netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

2 414 odpowiedzi276 559 wyświetleńzałożony przez OczekującaCudu, 16.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Strony Poprzednia 1 … 18 19 20 21 22 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 236 do 1 300 z 2 415 ]

1 236

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej
ksiezniczkaola napisał/a:

Bardolk, no wlasnie chcialam zapytac, czy u ciebie cos nowego. Trzymam kciuki za negatywny wynik!
Tak sobie ostatnio myslalm o tobe i wiesz, ty chyba najlepiej rozumiesz moja frustracje, a ja twoja. Bo obie jestesmy juz pod opieka specjalistow, a mimo to nadal wszystko stoi.

A no właśnie! smile
mam też nadzieję, że tak będzie, choć doskwierający delikatnie pęcherz to niedobra wróżba.

150 zł kosztuje wymaz roll

ksiezniczkaola napisał/a:

Dziewczyny, znalazlam specjaliste na miejscu i wizyte za 2tyg dla mojego meza, wizyta 100€, badanie 180€. Rozmawialam z moim juz troche i po prostu pod choinek sobie sprawimy taki prezent.
Przerazilam sie, jak zaczelam szukac specjalisty na miejscu i okazalo sie, ze w promieniu 60km jest tylko 3, z czego 1 prywatny..
Od poniedzialku zaczynam monitoring cyklu i powiem wam, ze nie wiem, czy lepiej zeby bylo ok, czy zeby cos znalezli...

Wiesz co, to może taniej by było przy świętach w Polsce to zrobić?

ksiezniczkaola napisał/a:

I tak jak ktos juz pisal, jak cos to od razu do takiego gina, co wie o co chodzi. Ja mialam na tyle szczescia, ze moja gin szczerze przyznala, ze sie nie zna i odeslala mnie do kliniki bez wiekszego halo.

Moja poprzednia tak samo! Wysłała mnie do klinik do Krakowa i Lublina, bo dobre i niedrogo w porównaniu do tego lekarza, do którego chodzę w moim mieście. Ale sama powiedziałam lekarce, że dojazdy tyle km zrekompensują koszty trzykrotnie, a i wolnego w pracy nikt mi co 2gi dzień nie da.

ksiezniczkaola napisał/a:

Wiecie przeciez, pociag dojezdza....

Love your posts big_smile

1 237 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2015-11-06 21:58:10)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

No, mąż nakarmiony to wróciłam na chwile.  Bardolka, chciałam jeszcze dopisać, że bardzo wspolczuje koleżance. Mam takie przyklejone siostry, młodszej się udało, a starszej nadal nie... To co teraz, dalsza diagnoza?

Piokowa, nie wiem co ci poradzić, mój poszedł w miarę dobrowolnie.

*****

Myslalam zeby zbadac meza w PL ale to nic mi nie daje, bo w styczniu i tak mamy wizytę, a polskie wyniki mogą nie być uznane.
Ale wybieramy się w święta na konsultacje do guru polskiego in vitro, jeśli mnie przyjmie.

1 238 Ostatnio edytowany przez GORKA (2015-11-06 21:49:30)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Księżniczko twoje posty czytam jednym tchem hi hi .
Nie co ty nie namieszałaś, może jutro będę miała chwilkę to skrobnę ci tam na pocztę wiadomość,nie chcę tutaj zaśmiecać forum.
Wiesz no nie będę cię ściemniać że wiem jak ci jest źle,jak źle musisz się czuć w tym całym zasranym oczekiwaniu. Ale naprawdę bardzo ci kibicuję i innym dziewczynom też. U mnie poszło fajnie ale nie wyobrażam sobie tego bólu,tego właśnie czekania,bo ja jestem taka na "już". A u was to nie jest kwestia dni czy tygodni tylko jak w danym miesiącu się nie uda to oczekiwanie na kolejny miesiąc....to musi być ciężkie.  To takie niesprawiedliwe bo znam wiele patologii w których te biedne dzieci niczemu nie winne mają taki ciężki los,a tu normalni ludzie pragną stworzyć prawdziwą rodzinę i mają tak pod górkę.
Ech coś mnie wzięło na sentymenty.
Wiecie zaczęłam oglądać na ipli serial przyjaciółki ---kurcze jestem pod wrażeniem. Na zmianę płaczę i się śmieję,fajowy serial. Polecam.

Olu a jak myśłisz (bo się nie znam) po takim jednym monitoringu tzn po jdnym cyklu już coś będzie wiadomo,a na czym to wygląda,polega?

1 239 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2015-11-06 22:52:30)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Gorka, ten monitoring prawdopodobnie nic nie pokaze oprocz tego ,ze wszystko jest ok. Z tego co pan doktor mowil, a ja zrozumialam, bede miala robione USG i okreslane hormony z krwi i okreslonych momentach cyklu, czyli teraz na poczatku, potem jakos w trakcie owulacji i po owulacji w fazie lutealnej. Beda sprawdzac, czy odpowiednio hormony przyrastaja i czy jest pecherzyk.
Od prawie 3 lat regularnie mierze temperature i obserwuje sluz, do tego robilam testy owulacyjne i wszystko idzie ksiazkowo, tzn jest owulacja, tak miedzy 12 a 15 dniem cyklu, wykresy temp pokrywaja sie z wynikami testow owu, pdst badania hormonalne tez wyszly w normie, wiec nikt sie cudow nie spodziewa, raczej robimy to na zapchajdziure i zeby bylo zgodnie z procedura. Przede wszystkim czekamy (pisze my: ja, moj maz oraz lekarz) na wyniki spermy mojego mezczyzny. I wlasnie wizyta jest dopiero w polowie stycznia i ja spanikowalam mocno, bo to prawie 4 miechy byly jak sie umawial, a akurat ta wizyta wypada idealnie w owulacje, wiec albo sie wtedy przebadamy, albo bedziemy sie starac i to tez troche lipa, ze trzeba wybierac. Wiadomo, zanim go wysla na badania, zanim przyjda wyniki, zanim kolejna wizyta...
Zla jestem, ze zaden z 2 ginekologow nie powiedzial mi od razu, co to za badanie ma byc. Moj maz poszedl w czerwcu do lekarza pierwszego kontaktu, a ten wyslal go do urologa, a urolog zrobil badanie z ktorego wynika, ze sperma jest i plemniki tez, ale ile spermy, jakie plemniki, to juz nie wiadomo. Czyli wynik jest w zasadzie bezuzyteczny. I tak to po 4 miesiacach intensywnych wysilkow diagnostycznych wyladowalismy z powrotem na starcie.

Gorka, ty sie ciesz, ze nie wiesz co to te czekanie. Ja jestem taka szybka, ze jak cos chce, to ma byc teraz, natychmiast i juz. Wiec to czekanie dobija mnie po calosci.
Nawet jak mialam ten cykl, co sobie odpuscilam starania, to i tak, jak przyszedl okres, ryczalam jak bobr. Ta bezsilnosc jest przytlaczajaca.
Zostan z nami. Dla mnie jestes najlepszym przykladem, ze istnieja jeszcze kobiety bez problemow. Taka latarnia w tym przytlaczajacym swiecie. Raz i gotowe, nic wiecej nie potrzeba. Pewnie pisalas, ale zapomnialam: chcesz wogole poznac plec? Kiedy bedziesz wiedziec? Ja stawiam, ze to chlopak, wiec imie Franciszek jak najbardziej ci sie przyda.

Ja kiedys ogladalam brytyjski serial: Z pamietnika poloznej. Teraz czekam na najnowszy sezon. Bardzo fajny, optymistyczny i w tematyce, czasy powojenne. Polecam:)

*****

Aaaa!!! Aniafrania, jak chlopcy? Chyba cie nie pochloneli? Jak sasiad, dalej problemy, czy wyluzowal?
Kupilam w tym tygodniu buty:) Krotkie, takie botki za kostke, przecenione o 50% jestem megazadowolona. No w koncu:) Niestety, o dlugich butach nadal moge zapomniec. Ale widzialam cos, co rozwalilo mnie na lopatki. Ania, robia buty ze specjalnie zwezona cholewka, XS. Normalnie nie wiedzialam, co myslec, jak to zobaczylam. Mi to moze na reke by weszlo, podkreslam: moze. A mam wyjatkowo chude rece.

*****

czytalam artykul, przeprowadzono badania statystyczne w niemczech i okazalo sie, ze wiekszosci malzenstw po 30 spada satysfakcja z zycia po urodzeniu sie dziecka i dlatego najczesciej zostaja przy jednym. No normalnie taki optymizm we mnie strzelil, ze omatko.
Ale sie nie dziwie. Para ok 30 zaczyna sie starac o dziecko, nie wychodzi, czekaja najpierw rok, zanim ktokolwiek wezmie ich starania na powaznie, dostaja skierowanie, czekaja na wizyte ok 3mies, potem na kolejna wizyte i pewnie ok roku sa diagnozowani tudziez leczeni, po roku okazuje sie, ze juz tylko in vitro (zakladam optymistycznie, w DE refunduje sie do 8 zabiegow inseminacji, wiec jak sie trafi uparty lekarz, te pewnie i 1,5 roku zanim przejdzie sie do etapu ostatecznego starcia), potem przygotowania i starania w formie in vitro i tak oto szczesliwa, aczkolwiek wykonczona fizycznie i psychicznie para ok 35 roku zycia dostaje swoje upragnione dziecie - to znow ten optymistyczny wariant... I ma juz kompletnie wszystkiego dosc - nie dziwie sie, ze satysfakcja z zycia spada i nie chca znow przez to wszystko przechodzic.

*****

Widze, ze poki co pisze sama ze soba, ale piatkowy wieczor faktycznie mozna spedzac milej niz na forum.
Wiecie, to nie jest tak, ze ja jestem zalamana totalnie. Mnie irytuje ten dlugi czas oczekiwania. Ja mam komorki i macice, moj maz tez jakies te plemniki ma, wiec w ostatecznosci "zrobimy sobie" dziecko z probowki i bedzie git. Tyle, ze ja planowalam, ze w tym momencie bede myslala juz o drugim i ciezko mi sie pogodzic, ze nie jest po mojej mysli.

Wiecie, ja mysle, ze jak sie kiedys komus uda wynalezc badanie, ktore bedzie okreslalo, czy dochodzi do zaplodnienia, dostanie nobla. Mysle, ze takie badanie znacznie przyspieszaloby diagnostyke.

*****

piokowa, przepraszam jesli powtarzam, ale jak twoja tarczyca? Tak mi wpadlo jeszcze do glowy, moze twoj gin wypisalby skierowanie, albo jakies takie lipne zalecenie, ze twoj ma isc, moze by to latwiej przyjal na klate. Mi od poczatku mowiono, ze wszelkie badania inwazyjne dopiero jak sie okaze, ze z facetem ok, bo diagnostyka u facetow to po prostu pestka w porownaniu z tym, ile rzeczy trzeba sprawdzic u kobiet.

Przeraza mnie, jak ja to wszystko ogarne z praca. przez te dojazdy nie dam rady od tak, wyskoczyc sobie na przerwie, albo przyjsc pozniej albo wyjsc wczesniej i odpracowac. Bede musiala brac wolne albo zwolnienia no i przeciez nie moge w pracy powiedziec po co, bo mi podziekuja za wspolprace z byle powodu.

1 240

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

ksiezniczkaola a może pod choinkę to sobie sprawisz prezent w postaci dwóch kreseczek a nie badania wink
Czasem życie potrafi zaskakiwać.
Tego Ci mocno- piątkowo jeszcze- życzę wink

Dobranoc smile

1 241

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Ola, moze przypadloscia jest tzw wrogosc sluzu? Wtedy owulacja jest, plemniki tez, a nie ma ciazy.
Wtedy wykonuje sie badanie do godziny po stosunku, z pobranego materialu moze wyniknac czy sluz nie niszczy plemnikow.
Inseminacja skuteczna potem na 100% wink

Jesli chodzi o wyniki badania nasienia, to my czekalismy tydzien, choc samo badanie nastepuje zaraz po oddaniu materialu. Czas uplynnienia nasienia jest bowiem dosc krotki.

Badanie podstawowe nasienia mowi ile w ejakulacie jest plemnikow (powinno byc powyzej 20mln), jaka jest objetosc materialu, barwa, podstawowe informacje.
W szczegolowym badaniu jest napisane, ile z nich wyksztalconych jest prawidlowo, ile ma ruch postepowy czyli prawidlowy, ile ma znieksztalcenia jakijakim obszarze. Jak sie okazuje, nawet u zdrowego mezczyzny wiekszosc plemnikow nie jest uksztaltowana prawidlowo, tym bylam zdziwiona. U mojego meza prawidlowe bylo 7% a jest to wynik jak najbardziej w normie.

Ola jak chcesz cos ciut przyspieszyc, to miedzy 18 a 22 dniem cyklu zbadaj poziom progesteronu we krwi, tak ze 2 cykle. To juz lekarzowi duzo powie. Wysoki progesteron w tych dniach potwierdza, ze miala miejsce owulacja.

Ps: przepraszam za brak polskich znakow, ale klepie na telefonie smile

1 242 Ostatnio edytowany przez Bardolka (2015-11-07 09:23:47)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Sorki za post pod postem, ale nie mogę z jakiś powodów edytować mojego poprzedniego posta.

Ksiezniczkaola - a musicie iść od razu do guru od in vitro? Dostać się to pewnie masakra, koszty to druga masakra. Może warto poszukać kogoś dobrego w Waszym mieście po prostu, albo jakieś kliniki z dobrą renomą.
Wiesz przecież, to się nie skonczy na 1 wizycie.

1 243

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Cześć dziewczyny .. pamięta o mnie ktoś ?

Dantek .... Uwierz nie napisałam szczegółowo ..gdzieś w profilu raz opisałam dokładnie co się działo w jakim etapie mojego życia.. Ważne że teraz jest dobrze a to co przeszłam tylko ukształtowało mój charakter i wybrałam odpowiednio co dla mnie ważne , priorytety .
Mam nadzieje że obecny lekarz wyprowadzi mnie na prostą smile w tym tyg mam odebrać wyniki ... lekki stresik jest , co tam wyszło .

Misielok Witaj , uwierz że 4 mc to nie tak dużo , owszem jeśli masz duże parcie na dziecko a z ciąży nici jak na razie to idzie złapać doła i frustracje . Ale masz jeszcze czas smile troszkę luzu

Bardolka wirus minoł ? Ehh okropnie , wolne a Ty chora ;/

KsiężniczkaOla Przykro mi sad ale główka do góry dzidzia przyjdzie w swoim czasie kiedy Ty się nie będziesz spodziewać ;* . Będzie dobrze

Vandea kurcze sad Nie chce zadawać Ci zbyt bolesnych pytań przecież się domyślam co czujesz .. daj znać tylko czy się zbierasz w sobie ..będziesz zaczynać nowe starania czy odpuszczasz? Kochana tulam i życzę Ci siły psychicznej ;*

Zocha1234 Wiesz gratuluje że jesteś w ciąży natomiast Twój post ani nie olśnił nikogo ani nie podtrzymał na duchu , są tu kobiety z problemami przeżyciami bolesnymi i to jak piszesz jest nietaktowne  ...domyślam się że to nie to było Twoim celem ale czasami zapoznaj się z trścią forum zanim coś napiszesz

Piokowa Dziękuje za buziaka big_smile ;*

gorka buziaki dla Oleńki smile i pomiziaj synka smile

Wypadłam z obiegu więc reszte pozdrawiam . U mnie wszystko dobrze w razie czego

1 244

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Hej Madzia,

w sumie mi przeszło już na drugi dzień, choć do dziś mam taki delikatny żołądek ...

Moich wyników ureaplasmy jeszcze nie ma, zaczynam się powoli denerwować ...

1 245

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Madzia, pisalam ze gadula bo takie wrażenie odnoszę po Twoich postach, sa takie pozytywne i bije z nich szczerość i takie hm, co w sercu to na języku big_smile Takie mam wrażenie o Twojej osobie czytając Twoje posty. Ciekawe czy trafne? smile

Bardolka to czekamy na wyniki, mam nadzieje ze bedzie poprawa!

1 246

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Madzia no nie każdy potrafi pisać o sobie szczerze, nawet na forum, gdzie przecież jest się w sumie (chyba) anonimową osobą. W każdym bądź razie Kochana trzymam za Ciebie mocno kciuki wink

Dajcie znać co powychodziło na wynikach.

1 247 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2015-11-09 16:34:02)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Cześć i czołem dziewczyny, jestem po pierwszej wizycie z obserwacji cyklu, jeszcze dwie i będzie można coś więcej powiedzieć.
Ale powiem wam, jakie posrane sny dzisiaj miałam... Wiadomo, stresowałam się przed wizytą, normalne, chociaż nie było czym, ale przecież to nie umysł się stresował, tylko serce i trudno było wytłumaczyć samej sobie, że będzie ok. Śniło mi się, że okazało się, że jestem w ciąży i że wcale nie muszę na tę obserwację i zamiast do kliniki poszłam normalnie do mojej pani ginekolog, ale tam zamiast niej był ten lekarz z kliniki i coś jeszcze się pokręciło, jak to w snach, ale nie pamiętam, może tak lepiej... Przez chwilę po przebudzeniu sama nie wiedziałam, co jest prawdą, a co snem, i do którego ginekologa ja właściwie dzisiaj idę.
Ogólnie było bardzo sympatycznie, na tyle, na ile może być na fotelu ginekologicznym rzecz jasna. Miło mnie zaskoczyło, że pan doktor nie wykonywał badania sam, tylko obecna była jeszcze pielęgniarka. Wyglądało to tak, jakby przyszła mnie potrzymać za rękę, ale stwierdziła, że jestem odważna i że rzadko się takie pacjentki trafiają. Nie wiem o co chodzi. Tzn, domyślam się, że ona była bardziej po to, żebym nie mogła pana doktora o napastowanie czy molestowanie oskarżyć smile
Było usg, pan doktor stwierdził, że nie ma się do czego przyczepić, a potem pobrali mi krew, duuuużo krwi. Robiła to ta sama pielęgniarka.
I teraz tak sobie myślę, że dobrze zrobiłam, że olałam pracę i wzięłam zwolnienie. Niespecjalnie się czuję, tzn, taka osłabiona i mam lekkie zawroty głowy, podejrzewam, że z racji ubytku krwi.
Tyle o mnie.

Madzia, ja cały czas trzymam za ciebie kciuki, puszczam tylko czasem na chwilę, jak chcę tu na forum coś napisać, słowo daję!
Vendea pisała, że na razie pauzują i będą szukać przyczyny.

neonowka, ja też mam takie zdanie o naszej Madzi, co w sercu to i na języku, jak jest za co, pochwali, ale jak trzeba, to zbeszta i nie ma totamto, mizianie i głaskanie po głowie. Dobrze, coraz mniej jest szczerych osób.

Gorka, specjalnie dla ciebie relacja na żywo, ale dziewczyno, bo ja tu umieram z ciekawości a chyba coś pominęłam: to już wiesz, że będzie chłopak, czy na razie się tylko nastawiłaś?

piokowa, nie marudź dziewczyno, tylko bierz się do roboty. Na Mamuśkach 2016 na nas czekają! smile

Bardolka, jakby tu zacząć... Wiem, że nie muszę iść od razu do guru i generalnie masz rację, ale są rzeczy, o których nie napiszę na forum, a które zmieniają całą sytuację. Chcę do doktora iść porozmawiać, w formie terapii, żeby mnie uspokoił, że to nie koniec świata i że jeszcze zdążę zrealizować wszystko tak jak bym chciała. Skończy się raczej na jednej wizycie, bo 1300km to trochę za dalekie dojazdy. Dostaliśmy się już na miejscu do kliniki leczenia niepłodności przy uniwersytecie medycznym, więc jestem dobrej myśli. O tym, jak frustrujące jest czekanie, nie muszę ci pisać. Wrogości śluzu nie sprawdzają, bo nie, bo odeszli od tej metody(w całych Niemczech), nie miała sensu. No cóż. Zapomniałam zapytać, dlaczego nie robią hsg i czy ma sens wcześniej badać męża. Zapytam za tydzień.

niki, nika, nitka, dantek, mery, bimbulka - buziaczki i uściski

Vendea, specjalne uściski i buziaczki - a możesz nam przybliżyć, skąd wziął się twój nick?

Malinowy Elf i AniaFrania nam przepadły!

A co dzisiaj u was w menu? Ja się biorę za gołąbki, ale zrobię pół na pół z ryżem i soczewicą, będzie eksperyment kulinarny.

*****

Mery, mam nadzieję, że czytasz i mój off-top nie będzie bezcelowy: co zrobić w Niemczech ze starymi, przeterminowanymi lekarstwami? Mam kilka przywiezionych jeszcze z Polski. Do apteki się oddaje? Oni to przyjmą? Dzięki za odpowiedź!

1 248

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej
ksiezniczkaola napisał/a:

Wrogości śluzu nie sprawdzają, bo nie, bo odeszli od tej metody(w całych Niemczech), nie miała sensu. No cóż. Zapomniałam zapytać, dlaczego nie robią hsg i czy ma sens wcześniej badać męża. Zapytam za tydzień.

W Niemczech się nie robi, a mojej przyjaciółki szwagierka miała tę przypadłość i jak sie okazało, po takim badaniu potwierdzili problem i już po 1 inseminacji była w ciąży.

A co do HSG to nie mam pojęcia jak w takim razie badają - od razu histeroskopia czy laparoskopia?


ksiezniczkaola napisał/a:

A co dzisiaj u was w menu? Ja się biorę za gołąbki, ale zrobię pół na pół z ryżem i soczewicą, będzie eksperyment kulinarny.

A ja jutro właśnie zaplanowałam zrobić gołąbki smile

1 249

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Witam was dziewczęta:)
zajmie mi trochę czasu zanim ogarnę was wszystko więc proszę o cierpliwość i wyrozumiałość wink
Więc, planujemy z narzeczonym dzidzię, ale u nas jest troszkę utrudniona sytuacja z tym, że mój brał testosteron w zastrzykach, gdyż intensywnie ćwiczy, więc z miesiąca na miesiąc oczekiwanie jest tym bardziej wzmożone:)
Od jakiegoś czasu przestałam się starać, liczyć i kombinować tylko po prostu być cierpliwą. Okres za tydzień, kolejny raz się zastanawiam czy tym razem się udało;)
Tymczasem ściskam mocno każdą z osobna i będę zaglądać tu tak często, jak tylko się da! big_smile

1 250

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

KsiezniczkaOla, tak jak piszesz, ja bym poszla do apteki i zaniosla smile a nawet jezeli oni nie przyjmuja to Ci powiedza co z tym zrobic smile

Nie pale 2dzien. Musze zie chyba tym wszedzie chwalic, zeby mi bylo wstyd wymieknac... dzisiaj prawie zapalilam juz, to az sie poplakalam. I w nerwie mojemu M nie pozwolilam sie piwa napic, mimo, ze sama mu je kupilam hehe.

Powiem wam, ze ja przed wami czuje respekt ogromny, za walke. Ze sie nie poddajecie, ze probujecie wszystkiego co mozna! Oby tak dalej. Nie poddawajcie sie i walczcie dzielnie dziewczyny !!!! :*

Ja dzis robilam pierwszy raz w zyciu krokiety z kapusta pieczarkami i kabanosem. Niepotrzebnie wyciskalam sok z kapusty, takie suche wyszly. Ale ja soe i tak dopiero icze gotowania hehe to moge popelniac bledy wink

1 251

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

mery90
Pochwalę się, że jestem mistrzem w robieniu krokietów i mój stwierdził, że robię je lepiej od jego mamy;) z tym, że robię je z samymi pieczarkami i plastrami sera żółtego. Ale są mniami big_smile
Gotuję w sumie od pół roku i to przeważnie w weekendy, bo na co dzień stołujemy w zaprzyjaźnionej szkole, a gotują tam naprawdę pyszne domowy obiady. Nadrabiam teraz póki chwilowo nie pracuję i wychodzi coraz lepiej smile

1 252

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Catwoman, to tak jak ja jestem mistrzem w pierogach ruskich wink ale o dziwo ruskie to byla pierwsza potrawa jaka sie robic nauczylam hehehe. A krokiety? Chcialam jutro zrobic od nowa, juz tak jak trzeba to M sie skrzywil i pytal czy teraz przez miesiac bedziemy jesc krokiety hahaha. Ogolnie nie jest trudno je zrobic, tylko chcac zrobic naprzekor mamie odcisnelam cala wode z kapusty, a nie powinnam wink i wyszlo suchawe no. Ale z ketchupem mniam wink;)

1 253 Ostatnio edytowany przez GORKA (2015-11-09 22:14:53)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Witajcie,o choroba ale jesteście aktywne smile wow ile czytania smile

Przesyłam wam po raz kolejny ciążowe fluidy fruuuu smile

Kurczę,księżniczko z tego co pamiętam to wy za to wszystko płacicie? Tak? Ja pinkole ile tego wszystkiego,masakra. A czemu twój mąż dostał termin dopiero na styczeń? Takie kolejki czy co?
Co do mnie, będę mało skromna ale powiem że jestem szczęściarą,naprawdę. Nie mam powodów do narzekań.  Ale to inna kwestia.
Nie jestem naprawdę sobie wyobrazić takiego czekania. Pytania typu "dlaczego ja" chyba by mnie zżarły smile
Co do par po 30-tce ----racja racja nic dodać nic ująć. W sumie tylko współczuć. Zero pomocy od państwa,a trafić na lekarza z powołania to już wogóle jak trafić w totka. Lekarze to teraz przedsiębiorcy i jest jak jest.
Sorki jeśli pisałaś ale zapytam,jako kto pracujesz? Jaką masz pracę ?
Hi hi a czemu myśłisz że ta pielęgniarka się o ginka bała?
Fajnie że w miarę dobrze trafiłaś,no że nie okazał się jakimś gburem i że czułaś się tam w miarę komfortowo. smile To bardzo ważne,bo nie dość że masz stresy związane wiadomo z tą sprawą to nie potrzebnie by było przejmować się niefachową opieką.

O Dantek optymistka w sprawie księżniczki,wiesz też jej tego życzę,nawet na Mikołajki hi hi.

Madzia92 nojakżebym nie pamiętała smile Ale że co wróżysz  synusia ? Ja nie mam pojęcia co będzie ,zero intuicji.
A jak córeczka? Zdrowa? Co nic o sobie nie piszesz?

Ania frania czy ty 24/h na siłce czy co? Przepadłaś?

Księżniczko nie nie ja nie mam pojęcia co będę miała. smile ALe dziewcznyny obstawiają że chłop smile A już w tamtej ciąży miałam problem z wyborem imienia w razie w . jak chłopcze będzie no i tak temat powrócił.

piokowa,neonówka,bardolko  całuję smile

Mery gratulacje i dużo siły w wytrwałości smile Jestem mega przeciwniczkę tych smrodów także moje poparcie jest ze zdwojoną siłą.
W pierogach też się czuję dobra,nawet bym sięmogła z tobą zmierzyć. A po ruskich uwielbiam z mięsem.

Vendea będziesz jeszcze tu z nami?

1 254

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

To się dziewczynki rozpisały wink

Gorka łapię fluidy całą skórą wink

A z dobrymi lekarzami Gorka, trochę tak jak pisałaś. Dobrego ze świeczką szukać. Ja miałam o tyle łatwiej, że moja od razu powiedziała, że się nie podejmuje i skierowała gdzie indziej. A nieraz jest tak, ze mimo że chodzi  się prywatnie, to i tak wróżenie z fusów ...

Choć bardziej martwi mnie też to, że wiele jest takich osób, których z pewnością nie stać na to, żeby się prywatnie leczyć. I to jest mega smutne, bo można mówić o pewnego rodzaju finansowym wykluczeniu części osób, co - nota bene - jest niezgodne w konstytucją RP. Jak zresztą wiele rzeczy, może to nie wątek na to smile

Ale z innej beczki, wyników moich nie ma, sparzyłam 2 kapusty na gołąbki, dopiero skończyłam i padnięta uciekam do wanny smile

Dobrej nocy dziewuszki :*

1 255

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Dziewczyny, czytam Was cały czas smile Ale się nie odzywam, bo hmmm... nie mam nic ciekawego do powiedzenia wink wink wink

Tak jak pisze Księżniczka, na razie się wstrzymujemy- takie mamy zalecenie od lekarza. Na pewno 3 miesiące musimy odczekać, bo jednak miałam zabieg na macicy jak to określił lekarz. W czwartek mam wizytę, więc mam nadzieję, że zleci mi już jakieś badania, bo chciałabym coś zacząć działać w tym kierunku, a nie stać w miejscu. Dziś już wracam do pracy i do życia, bo czuję się znacznie lepiej smile Pozdrawiam Was serdecznie smile

1 256

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Witam cie catwoman1. Hejaka dziewczynki dawno mnie nie było bo duzo sie działo,  skonczyl sie cholerny remont, kolejny test i jedna kreska.  Mam i dobra wiadomość postanowilam przestać się tym wszystkim przejmować i zapisalam sie na prawo jazdy.                                      Juz za półtora miesiąca święta Bożego Narodzenia i jak tam u was nastroje, duzo reklama w telewizji,  a moze juz zaczelyscie jakies przygotowania, lub zakupy przed swiateczne.                            U mnie w rodzinie jest dużo dzieci wiec i duzo prezentów wiec jeszcze ze trzy tygodnie i zaczynam kupować prezenty świąteczne.  A jak u was wygladaja prezenty sa duze czy może symboliczne, bo u mnie raczej duże.

1 257

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Ahhh GORKA ja każdej  starającej się tutaj życzę taki test z dwoma kreseczkami. Z całego serca im życzę !
Również ślę ciążowe fluidy ....!!!!

Vende ja poroniłam samoistnie i też miałam zalecenie odczekać 3 msc. Teraz to chyba takie minimum jest. Mnie to było potrzebne- odpoczęłam psychicznie po tym wszystkim. Pocieszę Cię że w pierwszym staraniowym cyklu się udało, więc głowa do góry wink

Gołąbki mniam Bardolka ale mi zrobiłaś smaka. Ale ja lubię z ryżem i mięsem i z sosem pomidorowym.

1 258

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Dantek, słyszałam, że właśnie po poronieniu łatwiej jest zajść ponownie w ciążę, ale mnie został tylko jeden jajowód, więc teoretycznie mam też mniejsze szanse...

1 259

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Vendea90 chyba jesteśmy w podobnym wieku smile trzymam mocno kciuki za Ciebie, wierze głęboko w to, że w końcu wszystko się uda!
Ja teoretycznie okres mam mieć za 5 dni, ale u mnie zawsze wyglądało to tak, że pół roku co do dnia miałam regularnie i nagle bach 4 dni spóźnienia. Póki co od owulacji boli mnie w dole brzucha i piersi mam ogromne i też bolą. Chyba drugi miesiąc przestałam liczyć dni, tylko oddałam się pełnej przyjemności z przytulanek heh. Mój stwierdził, że jak w końcu się uda, to kupi dobry aparat i będzie ciągle robił zdjęcia brzucha. Mało tego, będzie na nim spał, śpiewał kołysanki i rozmawiał z nim smile

1 260

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Hej laski,

odebrałam wynik, dalej ureaplasma jest.

Ja już nie mam do tego wszystkiego siły sad

1 261 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2015-11-11 20:19:50)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej
CatWoman1 napisał/a:

Pochwalę się, że jestem mistrzem w robieniu krokietów i mój stwierdził, że robię je lepiej od jego mamy;)

Czesc CatWoman, wlasnie zostalas moim guru i mistrzem.
Kijowo z tym testosteronem, ale przeciez musi w koncu wrocic do normy i sie szczesliwie rozmnozycie:) Juz zacisnelam mentalne kciuki!

Mery, chyba tak zrobie, tzn pojde do apteki, lepszego pomyslu nie mam.
I jak, wytrwalas bez fajki? Pamietaj, nie musisz byc superbohaterem od razu. Jak nie zapalisz to super, ale jak ci sie nie uda wytrzymac, to trudno, jutro tez jest dzien i grunt to znow probowac i sie nie poddawac po malej porazce. Co wcale nie znaczy, zebys sie ograniczala "od jutra"!

Kurcze, ta AniaFrania to faktycznie chyba 24/7 na silce... Ania, mam nadzieje, ze wszystko ok, tesknie...

Malinowy, jak nowe leki? Kiedy zaczniesz do nas wpadac aktywnie?

Bardolka sad sad sad
Doedukowalam sie o tej ureoplazmie, ponoc ma to nawet 70% aktywnych seksualnie ludzi... I cholernie trudno sie to leczy. Dobrze pamietam, ty sie tetracyklinami leczysz? Martwie sie o ciebie coraz bardziej, to nieciekawa grupa antybiotyków.
Az sie chyba przebadam dla świetego spokoju.
W DE robia od razu laparoskopie, pewnie chodzi o to, zeby jednym badaniem droznosc i endometrioze sprawdzic. Chociaz u mnie po usg lekarz powiedzial, ze nic nie wskazuje, zebym byla w grupie ryzyka.
Dziewczyny, trzymajcie kciuki za ciaze i zeby jak najszybciej znalezli u mnie przyczyne. Glupio to brzmi, ale wiecie jak to jest, jest choroba, mozna leczyc, a tak to takie walenie kotka za pomoca mlotka.

Dobra dziewczyny, musze wysiadac, maz po mnie stacje wczesniej przyjechal

1 262

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej
ksiezniczkaola napisał/a:

Bardolka sad sad sad
Doedukowalam sie o tej ureoplazmie, ponoc ma to nawet 70% aktywnych seksualnie ludzi... I cholernie trudno sie to leczy. Dobrze pamietam, ty sie tetracyklinami leczysz? Martwie sie o ciebie coraz bardziej, to nieciekawa grupa antybiotyków.
Az sie chyba przebadam dla świetego spokoju.
W DE robia od razu laparoskopie, pewnie chodzi o to, zeby jednym badaniem droznosc i endometrioze sprawdzic. Chociaz u mnie po usg lekarz powiedzial, ze nic nie wskazuje, zebym byla w grupie ryzyka.

Dobrze Ola pamiętasz, za pierwszym razem były tetracykliny (dokładnie doxycyklina), za drugim razem Cipronex.

Nie wiem, pójdę jutro i zapytam jak on to widzi. Bo sama juz nie wiem co można z tym zrobić, tak jak sądziłam, drugi wymaz bezcelowy...

A tobie przed jakimkolwiek zabiegami też powinni to sprawdzić (razem z tym sprawdza się też chlamydie i mycoplasme), poza tym wymaz zwykły na bakterie. Do wszelkich zabiegów jest to PL wymagane (no do IVF czy IUI też, widać to nie tylko wymysł mojego doktorka ale jednak ogólna zasada smile ).

Zobaczymy jutro.

1 263

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Ksiezniczkaola
Wczoraj cale popołudnie spędziłam w kuchni, zrobiłam 2 ogromne talerze tych krokietów, a 24h później zostały tylko 4 tongue Zostało mi trochę pieczarek i od południa przymierzam się żeby ich dorobić, ale przyszłam z siłowni, zjadłam i właściwie od razu poszłam spać, 1.5h temu wstałam.
Nie wiem co mi się robi ostatnio, jak śpię za długo na jednym boku to zaczyna mnie boleć w miednicy cały bok, to samo mam jak siedzę. Może to się wydaje śmieszne, ale po  15 minutach siedzenia bolą mnie pośladki a raczej jakby tam w środku.

Co do palenia, to udało mi się rzucić w miesiąc, a zrobiłam to paląc codziennie coraz mniej fajek. Jak doszłam do 2-3 dziennie to stwierdziłam, że już lepiej w ogóle nie palić. Nie palę 11 miesięcy, ale ciągnie mnie czasem wink

Bardolka zdrówka dużo, wprawdzie nie znam się za bardzo na chorobach i różnych schorzeniach, bo do lekarza chodzę raz na ruski rok, ale wierzę, że będzie dobrze smile

1 264

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Mój mąż nie pali od lutego, rzucił z pomocą desmoxanu i póki co się trzyma smile mam nadzieję, że się to nie zmieni smile

Ja się znów douczyłam, antybiotyki makrolidowe to chyba moja ostatnia nadzieja - zobaczymy co jutro powie lekarz ...

1 265

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Gorka, nie zaćwiczam się smile ale jakoś ciągle coś.
U mnie nic się nie dzieje, może i dobrze, lepszy sary spokój niż nowe zamieszanie.

1 266

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Aniu no to spoko że jesteś i że wszystko ok.

1 267

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Hejka

Księżniczko,  czytam Was na bieżaco. Gorąco kibicuje każdej z Was. No ale pisać nie mam o czym. Leki dobrze sie przyjeły, w dalszym ciągu podwyższamy dawkę. A ciążowo przestuj, przynajmniej na pół roku. Więc cierpliwie czekam na zielone światełko wink tyle u mnie.

Ciężko tak wbić sie w rozmowy więc wybaczcie, że tylko tyle.
Pozdrawiam wszystkie i trzymam mocno kciuki :* :* :*

1 268

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Malinowy całuski smile

1 269

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

KsiezniczkaOla wymieklam sad przyszedl stres, zrobili mi totalne pranie mozgu w pracy o ciazy o pracy itd i sieglam sad ale juz nie pale tyle co wczesniej.4max. 20stego mam wizyte u lekarza pracy i wtedy tym wszystkim pinda wywiesze kartke z zakazami na drzwiach od kibla w pokoju naszym ... probuja mnie wykonczyc heh chca caly czas wysylac do ciezkich ludzi, badz z gronkowcem. Nie wiem juz czy ja mowie do nich po chinsku czy w jakims innym jezyku, nie mam pojecia naprawde. Ale sie nie daje. Tylko troche to nerwow kosztuje ... nawet wiecej niz troche ehh ale nic to, szkola stoi za mna, prawo w sumie tez, kuratorium tez. I jak bedzie trzeba to zmienie jeszcze raz prace i tyle. Najbardziej mnie zabolalo to, ze robie w pracy dalej duzo, tyle ze ciezkich ludzi nie, i gadaja ze ja wogole nie pracuje hehe... ale ja im pokaze... ogolnie lubia gnoic polakow u nas, ale na zla osobe trafili. To tyle u mnie, jeszcze sie pozniej zamelduje bo trzeba sie do pracy szykowac. Byle do niedzieli i pozniej 3dni wolnego

1 270

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Hej dziewczyny nieczytalam was od ostatniego posta bovwiele sie dzialo.  Nie wiem co robic jestem zalamana moja siostra prubowala popelnic samobójstwo,  nalykala się lekow i popila alkoholem,  nie mamy ze sobą dobrego kontaktu od dłuższego czas.  Stalo się to dwie noce temu,  niewiem co robic na szczęście lekarz wpisałem w wypis zatrucie lekami a nie próbę samobojcza.  Problem jest ogromny ona niechce od nikogo pomocy a cala rodzina wie ze powinna iść do specjalisty bo na pewno ma depresję tego jestem pewna.  Ma córeczkę trzy letnia,  boimy sie ze może zrobić sobie i malej krzywde.  Mieszka u teściów z ojcem dziecka lecz on jest tylko na weekend no pracuje w innym mieście. Ona nie chce isc do domu samotnej matki a tam by jej pomogli.  Dziewczyny blagam poradźcie cos.  Przepraszam za chaotycznie opisaną sytuacje.

1 271

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Nika, ale z drugiej strony lekarz nie do końca dobrze zrobił - po próbie samobójczej musiałaby zostać skierowana na leczenie, nawet przymusem, może to byłby ratunek!

Trzymaj się tam mocno, mam nadzieję, że się Wam jakoś poukłada z siostrą, nie zazdroszcze sytuacji ale mam nadzieję, że znajdzie się jakieś wyjście...



*****

A ja, tak jak myślałam, dostałam makrolid czyli Summamed, lekarz powiedział, że jak już tamte nie pomogły to ten musi. Jeszcze nie miał pacjentki, której by 1 z tych 3 leków nie pomógł. A jeśli nie daj Boże tak by się stało, to wtedy dostane skierowanie do lekarza chorób zakaźnych.

1 272

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Nika
Trzeba dużo i jeszcze raz dużo z nią rozmawiać, dopóki nie zrozumie, że potrzebuje pomocy, że sama sobie nie poradzi z tą chorobą. Bądź dla niej oparciem jeżeli jest to możliwe, bo jest to przeogromnie ważne. Do tego potrzeba czasu i dużo cierpliwości, ale wszystko się da.

Egoistycznie o mnie teraz, to pół nocy nie przespałam tak mnie bolał brzuch jak na okres, nospa nie pomagała, przewracałam się z boku na bok, w dodatku wieczorem pokłóciłam się z narzeczonym echhh... W ciągu dnia pobolewają mnie jajniki głównie lewy, a teraz czuję, że zaczyna się podobnie jak wczoraj...
Dziewczyny jak tak dalej będzie to chyba się wykończę.  Mam nadzieję, że mimo wszystko to dobry znak, bo okres ma być za 3 dni.

1 273

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Nika 12 chciałabym pomóc ale nie za bardzo wiem jak,wiesz każdy przypadek jest inny, nie znam sytuacji ani twojej siostry osobiście. Ciężko tak coś z powietrza doradzić. Jedynie co to powinniście nie zostawiać jej teraz samej KONIECZNIE !!! musi ktoś z nią być.
Podpytaj jeśli to możliwe jej córeczki,czy jej się nic złego nie dzieje.

Dziewczynki a co z wami?

1 274

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Ja dziś byłam u ginekologa. Powiedział, że mam poczekać na miesiączkę i zrobić badanie chyba na przeciwciała antykardiolipinowe IgG i IgM (o ile dobrze czytam). Na razie tu będziemy szukać przyczyny i zobaczymy co dalej. Ogólnie powiedział, że mamy się teraz specjalnie nie starać o ciążę, ale żeby też nie stosować antykoncepcji. I tak wstrzymam się przynajmniej 3 cykle, żeby wszystko doszło do siebie, wróciło do normy. Tak mi się wydaje, że to tak rozsądnie. Ogólnie z racji tego, że chodzę do lekarza prywatnie to za wszystkie badania krwi i te które mi zleca muszę też płacić, więc podoba mi się, że nie zlecił mi wszystkich badań na raz, w sumie bez sensu, tylko po kolei będziemy szukać gdzie jest przyczyna tego wszystkiego. Być może już w tym pierwszym badaniu wszystko wyjdzie i uda się to pokonać lekami. Ufam temu lekarzowi w 100%, a to chyba bardzo ważne. Wiem, że jestem w jego rękach bezpieczna i że damy radę. Jeśli są tu jakieś dziewczyny z okolic Szczecina to chętnie polecę swojego ginekologa (z powołania)!
A tak poza tym, czy któreś z Was miały zlecone takie badania co ja?

Miłej nocki smile

1 275

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Vende ja po poronieniu nie robiłam żadnych badań. Lekarka powiedziała że powodów może być tysiąc, głównie zaburzona gospodarka hormonalna lub jakaś wada rozwojowa płodu. I że jak tak się zdarza pierwszy raz to nie szuka się na siłę przyczyny. Miałaś robione badanie histopatologiczne po zabiegu? Coś w nim wyszło nie tak? Wiesz w tej ciąży miałam dwa zarodki- ciąże bliźniaczą, jeden obumarł. I nigdy się nie dowiem co było przyczyną, że tak się stało. Może być tak że wszystkie badania wyjdą Ci dobrze.

Nika12 ja nie pomogę. Nie mam takich doświadczeń. Jedynce co mogę poradzić to leczenie u specjalisty. Warto też żeby porobiła badania, głównie hormonalne, może być tak że depresje ma wywołaną przez problemy zdrowotne a nie przez to co siedzi w głowie wink

AniaFrania, Malinowy Elf dobrze że u Was wszystko dobrze. Całuję :*

Bardolka to nie ciekawie hmm Trzymam kciuku abyś zwalczyła to dziadostwo.

ksiezniczkaola trzymam mocno kciuki za ciąże wink

Catwoman a może te bóle od pęcherza?

mery... co by w pracy nie było- jak nie ta to inna. Najważniejsze teraz dziecko !

1 276

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Dantek, tak- dziś byłam z interpretacją wyników u lekarza, mam napisane dokładnie "residua post abortum partim necrotica". Ja przecież jeszcze w maju miałam puste jajo płodowe, teraz w 9/10 tyg zatrzymanie akcji serduszka, więc jeden raz to przypadek, drugi raz też może być przypadkiem, ale nie musi. Może faktycznie coś ze mną jest nie tak i wyjdzie coś w badaniu. No zobaczymy jak to się wszystko rozwinie wink

1 277

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Jasne Dantek. Tylko znowu zmiana pracy robiac ausbildung to tez wiecej stresu niz to wszystko warte wink juz mi sie szczerze mowiac nie oplaca, bo teraz mam do konca roku praktyki i pozniej w kwietniu kilka tyg przed porodem i egzaminy. Takze pracuje z podejsciem "sral ich pies ja robie swoje i do domu" wink

1 278

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Vendea ja z kolei uważam, że bardzo dobrze, że zaczęłaś się badać - po co masz to znów przechodzić w razie ciąży?

Moja koleżanka też 2x puste jajo, lekarz zlecił przeciwciała i okazało się, że jest nietolerancja ciał antyfosfolipidowych. Czyli organizm jakby sam nie pozwalał na rozwój ciąży. Koleżanka znów zaszła w ciążę, ale dostała od razu zastrzyki w brzuch i acard na rozrzedzenie krwi  i w styczniu ma rodzić big_smile

Vendea uszy do góry smile

1 279

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Dantek wątpię żeby to było coś od pęcherza, bo bóle miałam typowo jak na okres i teraz od czasu do czasu pobolewa mnie lewy jajnik.

Dziewczyny czytając wasze wpisy w końcu się zdecydowałam, że pomimo tego, czy uda mi się teraz zajść w ciążę czy później, w końcu wybiorę się do lekarza czy wszystko jest w porządku. Wiem że to może gówniarsko zabrzmieć w moim wieku, ale zawsze unikałam badań, chyba że naprawdę coś się działo. Byłam w zeszłym roku jak w grudniu nie dostałam okresu, lekarz powiedział że nic się nie dzieje, zbadał mnie i powiedział że nie ma przeciwwskazań żeby zajść w ciążę.
Ale mimo wszystko nie zrobiłam bardziej dogłębnych badań a dzięki wam uświadomiłam sobie jak ogromnie jest to ważne smile

1 280

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Catwomen sorki ale nie jestem w temacie z twoją historią ale czytając ostatniego posta w którym piszesz że jednak "w końcu wybiorę się do lekarza" to oznacza że nie miałaś zamiaru chodzić do ginekologa? Jakiś powód,bunt?

1 281

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

CatWoman, w sumie myślę, że warto dobrze przygotować się do ciąży i zrobić podstawowe badania smile Gdzieś kiedyś pisałaś chyba, że jesteśmy w podobnym wieku- zgadza się, tydzień temu skończyłam 25 lat smile

Coraz częściej sobie rozmyślałam, że kiedyś sądziłam, że to tak łatwo zajść w ciążę, tak się bałam wpadki, panikowałam jak mi się okres spóźniał, odchodziłam od zmysłów. Kiedyś w ogóle wszystko wydawało się proste i łatwe. Nigdy nie sądziłam, że w przyszłości to będzie taki problem. Cóż, w sumie nie sztuka zajść w ciążę (choć i to jest bardzo ciężkie niestety), ale sztuka w ogóle tą ciążę donosić i urodzić zdrowego bobasa. Choć wydawać by się mogło, że jestem bardzo płodna, bo w pierwszą ciążę zaszłam w drugim cyklu starań, w drugą, bez jednego jajowodu, też w drugim cyklu, 3 miesiące po operacji, to widzicie... Ciągle czekam na swoją dzidzię. Jak to jeden lekarz powiedział, gdy przekazał mi 2 tygodnie temu tą tragiczną wiadomość: "Najważniejsze, że Pani w ogóle zachodzi w ciążę." Niby tak...

Sorry, ale musiałam sobie ponarzekać wink

1 282

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Vendea, mnie te i wiele innych badań zlecił lekarz, gdy trafiłam do kliniki leczenia niepłodnośći. Niestety, wszystko było odpłatne ale co zrobić. Rozumiem Twoje przemyślenia. Ja też myślałam, że to żadna sztuka zajść w ciążę, wogóle mieć dzieci. Decyzja-ciąża-dziecko. Wydaje się, że to żaden problem, przecież rodzi się tyle dzieci. Dopiero, gdy okazało się, że jest problem, zauważyłam jak wielu parom się to nie udaje. To jest ogromny problem, którego nie widzimy dopóki same tego nie doświadczymy.

1 283

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej
AniaFrania napisał/a:

Vendea, mnie te i wiele innych badań zlecił lekarz, gdy trafiłam do kliniki leczenia niepłodnośći. Niestety, wszystko było odpłatne ale co zrobić. Rozumiem Twoje przemyślenia. Ja też myślałam, że to żadna sztuka zajść w ciążę, wogóle mieć dzieci. Decyzja-ciąża-dziecko. Wydaje się, że to żaden problem, przecież rodzi się tyle dzieci. Dopiero, gdy okazało się, że jest problem, zauważyłam jak wielu parom się to nie udaje. To jest ogromny problem, którego nie widzimy dopóki same tego nie doświadczymy.

Słowa jakby wyjęte z moich ust!

Podobnie jak Vendea pisała na temat nie planowanej ciąży, miałam to samo. Całe studia w strachu przed wpadką, a tymczasem jak się okazało po czasie, pewnie nawet jakby człowiek chciał, to i tak by się samo nie udało ...

***

Ja po antybiotyku mam zawirowania żołądkowe (delikatnie mówiąc, ale oszczędzę szczegółów wink ) i zawroty głowy. Ale cóż zrobić, trzeba wytrzymać smile

Na pohybel ureaplasmie tongue

1 284 Ostatnio edytowany przez CatWoman1 (2015-11-13 22:50:31)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

GORKA
Nie chodzi o bunt bo lata też już mam swoje, wydaje mi się, że to dlatego że praktycznie nigdy nie chorowałam, więc nie było powodu odwiedzać lekarzy. Zawsze się dziwiłam ludziom, zwłaszcza młodym, że z byle pierdołą już biegną do lekarza, ale może to kwestia nie tyle wieku co troski o samego siebie, a ja zawsze miałam z tym problem, martwiłam się o wszystkich tylko nie o siebie smile

Też sądziłam że zajść w ciążę to jest 5 minut, wyliczyć sobie dni płodne i już, ale tak jak pisałam wcześniej u nas jest ten problem, że mój brał męskie hormony w zastrzykach bo dużo ćwiczy, więc jego naturalne zostały zablokowane, stąd też problem z zajściem w ciążę ale jeżeli teraz się nie udało, to ma wziąć tzw odbloki po których wszystko wróci do normy.

Vendea ja też skończyłam 25 lat tydzień temu, dokładnie 6-ego smile

1 285

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Ja nie jestem zwolennikiem latania do lekarza pod byle pretekstem ale uważam, że jak coś mi jest nie chowam głowy w piasek. Nie boję się iść do lekarza bo coś wykryje a znam takich ludzi. Jak mi coś jest to lepiej niech wykryją żeby jak najszybciej leczyć.

Bardolko, bo niestety tak jest ze wszystkim, jak nas nie dotyczy to myślimy, że tak będzie zawsze.

Wczoraj byłam u lekarza z moim tyciem mimo tego wszystkiego co robię żeby być szczupłą. Dostałam skierowanie na badania krwi, zobaczymy co powiedzą. Dzisiaj albo wczoraj oglądałam fragment Dzień Dobry TVN i była mowa o rozejściu mięśni brzucha po ciąży. Niezbyt pociesające to, co powiedziano. Rozwiązaniem jest operacja kosztująca ok. 16 tys.

1 286 Ostatnio edytowany przez dantek (2015-11-13 23:25:43)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Vende oczywiście, warto poszukać przyczyny i w takiej sytuacji się przebadać. Napisałam tylko jak to było u mnie. Znam również dziewczynę która pierwszą ciąże donosiła super a kolejne dwie późniejsze poroniła. Także może czasami to wynika właśnie z jakichś przejściowych zaburzeń organizmu, po fakcie już nie do wyłapania. Również myślę że jeszcze spokojnie zajdziesz w kolejną ciążę bo jak sama napisałaś masz wysoką płodność (tzn. szybko się udawało) wink

mery... a bo to praktyki wink Myślałam że praca, sory nie doczytałam. W takim razie przyjęłabym takie samo podejście do Twojego.

CatWoman, pewnie ze warto iść się przebadać wink Cytologię to powinno się co roku robić wink

1 287

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

CatWoman, nie wierzę... yikes Ja też dokładnie urodziłam się 06.11.1990... Ależ zbieg okoliczności, szok smile

1 288

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Vendea
Aaaaaa to ściskam mocno w ramach spóźnionych big_smile Nie wierzę hahaha

1 289

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Dantek, bo zeby robic szkole musisz miec pracodawce, ktory Ci wyplaca miesieczna wyplate wink ja na moim kierunku mam 2mce szkoly np i 2mce pracy, i tak 3 lata, a w miedzy czasie musisz jeszcze zrobic praktyki w domu starcow lub w firmach co dojezdzasz do ludzi, w psychiatryku i w szpitalu. Mnie psychiatryk ominal przez ciaze, w nastepnym roku ide do szpitala. Chociaz przez wspolpracownikow sama sie czuje jakbym byla w psychiatryku hahaha, albo to poprostu mentalnosc niemiecka mnie zadziwia, nie mam pojecia...

Dzis w nocy moj M ogladal tv. Ponoc w paryzu byl jakis atak terrorystyczny. 40czy60 osob nie zyje... az strach myslec co bedzie pozniej...

1 290

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

CatWomen, ja również urodzinowo ściskam smile

Mery, już teraz bilans ofiar to 130... A 100 osób w stanie krytycznym. Masakra...

1 291

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Ahhh powiem Wam, ze ja caly czas mowie, ze kraje, ktore biora azylantow do siebie gorzko za to zaplaca... i straca duzo wiecej niz pieniadze... i jak widac, sprawdza sie... ciekawe kiedy zaczna rozrabiac w niemczech... naprawde strach myslec jak nasz swiat sie stacza...

1 292

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Dziewczynki pozdrawiam !!!

Głaskajcie i łapcie fluidy smile smile smile


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 293

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Cześć dziewczyny smile

Bardolka ZDRÓWKA !!!

neonówka Bardzo trafnie mnie oceniłaś smile Elfik zna mnie osobiście , zapytaj tongue nie należę do osób które się kryją z tym co myślą i boją powiedzieć swoje zdanie . smile

Dantek Dziękuje Ci bardzo ;*

KsiężniczkaOla hehe dzięki za kciukasy ;*

CatWoman1 Siemka smile

Mery jak Ci idzie dalsze NIEpalenie?

Gorka hehe jakoś tak nie wzięłam pod uwagę drugiej dziewczynki , jakieś takie przekonanie o synku hahahah , zobaczymy czy trafne big_smile
A moja córeczka zdrowa , chodzi do przedszkola chętnie , chętnie uczy się nowych rzeczy , pisania , czytania , prac plastycznych , ale nad wszystko miłuje autka na sterowanie ( dostała 3 na urodziny ) wszelkie wyścigi 2 i 4 kołowe smile , grzeczna nie narzekam , nie ma wymuszania płaczów raczej ma rygor u mnie pod tym względem smile A o sobie co mam pisać ... badania badaniami , muszę powtórzyć błąd w laboratorium , szkoła się kończy za 2 miesiące i rozglądam się już za nową , z moim układa się wspaniale , jest coraz lepiej , jeszcze więcej zaangażowania i miłości ;p . rozmiawiamy dalej nad ślubem ;p takie tam plany życiowe sobie robimy smile hmmmm no i nic złego się nie dzieje smile !!!!

Piękny brzusio ;* ugłaskaj ;*

Vandea Rozumiem że 3 mc trzeba czekać takie są zalecenia lekarzy ! żeby ciało się zregenerowało oraz aby psychicznie dojść do siebie . Wiesz spytałam bo są kobiety które po stracie ciąży całkowicie się załamują nie myślą o ponownym zajściu w ciąże , a niektóre mimo psychicznego bólu próbują ponownie , to zależy indywidualnie od wytrzymałości tak mi się wydaje .... mówię bo jestem w temacie , i znam różne dziewczyny osobiście , różne decyzje ...
Życzę Ci z całego serducha aby kiedy poczujesz się świadomie gotowa ponownie wrócić do starań , i szczęśliwych narodzin dzidziusia;*
Cieszy mnie że wróciłaś do "życia" praca , jakieś drobne codzienne sprawy ... to dobry znak smile:*

nitka12 hej hej u mnie jest aktualnie 5 dzieci do obdarowania ;p 2 bracia , córka , i 2 dzieci od sióstr mojego ( każda jedno ) no i dla mojego też;p ale prezenty kupujemy raczej symbolicznie , nikt z nas kasą nie sra jak to się mówi a oprócz świąt też trzeba żyć jeść płacić rachunki ,sylwester ,  także podchodzimy do tego z rozsądkiem smile
A propo siostry po pierwsze mi przykro bo to mimo złych relacji jeśli takie są  dalej ważna osoba i no ...ciężko coś doradzić bo nie znamy się osobiście ani jej , ale tak mi się nasuwa myśl ( brutalnie - przepraszam ) ale jeśli Twoja siostra odmawia współpracy , nie chce pomocy , ma swój świat to choby każdy nad nią skakał , prosił , błagał , płakał , to NIC to nie da .... jeśli ona ma dziecko i to nie jest dla niej ważne to co jest ? Nic . Nie będę się bawiła w psychiatrę bo nią nie jestem i nie będę ale nawet lekarz nic nie zdziała i nie pomoże bez zaangażowania pacjenta....także masz naprawdę sytuacje do bani z siostrą ;( szkoda mi rodziny bo przezywacie to wszystko ...jej dziecko na tym cierpi  ..:(
A tak czytam o tym lekarzu "specjaliście " i się nóż w kapsie otwiera ... bo to niekompetentne z jego strony !!! Pwinno się wpisać próbę samobójczą i wtedy dostaje papiery na leczenie ..i coś by ruszyło !
Daj znać jak sobie radzicie .!


NO PROSZEĘ 2 solenizantki z 6.11 !! Spóźnione wszystkiego najlepszego dziewczyny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Spełnienia marzeń , tych większych i mniejszych , dużo miłości w życiu i zdrówka wink

Ania dawaj znać że żyjesz ;* wycałuj te małe szkarbki od netcioci smile

Powiem Wam dziewczyny że zajść w ciąże niby jest łatwo , patrzcie Ja 18 lat i dziecko urodziłam , a 2 i 3 lata później poronienia i obumarła ciąża , teraz diagnozowane i leczenie . Bałam się zawsze zostać szybko mamą , nie chciałam ! I jak na złość , choć teraz oczywiście córka jest dla mnie najważniejsza najkochańsza i wg ale jednak mimo wszystko za szybko ... a teraz jak psychicznie chce , i świadomie z partnerem decyzja o rodzeństwie zapadła to nie można .... także to nigdy nie jest tak hop siup nawet jak się dziecko już ma !

A reszta zaś wyparowała ..... !!!!!!!!!! hop hop ..... !!!!

1 294

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Hej laski smile

gorka ale fajny smile

Ja znów chora sad kolejny wirus w ciągu 2 tygodni ... Już mi dziś trochę lepiej, ale cały weekend w łóżku ...

Dziś w pray do południa ledwo wysiedziałam, dopiero teraz mi trochę lepiej...

Wczoraj moja tesciowa była w odwiedzinach u mojej szwagierki i  przywiozła niusa, że moja szwagierka w ciąży z trzecim dzieckiem. Mówiła to mojemu mężowi bo ja spałam, obecnie chodzi i patrzy się na mnie jak na głupią czy wiem czy nie wiem i sie głupio podśmiechuje. Jakby to była jakaś tajemnica, seriously....
Z jednej strony lepiej mieć jak nie mieć, ale jakoś nie widze wychowania i wykształcenia trójki dzieci z 1 wcale nie wysokiej pensji, bo moja szwagierka nie skalała sobie rąk pracą w ciągu ostatnich 30 lat swego życia ....

Nie powiem, ukłuło mnie trochę, bo pomyślałam jakie będą dyskusje na święta, już mnie gotuje w środku...

Ja się teściowej bron boże z mojego leczenia nie spowiadam, ale ona oczywiście bezczelnie mojego męża wypytała czy ja chodze do lekarza, on oczywiście potwierdził, wiec na pewno sobie dośpiewała jakieś gusła czary jaka to jestem bezpłodna i nieszczęsna, dlatego ze mną tematu nie porusza ...

1 295

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Bardolka a może sobie wpadli? Znam przynajmniej trzy pary które więcej dzieci nie planowały a jednak są -  z wpadki - ze stosunku przerywanego, pękniętej gumki itp. Nie chcę Cię urazić ale może zbyt pochopnie ich oceniłaś? Z drugiej strony rozumiem gorycz którą czujesz, i masz ku temu powody.

Mery a to się nie znam tongue Jakieś to skomplikowane wszystko masz z tą szkołą wink

1 296

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Hu hu, czesc dziewczyny,

zacznę od tylu, Bardolka, no normalnie jak przeczytałam, ze twój powiedział swojej mamie, że się leczysz, mało mnie szlag nie trafił. Ciekawe, czy byłby taki skory do rozpowiadania, gdyby to z nim były problemy. No serio, trochę wyczucia, u nas podejrzewamy, ze to raczej z moim mężem jest trochę nie teges, i poprosił, żebyśmy nikomu nic, ale to nic nie mówili. I o ile niespecjalnie się z nim zgadzam w tej kwestii, o tyle szanuje jego wole. A teraz będzie ci taka chodzić, sobie dowymyślać, dopowiadać i cholera wie, komu jakie historie pości dalej. Jeszcze zacznie twojemu na ucho szeptać, żeby cie zmienił na taka, co wnuki może jej urodzić... Nie pisze tego, żeby cie wrogo nakręcać na męża(patrze na sytuację przez pryzmat moich stosunków z T), mam tylko nadzieje, ze nauczysz go trzymania języka za zębami.
Życzę ci z całego serca, żebyś usadziła tę swoją teściową jak trzeba, bo jak się puści ją samopas, to czuję, że lepiej nie będzie.
He he, widzę, ze wzorcem życiowym twojej szwagierki jest Peggy Bundy smile
Zdrowia kochana, i na górze, i na dole big_smile
Pytałam dziś mojego gina o wymaz i o hsg, i tak: wymaz jest właściwie ważny tylko tydzień i nie robi się tego standardowo (ale doktor powiedział, że możemy zrobić), a przed zabiegami sterylizuje się pochwę (w sensie aseptycznym, nie płodnym, nie pytajcie jak i czym, jak przeżyję, opowiem) i wtedy się robi, ryzyko zakażenia jest podobno takie samo, jak przy prawidłowym wymazie. A propos zabiegów: nie robi się standardowego hsg, tylko to sono-hsg, tylko że oni mówią, że po prostu na usg sprawdzają. Dopiero jak się szczegółowo dopytałam, okazało się, że to właśnie to, o czym ty pisałaś: USG z kontrastem - także dzięki smile

Nika, dużo wytrwałości ci życzę. Ale myślę podobnie jak dziewczyny, że w takiej sytuacji raczej prośbą niewiele się zdziała, zabierz ją do psychiatry, nawet wbrew jej woli, oszukaj ją, albo zmuś, a najlepiej niech jej facet weźmie wolne, w końcu po to wymyślono urlopy, i zrobi to dla matki swojego dziecka.
Nika, a zastanawiałaś się, ona naprawdę chciała się zabić, czy może zwrócić na siebie uwagę?
I tak jak już Gorka napisała, dziecko wszystko wypapla, może warto podpytać, co się w domu dzieje.
Życzę ci z całego serca, żeby się dobrze poukładało.

We Francji - masakra. Najbardziej się boję, że będzie tylko gorzej. Naprawdę uważam, że trzeba tym uchodźcom pomóc - ale uchodźcom, kobietom, dzieciom, prześladowanym, a nie, przyjeżdżają młodzi mężczyźni z pretensjami, że chcą pieniądze i kiedy dostaną swojego mercedesa i mieszkanie własnościowe.
Problem polega na tym, że mamy nieszczelne granice i niesprawny system, który nie jest w stanie odseparować potrzebujących pomocy od terrorystów.

Vendea, CatWoman, wszystkiego najlepszego! smile

CatWoman, może zacznij całkiem łagodnie i przejdź się najpierw do zwykłego lekarza rodzinnego i poproś o morfologię krwi, w tym TSH. Należy ci się z nfz z palcem w d..ie. Limit TSH dla staraczek jest niższy, najlepiej jest mieć poniżej 2.
Ostatnio gdzieś czytałam, Polacy bardzo często idą do lekarza baaardzo późno, już w zaawansowanych stadiach choroby. Smutne, ale jakoś mnie ten nius nie zszokował. Jak pomyślę sobie o kompetencjach, kolejkach i sprzęcie, to też mi się nie chciało nigdy chodzić z problemami, dało się wytrzymać, albo pomagała tabletka przeciwbólowa...
Może niech ten twój weźmie te odbloki, bo i tak produkcja nowych plemników trwa ok 3 miesięcy.
Bardzo wam kibicuję!

Vendea, nie mam nic z tymi ciałami antykardiolipidowymi do czynienia, ale będziesz pewnie jeszcze ukłuta na hormony tak jak ja, 3 razy podczas cyklu:) Będzie dobrze. Przynajmniej zachodzisz w ciążę, pomyśl, o ile jesteś od nas do przodu!

Ech, mnie jakieś 5-7lat temu pani ginekolog uświadamiała, że zajść w ciążę, to głównie nastolatki szybko zachodzą. Także niby wiedziałam, i naprawdę, przyznam wam się dziewczyny, że chyba sobie wykrakałam, bo bałam się, że będą problemy, ale nadal to dla mnie takie nierealne, że właśnie mi się to przytrafiło.

Do tego dochodzą problemy w pracy - nie konkretnie moje, ale generalnie czuję się czasami jak pani przedszkolanka, właściwie cały nasz dział narzeka, że w firmie jest jak w przedszkolu. Także, Mery, uszy do góry, ja po zestawieniu doświadczeń zawodowych moich i mojego męża doszłam do wniosku, że Niemcy po prostu tak mają. To się chyba bierze z braku prawdziwych problemów. Jakby musieli się trochę pomartwić, czy starczy im do 1szego, a nie który kolor torebki Michael Kors ładniejszy, to i by się bardziej własną pracą zajmowali.

dantek - pokazuj brzuchol! smile

Gorka, wkręcasz, że już tyle ci wystaje. Wypięłaś wink
Ty chyba kiedyś pytałaś, a ja zakręciłam się na własnym punkcie i w końcu ci nie odpisałam. Jestem księgową , dojeżdżam sobie codziennie do dużego miasta 80km w jedną stronę do pracy, bo w mojej wsi nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem i znajomością niemieckiego:P
Na szczęście służba zdrowia działa całkiem sprawnie, trochę jak z luxmed. Trzeba czasem poczekać na wizytę, ale dlatego, że kasom chorych brakuje ogólnie raczej lekarzy do przyjmowania pacjentów, a nie pieniędzy. Praktycznie za nic nie płacimy. Jak byłam chora, nawet antybiotyk miałam 100% refundowany. Za leki na tarczycę też płacę jakieś śmieszne pieniądze, chyba 5Eur na 3 miesiące. Teraz wyjątkowo zrobimy ten spermiogram prywatnie, żeby przyspieszyć diagnozę.
Dziś byłam na 2 z 3 części obserwacji cyklu, znów podczas badania dowcipnego była pielęgniarka, ale ta nie była już taka fajna, jak ta sprzed tygodnia. Pisze tak o tym, bo nie spotkałam się w Polsce, żeby podczas badania były obecne dwie osoby. I przygaszone światła... Ten mój doktor to młody facet i taki uroczy (nie przystojny, uroczy) i wiecie, gdyby nie pozostałe okoliczności, to całkiem sympatycznie mogłoby być wink
Dojrzały pęcherzyk na lewym jajniku, mięśniak bez wpływu na płodność, błona macicy ładnie przygotowana, były też wyniki z krwi i kurde, wszystko na razie wskazuje na to, że jestem wyjątkowo, powtórzę, w y j ą t k o w o płodna... Sprawdzili mi nawet poziom tego hormonu anty-Mueller-cośtam (AniuFraniu, poprawisz?) i mam bardzo dobrą rezerwę jajeczkową. Teraz zobaczymy, czy pęcherzyk pęka.  Następna wizyta za 10 dni.
No i doktor zalecił przytulanko z mężem, więc wybaczcie, ale nie piszę już więcej, tylko spadam:)

Madzia, całuski, pilnuj faceta, o dobrych teraz naprawdę trudno.
Malinowa, AniuFraniu, całuski, fajnie, że u was wszystko ok, napiszcie coś fajnego albo głupiego czasem, bo my tu się same zasmęcimy....
Mi się wydaje, czy Bimbulka dawno fluidów nie słała?

Kompletuję już namiętnie prezenty, żeby było coś fajnego, ale też żeby w budżecie się w miarę zmieścić:)

Dziewczyny, nie zapominajcie o braniu kwasu foliowego i dorzućcie jeszcze na tę porę wit. D, bo mało mamy słońca!
I ostrożnie z wit. A, nadmiar powoduje poważne wady rozwojowe i deformacje płodu (nie chciałam nastraszyć, tylko przypominam).

Papatki:)

1 297 Ostatnio edytowany przez Bardolka (2015-11-17 09:35:00)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej
dantek napisał/a:

Bardolka a może sobie wpadli? Znam przynajmniej trzy pary które więcej dzieci nie planowały a jednak są -  z wpadki - ze stosunku przerywanego, pękniętej gumki itp. Nie chcę Cię urazić ale może zbyt pochopnie ich oceniłaś? Z drugiej strony rozumiem gorycz którą czujesz, i masz ku temu powody.

Wiesz, nie mówię, że jakoś może się specjalnie starali, może i wpadka, ale chyba w dzisiejszych czasach nie jest to jakoś specjalnie trudne, żeby się właściwie zabezpieczyć, szczególnie, że mąż mojej szwagierki pracuje jako obsługa medyczna w szpitalu, więc nawet on z pewnych rzeczy zdaje sobie myślę sprawę.

Chyba że wierzą w 500 zł na każde dziecko od PiSu to moze ze trójka by się im jeszcze przydała lol


ksiezniczkaola napisał/a:

zacznę od tylu, Bardolka, no normalnie jak przeczytałam, ze twój powiedział swojej mamie, że się leczysz, mało mnie szlag nie trafił. Ciekawe, czy byłby taki skory do rozpowiadania, gdyby to z nim były problemy. No serio, trochę wyczucia, u nas podejrzewamy, ze to raczej z moim mężem jest trochę nie teges, i poprosił, żebyśmy nikomu nic, ale to nic nie mówili. I o ile niespecjalnie się z nim zgadzam w tej kwestii, o tyle szanuje jego wole. A teraz będzie ci taka chodzić, sobie dowymyślać, dopowiadać i cholera wie, komu jakie historie pości dalej. Jeszcze zacznie twojemu na ucho szeptać, żeby cie zmienił na taka, co wnuki może jej urodzić... Nie pisze tego, żeby cie wrogo nakręcać na męża(patrze na sytuację przez pryzmat moich stosunków z T), mam tylko nadzieje, ze nauczysz go trzymania języka za zębami.
Życzę ci z całego serca, żebyś usadziła tę swoją teściową jak trzeba, bo jak się puści ją samopas, to czuję, że lepiej nie będzie.
He he, widzę, ze wzorcem życiowym twojej szwagierki jest Peggy Bundy smile
Zdrowia kochana, i na górze, i na dole big_smile
Pytałam dziś mojego gina o wymaz i o hsg, i tak: wymaz jest właściwie ważny tylko tydzień i nie robi się tego standardowo (ale doktor powiedział, że możemy zrobić), a przed zabiegami sterylizuje się pochwę (w sensie aseptycznym, nie płodnym, nie pytajcie jak i czym, jak przeżyję, opowiem) i wtedy się robi, ryzyko zakażenia jest podobno takie samo, jak przy prawidłowym wymazie. A propos zabiegów: nie robi się standardowego hsg, tylko to sono-hsg, tylko że oni mówią, że po prostu na usg sprawdzają. Dopiero jak się szczegółowo dopytałam, okazało się, że to właśnie to, o czym ty pisałaś: USG z kontrastem - także dzięki smile

Co do badania, to u mnie też będzie sono-HSG. (jak będzie tongue). Czyli jednak robią drożność smile

A propos szwagierki. Po moim poście był dalszy ciąg. Teściowa w końcu nie wytrzymała i mi sie pyta, czy mi mąż mówił. Ja sie roześmiałam i mówię, że wiem, mówił smile
A moja teściowa, że mówiła szwagierce, żeby do nas zadzwoniła i powiedziała, a ta nie chciała, bo może nam być przykro....
No wtedy to mnie w duchu zagotowało! Nic jej nikt nie mówił czy w ogóle się o dziecko staramy, czy się nie staramy, a tu już diagnoza, że my biedni bezpłodni i nam przykro będzie - do fiksa ciężkiego!

Ale, żeby nie dawać satysfakcji, z uśmiechem jej powiedziałam, że głupia jest, bo przykro to sie może zrobić, jak ktoś umrze, a nie jak w ciąży jest.

Po rozmowie.


****
BTW - mam dalej wirusa, po 2 dniach gorączki i bólu brzucha obecnie mam biegunkę (sorki za szczegóły tongue) i chyba już zdechnę z tego wszystkiego ...

1 298

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Hej.   
Od miesiąca nie mam miesiączki, od kilku dni potwornie sie czuje,  w głowie mi się kręci,  niemam sily wogule.  Tydzień temu robilam test i wyszedl negatywny.  Nawet zapisalam sie do ginekologa na pierwszego grudnia.   Moze sie w koncu udalo,  ale jest obawa znów ze poronie.  Chyba zaczynam panikowac. 
Dzieki dziewczyny za wsparcie ze sprawą z siostrą.

1 299

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Gorka, no proszę, pojałaś chyba kapuchy z grochem smile.

1 300

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Hej, a co tu taka flauta?

Bardolka, czytam i widze, ze ja powinnam brac u ciebie lekcje zarzadzania tesciowa smile
Dalej meczy cie ten wirus? Ja , odpukac, daaawno juz nie mialam. Aptekarks polecila mi kiedys efferalgan rozpuszczalny (paracetamol), mozna w miare bezpiecznie brac na pusty zoladek no i zwiekszone szanse, ze cos sie wchlonie.

Czy ktos teraz testuje?
Czy ktos tu wlasciwie jeszcze sie stara???

Posty [ 1 236 do 1 300 z 2 415 ]

Strony Poprzednia 1 … 18 19 20 21 22 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026