Piokowa, wiem co czujesz, bardzo mi przykro... Ja w październiku, w 9 tyg, też miałam zabieg łyżeczkowania. Wypłacz swoje, wycierp, tak jak mówi Ola. Potrzebny tu czas Kochana :*
1 561 2016-01-30 13:00:59
Podobne tematy
1 562 2016-02-01 08:49:26 Ostatnio edytowany przez piokowa (2016-02-01 09:03:49)
Dzięki dziewczyny za wsparcie. Tak cieszyłam się z tej ciąży, o którą walczyliśmy ponad rok. I taki finał
Ale Twoja historia Bosa jest podnosząca na duchu. Choć na razie nie myślę o dziecku. Muszę dojść do siebie. Fizycznie coraz lepiej, choć cały czas krwawię. Psychicznie gorzej. Vandea i Bosa jak długo dochodziłyście do siebie po łyżeczkowaniu? Boje się jednego.. Dostałam proszek do c.. na rozwarcie szyjki macicy, a że już dość sporo plamiłam, więc szybko się wchłonął. Zaczęłam mieć straszne skurcze macicy, doszło do tego stopnia, że prawie bym tam im zeszła z bólu. I boje się, że mi szyjkę mechanicznie otwierali, ale chyba by mi o tym powiedzieli.. Zapytam się jak będę po wyniki histopatologiczne. Lekarz powiedział, że przy pierwszych ciążach często się zdarza poronienie niestety..
Prawodopoodbnie wada genetyczna płodu. A u Was wiadomo co było przyczyną, jeśli mogę się zapytać. Vandea90 kochana cofnęłam się też troszkę w historii forum i zobaczyłam, że drugi raz Ci się to przydarzyło..
Boje się okropnie tego jak zajdę w ciąże, że ponownie będzie miało to miejsce..
Ale wiem, że muszę myśleć pozytywnie. pytanie mam, czy robiłaś jakieś badania po tym drugim razie?
Bardolka :*
KsiężniczkaOla z tym polipem to też była dziwna sprawa. Dwóch lekarzy go widziało, trzech nie. powiedzieli, że gdyby nawet był to nie była przyczyna i jeśli też był, to nie mam się czym przejmować, bo z łyżeczkowaniem został usunięty.
W czwartek trafiłam do szpitala z powodu tych plamień, przyjęli mnie.. Położyli na oddział z kobietami w zaawansowanej ciąży. Poszłam na usg i .. dowiedziałam się. Jak usłyszałam tylko, że serce nie bije.. to już nie wiedziałam co lekarz do mnie mówi. Mąż przyjechał zaraz i chciał z nim porozmawiać, a on na to, że wszystko wytłumaczył już żonie i nie będzie się powtarzał, a pracy no nie miał dużo, skoro pił sobie kawę. Pielęgniarka oddziałowa też wychwalała się, że ona jest dużo starsza doświadczeniem od nas, i że takie rzeczy się zdarzają to jest normalne, żeby mąż się opanował, bo jest zdenerwowany. Nosz .... Takiej znieczulicy dawno nie widziałam, dokładnie lekarz wiedział, że to moja pierwsza ciąża, żadnej empatii. I najlepsze jest to, że miałam zostać na noc w sali z dziewczynami w zaawansowanej ciąży. Wypisałam się na własne żądanie.
Spędziłam noc z mężem, nie wyobrażałam sobie, aby w takiej chwili być sama. I następnego dnia pojechaliśmy do innego szpitala, z większym obłożeniem, ale zupełnie innym podejściem do pacjenta. I położyli mnie z dziewczynami, które też były przygotowywane do zabiegów ( z różnych przyczyn). Mąż cały czas był przy mnie, więc miałam wsparcie inaczej byłoby dużo gorzej. Tego samego dnia wróciłam do domu. "Plusem" (ciężko to określić jakąkolwiek dobrą stroną) tej sytuacji było to, że w tamtym szpitalu chciałam rodzić i chodziłam specjalnie do lekarza, który tam pracuje, teraz wiem, że to byłby błąd.
1 563 2016-02-01 10:41:24
Piokowa czytałam ostatnio o planowanej zmianie przepisów w tej kwestii mówiącej o tym, że w takiej sytuacji nie będzie możliwe położenie pacjentki w jednej sali z kobietami w ciąży lub przygotowującymi się do porodu, ktoś juz o tym pomyślał. Choć mam szczerą nadzieję, że nam sie to po prostu nigdy nie przyda ...
Ale myślę, że my wszystkie tutaj (a ja pewno) jesteśmy myślami z Tobą, ja dużo czasu spędzam ostatnio na myśleniu u Was, mam nadzieję, że to, bo tylko tylę mogę zrobić, da się w jakiś minimalny sposób odczuć :*
1 564 2016-02-01 12:31:23
Piokowa, ja po łyżeczkowaniu szybko doszłam do siebie, bo już po kilku dniach nie krwawiłam i nic mnie nie bolało. Problem pojawił się tylko po podaniu antybiotyku, na który okazałam się uczulona i znów wylądowałam w szpitalu. Paradoksalnie pomogło mi to trochę na psychikę, bo miałam takie problemy z jelitami, straszne bóle brzucha i gorączkę, że nie miałam siły myśleć o czymś innym. Ale i tak trwało ze 3 miesiące zanim mogłam myśleć o tej stracie bez płaczu. We wrześniu postanowiłam iść do lekarza, żeby się przebadać czy już organizm doszedł do siebie. Poszłam do Invicty, tam trafiłam na świetną lekarkę, która nie tylko porobiłam mi wszystkie niezbędne badania, ale i tchnęła nadzieję, że skoro raz się udało to teraz też się uda. No i zaraz w pierwszym cyklu od wizyty zaszłam w drugą ciążę ![]()
Co do samego łyżeczkowania, to miałam podaną rano globulkę (nie pamiętam nazwy), ok. 15 zaczęło się mocne krwawienie i bóle jak na miesiączkę i wtedy większość ze mnie wyleciała, ok 17 zabrali mnie na łyżeczkowanie, a potem pamiętam, że już tylko do rana spałam. Nie krwawiłam zbyt mocno po zabiegu, a miesiączkę dostałam w terminie. Trochę się bałam jak łyżeczkowanie wpłynie potem na moją płodność, bo oczywiście naczytałam się różnych historii, ale na kontroli moja lekarka stwierdziła, że zostałam "ładnie oczyszczona". No i jak widać faktycznie w niczym to nie zaszkodziło. Tak więc nie martw się na zapas
Wiem, że teraz jest trudno, ale wszystko się ułoży, zobaczysz
Co do badań histo, to nic się z nich nie dowiedziałam, bo nie znaleźli jaja płodowego - pewnie wyleciało ze mnie wcześniej, przed zabiegiem.
1 565 2016-02-01 19:51:23
Piokowa, powiem ci szczerze, ja nie wierze, ze jest jakis duzy zwiazek miedzy tym, ktora to ciaza, a poronieniem. Jak troche ochloniesz, sobie badania hormonalne, przede wszystkim progesteron w drugiej fazie cyklu, zeby sie nie okazalo, ze masz niedomaganie cialka zoltego czy jak to sie tam nazywa. Przepraszam cie, ale juz nie pamietam dokladnie, ale ty chyba nie mialas robionych hormonow.
A co do lekarza i pielegniarki... No coz, niektorzy powinni co najwyzej krowy leczyc, a nie pchac sie z lapami do ludzi. Nie ma znaczenia, czy to twoja pierwsza czy setna ciaza, lekarz nie moze zapominac za ma byc pacjentowi czlowiekiem. To jest duzy plus,ze wiesz, ze tam juz wiecej nie pojdziesz. Wiem, ze lepiej by bylo, gdybys nie musiala sie o tym przekonac, do tego w takich okolicznosciach, ale jak to juz bylo powtarzane, wszystko dzieje sie w jakims celu i na wszystko przychodzi czas. Jestes silna, dasz rade. Historia bosej zdecydowanie dodaje otuchy!
Bardolka, ja oczywiscie bardzo intensywnie czuje twoje fluidy, niestety, u mnie znow naturalnie punktualnie klapa.
1 566 2016-02-03 00:55:57
Piokowa, ja fizycznie bardzo szybko doszłam do siebie... Przyjechałam do szpitala ok 9:00, ok 10:00 podali mi tabletki dopochwowe na rozmiękczenie szyjki i tabletki doustne na wywołanie poronienia. I praktycznie po 15 min zaczęłam plamić i towarzyszyły mi bóle miesiączkowe. Później leciało ze mnie dość mocno... Ok 11:30 miałam zabieg w pełnej narkozie, który trwał z może 15-20 min. Również po zabiegu bolał mnie brzuch, no ale macica musiała się zacząć obkurczać... Około 14-15 wyszłam do domu. Plamiłam przez jakiś czas, może tydzień. Następną miesiączkę dostałam w terminie. Niestety teraz od grudnia nie mam okresu, ale że mam babcie położoną to mam informacje z pierwszej ręki i mówi, że mam się nie martwić, bo podali mi bardzo dużą dawkę hormonów co na pewno wpłynęło na mój organizm... Psychicznie czułam się fatalnie. Zabieg miałam 27.10, a przecież zaraz było Wszystkich Świętych... Niedaleko grobu mojego dziadka jest pomnik dla dzieci nienarodzonych... Domyślacie się chyba jak wyłam gdy zapalałam znicza dla mojego Aniołka... No ale czas leczy rany, pozbierałam się i doszłam do siebie. Nie robiłam jeszcze żadnych badań, bo wtedy miałam pusty pęcherzyk ciążowy, a teraz serduszko przestało bić. Jak porobię badania to być może się dowiem czy te dwie sytuacje mają ze sobą coś wspólnego... Oczywiście lekarz kazał zrobić badania z krwi na coś, ale wybacz nie pamiętam nazwy, a karteczkę mam w innym pokoju-napiszę jak będę miała chwilkę. Czekam po prostu aż organizm całkowicie dojdzie do siebie. Nie ma co się spieszyć...
Muszę się Wam pochwalić, że zarezerwowaliśmy dziś termin naszego ślubu. 09.06.2017 będzie weselisko! ![]()
1 567 2016-02-03 10:40:02
Vendea no to gratulacje ![]()
Boziu jak mnie kręcą takie tematy weselne
uwielbiam wprost, mogłabym co rok wychodzić za mąż (oczywiście jak bym znalazła sponsora na imprezę
)
No to teraz dużo planowania ![]()
1 568 2016-02-03 11:39:40
Cześć kochane :*
Hmm ostatnio z wizyty u gina dupa , nie było go i przełożone na nast tydzień ale mam dostać @ więc nie wiem czy nie pójdę dopiero po @ ...
Odebrałam wyniki swoje i nie wiem co mam myśleć bo się głupia naczytałam w necie . Może któraś z problemami z owulką mi podpowie ? Mam wyniki dobre Androstendion 1.93 ( norma 0,30-3,30 ) i TSH spada ładnie bo już mam 6,76 ( tak wiem , za wysokie ale przy moich wysokich wynikach te jest naprawdę niskie i widzę po wynikach co badanie że jest coraz niższe )
ALE nie pokoi mnie Testosteron 0,229 ( norma 0,008-0,48) i FSH 5,36 wynik w surowicy ( i pusto min max ) ....a potem tu jest kilka norm faza folikularna 3,50-12,50 owulacja 4,70-21-50 faza lutealna 1,70-7,7mężczyźni mnie nie interere ale teraz zdębiałam czy wyniki mam w normie czy mam prlobelmy z stymulacją owulacji( wyczytane z neta ) czy jaki h...?????? Ktoś coś ???? PLIIIISSS
A co u nas .. w przedszkolach masowe choróbska od przeziębień do oskrzeli po ospę ...w grupie Nadii jest tłum ... uwaga uwaga ------8 dzieci zdrowych !!!
Szał co nie ?
Nadia póki co zdrowa , nie mam z nią większych problemów jeśli idzie o zachowanie , i cieszy mnie to że mimo iż nie lubię tego przedszkola to będzie chodziła jeszcze rok do niego a nie do szkoły
W ciągu roku jeszcze się podciągnie z nauką( szlaczki rysowanie kolorowanie nienawidzi tutaj tego a dziwne bo nie dalej jak rok temu była uzdolniona bardziej od starszaków złapała jakąś blokadę i mam nadzieje że ją " odblokujemy "
itd , zaczyna się za to pokazywać w teatrzykach , lubi śpiewać ... także aktualnie w tę stronę poszła ![]()
A z moim się układa dalej tak jak było
Miłość kwitnie
:D:D Bez parcia na dziecko , ślub , żyjemy tu i teraz , codziennie staramy się o siebie , wspieramy ( on mnie psychicznie w kontekście ginekologicznym , a Ja go tak po prostu praca i to jak w domu ) , cieszę się tym co jest , co mam , wielki skarb
!!!!!!
Bardolka a kiedy ty masz ten zabieg ? Ja się w ogóle nie orientuje co to itp ... to nie doradzę mogę jedynie mentalnie wspierać
:*
Piokowa o Ku*wa ............
:(:(:(:(
Przykro mi kochanie że tak się stało , wypłacz , wykrzycz , to Twój czas na żałobę
Rozumiem co czujesz ...:(:(Kochana pamiętaj ze jesteśmy tu z Tobą , że dużo tutejszych forumowiczek też ma za sobą taką stratę ..Trzymajmy się razem to pomorze , tymczasem ściskam mocno i tulam ogromnie i wspieram Cię mentalnie jak tylko potrafię aby było tylko lepiej z czasem ... Teraz odpoczywaj , dużo spokoju :*:*
u mnie nie było wiadomo przyczyny .. jedynie w tej większej ciąży z synkiem , serce źle funkcjonowało aż przestało bić .. ale czemu , nawet lekarze nie umieli wyjaśnić tak naprawdę ...Czytam o Tobie i szpitalu i przykro się robi , powiem Ci że mnie też z babą w ciąży położyli ale poprosiłam o przeniesienie że nie dam rady a że płakałam non stop to powiedziała mi tylko pani że poszuka kogoś do zamiany bo full sale były .. no i leżałam z 3 starszymi babciami wręcz ...ale położne czy lekarz chodzili pytali się o samopoczucie ...
ale słyszałam o tutejszym szpitalu same negatywne opinie , nawet od mojego gina więc jak coś Ja pojadę do innego miasta po prostu .. Co jak co ale jak psychicznie ktoś Cię wesprze pokaże że cię szanuje to łatwiej jest się pozbierać a tym tam u Ciebie to w mordę aż się chce dać ...ehh :*
Fizycznie doszłam w tydzień do siebie z krwawieniem , miesiączki regularne od razu , psychicznie zbierałam się parę miesięcy
Vandea @ przyszła ? Cholera jedna nie dobra rozregulowała się ?
Zazdraszczam
Ale tak pozytywnie , cieszę się Twoim szczęściem ;*
KsiężniczkaOLa A widzisz lala , na wątku obok to zlewają nawet "stare " forumowiczki co się jakiś czas nie odzywały ( bardzo bardzo dużo bo 30 bab odeszło chyba ) została garstka , więc nie przejmuj się .. z papierami niestety nie potrafię Ci pomóc ![]()
Dziewczyny jedno jest ważne nie ma znaczenia która ciąża obumarła , czy jak się od razu zaskoczy czy jak się latami czeka , czy to pierwsza czy piata ciąża ... poronić można zawsze , dziecko może przestać żyć w każdym tyg ciąży , taka prawda , brutalna ...ale tak jest . I nawet jak kobieta dba chucha na siebie , wyniki są dobre może nagle coś wyskoczyć ....nie ma reguły , nigdy
1 569 2016-02-04 13:16:40
Vendea no to gratulacje
Boziu jak mnie kręcą takie tematy weselne
uwielbiam wprost, mogłabym co rok wychodzić za mąż (oczywiście jak bym znalazła sponsora na imprezę
)
No to teraz dużo planowania
Oj duuuużo, trochę mnie to przeraża... Ale przynajmniej czymś zajmę głowę na najbliższy rok
Teraz jestem na etapie szukania zespołu lub DJa... Tego jest tak dużo...
1 570 2016-02-04 13:17:45
Vandea @ przyszła ? Cholera jedna nie dobra rozregulowała się ?
ZazdraszczamAle tak pozytywnie , cieszę się Twoim szczęściem ;*
Od grudnia nie miałam miesiączki. Jeśli w marcu też nie dostanę to wybiorę się do gina... ![]()
1 571 2016-02-05 19:38:25
Ooo, ja tez uwielbiam temat wesel:)
Ja moge polecic zajefajny zespol z okolic Bialegostoku, tylko nie wiem, czy ci wojewodztwo odpowiada:P
Z utesknieniem czekam na zdjecie sukni slubnej! Jesli moge cos z doswiadczenia doradzic, nie rob wszystkiego sama, porozdzielaj troche obowiazki. Zrob liste. Uszyj sobie buty taneczne, stopy podziekuja ci za to nastepnego dnia. Zrob makijaz probny, ja sie po moim poplakalam i wiedzialam, ze potrzebuje nowej wizazystki. Mierzenie sukni to chyba najprzyjemniejsza czesc przygotowan, mierz duzo i z kims, nie zawsze najlepsza suknia to ta wymarzona:) Jestem coreczka tatusia i bardzo zaluje, ze nie wplotlam w impreze tanca panny mlodej z ojcem (najchetniej do piosenki Daddys little girl).
Pytaj, opowiadaj, przynajmniej zajmiemy sie tym z toba i nie bedziemy tak zafiksowane na punkcie tych ciaz! Przynajmniej ja ![]()
P. S. Zgodnie z prawami Murphiego, jak tylko zapiszesz sie na wizyte, ze nie masz okresu, ten przyjdzie:)
1 572 2016-02-08 10:15:37
Witam skróci ktoś mi wątek? :*
1 573 2016-02-08 10:34:03
Dzieńdobry ;*
Vandea daj znać co tam z Tobą ;*
Promyk nie ma co skracać dasz radę przeczytać tu się mało udzielamy ;/
Ej laski co jest ?? Grupa wsparcia starających się przyszłych mam a pusto jak ....... i taka olewka ![]()
U mnie po staremu , czyli wszystko bardzo dobrze .
1 574 2016-02-08 18:39:59
Ja ostatni tydzien miałam zapracowany bardzo więc nie pisałam, ale czytałam ![]()
U mnie bez zmian zdrowotnych, po staremu czekam na marzec i zabieg.
Vendea, a ja z kolei mam kogo polecić jeśli chodzi o zespół w okolicach południowej i centralnej Polski ![]()
1 575 2016-02-08 19:58:52
Hej Madzia, jak u ciebie bez zmian dobrze, to w czym cie mamy wspierac:P
A tak powaznie, to nie wiem co ci napisac na te wyniki, ale jesli chcesz potwierdzic owulacje, to sa 3 metody i najlepiej, jesli potwierdzi sie ze wszystkich trzech:
1. tak jak Bardolka juz pisala, z krwi to poziom progesteronu sie liczy. Jak peka pecherzyk Graafa i uwalnia komorke, powstaje tez cialko zolte, ktore zaczyna uwalniac progesteron. Jak nie peka, to nie powstaje cialko zolte i nie ma skoku progesteronu. Proste.
2. Progesteron powoduje wzrost temperatury ciala, dlatego mierzenie temp jest dobra domowa metoda na potwierdzenie owulacji. Skok temp oznacza, ze owulacja byla i ze cialko zolte juz pracuje.
3. USG - na monitorze widac dojrzewajacy pecherzyk, a po owulacji jest taka szara smuga w miejscu po nim.
Co do badan, na moje oko testosteron masz ok, niemal idealnie w srodku przedzialu. A FSH - no lala, nie podalas w ktorym dniu cyklu mialas mierzone ![]()
Wiesz sama dobrze, ze najlepiej poczekac na lekarza, a nie samemu z wujkiem google interpretowac wyniki, bo rozne dziwadla z tego wychodza. Lekarz potrafi, a przynajmniej powinien, spojrzec na wszystkie wyniki jako calosc, bo skupianie sie na pojedynczych wskazaniach moze prowadzic do blednych wnioskow. Wiesz przeciez dobrze, ze tak jest np w przypadku twojego tsh.
Nie boj zaby, jak bedzie nie tak, to cie tabletkami wspomoga i bedzie owulacja. Przeciez takie problemy, to pikus.
1 576 2016-02-09 10:48:13
Ksiezniczka Ola no badanie miałam robione w 7 dniu cyklu , powinnam w 4 ale na finanse musiałam poczekać i stad ta obsuwa ![]()
Nie no tak tylko pytałam bo ciekawa byłam może troche zmartwiona ale już nie myślebo tym wyniki powinny być ok a jak nie to tabletki jakieś dostane i tyle ![]()
A to że u nas dobrze nie znaczy że nie potrezba mi wsparcia
bo to że się układa i jestem zawieszona ale mimo to działamy , seksimy bez zabezpieczenia to trochę dobija że się nie udaje
co chwila moje znajome albo zaręczyny albo ślub albo ciąże i rodzeństwa dla aktualnych dzieci a my tak wszystko git ale lipa trzeba czekać . Niby wiem że warto i nie ma co się spinać ale czasem i Ja dołka łapie ![]()
Miłego dnia dziewczyny :*
1 577 2016-02-09 10:51:11
Kochana moja Maddziu jeszcze będziesz brzuszek głaskać od Nas. A potem poród opisywać. Powoli ale ze skutkiem Skarbie :*
1 578 2016-02-09 16:04:30
Madzia, to luzik, zobacz, masz wynik 5,36 a norma to 3,50 do 12,50 czyli jak najbardziej pomiedzy!
1 579 2016-02-09 20:53:43
U mnie dalej cisza, choć dziś mnie tak jajnik boli, że masakra. Może mam owulację, bo na dodatek leci ze mnie dużo wydzieliny, aż mam uczucie mokrych majtek. Przepraszam za dokładny opis, ale chyba Was to za bardzo nie bulwersuje
Ostatni raz tak dużo ze mnie leciało jak byłam w ciąży, ale akurat tę opcję wykluczam, więc przyjmuję, że to sprawka owulacji. Jakie macie plany na walentynkowy weekend? My jedziemy nad morze, oby tylko deszcz nie padał ![]()
Co do wesela i orkiestry- dzięki dziewczyny, ale ja jestem z zachodniopomorskiego, więc troszkę nas dzieli ![]()
1 580 2016-02-09 21:51:58
Vendea a skąd dokładnie jeśli mogę zapytać bo i ja z zach pom jestem ![]()
1 581 2016-02-09 23:33:31
Vendea a skąd dokładnie jeśli mogę zapytać bo i ja z zach pom jestem
Szczecin ![]()
1 582 2016-02-11 01:30:21
Hej dziewczyny, bylam dzis u lekarzy, juz wiem co zrobic z papierami.
To juz oficjalne, oboje z mezem jestesmy bezapelacyjnie plodni. Cos kurde poszlo nie tak...
Spadam spac. Dobranoc!
1 583 2016-02-12 19:43:36
To jest post kontrolny:
Vendea, jak okres? Zrob test ciazowy dla draki, jak mowisz, ze tak z ciebie leci
Biale-lepkie, czy przezroczyste-ciagnace?
Bardolka, ty dalej "byle do marca", czy cos sie pozmienialo?
Madzia, kiedy masz ginka, zeby ci wyniki zinterpretowal?
Piokowa, co u ciebie, w miare ok?
Wezcie mnie oswieccie, kto tu jest z nami i kto sie stara, aktywnie czy pasywnie, wszystko jedno. I kto zaciazyl i wspiera i fluidy wysyla.
Bo ja sie ostatnio kompletnie pogubilam...
Pozatym jade na wesele siostry tesciowej. Wypbrazacie sobie, jak sie ciesze.
Stara rozwodka, zagorzala katoliczka wyprawia slub cywilny z weselem w pierwszy weekend wielkiego postu. To niesamowite, ile w ludziach hipokryzji potrafi sie zmiescic!
1 584 2016-02-12 19:49:20
Hej Kohane witam ze szpitala
1 585 2016-02-12 19:55:29 Ostatnio edytowany przez Vendea90 (2016-02-12 19:55:45)
Ola, to w gruncie rzeczy dobra wiadomość
Z tym, że już sama nie wiem co jest lepsze. Czy wiedzieć, że coś jednak jest na rzeczy i móc to jakoś leczyć i znowu próbować czy wiedzieć, że jest ok i nic z tym w sumie dalej nie da się zrobić? Ta druga opcja jednak sprawia, że czujemy się bezsilni i narasta w nas frustracja... W każdym razie trzymam kciuki ![]()
Po okresie ani widu, ani słychu, ale testu robić nie muszę, bo mam 100% pewności (no może 99%
), że nie zaszłam. Bardzo uważamy i pilnujemy się
Choć po najbliższym weekendzie może być różnie heheh ![]()
Dziewczyny nam zapadły chyba w sen zimowy. Wybudzajcie się powoli, bo wiosna już coraz bliżej! Haaaaaaaaaaaaaaalo ![]()
1 586 2016-02-12 19:58:52
To jest post kontrolny:
Vendea, jak okres? Zrob test ciazowy dla draki, jak mowisz, ze tak z ciebie leciBiale-lepkie, czy przezroczyste-ciagnace?
W sumie to zależy od dnia jakby się tak bardziej zastanowić
Jednak ginekolog mnie czeka, muszę zobaczyć co tam się we mnie dzieje ![]()
1 587 2016-02-13 18:03:37
hej laski moje ![]()
a ja nic nie pisałam, bo jakoś nazbierało mi się sporo obowiązków różnej maści i nie było kiedy...
U mnie bez nowości, poza okropnymi bólami w krzyżach, które nie dają spać, ani normalnie funkcjonować, juz nie wiem normalnie co z tym zrobić ![]()
1 588 2016-02-16 22:57:39
Bardolka, starość, nie radość ![]()
Halooooooooooo kobiety! ![]()
1 589 2016-02-17 15:02:04
Hej laski. Pamięta mnie jeszcze ktoś? ![]()
Nie pisałam bo nie miałam co. Z moim stwierdziliśmy, że dajemy sobie spokój ze staraniami bo za dużo mnie nerwów to kosztuje. Wrzucamy na luz i może coś będzie. Zaczynałam już świrować bo w każdym miesiącu tylko szukałam sobie objawów ciąży a okres przychodził.
Teraz też czekam na okres bo niby nie planowaliśmy, ale mieliśmy stosunek w 15dc z wytryskiem w środku i zastanawiam się czy coś nie będzie bo okres powinnam dostać a go nie mam. Piersi bolą okropnie. I dalej sobie szukam objawów.
Czasem jak miałam czas to was podczytywałam, ale nie jestem w stanie was nadrobić. Pamiętam tylko tragedię piokowej. Trzymaj się kochanie :*
1 590 2016-02-17 21:20:25
hejo niki
zatem oby się jakaś miła niespodzianka przytrafiła, życzymy ;-)
Mój medicinum doctore przełożył mi wizytę na przyszły piątek ... trochę mi się to z pracą skomplikowało, ale cóż zrobić, jakos to ogarnę ![]()
1 591 2016-02-18 09:23:08
Hejka dziewczeta!
Promyk, a coz sie zadzialo, ze ty w szpitalu? W miare ok?
Bardolka, to dobrze, im szybciej, tym lepiej. Na bole krzyza polecam przystojnego rehabilitanta:)
Vendea, okres? Czy juz masz wizyte?
Niki, tego wrzucenia na luz to ja ci zdecydowanie zazdroszcze.
U mnie ok, slub i wesele przezylam, nie bylo nawet tak zle. Teraz byle do weekendu!
1 592 2016-02-18 10:42:35
Hej Dziewczyny, przyjmiecie mnie do swojego grona?
My z mężem planujemy zacząć starania pod koniec roku, ale widząc co piszecie zaczynam się zastanawiać czy nie powinniśmy już teraz... W końcu nie jest powiedziane, że uda nam się za pierwszym razem. Po jakim czasie, tak statystycznie, udaje się parą?
Mam dużo obaw i wątpliwości, zaczęłam nową pracę 6 miesięcy temu i boję się, że moja ciąża może pokomplikować wszystko... ale zbliżam się nieuchronnie do 30tki i to chyba już najwyższy czas... Boję się o to czy schudnę po ciąży, czy już nie uda mi się powrócić do sylwetki, którą mam teraz. Boję się też czy dam radę być dobrą mamą i czy między mną a moim mężem nie pogorszy się... A z drugiej strony mam wrażenie, że dziecko to takie dopełnienie naszej relacji i nadanie kompletnego sensu w życiu.
1 593 2016-02-18 19:41:05
Ola, nadal cisza. Do gina jeszcze nie idę ![]()
Gabri, witaj
Wydaje mi się, że tu nie są ważne statystyki, to wszystko jest indywidualną sprawą. Jeśli chcecie zacząć starania pod koniec roku z jakiegoś konkretnego powodu, np. zakup mieszkania czy nowa praca to poczekajcie. Jeśli zaś to tylko zwykle ustalenie to poddajcie się przypadkowi. Może los Was miło zaskoczy. Obyście nigdy nie doszli do tego, że Ty będziesz siedziała z nosem w kalendarzyku i obliczała dni płodne itp, bo to najgorsza z możliwych opcji. Możesz też na początek, tak dla samej siebie, wykonać podstawowe badania przed zajściem w ciążę ![]()
1 594 2016-02-18 20:18:58
Mogę i ja się przyłączyć? Jestem już mamą małego urwisa, ale niedawno zaczęliśmy z mężem starania o rodzeństwo dla niego:-) Przyznam że trochę boję się kolejnej ciąży, nie mówiąc już o opiece nad dwójka maluchów, ale lepszego czasu na takie decyzje pewnie już nie będzie;-)
W miarę możliwości postaram się poczytać wątek i troszkę Was poznać.
1 595 2016-02-18 20:22:17
Merigold, im nas więcej, tym lepiej
Rozgość się ![]()
1 596 2016-02-18 22:25:37
Ola, nadal cisza. Do gina jeszcze nie idę
Gabri, witaj
Wydaje mi się, że tu nie są ważne statystyki, to wszystko jest indywidualną sprawą. Jeśli chcecie zacząć starania pod koniec roku z jakiegoś konkretnego powodu, np. zakup mieszkania czy nowa praca to poczekajcie. Jeśli zaś to tylko zwykle ustalenie to poddajcie się przypadkowi. Może los Was miło zaskoczy. Obyście nigdy nie doszli do tego, że Ty będziesz siedziała z nosem w kalendarzyku i obliczała dni płodne itp, bo to najgorsza z możliwych opcji. Możesz też na początek, tak dla samej siebie, wykonać podstawowe badania przed zajściem w ciążę
Mam dość nieregularne cykle, więc u nas to będzie rzeczywiście rola przypadku...
Jestem już po wstępnych badaniach, badania krwi i TSH w normie, usg ginekologiczne i piersi, cytologia - wszystko ok. Jeszcze jakieś hormony?
Ustaliliśmy koniec roku, bo chcieliśmy jeszcze pojechać na choć jedne spokojne wakacje i odczekać trochę od września, kiedy zaczęłam nową pracę. Nie wiem sama, mam ostatnio coraz większe tzw "ciśnienie" żeby może nie czekać do końca roku, ale może to poprostu hormony mi buzują ![]()
1 597 2016-02-20 18:41:13
Jestem już po wstępnych badaniach, badania krwi i TSH w normie, usg ginekologiczne i piersi, cytologia - wszystko ok. Jeszcze jakieś hormony?
Ja nie mam pojęcia, nie pomogę. Może inne dziewczyny coś więcej powiedzą ![]()
Ola, Bardolka, gdzie się podziewacie? ![]()
Piokowa, jak się trzymasz? :*
Madzia, jak u Ciebie się sprawy mają?
1 598 2016-02-21 21:25:56
hej hej ![]()
ja jestem w rozjazdach ostatnio i czasu nie ma w ząb ![]()
byliśmy dziś u mojej przyjaciółki pierwszy raz u dzidziusia
Maluszek śliczny, ale ma kolki i bardzo płacze
i co najgorsze nic mu nie pomaga ...
Ja juz sobie zabukowałam urlop w pracy na mój wyjazd do sanatorium ![]()
1 599 2016-02-22 18:22:05
Bardolka, też przerabialam kolki u mojego malucha. Żadne specyfiki z apteki nie pomagały, jako taką ulgę przynosiły masaże i ciepłe okłady, no i jak było bardzo źle to kangurowanie go uspokajalo od ręki :-)
W kwestii badan niestety nie pomogę. Żadnych specjalistycznych nie robiłam. Tylko profilaktycznie byłam u ginka na przeglądzie:-) Dał mi zielone światło i kazał następnym razem przyjść z pozytywnym testem:-D
1 600 2016-02-22 20:29:14
Oho, a do mnie chyba miesiączka postanowiła zawitać ![]()
1 601 2016-02-22 21:48:57
Vendea, do mnie też:-/ I wiem że w następnym cyklu też nic z mężem nie podziałamy bo wyjeżdża służbowo na kilka tygodni.
1 602 2016-02-22 22:08:09
Vendea, do mnie też:-/ I wiem że w następnym cyklu też nic z mężem nie podziałamy bo wyjeżdża służbowo na kilka tygodni.
Ja się akurat cieszę, nie miałam jej od grudnia
Nie wiem czy czytałaś nasz wątek od początku, ale tam cała moja historia jest opisana ![]()
1 603 2016-02-23 08:22:32
Cześć dziewczęta,
Nie odzywałam się, bo trochę czasu mało i też w sumie no nie mam o czym pisać. Dziękuję, że o mnie pamiętacie – czuje się fizycznie już ok. Psychicznie no to różnie bywa, ale jakoś staram się o tym po prostu nie myśleć. Wyznaczyłam sobie na razie nowy cel na najbliższe msc i staram się tego trzymać i na tym skupiać swoją uwagę.
Bardolka nikomu tego nie życzę, jak to się mówi nawet najgorszemu wrogowi. Bo to jest straszne przeżycie dla kobiety. Ja poroniłam na początku ciąży i jest mi z tym ciężko, a co dopiero kobiety które ronią w późniejszym okresie i muszą już np., rodzić . Mam nadzieję, że najgorsze za mną. A co do przepisu, o którym pisałaś, to powinni lekarze nawet ze zwykłej empatii nie kłaść kobiet po poronieniu z kobietami w ciąży. Oczywiście jeśli jest na to miejsce, np. z kobietami, które są szykowane do jakichkolwiek innych zabiegów. Można zawsze znaleźć jakieś rozwiązanie. No, ale dla nich to jest chleb powszedni. A kiedy dokładnie masz zabieg?
Bosa też miałam antybiotyk na pięć dni, nie pamiętam jak się nazywał, ale miałam z nim problemy żołądkowe, co prawda nie takie jak Ty, ale nie było wszystko ok. A gdzie byłaś w tej Invictcie? Jak by co daj mi proszę namiar na lekarza na priv. Jakie badania miałaś robione, czy też one były robione pod względem poronienia? I jak się czujesz? Jak maluszek?
Badania histo – po łacinie wyniki, z których jak to objaśnił mi lekarz, nieprawidłowe jajo płodowe, polipa mi nie wykryli. Tyle. Nie dowiedziałam się dlaczego.
Księżniczkaola to że często kobiety ronią pierwsze ciąże usłyszałam od lekarza, który mnie przyjmował, więc taką informację Wam przekazuje. Dzięki za wsparcie i za info, jak tylko pokaże mi się miesiączka, to pojdę zrobić ten progesteron w II fazie cyklu.
Vandea90 no tu super, że @ w końcu przyjedzie (tak na marginesie nie pomyślałam, że będę tutaj na forum komuś gratulowała z tego faktu:)). Jak będziesz miała to wolną chwilę, to śmiało spójrz w tą karteczkę z badaniami z krwi. A przede wszystkim gratuluję daty ślubu! Rozumiem, że to wymarzona sala, że tak ciut odległy termin PS. Co do sukienek ślubnych, to te które wypatrzyłam w katalogu i mierzyłam nie umywały się do tej która mi się na pierwszy rzut oka średnio podobała, no ale dla mnie była najlepsza.
Madzia92 z wynikami niestety nie pomogę. Tobie też dziękuje za miłe słowa, jak już napisałam jest lepiej. Nie spodziewałam się, że to akurat mnie spotka, no ale.. Co nas nie zabije to nas wzmocni. W pt wróciłam do pracy, w której wszyscy wiedzieli co i jak, obawiałam się tego troszkę. Nie chciałam słyszeć żadnych pytań nic, no ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Co najmniej mam teraz tyle pracy, że nie mam czasu myśleć.
Niki12345678 Dzięki kochana :*
Garbika i Merigold Witajcie ![]()
Więc na razie wstrzymujemy się ze staraniami, co najmniej na ok 3 msc, ale jeszcze pojde do swojego gin, i zobaczymy co ona mi powie.
1 604 2016-02-23 09:36:51 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-02-23 09:37:27)
Czesc i czolem, jestem. Jade do pracy... Ja wiem, trzeba sie cieszyc, ze jest, ale... Mam plan. W tym roku biore sie za solidna nauke jezyka, rozejrze sie do tego za jakims kursem, zeby miec miejscowy papier na wykonywanie roboty i po nowym roku, po bonusie, zmieniam prace. Mam dosc tego dojezdzania, a na maciezynski czas przestac liczyc.
A tak bardziej na czasie, to czekam na okres i w piatek siup do doktorka. Bardolka, my chyba razem mamy wizyte na piateczek ustawiona, co?
Gabri, Merigold, witajcie, rozgosccie sie i piszcie, bo po to mamy ten watek!
Gabri, ty sie dziewczyno praca nie przejmuj. Pracodawca nie zwroci ci lat, ktore u niego siedzialas, zamiast zachodzic w ciaze. To tak naprawde nie ma znaczenia. Jesli jest w porzadku, to bedzie ok i za pol roku i za tydzien. A jak jest bucem, to bucem zostanie i bedzie ci robic problemy. A pol roku to nie tak malo, najwazniejsze zeby okres probny miec za soba. A co do twoich watpliwosci to sluchaj... To normalne. Zastanawianie sie, czy wrocisz do figury sprzed jest troche egoistyczne, ale moze pomartwisz sie o to jak juz bedziesz miala z czego wracac? A czy bedziesz dobra mama: napisze smialo, kazda z nas zadawala albo ciagle zadaje sobie to pytanie. Moim zdaniem juz sam fakt ze chcesz, ze tak myslisz, stawia cie na dobrej drodze do bycia wspanialym rodzicem. Nie pozwol, zeby takie przemyslenia cie zablokowaly. Nie dowiesz sie, jesli nie sprobujesz. A nikt od początku nie byl idealny. Przy czym ja w zadnym razie nie namawiamp do pochopnych decyzji. Spojrz w glab siebie. Dziecko to powazna decyzja zmieniajaca na zawsze przyszlosc rodzicow. To nie szminka, ktora po sezonie mozna zastapic nowa, w modniejszym odcieniu.
I tak jak pisze Vendea, bo ja to przerabialam: zebys mi od poczatku nie siedziala z nosem w planie owulacyjnym! Jak bardzo nieregularne sa te twoje nieregularne cykle?
Ja wam proponuje sie na tych "ostatnich wakacjach" odstresowac i zabawic na calego:)
Jesli chodzi o badanie hormonalne, to miedzy 3-5 dc mozna zrobic podstawowe badanie hormonow kobiecych. Dodatkowo ok 12 dc powtorzenie i potem po owulacji, ok 18-21dc. Tak powstaje pelen obraz, jak zmieniaja sie wartosci hormonow w cyklu i mozna wylapac jakies nieprawidlowosci.
Powodzenia!
Merigold, co to jest kangurowanie? Czekamy na pozytywny test, ale nie uciekaj od nas od razu, troche swiezej krwi nam trzeba, bo tu juz same stare wyjadaczki, tylko malych dzieci na dodawanie otuchy brak.
Vendea, no nareszcie! Wiesz, jak sluz byl bialy to ja podejrzewalam, ze to juz tuz tuz musi byc, nie bylo innej opcji ![]()
Ja teraz swiruje bo na dniach powinnam dostac, najgorsze pms juz za mna, brzuch pobolewa, ale wiesz jak to jest, ciagle czlowiek ma te iskierke nadziei ze moze jednak... I tak sie mecze. Najchetniej to bym te iskierke utopila w pacyfiku i miala troche spokoju, ale coz...
Piokowa, milo cie widziec kochana! Dajesz rade, to dobrze. Wiesz, to ze w pierwszej ciazy statystycznie jest wiecej poronien (a jest wogole? Ktos to sprawdzal?) moim zdaniem wynika z faktu, ze nikt sie takimi konietami za bardzo nie interesuje, tzn, jest w ciazy to dobrze, zobaczymy co sie stanie. A jak maja juz historie poronien, to zaczyna sie szukanie przyczyny i w wielu przypadkach pewnie leczenie i podtrzymywanie ciazy duzo daje. Ale sama wiesz jak trudno wyciagnac od lekarza skierowanie na badania.
Niki, robisz test?
Milego dnia kochane!
1 605 2016-02-24 20:45:19
Vendea to zmienia postać rzeczy:-)
Powoli nadrabiam zaległości.
W ogóle dziękuję za ciepłe przyjęcie:-)
A kangurowanie to zwyczajnie położenie sobie malucha na klacie. Najlepiej rozebranego do pieluchy. Coś jak kontakt "skóra do skóry" tuż po porodzie:-) Mój synek to uwielbiał i szybko się uspokajal. Z resztą nadal lubi się tak przytulać.
1 606 2016-02-25 19:27:03 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-02-25 19:29:10)
Merigold, ja tez sie lubie tak przytulac z moim mezem ![]()
Samo slowo kangurowanie to mi sie bardziej z jakimis podskokami albo podrzucaniem kojarzy...
1 607 2016-02-25 23:36:28
A tak bardziej na czasie, to czekam na okres i w piatek siup do doktorka. Bardolka, my chyba razem mamy wizyte na piateczek ustawiona, co?
Ależ owszem droga Pani, w piątek wizyta
jutro wieczorem albo w sobotę uzupełnię o szerszą relację ;-)
1 608 2016-02-26 09:08:44
Bardolka, ja juz po. Nastepna w pn, sprawdzimy czy sie wszystko dobrze rozwija i jak pojdzie zgodnie z oczekiwaniami, inseminacja w nastepny pn. Czekam na twoja relacje, teraz twoja kolej podac jakies optymistyczne nowiny!
1 609 2016-02-29 14:20:02
Bardolka, halo?
Reszta dziewczyn? Odbior...
1 610 2016-02-29 21:27:17
oj przepraszam na wstępie ... te weekendy znikają nawet nie wiem kiedy
no to tak: u mnie wszystko okej, wypisał mi skierowanie do szpitala na 7 marca. Nie mam wykonywać żadnych badań, bo wszystko mi zrobią w szpitalu
najgorsze, że musze być na czczo a do szpitala mam ponad godzinę drogi. A ja zawsze jem śniadanie rano, bo jak nie jem to mi zaraz niedobrze ... a tu ze 2 godziny będę bez niczego, kiepsko ...
zabieg mam zaplanowany na środę 9 marca a wyjście do domu albo 10 albo 11 ![]()
musze pazurki ściągnąć
a takie mam ładne ...
a po szpitalu mam tydzień urlopu jeszcze
i będę się z rozkoszą oddawać zajęciom poza - zawodowym
i uszyję sobie firanki do jadalni ![]()
1 611 2016-03-02 09:40:42
Hej Bardolka, no tak, mi tez dni mijaja niezwykle szybko... Ale najwazniejsze, ze u ciebie wszystko ok. Juz widzialam oczami wyobrazni jakies czarne scenariusze i zalamana ciebie.
Ale widze, ze poki co idziemy calkiem rowno, ja tez mam na poniedzialek 7.03 plany:)
No niestety pazurki trzeba miec swoje, zupelnie gole. Zadnej odzywki, nic!
Zazdroszcze ci, mi tez by sie taki odpoczynek przydal. A jestem od grudnia intensywnie zajeta zamknieciem roku, wiec bede mogla dopiero na swieta. A potem planujemy 2tyg w Polsce latem. No zobaczymy jak to wyjdzie:)
Dziewczyny, a takie pytanie troche z dupy strony, czy slyszalyscie zeby ktos mial usowane osemki podczas ciazy? Tylko nie mam na mysli zwyklego rwania, tylko caly zabieg chirurgiczny z cieciem dziasla, lyzeczkowaniem zeba i szyciem. Pytam, bo chyba mnie cos takiego czeka, szczeka mnie boli, a zeby mam wszystkie zdrowe....
1 612 2016-03-03 10:01:01
Hej Kochane witam stare i nowe mamy i przyszłe mamy i strączkowe ![]()
1 613 2016-03-03 12:38:58
Cześć dziewczyny,
Bardolka daj koniecznie znać co i jak po zabiegu.
KsiężniczkaOla trzymam mocne kciukuasy 7.03! Co do nieszczęsnych ósemek (co najmniej dla mnie), to miałam taki zabieg. Wszystkie 4 ósemki były niewyrżnięte i rosły w bok, spychając zęby, więc musiałam je usunąć. Zabiegi maiłam dwa: lewa góra i dół - pierwszy, prawa góra i dół drugi. Za każdym razem znieczulenie, rozcinanie dziąsła i dłutowanie. 2 tyg z życia wyjęte - wyglądałam za każdym razem tak jakbym miała piłkę od tenisa w buzi. Tak spuchłam no i ketanol był konieczny w moim przypadku. Ale wiadomo, każdy inaczej przechodzi.
A u mnie@! Obfita jak nigdy. 14.03 idę skontrolować się do gina, czy wszystko się wygoiło.
Pozdrawiam ![]()
1 614 2016-03-04 10:54:38
Hejo ![]()
ja sie intensywnie pakuje w myślach, zakupy robię jak bym do Tajdlandii na pół roku jechała ![]()
a mój mąż ma taką nerwówkę, że to aż słodkie ![]()
Chodzi za mną, ciągle się przytula i mówi, że będzie tęsknił, bo jeszcze nigdy nie wyjeżdżałam na tyle dni
aż sie lżej na sercu robi
Ja tam się nie denerwuję, na razie jest ok
poki co praca, praca, praca- do niedzieli włącznie ...
1 615 2016-03-06 18:42:13
Bardolka, gotowa?
Mój baaardzo się przejmował jak szlam na moją operację w grudniu. Próbował nie dać po sobie poznać, ale to się widzi. Dopiero już po wszystkim się przyznał, jak bardzo się o mnie bał. Ci faceci to jednak nas chba trochę kochają
![]()
Ja właśnie zrobilam sobie zastrzyk na owulację, jutro rano lecimy z koksem. Buuu, o 7:30 rano! Czeka mnie duuuzo czekania jutro. Będę musiała wziąć jakąś książkę.
Dziewczyny, a co u was? Napiszcie coś obszernego, to sobie przynajmniej poczytam...
Piokowa, widać wracasz do normy. Vendea, kiedy się badasz?
1 616 2016-03-07 08:53:19
Trzymam kciukasy! ![]()
1 617 2016-03-07 14:39:54
Powitać moje Panie, zatem wedle życzenia Oli obszerna relacja ze szpitala
no nie wiem jak obszerna mi wyjdzie, ale budujmy napięcie ![]()
Termin przyjęcia miałam na dziś, wiec już o 7 byłam szpiatalu. Okazało się na miejscu, że skierowania na planowe zabiegi ginekologiczne są zbierane przez rejestrujące i dopiero lekarz przyjdzie i zdecyduje o przyjęciu.
Pierwszy atak paniki, co będzie jak mnie nie przyjmą.
Ale po półtorej godziny sprawa się wyjaśniła, przyjęli ![]()
Na początek przebieranki, EKG, potem na oddziale badania krwi ( wsumie 5), mocz i wreszczie mogłam coś zjeść, bo od rana mi już jezyk na brodzie wisiał.
Potem byłam na USG. Wg lekarza przeprowadzającego badanie polip ma 14 mm (wg mojego lekarza miał 9mm) a mięsniak aż 35 (u mojego lekarza 25). Troszkę się tym faktem spanikowałam, ale zobaczymy co jutro powie mi lekarz.
Potem jeszcze badanie na kozie, lekarz mi sie wypytał skąd się wziął temat tego polipa, mowiłam o nieudanych staraniach, o wszystko sie wypytał, o badania hormonalne, o badania nasienia. Więc w sumie wszystko bardzo w porządku
Popołudniu ma być obchód, to się może dowiem coś więcej o tym mięśniaku.
W szpitalu jak w szpitalu (piszę to ja, co pierwszy raz w życiu jestem w szpitalu
), jedzenie o dziwo dobre
(tak zjadłam połówkę zupki, zeby nie siedzieć całkiem na głodno, ale juz do jutra finito).
Mam lapka i książkę, więc nie zginę
miałam być do piątku a jak dobrze pójdę, to w środę będe w domu. Choć spieszyć się nie zamierzam jakoś strasznie, jeśli trzeba będzie zostać to zostanę i tyle ![]()
1 618 2016-03-07 17:08:05
Dzień dobry
)
Jeszcze wczoraj myślałam,ze zdarzył sie jakis boski cud i zaszłam w ciąze z partnerem, który od 3lat jest bezpłodny. Nie staraliśmy sie o dziecko, bo nie mamy jeszcze własnego kata na stałe jednak skoro badania wykazuja, że jest bezpłodny- nie zabezpieczamy sie podczas współżycia.. Okazało sie po wykonaniu testu płytkowego, że nie ma sladu ciąży.. Cos we mnie pękło. Nie myślałam o dziecku ale gdy wczoraj pokazała sie Ikreska popłakałam się i to NIE z powodu szczescia. Jestem podłamana- Ja chciałam tego maluszka ! Chce.. Mój partner uwaza,ze jesli stał by sie jakiś cud i zaszłabym teraz w ciąże to będzie szczęsliwy choc też uważa,ze nadejdzie na to jeszcze odpowiedni moment. Zdałam sobie sprawe, że nigdy moge nie zajść w ciąże.. Zaczynam miec wątpliwosci co do trwania w obecnym związku.
1 619 2016-03-07 18:18:10 Ostatnio edytowany przez Promyk1914 (2016-03-07 18:21:59)
Hej. Nie zalamuj się. Jest wiele przypadków gdzie ponoć jest bezplodnosc a staje się cud. Sama jestem przykładem. Straciłam wcześniej dzieci poprzez poronienia potem badania i w ogóle i lekarze doszli do wniosku że nie będę mieć dzieci a jednak udało się dodam ze potwierdzalam to u innych lekarzy niz tylko jeden. Obecnie jestem już w połowie i spodziewam się prawdopodobnie Córeczki mimo że bardzo źle znoszę ciążę i jest zagrożona poprzez mój stan to myślę pozytywnie i staram się na zapas nie martwić. Cieszę się że rośnie mi zdrowy Cud pod sercem. Tu na forum jest bardzo wiele różnych historii i nigdy nie można wierzyć w 100% w pezplodnosc mam znajomych gdzie oboje są a po 11 latach udało im się i mają już bliźniaki paroletnie ![]()
I wiesz nie powinnaś wątpić w związek. Pomyśl co by było gdyby było w drugą stronę i także o tym że jest wiele sposobów leczenia. Nie można się załamywać bo to najgorsze i mówię to z autopsji. Pogadajcie oboje a także z lekarzem. I najważniejsze by się wspierać.
A w ogóle to zrobi ktoś listę ![]()
1 620 2016-03-07 20:14:21
Wiem, że jest to samolubne i okrutne ze mysle w taki sposob..`nie da mi dziecka, poki mam czas i jestem młoda poszukam partnera płodnego` .. Ale .. której z Was taka mysl by nie przeszła przez głowe ?
O 3lat sie leczy i już 4 razy zmieniał lekarza,( o pieniądzach nie wspomne ile już poszło `w błoto)` i u zadnego nie nastapil zaden postep..
Zero światełka nadziei.. Na dodatek mój partner pracuje za granicą więc leczenie też tak troszkę odstawił na boczny tor..
1 621 2016-03-07 20:23:08
To jest Twoja decyzja ale nikt Ci nie da gwarancji że z innym akurat się uda. A nie sądzę byś chciała zmieniać non stop partnerów. Ja mam inne podejście niż Ty jako że wiem co to znaczy taki problem i nie chciałbym aby przez to mój partner mnie zostawił. Obroc też trochę sytuację co by było gdybyś Ty miała taki problem a nie on. Zrobisz jak uważasz ale pamiętaj każdy człowiek jest inny. I nikt Ci gwarancji nie da że zajdziesz w ciążę z innym zdrowym bardzo szybko nawet wiele zdrowych par często długo stara się o dziecko bo nie wychodzi za pierwszym razem.
Na początku proponuję Ci o całej sytuacji z Nim porozmawiać i dowiedzieć się od lekarzy co da się w waszym przypadku zrobić
1 622 2016-03-07 20:27:59
Na wątku obok napisałaś że zbyt mała ilość plemników a to nie znaczy że jest całkowicie bezplodny i że od 4 miesięcy wspolzyjecie bez zabezpieczenia, także to nie aż tak długi czas współżycia bez zabezpieczeń.
1 623 2016-03-07 20:37:31
Wiem, że gwarancji nigdzie nie dostane..
Któraś z Was jest w związku z partnerem, który jest bezpłodny lub ma problemy z płodnością a staracie si eo dziecko ?
1 624 2016-03-09 18:58:13
Witam dziewczynki ![]()
wyobraźcie sobie, że piszę już do Was z domu
w sumie wszystko poszło bardzo gładko, po histeroskopii o 12 już o 17 byłam na nogach. Nie miałam żadnych dolegliwości ani po narkozie ani po samym zabiegu. W ten sam dzień miałam jeszcze plamienia, ale dziś już nic. Już na wieczornym obchodzie lekarze zdecydowali o wypisie na dziś, więc można powiedzieć, że poszło gładziutko. Mam nadzieję, że zabieg da oczekiwane efekty ![]()
pobyt w szpitalu oceniam bardzo dobrze - mili lekarze, pielęgniarki, dobre jedzenie, na nic nie mogę narzekać
Lekarz powiedział, że cykl powróci do normy za około 6 tygodni i kazał się umówić na wizytę na maj. I się zobaczy ![]()
1 625 2016-03-09 20:22:38
Bardolka! :*
To fajnie, ze wszystko fajnie.
Ja krwawilam dosc dlugo, prawie tydzien, ale za to nie mialam wiekszych problemow z okresem - byl 1 dzien spozniony, czyli w zasadzie nie byl. Owulacja mi sie tylko w cyklu przesunela. Ale ja mialam pakiet z laparoskopia, wiec to takie srednie porownanie.
Ogolnie super, ze poszlo bez problemu. Odpoczywaj i niech maz o ciebie dba, nie zgrywaj bohaterki:)
Przede mna z kolei najdluzsze 10dni mojego zycia - za tydz w pt ide na kontrol. A co do IUI - zostawiam notke dla potomnych - nie zawsze jest bezbolesnie, mnie bolalo nieziemsko, samo rozejscie sie spermy po macicy, mialam normalnie wrazenie, ze czuje kazdego plemnika.
Lenax3, nie panikuj, bezplodnosc jest wtedy, jak nie ma plemnikow. Na to nie ma ratunku, chyba sasiad... Nieplodnosc sie leczy. Przygotuj sie, ze bedziesz po prostu potrzebowala na dziecko duzo wiecej czasu niz inni, statystycznie. I byc moze, naturalnie, nigdy sie nie doczekasz, wiec trzeba na zapas pomyslec o wspomaganiu medycznym. Statystycznie zdrowa, plodna para zachodzi w ciaze po ok roku, liczy sie tez wiek partnerow.
To ze chodza ci takie rzeczy po glowie, to naturalne. Staraj sie nie dac instynktom, a dobrze przemyslec, w jakiej jestes sytuacji i co to oznacza. Powodzenia!