netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Facet się na mnie obraził...

23 odpowiedzi8 086 wyświetleńzałożony przez kubekkawy, 27.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet się na mnie obraził...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1 Ostatnio edytowany przez kubekkawy (2015-02-27 12:37:55)

Temat: Facet się na mnie obraził...

Obraził się na mnie facet, bo pomyślał, że go zignorowałam (a tak nie było).
Najpierw udawał, że wszystko jest okej, a potem zaczął mnie olewać i unikać hmm.

Dopiero po czasie się domyśliłam, o co mu chodzi i teraz nie wiem, napisać do niego, czy ze mną pogada? Boję się, że jak zapytam tylko czy się spotka, to nie będzie chciał. Może powinnam wyjaśnić od razu całą sytuację w wiadomości?
Przecież nie będę go przepraszać, skoro nieumyślnie go zignorowałam...

2 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-02-27 12:59:00)

Odp: Facet się na mnie obraził...

A dlaczego by nie przeprosić za nieporozumienie? Korona z głowy nie spadnie. Trzeba wyjaśniać od razu co i jak, a nie czekać aż facet się domyśli albo i nie. A wy potem jeszcze focha strzelicie, bo facet nie wie o co wam chodziło.

3

Odp: Facet się na mnie obraził...
mariusz30 napisał/a:

A dlaczego by nie przeprosić za nieporozumienie? Korona z głowy nie spadnie. Trzeba wyjaśniać od razu co i jak, a nie czekać aż facet się domyśli albo i nie. A wy potem jeszcze focha strzelicie, bo facet nie wie o co wam chodziło.

Ale czy mu to w wiadomości wysłać i wyjaśnić?

Czy nic nie wyjaśnić i tylko się zapytać, czy się ze mną spotka?

Minął już tydzień hmm...

4

Odp: Facet się na mnie obraził...

Wyjaśnić wszystko w wiadomościach. A na przyszłość wyjaśnić góra następnego dnia, a nie po tygodniu.

5

Odp: Facet się na mnie obraził...
mariusz30 napisał/a:

Wyjaśnić wszystko w wiadomościach. A na przyszłość wyjaśnić góra następnego dnia, a nie po tygodniu.

On mnie wczesniej olał na prawie miesiąc i przyszedł pogadać, a wtedy ja go "olałam", dlatego tak wyszło.

6 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-02-27 13:29:48)

Odp: Facet się na mnie obraził...

To pisz od razu, że się bawicie w jakieś gierki, typu on olewa mnie a ja jego. Teraz na kogo kolej? To sam już nie wiem.

7 Ostatnio edytowany przez kubekkawy (2015-02-27 14:40:35)

Odp: Facet się na mnie obraził...
mariusz30 napisał/a:

To pisz od razu, że się bawicie w jakieś gierki, typu on olewa mnie a ja jego. Teraz na kogo kolej? To sam już nie wiem.

Gierka to już była. Nie odzywał się, a potem podszedł do mnie (czyli chyba zakończył "grę"). Tylko, że kiedy podszedł - zignorowałam go.

No i wtedy się ostro obraził, do tego stopnia, że jak się z nim przywitałam, to nic nie odpowiedział.

Dlatego tak ciężko mi teraz do niego pisać i nawet nie wiem, czy powinnam, skoro on mnie zlewał tyle czasu i nagle mu się zachciało hmm.

8 Ostatnio edytowany przez filezila (2015-02-27 18:12:18)

Odp: Facet się na mnie obraził...
kubekkawy napisał/a:
mariusz30 napisał/a:

A dlaczego by nie przeprosić za nieporozumienie? Korona z głowy nie spadnie. Trzeba wyjaśniać od razu co i jak, a nie czekać aż facet się domyśli albo i nie. A wy potem jeszcze focha strzelicie, bo facet nie wie o co wam chodziło.

Ale czy mu to w wiadomości wysłać i wyjaśnić?

Czy nic nie wyjaśnić i tylko się zapytać, czy się ze mną spotka?

Minął już tydzień hmm...

przecież lepiej zadzwonić niż smsy wypisywać. tak robią dzieci. zadzwoń, powiedz, że chcesz pogadać, wyjaśnić co i jak i zobaczysz czy się zgodzi na spotkanie...

9

Odp: Facet się na mnie obraził...
kubekkawy napisał/a:

Obraził się na mnie facet, bo pomyślał, że go zignorowałam (a tak nie było).
Najpierw udawał, że wszystko jest okej, a potem zaczął mnie olewać i unikać hmm.

Dopiero po czasie się domyśliłam, o co mu chodzi i teraz nie wiem, napisać do niego, czy ze mną pogada? Boję się, że jak zapytam tylko czy się spotka, to nie będzie chciał. Może powinnam wyjaśnić od razu całą sytuację w wiadomości?
Przecież nie będę go przepraszać, skoro nieumyślnie go zignorowałam...

Nie widze innej mozliwosci jak pogadac z nim szczerze-zapytaj wprost czy tak bardzo go to dotknelo?wysluchaj go.I nie plaszcz sie za bardzo przed nim-nie popelnilas zadnej zbrodni przeciez.Pzdr.

10

Odp: Facet się na mnie obraził...
filezila napisał/a:
kubekkawy napisał/a:
mariusz30 napisał/a:

A dlaczego by nie przeprosić za nieporozumienie? Korona z głowy nie spadnie. Trzeba wyjaśniać od razu co i jak, a nie czekać aż facet się domyśli albo i nie. A wy potem jeszcze focha strzelicie, bo facet nie wie o co wam chodziło.

Ale czy mu to w wiadomości wysłać i wyjaśnić?

Czy nic nie wyjaśnić i tylko się zapytać, czy się ze mną spotka?

Minął już tydzień hmm...

przecież lepiej zadzwonić niż smsy wypisywać. tak robią dzieci. zadzwoń, powiedz, że chcesz pogadać, wyjaśnić co i jak i zobaczysz czy się zgodzi na spotkanie...

A nie liczy się to, że on wcześniej mnie na miesiąc olał? Przyszedł, bo chciał zakończyć "gierkę" i mam od razu do niego dzwonić?:/

11

Odp: Facet się na mnie obraził...
Ismena1976 napisał/a:
kubekkawy napisał/a:

Obraził się na mnie facet, bo pomyślał, że go zignorowałam (a tak nie było).
Najpierw udawał, że wszystko jest okej, a potem zaczął mnie olewać i unikać hmm.

Dopiero po czasie się domyśliłam, o co mu chodzi i teraz nie wiem, napisać do niego, czy ze mną pogada? Boję się, że jak zapytam tylko czy się spotka, to nie będzie chciał. Może powinnam wyjaśnić od razu całą sytuację w wiadomości?
Przecież nie będę go przepraszać, skoro nieumyślnie go zignorowałam...

Nie widze innej mozliwosci jak pogadac z nim szczerze-zapytaj wprost czy tak bardzo go to dotknelo?wysluchaj go.I nie plaszcz sie za bardzo przed nim-nie popelnilas zadnej zbrodni przeciez.Pzdr.

Też myślę, że nie popełniłam zbrodni, chociaż on mnie wcześniej na miesiąc olał, więc w sumie powinnam go teraz mieć gdzieś, ale nie chciałam aż go zignorować...:/

12

Odp: Facet się na mnie obraził...

Jak Cie na miesiac olal,to niedobrze.Wyglada to jakby sie bawil Toba.Badz czujna i nie pozwol mu zeby toba pogrywal>Pzdr.

13

Odp: Facet się na mnie obraził...
Ismena1976 napisał/a:

Jak Cie na miesiac olal,to niedobrze.Wyglada to jakby sie bawil Toba.Badz czujna i nie pozwol mu zeby toba pogrywal>Pzdr.

Olał mnie na miesiąc, ale zanim to zrobił powiedział, że chce "żebym poczekała". Co dla mnie było śmieszne, na co ja mam czekać? Wiec ten miesiąc milczałam. Później sam do mnie podszedł, na co ja go zignorowałam (byłam zestresowana, to nie było celowe).

No i efekt taki, że on jest obrażony, nawet się ze mną nie przywitał. A przecież to on gorzej odwalił wcześniej hmm...

14

Odp: Facet się na mnie obraził...
kubekkawy napisał/a:
Ismena1976 napisał/a:

Jak Cie na miesiac olal,to niedobrze.Wyglada to jakby sie bawil Toba.Badz czujna i nie pozwol mu zeby toba pogrywal>Pzdr.

Olał mnie na miesiąc, ale zanim to zrobił powiedział, że chce "żebym poczekała". Co dla mnie było śmieszne, na co ja mam czekać? Wiec ten miesiąc milczałam. Później sam do mnie podszedł, na co ja go zignorowałam (byłam zestresowana, to nie było celowe).

No i efekt taki, że on jest obrażony, nawet się ze mną nie przywitał. A przecież to on gorzej odwalił wcześniej hmm...

i co zamierzasz zrobic?dalej sie tak bedziesz z nim bawic?Pzdr.

15

Odp: Facet się na mnie obraził...
Ismena1976 napisał/a:
kubekkawy napisał/a:
Ismena1976 napisał/a:

Jak Cie na miesiac olal,to niedobrze.Wyglada to jakby sie bawil Toba.Badz czujna i nie pozwol mu zeby toba pogrywal>Pzdr.

Olał mnie na miesiąc, ale zanim to zrobił powiedział, że chce "żebym poczekała". Co dla mnie było śmieszne, na co ja mam czekać? Wiec ten miesiąc milczałam. Później sam do mnie podszedł, na co ja go zignorowałam (byłam zestresowana, to nie było celowe).

No i efekt taki, że on jest obrażony, nawet się ze mną nie przywitał. A przecież to on gorzej odwalił wcześniej hmm...

i co zamierzasz zrobic?dalej sie tak bedziesz z nim bawic?Pzdr.

Właśnie mam tego dość, chcę z nim szczerze pogadać. Tylko dlaczego ja mam to inicjować?

Chyba on powinien. ale wiem, że tego nie zrobi, bo jest wielce obrażony. Oczywiście swojej winy już nie widzi.

16

Odp: Facet się na mnie obraził...

Dlatego dla wlasnego spokoju sama zaproponuj rozmowe-szczera.a jezeli on dalej bedzie uprawial dziecinnade-zastanow sie czy chcesz dalej sie w to bawic.Dlaczego masz pozwolic sobie zeby ktos sie toba bawil?Pzdr.

17

Odp: Facet się na mnie obraził...
Ismena1976 napisał/a:

Dlatego dla wlasnego spokoju sama zaproponuj rozmowe-szczera.a jezeli on dalej bedzie uprawial dziecinnade-zastanow sie czy chcesz dalej sie w to bawic.Dlaczego masz pozwolic sobie zeby ktos sie toba bawil?Pzdr.

Dziękuję za radę smile. Zobaczymy, jak to dalej pójdzie...

18

Odp: Facet się na mnie obraził...

jak dla mnie ten facet jest niedojrzały. Daj sobie lepiej spokój z nim.

19

Odp: Facet się na mnie obraził...
alpengold napisał/a:

jak dla mnie ten facet jest niedojrzały. Daj sobie lepiej spokój z nim.

Zaraz, zaraz zacznijmy od tego, że oboje dojrzałością nie grzeszą. Facet mówi, że nie będzie się odzywał przez jakiś czas (może mieć milion powodów prywatnych, którymi może nie chce się jeszcze na tym etapie dzielić). Autorka powiedziała, że zaczeka to ok. Po co potem strzela focha jak on się już odzywa?

Przy okazji, zawsze mnie wkurzały zabawy typu: "ja się focham, teraz ty". Strasznie to infantylne. Albo znowu w drugą stronę - pisanie po 100 sweetaśnych SMSków dziennie. To że masz w wiadomościach nie wiadomo jak długą konwersację z kimś tam nie znaczy, że tę osobę dobrze znasz. Ludzie już nie umieją ze sobą normalnie rozmawiać. Nie lepiej omówić wszystko twarzą w twarz? Albo chociaż zadzwonić? Wtedy słyszysz w jego głosie czy jest zmęczony czy może wkurzony. Czy cieszy się, że dzwonisz czy może po prostu ma cię w dupie. Takie to proste, a jednak mało z nas już dziś umie to zrobić. Jak te nasze kontakty międzyludzkie się dzisiaj już strasznie spłaszczyły, jejku hmm Ot, taka mała dygresja ot tematu.

20

Odp: Facet się na mnie obraził...
alpengold napisał/a:

jak dla mnie ten facet jest niedojrzały. Daj sobie lepiej spokój z nim.

Jest ode mnie młodszy hmm... Dam sobie z nim spokój, jak nie będzie chciał ze mną gadać.

21

Odp: Facet się na mnie obraził...
szakisz napisał/a:
alpengold napisał/a:

jak dla mnie ten facet jest niedojrzały. Daj sobie lepiej spokój z nim.

Zaraz, zaraz zacznijmy od tego, że oboje dojrzałością nie grzeszą. Facet mówi, że nie będzie się odzywał przez jakiś czas (może mieć milion powodów prywatnych, którymi może nie chce się jeszcze na tym etapie dzielić). Autorka powiedziała, że zaczeka to ok. Po co potem strzela focha jak on się już odzywa?

Przy okazji, zawsze mnie wkurzały zabawy typu: "ja się focham, teraz ty". Strasznie to infantylne. Albo znowu w drugą stronę - pisanie po 100 sweetaśnych SMSków dziennie. To że masz w wiadomościach nie wiadomo jak długą konwersację z kimś tam nie znaczy, że tę osobę dobrze znasz. Ludzie już nie umieją ze sobą normalnie rozmawiać. Nie lepiej omówić wszystko twarzą w twarz? Albo chociaż zadzwonić? Wtedy słyszysz w jego głosie czy jest zmęczony czy może wkurzony. Czy cieszy się, że dzwonisz czy może po prostu ma cię w dupie. Takie to proste, a jednak mało z nas już dziś umie to zrobić. Jak te nasze kontakty międzyludzkie się dzisiaj już strasznie spłaszczyły, jejku hmm Ot, taka mała dygresja ot tematu.

Powiedział, żebym poczekała, bo "musi dostać wypłatę, żeby się ze mną spotkać". Minęły dwa tygodnie i widziałam, że miał kasę czyli ściemniał z jakichś powodów. To nie było miłe.

Focha nie strzeliłam. Po prostu skoro on się nie odzywa, to latać za nim nie będę przecież.

Ja do niego w ogóle nie piszę. Napisałam może dwa razy - raz, żeby się spotkać (to było wcześniej), drugi to krótko (też to było wcześniej). Głównie jak już gadaliśmy to "na żywo", ja nawet nie lubię "gadać" przez smsy.

Ogółem mało wylewna jestem.

22 Ostatnio edytowany przez kubekkawy (2015-02-28 17:40:40)

Odp: Facet się na mnie obraził...

Aktualizacja:

Ok, zadzwoniłam do niego, bo czułam, że to słuszna decyzja. Przeżyłam szok.

Od razu odebrał, był na luzie i przyjacielski (ale bez przesady). Jak powiedziałam, żebyśmy pogadali, bez pytań się zgodził i od razu powiedział, że dostosuje się do mnie (co do daty spotkania).

Kompletnie się tego nie spodziewałam. Jak myślicie, co to oznacza?

23

Odp: Facet się na mnie obraził...

Nie szukaj żadnych ukrytych motywów. Po prostu chce się facet z tobą spotkać znaczy chce obgadać wszystko jak ludzie. Niech każdy powie co mu leży "na wątrobie" i dogadajcie się. Tylko nie dajcie się ponieść nerwom, bo drugiej szansy nie będzie tongue

24

Odp: Facet się na mnie obraził...
szakisz napisał/a:

Nie szukaj żadnych ukrytych motywów. Po prostu chce się facet z tobą spotkać znaczy chce obgadać wszystko jak ludzie. Niech każdy powie co mu leży "na wątrobie" i dogadajcie się. Tylko nie dajcie się ponieść nerwom, bo drugiej szansy nie będzie tongue

Oby nie było w tym haczyka...

Ja na pewno powiem, bo tej sytuacji dawno mam dość. Tylko nie wiem czego on oczekuje i czy będzie na 100% szczery. Już niedługo się okaże...

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet się na mnie obraził...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026