Ależ się panowie naprodukowali
Też wam się w podzięce naprodukuję.
theonlyone, nie kompetentny, bo za mało porządny?
1.Porządny,to niby taki,co to nie pije,nie pali,nie bije,nie chodzi na dziwki,traktuje z szacunkiem.
Brzmi nawet sensownie z grubsza. Przyjmijmy to jako definicję, z braku lepszej.
4.Może dlatego,że tych drugich jest więcej i przez to,że samotne matki narzekają,że "nie ma porządnych mężczyzn" bo jeden z drugim zrobił dziecko i sie zmył.
Nie wiem, czy więcej, na pewno istnieją obie grupy. Osobiście mam odczucia proporcji 1:10 samotne matki:samotne, bo je nikt nie chce. Natomiast dopóki nie będzie jakichs konkretnych danych to sobie gdybamy. To też kwestia tego w jakie tematy zaglądamy.
5.Może na podstawie rachunku prawdopodobieństwa,jeśli takich nie spotkali,to stwierdzili,że takich nie ma.
Przykre środowisko to usi być, ignorowanie wyjątków albo "studium" na podstawie 3 egzemplarzy dowolnie wybranych przez autora.
6.Twierdzą tak na podstawie własnych obserwacji,otoczenia,znajomych,a i biologia też jest temu przychylna,są takie,które nie lecą na drani,ale...nie napisze o nich nic więcej lol
Trochę draństwo (pun intended) tak zacząć, zaciekawić i nie skończyć. Czemu wg. biologii lecenie na drani jest sensowne?
7.Kolega w którymś wątku napisał,że z pośród 3 kobiet(samotnych matek) każda mu powiedziała,że gdyby nie dziecko nigdy by na takiego jak on, nie zwróciła uwagi,bo woli niegrzecznych,wiem to za mało,aby uznać to za potwierdzenie tej teorii,ale coś jest na rzeczy.
Ale to znaczy, że nie "zmądrzała" tylko się zrobiła bardziej wyrachowana. Mam na myśli autentyczne przemyślenia. Niektórzy faceci też się "wyszumiewają" i potem szukają "matki swoich dzieci". Oczywiście jak komuś nie odpowiada człowiek z "przeszłością", ale warto czasem się zastanowić nad motywami danej osoby. Mogą być one bardzo różne.
Tak,"porządni" czują się gorsi,jako "samce beta",więc niektórzy niejako chcą,aby cierpiała po wsze czasy,za to,że dokonała takich,a nie innych wyborów,a nie szukała teraz kogoś z braku laku,bo chyba niefajnie być kołem ratunkowym ?
Te "samce beta" chyba zostały wymyślone przez facetów i sami się tym samobiczują. Niemniej nawet jeśli to nie sądzę, że "samce alfa" to ci co piją, palą, biją, chodzą na dziwki i traktują bez szacunku. Na przykład ci biedni beta niekiedy chodzą na dziwki (bo ich żadna nie chce), palą i piją bo je żadna nie chce. No i szacunek panów porządnych do kobiet jest porażająco silny, patrząc po egzemplarzach tutaj. Też mam wrażenie, że to chęć zemsty, bo ich kiedyś nikt nie zechciał. Koło zapasowe oczywiście żadna frajda, ale nie jest powiedziane, że takim kołem zapasowym jest. Chociaż faktycznie może być.
9.Moim zdaniem przede wszystkim o seks,ale jak wspomniałem brakuje bliskości,kogoś do pogadania,dodatkowo to co pkt 1więc nie będę przepisywał.
Też mam wrażenie. Ale jeśli chodzi im o seks, dlaczego odmawiają tego kobietom? Ja bym strzelała, że panowie są po prostu nieatrakcyjni seksualnie.
10.Oj tam przesadzasz,może po prostu część jest sfrustrowana,ma takie a nie inne doświadczenia,więc na podstawie mniejszości mają opinie o większości,co może nie zawsze jest słuszne.
Chciałabym przesadzać, ale te mściwości i brak szacunku do kobiet tutaj na przykład, chociaż wynika z frustracji, nie zmienia faktu, że to następuje.
Teo Mat,
Tak, niestety mialem do czynienia w swoim dziecinstwie z 3 draniami z czego jeden byl jeszcze lovelasem. Wiec wiem ze po nich nic dobrego spodziewac sie nie mozna oni tylko udaja kogos innego a jak juz sa na wygranej pozycji no to pokazuja prawdziwe "ja". Wtedy zycie w takim pseudo-domu(domem tego nie nazwe) to naprawde wielkie przezycie.
A ja sądzę, że jest wiele innych rzeczy do tego, bo to, co przedstawił theonlyone to wg. mnie standard w związku, a nie jakiś wielki wyjątek od reguły (acz jakbym paliła, to by mi palenie nie przeszkadzało). Mówisz, że udają kogoś innego, a potem draniują. Więc udają porządnych facetów, dlatego kobiety na nich lecą, i wtedy wychodzi, że to drań. To babki tak nie lubią porządnych, czy lubia w końcu? Może ci dranie jak udają, to są porządniejsi od "porządnych" i dlatego babki na nich lecą?
Czyli on nie byl porzadnym tylko tak jak mowie to byl dran ktory sie dobrze maskowa lub co gorsza dawal tej kobiecie cechy takiego porzadnego i drania w jednym. Tak dodal bym ze jest naiwna "sucza z przebiegiem" moze nie powinna ale przy jej talencie do wyboru partnera niech lepiej bedzie sama moze chociaz dziecko na tym nie ucierpi... Ja chce ich dobra a nie tego zeby byly same, ale jesli wola byc z kolejnym takim samym to trudno kiedys sie obudza nie wiem kiedy ale pewnie okolo 40 z reka w nocniku. I co niektore beda teraz szukaly juz naprawde pozadnego faceta, ale naszczescie zaden ich raczej nie zechce.
Po pierwsze do pogrubionego: eeee?
Ale gościu mógł być porządny, ale na przykład uczucie się wypaliło. Albo mieli inne priorytety w którymś momencie. Albo poro innych opcji. To jak porządny to tylko jedna partnerka na całe życie i trza się do niej przyssać jak pijawka? To nic dziwnego, że kobity nie chcą "porządnych", bo od takich już nie ma odwrotu.
No i poza tym jeden nieodpowiedni wybór partnera to nie jest wcale prognoza do reszty. Za szybko wyciąga pan konkluzje. Poza tym idąc tym tokiem rozumowania, skoro poleciałeś na taką, co Cię nie chce raz, to nie masz szansy na inną nie dlatego, że innych nie ma, tylko będziesz sobie same takie wybierał.
No jest gorsza a czy ona nie moze sie powstrzymac czy co czy ona jest zwierzeciem no chyba tak, a ten koles to tez taki pseudo porzadny, udaje takiego bo mu nie wyszlo z kobietami. Ja napewno takiej bym nie chcial.
Nie brzmi to fair co mówisz.
Te samotne matki czesto wczesniej byly duszami towarzystwa, wiec ogolnie takie kobiety sie rzucaja w ocz, a takie fajne jak ty to okreslasz dziewczyny sa nie widoczne, ja bym chcial taka spotkac ale niestety wokol siebie widze co innego. No moze i faceci leca na sucze ale w przeciwienstwie do kobiet potrafia sie zastanowic co dla nich lepsze, czy zimna sucz z przebiegiem czy moze spokojna matka jego dzieci "nowka sztuka. Ogolnie to raczej chodzi o atrakcyjnosc wiesz pewnie ta zimna sucz jest ladniejsza niz te 20 letnie dziewice.
Często=/= zawsze.
Jak potrafią się zastanowić co jest lepsze, to brzmi jak wyrachowanie. I nie sądzę, by faceci byli ekskluzywnie wyrachowani, sądząc po przykładach podanych przez pana powyżej.
Atrakcyjność fizyczna rozumiem, ale kobiety też moją mieć prawo, by oczekiwać, by partner był dla nich atrakcyjny fizycznie. Może ci porządni bez powodzenia po prostu tacy nie są?
Tak sa takie, tylko ze nie w Polsce tutaj raczej im masz mniej kultury to masz wieksze branie. Poniewaz takich kobiet nie spotkali, lub jak widza takie ktore daja sie zmanipulowac lovelasowi na ich tym czasowa kulture to jakos maja coraz mniej ochoty aby wogole myslec pozytywnie o kobiecie.
W strasznym środowisku się obracasz.
Traktuja je bezosobowo ale jak maja znac wszystkie kobiety. Przeciez to widac na kogo leca kobiety facet widzi co to za typek szczegolnie jak go zna
To, że Ty znasz, nie znaczy, że ona go zna od tej strony.
Bo jednak uwarzam ze jesli mnie znala a jednak wybrala takiego drania to widzialy galy co braly, i co nagle ja oswiecilo czy on ja zostawil ze przypomniala sobie o moim istnieniu. Przepraszam a jak mozna to nazwac jesli jest sie 2 wyborem ja nie wierze w nagle oswiecenia. Moze czuje sie gorszy nie wiem, ale pewnie tak jest ale czy jestem tylko ja na tym swiecie jak nie chce byc samotna to nich sobie wraca do swojego drania. Ja napewno z nia nie bede!
Ale nie znała Cię kiedyś powiedzmy. Ale wybierała drani wcześniej. A potem zobaczyła, że nie jest tak fajnie jak myslała.
A kto tak powiedzial, to tylko twoja teoria. I co teraz ty wrzucasz wszystkie do jednego wora...
Jesli babka wykorzystuje faceta, który jest dla niej miły, to jest niefajna w moich oczach, po prostu. Faceci tutaj się na takie też skarżyli. Jeśli na nie nie lecą, to po co ich obchodzi na kogo one lecą?
Stabilnosci, no niestety nie zapewnie jej sinusoidalnych zachowan jak to jest u drani, porzadny chlopka moze wam dac wsparcie szacunek pomoc w trudnych sytuacjach. Bedzie sie staral o to zeby wam nic nie brakowalo.
Nie jestem pewna czym sa te sinusoidalne zachowania, ale przyjmijmy, że ok. Ale dlaczego panowie mają potem mieć szacunek, skoro teraz jest z nim dość słabo? No i staranie się zapewnić wszystkiego: Czy jakieś emocje panowie zapewniają? Nie ma odpowiedzi, czy chodzi o seks tylko, więc przypuszczam, że jednak tak. Jesli o to chodzi, to perzypuszczam, że muszą byc panowie atrakcyjni seksualnie po prostu.
Umie przebaczac ale nie we wszystkich kwestich, jesli ktos wszystko wybaczy jest dla mnie frajerem. Czy ja komus zle zycze tak naprawde innych mam gdzies ich zycie, wiec im zle nie zycze(widze wy kobiety chcecie zrobic z nas potworow-jak tak to wezcie sobie tych drani i powodzenia dupy nam nie trujcie). Jad to mam tylko do Polskich kobiet, inne nacje raczej szanuje. A kiedy konczy sie to ocenianie po pozorach bo widze ze to dla kobiet wymowka numer 1.
A jakiś kontakt większy miałeś z innymi kobietami niż Polkami?
georgino
Po pierwsze co popełniła? Błąd, czy co? Tak poza tym porządna kobieta nie ulega chwili słabości, chwilowej przyjemności, kaprysowi. Jest silna, zdeterminowana i wie jak wyjść z problemu, nawet jeśli grunt wali jej się pod nogami (znam taką). To samo dotyczy faceta. "Porządność" znika na długie lata(z możliwością odbudowania), kiedy ulegamy chwili słabości(czyt. słaby charakter).
Mam na mysli, że jest w związku z facetem, który nie jest dla niej najlepszy, co wychodzi po czasie. Myślę, że to nie zabija porządności w niej. "Porządnosć" może znikac jak się komuś da w szczękę, zdradzi czy coś w ten deseń. Oczywiście to moja definicja.
Gdyby te miłe, samotne i porządne dziewczyny wiedziały czego od życia chcą i byłyby ambitne i odważne to nie miałaby problemu z samotnością, tudzież płcią przeciwną.
Niekonicznie, ale prawdopodobnie zmniejszyłyby prawdopodobieństwo takich problemów. To samo panowie.
Bo facet nie szuka kobiety tylko dla szacunku itp. Potrzebna jest inicjatywa, energia, ryzyko,ambicja, seksapil. Jeśli tego nie znajdują to uważają je za nudne, flegmatyczne etc. I wówczas złorzeczą big_smile
Tak samo jak kobiety nie szukają faceta tylko dla szacunku. Potrzebna jest inicjatywa, energia, ryzyko, ambicja, seksapil. Jeśli tego nie znajdują to uważają je za nudne, flegmatyczne etc. To do panów pokrzywdzonych przez niesprawiedliwości.
Desperacji? Dobre sobie. Wynikałoby to wówczas z tego, że tamten bije ją regularnie, poniża i nie daje żyć. Wtedy w akcje desperacji wybrała mnie. Inaczej nigdy bym nie pomyślał, że zrobiła to w ten sposób. I pewnie kilku facetów zgodzi się tutaj ze mną. Jeżeli chodzi o to, że czujemy się gorsi... hmmm ciekawe. Mam pod nosem takiego typka, lovelas, podrywał i wykorzystywał na lewo i prawo. Babki garnęły się wokół niego (u mnie na odwrót). A teraz jak jest? Dorósł, nie zmądrzał, dalej robi to samo i ani razu nie utrzymał związku. Nie ma się czym pochwalić, o czym pogadać, jedynie podrywa na te same teksty. Teraz każdy "porządny" facet, który nie wchodził tak często w związku jak on jest od niego w 100% bardziej dojrzały, zaradniejszy, mądrzejszy. W tym wypadku chodzi o wiek, czas włożony w siebie i zaradność życiową.
Tak samo pani mogła się rozwinąć i stwierdzić, że jednak ona chce ze swoim facetem pogadać o czymśtam, a ten jest jednak mało błyskotliwy. Ale nie powiedziałabym, że KAŻDY "porządny" facet się rozwija w dobrym kierunku. Cześć się zatraca w frustracji na przykład. Albo dziwaczeje. Ale z pewnością brak związku można uznać za szansę na koncentrację na innych dziedzinach życia i sie rozwinąć. Kto tak zrobił to dobrze dla niego, ale myslę, że nie będzie wtedy taki sfrustrowany.
U większości drani jest tak, że nie wiedzą co to miłość i próbują ją sobie tłumaczyć na własny sposób (i to pociąga kobiety, bo rozkminiają co zrobi, jak się zachowa itp.). Czasem to trwa lata, czasem całe życie. Czemu ludzie się rozwodzą, rozchodzą itp.?? Bo brak im empatii, czułości, odpowiedniego stylu życia i zrozumienia czyichś uczuć, przeważnie seks gra główną rolę. Gdyby ludzie prawdziwie się kochali, pokonaliby wszystkie przeszkody i nikt nie byłby dzielony na drani i porządnych. To smutne, że wielu z nas nie rozumie pojęcia "miłość".
Nie wiem, myslę, że te kobiety też nie rozumieją miłości i stąd do siebie ciągną jak swój do swego.
azdrość, kultura, wychowanie, podejście do życia, brak empatii.
No tak trochę.
matwiej
Skoro tak bardzo prosisz, to odpowiem choc zazwyczaj prosby kobiet puszczam mimo uszu. Ale moze dzieki temu ktos przejrzy na oczy.
Porządny like a boss.
To jest tak oczywiste, ze az dziw bierze, ze mozna o to pytac. Bo porzadny bedzie szanowal, nie zostawi w trudnej sytuacji, nie bedzie mial problemow z prawem, nie bedzie robil awantury przed ludzmi, Tylko problem jest taki, ze kobiety nie chca uczciwego zycia, tylko ciagle "wrazenia".
Dobrze, że Ty wiesz. Tak własnie chciałam budować związek na szacunku i nie zostawiania w trudnej struacji, gdzie ktoś puszcza moje prośby mimo uszu.
Jak tylko sie "umawiaja" a z tego "umawiania" pojawi sie dzieko, to ciekawe o jakiej "porzadnosci" tu mowimy.
I wazne jest jak sie rozstana, czy on ja zostawi (czyli nie jest porzadny), czy ona jego, bo uzna ze on jest nudziarz (a wiec standardowa sytuacja).
A jesli mowa o powazniejszym zwiazku czy nawet malzenstwie, to wielokrotnie sie zdarzalo, ze facet zostal sam z dzieckiem, a babka poszla w tango i juz do domu nie wrocila.
Czy powinna umrzec w samotnosci? Moze tak byloby sprawiedliwie, ale takie kobiety zawsze umieja sie w zyciu ustawic, zeby wyszlo na ich.
Miałam na myśli związek. Formalny, nieformalny, mogłam być zbyt ogólna. Czy jeśli ktoś kogoś zostawi z jakiejkolwiek przyczyny to jest od razu nieporządny? Trza się po prostu trzymać na siłę, chociaż nie spełnia druga strona potrzeb, mają inne priorytety po latach, cokolwiek? Znowu ten motyw porządny to raz na amen, aż strach się wiązać z takimi, naprawdę.
I co z tego, że są jakieś przykłady, że facet sam z dzieckiem. Co to za odpowiedzialność zbiorowa? Jak mnie jakiś facet obrazi, to ciebie mam spoliczkować, bo jesteś facetem?
Dziękuję za próbkę sprawiedliwości.
Bo wielu mlodych chlopakow czy mezczyzn to jeszcze idealisci, niektorzy maja w glowach te pokutujace pierdy o milosci i czesto mysla, ze taka kobiete mozna zmienic, ze jak okaze sie jej serce, to ona to doceni itd.
Ja słyszałam to jako argument dlaczego lubią drani. Jacy my wszyscy jesteśmy podobni, aż dziw bierze.
Czytalem kilka lat temu w gazecie, w jednym malym miescie byla afera, bo gdzies sie pojawil filmik pornograficzny jak jedna uczennica liceum zostala zarejestrowana z dwoma chlopakami.
I bylo tez o tym, jak na studniowce co chwila wychodzila w krzaki z jakims coraz to innym fagasem.
Jeden chlopak, ktoremu sie podobala nie wytrzymal i spytal ja dlaczego to robi. A ona odpowiedziala mu "bo to lubie".
On byl, mozna sie domyslac, znacznie porzadniejszy od nich, no ale ona wolala sie puszczac z kazdym innym.
Niektorzy chca naprawiac swiat, w tym i naprawiac kobiety, ale to dzialanie z gory skazane na porazke.
Jak lubi się "puszczać", to on rozgoryczony, że ona z nim się nie chce puszczać? Czy że ona się lubi puszczać? Czy że leci na babkę (draniówę) co się lubi puszczać, a ona woli drani? I czy on jest porządny, bo się nie miał okazji puszczać? Czy ta babka jak się "puszczała" z tymi facetami, to oni się z nią nie "puszczali"? Jakas podwójna mentalność się tutaj przewija.
Manipulacja to jest w tym pytaniu.
Jezeli jedne potrafia byc porzadne, to dlaczego tym mlodym, samotnym matkom ta niezmiernie trudna sztuka sie nie udaje?
To jest odwracanie uwagi od problemu, a nie argument.
Ale tez prawda jest taka, ze te "mile dziewice po 20" nierzadko maja jakis defekt, ktory sprawia, ze beda milymi dziewicami po 30tcs, 40tsce, a moze nawet 80tce.
Bo gdyby nie to, to robily by dokladnie to samo.
Matka Natura moze jest niesprawiedliwa, ale dla wielu ta niesprawiedlwosc to jedyna szansa na zachowanie porzadnosci.
Nie udaje się pewnie, bo nie dążyły do tego. Niektórzy nie mają za celu życiowego być 20paroletnią miłą dziewicą.
No i może mają defekt, pewnie podobny do panów którzy są prawikami po 20, 30, 50 a może nawet 80.
Ale dobrze, że wiesz, co by robiły. No własnie mam wrażenie, że wielu panów jest porządnych bo nie mają szansy się "puszczać" w krzakach.
Jak jakies damulki same uwazaja sie za swietego graala, tak ze trzeba je niewiadomo jak szukac, to niech sobie siedza w tej swojej "wiezy" do konca zycia.
Nikt nie bedzie tracil czasu i energii na poszukiwania jakiejs zabunkrowanej panny, bo sa wazniejsze i ciekawsze rzeczy do robienia.
Ale skąd ty wiesz, za co one się uważają, skoo nawet ich żes nie znalazł, bo żes się zajmował ciekawszymi rzeczami. Czy do tych rzeczy należało "puszczanie" się z nieporządnymi kobietami i narzekanie na forum, jakie te baby są okropne, że się "puszczają"?
Po pierwsze mozna przyjac, ze taka jest powszechna tendencja, po drugie taka jest ich natura.
A przyklady z zycia wlasnego lub czyjegos, z otoczenia, z mediow, tylko to potwierdzaja.
Jak sobie przyjmujesz rzeczy, to wszystko można udownić. No i "natura". Brzmi jak poważny argument.
Dobre, dobre.
Jak ktos jest traktowany jako opcja awaryjna/rezerwowa, gdy nie wyjdzie z kims innym, to ma to swiadczyc o "fajniejszosci"?
Gdyby mial byc fajniejszy, to zainteresowanie byloby od razu, bez zadnej kalkulacji.
A przyklady kobiet, co juz sie wyszumialy, a potem zwracaja w strone kogos bardziej ustatkowanego, to juz klasyka.
Nie, to nie świadczy. Miałam na mysli glównie sytuację, gdy babka poznaje "porządnego"gościa, mając już kilka niefajnych związków za sobą. Albo leci na niego w pierwszym pędzie, bo nie jest na tyle przenikliwa, a potem dostrzega fajność i porządność tego, który był w otoczeniu. No na przykład swoją fajnosć i porządność bardzo umiejętnie maskujesz.
Dobrze, że przyklady facetów, co juz sie wyszumieli, a potem zwracaja w strone kogos bardziej ustatkowanego, to juz się nie zdarzają.
To akurat nie do mnie pytanie.
To co za różnica z kim się "puszcza"?
To tez nie do mnie, ale ciekawa jest kwestia o co tym babom chodzi.
Cokolwiek zrobisz i tak bedzie niedobrze.
Od zawsze mnie zastanawialo, dlaczego np. jak ktos jest pomocny (i to w znacznym stopniu), to nie jest rozpatrywany przez kobiety jako potencjalny partner, tylko kolega od pomagania.
A przeciez z racjonalnego (choc jednoczesnie wyrachowanego) punktu widzenia, ktos taki zawsze przyda sie w zyciu, moze byc oparciem itd.
Tymczasem kobiety majac w zasiegu takiego uczynnego chlopaka, i takiego drania co w 1/10 nie jest dobry dla innych ludzi, wybiora tego drugiego.
Inna sprawa jest taka, ze one po prostu zaprzeczaja sobie na kazdym kroku.
Skoro pomaga, to może ona przyjmuje, że on pomagac lubi? Albo ponieważ jej nie pociąga, ale go lubi? Mnie by dziwiło, gdyby babka dostawała pomoc i ją non stop odrzucała, bo nie chce się z kimś wiązać, tak jakby przypuszczając, że faceci są interesownymi dupkami, którzy pomagają by się z nią związać. Jak robi kroki w kierunku związku, a ona chce by jej pomagał, to faktycznie nie wiadomo skąd pomysł. Ale jak on pomaga, a ona chce by jej pomagał... No i z wyrachowaniem/racjonalnością... dlaczego wyrachowanie od razu jest lepsze od wyrachowania po spotkaniu draniów? I dlaczego skoro ten kolega jest non stop obok, pomaga i jest oparcie i tak, bez męczenia się z nim w roli własnego faceta jest nieracjonalne?
Jeśli chodzi o temat zaprzeczania sobie na każdym kroku, to myślę, że jest wiele w tym temacie, których mogę się od Ciebie nauczyć, tak jak wiele innych kobiet.
Prosze o nie sianie demagogii.
Nic dziwnego ze niesprawiedliwosc wzbudza niechec wzgledem tych, ktorzy ja powoduja.
Na szacunek trzeba sobie zasluzyc.
I dlaczego ja mam miec skrupuly wzgledem kogos, kto nie ma ich dla mnie? Mam byc milosiernym Samarytaninem?
Nie, po prostu jeśli ma sie ktoś za "porządnego", to wypada porządnym być.
Skrupuły to nie jest miłosierny samarytanin jeszcze. Serio.
Natomiast na niesprawiedliwość powiem tylko: lol.
To teraz przechodząc do przyjemności:
Krejzolka82, dziękuję.
Beyondblackie Mam zupełnie zbieżne odczucia w temacie.