netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Samotne panny po trzydziestce...

329 odpowiedzi32 134 wyświetleniazałożony przez mariusz30, 27.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Samotne panny po trzydziestce...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 330 ]

66 Ostatnio edytowany przez Obalicmity (2015-02-27 20:09:50)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
stenia_white napisał/a:

Ty naprawdę wierzysz w to, że pomarszczony dziadek jest dla kobiety atrakcyjny seksualnie ponieważ jest mądry? Otóż muszę Cię wyprowadzić z błędu. Nie jest. Dla mnie estetyczny i atrakcyjny wygląd mężczyzny jest bardzo ważny. I tak, pewnie jak będę stara i pomarszczona to wtedy  będę nieatrakcyjna już, ale facet w moim wieku będzie też nieatrakcyjny. Wtedy zapewne liczą się inne sprawy niż seks i nie będzie mnie to wtedy już martwić, że mam zmarszczki i nie jestem seksi big_smile

Nie popadajmy w skrajności.Powiedzmy taka różnica 40 latek z 28 latką,ale on powinien złapać też młodsze z racji tego,że jeszcze ma wygląd(nie jest dziadkiem,ale jest męski),a do tego ma mądrość.
Schodząc na wygląd kierujesz to wszystko to czego o czym sie mówi od początku.Wy tracicie bardzo szybko.Mężczyźni dopóki nie zdziadzieją.Ani dziadek ani chłopczyk to nie dla was,ale po środku jest duży zakres.Kobieta z kolei kończy się lekko po 20stce,a po 30 to już ostatni dzwonek,także na dziecko.Swojego życia nie oszukasz pisząc takie rzeczy.

Sory,ale mężczyzna może wyrobić kondycję,mięśnie,umiejętności,zaradność,opiekunczość,zarobi więcej pieniędzy.Nawet jak zdziadzieje może mieć atrakcyjne ciało i do tego wnętrze(a przecież panie tak często piszą,że liczy sie wnętrze).Nadal jednak nie odpowiedziała żadna czemu kobiety wybierają starszych w głównej mierze.Bez przeanalizowania dokładnych czynników nie podyskutujemy rzeczowo.
Takiego jak opisałem z automatu weźmiecie za bardziej męskiego,a tego nie zdobywa się mając 20 lat.
Z kolei kobieta gdy ma więcej kondycji,mięśni,umiejętności,jest bardziej zaradna,zarabia więcej pieniędzy i jest opiekuńcza.Czy będzie bardziej kobieca?Seksowna?Nic z tych rzeczy.Będzie bardziej męska,ale nadal próbujecie tutaj porównywać atrakcyjność damsko męską i że to samo zyskujemy.
Nawet jak opiekuńczość weźmiemy pod uwagę dla kobiety jako plus,ale po co zaradnemu,silnemu,niezależnemu mężczyźnie opieka kobiety?
To się wszystko wyklucza.

Nigdy te same cechy nie będą pożądane u obu płci,więc my zyskujemy, tego co potrzebujecie wraz z wiekiem w głównej mierze.Wy tracicie to co potrzebujemy.
Samo życie.
Dlatego wy musicie obniżać poprzeczkę,jeśli nikogo nie znajdujecie,a my w założeniu że się rozwijamy,dbamy o siebie,swój wygląd i wnętrze,możemy podwyższać.

67 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-02-27 20:09:16)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Nektarynka53 - Dobra, dobra już nie oceniaj i nie krytykuj. Za to Ty masz inteligencję. Myślisz, że na starość lub nawet nie na starość zachorujesz i uzbierana kasa wszystko Ci załatwi. Nikt nie chce być ciężarem dla nikogo ale różnie w życiu bywa. Po to się kogoś ma by wspierać się wzajemnie.
Gdzie ja mam jakieś pretensje o wymagania wobec mnie? Napisałem, że co mogę to zrobię ale wszystkiego nie dam rady. Jak ty oceniasz ludzi po paru postach to gratuluję nie wiem czego? Chyba głupoty.

68 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-02-27 20:58:47)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Czegos nie rozumiem....

Jesli twierdzicie, ze kobiety z wiekiem srubuja wymagania, a maja coraz mniej do zaoferowania- to czemu nie umawiacie sie z mlodszymi??

Rozumiem za to, co jest nie halo z facetami...
Oni po prostu oczekuja desperacji..i sa strasznie zawiedzeni, jesli jej brak....

Panowie nie odpowiedzieli....
Wola narzekac na forum na wymagania pan....

69

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
mariusz30 napisał/a:

To, że szuka i ma wymagania to ok. Ale one szukają ideału, a takich nie ma. Trzeba iść na jakieś kompromisy. A nie myślenie Ty mi dachu nie poterujesz w moim domu to spadaj na drzewo. Wybaczcie ten przykład, ale miałem prawie, że identyczny w realu.

marmolada1984 Nikt tu nie mówi o drugiej kategorii (na pewno nie ja), ale skoro nie jestem po przejściach, to wolałbym się wiązać z kobietą która też nie jest.

A no widzisz a czasem... A czasem tak jest, że wieloletnie panny, które nie są po żadnych przejściach i są w Twoim wieku często nie mają pojęcia czy jest NORMALNE życie, w stałym związku. Łatwo im zdobyć mężczyznę, ale dosłownie po kilkunastu tygodniach się nimi nudzą... Konieczny jest świetny seks, szalone pomysły, inspiracje...

Powko ogólnie!

70 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-02-27 20:21:28)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
mariusz30 napisał/a:

Nektarynka53 - Dobra, dobra już nie oceniaj i nie krytykuj.

Nie lubię hipokrytów. Ty za to nie miałeś ŻADNEGO problemu w ocenie/krytyce moich dzieci.

mariusz30 napisał/a:

Za to Ty masz inteligencję. Myślisz, że na starość lub nawet nie na starość zachorujesz i uzbierana kasa wszystko Ci załatwi.

Mam nadzieję, że wiesz co to jest inteligencja emocjonalna.
Powiem Ci tak, to Ty tak pięknie określiłeś do czego jest potrzebna rodzina (na starość), nie ja. Moje dzieci nie są wytworem zastąpienia słabej opieki zdrowotnej, czy pracy na moją emeryturę, tylko MIŁOŚCI. Jak jest się dorosłym to już chyba myśli się o tym co będzie dalej i jak się zabezpieczyć?

mariusz30 napisał/a:

Nikt nie chce być ciężarem dla nikogo ale różnie w życiu bywa. Po to się kogoś ma by wspierać się wzajemnie.

Z tym się zgadzam, ale najlepiej jest dbać o Siebie już teraz, aby nasze problemy zdrowotne/finansowe na starość nie były z naszej winy (przynajmniej je ograniczyć). Oczywiście, że są przypadki losowe. Jednak nie można z góry zakładać, że nasze dzieci będą w stanie nam pomóc, są różne powody: finansowe, zdrowotne, a nawet brak szacunku - czego nikomu nie życzę, ale co ciekawe to Ty wymieniłeś tylko ten powód odpisując na mój post, tak jakby ZAWSZE brak pomocy =/= brak szacunku. A to nie prawda...

71

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
Obalicmity napisał/a:
stenia_white napisał/a:

Ty naprawdę wierzysz w to, że pomarszczony dziadek jest dla kobiety atrakcyjny seksualnie ponieważ jest mądry? Otóż muszę Cię wyprowadzić z błędu. Nie jest. Dla mnie estetyczny i atrakcyjny wygląd mężczyzny jest bardzo ważny. I tak, pewnie jak będę stara i pomarszczona to wtedy  będę nieatrakcyjna już, ale facet w moim wieku będzie też nieatrakcyjny. Wtedy zapewne liczą się inne sprawy niż seks i nie będzie mnie to wtedy już martwić, że mam zmarszczki i nie jestem seksi big_smile

Nie popadajmy w skrajności.Powiedzmy taka różnica 40 latek z 28 latką,ale on powinien złapać też młodsze z racji tego,że jeszcze ma wygląd(nie jest dziadkiem,ale jest męski),a do tego ma mądrość.
Schodząc na wygląd kierujesz to wszystko to czego o czym sie mówi od początku.Wy tracicie bardzo szybko.Mężczyźni dopóki nie zdziadzieją.Ani dziadek ani chłopczyk to nie dla was,ale po środku jest duży zakres.Kobieta z kolei kończy się lekko po 20stce,a po 30 to już ostatni dzwonek,także na dziecko.Swojego życia nie oszukasz pisząc takie rzeczy.

Sory,ale mężczyzna może wyrobić kondycję,mięśnie,umiejętności,zaradność,opiekunczość,zarobi więcej pieniędzy.Nawet jak zdziadzieje może mieć atrakcyjne ciało i do tego wnętrze(a przecież panie tak często piszą,że liczy sie wnętrze).Nadal jednak nie odpowiedziała żadna czemu kobiety wybierają starszych w głównej mierze.Bez przeanalizowania dokładnych czynników nie podyskutujemy rzeczowo.
Takiego jak opisałem z automatu weźmiecie za bardziej męskiego,a tego nie zdobywa się mając 20 lat.
Z kolei kobieta gdy ma więcej kondycji,mięśni,umiejętności,jest bardziej zaradna,zarabia więcej pieniędzy i jest opiekuńcza.Czy będzie bardziej kobieca?Seksowna?Nic z tych rzeczy.Będzie bardziej męska,ale nadal próbujecie tutaj porównywać atrakcyjność damsko męską i że to samo zyskujemy.
Nawet jak opiekuńczość weźmiemy pod uwagę dla kobiety jako plus,ale po co zaradnemu,silnemu,niezależnemu mężczyźnie opieka kobiety?
To się wszystko wyklucza.

Nigdy te same cechy nie będą pożądane u obu płci,więc my zyskujemy, tego co potrzebujecie wraz z wiekiem w głównej mierze.Wy tracicie to co potrzebujemy.
Samo życie.
Dlatego wy musicie obniżać poprzeczkę,jeśli nikogo nie znajdujecie,a my w założeniu że się rozwijamy,dbamy o siebie,swój wygląd i wnętrze,możemy podwyższać.

Nie się nie wyklucza się. Ja jako kobieta męska w Twoim mniemaniu gustuję w młodszych, wysportowanych i posłusznych big_smile

72 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2015-02-27 20:25:15)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Nektarynka53 - Nawet nie wiem, że masz dzieci. Bo skąd niby mam to wiedzieć? Napisałem ogólnie

marmolada1984 - Piszesz "w moim wieku". Tak na marginesie jestem starszy od Ciebie. Jutro kończę 34 lata smile Pewnie pomyślałaś, że mam 30

73

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
stenia_white napisał/a:

Nie się nie wyklucza się. Ja jako kobieta męska w Twoim mniemaniu gustuję w młodszych, wysportowanych i posłusznych big_smile

Gustować możesz:)
Masz jednak złe doświadczenia.To są fakty.Z tym nie da się dyskutować.

74

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
Obalicmity napisał/a:
stenia_white napisał/a:

Nie się nie wyklucza się. Ja jako kobieta męska w Twoim mniemaniu gustuję w młodszych, wysportowanych i posłusznych big_smile

Gustować możesz:)
Masz jednak złe doświadczenia.To są fakty.Z tym nie da się dyskutować.

No mam, ale z tymi starszymi właśnie. Z młodszymi mam same dobre i dlatego teraz gustuję w tych młodszych. ;-)

75 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-02-27 20:37:08)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

....obniżanie poprzeczek to bardzo zły pomysł, bo w imię czego?

76

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
mariusz30 napisał/a:

marmolada1984 - Piszesz "w moim wieku". Tak na marginesie jestem starszy od Ciebie. Jutro kończę 34 lata smile Pewnie pomyślałaś, że mam 30

Pisałeś, że masz 33 i tyle założyłam. A nie wiem czy to faktycznie taka znacząca różnica. Znam sporo dziewczyn przedział 29-38 miałam na myśli - takich mam najwięcej znajomych.

77

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Czytam ten wątek, czytam.. i do kilku wniosków dochodzę: panną czy wolną można być po 30-tce z różnych powodów i chyba od tego trzeba zacząć...
Ja w sumie wciąż jestem panna po 30-tce i też po długim związku miała parobem ze znalezieniem (odpowiedniego) mężczyzny..
Zainteresowanych nie brakowało, ale jak już wcześniej osoby pisały w tym wieku już się wie czego chce, na co nie można godzić itd. Ma się swoje oczekiwania. Ja zawsze w żartach mówiłam, że nie wychodząc za mąż w wieku 20 lat mam o jeden rozwód mniej - coś w tym jest! Po 30-tce jesteśmy bardzie świadomi, mamy pozycję, rozwinięte pasje... łatwiej jest ocenić czy ktoś do nas pasuje czy nie. Poza tym uważam, że 'samotne' kobiety dużo lepiej sobie radzą niż 'samotni' faceci.
Dlatego dla kobiet po tej 30-tce atrakcyjniejsi są paradoksalnie 'zajęci' - tak przynajmniej było w moim przypadku...  już ojciec, odpowiedzialny, wiedzący na czym polega życie w małżeństwie.. czego mu brakowało... teraz już po rozwodzie...
Z "kawalerem' nijak nie mogłam.. choć pewnie są wyjątki...

78

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
stenia_white napisał/a:

No mam, ale z tymi starszymi właśnie. Z młodszymi mam same dobre i dlatego teraz gustuję w tych młodszych. ;-)

Bo są głupsi,czasem naiwni, korzystają,by stać się mądrzejszymi,dojrzalszymi dzięki doświadczeniu z tobą.Cała symbioza:)
Tworzyłaś kiedyś poważny związek z młodszym?
Romanse są typowe.Zawsze młodziak marzy o starszej,doświadczonej,która go(i jemu) pociągnie.
Ona z kolei sie dowartościuje,że nie jest jednak taka wiedźma i taki wysportowany zwrócił na nią uwagę.
Ta mania posłuszeństwa nie sądze,by komukolwiek wyszła na dobre.

79 Ostatnio edytowany przez stenia_white (2015-02-27 20:45:48)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
Obalicmity napisał/a:
stenia_white napisał/a:

No mam, ale z tymi starszymi właśnie. Z młodszymi mam same dobre i dlatego teraz gustuję w tych młodszych. ;-)

Bo są głupsi,czasem naiwni, korzystają,by stać się mądrzejszymi,dojrzalszymi dzięki doświadczeniu z tobą.Cała symbioza:)
Tworzyłaś kiedyś poważny związek z młodszym?
Romanse są typowe.Zawsze młodziak marzy o starszej,doświadczonej,która go(i jemu) pociągnie.
Ona z kolei sie dowartościuje,że nie jest jednak taka wiedźma i taki wysportowany zwrócił na nią uwagę.
Ta mania posłuszeństwa nie sądze,by komukolwiek wyszła na dobre.

Oczywiście, że tak i to właśnie m.in z miłością mojego życia. Bzdety opowiadasz i tyle. Młodszy to nie znaczy, że młodszy o 10 lat. Młodszy to dla mnie oznacza max 3 lata. Facet 10 lat młodszy ode mnie nie miałby czym mi zaimponować w sensie związku, chociaż jak tam czytam jakie piszesz bzdury to dochodzę do wniosku, że Ci 10 lat młodsi ( a mam tez takich kolegów) maja więcej oleju w głowie od Ciebie. No chyba, że masz 18 lat to masz prawo pisać takie głupoty.

Miłego wieczoru, ja spadam.

80

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
stenia_white napisał/a:

Oczywiście, że tak i to właśnie m.in z miłością mojego życia. Bzdety opowiadasz i tyle. Młodszy to nie znaczy, że młodszy o 10 lat. Młodszy to dla mnie oznacza max 3 lata. Facet 10 lat młodszy ode mnie nie miałby czym mi zaimponować w sensie związku, chociaż jak tam czytam jakie piszesz bzdury to dochodzę do wniosku, że Ci 10 lat młodsi ( a mam tez takich kolegów) maja więcej oleju w głowie od Ciebie. No chyba, że masz 18 lat to masz prawo pisać takie głupoty.

Miłego wieczoru, ja spadam.

Dobrze,że nie młodszy o jeden dzień.
Przyznałaś mi rację pisząc,że starszy może imponować większą ilością cech.
Dziś ma miłość życia jako kontrargument w rozmowie,a 2 miesiące temu

stenia_white napisał/a:

No ja to dziś bym napisała, że największym błędem jest sama relacja damsko-męska, a to dlatego, że wymaga ona zaufania. Facetowi nie można zaufać, właściwie to nikomu nie można. I dlatego związki nie mają dla mnie żadnego sensu.

Anastacjaa to zgrabnie opisała.Jest mądrość,jest wiedza,jest obycie z kobietami,doświadczenie,brak presji,imponowanie.
Szereg cech,które zdobywa się wraz z wiekiem u mężczyzny i które pozwalają.. nawet zdradzać:)

81

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
mariusz30 napisał/a:

No wiesz co? Jak Twoje dzieci mogą Ci nie chcieć lub nie móc pomóc? To tylko świadczy o ich wychowaniu. Choć zdarzają się takie przypadki.

1. jeśli decydujesz się na dziecko, to dlatego, ze chcesz JE MIEĆ a nie dlatego by spłodzić sobie OPIEKUNA NA STAROŚĆ, dziecko ma własne życie, to co napisałes świadczy o mega egoizmie z twojej strony

82

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

A panowie mi nie odpowiedzieli....czemu nie szukacie tych mlodszych, ktore maja wiecej do zaoferowania, i mniejsze wymagania??

83

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
Obalicmity napisał/a:
NiobeXXX napisał/a:

co konkretnie meżczyźni z wiekiem zyskują, prosze o podanie ok 5 konkretnych rzeczy

Wypisałem je.Mądrość życiowa,postawa,pewność siebie,obycie z kobietami,wiedza,umiejętności,tematy do rozmów,rozmowy które z kobietą łączą,zasoby o których pisałem,by liczył się jako nie tylko "chłopak",a też kandydat na męża i ojca dzieci.O pasjach nie wspomne,bo można je zdobyć i mając lat 50.To się buduje i zyskuje wraz z wiekiem.Nie liczę przypadków,gdy facet żyje bo żyje,albo wegetuje.Kobieta też może się tego nauczyć,ale w większości dla mężczyzny ma to żadne lub znikome znaczenie,ponieważ na pierwszy rzut oka idzie atrakcyjność seksualna.
Porównując nawet z tym co dla mężczyn się liczy najbardziej,czyli wygląd.
Ilu kobietom podobają się mężczyźni o urodzie chłopca?A taki posiadają młodzi mężczyźni.Kobiety wybierają częściej tych,którzy są starsi.Czemu?
Ilu mężczyznom podobają się "dojrzałe kobiety"?
Czy wraz z wiekiem nie tylko można nabrać dojrzałości,ale też zmienić ciało(wyprzystojnieć).Wyrzeźbić,uprawiać sport.Młodzik zawsze jest kojarzony z "chłystkiem"(gówniarz),a młoda kobieta jest najbardziej pożądana(naście lat).
Kobieta może tylko spowolnić proces tracenia atrakcyjności fizycznej,ale jest to nieuniknione.
Są jeszcze kobiety,które oczywiście nie wymagają atrakcyjności psychicznej od mężczyzny,ale "ładny goguś" też nie wybierze panny po 30 do czegoś poważnego,a też mówimy tu o związkach,a nie romansach raz na miesiąc w sypialni.
Mężczyzna dopóki żyje i dba o siebie, swój rozwój, zawsze będzie zyskiwał.

Żeby nie było.Mężczyzna który nie ma ani wyglądu,ani nie tworzył relacji,ani się nie rozwija,nie dba o siebie to z wiekiem staje się coraz gorszy.Leniwy,słaby charakter bez wyglądu jest totalnym dnem.

doznałam olśnienia....
dzieki , za podzielenie się mąrdością życia
faktycznie nam kobietom najpierw estrogeny i rozbuchana macica pragnaca zarodków rzuca sie na mózgi a potem resztę szarych komórek wypala menopauza i seriale
brzydniemy i tyjemy, ogrzewając się jedynie w piękinie waszych wyrzeźbionych ciał, spijamy z waszych ust madrość i dojrzałość życiową i to nas proawdzi przez zycie, a nasz "proces tracenia atrakcyjnosci" (twoje słowo pisane) sprawiam, ze zaraz zamknę się w komórce, gdzie światło dnia nie dochodzi, bo tam jak wiadomo jest miejsce dojrzałych kobiet
oczywiście bez zarówki

84

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
NiobeXXX napisał/a:

dziecko ma własne życie, to co napisałes świadczy o mega egoizmie

No co ty powiesz. To czyli większość ludzi na świecie to mega egoiści? Taka jest kolej rzeczy, że najpierw rodzice opiekują się dziećmi, a potem jest odwrotnie. Oczywiście w ramach możliwości bo to, że każdy ma swoje życie to wiadomo nie od dziś.

85

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
mariusz30 napisał/a:
NiobeXXX napisał/a:

dziecko ma własne życie, to co napisałes świadczy o mega egoizmie

No co ty powiesz. To czyli większość ludzi na świecie to mega egoiści? Taka jest kolej rzeczy, że najpierw rodzice opiekują się dziećmi, a potem jest odwrotnie. Oczywiście w ramach możliwości bo to, że każdy ma swoje życie to wiadomo nie od dziś.

Dużo osób tak myśli jak ty... No nie wiem może kobiety wyczuwają, że szukasz kogoś kto ci szklankę wody na starość poda, bo przecież póki co masz z kim na piwo chodzić i jest ok?

86

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Gdyby to było ok, że mam z kim chodzić na piwo, to bym nikogo nie szukał i nie był w jakiś tam związkach. Pisałem, że mógłbym się z tego cieszyć i gadać jak to być fajnie samemu, ale się nie cieszę.

87

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

A ja....ciagle nie wiem, czemu panowie nie szukaja tych mlodych, co sa takie atrakcyjne i nie wymagajace....:-(

88

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

...Obalicmity gdzieś ty się uchował?...to co piszesz jest tylko Twoim pobożnym życzeniem...stereotypy...brzydka, ładna, stara, młoda, a co to ma do rzeczy w miłości...żyjesz iluzjami które wmawiają sobie mężczyźni aby się dowartościować...wiesz co grawitacja jest bezstronna...masz swoją ograniczoną wizję świata, ale przyznać muszę, że pewnie nawet najstarsi Indianie dawno nie widzieli osoby z tak spaczoną opinią..

89

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
oldorando napisał/a:

A ja....ciagle nie wiem, czemu panowie nie szukaja tych mlodych, co sa takie atrakcyjne i nie wymagajace....:-(

A kto mówi, że nie? No przecież, że właśnie szukają.

90

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Mężczyźni wybierają młodsze bo....mogą. Średnio 35 letni mężczyzna zawierający związek małżeński z 22 latką ... jest OK... wyobrażacie sobie odwrotną sytuację??? Teoretycznie możliwa..., ale.... No właśnie.

Niestety kobiety na przełomie 20 tki i 30 tki będące w jakimś wiecznym związku ryzykują baaardzo dużo. Dlatego mają prawo wymagać więcej. Ale tego nie robią, tylko żebrzą o pierścionki. Z tego powodu kończy się jak się kończy ( ta jak w moim przypadku). On ma 35 lat i młodą doopę, a ja jestem w czarnej dooopie.

91

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Zabawne,bo pobożnymi życzeniami można nazwać te wszystkie panie,którym nie wychodzi,a są po trzydziestce i...gdzie widzą problem?W kim,w czym?Te same panie,mówią o cechach atrakcyjnych u mężczyzn w ten sam sposób co wyżej wymieniony(post Anastacji zingorowany,choć potwierdził moje,niemoje myślenie życzeniowe).
Dyskutujecie tak naprawdę z własnymi doświadczeniami.To są fakty.Opinie nikogo życia nie zmienią.

Kiedyś chłopcy słuchali dziewczynek czego one potrzebują.Najlepiej takiego wiernego,który by chciał tylko ją,który na inną nie spojrzy,który będzie ją wielbił,adorował,będzie na każde zawołanie,zawsze zapewniał o miłości,nie dotknie jej,bo tak pokaże swój szacunek,a ona go za to pokocha.Nigdy to się w życiu tego chłopca nie spełniło.Albo zaczał doświadczać,mądrzeć i zmieniać poglądy,albo zostawał sam i do dziś(mając lat 40) czeka na tą jedyną.
Masz doświadczenie,nabywasz atrakcyjnych cech osobowości i fizycznych,masz coraz więcej kobiet.Taka jest zależność.Doświadczony mężczyzna zawsze stoi półkę wyżej.Bo wie.
Kobieta ma dużo ciężej,gdy nie spełni podstawowego czynnika zainteresowania seksualnego.Jeszcze ciężej,gdy włączy się u niej desperacja.Wiele kobiet chce mieć dzieci,czas ucieka,szczęście opada,marzenia o rodzince spływają po policzkach.
Pozytywnym jest to,że każda potwora:)
Ale czy aby napewno?I czy ten amator będzie ją kochał,a nie będzie z nią z braku laku,jako zapychacz czasu?Wystarczy sie zastanowić.

92

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
Obalicmity napisał/a:

Kobieta ma dużo ciężej,gdy nie spełni podstawowego czynnika zainteresowania seksualnego.Jeszcze ciężej,gdy włączy się u niej desperacja.Wiele kobiet chce mieć dzieci,czas ucieka,szczęście opada,marzenia o rodzince spływają po policzkach.
Pozytywnym jest to,że każda potwora:)
Ale czy aby napewno?I czy ten amator będzie ją kochał,a nie będzie z nią z braku laku,jako zapychacz czasu?Wystarczy sie zastanowić.

Ad1. Czynnik zainteresowania seksualnego....Czyli że co? w ogóle nie współżyje? bo jeśli chodzi o upodobania to wiadomo że bywają baaardzo różne
Ad2 Desperacja? ...............bywa. Ale kobieta ma też rozum, i może korygować sowoje postępowanie
Ad3. Dzieci? tak, ale czy w imię dzieci trzeba tworzyć związek z idiotą? Ja nie chciałabym idioty jak dawcy materiału genetycznego smile
Ad4. Czy będzie ją kochał? ......A którz zna zakończenie? I czy wiek ma coś do rzeczy w tej kwestii?

Może jednak nie wszystko stracone smile

93

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

"Zainteresowanie seksualne"? Sorry, ale takiego typu zainteresowanie to wykazuja nastolatkowie badz bywalcy agencji towarzyskich.

Normalny, a zatem atrakcyjny mezczyzna w wieku do zeniaczki jest, O SZOK, zainteresowany w charakterze, priorytetach i celach kobiety, a nie tylko w tym czy ma zgrabna doope. O czym moge zaswiadczyc jako kobieta, ktora poznala wlasnego Misia po trzydziestym roku zycia big_smile

94 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-02-27 22:37:30)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Jest to jak dla mnie pewna wiekowa sprawiedliwość : facetom koło 20 lub nawet 25 często trudno znaleźć rówieśniczkę bo kobiety wtedy często oglądają się za starszymi o nawet 5-10 lat. No to 15 lat później w wieku 35 nie powinno dziwić, że właśnie faceci zachowują się znów tak samo tj. tym razem oni mają zainteresowanie wśród dziewczyn 25 - 30. Los oddaje facetom to co im zabrał gdy byli dużo młodsi. Skolei dziewczynom zabiera to co w nadmiarze dał im gdy miały 20 - 25 lat i niemal każdego faceta miały na wyciągnięcie ręki. Chyba za dużo dziewczyn uwierzyło, że zawsze będą mieć takie powodzenie, tak jak skolei wielu facetów zniecheca sie po niepowodzeniach w młodości.

Oczywiscie wiem, że to nie reguła, że jest bardzo wiele zwiazkow rowiesnikow, i że kobiety po 35 tez znajduja szczescie. Ale jest to jednak pewien zauważalny trend ktory mam nawet wsrod znajomych : facet 35 + i dziewczyna około 25.

Beyondblackie napisał/a:

"Zainteresowanie seksualne"? Sorry, ale takiego typu zainteresowanie to wykazuja nastolatkowie badz bywalcy agencji towarzyskich.

Ależ to się nie wyklucza tzn czemu nawet facet kolo 40 nie mialby prawa szukac seksownej dziewczyny ? Ma juz szukac tylko np. inteligentnej na rozmowe o kawie ? Seks powinien jako jedno z kryteriów wyboru znikac chyba dopiero gdzies po 60.

oldorando napisał/a:

A panowie mi nie odpowiedzieli....czemu nie szukacie tych mlodszych, ktore maja wiecej do zaoferowania, i mniejsze wymagania??

Nie rozumiem... chyba właśnie wielu facetów takich szuka.

95

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
Beyondblackie napisał/a:

"Zainteresowanie seksualne"? Sorry, ale takiego typu zainteresowanie to wykazuja nastolatkowie badz bywalcy agencji towarzyskich.

Normalny, a zatem atrakcyjny mezczyzna w wieku do zeniaczki jest, O SZOK, zainteresowany w charakterze, priorytetach i celach kobiety, a nie tylko w tym czy ma zgrabna doope. O czym moge zaswiadczyc jako kobieta, ktora poznala wlasnego Misia po trzydziestym roku zycia big_smile

Ja też znam kobietę która znalazła swojego, obecnie już męża po 30stce. Są szczęśliwi, wspólnie rozwijają pasje. Jedyny ich problem to był chyba jego wzrost, bo jest "tylko" 10 cm od niej wyższy, więc się zastanawiała czy to nie za mało... czyli w zasadzie sprawa bez znaczenia.

Ja osobiście nie zgadzam się, że faceci są bardzie męscy będąc starszymi i dlatego mogą sobie pozwalać na przebieranie w kobietach. Może i tacy są, ale czy stanowią regułę? Mi tam się "na zabój" podoba Pan który mimo tego że ma trochę wzrostu to jest szczupły, ogólnie drobnej budowy i szczerze w życiu bym nie powiedziała, że polecę na takiego "chłoptasia".

Ale to jest własnie takie wkładanie wszystkich do jednego wora...  ile ludzi, tyle sytuacji i ich rozwiązań. Gdybyśmy byli wszyscy tacy sami to nie byłoby tylu wątków, które być może są do siebie podobne, a jednak zawsze od siebie się różnią.

96

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Jak juz wspominalam moje powodzenie tez roslo z wiekiem...

Poznaje kogos, spedzam z nim troche czasu...poznaje go lepiej i wcale nie uwazam, ze " obliguje" mnie to do bycia z nim w zwiazku, jesli mi nie odpowiada....nie musze.

Jesli panowie uwazaja, ze starsze kobiety sa zbyt wymagajace, to niech skupia sie na 20. Czemu nie?
Mlode, ladne, plodne, i latwe....( ich zdaniem)

97

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Brawo.Jeden wyjątek na cały temat.
Zainteresowanie seksualne to w skrócie mocne pożądanie.Która z was by nie chciała tego czuć,że jest tak pożądana przez swojego mężczyzne,którego ona też tak samo pożąda?Czemu w wieku nastoletnim najbardziej się to przeżywa?Nie czujecie,że to nie wina samej młodości,a atrakcyjności z tamtych czasów?
Nikt innych priorytetów nie neguje,bo nadal mówimy o kobietach i mężczyznach szukających związku.Wiadomo,że priorytety są inne do związku,a inne do samego romansu.

98

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
Facet79 napisał/a:

facetom koło 20 lub nawet 25 często trudno znaleźć rówieśniczkę bo kobiety wtedy często oglądają się za starszymi o nawet 5-10 lat.

Nie dlatego, że kobiety w tym wieku są zainteresowane starszymi lecz dlatego, że myślą wtedy głównie o grach, piwie, imprezach i używaniu życia a nie poważnych związkach. To o tej sprawiedliwości miało być śmieszne..... super ubawiłam się po kokardę big_smile

99

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Zaraz, zaraz.....
Jesli panowie z wiekiem moga przebierac w kobietach....to na co sie tu skarza????

100

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
Obalicmity napisał/a:

Zabawne,bo pobożnymi życzeniami można nazwać te wszystkie panie,którym nie wychodzi,a są po trzydziestce i...gdzie widzą problem?W kim,w czym?Te same panie,mówią o cechach atrakcyjnych u mężczyzn w ten sam sposób co wyżej wymieniony(post Anastacji zingorowany,choć potwierdził moje,niemoje myślenie życzeniowe).
Dyskutujecie tak naprawdę z własnymi doświadczeniami.To są fakty.Opinie nikogo życia nie zmienią.

.

to nie fakty, tylko hipoteza i to dosć luźna, a pisze to jako naukowiec ( bo faktycznie nim jestem)  a o dowodach, faktach, stawianiu tez coś   wiem smile smile

101

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
oldorando napisał/a:

Zaraz, zaraz.....
Jesli panowie z wiekiem moga przebierac w kobietach....to na co sie tu skarza????

prawda???
zamiast ganiać za od 18-stki w górę, najeżdżają na nas 30+, chcąc pokazać jakże żałosnymi kreaturami jesteśmy
że nie szkoda im czasu

102

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
oldorando napisał/a:

Zaraz, zaraz.....
Jesli panowie z wiekiem moga przebierac w kobietach....to na co sie tu skarza????

Ze panie po 30stce są wymagające, pomijając fakt, że sami wymagają tego by one były mniej wymagające...

103

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
baziula napisał/a:
Facet79 napisał/a:

facetom koło 20 lub nawet 25 często trudno znaleźć rówieśniczkę bo kobiety wtedy często oglądają się za starszymi o nawet 5-10 lat.

Nie dlatego, że kobiety w tym wieku są zainteresowane starszymi lecz dlatego, że myślą wtedy głównie o grach, piwie, imprezach i używaniu życia a nie poważnych związkach.

To właśnie miałem na myśl : kobiety koło 20-25 wolą starszych bo starsi nie robią już tylu rzeczy które dziewczyny uważają już za niepoważne. No ale to wraca jak bumerang i faceci 30-35 wolą i widzą, że budzą zainteresowanie dziewczyn nawet 20-25.

104

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
Facet79 napisał/a:
baziula napisał/a:
Facet79 napisał/a:

facetom koło 20 lub nawet 25 często trudno znaleźć rówieśniczkę bo kobiety wtedy często oglądają się za starszymi o nawet 5-10 lat.

Nie dlatego, że kobiety w tym wieku są zainteresowane starszymi lecz dlatego, że myślą wtedy głównie o grach, piwie, imprezach i używaniu życia a nie poważnych związkach.

To właśnie miałem na myśl : kobiety koło 20-25 wolą starszych bo starsi nie robią już tylu rzeczy które dziewczyny uważają już za niepoważne. No ale to wraca jak bumerang i faceci 30-35 wolą i widzą, że budzą zainteresowanie dziewczyn nawet 20-25.

To nijak się ma do sprawiedliwości. Bo to nie jest sprawiedliwe smile

105

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
NiobeXXX napisał/a:
oldorando napisał/a:

Zaraz, zaraz.....
Jesli panowie z wiekiem moga przebierac w kobietach....to na co sie tu skarza????

prawda???
zamiast ganiać za od 18-stki w górę, najeżdżają na nas 30+, chcąc pokazać jakże żałosnymi kreaturami jesteśmy
że nie szkoda im czasu

Na nikogo nie najeżdżamy.Źle to odbieracie.
Jeśli panie najeżdżają na chłopców myślących o seksie,piwie,grach w młodym wieku,to nie jest to nic innego jak tylko to,że ci chłopcy nie spełniają ich oczekiwań.Jeśli kobieta jest samotna,źle wybiera,źle wygląda(a szybko sie starzeje),oraz naciska na dziecko,bo czas goni,to jest tylko fakt,który mówi,że nie spełnia oczekiwan tych mężczyzn.

106 Ostatnio edytowany przez baziula (2015-02-27 22:51:59)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Mężczyźni wybierają młodsze bo mogą. Bo takie są reguły gry, mogą być z kobietą 10 lat młodszą i ciut starszą. Tak było jest i będzie. My kobiety mamy zawsze zawężony "krąg poszukiwań" w kwestii wieku. To ani nie było ani nie jest sprawiedliwe. Ale tak jest i trzeba się z tym pogodzić, to znaczy my 35 latki musimy się z tym pogodzić. Bo wy mężczyźni możecie tylko triumfalnie się uśmiechnąć.

No i mężczyźni są BOSCY. Bo jak my jesteśmy samotne, źle wybieramy, chcemy dziecka to NIE SPEŁNIAMY OCZEKIWAŃ. No zapewne, że nie. smile

107

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
baziula napisał/a:

Mężczyźni wybierają młodsze bo mogą. Bo takie są reguły gry, mogą być z kobietą 10 lat młodszą i ciut starszą. Tak było jest i będzie. My kobiety mamy zawsze zawężony "krąg poszukiwań" w kwestii wieku. To ani nie było ani nie jest sprawiedliwe. Ale tak jest i trzeba się z tym pogodzić, to znaczy my 35 latki musimy się z tym pogodzić. Bo wy mężczyźni możecie tylko triumfalnie się uśmiechnąć.

Tak to gorzka prawda. Prawda statystyczna i nieważne że są piękne pojedyncze historie temu przeczące.

108 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-02-27 22:53:30)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
marmolada1984 napisał/a:

To nijak się ma do sprawiedliwości. Bo to nie jest sprawiedliwe smile

Moim zdaniem właśnie jest. Bo dziewczyny mają z życia bardzo dużo w wieku 20-25. Potem więcej mają faceci. Czyli się wyrównuje.

Innymi słowy narzekające dziś na życie kobiety 35 + powinny przypomnieć sobie jak duże miały powodzenie 10-15 lat wcześniej. Większe niż wówczas mieli ich równieśnicy.

Sumarycznie to dla mnie jest sprawiedliwe.

baziula napisał/a:

Mężczyźni wybierają młodsze bo mogą. Bo takie są reguły gry, mogą być z kobietą 10 lat młodszą i ciut starszą. Tak było jest i będzie. My kobiety mamy zawsze zawężony "krąg poszukiwań" w kwestii wieku. To ani nie było ani nie jest sprawiedliwe. .

Nie, zdecydowanie nie zawsze. W wieku 20-25 (co atrakcyjniejsze do 30) dziewczyny mogą mieć mezczyzne w dosłownie każdym wieku, od 20 do 70. I faceci w takim wieku sie nimi interesują. Potem po prostu życie odbiera to czego w nadmiarze dawało. Nie mozna pisac ze dziewczyny zawsze maja gorzej.

109 Ostatnio edytowany przez NiobeXXX (2015-02-27 22:57:20)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
baziula napisał/a:

Mężczyźni wybierają młodsze bo mogą. Bo takie są reguły gry, mogą być z kobietą 10 lat młodszą i ciut starszą. Tak było jest i będzie. My kobiety mamy zawsze zawężony "krąg poszukiwań" w kwestii wieku. To ani nie było ani nie jest sprawiedliwe. Ale tak jest i trzeba się z tym pogodzić, to znaczy my 35 latki musimy się z tym pogodzić. Bo wy mężczyźni możecie tylko triumfalnie się uśmiechnąć.

słusznie, niech to będzie podsumowaniem dyskusji z której i tak żadne wnioski nie będą wyciagnięte a która może się przerodzić w regularną pyskówkę
sa lepsi, mają większe pole manweru
nie starzeją się  z wiekiem tylko przystojnieją
nie mają problemów z potencją- mogą zawsze i tyle ile chcą
nie mają problemów z płodnością ( tylko nasz prolbem, w końcu za rogiem menopauza czai sie)
żyć nie umierać
śswiat należy do nich
każda od +18 jest ich
di end

110

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
marmolada1984 napisał/a:
baziula napisał/a:

Mężczyźni wybierają młodsze bo mogą. Bo takie są reguły gry, mogą być z kobietą 10 lat młodszą i ciut starszą. Tak było jest i będzie. My kobiety mamy zawsze zawężony "krąg poszukiwań" w kwestii wieku. To ani nie było ani nie jest sprawiedliwe. Ale tak jest i trzeba się z tym pogodzić, to znaczy my 35 latki musimy się z tym pogodzić. Bo wy mężczyźni możecie tylko triumfalnie się uśmiechnąć.

Tak to gorzka prawda. Prawda statystyczna i nieważne że są piękne pojedyncze historie temu przeczące.

Teoretycznie mogą, tylko pokażcie mi ile jest na ulicach naprawdę zadbanych panów miedzy 30 a 40tym rokiem życia na których panny lecą jak muchy do rzepa? Jak się dwoje mają znaleźć to i w tym wąskim gronie się znajdą...

111 Ostatnio edytowany przez Molly11 (2015-02-27 22:58:12)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Ja o sobie i za siebie.
ostatnio zdałam sobie sprawę że jestem sama bo mój ostatni facet się mnie wstydził.
Mam nadwagę, ciężką sytuację życiową - ale czy miał czego? Brzydka nie jestem. On fakt miał figurę - ale z twarzy był brzydki. Nie znam dziewczyny która rzuciła by mu się na szyję na ulicy - no ale ego!
Cymbał- mogła bym dać mu dzieci - za szacunek i lojalność- nie żal mi d..ka. Ale mam nadzieję że trafi jeszcze gorszą niz JA :PPPP

112

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
dziwna napisał/a:

Teoretycznie mogą, tylko pokażcie mi ile jest na ulicach naprawdę zadbanych panów miedzy 30 a 40tym rokiem życia na których panny lecą jak muchy do rzepa? Jak się dwoje mają znaleźć to i w tym wąskim gronie się znajdą...

Nie widzę,że jak muchy do rzepa,ale że w porównaniu z młodością ci mężczyźni mają większe powodzenie.
Kobiety mniejsze...

113

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
Facet79 napisał/a:
marmolada1984 napisał/a:

To nijak się ma do sprawiedliwości. Bo to nie jest sprawiedliwe smile

Moim zdaniem właśnie jest. Bo dziewczyny mają z życia bardzo dużo w wieku 20-25. Potem więcej mają faceci. Czyli się wyrównuje.

Innymi słowy narzekające dziś na życie kobiety 35 + powinny przypomnieć sobie jak duże miały powodzenie 10-15 lat wcześniej. Większe niż wówczas mieli ich równieśnicy.

Sumarycznie to dla mnie jest sprawiedliwe.

baziula napisał/a:

Mężczyźni wybierają młodsze bo mogą. Bo takie są reguły gry, mogą być z kobietą 10 lat młodszą i ciut starszą. Tak było jest i będzie. My kobiety mamy zawsze zawężony "krąg poszukiwań" w kwestii wieku. To ani nie było ani nie jest sprawiedliwe. .

Nie, zdecydowanie nie zawsze. W wieku 20-25 (co atrakcyjniejsze do 30) dziewczyny mogą mieć mezczyzne w dosłownie każdym wieku, od 20 do 70. I faceci w takim wieku sie nimi interesują. Potem po prostu życie odbiera to czego w nadmiarze dawało. Nie mozna pisac ze dziewczyny zawsze maja gorzej.

Co Ci się wbiło do głowy że miałyśmy czegoś w nadmiarze? I na tej bzdurnej podstawie wyłuskałeś sobie jaką sprawiedliwość.
Szybciej się starzejemy, szybciej tracimy płodność i gdzie ta sprawiedliwość. Gdy ja mam 33 lata mówisz że wieje ode mnie desperacją. A o tobie co powiedzą 35 letni dojrzały, zmężniał, dorobił się. No ale zaraz pewnie napiszesz że sama jestem sobie winna. Bo przecież gdy miałam 25 lat to przez moje łoże przemaszerowało więcej chłopa niż przez Bramę Branderburską, więc moja wina że nie wybrałam lub wybrałam źle..... Pozostawię to bez komentarza.

114

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
oldorando napisał/a:

A panowie mi nie odpowiedzieli....czemu nie szukacie tych mlodszych, ktore maja wiecej do zaoferowania, i mniejsze wymagania??

Prawdopodobnie dopiero dojrzewają do do tego. Cóż, ja też przez ostatnie kilka lat jako mężczyzna po 30-tce, szukałem kobiety po 30-tce. Same niepowodzenia. Az w końcu spotkałem kobietę przed 30-tką i zagrało.

No cóż, jeśli chodzi o wypowiedzi Obalicmity, to ma rację. Kobieta po 30-tce zaczyna drastycznie "tracić na wartości", u mężczyzny ten spadek "wartości" ma miejsce znacznie później. Oczywiście, można podawać różne skrajne przypadki, ale w zdecydowanej większości przypadków działa to tak, jak opisuje Obalicmity. Można ten fakt wypierać ze swej świadomości dla lepszego samopoczucia, ale to i tak niewiele zmieni.

115

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

moim zdaniem problem ze związkami po 30tce jest taki iż po 30tce się wybiera - wiemy czego chcemy, wiemy kim jesteśmy i czego oczekujemy...jesteśmy "trudniejsze" bo wymagamy! wcześniej? cóż - wcześniej są motyle w brzuchu i mylenie zauroczenia z miłością i dojrzałym związkiem.

116

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
Obalicmity napisał/a:
dziwna napisał/a:

Teoretycznie mogą, tylko pokażcie mi ile jest na ulicach naprawdę zadbanych panów miedzy 30 a 40tym rokiem życia na których panny lecą jak muchy do rzepa? Jak się dwoje mają znaleźć to i w tym wąskim gronie się znajdą...

Nie widzę,że jak muchy do rzepa,ale że w porównaniu z młodością ci mężczyźni mają większe powodzenie.
Kobiety mniejsze...

Dalej twierdze, ze to uogólnianie.. Jak pan po 30, spotka atrakcyjną panią po 30 to taka ma większe szanse niż młoda "siksa" (bez urazy dla kogokolwiek, sama mam nie wiele ponad 20), tylko dlatego, że jest młodsza... to wszystko kwestia gustu.

117

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
antykobieta napisał/a:
oldorando napisał/a:

A panowie mi nie odpowiedzieli....czemu nie szukacie tych mlodszych, ktore maja wiecej do zaoferowania, i mniejsze wymagania??

Prawdopodobnie dopiero dojrzewają do do tego. Cóż, ja też przez ostatnie kilka lat jako mężczyzna po 30-tce, szukałem kobiety po 30-tce. Same niepowodzenia. Az w końcu spotkałem kobietę przed 30-tką i zagrało.

No cóż, jeśli chodzi o wypowiedzi Obalicmity, to ma rację. Kobieta po 30-tce zaczyna drastycznie "tracić na wartości", u mężczyzny ten spadek "wartości" ma miejsce znacznie później. Oczywiście, można podawać różne skrajne przypadki, ale w zdecydowanej większości przypadków działa to tak, jak opisuje Obalicmity. Można ten fakt wypierać ze swej świadomości dla lepszego samopoczucia, ale to i tak niewiele zmieni.

my z baziulą doszłysmy do tych wniosków (któe jakże ładnie wypisałam i logicznie wypunktowałam) kilka postów temu, świat jest wasz, wiec nie tracie tu czasu= tyle 20 dziestek ucieka wam przed nosem
my sobie smutno pochlipiemy w garść nad naszym spadkiem na matrymonialnej giełdzie, potem garść antydepresantów i szklaneczka gorzałki jeno na pocieszenie ostanie

118

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
NiobeXXX napisał/a:
antykobieta napisał/a:
oldorando napisał/a:

A panowie mi nie odpowiedzieli....czemu nie szukacie tych mlodszych, ktore maja wiecej do zaoferowania, i mniejsze wymagania??

Prawdopodobnie dopiero dojrzewają do do tego. Cóż, ja też przez ostatnie kilka lat jako mężczyzna po 30-tce, szukałem kobiety po 30-tce. Same niepowodzenia. Az w końcu spotkałem kobietę przed 30-tką i zagrało.

No cóż, jeśli chodzi o wypowiedzi Obalicmity, to ma rację. Kobieta po 30-tce zaczyna drastycznie "tracić na wartości", u mężczyzny ten spadek "wartości" ma miejsce znacznie później. Oczywiście, można podawać różne skrajne przypadki, ale w zdecydowanej większości przypadków działa to tak, jak opisuje Obalicmity. Można ten fakt wypierać ze swej świadomości dla lepszego samopoczucia, ale to i tak niewiele zmieni.

my z baziulą doszłysmy do tych wniosków (któe jakże ładnie wypisałam i logicznie wypunktowałam) kilka postów temu, świat jest wasz, wiec nie tracie tu czasu= tyle 20 dziestek ucieka wam przed nosem
my sobie smutno pochlipiemy w garść nad naszym spadkiem na matrymonialnej giełdzie, potem garść antydepresantów i szklaneczka gorzałki jeno na pocieszenie ostanie

mam nadzieję, że to jest lekki sarkazm...

119

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
scarlet6 napisał/a:

moim zdaniem problem ze związkami po 30tce jest taki iż po 30tce się wybiera - wiemy czego chcemy, wiemy kim jesteśmy i czego oczekujemy...jesteśmy "trudniejsze" bo wymagamy! wcześniej? cóż - wcześniej są motyle w brzuchu i mylenie zauroczenia z miłością i dojrzałym związkiem.

No i właśnie tu jest pies pogrzebany - większe oczekiwania, a mniej (z perspektywy mężczyzny) do zaoferowania. Z punktu widzenia mężczyzny jest to nielogiczne - to tak jakby ktoś zaoferował gorszy produkt za wyższą cenę.

120

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
Facet79 napisał/a:
marmolada1984 napisał/a:

To nijak się ma do sprawiedliwości. Bo to nie jest sprawiedliwe smile

Moim zdaniem właśnie jest. Bo dziewczyny mają z życia bardzo dużo w wieku 20-25. Potem więcej mają faceci. Czyli się wyrównuje.

Innymi słowy narzekające dziś na życie kobiety 35 + powinny przypomnieć sobie jak duże miały powodzenie 10-15 lat wcześniej. Większe niż wówczas mieli ich równieśnicy.

Ale 20 letni faceci nie cierpią z powodu braku powodzenia więc nic się do jasnej ciasnej nie wyrównuje!

BTW. Ja akurat gdy miałam 20 lat to byłam już ze swoim przyszłym mężem, który odprowadził mnie do mojej 30-stki, porzucił i ...

I jakoś tak dziwnie, że nie startujemy z tej samej pozycji.

121

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Tak Niobe : u mnie to antydepresanty i piwko. Jak aspiryna, muszą być w domu....:) Siorbnąć sobie przed snem, muszę oddać pola....skoro tyle użyłam mając 25 lat. big_smile Sprawiedliwość musi być hahahahahah

122

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
dziwna napisał/a:
NiobeXXX napisał/a:
antykobieta napisał/a:

Prawdopodobnie dopiero dojrzewają do do tego. Cóż, ja też przez ostatnie kilka lat jako mężczyzna po 30-tce, szukałem kobiety po 30-tce. Same niepowodzenia. Az w końcu spotkałem kobietę przed 30-tką i zagrało.

No cóż, jeśli chodzi o wypowiedzi Obalicmity, to ma rację. Kobieta po 30-tce zaczyna drastycznie "tracić na wartości", u mężczyzny ten spadek "wartości" ma miejsce znacznie później. Oczywiście, można podawać różne skrajne przypadki, ale w zdecydowanej większości przypadków działa to tak, jak opisuje Obalicmity. Można ten fakt wypierać ze swej świadomości dla lepszego samopoczucia, ale to i tak niewiele zmieni.

my z baziulą doszłysmy do tych wniosków (któe jakże ładnie wypisałam i logicznie wypunktowałam) kilka postów temu, świat jest wasz, wiec nie tracie tu czasu= tyle 20 dziestek ucieka wam przed nosem
my sobie smutno pochlipiemy w garść nad naszym spadkiem na matrymonialnej giełdzie, potem garść antydepresantów i szklaneczka gorzałki jeno na pocieszenie ostanie

mam nadzieję, że to jest lekki sarkazm...

przepraszam, wcale nie taki lekki, odwrotnie proporcjonalny do ważkości tematu ;p

123

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
NiobeXXX napisał/a:
antykobieta napisał/a:
oldorando napisał/a:

A panowie mi nie odpowiedzieli....czemu nie szukacie tych mlodszych, ktore maja wiecej do zaoferowania, i mniejsze wymagania??

Prawdopodobnie dopiero dojrzewają do do tego. Cóż, ja też przez ostatnie kilka lat jako mężczyzna po 30-tce, szukałem kobiety po 30-tce. Same niepowodzenia. Az w końcu spotkałem kobietę przed 30-tką i zagrało.

No cóż, jeśli chodzi o wypowiedzi Obalicmity, to ma rację. Kobieta po 30-tce zaczyna drastycznie "tracić na wartości", u mężczyzny ten spadek "wartości" ma miejsce znacznie później. Oczywiście, można podawać różne skrajne przypadki, ale w zdecydowanej większości przypadków działa to tak, jak opisuje Obalicmity. Można ten fakt wypierać ze swej świadomości dla lepszego samopoczucia, ale to i tak niewiele zmieni.

my z baziulą doszłysmy do tych wniosków (któe jakże ładnie wypisałam i logicznie wypunktowałam) kilka postów temu, świat jest wasz, wiec nie tracie tu czasu= tyle 20 dziestek ucieka wam przed nosem
my sobie smutno pochlipiemy w garść nad naszym spadkiem na matrymonialnej giełdzie, potem garść antydepresantów i szklaneczka gorzałki jeno na pocieszenie ostanie

Hehe, no nie przesadzaj smile

Uważam, że wiele frustracji damsko-męskich wynika z niezrozumienia wzajemnych oczekiwań. Pewnym kobietom wydaje się, że jeśli im się podoba mężczyzna zaradny, niezależny, silny, z pasjami itd, to jestli one takie będą, to też będą dla nich atrakcyjne. Tym czasem te cechy są gdzieś na końcu męskich priorytetów. Tak samo jest z mężczyznami - naśladują kobiety, o których marzą  - są mili, ciepli, ładni i przymilni i liczą bezskutecznie na zainteresowanie kobiet.

124

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
antykobieta napisał/a:
scarlet6 napisał/a:

moim zdaniem problem ze związkami po 30tce jest taki iż po 30tce się wybiera - wiemy czego chcemy, wiemy kim jesteśmy i czego oczekujemy...jesteśmy "trudniejsze" bo wymagamy! wcześniej? cóż - wcześniej są motyle w brzuchu i mylenie zauroczenia z miłością i dojrzałym związkiem.

No i właśnie tu jest pies pogrzebany - większe oczekiwania, a mniej (z perspektywy mężczyzny) do zaoferowania. Z punktu widzenia mężczyzny jest to nielogiczne - to tak jakby ktoś zaoferował gorszy produkt za wyższą cenę.

Zawsze znajdą się tacy co po najtańsze crocsy sobie staną w kolejeczce do Lidla, bo to łatwe i proste.

Jeśli moja oferta to tylko moja dupa to faktycznie, dupę pewnie miałam lepszą 10 lat temu, ale partnerem do związku/życia z dojrzałą osobą - żadnym.

125

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
antykobieta napisał/a:
scarlet6 napisał/a:

moim zdaniem problem ze związkami po 30tce jest taki iż po 30tce się wybiera - wiemy czego chcemy, wiemy kim jesteśmy i czego oczekujemy...jesteśmy "trudniejsze" bo wymagamy! wcześniej? cóż - wcześniej są motyle w brzuchu i mylenie zauroczenia z miłością i dojrzałym związkiem.

No i właśnie tu jest pies pogrzebany - większe oczekiwania, a mniej (z perspektywy mężczyzny) do zaoferowania. Z punktu widzenia mężczyzny jest to nielogiczne - to tak jakby ktoś zaoferował gorszy produkt za wyższą cenę.

I to samo tyczy się mężczyzn. Też z wiekiem stają się bardziej wymagający, już nie cieszą się chwilą jak nastolatkowie i bezmyślnie biegają za pannami z kwiatkiem, bo już coś przeżyli i czegoś się nauczyli. Ale czy aby na pewno są w stanie dać więcej z wiekiem niż kobieta? Chyba się to wyrównuje..

126

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

Gdyby wiek i uroda u kobiet nie miały znaczenia i kobiety dojrzałe naprawdę miały takie wzięcie, t o cały "antyzmarszczkowy" dział przemysłu kosmetycznego przestałby istnieć.

A prawda jest taka, że gadanie gadaniem, a kilka siwych włosów na głowie, a kobieta już zasuwa do fryzjerki, bo jak to tak?... 30-latka z siwizna?! i półgodzinny rytuał co wieczór przed lustrem: żele, kremy, cudowne serum, olejki... byle się tylko kolejna zmarszczka nie zrobiła tongue

127

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
NiobeXXX napisał/a:
dziwna napisał/a:
NiobeXXX napisał/a:

my z baziulą doszłysmy do tych wniosków (któe jakże ładnie wypisałam i logicznie wypunktowałam) kilka postów temu, świat jest wasz, wiec nie tracie tu czasu= tyle 20 dziestek ucieka wam przed nosem
my sobie smutno pochlipiemy w garść nad naszym spadkiem na matrymonialnej giełdzie, potem garść antydepresantów i szklaneczka gorzałki jeno na pocieszenie ostanie

mam nadzieję, że to jest lekki sarkazm...

przepraszam, wcale nie taki lekki, odwrotnie proporcjonalny do ważkości tematu ;p

I na koniec tylko do grobu się położyć a jak nie da rady to ładnie przepraszać, że się żyje i że się w ogóle czegoś od życia oczekuje smile

128

Odp: Samotne panny po trzydziestce...

No teraz już nie możemy oczekiwać bo podooopczyłyśmy na maksa za młodu, a jak teraz jęczymy to same jesteśmy sobie winne.

129 Ostatnio edytowany przez Obalicmity (2015-02-27 23:29:06)

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
marmolada1984 napisał/a:

Ale 20 letni faceci nie cierpią z powodu braku powodzenia

Duży błąd.Większość bardzo cierpi i to w większości przynajmniej do ok 30 roku życia lub dalej, kiedy to dopiero mają ustabilizowane życie finansowe,kilka zasobów,umiejętności(typu samochód i prawo jazdy),dojrzeją,a także zdobyli już co najmniej kilka budujących doświadczeń seksualnych.

Mam wrażenie,że kobiety mają problem z własną naturą i naturą mężczyzny.Nie z tym co piszemy.
Starzejemy się różnie,mamy inaczej określaną atrakcyjność,inne cechy.Takimi nas stworzono,ale to nadal kobiety nie umieją się z tym pogodzić i zwiększają wymagania,zamiast proporcjonalnie zmniejszać.

scarlet6 napisał/a:

moim zdaniem problem ze związkami po 30tce jest taki iż po 30tce się wybiera - wiemy czego chcemy, wiemy kim jesteśmy i czego oczekujemy...jesteśmy "trudniejsze" bo wymagamy! wcześniej? cóż - wcześniej są motyle w brzuchu i mylenie zauroczenia z miłością i dojrzałym związkiem.

To prawda.W młodości byle gest potrafi wzniecić uczucie,ale później odkrywamy,że to wszystko już było,że inni mają to samo.Wiemy co dokładnie z tej całej puli jest potrzebne i czasami jest to.. kara.

130

Odp: Samotne panny po trzydziestce...
Obalicmity napisał/a:

zwiększają wymagania,zamiast proporcjonalnie zmniejszać.

Jeszcze zmniejszać? toż to zostanie marny korniszonek. A ja chcę ogóra. Szklarniowego big_smile

Posty [ 66 do 130 z 330 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Samotne panny po trzydziestce...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026