netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Definicja "łatwej dziewczyny".

337 odpowiedzi27 736 wyświetleńzałożony przez Pawel87, 22.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Definicja "łatwej dziewczyny".

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 338 ]

261

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Przypominam o konieczności zachowania poziomu dyskusji. Pisanie, co kto gdzie ma, zdecydowanie od tego poziomu odbiega.
Pozdrawiam
Vian

262

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
szakisz napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Więc proszę albo o użycie tego samego słowa na określenie czynów faceta (''łatwy''), albo o zaprzestanie używania tego słowa całkiem.
Tyle.

O równouprawnieniu w nazwach to możemy podywagować wtedy Cyniczna, kiedy będziecie powszechnie wybierane na przywódców państw, kiedy staniecie się powszechnie uważanymi szefami wielkich korporacji, kiedy będziecie dźwigały pustaki na budowie. Równouprawnienie to prawdziwa zaraza naszych czasów, zupełnie jak poprawność polityczna. Kiedyś prawa się nabywało, teraz wszystkiego się wszędzie domagają. To nie jest zdrowe smile

Szakisz, a znasz taką Panią, która nazywa się M. Tatcher?
Może Cię zaskoczę, ale znam parę nazwisk kobiet, które są powszechnie znanymi szefami wielkich korporacji.

Sama dźwigałam kiedyś, może nie pustaki na budowie, ale inne rzeczy i jakoś mi korona z głowy nie spadła.
Nie jestem feministką, ale wkurzają mnie podwójne standardy i ludzka hipokryzja.

Mam w dupie równouprawnienie, ale dlaczego obrażać kobiety, bo co? Bo mają potrzeby?

263 Ostatnio edytowany przez słodko-kwaśny (2015-04-23 22:22:55)

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
Cynicznahipo napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Jak chcesz, żeby Cię ktoś zerżnął w tyłek, to po prostu poproś, zamiast walić głupimi aluzjami.

P.S Następnym razem zanim palniesz taki chamski tekst, to się dobrze zastanów. Na kobiecym forum jesteś.
I popracuj nad cytowaniem postów. Bo ktoś może nie zrozumieć, co masz na myśli.

To nie ja tu chciałem coś pokazywać mam nadzieję iż skleroza Ci nie dolega?

Weź się nie zgrywaj, tylko zastanów się nad sobą - piszesz na kobiecym forum coś takiego:

słodko-kwaśny napisał/a:

W d... to mają coś innego:)

co sugeruje wiadomo, co.

Po co to piszesz? Myślisz, że jaka będzie reakcja? Dlaczego tak przedmiotowo traktujesz kobiety?
Rozumiem, można lubić prowokować, ale to jest po prost głupie.

A do tego próbujesz się obronić tzw. spychologią ;-). Daj spokój, rozmawiajmy jak ludzie.

Posłuchaj to był post o wyzwolonych kobietach jak mi się wydaje.I podobno opinie o sobie mają w d... nie widzę aluzji do mojego żartu być może złośliwego ale na ten post taki właśnie miał być.
W sumie chodziło mi o mózg ale widzę,że chyba nie o tym pomyślałaś ok bywa.

264 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-04-23 22:24:55)

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
słodko-kwaśny napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

To nie ja tu chciałem coś pokazywać mam nadzieję iż skleroza Ci nie dolega?

Weź się nie zgrywaj, tylko zastanów się nad sobą - piszesz na kobiecym forum coś takiego:

słodko-kwaśny napisał/a:

W d... to mają coś innego:)

co sugeruje wiadomo, co.

Po co to piszesz? Myślisz, że jaka będzie reakcja? Dlaczego tak przedmiotowo traktujesz kobiety?
Rozumiem, można lubić prowokować, ale to jest po prost głupie.

A do tego próbujesz się obronić tzw. spychologią ;-). Daj spokój, rozmawiajmy jak ludzie.

Posłuchaj to był post o wyzwolonych kobietach jak mi się wydaje.I podobno opinie o sobie mają w d... nie widzę aluzji do mojego żartu być może złośliwego ale na ten post taki właśnie miał być.
W sumie chodziło mi o mózg ale widzę,że chyba nie o tym pomyślałaś ok bywa.

Pierwsze słyszę, żeby ktoś miał mózg w dupie.
Kiepsko z tego wybrnąłeś. Może następnym razem bardziej przemyśl wypowiedź.

A żart jest żartem, kiedy ludzie się śmieją. Nie wiem, jak inne dziewczyny, ale ja byłam zniesmaczona.

265

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
Vian napisał/a:

Przypominam o konieczności zachowania poziomu dyskusji. Pisanie, co kto gdzie ma, zdecydowanie od tego poziomu odbiega.
Pozdrawiam
Vian

Vian sprawę mam mogę?

266

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
Cynicznahipo napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

To nie ja tu chciałem coś pokazywać mam nadzieję iż skleroza Ci nie dolega?

Weź się nie zgrywaj, tylko zastanów się nad sobą - piszesz na kobiecym forum coś takiego:

co sugeruje wiadomo, co.

Po co to piszesz? Myślisz, że jaka będzie reakcja? Dlaczego tak przedmiotowo traktujesz kobiety?
Rozumiem, można lubić prowokować, ale to jest po prost głupie.

A do tego próbujesz się obronić tzw. spychologią ;-). Daj spokój, rozmawiajmy jak ludzie.

Posłuchaj to był post o wyzwolonych kobietach jak mi się wydaje.I podobno opinie o sobie mają w d... nie widzę aluzji do mojego żartu być może złośliwego ale na ten post taki właśnie miał być.
W sumie chodziło mi o mózg ale widzę,że chyba nie o tym pomyślałaś ok bywa.

Pierwsze słyszę, żeby ktoś miał mózg w dupie.
Kiepsko z tego wybrnąłeś. Może następnym razem bardziej przemyśl wypowiedź.

A żart jest żartem, kiedy ludzie się śmieją. Nie wiem, jak inne dziewczyny, ale ja byłam zniesmaczona.

Ok masz te 25 lat jeszcze o czyś takim usłyszysz zarówno w męski jak i damskim wykonaniu cierpliwości.

267

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Cyniczna, wiedziałem że napiszesz Tatcher, więc użyłem słówka klucz: powszechnie. Posłuchaj, wiem że to może boleć, ale temat był o definicji pojęcia "łatwa dziewczyna". Nie obrażam nikogo personalnie, nie mówię i nigdy nie powiedziałem do dziewczyny: Ej ty. Słuchaj, ty to jesteś łatwa. Faktem jest jednak, że takie pojęcie wśród mężczyzn takie pojęcie funkcjonuje. Proszono o podanie definicji. Proszę na mnie nie wieszać psów za to, że mówię o czymś, czego kobiecy intelekt pojąć nie może, bo od razu się obraża.

268

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
szakisz napisał/a:

Cyniczna, wiedziałem że napiszesz Tatcher, więc użyłem słówka klucz: powszechnie. Posłuchaj, wiem że to może boleć, ale temat był o definicji pojęcia "łatwa dziewczyna". Nie obrażam nikogo personalnie, nie mówię i nigdy nie powiedziałem do dziewczyny: Ej ty. Słuchaj, ty to jesteś łatwa. Faktem jest jednak, że takie pojęcie wśród mężczyzn takie pojęcie funkcjonuje. Proszono o podanie definicji. Proszę na mnie nie wieszać psów za to, że mówię o czymś, czego kobiecy intelekt pojąć nie może, bo od razu się obraża.

A na zakończenie dnia piosenka spinająca cały temat:
"Na głowie kwietny ma wianek w ręku zielony badylek a przed Nią bieży baranek a nad Nią lata motylek"

269 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-04-23 23:15:25)

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
szakisz napisał/a:

Cyniczna, wiedziałem że napiszesz Tatcher, więc użyłem słówka klucz: powszechnie. Posłuchaj, wiem że to może boleć, ale temat był o definicji pojęcia "łatwa dziewczyna". Nie obrażam nikogo personalnie, nie mówię i nigdy nie powiedziałem do dziewczyny: Ej ty. Słuchaj, ty to jesteś łatwa. Faktem jest jednak, że takie pojęcie wśród mężczyzn takie pojęcie funkcjonuje. Proszono o podanie definicji. Proszę na mnie nie wieszać psów za to, że mówię o czymś, czego kobiecy intelekt pojąć nie może, bo od razu się obraża.

Ależ u kobiet też występuje definicja łatwego(pustego)/zużytego mężczyzny tongue. Więc o czym mowa? Po prostu dla wielu osób (w tym mężczyzn!) to niesprawiedliwe traktowanie obu stron.
Bo niestety widać to od razu po wypowiedziach w temacie!
Kobieta - idą do łóżka OBOJE, to OBOJE są łatwi.
Mężczyzna (na szczęście nie wszyscy) - idą do łóżka OBOJE, Ona jest łatwa, a jasny Panicz tylko skorzystał z okazji. No tak trzeba grać pawia przy kolegach tongue.
No i kto wykazuje intelekt - niestety na który składa się LOGICZNE MYŚLENIE, z którego Panowie są znani wink?
No zapomniałam niektórzy Panowie tworzą pod siebie definicję co jest, a co nie logiczne/inteligentne...

270

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
Cynicznahipo napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

A co siedzisz na paliku,ogórku czy na czymś bardziej owalnym?

Jak chcesz, żeby Cię ktoś zerżnął w tyłek, to po prostu poproś, zamiast walić głupimi aluzjami.

P.S Następnym razem zanim palniesz taki chamski tekst, to się dobrze zastanów. Na kobiecym forum jesteś.
I popracuj nad cytowaniem postów. Bo ktoś może nie zrozumieć, co masz na myśli.

Właśnie. Specjalnie z uwagi na mnie, która czasem nie rozumie nie cytowanych postów big_smile

Łatwa dziewczyna, nie ma jej definicji. Łatwa dziewczyna to męski punkt widzenia. To także babska ocena (zazwyczaj zawistna) potencjalnej konkurencji. Każda płeć mierzy swoją miarą. Nie da się tego pojęcia wcisnąć w ramy określonego zachowania. Co w takim razie z przygodą na jedną noc? Z wakacyjnym romansem? Kto ich nie miał? Czy czujecie się przez to mniej wartościowi bo w ekspresowym tempie zdarzyło się to co zazczaj zdarza się po prostu między ludźmi?

271

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Szakisz Ty jesteś naprawdę zabawny. Nie pisz, że obowiązuje wsród mężczyzn tylko u Ciebie i wśród Twoich kolegów. Ja jestem mężczyzną i jakoś wśró moich znajomych rzadko się słyszy takie określenia. Może to od środowiska zależy? Ja obracam się raczej w dość specyficznym środowisku ludzi. Owszem słyszę takie uwagi, ale również wśród przedstawicieli określonych środowisk. Może tu jest pies pogrzebany.

272 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-04-24 08:00:46)

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
słodko-kwaśny napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

Posłuchaj to był post o wyzwolonych kobietach jak mi się wydaje.I podobno opinie o sobie mają w d... nie widzę aluzji do mojego żartu być może złośliwego ale na ten post taki właśnie miał być.
W sumie chodziło mi o mózg ale widzę,że chyba nie o tym pomyślałaś ok bywa.

Pierwsze słyszę, żeby ktoś miał mózg w dupie.
Kiepsko z tego wybrnąłeś. Może następnym razem bardziej przemyśl wypowiedź.

A żart jest żartem, kiedy ludzie się śmieją. Nie wiem, jak inne dziewczyny, ale ja byłam zniesmaczona.

Ok masz te 25 lat jeszcze o czyś takim usłyszysz zarówno w męski jak i damskim wykonaniu cierpliwości.

Przywykłam już, że jak ktoś nie ma argumentów, to wali między oczy tekstem o wieku. Spoko.
A wystarczyło przeprosić za niestosowny żart i byłoby po sprawie.

----------------------------------------------------------------------------------------

Szakisz, właśnie sęk w tym, że nie każdy mężczyzna tak rozumuje. Na szczęście.
Nie wieszam na Tobie psów, próbuję jedynie zrozumieć, dlaczego jest jak jest - że stereotyp tego typu dalej funkcjonuje.

Aha, no i coś takiego jak definicja ''łatwej dziewczyny'' nie istnieje, ponieważ każdy ma inną moralność i inaczej postrzega tego typu sprawy, co widać w tym wątku.

Dla mnie łatwa dziewczyna to taka, którą może mieć każdy facet i która idzie z każdym. Jednym słowem - dziewczyna nie szanująca się.

273

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Ktoś tu pisał o "łatce".
Skąd ona się bierze panowie?
Dzielicie się swoją opinią z kolegami po seksie z panienką ?

274

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

hoho ale gorący temat, dwa dni 8 stron... są emocje!
O co chodzi z tą definicją? Słownik piszecie? Określenie "łatwa dziewczyna" jest tylko potoczne i dla każdego będzie oznaczać coś innego. No i serio się pytam, gdzie wy takie łatwe ciągle spotykacie? Może jak się chodzi co tydzień do lokalnej wiejskiej dyskoteki, to faktycznie znajdzie się tam dziewczyna właśnie z łatką, ale my tu chyba na jakimś poziomie jesteśmy prawda? Ja to chyba ostatnio znałem taką w liceum jak byłem, o której na korytarzu opowiadali że sypia co tydzień z innym...

W sumie jestem w stanie zrozumieć, że szakisz i słodko-kwaśny nie byliby w stanie unieść tego ciężaru, że kobieta miała więcej partnerów niż oni i w dodatku wiedzą o tym ich znajomi. Jak to napisałeś słodko-kwaśny - ciągłe szepty i uśmieszki za plecami - pewnie byś się non-stop zastanawiał czy ten przyjaciel z którym ona się wita to z nią spał czy nie? Można wpaść w paranoję. Ale ja mam do Was pytanie: jaką macie gwarancję, że wasza aktualna czy przyszła kobieta nie uprawiała seksu przykładowo z 50 facetami, a wam mówi o 5? No chyba żadnej. Bo umówmy się, że takie łatwe o których krążą ploty to jest może parę procent a większość kobiet, z takim męskim podejściem do seksu, robi to dyskretnie i się z tym nie afiszuje. Radziłbym może mniej przejmować się co ludzie gadają i jakie są "normy" a więcej pewności siebie i otwartości, bo może kiedyś się zakochacie w jednej z takich dziewczyn, o których tu piszecie z taką pogardą, a nawet o tym nie będziecie wiedzieć.

275

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Do tej pory nikt mi nie odpowiedział na pytanie jaka jest dziewczyna przeżywająca wielką miłość średnio co trzy miesiące i sypiajaca z każdym z partnerów,  bo " kocha"?

276

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

A ja popatrzylabym z innej perspektywy.

Jezeli kobieta nie uprawia seksu, bo po prostu chce, bo ma taka potrzebe, bo jest to naturalne, to rozwiazanie jest tylko jedno: albo taka kobieta jest chora (hiperseksualnosc, ktora jest ciezkim schorzeniem psychicznym), albo ma tak niska samoocene, ze kazdy okruch zainteresowania jest gotowa odplacic pojsciem do lozka. Czy w takim przypadku facet powinien sie uwazac za zdobywce i gieroja, bo wykorzystuje kogos chorego, albo zdesperowanego?

277

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
lubilatanczyc20 napisał/a:

Do tej pory nikt mi nie odpowiedział na pytanie jaka jest dziewczyna przeżywająca wielką miłość średnio co trzy miesiące i sypiajaca z każdym z partnerów,  bo " kocha"?

Jaka? Normalna.

278

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
kareninka napisał/a:
lubilatanczyc20 napisał/a:

Do tej pory nikt mi nie odpowiedział na pytanie jaka jest dziewczyna przeżywająca wielką miłość średnio co trzy miesiące i sypiajaca z każdym z partnerów,  bo " kocha"?

Jaka? Normalna.

Zaznaczam że ma lat 18, partnerów 9 na koncie a moja inna koleżanka która nie robi problemów z sexem bez zobowiązań i ma lat 22 miała partnerów 3. I tamta będzie szanowana bo trzeba z nią chodzić żeby zaliczyć a ta druga mniej lub wcale bo uprawia sex bez podłoża emocjonalnego ( mimo że rozważnie,  ale kogo to obchodzi??)

279 Ostatnio edytowany przez horses (2015-04-24 11:13:40)

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
gojka102 napisał/a:
horses napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Jaki łatwy? Bo nie kumam.
Rozumiem,że potencjalny kandydat ma Ci przedstawić aktualne badania WR? I jeszcze jakieś?

Między innymi mózg mamy po to aby wyciągać wnioski kobieto. A jesli kogoś już trochę znasz to możesz jakoś oszacować ryzyko.
Oczywiście nie zniwelowć, ale ograniczyć i między innymi dlatego nie idzie się do łózka z dopiero co poznana osobą.

A ja napisałam gdzieś,że sypiałam z gośćmi, których pierwszy raz widziałam? Że zgarniałam ich z tramwaju czy z przystanku?
Ja napisałam,że nie potrzebowałam do tego miłości.
Chorobą weneryczną można się zarazić od stałego partnera.
Moja przyjaciółka- ginekolog tak mawia. Raczej nie bezpodstawnie.

Gojka,
kazdy zyje po swojemu, ale tak szybkość i częstotliwośc zmiany partnerów ma znaczenie.
Moralnośc kwestia indywidualna, ale jest jeszcze zdrowy rozsądek.
Mozna się zarazić, można trafić na niezrównowazonego typa itd.
Chociazby z tego wzgledu warto dac sobie czasem na wstrzymanie, bo wszystko jest piekne do czasu.
I dotyczy to także męzczyzn, bo facet który chwali się ile to kobiet przeleciał, nie dosyc , że w przyszłości
raczej wierny  i stały nie bedzie, to tez nie wiadomo, jakie tam choróbsko moze w sobie mieć.
Raczej słaby materiał na partnera życiowego.
Argument, ze i od ślubnego mozna się zarazic jest słaby, bo to z tych argumentów:
po co zamykac drzwi, jak znajomych okradli mimo, ze zamykali i mieli alarm...
Piszesz, że koleżanka jest ginekologiem, wiec moze niech Ci wytłumaczy, że nie bez powodu
przy zakażeniach zadaje się pytanie, o ilośc, czy częstotliwość zmiany partnerów.
Bo to ma znaczenie. Ryzykowne zachowania seksualne są po prostu ryzykowne, to nie tylko kwestia nazwy.

280

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
am0k napisał/a:

hoho ale gorący temat, dwa dni 8 stron... są emocje!
O co chodzi z tą definicją? Słownik piszecie? Określenie "łatwa dziewczyna" jest tylko potoczne i dla każdego będzie oznaczać coś innego. No i serio się pytam, gdzie wy takie łatwe ciągle spotykacie? Może jak się chodzi co tydzień do lokalnej wiejskiej dyskoteki, to faktycznie znajdzie się tam dziewczyna właśnie z łatką, ale my tu chyba na jakimś poziomie jesteśmy prawda? Ja to chyba ostatnio znałem taką w liceum jak byłem, o której na korytarzu opowiadali że sypia co tydzień z innym...

W sumie jestem w stanie zrozumieć, że szakisz i słodko-kwaśny nie byliby w stanie unieść tego ciężaru, że kobieta miała więcej partnerów niż oni i w dodatku wiedzą o tym ich znajomi. Jak to napisałeś słodko-kwaśny - ciągłe szepty i uśmieszki za plecami - pewnie byś się non-stop zastanawiał czy ten przyjaciel z którym ona się wita to z nią spał czy nie? Można wpaść w paranoję. Ale ja mam do Was pytanie: jaką macie gwarancję, że wasza aktualna czy przyszła kobieta nie uprawiała seksu przykładowo z 50 facetami, a wam mówi o 5? No chyba żadnej. Bo umówmy się, że takie łatwe o których krążą ploty to jest może parę procent a większość kobiet, z takim męskim podejściem do seksu, robi to dyskretnie i się z tym nie afiszuje. Radziłbym może mniej przejmować się co ludzie gadają i jakie są "normy" a więcej pewności siebie i otwartości, bo może kiedyś się zakochacie w jednej z takich dziewczyn, o których tu piszecie z taką pogardą, a nawet o tym nie będziecie wiedzieć.

Niestety nie latam po wiejskich dyskotekach tu muszę Cię rozczarować
Gdyby tak było jak piszesz o 50 to draka by była na 1000 fajerek bez względu na to co bym czuł szybko bym się z takiego związku wymiksował.Pewności siebie, arogancji i tupetu nigdy mi nie brakowało być może dlatego iż bezgranicznie ufam memu super ego.5 lat potrafiłem być sam po części dlatego,że musiałem szybciej dorosnąć niż moi kumple a po części z wyboru od taka moja mała życiowa filozofia.To wcale nie oznacza iż w wieku tam 27-29,5 lat nie stroniłem od uciech wręcz przeciwnie były to naprawdę grube imprezy z tańcami na samochodach włącznie.Czy żałuje straconych lat ? i tak i nie.Tak bo faktycznie straciłem 4,5 roku aby znaleść kogoś wartościowego i nie bo uciekłem w pacę dziedzicząc firmę po tacie ,stawiając na sport aby mieć się gdzie wyżyć.I też popełniłem parę błędów wtedy sodówa mi odpaliła w mózg ale szybko się kapnąłem,że za daleko tak nie zajadę.I w końcu znalazłem to czego szukałem kogoś za kim mógłbym wskoczyć w ogień choć długo to trwało.

281

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Horses,
nie bardzo rozumiem jaki sens mają Twoje dywagacje i cenne rady dotyczące tego co robiłam kilkanaście lat temu?

Mam się pokajać,iść na kolanach do Częstochowy?Stać się orędowniczką seksu w związkach małżeńskich?
Wmawiać,że moja racja jest najmojsza-tak jak Ty to robisz?
Nie znam ŻADNEJ osoby,która by zaraziła się chorobą weneryczną uprawiając seks bez zobowiązań.
Ale Ty pewnie znasz takich całe mnóstwo smile

282

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

A to ja powtórzę pytanko słodko-kwaśny.Może zechcesz się wypowiedzieć?

gojka102 napisał/a:

Ktoś tu pisał o "łatce".

Skąd ona się bierze panowie?
Dzielicie się swoją opinią z kolegami po seksie z panienką ?

283 Ostatnio edytowany przez horses (2015-04-24 11:41:12)

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
gojka102 napisał/a:

Horses,
nie bardzo rozumiem jaki sens mają Twoje dywagacje i cenne rady dotyczące tego co robiłam kilkanaście lat temu?
Mam się pokajać,iść na kolanach do Częstochowy?Stać się orędowniczką seksu w związkach małżeńskich?
Wmawiać,że moja racja jest najmojsza-tak jak Ty to robisz?
Nie znam ŻADNEJ osoby,która by zaraziła się chorobą weneryczną uprawiając seks bez zobowiązań.
Ale Ty pewnie znasz takich całe mnóstwo smile

Moje dywagacje  sa odpowiedzią na Twoje dywagacje.
Ponadto nawiązuja do tematu.
Tak uważam, że niektóre osoby mozna uznać " łatwymi ", w rozumieniu trochę gorszymi pod względem podejścia do seksu
i nie ma to uwarunkowań jedynie w moralności, ale takze w innych aspektach takich jak podejście do zdrowia, zdrowego rozsądku,
czy szacunku.
Nie jestem oredowniczką seksu jedynie w małżeństwie, czy z milości. To sprawa indywidualna.
I skąd wiesz, o zdrowiu znajomych, jesteś tego pewna? Raczej nikt się nie chwali chorobą weneryczną,
czy tym, ze podczas seksu został potraktowany jak śmieć przez jakiegoś świra.

284

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Z tym,że ja nie dywaguję.Ja napisałam jak było u mnie.Nie zauważyłaś tego drobnego niuansiku?
Rozumiem w takim razie,że chciałaś w ten sposób mnie zdyskredytować nie wyzwając od puszczalskich? smile

"Gorsze" osoby pod względem podejścia do seksu to takie,które myślą inaczej niż Ty? big_smile

285

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
Cynicznahipo napisał/a:

Dla mnie łatwa dziewczyna to taka, którą może mieć każdy facet i która idzie z każdym. Jednym słowem - dziewczyna nie szanująca się.

Ale Cyniczna nie ma dziewczyny, która idzie z "każdym" w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jeżeli facet jest ewidentnie odpychający i nie podoba jej się to choćby nie wiem co wyprawiał przed nią ona z nim nie pójdzie. Musi być przynajmniej ten element pociągu fizycznego. No chyba że mówimy o laskach totalnie schlanych, które nie pamiętają gdzie były ani kto je brał, ale to jest poziom.... w ogóle poniżej poziomu.

286

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Skąd wiem? Akurat w moim środowisku trudno to ukryć smile

287

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
szakisz napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Dla mnie łatwa dziewczyna to taka, którą może mieć każdy facet i która idzie z każdym. Jednym słowem - dziewczyna nie szanująca się.

Ale Cyniczna nie ma dziewczyny, która idzie z "każdym" w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jeżeli facet jest ewidentnie odpychający i nie podoba jej się to choćby nie wiem co wyprawiał przed nią ona z nim nie pójdzie. Musi być przynajmniej ten element pociągu fizycznego. No chyba że mówimy o laskach totalnie schlanych, które nie pamiętają gdzie były ani kto je brał, ale to jest poziom.... w ogóle poniżej poziomu.

Czyli według Ciebie łatwa to taka co idzie z każdym w niedosłownym tego słowa znaczeniu ? tongue

288

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
gojka102 napisał/a:

Z tym,że ja nie dywaguję.Ja napisałam jak było u mnie.Nie zauważyłaś tego drobnego niuansiku?
Rozumiem w takim razie,że chciałaś w ten sposób mnie zdyskredytować nie wyzwając od puszczalskich? smile

"Gorsze" osoby pod względem podejścia do seksu to takie,które myślą inaczej niż Ty? big_smile

Nikogo nie chciałam zdyskredytować, ale Ty masz swoje poglądy, a ja swoje.
Naturalne jest, że swoje poglady uwazam za słuszniejsze i ich bronię.
Staram się ponadto napisac dlaczego mam takie poglądy, co na nie wpłynęło.
Dla mnie to dyskusja na argumenty, nie miejsce do wygłaszania manifestów.
Zupełnie pomijam kwestię moralności, bo dla mnie w tym przypadku to sprawa indywidualna,
czy kwestię opinii otoczenia.

289 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-04-24 12:03:39)

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
gojka102 napisał/a:

Czyli według Ciebie łatwa to taka co idzie z każdym w niedosłownym tego słowa znaczeniu ? tongue

"Dla mnie łatwa dziewczyna to taka, którą może mieć każdy facet i która idzie z każdym." To są słowa Cynicznej nie moje. Ja już swoją definicję napisałem. Jest "łatwa", bo wiele spraw z marszu ułatwia.

290

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
szakisz napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Dla mnie łatwa dziewczyna to taka, którą może mieć każdy facet i która idzie z każdym. Jednym słowem - dziewczyna nie szanująca się.

Ale Cyniczna nie ma dziewczyny, która idzie z "każdym" w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Oczywiście. Dlatego absurdalne jest to, co piszecie.

291

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
gojka102 napisał/a:

A to ja powtórzę pytanko szakisz.Może zechcesz się wypowiedzieć?

gojka102 napisał/a:

Ktoś tu pisał o "łatce".

Skąd ona się bierze panowie?
Dzielicie się swoją opinią z kolegami po seksie z panienką ?

292 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-04-24 12:36:24)

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
Cynicznahipo napisał/a:

Oczywiście. Dlatego absurdalne jest to, co piszecie.

Nie, tylko wypadałoby właśnie to do tego słowa "każdy" dopisać. Bo kto to jest ten "każdy"? Każdy, kto jej się tylko podoba. Poza tym staram się zrozumieć co was tak na prawdę boli? Przymiotnik "łatwa"? A jak mam nazwać laskę, która stawia sobie takie niskie wymagania? Mi się podoba co trzecia dziewczyna na ulicy i chętnie bym im wszystkim zrobił dokładną inspekcję. Szczególnie teraz latem, kiedy wkładacie bardziej przewiewne ciuszki. Czy robię to? Nie bo mam mózg i na co dzień nie kieruje się wyłącznie popędem. Kiedy natomiast mam takie dni że chcę tylko seksu to idę do takiej "łatwej" i wtedy mamy oboje to co chcemy. Nigdy nie powiedziałem i nie powiem do dziewczyny że jest łatwa, natomiast to co ja o niej pomyślę już po seksie nie powinno jej obchodzić. Tak samo jak mnie nie obchodzi, że byłem np. "marnym kochankiem", bo miała przede mną 100 lepszych.

293

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
szakisz napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Oczywiście. Dlatego absurdalne jest to, co piszecie.

Kiedy natomiast mam takie dni że chcę tylko seksu to idę do takiej "łatwej" i wtedy mamy oboje to co chcemy.

Więc jak nazwiesz siebie?

294

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Też wtedy jestem łatwym. tylko wiesz.... Ja nie mam problemu z nazywaniem rzeczy po imieniu, takimi jakimi są. To Panie wolą opisywać to górnolotnymi słowami typu: "niezależność" i "nowoczesność". Poza tym, myśli niewypowiedziane nie bolą, tak jak fantazje.

295

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
szakisz napisał/a:

Kiedy natomiast mam takie dni że chcę tylko seksu to idę do takiej "łatwej" i wtedy mamy oboje to co chcemy. Nigdy nie powiedziałem i nie powiem do dziewczyny że jest łatwa, natomiast to co ja o niej pomyślę już po seksie nie powinno jej obchodzić. Tak samo jak mnie nie obchodzi, że byłem np. "marnym kochankiem", bo miała przede mną 100 lepszych.

A to co pomyślisz o "łatwej" mówisz kolegom?

296

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Gojka sprecyzuj pytanie, bo nie wiem do czego pijesz.

297

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
szakisz napisał/a:

Gojka sprecyzuj pytanie, bo nie wiem do czego pijesz.

Gojka pyta, czy chwalisz się kolegom po zaliczeniu takiej ''łatwej''. I czy im dajesz na nią namiary.

Ok, umiesz się przyznać, że też jesteś łatwy. To mi pasuje. Nie mam problemu ze słowem, a jedynie z brakiem sprawiedliwości co niektórych.

298

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
szakisz napisał/a:

Gojka sprecyzuj pytanie, bo nie wiem do czego pijesz.

Tak jak napisała Cyniczna.Czy,gdy widzisz znajomego z panną,którą "zaliczyłeś" mówisz,że np jest łatwa i nie warto sobie nią głowy zaprzątać albo przeciwnie-mówisz znajomym,że ta właśnie jest nietrudna i zawsze chętna smile

299

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Hmm... Dla mnie pojęcie łatwej kobiety wygląda trochę inaczej - to bardziej taka dla której zdrada przychodzi dość łatwo tongue
Ew. takie, które codziennie idą do łóżka(lub kibla) z coraz to innym(gdzie przeważająca większość takich facetów to ścierwa spod ulicy).

Jakbym poznał jakąś a ta by po krótszym okresie chciała seksu to nie uważałbym za "łatwą" a raczej za otwartą na seks - o ile na drugi dzień nie poszłaby ot tak z innym.

W sumie to dość śliski temat.

300

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Tak więc Gojka tak, jeżeli mam ziomka który też chce się tylko zabawić, jest konkretny i wiem że nie ona sama nie miałaby z nim problemu, podsyłam namiary na konkretną laskę. W drugą stronę też tak to działa.

Cyniczna rozumiem co masz na myśli. Niekonsekwencji i niesprawiedliwości też nie lubię, to hipokryzja.

301

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
szakisz napisał/a:

Tak więc Gojka tak, jeżeli mam ziomka który też chce się tylko zabawić, jest konkretny i wiem że nie ona sama nie miałaby z nim problemu, podsyłam namiary na konkretną laskę. W drugą stronę też tak to działa.

Cyniczna rozumiem co masz na myśli. Niekonsekwencji i niesprawiedliwości też nie lubię, to hipokryzja.

W moim otoczeniu nie ma ludzi,którzy opowiadają sobie jaką to pannę zaliczyli i jaka ona jest "w te klocki"-z kim się przespała a z kim jeszcze nie.
Według mnie tylko buraki totalnie bez klasy dzielą się takimi rzeczami z podobnymi sobie burakami.
Jak to się dzieje panowie zdobywcy i łowcy,że przystajecie z takimi burakami,tudzież sami takimi się stajecie opowiadając podobnym Wam kolesiom o tym,że tę akurat pannę "zaliczyliście"?
Wasze dziewczyny o tym wiedzą? Przypuszczam,że nie smile

Po co zatem przejmować się szeptami i uśmieszkami buraków?

Ja miałam to szczęście,że nigdy z burakiem do łóżka nie poszłam...

302

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
gojka102 napisał/a:

Jak to się dzieje panowie zdobywcy i łowcy,że przystajecie z takimi burakami,tudzież sami takimi się stajecie opowiadając podobnym Wam kolesiom o tym,że tę akurat pannę "zaliczyliście"?

A odbiję teraz Gojka piłeczkę. A wy nie opowiadacie swoim najlepszym psiapsiółom o problemach w związku? Ile razy to było nawet na tym forum, że chłopak przyłapał swoją dziewczynę czy to czytając smsy, czy to sprawdzając konwersacje na FB. Ona wyjawiała tam rzeczy totalnie prywatne intymne wręcz, które nigdy nie powinny wyjść poza was dwoje. Robiła to, "prosząc o radę".

303 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-04-24 14:00:35)

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
szakisz napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Jak to się dzieje panowie zdobywcy i łowcy,że przystajecie z takimi burakami,tudzież sami takimi się stajecie opowiadając podobnym Wam kolesiom o tym,że tę akurat pannę "zaliczyliście"?

A odbiję teraz Gojka piłeczkę. A wy nie opowiadacie swoim najlepszym psiapsiółom o problemach w związku? Ile razy to było nawet na tym forum, że chłopak przyłapał swoją dziewczynę czy to czytając smsy, czy to sprawdzając konwersacje na FB. Ona wyjawiała tam rzeczy totalnie prywatne intymne wręcz, które nigdy nie powinny wyjść poza was dwoje. Robiła to, "prosząc o radę".

Ty piłeczkę sobie możesz odbić jak JA napiszę,że JA opowiadam mojej psiapsiółce najintymniejsze rzeczy z mojego związku.A ja niczego takiego nie robię.
Więc nie możesz mieć do mnie pretensji,że jakieś kobiety tutaj opowiadają co powiedziały swoim przyjaciółkom o swoim chłopaku czy mężu tylko dlatego,że ja też jestem kobietą i też piszę na tym forum.
Ty napisałeś wyraźnie,że opowiadasz znajomym,nieprawdaż? I do tego się odnoszę.

304

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
słodko-kwaśny napisał/a:

Niestety nie latam po wiejskich dyskotekach tu muszę Cię rozczarować
Gdyby tak było jak piszesz o 50 to draka by była na 1000 fajerek bez względu na to co bym czuł szybko bym się z takiego związku wymiksował.Pewności siebie, arogancji i tupetu nigdy mi nie brakowało być może dlatego iż bezgranicznie ufam memu super ego.5 lat potrafiłem być sam po części dlatego,że musiałem szybciej dorosnąć niż moi kumple a po części z wyboru od taka moja mała życiowa filozofia.To wcale nie oznacza iż w wieku tam 27-29,5 lat nie stroniłem od uciech wręcz przeciwnie były to naprawdę grube imprezy z tańcami na samochodach włącznie.Czy żałuje straconych lat ? i tak i nie.Tak bo faktycznie straciłem 4,5 roku aby znaleść kogoś wartościowego i nie bo uciekłem w pacę dziedzicząc firmę po tacie ,stawiając na sport aby mieć się gdzie wyżyć.I też popełniłem parę błędów wtedy sodówa mi odpaliła w mózg ale szybko się kapnąłem,że za daleko tak nie zajadę.I w końcu znalazłem to czego szukałem kogoś za kim mógłbym wskoczyć w ogień choć długo to trwało.

I to się ceni, dobrze że ogarniasz życie tak jak trzeba (z dyskoteką to był żart). To wyobraź sobie teraz, że mimo iż Ty byś się może zawahał, to są i tacy, którzy bez względu na to z kim i ile razy spała kobieta zanim się poznali, też wskoczą za nią w ogień.

gojka102 napisał/a:
szakisz napisał/a:

Tak więc Gojka tak, jeżeli mam ziomka który też chce się tylko zabawić, jest konkretny i wiem że nie ona sama nie miałaby z nim problemu, podsyłam namiary na konkretną laskę. W drugą stronę też tak to działa.

W moim otoczeniu nie ma ludzi,którzy opowiadają sobie jaką to pannę zaliczyli i jaka ona jest "w te klocki"-z kim się przespała a z kim jeszcze nie...

Bo tak się składa, że faceci nigdy nie mówią o takich rzeczach przy kobiecie. Sądzę że jednak masz takich ludzi w otoczeniu tylko o tym nie wiesz.

305

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Nie mam do ciebie pretensji. Zapytałaś ogólnie "panowie łowcy i zdobywcy" więc i ja pytam ogólnie. Równie dobrze  mógłbym podać bezpośrednie linki do tematów gdzie takie przypadki były. Nie było to personalne, ale nie możesz zaprzeczyć że takich kobiet nie ma? Są, żalą się psiapsióle a to że ich  partner nie jest romantyczny, a to że do łóżka wkradła się rutyna itp. I to tak samo nie jest ok, myślę. Mnie uczyli, że nie zagląda się komuś do łóżka, do szafy i do portfela.

306

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
gojka102 napisał/a:

A to ja powtórzę pytanko słodko-kwaśny.Może zechcesz się wypowiedzieć?

gojka102 napisał/a:

Ktoś tu pisał o "łatce".

Skąd ona się bierze panowie?
Dzielicie się swoją opinią z kolegami po seksie z panienką ?

Dyskusja z Tobą akurat mnie nie bawi.Nara

307

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
am0k napisał/a:

Bo tak się składa, że faceci nigdy nie mówią o takich rzeczach przy kobiecie. Sądzę że jednak masz takich ludzi w otoczeniu tylko o tym nie wiesz.

No jak miałem 17, czy 18 lat to tak się gadało. Ale szczerze? Od lat nie słyszałem, że ktoś opowiadał, że ta to jest taka, a ta taka. A ta jest łatwa, a ta trudna. Serio, serio.

308

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
M?rtainn napisał/a:

No jak miałem 17, czy 18 lat to tak się gadało. Ale szczerze? Od lat nie słyszałem, że ktoś opowiadał, że ta to jest taka, a ta taka. A ta jest łatwa, a ta trudna. Serio, serio.

Z ciekawości M?rtainn. Robisz sobie wypady na miasto albo do klubu min. 2-3 razy w tygodniu czy może masz już żonę, dzieci i nie ma czasu na to? Bo widzisz, ja cały czas prowadzę bardzo aktywne życie towarzyskie. Może stąd ta różnica?

309

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
M?rtainn napisał/a:
am0k napisał/a:

Bo tak się składa, że faceci nigdy nie mówią o takich rzeczach przy kobiecie. Sądzę że jednak masz takich ludzi w otoczeniu tylko o tym nie wiesz.

No jak miałem 17, czy 18 lat to tak się gadało. Ale szczerze? Od lat nie słyszałem, że ktoś opowiadał, że ta to jest taka, a ta taka. A ta jest łatwa, a ta trudna. Serio, serio.

A ja tam spokojnie bym powiedział dlaczego mam tego nie zrobić jeśli znam gościa jest porządny i nagle ma takie coś dostać?Jeszcze by się zakochał i co wtedy ?Odkochiwanie bardziej boli.A tak wie na czym stoi co z tym zrobi to już nie wnikam.

310

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
szakisz napisał/a:
M?rtainn napisał/a:

No jak miałem 17, czy 18 lat to tak się gadało. Ale szczerze? Od lat nie słyszałem, że ktoś opowiadał, że ta to jest taka, a ta taka. A ta jest łatwa, a ta trudna. Serio, serio.

Z ciekawości M?rtainn. Robisz sobie wypady na miasto albo do klubu min. 2-3 razy w tygodniu czy może masz już żonę, dzieci i nie ma czasu na to? Bo widzisz, ja cały czas prowadzę bardzo aktywne życie towarzyskie. Może stąd ta różnica?

Mam żonę i mam dziecko w drodze. Co nie znaczy, że nigdzie nie wychodzimy. Owszem wychodzimy. Może nie do klubów, bo przy moim i żony stanowisku nie jest to wskazane, ale swego czasu bywałem w klubach wręcz od środy do niedzieli codziennie. I jakoś też nie spotykałem się żeby ktoś się chwalił swoimi podbojami, czy też oceniał, że ta jest taka, a ta jest taka. Tyle, że jak mówię. Może inne środowisko. Owszem mam znajomych i miałem którzy są bardzo aktywni seksualnie, sypiają z wieloma kobietami, tylko jakoś nie rozpowiadają o tym na lewo i prawo. Dla mnie takie rozpowiadanie jest hmm... szczeniackie?

311 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-04-24 14:45:00)

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
słodko-kwaśny napisał/a:
M?rtainn napisał/a:
am0k napisał/a:

Bo tak się składa, że faceci nigdy nie mówią o takich rzeczach przy kobiecie. Sądzę że jednak masz takich ludzi w otoczeniu tylko o tym nie wiesz.

No jak miałem 17, czy 18 lat to tak się gadało. Ale szczerze? Od lat nie słyszałem, że ktoś opowiadał, że ta to jest taka, a ta taka. A ta jest łatwa, a ta trudna. Serio, serio.

A ja tam spokojnie bym powiedział dlaczego mam tego nie zrobić jeśli znam gościa jest porządny i nagle ma takie coś dostać?Jeszcze by się zakochał i co wtedy ?Odkochiwanie bardziej boli.A tak wie na czym stoi co z tym zrobi to już nie wnikam.

Nie wierzę,że masz 43 lata.Bo poglądy i opinie masz jak na gimbazę przystało.
Zakładam,że jesteś samotny czy tam singlem tudzież masz dziewczynę z gimnazjum.Bo dobrać sobie kobietę w taką dojrzałością emocjonalną w Twoim wieku to dopiero wyzwanie.
Jest tu co prawda pewna Ludmiłła na forum smile

312 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-04-24 14:42:41)

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
M?rtainn napisał/a:

Owszem mam znajomych i miałem którzy są bardzo aktywni seksualnie, sypiają z wieloma kobietami, tylko jakoś nie rozpowiadają o tym na lewo i prawo. Dla mnie takie rozpowiadanie jest hmm... szczeniackie?

Nie nie nie, my się trochę nie rozumiemy. To nie jest na zasadzie chwalenia się ile to pozaliczałem i ile punktów zdobyłem. Przypuśćmy że koleś upatrzył sobie jakąś laskę w klubie. Znam ją, albo nawet nie znam ale słyszałem więc daje takie info jakie mam, np. "Słuchaj ta to się dopiero rozeszła, leczy się po związku to nie nastawiaj się od razu na nie wiadomo co". Albo "ta to aktualnie ma szalejkę, więc jak chcesz spróbować szczęścia to leć". Tyle, żadnych intymnych szczegółów

313

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
słodko-kwaśny napisał/a:
Mßrtainn napisał/a:
am0k napisał/a:

Bo tak się składa, że faceci nigdy nie mówią o takich rzeczach przy kobiecie. Sądzę że jednak masz takich ludzi w otoczeniu tylko o tym nie wiesz.

No jak miałem 17, czy 18 lat to tak się gadało. Ale szczerze? Od lat nie słyszałem, że ktoś opowiadał, że ta to jest taka, a ta taka. A ta jest łatwa, a ta trudna. Serio, serio.

A ja tam spokojnie bym powiedział dlaczego mam tego nie zrobić jeśli znam gościa jest porządny i nagle ma takie coś dostać?Jeszcze by się zakochał i co wtedy ?Odkochiwanie bardziej boli.A tak wie na czym stoi co z tym zrobi to już nie wnikam.

No z tym się kurat zgodze - wsrod kobiet jest rzecza powszechna ostrzeganie się przed pewnego typu facetami i tak jak wsrod facetow "latwa panienka" bywa skreslona za swa "latwosc" tak wsrod "trudnych" kobiet skreslny bywa amator "latwych panienek".

Stwierdzenie kolezanki "ale to dziwkarz przeciez jest" w 90% dyskfalifikuje goscia jako powaznego kandydata doo zwiazku.
No chyba, ze chodzi o jego kase, wtedy liczba partnerek maleje przynamniej o jedno zero big_smile

Oczywiscie o tym się nie rozmawia u cioci na imieninach, ale już przy drinku to mnostwo pan wymienia się szczegolowym kto z kim i jak dlugo. Co druga kobieta jest chodzaca kronika towarzyska swoich znajomych - a niby skad popularnosc Pudelkow i innych tego typu stron big_smile
Pokusze się nawet o stwierdzenie, ze w przypinaniu lateek i linczowaniu "latwych panienek" kobiety bija fcetow o glowe. 

Nikt nie lubi konkurencji ;D

314

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Iceni,kobiety w Twoim środowisku.W moim niekoniecznie.Nie znam żadnej,która by kogokolwiek ostrzegała czy przypinała łatki.
U mnie takie rzeczy zachowuje się dla siebie.

315

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
szakisz napisał/a:
M?rtainn napisał/a:

Owszem mam znajomych i miałem którzy są bardzo aktywni seksualnie, sypiają z wieloma kobietami, tylko jakoś nie rozpowiadają o tym na lewo i prawo. Dla mnie takie rozpowiadanie jest hmm... szczeniackie?

Nie nie nie, my się trochę nie rozumiemy. To nie jest na zasadzie chwalenia się ile to pozaliczałem i ile punktów zdobyłem. Przypuśćmy że koleś upatrzył sobie jakąś laskę w klubie. Znam ją, albo nawet nie znam ale słyszałem więc daje takie info jakie mam, np. "Słuchaj ta to się dopiero rozeszła, leczy się po związku to nie nastawiaj się od razu na nie wiadomo co". Albo "ta to aktualnie ma szalejkę, więc jak chcesz spróbować szczęścia to leć". Tyle, żadnych intymnych szczegółów

Jeśli w takim sensie to ok. Chociaż ja i tak tego nie robię.

316

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Kiedys na konferencji dwóch facetów za mną dyskretnie rozmawiało:
znasz tą Kaśkę, fajna dziewczyna?
no fajna...i wiesz taka nowoczesna, wyzwolona....wiesz co mam na myśli...
aha... dzięki , rozumiem...
Myslę, że to bardziej tak wygląda, że nie trzeba szczegółów, intymnych zwierzeń.
Panowie , jak dla mnie to normalni, wykształceni, ambitni faceci z klasą, żadne buraki.

Poznałam Kaskę, rzeczywiście nowoczesna, wyzwolona , wsród facetów z opinią łatwej .

317 Ostatnio edytowany przez szakisz (2015-04-24 14:58:25)

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
horses napisał/a:

Kiedys na konferencji dwóch facetów za mną dyskretnie rozmawiało:
znasz tą Kaśkę, fajna dziewczyna?
no fajna...i wiesz taka nowoczesna, wyzwolona....wiesz co mam na myśli...
aha... dzięki , rozumiem...
Myslę, że to bardziej tak wygląda, że nie trzeba szczegółów, intymnych zwierzeń.

O właśnie to jest mniej więcej tak jak pisze horses big_smile

318

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
gojka102 napisał/a:

Iceni,kobiety w Twoim środowisku.W moim niekoniecznie.Nie znam żadnej,która by kogokolwiek ostrzegała czy przypinała łatki.
U mnie takie rzeczy zachowuje się dla siebie.

Znaczy bez zmruzenia oka pozwolisz żeby twoja koleznka wpakowala się w zwiazek z facetem, ktory bezie ja zdradzal na lewo i prawo bo tak się robi w "twoim srowisku"?

No nie wiem czy ma być mi wstyd z tego powodu, ze obrcam się w innym srodowisku, czy po prostu ty wolisz nie dostrzegac pewnych faktow.

319

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Dodam jeszcze, że po tej konferencji, na bankiecie Kaska była oblegana
przez mężczyzn, drinki były regularnie donoszone i brylowała w towarzystwie.
Nie wyrokuję, ze to dlatego, że każdy na coś tam mógł liczyć.
To już bardziej Panowie moga się wypowiedzieć.
Jak dla mnie była fajną , wesołą znajomą, zlego słowa nie powiem,
ale wsrod męzczyzn miała taka opinię i wiem, ze jednak ciężko jej było znaleźć
kogos na stałę w naszym otoczeniu. Więc jednak opinia może mieć znaczenie.
Później wyjechała, więc nie wiem, jak to się potoczyło.

320

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

To może lepiej zacząć od tego, jaka to jest szanująca się dziewczyna.

Otóż szanująca się kobieta, trzyma się żelaznej zasady, nigdy nie wychodzi pierwsza z inicjatywą. Zasada jest taka, ze to facet powinien zacząć rozmowę, dojść, powiedzieć ,,cześć'', przepuścić w drzwiach, ustąpić miejsca, kupić kwiaty, i trzymać łapy przy sobie. Skoro tych zasad nie ma to w ogóle szkoda sobie zawracać głowę. Bo widać, że burak. Szanująca kobieta się nie narzuca, i do łóżka chodzi tylko w stałym zwiazku.
Mężczyźni rozróżniają kobiety w dwóch kategoriach. Łatwa panienka na seks i kobieta z klasą.

Co świadczy o kobiecie która na pierwszej randce wskakuje do łóżka?,,w sam raz na raz''.
Prawda jest taka, że mężczyźni to wykorzystują a potem wyśmiewają takie kobiety, obmawiają, jaka to... bo faceci bywają dużo większymi plotkarzami od kobiet.

A skoro kobieta sama się nie szanuje, to niech nie liczy na szacunek od faceta.

Kobieta która miała wielu eks, jest marnym towarem na żonę. Jeżeli mężczyzna chce się zabawić mieć dobry seks i gosposie, wie, że i tak nie będzie szanował zony, a ma taką prace, że ,,taka zona'' nie zaszkodzi. To wręcz mile widziane jest, seks na pierwszej randce, bo już wiadomo, że łatwa, że nie trzeba się starać, że desperatka, i bierze co jest.

Natomiast ,,poważni panowie'' mogą zabawiać się z  łatwymi. Ale zona musi być porządną kobieta z klasą. Wyobraźcie sobie sytuacje, impreza firmowa, bankiet, a tu wchodzi ceniony biznesmen z żoną, która spała z co najmniej 3 innymi facetami z tego przyjęcia. Cóż za wstyd. Ile plotek. Mąż żoną powinien się chwalić i szczycić, być dumny a nie wstydzić. Chociaż z drugiej strony. Tyrani domowi którzy często wyzywają się na kobietach muszą mieć pretekst do zwyzywania jej: od ........
Trudno nazwać ,,kobietą lekkich obyczajów'' kobietę która spała z jednym, góra dwoma mężczyznami.

Po 3, łatwa dziewczyna nie ma szans trafić na porządnego faceta. Łózko na pierwszej randce oznacza łatwą mierną bierna ale jest. Natomiast, jeżeli kobieta trzyma duży dystans, potrafi ostro odrzuć zaloty, jest bardzo wymagająca, ,,księżniczka'', facet musi się nieźle ,,nalatać'' żeby w ogóle chciała się z nim spotykać. Jak się chce spotkać, da numer to juz jest sukces. No to dla najwytrwalszych. Jak facet widzi, ze kobieta łatwego charakteru nie ma, wielu wtedy rezygnuje, i idzie do łatwej, wiadomo cienias to cienias. więc drogą eliminacji zostają tylko najlepsi, najwytrwalsi, tacy którym zależy, którzy dadzą miłość i szacunek.

321

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
słodko-kwaśny napisał/a:
M?rtainn napisał/a:
am0k napisał/a:

Bo tak się składa, że faceci nigdy nie mówią o takich rzeczach przy kobiecie. Sądzę że jednak masz takich ludzi w otoczeniu tylko o tym nie wiesz.

No jak miałem 17, czy 18 lat to tak się gadało. Ale szczerze? Od lat nie słyszałem, że ktoś opowiadał, że ta to jest taka, a ta taka. A ta jest łatwa, a ta trudna. Serio, serio.

A ja tam spokojnie bym powiedział dlaczego mam tego nie zrobić jeśli znam gościa jest porządny i nagle ma takie coś dostać?Jeszcze by się zakochał i co wtedy ?Odkochiwanie bardziej boli.A tak wie na czym stoi co z tym zrobi to już nie wnikam.

...takie są realia i ciężko się nie zgodzić...

322

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".
Iceni napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Iceni,kobiety w Twoim środowisku.W moim niekoniecznie.Nie znam żadnej,która by kogokolwiek ostrzegała czy przypinała łatki.
U mnie takie rzeczy zachowuje się dla siebie.

Znaczy bez zmruzenia oka pozwolisz żeby twoja koleznka wpakowala się w zwiazek z facetem, ktory bezie ja zdradzal na lewo i prawo bo tak się robi w "twoim srowisku"?

No nie wiem czy ma być mi wstyd z tego powodu, ze obrcam się w innym srodowisku, czy po prostu ty wolisz nie dostrzegac pewnych faktow.

Ja nie jestem nastolatką,która zna wszystkich chłopaków ze swojej szkoły i wszystkim koleżankom w swoim wieku może coś o każdym powiedzieć.

Ja o czym innym,Ty o czym innym.Facet lubiący seks bez zobowiązań niekoniecznie będzie zdradzać swoją partnerkę jeśli zaangażuje się w związek.Skąd Ci to do głowy przyszło?

323

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Ludmiłaa rozumiem, że jak kobieta miała jednego czy dwóch to jeszcze nie lekkich obyczajów?
Tzn od którego faceta zaczyna się to lekka obyczajność?
Podaj przepisy, paragrafy coś?? big_smile


Ludmiłaa, dziecko a wyobraź sobie, że nie zawsze kobieta szuka "poważnego" partnera na caaaałe życie!

A tekst, że poważni faceci mogą pobzykać z łatwymi, ale za żonę to muszą mieć kobietę " z zasadami" pozostawiam bez komentarza. Ot moherowa moralność!

324

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Oddnioslam się do tego, co napisal slodko-kwasny. Akurat w tym punkcie się z nim zgadzam - jezei.   Isttnieje prawdopodobienstwo, ze ktos mi bliski zakocha się w osobie, ktora ma ja jedynie za opcje na wieczor to ja się ostrzega. Tak samo jak się ostrzega przed alkoholikiem czy hazardzista.

Niemniej jednak sa "kobiety-strazniczki moralnosci" ktore wobec innych kobiet sa o wiele bardziej krytyczne niż mezczyzni i sa one we wszystkich srodowiskach.

325

Odp: Definicja "łatwej dziewczyny".

Ludmilaa, a jak się definiuje "staly zwiazek"?

Bo wiesz, w krajach arabskich zabroniony jest seks pozamalzenski dlatego w wielu krajach powstalo cos takiego jak jednodniowe malzenstwa big_smile
Wiec ja lubie jednonocne stale zwiazki! Jestem porzadna kobieta?

Posty [ 261 do 325 z 338 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Definicja "łatwej dziewczyny".

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026