netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

2 414 odpowiedzi276 561 wyświetleńzałożony przez OczekującaCudu, 16.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Strony Poprzednia 1 … 16 17 18 19 20 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 106 do 1 170 z 2 415 ]

1 106

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Księżniczkoolu, doskonale Cię rozumiem i to wrażenie, e już tyle czasu się zmarnowało a tu jeszcze trzeba czekać ale zanim się obejrzysz przyjdzie ten dzień. Też się bardzo stresowałam czekaniem, gdy wiedziałam, że nic nie można przyspieszyć ale jakoś ten czas minął a efekt końcowy sprawił, że zapomniałąm jak byłam zdołowana i załamana, jak się stresowałam i bałam. Księżniczko, trzymam za Ciebie kciuki i życzę spokoju wewnętrznego.

Gorka, poprieram księżniczkęolę, też bym się nie bawiła w oddzielne menu.

Nika, to czekanie jest dobijające, nadzieja i rozczarowanie ale pewnego dnia się tak zdziwisz, że siądziesz smile bo będą dwie krechy. Uszy do góry. Doczekasz się.
Nika a na o miałaś się leczyć? Nie kojarzę.

My dzisiaj byliśmy na szczepieniu. Zobaczymy jaka nas czeka nocka. Ostatnio przeszło bez problemów ale teraz chyba inna szczepionka niż poprzednio.

1 107

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Bimbulko, cos kojarze ze bole w okolicach pachwin to gruczoly mlekowe sie przygotowuja i chyba trzeba masowac, ale nie wiem czy to tak i czy to juz ten etap. Zglebiaj temat!

Cos jeszcze madrego chcialam dopisac, ale zapomnialam, trudno utrzymac watek czytajac z komorki.
Ale dbajcie o siebie. O.

1 108

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej
ksiezniczkaola napisał/a:

Bimbulko, cos kojarze ze bole w okolicach pachwin to gruczoly mlekowe sie przygotowuja i chyba trzeba masowac, ale nie wiem czy to tak i czy to juz ten etap. Zglebiaj temat!

Cos jeszcze madrego chcialam dopisac, ale zapomnialam, trudno utrzymac watek czytajac z komorki.
Ale dbajcie o siebie. O.

tak tak ale to pachwiny w nogach.. nie te u gory smile  wiec z mlekiem zapewne maja malo wspolnego big_smile  hihi

1 109

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Jedz nawet i od razu jak ci spadlo ciśnienie, mozesz miec stan przed zucawkowy jesli będzie się powtarzał.

1 110

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Aaa, poprzypominalo mi sie:)

Witaj nika12, z mojego posta zabrzmi to jak hipokryzja, ale sie nie martw:p masz juz jedno dziecko, zdazysz miec i jeszcze jedno.
A poza tym, jakbys tak zaraz zaszla, to sama bym z madzia zostala, a tak we 3 razniej:)
Tylko tak sobie mysle, moze nie rozpamietuj i nie doluj sie tak bardzo poprzednim zdarzeniem. Nie wiem czy mowienie "usunelam ciaze" ci pomaga, ale moze wlasnie powinnas spojrzec na sprawe bardziej, no nie wiem jak to ujac, realnie? Nigdy nie bylam w takiej sytuacji i nawet nie bede udawac, ze potrafie sobie wyobrazic, jak musisz sie czuc, ale moze to jajo plodowe bylo puste, bo nic tam nigdy nie bylo? No nie wiem kurcze, slaba jestem ze wspierania, a tez nie chce tego tematu niepotrzebnie rozdrapywać.

Madzia, ty sie starasz aktywnie? Bo u mnie szczyt sezonu i musze jakies sexi rzeczy powykopywac z szuflad, moj ostatnio narzekal, ze sie nie ubieram seksownie... No kurna, tez ma problem, ale troche ma racje. Ja sie wykrecam zmeczeniem i brakiem czasu. Te starania to wcale a wcale nie sa fajne po pewnym czasie.

Bimbulko, jak ja przeczytalam i, o zgrozo, napisalam PACHWINY, a pomyslalam o pachach, to chyba najmadrzejsi szamani z wioski nigdy nie dojda tongue
Ale sie musialyscie usmiac! smile

Gorko, temat odgrzewany., ale ja mialabym jeszcze moja opinie odnosnie tego spadku (nie bylabym soba gdybym nie miala wlasnego zdania w kazdej sprawie), moze w weekend sie zbiore i napisze ci na prv.
Fajnie ze weekend sie udal. Uwielbiam gorace zrodla!
To ty tak w ostatniej chwili po pobycie nad morzem trafilas w owulacje z mezem? Z tego na 100% bedzie chlopak:)
Dobrze kojarze, tylko dantek narazie wie, ze bedzie chlopak?
Kurdcze, mozna sie powaznie pogubic jak sie nie jest na biezaco.

Dziewczyny, serdeczne dzieki za wsparcie. Ja wiem, ze czasem przynudzam i truje, ale na tej obczyznie nawet nie mam z kim pogadac. I jeszcze sie dowiedzialam, ze znajomi u ktorych bylismy w kwietniu na slubie, sa w ciazy. Tzn, nie oficjalnie, bo nie potwierdzili, kolega ewidentnie sie w mailu pochwalil, unikajac konkretu o co kaman. Zycze im naprawde dobrze, ale kurde, troche delikatnosci, przeciez nikt nie jest glupi, wiedza ze my 2,5 roku po slubie nie z wlasnego wyboru nie mamy dzieci.
To straszne jest, naprawde. Jest srodek cyklu i mam w glowie kolo fortuny ktore co chwile tylko przeskakuje z "bede" na "nie bede" i nie umiem go zatrzymac. Nie potrafie o tym nie myslec. To jak zaklete kolo, nie jestem w stanie z tego wyjsc. Naprawde mocno przytlacza mnie ta sytuacja. Jak o tym nie pisze i nie mowie to jest jeszcze gorzej.

AniuFraniu, dzieki za kciuki. A mozesz zdradzic, jesli to nie problem, blizniaki to wyszly zaplanowane, czy jednojajowe? Szalenie mnie to ciekawi:)

Pociag mi dojezdza, dzieki ze jestescie i czytacie i postaram sie reszte "przerobic" w jakims przyzwoitym przedziale czasowym:)

1 111

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Nie pisalam o tym, szczerze mówiąc sama o tym zapomniała ale wczoraj szukałam dokumentu i wpadmi wypis ze szpitala w reke.  Gdy mialam 15 lat mialam wypadek szklo wbilo mi sie cialo i uszkodzilo jajnik. Lekarz powiedzial ze kiedys będą problemy z zajsciem w ciążę albo nie będę wogule mogla zajść,  ale jak to malolata mialam to w nosie.  Nie pozwolilam go usunąć,  mama uszanowala moja decyzję.  Dostalam jakies leki,  no i zapomniałam o sprawie. Jako nastolatka bylam przeciwko dzieciom i związkom, ale jak podroslam to sie zmieniło, a teraz płacę za błędy.

1 112

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Jak udalo mi sie zajsc w ciaze z córeczką to nawet bralam tabletki na podtrzymanie ciąży, nie pamiętam nazwy.

1 113

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Super że można z kimś pogadac i wie co ja czuje,  bo tak szczerze to w rodzinie aniu w mojej bo mamy slaby kontakt nawet zrodzicami,  ani z mojego faceta nie mam żadnego wsparcia zrozumienia.

1 114

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

oj nika, z tym wsparciem od faceta to cię rozumiem. mój się zamyka w sobie i nawet łomem nie idzie do niego dotrzeć.....

1 115

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Wróciłam do świata żywych,masakra to co się dzisiaj ze mną działo. Gdyby nie moja kochana teściowa która zaopiekowała się olą,nie wiem jak bym dała radę.

Ola no to czekam. Jak na razie sprawa zawieszona,brak czasu bo mam mamę zawieść do tej prawniczki.

Niki,ola,aniafrania,Madzia92 (w końcu się odezwałaś) buziaczki przesyłam. smile cmok cmok

Sorki że nic więcej nie napiszę ale lecę sprzątać i szykować bo przez to zdarzenie dzień mi uciekł. smile

1 116

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Nie wiem jak to jest u Was, ale na moje małżeństwo bardzo negatywnie wpływa ta cała sytuacja. Ja rozdrażniona, mąż zatroskany choć do cna pragmatyczny i konkretny, nadziei wiele, ale tak odległej, że i o niej można zapomnieć.
Znamy się 11 lat, nigdy zbyt wiele sie nie kłóciliśmy, a ostatnio z byle głupoty zaraz jakieś zacięcie. Dodatkowo moja teściowa, którą aż skręca zeby się nas wypytywać co i jak, widzi że coś jest na rzeczy, ale jest ostatnią osobą, z którą mam ochotę na ten temat rozmawiać, więc czuje się zmeczona tym ukrywaniem.

Ehhh...

1 117

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Gorko, zmotywowałaś mnie i napisałam, ale może zajmij się najpierw imprezą, moje zdanie nie zając i nie ucieknie.

Bradolka, no u mnie jest mała masakra. Ja chodzę podminowana i zestresowana, nie umiem tak naprawdę znaleźć sobie ani miejsca ani zajęcia, nic mi nie wychodzi. Tylko w kółko kotłują mi się w głowie myśli. W weekend miałam takie załamanie, że o matko. Cały weekend ryczałam. Mój mąż nie wie, co ze mną robić, bo zwyczajem kobiet mówię mu żeby sobie poszedł oczekując, że mnie przytuli, a dużo słów które powinnam mu powiedzieć, nie przechodzi mi przez gardło. Pisze się dużo łatwiej. Rozważałam nawet, czy nie napisać do niego listu.
Rozmawiam sobie spokojnie z mamą, ale to jednak nie wystarcza i nie to samo. Z teściową nie rozmawiam i rozmawiać nie będę, bo nie jest dla mnie osobą której chciałabym się zwierzać i mam swoje powody. Mam wrażenie, że u mnie to jest problem z innym radzeniem sobie w stresowych sytuacjach. Ja bym najchętniej wszystkim powiedziała, że mamy problem, bo dlaczego ja mam czuć się źle, jak pytają, i trzeba kombinować z odpowiedzią, jeśli są na tyle niedyskretni, powiedziałabym im, niech oni się krępują. Plus, gdybym w końcu mogła powiedzieć to głośno, to myślę, że przestałby to być taki mój gremlin zżerający mnie od środka, tylko wyszło by to ze mnie. Ale mój mąż ma wyniesiony z domu system zamiatania pod dywan, bo jak nie widać problemu to przecież można dobrze udawać, że go nie ma. I póki co szanuję jego stanowisko, bo poprosił mnie, żebyśmy nikomu nie mówili. Ale też jestem zmęczona takim ukrywaniem i łamię się już i myślę, że na święta, jeśli zaczną pytać, po prostu powiem. Świat się nie zawali... może.

Między innymi dlatego tu piszę. Bo nie mogę mówić głośno, co mnie boli.

1 118

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

KsiezniczkoOlu, swiat sie nie zawali a moze skróci temat. Nikt juz w takiej sytuacji nie bedzie dopytywal.
U mnie tez bylo roznie z tymi rozmowami z partnerem bo on uwazal ze wszystko ok i jak sie nie uda teraz to następnym razem. A to ja sie nakrecalam, czytalam, szukalam, robiłam testy bez jego wiedzy w nadziei ze sie udalo...Teraz wiem ze mial rację bo przeciez żadnych zdrowotnych przeciwskazań nie bylo ale i tak umysl kobiety za duzo analizuje. Wiem ze moja sytuacja jest/ była latwiejsza ale też wiem jak to jest czekac na te dwie kreski. Gdzies juz pisalam ze zawsze uważałam, ze zajscie w ciążę i donoszenie jest takie proste i oczywiste, nikt nie przewiduje komplikacji planując rodzine. Tylko zycie potem weryfikuje te nasze plany i daje psztyczka w nos, moze uczy pokory? Nie wiem.

1 119

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej
ksiezniczkaola napisał/a:

Rozmawiam sobie spokojnie z mamą, ale to jednak nie wystarcza i nie to samo. Z teściową nie rozmawiam i rozmawiać nie będę, bo nie jest dla mnie osobą której chciałabym się zwierzać i mam swoje powody. Mam wrażenie, że u mnie to jest problem z innym radzeniem sobie w stresowych sytuacjach. Ja bym najchętniej wszystkim powiedziała, że mamy problem, bo dlaczego ja mam czuć się źle, jak pytają, i trzeba kombinować z odpowiedzią, jeśli są na tyle niedyskretni, powiedziałabym im, niech oni się krępują. Plus, gdybym w końcu mogła powiedzieć to głośno, to myślę, że przestałby to być taki mój gremlin zżerający mnie od środka, tylko wyszło by to ze mnie. Ale mój mąż ma wyniesiony z domu system zamiatania pod dywan, bo jak nie widać problemu to przecież można dobrze udawać, że go nie ma. I póki co szanuję jego stanowisko, bo poprosił mnie, żebyśmy nikomu nie mówili. Ale też jestem zmęczona takim ukrywaniem i łamię się już i myślę, że na święta, jeśli zaczną pytać, po prostu powiem. Świat się nie zawali... może.


Słowa wyjęte z moich ust!

A co do ludzkiej niedyskrecji i ciekawskości, to ja - powiem Wam - jestem porażona jej skalą. W dzisiejszym świecie, gdzie niepłodność jest chorobą cywilizacyjną, gdzie tyle par się z tym zmaga, tak wiele jest osób,, które bez żenady się potrafią zapytać: a Wy kiedy? a może już pora na dziecko?

Ja dotąd miałam 2 takie sytuacje, po których mało mi para z uszu nie poszła.

1. Ksiądz po kolędzie, fajny młody, gadamy. Pyta się nas czy mamy dzieci  *tak, mamy, schowaliśmy w piwnicy na czas jego wizyty, więc mówię, że nie mamy mamy.
Wtedy moja teściowa: no widzi ksiądz, nic  się nie starają.

hmm

2. Ostatnio zdecydowaliśmy się na wzięcie pieska, kuzyn miał ładniutkie małe kundelki, więc 1 wybraliśmy. Mój od razu na facebooku musiał się tym pochwalić smile

Długo nie potrwało, a jego przyrodnia siostra umieściła komentarz, przez który mnie mało z butów nie wydarło:

Wy byście sobie lepiej dziecko zrobili a nie psa tongue
Rzeczywiście, strasznie śmieszne.

1 120 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2015-10-22 14:17:23)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Ja zwykle wystawiam meza, zeby odpowiadal na pytania.
Albo odpowiadam cos krotko i cwicze odruchy Pawlowa u pytajacego: zadaje jemu lub jej niezreczne pytanie. W koncu dociera, ze dla wlasnej wygody najlepiej nie pytac big_smile

Ale ta siostra, tak publicznie na fb? Serio, zero wyczucia czy pomyślenia. Masakra...
Bo jesli chodzi o tesciowe, to mnie tam nic nie dziwi.

1 121

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Księżniczkoolu bliźniaki były planowane, dwujajowe. Rozumiem Twoje stany emocjonalne.

Nika, ja bym poszła z wynikiem do lekarza. Co było kiedyś to nie oznacza, że jest dzisiaj. Jeśli jajnik byłby uszkodzony, to moim zdaniem, czy jest usunięty, czy nie to nie ma wpływu na drugi. Podpytaj gina.

Gorka z ciśnieneim to nie są żart, już 140/90 to podstawa do szpitala. Mój gin potrafił mi po 3 razy w czasie jednej wizyty sprwdzać, gdy nie był pewny, musiałam w domu mierzyć regularnie. Na prawdę to bardzo poważne. Ja z tego powodu byłam w szpitalu 2 razy, później brałam leki przez jakiś czas i miałam kategoryczny nakaz leżenia. Jeśli nie dojdzie do rzucawki to i tak bardzo groźne dla dziecka.

Bardolka, my jak mieliśmy problem z zajściem w ciąże, poronienie i kolejne próby, też mieliśmy trudny czas. Z tego zmartwienia oboje zaczęliśmy siwieć. Mnie się nie chciało z łóżka wstawać a mąż nie wiedział jak mnie pocieszyć.
Bardolku pytania a kiedy to porażka, mnie to tak wkurzało, że szok. NAjlepsze było, że niektóre dziewczyny to były oburzone, że się z nimi nie dzieliłam moim problemem. Focha stzelaly. My też mamy psy i podobne teksty słyszeliśmy.

1 122

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Hej AniuFraniu, bardzo mi milo, ze jest ktos, kto przyznaje die, ze przeszedl przez to, przez co ja przechodze. Zlotego lekarstwa jak rozumiem nie ma? Ale zajscie w ciaze pomaga, prawda? Troche sie boje, ze jak juz do tego dojdzie, to bede czula wieksza ulge niz radosc.
Wscibskie troche te kolezanki. Pewnie wlasnych problemow mialy malo, to chcialy sie napasc twoimi.

Brandolka, ja sie teraz psychicznie do Bozego Narodzenia szykuje. I do stawienia czola pytaniom i spojrzeniom.
Zaczelam juz zbierac powoli prezenty, bo myslalam, ze moze troche odciaze umysł, ale wlasnie jest chyba odwrotny skutek, bo sobie przypomnialam, ze na pewno beda pytac. Ja wiem, ze wiekszosc po prostu kibicuje, ale ta swiadomosc srednio mi pomaga.

Nika, AniaFrania dobrze mowi, jeden jajnik to nie problem. Skonsultuj to.

Neonowka, mi to juz kiedys lekko po 20stce pani ginkolog sugerowala, ze zajscie w ciaze to nie tak hop i juz. I wtedy jej obiecalam, ze do 30 zamierzam. No i sama wiesz jak jest...

1 123

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Hop i juz jest z reguły nie wtedy, co trzeba... przykładem moja sąsiadka,  po pół roku znajomości była już juz w 3 miesiącu ciąży... sama jest jak dziecko i tylko swoim rodzicom dołożyła zmartwien...

1 124

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Księżniczkoolu, ulga i radość a przede wszystkim wreszcie człowiek przestaje czuć to coś dziwnego, taką bezsilność. Radość i strach jednocześnie. Niedowierzanie. Miałam tyle odczuć na raz. Po pewnym czasie człowiek zaczyna myśleć inaczej, czuje się lepiej. Na początku myślałam, że nie zasługuję. Wiem, dziwne ale bałam się uwierzyć, że wreszcie się udało.

1 125

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Ale się rozpisałyście smile Dobrze, że wywalacie z siebie tak zmartwienia.
Dziewczyny nie ma co się ludźmi zamartwiać i ich pytaniami. Jedni będą pytać inni nie. Jedni z ciekawości inni z wścibstwa. A jeszcze inni żeby Was obgadać. I nic na to niestety nie poradzicie. Nie wiem czy lepiej mówić czy nie że macie problemy. Co to kogo obchodzi? Jeśli nie macie na to ochoty to o tym nie mówcie. Ja bym wymyśliła na taką okoliczność jakąś standardową odpowiedź tak żeby głupio zrobiło się pytającemu.

Co do mnie- dzisiaj miałam wizytę. W sumie wszystko ok, tylko łożysko za nisko umiejscowione. Mały rośnie, potwierdzone że będzie chłopak smile bimbulko ja bym na Twoim miejscu zrezygnowała z leżenia na brzuchu, możesz troszkę uciskać wtedy brzuch. Co do pachwin, pewnie się rozciągają. Pamiętam że w pierwszej ciąży najgorzej było w 8-9 msc non stop bolały mnie pachwiny i całe krocze. Po prostu dziecko naciskało mi wtedy na wszystko na dole.
Ja na razie nie przytyłam ani kilograma, zobaczymy jak dalej.
Ahhh w sobotę to ja nie pośpię. Pewnie pobudka standardowo jak w ostatnich dniach o 7.30....

Kurczę jak byłam u lekarza to Małej pilnowała moja mama, wzięły z lodówki jogurt i nie sprawdziły daty ważności. Przeterminowany był o tydzień i Mała go zjadła hmm Martwię się teraz żeby nie pochorowała się, ale w sumie minęło już z 5 godz jak go zjadła i na razie cisza. W sumie teraz śpi.

GORKA jak trzeba będzie to jedź do tego szpitala ! Nie ma co bagatelizować.

Aha! Tak mi się przypomniało, pytałam o te winogrono czy można jeść smile Powiedziała że pierwsze słyszy że nie można.

Nika12 z tego co wyczytałam to jedno dziecko już masz (?) więc zajście w ciąże to na pewno tylko kwestia czasu. Ale o tej szybie to bym lekarzowi powiedziała.

1 126 Ostatnio edytowany przez GORKA (2015-10-23 09:11:42)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Witajcie,między garami wpadłam. Ech.
Czuję się tak średnio,tzn tak na granicy,łeb boli ciśnienia nie mierzę bo czuję że mam podwyższone ale jakoś funkcjonuje.

Kurczę miałam się zabrać za robienie żarcia na jutro a mnie mdłości naszły,jak podchodzę do lodówki to od razu mnie odrzuca. hi hi co tu zrobić?

Dantek myślę że jak jogurt był cały czas w lodówce i nie miał wizualnych oznak że jest coś nie tak to nic się małej nie stanie. Wiesz takie rzeczy muszą mieć trochę tolerancji w dacie ale zdarza się nie raz że mają jeszcze dobrą datę a są zepsute,także trzeba po prostu sprawdzać.

Bardolka ja ok 10 lat znosiłam takie gadanie. Ślub braliśmy 12 lat temu a po 10 dopiero zaszłam w ciążę. Jak się pobieraliśmy to ja miałam 23 a mój 24 czyli wcale nie dużo. Większość myślała że jestem w ciąży,no i tak potem przez wiele wiele lat wszyscy zakładali rodziny (w sensie dzieci,ciąża) a u nas cisza. To nie było fajne ale ja naprawdę nie denerwowałam się na tych którzy pytali bo ludzie są tacy po prostu i nic nie zrobisz,szkoda tylko twoich nerwów. A nie przyłapałaś się nie raz że też ciekawi cię życie innych?

Franiu tak teraz żałuję że nie pojechałam do tego szpitala ale wiesz cłay czasmiałam nadzieję że zaraz przejdzie. Poza tym bałam się co będzie z Olą, kto się się zajmie itd. a teraz znowu boję się czy z dzidzią się nic nie stało. Ech,

Olu nie dostałam żadnej wiadomości,ty ją wysłałaś?
Przede wszystkim jestem z tobą.
Pogadaj z mężem,ale ten list to wcale nie jest głupia sprawa. Napisz o ile go przeczyta bo mój na pewno by tego nie zrobił,potrzebował by lektora bo nie ma czasu hi hi.
Wiesz ja pochodzę z rodziny o podobnych "wartościach"jakie panują u twojego męża. Nic nigdy nie mogło wyjść z poza czterech ścian mieszkania. To co się u nas działo to było tylko nasza sprawa. Nawet najbliższej rodzinie nigdy nie można było nic mówić. Przez to moi rodzice nigdy nie mieli znajomych,nikt nigdy im nie pomógł i na odwrót. Absolutnie nikomu się nic nie robi (pomaga) bo jeszcze coś na tym stracisz. Jak szłam do koleżanek to mama zabraniała mi u nich coś jeść bo przecież może potem one przyjdą i będzie trzeba im dać miskę zupy hi hi.
Dopiero jak weszłam w rodzinę męża (jako dzikuska straszna) zrozumiałam wiele rzeczy. Chodzi mi tu też o rozwiązywanie problemów. Tutaj jest zupełnie inaczej. Wierzcie mi że jest ich 5-cioro rodzeństwa,każdy ma swoją rodzinę i tutaj nie ma żadnych kłótni (oprócz sprzeczek) . Naprawdę,każdy sobie pomaga i co ważne nie trzyma się problemów w sobie.
Ja sie też mnieniłam,i teraz jak mam jakiś problem albo coś ciekawego fajnego do powiedzenia to to po prostu mówię. To pomaga. Olu pogadaj z mężem że jest ci z tym źłe że masz potrzebę pogadania z kimś o tym ,ale nawet nie tylko pogadania tylko jak gdyby jak powiesz to komuś to fajnie jest potem jak ktoś zadzwoni i zapyta sie jak tam twoje sprawy. Fajnie wiedzieć że jesteś dla kogoś ważna.
Ech ale skrobnęłam. Dobra czas zakasać rękawy i do lodówki. hi hi

1 127

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Dzien dobry :-)
Posępne tematy tutaj nastały...
Przydałaby sie jakas dobra wiadomosc o dwóch kreseczkach, to tchnęłoby troche nadziei w ten wątek.

Ja wczoraj cos sie dziwnie czulam, takie mialam uczucie rozpychania, nadmuchania....chyba po prostu sie przejadlam wink bo dzisiaj jest dobrze

1 128

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

dantek    mysle ze malutkiej nic nie bedzie smile  Dzieki za rady smile   masz racje spie na brzuchu i juz mi to troche przeszkadza bo mnie pobolewa.. najgorsze jest to ze ja nie umiem spac inaczej sad bd miala ciezkie noce zanim sie naucze spac w innej pozycji...
Nie mam za bardzo tez kogo sie doradzic, bo kazdy ciaze przechodzi inaczej... i mi chyba wypadlo ze mam wszystkie dolegliwosci jakie moga tylko byc big_smile
Np. siostra mojego meza kapnela sie ze jest w ciazy w 5 msc!!!!!! jak jej brzuch zaczol rosnac.  nie miala zadnych dolegliwosci, okres normlanie miala.. Fakt ze miala wtedy lat 19 wiec wiadomo, nie spodziewala sie...  a ja...  jak nie mdlosci ktore caly czas odczuwam, po kazdym jedzeniu i piciu nawet wody mam dziwny posmak w buzi,  czasami jak wstaje to mam zawroty glowy,  ciagle bym spala, nicc kompletnie mi sie nie chce. jeszcze te bole pachwin. masakra... Jak narazie powiedzialam mezowi zeby nie oczekiwal ze bd mieli kolejne dziecko... Podziwiam Was dziewczyny, nie wyobrazam sobie miec np teraz rocznego dzidziusia i miec takie dolegliwosci....   i oczywiscie te wszystkie obowiazki...
GORKA  popros kogos o pomoc w kuchni, z cisnieniem nie ma zartow...  Trzymam kciuki zeby bylo tylko lepiej.

Pozdrawiam.

1 129

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Gorko, nie wiem, kliknelam na wyslij e-mail przez forum i wydaje mi sie, ze powinno bylo zadzialac...
Jak sie zle czujesz, to moze wyluzuj z ta impreza i kup albo zamów cos, chociaz czesc?

1 130

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Chyba faktycznie obyło się bez echa po tym jogurcie. Bałam się biegunki lub wymiotów a nic się nie działo. Jogurt pachniał normalnie, bo pudełko jeszcze stało jak wróciłam to poniuchałam.

GORKA jak tak porównujesz rodzinę męża i swoją to podobnie jest u mnie. U nas raczej też problemy trzymało się pod dywanem i o niektórych sprawach nie mówi się otwarcie. Chociaż nie było tak że jeść u koleżanek nie mogłam wink Rodzice w sumie znajomych mieli/ mają. Mają też dobry kontakt z tą dalszą rodziną od strony taty w sumie lubią takie spędy rodzinne. Natomiast u mojego męża jest inaczej -  jest problem, to wszyscy o tym wiedzą i są od razu wtajemniczani. Teściowa po prostu taka jest. Ona mi kiedyś powiedziała że gdyby ją mąż bił albo by pił to wszyscy by o tym wiedzieli bo ona otwarcie o tym by mówiła, bo nie widzi powodu do trzymania takich rzeczy w tajemnicy. Każda rodzina jest inna wink Ale faceci już tacy są że mało są wylewni i mam wrażenie że taki sprawy jak staranie się o dziecko przeżywają inaczej. Może dlatego że nie liczą dni płodnych, drugiej fazy cyklu, nie zastanawiają się kiedy zrobić test jak okres się spóźni wink

bimbulko hehe, nawet nie wyobrażam sobie jak mogłabyś spać pod koniec na brzuchu wink Po prostu się nie da, wtedy to w ogóle ze spaniem już jest lipa. Nie dość że wstajesz ciągle do wc to jeszcze budzisz się co chwilę. Natura tak to chyba przygotowała wszystko żeby potem nie było szoku jak dziecko się urodzi i spać nie daje. Oj, pamiętam jak trochę podrosła a ja przespałam ciągiem 4 godz, nigdy nie byłam taka wyspana jak wtedy smile Jesteś mniej więcej miesiąc z ciążą za mną, teraz pewnie masz 12-13 tydz? Jeszcze trochę i ożyjesz. Mdłości przejdą a Ty dostaniesz energii wink Zobaczysz sama.

1 131

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej
dantek napisał/a:

Ale faceci już tacy są że mało są wylewni i mam wrażenie że taki sprawy jak staranie się o dziecko przeżywają inaczej. Może dlatego że nie liczą dni płodnych, drugiej fazy cyklu, nie zastanawiają się kiedy zrobić test jak okres się spóźni wink

Nie znasz mojego wink

zanim udaliśmy się do lekarza, przez rok próbowaliśmy co miesiąc coś zdziałać na tak zwanego czuja, to miałam wrażenie, że mój mąż autentycznie liczył dni ... wink

1 132 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2015-10-23 19:14:58)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

O, Bardolka, to niezle, w sumie trudno sobie wymarzyc lepsze potwierdzenie, ze chce tego dziecka. Ja przyuwazylam, ze moj nawet cos probowal, ale okropnie sie pogubil i szybko przestal:)

O, Gorko, nie zdawalam sobie sprawy, ze wy tak dlugo czekaliscie.
Z tym pytaniem to jednak czesto jest tak, ze dobrymi intencjami pieklo jest wybrukowane, a niektorzy niestety nawet dobrych intencji nie maja, tylko sa zwyczajnie ciekawscy, zeby nie powiedziec, wscibscy. Albo uwazaja, ze sa zabawni.
My przestalismy sie spotykac z takimi znajomymi z "wpadka" wlasnie dlatego, ze za kazdym razem naciskali, kiedy my bedziemy miec dziecko, czy planujmy itp. Moj im zawsze costam odpowiedzial, ostatnio nawet nawiazal do planowania i wpadek, ale chyba nadal nie zrozumieli, ze to nie jest temat na ktory chcemy rozmawiac. I juz sie nie widujemy.

To tez nie jest tak, ze ja o wszystkim mowie, a moja tesciowa nie. Mamy po prostu inne proporcje, tesciowa bedzie nawijac o blachostkach az, a nie, nawet powietrza jej nie brakuje, taka jest wycwiczona, ale jak jest powazny problem to zamiecie go pod dywan i bedzie udawac, ze nic sie nie dzieje albo jeszcze przykryje go wlasnie jakims drobiazgiem, zeby tylko nikt sie nie zorientowal. Bo tak, to wszyscy wszystkich kochaja i sie wspieraja, czasem zastanawiam sie czy wspolnych majtek nie nosza, tak deklaruja te zazylosc, a tu taki numer mi maz wykrecil, ze nie chce im powiedziec. Licze ze to sygnal, ze sie usamodzielnia. Ale ok, to nie miejsce na analize psychologiczna rodziny meza. Sa zupelnie inni i na tym chcialabym poprzestac.
U mojej mamy w domu bylo tak ze wszystko bylo pieknie na pokaz i chyba dlatego ona i tez ja staramy sie znalezc przeciwwage do tego. Nie zebym zaraz leciala całemu swiatu sie wyzewnetrzniac, ale nie lubie udawac, ze jest ok jak nie jest. Zalezy tez przed kim. Znajomej osobie powiem krotko albo wcale, bo nie chce plotek, z dobra kolezanka pogadam otwarcie. Wszyscy nie musza o mnie wiedziec wszystkiego, ale takie robienie dobrej miny do zlej gry jest dla mnie męczące. Bede musiala pogadac z mezem ale moze blizej swiat, nie bede teraz psuc weekendu.
No ale bicie to juz co innego, to nie problem, to juz patologia.

Ale wiecie, dopoki nie poznalam lepiej rodziny mojego meza, zawsze uwazalam, ze to moja jest dysfunkcyjna. Okazalo sie, ze moze byc znacznie gorzej. To chyba moja kara:)

Gorka, milczenie rozumiem, ze oznacza, ze nie zamowilas tylko klips na nos zalozylas i do przodu tongue
Uwazaj na siebie dziewczyno!

Dantek, ty nie strasz ze 4h spania pod rzad to dlugo, bo tu jest pare osob starajacych jeszcze. Oszczedz szczegoly dla tych co juz nie maja odwrotu big_smile

Czy ktos sie wogole jeszcze stara teraz aktywnie razem ze mna?

1 133

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Ah..Bardolka to chyba masz w domu jakiś wyjątek big_smile
ksieżniczkaola bo tak z tym spaniem niestety jest. Moja do 20 msc życia budziła się co noc. Jak na początku trzeba było wstawać po 5-6 razy w nocy to w dzień o niczym innym nie myślałam tylko o tym żeby głowę do poduszki przyłożyć. Ale takie są uroki macierzyństwa, które nie jest tylko cud miód i orzeszki jak to w reklamach pokazują.  Trzeba to jednak przeżyć żeby wiedzieć jak to naprawdę jest, opowieści nic nie dają wink A też szybko się o tym zapomina bo czas szybko leci a dzieci szybko rosną, dlatego codziennie powtarzam sobie że jak mały się urodzi to hard core zacznie się na nowo big_smile bo czasem to zapominam o tych niuansach i widzę tylko same plusy.

No i dobrze że ograniczyliście kontakt. Ja pamiętam że dwa tyg po poronieniu ktoś u nas był w odwiedzinach i nawijał: zróbcie sobie drugie, wiecie jak fajnie jest przy dwójce? Lepiej niż jak się ma jedno. A my siedzieliśmy cicho ani ja ani mąż nic nie powiedzieliśmy, ja miałam wrażenie jakby mi ktoś widelec w serce wbijał, serio. Wiem że jak ludzie pytają kogoś kto ma jedno lub dwójkę czy jeszcze planują to może wydawać się że nie mają problemów z robieniem dzieci ale czasami całkiem inaczej to wygląda niź nam się wydaje. Dlatego teraz już nikogo nie pytam jak sam nie powie czy planuje więcej. Człowiek z czasem dojrzewa do pewnych spraw wink

1 134

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Gorka ja Ci kopa dam. Z ciśneineim to jest tak, że jak raz się podniosło to już raczej będzie się zdarzało. Ja przez całą ciąże miałąm zakaz robienia czegokolwiek bo od razu mi się podnosiło. Maiałam nakaz leżenia.

Mój syn dzisiaj prawie wylazł z fotelika. Obrócił się, wyciągnął jedną nogę. Ja patrzę a on nie wiem kied opiera się na rękach i próbuje wyciągnąć drugą nogę żeby ejść na podłogę. On jeszcze nie chodzi ale stane już na nogach tak do chodzenia tylko tułó jeszcze nei skoordynowany i cały nie może się utrzymać ale trzeba łóżeczko obniżyć bo jeszcze znajdzie sposób i wylezie.

1 135

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Aniu, po kim synek taki akrobata hi hi :-)

Bylam dzis na wizycie, wszystko dobrze. Nie znamy plci bo dziecko nie współpracowalo. Ale ja jestem na 80% pewna ze to dziewczynka :-) intuicja, zobaczymy czy sie sprawdzi? Nastepna wizyta to juz usg połówkowe, wiec wtedy juz nie odpuszczę i będę męczyć lekarza bardziej bo dzis tylko zerknal ale nic nie widzial.
A tak to, serduszko z czterema komorami, żołądek, pęcherz, wszystko na swoim miejscu a to najważniejsze.
Tak troszkę mialam nadzieje, ze jak dowiem się kogo nosze pod sercem to może, kupie juz jakies pierwsze ubranko...no ale trzeba poczekać :-)

Gorka, jak po imprezie? Przeżyłaś? :-) jak Oleńka, zadowolona?

Dziewczyny piszcie, bo nam wątek upadnie. A moze staraczki sie czują nieswojo bo te juz zaciążone przytłoczyły temat swoimi postami?  Poginęła większość.

1 136 Ostatnio edytowany przez Bardolka (2015-10-26 12:34:00)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Ja jestem i czytam smile

u mnie ni nowego, zakończyłam antybiotyk, a 8 dni mam wymaz na obecność Ureaplasma, jakoś nie jestem optymistycznie nastawiona do wyniku.
Po antybiotykach czuję się bardzo kiepsko, przyjmuję ciąglę Provag i lactovaginal ale odnosze wrażenie mega rozchwiania równowagi, organizm sam sie nie broni przed bakteriami i już czuję sporadyczne pieczenie, więc na pewno będą jakieś bakterie przewodu pokarmowego, świetnie ...

1 137

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

neonowka   suuuper ze wszystko z Dzidzia OK smile  Ciesze sie.  ja mam wizyte 2.11 ... Troche sie denerwuje... do tej pory nie slyszalam bicia serduszka, bo dr nie wl.... Dziwna jakas....   Teraz mam te badanie genetyczne co sie robi miedzy 11-14 tgc.  Zobaczymy.   A propo to badanie robi sie usg od dolu czy przez brzuszek big_smile  Bo ja caly czas mam to od dolu jak przychodze do niej big_smile Mam nadzieje ze u mnie tez bd wszystko ok. Jutro ide leczyc zeba, oczywiscie ze znieczuleniem, mam nadzieje ze dziecku nie zaszkodzi....  Pozatym do tej pory zjadlam troche przeciwbolowych tabletek (apapow)  poniewaz bol zeba byl niemilosierny, i bole glowy mialam takie ze dopiero po tabl ustepowal. Dzis tez mnie boli ale postatnowilam nic nie lykac, smaruje amolem... przespalam sie troche ale nic nie pomoglo..... 
Z jednej storny, troche sie denerwuje ale z drugiej tyle ludzi np nie wie ze jest w ciazy pala pija lykaja tabletki rozne i rodza zdrowe dzieci...   oby wszystko bylo ok.  Pozdrawiam Was wszystkie smile

1 138 Ostatnio edytowany przez neonowka (2015-10-26 17:18:22)

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Bimbulka,  ja genetyczne mialam jeszcze od dołu :-) ale niektóre dziewczyny maja juz przez powloki brzuszne. Zreszta to dla mnie bez różnicy bo Np dzisiaj mialam badanie najpierw dopochwowo zeby zmierzyc dokladnie długość szyjki, a dziecko juz potem przez brzuch wiec tak czy siak trzeba byc gotowym na to i na to badanie. Wczoraj tak mi sie nie chciało wieczorem depilować hihi ale co zrobic :-) troche mi juz ciężko sie gimnastykować a co dopiero będzie później..

Współczuję leczenia zęba, mi wychodzi aktualnie ostatnia osemka ale na szczescie nie boli.
To dziwne faktycznie ze nie sluchalas serduszka. Ale na pewno jest ok. Dziwne zachowanie lekarki. Ja za każdym razem czekam na to. Moze po prostu zapytaj czy możesz posłuchać własnego dziecka :-)

Bardolka to trzymam kciuki zeby wymaz wyszedl ok. A na infekcje to jakies globulki dostaniesz i bedzie super ale rozumiem ze to uciążliwe.

1 139

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

A serce mojej kruszynki przestało bić w 9tc.... Drugi raz spotkała mnie ogromna tragedia... Jutro idę do szpitala.

1 140

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej
Vendea90 napisał/a:

A serce mojej kruszynki przestało bić w 9tc.... Drugi raz spotkała mnie ogromna tragedia... Jutro idę do szpitala.

Tak mi przykro, bardzo Ci wspolczuje... Nie da sie tego wyrazic slowami sad

1 141

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Vendea, nie wiem co powiedzieć :-(

1 142

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

sad Vendea na takie informacje zawsze serce pęka, szczególnie w takim gronie jak tutaj ....

Neonowka - na to globulki nie pomogą.

Ja od lipca leczę bakterie układu moczowo-płciowego. Na te bakterie zjadłam już w sumie 5 kompletów antybiotyków.
Na domiar złego wyszła Ureaplasma - drobnoustrój pokrewny z chlamydią i mycoplasmą tongue czyli coś na kształt choroby wenerycznej.... szał...
Leczenie tej bakterii nie jest podobno trudne, ale sa szczepy odporne na antybiotyki doxycyklinium. I moja na to wychodzi ze taka jest. Obecnie mam zakończony już 2gi antybiotyk i wymaz za tydzień. Okaże się.

1 143

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Cześć dziewczyny , Ja po wizycie ginekologicznej , dostałam kolejny zestaw badań w II i iV dniu cyklu do wykonania po @ / plamieniu narazie czekam
Mam zespół antyfosfolipidowy , niedoczynność tarczycy 7,34 anemia 10 , ( miewałam gorsze wyniki ) oraz jakiś płyn wokół macicy ( prawdopodobnie po pęknięciu torbiela ) ale lekarz i tak zaniepokoił się tym i jeśli za 2 tyg ten płyn dalej będzie się utrzymywał to szpital .
Jeśli chodzi o staranie się o dzidzie najlepiej poczekać do końca roku będe prowadzona jakimiś nowymi lekami ale lekarz tylko tyle powiedział że ma to na celu pomóc donosić ciąże a dostosujemy je jak będzie wszystko wyleczone

Nie odzywałam się długo miałam troszkę do ogarnięcia w związku z urodzinami małej , przyjęciem w sobotę , a w niedziele byliśmy z moim i mała w kinie oraz w restauracji na obiadku i deserze mało co na neta w chodziłam ostatnio .

Nie czytałam Was , tylko post Vandei rzucił mi się w oczy - przykro mi kochana , nikt nie ukoi twego smutku i nic nie będzie w stanie zastąpić tej straty , mamy które straciły ciąże , urodziły martwe dzieci są w stanie zrozumieć jaki to ból ale tak naprawdę każda z nas przechodzi to po swojemu , płacz , krzycz , nie duś tego w sobie ...
biedna sad tulam i ściskam w tych trudnych chwilach ...:(:*

1 144

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Madzia92 - moja przyjaciółka też ma zespół antyfosfolipidowy - 2 razy zachodziła w ciążę, ale okazywało się puste jajeczko. Obecnie jest w 7 miesiącu ciąży, lekarz do którego obydwie chodzimy zaproponował leczenie Acardem (lek nasercowy na rozrzedzenie krwi) + zastrzyki clexane w brzuch od momentu., kiedy wykonała test ciążowy. Więc uszy do góry, będzie dobrze !

1 145

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Oh... Vende tak mi przykro sad  Teraz ciężki czas przed Tobą, bardzo współczuję Ci.
Pamiętaj ze zawsze możesz się nam tu wygadać, w końcu jest nas tu sporo tych co ciąże straciły. Ja sobie tłumaczyłam że lepiej tak niż dziecko miałoby urodzić się chore.

1 146

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Vendea90 bardzo ci współczuję,  wiem co czujesz.

1 147

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Dawno nie zaglądałam,  ale mam cholerny remont.

1 148

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Nie czytałam wszystkiego, ale czytam inne rzeczy.
Dlaczego piszecie "staramy się" starać to się można o kredyt a nie o dziecko.

Mam 10 letnią chrześnicę dziecko z in vitro. Matka i ojciec non stop się starali, kopulowali jak króliki, stracili radość życia, sens i wszystko co ważne, już myślałam że się rozwiodą mimo że się bardzo kochali i kochają.... Starali się. Kluczowy był moment jak przestali się starać i powiedzieli, zrobimy sobie dziecko. Zaczęli mówić "robimy dziecko" każdemu i za każdym razem. Mimo ze rok jeszcze próbowali metod naturalnych ta zmiana formy słownej bardzo dobrze wpłynęła na ich psyche.

Życzę wam żebyście zrobili sobie przy obopólnym szczęśliwym zadowolonym zachwycającym i zadowalającym udziale dziecko, lub wiecej dzieci tyle ile chcecie.

1 149

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Vendea, nawet nie wiem co napisac, nie wyobrazam sobie jakie to musi byc smutne. Ale po to tu jestesmy, pisz jesli ci to pomoze, albo nie pisz wcale, a my poczekamy. Tule cie mocno do mojego serca.


Bardolko, ze tak naiwnie zapytam, ale leczycie sie razem, tzn mezczyzna tez?

1 150

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Bardolka
Mój gun właśnie mówił coś o Acardzie o zastrzykach nie ale to pewnie dlatego że musza wyjść wszystkie wymiki badań aby stwierdzić co dalej
Ja to podejrzewałam bo i moja mama ma 5 poronień i kuzynka też kilka , Ja sama mam jedna ciaze donoszonąnz silna hipoyrotrofia jedna obumarła ciaze 18 tydz i dwa poronienia przed 9 tyg ...
Ale teraz to swierdzone przez nowego gina

1 151

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

vendea bardzo ci współczuje :-(.......

madziu92 i jak udały się urodzinki Nadii?mała zadowolona z imprezy i prezentów?

1 152

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej
ksiezniczkaola napisał/a:

Bardolko, ze tak naiwnie zapytam, ale leczycie sie razem, tzn mezczyzna tez?


Bakterie ze zwykłego posiewu leczyłam sama, natomiast na ureaplasme oczywiście leczymy się we dwoje.

1 raz dioxycyclina, drugi raz cipronex. Zobaczymy, choć wydaje mi się, że moje obecne bóle pęcherza nie wróżą nic dobrego (ureaplasma między innymi powoduje stany zapalne pęcherza).

1 153

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Ech Bardolka, no kijowo troche u ciebie. Ale jednak na wszystko powinniscie byli leczyc sie razem. Moze warto isc na konsultacje do jeszcze kogos?

1 154

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Wiesz nie do końca.

Bakterie e. coli czy screptococcus - to sa bakterie przewodu pokarmowego, tak naprawdę to bezsensem jest leczenie ich antybiotykami w ogóle. Sąsiedztwo układu rozrodczego z wydalniczym niejako naturalnie sprawia, że można nabyć te bakterie. Spora część ginekologów nie leczy takich drobnoustrojów wcale. Ale mój lekarz twierdzi, że do wszelkich zabiegów drogi rodne powinny być czyste. I nie pogada, że nie. A że czeka mnie taki zabieg -  sonoHSG, czyli badanie drożności jajowodów, to lekarz powiedział, że koniecznie trzeba przeleczyc.
Te bakterie nie są przenoszone drogą płciową, więc nie ma potrzeby leczenia męża.

Co innego ureaplasma, ją trzeba leczyć u obojga.

A i ole skutki posiadania bakterii przewodu pokarmowego straszne nie są, tak przy ureaplasma możliwa jest niepłodność, poronienia, porody przedwczesne, zapalenie jajników, prostaty u mężczyzn, więc z tym nie ma przelewek.

Czy konsultować z kim innym? Poczekam na wyniki kolejnego wymazu. To nie doktora wina, że ja mam bakterie. A że te trzeba leczyć, na każdym forum gin tak piszą, na każdej stronie dot. tej bakterii, więc nie są jego poglądy jakieś nietypowe.

Póki co najważniejsze, aby zrobić to badanie sono HSG - mam mięsniaka na macicy i po tym badaniu będę wiedziała, czy wymaga on usunięcia czy nie, czy można bez usuwania indukowac owulację.

1 155

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Cześć dziewczynki smile przepraszam, że tyle nie pisałam, ale brak czasu i kiepski stan psychiczny więc wolałam się nie odzywać, ale jeśli chcecie to mogę was nadrobić smile

1 156

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Witajcie.
W miarę powróciłam do świata żywych hi hi po kilku dniach siedzenia w garach. Wszystko się udało,ludzie zadowoleni,kuzynka zachwycona smile Ola grzeczniutka. No i tak,chałupa przewrócona do góry nogami ale co tam smile
Vendea bardzo mi przykro,nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego jak teraz cierpisz. To straszne.

1 157

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Niki! :* Teskinlam:) pisz posz, sie nie wstrzymuj

Gorka, super, ze sie wszystko udalo, tym bardziej, ze ciezko jest zadowolic wszystkich - a moze to tylko moją tesciową tongue

Bardolka, ja mialam raczej to na mysli, ze moze warto skonsultowac to z innym lekarzem, skoro uwazasz, ze kuracja nie skutkuje. Bakterie te same, ale sposob leczenia inny. Po prostu odnioslam wrazenie z twoich postow, ze nie jestes zadowolona z wynikow leczenia.

Ech, Madzia, ty tez swoje przeszlas, dzielna z ciebie mamusia. Dawaj znac jak postepy, bo chetnie bym cie po aktywnej stronie starania zobaczyla.

Swoja droga, mysle, ze robienie czy staranie sie o dziecko, to tylko slowa, wazne jest co siedzi w glowie. Bo tak jak starac sie mozna o kredyt, tak robic mozna na budowie i tym sposobem zostajemy bez okreslenia.
Jesli komus zmiana sformulowania ma pomoc w zmianie nastawienia, to ok, ale to nie jest uniwersalny lek. Bo co maja zrobic pary, ktore uzywaja obu sformulowan?

1 158

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Wiesz, ja nie tyle nie jestem zadowolona ze sposobu leczenia, co z posiadanej przypadlosci... ogromne trudnosci w pozbyciu sir baktterii dzialaja na mnie nieco depresyjnie, a i ilosc antybiotykow, jakie zjadłam od lipca jest większa niz przez całe życie jak dotąd. Mimo przyjmowania środków oslonowych ciagle mam wrazenie jakiegos pieczenia, albo ataki zapalenia pechrza. Naprawdę licze, ze etap leczenia antybiotykami niedlugo sie w koncu zakończy...

1 159

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Vendea - strasznie mi przykro ;(

1 160

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Dzieńdobry smile

Jolu Oczywiście urodzinki się bardzo udały , mała szczęśliwa z przyjęcia z gości , prezenty też ale bardziej z tego że były dzieci smile

Niki pisz nadrabiaj bo ja nie mam czasu smile

KsiężniczkaOla Dziękuje bardzo :* no liczę na to że się uda szczęśliwie zajść i donosić dzidziusia , twarda jestem będę jeszcze podejmowała próby nie poddam się .!
A czy dzielna mama ze mnie ? Pewnie i tak ale uważam że jeśli ma się jakieś priorytety w głowie i zna się poczucie własnej wartości to nie da się człowiek złamać byle czym , trzeba szukać siły , rozwiązań ...tak nauczona jestem ... ale miło że tak twierdzisz smile

Jeśli chodzi o sformułowanie ... pary który mają za sobą przykre przeżycia lub kilka lat pracy nad dzieckiem , mówią że się starają , robienie : dla mnie tak jak dla Joli brzmi bardzo sucho , mechanicznie i bez uczuć , Ja np po tekście " zrób sobie gromadke dzieci " poczułam się jakbym w pysk dostała ... a podobno było to tylko sformułowanie ... i nie umiałabym mówić idę robić dziecko z moim ...- moja opinia

GORKA cieszę się że Oleńka grzeczna smile

Bardolka nie wiem co poradzić - nie znam się

też mam skłonności do infekcji intymnych ale to pewnie co innego ( bo po prostu zapalenia grzybicze ) teraz np miałam MACMIROR COMPLEX 500 ( to do niki bo ty chyba miałaś zapalenie ? ) mega ulga ;p


Reszty nie nadrobiłam , nie mam czasu ostatnio siąść poczytać i odpisać wybaczcie . ;*

1 161

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Gorka i jak po imprezie?

Bardolku, trzeba być optymistycznie nastawioną.

Neonowka, ja o nie wiem po kim taki akrobata smile. Dobrze, że z dzieckiem ok. smile. Ja na usg prenatalnym też nie poznałąm płci. Jednego faceta lekarka o płeć podejrzewałą ale drugiego nic ie mogła. Ja sama czułam, że to 2 facetów od początku smile.

Bimbulko ja miałam prez brzuch bo to taki sprzęt, że nie trzeba oddolnie smile i wszystko widać.

Boże Vendea sad, tak współczuję sad.

1 162

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Tak, infekcje grzybicze to co innego, a bakteryjne co innego.

A ureaplasma jeszcze co innego tongue

Grzybki leczy się Macmirorem, fluconazolem, gynoxinem.

Bakterie takim antybiotykiem, na jaki wykazują wrażliwość.

A ureaplasme/chlamydie/mycoplasme 2 grupami antybiotyków, tetracyklinami.

Ot moja mądrość po prawie pół roku doświadczenia w tym temacie smile

A tak btw - od niedawna dopiero wczytuję się w wątek i dopiero teraz zajarzylam, że nie jedna a dwie koleżanki wyprawiały w weekend urodzinki - miszcz ogarnięcia ze mnie smile

1 163

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Dziewczyny ostatnio mam bardzo duzo stersu mam remont w domu, starania o ciążę,  jestem przed miesiączka i tak jestem normalnie nerowowa a dodatkowo te stresy jeszcze. Krzycze bez powodu,  placze i wogule szybko i łatwo mnie wyprowadzić z równowagi.  Macie może jakies sposoby,  niechce siegac po tabletki na uspokojenie.

1 164

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Nika, przy remontach to nic nie uspokoi, szczególnie jak nie daj Boże masz jeszcze ekipę.

1 165

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Tak mam ekipę ale mojego taty,  wiec on jest co dziennie przy remoncie,  stara sie wszystkiego sam pilnować.

1 166

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Vendea, baaaardzo mi przykro. Nie wiem co napisać... sad

Ehhhh... sad

Nie udzielam się za bardzo, choć Was podczytuje, z tej racji, że u mnie nic się nie zmieniło, nic się nie dzieje. A jedyne to, że jedni Nasi znajomi spodziewają sie dziecka, wpadka. Ciesze się bardzo, żeniektórym tak szybko się udaje smile, ale jak to usłyszałam, to z tej bezsilności, że mi się nie udaje, aż mi łzy poszły... Teraz właśnie czekam na kolejną @ i czuję, że na pewno będzie.


Pozdrawiam Was wszystkie smile

1 167

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

U mnie teraz taki czas, że wszystkim znajomym rodzą się dzieci, albo dowiadują się, że są w ciąży. Ja i 2 moje przyjaciółki tak się trzymałyśmy w tym temacie razem, im obydwu się udało (chodzimy do tego samego lekarza), jedna jest w 7, druga w 4 miesiącu. Więc tym się pocieszam, że i nam się uda ...

Uszaki do góry dziewczyny, damy rade! smile

1 168

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Dziewczyny pewnie że dacie radę. Póki walczycie to nadzieja jest i już !

bimbulka ja miałam robione najpierw przez brzuch a potem jeszcze od dołu. Lekarz stwierdził że dziecko umiejscowione nisko więc od dołu będzie lepiej widać. Teraz jak byłam na wizycie w 17 tyg to też miałam jeszcze od dołu robione, a potem przez brzuch. Z tego co się orientuję to dopochwowo mierzy się długość szyjki i jak ja byłam w szpitalu przy pierwszej ciąży to tam dziewczyny ( zresztą ja też) miały robione od dołu chociaż w końcówkach ciąży były, właśnie po to żeby zmierzyć długość szyjki. Także nie ma reguły przez całą ciąże trzeba się nastawiać że może być tak i tak wink

nika12 a może zwykła melisa coś podziała?

bardolka przynajmniej wiesz co Ci jest i jesteś nastawiona na konkretne leczenie. Masz też wyznaczone cele więc nie stoisz w miejscu wink

Ah ja dzisiaj byłam w Małą na pobraniu krwi bo musimy iść na ostatnie, przekładane szczepienie i normalnie masakra. Ryk i kwik okropny hmm Dobrze że mamy to już za sobą.

1 169

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Bardolka u mnie jest podobnie gdzie sie nie obejrze pelno kobiet jest w ciąży, a mnie to troszkę doluje. A u mnie kompletnie nic w tym temacie nic do przodu.

1 170

Odp: Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Cześć dziewczyny
Nie wiem jak Wy , ale dziś umieram z bólu głowy .. tabletki brałam , spałam niby pomogło ale czuje się jakby mnie ktoś czołgiem przejechał poprawił dobił i jeszcze raz to samo ... sad

Aniu Powodzenia chłopakami , boże kobieto podziwiam jak Ty dajesz rade z bliźniakami .. Ja wiem miłość bezgraniczna matczyna smile ale mimo wszystko ... szacun !

Bardolka no tak , tak masz racje , po prostu nie czytałam dokładnie wpisów mam tyły straszne co tu się dzieje ;p więc zczaiłam że to coś innego ale tak po łebkach pisałam .. kurcze Ty to dopiero masz przerąbane tak mi się wydaje .. ;/

Nitka Nie doradzę w sprawie nerwów przy remoncie ponieważ jestem osobą taką że tego nienawidzę , i najlepiej się czuje gdy przychodzę na gotowe a podczas remontu mało mnie jest na miejscu smile ( szczęśliwym trafem tak się udawało )
Ale skoro twój tata ma ekipę i ma ich na oku to o co Ty masz nerwy ?
Starania wiem że są trudne ze względu na to że wkładamy nasze wszystkie uczucia w " czy się udało " ale może spróbuj tak o tym nie myśleć , kochać się z swoim partnerem poprostu z miłości a nie skupiać się tylko na tym czy będzie dziecko czy nie ?
Hmm a na rozchwianie emocjonalne ..... , Spacer? Książka? Dobra kawa z ciachem do tego ? Długa kąpiel  Jakieś wyjście z koleżanką , pogaduchy ? Randka z swoim kochanym ? Lub sama jeśli potrzebujesz się uwolnić od ludzi ?
Im bardziej się chce zajść w ciąże tym bardziej z tego nic nie wychodzi , nie jedna jest tego przykładem ..... ale trudno o tym nie myśleć kiedy tak bardzo się chce , rozumiem .. ;(

Piokowa Powiem Ci że w moim otoczeniu podobnie się dzieje , koleżanki z szkoły np , inne znajome bliższe dalsze , co chwila jakiś ślub nowa ciąża , jedna urodziła właśnie .... Cieszę się że akurat im się udało i wg dobrze życzę ale jednocześnie czasem taka iskierka się zapali " a Ja ..." , ale powtarzam sobie że i na mnie przyjdzie odpowiedni czas na dzidziusia , na ślub ( na razie jesteśmy w fazie omawiania planowania )
Nie płakusiaj ;*

Dantek Ooj to mała dała czadu co ... ale już to za Wami smile
Co do usg dziewczyny to Ja miewałam różnie i przez brzuch i dopochwowo nie ma reguły że jak bardziej zaawansowana ciąża to już tylko przez brzuszek usg jest robione . Tak jak dantek pisze trzeba się na różne opcje przygotować , ale to chyba nic strasznego smile

Eh nie wiem co mam jeszcze pisać , wypadłam z obiegu ....

Posty [ 1 106 do 1 170 z 2 415 ]

Strony Poprzednia 1 … 16 17 18 19 20 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Oczekujące II kreseczek- w gronie staraczek raźniej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026