lilly25 napisał/a:Czy poruszaliście kiedykolwiek temat śmierci z własnym dzieckiem (przyjmijmy ze dziecko =1-10 lat, 11 i więcej = młodzieniec)?
Co odpowiedzielibyście w przypadku pytania - Co to jest śmierć? co stało się z moim chomikiem/dziadkiem/psem?
Czy jeśli sami nie macie przekonania co do istnienia raju po smierci mówicie dziecku o swoich wątpliwościach?
W jaki sposób tłumaczą śmierć katolicy/ateiści?
zapraszam do dyskusji.
(poniżej wypowiadam się jako katolik)
Rozmawianie z dziećmi na temat śmierci to nic strasznego, wręcz przeciwnie rozmowa na ten temat to nauka rozumienia rzeczywistości.
Śmierć to jedyna pewna rzecz, która nastąpi u każdego z nas. Dlatego warto powiedzieć o niej dziecku.
Uważam, że warto porozmawiać z dzieckiem na ten temat chociażby dlatego, iż pewnego razu zdarzy się sytuacja kiedy to odejdzie nam ktoś bliski. W takiej sytuacji kiedy dziecko już będzie świadome co to jest śmierć, unikniemy u niego odczucia lęku, starchu, niepewności ...
Oczywiście nie instnieje gotowa recepta w jaki sposób przekazać to naszemu dziecku.
Każda z naszych pociech jest inna i to my jako rodzice najlepiej ją znamy.
Ważne aby przekazać to ze spokojem. Jako chrześcijanin mówimy o tym z wielką nadzieją, przecież wiemy że życie nie kończy się tu na ziemi a jedynie się przekształca. Dzięki naszej wierze możemy przekazać dziecku, że osoba zmarła patrzy na nas (chociaż my jej nie widzimy, cały czas jest wśród nas) oraz kocha nas i zostaje naszym Aniołem Stóżem.
W momencie kiedy ważna dla nas osoba już odejdzie, nie wymyślajmy niestworzonych historii, powiedźmy dziecku prawdę dlaczego najbliższa nam osoba odeszła (była chora, miała wypadek, itp.)
Powinniśmy wytlumaczyć oraz pokazać poprzez czyny, że idąc na grób, zapalając znicz, modląc się okazujemy radość najbliższej nam osobie, która odeszła. Nie dopuszczajmy do sytuacji aby osoba zmarła poszła w niepamięć.