Aaa, poprzypominalo mi sie:)
Witaj nika12, z mojego posta zabrzmi to jak hipokryzja, ale sie nie martw:p masz juz jedno dziecko, zdazysz miec i jeszcze jedno.
A poza tym, jakbys tak zaraz zaszla, to sama bym z madzia zostala, a tak we 3 razniej:)
Tylko tak sobie mysle, moze nie rozpamietuj i nie doluj sie tak bardzo poprzednim zdarzeniem. Nie wiem czy mowienie "usunelam ciaze" ci pomaga, ale moze wlasnie powinnas spojrzec na sprawe bardziej, no nie wiem jak to ujac, realnie? Nigdy nie bylam w takiej sytuacji i nawet nie bede udawac, ze potrafie sobie wyobrazic, jak musisz sie czuc, ale moze to jajo plodowe bylo puste, bo nic tam nigdy nie bylo? No nie wiem kurcze, slaba jestem ze wspierania, a tez nie chce tego tematu niepotrzebnie rozdrapywać.
Madzia, ty sie starasz aktywnie? Bo u mnie szczyt sezonu i musze jakies sexi rzeczy powykopywac z szuflad, moj ostatnio narzekal, ze sie nie ubieram seksownie... No kurna, tez ma problem, ale troche ma racje. Ja sie wykrecam zmeczeniem i brakiem czasu. Te starania to wcale a wcale nie sa fajne po pewnym czasie.
Bimbulko, jak ja przeczytalam i, o zgrozo, napisalam PACHWINY, a pomyslalam o pachach, to chyba najmadrzejsi szamani z wioski nigdy nie dojda 
Ale sie musialyscie usmiac! 
Gorko, temat odgrzewany., ale ja mialabym jeszcze moja opinie odnosnie tego spadku (nie bylabym soba gdybym nie miala wlasnego zdania w kazdej sprawie), moze w weekend sie zbiore i napisze ci na prv.
Fajnie ze weekend sie udal. Uwielbiam gorace zrodla!
To ty tak w ostatniej chwili po pobycie nad morzem trafilas w owulacje z mezem? Z tego na 100% bedzie chlopak:)
Dobrze kojarze, tylko dantek narazie wie, ze bedzie chlopak?
Kurdcze, mozna sie powaznie pogubic jak sie nie jest na biezaco.
Dziewczyny, serdeczne dzieki za wsparcie. Ja wiem, ze czasem przynudzam i truje, ale na tej obczyznie nawet nie mam z kim pogadac. I jeszcze sie dowiedzialam, ze znajomi u ktorych bylismy w kwietniu na slubie, sa w ciazy. Tzn, nie oficjalnie, bo nie potwierdzili, kolega ewidentnie sie w mailu pochwalil, unikajac konkretu o co kaman. Zycze im naprawde dobrze, ale kurde, troche delikatnosci, przeciez nikt nie jest glupi, wiedza ze my 2,5 roku po slubie nie z wlasnego wyboru nie mamy dzieci.
To straszne jest, naprawde. Jest srodek cyklu i mam w glowie kolo fortuny ktore co chwile tylko przeskakuje z "bede" na "nie bede" i nie umiem go zatrzymac. Nie potrafie o tym nie myslec. To jak zaklete kolo, nie jestem w stanie z tego wyjsc. Naprawde mocno przytlacza mnie ta sytuacja. Jak o tym nie pisze i nie mowie to jest jeszcze gorzej.
AniuFraniu, dzieki za kciuki. A mozesz zdradzic, jesli to nie problem, blizniaki to wyszly zaplanowane, czy jednojajowe? Szalenie mnie to ciekawi:)
Pociag mi dojezdza, dzieki ze jestescie i czytacie i postaram sie reszte "przerobic" w jakims przyzwoitym przedziale czasowym:)