Tom94 ale jak ty właściwie starasz się znaleździ kobietę? Bo jeżeli podchodzisz w sklepie czy na ulicy to wybij sobie to z głowy, mało który facet w ten sposób wyrwie jakąś dziewczynę, no chyba tylko ci co nauczają podrywu. Musisz poznać taką osobę którą już jakiś czas znasz, czy razem się uczycie czy pracujecie. Bo tak na sucho np w autobusie to mało kto ma szanse. Trzeba poznać trochę osobę i wyczuć czy jest przynajmniej w niewielkim stopniu ku nam i wtedy można coś działać delikatnie, ale nie tak kiedy kompletnie tej osoby nie znasz tylko ci wpadnie w oko.
1 171 2015-10-11 21:53:57
Podobne tematy
1 172 2015-10-11 23:08:47
Revenn - znaleźć, nie znaleździ
żeby w ogóle mieć jakiekolwiek szanse u dziewczyny trzeba mieć z nią coś wspólnego, np wspólne miejsce pracy lub nauki, wspólnych znajomych albo chociaż wspólną dzielnicę zamieszkania
1 173 2015-10-11 23:11:34
Revenn - znaleźć, nie znaleździ
żeby w ogóle mieć jakiekolwiek szanse u dziewczyny trzeba mieć z nią coś wspólnego, np wspólne miejsce pracy lub nauki, wspólnych znajomych albo chociaż wspólną dzielnicę zamieszkania
No i tu się zgadzamy.
1 174 2015-10-11 23:16:06
Tom94 ale jak ty właściwie starasz się znaleździ kobietę? Bo jeżeli podchodzisz w sklepie czy na ulicy to wybij sobie to z głowy, mało który facet w ten sposób wyrwie jakąś dziewczynę, no chyba tylko ci co nauczają podrywu. Musisz poznać taką osobę którą już jakiś czas znasz, czy razem się uczycie czy pracujecie. Bo tak na sucho np w autobusie to mało kto ma szanse. Trzeba poznać trochę osobę i wyczuć czy jest przynajmniej w niewielkim stopniu ku nam i wtedy można coś działać delikatnie, ale nie tak kiedy kompletnie tej osoby nie znasz tylko ci wpadnie w oko.
Oczywiście wiem że ulica, sklepy czy kluby to mało dobry sposób aby znaleźć swoją drugą połówkę, kiedyś tak próbowałem robić i srogo się na tym przejechałem ![]()
Jakiś czas temu zmieniłem strategię i wpierw właśnie chciałem poznać dziewczynę by potem ewentualnie zaproponować jej jakieś wyjście na kawę, głównie poznawałem na szkoleniach zawodowych, w pracy, na kursie informatycznym, w szkole policealnej, czy też poprzez znajomych........i wszystko na nic.
I najlepsze jest to że normalnie wydawałoby się iż fajne relacje z nimi miałem, czułem tę nić sympatii i zachęcony tym próbowałem pójść krok do przodu, no ale jest jak jest.
1 175 2015-10-11 23:26:26
Revenn napisał/a:Tom94 ale jak ty właściwie starasz się znaleździ kobietę? Bo jeżeli podchodzisz w sklepie czy na ulicy to wybij sobie to z głowy, mało który facet w ten sposób wyrwie jakąś dziewczynę, no chyba tylko ci co nauczają podrywu. Musisz poznać taką osobę którą już jakiś czas znasz, czy razem się uczycie czy pracujecie. Bo tak na sucho np w autobusie to mało kto ma szanse. Trzeba poznać trochę osobę i wyczuć czy jest przynajmniej w niewielkim stopniu ku nam i wtedy można coś działać delikatnie, ale nie tak kiedy kompletnie tej osoby nie znasz tylko ci wpadnie w oko.
Oczywiście wiem że ulica, sklepy czy kluby to mało dobry sposób aby znaleźć swoją drugą połówkę, kiedyś tak próbowałem robić i srogo się na tym przejechałem
Jakiś czas temu zmieniłem strategię i wpierw właśnie chciałem poznać dziewczynę by potem ewentualnie zaproponować jej jakieś wyjście na kawę, głównie poznawałem na szkoleniach zawodowych, w pracy, na kursie informatycznym, w szkole policealnej, czy też poprzez znajomych........i wszystko na nic.
I najlepsze jest to że normalnie wydawałoby się iż fajne relacje z nimi miałem, czułem tę nić sympatii i zachęcony tym próbowałem pójść krok do przodu, no ale jest jak jest.
Jeśli to wszystko, co tu opisujesz jest prawdą (a nie mam powodu, żeby ci nie wierzyć), to rzeczywiście dziwne jest, dlaczego nie możesz żadnej poderwać i stworzyć z nią dłuższej relacji. Może to rzeczywiście te geny, albo jak też kiedy czytałem kwestia właściwych feromonów?
1 176 2015-10-12 01:08:05
Nie ma co jeczec panowie macie dwie opcje: albo zamilknac i zaakceptowac to co teraz macie czyli zycie w samotnosci, lub wziasc sie w grasc i zaczac pracowac nad soba czy to samemu czy to razem ze specjalista. Narzekanie naprawde nic nie da uwierzcie mi mowi wam to osoba ktora do niedawna sama narzekala.
Zacytuje tutaj pewne zdanie ktore poznalem w polse" mniej wyje...ne a bedzie ci dane".
Jesli moge chce sie dowiedziec co wam dalo narzekanie, a jesli naprawde kobiety sa naprawde takie nie dobre to po co sobie nimi glowe zawracac?
1 177 2015-10-12 09:26:08
Nie ma co jeczec panowie macie dwie opcje: albo zamilknac i zaakceptowac to co teraz macie czyli zycie w samotnosci, lub wziasc sie w grasc i zaczac pracowac nad soba czy to samemu czy to razem ze specjalista. Narzekanie naprawde nic nie da uwierzcie mi mowi wam to osoba ktora do niedawna sama narzekala.
Zacytuje tutaj pewne zdanie ktore poznalem w polse" mniej wyje...ne a bedzie ci dane".
Jesli moge chce sie dowiedziec co wam dalo narzekanie, a jesli naprawde kobiety sa naprawde takie nie dobre to po co sobie nimi glowe zawracac?
Ooo, to, to to...wlasnie!
1 178 2015-10-12 10:13:21
Nie ma co jeczec panowie macie dwie opcje: albo zamilknac i zaakceptowac to co teraz macie czyli zycie w samotnosci, lub wziasc sie w grasc i zaczac pracowac nad soba czy to samemu czy to razem ze specjalista. Narzekanie naprawde nic nie da uwierzcie mi mowi wam to osoba ktora do niedawna sama narzekala.
Zacytuje tutaj pewne zdanie ktore poznalem w polse" mniej wyje...ne a bedzie ci dane".
Jesli moge chce sie dowiedziec co wam dalo narzekanie, a jesli naprawde kobiety sa naprawde takie nie dobre to po co sobie nimi glowe zawracac?
No to się dużo w tej Polsce nauczyłeś. A co do zamilknięcia, to zrobię to, kiedy będę chciał.
1 179 2015-10-12 10:19:25
Nie polecam piwa z browaru Jabłonowo seria Manufaktura. Wypiłem 3 a czuję się dziś jakbym wywalił dwa litry najtańszczej wódy berbeluchy.
1 180 2015-10-12 10:21:11
Nie polecam piwa z browaru Jabłonowo seria Manufaktura. Wypiłem 3 a czuję się dziś jakbym wywalił dwa litry najtańszczej wódy berbeluchy.
No wiesz co Martainn tutaj taki temat , a Ty wyskakujesz z browarami ![]()
1 181 2015-10-12 10:35:40
Temat się skończył 15 stron temu. Teraz jest powtarzanie tego samego z jednej i z drugiej strony. Nuuuuda....
1 182 2015-10-12 11:15:02
Piwo,to też poważny temat
Martainn,co polecasz ze swojego barku? ![]()
1 183 2015-10-12 11:20:05
Powiem szczerze, że ostatnio z tego co piłem to raczej nic ciekawego nie było. Wypróbowałem tę serię Manufaktury i słabizna. Mogę polecić jeśli jeszcze są w Intermarche całą serię Piotrek z Bagien i Terrence z Wąsosza. To z tego co piłem ostatnio.
1 184 2015-10-12 15:17:41
Odkąd oststnio pisałem w tym wątku przelało się tu tyle jadu, żółci i żałosnych prób poprawienia sobie samooceny przez obniżenie samooceny kogoś innego, że przykro się robi.
Nie chce mi się szukać po nickach, nie piję do nikogo osobiście, po prostu rzuca mi się w oczy to, że część ludzi (kobiet i mężczyzn) nie potrafi przełknąć tego, że zraniła ich osoba płci przeciwnej.
Przez emocje dalej tlące się w stosunku do tej "złej kobiety" nie potrafią po prostu uznać jej za "winną".
Powiedzieć sobie "życie... z X przeżyłem ileśtam dobrych chwil, starałem się dać jej szczęście, a mimo tego
zrobiła mi to i tamto - skrajnie niewdzięczne i okrutne. S*ka."
Nie, nie, kochana X nie zrobiła mi tego, bo jest wredna, podła i postępna - nie, to nie jej wina.
To dlatego, że jest kobietą, to normalne, to nie jej wina, że jest kobietą i tak ze mną postąpiła, bo takie kobiety są.
To samo dotyczy kobiet zranionych przez jakiegoś sukinsyna.
Osobiście znam kilka przypadków w których sam fakt bycia facetem wystarczył do podejrzewania mnie o zachowanie
podobne do Pana Z któremu to obiłbym mordę bez zastanowienia, bo nie toleruję takich małych śmieci raniących kobiety, bo sami zostali zranieni.
Do ciężkiej cholery, rejestratorka u dentysty pamięta jak się nazywam, pamięta który ząb ostatnio mi naprawiali, a nie chodzę tam często.
Rozmawiam z nią, bo jest miła, a rozmawianie z miłymi ludźmi jest przyjemne, tyle.
Większość pacjentów traktuje ją jak powietrze, a dentystkę która naprawia im zęby tak jakby jej łaskę robili i był to jej obowiązek wobec nich.
Rozmawiam z moją dentystką, bo ją lubię i ufam - nie pozwolę żeby ktoś komu nie ufam manipulował mi w ustach szybkoobrotową wiertarką.
Nie planowałem tego ale nie słyszę "Nie ma wolnych terminów" na dzisiaj, termin zawsze jest, bo Pani Ania jest miła i naprawi mi cholerny ząb nawet jeżeli akurat ma urlop "Przecież nie mieszkam na drugim końcu miasta... na urlopie odpoczywam od tego chamstwa i ludzi których nie lubię.
Nie zaliczasz się do tej grupy, jak mi nawali komputer to zadzwonię."
Nigdy w życiu nie zdażyło mi się żeby nieznajoma kobieta mnie nieprzyjemnie dlatego, że się do niej odezwałem.
Zostałem potraktowany wyjątkowo podle przez kilka kobiet, które btw. do dnia dzisiejszego są same, bo najwyraźniej nie byłem wyjątkiem.
Zdażyło mi się obić kilku facetów, kilku wyjaśnić, że albo będą się zachowywać kulturalnie albo pofatyguję się i osobiście skoryguję ich zachowanie sposobem który na pewno do nich dotrze.
Kobietę która na wasze zainteresowanie zareaguje śmiechem czy wiązanką... co was obchodzi co myśli o was ktoś obcy.
I chyba nie chcecie wiązać się z niewychowaną idiotką, więc należy Pani grzecznie podziękować, za uchronienie was przed fatalnym błędem jakim byłaby znajomość z nią i pójść.
To nie wy robicie z siebie idiotę, to jej słoma z butów wychodzi. (ale jak pisałem cholernie trudno taką skrajną, wredną i podłą kobietę znaleźć).
1 185 2015-10-12 17:05:07
całkiemfajny24, jesteś..całkiem fajny ![]()
Mądrze prawicie, młodzieży. Nie mam złudzeń (i Ty też nie miej), że "nawrócisz" takiego tiszantula, ale rób to co robisz, bo miło sie to czyta i dobrze Ci ogolnie myślenie wychodzi.
1 186 2015-10-12 17:21:23
Mądrze piszesz całkiemfajny.
1 187 2015-10-12 17:36:09
Czytam ten temat od dłuższego czasu i ręce opadają . Na Bogów po co psioczyć że kobiety to zło ,jednocześnie nie próbując zmienić nastawienia. Ja sam przez jakiś czas myślałem o kobietach jako zło . Lecz czas leczy rany ,po prostu czasem trafia sie na nie odpowiednie osoby i tyle . Jest tyle ciekawych kobiet i co najważniejsze jest z czego wybierać
. Czasem jedynie są trudy ,gdzie poznać kobietę a tu ogranicza nas tylko fantazja . Zamiast narzekać ,trzeba działać samo nie przyjdzie .
1 188 2015-10-12 17:49:27 Ostatnio edytowany przez tiszantul (2015-10-12 18:01:32)
całkiemfajny24, jesteś..całkiem fajny
Mądrze prawicie, młodzieży. Nie mam złudzeń (i Ty też nie miej), że "nawrócisz" takiego tiszantula, ale rób to co robisz, bo miło sie to czyta i dobrze Ci ogolnie myślenie wychodzi.
Najpierw terapuetę mi wciskają, teraz chcą mnie nawracać. Coraz lepiej ![]()
1 189 2015-10-12 18:03:57
Odkąd oststnio pisałem w tym wątku przelało się tu tyle jadu, żółci i żałosnych prób poprawienia sobie samooceny przez obniżenie samooceny kogoś innego, że przykro się robi.
Nie chce mi się szukać po nickach, nie piję do nikogo osobiście, po prostu rzuca mi się w oczy to, że część ludzi (kobiet i mężczyzn) nie potrafi przełknąć tego, że zraniła ich osoba płci przeciwnej.
Przez emocje dalej tlące się w stosunku do tej "złej kobiety" nie potrafią po prostu uznać jej za "winną".
Powiedzieć sobie "życie... z X przeżyłem ileśtam dobrych chwil, starałem się dać jej szczęście, a mimo tego
zrobiła mi to i tamto - skrajnie niewdzięczne i okrutne. S*ka."Nie, nie, kochana X nie zrobiła mi tego, bo jest wredna, podła i postępna - nie, to nie jej wina.
To dlatego, że jest kobietą, to normalne, to nie jej wina, że jest kobietą i tak ze mną postąpiła, bo takie kobiety są.To samo dotyczy kobiet zranionych przez jakiegoś sukinsyna.
Osobiście znam kilka przypadków w których sam fakt bycia facetem wystarczył do podejrzewania mnie o zachowanie
podobne do Pana Z któremu to obiłbym mordę bez zastanowienia, bo nie toleruję takich małych śmieci raniących kobiety, bo sami zostali zranieni.Do ciężkiej cholery, rejestratorka u dentysty pamięta jak się nazywam, pamięta który ząb ostatnio mi naprawiali, a nie chodzę tam często.
Rozmawiam z nią, bo jest miła, a rozmawianie z miłymi ludźmi jest przyjemne, tyle.
Większość pacjentów traktuje ją jak powietrze, a dentystkę która naprawia im zęby tak jakby jej łaskę robili i był to jej obowiązek wobec nich.
Rozmawiam z moją dentystką, bo ją lubię i ufam - nie pozwolę żeby ktoś komu nie ufam manipulował mi w ustach szybkoobrotową wiertarką.Nie planowałem tego ale nie słyszę "Nie ma wolnych terminów" na dzisiaj, termin zawsze jest, bo Pani Ania jest miła i naprawi mi cholerny ząb nawet jeżeli akurat ma urlop "Przecież nie mieszkam na drugim końcu miasta... na urlopie odpoczywam od tego chamstwa i ludzi których nie lubię.
Nie zaliczasz się do tej grupy, jak mi nawali komputer to zadzwonię."Nigdy w życiu nie zdażyło mi się żeby nieznajoma kobieta mnie nieprzyjemnie dlatego, że się do niej odezwałem.
Zostałem potraktowany wyjątkowo podle przez kilka kobiet, które btw. do dnia dzisiejszego są same, bo najwyraźniej nie byłem wyjątkiem.
Zdażyło mi się obić kilku facetów, kilku wyjaśnić, że albo będą się zachowywać kulturalnie albo pofatyguję się i osobiście skoryguję ich zachowanie sposobem który na pewno do nich dotrze.Kobietę która na wasze zainteresowanie zareaguje śmiechem czy wiązanką... co was obchodzi co myśli o was ktoś obcy.
I chyba nie chcecie wiązać się z niewychowaną idiotką, więc należy Pani grzecznie podziękować, za uchronienie was przed fatalnym błędem jakim byłaby znajomość z nią i pójść.To nie wy robicie z siebie idiotę, to jej słoma z butów wychodzi. (ale jak pisałem cholernie trudno taką skrajną, wredną i podłą kobietę znaleźć).
No to się ciesz, że spotykasz zawsze i wszędzie tylko miłych ludzi.
1 190 2015-10-12 18:24:35
Tom94 napisał/a:Revenn napisał/a:Tom94 ale jak ty właściwie starasz się znaleździ kobietę? Bo jeżeli podchodzisz w sklepie czy na ulicy to wybij sobie to z głowy, mało który facet w ten sposób wyrwie jakąś dziewczynę, no chyba tylko ci co nauczają podrywu. Musisz poznać taką osobę którą już jakiś czas znasz, czy razem się uczycie czy pracujecie. Bo tak na sucho np w autobusie to mało kto ma szanse. Trzeba poznać trochę osobę i wyczuć czy jest przynajmniej w niewielkim stopniu ku nam i wtedy można coś działać delikatnie, ale nie tak kiedy kompletnie tej osoby nie znasz tylko ci wpadnie w oko.
Oczywiście wiem że ulica, sklepy czy kluby to mało dobry sposób aby znaleźć swoją drugą połówkę, kiedyś tak próbowałem robić i srogo się na tym przejechałem
Jakiś czas temu zmieniłem strategię i wpierw właśnie chciałem poznać dziewczynę by potem ewentualnie zaproponować jej jakieś wyjście na kawę, głównie poznawałem na szkoleniach zawodowych, w pracy, na kursie informatycznym, w szkole policealnej, czy też poprzez znajomych........i wszystko na nic.
I najlepsze jest to że normalnie wydawałoby się iż fajne relacje z nimi miałem, czułem tę nić sympatii i zachęcony tym próbowałem pójść krok do przodu, no ale jest jak jest.Jeśli to wszystko, co tu opisujesz jest prawdą (a nie mam powodu, żeby ci nie wierzyć), to rzeczywiście dziwne jest, dlaczego nie możesz żadnej poderwać i stworzyć z nią dłuższej relacji. Może to rzeczywiście te geny, albo jak też kiedy czytałem kwestia właściwych feromonów?
Nie mam powodu by kłamać, może to się faktycznie wydawać dziwne ale niestety to prawda.
Czy feromony? Nie wiem, być może, niedługo zamówię sobie może jakieś pachnidło z owymi feromonami i zobaczę czy są takie dobre jak to piszą ludzie.
Nie ma co jeczec panowie macie dwie opcje: albo zamilknac i zaakceptowac to co teraz macie czyli zycie w samotnosci, lub wziasc sie w grasc i zaczac pracowac nad soba czy to samemu czy to razem ze specjalista. Narzekanie naprawde nic nie da uwierzcie mi mowi wam to osoba ktora do niedawna sama narzekala.
Zacytuje tutaj pewne zdanie ktore poznalem w polse" mniej wyje...ne a bedzie ci dane".
Jesli moge chce sie dowiedziec co wam dalo narzekanie, a jesli naprawde kobiety sa naprawde takie nie dobre to po co sobie nimi glowe zawracac?
Ale po to jest forum aby pisać przecież.........a z tym specjalistą to teraz mnie rozbawiłeś trochę ![]()
Tak czy owak ja tego nie przeżywam, skupiam się na swoim życiu a w międzyczasie chce się dowiedzieć co zrobić aby nie być niewidzialnym dla dziewczyn i tyle.
W końcu i tak dojdę do pewnego wieku gdzie już naprawdę sobie odpuszczę ale na razie jeszcze ta mała iskierka nadziei jest ![]()
1 191 2015-10-12 18:27:51
No tak. No wiesz. Gdybym zajęty nie był to kto wie:D Ale z drugiej strony to wie, bo Ty byś nawet na mnie nie spojrzała:D
A to ja z moją 100 lat temu:D
Pomyślałam w pierwszej chwili, że to mój dawno nie widziany kolega z pewnego nieistniejącego już forum dla pakerów ![]()
1 192 2015-10-12 18:35:24
A ja tu takie mądre posty piszę i nikt prócz Czarnej nie docenia. ![]()
1 193 2015-10-12 18:36:23 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-12 18:37:44)
Tom, ''dziecko drogie'', Ty masz dopiero 21 lat. O czym TY tutaj w ogóle rozmawiasz...Zlituj się...Po co się tak dołujesz?
1 194 2015-10-12 18:43:27
A ja tu takie mądre posty piszę i nikt prócz Czarnej nie docenia.
Metylku ja doceniam, ale nie chcę żeby gejozą pachniało:P
Manzanita a jakie to forum?:D
1 195 2015-10-12 18:44:59
Tom, ''dziecko drogie'', Ty masz dopiero 21 lat. O czym TY tutaj w ogóle rozmawiasz...Zlituj się...Po co się tak dołujesz?
Ależ on się nie dołuje,on stwierdza fakty.
1 196 2015-10-12 18:45:54
Manzanita a jakie to forum?:D
Prowadził je jeden strong z Łodzi.
1 197 2015-10-12 18:47:21
Owe fakty jeszcze nie raz ulegną zmianie, jak to u młodych ludzi bywa;)
1 198 2015-10-12 18:51:18
Metylku ja doceniam, ale nie chcę żeby gejozą pachniało:P
Dziękuję ale jakoś wolę jak coś podobnego by powiedziały netkobiety. ![]()
Poza tym ja tam do gejów czy innych kochających inaczej nic nie mam.
1 199 2015-10-12 18:51:50
Hmmm. Forumsportowe.us?:P:P
1 200 2015-10-12 18:58:08
Hmmm. Forumsportowe.us?:P:P
Nie
Szkoda ![]()
1 201 2015-10-12 19:03:06
Owe fakty jeszcze nie raz ulegną zmianie, jak to u młodych ludzi bywa;)
A skąd ta pewność,tego nigdy nie wiesz....
1 202 2015-10-12 19:05:15
Tom, ''dziecko drogie'', Ty masz dopiero 21 lat. O czym TY tutaj w ogóle rozmawiasz...Zlituj się...Po co się tak dołujesz?
Nie bój się, wbrew pozorom humorek mi dopisuje i do masochisty mi daleko ![]()
1 203 2015-10-12 19:07:50
Martainn napisał/a:Hmmm. Forumsportowe.us?:P:P
Nie
![]()
Szkoda
Wiesz. Mogę niektórych nie pamiętać, bo na kilku byłem:) Hehe, ale chyba jednak nie;)
1 204 2015-10-12 19:15:31 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-12 19:16:11)
Nigdy napisał/a:Owe fakty jeszcze nie raz ulegną zmianie, jak to u młodych ludzi bywa;)
A skąd ta pewność,tego nigdy nie wiesz....
Zawsze coś się dzieje, jeżeli nie my działamy to może zrobić to los...
1 205 2015-10-12 19:16:53
Życie życie jest nowelą....
1 206 2015-10-12 19:17:57
Nigdy napisał/a:Tom, ''dziecko drogie'', Ty masz dopiero 21 lat. O czym TY tutaj w ogóle rozmawiasz...Zlituj się...Po co się tak dołujesz?
Nie bój się, wbrew pozorom humorek mi dopisuje i do masochisty mi daleko
I bardzo dobrze, nie ma to jak uśmiechnięty młody człowiek;)
1 207 2015-10-12 20:19:17
Zawsze coś się dzieje, jeżeli nie my działamy to może zrobić to los...
Zapamiętaj te słowa, W twym życiu nie ma granic.Wystarczą tylko chęci, Zacięcie i marzenia a ogarnie Cię siła i zaczniesz wszystko zmieniać
1 208 2015-10-12 20:21:20
Życie życie jest nowelą....
(...) której nigdy nie masz dosyć. Powiedz mi życie coś miłego, nie pędź tak proszę, daj odpocząć (...). Oj pamiętam te dawne czasy, jak się po szkole z napięciem czekało na kolejne odcinki Klanu. Teraz to się z tego taki chłam już zrobił, trochę na siłę ciągnięty (a' la Moda na Sukces), ale te pierwsze odcinki były spoko ![]()
1 209 2015-10-12 20:25:09
Nigdy napisał/a:Zawsze coś się dzieje, jeżeli nie my działamy to może zrobić to los...
Zapamiętaj te słowa, W twym życiu nie ma granic.Wystarczą tylko chęci, Zacięcie i marzenia a ogarnie Cię siła i zaczniesz wszystko zmieniać
Takie coś to można wkładać do głowy małym dzieciom, a nie dorosłym ludziom. Chociaż czekaj chcę zostać prezydentem USA, więc pomarzę i na pewno nim zostanę ![]()
1 210 2015-10-12 20:40:02 Ostatnio edytowany przez Astral Shadow (2015-10-12 20:40:28)
Astral Shadow napisał/a:Nigdy napisał/a:Zawsze coś się dzieje, jeżeli nie my działamy to może zrobić to los...
Zapamiętaj te słowa, W twym życiu nie ma granic.Wystarczą tylko chęci, Zacięcie i marzenia a ogarnie Cię siła i zaczniesz wszystko zmieniać
Takie coś to można wkładać do głowy małym dzieciom, a nie dorosłym ludziom. Chociaż czekaj chcę zostać prezydentem USA, więc pomarzę i na pewno nim zostanę
Kto broni ci być prezydentem usa , W moim przypadku zaciołem się by zdobyć pracę jako frezer . NIe mając doświadczenia ,miałem takie zacięcie i determinacje że zdeklasowałem ludzi którzy mieli doświadczenie i ja dostałem tą robotę w moim przypadku zadziałało ![]()
1 211 2015-10-12 21:01:29
Tiszantul, trzeba być realistą, ALE nie pesymistą, czy jak w Twoim przypadku- fatalistą. OK, nie zdobędziesz złotego medalu w sprincie na olimpiadzie, nie dostaniesz Nobla, nie będziesz najwyższym człowiekiem świata, cool, jednak wiele w swoim życiu możesz zmienić i stać się o wiele bardziej atrakcyjnym. Co uczyni Cię takim jest mała rzecz- większa pewność siebie. Tą da się wypracować niezależnie od wzrostu i wyglądu.
1 212 2015-10-12 21:15:07
Tiszantul, trzeba być realistą, ALE nie pesymistą, czy jak w Twoim przypadku- fatalistą. OK, nie zdobędziesz złotego medalu w sprincie na olimpiadzie, nie dostaniesz Nobla, nie będziesz najwyższym człowiekiem świata, cool, jednak wiele w swoim życiu możesz zmienić i stać się o wiele bardziej atrakcyjnym. Co uczyni Cię takim jest mała rzecz- większa pewność siebie. Tą da się wypracować niezależnie od wzrostu i wyglądu.
Ale pewność siebie jest w dużej mierze uzależniona od życiowych osiągnieć, min ową pewność siebie buduje powodzenie wśród przeciwnej płci ale nie tylko.
Tego nie da nabyć się od tak sobie, to wymaga czasu a ten czas należy wykorzystać na życiowe osiągnięcia ale to też loteria bo nie każdemu będzie dane aby daleko zajść.
1 213 2015-10-12 21:42:44
Zależy co dla kogo jest osiągnięciem
Dla jednego to jacht na Karaibach, dla innego to solidna wiedza z danej dziedziny, dla innego to fakt wyciśnięcia iluś tam kilo na siłowni. Czyli jest to BARDZO relatywne. Co jest super, bo człowiek może budować lubienie siebie z poziomu tego co robi i co go jara .
Wierz mi, pewny siebie facet, który się lubi, to ATRAKCYJNY facet.
1 214 2015-10-12 21:44:02
Tom, miejmy nadzieję, że Tobie będzie dane zajść bardzo daleko (np. poniżej poziomu pępka jakiejś fajnej dziewuchy;-p)
1 215 2015-10-12 21:49:35
Ej, czemu tylko jemu? ![]()
1 216 2015-10-12 21:52:55
A co , Ty też nigdy tam nie byłeś?
1 217 2015-10-12 21:53:34
Dobrego nigdy za wiele.
1 218 2015-10-12 22:00:35 Ostatnio edytowany przez calkiemfajny24 (2015-10-12 22:01:54)
.... stać się o wiele bardziej atrakcyjnym. Co uczyni Cię takim jest mała rzecz- większa pewność siebie. Tą da się wypracować niezależnie od wzrostu i wyglądu.
Dokładnie.
Tiszantul - nie, nie spotykam samych miłych ludzi.
Dla tych niemiłych mimo tego, że pracuję nad kontrolowaniem się zdarza mi się być tak "niemiłym", że są w szoku, że ktoś ośmielił się im, "Panom Świata", w przenośni za jeden cios uderzyć 10 razy.
Ale pewność siebie jest w dużej mierze uzależniona od życiowych osiągnieć, min ową pewność siebie buduje powodzenie wśród przeciwnej płci ale nie tylko.
Tego nie da nabyć się od tak sobie, to wymaga czasu a ten czas należy wykorzystać na życiowe osiągnięcia ale to też loteria bo nie każdemu będzie dane aby daleko zajść.
Stary, nie skończyłem studiów, pracuję na zlecenia, nie jestem nadziany, specjalizuję się w bezpieczeństwie sieci komputerowych, linuksie, inżynierii wstecznej - niszowych dziedzinach które większości ludzi nic nie mówią i nie muszą mówić.
Zgodnie z ogólnie przyjętymi normami to moim największym życiowym osiągnięciem jest matura.
Łatałem dziury po absolwentach Politechniki, zgodnie z ogólnie przyjętymi normami posiadających kwalifikacje do konfigurowania sieci i innych systemow komputerowych.
Większość z nich bladła ze wściekłości, że po pierwsze facet po maturze został zatrudniony do sprawdzenia czy wykonują swoją pracę dobrze, czy zabezpieczenia są na odpowiednim poziomie...
No, nie są.
Facet po maturze miał rację, facet po maturze mówił im co poprawić, a oni nie rozumieli, facet po maturze dostawał za kilka dni pracy kilka razy tyle forsy co oni miesięcznie.
Dlatego, że ten facet ww. zagadnienie poznał znacznie lepiej od nich i na znacznie wyższym poziomie niż można się tego nauczyć na studiach.
Zawsze możesz być w czymś lepszy, co nie znaczy, że nie jesteś wystarczająco dobry ani że jesteś tak dobry, że nie musisz robić niczego żeby być w tym lepszym.
Uczymy się przez całe życie.
Pewność siebie bierze się z wewnętrznych przekonań, a nie z tego, że ktoś Cię poklepie po głowie czy da świstek podpieczątowany orzełkiem.
1 219 2015-10-12 22:02:38 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-12 22:03:40)
...
1 220 2015-10-12 22:03:27
Słusznie, życiowa mądrość przez Ciebie przemawia i zapewne lata doświadczeń;)
Nie rozumiem Twojego tonu...
1 221 2015-10-12 22:08:41
Nigdy napisał/a:Słusznie, życiowa mądrość przez Ciebie przemawia i zapewne lata doświadczeń;)
Nie rozumiem Twojego tonu...
Wybacz jeżeli Cię uraziłam, nie miałam nic złego na myśli.
1 222 2015-10-12 22:09:22
Trzeba się postarać żeby mnie urazić. ![]()
1 223 2015-10-12 22:11:57
Uff, dobrze wiedzieć...
1 224 2015-10-12 22:26:45
i do czego w koncu doszliście bo to ja jestem niedorajdą i nieudacznikiem to wiadomo powiedziano mi ..
a teraz poważnie ktoś to mówił o terapii
powiem tak byłem dzisiaj u pani psychoterapeutki no i pani dr. stwierdziła że nie jestem niedorajdą ....dodatkowo pozwoliłą sobie wziaść odemnie kilka tel.zeby podzwonic po znajomych i dowiedzieć się jaki jestem
no i co słyszałem same miłe opinie..poprostu musze byc troche więcej otwarty i uwierzyć w siebie to że mam 34 lata mieszkam u rodziców to nie jest nie nienormalnego niestety w Polsce objaw ten nasila się
1 225 2015-10-12 22:35:36
Beyondblackie napisał/a:Tiszantul, trzeba być realistą, ALE nie pesymistą, czy jak w Twoim przypadku- fatalistą. OK, nie zdobędziesz złotego medalu w sprincie na olimpiadzie, nie dostaniesz Nobla, nie będziesz najwyższym człowiekiem świata, cool, jednak wiele w swoim życiu możesz zmienić i stać się o wiele bardziej atrakcyjnym. Co uczyni Cię takim jest mała rzecz- większa pewność siebie. Tą da się wypracować niezależnie od wzrostu i wyglądu.
Ale pewność siebie jest w dużej mierze uzależniona od życiowych osiągnieć, min ową pewność siebie buduje powodzenie wśród przeciwnej płci ale nie tylko.
Tego nie da nabyć się od tak sobie, to wymaga czasu a ten czas należy wykorzystać na życiowe osiągnięcia ale to też loteria bo nie każdemu będzie dane aby daleko zajść.
Tom masz słuszność. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. No ale (wg niektórych tutaj) wystarczy pomyśleć przecież i wszystko się spełnia.
1 226 2015-10-12 22:37:32
Widze ze temat dalej ma sie dobrze... tiszantul - czemu ty dalej sadzisz ze inni sa lepsi od ciebie ?
1 227 2015-10-12 22:41:26
Tiszantul, to jest tylko forum, nie znajdziesz tu, gotowych rozwiązań dla Twoich problemów. Musisz działać w świecie realnym.:)
1 228 2015-10-12 22:43:10
i do czego w koncu doszliście bo to ja jestem niedorajdą i nieudacznikiem to wiadomo powiedziano mi ..
a teraz poważnie ktoś to mówił o terapiipowiem tak byłem dzisiaj u pani psychoterapeutki no i pani dr. stwierdziła że nie jestem niedorajdą ....dodatkowo pozwoliłą sobie wziaść odemnie kilka tel.zeby podzwonic po znajomych i dowiedzieć się jaki jestem
no i co słyszałem same miłe opinie..poprostu musze byc troche więcej otwarty i uwierzyć w siebie to że mam 34 lata mieszkam u rodziców to nie jest nie nienormalnego niestety w Polsce objaw ten nasila się
A myślałeś, że powie Ci coś innego? Przecież zapewne jej zapłaciłeś, to musi być miła i Cię poklepywać po ramieniu. Poza tym widzę, że nic odkrywczego doktórka nie wymyśliła, tylko podzwonię, popytam jego dobrych znajomych, żeby ich opinie podniosły go na duchu (tyle to i ja mogę ci za darmo doradzić). Ale masz rację nie ma się co przejmować, bo jest, jak jest w tym kraju i trzeba jakoś tu funkcjonować.
1 229 2015-10-12 22:45:09
Tiszantul, to jest tylko forum, nie znajdziesz tu, gotowych rozwiązań dla Twoich problemów. Musisz działać w świecie realnym.:)
Ja tu nie szukam rozwiązań, wchodzę tu, żeby się odstresować od codzienności.
1 230 2015-10-12 22:46:45
Widze ze temat dalej ma sie dobrze... tiszantul - czemu ty dalej sadzisz ze inni sa lepsi od ciebie ?
A gdzie tak sądzę, bo nie zauważyłem?
1 231 2015-10-12 22:48:07
nie mam znajomych i przyjaciół, nigdy nie byłem w żadnym związku nawet mogę nie wychodzić z domu całymi tygodniami i nie mam takiej deprecho-nerwicy jak co poniektórzy tutaj, jak to się dzieje tego nie jestem w stanie zrozumieć:D
całkiemfajny całkiem fajnie piszesz
1 232 2015-10-12 22:51:03
Tiszantul, mogłabym swoje lata po trzydziestce spędzić w szafie, bo nie wyglądałam jak Claudia Schiffer. Byłam zawsze niska, włosy mam cieńkie i marne, za szerokie ramiona, zero talii- no tylko mnożyć defekty. Tylko ja nigdy tak nie myślałam. W zasadzie mało o sobie myślałam, bo bardziej mnie interesowało co robię i co inni ludzie mają do powiedzenia.
Także nigdy nie miałam problemu z powodzeniem. Chociaż nie jestem piękna, mężczyźni mnie lubili i za mną latali. Tym czynnikiem, który mnie wyróżniał z grona przeciętnych kobiet, jak ja sama, była osobowść i pewność siebie.
1 233 2015-10-12 22:51:36
nie mam znajomych i przyjaciół, nigdy nie byłem w żadnym związku nawet mogę nie wychodzić z domu całymi tygodniami i nie mam takiej deprecho-nerwicy jak co poniektórzy tutaj, jak to się dzieje tego nie jestem w stanie zrozumieć:D
całkiemfajny całkiem fajnie piszesz
Ja też nie mam deprecho-nerwicy, chociaż mnie tu próbują do terapeuty wysyłać i nawracać.
1 234 2015-10-12 22:56:47
Tiszantul, mogłabym swoje lata po trzydziestce spędzić w szafie, bo nie wyglądałam jak Claudia Schiffer. Byłam zawsze niska, włosy mam cieńkie i marne, za szerokie ramiona, zero talii- no tylko mnożyć defekty. Tylko ja nigdy tak nie myślałam. W zasadzie mało o sobie myślałam, bo bardziej mnie interesowało co robię i co inni ludzie mają do powiedzenia.
Także nigdy nie miałam problemu z powodzeniem. Chociaż nie jestem piękna, mężczyźni mnie lubili i za mną latali. Tym czynnikiem, który mnie wyróżniał z grona przeciętnych kobiet, jak ja sama, była osobowść i pewność siebie.
No to bardzo dobrze, że miałaś powodzenie ![]()
1 235 2015-10-12 22:57:20
Wierz mi, pewny siebie facet, który się lubi, to ATRAKCYJNY facet.
No niby tak a jednak nie do końca.
Ja siebie lubię i znam swoją wartość, no chyba że jestem tym nieszczęśnikiem który jest jednym jedynym wyjątkiem, troszkę to przykre ![]()
Tom, miejmy nadzieję, że Tobie będzie dane zajść bardzo daleko (np. poniżej poziomu pępka jakiejś fajnej dziewuchy;-p).
E czemu poniżej? Mnie bardziej ciekawią górne rejony kobiecego ciała ![]()