ból" na myśl o tym co mi zrobił. I uspokoilam się bo nie mam z nim już nic wspólnego. Ma już inna ofiarę I do mnie już się nie odzywa. I udaje, że nie zna gdy mija.

769

Odp: Starosc z Narcyzem

Czyli oni jednak nie zawsze wracają i utrzymują jakiś kontakt.Moj też jak wspominałam ma już inna ofiarę-swoja eks.Ja mam jeszcze często gorsze dni kiedy myślę o nim i winie się za to że nam nie wyszło.

770

Odp: Starosc z Narcyzem
Magdalena2909 napisał/a:

Czyli oni jednak nie zawsze wracają i utrzymują jakiś kontakt.Moj też jak wspominałam ma już inna ofiarę-swoja eks.Ja mam jeszcze często gorsze dni kiedy myślę o nim i winie się za to że nam nie wyszło.

Nie win się. Ciesz sie ze to się skończyło. Ja np qwiem, że mój narcyz się odezwie . Musi tylko poczuć, że jest sam. I będzie sprawdzał co u mnie. Ostatnio robił to poprzez kolegów, którzy zagadywali mnie na fb mimo, że nigdy mnie nie zaczepiali wcześniej i nie inicjowali rozmów. Twój też się odezwie. Mój się odzywał gdy, jego była wzięła ślub, gdy dziewczyna z którą się spotykal chciała poznać z rodzicami (Się wystraszył i ją zostawil) w moje urodziny, w sylwestra. Ale odkąd jest z kimś to jest spokój. Najwaznijsze by byc górą, byś to ty rozdawała karty. Ale najlepiej uciąć kontakt do 0. I ułożyć sobie życie z kimś normalnym:)

771 Ostatnio edytowany przez ulle (2019-08-19 18:24:55)

Odp: Starosc z Narcyzem
marta2101 napisał/a:
Magdalena2909 napisał/a:

Czyli oni jednak nie zawsze wracają i utrzymują jakiś kontakt.Moj też jak wspominałam ma już inna ofiarę-swoja eks.Ja mam jeszcze często gorsze dni kiedy myślę o nim i winie się za to że nam nie wyszło.

Nie win się. Ciesz sie ze to się skończyło. Ja np qwiem, że mój narcyz się odezwie . Musi tylko poczuć, że jest sam. I będzie sprawdzał co u mnie. Ostatnio robił to poprzez kolegów, którzy zagadywali mnie na fb mimo, że nigdy mnie nie zaczepiali wcześniej i nie inicjowali rozmów. Twój też się odezwie. Mój się odzywał gdy, jego była wzięła ślub, gdy dziewczyna z którą się spotykal chciała poznać z rodzicami (Się wystraszył i ją zostawil) w moje urodziny, w sylwestra. Ale odkąd jest z kimś to jest spokój. Najwaznijsze by byc górą, byś to ty rozdawała karty. Ale najlepiej uciąć kontakt do 0. I ułożyć sobie życie z kimś normalnym:)

Marto, ja też uważam, że taki człowiek na pewno się odezwie, w najmniej spodziewanym momencie i szokującym dla ofiary terminie. Odzywaja się zawsze, gdy akurat są w nieciekawym dla siebie okresie życia. Jeśli z ofiarą czuli się na tyle dobrze, to chcą po prostu poczuć się tak znowu. To proste.
Nieważne ile kobiet zalicza po drodze. U nich, w ich związkach prędzej czy później zawsze zaczyna się sypać. Wtedy Odzywaja się do tych kobiet, które zniosly najwięcej cierpień, które WYTRZYMALY NAJWIECEJ. Wtedy nie patrząc na to, ile upłynęło czasu i jak bardzo coś takiego może być szokujące oraz zdumiewające dla drugiej osoby dzwonią jak gdyby nigdy nic.
Tak więc dziewczyny, nie ludzcie się, prędzej czy później będziecie musiały skonfrontować się z sobą samymi.

772

Odp: Starosc z Narcyzem

Ja dzisiaj spotkałam mojego Narcyza pod blokiem. Dlatego nie bawie się już w żadne blokowanie, bo u mnie sie to nie sprawdza. Za blisko mieszkamy i tak go spotykam.

On jakby nigdy nic zagadal, co slychac itp.
I to tak jest, dla niego wszystko jest latwe, piekne, a we mnie toczy się walka.

773

Odp: Starosc z Narcyzem

Korcia masz racje,u Ciebie sytuacja jest tym gorsza że mieszkacie tak blisko,ciężko więc utrzymać zasadę zero kontaktu.Dziewczyny macie rację,kontakt z nimi to tak naprawdę konfrontacja z sama sobą,że swoją wewnętrzną siłą.Czytalam opowieści dziewczyn że oni w 99% przypadków się odzywają.W moim będzie chyba inaczej poniewaz ja na koniec napisalam mu co o nim myslę-za co właśnie zostałam wyzwana od pustych idiotek,dziewczyn bez honoru i zablokowana w kontaktach na tel.Wiec ja mu się raczej dobrze nie kojarze;)

774

Odp: Starosc z Narcyzem

Magdalena - mojemu mówiłam całe mnóstwo niepochlebnych słów, bardzo brzydkich wyrazów (nie jestem z tego dumna ), wrzuciłam jego rzeczy do kosza , wrzuciłam go z mojego domu - naprawdę po 4 latach związku z nim mam wrażenie, że to ja stałam się toksykiem.  On i tak zawsze wracał. Zawsze.

775

Odp: Starosc z Narcyzem

A może właśnie zależy to od ilosci czasu,który narcyz z Wami spędził.U mnie było to tylko pół roku,a już po dwóch zaczął mi mówić że on chyba nie chce być w związku,że on się do tego nie nadaje i lubił swoje życie jak był sam.Oczywuscie jego zachowanie mówiło co innego ale pewnie powinnam to wtedy posłuchać i pierwsza zakończyć ten cyrk.A tak to on zostawil mnie w okropnie chamski sposób i odmówił kontakt z była.

776

Odp: Starosc z Narcyzem
Magdalena2909 napisał/a:

Korcia masz racje,u Ciebie sytuacja jest tym gorsza że mieszkacie tak blisko,ciężko więc utrzymać zasadę zero kontaktu.Dziewczyny macie rację,kontakt z nimi to tak naprawdę konfrontacja z sama sobą,że swoją wewnętrzną siłą.Czytalam opowieści dziewczyn że oni w 99% przypadków się odzywają.W moim będzie chyba inaczej poniewaz ja na koniec napisalam mu co o nim myslę-za co właśnie zostałam wyzwana od pustych idiotek,dziewczyn bez honoru i zablokowana w kontaktach na tel.Wiec ja mu się raczej dobrze nie kojarze;)

Mi się też za każdym razem tak wydawało, że już się nie odezwie. Nawet raz go strasznie wyzwałam, po to by mieć pewność, że wiecej już nie bedzie chciał mieć ze mną do czynienia. A i tak jak gdyby nigdy nic odzywał sie po paru miesiącach.

777

Odp: Starosc z Narcyzem

I jak zagadywal jeśli się tyle nie odzywał ?Tych skrzywionych ludzi nie da się zrozumieć.

778

Odp: Starosc z Narcyzem
Magdalena2909 napisał/a:

I jak zagadywal jeśli się tyle nie odzywał ?Tych skrzywionych ludzi nie da się zrozumieć.

Zagadują jak kompletni głupcy, bo robią to tak, jakby zupełnie nic się nie wydarzyło.
Piszą / dzwonią i rozmawiają tak, jakby zaledwie wczoraj skończyli z kobietą miłą pogawędkę, do której chcą teraz nawiązać.
I nieważne, że pomiędzy, było jakieś np. pół roku przerwy, inne kobiety, świństwa i wyzwiska ...

779

Odp: Starosc z Narcyzem
Magdalena2909 napisał/a:

Korcia masz racje,u Ciebie sytuacja jest tym gorsza że mieszkacie tak blisko,ciężko więc utrzymać zasadę zero kontaktu.Dziewczyny macie rację,kontakt z nimi to tak naprawdę konfrontacja z sama sobą,że swoją wewnętrzną siłą.Czytalam opowieści dziewczyn że oni w 99% przypadków się odzywają.W moim będzie chyba inaczej poniewaz ja na koniec napisalam mu co o nim myslę-za co właśnie zostałam wyzwana od pustych idiotek,dziewczyn bez honoru i zablokowana w kontaktach na tel.Wiec ja mu się raczej dobrze nie kojarze;)


Magdalena my z Narcyzem tyle razy sie rozstawsliśmy i to naprawdę w taki sposób, że byłam pewna na 100%, że się nie odezwie- zawsze się odzywał.
Kłótnie były takie że łoho... trzaskanie drziami.
Najlepsze, że to on mnie kiedyś zablokował po kłótni.

780

Odp: Starosc z Narcyzem

U mnie był raz rok kompletnej ciszy. A potem jakby nigdy nic.

Posty [ 716 do 780 z 1,120 ]

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024