netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

2 298 odpowiedzi209 603 wyświetleniazałożony przez Smartmove, 06.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Strony Poprzednia 1 … 14 15 16 17 18 … 36 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 976 do 1 040 z 2 299 ]

976

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Revenn napisał/a:

Tak się zastanawiam, ile dla was panie mężczyzna musi zarabiać minimalnie żebyście zechciały na niego spojrzeć ? A jeżeli jest na rencie i nie może pracować to co wtedy, pewnie odpada w przedbiegach? I tym się tutaj różnimy bo dla mnie kobieta może niewiele lub wcale zarabiać, pod warunkiem że jest chętna do znaleźenia pracy i jest pracowita. Ale ja nie kalkuluje sobie w głowie tak jak wy co mi się bardziej opłaci. I nie piszcie mi tutaj o zakochaniu czy miłości bo na początku nie wiecie ile dany facet zarabia, dopiero się "zakochujecie" jak poznacie wszystkie jego strony. To co to za miłość, przecież mówi się że nie wybiera, że jest ślepa. Widać że w wykonaniu niektórych pań ma całkiem dobry wzrok.

Bzdura. Jak faceta pierwszy raz widzę, to nie mam lasera, żeby przejrzeć stan jego konta i WCALE bym nawet nie chciała mieć takiego superpowera. To co widzę, to czy jest interesujący, czy fajnie nam się gada, jaki ma stosunek do życia, czy jest optymistą, jak traktuje mnie i ludzi dookoła. Te czynniki decydują o tym czy będę się chciała z nim znowu umówić. Więc, nie, nie na ślepo, ale wcale nie totalnie materialistycznie.

Jak poznaliśmy się z moim facetem, parę lat do tyłu, nic o nim nie wiedziałam. Ot kolo, który przychodził do tego samego baru po pracy. Dodam, że nie była to żadna trendy knajpa z nieziemskimi cenami, ale normalny pub. Zaczęliśmy gadać i po kilku tygodniach gadania, zaprosił mnie na kolację. Zgodziłam się. Nawet na tym etapie nie wiedziałam gdzie pracuje, tak oględnie wspomniał, że "w biurze". Reszta to historia big_smile Dopiero później się okazało co to za firma i że całkiem dobrze zarabia, ale to było DŁUGO potem jak już się w nim zabujałam. W osobowości, nie w porfelu.

977 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-10-09 21:27:45)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

ten watek to jakis żart

978

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Wszędzie da się wyrwać jak się chce. Nie gwarantuję, że to będzie najmądrzejsza, najzaradniejsza, najmoralniejsza kobita z urodą Miss Polski, ale się da i może się nawet okazać, że to fajna babka będzie big_smile

Chyba najbardziej odpychającą, i generalnie zniechęcającą mnie do facetów z tego wątku rzeczą, wcale nie jest brak samochodu, przygarbienie, niski wzrost, wczesne łysienie, brak kasy, ale ciągłe użalanie się nad sobą i bierność- to wam tak naprawdę podcina skrzydła i czyni was dogłębnie nieatrakcyjnymi w oczach kobiet.

No widzę, że odrobiłaś lekcję i przejrzałaś inne wątki, w których się wypowiadałem. Już nic nie da się ukryć, a niech to.

979 Ostatnio edytowany przez tiszantul (2015-10-09 21:22:06)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Revenn napisał/a:

Tak się zastanawiam, ile dla was panie mężczyzna musi zarabiać minimalnie żebyście zechciały na niego spojrzeć ? A jeżeli jest na rencie i nie może pracować to co wtedy, pewnie odpada w przedbiegach? I tym się tutaj różnimy bo dla mnie kobieta może niewiele lub wcale zarabiać, pod warunkiem że jest chętna do znaleźenia pracy i jest pracowita. Ale ja nie kalkuluje sobie w głowie tak jak wy co mi się bardziej opłaci. I nie piszcie mi tutaj o zakochaniu czy miłości bo na początku nie wiecie ile dany facet zarabia, dopiero się "zakochujecie" jak poznacie wszystkie jego strony. To co to za miłość, przecież mówi się że nie wybiera, że jest ślepa. Widać że w wykonaniu niektórych pań ma całkiem dobry wzrok.

No tak wiesz najlepiej powyżej średniej krajowej, żeby starczyło na kosmetyczkę 2 razy w tygodniu, jakiś ciuch i wypad na Kanary. A jako rencista, to zapomnij, bo to przecież nieudacznik, no i niezaradny, w ogóle brak przyszłości.

980

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:

Tom 94 - nie bierz tego do siebie, jako krytyke, ale ty usilnie probujesz sie dowiedziec, co z toba nie tak. Pisales gdzies, ze mirwasz kolezanki, fz, jestes komunikatywny, wiec moze dobrym pomyslem jest zapytac te kolezanki/przyjaciolki, co w tobie takiego odpychajacego? One cie w koncu znaja osobiscie, i po lekkim " nacisnieciu" moga ci wiecej powiedziec, niz my wszyscy tutaj...
Krytyka bywa bezcenna....

No chce wiedzieć aby ewentualne braki wyeliminować, chodziaż tak naprawdę domyślam się co jest nie tak. tongue
Jeśli chodzi o koleżanki to mam ich raptem tylko dwie i już wpadłem na pomysł aby zapytać je jak mnie widzą no ale nic nowego się nie dowidziałem, dla nich wszystko jest ok.

981

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:

No tak wiesz najlepiej powyżej średniej krajowej, żeby starczyło na kosmetyczkę 2 razy w tygodniu, jakiś ciuch i wypad na Kanary. A jako rencista, to zapomnij, bo to przecież nieudacznik, no i niezaradny, w ogóle brak przyszłości.

Czy wy w ogóle czytacie co się do was pisze, czy macie jedynie jakąś obsesję, którą chcecie potwierdzać?

982

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:
tiszantul napisał/a:

No tak wiesz najlepiej powyżej średniej krajowej, żeby starczyło na kosmetyczkę 2 razy w tygodniu, jakiś ciuch i wypad na Kanary. A jako rencista, to zapomnij, bo to przecież nieudacznik, no i niezaradny, w ogóle brak przyszłości.

Czy wy w ogóle czytacie co się do was pisze, czy macie jedynie jakąś obsesję, którą chcecie potwierdzać?

Ja tylko napisałem, jakim schematem większość z was myśli i co się czasem z niektórych innych wątków tutaj od was przebija.

983

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nie WIEKSZOSC, ale płytkie kobiety, które szukają związku z portfelem. Istnieją też tacy mężczyźni, co sobie dzianej babki szukają. To się nazywa sponsoring big_smile

Ale większość kobiet szuka związku z drugą osobą.

984

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Beyondblackie nie warto co poniektórych przekonywać, wiem to z autopsji, tylko nerwy sobie "zszargasz".
To jest taka "walka z wiatrakami".

985 Ostatnio edytowany przez tiszantul (2015-10-09 21:54:14)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Nie WIEKSZOSC, ale płytkie kobiety, które szukają związku z portfelem. Istnieją też tacy mężczyźni, co sobie dzianej babki szukają. To się nazywa sponsoring big_smile

Ale większość kobiet szuka związku z drugą osobą.

Ja odniosłem wrażenie z wypowiedzi na różnych forach, z praktyki życiowej, że niestety większość, ale przyjmijmy, że jest inaczej.

986

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Nie WIEKSZOSC, ale płytkie kobiety, które szukają związku z portfelem. Istnieją też tacy mężczyźni, co sobie dzianej babki szukają. To się nazywa sponsoring big_smile

Ale większość kobiet szuka związku z drugą osobą.

Serio? Czyli jak za 10lat będę zarabiać najniższa krajową to nic nie będzie stać na przeszkodzie abym poznał przyszłą żonę? O jaaa normalnie świat marzeń ale nie oszukujmy się, dla 90% kobiet byłbym już spalony.

987

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Nie WIEKSZOSC, ale płytkie kobiety, które szukają związku z portfelem. Istnieją też tacy mężczyźni, co sobie dzianej babki szukają. To się nazywa sponsoring big_smile

Ale większość kobiet szuka związku z drugą osobą.

Skad wiesz czego chce wiekszosc kobiet, skoro sama przyznalas, ze kolezanek zbyt wiele nie masz, tylko kolegow?
Rozmawialas chociazby z jakimis kobietami ze wsi lub malych miast, gdzie wlasnie kwestie materialne sa istotne?
Wiekszosc kobiet (przynajmniej w Polsce) to nie sa "oswiecone" uzytkowniczki portalu netkobiety.pl, tylko dosc proste "babki roztropki" patrzace na zycie w bardziej prozaiczny sposob.
Okreslenia typu "ten Kowalski to dobra partia" albo "dobry material na meza" sa tu na porzadku dziennym.

Nigdy napisał/a:

A mężczyźni to nie mają wymagań? Jakoś, żaden nie napisał, że chce jakąkolwiek byle by była przy nim, by kochała, wspierała..,

Zalezy jacy mezczyzni.
Wymagac to moze kazdy, ale nie kazdy chce nie wiadomo czego, a do tego nierzadko wykluczajacych sie cech.
W pewnym momencie sie trzeba decydowac co jest wazne, a co mniej.

988

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Nie WIEKSZOSC, ale płytkie kobiety, które szukają związku z portfelem. Istnieją też tacy mężczyźni, co sobie dzianej babki szukają. To się nazywa sponsoring big_smile

Ale większość kobiet szuka związku z drugą osobą.

Serio? Czyli jak za 10lat będę zarabiać najniższa krajową to nic nie będzie stać na przeszkodzie abym poznał przyszłą żonę? O jaaa normalnie świat marzeń ale nie oszukujmy się, dla 90% kobiet byłbym już spalony.

Ale pamiętaj, tylko te płytkie tak mają, inne (czyli te 90%) są bardziej wyrozumiałe i przyjmną Cię nawet w jednej koszuli i parze majtek.

989 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-09 22:35:47)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
matwiej napisał/a:

W pewnym momencie sie trzeba decydowac co jest wazne, a co mniej.

Dokładnie, trzeba  zdecydować czego się chce. Ale do tego też potrzebna jest dojrzałość. Może dla was ten moment jeszcze nie nadszedł, szrpiecie się więc w poszukiwaniach tej wybranej:)

990

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Nie WIEKSZOSC, ale płytkie kobiety, które szukają związku z portfelem. Istnieją też tacy mężczyźni, co sobie dzianej babki szukają. To się nazywa sponsoring big_smile

Ale większość kobiet szuka związku z drugą osobą.

Serio? Czyli jak za 10lat będę zarabiać najniższa krajową to nic nie będzie stać na przeszkodzie abym poznał przyszłą żonę? O jaaa normalnie świat marzeń ale nie oszukujmy się, dla 90% kobiet byłbym już spalony.

Ale pamiętaj, tylko te płytkie tak mają, inne (czyli te 90%) są bardziej wyrozumiałe i przyjmną Cię nawet w jednej koszuli i parze majtek.

Naprawdę? No normalnie jestem przeszczęśliwy z tego powodu, niech żyją dobre kobiety dla których liczy się dobre serce, uczucie a nie materialne głupoty typu samochód big_smile

991 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-09 22:37:04)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Revenn napisał/a:

Tak się zastanawiam, ile dla was panie mężczyzna musi zarabiać minimalnie żebyście zechciały na niego spojrzeć ? A jeżeli jest na rencie i nie może pracować to co wtedy, pewnie odpada w przedbiegach? I tym się tutaj różnimy bo dla mnie kobieta może niewiele lub wcale zarabiać, pod warunkiem że jest chętna do znaleźenia pracy i jest pracowita. Ale ja nie kalkuluje sobie w głowie tak jak wy co mi się bardziej opłaci. I nie piszcie mi tutaj o zakochaniu czy miłości bo na początku nie wiecie ile dany facet zarabia, dopiero się "zakochujecie" jak poznacie wszystkie jego strony. To co to za miłość, przecież mówi się że nie wybiera, że jest ślepa. Widać że w wykonaniu niektórych pań ma całkiem dobry wzrok.

Revenn- do twojej wiadomosci:

Mam niepelnosprawnosc w stopniu znacznym, pracuje od ok 180 godzin w miesiacu, sama wychowalam dziecko, znajduje czas na nauke, czasem gdzies wychodze z kolezanka, ale rzadko, odlozylam pieniazki na kupno kawalerki, pod wynajem, a jak mlody podrosnie, to dla niego, i jeszcze znajduje cierpliwosc do biednych miskow z tego forum...i.....

Jak mi jakis pajac pisze, ze ma 40 lat, niema pracy, ani perspektyw, bo w tym kraju " zyc sie panie nie da", i chce, zebym go " przygarnela", to mi sie noz w kieszeni otwiera.

I ten sam pan twierdzi, ze kobiety, to tylko na kase leca, bo jego biedaka, zadna nie chce.....

Ps- pan w ktorym ja sie zadurzylam byl akurat bezrobotny, bez prawa do zasilku.
( ale mial potencjal miedzy uszami, checi, )

992

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:
tiszantul napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Serio? Czyli jak za 10lat będę zarabiać najniższa krajową to nic nie będzie stać na przeszkodzie abym poznał przyszłą żonę? O jaaa normalnie świat marzeń ale nie oszukujmy się, dla 90% kobiet byłbym już spalony.

Ale pamiętaj, tylko te płytkie tak mają, inne (czyli te 90%) są bardziej wyrozumiałe i przyjmną Cię nawet w jednej koszuli i parze majtek.

Naprawdę? No normalnie jestem przeszczęśliwy z tego powodu, niech żyją dobre kobiety dla których liczy się dobre serce, uczucie a nie materialne głupoty typu samochód big_smile

Oj chciałoby się, żeby to była prawda, ale masz rację niech żyją dobre kobiety, których coraz mniej tongue

993

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
Tom94 napisał/a:
tiszantul napisał/a:

Ale pamiętaj, tylko te płytkie tak mają, inne (czyli te 90%) są bardziej wyrozumiałe i przyjmną Cię nawet w jednej koszuli i parze majtek.

Naprawdę? No normalnie jestem przeszczęśliwy z tego powodu, niech żyją dobre kobiety dla których liczy się dobre serce, uczucie a nie materialne głupoty typu samochód big_smile

Oj chciałoby się, żeby to była prawda, ale masz rację niech żyją dobre kobiety, których coraz mniej tongue

Czyli to jednak kłamstwo i nie ma kochających kobiet? No normalnie zepsułeś mi wieczór tym postem teraz hmm

No dobra a tak na poważnie bo zaraz pewnie zostanę obiektem ataków to naprawdę gdzieś te naprawdę fajne dziewczęta muszą być, szkoda że tak ich mało jest.

994

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:
Revenn napisał/a:

Tak się zastanawiam, ile dla was panie mężczyzna musi zarabiać minimalnie żebyście zechciały na niego spojrzeć ? A jeżeli jest na rencie i nie może pracować to co wtedy, pewnie odpada w przedbiegach? I tym się tutaj różnimy bo dla mnie kobieta może niewiele lub wcale zarabiać, pod warunkiem że jest chętna do znaleźenia pracy i jest pracowita. Ale ja nie kalkuluje sobie w głowie tak jak wy co mi się bardziej opłaci. I nie piszcie mi tutaj o zakochaniu czy miłości bo na początku nie wiecie ile dany facet zarabia, dopiero się "zakochujecie" jak poznacie wszystkie jego strony. To co to za miłość, przecież mówi się że nie wybiera, że jest ślepa. Widać że w wykonaniu niektórych pań ma całkiem dobry wzrok.

Revenn- do twojej wiadomosci:

Mam niepelnosprawnosc w stopniu znacznym, pracuje od ok 180 godzin w miesiacu, sama wychowalam dziecko, znajduje czas na nauke, czasem gdzies wychodze z kolezanka, ale rzadko, odlozylam pieniazki na kupno kawalerki, pod wynajem, a jak mlody podrosnie, to dla niego, i jeszcze znajduje cierpliwosc do biednych miskow z tego forum...i.....

Jak mi jakis pajac pisze, ze ma 40 lat, niema pracy, ani perspektyw, bo w tym kraju " zyc sie panie nie da", i chce, zebym go " przygarnela", to mi sie noz w kieszeni otwiera.

I ten sam pan twierdzi, ze kobiety, to tylko na kase leca, bo jego biedaka, zadna nie chce.....

Ps- pan w ktorym ja sie zadurzylam byl akurat bezrobotny, bez prawa do zasilku.
( ale mial potencjal miedzy uszami, checi, )

Serio? Widać twoja dobroć i dzielność nie zna granic.

995 Ostatnio edytowany przez tiszantul (2015-10-09 22:42:38)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:
tiszantul napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Naprawdę? No normalnie jestem przeszczęśliwy z tego powodu, niech żyją dobre kobiety dla których liczy się dobre serce, uczucie a nie materialne głupoty typu samochód big_smile

Oj chciałoby się, żeby to była prawda, ale masz rację niech żyją dobre kobiety, których coraz mniej tongue

Czyli to jednak kłamstwo i nie ma kochających kobiet? No normalnie zepsułeś mi wieczór tym postem teraz hmm

No dobra a tak na poważnie bo zaraz pewnie zostanę obiektem ataków to naprawdę gdzieś te naprawdę fajne dziewczęta muszą być, szkoda że tak ich mało jest.

Że tak zacytuję Kochanowskiego "Gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest...?"

996

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
oldorando napisał/a:
Revenn napisał/a:

Tak się zastanawiam, ile dla was panie mężczyzna musi zarabiać minimalnie żebyście zechciały na niego spojrzeć ? A jeżeli jest na rencie i nie może pracować to co wtedy, pewnie odpada w przedbiegach? I tym się tutaj różnimy bo dla mnie kobieta może niewiele lub wcale zarabiać, pod warunkiem że jest chętna do znaleźenia pracy i jest pracowita. Ale ja nie kalkuluje sobie w głowie tak jak wy co mi się bardziej opłaci. I nie piszcie mi tutaj o zakochaniu czy miłości bo na początku nie wiecie ile dany facet zarabia, dopiero się "zakochujecie" jak poznacie wszystkie jego strony. To co to za miłość, przecież mówi się że nie wybiera, że jest ślepa. Widać że w wykonaniu niektórych pań ma całkiem dobry wzrok.

Revenn- do twojej wiadomosci:

Mam niepelnosprawnosc w stopniu znacznym, pracuje od ok 180 godzin w miesiacu, sama wychowalam dziecko, znajduje czas na nauke, czasem gdzies wychodze z kolezanka, ale rzadko, odlozylam pieniazki na kupno kawalerki, pod wynajem, a jak mlody podrosnie, to dla niego, i jeszcze znajduje cierpliwosc do biednych miskow z tego forum...i.....

Jak mi jakis pajac pisze, ze ma 40 lat, niema pracy, ani perspektyw, bo w tym kraju " zyc sie panie nie da", i chce, zebym go " przygarnela", to mi sie noz w kieszeni otwiera.

I ten sam pan twierdzi, ze kobiety, to tylko na kase leca, bo jego biedaka, zadna nie chce.....

Ps- pan w ktorym ja sie zadurzylam byl akurat bezrobotny, bez prawa do zasilku.
( ale mial potencjal miedzy uszami, checi, )

Serio? Widać twoja dobroć i dzielność nie zna granic.

A co ma do tego " dobroc i dzielnosc"???
Bo nie rozumiem...

997

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:
tiszantul napisał/a:
oldorando napisał/a:

Revenn- do twojej wiadomosci:

Mam niepelnosprawnosc w stopniu znacznym, pracuje od ok 180 godzin w miesiacu, sama wychowalam dziecko, znajduje czas na nauke, czasem gdzies wychodze z kolezanka, ale rzadko, odlozylam pieniazki na kupno kawalerki, pod wynajem, a jak mlody podrosnie, to dla niego, i jeszcze znajduje cierpliwosc do biednych miskow z tego forum...i.....

Jak mi jakis pajac pisze, ze ma 40 lat, niema pracy, ani perspektyw, bo w tym kraju " zyc sie panie nie da", i chce, zebym go " przygarnela", to mi sie noz w kieszeni otwiera.

I ten sam pan twierdzi, ze kobiety, to tylko na kase leca, bo jego biedaka, zadna nie chce.....

Ps- pan w ktorym ja sie zadurzylam byl akurat bezrobotny, bez prawa do zasilku.
( ale mial potencjal miedzy uszami, checi, )

Serio? Widać twoja dobroć i dzielność nie zna granic.

A co ma do tego " dobroc i dzielnosc"???
Bo nie rozumiem...

No jak to? Dobroć, bo dajesz szansę facetowi bez pracy, a dzielnośc, że pracujesz 180 godzin, choć masz znaczny stopień niepełnosprawności.

998

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:

(...)
Ale pamiętaj, tylko te płytkie tak mają, inne (czyli te 90%) są bardziej wyrozumiałe i przyjmną Cię nawet w jednej koszuli i parze majtek.

Sorry ale będę znów bezpośredni http://www.telegraph.co.uk/expat/114768 … -rude.html
Kasa, wykształcenie ani zainteresowania tak na prawdę nie czynią człowieka lepszym ALE są one ważną formą ekspresji tego jakimi jesteśmy ludźmi. Rozumiem, że Ty masz pod górkę. Przykro mi. Ale w przypadku przeciętnego faceta (takiego z kategorią A1 na komisji wojskowej) i kobiety jest dla mnie bardzo ważne co dana osoba osiągnęła w życiu. To nie muszą być osiągnięcia materialne ale chciałbym jednak widzieć, że dana osoba sobą coś reprezentuje i do czegoś dąży. Ja sam nie jestem fanem facetów którzy w wieku lat 40 mogą cały dobytek zapakować w jednej walizce i doskonale rozumiem, że wiele kobiet również takim gościem nie będzie zachwyconych.

Osiągnięcia materialne i niematerialne pokazują, że mamy do czynienia z osobą która coś sobą reprezentuje, do czegoś dąży, jest w stanie walczyć z przeciwnościami losu i będzie nas wspierać zamiast być obciążeniem.

999

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tomek4811 napisał/a:
tiszantul napisał/a:

(...)
Ale pamiętaj, tylko te płytkie tak mają, inne (czyli te 90%) są bardziej wyrozumiałe i przyjmną Cię nawet w jednej koszuli i parze majtek.

Sorry ale będę znów bezpośredni http://www.telegraph.co.uk/expat/114768 … -rude.html
Kasa, wykształcenie ani zainteresowania tak na prawdę nie czynią człowieka lepszym ALE są one ważną formą ekspresji tego jakimi jesteśmy ludźmi. Rozumiem, że Ty masz pod górkę. Przykro mi. Ale w przypadku przeciętnego faceta (takiego z kategorią A1 na komisji wojskowej) i kobiety jest dla mnie bardzo ważne co dana osoba osiągnęła w życiu. To nie muszą być osiągnięcia materialne ale chciałbym jednak widzieć, że dana osoba sobą coś reprezentuje i do czegoś dąży. Ja sam nie jestem fanem facetów którzy w wieku lat 40 mogą cały dobytek zapakować w jednej walizce i doskonale rozumiem, że wiele kobiet również takim gościem nie będzie zachwyconych.

Osiągnięcia materialne i niematerialne pokazują, że mamy do czynienia z osobą która coś sobą reprezentuje, do czegoś dąży, jest w stanie walczyć z przeciwnościami losu i będzie nas wspierać zamiast być obciążeniem.

Ja też mam kategorię A (schorzenia przypałętały się później) i o czym to świadczy? Masz rację, że trzeba do czegoś dążyć i staram się to robić, ale nie zawsze wychodzi (zwłaszcza w tym kraju), tak jak byśmy chcieli, a wiele kobiet oczekuje, że masz mieć to już i teraz, a nie za kilka lat powiedzmy.

1 000

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tomek napisał/a:

Osiągnięcia materialne i niematerialne pokazują, że mamy do czynienia z osobą która coś sobą reprezentuje, do czegoś dąży, jest w stanie walczyć z przeciwnościami losu i będzie nas wspierać zamiast być obciążeniem.

Bardzo dobrze powiedziane.
I dotyczy tak samo mężczyzn i kobiet.

1 001

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tomek4811 napisał/a:
tiszantul napisał/a:

(...)
Ale pamiętaj, tylko te płytkie tak mają, inne (czyli te 90%) są bardziej wyrozumiałe i przyjmną Cię nawet w jednej koszuli i parze majtek.

Sorry ale będę znów bezpośredni http://www.telegraph.co.uk/expat/114768 … -rude.html
Kasa, wykształcenie ani zainteresowania tak na prawdę nie czynią człowieka lepszym ALE są one ważną formą ekspresji tego jakimi jesteśmy ludźmi. Rozumiem, że Ty masz pod górkę. Przykro mi. Ale w przypadku przeciętnego faceta (takiego z kategorią A1 na komisji wojskowej) i kobiety jest dla mnie bardzo ważne co dana osoba osiągnęła w życiu. To nie muszą być osiągnięcia materialne ale chciałbym jednak widzieć, że dana osoba sobą coś reprezentuje i do czegoś dąży. Ja sam nie jestem fanem facetów którzy w wieku lat 40 mogą cały dobytek zapakować w jednej walizce i doskonale rozumiem, że wiele kobiet również takim gościem nie będzie zachwyconych.

Osiągnięcia materialne i niematerialne pokazują, że mamy do czynienia z osobą która coś sobą reprezentuje, do czegoś dąży, jest w stanie walczyć z przeciwnościami losu i będzie nas wspierać zamiast być obciążeniem.

A jak osoba coś sobą reprezentuje, dąży do wielkich rzeczy i pomimo młodego wieku już co nie co osiągnęła a mimo to dla płci przeciwnej jest tylko przyjacielem co najwyżej to co wtedy?
Chyba nigdy się nie dowiem tongue

Owszem, jeśli przez własną niepełnosprawność nie możemy iść na przód to jest to przykre, jednakże jeśli jesteśmy zdrowi, mamy ambicje a i tak nasze życie miłosne leży i kwiczy to wtedy jednak irytacja potrafi sięgnąć do potęgi entej tongue
No cóż, znów wyszło smęcenie, sorry big_smile

1 002

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Szczerze Ci współczuję, Tiszantul ,że Ty tylko takie tępe dzidy na swojej drodze spotykasz:(

1 003

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Panowie co sie z wami dzieje? Narzekacie tak strasznie ze juz tego nie mozna sluchac! Wezcie sie w garsc, wiesz co ci powiem ostatnio zrozumialem troche o co chodzi uwierzcie mi ze sa panie ktore leca na skore w samochodzie itp. zloty zegarek, drogie buty, perfumy i co tam jeszcze chcecie. Problem polega na tym ze jak nie mam tych wszystkich "dodatkow" no moze poza fajnym ubraniem i fajnymi butami widze duzo wieksze zainteresowanie "normalnych kobiet" i to nawet w markecie czy np. w sklepie z ubraniami ogolnie wszedzie. Ogolnie jak dodasz do tego kulture osobista i szacunek do ludzi, to zobaczysz jak kobiety zmienia do ciebie swoj stosunek.

1 004

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Teo Mat napisał/a:

Panowie co sie z wami dzieje? Narzekacie tak strasznie ze juz tego nie mozna sluchac! Wezcie sie w garsc, wiesz co ci powiem ostatnio zrozumialem troche o co chodzi uwierzcie mi ze sa panie ktore leca na skore w samochodzie itp. zloty zegarek, drogie buty, perfumy i co tam jeszcze chcecie. Problem polega na tym ze jak nie mam tych wszystkich "dodatkow" no moze poza fajnym ubraniem i fajnymi butami widze duzo wieksze zainteresowanie "normalnych kobiet" i to nawet w markecie czy np. w sklepie z ubraniami ogolnie wszedzie. Ogolnie jak dodasz do tego kulture osobista i szacunek do ludzi, to zobaczysz jak kobiety zmienia do ciebie swoj stosunek.

No, a czy to zainteresowanie przekłada się, na to, że dają ci numer i zgadzają się spotkać, czy tylko przypadkiem oglądają się za Tobą?

1 005

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Jezu, Tiszantul, a one mają Cię za nogi łapać i błagać o randkę?

Wysil umysł, wysil poczucie humoru, wysil czar. W końcu kobieta Ciebie godna jest przynajmniej tego godna.

1 006

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Jezu, Tiszantul, a one mają Cię za nogi łapać i błagać o randkę?

Wysil umysł, wysil poczucie humoru, wysil czar. W końcu kobieta Ciebie godna jest przynajmniej tego godna.

A jak to zgadłaś? A co ja mam wysilać, jak elya napisała, że mam niską inteligencję?

1 007

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:

No, a czy to zainteresowanie przekłada się, na to, że dają ci numer i zgadzają się spotkać, czy tylko przypadkiem oglądają się za Tobą?

Jedno i drugie, nie ktore nie chca sie moze umowic na spotkanie od razu ale czesto za chwile same je proponuja.

1 008

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Teo Mat napisał/a:
tiszantul napisał/a:

No, a czy to zainteresowanie przekłada się, na to, że dają ci numer i zgadzają się spotkać, czy tylko przypadkiem oglądają się za Tobą?

Jedno i drugie, nie ktore nie chca sie moze umowic na spotkanie od razu ale czesto za chwile same je proponuja.

A co to za miasto, że takie cuda się dzieją?

1 009

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Jezu, Tiszantul, a one mają Cię za nogi łapać i błagać o randkę?

Wysil umysł, wysil poczucie humoru, wysil czar. W końcu kobieta Ciebie godna jest przynajmniej tego godna.

Moze z tym poczuciem humoru to az za duzo powiedziane bo raczej z siebie blazna zrobi, ale moze wystarczy jak bedzie usmiechniety oraz szczesliwy z zycia wink - Jak bedzie czuc od niego pozytywna energia.
PS. nie  moge edytowac posta.

1 010

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:

A co to za miasto, że takie cuda się dzieją?

Oj wiesz co w duzej ilosci, jak troche oprzytomnialem to dzisiaj bylem w 2 roznych i jakos efekt ten sam. Male miasta na opolszyznie. To raczej kwestia podejscia, oraz wybierania odpowiednich kobiet, jednak po zachowaniu kobiety mozesz zobaczyc jaka jest...

1 011

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Teo Mat napisał/a:
tiszantul napisał/a:

A co to za miasto, że takie cuda się dzieją?

Oj wiesz co w duzej ilosci, jak troche oprzytomnialem to dzisiaj bylem w 2 roznych i jakos efekt ten sam. Male miasta na opolszyznie. To raczej kwestia podejscia, oraz wybierania odpowiednich kobiet, jednak po zachowaniu kobiety mozesz zobaczyc jaka jest...

No to jadę na Opolszczyznę big_smile

1 012

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:

No to jadę na Opolszczyznę big_smile

ahahah, a ty skad jestes? Moge ci polecic tez Wroclaw ale musisz zmienic nastawienie wink

1 013 Ostatnio edytowany przez tiszantul (2015-10-10 00:31:05)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Teo Mat napisał/a:
tiszantul napisał/a:

No to jadę na Opolszczyznę big_smile

ahahah, a ty skad jestes? Moge ci polecic tez Wroclaw ale musisz zmienic nastawienie wink

Ja z Kujaw i Pomorza. Nad Wrocławiem swego czasu się zastanawiałem, czy by tam się nie udać, gdyż łatwiej o robotę, ale mam pewne sprawy, które mnie u siebie trzymają. Poza tym jakoś nie przepadam za wielkimi miastami. Z tym nastawieniem, to może i masz rację, ale jak nie masz nawet minimalnie akceptowalnego wyglądu, to sprawa nie jest taka prosta.

1 014

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Cos wam opowiem.....

Mieszkam w lodzi...
I u nas jest taki facet, ktory niema obu nog i jednej reki.( w zasadzie sam korpus z jedna reka) , pewnie bym nie wiedziala o jego istnieniu, ale...ten facet porusza sie na deskorolce. Jezdzi na tej desce po calym miescie, zasuwa z predkoscia i precyzja iscie cyrkowa....
No, i ktoregos dnia, widze, jak on czeka na przystanku na tramwaj...
Mysle sobie" ladne jaja, czy on ma zamiar wsiasc, czy bedzie prosil, zeby go ktos wniosl.."
Tramwaj przyjechal, a facet doslownie wskoczyl po schodach do pojazdu razem z deska!!
- musialby to powtorzyc ze dwa razy powoli, zebym wiedziala, jak to zrobil...

Czy myslicie, ze on to robi, zeby go " laski docenialy"? On to robi dla siebie, bo mawet jak zostala  ci tylko jedna reka, to ciekawsze masz zycie, jak troche popracujesz nad jego jakoscia....
Wolal sie wysilic i tak zyc, niz lezec, i czekac az mu ktos odlezyny nasmaruje...
Czysty egoizm, - walka w siebie i jakosc swojego zycia...

Ten facet z kazdym rozmawia z poziomu chodnika. Mozecie sobie wyobrazic, jak on sie czuje zaczepiajac kogokolwiek- chocby zeby o cos zapytac?

1 015

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Jezusicku przenajświętszy. Ja poznając moją żoną byłem biedniutkim studenckimiem bez grosza przy duszy, a moja pierwsza wypłata po studiach to było dokładnie 960 zł netto na konto. Nawet nie 1000. Nie miałem mieszkania, samochodu, kasy, dobrego ubrania, ani nawet wyglądu. Tego nie mam do dziś. Za to moja kobieta była osobą bardzo atrakcyjną koło której co chwilę ktoś się kręcił. Kto ją widział, a część osób z forum widziała to potwierdzi, że to piękna kobieta. A jednak wzięła mnie! Tego nieśmiałego, trochę odludka. To jaki jestem teraz to był proces zmiany. Zmieniłem się przy niej. I to ona mnie wybrała, a nie ja ją. Ja nawet wtedy niespecjalnie związku szukałem. W ogóle to, że się poznaliśmy to był przypadek. Długi czas to ona zarabiała sporo więcej ode mnie. Więc do cholery jasnej przestańcie pieprzyć jakie to wszystkie kobiety są materialistki bo obrażacie moją żonę, a na żywo moglibyście za takie teksty dostać w czapę. Widzę po moich znajomych koleżankach których mam mnóstwo, bo znam znacznie więcej kobiet niż facetów, że piszecie najnormalniej w świecie andrody. Przez te wiele lat gdzie pracuję z tymi samymi osobami trafił się tylko JEDEN przykład który mógłby podpasować pod wasze teorie. JEDEN a u mnie pracuje kilkaset osób. Ten jeden przykład to w ogóle dziwny przykład gdzie laska zostawiła gościa ustawionego, z mieszkaniem, samochodem, dobrymi zarobkami, do tego przystojnego i wygadanego dla takiego wypierdka studencika, bez w wyglądu i kasy. Jeden przykład i do tego paradoks. Reszta par trzyma się dobrze, spotykamy się często i widzę, że jest ok. Znam też tylko JEDNEGO gościa który od lat jest sam. Ale z drugiej strony mnie to nie dziwi. Nie dba o siebie wcale, siedzi głównie w domu przed kompem. Więc nawet nie ma gdzie tej kobiety poznać. Reszta kogoś ma, albo są parami albo już po ślubach (WIĘKSZOŚĆ). Wy za to za prawidłowość uznajecie dokładnie coś odwrotnego. A ja jako przykłady pasujace do waszych teorii widzę przykłady pojedyncze. Więc może to jednak środowisko?

1 016

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Martainn napisał/a:

Jezusicku przenajświętszy. Ja poznając moją żoną byłem biedniutkim studenckimiem bez grosza przy duszy, a moja pierwsza wypłata po studiach to było dokładnie 960 zł netto na konto. Nawet nie 1000. Nie miałem mieszkania, samochodu, kasy, dobrego ubrania, ani nawet wyglądu. Tego nie mam do dziś. Za to moja kobieta była osobą bardzo atrakcyjną koło której co chwilę ktoś się kręcił. Kto ją widział, a część osób z forum widziała to potwierdzi, że to piękna kobieta. A jednak wzięła mnie! Tego nieśmiałego, trochę odludka. To jaki jestem teraz to był proces zmiany. Zmieniłem się przy niej. I to ona mnie wybrała, a nie ja ją. Ja nawet wtedy niespecjalnie związku szukałem. W ogóle to, że się poznaliśmy to był przypadek. Długi czas to ona zarabiała sporo więcej ode mnie. Więc do cholery jasnej przestańcie pieprzyć jakie to wszystkie kobiety są materialistki bo obrażacie moją żonę, a na żywo moglibyście za takie teksty dostać w czapę. Widzę po moich znajomych koleżankach których mam mnóstwo, bo znam znacznie więcej kobiet niż facetów, że piszecie najnormalniej w świecie andrody. Przez te wiele lat gdzie pracuję z tymi samymi osobami trafił się tylko JEDEN przykład który mógłby podpasować pod wasze teorie. JEDEN a u mnie pracuje kilkaset osób. Ten jeden przykład to w ogóle dziwny przykład gdzie laska zostawiła gościa ustawionego, z mieszkaniem, samochodem, dobrymi zarobkami, do tego przystojnego i wygadanego dla takiego wypierdka studencika, bez w wyglądu i kasy. Jeden przykład i do tego paradoks. Reszta par trzyma się dobrze, spotykamy się często i widzę, że jest ok. Znam też tylko JEDNEGO gościa który od lat jest sam. Ale z drugiej strony mnie to nie dziwi. Nie dba o siebie wcale, siedzi głównie w domu przed kompem. Więc nawet nie ma gdzie tej kobiety poznać. Reszta kogoś ma, albo są parami albo już po ślubach (WIĘKSZOŚĆ). Wy za to za prawidłowość uznajecie dokładnie coś odwrotnego. A ja jako przykłady pasujace do waszych teorii widzę przykłady pojedyncze. Więc może to jednak środowisko?

Wlasnie ja twierdze ze nie sa, tylko jesli on sie skupia na takim typie moze dla tego na niego trafia. Martainn - duzo jest materialistek tylko trzeba wiedziec gdzie isc zeby na nie trafic, taka prawda. Jesli bedzie zwracal uwage na normalne kobiety ktore powiedzmy mozna spotkac na ulicy to raczej nie powinna mu sie az taka krzywda stac. Aha i to co wazne to patrzyl na zachowanie kobiet po tym mozna tez ocenic na ile dana kobieta jest "dorosla" jednak dla takich malo powaznych nie bedzie on raczej pozytywnie odbierany...

1 017

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Martainn napisał/a:

Jezusicku przenajświętszy. Ja poznając moją żoną byłem biedniutkim studenckimiem bez grosza przy duszy, a moja pierwsza wypłata po studiach to było dokładnie 960 zł netto na konto. Nawet nie 1000. Nie miałem mieszkania, samochodu, kasy, dobrego ubrania, ani nawet wyglądu. Tego nie mam do dziś. Za to moja kobieta była osobą bardzo atrakcyjną koło której co chwilę ktoś się kręcił. Kto ją widział, a część osób z forum widziała to potwierdzi, że to piękna kobieta. A jednak wzięła mnie! Tego nieśmiałego, trochę odludka. To jaki jestem teraz to był proces zmiany. Zmieniłem się przy niej. I to ona mnie wybrała, a nie ja ją. Ja nawet wtedy niespecjalnie związku szukałem. W ogóle to, że się poznaliśmy to był przypadek. Długi czas to ona zarabiała sporo więcej ode mnie. Więc do cholery jasnej przestańcie pieprzyć jakie to wszystkie kobiety są materialistki bo obrażacie moją żonę, a na żywo moglibyście za takie teksty dostać w czapę. Widzę po moich znajomych koleżankach których mam mnóstwo, bo znam znacznie więcej kobiet niż facetów, że piszecie najnormalniej w świecie andrody. Przez te wiele lat gdzie pracuję z tymi samymi osobami trafił się tylko JEDEN przykład który mógłby podpasować pod wasze teorie. JEDEN a u mnie pracuje kilkaset osób. Ten jeden przykład to w ogóle dziwny przykład gdzie laska zostawiła gościa ustawionego, z mieszkaniem, samochodem, dobrymi zarobkami, do tego przystojnego i wygadanego dla takiego wypierdka studencika, bez w wyglądu i kasy. Jeden przykład i do tego paradoks. Reszta par trzyma się dobrze, spotykamy się często i widzę, że jest ok. Znam też tylko JEDNEGO gościa który od lat jest sam. Ale z drugiej strony mnie to nie dziwi. Nie dba o siebie wcale, siedzi głównie w domu przed kompem. Więc nawet nie ma gdzie tej kobiety poznać. Reszta kogoś ma, albo są parami albo już po ślubach (WIĘKSZOŚĆ). Wy za to za prawidłowość uznajecie dokładnie coś odwrotnego. A ja jako przykłady pasujace do waszych teorii widzę przykłady pojedyncze. Więc może to jednak środowisko?

Daleki jestem od narzekania w tym temacie, ale czytam Twojego posta i muszę przyznać, że tylko pozazdrościć środowiska w jakim się obracasz.

Czy ludzie lecą na kasę? Prawda! Czy kobiety nie da się wyrwać bez kasy? Nonsens; to w ogóle niczego nie utrudnia.

Moja rada, zacznijcie pracować nad byciem "nieporządnym" i myślcie o sobie. To, kogo na swój cel wybierzecie będzie zależało i tak tylko i wyłącznie od Was.

1 018

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Burzowy napisał/a:

Czy ludzie lecą na kasę? Prawda! Czy kobiety nie da się wyrwać bez kasy? Nonsens; to w ogóle niczego nie utrudnia.

Nie za bardzo, zrozumialem czy to  w sensie pozytywnym czy negatywnym?

1 019 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-10 08:29:46)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Środowisko jest takie, jakie sobie wybierzemy. I czego by nie mówić w każdym środowisku są inne wzorce, inne zachowania, inne zasady. Ludzie rozmawiają o czym innym, mają inne problemy. Pójdziesz do klubu to raczej wiesz czego się spodziewać i jacy ludzie głównie tam chodzą, pójdziesz do dobrej restauracji (niekoniecznie drogiej) i wiesz kogo możesz tam spotkać. Nie oszukujmy się. Inne spojrzenie na życie ma grupa magazynierów z jakiejś firmy, inne trybiki z korpo i inne np. ludzie pracujący w szkolnictwie wyższym. Pamiętam jak dziś jak spotkałem jednego gościa przed takim dużym domem. Tak się składało, że czekałem przed nim. Podszedł do mnie jakiś facet z robotników drogowych co tam robili. I mówi do mnie. Ten to ma chatę. 4 samochody. Ja na to - no i te skóry w domu, zastawy. No gościowi się powodzi. A ten do mnie na to - No na pewno jakiś złodziej, albo oszust bo w tym kraju nie da się uczciwie nic zarobić. Na to wyszedł właściciel mieszkania. Ja do niego - Cześć Adam. Robol się speszył i odszedł. A ten oto złodziej i oszust przez 20 lat pracował na etacie na kolei, do tego miał swoją działalność (instalacje gazowe w samochodach), do tego ściągał jeszcze pojazdy i dodatkowa praca. Zdarzało się, że pracował po 20 godzin. Ale dla prostego robola człowiek który coś osiągnął to musi być złodziej albo oszust. Bo w prostym robolskim umyśle jest nie do pomyślenia, że po pracy można zrobić coś dodatkowego zamiast pić browar i leżeć przed TV. To już nawet nie kwestia wykształcenia, bo może być profesor cham burak i prostak bez mózgu, a jest cała masa znakomitych fachowców po zawodówkach. Tyle, że tym znakomitym fachowcom się powodzi. Bo mają mózg.
Czy są kobiety lecące na kasę? Oczywiście, że są. Słyszałem o takich. Słyszałem bo się z takimi nie zadaję. Czy są kobiety niepracujące na utrzymaniu męża/chłopaka? Są. Sam znam taką jedną, tylko że ona chce iść do pracy, ale mąż nei chce się za bardzo zgodzić, więc ona pracuje w domu. Pracować nie musi wcale, bo gość miesięcznie zarabia tyle co ja w rok, a ja źle nie zarabiam.
Tiszantula mi trochę szkoda. Facet ma widocznie tak złe doświadczenia, że ze wszystkim jest na nie. Matwieja mi nie szkoda wcale bo nie wydaje mi się być zbyt rozgarniętym człowiekiem tak uogólniając wszystkie kobiety. Chyba, że mojej natura się też objawi. Ciekawe tylko kiedy. Tyle lat się nie ujawniła, to ciekawe kiedy się ujawni. I tych moich koleżanek (na piętrze jestem jeden facet ja i kolega, a reszta to ok 30 kobiet w wieku od 25 do 50 lat i nie obserwuje się wśród nich takich zachowań). Dlatego drażni mnie ten gość bo wypisuje bzdury. A jeśli w jego środowisku tak się dzieje, to jest na to rozwiązanie. Zmienić środowisku. Narzekanie na kobiety na kobiecym forum (sic!) jest dość groteskowe. Tym bardziej, że są takie środowiska o których pisze Matwiej, ale to mi się kojarzy raczej z niedojrzałymi gimnazjalistkami (to nie kwestia wieku, a rozwoju emocjonalnego) niż z poważnymi ludźmi.

1 020 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-10-10 10:35:45)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Martainn napisał/a:

(...) Chyba, że mojej natura się też objawi. Ciekawe tylko kiedy. Tyle lat się nie ujawniła, to ciekawe kiedy się ujawni. I tych moich koleżanek (na piętrze jestem jeden facet ja i kolega, a reszta to ok 30 kobiet w wieku od 25 do 50 lat i nie obserwuje się wśród nich takich zachowań). Dlatego drażni mnie ten gość bo wypisuje bzdury.(...)

Z tego co zauważyłem w przypadku wielu ludzi kontekst określa ich zachowanie. To że Twoje koleżanki są miłe dla Ciebie w pracy nie determinuje od razu, że będą miłe i fair wobec innych ludzi i w innych kontekstach. One są pod kontrolą norm socjalnych i zdają sobie sprawę z tego, że nieodpowiednie zachowanie będzie miało konsekwencja dla nich. Natomiast w świecie wirtualnym ten kontekst i te konsekwencje zanikają. Jeśli taka koleżanka zachowa się nie fair i złamie podstawowe normy socjalne wobec innego użytkownika portalu to nie ponosi żadnych konsekwencji. Jak taki delikwent za bardzo pyszczy to go najwyżej zablokuje. Nawet taki tekst usłyszałem od pewnej kobiety, normalnie na poziomie, z tego co widzę z powodzeniem mogłaby być Twoją koleżanką. To było mniej więcej tek: Zastanów się gdzie się spotkaliśmy (tzn. na portalu) więc nie oczekuj ode mnie tego, że będę się wobec Ciebie zachowywać jakbyśmy byli znajomymi ze świata realnego (czytaj będę utrzymywać te same standardy socjalne i moralne w stosunku do Ciebie co do innych znajomych).

Taka natura nie musi się Twojej ujawnić bo znacie się w zupełnie innym kontekście. Ja sam zdaje sobie sprawę z tego, że moja kobieta mogłaby na portalu zaprezentować takie samo zachowanie jak reszta.

Ja się nie zmieniam w zależności od kontekstu i zawsze podchodzę do wszystkich z szacunkiem. W ten sposób buduje sobie networka z którego kiedyś mogę skorzystać. Uznaje się za człowieka sukcesu a to że podchodzę fair do wszystkich ludzi jest jednym z fundamentów mojego sukcesu. Network ludzi przychylnych do mnie ogromny kapitał z którego jestem zmuszony skorzystać w sytuacjach kiedy jest ciężko. Niestety nie wszyscy tak rozumują.

Ja osobiście NIGDY nie miałem jakichkolwiek najmniejszych problemów ani negatywnych doświadczeń z kobietami w świecie realnym. Natomiast w świecie wirtualnym (w Europie) było dokładnie odwrotnie. Dlatego też dostosowałem swoją strategię do nowych danych jakie zebrałem. To samo radzę kolegom, którzy tutaj narzekają. Ja ich akurat rozumiem. Gdzieś się trzeba wygadać ze swoich negatywnych emocji. Ja też chciałem się wygadać po tym jak poczułem się źle potraktowany przez kobietę poznaną na portalu a z którą wiązałem ogromne nadzieje. To że Ty masz dobre doświadczenia nie znaczy, że inni nie mogą mieć złych.

A tak przy okazji zdziwiłbyś się ilu wysoko postawionych gości chodzi do rożnych psychoanalityków itp. itd. tylko po to żeby się wygadać, wyżalić i mieć komfort na okazanie słabości. Gdyby zrobili to publicznie mogłoby to oznaczać koniec ich kariery.

1 021

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Czytajcie Martainna, chłopaki, bo dobrze pisze.

1 022

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Tomek ja sobie zdaję sprawę że czasami zachowują się nie fair ale to jednostki. I wiem że chodzą do psychoanalizy ale... To dobrze. Mają świadomość problemów więc starają się je rozwiązywać a nie w nich tkwić. Inni wolą narzekać i tkwić w miejscu. Ja sam miałem problemy depresyjne związane ze stanowiskiem które mam. Dziś się z tych problemów śmieję.

1 023

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Martainn napisał/a:

Jezusicku przenajświętszy. Ja poznając moją żoną byłem biedniutkim studenckimiem bez grosza przy duszy, a moja pierwsza wypłata po studiach to było dokładnie 960 zł netto na konto. Nawet nie 1000. Nie miałem mieszkania, samochodu, kasy, dobrego ubrania, ani nawet wyglądu. Tego nie mam do dziś. Za to moja kobieta była osobą bardzo atrakcyjną koło której co chwilę ktoś się kręcił. Kto ją widział, a część osób z forum widziała to potwierdzi, że to piękna kobieta. A jednak wzięła mnie! Tego nieśmiałego, trochę odludka. To jaki jestem teraz to był proces zmiany. Zmieniłem się przy niej. I to ona mnie wybrała, a nie ja ją. Ja nawet wtedy niespecjalnie związku szukałem. W ogóle to, że się poznaliśmy to był przypadek. Długi czas to ona zarabiała sporo więcej ode mnie.

Podsumujmy:
- zarabiaj malo
- badz nieatrakcyjny z wygladu
- nie szukaj aktywnie zadnej dziewczyny

Dzieki tym trzem krokom zakreci sie wokol Ciebie atrakcyjna kobieta i staniesz sie najwieksza miloscia jej zycia.
A tak panie na tym forum usilnie probuja wmowic, ze zeby kogos znalezc to trzeba sie po primo zmienic, a po secundo samemu wykazac inicjatywa.
Nie powiem Martainn, niedziwiedzia przysluge im robisz.

Matwieja mi nie szkoda wcale bo nie wydaje mi się być zbyt rozgarniętym człowiekiem tak uogólniając wszystkie kobiety. Chyba, że mojej natura się też objawi. Ciekawe tylko kiedy. Tyle lat się nie ujawniła, to ciekawe kiedy się ujawni. I tych moich koleżanek (na piętrze jestem jeden facet ja i kolega, a reszta to ok 30 kobiet w wieku od 25 do 50 lat i nie obserwuje się wśród nich takich zachowań). Dlatego drażni mnie ten gość bo wypisuje bzdury. A jeśli w jego środowisku tak się dzieje, to jest na to rozwiązanie. Zmienić środowisku. Narzekanie na kobiety na kobiecym forum (sic!) jest dość groteskowe. Tym bardziej, że są takie środowiska o których pisze Matwiej, ale to mi się kojarzy raczej z niedojrzałymi gimnazjalistkami (to nie kwestia wieku, a rozwoju emocjonalnego) niż z poważnymi ludźmi.

Tak, a jak sie zmieni srodowisko to nagle te miliony kobiety ot tak wyparuja i nie beda stanowic problemu.
Moze to Ty zmien srodowisko i pojedz sobie gdzies na wies (ale taka prawdziwa, a nie sypialnie dla wielkiego miasta) i tam szukaj rozmow na poruszane tu tematy.
Nie sztuka jest zamknac oczy na to co sie dzieje dookola.
Natomiast Ty chcialbys zredukowac wszystkie kobiety do paru ktore znasz osobiscie albo z tego forum, a o reszcie udawac ze ich nie ma.

1 024 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-10 10:56:58)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Spodziewałem się takiej odpowiedzi. Zero zaskoczenia. Cóż nie wróżę powodzenia w relacjach damsko-męskich. Ty zarzucasz że wszystkie kobiety są takie i owakie a potem mi zarzucasz że swoje doświadczenia opieram na kilkudziesięciu które znam. Marność, Marność nad marnościami. Tak myślę że w swoim życiu poznałem znacznie więcej kobiet. Z różnych środowisk.

1 025

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Sam piszesz, ze poruszasz sie w "specyficznym" srodowisku.
ile takich specyficznych srodowisk jest w naszym kraju? 5 % ?
A reszta to srodowiska "niespecyficzne", takie gdzie na porzadku dziennym sa jednak "troche" inne sposoby myslenia i postepowania.
I to bynajmniej nie zniknie, gdy samemu sie srodowisko zmieni.

1 026 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-10-10 11:23:59)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
matwiej napisał/a:

Sam piszesz, ze poruszasz sie w "specyficznym" srodowisku.
ile takich specyficznych srodowisk jest w naszym kraju? 5 % ?
A reszta to srodowiska "niespecyficzne", takie gdzie na porzadku dziennym sa jednak "troche" inne sposoby myslenia i postepowania.
I to bynajmniej nie zniknie, gdy samemu sie srodowisko zmieni.

@Martainn
No a ja dodam od siebie, że to właśnie kobieta z Twojego specyficznego środowiska mnie potraktowała tak jak nikt do tej pory. Wysokie wykształcenie i tytuły naukowe nie są niestety gwarancją tego, że kobieta potrafi się zachować fair wobec faceta.

1 027

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ale taka jest prawda, że tak naprawdę to nie  do końca od środowiska zależy jak się zachowujemy, ale od tego jakimi ludźmi jesteśmy (albo ja naiwnie wierzę, że tak powinno być).
Oczywiście środowisko mam na nas jakiś tam wpływ, i niejednokrotnie ludzie, żeby być zaakceptowani w danym środowisku po prostu udają, albo się całkowicie zmieniają.
Wykształcenie naprawdę nie świadczy o kulturze osobistej.

1 028

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Oczywiście, że nie są i dlatego też napisałem, że człowiek z prof. przed nazwiskiem może być prostakiem, chamem i burakiem. Co zresztą widać choćby w TV.
Matwiej środowisk różnych jest mnóstwo. Akurat w moim takie rzeczy zdarzają się rzadko, ale się zdarzają. To nie jest jednak tak, że ja zamknąłem się w tym środowisku jak w klatce i zapomniałem o znajomych słabiej wykształconych, słabiej sytuowanych. Co to to nie. Mój najlepszy i jedyny w zasadzie przyjaciel w pełnym tego słowa znaczeniu jest z całkiem innego środowiska. Znam jego znajomych on zna moich więc też trochę inne obserwuję. Nie lubię klubów i ludzi często tam przebywających, nie lubię za bardzo wiecznych imprezowiczów bo sam kiedyś takim byłem. Nie pasuje mi środowisko ludzi wulgarnych i prostackich, dlatego jest w takim jakim jestem. Nie lubię kobiet które opisujesz. Bo ja nie twierdzę, że takich nie ma. Owszem są. Tylko w niektórych środowiskach jest ich więcej, a w niektórych mniej. Szacuje się, że obecnie mniej więcej 30% społeczeństwa w wieku 25-40 lat to single i dzieli się to mniej więcej po równo między kobiety jak i mężczyzn. Zresztą sam zoabcz na to forum. Kobiety też piszą, że nie mogą nikogo znaleźć mimo, że są zaradne i poukładane. Może więc obie grupy szukają nie tam gdzie trzeba?

1 029

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Martainn napisał/a:

Jezusicku przenajświętszy. Ja poznając moją żoną byłem biedniutkim studenckimiem bez grosza przy duszy, a moja pierwsza wypłata po studiach to było dokładnie 960 zł netto na konto. Nawet nie 1000. Nie miałem mieszkania, samochodu, kasy, dobrego ubrania, ani nawet wyglądu. Tego nie mam do dziś. Za to moja kobieta była osobą bardzo atrakcyjną koło której co chwilę ktoś się kręcił. Kto ją widział, a część osób z forum widziała to potwierdzi, że to piękna kobieta. A jednak wzięła mnie! Tego nieśmiałego, trochę odludka. To jaki jestem teraz to był proces zmiany. Zmieniłem się przy niej. I to ona mnie wybrała, a nie ja ją. Ja nawet wtedy niespecjalnie związku szukałem. W ogóle to, że się poznaliśmy to był przypadek. Długi czas to ona zarabiała sporo więcej ode mnie. Więc do cholery jasnej przestańcie pieprzyć jakie to wszystkie kobiety są materialistki bo obrażacie moją żonę, a na żywo moglibyście za takie teksty dostać w czapę. Widzę po moich znajomych koleżankach których mam mnóstwo, bo znam znacznie więcej kobiet niż facetów, że piszecie najnormalniej w świecie andrody. Przez te wiele lat gdzie pracuję z tymi samymi osobami trafił się tylko JEDEN przykład który mógłby podpasować pod wasze teorie. JEDEN a u mnie pracuje kilkaset osób. Ten jeden przykład to w ogóle dziwny przykład gdzie laska zostawiła gościa ustawionego, z mieszkaniem, samochodem, dobrymi zarobkami, do tego przystojnego i wygadanego dla takiego wypierdka studencika, bez w wyglądu i kasy. Jeden przykład i do tego paradoks. Reszta par trzyma się dobrze, spotykamy się często i widzę, że jest ok. Znam też tylko JEDNEGO gościa który od lat jest sam. Ale z drugiej strony mnie to nie dziwi. Nie dba o siebie wcale, siedzi głównie w domu przed kompem. Więc nawet nie ma gdzie tej kobiety poznać. Reszta kogoś ma, albo są parami albo już po ślubach (WIĘKSZOŚĆ). Wy za to za prawidłowość uznajecie dokładnie coś odwrotnego. A ja jako przykłady pasujace do waszych teorii widzę przykłady pojedyncze. Więc może to jednak środowisko?

No i super, fajnie że tobie się udało ale to nie oznacza że każdy będzie mieć szanse aby zasmakować tego szczęścia co ciebie spotkało.
I to że ty znasz mało takich przykładów nie oznacza że ja również.
Na palcach jednej ręki mógłbym policzyć udane relacje a za to przykładów gdzie były min zdrady znam od groma i co na to powiesz?
A no tak, zmień środowisko.......czyli mam się wynieść z miasta bo z ludźmi jest coś nie teges? A jak gdzie indziej będzie tak samo?
Poza tym pomieszkiwałem trochę w innym mieście i mogę potwierdzić że wiele lepiej nie było, więc zostaję tongue

Niestety ale jak facet nie jest przystojny a i z kasą u niego krucho to i najprawdopodobniej będzie leżeć u niego życie miłosne, jednemu na sto się uda ale to tylko wyjątek który potwierdza regułę.

1 030

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tomek4811 napisał/a:

Z tego co zauważyłem w przypadku wielu ludzi kontekst określa ich zachowanie. To że Twoje koleżanki są miłe dla Ciebie w pracy nie determinuje od razu, że będą miłe i fair wobec innych ludzi i w innych kontekstach. One są pod kontrolą norm socjalnych i zdają sobie sprawę z tego, że nieodpowiednie zachowanie będzie miało konsekwencja dla nich. Natomiast w świecie wirtualnym ten kontekst i te konsekwencje zanikają. Jeśli taka koleżanka zachowa się nie fair i złamie podstawowe normy socjalne wobec innego użytkownika portalu to nie ponosi żadnych konsekwencji. Jak taki delikwent za bardzo pyszczy to go najwyżej zablokuje. Nawet taki tekst usłyszałem od pewnej kobiety, normalnie na poziomie, z tego co widzę z powodzeniem mogłaby być Twoją koleżanką. To było mniej więcej tek: Zastanów się gdzie się spotkaliśmy (tzn. na portalu) więc nie oczekuj ode mnie tego, że będę się wobec Ciebie zachowywać jakbyśmy byli znajomymi ze świata realnego (czytaj będę utrzymywać te same standardy socjalne i moralne w stosunku do Ciebie co do innych znajomych).

Internet plus ludzie = uaktywnienie najbardziej chamskiej strony osobowości dzięki myśleniu "jestem anonimowy/a" w razie czego się wyloguję / zablokuję kogo trzeba.

Tomek4811 napisał/a:

Taka natura nie musi się Twojej ujawnić bo znacie się w zupełnie innym kontekście. Ja sam zdaje sobie sprawę z tego, że moja kobieta mogłaby na portalu zaprezentować takie samo zachowanie jak reszta.

No i pewnie by tak było.

Tomek4811 napisał/a:

Ja się nie zmieniam w zależności od kontekstu i zawsze podchodzę do wszystkich z szacunkiem. W ten sposób buduje sobie networka z którego kiedyś mogę skorzystać. Uznaje się za człowieka sukcesu a to że podchodzę fair do wszystkich ludzi jest jednym z fundamentów mojego sukcesu. Network ludzi przychylnych do mnie ogromny kapitał z którego jestem zmuszony skorzystać w sytuacjach kiedy jest ciężko. Niestety nie wszyscy tak rozumują.

Tomek bingo. Ale teraz taka sytuacja - jeszcze jakiś czas temu, niezależnie od tego czy chciałem się z daną osobą spotkać jeszcze czy nie pisałem "Dzięki za spotkanie, miło było mi Cię poznać" via sms. I wiesz jaki procent łaskawych dam mi odpisywał? Znikomy smile Po prostu komiczne smile smile smile
Kilka jednak, te z którymi nie doszło do "czegoś więcej" odpisały i zostaliśmy znajomymi. Fajnie jest czasem pogadać z kobietą jak kumplem.

Tomek4811 napisał/a:

Ja osobiście NIGDY nie miałem jakichkolwiek najmniejszych problemów ani negatywnych doświadczeń z kobietami w świecie realnym. Natomiast w świecie wirtualnym (w Europie) było dokładnie odwrotnie. Dlatego też dostosowałem swoją strategię do nowych danych jakie zebrałem. To samo radzę kolegom, którzy tutaj narzekają. Ja ich akurat rozumiem. Gdzieś się trzeba wygadać ze swoich negatywnych emocji. Ja też chciałem się wygadać po tym jak poczułem się źle potraktowany przez kobietę poznaną na portalu a z którą wiązałem ogromne nadzieje. To że Ty masz dobre doświadczenia nie znaczy, że inni nie mogą mieć złych. A tak przy okazji zdziwiłbyś się ilu wysoko postawionych gości chodzi do rożnych psychoanalityków itp. itd. tylko po to żeby się wygadać, wyżalić i mieć komfort na okazanie słabości. Gdyby zrobili to publicznie mogłoby to oznaczać koniec ich kariery.

Zauważyłem, że na tym forum, kobiety "chcące się wygadać" sa bardzo pocieszane "bo faceci to zło", a faceci mający te same pobudki są "desperatami, nudziarzami, ofermami" etc. smile WIęc nie można traktować płci równo w tej materii ale napisz, że w innych kwestiach rozróżniasz zachowania to zostaniesz "szowinistą" wink

1 031

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:

Niestety ale jak facet nie jest przystojny a i z kasą u niego krucho to i najprawdopodobniej będzie leżeć u niego życie miłosne, jednemu na sto się uda ale to tylko wyjątek który potwierdza regułę.

Ale to samo można napisać o kobietach.
Przy czym zauważ, że nieładni (chociaż piękno to pojęcie względne) ludzie też są w związkach, więc się da.
Kiedyś był tu wątek na tema pięknych kobiet, które nie mają powodzenia w miłości.
Dyskusja pisana była bardzo zaciekła i podczas tej rozmowy pisanej doszłam do wniosku, że to nie chodzi o wygląd, ale o to jakim się jest człowiekiem.

Ja jestem tego zdania, że albo komuś jest dany związek, albo nie i tyle.

1 032

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Martainn napisał/a:

. Długi czas to ona zarabiała sporo więcej ode mnie. Więc do cholery jasnej przestańcie pieprzyć jakie to wszystkie kobiety są materialistki bo obrażacie moją żonę, a na żywo moglibyście za takie teksty dostać w czapę.

Nikt tu nie obraził Twojej żony ad personam, więc nie wiem o co chodzi? Ja nie pisałem, że wszystkie są materialistkami, ale większość myśli tymi kategoriami w mniej lub bardziej zaowalowanej formie, bo jak nie masz wyglądu, to czym innym masz się wyróżniać, jak nie pozycją społeczną?

1 033

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:
Martainn napisał/a:

Jezusicku przenajświętszy. Ja poznając moją żoną byłem biedniutkim studenckimiem bez grosza przy duszy, a moja pierwsza wypłata po studiach to było dokładnie 960 zł netto na konto. Nawet nie 1000. Nie miałem mieszkania, samochodu, kasy, dobrego ubrania, ani nawet wyglądu. Tego nie mam do dziś. Za to moja kobieta była osobą bardzo atrakcyjną koło której co chwilę ktoś się kręcił. Kto ją widział, a część osób z forum widziała to potwierdzi, że to piękna kobieta. A jednak wzięła mnie! Tego nieśmiałego, trochę odludka. To jaki jestem teraz to był proces zmiany. Zmieniłem się przy niej. I to ona mnie wybrała, a nie ja ją. Ja nawet wtedy niespecjalnie związku szukałem. W ogóle to, że się poznaliśmy to był przypadek. Długi czas to ona zarabiała sporo więcej ode mnie. Więc do cholery jasnej przestańcie pieprzyć jakie to wszystkie kobiety są materialistki bo obrażacie moją żonę, a na żywo moglibyście za takie teksty dostać w czapę. Widzę po moich znajomych koleżankach których mam mnóstwo, bo znam znacznie więcej kobiet niż facetów, że piszecie najnormalniej w świecie andrody. Przez te wiele lat gdzie pracuję z tymi samymi osobami trafił się tylko JEDEN przykład który mógłby podpasować pod wasze teorie. JEDEN a u mnie pracuje kilkaset osób. Ten jeden przykład to w ogóle dziwny przykład gdzie laska zostawiła gościa ustawionego, z mieszkaniem, samochodem, dobrymi zarobkami, do tego przystojnego i wygadanego dla takiego wypierdka studencika, bez w wyglądu i kasy. Jeden przykład i do tego paradoks. Reszta par trzyma się dobrze, spotykamy się często i widzę, że jest ok. Znam też tylko JEDNEGO gościa który od lat jest sam. Ale z drugiej strony mnie to nie dziwi. Nie dba o siebie wcale, siedzi głównie w domu przed kompem. Więc nawet nie ma gdzie tej kobiety poznać. Reszta kogoś ma, albo są parami albo już po ślubach (WIĘKSZOŚĆ). Wy za to za prawidłowość uznajecie dokładnie coś odwrotnego. A ja jako przykłady pasujace do waszych teorii widzę przykłady pojedyncze. Więc może to jednak środowisko?

No i super, fajnie że tobie się udało ale to nie oznacza że każdy będzie mieć szanse aby zasmakować tego szczęścia co ciebie spotkało.
I to że ty znasz mało takich przykładów nie oznacza że ja również.
Na palcach jednej ręki mógłbym policzyć udane relacje a za to przykładów gdzie były min zdrady znam od groma i co na to powiesz?
A no tak, zmień środowisko.......czyli mam się wynieść z miasta bo z ludźmi jest coś nie teges? A jak gdzie indziej będzie tak samo?
Poza tym pomieszkiwałem trochę w innym mieście i mogę potwierdzić że wiele lepiej nie było, więc zostaję tongue

Niestety ale jak facet nie jest przystojny a i z kasą u niego krucho to i najprawdopodobniej będzie leżeć u niego życie miłosne, jednemu na sto się uda ale to tylko wyjątek który potwierdza regułę.

Dokładnie jak się jest przystojnym, to można być nawet takim lekkoduchem-utracjuszem, bo ładnym się sporo wybacza, a jak natura ci tego poskąpiła, no to trzeba czym innym nadrabiać.

1 034

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
Martainn napisał/a:

. Długi czas to ona zarabiała sporo więcej ode mnie. Więc do cholery jasnej przestańcie pieprzyć jakie to wszystkie kobiety są materialistki bo obrażacie moją żonę, a na żywo moglibyście za takie teksty dostać w czapę.

Nikt tu nie obraził Twojej żony ad personam, więc nie wiem o co chodzi? Ja nie pisałem, że wszystkie są materialistkami, ale większość myśli tymi kategoriami w mniej lub bardziej zaowalowanej formie, bo jak nie masz wyglądu, to czym innym masz się wyróżniać, jak nie pozycją społeczną?

Masz się wyróżniać "sobą".

1 035

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Krejzolka82 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Niestety ale jak facet nie jest przystojny a i z kasą u niego krucho to i najprawdopodobniej będzie leżeć u niego życie miłosne, jednemu na sto się uda ale to tylko wyjątek który potwierdza regułę.

Ale to samo można napisać o kobietach.
Przy czym zauważ, że nieładni (chociaż piękno to pojęcie względne) ludzie też są w związkach, więc się da.
Kiedyś był tu wątek na tema pięknych kobiet, które nie mają powodzenia w miłości.
Dyskusja pisana była bardzo zaciekła i podczas tej rozmowy pisanej doszłam do wniosku, że to nie chodzi o wygląd, ale o to jakim się jest człowiekiem..

U was głównie liczy się wygląd a sytuacja materialna nie ma aż takiego znaczenia.
I owszem, mało atrakcyjne osoby również są w związkach ale aby w nich być to przeważnie muszą swe niedoskonałości czymś innym nadrobić, np. dobrą pozycją społeczną.
Jeśli chodzi o to jakim się jest człowiekiem to znam parę toksycznych osób, obu płci, jakoś na powodzenie nie narzekają wiec nie zawsze tak jest że jak z charakterem jest coś nie tak to i osoba będzie samotna na wieki.

Krejzolka82 napisał/a:

Ja jestem tego zdania, że albo komuś jest dany związek, albo nie i tyle.

No i tu się zgodzę, nie każdy będzie mieć w sobie "to coś" co przyciąga do nas drugą osobę i taka osoba musi ze swym stanem się pogodzić.


ZwykłyFacet napisał/a:

Zauważyłem, że na tym forum, kobiety "chcące się wygadać" sa bardzo pocieszane "bo faceci to zło", a faceci mający te same pobudki są "desperatami, nudziarzami, ofermami" etc. smile WIęc nie można traktować płci równo w tej materii ale napisz, że w innych kwestiach rozróżniasz zachowania to zostaniesz "szowinistą" wink.

Właśnie, to damska hipokryzja.......kobieta może a facet nie.
A gdzieś te złe emocje trzeba przelać tongue

1 036

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Rozumiem, że gdzieś trzeba powiedzieć to, co leży na sercu.
Rozumiem, że gdzieś trzeba wyrzucić te wszystkie głupoty, które kłębią się w tzw. chorym rozumie (uprzedzając zarzuty - nie znam osoby, która by takiego chorego rozumu - choć w minimalnej ilości - nie miała).
Niektórzy z panów znaleźli takie miejsce na forum kobiecym, to ten (ale nie tylko) wątek. Rzecz w tym, że niektórzy zamiast wyrzucić z siebie te wszystkie głupoty i zająć się rzeczywistością oraz tym, na co mają wpływ, ugrzęźli w owym bajorku i z wielkim zadowoleniem taplają się w nim. Jakiekolwiek próby innych osób wskazania im drogi wyjścia, spełzają na niczym. Twierdzą oni, że choć bajorko śmierdzi, brudzi, to oni go nie opuszczą. Dlaczego? Bo to kobiety wepchnęły do tegoż bajora i są odpowiedzialne za ich pobyt, że to one..., że.., że ..., że... . Oni sami nie są w jakimkolwiek stopniu odpowiedzialni za to, co myślą, co robią, jak widzą świat i otaczających ich ludzi.

Żal mi tych panów. Skazani są (na własne życzenie) na bycie zgorzkniałymi ludźmi. Tymczasem można byłoby rozejrzeć się dokoła, wytężyć wzrok i zobaczyć rzeczywistość. Zobaczyć, że nie ma takiej zasady "każdy mężczyzna znajduje partnerkę". Nie, nie każdy (dotyczy to także kobiet, nie wszystkie znajdują partnerów życiowych).
Dlaczego tak się dzieje? Odpowiem pytaniem. Dlaczego każdy człowiek ma znaleźć partnera życiowego, takiego 'na śmierć i życie' (no może w odwrotnej kolejności)? Nie ma ani takiej zasady, ani gwarancji na jej zrealizowanie. Zależy to od wielu czynników, część z nich jest od owych osób niezależna, część - tak. Zajmowanie się tym, co nie zależy od danego człowieka, sensu nie ma, gwarantuje frustrację. Warto zająć się tym, na co ma się wpływ. A ma się (mimo zaprzeczeń wielu osób) na siebie, na własny sposób myślenia, na własne myślenie o sobie, o świecie, o innych osobach i o wzajemnych relacjach.
Można, choć nie jest to obowiązkowe, przyjrzeć się krytycznie własnej osobie i oprócz licznych zalet, które każdy posiada wreszcie zauważyć własne wady. Zauważyć je nie po to, by po raz któryś z kolei pogrążyć się w otchłani rozpaczy i wyznawać twierdzenie "Jakim mnie, Panie Boże, stworzyłeś, takim nie masz.", ale po to, by będąc ich świadomym minimalizować ich skutki. Inaczej mówiąc, wziąć się za siebie i za trzymanie tzw. chorego rozumu na bardzo krótkiej smyczy.

1 037

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Krejzolka82 napisał/a:
tiszantul napisał/a:
Martainn napisał/a:

. Długi czas to ona zarabiała sporo więcej ode mnie. Więc do cholery jasnej przestańcie pieprzyć jakie to wszystkie kobiety są materialistki bo obrażacie moją żonę, a na żywo moglibyście za takie teksty dostać w czapę.

Nikt tu nie obraził Twojej żony ad personam, więc nie wiem o co chodzi? Ja nie pisałem, że wszystkie są materialistkami, ale większość myśli tymi kategoriami w mniej lub bardziej zaowalowanej formie, bo jak nie masz wyglądu, to czym innym masz się wyróżniać, jak nie pozycją społeczną?

Masz się wyróżniać "sobą".

Jakoś to nie działa, ale tak wiem problem tkwi we mnie.

1 038

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Dokładnie Krejzolko. Wystarczy się rozejrzeć i widać jak różne są pary. Ludzie dobierają się raczej na zgodność charakterów niż wygląd zewnętrzny. Pary typu Barbie i Ken, nie są na porządku dziennym, bo ludzie nie są idealni, świat zresztą też. Bazą człowieka jest charakter, dusza, rozum reszta to dodatki:)

1 039

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

witam ,

Zgodzę się w jednym rozmiarze,że dziewczyny lubią tych "be-be" ,ja mam 34 lata niedługo 35 jestem sam , chodzę do klubów dyskotek itp trochę jestem nieśmiały  chociaż u mnie inna sytuacja, nie mam stałej pracy jestem po studiach - mam stażowe obecnie( brak stabilizacji a to ważne dla dziewczyn , czasem sam swojej osoby się wstydzę !! że mieszkam z rodzicami,pracy stałej brak itp robie co mogę dorabiam itp...ale czy wytrzymam dłużej nie wiem !! )zaradny jestem w zyciu codzienny mgotować prać,piec ciasta,szyc umiem itp (dziwne no nie) smile:):):)

1 040 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-10 12:16:19)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Tom94 napisał/a:

U was głównie liczy się wygląd a sytuacja materialna nie ma aż takiego znaczenia.
I owszem, mało atrakcyjne osoby również są w związkach ale aby w nich być to przeważnie muszą swe niedoskonałości czymś innym nadrobić, np. dobrą pozycją społeczną.

Po prostu się z Tobą nie zgadzam i już.

Tom94 napisał/a:

Jeśli chodzi o to jakim się jest człowiekiem to znam parę toksycznych osób, obu płci, jakoś na powodzenie nie narzekają wiec nie zawsze tak jest że jak z charakterem jest coś nie tak to i osoba będzie samotna na wieki.

Dobra, a tworzą te Osoby długotrwałe związki czy przelotne?

Tom94 napisał/a:

No i tu się zgodzę, nie każdy będzie mieć w sobie "to coś" co przyciąga do nas drugą osobę i taka osoba musi ze swym stanem się pogodzić.

No właśnie trzeba się pogodzić a nie ciągle narzekać, bo to nic nie da.

Tom94 napisał/a:

Właśnie, to damska hipokryzja.......kobieta może a facet nie.
A gdzieś te złe emocje trzeba przelać tongue

Oczywiście, że możecie, po to jest to forum.
Tylko, że niektórzy z Was w każdym wątku obraża kobiety.

Zauważ, że nie tylko Faceci, którzy przeginają w obrażaniu są atakowani, ale też i Kobiety.

Posty [ 976 do 1 040 z 2 299 ]

Strony Poprzednia 1 … 14 15 16 17 18 … 36 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026