Dokładnie, to właściwie odnalazłysmy konsensus Sandra ![]()
Podobne tematy
...chyba muszę wyłączyć subskrybcję wątku, jeśli mam faktycznie zniknąć jak sen jaki dwukolorowy ![]()
Sandra - dobrze odczytałam Twój wpis
- dokładnie tak, jak zamierzyłaś, czyli jako rozsądny głos odnośnie postępowania w tej sprawie. To zresztą pokrywa się z moimi zamierzeniami i z tym, co robię od długiego czasu, wbrew temu, co imputuje Ola - mam swoje życie, swoje pasje, swojego (na tyle, na ile druga osoba może być "czyjaś" ;>) niesamowitego Człowieka obok siebie, a moja replika w tym wątku jest dokładnie tym, co opisała Żyworódka - reakcją na akcję. Tylko wydaje mi się, że żadna argumentacja nie dotrze do Oli, bo burzy to jej wizerunek świata, który sobie wytworzyła..
Sandro - tak, masz rację, zostałam zraniona bardzo mocno. Każda z Was byłaby. To jest - była - rzecz dalece wykraczająca poza zwykłe, zdarzające się "obranie innego kursu w uczuciach". Ponieważ jedną z najgorszych rzeczy, jakie mogą nas spotkać od teoretycznie bliskiej osoby, jest zdrada nie tylko fizyczna i uczuciowa, ale zdrada zaufania. I jak najbardziej masz rację (zresztą pisałam gdzieś wcześniej o tym), że dobrze, iż stało się to przed ewentualnym zadzierzgnięciem związku w formalnym sensie - wówczas byłoby to bardziej kłopotliwe do zamknięcia.
Truskaweczko, Tobie wzajemnie życzę szczęścia - i każdej z Was w tym wątku, oby żadna z nas nigdy nie musiała doświadczać - nie czuła potrzeby doświadczania - takich negatywnych przeżyć (i żadnych innych). Powiadają, że mamy nie to, czego chcemy w życiu, ale to, czego podświadomie potrzebujemy, by dopełnić jakichś wyzwań czy rozliczyć przeszłość, jaka mogła się rozegrać poza naszym dotychczasowym życiem - myślę, że najważniejsze jest to, żeby fałszywy obraz rzeczywistości nie przesłonił prawdy i nie rzutował na dalsze życie, na przyszłość. Bo wówczas z założenia wiele rzeczy będzie pobudowanych na nieprawdzie i prędzej czy później gdzieś puszczą szwy ideału..
tak btw. Sandra - z tym piwkiem, to nie jest taka zła pomysła };->, z tym, że ja zaproponowałabym raczej biały wermuth z kostką lodu (albo, jeśli już przy piwach jesteśmy, to Lowen Weisse, białe piwko ;>), bo patrząc na Twoje info uśmiecham się na widok dwóch informacji - rocznik 77 i znak Koziorożca - moja Przyjaciółka jest z tego rocznika i spod tego znaku, dobrze mi się to kojarzy ![]()
No dobrze, drogie Panie. To ja już może faktycznie odmelduję się i zacznę kręcić orzechy na mazurek ;>
Hatrun, miło, że nie jest tak źle jak myślałam. jednak, z tego co pamiętam wypicie czegokolwiek, nawet wody mineralnej będzie nieco kłopotliwe, bo mieszkam raczej w stronach nadbałtyckich i do Kartuz mi niedaleko
. A z tego co wiem, to NIE TY pochodzisz z tych okolic ![]()
A tak na marginesie, to nieważne gdzie, nieważne kto, ale niech dla każdego z was Święta będą czasem oczyszczenia... Sobie również tego życzę, bo tego potrzebowałabym (też jestem w nieciekawym momencie swojego życia).
Mazurków nie kręcę, ale chciałabym naturalnie ufarbować jajeczka
W tym roku te kurze, a za rok...kto wie??? Mam na oku i w sercu dorodnego Kuraka ![]()
Dzięki , WEsołych Świąt, nieważne gdzie, nieważne z kim, byleby byłe miłe i byście sobie odpoczęły od tej gonitwy dnia codziennego
Aby było miło
Choć to tylko dwa dni hehe
Każdy ma nadzieje, że nic tak zlego go w zyciu nie spotka, ale wiadomo w zyciu roznie bywa, czasem jest brutalne i wtedy pytamy sie 'czemu ja'... czasem po twarzy dostaja osoby ,ktore naprawde na to nie zaslugiwaly.. to boli najbardziej
pozdrawiam
Alez cudowna i niezwykle romantyczna historia pisana uczuciem milosci. Zycze nieustajacego szczescia, oby trwalo wiecznie i nigdy nie przemijalo.
Jestem pod wrazeniem, historia jak z bajki:)
Moze cos bys mi doradzila w tej kwesti poznawanie kogos przez internet?
Czekam na szybka odpowiedz
Pozdrawiam
Moze cos bys mi doradzila w tej kwesti poznawanie kogos przez internet?
Czekam na szybka odpowiedz
Pozdrawiam
mimo, że, jak rozumiem, pytanie nie było kierowane do mnie, to jednak dam Ci jedną radę, Darusiu.
Jeśli poznasz kogoś przez internet i będziesz miała na niego ochotę - może najpierw się upewnij, czy jest to człowiek niezwiązany jakąś relacją z inną kobietą i dopilnuj, by zanim zada się z Tobą - zakończył poprzedni związek. Tak jest po prostu przyzwoicie.
pozdrawiam i życzę powodzenia.
138 2015-06-16 21:39:56 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-06-16 22:23:35)
Ten watek juz od 4 lat ma zastój, dopiero teraz go przeczytałam. Jednak mimo upływu czasu jest dowodem na to jak internet moze byc zagrozeniem dla zwiazku, wystarczy ze trafi się na faceta- egoistę i wyrachowana nastolatke, która będzie tak długo go zagadywac ze odciagnie od dziewczyny. I chyba to dla niej osiagniecie zycia było.
Hatrun-Marto, jestem po Twojej stronie, to co sobą reprezentuje ta youngwind to DNO. Mam nadzieję, ze masz fajnego męża i dzieci. I wiem, że twoje posty na forum nie były wynikiem jakiegokolwiek uczucia czy żalu za tym smiesznym facetem ale odpowiedzia na kolejne kłamstwa, przekłamanie przeszłości i prowokacja ze strony tej drugiej. W ogóle ona pisała te posty i specjalnie przeplatała je wypowiedziami na innych watkach jakby chciała abys jej zazdrościła, nie ma czego. Prawdopodobnie ma narcystyczne zaburzenie. Ten watek pokazuje tez jak ludzie, ktorzy słabo wygladaja kłamia, ze sa atrakcyjni. Szok. Niektorzy to sa zaburzeni.
Czytając tę historię opisywaną przez autorkę wątku nie mogłam przejść obojętnie... Bo wbrew oczekiwanemu przez nią poklasku i lawiny komplementów oraz obnażenia tego jej i jego całego "szczęścia" ..po prostu ...i najzwyczajniej w świecie zawiało delikatnie sprawę ujmując ogromnym smutkiem ...brakiem wiary w ludzi i szeroko rozumiane zasady.
Najsmieszniejsze, że ta cała youngwind mysli, że to ona taka fascynująca tak sie tym chełpi jakby to było zaświadczenie o jej wyższości ze doprowadziła do odejscia tej zakały od swojej narzeczonej a prawdziwym powodem tej sytuacji jest, że nijaki B. to bezwolna imitacja mężczyzny, jak go sie popchnie tak poleci. Nie ma kolejnej, bo żadna nastepna do niego nie zagadywała ani niczego nie chciała. Co Jest wyjątkowego w poderwaniu niepełnosprawnego emocjonalnie Piotrusia Pana?
Widać, że NAPRAWDĘ realna i piękna może być miłość dwojga ludzi którzy poznali się przez internet.
Ja pamiętam historię mojej kuzynki Tamarki, która 2 lata temu właśnie przez internet na jakimś portalu dla singli poznała chłopaka. Tamarka z Tychów, a ten chłopak ze Szczecina. Nie znam dokładnie historii ich początku bo to ich prywatna sprawa...w każdym razie przez pierwsze pół roku pisali do siebie maile i dzwonili...potem przyszedł czas na realne spotkanie i...już zostali ze sobą, choć przez niemal rok spotykali się co drugi weekend...jeździli do siebie na zmianę.
Od grudnia 2014 roku mieszkają ze sobą razem w Łodzi...oboje znaleźli tam pracę, wspólnie mieszkają i planują za rok w czerwcu ślub.
Ja im z całego serducha kibicuję bo pięknie wyglądają razem ![]()
Miłość przez internet może być piękna, ale nie widzę sensu epatowania nią gdy była budowana na krzywdzie drugiej osoby!!!
a to akurat nie jest żaden argument dla - niestety - baaardzo wielu osób...
Jak widać było na załączonym obrazku.
A w ogóle, nie przypuszczałabym, że ten wątek kiedykolwiek ożyje, prawie o nim zapomniałam ;>
Gdyby ktokolwiek był ciekaw - nie mam pojęcia, co dzieje się w owym szczęśliwym stadle, zupełnie mi to lotto, a osobiście - dziergam sobie swoje życie powoli do przodu, no może z nieco większą ostrożnością, niż kiedyś ;>
144 2015-06-23 23:54:23 Ostatnio edytowany przez Mishia (2015-06-23 23:57:49)
HATRUN , waleczne odpierałaś ataki , ważne w tej chwili to co przed Tobą, a na to co było niech opada kurz zapomnienia .
Pozdrawiam i życzę powodzenia :-)!
dziękuję :>
Świetna historia, bardzo ,ale to bardzo podobna do mojej
Ja również przeżyłam przyjaźń, a później miłość, która swój początek wzięła od portalu internetowego (to nie jest reklama
) Fotka.pl. Już nie mogę się doczekać Twojej dalszej opowieści, jak to wszystko się ułożyło.. gdybyś kiedyś chciała porozmawiać na ten temat z kimś o podobnych doświadczeniach napisz, pozdrawiam ciepło
Wyobrazam sobie taka sytuację , ale chyba tylko i wyłącznie teoretycznie... może dkatego , że zadko kiedy korzystam z forów sensu stricte tematycznych , a gglównie takich babskich , ze szczególnym uwzględnieniem tego;) . Chyba jednak chciałabym znać twarz.
a to akurat nie jest żaden argument dla - niestety - baaardzo wielu osób...
Jak widać było na załączonym obrazku.
A w ogóle, nie przypuszczałabym, że ten wątek kiedykolwiek ożyje, prawie o nim zapomniałam ;>
Gdyby ktokolwiek był ciekaw - nie mam pojęcia, co dzieje się w owym szczęśliwym stadle, zupełnie mi to lotto, a osobiście - dziergam sobie swoje życie powoli do przodu, no może z nieco większą ostrożnością, niż kiedyś ;>
A właśnie- ostrożność... dużo się słyszy o różnych dziwnych osobach... takich , ktore przedstawiają się za kogoś zupełnie innego niż sa w rzeczywistości. I poł biedy jeśli są to tylko kłamczuchy. Zdarzają się tez i zboczeńcy , pedofile- trzeba bardzo na to uwazać.
ano dokładnie - w internecie niezwykle łatwo jest "uszyć" sobie dowolną maskę...
piękna historia to będzie jak zacznie się prawdziwe zycie dojrzalej kobiety......
Fajnowa historia!
piękna historia to będzie jak zacznie się prawdziwe zycie dojrzalej kobiety......
może i się zaczęło u tej dziewczyny, nie wiem, jak wspomniałam - nie mam pojęcia, co się u nich dzieje.
mimo wszystko... życzę im, żeby byli szczęśliwi.
Tak, u mnie ok ;-)