netkobietyWszystkie działy
Psychologia

" Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

167 odpowiedzi60 621 wyświetleńzałożony przez Śpiewaczek, 18.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 168 z 168 ]

131

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
rossanka napisał/a:
Incognit9 napisał/a:

Jak Wy sobie w ogóle radzicie z tym, że chciałybyście być w sensownym związku, a to nie wychodzi/nie ma z kim?
Bo mnie jakieś takie zniechęcenie i bezsens ogarnia...

Jak?Kiedyś wariowałam.Szukałam, randkowałam.
Teraz też o tym myśle, ale tak na spokojnie.Nie przeskoczy się pewnych rzeczy.Albo będzie albo nie.
Chociaż tak na prawde to wydaje mi się, że sama to ja jednak nie będę.Nie wiem skąd to mam ale mam.Ta myśl mnie uspokaja.

Ja nie.
Ja założyłam, że przyjdzie taki dzień, gdy spotkam na swojej drodze tego właściwego człowieka.
I dalej miało być 'halippy ever after'...

Jestem na 99% pewna, że spotkałam.
Tylko zakończenia filmowego coś nie ma..

132

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

mialam kiedys taka psiapsiule...(dawno bylo, ze hoho....)

no, i ona robila tak:
wychodzila z zalozenia, ze nie jest specjalnie wyjatkowa...ze wiele osob dookola ma podobne oczekiwania/potrzeby/tesknoty jak ona...
nie rozkminiala, tylko "narzucala sie ze swoja osoba", nie ustepowala nwet odpychana...
(taki typ, co jak drzwiami wyrzucisz, oknem wlezie, bo ona lepiej wie, ze tego chcesz)

zabrzmialo to bardzo krytycznie- bo sie mocno poroznilysmy, a ja jestem typem przeciwnym...raczej unikajacym niz narzucajacym, ale nie do tego zmierzam...

no, i ona miala zawsze adoratorow- w mysl zasady, ze jesli z tysiaca osob 90% ucieknie, to i tak sporo zostaje...
z tego co zostaje da sie kogos wybrac....

nie chce oceniac metody- bo jak pisalam, nie moj styl...ale moze to jest bardziej prawidlowe podejscie do ludzkiego stada, niz moje??

moze warto zmienic podejscie- jak ktos potrafi??

133

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Incognit9 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Incognit9 napisał/a:

Jak Wy sobie w ogóle radzicie z tym, że chciałybyście być w sensownym związku, a to nie wychodzi/nie ma z kim?
Bo mnie jakieś takie zniechęcenie i bezsens ogarnia...

Jak?Kiedyś wariowałam.Szukałam, randkowałam.
Teraz też o tym myśle, ale tak na spokojnie.Nie przeskoczy się pewnych rzeczy.Albo będzie albo nie.
Chociaż tak na prawde to wydaje mi się, że sama to ja jednak nie będę.Nie wiem skąd to mam ale mam.Ta myśl mnie uspokaja.

Ja nie.
Ja założyłam, że przyjdzie taki dzień, gdy spotkam na swojej drodze tego właściwego człowieka.
I dalej miało być 'halippy ever after'...

Jestem na 99% pewna, że spotkałam.
Tylko zakończenia filmowego coś nie ma..

Nigdy nie wiadomo.
A poza tym może to nie "ten".
Ile masz lat?

134

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Oldorando,

być może.

Zależy co kto chce dostać.
Ja mam tak, że albo się w coś rzucam całą sobą, albo mnie coś nie interesuje i się tym wtedy nie zajmuję.

Albo mnie walnie zauroczenie (baaardzo rzadko) i po prostu chcę każdym porem być z jakimś człowiekiem, albo (na ogół) facetów wokół może być multum, a ja ich nawet nie zauważę (tzn, no dobrze, facet- kolega, można isć na piwo, ale z łapami niech się nie pcha).

I jestem świadoma własnej wyjątkowości w sensie 'niszowości'. Jestem mało podobna do ludzkiego tłumu. Potrzebuję drugiego takiego unikatowego egzemplarza, co utrudnia całą sprawę.

135

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
rossanka napisał/a:
Incognit9 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jak?Kiedyś wariowałam.Szukałam, randkowałam.
Teraz też o tym myśle, ale tak na spokojnie.Nie przeskoczy się pewnych rzeczy.Albo będzie albo nie.
Chociaż tak na prawde to wydaje mi się, że sama to ja jednak nie będę.Nie wiem skąd to mam ale mam.Ta myśl mnie uspokaja.

Ja nie.
Ja założyłam, że przyjdzie taki dzień, gdy spotkam na swojej drodze tego właściwego człowieka.
I dalej miało być 'halippy ever after'...

Jestem na 99% pewna, że spotkałam.
Tylko zakończenia filmowego coś nie ma..

Nigdy nie wiadomo.
A poza tym może to nie "ten".
Ile masz lat?

33.
Jak nie 'ten' to mam ten 1% na odkręcenie się... ale on mi nie pozwala...

136

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
oldorando napisał/a:

rossanko- roznica miedzy nami taka, ze ja nie mam takiego "poczucia"(za dluga samotnosc?)
i co, jesli kogos poznam...pozwole sobie go pokochac....ale bez wzajemnosci...czy warto??
czy te emocje warte sa cierpienia??

Na to "poczucie"To nie wiem co Ci poradzic.
Czy bez wzajemności-tak też może być.A może on się zakocha a Ty nie?
Tak na zapas to się nie ma co martwic.
Ale gdzieś pisałaś, ze na 20 % jesteś na "tak"a na "80 na "nie" wiec sama nie wiem, czy do końca jesteś przekonana.

137

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Incognit9 napisał/a:

33.
Jak nie 'ten' to mam ten 1% na odkręcenie się... ale on mi nie pozwala...

O fajny masz wiek.
A czemu on ci nie pozwala?Chętnie wysłucham, bo u mnie kompletnie nic się w tej materii nie dzieje.Można umrzeć z nudów.
Ale za to nadrobiłam parę innych rzeczy.

138

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:

rossanko- roznica miedzy nami taka, ze ja nie mam takiego "poczucia"(za dluga samotnosc?)
i co, jesli kogos poznam...pozwole sobie go pokochac....ale bez wzajemnosci...czy warto??
czy te emocje warte sa cierpienia??

Na to "poczucie"To nie wiem co Ci poradzic.
Czy bez wzajemności-tak też może być.A może on się zakocha a Ty nie?
Tak na zapas to się nie ma co martwic.
Ale gdzieś pisałaś, ze na 20 % jesteś na "tak"a na "80 na "nie" wiec sama nie wiem, czy do końca jesteś przekonana.

Ja, jak się już wyżej wymądrzyłam, myślę, że Oldorando sobie to racjonalizuje.
I coś tam w środku- jakiś uraz-powoduje że jest jak jest.
I do tego trzeba się dokopać, rozłożyć na drobne części i zobaczyć co w środku.

139

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
rossanka napisał/a:
Incognit9 napisał/a:

33.
Jak nie 'ten' to mam ten 1% na odkręcenie się... ale on mi nie pozwala...

O fajny masz wiek.
A czemu on ci nie pozwala?Chętnie wysłucham, bo u mnie kompletnie nic się w tej materii nie dzieje.Można umrzeć z nudów.
Ale za to nadrobiłam parę innych rzeczy.

Rossanka, to może mail? bo tutaj nie chciałabym się jakoś rozwijać
inc9gnit9@gmail.com

140

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

hahahhah...wlasnie sobie pomyslalam, ze jakas wiwisekcja mojej osoby tu jest...(glownie przez rossanke:) )

pisalam o tym w watku blue- w trudnej milosci....
takie historie to moja "zyciowa specjalnosc"

nie moge szukac zwiazku, poki nie uporam sie z moimi diablami...a mam ich na prawde sporo....

141

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Incognit9 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Incognit9 napisał/a:

33.
Jak nie 'ten' to mam ten 1% na odkręcenie się... ale on mi nie pozwala...

O fajny masz wiek.
A czemu on ci nie pozwala?Chętnie wysłucham, bo u mnie kompletnie nic się w tej materii nie dzieje.Można umrzeć z nudów.
Ale za to nadrobiłam parę innych rzeczy.

Rossanka, to może mail? bo tutaj nie chciałabym się jakoś rozwijać
inc9gnit9@gmail.com

A chętnie.Poczekaj chwilke.

142

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
oldorando napisał/a:

hahahhah...wlasnie sobie pomyslalam, ze jakas wiwisekcja mojej osoby tu jest...(glownie przez rossanke:) )

pisalam o tym w watku blue- w trudnej milosci....
takie historie to moja "zyciowa specjalnosc"

nie moge szukac zwiazku, poki nie uporam sie z moimi diablami...a mam ich na prawde sporo....

Bo rossanka  się zaciekawiła.Pisza tu różne osoby, jedne że zwiąku już nie chcą, mają uraz i wogóle.Inne - marzą tylko o związki.
A na Twoje posty wpadam od czasu do czasu i nie potrafię określić, czy Ty jesteś na Tak - bo piszesz  że byś chciała, a zaraz piszesz, że jednak nie.
To tak off topowo.

143

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
oldorando napisał/a:

hahahhah...wlasnie sobie pomyslalam, ze jakas wiwisekcja mojej osoby tu jest...(glownie przez rossanke:) )

pisalam o tym w watku blue- w trudnej milosci....
takie historie to moja "zyciowa specjalnosc"

nie moge szukac zwiazku, poki nie uporam sie z moimi diablami...a mam ich na prawde sporo....

wink
Ja też czytam co piszesz, i sobie myślę że mądra baba jesteś, ale aż się gdzieś zgubiłam w sprzecznościach.
No to zabieraj się za diabły, bo szkoda żeby jakiś mądry facet takiej babki nie dostał od losu:D

144

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Incognit9 napisał/a:
oldorando napisał/a:

hahahhah...wlasnie sobie pomyslalam, ze jakas wiwisekcja mojej osoby tu jest...(glownie przez rossanke:) )

pisalam o tym w watku blue- w trudnej milosci....
takie historie to moja "zyciowa specjalnosc"

nie moge szukac zwiazku, poki nie uporam sie z moimi diablami...a mam ich na prawde sporo....

wink
Ja też czytam co piszesz, i sobie myślę że mądra baba jesteś, ale aż się gdzieś zgubiłam w sprzecznościach.
No to zabieraj się za diabły, bo szkoda żeby jakiś mądry facet takiej babki nie dostał od losu:D

dzieki...:)

145

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

incognito-juz wysłałam.

146

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
rossanka napisał/a:

incognito-juz wysłałam.

Piszę;)

147

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
theonlyone napisał/a:

Ale to przecież nie musi być przymuszanie,może być całkiem przyjemnie wink

Hahaha, uważam, że lekkie przymuszanie przy odpowiedniej osobie też może być całkiem przyjemne wink

theonlyone napisał/a:

wystarczy tylko w umiejętny sposób przekonać takiego,że "ze mną jest inaczej" to nie jest kolejna powtórka z rozrywki tongue

"Ze mną jest inaczej"? I już? To wystarcza? Kotek, toż żadna jeszcze Cię nie uświadamiła, żeś łatwy big_smile?

theonlyone napisał/a:

Wow ! Tego się nie spodziewałem,to ja całe życie szukam takiej z którą mógłbym pogadać na takie tematy,ale nieee one tylko: motoryzacja,technika,komputery ileż można ?
tongue

Ech, to smuteczek. Miałam nadzieję, że chociaż Ty ambitny... Marzyłam, aby z prawdziwym mężczyzną zawędrować na intelektualne szczyty, a tu mnie czekają takie codzienne, szare tematy sad ...

148

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Iceni napisał/a:
Paweło napisał/a:
Iceni napisał/a:

Zdrowo myslaca kobieta nie czeka do 40 by zalozyc rodzine. A taka, ktora juz rodzine zdążyła założyc nie szuka kawalerow.

A jak szuka, to sama jest sobie winna rozczarowaniom.

A tu się mylisz życie jest inne. Albo ci facet w głowie namieszał wpędzając cię w poczucie winy bo widziałem w twych postach jak piszesz że jest inteligentniejszy od ciebie albo udajesz kobietę co mnie wcale nie dziwi. Sam odkryłem że 80% osób na chacie to mężczyźni...
W dzisiejszych czasach primo dobrze jest się ustatkować a potem żenić, sekundo gdy kobieta zostanie porzucona po 40-tce to co ma robić zabić się nie rozśmieszaj mnie smile
Tak się spotkali moi dziadkowie smile

Z tego wniosek, ze ty widzisz co chcesz zobaczyc.

Nie chce mi sie tego wywodu komentowac szczegolowo, zapytam tylko -twoja babcia byla panną po 40 a dziadek starym kawalerem kiedy sie poznali - czy po porostu nie zrozumiales ni slowa z tego, co napisalam? Kiedys, w pokoleniu naszych dziadkow rozwody byly rzadkoscia wiec to zupelnie inna bajka smile

Ona była wolna jak i on był wolny.

149

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
wojciiiiech napisał/a:

Czy stary kawaler to też osoba, która całe życie walczy o miłość a jej nie wychodzi? Gdy związek nie wyszedł. Dobijam 30 w tym roku. Spotykam się z nowym osobami ale obawiam się związać z nie odpowiednią osobą.

Nic nie ma na pewno, no nie końca nic...Na pewno będziesz płacić podatki a co do śmierci może uda się ją zatrzymać. Głęboko wierzę w to jako futurysta oraz transhumanista.

150

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
LunaPARK napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Ale to przecież nie musi być przymuszanie,może być całkiem przyjemnie wink

Hahaha, uważam, że lekkie przymuszanie przy odpowiedniej osobie też może być całkiem przyjemne wink

theonlyone napisał/a:

wystarczy tylko w umiejętny sposób przekonać takiego,że "ze mną jest inaczej" to nie jest kolejna powtórka z rozrywki tongue

"Ze mną jest inaczej"? I już? To wystarcza? Kotek, toż żadna jeszcze Cię nie uświadamiła, żeś łatwy big_smile?

Przeca nie tak łatwo przekonać kogoś,że jest się inny tongue
Łatwy powiadasz,jakoś nie obiło mi się o uszy wink

LunaPARK napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Wow ! Tego się nie spodziewałem,to ja całe życie szukam takiej z którą mógłbym pogadać na takie tematy,ale nieee one tylko: motoryzacja,technika,komputery ileż można ?
tongue

Ech, to smuteczek. Miałam nadzieję, że chociaż Ty ambitny... Marzyłam, aby z prawdziwym mężczyzną zawędrować na intelektualne szczyty, a tu mnie czekają takie codzienne, szare tematy sad ...

Wiesz,zdarzały się też takie,co chciały rozmawiać o psychologii ewolucyjnej,ale ja nie mam nic do powiedzenia w tym temacie...
Każdy,nawet z pozoru szary temat może okazać się fascynujący,nawet lakiery do paznokci lol

151

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
theonlyone napisał/a:

Przeca nie tak łatwo przekonać kogoś,że jest się inny tongue

No kurczę, a ja już myślałam, że Cię wygrałam tą superoryginalną rozmową o lakierach do paznokci...

theonlyone napisał/a:

Łatwy powiadasz,jakoś nie obiło mi się o uszy wink

Jeden rzut oka i już widzę big_smile. A tak się reklamował jako wyzwanie wink

theonlyone napisał/a:

Każdy,nawet z pozoru szary temat może okazać się fascynujący,nawet lakiery do paznokci lol

Hahahaha, czasem oglądanie terakoty w mieszkaniu mężczyzny jest tak fascynujące, że koniecznie trzeba się tam udać ją obejrzeć po któreś randce. Jestem skłonna wierzyć, że inne tematy mogą być równie interesujące wink

152

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
LunaPARK napisał/a:

Jeden rzut oka i już widzę big_smile. A tak się reklamował jako wyzwanie wink

Nigdy nie wierz do końca, w to co widzisz,to może być iluzja... wink

LunaPARK napisał/a:

Hahahaha, czasem oglądanie terakoty w mieszkaniu mężczyzny jest tak fascynujące, że koniecznie trzeba się tam udać ją obejrzeć po któreś randce. Jestem skłonna wierzyć, że inne tematy mogą być równie interesujące wink

Nie,nie mam u siebie terakoty lol

153

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Ze mną to było tak, od dziecka byłem samotnikiem, nie interesowałem sie zbytnio ludźmi, wolałem czyać książki, jak coś działa, Nie przywiazuje sie emocjonalnie do ludzi, w zasadzie nie mam chyba potrzeb emocjonalnych, zawsze radziłem sobie sam, prawie nigdy nikogo nie pytałem o radę,  pozatym mam inny system wartości, dla mnie w życiu największą wartością jest poznanie prawdy o świecie. Dla mnie związek byłby udręką, jestem typem człowieka który nie potrzebuje prawie zadnej uwagi, nie wyobrażam sobie życia w związku, jestem samowystarczalny, lubie spedzac sam ze sobą i tak mi dobrze, nie lubie towarzystwa.

154

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Zawsze bawią mnie rozkminy ludzi mocno zaindoktrynowanych przez proces socjalizacji.
Schemat : "Każdy człowiek musi założyć rodzinę, mieć dzieci. Jak tego nie chce to coś jest z nim nie w porządku. Piotrus Pan bla bla bla"

Taki schemat wykształcił się w społeczeństwie, a ludzie, którzy nie potrafią zrozumieć, że wcale w/w nie trzeba chcieć, zakładają takie tematy.
Pojęcie 'stary kawaler/panna' to też wymysł społeczeństwa, który na dodatek wprowadza frustrację u kobiet, które mają lat X i czują, że MUSZĄ już zakładać rodzinę, bo jak nie to ETYKIETKA 'stara panna'. No proszę... mamy XXI wiek...

Ludzie są różni i nie każdy potrzebuje się wiązać i zakładać rodzinę. Czy tak trudno to zrozumieć?

155

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Po prostu Adam napisał/a:

Ludzie są różni i nie każdy potrzebuje się wiązać i zakładać rodzinę. Czy tak trudno to zrozumieć?

Niektórym trudno,ale to ich problem.
Jeśli chodzi o kobiety,to one nie mają tak łatwo,gdyż bardzo często czują biolgiczną potrzebę "rozmnożenia się",instynkty działają wink

156

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Miałem kiedyś znajomego, w lutym będzie kończył 29 lat a na hasła takie jak: "ślub", "dzieci" czy "małżeństwo" reagował z uśmiechem na twarzy smile
Nie każdy facet chce mieć 3 dzieci psa i skodę fabie. Czasami jest tak, że mężczyźni nie czują się dosyć odpowiedzialnie aby brać się za takie ważne sprawy jak np. wychowywanie dzieci - do tego potrzeba coś więcej niż tylko chęci. Osoba posiadająca dzieci powinna mieć dobrze rozwiniętą inteligencję emocjonalną jak i dobrze rozwinięte umiejętności społeczne.
W społeczeństwie jest większą presja na kobiety niż na facetów jeżeli chodzi o zakładanie rodziny, facet zawsze się jakoś "usprawiedliwi". No a bo to Tomek pływa za granicą i nie ma czasu, Krzysiu to zawsze był takim wolnym strzelcem a Łukasz całe życie motocyklami się zajmuje. Kobiety już mają trochę ciężej ale... Przecież i tak każdy żyje jak chce, każdy może być samotnikiem.

157 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-09-13 19:54:15)

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Kiedyś ludźmi  rządziła biologia. Najważniejsze było podtrzymanie ciągłości rodu, posiadanie potomków,  utrzymanie ich. Teraz dominuje hedonizm. A szkoda. Rodzina to fajna rzecz. I w niczym nie wadząca. Można się realizować i mieć szczęśliwe życie rodzinne, kwestia dobrej organizacji.
Zawsze byli samotnicy, skaczący z kwiatka na kwiatek, których wiecznie dokąds niosło, poszukiwacze wrażeń. Teraz, mam wrażenie, jest ich po prostu więcej. Własna wygoda i brak odpowiedzialności są najważniejsze. Bo nie wierzę, że to jedynie troska o dziecko i chęć zapewnienia  mu dobrobytu.
Kobiety chcące mieć dzieci nie mogą sobie pozwolić na czekanie, czas na rodzenie jest ograniczony, z postępem cywilizacji coraz więcej młodych kobiet ma problemy zdrowotne. Przyznam,  że cieszę się, że mój czas reprodukcyjny przypadł na czasy, w którym mężczyźni byli inni. Skończyli szkołę,  odbębnianili wojsko, znaleźli prace i zakładali rodzinę. Jako dwudziestoparolatkowie bez wahania i odpowiedzialnie decydowali się na ślub i dzieci. Nie rozkminiali, działali. To była naturalna kolej rzeczy, nie przykry obowiązek czy presja otoczenia. I pchają ten wózek bez slowa skargi do dziś. Mówię o własnym mężu,  szwagrach, kuzynach, mężach koleżanek. Bywa różnie, jasne, nierzadko ciężko, ale docenia się tę odwagę, zdecydowanie i męskość,   których brakuje młodszym pokoleniom.

158 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2015-09-13 20:24:35)

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
gagatka0075 napisał/a:

Przyznam,  że cieszę się, że mój czas reprodukcyjny przypadł na czasy, w którym mężczyźni byli inni. Skończyli szkołę,  odbębnianili wojsko, znaleźli prace i zakładali rodzinę. Jako dwudziestoparolatkowie bez wahania i odpowiedzialnie decydowali się na ślub i dzieci. Nie rozkminiali, działali..

smile w 2015 mężczyźni też kończą szkoły i zapisują się do wojska, tylko że teraz proporcja jest po prostu... inna.
Kiedyś faceci szybciej kończyli edukację niż w obecnych czasach dlatego większość z nich szła do wojska z obowiązku a nie z przyjemności smile
Ja sam bym poszedł do wojska zawodowo ale zdrowie mi nie pozwala więc pewnie w Twojej ocenie nie jestem prawdziwym facetem z dawnych czasów skoro nie mogę odbębnić woja.

Z tym się zgodzę, że kiedyś 20 latkowie zakładali rodziny bez większej "rozkminy". Dlatego więc dzisiaj widzimy tego owoce. Mój dziadek ciągle powtarza, że jego >40 letnie małżeństwo to niewypał, tak samo małżeństwo moich rodziców często przypomina piekło. Może dlatego właśnie, że zawarli je gdy byli młodsi niż ja przez co nie mieli zbyt dużo czasu by stwierdzić czy są dobrze do siebie dobrani...

Dzisiaj faceci potrzebują więcej czasu by stwierdzić czy chcą się żenić. Czasy kiedy to ludzie się pobierali po kilku miesiącach znajomości pomału odchodzą w zapomnienie.

159

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Ślub to jakiś stary zamierzchły wymysł.
Starym kawalerem to nie, ale ślub wykluczone.

160

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Twój dziadek jest trochę nielogiczny. Wytrwał tyle lat w imię czego?Tak samo rodzice, nie uciekający mimo wszystko z piekiełka. Widać tych dobrych momentów było więcej niż złych. Przyzwyczajenie też robi swoje. Według mnie tak postępują idealiści. Nie wiążą się wcale lub narzekają na dokonany wybór. Nie ma ludzi i związków idealnych, naiwnością jest wierzyć, że czas da nam 100% sukcesu. Nie należy się wiązać  z pierwszym/-szą lepszą i zaklinać rzeczywistość, że jest jak w bajce. Ale założenie, że ma być tylko ideał albo nikt, jest drogą donikąd. Wieloletnie sprawdzanie się to dla mnie marnowanie czasu, a ten jest cenny. Albo zaiskrzy, potem pasuje jakiś tam zestaw niezbędnych cech, resztę dopracujemy tolerancją, wzajemnym szacunkiem, pożądaniem, i budujemy komórkę społeczną, albo ciągle coś nie gra i nie łudzimy się, że grać zacznie. Nie chciałabym być dla kogoś pogotowiem seksualnym i panną do towarzystwa, dla mnie związek ma być pełny, dojrzały, poważny. Obawa przed nim to znak, że to po prostu nie ten ktoś odpowiedni.
Tyle, że nie zakładam związku do grobowej deski bez możliwości odwrotu. Jeśli złego jest więcej nic dobrego, odpuszczam. Więc trwanie w "starokawalerstwie" z obawy przed porażką to dla mnie tchórzostwo i niedojrzałość. Zawsze jest możliwość odwrotu, ale i szansa na coś wartościowego.
A ocenianie Cię pod kątem odbycia lub nie służby wojskowej nawet mi do głowy nie przyszło. To była "szkoła życia", robiąca z maminsynków mężczyzn, stąd ta tęsknota za tymi czasami. Były też traumy po "fali", więc niedoskonała, ale w wielu przypadkach jednak skuteczna.

161 Ostatnio edytowany przez Trutru (2015-09-13 23:36:16)

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
insaneski napisał/a:

Ślub to jakiś stary zamierzchły wymysł.
Starym kawalerem to nie, ale ślub wykluczone.

Zgadzam się.
Ogólnie, mężczyzna musi się wyszaleć, a potem myśleć ewentualnie o ustatkowaniu.
Jak to mawia mój dobry znajomy : "Lepiej ru**ć i żałować niż żałować, że się nie ru***ło.

162

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Po prostu Adam napisał/a:

Zawsze bawią mnie rozkminy ludzi mocno zaindoktrynowanych przez proces socjalizacji.
Schemat : "Każdy człowiek musi założyć rodzinę, mieć dzieci. Jak tego nie chce to coś jest z nim nie w porządku. Piotrus Pan bla bla bla"

Taki schemat wykształcił się w społeczeństwie, a ludzie, którzy nie potrafią zrozumieć, że wcale w/w nie trzeba chcieć, zakładają takie tematy.
Pojęcie 'stary kawaler/panna' to też wymysł społeczeństwa, który na dodatek wprowadza frustrację u kobiet, które mają lat X i czują, że MUSZĄ już zakładać rodzinę, bo jak nie to ETYKIETKA 'stara panna'. No proszę... mamy XXI wiek...

Ludzie są różni i nie każdy potrzebuje się wiązać i zakładać rodzinę. Czy tak trudno to zrozumieć?

Dokładnie smile

163

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

smile fajne

164

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

ja też stary kawaler - mam już 35lat
po prostu tak się (nie) ułożyło - byłem zaręczony ale się kobieta rozmyśliła
oczywiście była to moja wina bo jak inaczej big_smile

165 Ostatnio edytowany przez gargamelex (2015-09-20 01:18:26)

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Nie ma komu oferować zaangażowania. Większość dziewczyn to teraz skrajna głupota, infantylizm, imprezowiczki, rozwiązłe seksualnie, zupełnie nudne i nie nadające się na partnerki (ew. żony). Seks mam za darmo, bo teraz dziewic nie ma, to po co mam się starać? Co wnosi taka dziewczyna do mojego życia bym miał się tak starać? Niewiele, lub więcej problemów, bo narzuca mi swoje. Chce mieć rodzine ale nie ma kandydatek. Jeśli są to zajęte.

bratpitupitu napisał/a:

ja też stary kawaler - mam już 35lat
po prostu tak się (nie) ułożyło - byłem zaręczony ale się kobieta rozmyśliła
oczywiście była to moja wina bo jak inaczej big_smile

Otóż to. Spotkały bardziej zasobne gałęzie, więc twoją winą jest że cię nie można kochać. Trzeba naprawdę dużo mieć wiedzy i świadomości, ale i czasu żeby zweryfikować kim jest kobieta z którą się spotykamy. A one potrafią dobrze udawać i kłamać długi, długi czas jednocześnie mając kilka opcji "miłosnych" do zmiany, gdy obwini...

Z resztą tak spojrzeć na te starsze to już wiele z nich poranionych, "doświadczonych", kalkulujących na chłodno, rozstawiające po kątach, uznające że mówią mądrości prawiąc banialuki. Te młode to jeszcze mają tę świeżość, pogodę ducha, ale trudno z nimi się dogadać, potrzebują czegoś innego. Wszystko jakoś się nie zgrywa.

166

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
gargamelex napisał/a:

Nie ma komu oferować zaangażowania. Większość dziewczyn to teraz skrajna głupota, infantylizm, imprezowiczki, rozwiązłe seksualnie, zupełnie nudne i nie nadające się na partnerki (ew. żony). Seks mam za darmo, bo teraz dziewic nie ma, to po co mam się starać? Co wnosi taka dziewczyna do mojego życia bym miał się tak starać? Niewiele, lub więcej problemów, bo narzuca mi swoje. Chce mieć rodzine ale nie ma kandydatek. Jeśli są to zajęte.

bratpitupitu napisał/a:

ja też stary kawaler - mam już 35lat
po prostu tak się (nie) ułożyło - byłem zaręczony ale się kobieta rozmyśliła
oczywiście była to moja wina bo jak inaczej big_smile

Otóż to. Spotkały bardziej zasobne gałęzie, więc twoją winą jest że cię nie można kochać. Trzeba naprawdę dużo mieć wiedzy i świadomości, ale i czasu żeby zweryfikować kim jest kobieta z którą się spotykamy. A one potrafią dobrze udawać i kłamać długi, długi czas jednocześnie mając kilka opcji "miłosnych" do zmiany, gdy obwini...

Z resztą tak spojrzeć na te starsze to już wiele z nich poranionych, "doświadczonych", kalkulujących na chłodno, rozstawiające po kątach, uznające że mówią mądrości prawiąc banialuki. Te młode to jeszcze mają tę świeżość, pogodę ducha, ale trudno z nimi się dogadać, potrzebują czegoś innego. Wszystko jakoś się nie zgrywa.

Ale z ciebie idiota i hipokryta.Co masz do imprezowiczek i dziecinnych dziewczyn?Mówicie o tym żeby kobiety zachowywały młodość a jednocześnie wymagacie dojrzałości.Po 1 dziewczyny muszą tak samo się wyszaleć za młodości i nie ma na to innej rady.Po 2 nie potrafisz zaakceptować tego że dziewczyna ma znajomych i życie towarzyskie,oraz że się bawi.Ale to nie tylko domena samców.Dziewczyny które lubią imprezy nie są złe , nie powinno ich się oceniać z góry.Infantylne to też nic złego bo możesz im dużo wytłumaczyć.Co do rozwiązłości to chyba wiadomo że dziewicą nie będzie?Wiesz nie każdej jest jedynym celem być wzorową żoną bo one mają dużo do stracenia ale co ty zrozumiesz?Masz seks za darmo ale za pewne musisz laski o to prosić i takich szukasz więc do kogo masz pretensje?Zrozum że kobiety też się bawią i to nie oznacza że są złe.Głupi i pesymistyczny wpis.Dziewczyna ma prawo lubić imprezy i być dziecinna co nie znaczy że nie nada się na partnerkę czy żone.Nie dziw się starszym kobietom +30 że nie są naiwne.One wiedzą że mogą korzystać z życia i wiedzą że to nic złego.Ale są takie dekle jak ty którym to przeszkadza.Na pohybel takim typkom jak ty.

167

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Kandydatka do złotej łopaty big_smile

168

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Od zarania dziejów społeczeństwo zaszczepiało w ludziach pęd do zakładania rodziny i płodzenia dzieci.
Dlatego np. nie tak dawno bo w latach 50-60 ubiegłego wieku jak ktoś miał 20 lat to już myślał o żeniaczce a 25 letnia kobieta bez dzieci była traktowana jako stara panna spisana na straty.

Działo się to tak dlatego, że kiedyś ludzie mieli znacznie mniej możliwości niż obecnie.
Nie było internetu, nie było wycieczek zagranicznych na wyciągnięcie ręki, nie można było sobie obejrzeć filmu/pograć w grę czy wyjść do kina ze znajomymi. Nie można było wykonywać masy różnych hobby i zainteresowań. Kiedyś nie było kółek zainteresowań, klubów gier planszowych oraz siłowni na każdym rogu, nie było muzeów czekolady, nie było escape room'ów, nie było miejsca gdzie mogłeś sobie profesjonalnie pośpiewać karaoke, nie było restauracji Sushi, nie było torów wyścigowych, wypożyczalni rowerów, pizzerii, kebabów itp.

Jakie rozrywki były np. w latach 50 czy 60? pójście do baru z kumplami się uchlać, coś jeszcze?
Dlatego kiedyś założenie rodziny było takim mega wielkim wypełniaczem życiowym.

Dzisiaj jest znacznie więcej możliwości, są otwarte granice, można się nauczyć chińskiego przez internet, napisać pracę doktorancką z biofizyki itp.
Dlatego coraz więcej ludzi wybiera inne drogi w życiu niż ślub.

Mało tego, spójrzcie Państwo na wsp. dzietności, można zauważyć, że im biedniejsze państwo tym dzietność jest większa a im bogatszy kraj tym dzietność spada.
Najmniejsza dzietność jest w krajach najbardziej rozwiniętych (np. rejony północnej europy) zaś największa w krajach bardzo biednych (np. środkowa Afryka gdzie wsp. dzietności wynosi nawet 7-8 dzieci na jedną parę!)

Dlaczego taka różnica? W kraju gdzie są pieniądze ludzie chcą z nich korzystać, nowe mercedesy, wycieczki do Azji, super rozrywki itp. Tam gdzie pieniędzy nie ma pozostaje klepanie dzieci i rytuały tańczenia na wiosce.


Sam jestem kawalerem, co prawda do 30stki trochę mi jeszcze brakuje ale szybko zleci i wiem, że na 99% pozostanę nim do końca swoich dni a na 99,(9)% nigdy nawet nie będę w związku nie mówiąc nic o ślubie.
Trzeba sobie uzmysłowić, że nie każdy nadaje się na męża/ojca itp. Ja nie mógłbym być ojcem bo dzieciom trzeba umieć przedstawić i wpoić odpowiednie wartości w życiu a nie tylko dać tableta by mieć święty spokój.
Mężem też bym nie mógł być bo to jest bardzo odpowiedzialna i sumienna rola, po prostu nie jestem do tego stworzony.
Mam tego świadomość i bardzo dobrze, że tak jest.
Ja już w wieku 17-18 lat wiedziałem, że zawsze będę sam i nie było to w taki sposób, że tak postanowiłem tylko po prostu miałem takie przeczucie, które się sprawdza.

Posty [ 131 do 168 z 168 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026