netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

2 298 odpowiedzi209 597 wyświetleńzałożony przez Smartmove, 06.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 36 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 2 299 ]

651 Ostatnio edytowany przez LunaPARK (2015-08-28 20:55:57)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
EasyRider88 napisał/a:

Tylko dlaczego tak mało dziewczyna myśli jak Ty Lunka? A szczególnie to ostatnie zdanie.

Easy, mamy zupełnie inne podejście. Ty nie uprawiasz seksu, bo chcesz go połączyć z miłością, ja - bo boję się opinii innych. Ja nie wierzę w seks tylko z miłością

652

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Czyli uprawiać seks ze swoimi znajomymi tak, ale pod warunkiem, że sobie wmawiam, że z tego coś może być? To wtedy nie zrujnujesz sobie jakiejś dziwnej reputacji? Przecież to się kupy nie trzyma big_smile

653 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-08-28 21:06:31)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Easy, mamy zupełnie inne podejście. Ty nie uprawiasz seksu, bo chcesz go połączyć z miłością, ja - bo boję się opinii innych. Ja nie wierzę w seks tylko z miłością

No to załóżmy, że znajdujesz sobie chłopaka, jesteście bardzo długo ze sobą. I wtedy też będziesz się bała opinii innych? To czyli nie uprawiasz seksu, bo boisz się opinii. Dziwne.... nikt nie musi wiedzieć że współżyłaś, logiczne.

654

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Powiedzmy, że lubię być wolnym strzelcem i niespecjalnie interesują mnie układy gdzie ktoś mógłby mnie ograniczać.

Wiesz już wszystko? Męczy mnie takie uzewnętrznianie się hmm

655

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
EasyRider88 napisał/a:

Easy, mamy zupełnie inne podejście. Ty nie uprawiasz seksu, bo chcesz go połączyć z miłością, ja - bo boję się opinii innych. Ja nie wierzę w seks tylko z miłością

No to załóżmy, że znajdujesz sobie chłopaka, jesteście bardzo długo ze sobą. I wtedy też będziesz się bała opinii innych? To czyli nie uprawiasz seksu, bo boisz się opinii. Dziwne.... nikt nie musi wiedzieć że współżyłaś, logiczne.

Ale jakich opinii? Ze uprawiam seks w związku? Przecież to jasne, ze będę się wtedy seksić jak szalona lol

656

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
EasyRider88 napisał/a:

Easy, mamy zupełnie inne podejście. Ty nie uprawiasz seksu, bo chcesz go połączyć z miłością, ja - bo boję się opinii innych. Ja nie wierzę w seks tylko z miłością

No to załóżmy, że znajdujesz sobie chłopaka, jesteście bardzo długo ze sobą. I wtedy też będziesz się bała opinii innych? To czyli nie uprawiasz seksu, bo boisz się opinii. Dziwne.... nikt nie musi wiedzieć że współżyłaś, logiczne.

Co Ty teraz wygadujesz tongue?

Ojj ona chciała wyjść na dystyngowaną no!

657

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

A bo już się pogubiłem. big_smile

658 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-08-28 22:25:10)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

A tak na marginesie.
Co do tych domówek co Luna powiedziała, że widziała jak ktoś się seksił.
Powiem tak, jakby to by było w moim domu, to bym normalnie wyrzucił tych dwoje osobników. A gość jeszcze by w łep zarobił. Nie pozwoliłbym na robienie sobie z domu burdelu. Zresztą taki dom jaki gospodarz. Oczywiście Na wstępie bym każdego poinformował, że u mnie na takie rzeczy nie ma miejsca.

659

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

A moge sie tak spytac co wy tak Luna przesluchujecie? Co chcecie do niej podbijac ? tongue

660

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
sonoderoma napisał/a:

A moge sie tak spytac co wy tak Luna przesluchujecie? Co chcecie do niej podbijac ? tongue

No pewnie! big_smile A co? Nie wolno? lol

661

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nie, ale właśnie ona się wdała w dyskusję, to na nią padło;).

662

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
sonoderoma napisał/a:

A moge sie tak spytac co wy tak Luna przesluchujecie? Co chcecie do niej podbijac ? tongue

Nihil novi wink

Easy, Twoje prawo. Myślę jednak że przy 50-100 osobach najzwyczajniej w świecie ciężko kontrolować wink

663

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
LunaPARK napisał/a:
sonoderoma napisał/a:

A moge sie tak spytac co wy tak Luna przesluchujecie? Co chcecie do niej podbijac ? tongue

Nihil novi wink

Easy, Twoje prawo. Myślę jednak że przy 50-100 osobach najzwyczajniej w świecie ciężko kontrolować wink

Nie no bez jaj. To do jakich Ty wielkich apartamentów chodzisz, że mieści się 50-100 osób? yikes Czy to na pewno były domówki? To jeżeli dla Ciebie "domówka" jest na 100 osób, to pewnie znajdzie jakieś dwoje osobników robiących to o czym wyżej wspomniałaś. Ej coś ściemniasz.

Swoją drogą, nie wiem czy ja bym upchnął u siebie 100 osób. Ciekawe czy zmieścili by się w 4 pokojach, 1 kuchni, łazience, kotłowni, 2 takich pomieszczeniach nie używanych, garażu i strychu. No chyba, że każdy by był ściśnięty jak sardynka to pewnie tak.

664

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
EasyRider88 napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
sonoderoma napisał/a:

A moge sie tak spytac co wy tak Luna przesluchujecie? Co chcecie do niej podbijac ? tongue

Nihil novi wink

Easy, Twoje prawo. Myślę jednak że przy 50-100 osobach najzwyczajniej w świecie ciężko kontrolować wink

Nie no bez jaj. To do jakich Ty wielkich apartamentów chodzisz, że mieści się 50-100 osób? yikes Czy to na pewno były domówki? To jeżeli dla Ciebie "domówka" jest na 100 osób, to pewnie znajdzie jakieś dwoje osobników robiących to o czym wyżej wspomniałaś. Ej coś ściemniasz.

Swoją drogą, nie wiem czy ja bym upchnął u siebie 100 osób. Ciekawe czy zmieścili by się w 4 pokojach, 1 kuchni, łazience, kotłowni, 2 takich pomieszczeniach nie używanych, garażu i strychu. No chyba, że każdy by był ściśnięty jak sardynka to pewnie tak.

Lol, nie mówię, ze tak wygląda standardowa impreza. Kiedy jest standardowa -> seksów nie ma - nie ma obcych (jest ich niewiele) i miejsca niewiele. Seksy są na tych dużych imprezach w domach, nie mieszkaniach. W mieszkaniach to takie posiadówy wink

665

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Luna napisał/a:

Lol, nie mówię, ze tak wygląda standardowa impreza. Kiedy jest standardowa -> seksów nie ma - nie ma obcych (jest ich niewiele) i miejsca niewiele. Seksy są na tych dużych imprezach w domach, nie mieszkaniach. W mieszkaniach to takie posiadówy wink

Lunka po pierwsze. To nie jest projekt X, big_smile Mało jest domów gdzie pomieścisz 100 ludzi. Aby się czuli swobodnie. A w dobie policyjnego państwa taka już można powiedzieć duża impreza nie ujedzie władzy płazem. To raz, posiadówa jak sama to nazwałaś, jest wtedy kiedy przyjdzie do Ciebie ze 4-5 osób otworzycie sobie po piwku sami znajomi, posiedzicie, pogadacie i tyle. Dla mnie domów jest wtedy, jak ktoś robi imprezę jest co najmniej 10-20 osób, są głośniki jest muzyka. Jest alko, tańce jakieś jedzonko i tyle. Nie mam pojęcia w jakim środowisku się obracasz. Ale ja byłem, na dużo różnych domówkach, były obce osoby, zawsze był ktoś z zewnątrz, i nikt się nigdy nie współżył. No chyba, że dla Ciebie domówka, to jest wynajęty jakiś lokal, gdzie może pomieścić nawet 200 osób, często to są lokale z możliwością wynajęcia pokoi, więc...

ps. A co do tych seksów, jak to określasz, to owszem jakaś para się pocałowała w usta, ale to chyba normalne. Zresztą kończę już tu dyskusje.

666

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nie znam Cię więc mogę tylko przypuszczać, że chcesz związać się z niewłaściwymi dziewczynami, które ciągnie do cwaniaków. Są dziewczyny, dla których będziesz ideałem, tylko musisz poczekać. Wierz mi, masz czas. Ja w Twoim wieku też nie miałam szczęścia i powodzenia bo byłam spokojna, cicha, dużo się uczyłam i nie w głowie był mi imprezy, leżenie pod stołem z przepicia. W wieku, w którym jesteś liczy się dobra zabawa i nie każdy podchodzi do życia powaznie. Przyszedł dzień, gdy zaczęłam poznawać ludzi, którzy stawali się moimi kolegami, "normalnych", poznałam też mojego męża, który ma światopogląd taki jak ja. Czasem trzeba czasu. Nie zachowuj się tylko jak desperat, bo znam takie osoby, które za wszelką cenę chcą znaleźć partnera. Powiem Ci też jedną zasadę, nie staraj się zbyt mocno, bo wówczas możesz uzyskać odwrotny efekt od zamierzonego.

667

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
AniaFrania napisał/a:

Nie znam Cię więc mogę tylko przypuszczać, że chcesz związać się z niewłaściwymi dziewczynami, które ciągnie do cwaniaków. Są dziewczyny, dla których będziesz ideałem, tylko musisz poczekać. Wierz mi, masz czas. Ja w Twoim wieku też nie miałam szczęścia i powodzenia bo byłam spokojna, cicha, dużo się uczyłam i nie w głowie był mi imprezy, leżenie pod stołem z przepicia. W wieku, w którym jesteś liczy się dobra zabawa i nie każdy podchodzi do życia powaznie. Przyszedł dzień, gdy zaczęłam poznawać ludzi, którzy stawali się moimi kolegami, "normalnych", poznałam też mojego męża, który ma światopogląd taki jak ja. Czasem trzeba czasu. Nie zachowuj się tylko jak desperat, bo znam takie osoby, które za wszelką cenę chcą znaleźć partnera. Powiem Ci też jedną zasadę, nie staraj się zbyt mocno, bo wówczas możesz uzyskać odwrotny efekt od zamierzonego.

Nie wiem, czy do do mnie było., ale chyba do mnie. W zasadzie miałem tez tutaj się już nie udzielać.
Przeczytałaś cały watek? Napisałem tam gdzieś wcześniej, ze nie jestem desperatem, i nie szukam na siłę.
A tak na marginesie, dlaczego co niektórzy czytający to forum wyciągają wnioski, po przeczytaniu nie całego tematu? Tylko ze trzech postów na krzyż? Mimo to dzięki za rady.

668

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Nie przeczytałam całego wątku a rady były ogólne. Znam sporo osób, które się niedoceniają i nie wierzą w siebie. Otoczenie, w którym żyjemy nie zawsze jest ok. Nie twierdzę, że jesteś desperatem ale radzę żebyś czasem nie zaczął kiedyś postępować w ten sposób. Poczekaj na ludzi będących tymi waściwymi.

669

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Jestem taki sam ,jak kolega z tematu Skoro jestesmy zerami to moze ci co je wykorzystuja sa moze lepsi .

670

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Heh, dawno mnie tutaj nie było big_smile

Wszystkim cieniasom powiem tak:
-Po primo nie słuchajcie takich bajań, że jeszcze na was nie czas, że jesteście młodzi, bo praktyka będzie wyglądała tak, że lata będą lecieć, a wy będziecie coraz starsi, coraz bardziej sfrustrowani i tym samym wasze szanse na kobiety lecą w dół

dalej:
-To co pada tu wielokrotnie jest jak najbardziej prawdziwe -NUDA, NUDA, NUDA i jeszcze raz wiejąca NUDA jest problemem. Poznałem trochę koleżanek mojej dziewczyny - wszystkie katoliczki - i wszystkie lubią miłych mężczyzn i takich mają, ale oni nie są nudni. Jedna taka nawet przed swoim weselem powiedziała mojej dziewczynie, że się jej bardzo spodobałem, bo taki miły byłem i w ogóle. Niestety ale typ gamera w okularach zostanie najprawdopodobniej gamerem do końca życia.

-To, że wam się wydaje, że jesteście tacy super to nie musi tak wcale być. Mam takiego kumpla, co swego czasu miałczał, że on nie wie czemu nie ma dziewczyny i jakoś go nie lubią. Ja doskonale wiem czemu, ale jakoś zawsze było mi głupio o tym powiedzieć. Po primo nuda, ale po drugie... kurcze, nie raz mam mu ochotę powiedzieć "weź się stary umyj i załóż coś normalnego"!. Prawda jest taka, że po prostu czuć od niego nieświeżość i jednocześnie ją widać. Od tylu lat co go znam to nigdy przenigdy nie poczułem aby użył jakiegoś pachnidła na siebie. Może niektórzy z was koledzy jest właśnie takim typem? Zastanówcie się, czy nie chodzicie cały czas w 15 letnich bluzach i spodniach które dodatkowo wam mama pierze raz w miesiącu.

-Jeżeli chodzi o kasę to jest to mit (oczywiście jeżeli nie macie ani złotówki na tramwaj czy piwo no to oczywiście klapa i należy czym prędzej iść do roboty). Jest trochę takich co lecą na kasę, ale nie aż tak dużo. Zresztą, kobietę trzeba sobie wychować już od początku... Według mnie pierwszy błąd to jak nowo poznanej dziewczynie chłopcy stawiają piwka, driny itp. Ta metoda nie będzie działała jak uprzejmość tylko jako sygnał - "o sponsor się znalazł, w takim razie pijemy!". Nie uczyłbym też podwożenia autem. Kobiety szybko się przyzwyczajają, a jak już się przyzwyczają to stają się roszczeniowe i będzie - "no ale jak to, mam sama wracać?" - nie ważne, że pełne autobusy, bo ludzie wracają - ty ją musisz zawieźć, bo ona sama nie będzie. Na początku każdy płaci za siebie i jest to naturalne.

Teraz trochę historii i pewnych faktów które mogą dla niektórych pokazać, że jest możliwe przejście od kolegi/przyjaciela do przodu.

Sam mam 26 lat, a pierwszą i obecną (choć prawdopodobnie już niedługo niestety...) dziewczynę poznałem ze 4 lata temu. Od razu mi się spodobała, ale totalnie nie miałem wiary w to, że w ogóle mam u niej szanse i rzeczywiście - nie miałem. Zaprzyjaźniliśmy się jednak i starałem się spędzać z nią jak najwięcej czasu. Robiłem to tak aby ona nie wyczuła jakie jest me realne pragnienie, ale później i tak się okazało, że czuła co się dzieje. Chodziliśmy na koncerty, na piwka itp. i w różny sposób starałem się do niej zbliżać, zaczynając od jakiegoś przyjacielskiego objęcia itp. Do dziś pamiętam jak potrafiła mi instynktownie zrzucić rękę, a jednak w końcu zaczynała się przełamywać. W moim przypadku minęło wiele miesięcy zanim ona zdecydowała, że jesteśmy w związku mimo tego, że już dawno się przytulaliśmy i całowaliśmy.

Jednakże drodzy samotnicy, nie myślcie, że później jest tak super! Nigdy nie wiecie jak to będzie. W związku pojawić mogą się dużo większe frustracje niż przed nim. Przykład mój - do tej pory jestem prawiczkiem, bo 3 lata związku to dla niej niewystarczająco i musi być ślub. Chyba jedno z najgorszych uczuć to być tak blisko kogoś, a jednak nie móc być bliżej.
Ja popełniłem błąd, że związałem się z osobą tak silnie wierzącą, nie wyznając takich zasad. W związku z tym polecam wziąć to pod uwagę gdy będziecie szukać kobiety dla siebie.

I dodatkowo wygląd ma bardzo duże znaczenie. Jak facet wygląda to laski lecą do niego jak muchy do gówna - mam kilku takich kumpli i widzę.
Jak ktoś nie wygląda to musi umieć dobrze zagadać na początku, jak nie umie i tego to ma przesrane! Dlaczego? Ano dlatego, że może być chłopem który bardzo podobałby się wielu kobietom gdyby go poznały... Gdyby miał wygląd to miałby i szansę pokazać dziewczynom resztę swoich zalet, bo same by do niego lgnęły. Gdyby go nie miał, ale miał gadane to mógłby przykuć ich uwagę i dzięki temu powoli pokazywać swoje zalety i dalej przyciągać, jeżeli nie ma gadanego do podrywu, a tylko pogada jak z koleżanką to niestety efekt będzie taki, że zostanie szybko zaszufladkowany jako kolega i nawet jak później pokaże swoje zalety to i tak zostanie już tylko kolegą.
Ja niestety nie miałem nigdy ani jednego ani drugiego. Udało mi się zrzucić prawie 40kg więc polepszyłem swoją sytuację i nawet mi się zdarzyło ostatnio, że bardzo ładna pracowniczka sklepu do mnie zagadała cała w skowronkach, co bardzo podniosło mnie na duchu big_smile

Jeszcze jedno, jak czytam niektóre posty to jakbym czytał swoje sprzed co najmniej 6 lat. Od razu się czuje, że chłop pipka, a taki to zawsze dla kobiet sayonra! One tego nie powiedzą, ale tak jest.

671

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Znam wasz ból... porządne, mądre życiowo, normalne osoby nie mogą sobie znaleźć partnera... dlaczego? Jak patrzę, że głupie podlotki i kolesie pustostany mają związki, a tacy jak my nie możemy znaleźć szczęścia... ech... szkoda gadać sad

672

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Przeczytałem cały temat, wiele wypowiedzi oraz teorii jest bardzo dobrych ale też jest bardzo dużo totalnych bzdur.
Ktoś stwierdził że rady żeby być sobą i się nie przejmować są do pupy i jako porządny facet popieram te stwierdzenie w 100%.
Świat niestety idzie do przodu a my pozostając w miejscu cofamy się do tyłu względem reszty.

Nie jestem jakimś misiem, fakt jestem spokojny, traktuję innych z szacunkiem jeśli na niego zasługóją ale też potrafię dać kopa w 4 litery jeśli ktoś mnie wyprowadzi z ruwnowagi. Chodzę na imprezy, teraz mniej niż kiedyś ale chodzę, na brak znajomych nie narzekam a wręcz przeciwnie smile. Mimo wszystko niestety powodzenia u kobiet nie mam. Dlaczego nie wiem, przystojniakiem nie jestem ale brzydalem też nie, wysoki, ciemne włosy, dobrze ubrany ale jakoś laski na mnie nie lecą, chociaż jak od czasu do czasu wyboore się na zakupy z siostrą (według większości facetów bardzo atrakcyjna osoba) to wtedy kobiety się do mnie bardzo często uśmiechają, oglądają się za mną itp chociaż nie wiem dlaczego.

Ktoś pisał że dla dziewczyn nie mależy stawiać tego czy owego i z własnego doświadczenia wiem że nie należy pokazywać że ma się kasę bo staniemy się tylko frajerem którego trzeba doić z kasy tak jak krowę z mleka :E

W temacie była też mowa że kobiety wolą drani, jest w tym sporo prawdy. Moja przyjaciółka jest tego dobrym przykładem, miała normalnego faceta z pracą, przystojny z dobrej rodziny itp. Ale na boku zaczęła się spotykać z jakimś metanabolem, rzucła misia na rzecz tego *drania który spóźniał się na każde spotkanie minimum godzinę albo wcale nie przychodził, zbyt dużego szacunku do niej też nie miał ale ona w nim zakochana po uszy bo on taki męski itp. a gdy rozłożyła przed nim nogi dał jej kopa i nara.

673

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
onxyz napisał/a:

Ktoś stwierdził że rady żeby być sobą i się nie przejmować są do pupy i jako porządny facet popieram te stwierdzenie w 100%.

Ktoś kto to stwierdził, to widać za dużo kobiet się nasłuchał, albo za dużo naczytał się. Bycie sobą to dla faceta także udawanie, rywalizacja z innymi tego wymaga. By zdobyć kobietę należy użyć każdego środka, który do tego prowadzi. Lubi facet filmy science-fiction - na dzień dobry poinformuje o tym kobietę i ona będzie przeszczęśliwa? Nie. Lubi facet wyjść z kolegami i powie o tym na dzień dobry nie? Nie. Zamiast tego zrobi co ona lubi - komedie romantyczne, spacery, zaskakujące randki, spacer w deszczu itp...
Jest takie powiedzenie kobiet - Ten facet to mnie naprawdę rozumie!
Faceci z owego stwierdzenia nie muszą rozumieć kobiet, ale muszą wiedzieć co kobieta chce. I wtedy nie ma problemu.

674 Ostatnio edytowany przez onxyz (2015-09-15 18:33:26)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Tylko jest jedno ale, wszystko z umiarem bo bardzo łatwo stać się zabawką kobiety, a jak zabawka się znudzi to wiadomo co się stanie

Skoro udawanie to bycie sobą i te udawanie nie przynosi efektów czyli trzeba jeszcze lepiej udawać lub całkowicie przestać gdzie pierwsza i druga opcja wiąże się z tym że przestajemy być sobą.

675 Ostatnio edytowany przez gargamelex (2015-09-20 01:28:04)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Albo się ktoś urodził męskim, albo nie. Można wypracować tylko pewne umiejętności, co i tak niewiele da. Kobiety nie będą ściągały majtek przez głowę, choć polecą na te cechy drugorzędne. Z resztą na starość to robią bardzo umiejętnie.

Także tym brzydkim, niemęskim, czy nudnym pozostają przyjaźnie i po czasie może któraś się przywiąże. Nie będzie to ta wielka miłość chemiczna, romantyczna, ale takich związków jest masa. A że nieszczęśliwe i kobiety marudzą? Tak było jest i będzie.

676

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
gargamelex napisał/a:

Albo się ktoś urodził męskim, albo nie. Można wypracować tylko pewne umiejętności, co i tak niewiele da. Kobiety nie będą ściągały majtek przez głowę, choć polecą na te cechy drugorzędne. Z resztą na starość to robią bardzo umiejętnie.

Także tym brzydkim, niemęskim, czy nudnym pozostają przyjaźnie i po czasie może któraś się przywiąże. Nie będzie to ta wielka miłość chemiczna, romantyczna, ale takich związków jest masa. A że nieszczęśliwe i kobiety marudzą? Tak było jest i będzie.

Czyli mówisz, że ludzie się rodzą tacy albo nie, tak? Tak samo jak rodzą się zawodowi kierowcy, gitarzyści? Gargamelex, serio, pamiętasz czasy gdy byliśmy przekonani, że gruby starszy Pan z siwą brodą, ubrany na czerwono, z wielkim worem, przeciska się przez nasze kominy (chociaż komina nie było x.x) by zostawić nam prezenty pod choinką? Pamiętasz? Ile mieliśmy wtedy lat? Czy od tego czasu jesteś inną osobą? Jesteś. Będziesz za 10 lat zupełnie inną osobą niż jesteś teraz, więc nie mów, że człowiek się 'taki rodzi' bo to absurd.

677

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Trevor napisał/a:

Nie zmienisz sie. Taki jesteś, takie geny. Dziewczyny wyśmiewają takich bo nie pokazujesz przy nich siły. Porządny, miły, spokojny, uczuciowy to dla nich jesteś zerem. Dziewczyn też nie słuchaj bo to one wierzą w zmiane człowieka, najczęściej patologicznego który je podnieca i jakoś nigdy im sie to nie udaje. Potrafią latami czekać na zmiany byle patolog prostak dał im troche uczuć które za rogiem stoją u takiego jak Ty.

Jak będziesz dobrze zarabiał, miał samochód, mieszkanie i dalej będziesz lubił podróże to jakaś 30 paro latka lub starsza sie z tobą zwiąże z rozsądku

dla jednych jestem zerem, dla innych nie jesteś.
Mój kolega z gimnazjum, z którym spotkałam się na studiach jest z charakteru podobny do tego co napisałeś, tyle, że na imprezy nasze chodził, ale spokojnie sie zachowywał.

678

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Niebiosa, panowie, co to za farmazony?!
Nie leććie na dziunie, które lecą na przemocowców i nie będziecie opowiadać jakie to wszystkie kobiety są.

Więcej wina wypiję i sama zacznę marudzić, że nie mam powodzenia, a taka jestem fajna i dobra, a wcale stada wielbicieli nie mam. Na razie jednak wiem, że to głupie, ale że inni tak na trzeźwo, to już nie rozumiem.

Pewnie już wam to powtarzano, co zignorowaliście, ale serio są babki, które lubią facetów, którzy odznaczają się kulturą i szeroko pojętą porządnością. Nudnością zdecydowanie nie, ale reszta jest i tak dość względna. Ta cała "męskość" też. Nie bądźcie nudni, sfrustrowani i bezrefleksyjni i będzie lepiej. Szacunek do siebie też miło w sobie wypracować.
Nie mówię tego ze złośliwości, przeciwnie. Pewnie jakbym wielu was spotkała w realu, to serce by mi się kroiło nad waszą niedolą, bo już teraz trochę mi was szkoda. Ale życie jest brutalne i narzekaniem panny nie zdobędziecie. Na litość też mało kogo się uwiedzie.

Zamiast pokory wybieracie użalanie nad sobą. Zamiast wysłuchać innych stron i szczerze przyglądać się sobie, powtarzacie tylko uparcie, że babki są okropne. Zamiast skoncentrować się na sobie, skoro wam nie idzie z babkami, koncentrujecie się na wyrzucanie kobietom, że wg. was są takie a takie. Nie szkoda wam czasu i energii?

Są babki, które lecą do drani. Ale są też faceci, którzy lecą do zimnych suk. Ale to nie znaczy, że wszystkie takie są.

Remi, jakby mi facet powiedział, że lubi SciFi, to mnie by się to podobało, bo sama lubię. I znam masę babek, które tez lubią. Oh, lecą ci faceci na babki, które nie doceniają SciFi, zakłamane dupki jedne, a ja tu taka porządna, a na mnie nikt nie leci, nosz chlip chlip.  Nie wiem, czy ja Cię bym takim czymś zachęciła. Przypuszczam, że wątpię. Ja bym nie chciała spacerów w deszczu i jakichś innych pierdół. Jak facet chce do kolegów, to też nie miałabym nic przeciwko temu, a tu mnie nie doceniają chlip chlip. A tak serio, to pokazać się z dobrej strony warto, ale żeby rezygnować z siebie... to po ch... wam taka kobita? Też jestem słaba z subtelności, ale jest różnica jak np. ja lubię spacery w nocy, a jakiś adorator nie i jeśli mnie bierze na taki spacer, bo sądzi, że miło spędzi czas (bo ze mną nawet taki spacer jest wporzo) albo chce spróbować (jest otwarty na spojrzenie na to z mojej strony), to zrobi to na mnie dobre wrażenie. Ale jak pójdzie na złość sobie trochę, bo dla niego to taka wymiana "jak pójdę, to może ona mnie polubi/prześpi się ze mną/łotever", to nic z tego nie dojdzie do skutku prawdopodobnie, bo to zwyczajnie czuć.

Może jakby panowie zaczęli podrywać babki tak, by sami mieli z tego jakąś przyjemność, to byście nie byli tacy sfrustrowani. Traktowali taką delikwentkę jak osobnego człowieka do poznania i zobaczenia nie tylko czy ona was chce, ale też czy ONA WAM ODPOWIADA. Ale nie zachowywali się jak stereotypowi przyjaciele non stop, przez co dali szansę jej spojrzeć na was jak na faceta. Zamiast robić tak jak uważacie, że ona chce  (chociaż bardzo nie chcecie), to poszukać wspólnych płaszczyzn i ulubionych zajęć. Bo jak takowych nie ma, to sorry panowie, ale pasujecie do tej babeczki jak pięść do nosa.

679 Ostatnio edytowany przez X77 (2015-10-05 19:39:52)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Przypominam że zarówno na tym forum jak i na innych sporo jest tematów o samotnych matkach a zwłaszcza pannach z dzieckiem. Piszą, jakie to są porzucone, nieszczęśliwe, że zostały same z dzieckiem, że tamten zostawił jak dowiedział się że ona jest w ciąży itp. i pytają tam czy mają szansę jeszcze poznać jakiegoś faceta - porządnego faceta, co by ją zaakceptował z dzieckiem.
Ostatnimi laty coraz więcej takich przypadków i tematów na forach wyrasta jak grzyby po deszczu.

Nietrudno się domyślić jak bardzo wiele ma to wspólnego z tym tematem. Zwłaszcza że 1-2 kobiet tutaj jest na najlepszej drodze do zostania samotną mamusią. smile

680 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-10-05 20:52:12)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
X77 napisał/a:

Przypominam że zarówno na tym forum jak i na innych sporo jest tematów o samotnych matkach a zwłaszcza pannach z dzieckiem. Piszą, jakie to są porzucone, nieszczęśliwe, że zostały same z dzieckiem, że tamten zostawił jak dowiedział się że ona jest w ciąży itp. i pytają tam czy mają szansę jeszcze poznać jakiegoś faceta - porządnego faceta, co by ją zaakceptował z dzieckiem.
Ostatnimi laty coraz więcej takich przypadków i tematów na forach wyrasta jak grzyby po deszczu.

Nietrudno się domyślić jak bardzo wiele ma to wspólnego z tym tematem. Zwłaszcza że 1-2 kobiet tutaj jest na najlepszej drodze do zostania samotną mamusią. smile

Ale takim samotnym matką, i panią z przebiegiem mówimy stanowczo NIE, lepiej być samemu. Chyba że jest to jakaś młoda wdówka, bo ona ma jak najbardziej prawo szukać porządnego mężczyzne.

681

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

Niebiosa, panowie, co to za farmazony?!

Aż Ci dam buzi za takiego mądrego posta. smile

682

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
X77 napisał/a:

Przypominam że zarówno na tym forum jak i na innych sporo jest tematów o samotnych matkach a zwłaszcza pannach z dzieckiem. Piszą, jakie to są porzucone, nieszczęśliwe, że zostały same z dzieckiem, że tamten zostawił jak dowiedział się że ona jest w ciąży itp. i pytają tam czy mają szansę jeszcze poznać jakiegoś faceta - porządnego faceta, co by ją zaakceptował z dzieckiem.
Ostatnimi laty coraz więcej takich przypadków i tematów na forach wyrasta jak grzyby po deszczu.

Nietrudno się domyślić jak bardzo wiele ma to wspólnego z tym tematem. Zwłaszcza że 1-2 kobiet tutaj jest na najlepszej drodze do zostania samotną mamusią. smile

Wow, X77 jest jasnowidzem smile

683

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Metyl napisał/a:
Czarnaczarna napisał/a:

Niebiosa, panowie, co to za farmazony?!

Aż Ci dam buzi za takiego mądrego posta. smile

A ja ci dam Nobla za lizodupstwo tongue

684 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-10-06 00:36:18)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Jest mi wstyd, że jestem tak naiwna, że tam to próbuję ciągle tłumaczyć, chociaż wy ewidentnie wiecie swoje i budujecie sobie grupę wzajemnej adoracji, żeby się w tym utwierdzić zamiast cokolwiek przemyśleć, ale pozwolę sobie sprawić wrażenie, że kusi mnie perspektywa dalszych buziaków Metyla i dlatego się produkuję.

Wy nie chcecie nas, kobiet, poznać, więc może chociaż my (ja konkretnie) was poznamy. Bardzo proszę o odpowiedzi.

1. Czy panowie "porządni" uważają, że recepta na udany związek to związanie się z "porządnym" facetem? Jesli tak, to dlaczego.
2. Czy jeśli kobieta umawiała się z "porządnym" facetem, to czy jeśli się rozstaną, a gdzieś po drodze pojawiło się dziecko z tym facetem, to czy on traci porządność, czy ona jest ciągle "suczą z przebiegiem" i czy powinna umrzeć w samotności? Jeśli tak, to dlaczego?
3. Czy jeśli "porządna" kobieta popełniła w życiu niefajnego faceta to jest gorsza od "porządnego" faceta, który chciał popełnić wiele niefajnych babek, ale one go nie chciały? Jeśli tak, to dlaczego.
4. Dlaczego jest przypomnienie, że istnieją na forum samotne matki, a nie ma przypomnienia, że są samotne, miłe i porządne dziewczyny po 20tce, którymi się nikt nie interesował cały czas i są dziewicami, bo faceci lecą najwyraźniej na te zimne sucze, co manipulują nimi i wykorzystują ich?
5. Dlaczego panowie słysząc, że są dziewczyny, które lubią w facetach kulturę nie interesują się gdzie je znaleźć, tylko złorzeczą na kobiety ogółem lub zaprzeczają?
6. Czy jeśli twierdzą, że (wszystkie) kobiety lecą na drani, to znaczy, że znają wszystkie czy traktują je na tyle bezosobowo, że zamiast poznać rzucają ogólniki? A jeśli nie to, dlaczego tak twierdzą?
7. Dlaczego to, że jakaś pani leciała na drania, a później zauważyła wartość "porządnego" zamiast uznać to za dowód waszej fajniejszości, uważacie, że ona robi to z desperacji? Czy sami z siebie czujecie się od nich gorsi, że zamiast uznać, że skoro nie znała waszej wartości, a poznała, to znaczy, że "zmądrzała"/dostrzegła skarb jakim jesteście, to chcecie dla niej dożywotniej samotności?
8. Dlaczego chcecie babki, która jest suczą i która jest taka jak wszystkie?
9. Czy jeśli wszystkie są takie same i są okropne, to czy nie tylko o seks chodzi? Jesli nie o seks to o co i dlaczego jesteście lepsi od draniów?
10. Dlaczego skoro jesteście porządni życzycie innym źle, oceniacie ich po pozorach, nie umiecie przebaczać i tyle macie jadu do innych ludzi (kobiet- tak kobiety to ludzie)?

Jest wiele pytań które mnie nurtuje poza tym, acz bardziej osobistych. Jak na przykład: gdzie  X77 brał kurs wróżbiarstwa? Jak Revenn dostał funkcję przydzielania kobietom praw do porządnych facetów i czy ja też bym ewentualnie mogła?



I Metyl, chodzisz po tym forum i obiecujesz kobietom różne rzeczy oraz zaczepiasz je z imponującą częstotliwością. Jeśli to jakiś domowy kurs flirtowania i pomaga to proszę daj znać, to też zacznę, przemyślę poczynienie kroków ku temu. Jak by nie było, doceniam docenienie mojego sposobu myślenia.

685

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
X77 napisał/a:

Przypominam że zarówno na tym forum jak i na innych sporo jest tematów o samotnych matkach a zwłaszcza pannach z dzieckiem. Piszą, jakie to są porzucone, nieszczęśliwe, że zostały same z dzieckiem, że tamten zostawił jak dowiedział się że ona jest w ciąży itp. i pytają tam czy mają szansę jeszcze poznać jakiegoś faceta - porządnego faceta, co by ją zaakceptował z dzieckiem.
Ostatnimi laty coraz więcej takich przypadków i tematów na forach wyrasta jak grzyby po deszczu.

Nietrudno się domyślić jak bardzo wiele ma to wspólnego z tym tematem. Zwłaszcza że 1-2 kobiet tutaj jest na najlepszej drodze do zostania samotną mamusią. smile

Przecież to klasyczna hipokryzja kobiet i to co mówią, albo piszą (zwłaszcza na takich forach) trzeba czytać na odwrót.

686 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-06 05:17:38)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

Jest mi wstyd, że jestem tak naiwna, że tam to próbuję ciągle tłumaczyć, chociaż wy ewidentnie wiecie swoje i budujecie sobie grupę wzajemnej adoracji, żeby się w tym utwierdzić zamiast cokolwiek przemyśleć, ale pozwolę sobie sprawić wrażenie, że kusi mnie perspektywa dalszych buziaków Metyla i dlatego się produkuję.

Wy nie chcecie nas, kobiet, poznać, więc może chociaż my (ja konkretnie) was poznamy. Bardzo proszę o odpowiedzi.

1. Czy panowie "porządni" uważają, że recepta na udany związek to związanie się z "porządnym" facetem? Jesli tak, to dlaczego.
2. Czy jeśli kobieta umawiała się z "porządnym" facetem, to czy jeśli się rozstaną, a gdzieś po drodze pojawiło się dziecko z tym facetem, to czy on traci porządność, czy ona jest ciągle "suczą z przebiegiem" i czy powinna umrzeć w samotności? Jeśli tak, to dlaczego?
3. Czy jeśli "porządna" kobieta popełniła w życiu niefajnego faceta to jest gorsza od "porządnego" faceta, który chciał popełnić wiele niefajnych babek, ale one go nie chciały? Jeśli tak, to dlaczego.
4. Dlaczego jest przypomnienie, że istnieją na forum samotne matki, a nie ma przypomnienia, że są samotne, miłe i porządne dziewczyny po 20tce, którymi się nikt nie interesował cały czas i są dziewicami, bo faceci lecą najwyraźniej na te zimne sucze, co manipulują nimi i wykorzystują ich?
5. Dlaczego panowie słysząc, że są dziewczyny, które lubią w facetach kulturę nie interesują się gdzie je znaleźć, tylko złorzeczą na kobiety ogółem lub zaprzeczają?
6. Czy jeśli twierdzą, że (wszystkie) kobiety lecą na drani, to znaczy, że znają wszystkie czy traktują je na tyle bezosobowo, że zamiast poznać rzucają ogólniki? A jeśli nie to, dlaczego tak twierdzą?
7. Dlaczego to, że jakaś pani leciała na drania, a później zauważyła wartość "porządnego" zamiast uznać to za dowód waszej fajniejszości, uważacie, że ona robi to z desperacji? Czy sami z siebie czujecie się od nich gorsi, że zamiast uznać, że skoro nie znała waszej wartości, a poznała, to znaczy, że "zmądrzała"/dostrzegła skarb jakim jesteście, to chcecie dla niej dożywotniej samotności?
8. Dlaczego chcecie babki, która jest suczą i która jest taka jak wszystkie?
9. Czy jeśli wszystkie są takie same i są okropne, to czy nie tylko o seks chodzi? Jesli nie o seks to o co i dlaczego jesteście lepsi od draniów?
10. Dlaczego skoro jesteście porządni życzycie innym źle, oceniacie ich po pozorach, nie umiecie przebaczać i tyle macie jadu do innych ludzi (kobiet- tak kobiety to ludzie)?

Jest wiele pytań które mnie nurtuje poza tym, acz bardziej osobistych. Jak na przykład: gdzie  X77 brał kurs wróżbiarstwa? Jak Revenn dostał funkcję przydzielania kobietom praw do porządnych facetów i czy ja też bym ewentualnie mogła?



I Metyl, chodzisz po tym forum i obiecujesz kobietom różne rzeczy oraz zaczepiasz je z imponującą częstotliwością. Jeśli to jakiś domowy kurs flirtowania i pomaga to proszę daj znać, to też zacznę, przemyślę poczynienie kroków ku temu. Jak by nie było, doceniam docenienie mojego sposobu myślenia.

Czarnaczarna jeżeli Faceci odpiszą na Twoje  pytania, to zapraszam Cię na kawę.
Super post.

687

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

Jest mi wstyd, że jestem tak naiwna, że tam to próbuję ciągle tłumaczyć, chociaż wy ewidentnie wiecie swoje i budujecie sobie grupę wzajemnej adoracji, żeby się w tym utwierdzić zamiast cokolwiek przemyśleć, ale pozwolę sobie sprawić wrażenie, że kusi mnie perspektywa dalszych buziaków Metyla i dlatego się produkuję.

Wy nie chcecie nas, kobiet, poznać, więc może chociaż my (ja konkretnie) was poznamy. Bardzo proszę o odpowiedzi.

1. Czy panowie "porządni" uważają, że recepta na udany związek to związanie się z "porządnym" facetem? Jesli tak, to dlaczego.
2. Czy jeśli kobieta umawiała się z "porządnym" facetem, to czy jeśli się rozstaną, a gdzieś po drodze pojawiło się dziecko z tym facetem, to czy on traci porządność, czy ona jest ciągle "suczą z przebiegiem" i czy powinna umrzeć w samotności? Jeśli tak, to dlaczego?
3. Czy jeśli "porządna" kobieta popełniła w życiu niefajnego faceta to jest gorsza od "porządnego" faceta, który chciał popełnić wiele niefajnych babek, ale one go nie chciały? Jeśli tak, to dlaczego.
4. Dlaczego jest przypomnienie, że istnieją na forum samotne matki, a nie ma przypomnienia, że są samotne, miłe i porządne dziewczyny po 20tce, którymi się nikt nie interesował cały czas i są dziewicami, bo faceci lecą najwyraźniej na te zimne sucze, co manipulują nimi i wykorzystują ich?
5. Dlaczego panowie słysząc, że są dziewczyny, które lubią w facetach kulturę nie interesują się gdzie je znaleźć, tylko złorzeczą na kobiety ogółem lub zaprzeczają?
6. Czy jeśli twierdzą, że (wszystkie) kobiety lecą na drani, to znaczy, że znają wszystkie czy traktują je na tyle bezosobowo, że zamiast poznać rzucają ogólniki? A jeśli nie to, dlaczego tak twierdzą?
7. Dlaczego to, że jakaś pani leciała na drania, a później zauważyła wartość "porządnego" zamiast uznać to za dowód waszej fajniejszości, uważacie, że ona robi to z desperacji? Czy sami z siebie czujecie się od nich gorsi, że zamiast uznać, że skoro nie znała waszej wartości, a poznała, to znaczy, że "zmądrzała"/dostrzegła skarb jakim jesteście, to chcecie dla niej dożywotniej samotności?
8. Dlaczego chcecie babki, która jest suczą i która jest taka jak wszystkie?
9. Czy jeśli wszystkie są takie same i są okropne, to czy nie tylko o seks chodzi? Jesli nie o seks to o co i dlaczego jesteście lepsi od draniów?
10. Dlaczego skoro jesteście porządni życzycie innym źle, oceniacie ich po pozorach, nie umiecie przebaczać i tyle macie jadu do innych ludzi (kobiet- tak kobiety to ludzie)?

Jest wiele pytań które mnie nurtuje poza tym, acz bardziej osobistych. Jak na przykład: gdzie  X77 brał kurs wróżbiarstwa? Jak Revenn dostał funkcję przydzielania kobietom praw do porządnych facetów i czy ja też bym ewentualnie mogła?

Nie wiem,czy jestem kompetentny w tym temacie,ale spróbuje tongue

1.Porządny,to niby taki,co to nie pije,nie pali,nie bije,nie chodzi na dziwki,traktuje z szacunkiem.
2.Dlaczego miałaby umrzeć w samotności,jeśli komuś nie "przeszkadza",że ma dziecko,to czemu miałaby się z kimś nie związać.
3.Chyba nie do końca rozumiem,może chodzi o to,że to kobieta jest decyzyjna,z kim i co chce popełnić big_smile
4.Może dlatego,że tych drugich jest więcej i przez to,że samotne matki narzekają,że "nie ma porządnych mężczyzn" bo jeden z drugim zrobił dziecko i sie zmył.
5.Może na podstawie rachunku prawdopodobieństwa,jeśli takich nie spotkali,to stwierdzili,że takich nie ma.
6.Twierdzą tak na podstawie własnych obserwacji,otoczenia,znajomych,a i biologia też jest temu przychylna,są takie,które nie lecą na drani,ale...nie napisze o nich nic więcej lol
7.Kolega w którymś wątku napisał,że z pośród 3 kobiet(samotnych matek) każda mu powiedziała,że gdyby nie dziecko nigdy by na takiego jak on, nie zwróciła uwagi,bo woli niegrzecznych,wiem to za mało,aby uznać to za potwierdzenie tej teorii,ale coś jest na rzeczy.
Tak,"porządni" czują się gorsi,jako "samce beta",więc niektórzy niejako chcą,aby cierpiała po wsze czasy,za to,że dokonała takich,a nie innych wyborów,a nie szukała teraz kogoś z braku laku,bo chyba niefajnie być kołem ratunkowym ?
8.No właśnie nie koniecznie chcą,bo jak można przeczytać w innych tematach wielu wybiera samotność,co nie zmienia faktu,że człowiek nie jest raczej stworzony do samotnej egzystencji,brakuje jednak tej bliskości drugiej osoby,tak źle,tak nie dobrze smile
9.Moim zdaniem przede wszystkim o seks,ale jak wspomniałem brakuje bliskości,kogoś do pogadania,dodatkowo to co pkt 1więc nie będę przepisywał.
10.Oj tam przesadzasz,może po prostu część jest sfrustrowana,ma takie a nie inne doświadczenia,więc na podstawie mniejszości mają opinie o większości,co może nie zawsze jest słuszne.

688

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

Wy nie chcecie nas, kobiet, poznać, więc może chociaż my (ja konkretnie) was poznamy. Bardzo proszę o odpowiedzi.

A poznawajcie sobie kto wam broni...

Czarnaczarna napisał/a:

1. Czy panowie "porządni" uważają, że recepta na udany związek to związanie się z "porządnym" facetem? Jesli tak, to dlaczego.

Tak, niestety mialem do czynienia w swoim dziecinstwie z 3 draniami z czego jeden byl jeszcze lovelasem. Wiec wiem ze po nich nic dobrego spodziewac sie nie mozna oni tylko udaja kogos innego a jak juz sa na wygranej pozycji no to pokazuja prawdziwe "ja". Wtedy zycie w takim pseudo-domu(domem tego nie nazwe) to naprawde wielkie przezycie.

Czarnaczarna napisał/a:

2. Czy jeśli kobieta umawiała się z "porządnym" facetem, to czy jeśli się rozstaną, a gdzieś po drodze pojawiło się dziecko z tym facetem, to czy on traci porządność, czy ona jest ciągle "suczą z przebiegiem" i czy powinna umrzeć w samotności? Jeśli tak, to dlaczego?

Czyli on nie byl porzadnym tylko tak jak mowie to byl dran ktory sie dobrze maskowa lub co gorsza dawal tej kobiecie cechy takiego porzadnego i drania w jednym. Tak dodal bym ze jest naiwna "sucza z przebiegiem" moze nie powinna ale przy jej talencie do wyboru partnera niech lepiej bedzie sama moze chociaz dziecko na tym nie ucierpi... Ja chce ich dobra a nie tego zeby byly same, ale jesli wola byc z kolejnym takim samym to trudno kiedys sie obudza nie wiem kiedy ale pewnie okolo 40 z reka w nocniku. I co niektore beda teraz szukaly juz naprawde pozadnego faceta, ale naszczescie zaden ich raczej nie zechce.

Czarnaczarna napisał/a:

3. Czy jeśli "porządna" kobieta popełniła w życiu niefajnego faceta to jest gorsza od "porządnego" faceta, który chciał popełnić wiele niefajnych babek, ale one go nie chciały? Jeśli tak, to dlaczego.

No jest gorsza a czy ona nie moze sie powstrzymac czy co czy ona jest zwierzeciem no chyba tak, a ten koles to tez taki pseudo porzadny, udaje takiego bo mu nie wyszlo z kobietami. Ja napewno takiej bym nie chcial.

Czarnaczarna napisał/a:

4. Dlaczego jest przypomnienie, że istnieją na forum samotne matki, a nie ma przypomnienia, że są samotne, miłe i porządne dziewczyny po 20tce, którymi się nikt nie interesował cały czas i są dziewicami, bo faceci lecą najwyraźniej na te zimne sucze, co manipulują nimi i wykorzystują ich?

Te samotne matki czesto wczesniej byly duszami towarzystwa, wiec ogolnie takie kobiety sie rzucaja w ocz, a takie fajne jak ty to okreslasz dziewczyny sa nie widoczne, ja bym chcial taka spotkac ale niestety wokol siebie widze co innego. No moze i faceci leca na sucze ale w przeciwienstwie do kobiet potrafia sie zastanowic co dla nich lepsze, czy zimna sucz z przebiegiem czy moze spokojna matka jego dzieci "nowka sztuka. Ogolnie to raczej chodzi o atrakcyjnosc wiesz pewnie ta zimna sucz jest ladniejsza niz te 20 letnie dziewice.

Czarnaczarna napisał/a:

5. Dlaczego panowie słysząc, że są dziewczyny, które lubią w facetach kulturę nie interesują się gdzie je znaleźć, tylko złorzeczą na kobiety ogółem lub zaprzeczają?

Tak sa takie, tylko ze nie w Polsce tutaj raczej im masz mniej kultury to masz wieksze branie. Poniewaz takich kobiet nie spotkali, lub jak widza takie ktore daja sie zmanipulowac lovelasowi na ich tym czasowa kulture to jakos maja coraz mniej ochoty aby wogole myslec pozytywnie o kobiecie.

Czarnaczarna napisał/a:

6. Czy jeśli twierdzą, że (wszystkie) kobiety lecą na drani, to znaczy, że znają wszystkie czy traktują je na tyle bezosobowo, że zamiast poznać rzucają ogólniki? A jeśli nie to, dlaczego tak twierdzą?

Traktuja je bezosobowo ale jak maja znac wszystkie kobiety. Przeciez to widac na kogo leca kobiety facet widzi co to za typek szczegolnie jak go zna smile

Czarnaczarna napisał/a:

7. Dlaczego to, że jakaś pani leciała na drania, a później zauważyła wartość "porządnego" zamiast uznać to za dowód waszej fajniejszości, uważacie, że ona robi to z desperacji? Czy sami z siebie czujecie się od nich gorsi, że zamiast uznać, że skoro nie znała waszej wartości, a poznała, to znaczy, że "zmądrzała"/dostrzegła skarb jakim jesteście, to chcecie dla niej dożywotniej samotności?

Bo jednak uwarzam ze jesli mnie znala a jednak wybrala takiego drania to widzialy galy co braly, i co nagle ja oswiecilo czy on ja zostawil ze przypomniala sobie o moim istnieniu. Przepraszam a jak mozna to nazwac jesli jest sie 2 wyborem ja nie wierze w nagle oswiecenia. Moze czuje sie gorszy nie wiem, ale pewnie tak jest ale czy jestem tylko ja na tym swiecie jak nie chce byc samotna to nich sobie wraca do swojego drania. Ja napewno z nia nie bede!

Czarnaczarna napisał/a:

8. Dlaczego chcecie babki, która jest suczą i która jest taka jak wszystkie?

A kto tak powiedzial, to tylko twoja teoria. I co teraz ty wrzucasz wszystkie do jednego wora...

Czarnaczarna napisał/a:

9. Czy jeśli wszystkie są takie same i są okropne, to czy nie tylko o seks chodzi? Jesli nie o seks to o co i dlaczego jesteście lepsi od draniów?

Stabilnosci, no niestety nie zapewnie jej sinusoidalnych zachowan jak to jest u drani, porzadny chlopka moze wam dac wsparcie szacunek pomoc w trudnych sytuacjach. Bedzie sie staral o to zeby wam nic nie brakowalo.

Czarnaczarna napisał/a:

10. Dlaczego skoro jesteście porządni życzycie innym źle, oceniacie ich po pozorach, nie umiecie przebaczać i tyle macie jadu do innych ludzi (kobiet- tak kobiety to ludzie)?

Umie przebaczac ale nie we wszystkich kwestich, jesli ktos wszystko wybaczy jest dla mnie frajerem. Czy ja komus zle zycze tak naprawde innych mam gdzies ich zycie, wiec im zle nie zycze(widze wy kobiety chcecie zrobic z nas potworow-jak tak to wezcie sobie tych drani i powodzenia dupy nam nie trujcie). Jad to mam tylko do Polskich kobiet, inne nacje raczej szanuje. A kiedy konczy sie to ocenianie po pozorach bo widze ze to dla kobiet wymowka numer 1.

689

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Dołączę się do dyskusji i spróbuję odpowiedzieć na kilka pytań, gdyż na co niektóre można sobie samemu odpowiedzieć.

Czarnaczarna napisał/a:

3. Czy jeśli "porządna" kobieta popełniła w życiu niefajnego faceta to jest gorsza od "porządnego" faceta, który chciał popełnić wiele niefajnych babek, ale one go nie chciały? Jeśli tak, to dlaczego.

Po pierwsze co popełniła? Błąd, czy co? Tak poza tym porządna kobieta nie ulega chwili słabości, chwilowej przyjemności, kaprysowi. Jest silna, zdeterminowana i wie jak wyjść z problemu, nawet jeśli grunt wali jej się pod nogami (znam taką).  To samo dotyczy faceta. "Porządność" znika na długie lata(z możliwością odbudowania), kiedy ulegamy chwili słabości(czyt. słaby charakter).

Czarnaczarna napisał/a:

4. Dlaczego jest przypomnienie, że istnieją na forum samotne matki, a nie ma przypomnienia, że są samotne, miłe i porządne dziewczyny po 20tce, którymi się nikt nie interesował cały czas i są dziewicami, bo faceci lecą najwyraźniej na te zimne sucze, co manipulują nimi i wykorzystują ich?

Gdyby te miłe, samotne i porządne dziewczyny wiedziały czego od życia chcą i byłyby ambitne i odważne to nie miałaby problemu z samotnością, tudzież płcią przeciwną.

Czarnaczarna napisał/a:

5. Dlaczego panowie słysząc, że są dziewczyny, które lubią w facetach kulturę nie interesują się gdzie je znaleźć, tylko złorzeczą na kobiety ogółem lub zaprzeczają?

Bo facet nie szuka kobiety tylko dla szacunku itp. Potrzebna jest inicjatywa, energia, ryzyko,ambicja, seksapil. Jeśli tego nie znajdują to uważają je za nudne, flegmatyczne etc. I wówczas złorzeczą big_smile

Czarnaczarna napisał/a:

7. Dlaczego to, że jakaś pani leciała na drania, a później zauważyła wartość "porządnego" zamiast uznać to za dowód waszej fajniejszości, uważacie, że ona robi to z desperacji? Czy sami z siebie czujecie się od nich gorsi, że zamiast uznać, że skoro nie znała waszej wartości, a poznała, to znaczy, że "zmądrzała"/dostrzegła skarb jakim jesteście, to chcecie dla niej dożywotniej samotności?

Desperacji? Dobre sobie. Wynikałoby to wówczas z tego, że tamten bije ją regularnie, poniża i nie daje żyć. Wtedy w akcje desperacji wybrała mnie. Inaczej nigdy bym nie pomyślał, że zrobiła to w ten sposób. I pewnie kilku facetów zgodzi się tutaj ze mną. Jeżeli chodzi o to, że czujemy się gorsi... hmmm ciekawe. Mam pod nosem takiego typka, lovelas, podrywał i wykorzystywał na lewo i prawo. Babki garnęły się wokół niego (u mnie na odwrót). A teraz jak jest? Dorósł, nie zmądrzał, dalej robi to samo i ani razu nie utrzymał związku. Nie ma się czym pochwalić, o czym pogadać, jedynie podrywa na te same teksty. Teraz każdy "porządny" facet, który nie wchodził tak często w związku jak on jest od niego w 100% bardziej dojrzały, zaradniejszy, mądrzejszy. W tym wypadku chodzi o wiek, czas włożony w siebie i zaradność życiową.


Czarnaczarna napisał/a:

9. Czy jeśli wszystkie są takie same i są okropne, to czy nie tylko o seks chodzi? Jesli nie o seks to o co i dlaczego jesteście lepsi od draniów?

U większości drani jest tak, że nie wiedzą co to miłość i próbują ją sobie tłumaczyć na własny sposób (i to pociąga kobiety, bo rozkminiają co zrobi, jak się zachowa itp.). Czasem to trwa lata, czasem całe życie. Czemu ludzie się rozwodzą, rozchodzą itp.?? Bo brak im empatii, czułości, odpowiedniego stylu życia i zrozumienia czyichś uczuć, przeważnie seks gra główną rolę. Gdyby ludzie prawdziwie się kochali, pokonaliby wszystkie przeszkody i nikt nie byłby dzielony na drani i porządnych. To smutne, że wielu z nas nie rozumie pojęcia "miłość".

Czarnaczarna napisał/a:

10. Dlaczego skoro jesteście porządni życzycie innym źle, oceniacie ich po pozorach, nie umiecie przebaczać i tyle macie jadu do innych ludzi (kobiet- tak kobiety to ludzie)?

Zazdrość, kultura, wychowanie, podejście do życia, brak empatii.

690

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

2. Czy jeśli kobieta umawiała się z "porządnym" facetem, to czy jeśli się rozstaną, a gdzieś po drodze pojawiło się dziecko z tym facetem, to czy on traci porządność, czy ona jest ciągle "suczą z przebiegiem" i czy powinna umrzeć w samotności? Jeśli tak, to dlaczego?
3. Czy jeśli "porządna" kobieta popełniła w życiu niefajnego faceta to jest gorsza od "porządnego" faceta, który chciał popełnić wiele niefajnych babek, ale one go nie chciały? Jeśli tak, to dlaczego.

Odpowiedzi na te pytanie podane przez Porządnych Panów w wątku ukazują do czego tak naprawdę sprowadza się ich logika: kobieta jest zdzira/ naiwna/ na przebiegu, bo JEMU nie dała, a on przecież jest taki SPECJALNY i w ogóle zajebisty tongue

Oczywiście jest to przezroczysta jak perspex technika obrony własnego ego, bo jeżeli faktycznie Ci "porządni" byliby tacy wspaniali, to nie jedna, a cały tabun kobiet by za nimi latał. A tak, jak wynika z postów, nie jest.

691

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

Wy nie chcecie nas, kobiet, poznać, więc może chociaż my (ja konkretnie) was poznamy. Bardzo proszę o odpowiedzi.

Skoro tak bardzo prosisz, to odpowiem choc zazwyczaj prosby kobiet puszczam mimo uszu. Ale moze dzieki temu ktos przejrzy na oczy.

1. Czy panowie "porządni" uważają, że recepta na udany związek to związanie się z "porządnym" facetem? Jesli tak, to dlaczego.

To jest tak oczywiste, ze az dziw bierze, ze mozna o to pytac. Bo porzadny bedzie szanowal, nie zostawi w trudnej sytuacji, nie bedzie mial problemow z prawem, nie bedzie robil awantury przed ludzmi, Tylko problem jest taki, ze kobiety nie chca uczciwego zycia, tylko ciagle "wrazenia".

2. Czy jeśli kobieta umawiała się z "porządnym" facetem, to czy jeśli się rozstaną, a gdzieś po drodze pojawiło się dziecko z tym facetem, to czy on traci porządność, czy ona jest ciągle "suczą z przebiegiem" i czy powinna umrzeć w samotności? Jeśli tak, to dlaczego?

Jak tylko sie "umawiaja" a z tego "umawiania" pojawi sie dzieko, to ciekawe o jakiej "porzadnosci" tu mowimy.
I wazne jest jak sie rozstana, czy on ja zostawi (czyli nie jest porzadny), czy ona jego, bo uzna ze on jest nudziarz (a wiec standardowa sytuacja).
A jesli mowa o powazniejszym zwiazku czy nawet malzenstwie, to wielokrotnie sie zdarzalo, ze facet zostal sam z dzieckiem, a babka poszla w tango i juz do domu nie wrocila.
Czy powinna umrzec w samotnosci? Moze tak byloby sprawiedliwie, ale takie kobiety zawsze umieja sie w zyciu ustawic, zeby wyszlo na ich.

3. Czy jeśli "porządna" kobieta popełniła w życiu niefajnego faceta to jest gorsza od "porządnego" faceta, który chciał popełnić wiele niefajnych babek, ale one go nie chciały? Jeśli tak, to dlaczego.

Bo wielu mlodych chlopakow czy mezczyzn to jeszcze idealisci, niektorzy maja w glowach te pokutujace pierdy o milosci i czesto mysla, ze taka kobiete mozna zmienic, ze jak okaze sie jej serce, to ona to doceni itd.
Czytalem kilka lat temu w gazecie, w jednym malym miescie byla afera, bo gdzies sie pojawil filmik pornograficzny jak jedna uczennica liceum zostala zarejestrowana z dwoma chlopakami.
I bylo tez o tym, jak na studniowce co chwila wychodzila w krzaki z jakims coraz to innym fagasem.
Jeden chlopak, ktoremu sie podobala nie wytrzymal i spytal ja dlaczego to robi. A ona odpowiedziala mu "bo to lubie".
On byl, mozna sie domyslac, znacznie porzadniejszy od nich, no ale ona wolala sie puszczac z kazdym innym.
Niektorzy chca naprawiac swiat, w tym i naprawiac kobiety, ale to dzialanie z gory skazane na porazke.

4. Dlaczego jest przypomnienie, że istnieją na forum samotne matki, a nie ma przypomnienia, że są samotne, miłe i porządne dziewczyny po 20tce, którymi się nikt nie interesował cały czas i są dziewicami, bo faceci lecą najwyraźniej na te zimne sucze, co manipulują nimi i wykorzystują ich?

Manipulacja to jest w tym pytaniu.
Jezeli jedne potrafia byc porzadne, to dlaczego tym mlodym, samotnym matkom ta niezmiernie trudna sztuka sie nie udaje?
To jest odwracanie uwagi od problemu, a nie argument.
Ale tez prawda jest taka, ze te "mile dziewice po 20" nierzadko maja jakis defekt, ktory sprawia, ze beda milymi dziewicami po 30tcs, 40tsce, a moze nawet 80tce.
Bo gdyby nie to, to robily by dokladnie to samo.
Matka Natura moze jest niesprawiedliwa, ale dla wielu ta niesprawiedlwosc to jedyna szansa na zachowanie porzadnosci.

5. Dlaczego panowie słysząc, że są dziewczyny, które lubią w facetach kulturę nie interesują się gdzie je znaleźć, tylko złorzeczą na kobiety ogółem lub zaprzeczają?

Jak jakies damulki same uwazaja sie za swietego graala, tak ze trzeba je niewiadomo jak szukac, to niech sobie siedza w tej swojej "wiezy" do konca zycia.
Nikt nie bedzie tracil czasu i energii na poszukiwania jakiejs zabunkrowanej panny, bo sa wazniejsze i ciekawsze rzeczy do robienia.

6. Czy jeśli twierdzą, że (wszystkie) kobiety lecą na drani, to znaczy, że znają wszystkie czy traktują je na tyle bezosobowo, że zamiast poznać rzucają ogólniki? A jeśli nie to, dlaczego tak twierdzą?

Po pierwsze mozna przyjac, ze taka jest powszechna tendencja, po drugie taka jest ich natura.
A przyklady z zycia wlasnego lub czyjegos, z otoczenia, z mediow, tylko to potwierdzaja.

7. Dlaczego to, że jakaś pani leciała na drania, a później zauważyła wartość "porządnego" zamiast uznać to za dowód waszej fajniejszości, uważacie, że ona robi to z desperacji? Czy sami z siebie czujecie się od nich gorsi, że zamiast uznać, że skoro nie znała waszej wartości, a poznała, to znaczy, że "zmądrzała"/dostrzegła skarb jakim jesteście, to chcecie dla niej dożywotniej samotności?

Dobre, dobre.
Jak ktos jest traktowany jako opcja awaryjna/rezerwowa, gdy nie wyjdzie z kims innym, to ma to swiadczyc o "fajniejszosci"?
Gdyby mial byc fajniejszy, to zainteresowanie byloby od razu, bez zadnej kalkulacji.
A przyklady kobiet, co juz sie wyszumialy, a potem zwracaja w strone kogos bardziej ustatkowanego, to juz klasyka.

8. Dlaczego chcecie babki, która jest suczą i która jest taka jak wszystkie?

To akurat nie do mnie pytanie.

9. Czy jeśli wszystkie są takie same i są okropne, to czy nie tylko o seks chodzi? Jesli nie o seks to o co i dlaczego jesteście lepsi od draniów?

To tez nie do mnie, ale ciekawa jest kwestia o co tym babom chodzi.
Cokolwiek zrobisz i tak bedzie niedobrze.
Od zawsze mnie zastanawialo, dlaczego np. jak ktos jest pomocny (i to w znacznym stopniu), to nie jest rozpatrywany przez kobiety jako potencjalny partner, tylko kolega od pomagania.
A przeciez z racjonalnego (choc jednoczesnie wyrachowanego) punktu widzenia, ktos taki zawsze przyda sie w zyciu, moze byc oparciem itd.
Tymczasem kobiety majac w zasiegu takiego uczynnego chlopaka, i takiego drania co w 1/10 nie jest dobry dla innych ludzi, wybiora tego drugiego.
Inna sprawa jest taka, ze one po prostu zaprzeczaja sobie na kazdym kroku.

10. Dlaczego skoro jesteście porządni życzycie innym źle, oceniacie ich po pozorach, nie umiecie przebaczać i tyle macie jadu do innych ludzi (kobiet- tak kobiety to ludzie)?
.

Prosze o nie sianie demagogii.
Nic dziwnego ze niesprawiedliwosc wzbudza niechec wzgledem tych, ktorzy ja powoduja.
Na szacunek trzeba sobie zasluzyc.
I dlaczego ja mam miec skrupuly wzgledem kogos, kto nie ma ich dla mnie? Mam byc milosiernym Samarytaninem?

692

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Matwiej, za kolegę uważam kogoś, niezależnie od pomagania i porządności, do którego nie mam po prostu chemii (uprzedzę, chemii nie czuję do tzw badboyów, bo mi generalnie taki typ nie odpowiada). Jakby sama kultura, obycie i porządność to były jedyne kryteria wyboru partnera, to powinnam latać za każdym kolegą jakiego mam, bo to wszystko super faceci big_smile

Problem wszystkich Porządnych z wątku, to nie bycie przyzwoitym moralnie człowiekiem, ale nadmierne skupienie na sobie, chowanie się po kątach, roszczeniowa postawa wobec świata kobiet, który ma im się sam z siebie pod nogi rzucić i generalnie "mienie za złe" każdemu, co jest popularny w towarzystwie.

693

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Teo Mat napisał/a:

A ja ci dam Nobla za lizodupstwo tongue

Dla Ciebie mój Misiaczku mogę być nawet Królem Wazeliny. Ale tylko dla Ciebie. :*

Tak to się przyjęło że jak ktoś pier...dzieli farmazony to zlatuje się pół internetu z butthurtem i jest jojczenie. Ale jak ktoś powie coś mądrego to bardzo często przepada w odmętach więc i należy to właściwie nagradzać, prawda Czarna? wink

694

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

ale pozwolę sobie sprawić wrażenie, że kusi mnie perspektywa dalszych buziaków Metyla i dlatego się produkuję.

Och dlaczego tylko chcesz sprawić takie wrażenie? wink Chociaż wy kobietki potraficie tak to wszystko rozłożyć że...ach. smile

Wy nie chcecie nas, kobiet, poznać, więc może chociaż my (ja konkretnie) was poznamy. Bardzo proszę o odpowiedzi.

A chętnie chociaż nie wiem czy mogę się 'wtrancić' bo te słowa poniżej są chyba kierowane do innych panów. tongue But...who cares.

1. Czy panowie "porządni" uważają, że recepta na udany związek to związanie się z "porządnym" facetem? Jesli tak, to dlaczego.

Nie jestem porządny i na pewno nie szukam kogoś kogo można określić mianem 'porządnej'. Przynajmniej w tym znaczeniu w jakim zazwyczaj jest ono kultywowane przez kolejne fale userów na tym forum. Bo dla mnie 'porządność' kojarzy się bardziej ze szczerością, z uczciwością, dzieleniem się z partnerem tym co nas boli i tym co nas cieszy i tego typu rzeczami.

2. Czy jeśli kobieta umawiała się z "porządnym" facetem, to czy jeśli się rozstaną, a gdzieś po drodze pojawiło się dziecko z tym facetem, to czy on traci porządność, czy ona jest ciągle "suczą z przebiegiem" i czy powinna umrzeć w samotności? Jeśli tak, to dlaczego?

Rozumiem że chodzi o to jak ma traktować ją środowisko / kolejny potencjalny partner, right? Cóż...mylić się jest rzeczą ludzką. Co prawda dziecko u boku to jest 'trochę' bardziej złożona kwestia i rzecz jasna może mieć i zapewne miałoby na kolejne związku etc etc jednakże no ... Chyba każdy zna przypadki gdzie 'było miło' a potem wyszło szydło z worka ...

Co przy okazji jest warte wspomnienia to to, że branie ślubu po roku to co najmniej ryzykowna sprawa tak samo jak ślubowanie lub inne 'poważne' decyzje bez np: uprzedniego wcześniejszego mieszkania razem i poznania 'codziennej szarości życia'.

3. Czy jeśli "porządna" kobieta popełniła w życiu niefajnego faceta to jest gorsza od "porządnego" faceta, który chciał popełnić wiele niefajnych babek, ale one go nie chciały? Jeśli tak, to dlaczego.

Nie wydaje mi się. Poza tym nie przepadam za aż tak sporym poziomem teoretyzowania. wink

4. Dlaczego jest przypomnienie, że istnieją na forum samotne matki, a nie ma przypomnienia, że są samotne, miłe i porządne dziewczyny po 20tce, którymi się nikt nie interesował cały czas i są dziewicami, bo faceci lecą najwyraźniej na te zimne sucze, co manipulują nimi i wykorzystują ich?

Hm ... chyba to wynika z tego że te ostatnie, znaczy te no nie wiem...nazwijmy je umownie 'szare myszki' (co też nie jest nazwą idealnie oddającą stan rzeczy ale w tym momencie nic lepszego nie przychodzi mi do głowy a nie chcę używać określeń w stylu dziewica bo definiowanie kogoś na podstawie jego zaawansowania seksualnego jest cokolwiek niepoważne) raczej chyba rzadko (a chyba na pewno rzadziej w stosunku do dziewczyn porzuconych/tych które odeszły/z dzieckiem) piszą o sobie i swoim życiu na forum.

No i te dzieciate to taki chyba po prostu bardziej nośniejszy temat jest...

Psychologia...bezdomnemu się nie ale jeśli ma kota, psa cokolwiek żywego ręce to człowiek podświadomie bardziej skłania się do wysępienia paru groszy...

5. Dlaczego panowie słysząc, że są dziewczyny, które lubią w facetach kulturę nie interesują się gdzie je znaleźć, tylko złorzeczą na kobiety ogółem lub zaprzeczają?

Bo ponieważ!

6. Czy jeśli twierdzą, że (wszystkie) kobiety lecą na drani, to znaczy, że znają wszystkie czy traktują je na tyle bezosobowo, że zamiast poznać rzucają ogólniki? A jeśli nie to, dlaczego tak twierdzą?

Bo to wygodna teoria, faceci są zazwyczaj dosyć prości.

7. Dlaczego to, że jakaś pani leciała na drania, a później zauważyła wartość "porządnego" zamiast uznać to za dowód waszej fajniejszości, uważacie, że ona robi to z desperacji?

Może wynika to z tego że chyba zazwyczaj znamy sprawę z drugiej/trzeciej/piątej ręki i widzimy tylko pozory lub to co nam podpowiadają stereotypy.

Czy sami z siebie czujecie się od nich gorsi, że zamiast uznać, że skoro nie znała waszej wartości, a poznała, to znaczy, że "zmądrzała"/dostrzegła skarb jakim jesteście, to chcecie dla niej dożywotniej samotności?

Hm...znaczy się chcieliśmy ją poznać, wybrała innego ale chce wrócić do nas i zacząć od początku? Wiesz...jeżeli ma ku temu powody, jeżeli robi to szczerze i bez intrygi, całkiem 'od serca' jakoś nie widziałbym raczej problemu.

8. Dlaczego chcecie babki, która jest suczą i która jest taka jak wszystkie?

Ja poproszę definicję bycia 'suczą' gdyż jest to zbyt rozległe i zbyt rozbudowane pojęcie gdyż każdy co innego pod nimi widzi.

9. Czy jeśli wszystkie są takie same i są okropne, to czy nie tylko o seks chodzi? Jesli nie o seks to o co i dlaczego jesteście lepsi od draniów?

Nie wszystkie są takie same, jakbyście były to nie byłoby sensu poznawać kolejnych. tongue

10. Dlaczego skoro jesteście porządni życzycie innym źle, oceniacie ich po pozorach, nie umiecie przebaczać i tyle macie jadu do innych ludzi (kobiet- tak kobiety to ludzie)?

I'm sorry, I am no perfect. :x

Jest wiele pytań które mnie nurtuje poza tym, acz bardziej osobistych. Jak na przykład: gdzie  X77 brał kurs wróżbiarstwa? Jak Revenn dostał funkcję przydzielania kobietom praw do porządnych facetów i czy ja też bym ewentualnie mogła?

A dla mnie nic? Oj Czarna. :x

I Metyl, chodzisz po tym forum i obiecujesz kobietom różne rzeczy oraz zaczepiasz je z imponującą częstotliwością. Jeśli to jakiś domowy kurs flirtowania i pomaga to proszę daj znać, to też zacznę, przemyślę poczynienie kroków ku temu. Jak by nie było, doceniam docenienie mojego sposobu myślenia.

Ależ ja im nic nie obiecuję. Po prostu lubię kobiety aczkolwiek one nie zawsze lubią mnie. lol

695

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Matwiej, za kolegę uważam kogoś, niezależnie od pomagania i porządności, do którego nie mam po prostu chemii (uprzedzę, chemii nie czuję do tzw badboyów, bo mi generalnie taki typ nie odpowiada). Jakby sama kultura, obycie i porządność to były jedyne kryteria wyboru partnera, to powinnam latać za każdym kolegą jakiego mam, bo to wszystko super faceci big_smile

To nie o to chodzi kogo uznajesz za kolege, tylko dlaczego osoby robiace cos wartosciowego dla innych nie sa traktowane jako ktos z kim mozna sie zwiazac.
I powtorze przyklad mojego znajomego o ktorym kiedys pisalem: http://www.netkobiety.pl/t89151.html#p2620845
Co on robil takiego zlego, ze ZADNA z tych dziewczyn sie nim nie zainteresowala? Przeciez dla kazdej z nich byl uczynny, zyczliwy, pomagal w tym, zeby mogla cos zdac czy zaliczyc.


Problem wszystkich Porządnych z wątku, to nie bycie przyzwoitym moralnie człowiekiem, ale nadmierne skupienie na sobie, chowanie się po kątach, roszczeniowa postawa wobec świata kobiet, który ma im się sam z siebie pod nogi rzucić i generalnie "mienie za złe" każdemu, co jest popularny w towarzystwie.

Nie, problem jest taki ze nie kazdy chce leciec za stadem w owczym pedzie i nie chce lamac zasad (obiektywnie dobrych) po to zeby sie przypadobac jakiejs panience, co z laski moze okaze zainteresowanie, a potem da sobie spokoj.
Sa jednak ludzie, ktorzy niekoniecznie chca dolaczac do tego zdegenerowanego swiata, bo to my sami kreujemy rzeczywistosc w jakiej zyjemy.

696

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
matwiej napisał/a:

I powtorze przyklad mojego znajomego o ktorym kiedys pisalem: http://www.netkobiety.pl/t89151.html#p2620845
Co on robil takiego zlego, ze ZADNA z tych dziewczyn sie nim nie zainteresowala? Przeciez dla kazdej z nich byl uczynny, zyczliwy, pomagal w tym, zeby mogla cos zdac czy zaliczyc.

I żadna w podzięce nie wskoczyła mu do łóżka ? Bulwersujące.

697

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Matwiej napisał/a:

Mam znajomego, ktory niedawno skonczyl uczelnie.
Studentki go "niby" oblegaly. "Niby" bo byl zawsze na ich zawolanie jak byla potrzebna pomoc, dawal im sciagac, czasem nawet robil sprawozdania, pomagal, nigdy sie nie denerwowal na nie.
I co? Kazda z nich miala lub znalazla sobie innego chlopaka.
A on nadal jest sam.
Przypadek?
I po co tu pomagac dziewuchom, skoro znajda sobie innego gacha, ktory nie zrobi 1/10 tego, a i tak to z nim beda chcialy byc.
Na dobre serce to sie kobiety nie zdobedzie.
Taka prawda.

Sorry, ale Ty nic więcej o nim nie piszesz.

Już Ci napisałam, że SAMA uczynność to nie jest jakiś super skill, który z automatu przyciąga kobiety. Może POMIMO uczynności ten kolega był nudny, nieśmiały, może jakaś ofiara losu z niego była, brakowało mu czaru i charyzmy, może był strasznie zakompleksiony. To wszystko są właśnie zdecydowanie odrzucające cechy, i to nie tylko u faceta.

698

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Ależ się panowie naprodukowali big_smile Też wam się w podzięce naprodukuję.

theonlyone, nie kompetentny, bo za mało porządny? big_smile

1.Porządny,to niby taki,co to nie pije,nie pali,nie bije,nie chodzi na dziwki,traktuje z szacunkiem.

Brzmi nawet sensownie z grubsza. Przyjmijmy to jako definicję, z braku lepszej.

4.Może dlatego,że tych drugich jest więcej i przez to,że samotne matki narzekają,że "nie ma porządnych mężczyzn" bo jeden z drugim zrobił dziecko i sie zmył.

Nie wiem, czy więcej, na pewno istnieją obie grupy. Osobiście mam odczucia proporcji 1:10 samotne matki:samotne, bo je nikt nie chce. Natomiast dopóki nie będzie jakichs konkretnych danych to sobie gdybamy. To też kwestia tego w jakie tematy zaglądamy.

5.Może na podstawie rachunku prawdopodobieństwa,jeśli takich nie spotkali,to stwierdzili,że takich nie ma.

Przykre środowisko to usi być, ignorowanie wyjątków albo "studium" na podstawie 3 egzemplarzy dowolnie wybranych przez autora.

6.Twierdzą tak na podstawie własnych obserwacji,otoczenia,znajomych,a i biologia też jest temu przychylna,są takie,które nie lecą na drani,ale...nie napisze o nich nic więcej lol

Trochę draństwo (pun intended) tak zacząć, zaciekawić i nie skończyć. Czemu wg. biologii lecenie na drani jest sensowne?

7.Kolega w którymś wątku napisał,że z pośród 3 kobiet(samotnych matek) każda mu powiedziała,że gdyby nie dziecko nigdy by na takiego jak on, nie zwróciła uwagi,bo woli niegrzecznych,wiem to za mało,aby uznać to za potwierdzenie tej teorii,ale coś jest na rzeczy.

Ale to znaczy, że nie "zmądrzała" tylko się zrobiła bardziej wyrachowana. Mam na myśli autentyczne przemyślenia. Niektórzy faceci też się "wyszumiewają" i potem szukają "matki swoich dzieci". Oczywiście jak komuś nie odpowiada człowiek z "przeszłością", ale warto czasem się zastanowić nad motywami danej osoby. Mogą być one bardzo różne.

Tak,"porządni" czują się gorsi,jako "samce beta",więc niektórzy niejako chcą,aby cierpiała po wsze czasy,za to,że dokonała takich,a nie innych wyborów,a nie szukała teraz kogoś z braku laku,bo chyba niefajnie być kołem ratunkowym ?

Te "samce beta" chyba zostały wymyślone przez facetów i sami się tym samobiczują. Niemniej nawet jeśli to nie sądzę, że "samce alfa" to ci co piją, palą, biją, chodzą na dziwki i traktują bez szacunku. Na przykład ci biedni beta niekiedy chodzą na dziwki (bo ich żadna nie chce), palą i piją bo je żadna nie chce. No i szacunek panów porządnych do kobiet jest porażająco silny, patrząc po egzemplarzach tutaj. Też mam wrażenie, że to chęć zemsty, bo ich kiedyś nikt nie zechciał. Koło zapasowe oczywiście żadna frajda, ale nie jest powiedziane, że takim kołem zapasowym jest. Chociaż faktycznie może być.

9.Moim zdaniem przede wszystkim o seks,ale jak wspomniałem brakuje bliskości,kogoś do pogadania,dodatkowo to co pkt 1więc nie będę przepisywał.

Też mam wrażenie. Ale jeśli chodzi im o seks, dlaczego odmawiają tego kobietom? Ja bym strzelała, że panowie są po prostu nieatrakcyjni seksualnie.

10.Oj tam przesadzasz,może po prostu część jest sfrustrowana,ma takie a nie inne doświadczenia,więc na podstawie mniejszości mają opinie o większości,co może nie zawsze jest słuszne.


Chciałabym przesadzać, ale te mściwości i brak szacunku do kobiet tutaj na przykład, chociaż wynika z frustracji, nie zmienia faktu, że to następuje.


Teo Mat,

Tak, niestety mialem do czynienia w swoim dziecinstwie z 3 draniami z czego jeden byl jeszcze lovelasem. Wiec wiem ze po nich nic dobrego spodziewac sie nie mozna oni tylko udaja kogos innego a jak juz sa na wygranej pozycji no to pokazuja prawdziwe "ja". Wtedy zycie w takim pseudo-domu(domem tego nie nazwe) to naprawde wielkie przezycie.

A ja sądzę, że jest wiele innych rzeczy do tego, bo to, co przedstawił theonlyone to wg. mnie standard w związku, a nie jakiś wielki wyjątek od reguły (acz jakbym paliła, to by mi palenie nie przeszkadzało). Mówisz, że udają kogoś innego, a potem draniują. Więc udają porządnych facetów, dlatego kobiety na nich lecą, i wtedy wychodzi, że to drań. To babki tak nie lubią porządnych, czy lubia w końcu? Może ci dranie jak udają, to są porządniejsi od "porządnych" i dlatego babki na nich lecą?

Czyli on nie byl porzadnym tylko tak jak mowie to byl dran ktory sie dobrze maskowa lub co gorsza dawal tej kobiecie cechy takiego porzadnego i drania w jednym. Tak dodal bym ze jest naiwna "sucza z przebiegiem" moze nie powinna ale przy jej talencie do wyboru partnera niech lepiej bedzie sama moze chociaz dziecko na tym nie ucierpi... Ja chce ich dobra a nie tego zeby byly same, ale jesli wola byc z kolejnym takim samym to trudno kiedys sie obudza nie wiem kiedy ale pewnie okolo 40 z reka w nocniku. I co niektore beda teraz szukaly juz naprawde pozadnego faceta, ale naszczescie zaden ich raczej nie zechce.

Po pierwsze do pogrubionego: eeee?
Ale gościu mógł być porządny, ale na przykład uczucie się wypaliło. Albo mieli inne priorytety w którymś momencie. Albo poro innych opcji. To jak porządny to tylko jedna partnerka na całe życie i trza się do niej przyssać jak pijawka? To nic dziwnego, że kobity nie chcą "porządnych", bo od takich już nie ma odwrotu.
No i poza tym jeden nieodpowiedni wybór partnera to nie jest wcale prognoza do reszty. Za szybko wyciąga pan konkluzje. Poza tym idąc tym tokiem rozumowania, skoro poleciałeś na taką, co Cię nie chce raz, to nie masz szansy na inną nie dlatego, że innych nie ma, tylko będziesz sobie same takie wybierał.

No jest gorsza a czy ona nie moze sie powstrzymac czy co czy ona jest zwierzeciem no chyba tak, a ten koles to tez taki pseudo porzadny, udaje takiego bo mu nie wyszlo z kobietami. Ja napewno takiej bym nie chcial.


Nie brzmi to fair co mówisz.

Te samotne matki czesto wczesniej byly duszami towarzystwa, wiec ogolnie takie kobiety sie rzucaja w ocz, a takie fajne jak ty to okreslasz dziewczyny sa nie widoczne, ja bym chcial taka spotkac ale niestety wokol siebie widze co innego. No moze i faceci leca na sucze ale w przeciwienstwie do kobiet potrafia sie zastanowic co dla nich lepsze, czy zimna sucz z przebiegiem czy moze spokojna matka jego dzieci "nowka sztuka. Ogolnie to raczej chodzi o atrakcyjnosc wiesz pewnie ta zimna sucz jest ladniejsza niz te 20 letnie dziewice.

Często=/= zawsze.
Jak potrafią się zastanowić co jest lepsze, to brzmi jak wyrachowanie. I nie sądzę, by faceci byli ekskluzywnie wyrachowani, sądząc po przykładach podanych przez pana powyżej.
Atrakcyjność fizyczna rozumiem, ale kobiety też moją mieć prawo, by oczekiwać, by partner był dla nich atrakcyjny fizycznie.  Może ci porządni bez powodzenia po prostu tacy nie są?

Tak sa takie, tylko ze nie w Polsce tutaj raczej im masz mniej kultury to masz wieksze branie. Poniewaz takich kobiet nie spotkali, lub jak widza takie ktore daja sie zmanipulowac lovelasowi na ich tym czasowa kulture to jakos maja coraz mniej ochoty aby wogole myslec pozytywnie o kobiecie.

W strasznym środowisku się obracasz.

Traktuja je bezosobowo ale jak maja znac wszystkie kobiety. Przeciez to widac na kogo leca kobiety facet widzi co to za typek szczegolnie jak go zna


To, że Ty znasz, nie znaczy, że ona go zna od tej strony.

Bo jednak uwarzam ze jesli mnie znala a jednak wybrala takiego drania to widzialy galy co braly, i co nagle ja oswiecilo czy on ja zostawil ze przypomniala sobie o moim istnieniu. Przepraszam a jak mozna to nazwac jesli jest sie 2 wyborem ja nie wierze w nagle oswiecenia. Moze czuje sie gorszy nie wiem, ale pewnie tak jest ale czy jestem tylko ja na tym swiecie jak nie chce byc samotna to nich sobie wraca do swojego drania. Ja napewno z nia nie bede!


Ale nie znała Cię kiedyś powiedzmy. Ale wybierała drani wcześniej. A potem zobaczyła, że nie jest tak fajnie jak myslała.

A kto tak powiedzial, to tylko twoja teoria. I co teraz ty wrzucasz wszystkie do jednego wora...

Jesli babka wykorzystuje faceta, który jest dla niej miły, to jest niefajna w moich oczach, po prostu. Faceci tutaj się na takie też skarżyli. Jeśli na nie nie lecą, to po co ich obchodzi na kogo one lecą?

Stabilnosci, no niestety nie zapewnie jej sinusoidalnych zachowan jak to jest u drani, porzadny chlopka moze wam dac wsparcie szacunek pomoc w trudnych sytuacjach. Bedzie sie staral o to zeby wam nic nie brakowalo.


Nie jestem pewna czym sa te sinusoidalne zachowania, ale przyjmijmy, że ok. Ale dlaczego panowie mają potem mieć szacunek, skoro teraz jest z nim dość słabo? No i staranie się zapewnić wszystkiego: Czy jakieś emocje panowie zapewniają? Nie ma odpowiedzi, czy chodzi o seks tylko, więc przypuszczam, że jednak tak. Jesli o to chodzi, to perzypuszczam, że muszą byc panowie atrakcyjni seksualnie po prostu.

Umie przebaczac ale nie we wszystkich kwestich, jesli ktos wszystko wybaczy jest dla mnie frajerem. Czy ja komus zle zycze tak naprawde innych mam gdzies ich zycie, wiec im zle nie zycze(widze wy kobiety chcecie zrobic z nas potworow-jak tak to wezcie sobie tych drani i powodzenia dupy nam nie trujcie). Jad to mam tylko do Polskich kobiet, inne nacje raczej szanuje. A kiedy konczy sie to ocenianie po pozorach bo widze ze to dla kobiet wymowka numer 1.

A jakiś kontakt większy miałeś z innymi kobietami niż Polkami?

georgino

Po pierwsze co popełniła? Błąd, czy co? Tak poza tym porządna kobieta nie ulega chwili słabości, chwilowej przyjemności, kaprysowi. Jest silna, zdeterminowana i wie jak wyjść z problemu, nawet jeśli grunt wali jej się pod nogami (znam taką).  To samo dotyczy faceta. "Porządność" znika na długie lata(z możliwością odbudowania), kiedy ulegamy chwili słabości(czyt. słaby charakter).


Mam na mysli, że jest w związku z facetem, który nie jest dla niej najlepszy, co wychodzi po czasie. Myślę, że to nie zabija porządności w niej. "Porządnosć" może znikac jak się komuś da w szczękę, zdradzi czy coś w ten deseń. Oczywiście to moja definicja.

Gdyby te miłe, samotne i porządne dziewczyny wiedziały czego od życia chcą i byłyby ambitne i odważne to nie miałaby problemu z samotnością, tudzież płcią przeciwną.


Niekonicznie, ale prawdopodobnie zmniejszyłyby prawdopodobieństwo takich problemów. To samo panowie.

Bo facet nie szuka kobiety tylko dla szacunku itp. Potrzebna jest inicjatywa, energia, ryzyko,ambicja, seksapil. Jeśli tego nie znajdują to uważają je za nudne, flegmatyczne etc. I wówczas złorzeczą big_smile


Tak samo jak kobiety nie szukają faceta tylko dla szacunku. Potrzebna jest inicjatywa, energia, ryzyko, ambicja, seksapil. Jeśli tego nie znajdują to uważają je za nudne, flegmatyczne etc. To do panów pokrzywdzonych przez niesprawiedliwości.

Desperacji? Dobre sobie. Wynikałoby to wówczas z tego, że tamten bije ją regularnie, poniża i nie daje żyć. Wtedy w akcje desperacji wybrała mnie. Inaczej nigdy bym nie pomyślał, że zrobiła to w ten sposób. I pewnie kilku facetów zgodzi się tutaj ze mną. Jeżeli chodzi o to, że czujemy się gorsi... hmmm ciekawe. Mam pod nosem takiego typka, lovelas, podrywał i wykorzystywał na lewo i prawo. Babki garnęły się wokół niego (u mnie na odwrót). A teraz jak jest? Dorósł, nie zmądrzał, dalej robi to samo i ani razu nie utrzymał związku. Nie ma się czym pochwalić, o czym pogadać, jedynie podrywa na te same teksty. Teraz każdy "porządny" facet, który nie wchodził tak często w związku jak on jest od niego w 100% bardziej dojrzały, zaradniejszy, mądrzejszy. W tym wypadku chodzi o wiek, czas włożony w siebie i zaradność życiową.


Tak samo pani mogła się rozwinąć i stwierdzić, że jednak ona chce ze swoim facetem pogadać o czymśtam, a ten jest jednak mało błyskotliwy. Ale nie powiedziałabym, że KAŻDY "porządny" facet się rozwija w dobrym kierunku. Cześć się zatraca w frustracji na przykład. Albo dziwaczeje. Ale z pewnością brak związku można uznać za szansę na koncentrację na innych dziedzinach życia i sie rozwinąć. Kto tak zrobił to dobrze dla niego, ale myslę, że nie będzie wtedy taki sfrustrowany.

U większości drani jest tak, że nie wiedzą co to miłość i próbują ją sobie tłumaczyć na własny sposób (i to pociąga kobiety, bo rozkminiają co zrobi, jak się zachowa itp.). Czasem to trwa lata, czasem całe życie. Czemu ludzie się rozwodzą, rozchodzą itp.?? Bo brak im empatii, czułości, odpowiedniego stylu życia i zrozumienia czyichś uczuć, przeważnie seks gra główną rolę. Gdyby ludzie prawdziwie się kochali, pokonaliby wszystkie przeszkody i nikt nie byłby dzielony na drani i porządnych. To smutne, że wielu z nas nie rozumie pojęcia "miłość".

Nie wiem, myslę, że te kobiety też nie rozumieją miłości i stąd do siebie ciągną jak swój do swego.

azdrość, kultura, wychowanie, podejście do życia, brak empatii.

No tak trochę.


matwiej

Skoro tak bardzo prosisz, to odpowiem choc zazwyczaj prosby kobiet puszczam mimo uszu. Ale moze dzieki temu ktos przejrzy na oczy.


Porządny like a boss.

To jest tak oczywiste, ze az dziw bierze, ze mozna o to pytac. Bo porzadny bedzie szanowal, nie zostawi w trudnej sytuacji, nie bedzie mial problemow z prawem, nie bedzie robil awantury przed ludzmi, Tylko problem jest taki, ze kobiety nie chca uczciwego zycia, tylko ciagle "wrazenia".


Dobrze, że Ty wiesz. Tak własnie chciałam budować związek na szacunku i nie zostawiania w trudnej struacji, gdzie ktoś puszcza moje prośby mimo uszu.

Jak tylko sie "umawiaja" a z tego "umawiania" pojawi sie dzieko, to ciekawe o jakiej "porzadnosci" tu mowimy.
I wazne jest jak sie rozstana, czy on ja zostawi (czyli nie jest porzadny), czy ona jego, bo uzna ze on jest nudziarz (a wiec standardowa sytuacja).
A jesli mowa o powazniejszym zwiazku czy nawet malzenstwie, to wielokrotnie sie zdarzalo, ze facet zostal sam z dzieckiem, a babka poszla w tango i juz do domu nie wrocila.
Czy powinna umrzec w samotnosci? Moze tak byloby sprawiedliwie, ale takie kobiety zawsze umieja sie w zyciu ustawic, zeby wyszlo na ich.

Miałam na myśli związek. Formalny, nieformalny, mogłam być zbyt ogólna. Czy jeśli ktoś kogoś zostawi z jakiejkolwiek przyczyny to jest od razu nieporządny? Trza się po prostu trzymać na siłę, chociaż nie spełnia druga strona potrzeb, mają inne priorytety po latach, cokolwiek? Znowu ten motyw porządny to raz na amen, aż strach się wiązać z takimi, naprawdę.
I co z tego, że są jakieś przykłady, że facet sam z dzieckiem. Co to za odpowiedzialność zbiorowa? Jak mnie jakiś facet obrazi, to ciebie mam spoliczkować, bo jesteś facetem?
Dziękuję za próbkę sprawiedliwości.

Bo wielu mlodych chlopakow czy mezczyzn to jeszcze idealisci, niektorzy maja w glowach te pokutujace pierdy o milosci i czesto mysla, ze taka kobiete mozna zmienic, ze jak okaze sie jej serce, to ona to doceni itd.

Ja słyszałam to jako argument dlaczego lubią drani. Jacy my wszyscy jesteśmy podobni, aż dziw bierze.

Czytalem kilka lat temu w gazecie, w jednym malym miescie byla afera, bo gdzies sie pojawil filmik pornograficzny jak jedna uczennica liceum zostala zarejestrowana z dwoma chlopakami.
I bylo tez o tym, jak na studniowce co chwila wychodzila w krzaki z jakims coraz to innym fagasem.
Jeden chlopak, ktoremu sie podobala nie wytrzymal i spytal ja dlaczego to robi. A ona odpowiedziala mu "bo to lubie".
On byl, mozna sie domyslac, znacznie porzadniejszy od nich, no ale ona wolala sie puszczac z kazdym innym.
Niektorzy chca naprawiac swiat, w tym i naprawiac kobiety, ale to dzialanie z gory skazane na porazke.


Jak lubi się "puszczać", to on rozgoryczony, że ona z nim się nie chce puszczać? Czy że ona się lubi puszczać? Czy że leci na babkę (draniówę) co się lubi puszczać, a ona woli drani? I czy on jest porządny, bo się nie miał okazji puszczać? Czy ta babka jak się "puszczała" z tymi facetami, to oni się z nią nie "puszczali"? Jakas podwójna mentalność się tutaj przewija.

Manipulacja to jest w tym pytaniu.
Jezeli jedne potrafia byc porzadne, to dlaczego tym mlodym, samotnym matkom ta niezmiernie trudna sztuka sie nie udaje?
To jest odwracanie uwagi od problemu, a nie argument.
Ale tez prawda jest taka, ze te "mile dziewice po 20" nierzadko maja jakis defekt, ktory sprawia, ze beda milymi dziewicami po 30tcs, 40tsce, a moze nawet 80tce.
Bo gdyby nie to, to robily by dokladnie to samo.
Matka Natura moze jest niesprawiedliwa, ale dla wielu ta niesprawiedlwosc to jedyna szansa na zachowanie porzadnosci.


Nie udaje się pewnie, bo nie dążyły do tego. Niektórzy nie mają za celu życiowego być 20paroletnią miłą dziewicą.
No i może mają defekt, pewnie podobny do panów którzy są prawikami po 20, 30, 50 a może nawet 80.
Ale dobrze, że wiesz, co by robiły. No własnie mam wrażenie, że wielu panów jest porządnych bo nie mają szansy się "puszczać" w krzakach.

Jak jakies damulki same uwazaja sie za swietego graala, tak ze trzeba je niewiadomo jak szukac, to niech sobie siedza w tej swojej "wiezy" do konca zycia.
Nikt nie bedzie tracil czasu i energii na poszukiwania jakiejs zabunkrowanej panny, bo sa wazniejsze i ciekawsze rzeczy do robienia.


Ale skąd ty wiesz, za co one się uważają, skoo nawet ich żes nie znalazł, bo żes się zajmował ciekawszymi rzeczami. Czy do tych rzeczy należało "puszczanie" się z nieporządnymi kobietami i narzekanie na forum, jakie te baby są okropne, że się "puszczają"?

Po pierwsze mozna przyjac, ze taka jest powszechna tendencja, po drugie taka jest ich natura.
A przyklady z zycia wlasnego lub czyjegos, z otoczenia, z mediow, tylko to potwierdzaja.

Jak sobie przyjmujesz rzeczy, to wszystko można udownić. No i "natura". Brzmi jak poważny argument.

Dobre, dobre.
Jak ktos jest traktowany jako opcja awaryjna/rezerwowa, gdy nie wyjdzie z kims innym, to ma to swiadczyc o "fajniejszosci"?
Gdyby mial byc fajniejszy, to zainteresowanie byloby od razu, bez zadnej kalkulacji.
A przyklady kobiet, co juz sie wyszumialy, a potem zwracaja w strone kogos bardziej ustatkowanego, to juz klasyka.


Nie, to nie świadczy. Miałam na mysli glównie sytuację, gdy babka poznaje "porządnego"gościa, mając już kilka niefajnych związków za sobą. Albo leci na niego w pierwszym pędzie, bo nie jest na tyle przenikliwa, a potem dostrzega fajność i porządność tego, który był w otoczeniu. No na przykład swoją fajnosć i porządność bardzo umiejętnie maskujesz.
Dobrze, że przyklady facetów, co juz sie wyszumieli, a potem zwracaja w strone kogos bardziej ustatkowanego, to juz się nie zdarzają.

To akurat nie do mnie pytanie.

To co za różnica z kim się "puszcza"?

To tez nie do mnie, ale ciekawa jest kwestia o co tym babom chodzi.
Cokolwiek zrobisz i tak bedzie niedobrze.
Od zawsze mnie zastanawialo, dlaczego np. jak ktos jest pomocny (i to w znacznym stopniu), to nie jest rozpatrywany przez kobiety jako potencjalny partner, tylko kolega od pomagania.
A przeciez z racjonalnego (choc jednoczesnie wyrachowanego) punktu widzenia, ktos taki zawsze przyda sie w zyciu, moze byc oparciem itd.
Tymczasem kobiety majac w zasiegu takiego uczynnego chlopaka, i takiego drania co w 1/10 nie jest dobry dla innych ludzi, wybiora tego drugiego.
Inna sprawa jest taka, ze one po prostu zaprzeczaja sobie na kazdym kroku.

Skoro pomaga, to może ona przyjmuje, że on pomagac lubi? Albo ponieważ jej nie pociąga, ale go lubi? Mnie by dziwiło, gdyby babka dostawała pomoc i ją non stop odrzucała, bo nie chce się z kimś wiązać, tak jakby przypuszczając, że faceci są interesownymi dupkami, którzy pomagają by się z nią związać. Jak robi kroki w kierunku związku, a ona chce by jej pomagał, to faktycznie nie wiadomo skąd pomysł. Ale jak on pomaga, a ona chce by jej pomagał... No i z wyrachowaniem/racjonalnością... dlaczego wyrachowanie od razu jest lepsze od wyrachowania po spotkaniu draniów? I dlaczego skoro ten kolega jest non stop obok, pomaga i jest oparcie i tak, bez męczenia się z nim w roli własnego faceta jest nieracjonalne?
Jeśli chodzi o temat zaprzeczania sobie na każdym kroku, to myślę, że jest wiele w tym temacie, których mogę się od Ciebie nauczyć, tak jak wiele innych kobiet.

Prosze o nie sianie demagogii.
Nic dziwnego ze niesprawiedliwosc wzbudza niechec wzgledem tych, ktorzy ja powoduja.
Na szacunek trzeba sobie zasluzyc.
I dlaczego ja mam miec skrupuly wzgledem kogos, kto nie ma ich dla mnie? Mam byc milosiernym Samarytaninem?

Nie, po prostu jeśli ma sie ktoś za "porządnego", to wypada porządnym być.
Skrupuły to nie jest miłosierny samarytanin jeszcze. Serio.
Natomiast na niesprawiedliwość powiem tylko: lol.

To teraz przechodząc do przyjemności:
Krejzolka82, dziękuję.

Beyondblackie Mam zupełnie zbieżne odczucia w temacie.

699

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Chyba miałem rację żeby się nie 'wtrancać'. big_smile

700

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Metyl napisał/a:

Chyba miałem rację żeby się nie 'wtrancać'. big_smile

Nie należy przerywać lamentu pokonanych życiowo samców wink. A tak na poważnie dopóki nie zaczęłam czytać tego forum (+3 przypadki w życiu) nie wiedziałam, że istnieją Panowie, którzy w tak doskonały sposób potrafią zniechęcić do Siebie płeć przeciwną oraz na "siłę" chcą dopasować świat do Siebie.
Podejście przeczące logice: chcę mieć drugą połówkę, która mnie pokocha + kobiety to zło = ERROR.
Prawo Darwina...

701

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Oj tam oj tam, ja też lubię czasem pojęczeć i ponarzekać na wszystko ale zaraz mi przechodzi, ale widzę że tutaj komuś się chce jęczeć cały czas

702 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-10-06 18:35:40)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Zgadzam się z Czarną Czarną. Uważam, że faceci nie mają tutaj racji, że kobieta jak woli porządnych, a kiedyś miała faceta drania, to ten porządny to wybór z braku laku. Każdy ma prawo do popełnienia błędu. Grunt, by wyciągnąć wnioski. Faceci też często mieli kobiety, które się nimi bawiły, a oni się łudzili. W czym są lepsi? W niczym, ale jeżeli zrozumieją swój błąd, to co w tym dziwnego? Ja też np pierwszego chłopaka miałam kiepskiego, potem to zrozumiałam, ale chyba normalne, że można się pomylić. Przy wyborze obecnego chłopaka już wiedziałam czego unikać i wybrałam lepiej i jest to świadomy wybór, no i oczywiście go kocham, jestem wierna. Dla mnie to jest normalna sprawa.

703

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Metyl, ja widzę, że się jednak strasznie nastawiłeś na odpowiadanie na pytania, ale faktycznie nie sa dla Ciebie, bo generalnie ładnie łączyć kropki, trochę inna kolorowanka może się znajdzie dla Ciebie tongue Bardziej skomplikowana tongue Pozwolisz, że Cię trochę zdyskryminuję, bo się nie będe odnosić do tego co napisałeś w szczególe, bo mało mam do dodania i się zgadzam. Może tylko co do ślubów, to ludzie się potrafią po 6 latach meżyć/żenić i nie wytrzymać ze sobą roku, więc nie przewidzisz.
Ale jak chciałeś udowodnić, że jesteś rozsądny, to się udało, w teorii dobrze się trzymasz, oczywiście w moim odczuciu.
Definicja bycia suczą- cokolwiek okropnego, jakiś odpowiednik drania.
Się tak rozczarowałeś brakiem pytania, że zapewniam Cię,  że jak tylko jakieś pytanie się pojawi moje do Twojej osoby, to je zadam, niekoniecznie w tym temacie.
Jesteś chyba wg. statystyk najczęściej "oskarżaną" o flirtowanie osobą na forum tak mi się widzi. Ale z wdziękiem wybrniewasz, trzeba Ci to przyznać.

matwiej, abstrahując od kilku dziwnych pomysłów z tej wypowiedzi: po co ma babka z nim być, skoro on dostarcza wszystko bez związku? Jeśli interesuje w nim ją tylko dostarczenie pomocy i dostarcza to bez związku, to po co? Jak facet chce od babki tylko seksu, to jesli dostaje go bez związku, po co ma się w ten związek pakować? I to, że miała innego chłopaka, to jest przepraszam jej ciężka przewina względem kolegi? Jakby zdradzała faceta to chyba wtedy jest niefajnym człowiekiem, albo go porzuciła, bo jej jakiś kolega dawał ściągać ( co to za powód w ogóle). A ściąganie i zezwalanie na oszustwo innych to nie jest też oznaka porządności i szlachetności danego osobnika, tak swoją drogą. Więc zasadniczo on łamał zasady, by się jakimś pannicom przypodobać.
Poza tym mądrze rzecze Beyondblackie. Przyłączam się też do oburzenia daenerys.

704

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Czarnaczarna napisał/a:

ale faktycznie nie sa dla Ciebie, bo generalnie ładnie łączyć kropki, trochę inna kolorowanka może się znajdzie dla Ciebie tongue Bardziej skomplikowana tongue

To czekam w takim razie. big_smile

Jesteś chyba wg. statystyk najczęściej "oskarżaną" o flirtowanie osobą na forum tak mi się widzi. Ale z wdziękiem wybrniewasz, trzeba Ci to przyznać.

To przez gwiazdy. Te na niebie. wink

705

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Za dużo pytań zadałaś, mogłaś ograniczyć się do góra 5. A tak niezbyt mi się chce na wszystkie je odpowiadać, ale mogę ogólnikowo napisać że osobiście JA "zimnych sucz" nigdy nie szukałem i nigdy szukać nie będę i mam nadzieje że takowej nie spotkam na swojej drodze. Ale zadaj sobie pytanie kto tak na prawdę szuka takie kobiety? Czy poczciwiec który planuje założyć rodzine czy taki który szybko chce zaliczyć dlatego lubi doświadczone żeby nie trzeba ich było uczyć, nie myśli o jutrzejszym dniu tylko żyje chwilą. Taki spokojny szaraczek czeka, i czeka aż ktoś się pojawi na horyzoncie, jest miły, spokojny, nie chodzi na imprezy, typ domatora ale dla kobiety jest za łatwy, za nudny wolą takich u których muszą się starać żeby dobrze wypaść, żeby się wykazać, więc tak ten biedny poczciwiec czeka aż w pewnym momencie poznaje panią która po wielu nieudanych związkach w których próbowała różnych odmian seksu trafia na niego, wyszalała się, nie ma już takiego powodzenia jak wcześniej i szuka spokojnej przystani. A jeszcze jest najlepsze to że od czasu do czasu temu biednemu człowiekowi przyprawi rogi, zniszczy jego ostatnie resztki dumy i honoru. Znam jeden taki przypadek gdzie właśnie chłopak który miał jakieś problemy emocjonalne, nerwice natręctw czy coś podobnego, poznał taką jędze w późniejszym wieku właśnie z dwoma córkami i z kilkoma aborcjami na koncie. I wiem że nie raz jak był w anglii i pracował ona go zdradzała, i jeszcze rozpowiadała jak go seksu nauczyła, no kurde. Moim zdaniem jest sam sobie winien, inny facet uniosłby się honorem i rozstał się, nawet jeśli by to znaczyło życie w samotności do końca życia, bo są rzeczy ważniejsze niż kobiety.

706

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Nektarynka53 napisał/a:
Metyl napisał/a:

Chyba miałem rację żeby się nie 'wtrancać'. big_smile

Nie należy przerywać lamentu pokonanych życiowo samców wink. A tak na poważnie dopóki nie zaczęłam czytać tego forum (+3 przypadki w życiu) nie wiedziałam, że istnieją Panowie, którzy w tak doskonały sposób potrafią zniechęcić do Siebie płeć przeciwną oraz na "siłę" chcą dopasować świat do Siebie.
Podejście przeczące logice: chcę mieć drugą połówkę, która mnie pokocha + kobiety to zło = ERROR.
Prawo Darwina...

Idąc tym tokiem myślenia, to również tutaj widać panie, które potrafią zniechęcić do siebie facetów.

707

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Revenn napisał/a:

Za dużo pytań zadałaś, mogłaś ograniczyć się do góra 5. A tak niezbyt mi się chce na wszystkie je odpowiadać, ale mogę ogólnikowo napisać że osobiście JA "zimnych sucz" nigdy nie szukałem i nigdy szukać nie będę i mam nadzieje że takowej nie spotkam na swojej drodze. Ale zadaj sobie pytanie kto tak na prawdę szuka takie kobiety? Czy poczciwiec który planuje założyć rodzine czy taki który szybko chce zaliczyć dlatego lubi doświadczone żeby nie trzeba ich było uczyć, nie myśli o jutrzejszym dniu tylko żyje chwilą. Taki spokojny szaraczek czeka, i czeka aż ktoś się pojawi na horyzoncie, jest miły, spokojny, nie chodzi na imprezy, typ domatora ale dla kobiety jest za łatwy, za nudny wolą takich u których muszą się starać żeby dobrze wypaść, żeby się wykazać, więc tak ten biedny poczciwiec czeka aż w pewnym momencie poznaje panią która po wielu nieudanych związkach w których próbowała różnych odmian seksu trafia na niego, wyszalała się, nie ma już takiego powodzenia jak wcześniej i szuka spokojnej przystani. A jeszcze jest najlepsze to że od czasu do czasu temu biednemu człowiekowi przyprawi rogi, zniszczy jego ostatnie resztki dumy i honoru. Znam jeden taki przypadek gdzie właśnie chłopak który miał jakieś problemy emocjonalne, nerwice natręctw czy coś podobnego, poznał taką jędze w późniejszym wieku właśnie z dwoma córkami i z kilkoma aborcjami na koncie. I wiem że nie raz jak był w anglii i pracował ona go zdradzała, i jeszcze rozpowiadała jak go seksu nauczyła, no kurde. Moim zdaniem jest sam sobie winien, inny facet uniosłby się honorem i rozstał się, nawet jeśli by to znaczyło życie w samotności do końca życia, bo są rzeczy ważniejsze niż kobiety.

Dobrze napisane.

Jeszcze co do pań, to czarnaczarna napisała tutaj o miłych, poważnych dziewczynach (często dziewicach), które nie mogą nikogo znaleźć, a tymczasem tylu tu (na forum i nie tylko) samotnych panów. Ciekawe dlaczego nie mogą się spotkać? Mam niestety takie wrażenie, że i jedna i druga strona nie chce wykonać tego pierwszego kroku i dać szansy tej drugiej na poznanie, przy czym uważam, że jednak panowie mają trochę trudniej. Stąd właśnie pełno takich żalów na kobiety-sucze i facetów-drani, bo te typy takich oporów nie mają.

708

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
daenerys napisał/a:
matwiej napisał/a:

I powtorze przyklad mojego znajomego o ktorym kiedys pisalem: http://www.netkobiety.pl/t89151.html#p2620845
Co on robil takiego zlego, ze ZADNA z tych dziewczyn sie nim nie zainteresowala? Przeciez dla kazdej z nich byl uczynny, zyczliwy, pomagal w tym, zeby mogla cos zdac czy zaliczyc.

I żadna w podzięce nie wskoczyła mu do łóżka ? Bulwersujące.

No przeciez!
Chociaz moze to przez to, ze nie chcialy mu zabierac cennego czasu.
W koncu gdy on wstawal wczesnie rano zeby isc na wyklad, albo siedzial do pozna w nocy, zeby opracowac material dla calej grupy, jego kolezanki byly radosnie posuwane przez matolow, co ledwo troje mieli, wiec zadnej pomocy udzielic nie mogli.
I nasuwa sie prosty wniosek - po co robic cos dobrego dla kobiet, skoro mozna nie robic nic i wyjsc na tym lepiej.
Same sobie takich samcow hodujecie.
A tak bardziej powaznie;
Nigdzie nie pisalem o wskoczeniu do lozka w ramach podziekowania.
On tez nie byl z takich, co liczyli tylko na "szybkie numerki".
Rownie dobrze jakas dziewczyna moglaby sie nim zainteresowac, poszukac bliskosci, uczucia. On by jej nie zranil.
No ale co poczac, skoro dziewuchy wybieraja sobie drani, a potem placza "dlaczego ja zawsze trafiam na dupkow".

Beyondblackie napisał/a:

Sorry, ale Ty nic więcej o nim nie piszesz.

Już Ci napisałam, że SAMA uczynność to nie jest jakiś super skill, który z automatu przyciąga kobiety. Może POMIMO uczynności ten kolega był nudny, nieśmiały, może jakaś ofiara losu z niego była, brakowało mu czaru i charyzmy, może był strasznie zakompleksiony. To wszystko są właśnie zdecydowanie odrzucające cechy, i to nie tylko u faceta.

Ale "uczynnosc" nie wystepuje SAMA!
Uczynnosc to cecha, ktora swiadczy o czlowieku - ze nie jest egoista, umie sie poswiecac dla innych, dba o ich potrzeby.
Jak dla mnie - same dobre rzeczy.
Dla kobiet jak widac nie.
Nudny, niesmialy, ofiara losu, bez czaru i charyzmy? Wez przestan.
Zwykly, normalny koles, ktory ma poukladane  glowie.

Czarnaczarna:

Tak własnie chciałam budować związek na szacunku i nie zostawiania w trudnej struacji, gdzie ktoś puszcza moje prośby mimo uszu.

No to chcialas i nie widzialas co sie dzieje?
Chcesz porzadnego zwiazku, to interesuj sie porzadnymi facetami.
O ile tacy sa dla Ciebie dostrzegalni.

Czy jeśli ktoś kogoś zostawi z jakiejkolwiek przyczyny to jest od razu nieporządny? Trza się po prostu trzymać na siłę, chociaż nie spełnia druga strona potrzeb, mają inne priorytety po latach, cokolwiek?

Nie, wazne z jakiej przyczyny zostawi.
Jedna moze swiadczyc o porzadnosci, druga o nieporzadnosci, a jeszcze inna zupelnie o niczym.

Znowu ten motyw porządny to raz na amen, aż strach się wiązać z takimi, naprawdę.

Nic dziwnego ze strach.
Juz nie raz o tym pisalem, ze kobiety boja sie porzadnych mezczyzn.
Bo co mu wygarna jak beda chcialy odejsc?
Nic.
A draniowi zawsze mozna cos wypominac i odejsc bez problemu, bo sie znajdzie dobry powod.

Ja słyszałam to jako argument dlaczego lubią drani. Jacy my wszyscy jesteśmy podobni, aż dziw bierze.

Jaki argument? Ze chca naprawiac drani?
W sumie to sie nawet zgadza.
Nieporzadne lubia drani, bo to ich poziom.
A porzadne lubia drani, bo chca z nich zrobic dobrych ludzi.
Najbardziej stratni na tym wychodza ci, co juz sa dobrzy.

Jak lubi się "puszczać", to on rozgoryczony, że ona z nim się nie chce puszczać? Czy że ona się lubi puszczać? Czy że leci na babkę (draniówę) co się lubi puszczać, a ona woli drani? I czy on jest porządny, bo się nie miał okazji puszczać?

Nie chce przytaczas wyswiechtanego cytatu Einsteina o tym, co jest nieskonczone, jednak uwazam ze pominal jedna wazna rzecz.
Najbardziej nieskonczony to jest chyba kobiecy cynizm, taki jak w tym poscie.
Nie przyszlo Ci do glowy, ze ten jeden mogl miec dobre intencje? I nie mogl patrzec jak mozna sie tak szmacic?
Niektorzy jednak maja zasady moralne i nie rajcuje ich widok jak ktos sie tak stacza.
Tak jak mowie - mlodzienczy idealizm i chec naprawiania swiata.

Czy ta babka jak się "puszczała" z tymi facetami, to oni się z nią nie "puszczali"?

Jest takie powiedzenie - jak suka nie da to pies nie wezmie.
A tak z drugiej strony, to raczej trudno o sytuacje, gdzie facet jednej nocy bedzie zaliczal kilkanascie panienek, natomiast odwrotnie juz jak najbardziej.

Nie udaje się pewnie, bo nie dążyły do tego. Niektórzy nie mają za celu życiowego być 20paroletnią miłą dziewicą.

No to niech nie maja takiego celu.
Tylko niech potem nie maja pretensji do innych o to ze maja taka mizerna reputacje.

Ale dobrze, że wiesz, co by robiły. No własnie mam wrażenie, że wielu panów jest porządnych bo nie mają szansy się "puszczać" w krzakach.

Jedna rzecz jest zaiste zastanawiajaca;
Teoretycznie "uroda" nie powinna wybierac - moznaby sobie wyobrazic kobiete o extra urodzie i figurze i niesmialym, skromnym charakterze, ktora zylaby sobie poczciwie, pracujac jak wiele innych kobiet w pospolitych zawodach.
Ale dziwnym trafem, wlasnie takie kobiety, wywodzace sie z roznych srodkowisk lgna jak muchy do miodu albo do facetow na stanowiskach, albo do zawodow gdzie moga popisywac sie swoim cialem.
Gdy tylko zdadza sobie sprawe ze swojego atutu, to wykorzystuja to wlasnie w takich celach.
Nierzadko uwzzajac, ze wszystko im sie nalezy, a kazdy mezczyzna padnie do ich stop.
Dobrze takowe "damy" sprowadzac na ziemie i przekluwac balonik, jaki pompuja wokol siebie.

Ale skąd ty wiesz, za co one się uważają, skoo nawet ich żes nie znalazł, bo żes się zajmował ciekawszymi rzeczami.

Jak sama piszesz, ze trzeba do nich dotrzec, bo gdzies sie ukrywaja, to o czym to swiadczy?
Glownie o tym, ze maja o sobie mniemanie, ze sa takie "och, ach" i trzeba przebyc nie wiadomo jaka droge zeby je znalezc.
Moze niech graja w uczciwe karty, a nie kryja sie niczym bursztynowa komnata.

Czy do tych rzeczy należało "puszczanie" się z nieporządnymi kobietami i narzekanie na forum, jakie te baby są okropne, że się "puszczają"?

Nie.
Wyobraz sobie, ze nie caly swiat sie wokol was (kobiet) kreci.
Ostatecznie lepiej w zyciu zobaczyc kawalek swiata, niz kawalek damskiego tylka.

Jak sobie przyjmujesz rzeczy, to wszystko można udownić. No i "natura". Brzmi jak poważny argument.

Przyjac mozna nie na podstawie swojego widzimisie, tylko tego co sie dzieje dookola.
A mowiac o naturze mialem n mysli uwarunkowania ewolucyjne.

Miałam na mysli glównie sytuację, gdy babka poznaje "porządnego"gościa, mając już kilka niefajnych związków za sobą. Albo leci na niego w pierwszym pędzie, bo nie jest na tyle przenikliwa, a potem dostrzega fajność i porządność tego, który był w otoczeniu

Jest takie madre powiedzenie, ktorego niestety nie wszyscy przestrzegaja.
A brzmi ono tak: gdyby kozka nie skakala, to by nozki nie zlamala.
A gdyby kobieta nie wchodzila w zwiazek z lobuzem, dobrze wiedzac czym to sie moze skonczyc, to nie mialaby na koncie niczego "niefajnego".
Jednak jak chce sie na wlasne oczy przekonac o czyms, co kazdy czlowiek rozsadny moze przewidziec z gory, to trudno takowej wspolczuc.

Skoro pomaga, to może ona przyjmuje, że on pomagac lubi? Albo ponieważ jej nie pociąga, ale go lubi? Mnie by dziwiło, gdyby babka dostawała pomoc i ją non stop odrzucała, bo nie chce się z kimś wiązać, tak jakby przypuszczając, że faceci są interesownymi dupkami, którzy pomagają by się z nią związać. Jak robi kroki w kierunku związku, a ona chce by jej pomagał, to faktycznie nie wiadomo skąd pomysł. Ale jak on pomaga, a ona chce by jej pomagał...

Skoro ktos pomaga, to moze dobrze byloby dostrzec w nim wartosciowego czlowieka?
Albo przynajmniej zaradnego (co czesto jest podstawowym puktem gdy kobiety wymieniaja swoje wymagania).
Bo z kim wchodzic w zwiazek, jak nie z osoba na ktora zawsze mozna liczyc?
Tylko niestety kobiety takiego partnerstwa nie uznaja.
One chcialyby miec i slugusa, co im bedzie pomagal (w postaci kolegi), i jednoczesnie drania, ktory bedzie je pociagal (w postaci chlopaka/meza).

No i z wyrachowaniem/racjonalnością... dlaczego wyrachowanie od razu jest lepsze od wyrachowania po spotkaniu draniów? I dlaczego skoro ten kolega jest non stop obok, pomaga i jest oparcie i tak, bez męczenia się z nim w roli własnego faceta jest nieracjonalne?

Kontekst slowa "wyrachowanie" jaki uzylem, jest nieco inny...
Na zdrowy, chlopski rozum, jesli ktos jest dla mnie uczynny, daje mi wsparcie, pomaga, to swiadczy o nim dobrze.
Jednak wedle kobiecej logiki to nudziarz, ktorego mozna umiescic w szufladce "przyjaciel". I nigdy tego poziomu nie przeskoczyc.

Jeśli chodzi o temat zaprzeczania sobie na każdym kroku, to myślę, że jest wiele w tym temacie, których mogę się od Ciebie nauczyć, tak jak wiele innych kobiet.

Uczyc to ja sie moge.
Od was.
To jak wy same sobie zaprzeczacie to doprawdy temat-rzeka.
Choc moze to nie do konca wasza wina, bo pewnie nie zdajecie sobie z tego sprawy.

matwiej, abstrahując od kilku dziwnych pomysłów z tej wypowiedzi: po co ma babka z nim być, skoro on dostarcza wszystko bez związku? Jeśli interesuje w nim ją tylko dostarczenie pomocy i dostarcza to bez związku, to po co? Jak facet chce od babki tylko seksu, to jesli dostaje go bez związku, po co ma się w ten związek pakować? I to, że miała innego chłopaka, to jest przepraszam jej ciężka przewina względem kolegi? Jakby zdradzała faceta to chyba wtedy jest niefajnym człowiekiem, albo go porzuciła, bo jej jakiś kolega dawał ściągać ( co to za powód w ogóle).

Ekhem.
Po pierwsze nie chodzi o jedna dziewczyne (domyslam sie ze chodzi o przyklad mojego kolegi), tylko cale stadko krecace sie wokol niego.
I generalnie uwazajace za oczywiste to ze on im pomoze.
W zdrowym swiecie bylo by oczywiste, ze najwiekszym zainteresowaniem powinien cieszyc sie ten, kto robi najwiecej dobrego.
W swiecie chorym i zdegenerowanym latwiej zaimponowac glupota i chamstwem.
Naprawde zadna, ale to zadna nie mogla uznac, ze ktos taki bylby fajnym partnerem? I nie mowie o tych zajetych, ale o tych wolnych.
Skoro on nie zaimponowal pomaganiem to czym zaimponowali inni?

709

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Revenn napisał/a:

Za dużo pytań zadałaś, mogłaś ograniczyć się do góra 5. A tak niezbyt mi się chce na wszystkie je odpowiadać, ale mogę ogólnikowo napisać że osobiście JA "zimnych sucz" nigdy nie szukałem i nigdy szukać nie będę i mam nadzieje że takowej nie spotkam na swojej drodze. Ale zadaj sobie pytanie kto tak na prawdę szuka takie kobiety? Czy poczciwiec który planuje założyć rodzine czy taki który szybko chce zaliczyć dlatego lubi doświadczone żeby nie trzeba ich było uczyć, nie myśli o jutrzejszym dniu tylko żyje chwilą. Taki spokojny szaraczek czeka, i czeka aż ktoś się pojawi na horyzoncie, jest miły, spokojny, nie chodzi na imprezy, typ domatora ale dla kobiety jest za łatwy, za nudny wolą takich u których muszą się starać żeby dobrze wypaść, żeby się wykazać, więc tak ten biedny poczciwiec czeka aż w pewnym momencie poznaje panią która po wielu nieudanych związkach w których próbowała różnych odmian seksu trafia na niego, wyszalała się, nie ma już takiego powodzenia jak wcześniej i szuka spokojnej przystani. A jeszcze jest najlepsze to że od czasu do czasu temu biednemu człowiekowi przyprawi rogi, zniszczy jego ostatnie resztki dumy i honoru. Znam jeden taki przypadek gdzie właśnie chłopak który miał jakieś problemy emocjonalne, nerwice natręctw czy coś podobnego, poznał taką jędze w późniejszym wieku właśnie z dwoma córkami i z kilkoma aborcjami na koncie. I wiem że nie raz jak był w anglii i pracował ona go zdradzała, i jeszcze rozpowiadała jak go seksu nauczyła, no kurde. Moim zdaniem jest sam sobie winien, inny facet uniosłby się honorem i rozstał się, nawet jeśli by to znaczyło życie w samotności do końca życia, bo są rzeczy ważniejsze niż kobiety.

No, ale Ty tutaj generalizujesz, moim zdaniem często widzisz to jako dwie grupy, jedna faceci domatorzy chcący założyć rodzinę, druga imprezowicze. Jakby facet nie mógł np być pewny siebie, lubić czasem gdzieś wyjść, a przy tym chcieć założyć rodzinę. Nie jest to czarno-białe. O pewności siebie też piszecie jako o czymś złym, ale jest lepsza niż pisanie jakie to wszystko jest złe. Nie mylmy też pewności siebie z przemądrzałością. A i jasne facet pewny siebie może chcieć tylko sypiać z kobietami, nie chcieć się wiązać czy zdradzać, ale może być inny pewny siebie, ale chcieć związku. To się nie wyklucza. A wręcz lepiej związać się z kimś, kto ma zdrowe poczucie własnej wartości, bo jeżeli ktoś ma ciągłe kompleksy i nie chce tego zmienić, to partner tego nie wyleczy. Mój facet początkowo był nieśmiały, ale też nie narzekał ciągle jak niektórzy panowie, miał też wiarę w siebie, więc tutaj ok, ta nieśmiałość to mi nie przeszkadzała, bo każdy czasem bywa nieśmiały zwłaszcza na początku znajomości. Jeśli jednak ciągle, by narzekał, to np nic dziwnego, że bym uciekła, wiele innych kobiet też. A wielu panów na forum ciągle narzeka i nie sądzę, by np wobec kobiet zachowywali się inaczej...

710

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

ekhmmmm....ja mam tylko jedno pytanie..:

czemu, jesli bycie draniem jest tak przyjemne, latwe i skuteczne, to panowie nie jestescie draniami??

czemu nie balangujecie w krzakach, nie upokarzacie kobiet, nie olewacie ich, nie wykorzystujecie?
przeciez wtedy nie mielibyscie czasu lamentowac na babskim forum, zajeci opedzaniem sie od atrakcyjnych lasek...
i "w krzakach" czas plynalby milej, niz na "otwieraniu oczu co poniektorym" na forum...

mozecie mi to wyjasnic?

711 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-10-07 09:11:46)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
oldorando napisał/a:

ekhmmmm....ja mam tylko jedno pytanie..:

czemu, jesli bycie draniem jest tak przyjemne, latwe i skuteczne, to panowie nie jestescie draniami??

czemu nie balangujecie w krzakach, nie upokarzacie kobiet, nie olewacie ich, nie wykorzystujecie?
przeciez wtedy nie mielibyscie czasu lamentowac na babskim forum, zajeci opedzaniem sie od atrakcyjnych lasek...
i "w krzakach" czas plynalby milej, niz na "otwieraniu oczu co poniektorym" na forum...

mozecie mi to wyjasnic?


Dlatego,że raczej ciężko udawać kogoś kim sie nie jest,a dranie są już tacy z natury...
To co jest  "na zewnątrz" człowieka,mowa ciała,głos,sposób bycia,jest niejako produktem jego wnętrza,osobowości,charakteru.
Tutaj potrzeba raczej zdolności komunikacji z gadzim mózgiem lol a to jest działanie instynktowne.

Poza tym,kogo tu olewać,czy wykorzystywać,jeśli ktoś nie ma zainteresowania,możesz to wytłumaczyć ?

712 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-07 09:33:06)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
tiszantul napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:
Metyl napisał/a:

Chyba miałem rację żeby się nie 'wtrancać'. big_smile

Nie należy przerywać lamentu pokonanych życiowo samców wink. A tak na poważnie dopóki nie zaczęłam czytać tego forum (+3 przypadki w życiu) nie wiedziałam, że istnieją Panowie, którzy w tak doskonały sposób potrafią zniechęcić do Siebie płeć przeciwną oraz na "siłę" chcą dopasować świat do Siebie.
Podejście przeczące logice: chcę mieć drugą połówkę, która mnie pokocha + kobiety to zło = ERROR.
Prawo Darwina...

Idąc tym tokiem myślenia, to również tutaj widać panie, które potrafią zniechęcić do siebie facetów.

Ale ja już nie muszę/ nie chcę zachęcać żadnych Panów od WIELU lat wink. No, a że obracam się głównie w męskim towarzystwie i nie czują jakiejś niechęci do mojej osoby smile.
No, ale nie przytakuję niektórym Panom na forum mając własne zdanie, które jest na pewno wymyślone i nieprawdziwe i krzywdzące dla męskiego gatunku. Jeśli tego typu Panowie czują do mnie niechęć to tylko lepiej dla mnie, czyż nie tak wink?
To tak jakby mężczyzna wymagający od kobiety czegoś więcej, niż wygląd "tapeciary" itp. przejmował się, że tego typu Panie źle myślą o Jego poglądach itd. No proszę Was nie ze mną takie numery tongue.

Dlatego nie rozumiem Waszego lamentu. Nie podoba Wam się obecne podejście kobiet (dość podobne do męskiego) to zajmijcie się Sobą lub zacznijcie wreszcie szukać. Tylko jak dziwnym trafem będąc tak idealnymi kandydatami na partnera jeszcze nie znaleźliście fajnej dziewczyny smile? Trochę refleksji.

713 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-10-07 10:35:46)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Matwiej napisał/a:

Ale "uczynnosc" nie wystepuje SAMA!Uczynnosc to cecha, ktora swiadczy o czlowieku - ze nie jest egoista, umie sie poswiecac dla innych, dba o ich potrzeby.
Jak dla mnie - same dobre rzeczy.
Dla kobiet jak widac nie.
Nudny, niesmialy, ofiara losu, bez czaru i charyzmy? Wez przestan.
Zwykly, normalny koles, ktory ma poukladane  glowie.

Nieprawda. Sama uczynność wcale nie musi oznaczać, że ktoś jest idealistycznym altruistą i matką Teresą zrolowanym w jedno. Może po prostu się nauczył, że taka jest jego rola w grupie, że inaczej to ludzie się nim nie interesują, a to wcale nie świadczy o pięknym charakterze, a jedynie o niskiej samoocenie i kompleksach. Na kogoś takiego to raczej nie zwróciłabym uwagi. Może i żal by mi go było, ale sorry, tego typu charakter to jest do przepracowania u terapeuty, a nie do wchodzenia w związek.

Tu nie chodzi o to, że jako kobieta od razu chcę złego bawidamka, imprezowicza albo gieroja, ale chcę ZROWNOWAZONEGO, przyjaznego, ciekawego, świadomego własnej wartości człowieka, a nie myszy co się pod miotłą chowa.

Poza tym, coś mi się tak wydaje, że Panowie w tym wątku bawią się w księżniczki na wieży, które potencjalny kobieta ma znaleźć i uratować z ich singlostwa. To tak nie działa. Chcecie partnerkę znaleźć, to musicie wyjść ze swojej skorupy, zagadać, pokazać się od fajnej strony. Siedzenie przed kompem, narzekanie plus wymyślanie teorii spiskowych nie zapewnią wam zainteresowania płci pięknej. Wręcz przeciwnie, bądziecie postrzegani jako looserzy, których należy omijać szerokim łukiem.

714 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-10-07 13:27:39)

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Beyondblackie napisał/a:

Tu nie chodzi o to, że jako kobieta od razu chcę złego bawidamka, imprezowicza albo gieroja, ale chcę ZROWNOWAZONEGO, przyjaznego, ciekawego, świadomego własnej wartości człowieka, a nie myszy co się pod miotłą chowa.

Poza tym, coś mi się tak wydaje, że Panowie w tym wątku bawią się w księżniczki na wieży, które potencjalny kobieta ma znaleźć i uratować z ich singlostwa. To tak nie działa. Chcecie partnerkę znaleźć, to musicie wyjść ze swojej skorupy, zagadać, pokazać się od fajnej strony. Siedzenie przed kompem, narzekanie plus wymyślanie teorii spiskowych nie zapewnią wam zainteresowania płci pięknej. Wręcz przeciwnie, bądziecie postrzegani jako looserzy, których należy omijać szerokim łukiem.

To czemu takiego nie szukasz? W dziewczyny w moim wieku tez tak twierdza ale zeczywistosc jest naprawde inna, nie mowie bo jak tez IMPREZUJE nie pije ale na imprezy chodze, ja sie nigdzie nie chowam mam gdzies co o mnie mysla i tak kazdy zawsze dorabia sobie ideologie o innym czlowieku tak aby ona mu pasowala.

Nie nie jestem ksiezniczka, wlasnie ja nie siedze przed kompem robie bardzo duzo zeczy ale dla dziewczyn w wielku do 25 plus bardzo czesto jest to nudne no bo tak chodzi ciagle na imprezy nie pije eh co za frajer, a do tego jeszcze pracuje eh co za nudziasz i do tego ma jeszcze swoje pasje nie lubi zbytnio gadac o pierdolach tylko o samych konkretach. A ja jeszcze lubi pomagac kolega i rodzinie eh ale nie udacznik... big_smile

715

Odp: Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?
Teo Mat napisał/a:

[
Nie nie jestem ksiezniczka, wlasnie ja nie siedze przed kompem robie bardzo duzo zeczy ale dla dziewczyn w wielku do 25 plus bardzo czesto jest to nudne no bo tak chodzi ciagle na imprezy nie pije eh co za frajer, a do tego jeszcze pracuje eh co za nudziasz i do tego ma jeszcze swoje pasje nie lubi zbytnio gadac o pierdolach tylko o samych konkretach. A ja jeszcze lubi pomagac kolega i rodzinie eh ale nie udacznik... big_smile

Hmm, a jako ten "lepszy" od Nich (dziewczyn, które Ci powiedziały o wypisanych przez Ciebie wadach) nadal przebywasz w Ich otoczeniu wink?
Pomyśl jeśli w miejscach do których uczęszczasz występują tego typu Panny to może najwyższy czas pomyśleć, gdzie Twój target mógłby się znajdować smile?
Oczywiście część Pań do 25 lat zachowuje się jak księżniczki, ale za to Panowie do 25 lat są tak słabo przedsiębiorczy i nieodporni na kobiece "nie podobasz mi się", że to przeraża - niekiedy trzeba uważać, bo można potłuc jak jako smile. Młodzi ludzie zbyt często chcą iść na łatwiznę w sprawach gdzie potrzeba czasu lub zwykłego zbiegu okoliczności hmm. Zwolnijcie...

Posty [ 651 do 715 z 2 299 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 36 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czemu porządny chłopak jest skazany na samotność?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026