Niobe, OkK- jesteś nadzwyczajna - nie starzejesz się , nie brzydniesz, chodzisz sobie w papilotach - tylko wiesz co? ... tak naprawdę to się ma nijak do tego co napisałam - wejdź do pierwszego lepszego sklepu na dział z kosmetykami i zobacz i l e jest preparatów przeciwko starzeniu się dla kobiet, a ile dla facetów.
Faceci mają w nosie to, że się starzeją, a tylko zdarzają się jednostkowe przypadki mężczyzn, którzy używają kosmetyków przeciwko efektom starzenia się.
Natomiast dział z tymi samymi preparatami dla kobiet to przynajmniej kilka-kilkanaście półek z przynajmniej setką różnych specyfików i wśród kobiet wyjątkami są te, które tych kosmetyków n i e stosują.
Mnie nie obchodzi, czy ty używasz takich kosmetyków, czy nie, tak samo jak mnie nie obchodzi czy masz niebieskie oczy, czy innego koloru, bo patrząc na ogólne zachowanie kobiet, to nie ma z a d n e g o znaczenia. Pisząc kobiety mam na myśli pewne zwyczaje i prawidłowości wśród przedstawicielek płci, a nie piszę o jakiejś pani Basi i na tym jednym przykładzie opieram swoją teorie.
W przemyśle kosmetycznym dział dotyczący powstrzymywania efektów starzenia to ten najbardziej dochodowy! I twoje jednostkowe przykłady nie zmienią rzeczywistości - a rzeczywistość jest taka, że kobiety jako płeć mają szajbę na tym punkcie i wydają na to o g r o m n e sumy pieniędzy. I takie są fakty.