syndrom starej panny ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » syndrom starej panny ?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 72 ]

1

Temat: syndrom starej panny ?

Mam 29 lat i jestem sama. W sumie nie jestem sama od wczoraj czy przed wczoraj - jestem sama od zawsze. Jakoś tak wyszło. Byli jacyś tam koledzy, koledzy kolegów i koleżanek , ale nie było nikogo bliskiego. Zastanawiałam się dlaczego. W sumie nie jestem jakaś brzydka, może żadna ze mnie Miss Polonia, ale mieszczę się ,że tak powiem w estetycznej normie wink Ani za gruba, ani za chuda - taka w sam raz. No ale sama. I teraz, zastanawiam się czy ja w ogóle potrafiłabym z kimś być ... Mam rożne swoje nawyki np. lubię słuchać muzyki klasycznej do snu, piję tylko zieloną herbatę, ni jem mięsa ani białego pieczywa,  rano otwieram okno i ćwiczę jogę - no  i takie nawyki mogą przecież komuś przeszkadzać. A ja ich nie zmienię. Bo tak już mam. No i dużo rzeczy mnie denerwuje. Na przykład bałagan, albo nie umyte kubki... No i podobno - to powiedział ostatnio kolega z pracy - jestem przewrażliwiona na punkcie swojego zdrowia. To prawdą, mam katar - idę do lekarza, ale tylko dlatego ,żeby się nie pochorować i nie brać potem L4. Czy mam już syndrom starej panny ? Czy jeszcze jest nadzieja ? Jak myślicie ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: syndrom starej panny ?

Nie to nie jest syndrom starej panny!Nie jesteś jedyną osobą, która na tym świecie nie spotkała właściwego człowieka, z którym chciałaby po prostu być.  Każdy człowiek ma swoje zwyczaje, codzienne nawyki, które im dłużej jest sam stają się codziennością, potem na  pewno jest trudniej zmieniać je kiedy się już spotka tą właściwą osobę, no ale przecież prawdziwe uczucie wybacza i akceptuje nawyki partnera!
Każdy człowiek czy jest sam czy nie, ma swoje nawyki, swoje typowe dla niego zachowania, nieważne zatem czy się jest samemu czy z kimś, one po prostu są i będą!

3

Odp: syndrom starej panny ?

hm wiesz czytając to trudno mi to powiedzieć z tym symdroem bo to nie tak mam 19 lat i czasem wydaje mi się ż e to co dobre i przyjemne już za mną...jesteś pedantką a może inni boją się że nie sprostają twoim wymaganiom,

4

Odp: syndrom starej panny ?

witajcie smile

tak właśnie przeglądam stronkę forum i rozmyślam. Jestem kobietką mniej więcej w waszym wieku, za sobą mam kilka bardzo krótkich związków. należę do osób zdecydowanych, otwartych na nowe doświadczenia, optymizmu i pasji w tym co robi.
JESTEM SAMOTNA!!! dla czego tak jest??
nie jestem głupiutka ani brzydka itd....
Często się nad tym zastanawiam... i wiecie dochodzę do wniosku, że większość mężczyzn boi się takich kobiet jak my: zdecydowanych, uporządkowanych, realizujących się, otwartych na innych.

5

Odp: syndrom starej panny ?

Witajcie,
i ja dołączyłam do Waszego grona. Też coraz częściej zadaję sobie pytanie dlaczego ciągle brnę przez życie sama. Mam 30 lat, wyglądu z tego co mówią inni można mi pozazdrościć no i jestem osobą w miarę pogodną. A raczej byłam. Moja samotność to nie kwestia wyboru. Nigdy nie udało mi się być z kimś dłużej. I dodatkowo zawsze mężczyźni, z którymi wydawało mi się że łączy mnie coś więcej okazywali się związani już z innymi kobietami. Myślałam, że jeśli znajdę odpowiedź na pytanie dlaczego tak jest uda mi się też temu zaradzić. I nie znalazłam. A na pocieszenia innych w stylu " znajdziesz i Ty tę właściwą osobę" niedługo zareaguję alergią. Najczęściej takich fantastycznych rad udzielają osoby, które nigdy samotności nie zaznały. I nie wiedzą jak ona boli. Jak boli każdy wieczór, gdy kładę się do łóżka sama. Nawet znajomości i przyjaźnie uległy skurczeniu ze względu na to, że jako jedyna z grona jestem sama.
Nie potrafię nawet znaleźć optymistycznego zakończenia tej wypowiedzi.
Pozdrawiam Was dziewczyny

6

Odp: syndrom starej panny ?

Witam,
grzebałam w sieci w poszukiwaniu dowodów na to, że nie jestem dziwadłem, że są jeszcze osoby, które są samotne. Trafiłam na to forum. Mam 27 lat.. Pewnie, chciałabym spotkać kogoś, z kim mogłabym dzielić życie. Ale chyba bardziej chciałabym mieć do kogo się odezwać. Mam znajomych, ale nie mam przyjaciela. Osoby, której można absolutnie wszystko powiedziedzieć, która pocieszy w ciężkich chwilach lub pacnie po głowie. Osoby, która w taki zwykły szary dzień przyśle SMSa z pytaniem co słychać.
Jestem bardzo zamkniętą i nieufną osobą, mam trudności z poznawaniem ludzi a w grupie kilku osób mam problem, żeby się chociażby odezwać... Wiem, że to właśnie powoduje, że nie mogę nikogo poznać. O małżeństwie już nie myślę, w sumie pogodziłam się chyba ze staropannieństwem... Czasem zwyczajnie brakuje ochoty, żeby rano wstać z łóżka.. Bo i po co...?

Pozdrawiam ciepło...

7

Odp: syndrom starej panny ?

baaabyyyyyy. stare panny? stare to Wy bedziecie jak bedziecie calkiem siwe, ze zmarszczkami, bolem plecow i 5 prawnuczat tongue fakt jestem od Was mlodsza ale aaajjj. mlode jestescie!! co z tego ze wlokna kolagenowe zaczynaja zanikac po 25 roku zycia co sprzyja zmarszczka?... kobiiity! na impreze hops i wyrywac jarzyny smile powodzenia.

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

8

Odp: syndrom starej panny ?

wiecie-u mnie w rodzinie mam siostrę cioteczną która od  wieków jest sama,ale nie żeby cierpiała jakoś strasznie z tego powodu.Ma już dorosłego syna,z mężem się rozstała bardzo dawno i oczywiście spotyka się z mężczyznami ale nawet jak trafiła na jakiegoś fajnego (a ma 40lat) to dobrze było puki nie było propozycji:zamieszkajmy razem"-dlaczego?bo ona ma swoje przyzwyczajenia tak jak ty i nie ma zamiaru z nich rezygnować ani ich jakoś dostosować.
Związek to także kompromis tak więc jeżeli chcemy z kimś dzielić mieszkanie to musimy się jakoś dogadać a nie każda z nas potrafi.
Jeżeli naprawdę chcesz stabilizacji i związku na poważnie to przemyśl swoje JA i popracuj nad tym żeby mogło zaistnieć jako MY.
Taka moja rada na ten problem.

9

Odp: syndrom starej panny ?

A ja mam 25 lat i mam cholerny syndrom starej panny...
Koleżanki w moim wieku, a nawet młodsze palnują slub, albo są już po i oczekują na małą pociechę, a ja... zostałam sama i w towarzystwie nie ma singli gdzie możnabyłoby sie podczepić. Głupio zaprasza się kogoś kto jest niedopary, wiec wolny czas spedzam sama z sobą, a moje marzenia o pięknej białej sukni ślubnej i uśmiechy własnego dziecka, są jakby za mgłą... niedostępne, dla mnie nieosiągalne. Nie chcę tak, ale chyba nie mam wyjścia.
Kocham, ale co z tego, jak on nie jest mi pisany...
Pozdrawiam.

10

Odp: syndrom starej panny ?
m. napisał/a:

A ja mam 25 lat i mam cholerny syndrom starej panny...
Koleżanki w moim wieku, a nawet młodsze palnują slub, albo są już po i oczekują na małą pociechę, .

Bez przesady, 25 lat i stara panna ?
Koło 40 to co innego.

11

Odp: syndrom starej panny ?

kurk.......wiesz z upływem lat...... granica się jakoś przesuwa

12

Odp: syndrom starej panny ?

W pracy mamy taką koleżankę,która jest wiecznie niezadowolona....Pada,jest źle...Grzeje słonko,jeszcze gorzej....Młode dziewczyny chodzą z dekoldami do pasa....i z gołymi brzuchami...o zgrozo!:-) itp....Myślę,że to jest syndrom starej panny...Zaznaczam że owa panna dobiega sześćdziesiątki...:-)

13

Odp: syndrom starej panny ?

Może starą panną jeszcze nie jestem, ale wciąż samotna i jak już wcześniej wspomnialam niedopary...
Dlatego jest mi ciężko i smutno...
P.S. Nie narzekam na pogodę, zły czy dobry dzień i potrafię się cieszyć ze zwykłych przyziemnych rzeczy.

Pozdrawiam smile

14

Odp: syndrom starej panny ?

tez mam 30 lat "gościu" i jestem sama.... rozumiem co czujesz, mam tak samo... rano budze sie dla kogo? zasypiam z kim? pustka... przyjaciolki zalozyly rodziny, moje problemy sa przy ich malo wazne... dzwonia, pisza, spotykamy sie, ale nie mam juz sily sluchac o cudownych dzieciach i kochanych mezach... jestem pogodna, smieje sie, zartuje, nie jestem zgryzliwa tylko ta samotnosc tak mnie krepuje, ze czasem az glupio isc na impreze, bo wiem wszyscy mysla, czemu ona jest sama, czego jej brakuje... dlatego praktycznie nie chodze. siedze zamknieta w czterech scianach, i chociaz znajomi dzwonia, zawsze wymyslam jakis powod, dla ktorego nie moge im towarzyszyc... z dnia na dzien jest coraz gorzej... pzdr

15

Odp: syndrom starej panny ?
Danusia napisał/a:

kurk.......wiesz z upływem lat...... granica się jakoś przesuwa

Mam znajomą starą pannę , wyżala mi sie kobietka ( jestem dla niej niegroźnym aseksualnym facetem)  , ma 37 lat , jest atrakcyjna , nie ma dzieci, ma mieszkanie , prace itp.
Ale faceta nie może znaleźć ---ma za duże wymagania , odrzuca kandydatów i przez to zostanie chyba sama.
Stara panna to taki charakter raczej niż wiek, rozwodnicy żenią sie ponownie a maja wiek różniasty  i nie ma znaczenia wtedy te 37 lat.

16

Odp: syndrom starej panny ?

kurk.... wiesz co mi powiedziała niedawno koleżanka? Danusia- Ty szukasz.......ale prosisz Boga byś nie znalazła. I wiesz co......... Ona ma rację.

17

Odp: syndrom starej panny ?

renzia- wdowom.... takim jeszcze do rzeczy- jest jeszcze gorzej.Bo jak taką zaprosić- a jeszcze chłopa zabałamuci.Najlepiej zarazę zamknąć w piwnicy- z zakratowanymi oknami,co by olera nie wylazła.Haaaaaaaa

18

Odp: syndrom starej panny ?

Ty szukasz.......ale prosisz Boga byś nie znalazła.... Chyba to tez tyczy się do mnie:-(

19

Odp: syndrom starej panny ?
Danusia napisał/a:

renzia- wdowom.... takim jeszcze do rzeczy- jest jeszcze gorzej.Bo jak taką zaprosić- a jeszcze chłopa zabałamuci.Najlepiej zarazę zamknąć w piwnicy- z zakratowanymi oknami,co by olera nie wylazła.Haaaaaaaa

Danusiu,ja taką jedną miałam ochotę zamknąć w piwnicy,moją kuzynkę panienkę dobiedającą czterdziestki.:)
Nocowała u mnie po weselu mojego brata.Jako to cioteczna siostra mówię czuj się jak u siebie w domu,rano wstała pierwsza,zaparzyła kawkę i wola nas,wychodzimy z mężusiem z pokoju,patrzę i oczom nie wierzę,moja kuzyneczka paraduje po moim mieszkanu w długiej satynowej koszulce,na plecach dekold do połowy pośladków,z którego widać czerwone koronkowe stringi....mojemu ślepia zaczeły krążyć...nie wiedział gdzie ma się patrzeć.:)
No i jak tu takiej nie udusić.....

  Miłość - to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń - to jedna dusza w dwóch ciałach. A gdy miłość łączy się z przyjaźnią, powstaje wówczas jedność podwójna i zupełna.

20

Odp: syndrom starej panny ?

Atina.......haaaaaaaa ależ się uśmiałam........wiesz.,... ja dobiegłam 50-tki więc: Primo- nie śpię w satynowych koszulach - a głównie w piżamkach flanelowych/ bo cieplej/  Secundo -a stringi????? eeeee włażą tam gdzie nie powinny- niewygodne jakies takie....... wolę majtochy normalne...... haaaaaaaa nie dziwię Ci się........szczególnie jak tu złapać te latające oczęta Pana Atina ??????

21

Odp: syndrom starej panny ?

Teraz pewnie zostane skrzyczana bo mam niecale 25 lat i zaraz mi ktos napisze, ze jaka ze mnie stara panna... wiec ok nie jestem stara ale panna jak najbardziej. Bradziej jednak samotna. Zawsze wydawalo mi sie ze facet mi do szczescia nie jest potrzebny. No i nadeszla jesien, dobijam do 25 roku zycia i nie mam zadnego punktu (czyt. osoby) zaczepienia... grrr az mi sie krzyczec chce. Zawsze sie doplacza do mnie jakies przypadki z zonami albo narzeczonymi. No i znany przypadek jestem bo mi na moje niczego nie brakuje a wrecz slysze wciaz czemu ja jestem sama, taka fajna dziewczyna.... A moze ja nie wiem gdzie szukac??? smile

pozdrawiam

22

Odp: syndrom starej panny ?

Jakby było wiadomo gdzie szukac to już byśmy dawno tam były hehe

U mnie w rodzinie kobiety bardzo wcześnie wychodzą za mąż jakies 20 -23 lata
Ja mam 18 lat i jeszcze nie miałam na serio żadnego faceta więc chyba z kontynuacji
rodzinnej tradycji nici big_smile
Pozdrawiam i udanych połowów  smile

23

Odp: syndrom starej panny ?

Najgorsze jest to że rodzina i znajomi potrafią drwić sobie z tego że jestem sama, bez ustannie pytają, czy mam chlopaka, czuję się jak napiętnowana i trędowata bo wszyscy "dosłownie" są w związkach a ja od zawsze sama, nigdy nie byłam z facetem dłużej jak 2 miesiące a od 9 lat w ogolę. mam 27 lat i popadłam w rozpacz bo nie chce takiego życia

24

Odp: syndrom starej panny ?

Dziecino droga........ mieć 27 lat i być samą - to jeszcze nie koniec świata.Pomyśl- zamiast wiązać się z byle Kim........ lepiej być samą.A rodzina ma wspierać a nie drwić- kichać na taką rodzinę./

25

Odp: syndrom starej panny ?
atina napisał/a:
Danusia napisał/a:

renzia- wdowom.... takim jeszcze do rzeczy- jest jeszcze gorzej.Bo jak taką zaprosić- a jeszcze chłopa zabałamuci.Najlepiej zarazę zamknąć w piwnicy- z zakratowanymi oknami,co by olera nie wylazła.Haaaaaaaa

Danusiu,ja taką jedną miałam ochotę zamknąć w piwnicy,moją kuzynkę panienkę dobiedającą czterdziestki.:)
Nocowała u mnie po weselu mojego brata.Jako to cioteczna siostra mówię czuj się jak u siebie w domu,rano wstała pierwsza,zaparzyła kawkę i wola nas,wychodzimy z mężusiem z pokoju,patrzę i oczom nie wierzę,moja kuzyneczka paraduje po moim mieszkanu w długiej satynowej koszulce,na plecach dekold do połowy pośladków,z którego widać czerwone koronkowe stringi....mojemu ślepia zaczeły krążyć...nie wiedział gdzie ma się patrzeć.:)
No i jak tu takiej nie udusić.....

Atinka no to się usmiałam:)))
Ale to tak jest zazwyczaj te "mniej zadbane"maja fajnych facetów a te "bardziej"samotne.Ja na szczęscie juz mam męza (fakt ze drugiego:/)a mam 27 lat,ale to prawda po co sie wiązac z kims niewłasciwym i np przechodzic to co ja-rozwód lepiej poczekac i zaczekac na własciwą osóbkę ja sie pospieszyłam wyszłam za mąz jak miałam 21 lat bo uwazałam ze nikt inny mnie nie zechce choc ponoc jestem ładniutka ale ja uwazałam inaczej ..boze i pomyslec ze przez tyle lat znosiałm nawyki mojego ex męza..ale czego sie nie robi z miłosci teraz znosze jeszcze gorsze:p  ale jestem szczęsliwa:)))) i wszystko mozna zniesc jak sie kogos kocha:)

Miłość to taki stan, w którym szczęście drugiej osoby jest podstawą Twojego szczęścia:)

26

Odp: syndrom starej panny ?
zzm napisał/a:

Witam,
grzebałam w sieci w poszukiwaniu dowodów na to, że nie jestem dziwadłem, że są jeszcze osoby, które są samotne. Trafiłam na to forum. Mam 27 lat.. Pewnie, chciałabym spotkać kogoś, z kim mogłabym dzielić życie. Ale chyba bardziej chciałabym mieć do kogo się odezwać. Mam znajomych, ale nie mam przyjaciela. Osoby, której można absolutnie wszystko powiedziedzieć, która pocieszy w ciężkich chwilach lub pacnie po głowie. Osoby, która w taki zwykły szary dzień przyśle SMSa z pytaniem co słychać.
Jestem bardzo zamkniętą i nieufną osobą, mam trudności z poznawaniem ludzi a w grupie kilku osób mam problem, żeby się chociażby odezwać... Wiem, że to właśnie powoduje, że nie mogę nikogo poznać. O małżeństwie już nie myślę, w sumie pogodziłam się chyba ze staropannieństwem... Czasem zwyczajnie brakuje ochoty, żeby rano wstać z łóżka.. Bo i po co...?

Pozdrawiam ciepło...

Co prawda ja mam 21 lat, ale ta wypowiedź całkowicie mnie opisuje... Ja się poddałam wiem że będę sama szła przez życie, cóż poradzić jedni mają wszystko (przyjaciół, znajomych, rodzinę) inni nic:( i to jest najsmutniejsze w tym wszystkim! Pozdrawiam koleżankę:)

27

Odp: syndrom starej panny ?

a  ja  mam  36  lat  i  jestem  sama  i  co ja mam powiedziec  nie  wiem  skąd u  Was  młodziutkie  dziewczynki  to przekonanie , że zostaniecie  same bez  faceta  .  Może  zzm  gdzieś  w  Twoim  otoczeniu  jest  nieśmiały  facet  , który  też  czuje  się  samotny  - rozejrzyj  się  dobrze    a  Ty  Kobietko  masz  dopiero  21  lat  i  już  jesteś  przekonana  .że  będziesz  sama - no  chyba  przesadzasz .Pozdrawiam   i  życzę  więcej  optymizmu  !

28

Odp: syndrom starej panny ?

Może i przesadzam. Wczoraj miałam cholernego (przepraszam za wyrażenie) doła. Przesiedziałam pół dnia płacząc, dopisałam stronę w pamiętniku i zapewne stąd te "czarne" myśli. Dziś już mi lepiej i nawet pisząc tego posta uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Znowu nie jest tak żebym wszystko widziała już tylko w białych kolorach ale jest lepiej. Pozdrawiam.

29

Odp: syndrom starej panny ?

Witajcie moje drogie.
Czytam, czytam choć panną nie jestem. Mam jednak znajome, które w waszych oczach byłyby staryyyyyyyymi pannami. Jednak granica wieku z wiekiem się przesuwa. Gdyby ktoś tym moim znajomym tak powiedział napewno by się obraziły. Uważam jednak, że wszystko się rodzi w naszej głowie. I jak się czegoś bardzo pragnie to się spełnia. Myślałyście kiedyś o tym. Spróbujcie w optymistyczny sposóp podejść do życia a wiele w nim może się zmienić. Ludzie tak nas postrzegają, jak my sami o sobie myślimy. Pozdrawiam

30

Odp: syndrom starej panny ?

no to ja tez jestem 27 letnią stara panna;) w związkach krotkich i dawno, nie widzaca szans na poznanie kogos wolnego, kogo znam ten zajety, jeszcze 3-4 lata temu to mnie chociaz kilka lat mlodsi podrywali( bo wygladalam bardzo mlodo, jak sie dowiadywali ile mam lat - zmykali momentalnie) a teraz to i Ci pare lat mlodsi zaobraczkowani to cisza i spokoj i brak widokow...
a czemu czuje sie stara panna?? ja nie, ale otoczenie mnie tak traktuje, jesli zaproszenie na slub to sama, a moze jej nie zapraszac bo wszyscy sparowani to bedzie jak 5 kolo u wozu, na imprezy takie luzne zaczelam juz chodzic z osobami pare lat mlodszymi ode mnie, ale jak dlugo mozna zmieniac krag znajomych, zeby gdzies wyjsc w ogole, znajomi w moim wieku siedza w domu z malenstwami, i ja tez bym tak najchetniej posiedziala...(taka potrzeba biologiczna ot po prostu) ale jak bede siedziec to nikogo nie znajde, wiec wychodze z osobkami troche mlodszymi, ale za chwile, pol roku i rok i one beda siedziec z malenstwami w domu... a ja w koncu zostane sama, zupelnie, praca i 4 sciany, to bedzie 100% staropanienstwo i mysle ze to juz bardzo niedlugo...

31

Odp: syndrom starej panny ?

jestem nowa tutaj, ale jak czytam wasze wypowiedzi, to normalnie tak, jakbym sama je pisala. Dokladnie wiem, jak to jest, kiedy nie ma tej drugiej osoby, tej najwazniejszej czesci nas. I chocbym nie wiem co robila, i nie wiem na ile kursow sie zapisala, ile razy wychodzila do kina, do znajomych, jak bardzo dbala o swoj wyglad, jak sie starala byc slodka niunią i mądrą kobietą jednocześnie, choćbym przeczytala 1000 poradnikow w stylu: Jak poznać fajnego faceta?,to i tak wszystko na nic, bo jego wciąż nie ma, a bez niego moje zycie jest takie puste. Czy kiedys go znajdę? czy spotkam milosc, taka prawdziwa, bez ściemy, nie na rok, ale na zawsze? czasem Bóg daje nam namiastkę spelnionego marzenia, aby pozniej wszystko odebrac z nawiązką ...

Szukaj mnie cierpliwie, dzień po dniu, staraj się podążać moim śladem...

32

Odp: syndrom starej panny ?

dzis mam dziwny stan depresyjny. czuje kompletne osamotnienie.
prawie 18 lat jestem sama, blo z 12 znajomych ktorym o cos chodzilo jednak oni sie nienadawali.
teraz coraz czesciej zastanawiam sie czy potrafie z kims byc, nie jest na dodatek ze mna tak latwo, bo trzeba mnie troche oswoic i jak narazie czekam na czas studencki, moze wtedy zmieni sie moja sytuacja, moze cos nadejdzie.
moze niestety ale mam raczej poglady tradycyjne, wiec mozliwe ze troche to utrudnia mi zycie..

33

Odp: syndrom starej panny ?

A w tym wszystkim najgorsze jest to, ze wszystkie dokoła maja już kogoś i nie ma się nawet z kim wyjść z domu, chyba, że jako przyzwoitka...

Lepiej bez celu iść naprzód niż bez celu stać w miejscu, a z pewnością o niebo lepiej, niż bez celu się cofać.

34

Odp: syndrom starej panny ?

Mitra, a przed Tobą jeszcze kupa czasu, znajdziesz kogoś:)
Na szczęście dzisiaj nie każą nam wychodzić za mąż w wieku 18 lat...

Lepiej bez celu iść naprzód niż bez celu stać w miejscu, a z pewnością o niebo lepiej, niż bez celu się cofać.

35

Odp: syndrom starej panny ?

to jest roche pocieszajace ^^
znam pewna pare, sa podobno moimi przyjaciolmi...
kluca sie ze soba po pare razy dziennie, potrafia jakimis homorami walic, nic nie moze byc normalnie, nic nie mozna powiedziec bo na siebie i na caly swiat odwroca tylkami.
tak sie zastanawiam, sa ze soba juz chyba prawie rok czy moze wiecej, nie wiem, w kazdym razie bardzo dlugo.
jak to mozliwe ze moga byc ze soba, zdaje sie jakby w nich milosci nie bylo.
jak to mozliwe ze niektorzy nie moga sobie nikogo normalnego znalesc a inni zdaja sie byc przezarci ta cala miloscia, do tego stopnia ze sa dla siebie wrogami i nadal nie potrafia ze soba skonczyc (najdluzsze ich rozstanie trwalo 3 dni...)

36

Odp: syndrom starej panny ?

Szczerze to nie wierze w coś takiego jak staropanieństwo! Ludzie wywierają na nas presję..."bo ja w Twoim wieku to już miałam męża, tabun dzieci itp". W życiu na wszystko przychodzi czas! mnie też się wmawia teorię o starych pannach, tym bardziej że nie jestem zachwycona instytucją małżeństwa ale chcę przeżyć życie po swojemu. Nie przyjechał po mnie Lancelot na pięknym rumaku, Johny Depp jest szczęśliwym mężem ale to mnie nie złamie. Cieszcie się dziewczyny z życia! Jak będziecie odważnie przez nie iść to w końcu trafi się ktoś kto zechce Wam w tej drodze towarzyszyć i to bez względu na to czy słuchacie Chopina do snu czy tak jak ja same potraficie wyremontować mieszkanie!:)

37 Ostatnio edytowany przez dru_ (2009-05-05 16:59:52)

Odp: syndrom starej panny ?

Ale właśnie... dla mnie- co to za życie bez tego kogoś obok?
Budzić się sama, mieszkać sama, gdzie nikt na Ciebie nie czeka, zasypiać sama... A ja się boję sama spać, o!
sad

Lepiej bez celu iść naprzód niż bez celu stać w miejscu, a z pewnością o niebo lepiej, niż bez celu się cofać.

38

Odp: syndrom starej panny ?

A jest jakas, co myslala, ze zostanie stara panna, a teraz wybiera suknie slubna, i to dla siebie?

Szukaj mnie cierpliwie, dzień po dniu, staraj się podążać moim śladem...

39

Odp: syndrom starej panny ?

Tutaj chyba więcej znajdzie się takich w odwrotnej sytuacji. Wyobrażenie o ślubie, sukni, weselu itd. istnieje w głowie już od dawna i tylko tego jedynego ani widu ani słychu....

40

Odp: syndrom starej panny ?
ann24 napisał/a:

Wyobrażenie o ślubie, sukni, weselu itd. istnieje w głowie już od dawna i tylko tego jedynego ani widu ani słychu....

Musze przyznac, ze niegdy przenigdy nie mialam zadnego wyobrazenia w jakiej sukni chcialabym brac slub, ani jak mialoby wygladac moje wesele. Nie rozmyslalam na ten temat, nie sprawialo mi to przyjemnosci. Czy jestem jakims wyjatkiem?

Duzo znajomych w moim wieku planuje teraz sluby i czesto slysze stwierdzenie- ja zawsze chcialam miec taki welon, taka fryzure slubna... Dla mnie to abstrakcja smile

"Świat widzieć w jednym ziarenku piasku,
Niebo- w przydrożnej koniczynie,
Dłonią ogarnąć nieskończoność
A wieczność zamknąć w godzinie"

41

Odp: syndrom starej panny ?

Cześć dziewczyny, ja należę do "grupy" 30+ i nie myślałam o tym jaką chciałabym mieć suknię ślubną,    jaką fryzurę, i jak miało by wyglądać moje wesele, bardziej zależy  mi dobrej relacji z człowiekiem z którym miałabym być, na uczuciu między nami, dodam że pomimo że wokół jest mnóstwo dziewczyn które mają mężów i dzieci, to czasami wydaje mi się że ja niezupełnie nadaję się do tej roli chociaż potrzebuję bliskości a fizycznie mogłabym urodzić nie jedno dziecko. Denerwuje mnie natomiast jak najbliżsi traktują mnie tylko dlatego że nie mam pewnego kandydata na męża, a co za tym idzie perspektywa wesela jest prawie nie realna. Starszyzna w rodzinie wypytuje kiedy w końcu będzie to wesele. Ja po takiej wizycie rodzinki czuję się okropnie, nie chce mi się wychodzić do ludzi, czasami zaczynam się zastanawiać czy zemną jest wszystko w porządku, czy nie jestem jakaś "inna", a ostatnio po rozmowie z chrzesnym wyszłam z pokoju i się popłakałam.

42

Odp: syndrom starej panny ?

Aguśka18 czytam co napisałaś i myślę sobie że to dokładnie ja. Mi niedługo stuknie 30-tka a faceta na horyzoncie nawet nie widać. Nie wiem co ze mną jest nie tak. Wiem ze jestem osobą dosyć atrakcyjną - nawet tak krytyczna osoba jak ja to widzę. Wysoka, szczupła, modnie ubrana żeby zwrócić na siebie uwagę - i nic. Czuję że jestem z innego świata. jak jakiś dziwoląg. Mam w sobie jakąś blokadę że nie potrafię nawiązywać kontaktów z facetami. Chciałbym w końcu wyrzucić z siebie pewne wyznanie : w sierpniu skończę 30 lat a nigdy nie miałam chłopaka nie mówiąc o żadnych relacjach damsko-męskich. Nie mogę nawet powiedzieć że byłam kiedykolwiek zakochana. Po prostu groteska. Czytam co napisałam i sam nie mogę uwierzyć  dlaczego.Często mam depresję nic mi się nie chce, siedzę w łóżku i mogę godzinami ryczeć do poduchy. Jestem taka beznadziejna że patrząc w lustro czuję do siebie obrzydzenie. Chciałabym się nigdy nie urodzić.  Nie potrafię tego sobie wytłumaczyć. Poddaje swoje życie ciągłym analizom i nic z tego nie wynika. Może to dlatego że do  20 roku życia moje domowe życie wyglądało jak piekło. Ojciec alkoholik, podporządkowywał sobie rodzinę- wyzwiska, bicie, awantury nocne. Od 2 lat ( ojciec zmarł 1,5 roku temu) mam uczucie spokoju ale te kilkanaście lat straconych powoduje że obecnie mając 30 czuje jakbym miała 20 (uciekło mi dzieciństwo i okres dojrzewania). Nigdy nie miałam przyjaciółki, nie potrafię się nikomu zwierzać. Wokół mnie również jest mnóstwo dziewczyn które mają mężów i dzieci i ten wszechobecny baby boom powoduje że jestem przerażona. Nie chcę być samotna ale nie wiem jak to zmienić. W tym wieku większość facetów ma rodziny.

Skończyłam się użalać - w końcu to z siebie wyrzuciłam ;-(

43

Odp: syndrom starej panny ?

Twoje historia aknowi to tak jakby uzupełnienie historia o mnie samej, to dziwne ale ja taż czuje jakbym przespała, straciła o koła 10 lat, ja też się czasami zastanawiam dlaczego mam wrażenie ze nie pasuje do tego świata, Analizuje swoje życie i nadal nie wiem w czym tkwi mój problem, a zdanie cytat: Nie chcę być samotna ale nie wiem jak to zmienić, to dokładnie to co mogę powiedzieć sama. Może mój problem z funkcjonowaniem w społeczeństwie wypływa z złych stosunków z matką, pomimo że jestem podobna do niej z wyglądu, to w okresie dojrzewania i późniejszym w ogóle nie mogłam się z nią dogadać, Mama nie żyje już ponad 5 lat a ja po jej śmierci zostałam daleko w tyle w stosunku do rówieśników, muszę teraz ten czas nadganiać. W tej chwili jestem chyba na etapie dwudziestolatki. Przeraża mnie że te dziesięć lat przeleciało mi tak bez owocnie, Tym bardziej że tak jak piszesz większość  interesujących facetów ma już rodziny, chociaż ja wciąż mam jeszcze wiarę.
Może rzeczywiście coś w tym jest że przez złe stosunki  z rodzicami i ich nie umiejętne wychowanie nie mamy normalnych relacji z innymi, ja coś takiego u siebie zauważyłam, nie wiem jak Ty,. Ciężko się z czymś takim żyje, to utrudnia relację z mężczyznami a przez to szansę na normalny związek. I to mnie martwi.

44

Odp: syndrom starej panny ?

Morze trochę zbocze z kursu .Teraz sie inaczej żyje inna młodzież i my prawie 30 latki smile .Moi koledzy zalozyli rodziny wieku 20 i nikt nie jest razem a co do dziewczyn jakieś takie inne (wypalone ) zero zycia  Do chlopaka i dziewczyna trzeba dorosnąć

45

Odp: syndrom starej panny ?

Aguśka18 obie jesteśmy nie z "tej bajki". moja miała być o dziewczynie na którą gdzieś tam czeka Ten Wyśniony książę z bajki, ktoś dla którego ja będę centrum jego świata. Miałam takie wyobrażenie iż los w końcu się do mnie uśmiechnie w postaci przystojnego, bogatego faceta ( żałosne marzenia dziewczyny która do poduchy czytała wiele romansów, w których kopciuszek spotyka swego księcia ).  Przez tyle lat samotności i zakompleksienia boję się że mogłam tego Księcia nie zauważyć. ostatnio postanowiłam zalogować się na portalu randkowym. Wymieniam maile z kilkoma facetami ale czyję że to nie dla mnie, u każdego coś mi nie pasuje. A to rozwodnik, inny w separacji, ten za niski, ten znów z wyglądu nie taki - ma być przecież cały czas "przystojny że aż dech zapiera". Ja chyba nie potrafię być w związku, przyzwyczaiłam się do samotności. Ostatnio słuchałam piosenki Kasi Cerekwickiej "miłość" i też bym tak chciała  żeby miłość "spadła na mnie nieoczekiwanie jak na pustyni deszcz przyniosła ulgę, rzuciła na mnie czar".

46

Odp: syndrom starej panny ?

Ja mam 25 lat...od 3 lat mieszkam sama <w sumie nie sama bo z psem> przezyłam trudne w życiu chwile ale jak to mówią co nas nie zabije to nas wzmocni:) syndromy starej panny nie ma:) albo jest a ja o tym nie wiem, nie mam faceta bo jest mi wygodnie, nikt mi nie marudzi, o nikogo się nie musze martwić co nie zmienia faktu że chciała bym mieć. Moja samodzielnośc co zauwarzyłam odtrasza te dobre kąski i przykejają się do mnie same takie chodzące mendy jak to mówiła moja mama, ja jestem szczęśliwa i nie jestem samotna mam przyjacół a oni mają mnie smile

...::kochać i kochanym być to słowa dla których warto żyć::...

47

Odp: syndrom starej panny ?

AKNOWE, ja też z koleżanką z którą przyjaźnię się od bardzo dawna, myśleliśmy o zalogowaniu się na portalu na którym można poznać chłopaków, ale wydaje mi się że w naszym przypadku to się chyba nie sprawdzi, pomyślałam że to żenujące że muszę się posuwać do tego, żeby poznać faceta. Wolałam bym zalogować się na stronach gdzie mogę zawierać przyjaźnie ale nie tylko z facetami, ale w ogóle z ludźmi, gdzie można wymienić się swoimi zainteresowaniami, po prostu pogadać o życiu, o relacjach między ludźmi. Czy Ty może znasz portale gdzie można pogadać z ludźmi oby płci ????

48

Odp: syndrom starej panny ?

czesc dziewczyny, w sumie nie wiem czy powinnam udzielac sie na tym forum mam 30 lat lae mam narzeczonego , jenak okreslnie starej panny towazyszylo mi przez jakis czas. Od zawsze bylam otwarta podobno nieżle wygladam ja zreszta nie narzekam, ale jakos z nikm mi nie wychodzilo kazdy zwiazek to byla porazka, a potem samotne dlugie wieczory bo przeciez wszyscy moi znajomi juz mieli partnerow od dawna. Wiec jedyne kolezanki jakie mily dla mnie czas byly duzo mlodsze dodatkowego dola zlapalam jak moja mama znalazla sobie partnera.Pracowalam wtedy w duzym srodowisku wiec kazdy sie mnie pytal dlaczego jestem sama jakby odpowiedz byla taka prosta,wszyscy chcieli mnie swatac, co bylo chol..nieupokazające przeciez nie jestem jakas ofiara losu. Jasne chcialam byc z kims ale co zrobic jak nic mi z tego nie wychodzilo i kiedy juz sie z tym pogodzilam, poznalam kogos choc ta znajomosc nie przetrwala ( nadmieniam ze z mojej czy jego winy, ktos strasznie zamieszal miedzy nami) tak czy inaczej odzyskalam pewnosc siebie, i potem sama nie wiem jak bo to sie szybko potoczylo moj dawny niezauwazany przeze mnie wielbiciel, powrocil , zaczelismy sie spotykac ale ja nie traktowalam tej znajomosci powaznie, az on wyjechal za granice i zdalam sobie sprawe jak bardzo mi brakuje, a przeciez moglam go zatrzymac tylko tak bardzo balam sie kolejniej porazki ze pozwolilam mu wyjechac. Po paru miesiącach stanelam przed wyborem zapomniec o nim i znowu byc sama albo jechac do niego zostawiajac prace, przyjaciól. I wiecie co pojechalam pierwszy raz w zyciu [postawilam na faceta, pozwolilam zeby serce dokonalo wyboru. Teraz juz rozumie dlaczego jest trudniej zaczac zwiazek jak sie juz nie jest nastolatka. Rozsadek bierze gore, wszystkie decyzje podejmujemy kierujac sie rozsadkiem nie sercem a czasem warto posluchac serca. Jak lecialam to kazdy nerw we mnie podskakiwal i tak bardzo balam sie porzaki. Ale porazki nie bylo jestesmy razem od 3 lat i nie zaluje.

49

Odp: syndrom starej panny ?

Patia nie zgadzam się z tobą, nie jestem nastolatką a mimo to czasami się tak zachowuje. Mój wiek to 30 + a w dalszym ciągu jak się "zabujam" to kieruje się serce i  chociaż wtedy wolałabym kierować się rozumem to najczęściej jest już za późno i skutek jest taki że się męczę, cierpię, robię głupstwa a wyleczyć się z takiego uczucia jest bardzo ciężko, ta jak choroba. Gdybym kierowała się rozumem przynajmniej mniej bym cierpiała, rozsądek, chłodna karkulacja, to moim zdanie to czym trzeba się kierować zwłaszcza w tym, bo wtedy człowiek nie odnosi tylu ran.

50

Odp: syndrom starej panny ?

ja wiem juz ze byłam sama z przyzwyczajenia, jestem bardzo pedantyczna, nie znosze rozrzuconych ciuchów, nie opuszczonej deski klozetowej, wyciskanej pasty w tubce od środka i recznika na podłodze<i jeszcze paru rzeczy>, to mnie poprostu wyprowadza z równowagi:) ale też jest inny powód bałam się związać z kimś bo już nie jeden raz dostałam przysłowiowego kopa w dupe<przepraszam> teraz wiem że można ufać a ja zaufałam zobaczymy co będzie dalej:)

...::kochać i kochanym być to słowa dla których warto żyć::...

51

Odp: syndrom starej panny ?

A ja mam 24 lata i jestem samotna, ale wiem, ze mój damsko-męski problem nie dotyczy tego tematu :] generalnie wiem, że jeszcze mam kupę czasu - ale wszystkie mamy! Miłość jest jak cień - jak ją gonisz, ucieka, a jak uciekasz - to goni. Bardziej mnie męczy samotność taka ogólna.. że nie mam raczej z kim pójść na kawę, czy potańczyć - kiedyś miałam kupę znajomych a teraz wszyscy pozakładali rodziny, porozjeżdżali się po świecie.. i klops! A jedyna psiapsióła taka naj naj teraz zaszła w ciąże.. i nie został mi już nikt.
Nie chcę się dołować, póki co otrząsnęłam się po jednej, poważniejszej dolinie i nie chcę znowu wracać do tych smutnych dni. Płacząc i tak nie zmienię zaistniałej sytuacji... grunt polubić swoją samotność i swoje własne towarzystwo, bo w końcu z sobą spędzamy najwięcej czasu smile
Syndrom starej panny - jeśli chodzi o stereotypy, to u mnie wszystko się zgadza, oprócz wieku, choć granica wieku oczywiście się przesuwa. Ale mam kota, pełno kwiatów doniczkowych i ceruję rajstopy.......... smile także oczywiście, pod tym względem mogę się nazywać starą panną wink
A co do przyzwyczajeń. Każdy ma jakieś swoje, miłość polega przecież na tym, aby akceptować pewne nawyki osoby, którą się kocha. Czy ktoś zaakceptuje to, że rozmawiam z moimi kwiatkami? wink
Pozdrawiam wszystkie stare i młode panny!

Zmarnowałam tyle czasu na żal - żałuję.

52

Odp: syndrom starej panny ?

Hej kobitki
Widzę, że nie jestem sama. Niby niczego mi nie brakuje. Mam pracę, w której sie realizuję, mieszkanie, samochód. Znajomi mówią mi, że super partia ze mnie...a jednak jestem sama. Podobnie jak wy mam samych sparowanych znajomych, których nie mam serca zanudzć swoimi problemami. Oni mają swoje, pewnie dużo poważniejsze. Tak więc udaję, że wszystko jest ok i że nie ruszją mnie ich teksty o tym, że powinnam mieć już dzieci. Pewnie, chciałabym ale co mam wyjść na ulicę i zaczepiać facetów proponując im żeby zostali dawcami nasienia.
Najgorzej jest teraz, wakacje, urlopy, znajomi wyjeżdżają z rodzinami. Ja pewnie jak co roku pojadę do domu, na drugi koniec Polski.
Masakra

53

Odp: syndrom starej panny ?

a mi sie załącza syndrom starego kawalera sad tongue

54

Odp: syndrom starej panny ?

Zawsze miałam nadzieje, że coś się zmieni, ale mimo upływu lat, nie zmieniło się nic i wciąż jestem sama. Chyba nawet za bardzo przyzwyczaiłam się do tego stanu i nie potrafię sobie wyobrazić, że będzie inaczej. Zastanawiam się jak zachować optymizm w przyszłości, bo obawiam się, że mogę go mieć coraz mniej. A nie chciałabym stać się zgorzkniałą babą dlatego, że nie mam dla kogo gotować obiadów.

"Świat widzieć w jednym ziarenku piasku,
Niebo- w przydrożnej koniczynie,
Dłonią ogarnąć nieskończoność
A wieczność zamknąć w godzinie"

55

Odp: syndrom starej panny ?

moja znajoma kiedys wpadla na dziwny pomysl, dala gdzies ogloszenie takie praktycznie matrymonialne, poznala przez to paru kolesi ma teraz troche ponad 30 lat corke w moim wieku, po zypadku jezdzi na wozku inwalidzkim i co najciekawsze nadal wstawia takie ogloszenie, oczywiscie informuje o niepelnosprawnosci i pisze ze szuka osoby do pogadania, jeden koles bardzo spoko mieszkal z nia prawie rok nie znajac jej przed wypadkiem, obecnie pisze jednoczesnie z 5 kolesiami jeden ma 20 lat i juz planuje sobie z nia przyszlosc, moge sie jej zapytac gdzie dokladnie wstawia te ogloszenia i potem napisac jeszcze.
a jeszcze jedna sprawa, ci kolesie sa naprawde ok smile

Posty [ 1 do 55 z 72 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » syndrom starej panny ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018