netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Jak zapanować nad histerią dziecka

172 odpowiedzi15 956 wyświetleńzałożony przez Micelka, 19.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jak zapanować nad histerią dziecka

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 173 z 173 ]

131

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Micelka napisał/a:

nie jestem psychologiem dziecięcym i nie znam się na przyczynach takich zachowań nie jestem alfą i omega i mam prawo wszystkiego nie wiedzieć. hmm to takie trudne to zrozumienia?

No jak dla mnie to jest oczywiste. Większość wzorców wynosi się z domu. A swoja drogą co twoi rodzice na to? Ja gdybym uciekła do rodziny od faceta. Na pewno nie pozwoliliby mi wrócić i stanowczo zainterweniowali.
Pozwalają żeby ich córka i wnuczka takie poniewierane były?

132

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

I znowu łapa mnie za słowo co napisałam hmm czy ja mówię że zmiana trwa 2 tygodnie:/ nie mam siły odpisywać i tłumaczyć każde słowo..

133 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-03-20 13:27:20)

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Ale Micelka to się nie zmieni nigdy.
On najpierw Was katuje, potem przeprasza, w sumie według Ciebie każdy zasługuje na drugą szanse, mylisz o psychologu no ale na razie jest dobre wiec po co psuć? I za jakiś czas znów awantura...i to samo. Mówisz co trzeba zrobić, co chcesz zmienić ale nic z tym nie robisz.

P.S: skoro jesteś wierząca, idź do spowiedzi wyspowiadaj się i zobaczysz co ksiądz Ci powie. Czy pochwali takie postępowanie.
A zapytam, bo mi nie odpowiedziałaś, dostajecie w ogóle rozgrzeszenie i przystępujecie do komunii?

Nasz zaprzyjaźniony ksiądz powiedział mi kiedyś coś takiego. Bo my bez ślubu żyjemy.
On tego naturalnie nie popiera.
Ale też uważa, że czasem o wiele bardziej grzeszą takie pseudo rodziny katolickie, u których przemoc, brak szacunku, brak uszanowania rodziny, to chleb powszedni. A co najgorsze, grzeszą pychą, bo jak się im zwróci uwagę to się oburzają, że ,,u nich wszystko w porządku'' i nie maja sobie nic do zarzucenia. To co to za katolik który nie okazuje skruchy, chęci poprawy?

134

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Ludmiła nie odpowiem ci bo to nie jest temat tego wątku

135 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-03-20 13:33:35)

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Szkoda. Bo przecież jesteś wierząca to myślałam, że córkę tez chcesz wychować w duchu wiary i przekazać jej chrześcijański wartości.
Mówię tu o tych najprostszych. Miłości, szacunku do bliźniego, 10 przykazań. Wartości rodziny, jej znaczeniu. O wartości małżeństwa, jaki ono powinno być.

Skoro deklarujecie się jako ludzie wierzący, chodzicie do kościoła, córka ma chrzest, gdzie przysięgaliście ją wychować w duchu wiary, przysięgaliście dawać jej dobry przykład. No to po co chrzest? Bo tak trzeba, bo taki zwyczaj? Chrzest jest symbolem i obietnicą. Macie ślub, więc pewnie też przysięgaliście przed Bogiem miłość, szacunek.
To teraz wypadałoby się wywiązać z obietnicy złożonej przed najwyższym.

136

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

bo to nie jestem moje wiary i jak mam dziecku przekazywać..

137

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Micelka napisał/a:

Ludmiła nie odpowiem ci bo to nie jest temat tego wątku

autorko nie da się oderwać rozwiązywania problemów zachowania dziecka bez wglądu w jego sytuacje rodzinną - domową,
to jest niezbędne przy diagnozie
piszesz, że wątek nie jest o twoich relacjach z mężem
ale to nie do końca tak jest,
te relacje leżą u podstaw zachowania twojego dziecka

czas to zrozumieć i nie obrażać się, bo to pokazuje tylko twoją niedojrzałość, jako rodzica

138

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

in_ka ja się nie obrażam naprawdę..nie mam siły każde słowo tłumaczyć co i jak. rozumie że to wszystko się łączy ale czy nie można w kulturalny sposób zapytać czy napisać?

139

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Micelka napisał/a:

in_ka ja się nie obrażam naprawdę..nie mam siły każde słowo tłumaczyć co i jak. rozumie że to wszystko się łączy ale czy nie można w kulturalny sposób zapytać czy napisać?

Wiesz że jak pójdziesz z małą do psychologa to tam wszystko wyjdzie,nic nie ukryjesz?
Dlatego podstawa to zacząć od siebie i męża.

140

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Micelka napisał/a:

Tak wam sprawie przyjemność wyciąganie i wyśmiewania postów? nie rozumiem w jakim celu niektórzy użytkownicy wyciąga tekst dotyczące moje męża? Czy to jest temat o moim mężu? Jak bym chciała porady na temat mojego związku to bym taki założyła. Ludmiła ale z ciebie nienawiści bije jak tak można pisać o drugim człowieku? Szkoda że Tobie mózgu nie wycieli może by to lepiej była dla społeczeństwa..

Ale z mojego męża, to się śmiałaś... Zapomniał wół jak cielęciem był?
Nie wiem czy gdzieś to pisałam, ale ja jestem pamiętliwa.

141

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Cayenne81 napisał/a:
Micelka napisał/a:

in_ka ja się nie obrażam naprawdę..nie mam siły każde słowo tłumaczyć co i jak. rozumie że to wszystko się łączy ale czy nie można w kulturalny sposób zapytać czy napisać?

Wiesz że jak pójdziesz z małą do psychologa to tam wszystko wyjdzie,nic nie ukryjesz?
Dlatego podstawa to zacząć od siebie i męża.

o to już się nie martw..inaczej jest od kogoś usłyszeć niż czytać tylko przykre słowa. na pewno ci psycholog tak nie powiem co wy tu wypisujecie

142

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
agnesitas napisał/a:
Micelka napisał/a:

Tak wam sprawie przyjemność wyciąganie i wyśmiewania postów? nie rozumiem w jakim celu niektórzy użytkownicy wyciąga tekst dotyczące moje męża? Czy to jest temat o moim mężu? Jak bym chciała porady na temat mojego związku to bym taki założyła. Ludmiła ale z ciebie nienawiści bije jak tak można pisać o drugim człowieku? Szkoda że Tobie mózgu nie wycieli może by to lepiej była dla społeczeństwa..

Ale z mojego męża, to się śmiałaś... Zapomniał wół jak cielęciem był?
Nie wiem czy gdzieś to pisałam, ale ja jestem pamiętliwa.

dobrze odegrałaś się to się ciesz i skacz do sufitu to dziś twoje święto

143

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Cześć Micelka .... Ja się mało udzielam w wątkach jeśli chodzi o doradzanie , nie mam jakiś kompetencji lekarskich,psychologicznych,prawnych i siak dalej ALE...!
Ty masz 22 lata ? No to jesteśmy rówieśniczkami , i może rówieśniczki posłuchasz .. może do Ciebie coś dotrze ...

Za smarkatych lat związałam się z ... teraz to umiem nazwać po imieniu , zwykłym dupkiem , alkoholikiem i przemocowcem , wtedy wydawało mi się że to ten jedyny ..praca , mieszkanie ( starszy o 6 lat prawie ) auto widział we mnie wszystko ( pffff ) na codzień super ładnie sielanka , no ja smarkata 16,17 lat dużo też pobłażałam , wierzyłam , ufałam sranie w banie trele morele .... jak coraz częściej doszło do picia a tym samym wyzwisk czy szarpnięcia to miałam ochote spieprzać jak najdalej . NO ALE KOCHAŁAM ( booooże ) i taki dwie próby odejscia ( jedna na 2 tyg druga 3 miesiące) tylko widzisz .... to że ja chciałam odejść nie znaczy że ON mi na to pozwolił ...poczytaj sobie moje stare wypowiedzi na profilu JAK zaszłam w nim ciąże .!!! Wtedy odeszłam , pozwałam na policje , unikałam jak ognia i znienawidzidziłam ....DOPIERO ale zobacz sobie co zrobił . Do czego zmierzam ....cała ciąże byłam sama jakoś specjalnie nie był to wymarzony czas , 18 lat koniec szkoły początek następnej ( zaocznej ) dziecko w drodze , ileś tam dodatkowych problemów na głowie bo mama chora mali bracia i miałam niezły zapierdziel na kółkach ....i co ? urodziłam ...i tatuś się odezwał i miłość powróciła ..najgorszy mój błąd życiowy że się z nim zeszłam , młoda hormony , spaczone poczucie miłości , dziecko- i on patologiczny ( tak teraz o nim tak pisze bo wiem że tak jest wtedy ? abosultnie ..on sie zmieni on kocha on się stara itd )..... i tak sobie żyliśmy od jego jednej imprezy do drugiej od jednego bicia do drugiego ( mnie , dziecka nawet nie tknoł nie podnióśł głosu ale ja to byłam worek treningowy) i co ? znosiłam to , bo kocham , bo jesteśmy rodziną , bo on się zmieni bo to wcale nie jest tak jak ludzie mówią , jest lepiej , i zaaaaś to samo .... wszystko na mojej głowie , dom rachunki szkoła dziecko rozsypana ja i problemy z nim , jak mu pomóc , zapisywałam na różne terapie , odwyki , była wzywana policja nie raz nie dwa ( 17 razy ) prowadzona niebieska karta .......nie bede ci zamulać ...poczytaj sobie

Do czego bije ........... wiesz kiedy się ocknełam ? kiedy ja gówniara prawie że 19 lat i moje półtoraroczne dziecko nie doznałyśmy pewnego widoku , a zresztą h*j ze mną ! MAŁA co widziała ( z resztą nie raz ) ja mama dostaje wpie..ol jak tatuś się drze  ale po tym zrobił coś niesamowitego wbił sobie nóż w brzuch i okolice serca( aż żal że nie zdechł ) WTEDY SIĘ OCKNEŁAM bo moje dziecko zobaczyło jak tatuś robi takie a nie inne rzeczy ....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! uwierz pakowanie trwało 30 minut a ja i mała zamieszkałyśmy w innym mieście u koleżanki , ledwo co ją znałam , ale wystarczył telefon opowiedzieć sytuacje i dostałam pomoc z mety .... cud? możliwe ale wtedy intuicyjnie wiedziałam że trzeba zwiewać jak najdalej , iść się leczyć , zostawić debila niech se robi co chce , i żyć a nie wegetować

Chcesz wiedzieć czy półtoraroczne dziecko coś rozumiało pamięta? TAK !!!!!!!!!!!!!! nie wymuszała , nie płakała nie histeryzowała nigdy , za to panicznie się bała głośnego śmiechu , nagłych dźwięków , już nie mówie jakby mnie ktoś zaczoł gilgotać to spazmy przez godzine jakby ją ze skóry obcierali - a to tylko dlatego że w taki sposób pokazywała że się boi , martwi o mame , ona tak reagowała - pozatym dziecko aniołek zawsze grzeczna uśmiechnięta , córka ma 5 lat ojca nie pamięta chyba wcale ( ma zakaz odwiedzin pozbawiony praw rodzicielskich , siedzi , obowiązek alimentów , i zakaz zbliżania sie , w dwa lata załatwiłam to wszystko w różnych odstępach czasu bo różnie się czeka na różne rozprawy )

Nie nie poradziłąm sobie sama , pomagali mi obcy ludzie dziś moi znajomi , chodziłam do psychologa jako osoba współuzależniona - tak ty też taka jesteś , przyjmiesz to do wiadomości lub nie ale jesteś - a potem indywidualnie aby się ogarnąć
Chodziłam z dzieckiem do psychologa dziecięcego i na rechabilitacje ( miała wzmożone napięcie mięśniowe od urodzenia plus stresy także w przychodni miałam rehabilitacje logopede psychologa dziecięcego neurologa ortopede itd  i ta placówka też bardzo mi pomogła )

Nie wiem jak jest u ciebie czytam tu wpisy dziewczyn które w bardziej lub mniej życzliwy sposób radzą ci co robić , mówią kim jesteś - ty się wypierasz oczywiście , też tak robiłam -ale coś ci powiem kochasz dziecko ????????? to zadbaj w końcu o nie
czytam nowe to coraz informacje i szkoda mi dzieciaka , nie pozwól żeby dorastało w takim domu .! chcesz żeby miało wspomnienia jak cyniczna hipo ?? ( cyniczna przytoczyłam cie bo wydajesz mi się żywym przykładem tego co może za pare lat być u dziecka autorki , bez urazy prosze ) czy może chcesz żeby dziecko mówiło ....było ciężko ale mama się starała ze wszystkich sił i jestem wdzięczny/a za to co dla mnie robiła ...

Ja wybrałam opcje drugą - łatwo nie było ....kuuuu.....aaaa nie , było mega zajebiście ciężko wyjść z takiego bagna , przyznać się żę to MOJA wina , że dziecko przezemnie cierpiało.........ale wiesz co ? dałam rade .!!

Mam teraz 23 lata mała w tym roku 5  właśnie kończe liceum ( miałam lekką przerwe znaczy się powtarzałam półtora roku , stres nerwy i wg nie dałam rady się uczyć ) od września ide do policealnej , mała chodzi do przedszkola jest grzeczna mądra bardzo bystra i dojrzała jak na swój wiek , nie choruje , zawsze uśmiechnięta.... ale ja widzi jak dzieci na ulicy się biją , płacz , jak widziała pary razem jak się z moim ( teraz już byłym , no niestety prawie 3 lata raze baaaaaaaaaaaaaardzo dużo pomógł , akceptował małą jak swoją ale nie wyszło .. mam za sobą poronienia on w prace ja wyrzuty i tak to się rozkleiło ...jego znajomi też nie ułatwili życia i pare tam takich innych ...ogólnie rozstaliśmy się bo oboje nie daliśmy sobie rady , przerosło nas to wszystko ;/ życie ) partnerem wygłupiałam gilgotki czy szturchania ( ale wygłupy śmiech itd )to przylatywała i odpychała z okrzykiem mama mama ! myślisz że nie pamięta ? przecierz miała półtora roczku a teraz ma 5 , była mała nie rozozumiała , nie wiedziała itd .... 
GÓWNO PRAWDA dzieci wszystko rozumieją !!!!!!!!!!!!!!!!


Twoje dziecko dorasta , i dla niego jest normalnością krzyk złość wymuszenie  ty mówisz nie ? No to JA ci pokaże ( myślenie dziecka ) i się zaczyna histeria wrzask i cuda nie widy byle by dostać to co się chce .. kopniaka nie dostałaś albo plucia ? albo jakiegoś uderzenia w takim ataku ?

Wątek nie dotyczy relacji twoją-twój mąż ale ktoś tu dobrze pisał dziecko to odbicie lustrzane rodziców .
Wy się odnosicie z szacunkiem - dziecko też
jesteście spokojni opanowani- dziecko też  w sensie nie ma takich akcji jak u cb
krzyczycie-dziecko głośniej żeby być zauważonym
bijecie się? nieważne raz dwa czy 150 - dziecko aby coś ci powiedzieć bd wrzeszczeć tupać płakać , pluć , drapać, bic kopać klnąć nawet ( zalezy od wieku i uwierz im starsze tym bardziej to widać)

U ciebie w domu chcesz czy nie to czytać - nie ma stabilności emocjonalnej - a więc nie oczukuj od kilkulatka by było grzeczne i posłuszne bo za cholery nie będzie


ktoś tu pisał że przysięga małżeńska to związek na dobre i złe ... Tak owszem ale z całym szacunkiem , nie wtedy gdy istnieje taki chaos, przemoc nie powinna być łagodzona ( psychiczna ani fizyczna) dziecko nie powinno dorastać w TAKIM domu


Chcesz coś zmienić ? to poczytaj wątek JESZCZE raz od samego początku do samego końca bez emocji , tu NIKT nie chce dla ciebie źle , ani dziecka , tu są czarno na białym opinie o tym że zły dom tworzysz - co nie oznacza że nie można tego zmienić wręcz przeciwnie !!! TYLKO ZOBACZ TO KIM WY JAKO RODZICE JESTEŚCIE
idż do psychologa z dzieckiem ... pomoże ci ułożyć plan jak zapobiegać takim akcjom jak sklep czy podwórko ALE PRZEDEWSZYSTKIM  psycholog zacznie od waszej relacji , i musisz zdecydować czy chcesz wychować dziecko sama w trudniejszych warunkach bo sama , ale w spokoju i dawać stabilnośc , że mama nie krzyknie bo coś tam , nie uderzy , nie szarpnie ,że bd raz dobrze raz źle - rozumiesz ? dziecko musi czuć się bezpiecznie ! potem psycholog dziecieca bd prowadziła zajecia z dzieckiem uczyła poznawać emocje , radzić z nimi ( dłuuuuga droga )
Czy chcesz razem z mężem - ojcem tworzyć dalej dom ? Ale ON raz że musi chcieć bo na siłe to się może jedynie zesrać a nie iść na terapie która psinco mu da , dwa musi się leczyć , trzy ty także .. z wpsół uzależnienia ... z tych klapków na oczy ...

To nie jeste łatwe , krótkie przyjemne - NIE    ale do wykonania jesli ci faktycznie zależy




aha to że u ciebie jest jak jest nie znaczy że jesteś złą mamą , jesteś nieodpowiedzialaną mama , chcesz szczęscia dziecka , kochasz owszem - ale nie zauważasz podstawowych motywów i problemu - stąd ta moja własnie ocena nieodpowiedzialności

Bez wątpienia chcesz jak najlepiej ino nie wierz jak się do tego zabrać ...........nie przekreśla cię to  ale ....nie oczekuj głaskania po główce , bo rady tu otzrymane czy nawet ostre traktowanie to nie cel forumowiczów aby cie internetowo zlinczować a jedynie głośna komunikacja kilku osób że u ciebie wcale nie jest tak kolorowo jak tobie się wydaje a dziecko ci to wszystko pokazuje ale ty błędnie odczytujesz informacje, lub poprostu nie chcesz ich widzieć


noooooo to się rozpisąłam , sorki za brak ładu i składu ortografie i inne takie - mam nadzieje że ci naświetliłam troszke sprawe ....nie ty jedna i nie ostatnia w takiej sytuacji , ja też to przeszłam , ale dla dobra dziecka walczyłam , i walcze dalej ... ( ot taki urok że zostałam samotną mamą ale przynajmniej mamy spokój, stabilizacje , brak przemocy wyzwisk itd ) walcz jeśli chcesz dla swojego dziecka jak najlepiej , przyjmij krytyke na klate , otórz oczy ... a zobaczysz że to co odbierasz za atak za kilka miesiecy bd dziękować że się otrząsnełaś , i że naprawiasz ...



Ps tak moim skromnym zdaniem to powinnaś zostawić chłopa , bo to że nie ma szacunku do ciebie ..ale dla dziecka też nie ma , i broń boże nie chciej kolejnego dziecka , nie teraz ....! najpierw napraw to co sie dzieje potem mysl o kolejnym dziecku ( niewiem czy z nim czy z kim innym ) to że się rozejdziecie nie znaczy że dziecko straci ojca , nie nie ! tatą bd zawsze ...tak samo jak ty mama ....myśle że taka separacja sie powinna odbyć ..ty z dzieckiem sama , on sam , wszyscy na terapie leczyc sie razem i indywidualnie a dopiero jak juz sie ogarniecie ( co może potrwac 2-4 lata mniej lub wiecej niewiem ) dopiero się zejśc , utrzymywać kontakt typu widzenia dziecko-tata , ale ...nie zyc razem ... no przepraszam ale nawaliliście i dla dobra szkraba powinniście wybrać najlepsza opcje dla niego , nawet kosztem was ..









dziękuje za uwage

144

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Micelka napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:
Micelka napisał/a:

in_ka ja się nie obrażam naprawdę..nie mam siły każde słowo tłumaczyć co i jak. rozumie że to wszystko się łączy ale czy nie można w kulturalny sposób zapytać czy napisać?

Wiesz że jak pójdziesz z małą do psychologa to tam wszystko wyjdzie,nic nie ukryjesz?
Dlatego podstawa to zacząć od siebie i męża.

o to już się nie martw..inaczej jest od kogoś usłyszeć niż czytać tylko przykre słowa. na pewno ci psycholog tak nie powiem co wy tu wypisujecie

Ale o co Ci chodzi?
Czy źle teraz napisałam?
Psycholog widzi to czego ty nie dostrzegasz,więc dużo wykryje nawet jak TY czy mała za wiele nie powiecie.
Dla Ciebie nawet dobra rada jest zła.

145

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Micelka napisał/a:
agnesitas napisał/a:
Micelka napisał/a:

Tak wam sprawie przyjemność wyciąganie i wyśmiewania postów? nie rozumiem w jakim celu niektórzy użytkownicy wyciąga tekst dotyczące moje męża? Czy to jest temat o moim mężu? Jak bym chciała porady na temat mojego związku to bym taki założyła. Ludmiła ale z ciebie nienawiści bije jak tak można pisać o drugim człowieku? Szkoda że Tobie mózgu nie wycieli może by to lepiej była dla społeczeństwa..

Ale z mojego męża, to się śmiałaś... Zapomniał wół jak cielęciem był?
Nie wiem czy gdzieś to pisałam, ale ja jestem pamiętliwa.

dobrze odegrałaś się to się ciesz i skacz do sufitu to dziś twoje święto

To nie jest odgrywanie się....
Tylko pokazuję Ci, że obrywasz teraz własną bronią.
Nawet ten egzorcysta Glass o tym mówił, zło jakie wyrządzisz, zawsze wraca ze zdwojoną siłą, chyba jednak niezbyt uważnie jego słuchałaś.

146

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Micelka napisał/a:

Cynicznahipo to jest tylko twoje zdanie ja inaczej to widzę.

Micelka, niestety nie tylko moje, jak widać...

147

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Natka przeczytaj post Madzia92 sto razy i sie zastanów dobrze nad wszystkim.

Ja Twoje problemy mają związek nie tylko z dziecinstwem Twojej córki,ale one mają swój początek kiedy ty byłaś mała.
Wpojono Ci niektóre wręcz durne przekonania,np takie że miejsce żony jest przy mężu,nawet jak będzie ją tłukł a nie daj Boże dziecko.

148

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Micelka tak słuchasz świadectwa,, ludzi nawróconych na katolicyzm , to tu masz przykład dziewczyny Madzi92 przeczytaj dokładnie co ona pisze o swoim życiu

149

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Madzia92 czy mogę się z tobą jakoś inaczej skontaktować mam wiele pytań bardziej prywatnych.

150 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-03-20 14:09:34)

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Micelko, cóż mamy Ci napisać - to jest Twoje dziecko, Twój partner, Twoje życie.
Zrobisz, co uznasz za stosowne.

Jesteś obecnie na etapie zaprzeczenia - cokolwiek napiszemy i tak będziesz oburzona.
Jednak to minie i przejrzysz na oczy. Mam tylko nadzieję, że nie będzie za późno dla Twojej córeczki.

Madzia napisała b. mądry post. Myślę, że powinnaś skorzystać z niego.

151 Ostatnio edytowany przez Madzia92 (2015-03-20 14:09:34)

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

micelka nie wiem czy meil tu mój jest wyświetlony jak coś to napisz na madziolencia@wp.pl ( aha jakbym tak nie odpisywała od razu to przepraszam , napewno nie bd to ze względu na olewke z mojej strony tylko brak dostepu aby odpisać jak coś wal śmiało tutaj czy na pocztę )

152 Ostatnio edytowany przez Micelka (2015-03-20 16:25:42)

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

magda dziękuje napisze na pewno jak będę mieć czas. Dziękuje za wszystkie wypowiedzi  otworzyłam oczy. Znalazłam numer do psychologa dziecięcego i udało mi się na pon umówić na wizytę. Jutro jadę do rodziców na poważne rozmowę i czeka mnie ostra rozmowa z męża. Jak ja głupia była że tego nie widziałam. Jeszcze raz wam dziękuję. Jak kogoś tutaj uraziłam czy obraziłam to przepraszam.

153

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Micelka super że tak szybko ( naprawdę fest szybko ) udało Ci się umówić z mała na wizytę , nie zapomnij też iść sama z sobą ..
Poważne rozmowy chcesz prowadzić , to dobrze , ale przyszykuj się na to że mąż wcale tak ochoczo może nie podejśc to twojego planu , może się puścić z łapami , wyzwiskami no niewiem , może też przybrać poze bezbronnego skruszonego ciamajdy prośby błagania byle by tylko ugrac na swoje ... bo o ile to ON miał decydujący głos w związku tak teraz nie bd mu się podobać że żona się chce usamodzielnić ( jakkolwiek to nazwać ) traci kontrole , rozumiesz ? Dlatego na spokojnie przemyśl i rozważ czego chcesz , dla siebie i dla dziecka . I bądź konsenkwenta , choćby się waliło paliło grzmiało i lało ... musisz być konsenkwetna inaczej wrócisz do punktu wyjście , odchodzisz? to odchodź ! zostajesz to zostań ( oby nie ) ale wyznacz TY nowe zasady . Nie zaakceptuje ich ? No to dziękujemy do widzenia panu , pamiętaj dziecko się liczy ...
Nie raz się bd łamać czy dobrze zrobiłaś , nie raz bd płakać bo tęsknisz bo coś tam bo ciężko itd ...daaaaaaaaaaaaasz rade , tylko musisz twardo i stanowczo chcieć , dla siebie dla dziecka ..

Daj znać co dalej ok ?Mimo scysji napewno nie jedna tu się bd interesować co u ciebie i może udzielić dalej jakiś rad ...a tobie dylematów nie brakuje jak znam życie ...


Powodzenia .!

154

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Nie wiem, dlaczego, ale ja w tę ''przemianę'' nagłą nie wierzę.

155

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Cynicznahipo napisał/a:

Nie wiem, dlaczego, ale ja w tę ''przemianę'' nagłą nie wierzę.

No bo to jasne,że autorka chce by dano jej spokój.
I chce to zrobić w sposób TU akceptowany i skuteczny.

156

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Micelka napisał/a:

magda dziękuje napisze na pewno jak będę mieć czas. Dziękuje za wszystkie wypowiedzi  otworzyłam oczy. Znalazłam numer do psychologa dziecięcego i udało mi się na pon umówić na wizytę. Jutro jadę do rodziców na poważne rozmowę i czeka mnie ostra rozmowa z męża. Jak ja głupia była że tego nie widziałam. Jeszcze raz wam dziękuję. Jak kogoś tutaj uraziłam czy obraziłam to przepraszam.

Wybacz ale znam Cię juz na tyle aby powiedziec że to Twoja kolejna zagrywka.A po co?
A no żeby dano Ci spokój.
Do rodzicow nie pojedziesz na rozmowę bo zwyczajnie sie ich boisz,ich odpowiedz i tak bylaby taka że masz wracac do męża i głupot nie wygadywac.
Ostra rozmowa z męzem to kolejna mega awantura.
Wizyta u psychologa to pic na wodę...

157

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Lena wcale mnie nie znasz..a właśnie ze dziś poprosiłam mamę o pomoc co w tym dziwnego? A co do męża nie będzie i nie było rządnej awantury.

158

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Ludmiłaa napisał/a:

Szkoda. Bo przecież jesteś wierząca to myślałam, że córkę tez chcesz wychować w duchu wiary i przekazać jej chrześcijański wartości.
Mówię tu o tych najprostszych. Miłości, szacunku do bliźniego, 10 przykazań. Wartości rodziny, jej znaczeniu. O wartości małżeństwa, jaki ono powinno być.

Skoro deklarujecie się jako ludzie wierzący, chodzicie do kościoła, córka ma chrzest, gdzie przysięgaliście ją wychować w duchu wiary, przysięgaliście dawać jej dobry przykład. No to po co chrzest? Bo tak trzeba, bo taki zwyczaj? Chrzest jest symbolem i obietnicą. Macie ślub, więc pewnie też przysięgaliście przed Bogiem miłość, szacunek.
To teraz wypadałoby się wywiązać z obietnicy złożonej przed najwyższym.

Mądrze powiedziane.

159

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Jednoznaczny off-top usunęłam.

160 Ostatnio edytowany przez vinnga (2015-03-23 10:20:40)

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Wyjaśnienie masz w mailu. Nie chcę tu dalszego off-topu. Vinnga

161

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Tak sobie myślę, przy świeżym spojrzeniu z dystansu do pewnych spraw...
Są różne dzieci: ja np.mieszkalam z niezwykle systematyczna i uporzadkowana siostra i pracowita- perfekcjonistka. Pracowitość z perfekcjonizmem daje niezwykły wiesaz, pled etc. Ja natomiast z natury plastykiem, podróżnikiem itd... - same rozumiecie, zupełnie inne cechy...
Moja siostra, po latach, zrozumiała, ze ciągle sprzątanie nie jest jej sensem życia ( a dodam, ze nie przecierala tylko telewizora i podłóg i naprawdę umie zrobić dobrze pranie), a ja trochę podchwucilam od niej kunsztu 'dopinania wszystkiego na ostatni guzik'. wink
Zamierzam do tego, ze obie po latach juz wiemy, ze mamy inne natury,.. Ze zależy nam na czym innym- kocham zapach farb w pracowni plastycznej i wszędzie porozkladane pędzle.. ( przy czym również umiem zrobić dobrze pranie;)). A ona ciągle segreguje i układa książki na półkach big_smile.
Ale do akceptacji inności drugiego człowieka również trzeba dojrzeć....

162

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Czytam,czytam i widzę tyle Jadu i nienawiści do autorki tematu nie rozumiem czemu? Poprosiła o pomoc w sprawie dziecka a dostała taka jazdę że głowa boli.

163

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Ika 87 napisał/a:

Czytam,czytam i widzę tyle Jadu i nienawiści do autorki tematu nie rozumiem czemu? Poprosiła o pomoc w sprawie dziecka a dostała taka jazdę że głowa boli.

Krytyka czasem jest potrzebna...

164

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

No właśnie "krytyka" a nie nagonka. Co to komu dało? każdy wykrzyczał swoje , ulżył sobie i temat się skończył... logiczne że autorka więcej się nie odezwie bo jak ma dostać drugą taką wiązankę to po co? forum ma służyć poradą a nie być miejscem upuszczania swojego ciśnienia i złych emocji na innych...

165

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Pewnie się nie odezwie, bo wdala się w niepotrzebne dyskusje.

Tymczasem temat pewnie jak najbardziej aktualny, pewnie w niejednym domu. Szkoda.

166 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-04-10 08:03:53)

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Magda8891 napisał/a:

No właśnie "krytyka" a nie nagonka. Co to komu dało? każdy wykrzyczał swoje , ulżył sobie i temat się skończył... logiczne że autorka więcej się nie odezwie bo jak ma dostać drugą taką wiązankę to po co? forum ma służyć poradą a nie być miejscem upuszczania swojego ciśnienia i złych emocji na innych...

Autorka nie odezwie się bo została zbanowana po tym jak miała kilka kont.Wypowiadała się nawet tutaj z dwóch swoich kont.Ot,i cała prawda smile

167

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Miala kilka kont? A tak w sumie to nie jest dozwolone? smile Oczywiście ktoś, kto zakłada kilka kont ma na pewno duże problemy z tozsamoscią i ogolnie ze sobą, ale czy to jest problem moderacji..? Mnie osobiście by to nie przeszkadzalo jako użytkowniczce.

A temat jest fajny, i tak czy inaczej wierze, ze tu była autentyczna i od tego mogla zacząc. Malymi kroczkami.

168

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Benita72 napisał/a:

Miala kilka kont? A tak w sumie to nie jest dozwolone? smile Oczywiście ktoś, kto zakłada kilka kont ma na pewno duże problemy z tozsamoscią i ogolnie ze sobą, ale czy to jest problem moderacji..? Mnie osobiście by to nie przeszkadzalo jako użytkowniczce.

A temat jest fajny, i tak czy inaczej wierze, ze tu była autentyczna i od tego mogla zacząc. Malymi kroczkami.

Benita,
w regulaminie jest wyraźnie napisane,że jeden użytkownik może mieć jedno konto.Tworzenie kilku mi akurat przeszkadza,bo jedna osoba tworzy kilka tożsamości i moim zdaniem jest mało wiarygodna.

169 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2015-04-10 11:35:33)

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

A, to nie wiedziałam. To nie ma problemu.
ps. Wydaje mi się, wkwestii tych kont, ze jest to spowodowane tym, ze ktoś czuje się atakowany i sobie robi następne, by się bronic - wiec to nie jest kwestia niewiarygodności. W sumie ciekawe.

170 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-04-10 13:34:58)

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka
Benita72 napisał/a:

A, to nie wiedziałam. To nie ma problemu.
ps. Wydaje mi się, wkwestii tych kont, ze jest to spowodowane tym, ze ktoś czuje się atakowany i sobie robi następne, by się bronic - wiec to nie jest kwestia niewiarygodności. W sumie ciekawe.

Akurat autorka tworzyła też zupełnie nowe osobowości.Poczytaj sobie posty Ika 87.
Oprócz tych dwóch kont miała jeszcze jedno...
A czy tak szczerze- uważasz,że ktoś kto zakłada nowe konto by by się bronić zamiast robić to pod swoim nickiem jest wiarygodny?
To śmieszne,dziecinne i ...niezdrowe ?:)

171

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Szanowna Pani,
Przebieg ciąży oczywiście może mieć jakiś wpływ na rozwój dziecka i nadmierny stres o negatywnym wydźwięku na pewno nie jest wskazany w tym okresie. Natomiast sytuacja, którą Pani opisała raczej nie ma z tym związku. Ważne jest, aby dziecka „nie rozpieszczać” ze względu na to, że jak każdy człowiek przyzwyczaja się ono do tego co dobre. Z wiekiem wymagania dzieci rosną i żądają więcej niż możemy im dać.
Sytuacja w której aktualnie się Pani znajduje dotyczy wielu rodziców dlatego istotne jest, aby unikać kupowania wszystkiego czego córka zapragnie. Napady histerii są elementem manipulacji, której zadaniem jest osiągnięcie celu. Dzieci w tym wieku wykazują się wysokim egocentryzmem. Jest to oczywiście naturalny proces przez który każdy z nas przechodził.
To co mogę Pani zaproponować to zastosowanie kilku żelaznych zasad, które są konieczne w okresie tzw. buntu. Przede wszystkim musi Pani pamiętać, że złością czy krzykiem nic Pani nie zdziała a jedynie przekaże dziecku własne negatywne emocje i tożsamy z tym sposób radzenia sobie w sytuacjach stresowych. Bardzo ważne jest opanowanie w trudnych momentach i tłumaczenie dziecku, że tak nie powinno się zachowywać. Oczywiście proszę się też nie zamartwiać jeśli zdarzy się Pani unieść na dziecko. Jeśli taka sytuacja wystąpi to należałoby raczej dziecku wytłumaczyć dlaczego tak się Pani zachowała i przeprosić. Wzmacniamy w ten sposób więź z dzieckiem i uczymy je jak zachować się w takich sytuacjach.
Kolejna rzecz o której powinniśmy pamiętać to, że nie możemy dziecku pozwalać na wszystko. Należy być asertywnym nie tylko w stosunku do osób dorosłych ale również wobec własnych dzieci ponieważ one dopiero uczą się granic, które mogą przekraczać. Należy tylko pamiętać, że do dziecka trzeba mówić prostym i treściwym językiem inaczej może nas nie zrozumieć.
Najważniejsze ze wszystkiego jest to, aby nie dopuszczać do sytuacji kiedy dziecko reaguje złością ponieważ wzmacnia to jego zachowanie i uczy się takiego sposobu reagowania – z czasem będzie to reakcja na porządku dziennym. Jeśli widzi Pani, że dziecko może mieć napad histerii proszę spróbować odwrócić uwagę córki, bądź zastosować metodę kary i nagrody. Jeśli dziecko zachowa się dobrze będzie mogło wybrać sobie jedną rzecz za określoną sumę pieniędzy (proszę pamiętać, żeby za żadne skarby nie przekraczać tej sumy!). Jeżeli zachowa się w negatywny sposób to przez tydzień przykładowo nie będzie uczestniczyć w zakupach – tutaj należy wytłumaczyć dziecku dlaczego.

172

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

O rany, manipulacja? Że dziecko to taka mała bestia, która w trzyletniej główce zrozumiała, że jak będzie krzyczeć przez godzinę, to dostanie to co chcę i teraz postanawia, że od zawsze będzie tak robić?
O nie.
Dzieci nie są zdolne jeszcze do tak skomplikowanych procesów poznawczych, nie mają takiej perspektywy. Głównie żyją w tu i teraz. A co dzieje się tu i teraz? Zmiana zasad. Do tej pory panowały inne zasady - chcę -> dostaję. Teraz, gdy zmieniła się zasada - chcę -> nie dostaję dziecko nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Traci poczucie bezpieczeństwa, przestaje rozumieć otaczający świat i panujące w nim zasady. Nam się to wydaje proste - czasem jest tak, czasem inaczej. Ale proszę zrozumieć, że dziecko jeszcze nie ma takiej możliwości, by sobie powiedzieć "oj tam, przesadzam przecież, dostanę zabawkę za trzy dni!". Dla dziecka przede wszystkim liczy się chwila obecna.
No to mamy dziecko, które zaczyna krzyczeć, płakać, wrzeszczeć przez godzinę. Czy wiecie, jaki to ogromny stres dla takiego małego organizmu? To naprawdę odbija się na zdrowiu i na psychice dziecka.
Najlepiej w ogóle nie dopuścić do sytuacji, gdzie dziecko musi w ten sposób reagować na rzeczywistość. Wyjaśniać zasady i sie ich trzymać, gdy dziecko ich nie przestrzega - wprowadzić naturalne konsekwencje. Rozumieć i akceptować emocje, nawet jeśli nie akceptuje się zachowania.
Dziecko  w histerii może mieć problem z zatrzymaniem się. Wtedy warto dziecko wyprowadzić. Czasem trzeba je przytulić, czasem poczekać. Warto bez przerwy mówić, że się je rozumie i opisywać dziecku to co ono samo czuje - bo ono nie wie! Więc mówić - jesteś teraz na mnie zła? jest ci bardzo przykro? jest ci smutno, że nie możesz mieć nowej zabawki? jesteś tak wściekła że chciałabyś krzyczeć przez godzinę, prawda? -- dzieciom spada wtedy napięcie, bo wiedzą, że nawet jeśli sytuacja jest trudna, to ktoś je rozumie, ktoś je wysłucha. W ten sposób uczą się też wyrażać emocje. Następnym razem dziecko może zamiast krzyczeć, powiedzieć "jestem zła!" a to pozwala na dialog i rozładowanie napięcia.
Jako rodzic wcześniej możemy zauważyć, że zbliża się chwila, gdzie dziecko wybuchnie. Wtedy jest czas na reagowanie. A najlepiej przed wyjściem ustalić zasady zachowania - ale konkretnie. Zamiast "bądź grzeczna" mów "chcę, żebyś trzymała się cały czas koszyka", "jeżeli chcesz coś do niego włożyć, to najpierw mnie zapytaj. niestety mam ograniczoną ilość pieniędzy, więc dzisiaj możesz dodać do koszyka tylko jedną rzecz", "jeśli będziesz krzyczeć, to następnym razem nie będę mogła cię zabrać do sklepu".

Na nic szarpanie, klapsy i ignorowanie.

Żadnych kar i nagród, to naprawdę przestarzałe, krzywdzące metody.

173

Odp: Jak zapanować nad histerią dziecka

Witaj.
Po przeczytaniu twojego postu postanowiłam odpisać.Agresja i histeria u dziecka jest czymś naturalnym.Proponuje ci wyszła do drugiego pokoju policzyła do 10 i spróbowała od nowa porozmawiac z dzieckiem.Corka musi zrozumiec ze krzykiem nie zdobedzie tego co chce dostać.Wiem że to trudne może pozwól córce raz w tygodniu na słodycze.
zrozumie ze nie może za każdym razem w sklepie mieć słodyczy.
Proponuje rownież zabawę w okazywanie sobie uczuć i emocji poprzez rysowanie .Podczas rozmowy patrz dziecku w oczy  okazuj dziecku zainteresowanie pochwal jak coś zrobi dobrze nie krzycz .Staraj sie słuchać swojego dziecka .Poświęcaj dziecku więcej uwagi a nie odsyłaj do bajki w telewizorze badż laptopie.Usiadz z dzieckiem poczytaj mu ksiazke lub porozmawiajcie nie mow idz sie sam pobawić .Znajdz cas na zabawe z dzieckiem .
Proponuje ci przeczytać książkę Język  dwulatka autorki Tracy Hogg chodz tytul sugeruje ze ksiazka dla 2 latka to znajdziesz ciekawe informacje dotyczace 3 latka badz p[rzedszkolaka.
Mam nadzieje ze odnajdziesz tam wiele interesujacych cie informacji .

Posty [ 131 do 173 z 173 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jak zapanować nad histerią dziecka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026