cześć dziewczyny
dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa wsparcia, dobrze mieć kogoś takiego - choćby w internecie - kto naprawdę o Tobie myśli, to bardzo miłe 
Ja wróciłam już dziś ze szpitala. Po zabiegu a i przed bolało jak sku****. Strasznie, nie znałam dotąd takiego bólu, choć naprawdę jestem odporna. Dziś miałam robione, popołudniu wypuścili mnie do domu.
Pod względem psychicznym czuję się dobrze, można powiedzieć, że jestem bardzo pogodzona z sytuacją. Nie chcę rozdrapywać tego i za bardzo do tego wracać, będę patrzeć w przód bo przecież o to chodzi. Widzę, jak mój mąż się męczy, bo chce żebym czuła się dobrze, więc tym bardziej chce sie trzymać żeby i jego wesprzeć.
Poznałam kilka dziewczyn w szpitalu z różnymi historiami i wiem, że będzie dobrze 
Dziś jedna dziewczyna z sali mówiła mi, że równo rok po poronieniu urodziła córeczkę i tego się trzymajmy, że będzie dobrze 
Dziękuję dziewuszki moje, jesteście wspaniałe, piszcie co u Was, bo po szpitalowej przerwie postaram się wrócić do naszego obiegu 