Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 115 do 152 z 242 ]

115 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-10-26 21:48:45)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
akwaforta napisał/a:

Ja uważam, że to co zrobił twój chłopak było nie w porządku wobec Ciebie. Na etapie zalotów z Tobą, powinien być zapatrzony tylko w Ciebie, tylko Ty powinnaś się liczyć, w końcu na tym etapie chodzi o budowanie zaufania - bez niego nie bylibyście razem. To, że się przespał w miedzy czasie z inną świadczy o jego szacunku do Ciebie - najwyraźniej go nie ma lub nie miał akurat w tamtym momencie. Jeśli nie potrafi nad sobą zapanować to znaczy, że ma problem, a jeśli z tamtą też wiązał jakieś nadzieje, ale mu nie wyszło, to wychodzi na to, że stałaś się kołem ratunkowym. Mnie by to odrzuciło, więc nie dziwię się, że zadręczasz się z tego powodu.

Jak w ogóle można go jeszcze tłumaczyć. Skoro wiedział, że nie związałabyś się z nim z tego powodu, on mimo tego zrobił to, nie licząc się z Twoim poglądem na ten temat, zataił to. A podobno zakochany chłopak walczący o dziewczynę, zrobi wszystko, żeby się jej przypodobać i ZROBI TO W UCZCIWY SPOSÓB, wiec takie zachowanie jest dla mnie podejrzane.  A to, że on już taki jest, że miał prawo, bo nie był z Tobą formalnie, to jakaś pomyłka. Facet udowodnił, że na etapie zdobywania Ciebie liczył się jeszcze ktoś inny - czy na jedną noc - nie ważne, ale to nie świadczy o nim dobrze według mnie.

Poza tym jesteś młoda, nie musisz od razu rozumieć czegoś takiego i dawać na to przyzwolenie, nie masz 35-40 lat i bagażu doświadczeń seksualnych czy ogólnie związkowych, żeby Ci to wisiało. Masz prawo czuć się oszukana i dotknięta. Pytanie tylko czy dasz radę się z tym pogodzić?

Zgadzam się z tym. Kiepsko do tego, że dowiedziałaś się tego po roku! Też uważam, że ok, nie byliście razem, ale jednak za nie w porządku uważam spanie wtedy z inną kobietą. Nawet wtedy myślał jedynie o seksie? Sama przeszłość chłopaka to dla mnie nic strasznego, o ile właśnie jest dobrym człowiekiem i widzisz, że mu na Tobie zależy, stara się, ale spanie z inną w czasie, gdy randkujecie już nie jest uczciwe według mnie. No bo tu już nie można powiedzieć, że wtedy nic Was nie łączyło... No i dowiadujesz się po roku. Zapytaj go raz i porządnie czy na pewno tylko to ukrywa... No bo ciężko ufać po czymś takim. Nie dziwię się, że Cię to niepokoi. Nie mówię, żeby go skreślać, ale dla mnie jednak to jest pewien błąd tak postąpić. No samo to, że miał 7 kobiet nie uważam za nic strasznego jak jest wierny w związku i to przeszłość, ale spanie z inną przy randkowaniu z Tobą to według mnie co innego i to już kiepskie. No, ale ok, jeśli to tylko raz i jeśli widzisz, że jest wobec Ciebie uczciwy, to można dalej być razem. Tylko wcale się nie zgadzam, że autorka przesadza, to nie jest nic takiego jednak, że chłopakowi się podobamy, a śpi z inną, to nie to samo co w związku, ale jednak pewne obawy i ból można poczuć. Można i tak być razem, bo to nie musi związkowi poważniej zagrozić, ale same uczucia autorki rozumiem, bo wątpię, by wiele kobiet tak od razu uznało, że to nic takiego.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska
Reklama
Zobacz podobne tematy :

116

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Krejzolka82, hehe dzięki za post, wiesz po prostu mam doła teraz przez to wszystko i takie różne myśli przychodzą mi do głowy.

Truskaweczko19, wiesz sęk w tym że ja nie wiem kiedy dokładnie się to stało. Jeśli faktycznie kilka dni po tym jak się poznaliśmy, to faktycznie nic nas jeszcze nie łączyło bo nie randkowaliśmy od pierwszego dnia, tylko trochę później. Więc jeśli to się stało na początku to nie mogę powiedzieć, że zrobił to w czasie gdy coś już nas łączyło. Ale tego nie wiem i się nigdy nie dowiem. Ech jak mnie ta sytuacja męczy. sad

117

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Krejzolka82, hehe dzięki za post, wiesz po prostu mam doła teraz przez to wszystko i takie różne myśli przychodzą mi do głowy.

Truskaweczko19, wiesz sęk w tym że ja nie wiem kiedy dokładnie się to stało. Jeśli faktycznie kilka dni po tym jak się poznaliśmy, to faktycznie nic nas jeszcze nie łączyło bo nie randkowaliśmy od pierwszego dnia, tylko trochę później. Więc jeśli to się stało na początku to nie mogę powiedzieć, że zrobił to w czasie gdy coś już nas łączyło. Ale tego nie wiem i się nigdy nie dowiem. Ech jak mnie ta sytuacja męczy. sad

Aha, wolisz nie pytać po prostu czy nie chce Ci powiedzieć kiedy to było?

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska
Reklama

118

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Toja24 po to jest to forum, żeby się "wygadać" jak Ci źle.
Po prostu pisz tutaj.
Ciotka Krejzi, jak zauważy Twój post odpisze big_smile

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

119

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Truskaweczka19, on mówi że nie pamięta, że to było krótko po naszym poznaniu się i nie wie dokładnie, ale zanim zaczęliśmy się spotykać. Jakby to była prawda to może by nie było tak źle. Ale ja nie wiem po prostu czy mu wierzyć.

Dzięki Krejzolko, to bardzo miłe z Twojej strony. I myślę że może pomóc smile ale co możesz mi powiedzieć. Ja wiem jak to musi wyglądać z boku. Naiwna dziewczyna pierwszy raz w życiu zakochana w facecie, który jak się okazało przeleciał inną na początku znajomości... Czuję się jak kretynka momentami. W ogóle to jeśli się nie uda tego ocalić, i kiedyś w przyszłości poznam kogoś innego i on się dowie z kim byłam to chyba uzna że jestem jakaś głupia sad

Reklama

120

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

T
Dzięki Krejzolko, to bardzo miłe z Twojej strony. I myślę że może pomóc smile ale co możesz mi powiedzieć. Ja wiem jak to musi wyglądać z boku. Naiwna dziewczyna pierwszy raz w życiu zakochana w facecie, który jak się okazało przeleciał inną na początku znajomości... Czuję się jak kretynka momentami. W ogóle to jeśli się nie uda tego ocalić, i kiedyś w przyszłości poznam kogoś innego i on się dowie z kim byłam to chyba uzna że jestem jakaś głupia sad



Nie!!!
Dziewczyno przestań takie pierdoły pisać.
Nie jesteś naiwna, nawet tak przez sekundę nie pomyślałam.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

121

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Dzieki, jest to jakieś pocieszenie smile dobra, spróbuje nie pisac pierdol ale wiesz jak jest. Nie czuje sie teraz najszczęśliwsza pod Słońcem stad takie nastawienie. Na co dzień w zyciu staram sie nie byc marudna smile

122

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Dzieki, jest to jakieś pocieszenie smile dobra, spróbuje nie pisac pierdol ale wiesz jak jest. Nie czuje sie teraz najszczęśliwsza pod Słońcem stad takie nastawienie. Na co dzień w zyciu staram sie nie byc marudna smile


Pisz, pisz.

Ja będę Ci pisać, żebyś nie pisała bzdur na swój temat i w końcu Ci przejdzie, więc pisz.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

123

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Dzieki smile
Zobaczymy. Ale juz mu nie ufam. Zaczęłam zwiazek z kredytem zaufania. A teraz coz. Widzę ze nie warto. Nie ufam i się meczeę. Ciesze sie ze rozumiesz ze nie chodzi mi o to ze z nią spał ale ze skłamał. Ja uważam ze dla kłamstwa nie ma usprawiedliwienia, nie dla takiego. Zaluje jedynie ze byłam ślepa i to ten jedyny. Jak widać sie pomyliłam. Moze jeszcze kiedys mi sie ułozy. Tylko jeszcze jedna sprawa mnie martwi. Co jesli nikt inny nie bedzie mnie chciał, bo juz kogos przed nim miałam? Ech... Po co mi to było sad

124

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Dzieki smile
Zobaczymy. Ale juz mu nie ufam. Zaczęłam zwiazek z kredytem zaufania. A teraz coz. Widzę ze nie warto. Nie ufam i się meczeę. Ciesze sie ze rozumiesz ze nie chodzi mi o to ze z nią spał ale ze skłamał. Ja uważam ze dla kłamstwa nie ma usprawiedliwienia, nie dla takiego. Zaluje jedynie ze byłam ślepa i to ten jedyny. Jak widać sie pomyliłam. Moze jeszcze kiedys mi sie ułozy. Tylko jeszcze jedna sprawa mnie martwi. Co jesli nikt inny nie bedzie mnie chciał, bo juz kogos przed nim miałam? Ech... Po co mi to było sad


Jeżeli kogoś poznasz i ten facet będzie patrzył na Ciebie tylko przez pryzmat "błony" to uciekaj od niego, jak najdalej.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

125

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Autorko, a czy postawiłaś się chociaż na chwilę w sytuacji swojego faceta? Czy próbowałaś poczuć jego emocje? I co to za gadanie, że każdy chce tylko dziewicę i prawiczka? Gdyby tak było, to ludzkość już dawno by wyginęła. Czy jestem gorsza od Ciebie, bo miałam więcej niż jednego partnera? Czy mniej znaczę? Ludziom różnie układa się w życiu, błądzą, ale każdy ma prawo do szczęścia i każdy ma prawo się zmienić i nie nam to oceniać. Napisałaś wcześniej, że chodzisz do kościoła, więc wynieś coś ze swojej wiary w kwestii stawiania wyroków.

126

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Dzieki smile
Zobaczymy. Ale juz mu nie ufam. Zaczęłam zwiazek z kredytem zaufania. A teraz coz. Widzę ze nie warto. Nie ufam i się meczeę. Ciesze sie ze rozumiesz ze nie chodzi mi o to ze z nią spał ale ze skłamał. Ja uważam ze dla kłamstwa nie ma usprawiedliwienia, nie dla takiego. Zaluje jedynie ze byłam ślepa i to ten jedyny. Jak widać sie pomyliłam. Moze jeszcze kiedys mi sie ułozy. Tylko jeszcze jedna sprawa mnie martwi. Co jesli nikt inny nie bedzie mnie chciał, bo juz kogos przed nim miałam? Ech... Po co mi to było sad

W pewnym sensie to jak oceniasz chlopaka mozna i Ci przypisac. Wiec to co prezentujesz to hipokryzja. Wyglada na to ze chcesz oszukac chlopaka. Nie chcesz z nim byc i wynajdujesz jakies usprawiedliwienia. Taka mała mendoska z Ciebie jest. Wiesz wogóle co to jest zaufanie? Bo zaufanie nie polega na tym, czy ktoś spełnia nasze oczkiwanie ale na zaufaniu, na pewności. Ty jej nie masz bo sobie samej nie ufasz. I tu jest pies pogrzebany.

Veritas in omnem partem sui eadem est

127 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-10-27 16:45:08)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Maniek_z_maniek, wierz mi ze ja nikogo nie chcę oszukać. Dlaczego miałabym to robić? Tak jak pisałam, nie oceniam jego wyborów, a nieszczerość. Piszesz o zaufaniu... No tak, ja go teraz wobec niego nie mam i szczerze to przyznaję. Wczesniej mu ufałam w pełni. Napisałam tutaj, by Zasięgnąć porady, moze troche 'wygadać sie'... Chciałabym poradzić sobie z tą sytuacją. Gdybym szukała pretekstu do odejścia i chciała go porzucić, juz bym to dawno zrobiła, bo nie jest to miła ani dobra sytuacja, a ktorej jestem...

Podartyrajtuz, jasne, próbowałam go zrozumieć. Niejeden raz. To w ogóle nie jest łatwy partner i nasz zwiazek musi sie opierać na wzajemnym zrozumieniu. Nie wydaję rownież żadnego wyroku. Po prostu sama nigdy go nie okłamałam. Możecie mi wierzyć lub nie. Ale jestem tu anonimowa. Dlaczego wiec miałabym pisac Wam nieprawdę? I nie uwazam ze ktoś jest gorszy, czy lepszy z uwagi na swoja przeszlosc. To czego nie szanuje, to kłamstwa. Sama nie kłamie i oczekuje tego samego od partnera,  bliskich. Tylko tyle...

Krejzolko, dziekuje ze mnie wspierasz smile tak swoja droga podoba mi sie Twoj nick smile

128 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-10-27 16:45:40)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Ok. Nie klamiesz. Ok. wymagasz tego od innych. Ale nie umiesz wybaczyc, nie umiesz zrozumiec, nie tolerujesz bledow. Kompromis jest dla Ciebie slowem obcym. I tak samo te cechy Twojego postepowania uniemozliwiaja tworzenie zwiazku z kims bo przeciez kazdy klamie, kazdego trzeba zrozumiec, kazdemu wybaczyc, kazdy popelnia bledy a kompromi jest zlotym srodkiem do zycia, tak samo brak zaufania uniemozliwia.

Po drugie, wg. mnie problem nie lezy w szczerosci chlopaka ale w tym ze to "nie jest latwy partner" jak sama piszesz. Ten brak szczerosci to jest wymówka, bo jak powiedziec ze wlasciwie nie ma nic do zarzucenia a jednak chce z tym chlopakiem zerwac? Oczywiscie opisana sytuacja nie jest mila dla ciebie ale to ty kreujesz podjescie do niej, mysli a ludzie bledy popelniaja. Ok. ale trzeba byc w zgodzie ze soba.

Wydaje mi sie ze trudno spoktac taka osobe, zgodnie z Twoimi wymaganiami. OK. ale do swoich wymagan masz prawo. Ale czy musisz z kims byc? Inni nie beda lepsi. Pokaza sie z czasem, jacy sa. Albo co cwansi beda to ukrywac. Zyc w napieciu zeby nie popelnic bledu.

Widzisz, wg mnie szczerosc polega na tym, ze opowiedzial Ci chlopak cos ukrytego. On Ci zaufal a co wiecej zawierzyl. Ty to zaufanie zawiodlas. I taka tez jest PRAWDA o tym ZAUFANIU.

Veritas in omnem partem sui eadem est

129

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Wiesz, nic o mnie nie wiesz by oceniać mnie w ten sposób. Nie wiem, w jakim sensie mowisz o kompromisie, odnosząc się do mojej sytuacji. Ja rozumiem zaufanie w innym sensie. Nie ma w nim miejsca na kłamstwo. Chętnie słucham rad innych ludzi, jestem otwarta na wymianę poglądów. Jednak w tej kwestii zdania nie zmienię. I nie ma to nic wspólnego z szukaniem pretekstu.

130 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-10-27 17:09:34)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Kompromisie w sensie zrozumienia czlowieka, dania szansy. Ale jesli pamietasz pisalem tez o intuicji. O tym, ze czasami ostrzega ona nas przed czyms. I tutaj trudno wyrokowac. Kto wie, moze dobrze Ci podpowiada. Jesli natomiast Twoje decyzje wynikaja tylko z logiki, tylko z urazonej dumy to mozna powiedziec ze masz waskie myslenie. Wtedy raczej bedzie Ci trudno w zyciu z ludzmi bo bedziesz nieprzystosowana. Nie oznacza to ze masz tolerowac wszelkie zlo, ale byc bardziej wyrozumiala.

Ogladalas moze film Equilibrium? Tam głowny bohater zabija partnera wlasnie za to ze przekroczyl zasady. Potem on sam je przekracza. I w zyciu zwykle tak jest ze potem sami stajemy na miejscu tego, ktorego krytykowalismy. Jestesmy tacy sami.

Teraz sobie sama odpowiedz. Czy poznajac chlopaka postawilas od razu jasne warunki ze ma Ci od razu powiedziec wszystko o swoim zyciu, ze jak sie dowiesz czegos potem to od razu zrywasz? Czyli usiedliscie sobie, Ty przedstawilas swoje warunki i byl czas zebyscie sobie wszystko opowiedzieli? Jesli tak to przyznaje Ci racje. Chlopak Cie oklamal. Jesli nie, to...niestety ale Ty rowniez oklamalas chlopaka co do swoich warunkow i wymagan, o ktorych on pewnie nie wiedzial wczesniej. Teraz tez moze do konca nie wie. Czyli, nie jestes lepsza. Tez ukrywasz. Inna jest kategoria rzeczy ale mechanizm ten sam. Tobie wolno ukrywac, zatajac, klamac jemu nie. A wiesz dlaczego tak jest? Bo jestes takim samym czlowiekiem jak wszyscy. Nie jestes lepsza.

Wybacz mi, nie znam Cie, ale to akurat o czym pisze jest dla mnie jasne. Nie pisze o tym czego nie rozumiem. Jesli czegos nie rozumiem zadaje pytania. Mam nadzieje ze to zrozumiałaś.

Veritas in omnem partem sui eadem est

131

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Maniek, odpowiadając na Twoje pytanie: tak, on wiedział. Wiedział o tym ze takiego zachowania nie chcę u partnera, ze nie chcę się wiązać z kimś takim. Powiedziałam mu co jest wazne dla mnie, czego chcę a czego nie. Ja od poczatku byłam szczera. Gdyby mi powiedział, nic by się nie stało. Dlatego mam żal.

132

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Toja24,
pytałaś czy można zaufać facetowi który w wieku 26 lat miał kontakty seksualne z 7 kobietami, przy czym z żadną nie był w związku...
Niestety, pomimo wielu opinii, ze "to mało", ze to normalne albo "nienormalnie mało", okazało się inaczej.

To niestety ma wpływ na zachowanie, zarówno mężczyzny jak i kobiety w związku.
Być może jego "trudność" w obyciu również ma związek z jego przeszłością.

Wiesz, facet który nie potrafi/nie chce zawiązać bliższej relacji z kobietą,
za to "zalicza" panienki, raczej podchodzi do kobiet przedmiotowo.
Jako obiekt rozładowania seksualnego.

Piszę "facet", ale podobnie ma się rzecz z kobietami.

Wiem, będę zbluzgana jako wczesne średniowiecze, zacofanie itp.
Niestety, nie da się oddzielić skutków od przyczyny.
To jak się zachowujemy, jak podchodzimy do kwestii seksualności, ma wpływ na nasze poglądy, zapatrywanie się na relacje kobieta-mężczyzna.
Dla tego faceta, fakt ze zaczął z Tobą relacje emocjonalne, nie był przeszkodą żeby "zaliczyć" sobie "rozchodniaczka".
Bo łatwo mu skusić się na chętną panienkę, nie oglądając się na to czy coś go z nią łączy, czy nie.
Nie daj sobie wmówić, że faceci tak mają.
Są tacy, którzy tak mają, ale więcej "tak nie ma".
Po co Ci wiązać się z kimś "wybrakowanym" ?

Powtarzam, nie jest kwestią liczna partnerek ale fakt, że nauczył sie traktować kobiety przedmiotowo.
Raczej wątpliwe, żeby nastąpiła ot/tak za-pstryknięciem-paluszka zmiana w jego sposobie zachowania.
Jeżeli do tej pory znajdował dziewczyny chętne o szybkiego "zaliczenia " , to z czasem wyjdzie mu słoma z butów,
jeżeli wykorzystywał ich uczucia - to tym gorzej.

Zresztą, byłoby dziwne, gdyby facet 26 lat miał już za sobą 7 związków... wtedy też lepiej ociekać od takiego.

Wiem, nie idą z prądem, nie idę na łatwiznę, wymagam od siebie i od innych,
co jest niepoprawne polityczne i niewygodne dla niektórych.
Możecie mnie zlinczować, nazwać moherem, zacofaną wiejską babą,
ale ja i tak będę lepiej czuła się z mając godność dla siebie, i innych zarówno w odniesieniu do emocji, uczuć ale i do ciała.
Dostrzegam związek pomiędzy tym jak traktuje się ciało swoje/innych a zachowaniem wobec innych.
Dlatego skaczcie po mnie, jak i tak pozostanę przy swoim zdaniu.

133

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Toja24 gdyby Tobie powiedział na początku, to by tego związku nie było. Być może tak mu zaczęło na Tobie zależeć, że skłamał, bo chciał z Tobą być. I mamy tu sytuację, że przez ponad rok związku facet Cię nie zdradził i sam się gryzł z tym, że to się stało. Jaki wniosek? Ludzie się zmieniają, jak im zależy. Pewnie, każdy chciałby być z pierwszym partnerem, ale czasem się nie układa. Czasem ktoś ma złe wzroce i potrzebuje spotkać tę osobę, która pokaże mu właściwą drogę. I zanim podejmie się decyzję, warto posłuchać drugiej osoby i dać sobie czas. Życzę powodzenia, jakiejkolwiek decyzji byś nie podjęła. I tak od siebie dodam- byłam w podobnej sytuacji i podobną sytuację sama wytworzyłam, więc mówię jako osoba doświadczona w tej kwestii. Dobrze mieć zasady, trzymać się ich. Tylko czasem życie nam pokazuje, że nie jest czarno- białe. Powodzenia!

134 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-27 19:19:37)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Secondo1 napisał/a:

Toja24,
pytałaś czy można zaufać facetowi który w wieku 26 lat miał kontakty seksualne z 7 kobietami, przy czym z żadną nie był w związku...
Niestety, pomimo wielu opinii, ze "to mało", ze to normalne albo "nienormalnie mało", okazało się inaczej.

To niestety ma wpływ na zachowanie, zarówno mężczyzny jak i kobiety w związku.
Być może jego "trudność" w obyciu również ma związek z jego przeszłością.

Wiesz, facet który nie potrafi/nie chce zawiązać bliższej relacji z kobietą,
za to "zalicza" panienki, raczej podchodzi do kobiet przedmiotowo.
Jako obiekt rozładowania seksualnego.

Piszę "facet", ale podobnie ma się rzecz z kobietami.

Wiem, będę zbluzgana jako wczesne średniowiecze, zacofanie itp.
Niestety, nie da się oddzielić skutków od przyczyny.
To jak się zachowujemy, jak podchodzimy do kwestii seksualności, ma wpływ na nasze poglądy, zapatrywanie się na relacje kobieta-mężczyzna.
Dla tego faceta, fakt ze zaczął z Tobą relacje emocjonalne, nie był przeszkodą żeby "zaliczyć" sobie "rozchodniaczka".
Bo łatwo mu skusić się na chętną panienkę, nie oglądając się na to czy coś go z nią łączy, czy nie.
Nie daj sobie wmówić, że faceci tak mają.
Są tacy, którzy tak mają, ale więcej "tak nie ma".
Po co Ci wiązać się z kimś "wybrakowanym" ?

Powtarzam, nie jest kwestią liczna partnerek ale fakt, że nauczył sie traktować kobiety przedmiotowo.
Raczej wątpliwe, żeby nastąpiła ot/tak za-pstryknięciem-paluszka zmiana w jego sposobie zachowania.
Jeżeli do tej pory znajdował dziewczyny chętne o szybkiego "zaliczenia " , to z czasem wyjdzie mu słoma z butów,
jeżeli wykorzystywał ich uczucia - to tym gorzej.

Zresztą, byłoby dziwne, gdyby facet 26 lat miał już za sobą 7 związków... wtedy też lepiej ociekać od takiego.

Wiem, nie idą z prądem, nie idę na łatwiznę, wymagam od siebie i od innych,
co jest niepoprawne polityczne i niewygodne dla niektórych.
Możecie mnie zlinczować, nazwać moherem, zacofaną wiejską babą,
ale ja i tak będę lepiej czuła się z mając godność dla siebie, i innych zarówno w odniesieniu do emocji, uczuć ale i do ciała.
Dostrzegam związek pomiędzy tym jak traktuje się ciało swoje/innych a zachowaniem wobec innych.
Dlatego skaczcie po mnie, jak i tak pozostanę przy swoim zdaniu.


Przepraszam za moją delikatną "uszczypliwość", ale muszę to napisać EasyRider w spódnicy big_smile

A tak na marginesie, zgadzam się z niektórymi Twoimi zdaniami.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

135

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Hej, chciałam tylko cos dodac, podzielić sie przemyśleniami. Cały czas mysle o tej sytuacji,  w ktorej sie znalazłam. Czasem sie mowi, ze zdarza sie tak ze ktoś kogos kocha ale nie moze z nim byc. I obawiam sie ze wlasnie w takiej sytuacji sie znalazłam. Wciaz mam uczucia do mojego chłopaka, na myśl o tym ze miało by go nie byc w moim zyciu chce mi sie płakać. Jednocześnie nie potrafię sobie poradzić z tym co zrobił, tak bardzo mi z tym źle... Rozstanie nie przyniesie mi ulgi, a przynajmniej w chwili obecnej tak mysle. Moze powinnam dać sobie troche czasu, moze za kilka miesięcy mi przejdzie, teraz jednak dla mnie ta sytuacja jest dość 'swieza'. Wiem ze nikt za mnie tej decyzji nie podejmie, ale ja czuje sie bardzo zagubiona. Gdyby nie ta sytuacja byłabym tak szczesliwa z nim... I byłam sad, bardzo za tym tęsknie.

136

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Hej, chciałam tylko cos dodac, podzielić sie przemyśleniami. Cały czas mysle o tej sytuacji,  w ktorej sie znalazłam. Czasem sie mowi, ze zdarza sie tak ze ktoś kogos kocha ale nie moze z nim byc. I obawiam sie ze wlasnie w takiej sytuacji sie znalazłam. Wciaz mam uczucia do mojego chłopaka, na myśl o tym ze miało by go nie byc w moim zyciu chce mi sie płakać. Jednocześnie nie potrafię sobie poradzić z tym co zrobił, tak bardzo mi z tym źle... Rozstanie nie przyniesie mi ulgi, a przynajmniej w chwili obecnej tak mysle. Moze powinnam dać sobie troche czasu, moze za kilka miesięcy mi przejdzie, teraz jednak dla mnie ta sytuacja jest dość 'swieza'. Wiem ze nikt za mnie tej decyzji nie podejmie, ale ja czuje sie bardzo zagubiona. Gdyby nie ta sytuacja byłabym tak szczesliwa z nim... I byłam sad, bardzo za tym tęsknie.

Ja myślę, że ten związek to jedynie Twoja własna imitacja i sobie wmówiłaś, że z nim jesteś w związku. Jesteś od niego uzależniona i tyle.

137

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Secondo1 napisał/a:

Toja24,
pytałaś czy można zaufać facetowi który w wieku 26 lat miał kontakty seksualne z 7 kobietami, przy czym z żadną nie był w związku...
Niestety, pomimo wielu opinii, ze "to mało", ze to normalne albo "nienormalnie mało", okazało się inaczej.

To niestety ma wpływ na zachowanie, zarówno mężczyzny jak i kobiety w związku.
Być może jego "trudność" w obyciu również ma związek z jego przeszłością.

Wiesz, facet który nie potrafi/nie chce zawiązać bliższej relacji z kobietą,
za to "zalicza" panienki, raczej podchodzi do kobiet przedmiotowo.
Jako obiekt rozładowania seksualnego.

Piszę "facet", ale podobnie ma się rzecz z kobietami.

Wiem, będę zbluzgana jako wczesne średniowiecze, zacofanie itp.
Niestety, nie da się oddzielić skutków od przyczyny.
To jak się zachowujemy, jak podchodzimy do kwestii seksualności, ma wpływ na nasze poglądy, zapatrywanie się na relacje kobieta-mężczyzna.
Dla tego faceta, fakt ze zaczął z Tobą relacje emocjonalne, nie był przeszkodą żeby "zaliczyć" sobie "rozchodniaczka".
Bo łatwo mu skusić się na chętną panienkę, nie oglądając się na to czy coś go z nią łączy, czy nie.
Nie daj sobie wmówić, że faceci tak mają.
Są tacy, którzy tak mają, ale więcej "tak nie ma".
Po co Ci wiązać się z kimś "wybrakowanym" ?

Powtarzam, nie jest kwestią liczna partnerek ale fakt, że nauczył sie traktować kobiety przedmiotowo.
Raczej wątpliwe, żeby nastąpiła ot/tak za-pstryknięciem-paluszka zmiana w jego sposobie zachowania.
Jeżeli do tej pory znajdował dziewczyny chętne o szybkiego "zaliczenia " , to z czasem wyjdzie mu słoma z butów,
jeżeli wykorzystywał ich uczucia - to tym gorzej.

Zresztą, byłoby dziwne, gdyby facet 26 lat miał już za sobą 7 związków... wtedy też lepiej ociekać od takiego.

Wiem, nie idą z prądem, nie idę na łatwiznę, wymagam od siebie i od innych,
co jest niepoprawne polityczne i niewygodne dla niektórych.
Możecie mnie zlinczować, nazwać moherem, zacofaną wiejską babą,
ale ja i tak będę lepiej czuła się z mając godność dla siebie, i innych zarówno w odniesieniu do emocji, uczuć ale i do ciała.
Dostrzegam związek pomiędzy tym jak traktuje się ciało swoje/innych a zachowaniem wobec innych.
Dlatego skaczcie po mnie, jak i tak pozostanę przy swoim zdaniu.

Mam sporo lat, sporo tez roznych facetow/relacji obserwowalqm, i .....
Zgadzam sie calkowicie...
Tu nie chodzi o ilosc , tylko o podejscie. O to, jakie ten ktos ma podejscie do seksu/intymnosci/partnerstwa,
Jakim jest czlowiekiem. Nie oceniam, ale nie musze " wybierac" kogos, czyje cechy nie wspolgraja z moimi....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

138

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Cześć Toja24 smile

I jak tam sytuacja?

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

139

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Cześć Krejzolko, na razie bez zmian. Zdaje sie na czas... I zajmuje innymi sprawami w moim zyciu by o tym nie myslec za duzo. Gdy jestem zajęta i nie mysle to jest dobrze. Gdy zostaje sama jest gorzej. Chwilami wciaz nie wierze ze mi zrobił takie świństwo... Tak mi na nim zalezalo. Coz. Jak widać nie każdy ma szczęście w milosci. Najgorsze jest to ze mu tersz po prostu nie wierze. Okłamał raz w ważnej kwestii. Skąd mam wiedzieć czy sobie nie sypiał z nią gdy juz bylismy razem? Wiem Krejzolko ze to moja decyzja. Ale powiem Ci ze ni tak wyobrażałam sobie ten zwiazek i moja milosc. Teraz widzę ze nie warto było. Bo chyba tego mu nie wybaczę nigdy. Dzieki ze sie interesujesz moim wątkiem smile

140

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Ja już swoje napisałam jak ja to widzę, więc nie będę się powtarzała.
Napiszę tylko jedno, nie ma związku bez zaufania... .
Napisz za jakiś czas, co tam u Ciebie.
Pozdrawiam:)

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

141

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Odezwę sie. Dzieki Krejzolko smile na razie nie podejmuje żadnych decyzji. Jeszcze liczę na to, ze sie poukłada.

142 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-11-11 05:35:27)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Cześć. To ja. Pisze bo i tak nie moge zasnac. Przepłakałam przez te sprawe kolejna noc i doszłam do wniosku ze to nie ma sensu. Nie moge o tym zapomniec. Nie potrafię wytłumaczyć sobie ze nic sie nie stało. Dla mnie cos takiego znaczy bardzo wiele i bardzo, bardzo zaluje ze przeżyłam z nim cos czego juz nigdy nie bede mogła przeżyć z kimś innym. Gdybym mogła cofnąć czas, wszystko bym dała by pewnych decyzji nie podejmować. Zaakceptowałam te jego przygodne partnerki ale faktu ze ostatnia była gdy juz sie znaliśmy i ze pozniej mi kłamal tyle czasu nie moge znieść. Nie potrafię. Byłam głupia i naiwna. Naprawde nie tego chciałam. Czekałam 24 lata na milosc wiec aż tsk długo ale nie tak krótko. Tak bardzo marzę o rodzinie, mężu dzieciach. Z nim to niemożliwe. Bardzo żałuję. nawet nie chce myslec o kolejnym zwiazku, zreszta watpie bym po takiej historii miała jeszcze szanse na milosc wartościowego mezczyzny. Zreszta gdy widzę nawet na tym forum, jak niektórzy złe patrzą na dziewczyny z jakims doświadczeniem, to jestem przerażona i nie chce sie narażać na jakieś upokorzenia.
Dziekuje Wam za wszystkie rady...

143

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Toja- nie placz!!!
Ludzie glupoty pisza, kazdy swoja... Ja tez czasem prowokuje, kiedy spac nie moge, i licze, ze ktos mnie wnerwi, cisnienie wyrowna i spac mi sie odechce...;-)
Kazda milosc jest pierwsza, kazda jest inna....
Wedlug opinii " forumowego ogolu" tos ty juz skalana, a jego przeszlosc bez znaczenia- grunt ze zaszczytu dostapilas i pan cie chcial...( wiem wiem, ze nie do smiechu ci...)
A zycie sobie, i nijak sie nie ma do prawd tutaj objawianych...
Mloda laska jestes, doczekasz sie rodziny, meza, dzieci, ....

Dzis nie mysl o tym....
Nie zmuszaj sie do pozytywnych mysli, ani nie pielegnuj negatywnych...
Jak spac nie mozesz, to zamknij oczy, i wyobraz sobie lake pelna kwiatow, jesienny las,,,albo cos, co cie zachwyca- bez wysilku i przymusu....
Po prostu przytul sie i pomysl o czyms przyjemnym- takim tylko twoim....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

144

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Nie ma nic przyjemnego Oldorando... Ja nie moge sie uspokoić, próbowałam... Ale dziekuje Ci sad

145 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-11-11 06:12:39)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Chyba na tym forum bede miała opinie glupiej naiwnej co zaufała facetowi co ja wykorzystał i oszukał... Chyba powinnam zniknąć bo mi wstyd... Moim marzeniem jest rodzina i myślałam ze z nim a tersz widze ze taka byłam durna..

Naprawde duzo z siebie dałam... Tak mysle ale tez widze po efektach on nawet przestal palić z uwagi na mnie i dokonał woele innych dobrych dla siebie zmian... Naprawde chciałam by było dobrze ale byłam głupia sad

146 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-11-11 06:11:41)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Nie ma nic przyjemnego Oldorando... Ja nie moge sie uspokoić, próbowałam... Ale dziekuje Ci sad

Daj sobie czas...


Eee, nooo...malenka...
Nie popisalas sie glupota, ani naiwnoscia, mozesz mi wierzyc!!!
Sa glupsze od ciebie- na przyklad ja...:-)
Tylko nilt sie nie lubi naiwnoscia chwalic, ale uwierz mi, nawet nie jestes w czolowce....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

147 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-11-11 06:15:18)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Jeszcze mi sie teraz wydaje, tak jakbym miała skaze... Czy ktoś bedzie w ogóle chciał taka osobę na zonę i mame dzieci? Czuje jakbym wszystko straciła...
Nie No wiem ze to żałosne..
Przepraszam...

148 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-11-11 06:20:33)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Jeszcze mi sie teraz wydaje, tak jakbym miała skaze... Czy ktoś bedzie w ogóle chciał taka osobę na zonę i mame dzieci? Czuje jakbym wszystko straciła...

Zaraz, zaraz....toja- a cos ty takiego uczynila, zeby sie wstydzic?
Zdradzilas podle? Okradlas? Zabilas?
Sprzeniewierzylas sie danemu slowu?

Nooo, wez sie przestan biczowac  z powodu jakiegos niedojrzalego chloptasia...
Chloptas mial cacy zabawke, kiedys dorosnie( moze ok. 60...)
A jak musisz sie biczowac, to wykorzystaj ostatnia szanse na pokrzywy- bo to podobno zdrowo...
( no i efekt dramatyczny lepszy)

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

149 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-11-11 06:25:58)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

No nie... Ale wiesz co mam na mysli... I wiesz jakie wątki się tu pojawiają na tym forum nawet... sad
W każdym razie na swoim przykładzie widze ze nie moge byc z kimś kto ma tak skrajne podejście do seksu. I pisząc ten wątek moze niefortunnie ujęłam temat zastanawiają sie nad wiernością chłopaka ktory uprawia seks bez uczuć... Ale wtedy mu ufałam, wierzyłam... Teraz widze ze nigdy juz nie bede chciała byc z chłopakiem ktory uprawia przygodny seks bo prosze jakie kłopoty teraz mam. No trudno najwyzej bede sama sad
No tak, zabawkę... Jak ja zaluje... Czy wszyscy mezczyzni naprawde cenią tylko kobietybez doświadczenia , a takie jak ja to gorszy gatunek? sad

150

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

No nie... Ale wiesz co mam na mysli... I wiesz jakie wątki się tu pojawiają na tym forum nawet... sad

Ty tu lepiej czytaj z przymrozeniem oka...
Niektore dzialy to juz w ogole, z dystansu....

Bo zwariujesz do reszty....
Co ty sobie wyobrazasz, ze rodziny zakladaja tylko dziewice?
Ze samotne matki wisza pod pregierzem?
Ze faceci to tylko z kwiatkami i czekoladkami biegaja ,
( zreszta zazwyczaj w kolko, jak pomyleni:-) :-) :-) :-) )


Serio, pomysl, ze glupota ludzka granic nie zna, pomysl, ze nie jestes wybitna....
Z czasem zaczniesz sie z tego smiac.....serio....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

151

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

No nie wiem, naprawde... Chciałabym odzyskać spokój... Tego mi najbardziej brakuje w tym momencie sad

152 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-11-11 06:30:58)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Toja- ludzie som rozne...
Sa faceci, nie szukajacy przygodnego seksu...
Ja jak ty- rozczarowani, zranieni...
Sa tacy, co zawiedli sie na kims...
A sa tacy, co maja zone a biegaja na dziwki....

Ludzie( faceci) nie sa jednakowi...
Kazdy ma swoje...

A prywatnie ci powiem, ze najwieksi mizogini, to takie zranione, niespelnione cieniasy, mocne w necie....

Popatrz- kobieta emocjonalnie zraniona, placze.
Plqcze publicznie, placze na forum...placze przyjaciolce....

A zraniony facet, moze i poryczy w poduche, ale przed swiatem bedzie walczyc, bedzie sie sadzil, bedzie atakowal, bedzie agresywny.....

Dlatego kobiety sa psychicznie silniejsze....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

Posty [ 115 do 152 z 242 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018