Hej laski ![]()
powiem Wam, że do mnie z różnych stron docierają ciążowe informacje - niektóre takie bardzo niespodziewane, ale podnoszące na duchu.
Nie wiem, czy pamiętacie, z końcem roku zwolniono z pracy moją kierowniczkę, tą, która miała nieudane in vitro. Wczoraj jej mąż przyniósł do nas zwolnienie z kodem choroby B - czyli ciąża
niezbyt ją lubię, w sumie lżej mi się pracuje bez niej, ale jednak bardzo mnie ucieszyła ta wiadomość
Tyle lat starania, dopiero 4 lub 5 in vitro skuteczne (dokładnie nie wiem bo nie utrzymuje ze mną kontaktu).
A z kolei siostra mojego szwagra po 8 latach starań w wieku 41 lat też jest w 2gim miesiącu ciąży
i to jest taka ciesząca informacja
Ma syna 23 letniego, z którego ojcem dawno się rozwiedli. Po kilku latach poznała wspaniałego faceta i nie udawało się im bardzo długo. Były inseminacje, in vitro nie chcieli ze względu na przekonania. Po pewnym czasie zarzucili wszystko a tu niespodzianka, ciąża
To mi dziś jedno i drugie jakoś tak poprawiło humor, że chyba mi go nic nie zepsuje
niech się dzieje laski i innym i nam ![]()
Aaa właśnie: vendea, piokowa, madzia, mery - gdzie jesteście? ![]()

