netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

2 298 odpowiedzi209 588 wyświetleńzałożony przez Smartmove, 06.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 … 36 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 2 299 ]

131

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Aż nawet nie wiem co zacytować, bo tak się rozkręciło że ho ho;) Tom94 właśnie zamiast rozbijać mój post po jednym zdaniu, złożyłbyś go w całość, bo ja tam się staram wytłumaczyć o co mi chodzi, a jeśli robię to jakoś źle, to dopytaj ewentualnie zamiast na mnie najeżdżać bez sensu. Chociaż w sumie nie wiem, czy jest sens żebym cokolwiek tłumaczyła, skoro Ty i tak już wszystko o mnie wiesz... Otóż jak napisałam, ten drań, czy jak ja to napisałam gnojek, interesował mnie bardziej, ponieważ był bardzo inteligentny i "miał podobne spojrzenie na sprawy, które są dla mnie ważne" - jak już wspomniałam. No i potrafił poprowadzić rozmowę tak, że ta rozmowa byla dla mnie po prostu ciekawa, momentami ekscytująca. Zerwałam z nim kontakt, ponieważ w pewnym momencie uznalam, że pozwolił sobie na zbyt wiele w stosunku do mnie, a nie dlatego, że mnie przelecial i rzucił. I wyksztalcenie ma to do tego, że jak ktoś ma coś sensownego do powiedzenia to wydaje mi się bardziej interesujący, wiesz? Oczywiście, można nie mieć studiów wyższych i być mądrym i mieć wiedzę i można mieć studia, a w głowie pusto. Chodziło mi po prostu o to inwestowanie w siebie. Nauka, pasja, zainteresowania. Nie będę o tym dyskutować, nie chodzi o to, że rozwijanie samego siebie ma gwarantować szczęśliwy związek;) Ale z pewnością wpłynie na to, że ktoś będzie bardziej atrakcyjny w towarzystwie. Chyba, że ktoś preferuje towarzystwo, gdzie ceni się bycie nudziarzem i głupkiem...

Ktoś jeszcze pisał (sorry, ale nie ma nicków w historii dyskusji), że na pewno ten "dobry" chłopak był brzydszy - nie, podobał mi się od wielu lat. I nie wybieram mężczyzn na podstawie tego, jak wielkie mają powodzenie u innych kobiet, no już błagam... hmm A nudzi mnie ten chłopak właśnie dlatego co napisałam, samo okazywanie, że się komuś podobam nie wystarcza mi (taka desperacja jeszcze nie nadeszła:P). I jeszcze o kasie coś było, ale właściwie to nie wiem jak to skomentować... Chłopaki, Wasze wyobrażenia na temat kobiet są strasznie smutne, ja nie wiem czy Was któraś kiedyś skrzywdziła, czy o co to chodzi, ale okropne to jest co piszecie.

132 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-08-10 20:40:52)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Pan Areo moim zdaniem jednak jeśli motywacją do zmiany jest chęć przypodobania się komuś jest jednak słabą motywacją. Ja się zmieniłem, ale zrobiłem to tylko dla siebie. Nawet przez chwilę nie myślałem, żeby się zmieniać po to, żeby się jakiejś dziewczynie spodobać. Wzięła mnie z całym inwentarzem. Bo prawda jest taka, że ja tu specjalnie nic nie robiłem, to ona mnie wybrała w tym przypadku. Z drugiej strony jeśli jakaś dziewczyna nie docenia tego co chcesz jej zaoferować, a woli jakiegoś osiłka, obszczymurka, który nikogo i niczego nie szanuje to już bym chyba wolał być sam niż z taką dziewczyną.
Tom sęk w tym właśnie, że ja nie zawsze miałem powodzenie. Kiedyś byłem takim ciapkiem, który to się wszystkich bał, a już najbardziej to się bał ładnych dziewczyn (do dziś mnie nieco onieśmielają).  I moja żona mnie poznała właśnie jako takiego faceta. Ona właśnie cały czas twierdzi, że ująłem ją swoją nieśmiałością, spokojem i wyważeniem. Chociaż nie do końca taki byłem, co okazało się potem. Ale tak naprawdę pewności siebie to ja nabrałem już potem, w trakcie związku wraz z sukcesami na polu zawodowym, życiowym. Nie zawsze byłem taki jak jestem dziś. No i z wyglądu szału też nie ma przecież. A dziś mam powodzenie i widzę zainteresowanie dość wyraźnie, chociaż przystojniejszy się przecież nie stałem:D. Tyle, że akurat mnie to w tej chwili nie interesuje i raczej już nie zainteresuje.

133

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
rossanka napisał/a:
Metyl napisał/a:

Hm ... mówicie o porządnej kobiecie - a jaka to jest porządna kobiety w tym konkretnym przypadku? Co takiego ją charakteryzuje?

No wlasnie, moze panowie sie wypowiedzą?

Przepraszam za moje wybitnie lenistwo ale niechże mi ktoś powie w dwóch zdaniach w jakim kontekście to było a mogę cały wywód napisać.

134

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

O

Metyl napisał/a:
rossanka napisał/a:
Metyl napisał/a:

Hm ... mówicie o porządnej kobiecie - a jaka to jest porządna kobiety w tym konkretnym przypadku? Co takiego ją charakteryzuje?

No wlasnie, moze panowie sie wypowiedzą?

Przepraszam za moje wybitnie lenistwo ale niechże mi ktoś powie w dwóch zdaniach w jakim kontekście to było a mogę cały wywód napisać.

Może być krótko bez tego wywodu smile
Porządna kobieta to jaka?

135

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
rossanka napisał/a:

Porządna kobieta to jaka?

Taka która wpasowuje się w nasze prywatne, osobiste i bardzo perwersyjne widełki 'atrakcyjności'. Za dużo czynników w życiu wchodzi w grę jeżeli chodzi o relacje międzyludzkie żeby rzucać takie hasła o tym kto, dlaczego i wobec kogo jest porządny. Czy tam moralny. Zwał jak zwał.

136

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Acha.
Coś czuje,że sobie nie pogadamy.
Hm.Tylko później panowie nie narzekajcie,że brak wam partnerki.:(
Może sama "porzadnosc" to za mało wink

137

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ależ rossanko dlaczego? smile

Nie wiem o co chodzi z tą porządnością. Nawet starałem się zrozumieć kontekst i z tego co rozumiem niektórzy panowie tutaj narzekają na to że 'kobiety wolom chamuf' a nie ich a z kolei te porządne - jak sami je nazywają nie kręcą ich i vice versa. Dobrze rozumiem panowie? Jak nie to poprawcie mnie.

Jeżeli to że narzekamy a nie mamy było też do mnie to powiem tak - nie wiem co dokładnie się kryje za tą porządnością czy też jej 'koniecznością' u danej dziewczyny ale to chyba ostatnia albo jedna z ostatnich rzeczy na jakich mi zależy. Przynajmniej w tym kontekście w jakim to tutaj zostało wcześniej ujęte. No bo ... no bo co? Jak ktoś zrobi coś 'nieporządnego' to już spada z piedestału atrakcyjności związkowej?

Czy może te porządne to po prostu zbyt nijakie, zbyt szare i zbyt nudne kobiety w stosunku do tego czego wymagają tutaj panowie od nich? Nie wiem ... nie rozumiem, niech mnie ktoś oświeci. big_smile

138

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Martainn napisał/a:

Pan Areo moim zdaniem jednak jeśli motywacją do zmiany jest chęć przypodobania się komuś jest jednak słabą motywacją. Ja się zmieniłem, ale zrobiłem to tylko dla siebie. Nawet przez chwilę nie myślałem, żeby się zmieniać po to, żeby się jakiejś dziewczynie spodobać. Wzięła mnie z całym inwentarzem. Bo prawda jest taka, że ja tu specjalnie nic nie robiłem, to ona mnie wybrała w tym przypadku. Z drugiej strony jeśli jakaś dziewczyna nie docenia tego co chcesz jej zaoferować, a woli jakiegoś osiłka, obszczymurka, który nikogo i niczego nie szanuje to już bym chyba wolał być sam niż z taką dziewczyną.
Tom sęk w tym właśnie, że ja nie zawsze miałem powodzenie. Kiedyś byłem takim ciapkiem, który to się wszystkich bał, a już najbardziej to się bał ładnych dziewczyn (do dziś mnie nieco onieśmielają).  I moja żona mnie poznała właśnie jako takiego faceta. Ona właśnie cały czas twierdzi, że ująłem ją swoją nieśmiałością, spokojem i wyważeniem. Chociaż nie do końca taki byłem, co okazało się potem. Ale tak naprawdę pewności siebie to ja nabrałem już potem, w trakcie związku wraz z sukcesami na polu zawodowym, życiowym. Nie zawsze byłem taki jak jestem dziś. No i z wyglądu szału też nie ma przecież. A dziś mam powodzenie i widzę zainteresowanie dość wyraźnie, chociaż przystojniejszy się przecież nie stałem:D. Tyle, że akurat mnie to w tej chwili nie interesuje i raczej już nie zainteresuje.

Ładnie to jest powiedziane. W ogóle przecież różni ludzie dobierają się w pary, nie tylko ci piękni, atrakcyjni i bogaci;) Tylko właśnie coś trzeba w sobie mieć takiego, co się spodoba drugiej osobie. I na pewno tym czymś nie mogą być jęki, że kobiety są podłe, lecą tylko na kasę i chamstwo facetów;) To są sprawy bardzo indywidualne. Można się nie spodobać 10 dziewczynom, a 11 się zakocha.  No nie ma uniwersalnych zasad, do których należy się stosować i wtedy na pewno znajdzie się miłość. Ale na pewno rozwijanie siebie nie zaszkodzi, a może pomóc ahahahaha

139 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-10 21:13:50)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

metylu- oswiecam cie:
porzadne kobiety, to nudne kobiety.

(niestety, czy stety wszystkie teorie dzialaja w obie strony)

nooo, bo co robic z taka kobieta, ktora jest wylacznie pozadna?...no co?



PS rossanko- nie poddawaj sie...:)

140

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nigdy nie chciałem wchodzić w związek z Polkami i po latach uważam, że to była całkiem mądra decyzja, od razu wyjaśniam, że zainteresowanie swoją osobą miałem. Jednak stwierdziłem, że mam dużo większe problemy na głowie żeby stwarzać sobie jeszcze inne dodatkowo i żyje sobie samodzielnie i jest mi z tym dobrze.

Wszystko układało by się po mojej myśli i już dawno pewnie pozałatwiał bym wszystkie sprawy gdyby nie to, że żyję w takim chorym kraju, ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby sąd wyjechać nad czym już własnie zaczynam myśleć i powoli to realizować.

Życie jest za krótkie żeby się przejmować błahostkami lepiej skupić się na sobie i swoim rozwoju, bo nikt tego za nas nie zrobi, a ludzie będą przychodzić, odchodzić cały czas jak to w życiu.

141

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ale czym się ta porządność objawia? big_smile

Tylko bez ogólników.

142 Ostatnio edytowany przez rossanka (2015-08-10 21:18:03)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Metyl napisał/a:

Ależ rossanko dlaczego? smile

Nie wiem o co chodzi z tą porządnością. Nawet starałem się zrozumieć kontekst i z tego co rozumiem niektórzy panowie tutaj narzekają na to że 'kobiety wolom chamuf' a nie ich a z kolei te porządne - jak sami je nazywają nie kręcą ich i vice versa. Dobrze rozumiem panowie? Jak nie to poprawcie mnie.

Jeżeli to że narzekamy a nie mamy było też do mnie to powiem tak - nie wiem co dokładnie się kryje za tą porządnością czy też jej 'koniecznością' u danej dziewczyny ale to chyba ostatnia albo jedna z ostatnich rzeczy na jakich mi zależy. Przynajmniej w tym kontekście w jakim to tutaj zostało wcześniej ujęte. No bo ... no bo co? Jak ktoś zrobi coś 'nieporządnego' to już spada z piedestału atrakcyjności związkowej?

Czy może te porządne to po prostu zbyt nijakie, zbyt szare i zbyt nudne kobiety w stosunku do tego czego wymagają tutaj panowie od nich? Nie wiem ... nie rozumiem, niech mnie ktoś oświeci. big_smile

Właśnie tak podejrzewalam.porządne kobiety to nijakie,szare,nudne kobiety.Tak jak mężczyźni.
Więc tu kryje s ie odpowiedź na pytanie zawarte w temacie topiku;)
Czemu porządny (nijaki,nudnu,szary) chłopak skazany jest na samotnosc.?

wink
Edit:cześć Oldo smile

143 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-10 21:18:29)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

metyl:

ja to rozumiem tak:

szpilek nie zalozy, seks podkolderny, i gasi swiatlo o 21:00
wyjsc nigdzie z nia nie mozna- ewentualnie na rynek, po wloszczyzne.
slucha tylko smetow, czyta wylacznie babskie czytadla,

nudzi sie jak mops, i chce, zeby facet zajal jej czas...
a ona bedzie stawiac opor- bo, jest za porzadna, zeby pozwolic sobie na jakiekolwiek szalenstwo....



DOKLADNIE ROSSANKO!!!

do tego zmierzam- damski odpowiednik porzadnego faceta!!

144

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

rossanko, no to jeżeli jest tak jak mówię i się z tym zgadzasz to spoko. Bo to się nawet w sumie trzyma kupy.

oldo, no przyznaję że i ja nie byłbym zainteresowany raczej taką kobietą, to fakt.

Tylko że wcale nie jest tak że ktoś jest na coś 'skazany' - niezależnie od płci. Można się zmienić, można zmienić swoje życie, przyzwyczajenia, nałogi, styl życia. I to wcale nie musi się wiązać z jakimiś ogromnymi zmianami ani nie musi iść w parze z 'ja tak nie mogę bo coś tam'.

Innymi słowy - trzeba zmienić swoje dotychczasowe życie, na różnych albo i wszystkich płaszczyznach. Bo tylko wtedy możemy zobaczyć czy naprawdę się 'nie da' i czy to co uznawaliśmy za złe, bezsensowne, zbyt szalone, zbyt głupie, zbyt proste i zbyt ... inne naprawdę takie jest i czy tak całkiem przypadkiem to nie jest to czego właśnie szukaliśmy ...

145 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-10 21:27:00)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

metyl- jasne, ze pewne rzeczy mozna zmienic, inne nie.
niektore sie chce zmienic, inne nie.

problem jest wtedy, kiedy sie nic nie chce zmienic- tylko ma pretensje, ze inni tej porzadnosci nie kupuja...

146

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Metyl- w końcu jakis konkret.
Jak się będzie coś chciało samemu zmienić to można to zrobić.
Ale niektórym wygodniej bez przerwy biadolic ,że nikt nie dostrzega ich wspaniałych cech wink
Trochę chęci ,a los może zaskoczyc.A przynajmniej mam taką nadzieję.

147

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:

metyl- jasne, ze pewne rzeczy mozna zmienic, inne nie.
niektore sie chce zmienic, inne nie.

problem jest wtedy, kiedy sie nic nie chce zmienic- tylko ma pretensje, ze inni tej porzadnosci nie kupuja...

Ojć, to ja chyba nie jestem porządna smile
big_smile
Okazuje się ,że to może być zaletą smile

148

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

rossanko bo ja jestem dosyć konkretny chłopak tylko dochodzę do tego różnymi, czasami trochę pokrętnymi drogami. wink

I to co obie mówicie - pełna prawda. Inną sprawą też jest to że to co dla niektórych wydaje się być mega atrakcyjne / atrakcyjne wcale takie naprawdę nie jest. Co prawda są nisze no ale ...

A już zupełnie inna sprawa to to że niektórzy no już mniejsza o to dlaczego ale czasami zwyczajnie nie zdają sobie sprawy z tego że tym czy innym działaniem nawet nie tyle przyciągają co odstraszają kobiety. I to może wynikać z niewłaściwych wzorców w rodzinie, w wychowaniu, w otoczeniu, w zaburzeniach, w nałogach, przeżyciach z przeszłości i mnóstwie innych rzeczy. No ale to już rozmowa na inny topic ...

149 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-10 21:35:16)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

mialam takiego sublokatora kiedys..(fantastyczny face,nota bene- pozdrawiam wroclaw;) )

i on tak mawial w chwilach zadumy..." chcialbym byc takim zajebi.tym kolesiem...wiesz, takim fajnym gosciem , takim, co juz w pierwszej rozmowie potrafi zrobic wrazenie"

mysle, ze o to chodzi....
on wiedzial, co znaczy byc atrakcyjnym, i kombinowal, jak to osiagnac....

(mial 21 lat)

noo, bo co z tego ze studiowal?
co z tego ze byl zajeb. inteligentny?

nie chcial byc z tym wszystkim nudny, upierdliwy, tylko fascynujacy, ciekawy, intrygujacy....

150

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:

mialam takiego sublokatora kiedys..(fantastyczny facet- nota bene- pozdrawiam wroclaw;) )

i on tak mawial w chwilach zadumy..." chcialbym byc takim zajebi.tym kolesiem...wiesz, takim fajnym gosciem , takim, co juz w pierwszej rozmowie potrafi zrobic wrazenie"

mysle, ze o to chodzi....
on wiedzial, co znaczy byc atrakcyjnym, i kombinowal, jak to osiagnac....

(mial 21 lat)

Czekaj czekaj,bo ci tu zaraz powiedzą,że to był dran wink a nie porządny;)

151

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:

mialam takiego sublokatora kiedys..(fantastyczny facet- nota bene- pozdrawiam wroclaw;) )

i on tak mawial w chwilach zadumy..." chcialbym byc takim zajebi.tym kolesiem...wiesz, takim fajnym gosciem , takim, co juz w pierwszej rozmowie potrafi zrobic wrazenie"

mysle, ze o to chodzi....
on wiedzial, co znaczy byc atrakcyjnym, i kombinowal, jak to osiagnac....

(mial 21 lat)

Czekaj czekaj,bo ci tu zaraz powiedzą,że to był dran wink a nie porządny;)

moze i tak...ale...
mial taka glowe...ze glowa mala...
fantastycznie gotowal...
bardzo mi pomagal...

do tej pory go cieplo wspominam...

152

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

To musiał być dopiero romans. big_smile

153 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-10 21:40:08)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Metyl napisał/a:

To musiał być dopiero romans. big_smile

nic miedzy nami nie bylo- bylismy przyjaciolmi.
(niestety wink )

154

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Eee to szkoda. To może weź go odnajdź i odnów kontakt. smile

155

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Metyl napisał/a:

Eee to szkoda. To może weź go odnajdź i odnów kontakt. smile

metyl, na boga!!
1 on juz wtedy sie przyjaznil
2 my mielismy po 20 + lat(chcialam zauwazyc, ze teraz mam 40+)

156

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:
Metyl napisał/a:

Eee to szkoda. To może weź go odnajdź i odnów kontakt. smile

metyl, na boga!!
1 on juz wtedy sie przyjaznil
2 my mielismy po 20 + lat(chcialam zauwazyc, ze teraz mam 40+)

A z ciekawosci,wiesz co się z nim teraz dzieje?

157 Ostatnio edytowany przez Metyl (2015-08-10 21:44:22)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

No ale mało to związków się zaczęło się od 'przyjaźni'? No i co z tego że mieliście 20parę? Teraz jesteście w podobnym wieku, skoro nadal macie kontakt, skoro byście oboje byli wolni i chcieli się spotkać to czemu nie? No bo ... niby czemu nie? No właśnie. smile

158 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-10 21:46:12)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:
Metyl napisał/a:

Eee to szkoda. To może weź go odnajdź i odnów kontakt. smile

metyl, na boga!!
1 on juz wtedy sie przyjaznil
2 my mielismy po 20 + lat(chcialam zauwazyc, ze teraz mam 40+)

A z ciekawosci,wiesz co się z nim teraz dzieje?

pojecia nie mam...pewnie w koncu znalazl sobie dziewczyne...

mialam wielu fajnych przyjaciol...
a to byl taki przyklad, na porzadnego vs dran

a propos watku- facet mial aparycje debila- serio...
(co dawalo ciekawy kontrast z jego nietuzinkowa inteligencja)

159

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Aparycja debila? Jaka to jest?

160 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-10 21:53:08)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
rossanka napisał/a:

Aparycja debila? Jaka to jest?

moglby grac debila w kabarecie bez charakteryzacji..

- jak sie wsciekal, umieralam ze smiechu...
- ladnie rysowal, i zawsze mowil, ze to nie talent, tylko rzemioslo
- byl wegetarianinem, gotowal dla wszystkich...
-spiewal jakies glodne kawalki falszujac na cale mieszkanie...
-mozna sie z nim bylo powydurniac, i pogadac calkiem serio..
- potrafil byc odpowiedzialny

wspominam nie z sentymentu- tylko dla przykladu- ze barwna osobowosc, budzi zainteresowanie...

161

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:

moglby grac debila w kabarecie bez charakteryzacji..

- jak sie wsciekal, umieralam ze smiechu...
- ladnie rysowal, i zawsze mowil, ze to nie talent, tylko rzemioslo
- byl wegetarianinem, gotowal dla wszystkich...
-spiewal jakies glodne kawalki falszujac na cale mieszkanie...
-mozna sie z nim bylo powydurniac, i pogadac calkiem serio..
- potrafil byc odpowiedzialny

Czyli barwna osobowość.Inteligencja.Dystans do siebie.Liczył się z innymi.

162

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:

moglby grac debila w kabarecie bez charakteryzacji..

- jak sie wsciekal, umieralam ze smiechu...
- ladnie rysowal, i zawsze mowil, ze to nie talent, tylko rzemioslo
- byl wegetarianinem, gotowal dla wszystkich...
-spiewal jakies glodne kawalki falszujac na cale mieszkanie...
-mozna sie z nim bylo powydurniac, i pogadac calkiem serio..
- potrafil byc odpowiedzialny

Czyli barwna osobowość.Inteligencja.Dystans do siebie.Liczył się z innymi.

hahhahahh- jak ty rozumiesz!!!
wlasnie doedytowalam, o barwnej osobowosci!!!

163

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

pisze to a propos tych drani vs porzadnych..

facet byl...hmmmm malo przystojny...
odpowiedzialny,

ale ciekawy...

164

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

dla kontrastu

mieszkalam dluzszy czas z takim jednym...

wysoki , brunet, mial mase forsy, umawial sie z panienkami(sponsorowal je)
mial maniery panienki..
taki egzaltowany picus - glancus
(pracowal w agencji reklamowej na wysokim stanowisku)
mieszkal z ludzmi, chociaz stac go bylo na swoje mieszkanie, ale wiedzial, ze jak zamieszka sam, to bedzie bardzo samotny.

kijem przez szmate bym go nie tracila....
(nie to, ze tylko ja- byl obiektem drwin)

165

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:

moglby grac debila w kabarecie bez charakteryzacji..

- jak sie wsciekal, umieralam ze smiechu...
- ladnie rysowal, i zawsze mowil, ze to nie talent, tylko rzemioslo
- byl wegetarianinem, gotowal dla wszystkich...
-spiewal jakies glodne kawalki falszujac na cale mieszkanie...
-mozna sie z nim bylo powydurniac, i pogadac calkiem serio..
- potrafil byc odpowiedzialny

Czyli barwna osobowość.Inteligencja.Dystans do siebie.Liczył się z innymi.

hahhahahh- jak ty rozumiesz!!!
wlasnie doedytowalam, o barwnej osobowosci!!!

Tak to jakoś opisałaś ,że stanął mi przed oczami jak żywy. smile
Chyba zabilismy topik.Bo wyjaśniło się sedno tej   samotności mimo "porzadnosci" hmm

166

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:
rossanka napisał/a:

Czyli barwna osobowość.Inteligencja.Dystans do siebie.Liczył się z innymi.

hahhahahh- jak ty rozumiesz!!!
wlasnie doedytowalam, o barwnej osobowosci!!!

Tak to jakoś opisałaś ,że stanął mi przed oczami jak żywy. smile
Chyba zabilismy topik.Bo wyjaśniło się sedno tej   samotności mimo "porzadnosci" hmm

zabraklo panow aero , x77, facet 79...;(

167

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:

hahhahahh- jak ty rozumiesz!!!
wlasnie doedytowalam, o barwnej osobowosci!!!

Tak to jakoś opisałaś ,że stanął mi przed oczami jak żywy. smile
Chyba zabilismy topik.Bo wyjaśniło się sedno tej   samotności mimo "porzadnosci" hmm

zabraklo panow aero , x77, facet 79...;(

Może zrozumieja kiedyś hmm

168

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:
rossanka napisał/a:

Tak to jakoś opisałaś ,że stanął mi przed oczami jak żywy. smile
Chyba zabilismy topik.Bo wyjaśniło się sedno tej   samotności mimo "porzadnosci" hmm

zabraklo panow aero , x77, facet 79...;(

Może zrozumieja kiedyś hmm

a ja bym sobie pogadala...a tu nie ma z kim...:(

(was nie licze, bo sie ze soba zgadzamy)

169 Ostatnio edytowany przez Tamara90 (2015-08-10 22:41:18)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Dlaczego mnie to nie dziwi wink



To ciekawe, bo mając do wyboru dobrego faceta a takiego drania (co może w przyszłości traktować ciebie jak szmatę) to wybrałaś tego drugiego, nie uważasz że to lekka hipokryzja?




Czyli aby przyciągnąć kobietę to muszę zmienić swoje zachowanie na typowo draniowate? tongue
I co ma wykształcenie do tego?
Ja mam wyższe a problemy ciągle te same.



I niech zgadnę, tamten drugi kandydat za bardzo tego zainteresowania nie okazuje i trochę olewa co nie? wink



Też nie do końca się zgodzę.
Oczywiście trzeba inwestować w siebie i myśleć przede wszystkim o sobie ale to nie gwarantuje tego że zwiększy się nasze powodzenie smile

Aż musiałam się wtrącić.
Tom-wyciagnales same gole zdania z kontekstu i wytlumaczyles je pod siebie.
Bez obrazy, ale jak Cię czytam, chociaż nie znam, wcale nie przychodzi mi nada myśl "porządny facet" ale facet, który ma żal do kobiet, dziewczyn, że żadna go nie wybiera (tylko tego drania).
A może kobiety wybiareja tych facetów z powodu ich innych cech widocznych na pierwszy rzut oka:zaradności, opiekunczosci, ciekawej osobowości, pocZucia humoru itp a to dranstwo  ich facetów wychodzi po paru miesiącach, gdy kobieta się zakocha.
Czy znasz kobietę, która spotkała się z kimś raz czy dwa i ten ktoś poniżał ja, wyzywal, bił etc a ona się z nim szybciutko związała? Nie.
Takie rzeczy wychodzą z czasem. I wtedy no po roku wychodzi na jaw, ze ten porządny, poukladany, ciekawy wcale nie jest tAkim, jakim się przdstawil. Żadna normalna kobieta nie poleci na drania. Chyba ze szukasz jakiejś z dużymi problemami emocjonalnym.
Nie lepiej znaleźć sobie jakąś szara zwulykla kobiete?

Ty to chyba ewidentnie coś do mnie masz big_smile
Niczego nie wytłumaczyłem pod siebie, po prostu zwróciłem uwagę na hipokryzje płynącą z posta koleżanki wyżej.
To tak jakbym pisał że cenie sobie porządnych ludzi a spotykał się z marginesem społecznym, to jest hipokryzja po prostu.
Tutaj na tym forum nie zależy mi za bardzo na pokazaniu swoich najlepszych stron, skupiam się na relacjach damsko-męskich i na podstawie swojego doświadczenia piszę to co myślę i przez to można odnieść mylne wrażenie że w świecie realnym jestem zły, obrażony na te złe kobiety tongue
A tak nie jest, odchodząc od komputera skupiam się na pozytywach życia.
A czy znam kobietę którą facet bił na pierwszej randce?
Nie bo to byłby strzał w stopę dla takiego faceta, typowi dranie jednak już na starcie pokazują że mogą przejawiać te złe cechy (czyt. bicie) poprzez np. agresywną postawę dla innych.
I to tyle ode mnie.

Ps: A z szarymi myszkami to dopiero mam niezbyt miłe wspomnienia tongue


Dobra, to jeszcze może coś dodam na temat tego, co sama wcześniej napisałam i się stąd zmywam. W temacie tych ataków, że jestem hipokrytką. Opisując swoją sytuacją z "dobrym" i "złym" chłopakiem, miałam na celu przekazanie, że samo to, że ktoś jest dobry i miły, nie zawsze wystarcza. Ja bym naprawdę bardzo chciala sie w tym "dobrym" chłopaku zakochać, ale nie mieliśmy wspólnych tematów do rozmowy, które mogłyby stanowić początek dalszej znajomości. Nasze rozmowy byly dla mnie po nic. Nieciekawe i nic nie wnoszące. Z kolei drugi chłopak ująl mnie swoja inteligencją i tym, że właśnie nasze rozmowy nie byly nudne. Ale zachowując się jak gnojek dokładnie zniechęcił mnie do siebie, a nie tym przyciągnął. I o to mi chodzilo. Niestety jakoś naiwnie sądziłam, że to jest oczywiste, że nie chcę być traktowana przez kogoś źle i że tak to zostanie zrozumiane. Ale zostało przekręcone (na tym forum). Myślę, że nie ma nic złego w tym, że kobieta chciałaby, żeby mężczyzna był w jakiś sposób interesujący. I naprawdę bycie dobrym i uczciwym może iść w parze z byciem inteligentnym i ciekawym. No normalna dziewczyna nie oczekuje wcale, że będzie "bajerowana", ale trochę takiego uwodzenia też by się przydało. Oczywiście z obu stron. Wtedy daje to jakieś emocje, coś się dzieje:)

170

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

tamarko- ale wlasnie o to chodzi!!

facet nie moze byc nudny, pusty, glupi- bo soba nie zainteresuje.
i nie moze byc draniem- bo nie utrzyma kobiety przy sobie.

i  tak, jak facet nie chce miec "porzadnej kobiety"
tak i kobieta nie zainteresuje sie "porzadnym facetem"

171

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nie prawda ja tu jeszcze zostałem, tylko nie wiem w jakiej jestem kategorii tongue

172

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
srebrny napisał/a:

Nie prawda ja tu jeszcze zostałem, tylko nie wiem w jakiej jestem kategorii tongue

bierzesz do siebie???

sam musisz sie okreslic;)

173

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:

tamarko- ale wlasnie o to chodzi!!

facet nie moze byc nudny, pusty, glupi- bo soba nie zainteresuje.
i nie moze byc draniem- bo nie utrzyma kobiety przy sobie.

i  tak, jak facet nie chce miec "porzadnej kobiety"
tak i kobieta nie zainteresuje sie "porzadnym facetem"

Ej, ale czy może jednak porządny facet chciałby mieć porządną kobietę? Czy nie? Bo już się pogubiłam hahahaha!

174

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tamara90 napisał/a:
oldorando napisał/a:

tamarko- ale wlasnie o to chodzi!!

facet nie moze byc nudny, pusty, glupi- bo soba nie zainteresuje.
i nie moze byc draniem- bo nie utrzyma kobiety przy sobie.

i  tak, jak facet nie chce miec "porzadnej kobiety"
tak i kobieta nie zainteresuje sie "porzadnym facetem"

Ej, ale czy może jednak porządny facet chciałby mieć porządną kobietę? Czy nie? Bo już się pogubiłam hahahaha!


aaa, i tu problem!!!

bo porzadny (nudny) zazwyczaj szuka nieporzadnego( ciekawego)

popatrz- randka..
facet tylko potakuje- to musi kobieta prowadzic rozmowe.
ona ma "zabawiac"- i taka uzna za atrakcyjna....

jesli nudziarz trafi na nudziarza- pomilcza sobie, i stwierdza, ze "nie pyknelo"

(i odwrotnie- to dziala w obie strony)

175

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

popatrz, co napisali niektorzy panowie:

"bo kobieta nie inicjuje, bo kobieta wymaga, bo kobiete trzeba uwodzic..bo kobiety....."

a co napisal na przyklad po prostu adam

"bo facet ma kobiete uwodzic, bo facet ma inicjowac, bo facet ma poprowadzic..."

176

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:
Tamara90 napisał/a:
oldorando napisał/a:

tamarko- ale wlasnie o to chodzi!!

facet nie moze byc nudny, pusty, glupi- bo soba nie zainteresuje.
i nie moze byc draniem- bo nie utrzyma kobiety przy sobie.

i  tak, jak facet nie chce miec "porzadnej kobiety"
tak i kobieta nie zainteresuje sie "porzadnym facetem"

Ej, ale czy może jednak porządny facet chciałby mieć porządną kobietę? Czy nie? Bo już się pogubiłam hahahaha!


aaa, i tu problem!!!

bo porzadny (nudny) zazwyczaj szuka nieporzadnego( ciekawego)

popatrz- randka..
facet tylko potakuje- to musi kobieta prowadzic rozmowe.
ona ma "zabawiac"- i taka uzna za atrakcyjna....

jesli nudziarz trafi na nudziarza- pomilcza sobie, i stwierdza, ze "nie pyknelo"

(i odwrotnie- to dziala w obie strony)

Ale nudziarza pilnować nie trzeba tongue

177

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
srebrny napisał/a:
oldorando napisał/a:
Tamara90 napisał/a:

Ej, ale czy może jednak porządny facet chciałby mieć porządną kobietę? Czy nie? Bo już się pogubiłam hahahaha!


aaa, i tu problem!!!

bo porzadny (nudny) zazwyczaj szuka nieporzadnego( ciekawego)

popatrz- randka..
facet tylko potakuje- to musi kobieta prowadzic rozmowe.
ona ma "zabawiac"- i taka uzna za atrakcyjna....

jesli nudziarz trafi na nudziarza- pomilcza sobie, i stwierdza, ze "nie pyknelo"

(i odwrotnie- to dziala w obie strony)

Ale nudziarza pilnować nie trzeba tongue

nie rozumiem???

178

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:
srebrny napisał/a:
oldorando napisał/a:

aaa, i tu problem!!!

bo porzadny (nudny) zazwyczaj szuka nieporzadnego( ciekawego)

popatrz- randka..
facet tylko potakuje- to musi kobieta prowadzic rozmowe.
ona ma "zabawiac"- i taka uzna za atrakcyjna....

jesli nudziarz trafi na nudziarza- pomilcza sobie, i stwierdza, ze "nie pyknelo"

(i odwrotnie- to dziala w obie strony)

Ale nudziarza pilnować nie trzeba tongue

nie rozumiem???

nie znajdzie sobie innej tongue

179

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:
Tamara90 napisał/a:
oldorando napisał/a:

tamarko- ale wlasnie o to chodzi!!

facet nie moze byc nudny, pusty, glupi- bo soba nie zainteresuje.
i nie moze byc draniem- bo nie utrzyma kobiety przy sobie.

i  tak, jak facet nie chce miec "porzadnej kobiety"
tak i kobieta nie zainteresuje sie "porzadnym facetem"

Ej, ale czy może jednak porządny facet chciałby mieć porządną kobietę? Czy nie? Bo już się pogubiłam hahahaha!


aaa, i tu problem!!!

bo porzadny (nudny) zazwyczaj szuka nieporzadnego( ciekawego)

popatrz- randka..
facet tylko potakuje- to musi kobieta prowadzic rozmowe.
ona ma "zabawiac"- i taka uzna za atrakcyjna....

jesli nudziarz trafi na nudziarza- pomilcza sobie, i stwierdza, ze "nie pyknelo"

(i odwrotnie- to dziala w obie strony)

ja to widzę tak że taka idealna randka dla nudziarza płci męskiej, to że on będzie nudził, a ona będzie się tym jego nudzeniem zachwycała. bo jak kobieta wykaże za dużo inicjatywy, to jest ryzyko, że taki pan poczuje się tym przytłoczony i że to przecież on jest mężczyzną, a tu kobieta taka hop do przodu...;)

180

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
srebrny napisał/a:
oldorando napisał/a:
srebrny napisał/a:

Ale nudziarza pilnować nie trzeba tongue

nie rozumiem???

nie znajdzie sobie innej tongue

madry krol salomon powiedzial na to:
"wole jesc tort z przyjaciolmi, niz goowno w samotnosci"

to wyjasnia, czemu nudne, pardon, porzadne kobiety nie maja powodzenia...

181

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

tamarko- nudziarz na randce powtarza:

" co mi opowiesz?"
"co mi jeszcze powiesz"
"to, co robimy"
"opowiedz cos o sobie"
.......

182

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:

tamarko- nudziarz na randce powtarza:

" co mi opowiesz?"
"co mi jeszcze powiesz"
"to, co robimy"
"opowiedz cos o sobie"
.......

hahahahah. zabiłaś mnie. wink

183

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

tamarko- nudziarz potrafi zabijac muchy gledzeniem o fizyce kwantowej...
a ciekawy potrafi porwac rozmowa o garncarstwie...

bardziej sie liczy JAK , niz CO

oczywiscie, ze bycie ciekawym- w dowolnym temacie wymaga inteligencji, ale nie koniecznie glebokiej wiedzy merytorycznej...

184

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:

tamarko- nudziarz potrafi zabijac muchy gledzeniem o fizyce kwantowej...
a ciekawy potrafi porwac rozmowa o garncarstwie...

bardziej sie liczy JAK , niz CO

oczywiscie, ze bycie ciekawym- w dowolnym temacie wymaga inteligencji, ale nie koniecznie glebokiej wiedzy merytorycznej...


No jasne, ja tak sobie myślałam po prostu, że jak ktoś nie ma w sobie czegoś takiego, że postrzegany jest jako ciekawy, no to przynajmniej niech coś robi w życiu o czym mógłby opowiedzieć. Chociaz w sumie są i takie osoby, że i mogą robić fajne rzeczy, a nie pogadasz z nim o tym. No to na tym moje "świetne" rady się kończą;)

185

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tamara90 napisał/a:
oldorando napisał/a:

tamarko- nudziarz potrafi zabijac muchy gledzeniem o fizyce kwantowej...
a ciekawy potrafi porwac rozmowa o garncarstwie...

bardziej sie liczy JAK , niz CO

oczywiscie, ze bycie ciekawym- w dowolnym temacie wymaga inteligencji, ale nie koniecznie glebokiej wiedzy merytorycznej...


No jasne, ja tak sobie myślałam po prostu, że jak ktoś nie ma w sobie czegoś takiego, że postrzegany jest jako ciekawy, no to przynajmniej niech coś robi w życiu o czym mógłby opowiedzieć. Chociaz w sumie są i takie osoby, że i mogą robić fajne rzeczy, a nie pogadasz z nim o tym. No to na tym moje "świetne" rady się kończą;)

dlatego tyle tu gadania o "pasjach"
bo jak ktos opowiada z pasja- to wkreca, porywa...nawet, jak to jest filatelistyka...

186

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:
Tamara90 napisał/a:
oldorando napisał/a:

tamarko- nudziarz potrafi zabijac muchy gledzeniem o fizyce kwantowej...
a ciekawy potrafi porwac rozmowa o garncarstwie...

bardziej sie liczy JAK , niz CO

oczywiscie, ze bycie ciekawym- w dowolnym temacie wymaga inteligencji, ale nie koniecznie glebokiej wiedzy merytorycznej...


No jasne, ja tak sobie myślałam po prostu, że jak ktoś nie ma w sobie czegoś takiego, że postrzegany jest jako ciekawy, no to przynajmniej niech coś robi w życiu o czym mógłby opowiedzieć. Chociaz w sumie są i takie osoby, że i mogą robić fajne rzeczy, a nie pogadasz z nim o tym. No to na tym moje "świetne" rady się kończą;)

dlatego tyle tu gadania o "pasjach"
bo jak ktos opowiada z pasja- to wkreca, porywa...nawet, jak to jest filatelistyka...

Tak i dlatego ja mówię, że trzeba mieć jakieś zainteresowania i rozwijać się dla samego siebie i wtedy czlowiek automatycznie staje się ciekawszy, bo zajmuje się czymś, co jest ciekawe dla niego samego. A tu krzyczą na mnie że ich na pasję nie stać ahahahah

187 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-10 23:49:20)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tamara90 napisał/a:
oldorando napisał/a:
Tamara90 napisał/a:

No jasne, ja tak sobie myślałam po prostu, że jak ktoś nie ma w sobie czegoś takiego, że postrzegany jest jako ciekawy, no to przynajmniej niech coś robi w życiu o czym mógłby opowiedzieć. Chociaz w sumie są i takie osoby, że i mogą robić fajne rzeczy, a nie pogadasz z nim o tym. No to na tym moje "świetne" rady się kończą;)

dlatego tyle tu gadania o "pasjach"
bo jak ktos opowiada z pasja- to wkreca, porywa...nawet, jak to jest filatelistyka...

Tak i dlatego ja mówię, że trzeba mieć jakieś zainteresowania i rozwijać się dla samego siebie i wtedy czlowiek automatycznie staje się ciekawszy, bo zajmuje się czymś, co jest ciekawe dla niego samego. A tu krzyczą na mnie że ich na pasję nie stać ahahahah

bo oni widza to tak:
jak trujesz o paralotniarstwie/zeglastwie/surfingu, to pokazujesz, ze jestes z "gornej polki"
a jak o znaczkach, to dno...

a tu nie chodzi o to co, tylko jak.
jak opowiadasz z pasja, z zaangazowaniem, i na prawde zarazasz- to nawet szachy sa ekscytujace....

ps ja bym poradzila pocwiczyc na dzieciach:
dzieci malo sa kurtuazyjne, nie beda udawac, ze je bawi cos nudnego..
i niech sprobuja je zainteresowac matematyka np.

188

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tamara90 napisał/a:

Aż nawet nie wiem co zacytować, bo tak się rozkręciło że ho ho;) Tom94 właśnie zamiast rozbijać mój post po jednym zdaniu, złożyłbyś go w całość, bo ja tam się staram wytłumaczyć o co mi chodzi, a jeśli robię to jakoś źle, to dopytaj ewentualnie zamiast na mnie najeżdżać bez sensu. Chociaż w sumie nie wiem, czy jest sens żebym cokolwiek tłumaczyła, skoro Ty i tak już wszystko o mnie wiesz... Otóż jak napisałam, ten drań, czy jak ja to napisałam gnojek, interesował mnie bardziej, ponieważ był bardzo inteligentny i "miał podobne spojrzenie na sprawy, które są dla mnie ważne" - jak już wspomniałam. No i potrafił poprowadzić rozmowę tak, że ta rozmowa byla dla mnie po prostu ciekawa, momentami ekscytująca. Zerwałam z nim kontakt, ponieważ w pewnym momencie uznalam, że pozwolił sobie na zbyt wiele w stosunku do mnie, a nie dlatego, że mnie przelecial i rzucił. I wyksztalcenie ma to do tego, że jak ktoś ma coś sensownego do powiedzenia to wydaje mi się bardziej interesujący, wiesz? Oczywiście, można nie mieć studiów wyższych i być mądrym i mieć wiedzę i można mieć studia, a w głowie pusto. Chodziło mi po prostu o to inwestowanie w siebie. Nauka, pasja, zainteresowania. Nie będę o tym dyskutować, nie chodzi o to, że rozwijanie samego siebie ma gwarantować szczęśliwy związek;) Ale z pewnością wpłynie na to, że ktoś będzie bardziej atrakcyjny w towarzystwie. Chyba, że ktoś preferuje towarzystwo, gdzie ceni się bycie nudziarzem i głupkiem...

Ktoś jeszcze pisał (sorry, ale nie ma nicków w historii dyskusji), że na pewno ten "dobry" chłopak był brzydszy - nie, podobał mi się od wielu lat. I nie wybieram mężczyzn na podstawie tego, jak wielkie mają powodzenie u innych kobiet, no już błagam... hmm A nudzi mnie ten chłopak właśnie dlatego co napisałam, samo okazywanie, że się komuś podobam nie wystarcza mi (taka desperacja jeszcze nie nadeszła:P). I jeszcze o kasie coś było, ale właściwie to nie wiem jak to skomentować... Chłopaki, Wasze wyobrażenia na temat kobiet są strasznie smutne, ja nie wiem czy Was któraś kiedyś skrzywdziła, czy o co to chodzi, ale okropne to jest co piszecie.

Ależ ja nie najeżdżam na ciebie, co najwyżej jestem lekko złośliwy ale tak mam jak mi się coś nie spodoba wink
Cóż jak się domyślam ten gnojek zapewne nie brał na poważnie tej znajomości tak bardzo jak drugi kandydat?
Pewnie to było źródłem jego "sukcesu" że jego wybrałaś bo nie od dziś wiadomo że jak nam nie zależy to jesteśmy w 100% sobą tongue

Ps: Może to i okropne co piszemy ale takie nasze doświadczenia z płcią piękna hmm

Martainn napisał/a:

Tom sęk w tym właśnie, że ja nie zawsze miałem powodzenie. Kiedyś byłem takim ciapkiem, który to się wszystkich bał, a już najbardziej to się bał ładnych dziewczyn (do dziś mnie nieco onieśmielają).  I moja żona mnie poznała właśnie jako takiego faceta. Ona właśnie cały czas twierdzi, że ująłem ją swoją nieśmiałością, spokojem i wyważeniem. Chociaż nie do końca taki byłem, co okazało się potem. Ale tak naprawdę pewności siebie to ja nabrałem już potem, w trakcie związku wraz z sukcesami na polu zawodowym, życiowym. Nie zawsze byłem taki jak jestem dziś. No i z wyglądu szału też nie ma przecież. A dziś mam powodzenie i widzę zainteresowanie dość wyraźnie, chociaż przystojniejszy się przecież nie stałem:D. Tyle, że akurat mnie to w tej chwili nie interesuje i raczej już nie zainteresuje..

Ale z tego co kiedyś pisałeś to mówiłeś że zawsze kogoś miałeś przy sobie, czyli trochę to przeczy temu co napisałeś w pierwszym zdaniu.
Byłeś nieśmiały ale co z tego? Jak i tak na samotność nie narzekałeś.
Powiem ci że w okresach szkolnych sam byłem strasznie nieśmiały i dopiero od nieco ponad dwóch lat mi to przeszło, min dzięki pracy.
Odkąd rozwijam się zawodowo i naukowo odnoszę "małe sukcesy" i to sprawiło że moje poczucie własnej wartości diametralnie się zwiększyło, nieśmiałości też nie ma, sam się sobie dziwię że mogłem kiedyś być taki aspołeczny.
Jednak do czego zmierzam?
Ano do tego że pomimo iż zmieniłem się na lepsze to jest jak jest, a nieśmiałości nie ma, jestem pewny siebie, lubię żartować, nie lubię sztywnej atmosfery (od razu rozweselam drugą stronę, kimkolwiek by nie była) a na potwierdzenie tych słów jest choćby fakt że coraz więcej osób chce mnie poznawać (głównie koledzy big_smile)
Przed 20 rokiem życia nie byłem na żadnej imprezie a dziś już ich nie zliczę.
Niby życie towarzyskie ruszyło ale ta jedna sfera jest ciągle dla mnie nieosiągalna tongue

Tak czy siak jak sam widzisz obaj się zmieniliśmy jednak ty te powodzenie miałeś, ja nie.
Nie twierdzę że nic się u mnie nie zmieni, może zmieni, może nie jednak zmiany nie zawsze przynoszą zamierzony efekt.

rossanka napisał/a:

Acha.To się dowiedziałam.Bardzo wyczerpująca odpowiedź od porządnego faceta...

Jakie pytanie taka odpowiedź wink

189

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tamara90 napisał/a:
oldorando napisał/a:
Tamara90 napisał/a:

No jasne, ja tak sobie myślałam po prostu, że jak ktoś nie ma w sobie czegoś takiego, że postrzegany jest jako ciekawy, no to przynajmniej niech coś robi w życiu o czym mógłby opowiedzieć. Chociaz w sumie są i takie osoby, że i mogą robić fajne rzeczy, a nie pogadasz z nim o tym. No to na tym moje "świetne" rady się kończą;)

dlatego tyle tu gadania o "pasjach"
bo jak ktos opowiada z pasja- to wkreca, porywa...nawet, jak to jest filatelistyka...

Tak i dlatego ja mówię, że trzeba mieć jakieś zainteresowania i rozwijać się dla samego siebie i wtedy czlowiek automatycznie staje się ciekawszy, bo zajmuje się czymś, co jest ciekawe dla niego samego. A tu krzyczą na mnie że ich na pasję nie stać ahahahah

O ile nie jestem pewna, że pasjonaci zawsze opowiadają pasjonująco o tym, co ich pasjonuje, to faktycznie nie znam nikogo, kto byłby interesujący nie mając jakichś głębokich zainteresowań. Najciekwsi ludzie, z którymi przyszło mi rozmawiać pasjonowali się biologią, matematyką, średniowieczem i zjawiskami paranormalnymi. Może jestem trochę ciężkim nerdem, ale na pierwszego z nich rzuciłabym się bardzo chętnie swego czasu własnie przez konwersacje z nim. Reszta miała za dużo niewybaczalnych uszczerbków, jednak dostali plus 50 do seksapilu przez bycie interesującymi. Wszyscy jak jeden mąż byli spłukanymi nerdami, więc prwdopodobnie by przeszli przez filtr "porządności"
W sumie miałam jednego diablo kopniętego na punkcie swojego przedmiotu nauczyciela i chociaż urody był, łagodnie mówiąc, niewidocznej dla oczu, to przez to bycie pasjonującym, połowa uczennic do niego wzdychała, a mi niewiele do tego stanu brakowało.

W ogóle mam jednego kolegę, który jest uważany za porządnego i moim zdaniem jest faktycznie porządny. I jest w szczęśliwym związku, był w szczęśliwych związkach też wcześniej. Tyle, że jest on cholernie zmotywowany do samorozwoju i aktywny. A także samokrytyczny i pokorny. Bardzo przydatne cechy. 

Drażni mnie nazwa tego tematu, bo implikuje, że porządni faceci nie mają szansy na związek. To, że temu czy tamtemu się nie udało, to nie znaczy nawet, że jest taka korelacja, nie mówiąc już, że to jest jedyny scenariusz.

Kimkolwiek ci "porządni" są.

190

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

dla wszystkich naszych samotnych panow na dobranoc...
https://www.youtube.com/watch?v=qeRhl1mq6m4

kolorowych..;)

191

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Smartmove napisał/a:

Zacznę od tego że mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny. Studiuję, teraz w wakacje dorabiam. Ogólnie jestem kulturalny miły, spokojny ( zawsze szukam pokojowego rozwiązania konfliktu, kolega mi mówi ze mnie czasem podziwia za stoicki spokój) ponoć też zabawny ( ostatnio w pracy na przerwie żartowaliśmy i jedna koleżanka mówiła, ze bardzo ja rozśmieszam, parę dziewczyn tez tak powiedziało). Staram się być dżentelmenem ( przepuścić w drzwiach, odprowadzić na przystanek po spotkaniu itp). Nie chodzę na imprezy ( kluby, dyskoteki omijam szerokim łukiem), jedynie na wesela, urodziny. Alkohol pije okazyjnie, dla relaksu ( teraz piwko jak jest gorąco), nigdy się nie upiłem i nie zamierzam. W ogóle od imprez wolę iść w góry, na rower, nad jezioro. Wszystkie ciocie, babcia, koleżanki mamy itp mówią jaki ze mnie fajny chłopak, szkoda tylko, że dziewczyny w moim wieku tak nie mówią. Wielokrotnie próbowałem już z dziewczynami coś więcej jednak w najlepszym przypadku kończyło się na przyjaźni ( w najgorszym przypadku na śmianiu się, mówieniu prosto w twarz, że jestem brzydki, nieprzychodzeniu na umówione spotkania ). Zawsze chcę się zakolegować, zaprzyjaźnić z dziewczyną, bo uważam że dziewczyna to powinien być jednocześnie najlepszy przyjaciel. Tak szczerze powiedziawszy to nie umiem podrywać ( nie chcę podrywać jak najwięcej, wystarczy mi do szczęścia jedna dziewczyna), flirtować ( nawet nie wiem co to znaczy). Umiem tylko pogadać i się pośmiać. Jak niekiedy z jakąś dziewczyną jestem to nigdy nie wiem, kiedy ją przytulić, czy mogę, na którym spotkaniu pocałować, jak zareaguje itp. Niby kobiety mówią że marzą o czułym, opiekuńczym chłopaku ,a wybierają takiego, który je olewa, przeleci i zostawia ( oczywiście nie wszystkie kobiety takie są). Jak z kolejną dziewczyną się nic nie udaje, to mam wrażenie, że chyba pisane mi jest bycie samotnym. Najgorsze że nie wiem, co zrobić żeby to zmienić.

Też mam 20 lat i w sumie nigdy nie byłem w takim "prawdziwym" związku. Rzucił mi się w oczy tytuł - trochę dziwny, raczej na nic nie jesteśmy skazani, chociaż niektórym pewne rzeczy przychodzą łatwiej, a niektórym trudniej. To, że jesteś dobrym człowiek nie oznacza, że "należy" Ci się dziewczyna, czy też w ogóle powodzenie w życiu, (nie)stety tak to nie działa.   To, iż dziewczyna powie, że ją rozśmieszasz, czy po prostu w ogóle dobrze Ci się rozmawia, to niestety nic nie znaczy - nie mówię już o jakichś związkach i takich tam (w końcu nie każdemu się musisz podobać/niektórzy są w związkach), ale to trochę smutne i rozczarowujące, gdy na uczelni/gdziekolwiek rozmawia się z jakąś dziewczyną, rozmowa raczej dobrze idzie (przynajmniej tak by się wydawało), a potem i tak okazuje się, że ma Cię gdzieś (odpisywanie na jakąkolwiek wiadomość zdawkowe i z dużym opóźnieniem, odpowiedź na propozycję wyjścia gdzieś zawsze negatywne), po prostu ręce opadają. Nie wiem jaki sens wzmianki o alkoholu - chyba nie liczysz na to, że "nie pije i nie pali", to coś co ma przyciągać dziewczyny (nie twierdzę przez to, że na odwrót przyciąga, po prostu raczej nie jest to jakieś ważne kryterium dla młodych osób). To nic złego, że nie przepadasz za chodzeniem na imprezy itd., za to wolisz pochodzić po górach , czy przejechać się rowerem - odnoszę, że jest naprawdę sporo kobiet (w różnym wieku, ale w sumie im starsze tym grupa się powiększa), do których też pasowałby ten opis w kwestii preferencji spędzania czasu wolnego. Problem w tym, że trochę ciężko zapoznać się przy takim czymś. Myślę, że jeszcze gorzej byłoby, gdyby to właśnie dziewczyny w Twoim wieku mówiły Ci, że świetny z Ciebie chłopak, a i tak byłbyś dla nich tylko kolegą, a one byłyby z kimś innym, bądź same. A i tak mogłoby się zdarzyć. Zadawałbyś sobie pytanie "Co ze mną jest nie tak? Niby twierdzą, że taki fajny ze mnie chłopak, a wybrały innego.". Co do tego śmiania, to koniecznie zmień środowisko, czy coś, bo takie zachowanie świadczy o kompletnym braku klasy oraz jakiegokolwiek wychowania, na pewno nie ma się coś przejmować (no niestety) idiotkami. Niech znajdą sobie kogoś na ich poziomie. Nie są Ciebie warte. Warto zaprzyjaźnić się z dziewczyną (szczerze mówiąc inaczej sobie tego nie wyobrażam, w końcu uważam, że miłość to głęboka przyjaźń, zaufanie i pożądanie fizyczne), ale właśnie, chyba należy dać jakoś do zrozumienia, że jesteś nią zainteresowany nie tylko jako koleżanką/przyjaciółką, ale także kobietą, z tym że raczej trzeba mieć do tego wyczucie, a niestety nie każdy to potrafi. Ja niestety należę do tej grupy - w sumie to ciężko mi przejść do jakiejkolwiek bliskości fizycznej (przytulenie, cokolwiek), bo boję się reakcji drugiej osoby, a jakoś nie potrafię wyczuć, że "życzyłaby" sobie tego. Taki trochę paradoks, bo lubię się przytulać i w ogóle bliskość fizyczną. Niby mam dwie przyjaciółki (niestety tylko, chociaż bardzo mi się podobały, zresztą nadal mi się podobają, ale jakoś się przyzwyczaiłem, że na nic więcej nie mogę liczyć i już mi to tak nie przeszkadza), z którymi się przytulam, z tym że na dzień dobry/do widzenia, także żadna to w sumie bliskość, a poza tym niektórzy mają w zwyczaju przytulanie na do widzenia. Z drugiej strony zawsze to coś... Mocno przesadzasz z tym, że kobiety wybierają takich, które je tylko "przelecą", a potem zostawią. Spójrz na związki znanych Ci osób - takie przypadki to raczej rzadkość. Po raz kolejny to stwierdzę, nie jesteś na nic skazany.

Tak jeszcze apropo tego, co kobiety mówią/piszą, a co robią, to odnoszę wrażenie, że same do końca nie wiedzą czego chcą, a do tego być może czują, że kultura/społeczeństwo narzuca pewien model, do którego powinna się wpisać. Ostatnio założyłem profil na sympatii, bo stwierdziłem, że chciałbym zmienić swoją sytuację, a są wakacje, więc mam trochę więcej czasu wolnego, także dlaczego miałbym nie spróbować. Codziennie wysyłam po 1 wiadomości (z adresem kontaktu poza sympatią ze względu na ograniczenia konta), raczej całkiem ok, przynajmniej tak mi się wydaje. Może są przeważnie trochę za długie (raczej postaram się teraz pisać krótsze), ale na pewno nie wyglądają jak kopiuj wklej i raczej nie powinien się z niej wyłaniać obraz nudnej osoby, a niestety odpowiedzi albo brak (chociaż wiadomość przeczytana), albo osoba, która odpowiedziała, niestety nie grzeszy inteligencją. Być może zaraz ktoś stwierdzi,, ze się jakoś wywyższam, czy coś, ale mam prawo mieć jakiekolwiek oczekiwania - nie jestem jakoś mocno selektywny w kwestii wyglądu, ale jednak zależy mi na tym, aby ta druga osoba była inteligentna, ambitna i oczytana, fajnie też byłoby, gdyby jednak miała (raczej w toku, bądź w planach)ukończenie studiów, których program ją interesuje/są rozwijające w pewien sposób intelektualnie. Trochę smutne, iż jest tak dużo profili kobiet ze zdjęciami z na siłę eksponowanym biustem/idiotycznymi opisami (jestem jaka jestem, nie znasz mnie, to nie oceniaj - tego typu, nie wiem co one niby mają mówić o tej osobie).

192

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Wszystko z Tobą jest OK. Widać, że masz poukładane w głowie, ale za dużo rzeczy się boisz.
Coś Ci napiszę z własnego doświadczenia. Dziewczyny tak naprawde wolą mieć równorzędnego partnera, ale nie zaborczego! Który po prostu ma własne zdanie, jest pewny siebie. Dlaczego wybieramy tych, którzy nas olewają? Bo strata kogoś boli najbardziej- to czysta psychologia.

Jesteś młody. Po prostu jeszcze nie trafiłeś na takową. Uwierz mi, że lepiej poczekać dłużej na wartościową dziewczynę. Poprzednie po prostu Cię nie doceniły i nie potrzebnie uderzasz w siebie. Głową do góry! Ona przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie. Nie szukaj. Inwestuj w siebie rozwijaj się. Dbaj o wizerunek. Bądź osobą, z którą każda kobieta chciałaby się związać (Oczywiście bądź w tym wszystkim sobą- kształtuj pozytywne cechy charakteru). Nie szukaj takiej, a daj więcej z siebie. Będziesz wtedy usatysfakcjonowany! smile

193

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nigdzie się nie wybieram, choć dziękuję za troskę. Widzę, że temat zmienił się w towarzystwo wzajemnej adoracji(w sumie było do przewidzenia). Przede wszystkim protestuję przeciwko temu, by nazywać osobę porządną nudziarzem. Rozumiem, że to robicie, bo generalizując w ten sposób możecie w łatwy sposób zrzucić winę na tych samotnych chłopaków.

Padło pytanie o definicję porządnej dziewczyny i rzekome powiązanie tego z nudą. Dla mnie jest to ten sam rodzaj przekłamania. Porządna dziewczyna to taka która po prostu szanuje drugiego człowieka. Zacznę może od zagadania. Niedawno widziałem taki bardzo mądry demotywator: http://demotywatory.pl/4533658/Drogie-p … i-makijazu
I on zawiera całe sedno. Spodobałaś się facetowi, przełamał on swoją tremę, podszedł, zaczął rozmowę. No to nawet jeśli on ci się nie podoba, to daj mu szansę, uśmiechnij się. A jak się zachowuje większość z was? Macie księżniczki zakodowane, że facet ma was zdobywać, więc zaczynacie wasze chore gierki, zgrywanie niedostępnej zołzy, a on niech sobie radzi. A jak sobie nie poradzi, to jego wina, bo pipa nie facet, a poza tym niech spojrzy w lustro i szuka na swoim poziomie. Zgadzam się, istnieją na tym świecie nudni faceci tak jak i nudne dziewczyny i z nimi nie pogadasz. Ale skoro już ten facet gada, to zainteresuj się tym co mówi, odnieś się czasem do tego, zapytaj o coś.
Ktoś napisał też, że nudziarzowi marzy się dziewczyna z uwielbieniem go słuchająca. Co za krzywdząca opinia, aż mam ochotę rzucić mięsem, ale się opanuję. To chyba normalne, że jeśli o czymś opowiadamy, to są to nasze przeżycia, odczucia i chcielibyśmy, by kogoś to interesowało. Ach no tak, zapomniałem, przecież właśnie ci faceci co was olewają i spędzają potem te noce w życiu nie będą takimi frajerami, by słuchać waszego godzinnego klekotania o promocji w supermarkecie. A frajerzy(zwani porządnymi) słuchają i lądują w friendzone.
Kończąc definicję - porządna dziewczyna, było o zagadaniu, a związek z taką. Wcale nie ma znaczenia jej gust muzyczny, nałogi, zamiłowanie do imprez ani nawet dziewictwo bądź jego brak i liberalne podejście do seksu. Jest to dziewczyna, którą interesują właśnie twoje przeżycia, która troszczy się, interesuje się tobą. Oczywiście bez przesady, nawet kota można zagłaskać na śmierć. We wszystkim trzeba znać umiar, ale to da się wyrobić, jeśli nie skreślimy drugiej osoby. Ale przecież po co się męczyć, może mieć same zalety, ale jedną wadę i już jesteś skreślony, nawet bez wskazania ci tej wady i jakiejś próby wspólnego jej przezwyciężenia. Albo częściej, bo faceci nauczyli się, że trzeba dobrze udawać, to ta wada wychodzi po pewnym czasie i dzieje się to samo, koleś zostaje na lodzie, bo kto by w dzisiejszych czasach walczył o związek.

I na koniec podsumowanie. Myślę, że fakt, że tylu fajnych, porządnych facetów(znam kilka z najbliższego otoczenia) jest i ma spore szanse być w przyszłości samotnymi wynika z faktu, że za późno dołączyli do wyścigu. Jesteście bardzo wygodne i jeśli facet w wieku gimnazjalnym nie zaczął się za wami uganiać to wam się już nie chce pomóc takiemu facetowi nadrabiać dystansu. Stąd przekonanie, że 20letni prawiczek, to na pewno z nim jest coś nie tak. Reakcja - czerwona lampka i ucieczka.

P.S. - Może zaskoczę, ale rady od większości piszących tutaj mają jedną wspólną cechę. Radzicie, by znaleźć pasję i to jest bardzo dobra rada. A jakby jeszcze na tej pasji zarabiać to w ogóle cud miód. Nie będę oszukiwał, że w pewnym sensie ta tęsknota za dziewczyną, szukanie bliskości i cierpienia z braku tego wynika z niesatysfakcjonującego życia towarzyskiego. Mając własną ekipę kolegów człowiek by dużo mniej się na to spinał(albo ewentualnie poświęcał czas by w grupie psioczyć na te złe baby, też jakieś wyjście). A nawet będąc samotnym to mógłby zapełnić czas tym co lubi i mieć te dziewczyny gdzieś. Także próbować trzeba zawsze, z tym że niezbędny jest zdrowy rozsądek i świadomość, że świat stoi na głowie i cechy uznawane za dobre i pożądane nieraz stanowią kulę u nogi.

194 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-08-11 08:24:57)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ale z tego co kiedyś pisałeś to mówiłeś że zawsze kogoś miałeś przy sobie, czyli trochę to przeczy temu co napisałeś w pierwszym zdaniu.

No bo tak było. Tyle, że to były takie związki nie związki. Jak to za nastolatka. Tak, to prawda. Otaczało mnie zawsze dużo ludzi, ale mimo wszystko zawsze czułem się jakiś gorszy itd. Dopiero ten jeden związek przez związaniem się z moją żoną, był taki poważniejszy. A napisałem to po to, żeby uzmysłowić, że nawet niezbyt przystojny, nieśmiały facet może zdobyć kobietę. Więc czemu miałby nie zdobyć porządny. Zresztą gdzieś Ci już pisałem, że teraz obserwuję, że poważne związki znajomych zaczynały się dużo później niż jeszcze kiedyś. Teraz to tak 26-27 lat i ludzie dopiero wchodzą w poważne związku lub co lepsze w ogóle wchodzą w związki. Więc macie jeszcze czas.

Niedawno widziałem taki bardzo mądry demotywator

Ten demotywator to akurat średnio mądry jest. Wręcz przeciwnie. On jest głupi;)

No to nawet jeśli on ci się nie podoba, to daj mu szansę, uśmiechnij się

Ale po co mają mu dawać szansę, skoro od razu im nie przypada do gustu? Nie rozumiem

I na koniec podsumowanie. Myślę, że fakt, że tylu fajnych, porządnych facetów(znam kilka z najbliższego otoczenia) jest i ma spore szanse być w przyszłości samotnymi wynika z faktu, że za późno dołączyli do wyścigu. Jesteście bardzo wygodne i jeśli facet w wieku gimnazjalnym nie zaczął się za wami uganiać to wam się już nie chce pomóc takiemu facetowi nadrabiać dystansu. Stąd przekonanie, że 20letni prawiczek, to na pewno z nim jest coś nie tak. Reakcja - czerwona lampka i ucieczka.

Jak napisałem już Tomowi. Ja obserwuję coś dokładnie innego. Chyba faktycznie w jakichś innych światach żyjemy. Serio. Jestem autentycznie w szoku czytając Ciebie i nie piszę tego absolutnie ironicznie. Naprawdę. Nie mam i nie miałem takich doświadczeń, ani nawet ich nie obserwuję wśród znajomych. Nawet tzw. ciapy życiowe mają partnerki. Nie mam żadnego samotnego "porządnego" znajomego.

195

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
pan_areo napisał/a:

Ale skoro już ten facet gada, to zainteresuj się tym co mówi, odnieś się czasem do tego, zapytaj o coś.

Wobec tego życzę Ci, żebyś zastosował swoją własną radę, kiedy podejdzie do Ciebie kobieta, która KOMPLETNIE nie będzie Cię interesować. A najlepiej dziesięć takich, jedna po drugiej.
Każdej daj szansę, każdą się zainteresuj, każdą o coś zapytaj.

Posty [ 131 do 195 z 2 299 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 … 36 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026