netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

2 298 odpowiedzi209 633 wyświetleniazałożony przez Smartmove, 06.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 … 36 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 496 do 1 560 z 2 299 ]

1 496

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Arktos napisał/a:

A tak a propos tematu

W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża.
Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść niżej, chyba że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu. Wchodzi więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża.
Na pierwszym piętrze wisi tabliczka:
"Mężczyźni tutaj mają pracę" - To już coś, mój były nawet roboty nie miał - pomyślała kobieta - ale zobaczę, co jest wyżej.
Na drugim piętrze był napis: "Mężczyźni tutaj mają pracę i kochają dzieci" - Miło, ale zobaczymy, co jest wyżej.
Na trzecim piętrze była tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci i są niesamowicie przystojni" - No, coraz lepiej - pomyślała - ale wyżej, to musi być już zajebiście.
Na czwartym piętrze można było przeczytać: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach domowych" - Słodko, słodko... Ale chyba wejdę piętro wyżej.
Na piątym piętrze stało: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są diabelnie dobrzy w łóżku" - No niesamowite, wręcz cudownie - pomyślała kobieta - ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi być piętro wyżej!?!
Na szóstym piętrze BARDZO zdziwiona kobieta przeczytała: "Na tym nie ma żadnych facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że wam, babom, za cholerę nie można dogodzić..."

A teraz poważnie. Problem w tym, moja droga koleżanko, że ciężko na taką trafić.
Co rozumiem pod pojęciem gotowe? facet już ma własne mieszkanie, auto (jakieś w miarę na chodzie - nie Ferrari czy Mercedes), pracę itd. Znam kilka przypadków w którym moi koledzy potracili głowy dla takich pustych panienek, co szukały - za przeproszeniem - frajera, a nic same nie dały poza ciałem.
Żeby jeszcze potrafiły gotować, no to bym zrozumiał.
Nie myślcie o mnie, że ja jakiś szowinista jestem, czy coś.
Po prostu uważam, że tak samo jak kobieta potrafi umieć gotować, tak facet coś tam w domu ogarnąć (jakieś drobne naprawy, pomoc w sprzątaniu itd). Fair deal.

Dobra ciężko trafić, bo może rozglądasz się nie tam gdzie powinieneś?
Twoi Koledzy po prostu wybierali sobie taki target, bo zapewne chcieli się pochwalić jaką to mam cycatą dziunię.
I jak już im spowszechniał sex z taką dziunią bo tylko to się na początku liczyło i jak dziunia zaczęła coraz więcej kasy "doić" to Panowie się ocknęli, z kim ja do ch...a pana jestem" ? I zaczęli mieć do tej dziuni pretensję, że po za " dobrym lodzikiem" i "dojenia" kasy nic ze sobą nie reprezentuje ani nie potrafi.
I po takim "związku" jeden z drugim sądzi, że każda babka leci na kasę.
A to za przeproszeniem (tutaj sobie niech każdy sam dopowie).

1 497

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Arktos napisał/a:

Elle, ale jak już trzeba iść to lepiej prywatnie.

Na NFZ to z tobą pogada, zapisze tonę prochów, po których człowiekowi się nic nie chce i "następny proszę".

Nie dobijaj chłopaka z "mierzeniem", bo naprawdę nam tu sfiksuje big_smile

Chociaż i tak nie zrozumiem tego "kompleksu penisa". Od natury każdy facet dostał taki organ jaki dostał i nie ma co się wściekać. Tak samo jak ktoś jest niski czy wysoki - tego nie przeskoczymy.

A niech myśli, że dobiła, musi pewnie na kimś odreagować, jak ją pewien gościu w innym wątku świetnie podsumował big_smile A co do lekarza na NFZ (o ile w ogóle się dostaniesz), to masz rację, że tak to w rzeczywistości wygląda, ale prywatnie też jest niewiele lepiej (nie byłem akurat u pscyhiatry, ale u innych specjalistów i też głównie obejrzy, nieźle skasuje, a za bardzo nie pomoże).

1 498

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Elle, przecież to jest proste jak konstrukcja cepa- kto chce stać się bardziej atrakcyjny i coś względem relacji damsko- męskich osiągnąć, to NAJPIERW patrzy na siebie, pyta innych jak go odbierają i po usłyszeniu komunikatów, zmienia się, poleruje, przykręci se tych parę rozregulowanych śrubek (a co, dziś w nastroju majsterkowym jestem big_smile). Kto chce siedzieć na d**** i gęgać, bo nie ma jaj, żeby zacząć działać, to zwala winę na cały zły świat.

Zauważyłam niejako dwie werse tego kwękania:
1. Nie jestem wysoki/ przystojny/ bogaty/ wygadany...itp, czyli mam tonę kompleksów na swój temat, to wmówię sobie, że kobiety to głupie cizie, co tylko lecą na kasę i bajerantów.
2. Jestem tak niesamowicie specjalny i zajebarąbisty, że zasługuję tylko na super kobietę, której oczywiście nie znajdę w 99% populacji damskiej, bo one nie dostrzegają mojego geniuszu.

To drugie, tak zauważyłem, to się bardziej do was odnosi.

1 499

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Elle, przecież to jest proste jak konstrukcja cepa- kto chce stać się bardziej atrakcyjny i coś względem relacji damsko- męskich osiągnąć, to NAJPIERW patrzy na siebie, pyta innych jak go odbierają i po usłyszeniu komunikatów, zmienia się, poleruje, przykręci se tych parę rozregulowanych śrubek (a co, dziś w nastroju majsterkowym jestem big_smile). Kto chce siedzieć na d**** i gęgać, bo nie ma jaj, żeby zacząć działać, to zwala winę na cały zły świat.

Zauważyłam niejako dwie werse tego kwękania:
1. Nie jestem wysoki/ przystojny/ bogaty/ wygadany...itp, czyli mam tonę kompleksów na swój temat, to wmówię sobie, że kobiety to głupie cizie, co tylko lecą na kasę i bajerantów.
2. Jestem tak niesamowicie specjalny i zajebarąbisty, że zasługuję tylko na super kobietę, której oczywiście nie znajdę w 99% populacji damskiej, bo one nie dostrzegają mojego geniuszu.

To drugie, tak zauważyłem, to się bardziej do was odnosi.


Wklej proszę jednej z nas post, gdzie piszemy o swojej zajebistości.
Po raz "enty" czytam w ciągu bodajże dwóch dni, że piszemy o sobie w superlatywach, że nie mamy żadnych kompleksów i że jesteśmy ideałami.

1 500

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Elle, przecież to jest proste jak konstrukcja cepa- kto chce stać się bardziej atrakcyjny i coś względem relacji damsko- męskich osiągnąć, to NAJPIERW patrzy na siebie, pyta innych jak go odbierają i po usłyszeniu komunikatów, zmienia się, poleruje, przykręci se tych parę rozregulowanych śrubek (a co, dziś w nastroju majsterkowym jestem big_smile). Kto chce siedzieć na d**** i gęgać, bo nie ma jaj, żeby zacząć działać, to zwala winę na cały zły świat.

Bo to chodzi o to żeby nie zacząć działać właśnie.
Trudno jest działać i gęgać. smile

1 501

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Elle88 napisał/a:

Słabe to, a zarazem typowo babskie odniesienie do męskiego członka. Postaraj się trochę bardziej big_smile

Weszłam w Twoja konwencję szukania problemów z ....
Myślałam, że Ci się spodoba sad

Spodobałoby mi się, gdybym mógł i chciał w podobnej konwencji ci odpowiedzieć, ale na szczęście nie muszę, bo Kaba już to w innym wątku doskonale zrobił big_smile

1 502

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Do twojego wieku jeszcze powinienem dobić ale potem? To już różnie może być, zwłaszcza że genetycznie jestem obciążony pewną irytującą chorobą która dopada głównie facetów w średnim wieku tongue


Tom, tak wczoraj jeszcze późno w nocy rozkminiałem Twoją sytuację, ale właśnie ten wpis, który cytuje wszystko mi rozjaśnił. Otóż zakładając, że te wszystkie kobiety, które dotąd spotkałeś są tak przenikliwe i mają skaner w oczach jak Beyondblackie, to po prostu one wiedzą, że jesteś obciążony czymś genetycznie i nie chcą, żebyś potencjalnie przekazał te wadliwe geny ewentualnym ich potomkom. Jak dla mnie sprawa rozwiązana big_smile

Ehh no i wszystko jasne big_smile

Kingdom napisał/a:

Osobiście uważam że samotność będą miały te osoby, które tej samotności po prostu chcą. Nie uważam, żeby rozkochanie w sobie kobiety było aż takim szalonym i niemożliwym wyzwaniem. Zawsze jak czytam o ludziach co mają np 30 lat, a nigdy żadnej dziewczyny, to nie chce mi się aż wierzyć w to bo to wydaje mi się nie możliwe. Nawet ktoś wstydliwy i to bardzo, jeżeli tego bardzo chce, na pewno kogoś pozna w internecie, umówi się, i będzie fajnie smile A jeżeli komuś mało zależy, to nie wiem dlaczego się nad sobą użala. A pisanie że ktoś się boi kobiet (czy coś w tym stylu) bo lecą na pieniądze czy coś to moim zdaniem trochę porażka w tym sensie, że owszem są takie kobiety, ale nawet takie kobiety jeżeli poznają faceta który będzie dawał im dużo czułości (ciągle przytulał, całował, miział itp) nie będą w stanie źle go traktować :-)

Niestety ale nie masz racji, są takie osoby które choćby nie wiem co robiły to i tak pozostaną same na wieki.
Chcieć a móc to niestety dwie różne rzeczy.

Martainn napisał/a:

Moja kobieta nie umie za bardzo gotować:( Nie miałem ani samochodu, ani mieszkania;( Managerem też nie byłem:( Straszne.

Oj Marcin, Marcin, ja też tych dóbr nie posiadam i w odróżnieniu od ciebie już słyszałem że nie jestem zaradny, nie każdy ma te szczęście co ty, zrozum to.

1 503 Ostatnio edytowany przez Arktos (2015-10-16 14:48:11)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Krejzolka82 napisał/a:

Dobra ciężko trafić, bo może rozglądasz się nie tam gdzie powinieneś?

A cholera wie... Poczynając od liceum - zero efektów. Bywałem w różnych miejscach, nawet w tych, do których nie lubię chodzić (gdy byłem u wujka w dużym mieście - zmusiłem się do wyjścia do klubów ze znajomym. Fakt może to nie było szukanie partnerki na cale życie, ale sprawdzenie czy umiem bajerować.  I g... za przeproszeniem. Znajomy wyrwał jakąś, a ja wróciłem. ) W miejscach które lubię (np. biblioteka czy księgarnia) też nic.

Miejsce pracy - nie... tutaj nie próbowałem, bo czytałem o "biurowych romansach". Nawet jakbym chciał, to same zajęte (starsze mężatki, młodsze mają partnerów).

Nie próbowałem tylko portali randkowych.

Konkludując, jednym się udaje ustrzelić swoją połówkę"od razu", inni szukają latami i znajdują, a inni zostają sami.
Ja mam dodatkową teorię, że to widać już na etapie szkoły średniej kto ma powodzenie, a kto nie. Choć są wyjątki. Znałem dziewczyny, które w LO były brzydkie (pojęcie względne - mi się nie podobały) ale potem wyładniały i sobie kogoś tam znalazły. Kiedyś poszedłem do kumpla - byłem ciekaw co tam u nich - pokazał mi je na Facebooku (ja nie mam). I co. Zdjęcia z jakimiś facetami (nie, żaden brat czy rodzina, bo je znam)
Kobieta zawsze sobie może kogoś znaleźć. Facet już niekoniecznie (chyba że jest odmiennej orientacji).

1 504

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:

Ehh no i wszystko jasne big_smile

Widzisz prosta sprawa big_smile Trzeba szukać takich, co mają problem ze wzrokiem i nie mogą nim prześwietlać big_smile

1 505

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Tom94 Ty masz dopiero 21 lat!!!
Bez przesady.

Zrozumiałabym frustracje Tiszantula  gdyby tak nie pieprzył od rzeczy, bo On naprawdę ma problem, ale Ty?

1 506

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Tak jak wielokrotnie powtarzałem. Widocznie zły target i złe środowisko. Bo gdybym ja będąc studentem nie mającym mieszkania, samochodu itp. usłyszał od innej studentki, że jestem niezaradny to bym się tylko zaśmiał. Bo ja tego oczekują od obu stron. Tyle, że jak piszę. W takim jestem środowisku gdzie pracują obie strony, obie się realizują.

1 507 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-16 14:49:30)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Arktos napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Dobra ciężko trafić, bo może rozglądasz się nie tam gdzie powinieneś?

A cholera wie... Poczynając od liceum - zero efektów. Bywałem w różnych miejscach, nawet w tych których nie lubię chodzić (gdy byłem u wujka w dużym mieście - zmusiłem się do wyjścia do klubów ze znajomym. Fakt może to nie było szukanie partnerki na cale życie, ale sprawdzenie czy umiem bajerować.  I g... za przeproszeniem. Znajomy wyrwał jakąś, a ja wróciłem. ) W miejscach które lubię (np. biblioteka czy księgarnia) też nic.

Miejsce pracy - nie... tutaj nie próbowałem, bo czytałem o "biurowych romansach". Nawet jakbym chciał, to same zajęte (starsze mężatki, młodsze mają partnerów).

Nie próbowałem tylko portali randkowych.

Konkludując, jednym się udaje ustrzelić swoją połówkę"od razu", inni szukają latami i znajdują, a inni zostają sami.
Ja mam dodatkową teorię, że to widać już na etapie szkoły średniej kto ma powodzenie, a kto nie. Choć są wyjątki. Znałem dziewczyny, które w LO były brzydkie (pojęcie względne - mi się nie podobały) ale potem wyładniały i sobie kogoś tam znalazły. Kiedyś poszedłem do kumpla - byłem ciekaw co tam u nich - pokazał mi je na Facebooku (ja nie mam). I co. Zdjęcia z jakimiś facetami (nie, żaden brat czy rodzina, bo je znam)
Kobieta zawsze sobie może kogoś znaleźć. Facet już niekoniecznie (chyba że jest odmiennej orientacji).



A może spróbuj na portalu?

I Twoja konkluzja mi się podoba i niech Inni też ją sobie "wezmą" do serca.

1 508

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Arktos napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Dobra ciężko trafić, bo może rozglądasz się nie tam gdzie powinieneś?

A cholera wie... Poczynając od liceum - zero efektów. Bywałem w różnych miejscach, nawet w tych których nie lubię chodzić (gdy byłem u wujka w dużym mieście - zmusiłem się do wyjścia do klubów ze znajomym. Fakt może to nie było szukanie partnerki na cale życie, ale sprawdzenie czy umiem bajerować.  I g... za przeproszeniem. Znajomy wyrwał jakąś, a ja wróciłem. ) W miejscach które lubię (np. biblioteka czy księgarnia) też nic.

Miejsce pracy - nie... tutaj nie próbowałem, bo czytałem o "biurowych romansach". Nawet jakbym chciał, to same zajęte (starsze mężatki, młodsze mają partnerów).

Nie próbowałem tylko portali randkowych.

Konkludując, jednym się udaje ustrzelić swoją połówkę"od razu", inni szukają latami i znajdują, a inni zostają sami.
Ja mam dodatkową teorię, że to widać już na etapie szkoły średniej kto ma powodzenie, a kto nie. Choć są wyjątki. Znałem dziewczyny, które w LO były brzydkie (pojęcie względne - mi się nie podobały) ale potem wyładniały i sobie kogoś tam znalazły. Kiedyś poszedłem do kumpla - byłem ciekaw co tam u nich - pokazał mi je na Facebooku (ja nie mam). I co. Zdjęcia z jakimiś facetami (nie, żaden brat czy rodzina, bo je znam)
Kobieta zawsze sobie może kogoś znaleźć. Facet już niekoniecznie (chyba że jest odmiennej orientacji).

Z tym liceum, to ciekawa teoria, bo chodziłem z 2 dziewczynami (tak wiem niemożliwe, że mogłem kogoś kiedyś mieć), które się do mnie podwalały, a jednak później było tylko gorzej. Ale to pewnie dlatego, że już w liceum powinienem pójść do terapuety, a tego nie zrobiłem big_smile

1 509

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
Arktos napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Dobra ciężko trafić, bo może rozglądasz się nie tam gdzie powinieneś?

A cholera wie... Poczynając od liceum - zero efektów. Bywałem w różnych miejscach, nawet w tych których nie lubię chodzić (gdy byłem u wujka w dużym mieście - zmusiłem się do wyjścia do klubów ze znajomym. Fakt może to nie było szukanie partnerki na cale życie, ale sprawdzenie czy umiem bajerować.  I g... za przeproszeniem. Znajomy wyrwał jakąś, a ja wróciłem. ) W miejscach które lubię (np. biblioteka czy księgarnia) też nic.

Miejsce pracy - nie... tutaj nie próbowałem, bo czytałem o "biurowych romansach". Nawet jakbym chciał, to same zajęte (starsze mężatki, młodsze mają partnerów).

Nie próbowałem tylko portali randkowych.

Konkludując, jednym się udaje ustrzelić swoją połówkę"od razu", inni szukają latami i znajdują, a inni zostają sami.
Ja mam dodatkową teorię, że to widać już na etapie szkoły średniej kto ma powodzenie, a kto nie. Choć są wyjątki. Znałem dziewczyny, które w LO były brzydkie (pojęcie względne - mi się nie podobały) ale potem wyładniały i sobie kogoś tam znalazły. Kiedyś poszedłem do kumpla - byłem ciekaw co tam u nich - pokazał mi je na Facebooku (ja nie mam). I co. Zdjęcia z jakimiś facetami (nie, żaden brat czy rodzina, bo je znam)
Kobieta zawsze sobie może kogoś znaleźć. Facet już niekoniecznie (chyba że jest odmiennej orientacji).

Z tym liceum, to ciekawa teoria, bo chodziłem z 2 dziewczynami (tak wiem niemożliwe, że mogłem kogoś kiedyś mieć), które się do mnie podwalały, a jednak później było tylko gorzej. Ale to pewnie dlatego, że już w liceum powinienem pójść do terapuety, a tego nie zrobiłem big_smile

Sorki, ale Ty naprawdę masz WIELKI PROBLEM!!!

1 510

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Krejzolka82 napisał/a:

Tom94 Ty masz dopiero 21 lat!!!
Bez przesady.

Zrozumiałabym frustracje Tiszantula  gdyby tak nie pieprzył od rzeczy, bo On naprawdę ma problem, ale Ty?

Co się dzieje z tą netykietą w sieci? Wolno tu używać takich brzydkich słów?

1 511

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Na etapie początków szkoły średniej to ja akurat powodzenie miałem minusowe:D Powodzenie to się zaczęło po 20, jak już byłem w związku:D

1 512

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Krejzolka82 napisał/a:
tiszantul napisał/a:
Arktos napisał/a:

A cholera wie... Poczynając od liceum - zero efektów. Bywałem w różnych miejscach, nawet w tych których nie lubię chodzić (gdy byłem u wujka w dużym mieście - zmusiłem się do wyjścia do klubów ze znajomym. Fakt może to nie było szukanie partnerki na cale życie, ale sprawdzenie czy umiem bajerować.  I g... za przeproszeniem. Znajomy wyrwał jakąś, a ja wróciłem. ) W miejscach które lubię (np. biblioteka czy księgarnia) też nic.

Miejsce pracy - nie... tutaj nie próbowałem, bo czytałem o "biurowych romansach". Nawet jakbym chciał, to same zajęte (starsze mężatki, młodsze mają partnerów).

Nie próbowałem tylko portali randkowych.

Konkludując, jednym się udaje ustrzelić swoją połówkę"od razu", inni szukają latami i znajdują, a inni zostają sami.
Ja mam dodatkową teorię, że to widać już na etapie szkoły średniej kto ma powodzenie, a kto nie. Choć są wyjątki. Znałem dziewczyny, które w LO były brzydkie (pojęcie względne - mi się nie podobały) ale potem wyładniały i sobie kogoś tam znalazły. Kiedyś poszedłem do kumpla - byłem ciekaw co tam u nich - pokazał mi je na Facebooku (ja nie mam). I co. Zdjęcia z jakimiś facetami (nie, żaden brat czy rodzina, bo je znam)
Kobieta zawsze sobie może kogoś znaleźć. Facet już niekoniecznie (chyba że jest odmiennej orientacji).

Z tym liceum, to ciekawa teoria, bo chodziłem z 2 dziewczynami (tak wiem niemożliwe, że mogłem kogoś kiedyś mieć), które się do mnie podwalały, a jednak później było tylko gorzej. Ale to pewnie dlatego, że już w liceum powinienem pójść do terapuety, a tego nie zrobiłem big_smile

Sorki, ale Ty naprawdę masz WIELKI PROBLEM!!!

To czemu jeszcze nie dzwonicie po lekarza? Za chwilę sobie coś zrobię big_smile

1 513 Ostatnio edytowany przez Arktos (2015-10-16 14:59:28)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Dziękuję za propozycję, ale nie skorzystam. Real nie wyszedł, to w wirtualu tym bardziej nie sądzę aby mi poszło.

Ja nie chodziłem z żadną. ani w liceum ani później. Zero doświadczenia.
A na randkę to musiałbym sobie całą rozpiskę zrobić - o czym mówić, żeby nie zanudzić albo nie było zbyt długich chwil ciszy big_smile. 
Zresztą czasami mi mówią : "a ty co taki zamyślony siedzisz", "dlaczego się nie odzywasz" itd.
Ja z natury nie jestem gadatliwy (tylko w necie dużo piszę) - na co dzień to rozmawiam tylko tyle aby wymienić czy pozyskać informacje mi potrzebne.

Tiszantul, to co się stało z tymi dziewczynami? Nie utrzymałeś związku?

1 514

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Krejzolka: Mój i nasz ogólnie błąd w dostarczaniu uwagi temu niedopieszczonemu trollowi tiszantulowi polega na tym, że ustosunkowywujemy się do jego postów.
Na początku - ze zwykłego szacunku do rozmówcy, potem - po zrozumieniu z kim mamy do czynienia- już dla beki, a teraz przyszedł czas na ignorowanie.

On łaknie uwagi - w jakiejkolwiek formie. Współczuje mu jako człowiekowi, ale jako kobieta jest dla mnie tak nieatrakcyjny z osobowości, że bardziej się nie da.
Także IGNORE smile

1 515

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Arktos napisał/a:

Dziękuję za propozycję, ale nie skorzystam. Real nie wyszedł, to w wirtualu tym bardziej nie sądzę aby mi poszło.

Najgorsze co możemy sobie zrobić, to jest negowanie wszystkiego.

Co Ci szkodzi spróbować?
Nie uda się, "wywalisz" profil.

1 516

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ehh no i wszystko jasne big_smile

Widzisz prosta sprawa big_smile Trzeba szukać takich, co mają problem ze wzrokiem i nie mogą nim prześwietlać big_smile

Najlepiej brać niewidome i głuche zarazem big_smile


Krejzolka82 napisał/a:

Tom94  Ty masz dopiero 21 lat!!!
Bez przesady.

Zrozumiałabym frustracje  Tiszantula  gdyby tak nie pieprzył od rzeczy, bo On naprawdę ma problem, ale Ty?

No ale co z tego że mam 21lat?
Liczy się to co tu i teraz a nie chce przespać lat młodości i obudzić się po 30stce z tym problemem.
Chciałbym po prostu odnaleźć przyczynę dlaczego jestem niewidzialny dla kobiet tongue

Martainn napisał/a:

Tak jak wielokrotnie powtarzałem. Widocznie zły target i złe środowisko. Bo gdybym ja będąc studentem nie mającym mieszkania, samochodu itp. usłyszał od innej studentki, że jestem niezaradny to bym się tylko zaśmiał. Bo ja tego oczekują od obu stron. Tyle, że jak piszę. W takim jestem środowisku gdzie pracują obie strony, obie się realizują.

No ale niemożliwym jest że każda panna do której zagadałem to nie mój target, było ich całkiem sporo że nie wierzę w to.
I złe środowisko, tutaj to nie jest kwestia tego, mieszkałem w innych miastach w Polsce i sytuacja była jednakowa co u mnie w mieście.

1 517

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Elle88 napisał/a:

Krejzolka: Mój i nasz ogólnie błąd w dostarczaniu uwagi temu niedopieszczonemu trollowi tiszantulowi polega na tym, że ustosunkowywujemy się do jego postów.
Na początku - ze zwykłego szacunku do rozmówcy, potem - po zrozumieniu z kim mamy do czynienia- już dla beki, a teraz przyszedł czas na ignorowanie.

On łaknie uwagi - w jakiejkolwiek formie. Współczuje mu jako człowiekowi, ale jako kobieta jest dla mnie tak nieatrakcyjny z osobowości, że bardziej się nie da.
Także IGNORE smile


To samo miałam napisać.

P.S. Jak mnie zbanują to dzięki Wszystkim za rozmowy pisane tongue

1 518

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Arktos napisał/a:

A na randkę to musiałbym sobie całą rozpiskę zrobić - o czym mówić, żeby nie zanudzić albo nie było zbyt długich chwil ciszy big_smile.

Najgorsze co można zrobić to pisać scenariusze i plany.

1 519

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Arktos napisał/a:

Dziękuję za propozycję, ale nie skorzystam. Real nie wyszedł, to w wirtualu tym bardziej nie sądzę aby mi poszło.

Ja nie chodziłem z żadną. ani w liceum ani później. Zero doświadczenia.
A na randkę to musiałbym sobie całą rozpiskę zrobić - o czym mówić, żeby nie zanudzić albo nie było zbyt długich chwil ciszy big_smile. 
Zresztą czasami mi mówią : "a ty co taki zamyślony siedzisz", "dlaczego się nie odzywasz" itd.
Ja z natury nie jestem gadatliwy (tylko w necie dużo piszę) - na co dzień to rozmawiam tylko tyle aby wymienić czy pozyskać informacje mi potrzebne.

Tiszantul, to co się stało z tymi dziewczynami? Nie utrzymałeś związku?

To były takie pierwsze koty za płoty i tak de facto nie nazywałbym tego związkiem. To raczej była ciut wyższa forma koleżeństwa, więc nawet nie ma się o czym tu rozpisywać.

1 520

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:

No ale niemożliwym jest że każda panna do której zagadałem to nie mój target, było ich całkiem sporo że nie wierzę w to.
I złe środowisko, tutaj to nie jest kwestia tego, mieszkałem w innych miastach w Polsce i sytuacja była jednakowa co u mnie w mieście.

Otóż to.

1 521

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Niemożliwe też jest żebym ja żył w jakimś innym świecie, a takie mam wrażenie.

1 522

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:

Najlepiej brać niewidome i głuche zarazem big_smile

Chcesz, to dam ci namiar na portal randkowy dla niepełnosprawnych. Mi nie pomógł, bo wiadomo, że jestem chory na głowę, ale może Tobie się przyda big_smile

1 523

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Tom94 super, że chcesz się dowiedzieć, ale serio dla mnie jesteś jeszcze młodym Chłopakiem i na prawdę jeszcze przed Tobą dużo.

A piszę Ci to osoba, która w prawdziwym związku była dopiero w wieku 24/25 lat.

Jeżeli Ty już tak się tym "dołujesz" i frustrujesz to serio boję się, że w wieku 30-tu lat będziesz taki sam jak nasz Drogi Kolega... .

1 524

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Elle88 napisał/a:

Krejzolka: Mój i nasz ogólnie błąd w dostarczaniu uwagi temu niedopieszczonemu trollowi tiszantulowi polega na tym, że ustosunkowywujemy się do jego postów.
Na początku - ze zwykłego szacunku do rozmówcy, potem - po zrozumieniu z kim mamy do czynienia- już dla beki, a teraz przyszedł czas na ignorowanie.

On łaknie uwagi - w jakiejkolwiek formie. Współczuje mu jako człowiekowi, ale jako kobieta jest dla mnie tak nieatrakcyjny z osobowości, że bardziej się nie da.
Także IGNORE smile

O dzięki ci Panie big_smile Trochę odetchnąłem z ulgą big_smile

1 525

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Martainn napisał/a:
Arktos napisał/a:

A na randkę to musiałbym sobie całą rozpiskę zrobić - o czym mówić, żeby nie zanudzić albo nie było zbyt długich chwil ciszy big_smile.

Najgorsze co można zrobić to pisać scenariusze i plany.

To prawda big_smile

1 526

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ech, te moje twarde stąpanie po ziemi. Patrzcie co wyszperałem:

http://www.16personalities.com/pl/osobowosc-intj

Stanowią zaledwie 2% populacji, a kobiety w tym typie osobowości zdarzają się jeszcze rzadziej, stanowiąc jedyne 0,8%.

1 527 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2015-10-16 15:20:42)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Martainn napisał/a:

Niemożliwe też jest żebym ja żył w jakimś innym świecie, a takie mam wrażenie.

Może zrobię sobie kiedyś wycieczkę po całej Polsce i wpadnę na chwilkę do twojego miasta, po tym co piszesz to z umówieniem się na randkę problemów mieć nie będę tongue


tiszantul napisał/a:

Chcesz, to dam ci namiar na portal randkowy dla niepełnosprawnych. Mi nie pomógł, bo wiadomo, że jestem chory na głowę, ale może Tobie się przyda big_smile.

Dzięki za propozycje ale ja jeszcze jestem na tyle naiwny że liczę na to że poznam fajną dziewczynę big_smile

Krejzolka82 napisał/a:

Tom94  super, że chcesz się dowiedzieć, ale serio dla mnie jesteś jeszcze młodym Chłopakiem i na prawdę jeszcze przed Tobą dużo.

A piszę Ci to osoba, która w prawdziwym związku była dopiero w wieku 24/25 lat.

Jeżeli Ty już tak się tym "dołujesz" i frustrujesz to serio boję się, że w wieku 30-tu lat będziesz taki sam jak nasz Drogi Kolega... ..

Ja wolę już zawczasu się dowiedzieć co jest źródłem moich niepowodzeń niż na jakiś czas olać temat i obudzić się po 30stce.
U ciebie jak się domyślam miałaś pewnie jakieś oznaki zainteresowania od płci przeciwnej, co nie?
Jeśli tak to miałaś ten psychiczny komfort i świadomość że komuś się podobasz, w takim wypadku łatwiej jest poczekać bo i tak wiesz że ktoś się znajdzie, u mnie tak kolorowo nie ma.
W ogóle mnie ciekawi czy do 25roku życia czekałbym na jakiś pozytywny efekt w relacjach z kobietami?
Hmm, no nie wydaje mi się, myślę że max 23lata i raz na zawsze dam sobie spokój i powrócę jako młodsza wersja Tiszantula  big_smile

1 528

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Koledzy - Tom i Tiszantul jak sobie radzicie gdy padają w waszą stronę odzywki w stylu: "a dlaczego ty nie masz dziewczyny", "taki młody a samotny". Ja je ignorowałem, coś tam ściemniałem, aż w końcu odpuścili.

1 529

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:

Ja wolę już zawczasu się dowiedzieć co jest źródłem moich niepowodzeń niż na jakiś czas olać temat i obudzić się po 30stce.
U ciebie jak się domyślam miałaś pewnie jakieś oznaki zainteresowania od płci przeciwnej, co nie?
Jeśli tak to miałaś ten psychiczny komfort i świadomość że komuś się podobasz, w takim wypadku łatwiej jest poczekać bo i tak wiesz że ktoś się znajdzie, u mnie tak kolorowo nie ma.
W ogóle mnie ciekawi czy do 25roku życia czekałbym na jakiś pozytywny efekt w relacjach z kobietami?
Hmm, no nie wydaje mi się, myślę że max 23lata i raz na zawsze dam sobie spokój i powrócę jako młodsza wersja Tiszantula  big_smile

Nie no chłopie, ty masz jeszcze szansę, nie marnuj swojego życia, tak jak ja i przede wszystkim nie naśladuj mnie big_smile

1 530

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Arktos napisał/a:

Koledzy - Tom i Tiszantul jak sobie radzicie gdy padają w waszą stronę odzywki w stylu: "a dlaczego ty nie masz dziewczyny", "taki młody a samotny". Ja je ignorowałem, coś tam ściemniałem, aż w końcu odpuścili.

Ja robiłem podobnie, albo sobie czasem żartowałem, żeby sami mi znaleźli big_smile

1 531

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:

Ja robiłem podobnie, albo sobie czasem żartowałem, żeby sami mi znaleźli big_smile

A jakby ktoś wziął to na poważnie i zaczął cię swatać z jakąś? Dość ryzykowne żarty.

1 532

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Arktos napisał/a:

Koledzy - Tom i Tiszantul jak sobie radzicie gdy padają w waszą stronę odzywki w stylu: "a dlaczego ty nie masz dziewczyny", "taki młody a samotny". Ja je ignorowałem, coś tam ściemniałem, aż w końcu odpuścili.

Jak reaguję?
Odpowiem coś w stylu "że nie znalazłem jeszcze tej jedynej" i na tym koniec.

1 533

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Arktos napisał/a:
tiszantul napisał/a:

Ja robiłem podobnie, albo sobie czasem żartowałem, żeby sami mi znaleźli big_smile

A jakby ktoś wziął to na poważnie i zaczął cię swatać z jakąś? Dość ryzykowne żarty.

Jakby tak było, to bym spróbował, ale że urodą nie grzeszę (zaradnością życiową też nie), to nawet nikt mi tego nie proponował. Z resztą częściej też mówiłem w pracy, że kogoś mam, niż że nie mam. Odnośnie też tego co pisałeś o "romansach biurowych", to ja akurat nie miałbym nic przeciwko, nawet jakby się nie udało i atmosfera miałaby być później sztywna.

1 534

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Martainn napisał/a:

Niemożliwe też jest żebym ja żył w jakimś innym świecie, a takie mam wrażenie.

Wiesz,bo każdy żyje w swoim małym świecie i niesamowicie jest mu trudno zrozumieć,że kogoś mały świat jest inny....

1 535 Ostatnio edytowany przez Kingdom (2015-10-16 20:09:29)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Elle, przecież to jest proste jak konstrukcja cepa- kto chce stać się bardziej atrakcyjny i coś względem relacji damsko- męskich osiągnąć, to NAJPIERW patrzy na siebie, pyta innych jak go odbierają i po usłyszeniu komunikatów, zmienia się, poleruje, przykręci se tych parę rozregulowanych śrubek (a co, dziś w nastroju majsterkowym jestem big_smile). Kto chce siedzieć na d**** i gęgać, bo nie ma jaj, żeby zacząć działać, to zwala winę na cały zły świat.

Zauważyłam niejako dwie werse tego kwękania:
1. Nie jestem wysoki/ przystojny/ bogaty/ wygadany...itp, czyli mam tonę kompleksów na swój temat, to wmówię sobie, że kobiety to głupie cizie, co tylko lecą na kasę i bajerantów.
2. Jestem tak niesamowicie specjalny i zajebarąbisty, że zasługuję tylko na super kobietę, której oczywiście nie znajdę w 99% populacji damskiej, bo one nie dostrzegają mojego geniuszu.

Bardzo dobra wypowiedź big_smile
Chociaż dalej zupełnie nie ogarniam sytuacji jak to możliwe, że ktoś ma 25 lat czy więcej, a dalej nie miał dziewczyny czy coś, co w takim razie robił przez taki ogrom czasu big_smile Często się zastanawiam czy ludzie specjalnie tak trollują w internecie i piszą jakiego to mają pecha i tak dalej BO chcą kogoś poznać i zaimponować tym, czy co.
Ja wiem po sobie że jestem strasznie wstydliwy do kobiet, ogólnie nie jestem duszą towarzystwa, nie mam samochodu, nie mam za dużo pieniędzy zwykła rodzina, nie mam własnego mieszkania, nie mam właściwie zbyt wiele, a jakoś miałem kilka dziewczyn które były we mnie zakochane (poznane w sieci ale jednak wyszło i było ok). Osobiście nie uważam samego siebie za kogoś wyjątkowego, miałbym poważny problem by opisać swoje zalety czy samego siebie, ale mój wrodzony optymizm pozwala mi mieć dystans do siebie i całego świata, i nie mam nawet zamiaru się użalać nad sobą, krytykować kobiet czy coś big_smile
Zgadzam się że jak pisałem do niektórych dziewczyn to od razu były pytania typu czy mieszkam już sam, od razu prosiły o zdj itp ale to generalnie mniejszość.

Gdybym miał dziewczynę, która cały czas by mnie przytulała, całowała, dotykała, poświęcała mi swój czas, sprawiała że zawsze by było miło, to bym chyba totalnie oszalał. I myślę że podobnie jest, gdy facet tak traktuje kobietę. W takich sytuacjach wydaje mi się że pieniądze, to jaki ma się samochód itp, mają już bardzo niewielkie znaczenie. Bo czy w miłości chodzi o materialność? Totalnie nie :-) Wtedy to nie miłość. Ale w związkach facet generalnie kupi od czasu do czasu jakiś prezent, gdzieś zabierze, w nocy przeważnie seks, no ale samej czułości jako takiej jest już mało, a myślę że prawie każda kobieta marzy o facecie który będzie jej dawał masę czułości, i to nie tylko w łóżku. No a później facet nie widzi swoich błędów i myśli że jest ok, a nie jest.

1 536

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

wrodzony optymizm pozwala mi mieć dystans do siebie i całego świata, i nie mam nawet zamiaru się użalać nad sobą, krytykować kobiet czy coś big_smile

Aaaależ tam.. co też Ty opowiadasz?! W sensie, że zaczynasz OD SIEBIE? <nieprawdopodobne>


Ale w związkach facet generalnie kupi od czasu do czasu jakiś prezent, gdzieś zabierze, w nocy przeważnie seks, no ale samej czułości jako takiej jest już mało, a myślę że prawie każda kobieta marzy o facecie który będzie jej dawał masę czułości, i to nie tylko w łóżku.

A co Ty. Zaraz się dowiesz, że czułości są dla frajerów. Prawdziwy facet nie słucha kobiet i nie interesują go jej potrzeby, tylko robi po swojemu. A jak się głupiej babie nie podoba, to następna! A na końcu zakłada wątek na Forum wink

1 537

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Opowiem prywatną historię. Będąc w liceum byłam dziewczyną atrakcyjną, inteligentną, wygadaną- no cukierek- jednak wcale a wcale nie miałam zainteresowania. Absolutna pustynia. Dziwiłam się niezwykle, że nikt nawet na randkę mnie nie chce zaprosić.

Z perspektywy czasu widzę jasno, że byłam arogancka do kwadratu i normalnie ślepa. Chłopaków, którzy za mną latali, traktowałam jak powietrze- ot koledzy, mnie "niegodni", a resztę odstraszałam niegrzecznością i patrzeniem z góry.

Może dla niektórych będzie to lekcja.

1 538

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Kingdom napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Elle, przecież to jest proste jak konstrukcja cepa- kto chce stać się bardziej atrakcyjny i coś względem relacji damsko- męskich osiągnąć, to NAJPIERW patrzy na siebie, pyta innych jak go odbierają i po usłyszeniu komunikatów, zmienia się, poleruje, przykręci se tych parę rozregulowanych śrubek (a co, dziś w nastroju majsterkowym jestem big_smile). Kto chce siedzieć na d**** i gęgać, bo nie ma jaj, żeby zacząć działać, to zwala winę na cały zły świat.

Zauważyłam niejako dwie werse tego kwękania:
1. Nie jestem wysoki/ przystojny/ bogaty/ wygadany...itp, czyli mam tonę kompleksów na swój temat, to wmówię sobie, że kobiety to głupie cizie, co tylko lecą na kasę i bajerantów.
2. Jestem tak niesamowicie specjalny i zajebarąbisty, że zasługuję tylko na super kobietę, której oczywiście nie znajdę w 99% populacji damskiej, bo one nie dostrzegają mojego geniuszu.

Bardzo dobra wypowiedź big_smile
Chociaż dalej zupełnie nie ogarniam sytuacji jak to możliwe, że ktoś ma 25 lat czy więcej, a dalej nie miał dziewczyny czy coś, co w takim razie robił przez taki ogrom czasu big_smile Często się zastanawiam czy ludzie specjalnie tak trollują w internecie i piszą jakiego to mają pecha i tak dalej BO chcą kogoś poznać i zaimponować tym, czy co.
Ja wiem po sobie że jestem strasznie wstydliwy do kobiet, ogólnie nie jestem duszą towarzystwa, nie mam samochodu, nie mam za dużo pieniędzy zwykła rodzina, nie mam własnego mieszkania, nie mam właściwie zbyt wiele, a jakoś miałem kilka dziewczyn które były we mnie zakochane (poznane w sieci ale jednak wyszło i było ok). Osobiście nie uważam samego siebie za kogoś wyjątkowego, miałbym poważny problem by opisać swoje zalety czy samego siebie, ale mój wrodzony optymizm pozwala mi mieć dystans do siebie i całego świata, i nie mam nawet zamiaru się użalać nad sobą, krytykować kobiet czy coś big_smile
Zgadzam się że jak pisałem do niektórych dziewczyn to od razu były pytania typu czy mieszkam już sam, od razu prosiły o zdj itp ale to generalnie mniejszość.

Gdybym miał dziewczynę, która cały czas by mnie przytulała, całowała, dotykała, poświęcała mi swój czas, sprawiała że zawsze by było miło, to bym chyba totalnie oszalał. I myślę że podobnie jest, gdy facet tak traktuje kobietę. W takich sytuacjach wydaje mi się że pieniądze, to jaki ma się samochód itp, mają już bardzo niewielkie znaczenie. Bo czy w miłości chodzi o materialność? Totalnie nie :-) Wtedy to nie miłość. Ale w związkach facet generalnie kupi od czasu do czasu jakiś prezent, gdzieś zabierze, w nocy przeważnie seks, no ale samej czułości jako takiej jest już mało, a myślę że prawie każda kobieta marzy o facecie który będzie jej dawał masę czułości, i to nie tylko w łóżku. No a później facet nie widzi swoich błędów i myśli że jest ok, a nie jest.

Ależ tu nie ma czym imponować, w moim przypadku po prostu przedstawiam swoją sytuację i opisuje tak jak ja to widzę.
W twoim przypadku pewnie te sławetne "to coś" zadecydowało o tym że kogoś miałeś a niektórzy mogą mieć takie samo podejście co ty a i tak życie napisało im brutalny scenariusz.
Również bym chciał aby o atrakcyjności mej decydowało dobro, chęci i romantyczność ale niestety teraz dużo osób kalkuluje czy dany związek im się opłaci, takie czasy nastały.

1 539 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-16 20:54:31)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Tom- ja sie cie zapytywalam, gdzies kilka kartek wstecz....
Co mowia o twojej atrakcyjnosci twoje kolezanki, te z ktorymi sie przyjaznisz....

Olales to pytanie, a ono jest wazne...
Bo te kobiety znaja cie osobiscie i moga wiecej powiedziec, niz my tutaj...

PS mam kolejny fajny fajny slogan do kolekcji:
" zycie piszace scenariusze"

Mam taka projekcje, jakiegos zlosliwego licha , garbatego z gesim piotem w dloni, co w swietle zakapanej swieci ze zlosliwym usmieszkiem, gryzmoli komus historie na takim dlugalasnym zwoju....
I ten ktos tak lazi, podlug domniemanego scenariusza, jak marionetka bezwolna...on chce w prawo, a " zyciowy scenariusz" swoje, i jego nogi ida w lewo...
On krzyczy, chce stanac, pogadac.....a nogi ida sobie.....posluszne zapisowi zyciowego gnoma....:-) :-) :-) :-) :-) :-)

Fajne????

1 540

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:

Tom- ja sie cie zapytywalam, gdzies kilka kartek wstecz....
Co mowia o twojej atrakcyjnosci twoje kolezanki, te z ktorymi sie przyjaznisz....

Olales to pytanie, a ono jest wazne...
Bo te kobiety znaja cie osobiscie i moga wiecej powiedziec, niz my tutaj...


Odpowiedział na to pytanie.

1 541

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Krejzolka82 napisał/a:
oldorando napisał/a:

Tom- ja sie cie zapytywalam, gdzies kilka kartek wstecz....
Co mowia o twojej atrakcyjnosci twoje kolezanki, te z ktorymi sie przyjaznisz....

Olales to pytanie, a ono jest wazne...
Bo te kobiety znaja cie osobiscie i moga wiecej powiedziec, niz my tutaj...


Odpowiedział na to pytanie.

Nooo, i teraz bede szukac...
Mam za swoje...:-(

1 542

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ależ odpowiedział niezobowiązująco, że powiedziały mu "jesteś w porządku". Co znaczy tyle co: lubimy cię, jesteś OK. Natomiast nie znaczy: jesteś powalającym przystojniakiem.

1 543 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-16 21:03:08)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Oldo proszę smile

Post Toma94:

"Ja nadal jednak twierdze że wygląd ma znaczenie.......a ci mało atrakcyjny co są w związkach? To albo mają bajerkę opracowaną do perfekcji albo związali się z dziewczynami które pod względem urody im dorównują a ja ani typem podrywacza nie jestem ani nie zamierzam na siłę wiązać się z osobą do której nie czułbym pociągu tongue
Chwalić się trudnymi chwilami nie zamierzam bo zawsze ktoś to może wykorzystać, wiadomo jacy ludzie potrafią być.
Jeszcze co do zdjęcia to nie zamierzam go tutaj wstawiać.
Jaki bym nie był to i tak pewnie usłyszałbym że nie jest tak źle.
A zresztą już kilku koleżankom ową fotkę pokazywałem, ich zdaniem jestem przystojny no ale też w sumie która tak bezpośrednio ci powie że dupy nie urywasz? Żadna big_smile"

1 544

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:

Tom- ja sie cie zapytywalam, gdzies kilka kartek wstecz....
Co mowia o twojej atrakcyjnosci twoje kolezanki, te z ktorymi sie przyjaznisz....

Olales to pytanie, a ono jest wazne...
Bo te kobiety znaja cie osobiscie i moga wiecej powiedziec, niz my tutaj

Koleżanki twierdziły że ze mną wszystko jest ok i o charakter nie muszę się martwić.
Jeśli chodzi o aspekt wizualny to kilku dziewczynom wysłałem swoje fotki, większość twierdziła że rzekomo jestem przystojny ale jak to jest to wiedzą tylko one tongue

1 545

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Kingdom napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Elle, przecież to jest proste jak konstrukcja cepa- kto chce stać się bardziej atrakcyjny i coś względem relacji damsko- męskich osiągnąć, to NAJPIERW patrzy na siebie, pyta innych jak go odbierają i po usłyszeniu komunikatów, zmienia się, poleruje, przykręci se tych parę rozregulowanych śrubek (a co, dziś w nastroju majsterkowym jestem big_smile). Kto chce siedzieć na d**** i gęgać, bo nie ma jaj, żeby zacząć działać, to zwala winę na cały zły świat.

Zauważyłam niejako dwie werse tego kwękania:
1. Nie jestem wysoki/ przystojny/ bogaty/ wygadany...itp, czyli mam tonę kompleksów na swój temat, to wmówię sobie, że kobiety to głupie cizie, co tylko lecą na kasę i bajerantów.
2. Jestem tak niesamowicie specjalny i zajebarąbisty, że zasługuję tylko na super kobietę, której oczywiście nie znajdę w 99% populacji damskiej, bo one nie dostrzegają mojego geniuszu.

Bardzo dobra wypowiedź big_smile
Chociaż dalej zupełnie nie ogarniam sytuacji jak to możliwe, że ktoś ma 25 lat czy więcej, a dalej nie miał dziewczyny czy coś, co w takim razie robił przez taki ogrom czasu big_smile Często się zastanawiam czy ludzie specjalnie tak trollują w internecie i piszą jakiego to mają pecha i tak dalej BO chcą kogoś poznać i zaimponować tym, czy co.
Ja wiem po sobie że jestem strasznie wstydliwy do kobiet, ogólnie nie jestem duszą towarzystwa, nie mam samochodu, nie mam za dużo pieniędzy zwykła rodzina, nie mam własnego mieszkania, nie mam właściwie zbyt wiele, a jakoś miałem kilka dziewczyn które były we mnie zakochane (poznane w sieci ale jednak wyszło i było ok). Osobiście nie uważam samego siebie za kogoś wyjątkowego, miałbym poważny problem by opisać swoje zalety czy samego siebie, ale mój wrodzony optymizm pozwala mi mieć dystans do siebie i całego świata, i nie mam nawet zamiaru się użalać nad sobą, krytykować kobiet czy coś big_smile
Zgadzam się że jak pisałem do niektórych dziewczyn to od razu były pytania typu czy mieszkam już sam, od razu prosiły o zdj itp ale to generalnie mniejszość.

Gdybym miał dziewczynę, która cały czas by mnie przytulała, całowała, dotykała, poświęcała mi swój czas, sprawiała że zawsze by było miło, to bym chyba totalnie oszalał. I myślę że podobnie jest, gdy facet tak traktuje kobietę. W takich sytuacjach wydaje mi się że pieniądze, to jaki ma się samochód itp, mają już bardzo niewielkie znaczenie. Bo czy w miłości chodzi o materialność? Totalnie nie :-) Wtedy to nie miłość. Ale w związkach facet generalnie kupi od czasu do czasu jakiś prezent, gdzieś zabierze, w nocy przeważnie seks, no ale samej czułości jako takiej jest już mało, a myślę że prawie każda kobieta marzy o facecie który będzie jej dawał masę czułości, i to nie tylko w łóżku. No a później facet nie widzi swoich błędów i myśli że jest ok, a nie jest.

No widzisz ty masz szczęście inni go nie mają. Swoją drogą tak do końca nie chce mi się wierzyć, że nie mając za wiele, tylko jak twierdzisz własny optymizm byłeś w związku z tymi kilkoma dziewczynami, no ale wiadomo, że ja jestem jakiś dziwny (według wielu tutaj) i mogę tego nie ogarniać big_smile

1 546

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Znalazlam, ogarnelam...

Ale - pisalam, krytyki czasem trzeba sie domagac.
Czasem trzeba spytac, nie " co myslisz" , tylko " co moglabys mi zarzucic"
Co ty uwazasz za mankament we mnie...
I dobrze pytac te osoby, ktore znaja nas dlugo, i takie, ktore oceniaja pierwsze wrazenie...

Mnie taka krytyka sporo daje. Nie chodzi o to, ze zalamie sie, jak uslysze, co sie komus we mnie nie podoba...
Ale jesli jakis zarzut sie powtarza, to znaczy, ze jest cos na rzeczy.
To tez nie znaczy, ze trzeba go natychmiast zmienic/wyeliminowac, ale ze warto sie nad tym zastanowic...

Podam przyklad:
Od 3 osob uslyszalam, ze jestem zasadnicza, krytyczna i apodyktyczna.( w tym guscie)
To nie znaczy , ze przerobie sie na slodka cizie migiem...
Ale zastanowie sie, czy przy moich najlepszych checiach nie jestem tak postrzegana.
Czy , kiedy ponosza mnie emocje, to nie odpycham tymi cechami rozmowcy, ktorego odepchnac nie chce....
( po prostu panuje nad ta cecha, jestem jej swiadoma)

I z taka krytyka odnosnie wygladu, zachowania, itd spotykam sie bardzo czesto- bo ja chce tej krytyki.
Np, ze dobrze wygladam w kolorze niebieskim, a w zielonym, jak trup.( to tez uslyszalam od paru osob, a sama na to nie wpadlam)

Nie ma sie o co dasac- siebie w lustrze widzimy onaczej, niz postrzegaja nas inni....

Tylko ci inni czasem krepuja sie krytykowac, i trzeba im dac do zrozumienia, ze sie te krytyke umie przyjac, ze to nie bedzie obraza, tylko porada....

1 547

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Przepraszam za duże litery, ale nie mogłam już się powstrzymać: NIE MA CZEGOS TAKIEGO JAK SZCZESCIE!!!

Gadki o szczęściu są rozpowszechniane przez fatalistów, którzy sami siebie spisali na straty, i którym nie chce się d*** podnieść. Łatwiej jest bowiem narzekać niż zmierzyć sią z własnymi wadami i kompleksami.

1 548 Ostatnio edytowany przez tiszantul (2015-10-16 21:24:00)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Przepraszam za duże litery, ale nie mogłam już się powstrzymać: NIE MA CZEGOS TAKIEGO JAK SZCZESCIE!!!

Gadki o szczęściu są rozpowszechniane przez fatalistów, którzy sami siebie spisali na straty, i którym nie chce się d*** podnieść. Łatwiej jest bowiem narzekać niż zmierzyć sią z własnymi wadami i kompleksami.

Tak, tak, jeszcze poproszę o tę część z terapeutą w celu dopełnienia analizy big_smile

1 549

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Przepraszam za duże litery, ale nie mogłam już się powstrzymać: NIE MA CZEGOS TAKIEGO JAK SZCZESCIE!!!

Gadki o szczęściu są rozpowszechniane przez fatalistów, którzy sami siebie spisali na straty, i którym nie chce się d*** podnieść. Łatwiej jest bowiem narzekać niż zmierzyć sią z własnymi wadami i kompleksami.

" zycie piszace scenariusze".....
Doedytowalam w poscie 1.539....

1 550

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Przepraszam za duże litery, ale nie mogłam już się powstrzymać: NIE MA CZEGOS TAKIEGO JAK SZCZESCIE!!!

Gadki o szczęściu są rozpowszechniane przez fatalistów, którzy sami siebie spisali na straty, i którym nie chce się d*** podnieść. Łatwiej jest bowiem narzekać niż zmierzyć sią z własnymi wadami i kompleksami.

Oj tam, jak zwał tak zwał, w moim poście do kolegi jest zawarta odpowiedz dlaczego najprawdopodobniej ma powodzenie tongue


oldorando napisał/a:

Znalazlam, ogarnelam...

Ale - pisalam, krytyki czasem trzeba sie domagac.
Czasem trzeba spytac, nie " co myslisz" , tylko " co moglabys mi zarzucic"
Co ty uwazasz za mankament we mnie...
I dobrze pytac te osoby, ktore znaja nas dlugo, i takie, ktore oceniaja pierwsze wrazenie....

Nie wiem czy dla koleżanek jestem takim ideałem czy może po prostu nie chcą być za bardzo szczere w obawie że mogę się obrazić na ten przykład, raczej stawiam na to drugie.
I to też dla mnie dziwne bo wiedzą że nie biorę wszystkiego do siebie i mi można wiele powiedzieć.

1 551

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Przepraszam za duże litery, ale nie mogłam już się powstrzymać: NIE MA CZEGOS TAKIEGO JAK SZCZESCIE!!!

Gadki o szczęściu są rozpowszechniane przez fatalistów, którzy sami siebie spisali na straty, i którym nie chce się d*** podnieść. Łatwiej jest bowiem narzekać niż zmierzyć sią z własnymi wadami i kompleksami.

Oj tam, jak zwał tak zwał, w moim poście do kolegi jest zawarta odpowiedz dlaczego najprawdopodobniej ma powodzenie tongue


oldorando napisał/a:

Znalazlam, ogarnelam...

Ale - pisalam, krytyki czasem trzeba sie domagac.
Czasem trzeba spytac, nie " co myslisz" , tylko " co moglabys mi zarzucic"
Co ty uwazasz za mankament we mnie...
I dobrze pytac te osoby, ktore znaja nas dlugo, i takie, ktore oceniaja pierwsze wrazenie....

Nie wiem czy dla koleżanek jestem takim ideałem czy może po prostu nie chcą być za bardzo szczere w obawie że mogę się obrazić na ten przykład, raczej stawiam na to drugie.
I to też dla mnie dziwne bo wiedzą że nie biorę wszystkiego do siebie i mi można wiele powiedzieć.

......czyzby???

1 552

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Przepraszam za duże litery, ale nie mogłam już się powstrzymać: NIE MA CZEGOS TAKIEGO JAK SZCZESCIE!!!

Gadki o szczęściu są rozpowszechniane przez fatalistów, którzy sami siebie spisali na straty, i którym nie chce się d*** podnieść. Łatwiej jest bowiem narzekać niż zmierzyć sią z własnymi wadami i kompleksami.

Oj tam, jak zwał tak zwał, w moim poście do kolegi jest zawarta odpowiedz dlaczego najprawdopodobniej ma powodzenie tongue


oldorando napisał/a:

Znalazlam, ogarnelam...

Ale - pisalam, krytyki czasem trzeba sie domagac.
Czasem trzeba spytac, nie " co myslisz" , tylko " co moglabys mi zarzucic"
Co ty uwazasz za mankament we mnie...
I dobrze pytac te osoby, ktore znaja nas dlugo, i takie, ktore oceniaja pierwsze wrazenie....

Nie wiem czy dla koleżanek jestem takim ideałem czy może po prostu nie chcą być za bardzo szczere w obawie że mogę się obrazić na ten przykład, raczej stawiam na to drugie.
I to też dla mnie dziwne bo wiedzą że nie biorę wszystkiego do siebie i mi można wiele powiedzieć.

......czyzby???

Czyżby co???

1 553 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2015-10-16 21:46:21)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Przyklad Toma akurat nie jest dobry bo on jest bardzo mlody, ale ja znalam/znam przynajmniej kilku ( z tych o ktorych wiem od nich samych ze tak jest) mezczyzn 30, 30+, 20-kilka,  i to  przystojnych (w przypadku dwoch - bardzo przystojnych) ktorzy nigdy nikogo nie mieli. Dla mnie takie rzeczy w ogole nie sa dziwne, co dopiero ludzie brzydcy, skoro ci o ktorych wspomnialam sa w wiekszosci ladni. Nie wiem co jest przyczyna, bo nie wnikalam (uwazam ze to mogloby byc nietaktowe) ale nie rozumiem czemu niektorych tak to szokuje.

Inna rzecz - ktos wspominal o prawidlowym odczytywaniu (chyba Martainn) sygnalow niewerbalnych, moim zdaniem wrazenie ze potrafi sie po ruchach, mimice, zachowaniu  rozszyfrowac czlowieka to zwyczajna wkretka danej osoby. Moze byc mialiard powodow dla ktorych ktos wykonuje takie a takie gesty, ale ludzie bedzie ci wmawiac ze to na pewno dlatego bo cos tam. Np. burczy ci w brzuchu,  i uciekasz do innego pomieszczenia, odsuwasz sie od  faceta bo sie wstydzisz, bardzo ci na nim zalezy, a inni powiedza od razu "ona na pewno cie nie lubi, bo sie odsuwa, nie podobasz sie jej bo kobieta ktorej sie mezczyzna podoba szuka kontaktu fizycznego" . Albo inna sytuacja - chlopak jest ci obojetny dzieki czemu mniej sie go krepujesz, i jestes bardziej wyluzowana, nie uciekasz gdy podchodzi, a ludzie napisza "pewnie na ciebie leci".  Normalnie szlak by czlowieka trafil na takich interpretatorow. Poprawianie wlosow - niby zainteresowanie mezczyzna ( a ktos moze miec taki odruch nerwowy np.), patrzenie rozmowcy w oczy - niby zaintereoswanie tym co ktos mowi ( a ktos moze lubic ogladac oczy, i tyle), jak sie krzywisz to ci powiedza zes zly, a prawda jest taka ze ci slonce swieci.
Albo to z tym "ogladaniem sie za", przeciez jak pies lezy przejechany to tez sie mezczyzni ogladaja, czy to swiadczy o ladanosci rozjechanego psa? no chyba nie, ale ludzie i tak biora kazdego "patrzacego" za adoratora. Czlowiek musi gdzies te oczka zwrocic, w ta czy inna strone, i czesto jest to przypadek, a urojeniem przekonanie ze to cos znaczy. Dopoki nie wejdziesz do czyjesc glowy nigdy sie nie dowiesz co znaczy ze ktos sie usmiecha, wystawia noge do gory, czy poprawia wlosy.

1 554

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ale kogo szokuje?

Zrozum niektórzy z Nich zwalają winę na innych za swoje niepowodzenia a to chyba nie jest mądre.

1 555 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-10-16 21:48:51)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Inna rzecz - ktos wspominal o prawidlowym odczytywaniu (chyba Martainn) sygnalow niewerbalnych, moim zdaniem wrazenie ze potrafi sie po ruchach, mimice, zachowaniu  rozszyfrowac czlowieka to zwyczajna wkretka danej osoby. Moze byc mialiard powodow dla ktorych ktos wykonuje takie a takie gesty, ale ludzie bedzie ci wmawiac ze to na pewno dlatego bo cos tam. Np. burczy ci w brzuchu,  i uciekasz do innego pomieszczenia, odsuwasz sie od  faceta bbo sie wstydzisz, a inni powiedza od razu "ona na pewno cie nie lubi, bo sie odsuwa, nie podobasz sie jej bo kobieta ktorej sie mezczyzna podoba szuka kontaktu fizycznego" . Albo inna sytuacja - chlopak jest ci obojetny dzieki czemu mniej sie go krepujesz, i jestes bardziej wyluzowana, nie uciekasz gdy podchodzi, a ludzie napisza "pewnie na ciebie leci".  Normalnie szlak by czlowieka trafil na takich interpretatorow. Poprawianie wlosow - niby zainteresowanie mezczyzna ( a ktos moze miec taki odruch nerwowy np.), patrzenie rozmowcy w oczy - niby zaintereoswanie tym co ktos mowi ( a ktos moze lubic ogladac oczy, i tyle), jak sie krzywisz to ci powiedza zes zly, a prawda jest taka ze ci slonce swieci.

Z tym się zgadzam w 100%.

Sama niejednokrotnie słyszałam interpretacje swoich zachowań, których mnie zaskakiwały. Podam 2 przykłady:

1. Burczało mi właśnie w brzuchu, bo do przyjścia tego znajomego kilka godzin nie jadłam, bo nie byłam głodna, a potem w trakcie oglądania filmu mój brzuch dopiero mi przypomniał o tym jak długo nie jadłam wink Na co mój znajomy przymrużył oczy i zapytał patrząc na mnie uwodzicielsko: "Czy to reakcja na mnie? :>" Miał oczywiście na myśli motyle w brzuchu.. Niestety nie trafił w tym przypadku wink Kompletnie na mnie nie działał.

2. Miałam takiego znajomego hmm.. powiedzmy FZ. Jak z nim rozmawiałam i gdzieś wychodziliśmy, zdarzało mi się podczas rozmowy nie patrzeć mu w oczy i gdzieś się rozglądać, ale cały czas byłam skupiona. Po prostu mam taki odruch bezwarunkowy, że jak nie jestem zainteresowana danym mężczyzną w sensie seksualnym/erotycznym, to nie czuję potrzeby żeby na niego dłużej patrzeć. Nie jest to na pewno wyraz braku szacunku do rozmówcy czy znudzenia, ot po prostu mój mózg tak reaguje i mimochodem zaczynam wzrokiem wędrować gdziekolwiek. Mój ówczesny kolega poczuł się tym mocno dotknięty, a ponieważ miał względem mnie wtedy pewne plany, dostałam cały wykład o tym, że pewnie jest coś nie tak, skoro większośc rozmowy nie patrzyłam mu się non-stop w oczy.

itd. itp.

Często tez bywa jednak, że nie odwzajemniam spojrzenia, gdy widzę, że dany osobnik za bardzo się wkręcił i za chwilę zacznie się "ofensywa", a ja kompletnie nie mam na to z jego strony ochoty i liczę, że brak kontaktu wzrokowego go zniechęci. Co oczywiście brane jest za niesmiałośc lub.. przeciwnie - wynioslość. Zależy od poziomu własnej wartości danego faceta.

1 556

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:
oldorando napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Oj tam, jak zwał tak zwał, w moim poście do kolegi jest zawarta odpowiedz dlaczego najprawdopodobniej ma powodzenie tongue




Nie wiem czy dla koleżanek jestem takim ideałem czy może po prostu nie chcą być za bardzo szczere w obawie że mogę się obrazić na ten przykład, raczej stawiam na to drugie.
I to też dla mnie dziwne bo wiedzą że nie biorę wszystkiego do siebie i mi można wiele powiedzieć.

......czyzby???

Czyżby co???

Czyzby istotnie wiedzialy, ze mozna ci wytknac mankament, bez robienia dramatu??
Wiesz, zazwyczaj, jak ludzie to o tobie wiedza, to mimochodem wspominaja/krytykuja, mowia co mysla o twoim zachowaniu, wygladzie, itp.
Ale musza czuc, ze moga sobie na to pozwolic...

Podam przyklad:
Opowiadam kolezance, jak spiorunowalam wzrokiem pewne rehabilitantki w szpitalu( zwane na moje potrzeby chip i dale).
Ona na to:
" dobrze, ze nie mialas glosu, i zrezygnowaly tylko po spojrzeniu, bo jak cie znam, to jak bys im przygadala, to by poszly na urlop z powodu " wypalenia zawodowego",. Hahaha....obrocone z zart...

A ja znam jej zdanie o mnie w takich sytuacjach....

1 557

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Krejzolka82 napisał/a:

Ale kogo szokuje?

Zrozum niektórzy z Nich zwalają winę na innych za swoje niepowodzenia a to chyba nie jest mądre.

Moze dziwi to odpowiedniejsze slowo. A kogo? wiele osob na forum, dlatego dalam przyklady duzo starszych, i przystojnych w takiej  samej sytuacji.

Zwalanie winy na innych jest zle, ale wierze w to ze ktos moze miec najzwyczajniej w zyciu pecha.

1 558 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-16 21:59:00)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
lilly25 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale kogo szokuje?

Zrozum niektórzy z Nich zwalają winę na innych za swoje niepowodzenia a to chyba nie jest mądre.

Moze dziwi to odpowiedniejsze slowo. A kogo? wiele osob na forum, dlatego dalam przyklady duzo starszych, i przystojnych w takiej  samej sytuacji.

Zwalanie winy na innych jest zle, ale wierze w to ze ktos moze miec najzwyczajniej w zyciu pecha.

No właśnie pecha.
Sama chyba mam pecha  i co nie psioczę, nie uważam, że każdy facet jest zły i beznadziejny i nie oskarżam wszystkich dookoła za moje niepowodzenia miłosne.
Po prostu, życie.

Przy czym też nie można się "nakręcać" i wmawiać sobie tego "pecha w miłości".

1 559

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
lilly25 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale kogo szokuje?

Zrozum niektórzy z Nich zwalają winę na innych za swoje niepowodzenia a to chyba nie jest mądre.

Moze dziwi to odpowiedniejsze slowo. A kogo? wiele osob na forum, dlatego dalam przyklady duzo starszych, i przystojnych w takiej  samej sytuacji.

Zwalanie winy na innych jest zle, ale wierze w to ze ktos moze miec najzwyczajniej w zyciu pecha.

Czegoś takiego jak "pech", a nawet "szczęście" nie ma w słowniku wielu tutaj pań, ale za to jest synonim w postaci nieudacznictwa, frustracji itp. big_smile

1 560 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-16 22:06:37)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Lilly Elle nie macie pojęcia odczytywaniu zachowań ludzi po odruchach. Bo to nie jest kompletnie to o czym piszecie. Pierwsze słyszę, żeby burczenie w brzuchu oznaczało motyle, a samo odwracanie wzroku oznaczało brak zainteresowanie. Nie, nie i jeszcze raz nie. Odwracanie wzroku występuje w kilku sytuacjach i dopiero w połączeniu z innymi odruchami można ocenić o co chodzi. Czasem można się pomylić. Nie przeczę. Ale zrozumcie, że są to odruchy bezwarunkowe, których nie kontrolujecie. Np. mikroruchy mięśni przy szczerym uśmiechu, śmianiu się. NIE JESTEŚCIE W STANIE TEGO KONTROLOWAĆ. Bo tak działa ludzki mózg. Nie da się kontrolować ruchów mięśni policzków i w okół oczu, bo to zależy od poziomu wydzielanych hormonów i impulsów jakie idą z mózgu. Nie rozumiemy się. Mówimy totalnie o czym innym.
Dlatego żaden z waszych przykładów nie zostałby przeze mnie odczytany tak jak wy myślicie że zostałby odczytany. Owszem panują takie przekonania. Ale przekonania z prawdą nie maja wiele wspólnego. Te kursy, czy wrodzone umiejętności polegają na czym innym.

Np. burczy ci w brzuchu,  i uciekasz do innego pomieszczenia, odsuwasz sie od  faceta bo sie wstydzisz, bardzo ci na nim zalezy, a inni powiedza od razu "ona na pewno cie nie lubi, bo sie odsuwa, nie podobasz sie jej bo kobieta ktorej sie mezczyzna podoba szuka kontaktu fizycznego"

Nie bo po wyrazie twarzy i ruchach mięśni twarzy można poznać, że powodem "ucieczki" nie jest niechęć a np. złe samopoczucie, poczucie braku komfortu, nagła potrzeba:P

Albo inna sytuacja - chlopak jest ci obojetny dzieki czemu mniej sie go krepujesz, i jestes bardziej wyluzowana, nie uciekasz gdy podchodzi, a ludzie napisza "pewnie na ciebie leci".

Bzdura kolejna. O zainteresowaniu świadczy wzrok, oddech, rumieńce w różnych częściach ciała (no jak jest zimno to widać tylko twarz), ton głosu, ruchy warg, napięcie mięśni wokół oczu.

Poprawianie wlosow - niby zainteresowanie mezczyzna ( a ktos moze miec taki odruch nerwowy np.)

Poprawianie włosów najczęściej świadczy o tym, że kobieta poprawia fryzurę.

patrzenie rozmowcy w oczy - niby zaintereoswanie tym co ktos mowi

Zależy. Ja zawsze patrzę w oczy jak z kimś rozmawiam.

jak sie krzywisz to ci powiedza zes zly, a prawda jest taka ze ci slonce swieci.

Jak się krzywisz to może być setka powodów.

Posty [ 1 496 do 1 560 z 2 299 ]

Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 … 36 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026