Hej dziewczyny. Witam się z Wami dopiero dzisiaj ale od kilku tygodni podczytywałam Wasze perypetie. My z Mężem "staraliśmy" się od zeszłego września. Na początku na zasadzie jak będzie to super, jak nie to nic się nie dzieje. W czerwcu kończyłam sesje i od tamtego cyklu staraliśmy się już na poważnie z kalendarzykiem w ręku. Powoli zaczynam wpadać w dołek. Mam niedoczynność tarczycy i boję się, że przyjdzie Nam długo poczekać na nasze upragnione Maleństwo. 11 sierpnia miałam 1 dzień cyklu więc już nie mogę się doczekać końca przyszłego tygodnia. Byłam już miesiąc temu u pani doktor - był pęcherzyk ale się nie udało. W tym miesiącu w razie gdyby się nie udało Mąż ma iść na badanie nasienia. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona. Pozdrawiam PM ![]()
1 951 2016-09-01 18:22:30
Podobne tematy
1 952 2016-09-01 20:57:45
hej hej ![]()
no witamy serdecznie każdą nową twarzyczkę ![]()
Ja jutro rano idę na usg cycków ... ale się stresuję ... Umówiłam się, bo jakoś tak mnie zaczęło jakby pobolewać, jakoś mnie tak coś przeszywa, nie wiem czy sobie wmawiam, czy coś rzeczywiście jest na rzeczy, więc jutro liczę na to, że się trochę uspokoję
Oby ![]()
1 953 2016-09-02 09:06:54
Bardolka, daj znać po wizycie ![]()
1 954 2016-09-02 10:58:06
Wszystko spoko!
:):)
uff co za ulga
to, co mnie martwiło, to jak sie okazało siniak, którego nie wiem gdzie nabyłam
i 1 cycek
mam zbudowany dużo bardziej gruczołowo niż drugi, więc jego struktura w dotyku ma takie zgrubienia, ale to normalne, więc pełnia szczęścia
alem się uspokoiła
))))
1 955 2016-09-02 15:26:47
Witam dziewczyny, ja rowniez chcialabym dolaczyc do grona 'oczekujacych' .
Bardolka - jakbym czytala siebie. Kilka dni temu bylam i gina 1 raz od bardzo dawna. Tak mnie bolala piers z lewej strony ze normalnie funkcjonowac nie moglam i juz mialam oczywiscie najgorsze scenariusze. U mnie na szczescie tez niby wszysko ok na USG, no poza sporo podwyzszona prolaktyna. Robilas badanie hormonow? To moze byc powodem duzego bolu piersi. Aha - ja tez mam typ piersi typowo groczolowaty i dlatego duzo bardziej trudny w diagnostyce no i moze bolec....
Zaczelam brac teraz Bromergon na obnizenie tej prolaktyny bo z takim poziomem jak to pan doktor powiedzial - 'raczej nie zajde'. Mam nadzieje ze kiedys sie uda.... Bralyscie moze ten lek?
1 956 2016-09-03 13:12:22
Hej hej, witam wszystkich weekendowo ![]()
Nie wiem czy ktos tu w sobote zajrzy, ale jesli tak, to moze weekendowy baking challange? Wystarczy cos upiec i wrzucic zdjecie, nagroda beda pelne zachwytu och-y i ach-y kolezanek z watku ![]()
Bardolka, to dobrze, ze wszystko dobrze. Mnie maz bada regularnie i nie znalezlismy zadnych powodow do niepokoju ![]()
Btw, ja caly czas ci dopinguje i czekam na twoje 2 kreski.
Vendea, Wroclaw piekne miasto. Bylam tylko raz, jeszcze w liceum, ale pamietam, ze naprawde mi sie podobalo. Gratuluje spontana i urlopu
nie zapomnij opowiedziec nam jak bylo no i moze jakis szczegolik z nowego zwiazku?
Czesc nowe, w kupie razniej, a im wiecej, tym lepiej:)
PM, widze, ze jestes jeszcze mloda, nie ma co panikowac. Ale najwazniejsze to przebadac faceta, najlepiej tez powtorzyc badanie po jakims czasie, zeby zobaczyc jak sie sytuacja z plemnikami rozwija, bo moze byc roznie, raz moze byc w normie, a za 3 miesiace juz nie. Badanie faceta jest po prostu stosunkowo latwe, bo pojdzie, obejrzy sobie kolorowa gazete i odda nasienie do laboratorium. I wszystko wiadomo. A babki to jednak maja przechlapane. Pobrania krwi na hormony i usg to tak naprawde wierzcholek diagnostycznej gory lodowej. Dobrze by tez bylo, gdybys zadbala o te niedoczynnosc tarczycy, przy staraniach najlepiej jesli tsh oscyluje wokol wartosci 1.
Czasami juz tyle i az tyle wystarcza i dziewczyny od razu zachodza w ciaze. Trzymam kciuki ![]()
Kiedysbylam, witamy serdecznie:)
Pozwolilam sobie cie troche poszpiegowac i powiem tylko, ze jestem pelna uznania, jestes madra i twarda kobieta. Ciesze sie, ze chcesz do nas dolaczyc. Prolaktyna to okropny zgrywus, moze hamowac owulacje i faktycznie uniemozliwic ciaze. Ja mam ja ok, wiec niestety wiele nie pomoge, slyszalam o tym leku ale nigdy go nie potrzebowalam.
Trzymam kciuki, zeby sie unormowala i zebys zobaczyla te 2 kreseczki jak najszybciej. Co prawda nam, starym wyjadaczkom tego watku bedzie troche przykro, ze zostaniemy znowu same, ale kazde 2 kreski to powod do radosci i nowe nadzieje:)
Milego weekendu dziewczeta!
1 957 2016-09-03 18:20:29
Bardolka, księżniczkaola - dzięki za miłe przyjęcie! ![]()
Moje tsh cały czas utrzymuje się przy 2,0 mój lekarz uważa, że to idealny wynik choć mówiłam mu, że z tego co wiem obecnie zalecenia są ok 1
Póki co czekamy na końcówkę przyszłego tygodnia - może jeszcze tym miesiącu się uda!
1 958 2016-09-03 21:06:44
PM, fajnie, ze nie zakonczylas przygody z forum na jednym wpisie:)
Tsh 2,0 to jest ok wynik, w normie, ale faktycznie przy staraniach warto sie postarac o obnizenie.
To jak, pieczesz cos w ten weekend? Ja chyba keks popelnie.
1 959 2016-09-03 21:21:21
Hah, ja nie z tych co się szybko poddają! ;P
Natomiast świadoma jestem swoich wad i jedną z nich jest totalna nieumiejętność pieczenia ciast niestety ;(
1 960 2016-09-05 11:24:05
Ola ja w weekend czasu na forum nie miałam, a piekłam i zdjęcia nie zrobiłam
piekłam kruche ciasto z miksowaną masą śliwkową i kruszonką ![]()
Dziś mam mieć okres wg obliczeń, ale póki co nie dostałam. Ale czuję że dostanę, bo brzuch mnie mocno boli i kręgosłup, więc pewnie nic z tego w tym m-cu.
Dziś mam wolne, byłam na pazurach, obiad robię i ogólnie dzień bez spiny, deszcz pada, bez gonitwy, fajnie ![]()
kiedysbylam, również witam gorąco ![]()
wszelkie posty mile widznane, bo wyludniło sie tutaj, czekam na nowe posty ![]()
1 961 2016-09-05 17:10:51
Ja okres miałabym dostać w tym tygodniu i też już zaczynam czuć, że prawdopodobnie nadchodzi
Chyba się popłaczę. Mąż ma 11 urodziny a 12go mamy pierwszą rocznicę ślubu. Marzyłam, że z tej okazji będę mogła podarować mu kupione rok temu maleńkie buciki. Nie pozostaje mi nic innego jak iść do sklepu i kupić inny prezent ![]()
1 962 2016-09-05 21:26:48 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-09-05 21:30:48)
PM, ja jestem przesadna, wyrzucilabym buciki, a w zasadzie nie kupowala w pierwszej kolejnosci
Ale ja bucikow nie mam, a zagrzalam miejsce na tym watku, wiec nie trzeba mnie brac 100% na serio.
Nie placz, nie zalamuj sie, jeszcze bedzie wszystko dobrze. Odsetek par, ktore nigdy nie doczekaja sie dzieci jest naprawde znikomy, statystyka jest po twojej stronie, kochana! Trzymaj sie!
A na rocznice i urodziny wybierzcie sie gdzies na dobre jedzenie i rozkoszuj sie nim i winem czy piwem do niego, bo jeszcze troche i pic nie bedziesz mogla wogole, a jedzenie bedzie ble...
Ja ostatecznie nie mialam czasu na pieczenie ![]()
Dziewczyny, trzymam kciuki, jeszcze sie okaze, ze bedziecie razem rodzic ![]()
1 963 2016-09-05 22:19:13
ksiezniczkaola, z tymi bucikami to wiesz... miało być jak w filmie. Młodzi, świeżo po ślubie liczyliśmy, że będzie jak u "wszystkich" - rach ciach i po sprawie. Łudziłam się, że do rocznicy się uda. Jeszcze z tyłu głowy mam cichą nadzieję.
Alkoholu ani ja ani mąż nie pijemy, bo nam nie smakuje więc nie będziemy tęsknić
Miło się tu móc u Was wygadać, mężowi już nie chcę truć codziennie o tym samym bo widzę, że też się martwi.
Apropo ciast... jutro idę zamówić tort na urodziny dla Niego. Nawet przez chwilę mi przeszło przez myśl, żeby samodzielnie upiec ale znam też takie zabobony, że podczas menstruacji ciasta niewychodzą więc wolę nie ryzykować
(wymówki, wymóweczki)
1 964 2016-09-06 08:32:12
projektmama - tak jak Ola odwołam się do statystyki. U zdrowej pary do poczęcia powinno dojść w ciągu 1 roku od rozpoczęcia starań. Więc z drugiej strony, nie jesteś w jakimś tragicznym położeniu póki co.
Zacznij w przyszłym cyklu od kilku podstawowych badań hormonalnych (ich liste i którym dniu się robi można znaleźć w internecie).
Będziesz już coś wiedziała, nawet przed pójściem do lekarza.
I zachowaj spokój, rok po ślubie jesteście, jeszcze nikt Was pewnie nie wypytuje, nie ma głupich uwag. Ja w tym miesiącu mam piątą rocznicę ślubu i już nie raz ani nie dwa doświadczyłam "życzliwych" pytań rodziny czy znajomych, po których miałam ochotę wyjść, zamknąć się gdzieś przed wszystkimi i płakać.
Także troszkę mniej emocji, zacznij podchodzić do tego naukowo. Trochę lepiej poznać swój organizm, zrobić pakiet hormonów, a wtedy umówić wizytę do jakiegoś ogarniętego lekarza, który może będzie konieczny ![]()
Powodzenia dziewuszki ![]()
1 965 2016-09-06 12:06:46
Nasi rodzice ciągle dopytują, rodziny gdy tylko pojawiamy się u nich na jakichś urodzinach czy imieninach także. Tym bardziej, że mamy teraz boom ciążowy w rodzinie. Dla nich to nie normalne, że rok minął a bobasa nie ma. Zresztą oni to już Nam dobrze życzyli zanim jeszcze byliśmy narzeczeństwem.
Lekarze przez ten rok nas zbywali bo przecież musi minąć ten magiczny rok, jesteście młodzi bla bla bla. Od ponad 2 lat mój instynkt macierzyński daje o sobie bardzo znać. Jestem gotowa, mąż też. Badania mam rozpisane już, będę je robić przed kolejną wizytą u gin. Mąż teraz też ma iść na badania. Dziś byłam rano na zakupach, korzystając z okazji że byłam bez śniadania poszłam na zwykłą morfologię tsh i hcg (dziś mam 26 dc przy cyklach od 25 - 29 z wyskokami do 37 kiedy mam egzaminy)
Bardolka a jak u Ciebie bo my jakoś w podobnym czasie?
Tort zamówiony, zakupy na sobotę praktycznie zrobione, prezentu dalej nie ma ![]()
1 966 2016-09-06 18:30:05 Ostatnio edytowany przez Bardolka (2016-09-06 18:30:40)
u mnie raczej na pewno nic z tego. Czekam na okres, który zapewne niedługo dostanę.
A propos pieczenia:

szarlotka z bezą z moich wypieków ![]()
1 967 2016-09-07 10:27:25
dziś 27 dc okresu brak. Dostałam wyniki wczorajszej bety 6,5 mIU/ml jutro idę na powtórną o ile oczywiście nie dostanę @
Bardolka - wygląda PYSZNIE!
Po egzaminach na uczelni obiecuję, że też się pochwalę jakimś wypiekiem, niech stracę! ![]()
1 968 2016-09-07 12:13:09
Dzieki dziewczyny za przyjecie ![]()
Ksiezniczkaola - to milo, ze chcialo ci sie mnie 'poszpiegowac'. Dzieki za mile slowa, ale kazda z nas, lub przynajmniej wiekszosc tez dala by rade. Jak nie ma wyjscia to nie ma. Teraz juz jest dobrze jesli o te sprawy chodzi. Tylko mam nadzieje wlasnie, ze nie bedzie zadnych problemow z 2 kreseczkami.....
Ja biore leki od pol miesiaca na obnizenie prolaktyny, a wczoraj rano po raz 1 w zyciu zaczeam robic testy na owulacje. Wyobrazcie sobie, jakie bylo moje zdziwienie kiedy to za 1 razem, akurat wyszlo ze niby mam owulacje. Test powtorzylam wczoraj wieczorem I dzis rano I nadal wyszly pozytywnie, ze jest owulacja. Niedowierzajac (zawsze mialam takie przeczucie, ze mimo ze miesiaczkuje, to ze wlasnie niekoniecznie moze dochodzic u mnie do owulacji z powodu policystycznych jajnikow.
I teraz moje pytanie dziweczyny - ile tak naprawde twrwa owulacja? Czyli kiedy potencjalnie wynik testu powinien mi wyjsc juz negatywny? Plemniczki byly sprawdzane - sa ok.
Jesli owuluje, jakie ogolnie sa jeszcze mozliwe problemy ze strony kobiety ze nie moze zajsc w ciaze?
Co do TSH - to mnie nastraszylyscie.... Ja mam chyba 4 I lekarz co prawda najpierw wspomnial ze jest to 'troche wysoko' ale finalnie powiedzial zeby narazie sie tym nie przejmowac I dal tylko na zbicie prolaktyny I owulacje.
Trzymam kciuki za was wszystkie ![]()
1 969 2016-09-07 20:24:56
Jesli owuluje, jakie ogolnie sa jeszcze mozliwe problemy ze strony kobiety ze nie moze zajsc w ciaze?
Moja droga to pytanie to istna rzeka ![]()
mogą być problemy anatomiczne (zla budowa macicy, jajników, zrosty, wszelkie zmiany jak polipy, mięśniaki, torbiele itede itepe ...
Może być niski poziom progesteronu, co utrudnia zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki...
moze być masa innych problemów, które mi nawet nie przychodzą do głowy, ale nie ma co sobie nabierać do głowy i nie daj Boże szukać w necie, bo sie tylko głupot można naczytać ...
projektmama - wysoka beta! jak na 27 DC to bardzo obiecująca ![]()
1 970 2016-09-07 21:07:26
kiedysbylam - ja robiłam przez ostatnie trzy cykle te testy ale albo robiłam je źle albo ... nie wiem co bo w lipcu był bardzo ładny pęcherzyk na usg a owulacji nie wykryło ani raz
Co do TSH - jaką dawkę bierzesz?
Bardolka - próbuje się nie nastawiać, cieszę się, że w ogóle jakiś ruch w interesie jest ale do piątku chyba oszaleję (wyniki zawsze po 1 dniu). Testy cały czas uspokajają emocje chamską jedną krechą. Najważniejsze, że ten cholerny okres nie nadchodzi póki co. A co u Ciebie?
1 971 2016-09-07 21:34:06
Hej dziewczyny, ja padam, a to dopiera polowa tygodnia, do tego moj pociag jechal dzis godzine ekstra...
Czytam was na bierzaco, ale jakos nie sklada mi sie na napisanie. Ale obiecuje, w weekend sie poprawie i zasypie was odpowiedziami i dobrymi radami ![]()
1 972 2016-09-08 10:38:21
Bardolka - dzieki za odpowiedzi. Nie, staram sie nie nakrecac niczym zwlaszcza, ze poki co, oficjalnie powodow do strachu nie mam. Ok, mam policystyczne jajniki ale jak to moj gin. powiedzial - wiele kobiet z tym zchodzi normalnie w ciaze I wsztko jest ok. Ok, prolaktyna za wysoko - no to biore teraz en Bromergan. To dopiero 2 miesiac w sumie jak sie 'staramy' wiec nie ma co sie martwic chyba....
Projektmama - nie bede urywac, ze w wieksozsci spraw zwiazanych z 'zachodzeniem w ciaze' jestem zielona bo dopier oco zaczelismy sie starac I dopiero sie wdrazam w temat, choc mam nadzieje, ze nie bede miala wiekszych problem I nie bede musiala sie wdrazac za bardzo...... Pytasz 'jaka dawke TSH bierzesz' - ale ze o co chodzi ?:)) hehe
1 973 2016-09-08 10:56:17
kiedysbylam - chodziło mi o to czy bierzesz coś na zbicie tego tsh? euthyrox/letrox?
Ja poprosiłam mojego endo żeby mi dał większą dawkę i mam 100 na weekend i 75 w tygodniu ![]()
1 974 2016-09-08 11:56:34
projektmama- nie nic nie biore
bo tak jak pisalam - ogolnie moj ginekolog powiedzial ze na to chwile, nikt nie powiedzial ze nie zajde w ciaze 'sama z siebie'. Owszem, mozna przypuszczac ze prolaktyna bylaby problemem dlatego na nia mi dal tabletki. Ale TSH - choc najpierw przebaknal ze wlasnie troche wysoko, ale koniec koncow, ze narazie 'zostawmy'. Wiec nie wiem...
Zobaczymy, testy owulacyjne pokazaly owulacje 2 dni temu, wczesniej niz ja bym celowala. Dzialalismy
wiec teraz jeszcze ze 2 tyg do okresu I tak trzeba czekac jak cos...
1 975 2016-09-08 14:11:07 Ostatnio edytowany przez projektmama (2016-09-08 20:19:04)
u mnie neverendingstory.... tsh mam dziś 5,5 - brak słów.
EDIT:
mam też wyniki po 2 beta hcg 28 dc - 11,65 mIU/ml - wciąż jednak są to wyniki przy dolnej granicy i nie wiem co robić, zwłaszcza w sytuacji tej tarczycy... ![]()
1 976 2016-09-08 21:48:51
projektmama - ale w sumie w 2 dni przyrosło 2 razy
trzymam kciuki za dobre niusy ![]()
U mnie dziś 30dc, okresu brak. Boli mnie bardzo brzuch momentami, ale na razie nic. Ale w maju jak byłam w ciąży to od razu to czułam, cycki miałam tak obolałe, że nie dały się dotknąc, węch od razu, a teraz nic. Więc po prostu czekam ...
1 977 2016-09-09 08:53:59 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-09-09 13:33:41)
Bardolka, a moze jednak? A moze sie mimo wszystko stresujesz, ze a nuz i dlatego jeszcze nie ma?
No. Zrob sikanca dla kolezanki z forum. W maju mialas takie objawy, a teraz mozesz miec inne albo wcale.
PM, wynik bety nie jest zly, trzeba teraz miec nadzieje, ale nie popadac w euforie ani sie nie zalamywac, jak nie wyjdzie, tylko probowac dalej.
Wiem troche o czym mowisz z ta rodzina. Mysmy sobie z mezem na poczatku dali troche czasu we dwoje i wtedy takie gadki zbywalam po prostu, ale jak zaczelismy sie starac i nie wychodzilo, to bylo mi naprawde ciezko. Ja mam bardzo duze oparcie w mamie i moglam z nia normalnie porozmawiac i bylo mi naprawde lzej, przede wszystkim wiedzialam, ze jak ktos zapyta, to nie bede musiala sie tlumaczyc, tylko moja mama krotko i kulturalnie wytlumaczy, zeby pilnowali swojego nosa. Ale tesciowie to masakra. Pytania, zyczenia, zwykle przygotowywanie sie ich jak np. samochod mi tesc wybral z izofix, zeby fotelik mozna bylo zaczepic, albo organizer kupil na drobiazgi, bo dzieci... I ja normalnie wtedy mialam lzy w oczach, a najbardziej bylam zla na meza, ze mnie zmusza, zebym przez to przechodzila, bo on nie chcial zeby jego wiedzieli. Z perspektywy czasu zaluje, ze po prostu nie powiedzialam, maz bylby zly, ale mi zaoszczedziloby to duzo nerwow. Lubie czyste sytuacje.
Ja dzis przyszlam do lekarza po wyniki ttsh, w polowie czerwca mialam na granicy, ponad 4 i zwiekszyla mi dawke z 50 na 75 iii... Jest znowu na granicy, tyle, ze dolnej, 0,30. Zobacze co na to powie. A ty czekaj, jak ci sie cos ladnie rozwinie, to dostaniesz wyzsza dawke i to jest jak najbardziej ok.
Tekst z chamska jedna krecha uwazam za bardzo trafiony. Mi tez baaardzo pomagala ukoic nerwy. Mialam nawet taki czas, ze robilam w 28dc dla swietego spokoju, bo nie wytrzymywalam napiecia ![]()
Kiedysbylam - tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.
Owulacja trwa chwile, a jajeczko zyje ok 24godz, choc ostatnio naukowcy doszli do wniosku, ze okienko, kiedy jest gotowe do zaplodnienia, moze trwac jeszcze krocej, tylko kilka godzin. Dlatego najlepiej podobno, jak plemniki juz czekaja.
Mi test wychodzily bezblednie, tzn robilam 3 zgodnie z moim kalendarzykiem i srodkowy byl superzabarwiony, a pierwszy i trzeci tak mniej. Jak nie jestes pewna, polecam ci drozsze testy, chyba plytkowe bobo-cos, z Bialegostoku, one pokazuja bardzo dokladnie i nie trzeba sie dopatrywac, czy zabarwienie jest juz wystarcajaco intensywne, czy jeszcze nie. Ale obe wychodza chyba 50zl za opakowanie, to nie wiem czy nie lepiej juz zrobic panelu hormonow z krwi, w 3-5dc, potem 12dc, potem ok 20 i zobaczyc jak sie rozwija sytuacja. Ale jesli masz pco to w zasadzie to tez ci niewiele da, bo jeden cykl moze byc ok, a inny nie i wynik bedzie i tak zafalszowany.
Jakby ci sie bardzo chcialo, to za pol roku mozesz pomyslec o metodzie termiczno-objawowej i mierzyc temperature, skok bedzie potwierdzal owulacje. Ale to tez bedzie frustrujace, bo nie dosc, ze nie zawsze bedzie, to trudno bedzie przewidziec owulacje w nastepnym cyklu. Z drugiej strony, ja mam wrazenie, ze mi samoobserwacja pomogla w unormowaniu okresu, mam wrazenie, ze zrobil sie bardziej regularny, przewidywalny.
Zakrecilam sie, ale wracajac do testow owu, po owulacji kolor paska powinien zbladnac w porownaniu do tego z poprzedniego dnia.
Zaufaj lekarzowi. Zachodzenie w ciaze to tak naprawde krok po kroku. Najpierw normujesz to, jak nie ma efektow, to nastene i nastepne. Jestes pod kontrola lekarza, ktory sie toba zajmuje i to jest najwazniejsze, wez ten statystyczny rok na spokojnie, bo granica dla spermiogramu to tez srednia i jednym udaje sie po pol, a innym po poltora roku i tak wlasnie w przyblizeniu wyliczyli te norme w WHO.
Jak za pol roku dalej bedziesz czekac na 2 kreski, to przypomnij sie, to cie postrasze, co takiego moze byc nie tak ![]()
Aaa, dziewczyny, bierzecie witaminy i kwas foliowy? Koniecznie!
Bardolka poleca inofolic/inofem, szczegolnie przy pco
Chyba wyczerpalam temat nadrabiania, ale szczerze? Takiego ruchu to tu chyba od kilkunastu stron nie bylo
Serce roscie!
*****
Update: lekarka powiedziala, ze wynik jest bardzo dobry i ze zostajemy przy tej dawce
Ale mi sie post napisal, az na nowej stronie wyladowal ![]()
1 978 2016-09-09 14:31:36
Tak jak mówiłam, nic chyba z tego nie będzie. Zrobiłam dziś ten super czuły test (10) i wyszedł negatywny. Musiało się cofnąć ;| . Wkurza mnie to, że jutro sobota i nie będę mogła sprawdzić przyrostu lub ewentualnie potwierdzić, że to koniec. Ja od wczoraj zaordynowałam sobie 75+połowę eutyroxu mam nadzieję, że spadnie mi to TSH zanim pójdę na kontrolę do endo
. Smutno.
1 979 2016-09-09 15:17:09
PM, wyluzuj, poczekaj na rozwoj. Testy z krwi sa duzo bardziej czule niz sikance i pokazuja konkretne wartosci, mozliwe ze z moczu jest jeszcze za malo na kreske.
1 980 2016-09-09 21:40:47
Ola chyba nie
okresu dalej nie mam... 31dc dzis minął ... zobacze jutro, jak nic nie będzie to w niedzielę sikaniec dla KsiężniczkiOli ![]()
Ja biorę kwas w postaci inofemu tak do 25 dc, teraz się przerzuciłam na zwykły.
a jeszcze dziś w pracy miałam taki ruch, że nie byłam w wc prawie cały dzień i teraz boli mnie pęcherz, co za pech. Furaginy sobie nie wezmę bo jednak jakby co to się nie powinno....
Ide spać, oby jutro trochę odpocząc ![]()
1 981 2016-09-10 10:05:24
Bardolka - 3mam kciuki!
Dziś miałam dostać okres, póki co nic nie wskazuje ale strasznie płaczliwa jestem i kolejny test negatywny wiec juz raczej pozamiatane ![]()
1 982 2016-09-10 14:14:03
Projektmama, wzajemnie
Wiesz, testy niby wychodzą ileśtam dni od zapłodnienia. Sęk w tym, ze nie wiadomo, kiedy ono miało miejsce. Więc spokojnie jak na wojnie, czekamy
Ja też czekam, bo u mnie sytuacja bez zmian ...
Ja humory miałam w tamtym tygodniu, teraz w sumie neutralnie oceniam moje samopoczucie
kręgosłup mnie boli w odcinku lędźwiowym i to jakby zapowiadało okres. I brzuch też, raz na czas mam silne ukłucia, jak przed okresem. Aż ciekawa jestem jak to się rozwinie ![]()
1 983 2016-09-11 07:44:17
Hej kobietki! Bardolka, ja czekam i kibicuje ci jak chyba jeszcze nigdy do tej pory! Az spac przez ciebie nie moge ![]()
1 984 2016-09-11 11:19:53
Bardolka, ksiezniczkaola - jak tam u Was sytuacja?
Ja wczoraj świętowałam z mężem urodziny i rocznicę ślubu, przed imprezą zrobiłam kolejny negatywny superczuły test więc nie odmówiłam sobie kieliszka wina i szampana na pocieszenie. Wyjątkowo wczoraj mi smakowały. Okresu nadal nie mam. Mam nadzieję, że mi wybaczycie to moje smęcenie ostatnie, na początku nowego cyklu mi przechodzi.
1 985 2016-09-11 11:56:10 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-09-11 11:58:29)
PM, ja wiem jak to dobija. Ale moze postaraj sie tak nie wkrecac? Tzn, zrob test i trzymaj sie wyniku, bo tak widze, ze powtorzylas, a potem sikance powychodzily ci negatywne i na dokladke do przygnebienia doszly mieszane uczucia.
Ja w ktoryms momencie wyznaczylam sobie granice, ze dopiero wtedy zrobie test, jak zacznie mi sie okres spozniac, no i dalam sobie furtke, ze jak bede sie mocno spinac, to moge zrobic wczesniej, ale wynik traktuje jako ostateczny.
Bo mam wrazenie, ze tak sie zapetlasz, ze najchetniej robilabys test codziennie do skutku, az wyjdzie pozytywny. Szkoda nerwow.
Jak dostaniesz okres i zaczniesz normalnie myslec
ustal sobie jakies granice. W zajsciu w ciaze ci to bezposrednio nie pomoze, ale pozwoli poukladac sobie w glowie co nieco i troche zdrowiej do tego podchodzic. Te ostatnie dni wyczekiwania na okres sa straszne, wiem. Milion mysli na minute, 3 razy w ciagu sek zmienia ci sie nastawienie, czy jestes w ciazy, czy jednak nie, naprawde mozna zwariowac.
Idziesz w nowym cyklu na badania? Zwroc uwage na poziom luteiny w trzeciej fazie cyklu, zeby sie nie okazalo, ze jest za krotka.
Bardolki nie ma, albo swietuje, albo topi smutki, innego usprawiedliwienia dla jej milczenia nie widze:)
1 986 2016-09-11 13:49:31
No proszę, wróciłam, a tu taki ruch, suuuuper ![]()
Wszystkie nowe kobity witam serdecznie ![]()
ProjektMama- odniosłam takie samo wrażenie co Ola. Ogólnie doczytałam, że betę masz podwyższoną, co dla mnie jest o wiele bardziej wiarygodne niż testy ciążowe. Może jednak się udało?
Bardolka- czekamy na testowanie
Aż nasza Księżniczka się mocno zaangażowała emocjonalnie! Biedna chodzi przez to niewyspana ![]()
1 987 2016-09-11 13:51:39
Bardolki nie ma, albo swietuje, albo topi smutki, innego usprawiedliwienia dla jej milczenia nie widze:)
No jestem jestem ![]()
i ani jedno ani drugie - testu nie zrobiłam, bo w sobotę nie kupiłam, a dzis siedzę w pracy i nie mam jak. Okresu dalej nie mam ![]()
powoli jakieś nadzieje się tam budzą, ale stwierdziłam, ze parę dni jeszcze poczekam, bo jakby jednak się okazało, że w ciąży jestem, to będę mieć schiza jak 150, a tak to póki co po prostu czekam na rozwój sytuacji. Jak się ma udać to się uda ![]()
Dziś mam 34 DC, ostatnim razem test robiłam w 35 DC pozytywny, zobaczymy
Ja bym już może i zrobiła, ale mnie mąż hamuje, żeby na razie wyluzować
i o dziwo powiem Wam, że jakoś w miarę to do mnie dotarło i staram sie nie wariować ![]()
Gorzej, że dziś od rana mi znów pęcherz trochę dokucza, piję dużo, żeby się przefiltrować, mam nadzieję, że samo przejdzie ...
1 988 2016-09-11 13:53:39 Ostatnio edytowany przez projektmama (2016-09-11 13:59:42)
ksiezniczkaola - pewnie sama radziłabym to innym w podobnej sytuacji
Niestety najgorsza moja wada to brak cierpliwości. Wokół mnie wszyscy się pobierają a po 10 miesiącach przychodzą z zaproszeniami na chrzciny. Ludzie się spotkają raz na imprezie i zachodzą w ciąże
A my lecimy na wakacje, jemy odpowiednie rzeczy, pilnujemy owulacje, kwas foliowy etc. etc i ciągle smutna jedna kreska. Miesiąc w miesiąc - dwa tygodnie uniesień, dwa tygodnie czekania... No kurcze blaszka.
Robiłam kolejne testy bo wydało mi się niemożliwym, że 8go na drugiej becie mam prawie 12 a 9go nie wykrywa mi 10 na sikańcu kiedy miałam nadzieję na przyrost. Idę, idę na badania i mąż też idzie mimo wszystko. Nie wyjdę od dra bez recept lub listy kolejnych badań i tak je robię wszystkie prywatnie więc nie rozumiem dlaczego od początku nikt ich po prostu nie zleci...
Czekamy na dobre wiadomości!
EDIT/
Vendea90 - Hej, pewnie macie racje, ale mocno angażująca się jestem
Dziś mija 31 dc okresu nie ma, ciąży nie ma
Bardolka - nie wytrzymałabym tyle
Ale trzymam kciuki najmocniej żeby @ nie nadeszła już w tym roku ![]()
1 989 2016-09-11 15:03:35
Oj Bardolka, Bardolka...
Dziewczyny, to ja sie chyba juz wysprzegle, nie mam wyjscia, skoro ani na testach, ani na Bardolce nie mozna polegac ![]()
No to leci...
Tak wyglada pozytywny czuly sikaniec ok 15 dnia po owulacji.
Mam szczera nadzieje, ze razem zalozymy watek: mamy wiosna 2017
1 990 2016-09-11 16:03:45
Czekej czekej!! ??
Ola to TWÓJ test????????
Powiedz, że Twój!!! Powiedz, powiedz, powiedz ![]()
1 991 2016-09-11 16:10:50 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-09-11 16:17:38)
No moj...
Wrzucilam, zeby pokazac, ze nie zawsze krecha musi byc od razu super wyrazna i wogole.
Nie pisalam nic wczesniej, bo z jednej strony bylam osamotniona, a z drugiej no... Mialam pelne gacie, czy sie utrzyma. Nie bylo kolorowo.
Dzis jest 12t6d, a tu masz zdjecie sprzed miesiaca:
1 992 2016-09-11 16:22:19
Tyyyyyyyyyy Małpooooooooo Tyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!!!!!!!!!!!!!!
Uściskam z drugiej strony interneta, ale wspaniale, no coś pięknego ![]()
1 993 2016-09-11 16:32:55 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-09-11 16:34:16)
Dzieki
Ale ty nie mnie sciskaj, tylko swojego chlopa:)
I zrob ten test jakos w tygodniu, jesli nie bedzie @, wiesz, ze nie mozna stresowac ciezarnej ![]()
1 994 2016-09-11 16:37:57
A jak się czuesz? Dlaczego piszesz, że nie było kolorowo? co się działo?
I pytam wprost (nie bede owijała w bawełne) samo zaskoczyło czy transfer?
opowiadaj wszystko jak Ci tam teraz w dwupaku, wszystkie ciekawostki ze szczegółami! Jak mężaty??
1 995 2016-09-11 16:39:08
ksiezniczkaola - O Mamo!!!!!! Gratulacje!
tak coś czułam wewnętrznie kiedy mi pisałaś ciągle o tym, żeby się uspokoić i wyluzować, że za Tym Twoim spokojem coś musi stać
To będzie piękna wiosna 2017! ![]()
1 996 2016-09-11 17:30:45
PM, dzieki:)
No powiem ci, ze ogolnie te wszystkie rady, zeby wyluzowac i sobie odpuscic, to mozna o kant d... rozbic. My juz nigdy nie bedziemy wyluzowane, najpierw martwisz sie, kiedy zajdziesz, potem martwisz sie o brzuszek, potem o dziecko i tak juz do konca zycia. Ale trzeba sobie radzic, miec plan dzialania i wypracowac mechanizmy obronne, zeby nie zwariowac. I takie testowanie jak ci pisalam bylo moim. Bo 3tydz cyklu to u mnie byl jeszcze jako tako wyluzowany, ale im blizej terminu okresu, tym bardziej chcialam rwac wlosy z glowy. Szkoda nerwow. Jest ciezko, ale na kazdego przyjdzie w koncu pora.
Bardolka, nam sie jakos zaskoczylo po punkcji i powiem ci, ze to wlasciwie jest cud, bo jak wczesniej pisalam, zaden zarodek sie nie rozwinal.
A na poczatku bylo ciezko, mialam hiperstymulacje 1st, cysty, bolal mnie brzuch, bo sporo jajeczek wysiedzialam. Chyba w 6 tyg mialam krwawienie i lezalam murem w lozku z moimi najlepszymi przyjaciolmi: magnezem, no-spa i luteina.
A reszta to normalne objawy ciazowe, 5-6tydz sikalam jak glupia, grzybica jeszcze sie przypaletala, ogolnie to nie wiem, co to poranne mdlosci, bo mi rano przez pierwsza godz po przebudzeniu bylo najlepiej, a potem - mala masakra, same mdlosci. Ledwo co jadlam, wchodzila mizeria, buleczki z twarozkiem, ziemniaki. Mieso i slodycze byly ble. Teraz siedze i zuje smiejzelki:) a w zeszlym tyg bylam pierwszy raz od 2 mies w pracy i zjadlam burgera - najlepszy burger w moim zyciu:) schudlam z 65 na 61kg. Teraz znowu jestem 2tyg na zwolnieniu. Zeby bylo smieszniej, kolezanka z biurka obok jest w stosunku do mnie 3 tyg do przodu:) a szef placze.
A tak to nie wiem co jeszcze napisac, brzuszek juz nie jest tylko z tluszczyku, ale tak lekko stwardnial i jak leze na plecach, nie zapada sie jak kiedys. Nie omijaja mnie tez ani zawroty glowy ani bezsennosc. Na szczescie nie wymiotowalam duzo. Ogolnie slabo sie czuje, niestety nie naleze do tych kobiet, ktore moglyby byc caly czas w ciazy. Ale wech mam w normie. I to chyba tyle, przewalam sie z lozka w sypialni na lozko w salonie i jakos czas mija. Poduszka w ksztalcie litery C pomaga. Byle do marca:)
1 997 2016-09-11 17:47:58
ksiezniczkaola - masz rację z tym martwieniem
Mam nadzieję, że niedługo do Ciebie dołączymy
!!!!
Póki co chyba nadchodzi mój dzień @. Okropnie mnie bolą jajniki(?). Czekam jeszcze na wyniki egzaminów i marzę aby ten dzień się już skończył ![]()
1 998 2016-09-11 18:00:32
No nie wierzę!!! Co za informacje!!! Ale żeś to długo ukrywała ![]()
Gratulacje!!!!!! ![]()
1 999 2016-09-12 07:10:16
Księżniczkaola super, gratuluję :*
2 000 2016-09-12 08:25:56
A u mnie żeby nie było za kolorowo pojawil sie okres... żeby tego było mało, pojawił się w towarzystwie zapalenia pęcherza i bólu brzucha, jakby od żołądka. Czuję sie po prostu tragicznie, a na 11 musze się wyzbierać do pracy...
2 001 2016-09-12 10:30:39
Vendea, piokowa, dzieki ![]()
A co u was?
Bardolka, nowy cykl, nowe szanse!
Ale moze pora zaczac zastanawiac sie nad planem B. Wytyczne w tej chwili chyba sa takie, ze IVF robia dopiero po kilku nieudanych IUI, nie wiem czy nie az 7-9. Pisze, zebys nie byla zaskoczona, ale tez nie wiem na ile moje informacje sa dokladne i aktualne.
kiedysbylam, zyjesz? ![]()
2 002 2016-09-12 10:53:02
Ksiezniczkaola - coz mozna napisac - GRATULACJE OGROMNE! I tak, fajnie by bylo byc w jakims watku 'mamy 2017'...... JAk dlugo sie ostatecznie staralsicie?
Przyznam, ze nadal wielu rzeczy nie rozumiem nawet z tego co piszecie
te nazwy badan, lekow, sprawdzania - bo tak jak pisalam - ja dopiero niedawno zaczelam sie starac o dzidziusia. Nie wiem np o co chodzi z punkcja u Ksiezniczkioli lub z tym sprawdzniem 'bety'.
Moze ktos bedzie tak doby I uswiadomi malowiedzca mnie
Bardolka - coz tu pisac, trzeba probowac dalej I wierzyc, po prostu....
PM - cos nowego?
U mnie jest dzisiaj 23DC. Wiec teraz zacznie sie najbardziej 'goraco' jesli chodzi o moje mysli.
Ogolnie to mialam zasze cycle ok 30-33 dniowe. Ostatni - jeszcze przed zaczeciem brania lekow na prolaktyne jakims cudem byl 28 dni. Ale tak czy inaczej, zawsze przed okreem ok 7-9dni mam plamienie, ktore jak dostaje t owiem ,ze za jakis tydzien bedzie normalny okres.
To jest moj pierwszy cykl kiedy biore leki na prolaktyne - naczytalam sie ze sporo dziewczyn zaczla przy tym leku w 1 cyklu.... do tego poki co nie bola mnie w ogole piersi - gdzie zwykle bolaly mnie bardzo przed okresem. CZuje wiec, ze jakies zmiany I wplyw te leki na mnie musza miec. Lada dzien powinno pojawic sie plamienie, ktore bedzie zonaczalo ze za tydz okres.
Aha - no I najazniejsze - rowneiz po raz 1 w zyciu, w tym cyklu sprawdzalam swoja 'plodnosc' testami I I zarowno w dniu kiedy byla owulacja na tescie, jak I 2 dni pzoniej kiedy to moj sluz sugerowal mi owulace - dzialalismy. Tak wiec, jesli, o ile bylo by ze mna 'wszystko ok' no to teoretycznie moglabym byc w ciazy.... nie da sie odgonic jakos tych mysli.
Pewnie jak iles miesiecy bede probowac bez powodzenia to tez juz troszke inaczej, ale w moim przypadku.... coz, ciekawa jestem tego szytskigo, choc w glebi duszy czuje ze nie bede....
Aha, wczoraj dowiedzialam sie, ze jedna z blizszych koleznek jest w ciazy.... maja syna 7 lat I teraz starali sie ok pol Roku....
2 003 2016-09-12 12:22:11 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-09-12 12:23:23)
Kiedysbylam, ha ha, napiecie oczekiwania przed toba
Powodzenia w trzymaniu nerwow na wodzy ![]()
My sie staralismy jakies 2 lata i czasem jeszcze samej jest mi trudno uwierzyc, a teraz mam troche czasu, to postaram cie troche wprowadzic w temat i napisac, co wiem. Moze ktos jeszcze skorzysta.
Mam tendencje do rozwlekania, za co z gory przepraszam.
To na poczatek cykl. Sklada sie z 3 faz:
podczas pierwszej mamy okres, stara blona macicy sie zluszcza i odbudowuje, jeden lub wiecej pecherzykow zaczyna rosnac;
druga faza to owulacja, dojrzaly pecherzyk peka pod wplywem hormonu LH ( to wlasnie poziom jego mierza testy owulacyjne), uwalnia sie komorka jajowa oraz wykrztalca sie cialko zolte; komorka zyje ok 24h i wtedy dochodzi do zaplodnienia;
faza trzecia: cialko zolte powoli zaczyna produkowac progesteron (inaczej zwany luteina, stad wdzieczna nazwa: faza lutealna), hormon niezbedny do utrzymania ciazy, powstrzymujacy dalsza owulacje oraz okres, jesli rozwinie sie ciaza, bedzie tak sobie radosnie produkowac ten progesteron nawet do 16tygodnia ciazy, do czasu az wyksztalci sie lozysko i przejmie te funkcje; w miedzyczasie zaplodniona komorka wedruje sobie jajowodem, dojrzewa i ok 7 dnia po owulacji jest gotowa zeby zagniezdzic sie w jamie macicy; jesli dojdzie do zagniezdzenia, zostaje uruchomiona produkcja hormonu ciazowego betaHcg, ten hormon z kolei powoduje, ze cialko zolte nie umiera, tylko odzywia i podtrzymuje ciaze. Jesli do zagniezdzenia nie dojdzie lub zarodek sie nie utrzyma, cialko zolte nie dostanie sygnalu, zacznie obumierac, zmniejszy sie poziom luteiny i przyjdzie okres; ta faza powinna trwac ok 14 dni. W rzeczywistosci trwa troche ktocej lub dluzej, jednak zarowno za krotka jest problemem (mowi sie ze ponizej 12 dni, wtedy cialko zolte obumiera za wczesnie i zarodek nie ma szansy sie utrzymac, bardzo latwe do wykrycia i leczenia - suplementacja luteina; to sie tak profesjonalnie nazywa chyba niedomoga cialka zoltego, ale reki nie dam), za dluga tez jest niedobra, ale zabij mnie, nie pamietam juz dlaczego, nie jestem lekarzem.
Inne problemy, ktore moga wystapic podczas cyklu, to np komorki jajowe moga nie byc dojrzale i, mimo zaplodnienia, zarodek nie bedzie sie prawidlowo rozwijal, albo moze nie dochodzic do owulacji, bo np poziom LH nie jest wystarczajaco wysoki.
Testy ciazowe mierza poziom hormonu betaHcg, te z krwi pokazuja konkretne wartosci i powyzej 2 uwaza sie juz za ciaze, te apteczne sprawdzaja poziom w moczu i jak wiadomo, w krwi bedziemy miec tego hormonu duuuzo wiecej niz w moczu. Z krwi mozna zrobic betaHcg lub hcg calkowite. Beta pokazuje konkretniej wynik ciazowy, natomiast hcg calkowite mierzy sume bety i progesteronu.
Te plamienia wygladaja niepokojaco, mowilas o nich lekarzowi? Jest przyjete, ze plamienia + okres nie powinny trwac dluzej niz tydzien, a odstepstwa powinno sie konsultowac. Takie plamienia moga byc powodowane przez hormony (mozliwe, ze bromergon zalatwi sprawe) albo miesniaki macicy, albo nie wiadomo.
A te bolace piersi - to tez moglo byc przez podwyzszona prolaktyne.
Za jakis czas moze przycisnij lekarza, zeby sprawdzil ci AMH, czyli rezerwe jajnikowa, czyli "ile mam jeszcze czasu na dziecko".
A tak to luzik.
Ja dobrze kojarze, czy ty mieszkasz obecnie w Niemczech?
2 004 2016-09-12 12:35:22
Ksiezniczkaola - dzieki za info, zawsze lepiej wiedziec wiecej niz mniej
Plamienia niepokoily mnie juz od dawna. A ze mieszkam w Anglii, udalam sie tutaj to lekarza, gdzie dla nich wszystko jest w sumie normalne.... Nie no mialam uSG wtedy I wyszlo wlasnie ze mam policystyczne jajniki I wlasnie ze to plamienie pewnie przez to. Nic wiecej wtedy zrobione nie bylo.
Teraz, jak bylam w Polsce u lekarza - tak oczywiscie ze mu powiedzialam I tak, stwierdzil ze jesli sa na dluzej niz 3 dni przed okresem - a sa - no to ze nie jest to 'ok'. No, ale dal wlasnie badania na hormony, kilka dni pozniej bylam u niego z wynikami I wlasnie dal mi tylko ten Bromergon, kwas foliowy I jeszcze chyba 'ovarin' ogolnie na owulacje/gospodarke hormonalna.
Ja intuicyjnie mam wrazenie ze bol piersi byl wlasnie przez prolaktyne lub ogolnie jakies nieprawidlowosci hormonalne. Poki co korzystam z zycia od 2 tyg bez zadnego 'odczuwnania posidania' piersi. Fajnie jak cholercia, mowie wam :DD jak czlowiek sie meczyl cale zycie bedac nawet nieswiadomym, ze mozna ich nie czuc. Zobaczymy czy tak juz pozostanie do okresu....
a czy takie miesniaki macicy wyszlyby na usg/ badaniu giekologicznym? No bo bylam teraz I wczesniej badana I ani w piersiach, ani wlasnie nigdzie indziej nic nie wyszlo, zebym cos nietak miala.... Dlatego mysle ze to plamienie moze jednak tez przez ta prolaktyne I ogolnie jakies rozlegulowanie cyklu....
Ehhh, zobaczymy.
2 lata to juz ladny kawalek czasu, tymbardziej gratuluje ![]()
2 005 2016-09-12 13:09:08 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-09-12 13:14:01)
Uuu.. Sorry ze tak to dobitnie ujme, ale uk to slyszalam wlasnie, ze kiszka. Nie dosc, ze dla nich wszystko normalne i samo ma przejsc, to po ostatnich nagonkach, jak ktos ma problemy z prowadzeniem wlasnego mozgu, to po prostu nie lubi Polakow. Mam znajoma, ktora po chyba 5albo 7 in vitro w koncu zaszla i miala plamienia, to nawet zwolnienia jej nie chcial dac lekarz, juz nic nnie wspominajac o lekach. W Polsce takie przypadki kladzie sie na miesiac do szpitala. Kolezanka znalazla sobie polskiego ginekologa i dojezdza do niego chyba 1,5h w jedna strone. Ale konczy wlasnie drugi trymestr ![]()
Troche wspolczuje tej wyspy w tym temacie.
Miesniak wyszedlby na usg, takze jesli lekarz nic nie zauwazyl, to spokojnie, nie ma czym sie martwic.
Smigaj z bromergonem, ale jak za 3miesiace nie bedzie efektow, to szukaj dalej. I jesli moge ci cos poradzic: jak pojdziesz na miejscu do lekarza, sklam, ile sie starasz. Dodaj sobie 6m. Nieplodnosc stwierdza sie dopiero po roku staran, a jesli pamietam, tobie blizej do 30niz dalej. A diagnostyka u kobiety trwa, bo owulacje mamy tylko raz w miesiacu. A u ciebie, jesli cos znajda, to diagnostyka moze trwac jeszcze dluzej, bo po drodze beda cie leczyc i sprawdzac czy dziala i dopiero wtedy dalej diagnozowac. U mnie szukali pol roku, ale nic nie znalezli i zaczeli leczyc doraznie, tzn inseminacja, a potem in vitro. Tylko ze ja na in vitro pojechalam do polski, bo mimo ze placilam za wszystko z wlasnej kieszeni (najdrozsze wakacje zycia
) to chcialam jak z proszkiem do prania - raz, a dobrze. W Polsce po prostu nie musialam czekac na machine biurokratyczna, plus, prawo nie jest tak restrykcyjne jak w Niemczech.
Przepraszam, ze mam wizje takich czarnych scenariuszy, ale ja mam to za soba i po prostu pamietam jak mi sie czas dluzyl od jednej wizyty do drugiej i jak frustrujacy byl brak rezultatow.
Mysle, ze bylabym mniej zestresowana, gdyby takie sprawy jak badanie cyklu czy tarczyca byly zrobione niedlugo po tym jak sie zaczelam starac, a nie jak juz zaczelam panikowac i oczekiwalam konkretnych dzialan. W koncu to tylko pobranie krwi.
*****
Doczytalam o tym ovarinie, to takie cos jak inofem czy inofolic, bierz bierz, to dobrze robi na dojrzewanie komorek jajawych, szczegolnie przy pco
2 006 2016-09-12 13:50:19
z ta sluzba zdrowia w uk to powiem tak - nie jest lekko, ale jak sie wie jak ic podejsc lub sam porod np - ponoc jest duzo lepiej niz w Polsce. Mam kolezanki ktore rodzily i tu i tu i koniec koncow lepiej wychodzi tutaj.
Co do pojscia do lekarza- poki co, nie chce jeszcze isc i mowic ze staram sie o dziecko i nie moge zajsc w ciaze, no bo to troche tak, jakbym naprawde zakladala od razu ze bede miec jakies problemy, gdzie poki co nic jeszcze nie wiadomo. Jesli natomiast poszlabym juz - to oczywiscie trzeba dodac dobre pare miesiecy w kwestii 'jak dlugo sie juz staracie'.
Lekarz w PL dal mi lekow na 4 miesiace w sumie, powiedzial tylko ze gdybym zaszla to zeby odstawic od razu, zachecal jak najabrdziej to wszelkich staran w miedzy czasie. Tyle.
Mnie zastnawia czy nie powinnam np po miesiacu pojsc i np zmierzyc ponownie prolaktyny zeby w ogole zobaczyc jak/ czy ten Bromergan dziala? Tylko wtedy musialabym wlasnie pojsc tutaj po skierownaie na krew czy cos.
2 007 2016-09-12 17:33:45
Ale moze pora zaczac zastanawiac sie nad planem B. Wytyczne w tej chwili chyba sa takie, ze IVF robia dopiero po kilku nieudanych IUI, nie wiem czy nie az 7-9. Pisze, zebys nie byla zaskoczona, ale tez nie wiem na ile moje informacje sa dokladne i aktualne.
Wiesz o Ola, tylko u mnie nie ma żadnych wskazań do planów B.
Szanse na np poronienie wcale nie spadają jeśli ciąża jest z insemimnacji czy in vitro. A swoją owulację w miarę odczuwam, więc i sądzę, że prędzej czy później uda mi się zajść w ciążę. Do 6 cykli mam nadzieję, że się uda ![]()
Gdyby się poronienie jeszcze raz trafiło, to będziemy się badać, ale póki co nie podejmuję żadnych dodatkowych działań.
2 008 2016-09-12 18:07:26
Ja od wczorajszej nocy umieram. Nigdy wcześniej mnie tak nie bolało. Myślicie, że to może mieć związek z tą podwyższoną betą? Coś ala poronienie?
Mam tak okrutne skurcze macicy, że nie wytrzymałam i wymiotowałam przez prawie całą noc. Także Bardolka znowu idziemy razem...
Dziewczyny mówicie, że ten WASZ kwas foliowy lepszy niż te zwykłe? Podpowiadałyście swoim lekarzom, że chciałybyście spróbować Duphaston albo coś w tym temacie? Będę musiała prawdopodobnie zmienić moją dr bo wydaje mi się, że ona nie ma w ogóle pomysłu na mnie. Może macie kogoś do polecenia w Katowicach lub Krakowie?
2 009 2016-09-12 20:58:02
Projekmama - preparaty takie jak inofolic, inofem, symfolic zawierają dużą dawkę kwasu foliowego a dodatkowo mio-inozytol, białko Mio – inozytol odgrywa istotną rolę w morfo- i cytogenezie komórkowej, w syntezie lipidów, w budowie błon komórkowych oraz w rozwoju komórek.
Mio – inozytol jest prekursorem w syntezie drugorzędowych przekaźników hormonów, takich jak GnRH, TSH oraz insulina.
Mówiąc krótko, wspomaga dojrzewanie komórek jajowych i wpływa pozytywnie na przebieg owulacji.
Ja w kwietniu zaszłam w ciąże w cyklu z inofemem.
2 010 2016-09-13 07:17:18
Hej,
Kończę jutro 7 tydzień ciąży, potwierdzonej wczoraj na usg (na szczeście wszystko ok - na miejscu, wymiary odpowiadają wiekowi ciąży, słyszałam serduszko). Tylko wiecie po poronieniu cholernie się boję (domyślcie się jak się stresowałam przed usg) i dopiero będę się cieszyć jak skończę I trymestr. Jestem obstawiona lekami, i ciut mnie to uspokaja. Z tym wyluzowaniem wiem, że się łątwo mói, gorzej tego dokonać i mnie też denerwowały takie słowa od lekarzy. No, ale po raz drugi u mnie to się sprawdziło. Był urlop, był wyjazd zagraniczny, miało być badanie (usg z przepływami) w odpowiednim dniu cyklu (w pierwszą ciąże też zaszłam przed zrobieniem histeroskopii) no i nie zdążyłam go zrobić. Nie myślałam w ogóle wtedy o zajściu w ciąże... Nawet było mniej seksu niż zazwyczaj. Nie nastawiałam się, a tu stało się. Kolejną wizytę będę mieć dopiero 5 października i trzymajcie dziewczyny za mnie kciuki, żeby nie było powtórki z rozrywki. ![]()
Pozdrawiam Was wszystkie ![]()
2 011 2016-09-13 08:35:26
piokowa kochanie, serdeczne gratulacje!! :*
ale się nasz wątek cudnie rozkręca ![]()
a jak się w ogóle czujesz?
opowiadaj tu wszystko ![]()
2 012 2016-09-13 17:30:53 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-09-13 17:35:34)
Piokowa ! :* gratulacje sloneczko!
Fajnie, ze i ty wyszlas z szafy:)
Strach jest. Na szczescie u mnie poki co wszystko na nsjlepszej drodze, a mam fajna ginekolog, ktora nie dosc, ze hojnie obdziela zwolnieniami, to i wzbudza we mnie taki spokoj i ogolne poczucie bezpieczenstwa. Jak sie czujesz? Bo ja na twoim etapie to bylam kompletnie detka.
Wybralas sie w koncu do tego immunologa? Bierzesz te heparyne i acard?
Dziewczyny, ja poki co zostaje z wami, bo poczytalam sobie i te mamy 2017 to sa juz daleko, niektore to wogole w mamy 2016 powinny sie udzielac. A tu elegancko, swojsko... ![]()
PM, niestety nie znam nikogo z twoich okolic, musisz poszukac w necie, moze na forum nasz-bocian, chyba ze ktos inny ci cos konkretnego podpowie. Jak ja pytalam mojego lekarza od in-vitro o polecenie kogos w Krakowie lub Wroclawiu, bo bylo mi blizej, to niestety generalnie odradzal te strony, na poludniu to dopiero czeska Prage polecal.
Co do duphastonu - wyluzuj. To nie jest zlote remedium, to tylko progesteron w niskiej dawce. Porob badania i jesli bedziesz mials niski, to lekarz powinien ci sam przepisac, a jesli bedzie wszystko ok, to i tak ci raczej nie pomoze, chyba tyle, ze sie psychicznie bedziesz z nim lepiej czula.
Pozniej postaram sie troche napisac o tym jak przebiegala u mnie diagnoza, poszukam jakie mialam robione badania. Troche to zajmie, bo bede musiala tlumaczyc z niemieckiego na nasze:)
2 013 2016-09-13 18:02:41 Ostatnio edytowany przez projektmama (2016-09-13 18:03:49)
ksiezniczkaola, zostań z nami koniecznie! może prześlesz nam fluidy jakieś i niedługo trzeba będzie zmienić temat tego wątku na mamuski2017 ![]()
Duphaston to już teraz praktycznie każda moja koleżanka brała. Może jako placebo?
tylko moja ginka starej daty i mówi, że młodzi jesteśmy i że co ma być to będzie, kiedys w końcu samo zaskoczy... Zupełnie jakbym miała 17 lat i dni płodne 3 razy w miesiacu
Póki co czekam na ten inofem, douczam się do egzaminu bo ciągle zamykam sesje i staram się myśleć pozytywnie. Mam takie marzenie żeby do końca roku się udało. Zobaczymy co z tego wyjdzie ![]()
Piokowa - gratulacje!!! 3mam kciuki są Was i Wasze Maluszki ![]()
2 014 2016-09-14 08:15:30 Ostatnio edytowany przez piokowa (2016-09-14 08:19:47)
Witam się z rana Więc tak
. Wybrałam się do immunologa w lipcu. Zrobiłam trochę badań do niej. I wyszły mi mutacje mthfr (genotyp homozygotyczny C/C wariantu C677T i heterozygotyczny A1298C), co u mnie wiąże się z tym, że nie przyswajam zwykłego kwasu foliowego ( i od tego momentu jak się dowiedziałam zaczęłam brać metylowaną formę – Femibion Natal 1 – oczywiście kwas foliowy miałam ponad normę, więc się nie wchłaniał) no i podwyższoną homocysteinę (która przy staraniach powinna wynosić wg. mojego immunologa poniżej 9 a ja miałam 10,80). I dodatkowo stwierdzono u mnie obecność mutacji G20210A w układzie heterozygotycznym w genie II czynnika krzepnięcia krwi (protrombiny). Wynik pozytywny - obecność mutacji w genie czynnika II oznacza, że występuje nieznacznie zwiększone, w stosunku do średniej populacyjnej, wrodzone ryzyko wystąpienia choroby zakrzepowo-zatorowej. Dzięki temu mam włączony na refundację Clexane. Więc z tymi wynikami udałam się do immunologa. Zrobioną miałam również prolaktynę, którą miałam podwyższoną. Od razu dała mi dostinex ½ tabl raz na tydzień na zbicie. (i uwaga dziewczyny: mówiłam wcześniej o mojej podwyższonej prolaktynie ginekologowi, on powiedział, że to nic skoro regularnie miesiączkuję, a mi się wydaje, że właśnie jak ją zbiłam to zaszłam w ciąże – a dzięki temu lekowi zbiłam ją bardzo szybko i bardzo dobrze po nim się czułam). Zleciła mi do tego tylko krzywą cukrową i insulinową, amh i usg z przepływami pod kątem pco. Na to badanie i na AMH trzeba być w odpowiednim dniu cyklu 3-5. Umówiłam się na usg w dwóch miejscach, co by trafić na pewno w termin (oczywiście ma swoich polecanych lekarzy). No i wizyty te umówiłam już po moim urlopie. Powinnam się wstrzymać z seksem bez zabezpieczenia, no ale klimat ku temu nie za bardzo sprzyjał
…. No i zaszłam. Z początku byłam trochę zła na siebie za swoją beztroskość. Liczyłam na spory op… edziel z jej strony. Szybciutko więc się do niej umówiłam ( ciąże potwierdziłam betą w czwartek , do niej udało mi się dostać już w pt), powiedziała, że nie jestem przygotowana do tej ciąży i musimy szybko działać. Z leków dostałam: Acard, Clexane 40, wit b6, wit b12, ac folian, magne b6, duphaston, wit d3000 i mam kontynuować Inofem (zaczęłam go brać dzięki Bardolce raz dziennie) i Femibion Natal 1 i dostinex. Dostałam od niej na cito badanie też do zrobienia (m.in. betę dla spr., progesteron – wynik wyszedł niezły, krzywą cukrową i insulinową – której też nie zrobiłam wcześniej, no i homocysteinę – podwyższyła się
). I do tego wyszła mi lekka insulinooporność i w trakcie kolacji mam brać Glucophage RX 500 (musiałam podpisywać zaświadczenie, że zgadzam się na leczenie tym specyfikiem, gdyż w Polsce nie zaleca się stosowanie go w ciąży, choć za granicą nie ma z tym problemu) – i to będę brała do 16 tyg. Więc dziewczyny kupiłam już sobie organizator na te leki bo biorę je 3 razy dziennie. Jest naprawdę tego sporo. I czasem po nich mi jest lekko niedobrze, jestem senna i zmęczona. Po Clexane mam ywlewy na brzuchu, nie wyglada to za dobrze. Może macie sposób na to? Czasem uda mi się dobrze zrobić zastrzyk, no ale częściej jedna nie. A z objawów to mam ciut bolące piersi i ciut większe, no i of corse częściej do kibelka latam. Moja gin. od razu chciała mi dać zwolnienie, ale na razie czuje się w miarę ok i nie mam tak ciężekiej pracy. Po za tym nie chcę, żeby tak wcześnie się w pracy dowiedzieli.....
Więc mam nadzieję, ze na tym zestawie uda mi się utrzymać ciąże. Równo za tydzień będzie dzień, w którym dowiedziałam się, że moja ciąża obumarła, więc jestem trochę niespokojna.
Poza tym ze względu na insulinooporność, musze być na diecie – środziemnomorska z niskim IG. Zero cukru. Ehhh, no ale czego się nie robi.
Dziewczyny nie dziękuję za gratulacje, ja będę się cieszyć po I trymestrze. Na razie spokojnie do tego wszystkie podchodzę, więc wątek mam wiosna 2017 na razie jeszcze nie dla mnie:)
Witam wszystkie nowe dziewczyny…
Mam nadzieję, że mój post może choć trochę nakierunkuje/pomoże.
2 015 2016-09-14 08:37:09
Piokowa, moja przyjaciółka z clexane i acardem urodziła zdrowego synka po 2 poronieniach, więc uszka do góry, będzie git ![]()
I nie wiem jak Tz, ale ja choć trochę wierzę, że Inofem pomaga
moze nie jest głównym czynnikiem, ale pomaga
właśnie mam szklaneczkę po śniadaniu przygotowaną, a więc zdrówko ![]()
Nie dajcie się zatem dziewczynki, całym sercem jestem z Wami :*