mi niestety powiedział że nie wykona musiałam przeleczyc antybiotykiem mysle że też mam bardzo dobrego lekarza w tej dziedzinie powiedział ze mógł by mi tylko zaszkodzic dwóch innych lekarzy potwierdziło
1 496 2016-01-08 16:41:39
Podobne tematy
1 497 2016-01-08 17:39:49
Cale szczescie zyjemy w wolnym kraju i kazdy ma prawo decydowac sam o swoim zdrowiu i do ktorego lekarza chodzi.
1 498 2016-01-08 22:10:03
bozenka tylko ja już 3 antybiotyki wzięłam i żaden nie pomógł. Zgodnie z listą leków, na które ureaplasma jest wrażliwa, wyczerpałam już wszystkie, nie ma więc innego leku. Co mam zrobic, zamknąć temat i położyć się w trumnie?
1 499 2016-01-09 10:32:39
no chyba że tak ja miałam unidox i mi nawet pomógł to życze powodzenia
1 500 2016-01-09 17:03:08
mery no tak masz rację, że dopóki jest miłość to można przezwyciężyć dużo. I najlepiej rozmawiać z facetem na bieżąco co nie gra w związku i dużo tłumaczyć to jak facet jest pojęty to się można fajnie dogadać. Ja z moim nie mam problemów bo gdy coś mi nie pasuje to mówię- gorzej z nim.
Bardolka ja do Rzeszowa też mam trochę km więc widzę, że mieszkamy niedaleko siebie
I świetnie, że na marzec masz termin bo czym szybciej to tym lepiej. Tym marcem to mi przypomniałaś, że mam ubezpieczenie zapłacić
ale wcale nie mam ochoty się z tym gościem spotykać bo w tamtym roku kazał mi w krzaki przyjechać ;/ dziwny jakiś..
nika napisałaś, że wasz kryzys dotyczy zazdrości, ale napisałaś też, że bardzo się pilnujesz i jakoś dziwnie to zrozumiałam.
I oczywiście gratuluję!
Vendea to już chwilę jesteście zaręczeni, ale grunt, że planujecie ślub ![]()
Madziu oo teściowa Ci kazała mówić "mamo?"- suuper
I te ości- współczuję. Ja zawsze uważam jak jem ryby bo niektóre to mają potężne ości
Co do ćwiczeń to też muszę się wziąć za siebie bo się zapuściłam jak..
Hehe z tym wypadkiem to porażka.. wstyd ![]()
Dla reszty dziewczyn buziaki! nie mam czasu, żeby wszystko dokładnie nadrobić.
Muszę się pochwalić, że w Nowy Rok dostałam pierścionek zaręczynowy i na drugi rok planujemy ślub. W tym roku myślimy załatwiać lokal i księdza. Przeraża mnie ta myśl, że muszę iść do tego księdza bo go niecierpię! Może mężatki pochwalicie się o co was się ksiądz pytał ? ![]()
1 501 2016-01-10 23:02:13
Niki za pierwszym razem o nic w sumie nie pyta. Ustala się termin, godzinę i tyle. Potem dopiero na spisaniu protokołu przedślubnego więcej się rozmawia.
Unas na protokole było bardzo miło i zabawnie w sumie, nasz ksiądz fajny
pyta o choroby, alkoholizm, bezpłodność z takich ciekawszych perełek ... ![]()
do przebrnięcia ![]()
1 502 2016-01-11 00:05:57
Cześć dziewczyny. Trochę mnie nie było ale dopadł mnie znowu problem z kręgosłupem. Takich ilości środków przeciwbólowych w swoim życiu nigdy nie wzięłam. Byłam w odlocie, jak naćpana po tym wszystkim ale nie dawałam rady z bólu. Lekarze, jak zwykle idioci, zamiast dać mi coś przeciwzapalnego to nic. Dopiero ostatnio trafiłam na starszego lekarza, który wyjaśnił mi, że powinnam coś takiego brać. Rehabilitant plus odpowiednie leki i wracam do żywych. Przepraszam, że tylko o sobie ale sporo mam do nadrobienia i jeszcze nie zaczęłam czytać a chciałam się przywitać
. Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze.
Pozdrawiam
1 503 2016-01-11 12:50:59 Ostatnio edytowany przez Madzia92 (2016-01-11 12:52:50)
Dzień dobry !
Z wiadomości do przekazania : Promyczek jest znowu w szpitalu , z dzidzią wszystko dobrze w brzuszku ale promyk haftuje dalej jak widzi , jest odwodniona i wycieńczona , słaba ... sad chciała Was pozdrowić :*
A u mnie dobrze , pisałam Wam po sylwku co u mnie ale jakoś tak bez odzewu .... w każdym razie nic nowego , mała zdrowa , Ja ćwiczę i zakwasy mam , mój praca , związek zgoda , czekamy na @ ... po @ mam kolejne badania krwi .
A powiedzcie co myślicie na temat WOŚP ? Bo dużo ostatnio słyszałam że złodzieje , że Owsiak zabiera kasę , że to lipa i ściema a kurde .... Przecież nawet jeśli se weźmie ten 1% z sumy uzbieranej to ile sprzętów mamy w szpitalach , przychodniach , od 24 lat !!! To tyle co Ja żyje , wszelkie badania słuchu z WOŚP , inkubatory , wózki inwalidzkie , dzieci chore na ciężkie choroby nie znam dokładnie wszystkich , mukowiscydoza na pewno ,, to wszystko z WOŚPu jest przecież .. ostatnio taka znajoma z przedszkola powiedziała ( synek lat 7 i córka lat 5 ) że ona na złodziei nie daje , to się jej grzecznie zapytałam czy dzieci mają badanie słuchu i czy płaci podatki skarbowemu i co dla niej zrobił ksiądz albo polityk ...To zmieniła ton rozmowy ... Jestem ciekawa co o tym myślicie , bo według mnie warto wrzucić te parę groszy czy złoty do skarbonki wziąć naklejkę z serduszkiem i wspomóc nasze dzieci które mamy i będziemy mieć .... bo szpitale i NFZ bardzo wiele mają sprzętu z WOŚP ...
My byliśmy o 20 na sztucznych ogniach mała przyniosła pełno i serc i jej się bardzo podobało ![]()
Bardolka Heh miło że nie tylko Ja mam taki punkt widzenia , apropo cb , co lekarz inna opinia ale jak się nie zaufa jednemu i nie da leczyć to można chodzić do 20 lekarzy i dalej nic z sobą nie robić bo a może kolejny powie inaczej , także dobrze że się nie dajesz zwariować każdej opinii , bo każda kobieta ma indywidualny organizm ;* cieszę się i trzymam kciuki za pozytywne rezultaty !
księżniczka A więc czekamy do 18 !!! ;*
Nika gratuluje przeogromnie zaręczyn
cudownie ;* to oprócz porodówek będą wspólne wesela hihi ;* no mamo mamo ale jeszcze mówię pani mamo ....minie trochę czasu nim się nauczę ..;p a sylwestra wspominamy z śmiechem ![]()
a co do księdza .... kurde Ja ostatni raz w kościele byłam na bierzmowaniu .. a i chrzest Nadii ale to był inny kościół .. Więc Ja to dopiero nie wiem gdzie z czym i do kogo hahaha ale tym się będę martwić później najpierw zaręczyny , potem ustalić czy cywilny i dom ( planujemy ) , czy kościelny i dalej wynajem ... a potem załatwianie ;p najważniejsze że teraz jest zgodnie dobrze stabilnie ! Teraz czekamy na @ w okolicach 14-19 się powinna pojawić ...i potem wizyta u lekarza i podgląd co tam u mnie w dole słychać ![]()
Aniu o cholera co to Cię spotkało ???????? Jak sobie radziłaś z maluchami i wg ??? jezus kręgosłup to poważnie
życzę zdrowia i wszystkiego dobrego , dbaj o siebie ;*
Pozdrawiam dziewczyny i buziakuje ;*
1 504 2016-01-11 22:36:02
Madzia ja zawsze orkiestrę zasilam, jak słyszę ten cały hejt to mnie krew zalewa...
Moja mama jest położną i kilkukrotnie była już na szkoleniach sponsorowanych przez WOSP, a masa sprzętu na jakim w szpitalu pracuje też jest z fundacji. Każdy, kto opowiada, jak się to Owsiak na tym nachapał powiem tylko tyle, że za to co robi, to się mu należy.
Z naszych jako podatników pieniędzy są opłacane kolosalne wynagrodzenia prezesów spółek skarbu państwa, choć często są to figuranci postawieni na stanowiskach po to, by przez ten rok-dwa ustawić się na całe życie (dostając milionowe odprawy). Nie mówiąc już o polskim kościele, który opływa w bogactwo, z jakiego wierni w 90% nie zdają sobie sprawy.
A katolicka fundacja, jaką jest Caritas w 2014 roku przeznaczyła 18mln zł na działalność statutową (nazwijmy charytatywną) a 5 ml na własne utrzymanie, czyli powyżej 20% swoich zysków. Ale dalej masa jest takich, którzy twierdzą, że szuja Owsiak kradnie i się bogaci.
Owsiak odwala w tej fundacji ogromną pracę, nie ma innej pracy, więc trudno miałby mieszkać na ulicy bo działa w fundacji charytatywnej. Jeśli ktoś nie popiera tej idei, dawać nie musi, ale takie idiotyczne opluwanie jest typowo polskie, zawsze trzeba siać nienawiść, nie można się przecież jednoczyć ponad podziałami ...
1 505 2016-01-12 00:38:10
Madzia, ja buziakuje spowrotem!
Ja uwazam, ze ludzie nie maja co sie obrazac na Owsiaka, bo nie kradnie, tylko ma w statut wpisane. Jak komus sie nie podoba, to niech napisze list do prezydenta o ten sprzet, ktory orkiestra kupuje.
Swoja droga, uwazam, ze to wstyd, zeby sprzet medyczny byl finansowany ze zbiorki publicznej, zeby panstwo nie bylo w stanie zapewnic tego swoim obywatelom.
Tak samo jak jestem oburzona, ze rzad zerwal juz podpisane,i prawnie wiążące umowy o finansowanie in-vitro.
Madzia, pani matko, ha ha ha... jak panienka z dobrego domu
Bardzo elegancko, kiedys tak sie do wlasnej matki i ojca mowilo: panie ojcze, pani matko, panstwo rodzice... z szacunkiem, nie tak jak teraz, na "ty"
fajnie, milo ze ci tak powiedziala, jesli ty czujesz sie z tym dobrze, to tym bardziej.
Mi by do mojej oscia stanelo w gardle!
AniaFrania, wspolczuje kregoslupa. Mnie raz w miesiacu napi.....la w krzyzu. Rehabilitant to podstawa. Zwlaszcza jesli mlody i przystojny
Ale najwazniejsze, zeby byl skuteczny.
Niki, gratulacje! Ja nie mialam przebojow z kosciolem. Trafilam na bardzo fajny weekendowy kurs przedmalzenski, ksiadz byl bardzo ok, kobietka, ktora prowadzila czesc o naturalnych metodach antykoncepcji i poradnie malzenska naprawde spoko. Nie bylo straszenia pieklem ani ekskomunika ani nic z tych rzeczy. Wtedy tez ksiadz wlasnie mowil o spowiedzi, ze najpierw powinna byc taka porzadna, rozliczenie z calego zycia, zeby faktycznie czystemu przyjac sakrament, druga taka tuz przed slubem. Ksiadz od protokolu mial ze mna religie w szkole sredniej, wiec tez ok. Ogolnie przeszlam przez to bezbolesnie.
Ksiadz nie zagladal do sypialni, jedynie zachecal do podejscia do sprawy na powaznie i skoro juz sie zdecydowalismy na slub koscielny, to zeby sie powstrzymac od seksu.
Gdyby natomiast twoj pytal, czy mieszkacie razem, pamietaj, ze to nie ma znaczenia, dlatego ze mozna mieszkac razem, a byc w zwiazku bialym. He he he. To tak w kwestii formalnej i zeby nie dac sie ksiedzu wpuscic w maliny. Jak niecierpisz ksiedza - nie ma innego? Moze inna parafia? Wiadomo, trzeba bedzie swojej odpalic za straty, ale czasem fajne rozsadne podejscie ksiedza warte jest kazdych pieniedzy...
Mialam doczytac, poczytalam, ale nie starczylo mi juz czasu, zeby sie poodnosic, a do jutra pewnie zapomne.
Takie zycie, mialo byc pieknie, wyszlo jak zwykle.
Dobranoc, karaluchy pod poduchy ![]()
1 506 2016-01-12 11:25:10
Dzień dobry i miłego dnia dziewczyny :*
1 507 2016-01-12 23:24:56
Dobranoc ![]()
1 508 2016-01-13 11:57:34
Dzień dobry dziewczyny życzę Wam miłego dnia Ja dziś obolała zalana morzem czerwonym .. Eh ![]()
1 509 2016-01-14 09:30:20
hej laski, u kogoś jakieś ciekawe niusy?
Vendea, halo halo ![]()
Dziewczyny jakieś postępy?
1 510 2016-01-14 09:33:04 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-01-14 09:35:04)
Dzien dobry!
Madzia... ![]()
Ja do pracy. Ale jestem spiaca...
U mnie z niusow tyle, ze wczoraj mial byc namietny wieczor, ale sie poryczalam...
1 511 2016-01-14 12:21:40
Cześć dziewczyny,
Zaglądałam do Was, ale nie za bardzo miałam o czym pisać. Teraz postanowiłam się ujawnić tak ku pokrzepieniu Waszych serc. Otóż miałam wizytę u lekarza w grudniu, po braniu duphastonu moje 2 polipy nie zniknęły, więc umówiłam się z lekarzem na histerosokopię, celem ich usunięcia. Bo wg niego to prawdopodobnie jest przyczyna mojej niemożności zajścia w ciąże. Znając jego zdanie, całkowicie odpuściłam sobie myślenie o dziecku w grudniu, bo i tak się to nie uda. Cieszyłam się tylko, że wiedziałam czemu. Dodatkowo okres świąteczny, moje 30 urodziny i Sylwester – miałam czym głowę zająć. Czekałam na okres 1 dzień, 2 dzień - standardowo tak mi się spóźnia. Niedługo mam mieć to histeroskopię, a wiadomo, nie mogę mieć tego okresu. Kupiłam sobie test, tak na wszelki wypadek, żeby się spr. i 3 dnia rano postanowiłam go zrobić. Byłam przekonana, że będzie negatywny. Patrzę po 5 minutach i są dwie kreski jak nic!:) Serce mi zaczęło mocniej bić i nie dowierzałam. Następnego dnia powtórzyłam test z krwi i potwierdziło się. Teraz jestem w 6 tyg. Czekam na wizytę u lekarza, i trzymajcie za mnie kciuki, żeby wszystko było ok – bo te polipki cały czas są i czekałam na tę informację ponad rok czasu.
.. więc: nie myślałam o dziecku, fakt – tsh mi się zmniejszyło z 2,5 na 1,5, i mąż wziął mnie w spore obroty
i się udało.
Pozdrawiam Was gorąco.
1 512 2016-01-14 14:33:59
Piokowa, moje gratulacje i trzymam mocno kciukasy, zeby bylo wszystko wporzadku!!! :*
U mnie z nowosci, to szukamy mieszkania, i jak jednego nie dostaniemy tak bedziemy w czarnej dupie... wszystkie mozliwe ogloszenia zesmy zglosili, a odp malo... ehh a mowia ze w niemczech wszystko fajniej i latwiej. Gdzie ja sie pytam?...
No i z synusia zrobila sie corcia, juz robi fikolasy w brzuchu, ja juz pomalu z auta wysiadac nie moge. Ahhh czemu ja kupilam sport coupe a nie jeepa hahaha
Wysylam wam pozytywne fluidy dziewczyny! Buziole
1 513 2016-01-14 15:12:16 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-01-14 15:12:41)
Piokowa, gratulacje!
He he he mery, to tesciowa powinna byc zadowolona z wnuczki ![]()
1 514 2016-01-14 17:24:25
Dziewczyny, co za pech, od dwóch dni ból zęba, dzisiaj wizyta i - ósemka rozwalona, do wyrwania
Mogę teoretycznie być w trzecim tygodniu ciąży. Czy gdybym wyrwała już teraz (w ciągu kilku dni) to lepiej, w sensie czy 'zdążę' zanim na płód będą mieć wspływ czynniki zewnętrzne., czy jednak lepiej czekać do 4 msc... Znieczulenie bez adrenaliny.... Pewnie trzeba odczekać....
1 515 2016-01-14 19:19:32
No no piokowa, co za niusy! ![]()
takie informacje to ja lubię ![]()
a u mnie poza mięśniakiem też polip. Też histeroskopia, w marcu idę do szpitala ... bo raczej niespodzianek takich jak u Ciebie nie będzie bo jem leki w przygotowaniu do zabiegu
![]()
1 516 2016-01-14 20:08:38
Hej, hej
Ja jestem i czytam ale nie mam kiedy odpisać
Piokowa, gratulacje!
Teraz wszystko musi być dobrze
Informuj nas na bieżąco ![]()
U mnie brak newsów
Tzn czekam na okres, niby powinien lada dzień przyjść, ale znowu brak jakichkolwiek objawów
I znowu będę musiała się wstrzymać ze zrobieniem badań.
Kobitki moje kochane, słyszałyście może kiedyś o czymś takim, że kobieta będąca w ciąży może nie tolerować jednej z płci, czyli np. jak będzie w ciąży z chłopcem to zawsze będzie ronić, a jak by była dziewczynka to donosi i urodzi zdrowe dziecko? No albo na odwrót oczywiście
Coś mi się obiło ostatnio o uszy i jestem ciekawa czy macie jakąś wiedzę w tym temacie?
Buuuuziole :*
1 517 2016-01-14 22:13:56
Też o tym słyszałam, mam kolegę, którego mama tak miała, ale bardziej fachowych terminów nie jestem w stanie podać w tym temacie.
1 518 2016-01-14 22:26:34
Czesc dziewczyny, jestem tutaj świeżynką dzisiaj, ale postanowiłam napisać nowy wątek w tym oczekiwaniu na dwie kreseczki. Również staramy się z mężem o dziecko, tylko przeszkadza nam w tym trochę moja choroba - nadpłytkowość samoistna. Zażywam w tej chwili Interferon alfa, który sam w sobie utrudnia poczęcie. Jednak bez leku się nie da, a ten jest akceptowalny i stosowany w trakcie ewentualnej ciąży. Dodatkowo mój ginekolog przypuszcza nadmierne działanie androgenów, powodujących zanikanie owulacji... wiecie z czym się to wiąże..
czekam w tej chwili na wyniki badań hormonalnych, jednak zaczynam świrować z tym wszystkim
może macie podobny problem, albo może miałyście a teraz jesteście szczęśliwymi Mamami ? Jaka jest Wasza historia i jak sobie radzicie z takim biegiem spraw ? Czekam na Wasze wypowiedzi i pozdrawiam z łezką w oku.. ![]()
1 519 2016-01-15 12:15:23
EmPe witaj
Historia nauczyła, że kobiety borykające się na co dzień z jakimiś chorobami, problemami zachodzą w ciążę i wszystko jest ok, więc głowa do góry i bądź pozytywnej myśli. Przynajmniej wiesz w czym jest problem i działasz coś w tym kierunku- to już jest wiele
Niekiedy kobiety nie mogą zajść w ciążę, a wszystkie badania wychodzą prawidłowo...
Co do naszych historii to musiałabyś poczytać forum od początku, ciężko tak to wszystko streścić w kilku zdaniach... Nie ma tych stron tak dużo, a uwierz, że jak do tego przysiądziesz to przeczytasz wszystko jednym tchem ![]()
Pozdrowionka
![]()
1 520 2016-01-15 14:12:52
Cześć dziewczyny , co tak mało Nas .. A jak się już odzywamy to tak malusio .. ? ![]()
Mi się @ kończy więc w przyszłym tygodniu mam nadzieje już będę na wizycie u gina ![]()
Bardzolka skrobnij co u Ciebie :*
KsiężniczkaOla Nie smutaj ;* To że mam @ w terminie to znaczy że leki zaczynają prawidłowo działać jeśli jeszcze wyniki będą się poprawiać to od lipca , sierpnia będzie można wyczekiwać II kreseczek choć może to potrwać znacznie dłużej , nie nastawiam się na nic konkretnie , ważne aby być zdrową i nosić zdrowe dzieciątko .. wierze że nadejdzie ten odpowiedni moment ![]()
Mery no tak to z tymi mieszkaniami jest ... My wynajmujemy , fakt koszta są duże ale jakbym miała czekać na coś od miasta to bym jeszcze u mamy mieszkała ;/ A z resztą , w kraju czy poza zawsze są jakieś problemy nigdy nie ma idealnie .
Piokowa Moje najszczersze gratulacje ! Mam nadzieje że Twoje polipy nie zagrożą dzidziusiowi ani Tobie ;* Bardzo się cieszę !;*
Vandea Wiem że isnieje coś takiego jak Ja mam czyli donosisz do danego momentu np 8-10 tydz i ronisz bo organizm jest za słaby .... O płci nie słyszałam , możliwe że coś takiego jest ... Ale nie wiem , z lekarzem może o tym porozmawiaj ?
Empe Poczytaj sobie trochę o Nas , każda ma jakieś problemy , nawet jeśli są tu mamy z dzieckiem to kolejna ciąża to już kłopot bo ronienie lyb nie można zajść , witamy w gronie staraczek i czekamy na II krechy ![]()
Hmmm i co jeszcze napisać ?
1 521 2016-01-15 20:16:30 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-01-15 20:17:57)
Hej dziewczyny!
Ok Madzia, juz nie smutam! Dobrze, ze masz okres, wiem, posmutalam troche, bo to nie jest szczegolnie przyjemne przezycie...
Ja najbardziej lubie czas miedzy 8 a 18dc, jakos najfajniej wtedy sie czuje. Wiadomo, hormony ![]()
Piokowa, zebym ja tak umiala odpuscic...
EmPe, witaj, fajnie ze piszesz:) Ja mam tak jak ty, tzn swira dostaje:P Niestety nie wiem jak dac sobie na luz. Mam nadzieje, ze przychodzi z czasem. Teraz np swiruje, bo powinnam miec owulacje i sluz byl dobry, ale temp nie skoczyla (piokowa, uklony w twoja strone, ja teraz troche zaluje, ze kiedykolwiek zaczelam mierzyc) no i mialam dzis taka nitke krwi w sluzie wiec swiruje podwojnie, ze cos we mnie zepsuli w grudniu, bo nigdy wczesniek tak nie mialam.
Bardolka, a jakie leki teraz przyjmujesz? Bo mi cos chyba umknelo...
Vendea, ja myslalam ze mi po operacji okres sie spozni, ale przyszedl raptem 1 dzien po czasie. W Sylwestra!
Cycki do przodu, przyjdzie, zrobisz badania, bedzie ok.
Nie slyszalam o takiej przyczynie poronien. Jak wrzucilam w google to tez niewiele wyskoczylo. Jeden sensowny komentarz na jakims forum widzialam, chodzilo o to, ze matka moze przekazywac wadliwy gen X i wtedy po polaczeniu z Y plod bedzie tez wadliwy i zostanie przez organizm usuniety, z kolei jesli sie polaczy z drugim X, to wada bedzie recesywna i urodzi sie zdrowa dziewczynka. Ale pierwszy raz sie z tym tematem spotykam. Jak nie zapomne, moge podpytac sie mojego lekarza.
Mery, sport coupe moze nie jest najlepszy w ciazy (ja nie w ciazy,a zawsze klelam przy wysiadaniu) ale pomysl sobie tak: jakbys miala wypasc przy wysiadaniu czy cos, to masz blizej do gleby:D
Jeepy nie sa lepsze, tez sa niewygodne, tylko inaczej. Z tego co pamietam, najwygodniejsze do wsiadania i wysiadania sa w stylu Mercedesa A klasy, ale tego starego, przed liftingiem. Zaprojektowane dla Niemcow na emeryturze wiec wiesz, jak siadanie w salonie na fotelu musialy byc ![]()
Mery, a co do mieszkania, nie macie kogos znajomego w jakiejs spoldzielni w poblizu? W ciazy jestes, nie moga cie zostawic w zimie bez mieszkania, najwyzej bedziecie pisac pisma. Glowa do gory!
Nika, ja niestety nie jestem obcykana w sprawach ciazowych, moze lepiej napisz na watku z ciezarowkami? Albo zadzwon i zapytaj stomatologa.
Dziewczyny, a ktore z was sie aktywnie staraja?
Bo jak czytam, to wiekszosc rezerwowych, czeka na jakies wyleczenie. Bo wiecie, zostaly 2-3 cykle zeby zalapac sie jeszcze do mam 2016!
Tak mi sie dzis przypomniala jedna z definicji szalenstwa: robienie w kolko tego samego w oczekiwaniu odmiennych rezultatow. Pomyslalam tak o nas i o tym jak sie staramy. W sumie tlumaczyloby to tego swira ktorego mam w glowie.
Ok, pociag dojezdza, milego weekendu!
P.S. No tak, znow otwieram strone moim postem....
1 522 2016-01-15 21:17:52
KsiezniczkaOla, niestety mam C klase nie A hahahaha
ah na szczescie idzie dosc daleko odsunac fotel kierowcy to jako sie stamtad wywleke
ale brzuch coazowy to calkiem inny rodzaj brzucha niz brzuch tluszczowy. Tluszczowy az tak bardzo mnie nie ograniczal, a tu juz nie moge buta trzymajacego w rece zalozyc na noge hahahaha ![]()
A mieszkanie poki co zalatwiamy sami, chcemy placic czynsz ze swojej, a pozniej dofinansowanie z jobcenter. Ale nikt nam tego mieszkania nie chce kuzwa dac
nie wiem, to chyba Ty KsiezniczkaOla jestes z niemiec nie?? To wiesz pewnie jak tutaj wybieraja do mieszkania... jeszcze sprawa z syryjczykami... dobrze ze moj M jak niemiec to wszystko na niego robimy, zeby widzieli ze to niemoec sie stara... ale to jest ciezko orzech do zgryzienia ![]()
1 523 2016-01-15 22:45:52
Tak, od poltora roku juz jestem z Niemiec:) Jak ten czas leci...
mery, moze wam nie chca dac, bo w ciazy jestes? Wiesz, ze w ciazy i z dzieckiem jestes pod specjalna ochrona, nawet jakbys nie placila czynszu, nie moga cie tak po prostu wyrzucic. Ja mam mieszkanie wlasnie ze spoldzielni, dostalismy jak jeszcze nie pracowalam, tylko moj maz i mamy takie "przyszlosciowe" trzy pokoje.
W mojej okolicy rynek prywatny jest bardzo biedny, a my potrzebowalismy na "juz". Ogladalismy kilka nawet, ale tamtych to my nie chcielismy:)
Ja bym sie na twoim miejscu nie przejmowala tak bardzo tymi Syryjczykami. Probujcie na wszystkie strony, musi sie wam udac!
Mery, a czym sie rozni jobcenter od arbeitsagentur?
1 524 2016-01-16 15:22:27 Ostatnio edytowany przez Bardolka (2016-01-16 15:26:02)
Hej laski moje ![]()
u mnie kompletnie nic ciekawego ![]()
dużo teraz chodze do pracy, bo mam okrojony skład, więc dużo nadgodzin. Zmęczona jestem, dobrze, że jutro wolna niedziela, to trochę oddychnę i dom posprzątam w końcu
Bo szczerze to w tygodniu nie miałam kiedy ....
Piokowa - a jakiej wielkości są Twoje polipy?
KsiezniczkaOla - ja przyjmuję danazol 2x1. Jest to lek znacznie osłabiający ukrwienie endometrium, żeby nie było dużego krawienia przed zabiegiem. Na 50 dni to dostałam.
Rozpoczęłam przyjmowanie zaraz po skonczeniu Esmyi, więc okresu od grudnia nie miałam i do operacji mieć nie będę ...
1 525 2016-01-16 17:32:33
Tak, od poltora roku juz jestem z Niemiec:) Jak ten czas leci...
mery, moze wam nie chca dac, bo w ciazy jestes? Wiesz, ze w ciazy i z dzieckiem jestes pod specjalna ochrona, nawet jakbys nie placila czynszu, nie moga cie tak po prostu wyrzucic. Ja mam mieszkanie wlasnie ze spoldzielni, dostalismy jak jeszcze nie pracowalam, tylko moj maz i mamy takie "przyszlosciowe" trzy pokoje.
W mojej okolicy rynek prywatny jest bardzo biedny, a my potrzebowalismy na "juz". Ogladalismy kilka nawet, ale tamtych to my nie chcielismy:)
Ja bym sie na twoim miejscu nie przejmowala tak bardzo tymi Syryjczykami. Probujcie na wszystkie strony, musi sie wam udac!
Mery, a czym sie rozni jobcenter od arbeitsagentur?
tylko ze ja ani jednemu najemcy nie mowilam o ciazy, a nawet kurtke mialam zapieta wiec nie bylo widac, ze to brzuch ciazowy, bardziej wygladalam poprostu na gruba babe. tutaj sie zastanawialam czy lepiej mowic czy nie, ale jednak nic nie wspominalam...
widzisz, to sa niemcy, tutaj kazdy przypadek to co innego, w kazdym miescie dzialaja inaczej... u Ciebie ze spoldzielni dostalas od razu, u nas trzeba czekac od 6mcy do roku czasu... a uwierz mi, ze syryjczyki maja wlasnie duze znaczenie teraz... zwlaszcza przy wynajmowaniu mieszkania itd... a my musimy sobie znalesc to mieszkanie sami, albo skladac papiery o WBS i czekac wlasnie 6-12mcy
a Jobcenter da Ci pieniadze na mieszkanie(doplate), czy tam ten nizszy zasilek, i jeeszcze jakies inne pierdoly, a Arbeitsagentur daje Ci te wyzsze pieniadze Arbeitslos, i inne dofinansowania. ja jako Azubi moge sie starac o BAB, i to doplaca np Arbeitsamt. I Arbeitsamt wysle Cie np na Ausbildung/Umschulung, a Jobcenter juz np nie. Tak dokladnie to opisac tego nie umiem ehehe ale mam nadzieje, ze cos zrozumialas
1 526 2016-01-18 09:25:24
Czesc laseczki po weekendzie ![]()
Mery, chyba musialabym na wlasnej skorze te roznice przetestowac, ale poki co, nie mam zamiaru ![]()
Dziewczyny, lekarz powiedzial, ze wyniki hormonow mam wlasciwie optymalny, tzn., w praktyce lepiej raczej nie bywa. Nie znalezli nic, doslownie nic, co moznaby poprawic, ani u mnie, ani na razie u mojego mezczyzny.
Bardolka, chcialam mu zadac pytanie o wrogosc sluzu, ale nie musialam, pierwszy zaproponowal inseminacje. Dostalam papiery do wypelnienia i przeczytania i wogole...
Takze ten teges dziewczynki, tyle u mnie.
Nie zadalam mu pytania o te poronienia i plec, bo zapomnialam.
1 527 2016-01-19 12:09:23
Ola no to super nowiny ! ![]()
skoro wyniki obojga są bardzo dobre, to trzeba mieć nadzieję, że wszystko pójdzie super ![]()
Ja z całej siły trzymam kciuki, będzie dobrze!
A mówił lekarz kiedy ewentualnie początek działań?
1 528 2016-01-19 19:40:30 Ostatnio edytowany przez Vendea90 (2016-01-19 21:40:45)
No to dziewczynki oby Nowy Rok był dla Was bardzo owocny i żeby spełniły się w nim Wasze marzenia
Wszystko idzie ku dobremu ![]()
1 529 2016-01-19 20:43:17 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-01-19 20:46:37)
Bardolka, w pierwszej chwili poczulam, jakbys na mnie kubel optymizmu wylala. Ale po chwili przypomnialam sobie, dlaczego tu jestem. Niestety...
Wiesz, z takimi wynikami powinnismy juz dawno byc w ciazy, a nie jestesmy i problem polega wlasnie na tym, ze nie wiadomo dlaczego. Wiadomo, na wrogosc sluzu pomoze inseminacja.. A jesli nie? Co dalej?
Rozmawialam z lekarzem i to nie jest najlepsza sytuacja. Moze np byc tak, ze jedno z nas jest nosicielem wadliwego materialu genetycznego. Albo komorki sa tak slabe, ze wogole nie ma szans sie nic rozwinac po zaplodnieniu. Albo z jakiegos dziwnego powodu nie mozemy razem miec dzieci.
Trudno leczyc cos, czego nie da sie zdiagnozowac. Na niedrozne jajowody albo slaba sperme masz in-vitro, jak masz problem z cyklem albo owulacja, dostaniesz hormony, a ja? Moge sobie tak do konca zycia patrzec jak inni zachodza w ciaze. Nie wiadomo, czy lekarze wogole beda w stanie zdiagnozowac, co nam dolega.
Z insemka ruszamy w marcu, teraz mam troche stresow i chce jeszcze poczekac na wspolna wizyte u androloga.
Swoja droga, ostatnio sie zastanawialam, jak mozna sobie "odpuscic" w staraniach. Nie myslec.
Przed chwila bylam na dworcu i przeszedl kolo mnie facet z papierosem i automatycznie pomyslalam, ze to szkodliwe jakbym byla w ciazy. I jak, kochajac sie bez zabezpieczenia, mozna sie nie zastanawiac po polowie cyklu, czy cos z tego bedzie, czy nie.
Moze moim problemem jest wlasnie to, ze mi w kazdym cyklu teoretycznie moze sie udac, nie mam zadnych barier typu niedroznosc czy brak owulacji czy cos tam innego, co sprawiloby, ze faktycznie dalabym niejako za wygrana i czekala na usuniecie przeszkody.
Vendea, dzieki za zyczenia. Jak twoje badania? @ przyszla, cos przegapilam?
Dobranoc dziewczynki.
--------
Jeszcze dodam, ze ostatnio myslalam sobie, ile kasy, zdrowia i nerwow poszlo kiedys na antykoncepcje, ile bylo wyrzeczen... No zesz...
1 530 2016-01-19 22:11:47
Księżniczko, wiesz, jak byłam na wizycie kontrolnej u mojego gina po zabiegu to też mówił coś o wadliwym materiale genetycznym. Nie pamiętam dokładnie co mówił, ale wiem, że potem weszłam oczywiście w internet i trochę się przeraziłam. Bo cholera wie czy my mamy zgodny materiał... W sumie nie wiem, da się to jakoś ustalić czy nasze geny w połączeniu są zgodne? Strasznie to brzmi...
Nie dostałam jeszcze @. Czekam, czekam, czekam i nic. W sumie wczoraj zobaczyłam nitkę krwi, ale od tamtego momentu cisza, a dziś już mam 44 dzień... Po zabiegu dostałam jakoś w miarę normalnie okres, tzn jakoś w 38 dniu, to nie jest tak źle, a teraz dupa... Nie robię jeszcze badań. Poczekam trochę, na spokojnie. Sama do końca nie wiem czy nie odczekać jakiegoś czasu z ciążą. Myślę nad zmianą pracy. Wprawdzie tu mam umowę na czas nieokreślony, ale nie jest to to, co chcę robić w życiu. Myślałam też o pójściu do szkoły podyplomowej. Chciałam trochę zadbać o siebie, wiecie, jakieś zdrowe odżywianie, utrata wagi, jakiś sport. Takie postanowienia noworoczne
Czasem sobie myślę, że nic nie dzieje się bez przyczyny, może to wszystko w życiu ma jakiś ukryty sens, który z czasem stanie się dla nas jasny?
Dawno temu, jeszcze w gimnazjum, poznałam się z taką dziewczyną, chodziłyśmy do jednej klasy, potem w liceum też do jednej no i na studiach nasze drogi się rozeszły, każda poszła studiować inny kierunek, ale kontakt wciąż utrzymywałyśmy. W międzyczasie zmarła na raka jej mama (nawiążę do tego później), a ona z mężem wyjechała do Niemiec. Pewnego dnia, jakoś 2 lata temu się okropnie pożarłyśmy... No i wiecie, kontakt się urwał... Bardzo długo się do siebie nie odzywałyśmy, ale jakoś napisała do mnie niespodziewanie parę dni po mojej operacji w maju. No i tak od słowa do słowa i mówi, że ma takie problemy, że nie może zajść w ciążę, że wszystkie wyniki ma prawidłowe, a już się od ponad dwóch lat z mężem starają o dziecko i bez skutku... Że już nie ma sił na to wszystko, że wszyscy jej mówią, że ma odpuścić i się uda, no ale że jak ona ma odpuścić jak tylko do pełni szczęścia brakuje im dziecka, że nie da się odpuścić, gdy tak naprawdę tylko tego w danym momencie pragniesz. Od tamtej pory pisałyśmy ze sobą codziennie. Znowu odzyskałyśmy kontakt, bo wspólne problemy łączą, wiadomo. I wiecie co? W lipcu wysłała mi zdjęcie dwóch kresek na teście ciążowym, potem zdjęcie z usg i tak się wzajemnie dopingowałyśmy
We wrześniu do niej dołączyłam, to ona namawiała mnie na wykonanie testu, bo wiedziała o wszystkim, łącznie z tym kiedy mam dni płodne
Finał mojej historii znacie, jest smutny, ale ona za niecałe 2 miesiące rodzi i wszystko jest książkowo
Nawiązując do mamy... Przed śmiercią dała mamie kwiatka w doniczce, u mamy ładnie rósł, kwitł itp. Po śmierci zabrała go do siebie i całkowicie obumarł. Pomyślała sobie, że jak będzie w ciąży to znowu zakwitnie i wyjdą pąki. I jak wyjeżdżała w lipcu do Polski to zauważyła jednego pąka i wtedy zrobiła test ciążowy i nie mogła uwierzyć. Rzeczywiście była w ciąży
Sama nie wiem dlaczego to Wam napisałam, chyba po prostu dlatego żeby Was jakoś podnieść na duchu. No i może dlatego, że wszystko w życiu ma swój czas i ona sama z czasem zrozumiała, że wszystko dzieje się po coś. Pół roku przed ciążą znalazła sobie pracę, znaleźli mieszkanie, ustabilizowali się finansowo. Dostała umowę na stałe i właśnie wtedy dowiedziała się o ciąży. Życie czasem zaskakuje ![]()
Ale się rozpisałaaaaaam ![]()
1 531 2016-01-19 22:22:39 Ostatnio edytowany przez k.g.30 (2016-01-19 22:23:07)
witam prosze o interpretacje moich wynikow???
1 532 2016-01-20 00:35:46 Ostatnio edytowany przez Bardolka (2016-01-20 00:37:38)
K.g. ale o so chozii???
Ola, ale nie próbując nigdy sie nie dowmniesz, czy inseminacja mogłaby być skuteczna.
Bedzie dobrze, nie bój nic.
A badania genetyczne to kariotypy. Kosztuja w Pl około 800zl od osoby z tego, co się orientuję, bo znajjome robiły. Te badania dają informacje o tym, czy potencjalne zarodki będą mialy szanse się prawidłowo rozwinąć i czy para ma szanse na poczęcie.
Moze warto zrobić?
Vendea a ty nie monitorujesz na razie, prawda?
Ps: vendea piękna historia znajomej, naprawdę takie rzeczy wzruszaja i napawają nadzieją :-)
1 533 2016-01-20 15:32:23
Vendea a ty nie monitorujesz na razie, prawda?
Czego? Cyklu? Nie, jeszcze nie ![]()
1 534 2016-01-20 19:31:54 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-01-20 19:33:26)
Vendea, ja poradze ci tak z wlasnego doswiadczenia: bron cie panie boze zebys zaczela jak jak mierzyc temp i obserwowac sluz.
Jednorazowy monitoring cyklu, ok, ale mnie teraz doprowadza wrecz do szalu to, ze dokladnie wiem, w jakiej fazie cyklu jestem i powiem otwarcie: swiadomy seks przed owulacja to po pewnym czasie MA-SA-KRA.
U mnie insemka on-hold. Papiery musi mi podpisac moja ginekolog, ale sie babka cos wczula i chce zebym przyszla normalnie na wizyte, do tego z mezem. Najblizszy termin wizyty miala w pt, a ja w piatek z pracy sie nie moge urwac. No po prostu nie moge, tym bardziej ze ta wizyta na 12 to nie hop siup, tylko kosztowalaby mnie min 1/2 albo i caly dzien urlopu, bo pracuje cholera daleko. A nastepny wolny termin to moj maz ma zagraniczna podroz sluzbowa. A najblizszy mozliwy, zeby wszyscy byli zadowoleni, za 2 miesiace. Serio, nie moglaby po prostu przystawic stepla? Zmienie ginekologa, slowo daje.
No i znow, mialo byc pieknie, wyszlo jak zwykle.
Aaa.. Na stronie invimed obczajalam, te badania kariotypu kosztuja tylko 350zl od osoby.
1 535 2016-01-20 20:31:06
Może to ja pokręciłam i znajomi za kariotypy placili 800 zł, ale za dwoje. Bardzo możliwe ![]()
A to co Ola pisze o seksie z nastawieniem na "ma być" ja w pełni potwierdzam. My po paru miesiącach starań mniej więcej w połowie cyklu skupialiśmy się tylko na tym, żeby nie przegapić czasem czegoś. MA-SA-KRA to idealne określenie.
Od początku diagnozowania wszytko uległo zmianie, bo póki co przynajmniej wiemy, że nie ma się co łudzić na razie ....
Ola a może warto byłoby jednak poświęcic 1 dzień urlopu? 2 miesiące dużo czasu na czekanie ...
1 536 2016-01-20 21:08:30
Bardolka, zakrecilam sie i nie napisalam dokladnie. Ja tego urlopu po prostu nie dostane, nawet boje sie pytac. Jestem ksiegowa, mamy zamkniecie roku i tego typu tragedie. Chyba pojde po zwolnienie lekarskie, bo sama nie wiem co mam z tym wszystkim robic.
1 537 2016-01-21 09:28:06 Ostatnio edytowany przez Vendea90 (2016-01-21 09:28:37)
Nie, nie dziewczyny. Ja nigdy nie monitorowałam cyklu w pełnym tego słowa znaczeniu, ponieważ nie miałam problemu z zajściem w ciążę. Ja tylko obserwowałam swoje ciało, które od zawsze wysyłało do mnie sygnały o tym, że mam dni płodne. I to by było na tyle. Domyślam się, że takie mierzenie temperatury i ciągle zapisywanie wyników może prowadzić powoli do paranoi i obsesji... No ale taki nasz los kobiecy... ![]()
Miłego dnia :*
1 538 2016-01-21 19:42:12 Ostatnio edytowany przez piokowa (2016-01-21 19:42:53)
Bardolka na początku grudnia polipy endom. 7,5/4,6mm, Dziś jeden który jest najbliżej zarodka12*6 mm. I się boję. Gdyby polip urósł sobie w czasie ciąży - byłby mniejszy problem, a tak moja macica może będzie go chciała usunąć - skurcze i mogę poronić..
Oby dotrwać do końca lutego i powinno być ok. Maluszek ma dopiero 9 mm. Dziś byłam właśnie na wizycie i ... no właśnie nie jest tak jak powinno być. Jak to ująl lekarz powinno być dobrze skoro przy polipach zaszłam w ciąże, ale teoretycznie może polip przeszkadzać. ![]()
Przepraszam, że tak tylko o sobie, ale musiałam się wyżalić ![]()
ps. słyszałam dziś serduszko - piękny dźwięk. ![]()
1 539 2016-01-21 23:20:52
Piokowa, nie bój żaby, bedzie co ma byc, przejmowanie sie nic nie zmieni, chyba, ze na gorsze.
Udalo ci sie zajsc w ciaze, co samo w sobie juz jest cudem, wiec troche wiary dziewczyno!
A wyzalic sie zawsze mozesz, ja wiem ze to pomaga:)
Vendea, ssmo mierzenie temp czy badanie sluzu nie jest tak uciazliwe, okropne jest pilnowanie, zeby nie przegapic okazji no i seks na rozkaz, a nie chcice. Ja metoda objawowo-termiczna zabezpieczalam sie przez pewien czas przed staraniami i nie mialam od tego swira:D
A bijace serduszko - to musi byc fantastyczne przezycie. Mam nadzieje, ze bedzie mi kiedys dane cos takiego uslyszec.
Macie jakies plany na weekend?
Ja lece do Londynu:)
1 540 2016-01-22 11:37:24
Piokowa uszka do góry! Musisz być dobrej myśli, to podstawa :*
U mnie polip 1, ma 8,1 mm wg ostatniej wizyty ...
1 541 2016-01-22 12:27:35
Cześć ..
Piokowa trzymam za Ciebie i maluszka kciuki , będzie dobrze , serduszko bije suuuuuper wieści ;* uszka do góry i postaraj się nie martwić tak dużo , wierze że się uda ;*
Pozdrawiam
1 542 2016-01-22 14:42:48
Dzięki dziewczyny za dobre słowo i wsparcie, staram się nie myśleć o tym źle i nastawiać się tylko pozytywnie.
Bardolka i co lekarz planuje zrobić z Twoimi polipem? Coś mi się kojarzy że masz histeroskopię? Nic strasznego, już takie coś przeżyłam.. no ale jak widać polipy mają to do siebie, że się znowu odtwarzają ![]()
A ja w sb spotkani e z przyjaciółkami, taki babski wieczór. ![]()
Madzia92 :*
1 543 2016-01-22 19:04:51
piokowa właśnie mam mieć w marcu histeroskopię.
w szpitalu miałaś wykonywany zabieg?
1 544 2016-01-23 12:22:37
Zabieg miałam wykonywany jakieś 4 lata temu w szpitalu onkologicznym na NFZ. Nie pamiętam jakie badania wtedy musiałam zrobić, ale teraz do innego szpitala zrobiłam: Grupę krwi, morfologię i koagulogram (krzepnięcie krwi itp.). Przyjechałam rano na czczo do szpitala. Miałam ze sobą koszulę nocną (jest w niej wygodnie, gdyż kładą Cię na samolot i nie świecisz całym gołym tyłeczkiem
) a co najważniejsze zabierz ze sobą - wkładki lub podpaski, możesz trochę plamić po zabiegu. No i weź jakieś kapcie. Zabieg miałam w pełnym znieczuleniu, pamiętam jak jeszcze anestezjolog ze mną rozmawiał i zaraz odpłynęłam. Wybudzali mnie jak już byłam na łóżku, cały zabieg trwał 15 minut. Potem jeszcze trochę leżysz, żeby dojść do siebie. Na szczęście z narkozą nie mam problemów - nie wymiotuje i nic się nie dzieje. I potem wypis. Była ze mną siostra, bo miałyśmy kawałek do szpitala, i musiała prowadzić samochód. I po prostu jest raźniej. Dostałam tydzień zw. lekarskiego. A po dwóch tygodniach wyniki pobranego wycinka. Wszystko było ok.
1 545 2016-01-23 16:42:09
Pytam, bo mi lekarz zapowiedział 3-4 dni pobytu w szpitalu ...
1 546 2016-01-25 10:03:31
To nie, u mnie trwało to jeden dzień, a gdybym robiła też badania to z nocką w szpitalu. Może chce Cię lekarz dokładnie przebadać....
1 547 2016-01-26 18:19:51
zgodzę się kariotypy w in vimedzie kosztują 350zł od osoby ja robiłam w novum i zapłaciłam tyle samo ja i mąż robiliśmy w różnych klinikach....
któraś pisała o tym że ciąży brak a wyniki i płodność oki i jak inseminacja nie pomoże to co dalej....
my z mężem przeszliśmy taką samą drogę cztrey inseminacje ostatnia podwójna i we wrześniu 2015 doszło do in vitro w klinice in vimed i co jestem w 21tyg i 3dniu ciazy a moja córunia daje się mocno we znaki....także głowa do góry i nie tracić nadziei......
1 548 2016-01-26 21:15:47 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-01-26 21:16:20)
Bardolka, ja mialam tak samo jak piokowa, tzn po zabiegu do domu.
Moze cos zle zrozumialas? Czasem dziwnie rzeczy sie w stresie przeinaczaja. Moze powiedzial 3-4dni leżenia, a ty uznalas, ze w szpitalu? Bo jednak po zabiegu sie krwawi no i troche odpoczynku jest wskazane, w koncu zabieg jest inwazyjny no i narkoza tez potrafi dac sie we znaki.
Albo ma w planach cie doglebnie przebadac ![]()
A moze spodobalas mu sie i chce sobie dluzej na ciebie popatrzec ![]()
Masz jeszcze czas, to sie dopytasz.
1 549 2016-01-27 10:20:58
Cześć ;*
Ja nie w temacie więc tylko pozdrawiam Was ;*
1 550 2016-01-27 10:51:34
własnie nie, dobrze go zrozumiałam
7 marca w poniedziałek mam się zameldować w szpitalu, a termin zabiegu zapisany jest na czwartek. Mówił, że sam zabieg jest stosunkowo prosty i szybki, ale wymagane jest przygotowanie do zabiegu i to trwa te około 3 dni. Dokładnie tak to powiedział.
Mnie to tam wszystko jedno, byle się dziadostwa pozbyć ![]()
1 551 2016-01-27 20:05:02
A ja nadal nie dostałam okresu, a dziś już chyba jakoś 50 dzień będzie...
W ubiegłym tygodniu zauważyłam tylko zabarwiony śluz i myślałam, że się zaczyna, no ale cisza
Będę musiała się chyba wybrać do ginekologa niedługo. Jednak dostałam sporą dawkę hormonów przed zabiegiem... Myślałam, że szybko organizm dojdzie do siebie, no ale dupaaa ![]()
1 552 2016-01-28 01:04:19
Vendea, ja ci chetnie moj okres odstapie, mi sie zaczyna, od poludnia mnie brzuch i kregoslup napi.....ela...
Bardolka, no to jak nic tylko mu sie spodobalas i chce cie przytrzymac dluzej przy sobie ![]()
Madzia, pozdrowionka, jak tam rodzinna sielanka?
Piokowa, ja caly czas trzymam za ciebie kciuki, co prawda smutno mi bedzie zostac ostatnia zyjaca staraczka, ale ciesze sie twoim szczesciem ![]()
1 553 2016-01-28 10:14:03
Bardolka, no to jak nic tylko mu sie spodobalas i chce cie przytrzymac dluzej przy sobie
Hahahaha ![]()
ale dowaliłaś ![]()
i nie będziesz ostatnią żyjącą staraczką, bo ja będę zapewne razem z Tobą ![]()
kiedy masz jakaś wizyte czy cuś?
1 554 2016-01-28 10:35:06
Ja za jakis czas tez ![]()
1 555 2016-01-28 14:21:11
Vendea, ty to jestes lata swietlne przed nami kochana, ty przynajmniej w ciaze zachodzisz.
Cholera wie, ile przede mna niedonoszonych ciaz (tfu tfu), jesli kiedykolwiek uda mi sie zajsc.
Bardolka, nie wiem. Bylam w koncu na tej wizycie u normalnej gin, co powiedzieli na rejestracji, ze musimy przyjsc z mezem, ze nie da sie bez wizyty, gin spojrzala, powiedziala, ze zyczy nam powodzenia i ma nadzieje , ze sie uda i przystawila pieczatke. Normalnie myslalam, ze wykorkuje.
A teraz nie wiem, co dalej, bo nie pamietam, co mam zrobic z papierami, a ciezko jest z pracy zadzwonic, sama wiesz. Probowalam sie podpytac na sasiednim watku, ale jak to kiedys na poczatku ktoras z dziewczyn napisala, koleczko wzajemnej adoracji i ciezko sie wbic. Ani czesc, ani nawet wypchaj sie nie uswiadczylam. Kompletna zlewka.
1 556 2016-01-29 14:16:34
Vendea, ty to jestes lata swietlne przed nami kochana, ty przynajmniej w ciaze zachodzisz.
Cholera wie, ile przede mna niedonoszonych ciaz (tfu tfu), jesli kiedykolwiek uda mi sie zajsc.
Zachodzę, ale co z tego... No właśnie ![]()
A co do Twoich niedonoszonych ciąż to nie zawsze tak jest, że jak długo nie zachodzisz w ciążę to potem jak już będziesz w ciąży to występują komplikacje. Właśnie po to opisałam historię mojej koleżanki parę postów wyżej żeby pokazać Wam, że można czekać na wymarzone dziecko parę ładnych lat, a potem zajść w ciążę i przejść ją wzorowo. Uszy do góry ![]()
1 557 2016-01-29 20:16:10
I stało się.
Ciąża obumarla, wada genetyczna płodu. Zabieg lyzeczkowania i po mojej ciąży. W końcu jak po ponad roku udalo się zajść, to taki finał :'(
Pustka ![]()
1 558 2016-01-29 20:47:07
Piokowa, kochana, rozumiem Twój smutek i ból, bo w czerwcu ubiegłego roku przeżyłam to samo. W 10 tygodniu łyżeczkowanie i marzenia o dziecku zgasły
a starałam się dwa lata. Bardzo to przeżyłam, trudno było mi było się pogodzić z faktem, że skoro w końcu się udało zajść w ciążę, to dlaczego nie mogło być dobrze? No, ale cóż, taka natura. Na pocieszenie powiem Ci, że na początku października znowu zaszłam w ciążę, też naturalnie i kończę teraz 19 tydzień. Tak sobie myślę czasem, że może wtedy, gdy poroniłam, to jednocześnie coś się odblokowało? Nie wiem czy w głowie czy w organizmie, ale tak to wygląda. Więc mam nadzieję, że i u Ciebie nastanie taki czas, że będziesz mogła cieszyć się ciążą i macierzyństwem. Trzymaj się!
1 559 2016-01-29 21:33:11
Piokowa :'( <tuli>
1 560 2016-01-29 23:43:20
Piokowa, skarbie, tak mi przykro....
Wysmutaj sie ile potrzebujesz, kochana, a potem glowa do gory, cycki do przodu, zakasaj rekawy i walcz ze zlym polipem!
Mi zawsze pomaga wydostać sie z dolka wlasnie posiadanie planu dzialania.
Nie wiem, na ile cie pocieszylam i wsparlam, ale staram sie jak umiem. Nie jestes sama, pamietaj.