netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

265 odpowiedzi49 060 wyświetleńzałożony przez magdal, 06.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 266 ]

196

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
samiec100% napisał/a:

I jak ci poszło z tym facetem? Zostawiłaś już go? big_smile

Ja myślę, że panowie tutaj wiele mądrego wnieśli - natomiast wy się dziewczyny wydajcie za mąż w młodym wieku - bo faceci wtedy są odmóżdzeni, niedojrzali i pakują się w takie rzeczy. A przeciez zostawić kobietę jest łatwo- żone trudnej a matkę twojego dziecka już ciężko - tak działa system. I tak te małżeństwa się utrzymują.

Sam mam 27lat i teraz dopiero zauważam że kontakty z kobietami stają dużo łatwiejsze - stać mnie na wakację W Tajlandi(portale randkowe tamtejsze) a na sympatii w PL w wawie sex jest łatwo dostępny na 1-2 randce - dla 21 latek jesteś dojrzały a dla 38 latek młodszy napalony a rówieśniczki zaczynają szukać ambitnych i dojrzałych ze stałą pracą mężczyzn.... LOL jest zabawa na 3 fronty

To kobiety były niedojrzałe - były 18-26 latkami trzeba było się hajtać - a oskarżanie faceta 30 letniego ( który właśnie wchodzi w jeden z  najlepszych okresów życia dla kontaktów towarzyskich)  wynika z  błędnego pojmowaniem całego procesu.

Męzczyżni starzeją się jak wino a kobiety jak mleko-pamietajmy o tym.

Pech chciał że w przypadku kobiet jest okres rozpoczynający spadek -  płodności i atrakcyjności fizycznej.
Bawiły się za młodu a teraz pora płacić karę.


Chciałbym też dodać że młodzi ludzi kierują się emocjami-pierwsze miłości-seks-intymność - natomiast ok 30 stajemy się starymi koniami:P
Faceta może zmusić do związku  ( co rozumiem nie jako spotykanie się wieczne  - ale małżeństwo w krótkim czasie  ) chęć posiadania dziecka co wg mnie może toczyć się i do 40 na luzie i nie widzę w tym niczego złego.

Małżeństwo jest z rozsądku - tylko że na rozsądek to dopiero mocna chęć posiadania dzieciaka w męskim umyśle będzie argumentem za tym żeby poswięcić swoje życie na rzecz małżeństwa.  W tym wszytkim będzie jeszcze finanse - im facet mniej zarabia tym cieżej wieść rozrywkowe życie - wakacje,sex,kolacje itp

A to że każdy facet ożeni się od ręki jeżeli wie ze poznał tą jedyną - ja się tu zgadzam
Tylko że 30 letni chłop to nie 20 letni romantyk w głową chmurach a 30 letnia kobieta to nie 20 letnia laska -
Wymogi są inne:
20lat- szalona miłość itp ,
30 lat- dobrze sprząta,gotuje i sex full opcja - a jak nie ty to inna - technicznie może sobie pozwolić bo jego atrakcyjność jest porównywalna do okresu jaką ma 20 letnia kobieta - która wtedy woli się bawić ze starszymi chłopakami niż bujać się z jakim 20 letnim pryszczatym frajerem co jej kwiaty kupuje tongue:P
Co posiejemy to zbierzemy big_smile

Ale pierdoły. Jeżeli na co dzień, w rozmowie, prezentujesz taki styl wypowiedzi jak w tym poście...
Odniosę się tylko do jednego (nie mam zamiaru tak szeroko generalizować, np. na temat gotowości/niegotowości do zawarcia małżeństwa, dostępności partnerów obojga płci).

Powiem Ci coś z innej perspektywy o kobietach po 30 (duże miasta). To jest dopiero czas dla kobiety. Odpowiednio dobrze zarabia, pozycja zawodowa, wygląda i ubiera się bardzo dobrze, bo ma na to pieniądze, poznała już to co na niej dobrze leży, jak pielęgnować skórę, ciało, jaki makijaż, jak zrobić włosy, zabiegi u kosmetyczki, regularny sport. Jest niezależna, decyzyjna, podróżuje, wie, co lubi w seksie, żaden mało ogarnięty facet (a może mieć i nawet dużo kasy) nie będzie jej interesował. Ogólnie kwitnie. Jeszcze tak dobrze nie wyglądała i nie czuła się we własnej skórze. Jedyne na co nie ma wpływu, to komórki jajowe. Ale to już nie jest taki najważniejszy temat. Nic na siłę. A oglądając niektórych facetów w jej wieku..., Piotrek31 - trochę mu się nie udało, do mamy jeździ, jakoś zmienić pracy nie może ani awansować, mało się rusza, mało ambicji, skarpety i ciuchy jakieś takie sprzed lat. Paweł33 - jeszcze nie dojrzał. Lubi swych kumpli, na basen pojedzie, do klubu, piwka popyka na spotkaniu. Arek34 - zapuszczony, otyły się jakoś zrobił. Kiepsko zarabia. Żadnej dziewczyny. Błażej - nieśmiały, nie za bardzo ma o czym rozmawiać w towarzystwie, woli komputer, gry i własny wynajmowany pokój. Jakoś to będzie. To są faceci, których ja obserwuję tam gdzie bywam.

I tak się teraz śmieję, bo to też jest generalizacja jak nic smile. Ale tak też wyglądają faceci w przedziale 31-36 lat. Żadna, dojrzała kobieta na nich nie spojrzy, ponieważ to nie jej liga. I tak jak koleżanka pisze powyżej, otyłość strasznie się u was już teraz rzuca w oczy, brak uprawiania jakiekolwiek sportu regularnie!, brak kontroli emocji, facet wygląda jakby cały czas chciał kogoś pobić, kiepska umiejętności w łóżku, problemy z potencją. Faceci, w niektórych grupach wiekowych i społecznych, się strasznie zapuścili, i mają bardzo mało do zaoferownia kobietom (i nie mówię już tu o pieniądzach, ale o wyglądzie, rozmowie, poczuciu humoru, ciekawość świata i otwartość, seks). U kobiet widzę tendencję wręcz odwrotną.

Ale jak to się mówi, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... smile. Także pozdrawiam kolegę smile.

197 Ostatnio edytowany przez NiobeXXX (2015-08-13 22:19:16)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Samiec 100% dopuście do siebie świadaomosć , ze też sie starzejecie, nasienie coraz gorszej jakosci, coraz wolniejsze te plemniki, wy też potrzebujecie in vitro, nie tylko kobiety, dlatego, ze wybrały specjalizacje, tokio i paryż,
Elle wiem, że się starzejemy, ale mam dosć postrzegania 0-1, kobiety szybko ulegają przeterminowaniu, a meżczyźni płodzą do 80, bo zapominamy o spadu potencji ( a skad te farmaceutyki wzmacniające- gdyby nie było zapotrzebowania) i coraz gorsza jakosć nasienia, a w pl ciagle miele  się o naszych komórkach jajowych, które powoli zmieniają sie w zepsute jajka- lada chwila bedzie śmierdziec- czas tak samo goni, ale wygodniej jest życ w lalandii i wierzyć w wieczną młodosć
jak mój były, wiecznie młody n36 latek, który miał problem ze stawami z powodu nadwgi, wiecej włsów miał mój 3 miesieczny bratanek, i totalny brak kondycji ale nie, on był jeszcze młody, uważał, ze dla mnie 33 latki on jest on- ostatnią nadzieją, dlatego sadził, że może traktować mnie jak chce i tak bede z nim- mylił sie, pogoniłam go

jak śpiewała chylińska " nie wiem jak skończę", ale nie godzę się na bylejakosć, bo jestem wartosciowym człowiekiem

i samiec  masz racje przy starym facecie niezłe laski trzyma tylko kasa, ale takich facetów jest bardzo mało i zdaje mi sie, że on spłodził tylko 1 dziecko
tak jak w przypadku donalda trumpa, kasa kasa kasa, nie jego urok, szacunek wobec kobiet i cała reszta
pompuj sobie ego dalej, może kiedyś bedziesz bogaty

198

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
lifrinat napisał/a:

Ale pierdoły. Jeżeli na co dzień, w rozmowie, prezentujesz taki styl wypowiedzi jak w tym poście...
.

No głoszę te sprawy 24/7 ale widzę że nic nie dociera i jeszcze o pierdoły jestem posądzany - pisanie tutaj prawdy jest porównywalne z wejściem na portal katolicki i napisanie że religia to bajka bo przeciez duch swiety nie zapładnia kobiet. Oczywiste.... ale nie dla wszystkich.

Elle88 powinna być waszym mentorem - poproscie ją o wykłady.

Ale ja wcale nie powiedziałem że  mężczyzni są wieczeni młodzi- tylko Elle rozumie kontekst do tematyki.

Można być i 50 letnią kobietą i mieć towarzystwo i seks... A co w tym złego?
Najważniejsze to być szczęsliwym - ja nawet akceptuję kobiecą seksturytyke. Trza się bawić.


Temat dotyczy kobiet po 30 które narzekają że faceci nie chcą się żenić i które NIE WIDZĄ siebie jako 50 latka bez dzieci, uprawiająca seks z arabem, nigeryjczykiem i młodszym rodakiem ( co JA uważam że całkiem atrakcyjną wizję - spragniona mamuśka nie jest zła, seks na sawannie....:cool: nawet biznes porno można otworzyć wtedy- ci twoi koledzy takie rzeczy lubią oglądać - pieniądze jak manna z nieba lecą:P
Takie wykształcone a nie kumacie co do was pisze.

Ja tylko mówie że kobieta planuje mięc męża, dzieci i udany związek z zaagnażowaniem ( tak tak wiem małżeństwa też mogą się rozpaść) to lepiej żeby robiła to za młodu. Bo potem jest cieżko w wyniku wymienionych realiów obowiązujących po 30  - i 1;0 dla facetów

Bo te twoje rozpuszczone samce5% - jak preferują masturbację i CounterStrike3.0 to jest ok luz .... ważne że jest szczęsliwy.
A jak będzie chciał mieć rodzine to znajdzie jakas chłopkę po zawodówce która mu urodzi dzieciaka i upierze - przecież sama mówisz że niezbyt wymagający są ci faceci tongue A ty będziesz kwitła i kwitła aż zwiędniesz....sama.

199 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-13 23:10:27)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Słuchajcie dziewczyny, ja sama jestem po 30-ce (choć podobno nie widać wink) i mimo, że nie przypominam Ricka Jamesa z wyglądu i dbam o ciało, to skóra nie jest już taka sama jak powiedzmy jeszcze 6 lat temu..
I mówię to ja - Istota uduchowiona tongue;)


Mężczyzna ZAWSZE będzie patrzył na wygląd w pierwszej kolejności - żeby go przynajmniej nie odrzucało, wtedy zainteresuję się całą resztą wink Nie ma ucieczki od tego, jeśli mówimy o zdrowych, przystojnych osobnikach płci męskiej, a przecież w takie celujemy (ja na pewno).
Autor oczywiście prowokuje i upraszcza nieco temat, bo na pewno jego wywody nie obejmują grupy mężczyzn, o których wyżej wspominałam -tych bardziej oświeconych powiedzmy, ale i wśród nich  potrzeba i chęć do pozostawania w relacji małżeńskiej jest i tak dużo mniejsza na starcie, niż na etapie 'pierwszej love'.

Jest też pewna zależność, którą niezależnie od płci możemy zaobserwować: im więcej mamy "opcji", tj. im większa mozłiwości wyboru, im jesteśmy bardziej atrakcyjni (nie tylko o fizyczność chodzi), tym moment zadeklarowania się konsekwentnie opóźniamy, wierząc, że za rogiem czeka nas coś jeszcze lepszego, ciekawszego itd.

Im mniej atrakcyjni sie postrzegamy, tym szybciej i łatwiej przychodzi nam wzięcie pierwszego sensownie zapowiadającego się wyboru, który wpadnie w ręce i wydaje się solidny.. No, chyba, że jak wspominałam wcześniej - jesteśmy z kimś konsekwentnie od dłuższego czasu i relacja jest na tyle udana, że nie ma co kombinować.

Tyle, że .. ten kij ma dwa końce.
To tzw. paradoks wielości wyborów. Niebezpieczeństwo i pułapka polega na tym, że człowiek od tego głupieje i z czasem zatraca umiejętność dokonywania jakiejkolwiek wiążącej decyzji i wyboru, co niesie ze sobą jakieś zobowiązania (niekoniecznie w złym tego słowa znaczeniu) i przeżywa swoje życia właściwie bezrefleksyjnie, z nikim nie wchodząc w głębsze i znaczące relacje. A tylko takie dają bodziec do wspólnego rozwoju i poznawania siebie - w relacji z drugim człowiekiem, nie z poziomu płytkich, wątpliwej jakości znajomości.

200

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

ELLE88 wyjdziesz za mnie?? Proszę..... właśnie czuje się jednym z tych oświeconych
Co za kobieta... roll

201

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
samiec100% napisał/a:

ELLE88 wyjdziesz za mnie?? Proszę..... właśnie czuje się jednym z tych oświeconych
Co za kobieta... roll


A gdzie to poczułeś konkretnie, w której części ciała?
To strategiczna informacja i od niej uzależniony jest dalszy kierunek naszej znajomości..

tongue;)

202

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Przecież jak powiem że to umysł i serce to koleżanka lifrinat napisze że  "Co za pierdoły... na pewno penis"

Czuje się osaczony big_smile:D

203

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
samiec100% napisał/a:

Przecież jak powiem że to umysł i serce to koleżanka lifrinat napisze że  "Co za pierdoły... na pewno penis"

Czuje się osaczony big_smile:D

Penis odpada, bo nie było wymiany wizerunkowej.
Czyli zostaje Miłość. Czysta miłość..
big_smile:%

204 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-14 00:07:48)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
lifrinat napisał/a:

Ale pierdoły. Jeżeli na co dzień, w rozmowie, prezentujesz taki styl wypowiedzi jak w tym poście...
Odniosę się tylko do jednego (nie mam zamiaru tak szeroko generalizować, np. na temat gotowości/niegotowości do zawarcia małżeństwa, dostępności partnerów obojga płci).

Powiem Ci coś z innej perspektywy o kobietach po 30 (duże miasta). To jest dopiero czas dla kobiety. Odpowiednio dobrze zarabia, pozycja zawodowa, wygląda i ubiera się bardzo dobrze, bo ma na to pieniądze, poznała już to co na niej dobrze leży, jak pielęgnować skórę, ciało, jaki makijaż, jak zrobić włosy, zabiegi u kosmetyczki, regularny sport. Jest niezależna, decyzyjna, podróżuje, wie, co lubi w seksie, żaden mało ogarnięty facet (a może mieć i nawet dużo kasy) nie będzie jej interesował. Ogólnie kwitnie. Jeszcze tak dobrze nie wyglądała i nie czuła się we własnej skórze.

Po czesci zgadzam sie z tym, co napisal samiec100%. Kobieta po 30 ma juz za soba szczytowy okres urody i szczytowy okres zdolnosci prokreacyjnej. Mezczyzna jest plodny bardzo dlugo, a zdolnosci ktore wnosi w zwiazek tylko wrastaja wraz z czasem. 40-latek moze zdeklasowac 20-latkow swoim doswiadczeniem i zdolnoscia zapewniania bytu rodzinie; 30-latka przegrywa z 20-latka praktycznie na kazdym polu.
A "kwitnie" to kobieta w wieku 20-27 lat. Wtedy jest jak poranna buleczka prosto z piekarni - pachnaca, chrupiaca, ciepla, rozkosz dla zmyslow.

205

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

30-latka przegrywa z 20-latka praktycznie na kazdym polu.

To pojechałeś, młody.

Na polu zawodowym, inteligencji emocjonalnej i świadomości siebie też?
Chyba nie pogadamy wink

206 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-14 00:29:45)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Elle88 napisał/a:

30-latka przegrywa z 20-latka praktycznie na kazdym polu.

To pojechałeś, młody.

Na polu zawodowym, inteligencji emocjonalnej i świadomości siebie też?
Chyba nie pogadamy wink

Kobiety szybciej traca swoja wartosc biologiczna, a i mentalnie czas je szybciej przygasza ze wzgledu na niezdolnosc zapominania negatywnych wspomnien. Moje doswiadczenie pokazuje, ze jak kobieta jest niestabilna emocjonalnie i ma nasrane w glowie w wieku 20 lat, to i w wieku 30 lat bedzie miala nasrane, tylko w inny sposob. Kobieta zas ktora zostala dobrze wychowana bedzie miala juz w wieku 20-25 lat dobrze poukladane w głowie, na tyle by odpowienio ulozyc sobie zycie.
Rozsadna dziewczyna nie zwiaze sie z nieodpowiedzialnym golodupcem bez wyksztalcenia i perspektyw, a mezczyzna (ktory chce miec dzieci) nie zwiaze sie ze stara kobieta.

207

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Ok. Ale nie wziąłeś pod uwagę takiego szczegółu jak rozwój świadomości.

Chyba nie ma człowieka, który powie, że w wieku 20, 20-kilku lat wiedział o co tak naprawdę chodzi w życiu, w relacjach. Są ludzie, którzy rozwijają się szybciej, lub mają jakieś 'przebłyski', ale prawdziwą mądrość i ogarnięcie, samoświadomość zdobywa się z czasem.

Owszem, kobieta 20-letnia ma jędrniejsze ciało, ale mentalnie i emocjonalnie jest znacznie mniej atrakcyjna z reguły niż 30-latka. Chyba, że ktoś ogranicza seks do doświadczenia czysto cielesnego - można i tak.

Jest mnóstwo przypadków - w tym na tym Forum, gdzie zdawałoby się ogarnięte 25-latki (i wcześniej) poukładały sobie życie, a po kilku latach nic z tego nie zostaje. Dlaczego? Dlatego, że teraz sa po 30-ce, a wychodziły za mąż mając lat 20-cia - w kwiecie wieku?
Ano nie. Zabrakło wiedzy n/t relacji, samoświadomości i doświadczenia by potrafić wybrać dobrze, a przynajmniej na tyle dobrze by koniec związku nie był traumą.

To, że rozsądna dziewczyna nie zwiąże się z "gołodupcem" to tez uproszczenie.. Dla inteligentnej kobiety liczy się bardziej zaradność i potencjał faceta niż portfel. Przynajmniej ja tak mam wink

208 Ostatnio edytowany przez samiec100% (2015-08-14 01:06:14)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Fahkir napisał/a:

Kobiety szybciej traca swoja wartosc biologiczna, a i mentalnie czas je szybciej przygasza ze wzgledu na niezdolnosc zapominania negatywnych wspomnien. Moje doswiadczenie pokazuje, ze jak kobieta jest niestabilna emocjonalnie i ma nasrane w glowie w wieku 20 lat, to i w wieku 30 lat bedzie miala nasrane, .

Widzę ze Fakir to arabska brać - nick na "samiec300% od kołyski" mógłby zmienic -  krótko i zwięźle - "nasrane mają  i . " .
Ja na moje 100% pracowałem kupe czasu  big_smile

Elle88  napisał/a:

Owszem, kobieta 20-letnia ma jędrniejsze ciało, ale mentalnie i emocjonalnie jest znacznie mniej atrakcyjna z reguły niż 30-latka.

Tak atrakcyjniesze są po30 -  ty jesteś żywym przykładem że to prawda roll A co do ciała to nie wiem -  pewnie jesteś skromna po prostu big_smile

209

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Elle88 napisał/a:

Ok. Ale nie wziąłeś pod uwagę takiego szczegółu jak rozwój świadomości.

Chyba nie ma człowieka, który powie, że w wieku 20, 20-kilku lat wiedział o co tak naprawdę chodzi w życiu, w relacjach. Są ludzie, którzy rozwijają się szybciej, lub mają jakieś 'przebłyski', ale prawdziwą mądrość i ogarnięcie, samoświadomość zdobywa się z czasem.

Owszem, kobieta 20-letnia ma jędrniejsze ciało, ale mentalnie i emocjonalnie jest znacznie mniej atrakcyjna z reguły niż 30-latka. Chyba, że ktoś ogranicza seks do doświadczenia czysto cielesnego - można i tak.

Jest mnóstwo przypadków - w tym na tym Forum, gdzie zdawałoby się ogarnięte 25-latki (i wcześniej) poukładały sobie życie, a po kilku latach nic z tego nie zostaje. Dlaczego? Dlatego, że teraz sa po 30-ce, a wychodziły za mąż mając lat 20-cia - w kwiecie wieku?
Ano nie. Zabrakło wiedzy n/t relacji, samoświadomości i doświadczenia by potrafić wybrać dobrze, a przynajmniej na tyle dobrze by koniec związku nie był traumą.

Hmmm wiesz to nie chodzi tylko i wylacznie o cialo, ale 30tki ( w wiekszosci) nie maja w sobie tej dziewczecej spontanicznosci i radosci, ktora jest tak pociagajaca (i ktora maja w sobie dziewczyny 20+). Juz nie wspomne o tym, ze starsze kobiety czesto nosza na sobie bagaz emocjonalny i maja wieksza sklonnosc do traktowania mezczyzny, jak srodku do celu jakim sa dzieici.

Poza tym, tak samo znajdziesz na tym Forum mnostwo tematow zalozonych przez niestabilnie emocjonalnie i samotne 30-40 latki, ktore nie potrafia sobie ulozyc zycia i popelniaja non stop te same bledy. Facetow to tez dotyczy.

Elle88 napisał/a:

To, że rozsądna dziewczyna nie zwiąże się z "gołodupcem" to tez uproszczenie.. Dla inteligentnej kobiety liczy się bardziej zaradność i potencjał faceta niż portfel. Przynajmniej ja tak mam wink

Tak, to bylo uproszczenie. Chodzilo mi o ogolna zaradnosc, a nie o zasob portfela.

210 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-14 01:22:07)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Fahkir: Ok, z tym się zgodzę. smile

211

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

No jasne, Elle, że nie powinna odrzucać, ale babki dla facet tez nie powinien może być odrzucający, by była nim zainteresowana? Nie wiem, tak sobie gdybam.

Post pana samca sugeruje, że faceci dostają jakiejś wspaniałości po 30tce i zupełnie innych supermocy niż łysinka i brzuszek piwny, a ich atrakcyjnosć fizyczna kwitnie i zniewala (przykład pan Hefner i mistrz Yoda, obaj zdecydowanie po trzydziestce). Że jego post przerysowany jest, to widać. Ale to, że "celowo" i jakaś głębia poetycka, nie zmienia mojej opinii, że zupełnie bez sensu jest ten zabieg. Wrzucanie takich bzdurnych mądrości w wątku kobiety, która próbuje znaleźć w sobie siłę i optymizm, gdy opuściła związek, który nie pozwolił jej spełnić swoich priorytetów jest co najmniej nieempatyczne. Mogę podziwiać tylko poziom samoświadomości i rozwoju emocjonalnego kogoś, kto w tak cyniczny sposób wygłasza obraźliwe uwagi na temat kobiet w tym oto miejscu. (Właściwie facetów też, bo myślę, że wielu nie widzi pełni szczęścia w byciu podstarzałym dziadem udającym, że ktoś leci na niego, a nie na jego pieniądze, a uważa to raczej za żałosne.)

Generalizacje powyżej przedstawiają ludzi traktujący się w sposób obrzydliwie instrumentalny i obraźliwy. Kobiety mają ciągać do ołtarza na facetów za młodu, bo ci faceci są głupi jeszcze i da się traktować jak narzędzie do reprodukcji. Facetów cel życiowy to uchronić się od małżeństwa, przespać z kim tylko się da i załatwić sobie służącą.

Seriously? To jest komentarz na temat?

Gdy tutaj autorka była w związku z facetem, którego kochała i chciała z nim związać przyszłość i mieć z nim dzieci. Rozmawiała, ale wyszło, że nie zanosi się na to, by spotkali się na wspólnym gruncie w tej sprawie, więc uszanowała jego decyzję i swoje priorytety (nie próbowała go zmanipulować, przymusić do ślubu, a jednocześnie dała sobie szansę na spełnienie swoich pragnień, odchodząc, by znaleźć szczęście gdzie indziej). I tu oto następuje promocja postawy instrumentalnej wobec drugiej osoby. Świetny moment i wyczucie, naprawdę. Trza było zrobić tamto (gdzie sorry, Winnetou, ale ona czasu nie cofnie) i snucie czarnych wizji, które nawet nie są rzeczywiste. Z tego co pisze jest zainteresowana mieniem dziecka z mężczyzną, którego kocha, a nie z jakimś randomem lub kimś bylejakim, a tu pan samiec się na tych bylejakich koncentruje. Ale może zna tylko takich.
Autorki nie znamy osobiście, ale czy wiek ma stać na przeszkodzie, by poznała kogoś, kto spełni jej marzenia o kochającym mężu i dziecku? Może być w rzeczywistości zgrabniejsza i jędrniejsza niż większość 18, a przy tym mądrzejsza i bardziej ogarnięta. Nawet jeśli by nie była już tak "świeżej" urody, to jeśli panowie za główny argument do ożenku uważają świeżą urodę, to chyba bez sensu się z nimi mężyć.  To brzmi jak przepis na katastrofę,w równym stopniu, co manipulowanie bylajakiego faceta do ożenku, byle szybko , bo chce się mieć dziecko.

"Bawiły się za młodu a teraz pora płacić karę."
Seriously? Dawno nie czytałam tyle frustracji w jednym zdaniu.

Bawi mnie poza tym, że pan samiec wkleił zdjęcie mistrza Yody. Myślę, że z tego może wynikać jego zdezorientowanie w temacie na temat starzenia się mężczyzn i ich atrakcyjności. "Kiedy dziewięćset lat będziesz miał, tak dobrze nie będziesz wyglądał." jak sam powiedział bodaj w "Powrocie Jedi". Po 30 też możesz nie być taki seksowny jak Ci się wydaje, drogi samcze.

212

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

No nie mów że Yoda nie jest sexi.....

213

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Mówię, że nie będziesz tak seksowny jak on.

214

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Czarna,

Znasz mnie trochę z wypowiedzi zapewne, a jeśli nie, to możesz mi ufać, że jestem ostatnia osobą, która byłaby za przedmiotowym traktowaniem kobiet.

Co nie oznacza jednak, że nie widzę pewnej tendencji w 'naszym' pokoleniu: 25-35lat powiedzmy. 

Ja oczywiście nie mam wśród mężczyzn, którzy w ten sposób postrzegają kobietę swojego targetu, ale wiem skąd taki tok rozumowania wynika i nie odwracam głowy od faktu, że jest taka grupa mężczyzn -całkiem pokaźna zresztą.

215

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Nie spodziewałem się tak brutalnego ataku na mnie....

216

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Elle, jeśli to nie twój target i przypuszczam, że nie autorki tematu, a także zdecydowanej większości kobiet które znam, jeśli nie wszystkich, to nie wiem, czemu się mam zajmować tym, co gdzie im i jak wynika z czego.

Wkurza mnie trochę ten temat, bo sporo osób (głównie panów) zdaje się namawiać kobiety (reprezentowane przez autorkę) do tego, by uwieszały się facetów i rezygnowały ze swoich potrzeb (mienia dziecka/męża) i atakują je, bo mają takie a nie inne potrzeby. Sama jestem daleka od tej postawy, ale szanuję, że ktoś może tego chcieć. Z jednej strony  nawołuje się na tym forum, by traktować siebie z szacunkiem (bardzo słusznie), a z drugiej atakuje i opowiada farmazony, jeśli kobieta chce akurat dziecka i męża. Jak po 20 to gościa zmusza do ślubu. Jak po 30, to nie zmusiła, więc trąba. Jak partner ma inną wizję spędzania wolnego czasu - nie pasujecie do siebie, koniec związku należy poczynić. Jak mają inną wizję na temat małżeństwa - co Ty głupia babo chcesz niszczyć udany związek dla papierka?
Pan Fahkir marudzi, że po 30 kobiety traktują mężczyzn jak środek do celu pt. dziecko, ale przyklaskuje panu samcowi, który nawołuje, by tak mężczyzn traktować.... ale jak się ma lat do 26 czy coś. (Ja bym też marudziła, Fahkir, gdyby mnie ktoś chciał przedmiotowo traktować, rozumiem absolutnie. Ja marudzę na ten dysonans co się tu produkuje)
Czy tylko mnie się to wydaje głęboko zeschizowane? W żadnym innym temacie nie ma chyba tak przeczących sobie wypowiedzi, a przy tym tak agresywnych.

Wierzę, że autorka ma szansę na znalezienie miłości i spełnienie marzeń. Nawet jeśli pan samiec poczynił jakieś trafne "spostrzeżenia" tendencji w jakiejś grupie, to są one stereotypowe i obraźliwe. Nie odkrywa nigdzie Ameryki, powtarza tylko stereotypy. Stąd może trochę zdziwiła mnie Twoja aprobata w tym temacie, bo ani to nie podniesie na duchu autorki, ani nie opisuje jej domniemanego targetu, ani nie jest jakieś specjalnie przełomowe.


A do pana samca " Nasza główna metoda to zaskoczenie... Zaskoczenie i strach... Dwie metody: strach i zaskoczenie... I bezwzględna skuteczność. Trzy metody: strach, zaskoczenie, bezwzględna skuteczność... "

217

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Stąd może trochę zdziwiła mnie Twoja aprobata w tym temacie, bo ani to nie podniesie na duchu autorki, ani nie opisuje jej domniemanego targetu, ani nie jest jakieś specjalnie przełomowe.

Nie ma aprobaty smile Ale tak myśli spora grupa młodziaków (tych młodziaków pod względem rozwojowym wink) i ja wiem, co oni myślą i którędy wink i to też zaznaczyłam.

O autorce w tym momencie nie myślałam zupełnie, to fakt.  Przyznam, że nie przeczytałam wątku w całości.


Poza tym wiesz, mnie to niespecjalnie rusza, że istnieje grupa mężczyzn o takim podejściu, bo jak mówię - nasze ścieżki nigdy się nie przetną, więc ani oni mi osobiście wrogami, ani ja ich targetem i v-ce versa, ot wymiana stanowisk w sprawie i zarejestrowanie faktu, że tak jest.
Nie ma co się spinać o to wink

218

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Czarnaczarna napisał/a:

Pan Fahkir marudzi, że po 30 kobiety traktują mężczyzn jak środek do celu pt. dziecko, ale przyklaskuje panu samcowi, który nawołuje, by tak mężczyzn traktować.... ale jak się ma lat do 26 czy coś. (Ja bym też marudziła, Fahkir, gdyby mnie ktoś chciał przedmiotowo traktować, rozumiem absolutnie. Ja marudzę na ten dysonans co się tu produkuje)
Czy tylko mnie się to wydaje głęboko zeschizowane? W żadnym innym temacie nie ma chyba tak przeczących sobie wypowiedzi, a przy tym tak agresywnych.


Chyba mnie nie zrozumialas. Napisalem, ze czesciowo zgadzam sie z samcem100%, odnosnie wieku prokreacyjnego kobiet. Sorry, ale wy kobiety w wiekszosci nie zdajecie sobie sprawy z tego jak szybko wasza biologia usycha (to nie do konca wasza wina). I zeby nie bylo - nie traktuje kobiet jak inkubatory, ale zdolnosc prokreacyjna jest bardzo waznym czynnikiem. Po to sie ludzie lacza w pary i zakladaja rodziny - aby m.inn miec dzieci. Mezczyzna musi byc zaradny aby rodzinie zapewnic byt, a kobieta powinna byc mloda, aby urodzic zdrowe dzieci. Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawe, ale statystycznie 30-latka ma dwa razy mniejsze szanse na zajscie w ciaze niz 20latka. Ludzie, ktorzy juz wyrosli z etapu "jakos to bedzie" i patrza troche realniej na swiat, maja dodatkowe oczekiwania wobec drugiej strony.
Ps. Sam mam zone 23letnia i jest dla mnie najwazniejsza osoba w zyciu. Nigdy tez nie traktowalem swojej zony przedmiotowo, a nasze malzenstwo nie bylo zawarte z rozsadku, a z milosci.
Aha, co do 30latek - to nie tylko chodzi o ich wyglad, a bardziej o zachowanie. Dojrzale kobiety nie maja w sobie juz tej dzieciecej radosci, entuzjazmu i wigoru jaki cechuje mlodosc (ktore nie dosc ze sa pociagajace, to jeszcze budza instynkt opiekunczy u facetow)

219

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Ciekawe...ciekawe...ja dinozaur jestem, to wam opowiem, jak to drzewiej bywalo....

Gdzies, tak krotko po potopie, ....moje kolezanki ze szkoly.
Nie zauwazylam jakos, zeby " sie wybawialy" do 25 roku zycia...
Byla pewna grupa, ktora lajdaczyla sie po podworkach, czasem wpadala na seksik do jakiegos starego frustrata.
Ale byl to tak maly odsetek dziewczyn, ze nie wart uwagi...i zadna nie zwiazala sie ze starszym.

One ( my) wierzyly wtedy w tego jedynego, w wielki romantyzm...
Zazwyczaj wiazwly sie z kims ok matury dopiero, i zwiazek trwal do studiow, czasem na studiach byl drugi.

Pewna czesc z nich rozstawala sie z pierwszym, drugim partnerem pod koniec studiow, i wlbo byly samortnymi mamami, albo byly samotne.- tak, czy inaczej, przeklete.

Wybor partnera opieral sie na romantyzmie, , nie na madowej selekcji....
I ten wybor byl niedojrzaly, a potem ciagniety na sile latami.


Ja chce wiedziec, gdzie tu jest " wybawianie sie za mlodu" - godne kar i potepienia?




Teraz o mnie:

Jak mialam 16 lat, sie zakochalam w rownolatku- bez wzajemnosci
Jak mialam 15 zaczal o mnie zabiegac 33 letni facet- istny koszmar- kijem przez szmate bym go nie tknela
Jak mialam 18 zeszlam sie z pewnym idiota, ktory nalegal na dziecko
Jak mialam 20 poznalam bylego, on akceptowal, ze chce studiowac, i gotow byl czekac z dzieckiem
Jak mialam 29 urodzilam, i facet odszedl.

W sumie mialam 2 partnerow seksualnych do 30, a 3 zainteresowanych zblizeniem.

Od 3, 4 lat mialam kilkanascie( conajmniej ) propozycji zwiaxku, o seksualnych nie wspomne,
Jestem zaczepiana w kawiarni, na ulicy...

Tylko....mnie sie juz do zwiaku nie spieszy.
Ja jestem cholernie wybredna.

W koncu i tak pokutuje, jako samotna matka- za te szalenstwa mlodosci.....


I, jak pisala czarna- wole byc niebieskim ptakiem, niz zwiazana z bylekim.

Serio, nie wiem, czy czasy sie zmienily, czy wy z innego srodowiska, ale ja tych szalenstw, i przebierania w facetach nie widzialam.a mieszkam w jednym z najwiekszych miast polski( o watpliwej reputacji)

220

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Elle, to Ty stara dupa jesteś! smile Super! Nie wiem dlaczego, ale myślałem, że liczba w Twoim nicku to jest rok urodzin a nie ozdobnik. 88 to, wiesz, takie trochę neonazistowskie jest. A mimo, że avatara masz białego, aryjskiego i w kapturze to jakoś na wielbicielkę pana z wąsikiem nie wyglądasz...

A propos dyskusji na temat wieku kobiety - to powiem wam, że kobieta zaczyna się po trzydziestce, a do trzydziestki to jedynie płoche dziewczę i trzpiotka. Gówniara innym słowem. Jak kogoś kręcą coraz młodsze, to znak, że się starzeje, organizm czuje zbliżającą się andropauzę i chce jeszcze zrobić ostatni złoty strzał.

Mieszkasz może w Warszawie, Elle?

221 Ostatnio edytowany przez NiobeXXX (2015-08-14 10:06:34)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Fahkir napisał/a:
Czarnaczarna napisał/a:

Pan Fahkir marudzi, że po 30 kobiety traktują mężczyzn jak środek do celu pt. dziecko, ale przyklaskuje panu samcowi, który nawołuje, by tak mężczyzn traktować.... ale jak się ma lat do 26 czy coś. (Ja bym też marudziła, Fahkir, gdyby mnie ktoś chciał przedmiotowo traktować, rozumiem absolutnie. Ja marudzę na ten dysonans co się tu produkuje)
Czy tylko mnie się to wydaje głęboko zeschizowane? W żadnym innym temacie nie ma chyba tak przeczących sobie wypowiedzi, a przy tym tak agresywnych.


Chyba mnie nie zrozumialas. Napisalem, ze czesciowo zgadzam sie z samcem100%, odnosnie wieku prokreacyjnego kobiet. Sorry, ale wy kobiety w wiekszosci nie zdajecie sobie sprawy z tego jak szybko wasza biologia usycha (to nie do konca wasza wina). I zeby nie bylo - nie traktuje kobiet jak inkubatory, ale zdolnosc prokreacyjna jest bardzo waznym czynnikiem. Po to sie ludzie lacza w pary i zakladaja rodziny - aby m.inn miec dzieci. Mezczyzna musi byc zaradny aby rodzinie zapewnic byt, a kobieta powinna byc mloda, aby urodzic zdrowe dzieci. Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawe, ale statystycznie 30-latka ma dwa razy mniejsze szanse na zajscie w ciaze niz 20latka. Ludzie, ktorzy juz wyrosli z etapu "jakos to bedzie" i patrza troche realniej na swiat, maja dodatkowe oczekiwania wobec drugiej strony.
Ps. Sam mam zone 23letnia i jest dla mnie najwazniejsza osoba w zyciu. Nigdy tez nie traktowalem swojej zony przedmiotowo, a nasze malzenstwo nie bylo zawarte z rozsadku, a z milosci.
Aha, co do 30latek - to nie tylko chodzi o ich wyglad, a bardziej o zachowanie. Dojrzale kobiety nie maja w sobie juz tej dzieciecej radosci, entuzjazmu i wigoru jaki cechuje mlodosc (ktore nie dosc ze sa pociagajace, to jeszcze budza instynkt opiekunczy u facetow)


i znów szablon zamiast myślenia się włączył, rady cioci kazi
skad te dane- powołaj się na fachową literaturę ( nie artykuły na onecie)
jakoś tylko w pl tak się myśli o płodności kobiety, człowikeu włącz myślenie, pójdź do biblioteki, zaloguje się i jeśli znasz angielski poczytaj kilka naukowych artykułów z punktowanych czasopism na liście fliadelfijskiej, to może w główce nieco się przejśni (nieskromnie dodam, ze wsród autorów jest moje nazwisko smile )
tylko wpisz w wyszukiwarke słowa kluczowe, aha tą wyszukiwarką nie jest wujek google, polecam springera, scopusa, elsevier też moze byc- to moje ulubione

i dziwna sprawa , bo w moim instytucie i szpitalu ( bo jestem medykiem ze skromnym dorobkiem naukowym smile ) jest spora grupa kobiet, które pierwsze dziecko urodziły około lub po  40 r ż, i zaskocze cię tym, ze to są dzieci zdrowe ( szok, nie??? )


gratuluje szczerze, ze masz 23 letnią zone- spłodzisz czempiona, ale wiesz na sprawy płodności i rodzenia zdrowych dzieci nie ma reguły- młody wiek nie jest gwarancją (gdyby tak było, boszsze jakie życie byłoby proste) , z moich obserwacji to chyba zależy jedynie od Boga, losu, karmy- w co kto wierzy, teraz tak to postrzegam,
bo w teorii wszystko jest proste i klarowne a w życiu już nie, wiec ja tak butnie nie pisałabym o usychaniu, traceniu na urodzie i na płodności itd, bo mozecie sie zagalopować w kozi róg

222 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-08-14 10:50:44)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Fahkir napisał/a:
Czarnaczarna napisał/a:

Pan Fahkir marudzi, że po 30 kobiety traktują mężczyzn jak środek do celu pt. dziecko, ale przyklaskuje panu samcowi, który nawołuje, by tak mężczyzn traktować.... ale jak się ma lat do 26 czy coś. (Ja bym też marudziła, Fahkir, gdyby mnie ktoś chciał przedmiotowo traktować, rozumiem absolutnie. Ja marudzę na ten dysonans co się tu produkuje)
Czy tylko mnie się to wydaje głęboko zeschizowane? W żadnym innym temacie nie ma chyba tak przeczących sobie wypowiedzi, a przy tym tak agresywnych.


Chyba mnie nie zrozumialas. Napisalem, ze czesciowo zgadzam sie z samcem100%, odnosnie wieku prokreacyjnego kobiet. Sorry, ale wy kobiety w wiekszosci nie zdajecie sobie sprawy z tego jak szybko wasza biologia usycha (to nie do konca wasza wina). I zeby nie bylo - nie traktuje kobiet jak inkubatory, ale zdolnosc prokreacyjna jest bardzo waznym czynnikiem. Po to sie ludzie lacza w pary i zakladaja rodziny - aby m.inn miec dzieci. Mezczyzna musi byc zaradny aby rodzinie zapewnic byt, a kobieta powinna byc mloda, aby urodzic zdrowe dzieci. Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawe, ale statystycznie 30-latka ma dwa razy mniejsze szanse na zajscie w ciaze niz 20latka. Ludzie, ktorzy juz wyrosli z etapu "jakos to bedzie" i patrza troche realniej na swiat, maja dodatkowe oczekiwania wobec drugiej strony.
Ps. Sam mam zone 23letnia i jest dla mnie najwazniejsza osoba w zyciu. Nigdy tez nie traktowalem swojej zony przedmiotowo, a nasze malzenstwo nie bylo zawarte z rozsadku, a z milosci.
Aha, co do 30latek - to nie tylko chodzi o ich wyglad, a bardziej o zachowanie. Dojrzale kobiety nie maja w sobie juz tej dzieciecej radosci, entuzjazmu i wigoru jaki cechuje mlodosc (ktore nie dosc ze sa pociagajace, to jeszcze budza instynkt opiekunczy u facetow)

Chyba jednak zrozumiałam. Bawi mnie jednak w kontekście 'tych kobiet po 30tce, które przecież tak często są traktują faceta jak środek do celu jakim jest dziecko'.

Ale przeglądam strony medyczne i widzę taki wykresik:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Patrzę i patrzę, trochę pan przesadzasz.
Do panów bez wykresika, ale komentarz, że "The average time to pregnancy if a man is under 25 is just over 4.5 months but nearly two years if a man is over 40 (if the woman is under 25).
There is a five-fold increase in time to pregnancy if the male partner is aged over 45 years." i inne opowieści, że jak starszy facet, a babka nawet kwitnąca, to wieksze znacznie prawdopodobieństwo, że babka ciaży nie doniesie (2 razy gdy partner jest 25 vs 45). Dane z Australii, ale myślę, że nie tylko tamtejszych mężczyzn dotyczą. Także tego, jak się nie pośpieszą, o im może nawet 18latka nie pomóc. Panie mają większy spadek po 35tce, ale panów to czeka jak osiągają 40, więc ja nie wiem, czy to już taka starość, co to płodzić mogą. 

Niektórych kręci taka dziewczęcość i ichni wigor, ale nie jest to jedyny model. Ludzie są zbyt skomplikowani, by ich tak generalizować.

223

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Jakim byłem durniem że nie zauważyłem tych faktów. Przepraszam
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

224 Ostatnio edytowany przez KajkaKa (2015-08-14 13:47:29)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Czarnaczarna, jestem pod wrażeniem tego, co napisałaś.

Również uważam, że to że istnieje jakaś część samców, dla których jędrne ciało to wszystko czego im trzeba. Trudno im się dziwić, że nawet mając lat 40 ciągle szukają tego jędrnego ciała. To ludzie, którzy na tym poziomie tworzą związek (o ile w ogóle).

Jednak nie wszyscy tak mają. Ja też jakoś nie zauważyłam spadku zainteresowania moją osobą mimo że zbliżam się do 40stki, no ale też chyba nie obracam się w gronie takich facetów.

Mam już dziecko, więc nie szukam w pośpiechu dawcy nasienia. A to oznacza, że mogę szukać na spokojnie i czekać na kogoś naprawdę mi odpowiadającego. Ta grupa, dla której byłabym za stara z nie dość jędrnym ciałem i tak mnie nie interesuje. I chwała Bogu, że to nie ja będę musiała znosić ich 100?tową machowatą samczość. wink

Fahkir, masz 26 lat i podoba Ci się dziewczęcość Twojej żony? I super. Tak powinno być w tym wieku. Ale chyba za dziesięć lat, gdy Twoja żona będzie już dojrzałą kobietą, nie rzucisz jej, bo utraci swą dziewczęcość? Prawdopodobnie wtedy będziesz już potrzebował czegoś zupełnie innego.
Prawdopodobnie, bo oczywiście jakaś część mężczyzn zatrzymuje się na tych potrzebach 20-latków.
smile

Wszyscy się zmieniamy, wszyscy starzejemy. Faceci również. A to że jakiś podstarzały lovelas jest w stanie wyrwać jakąś małolatę na kasę niczemu nie przeczy. Przecież i majętna kobieta mogłaby bez trudu znaleźć sobie młodego utrzymanka. Tylko dla nas kobiet świadomość, że ktoś jest z nami tylko dla kasy jest bardzo nieprzyjemne (na ogół). Chyba mniej potrafimy się oszukiwać niż faceci, którzy myślą, że to nie dla portfela ale ich cudowności z nimi młode laski są.


PS I jeszcze chciałabym dodać, że wmawianie kobietom 30+, że oto ich czas dobiega końca, że już za chwilą całkowicie staną się bezużyteczne i niezauważalne na rynku damsko-męskim jest zwyczajnym wyrządzaniem im krzywdy. Przez właśnie takie opinie zdarza się, że w pośpiechu wiążą się z pierwszymi lepszymi patałachami nie wiedząc, że wystarczy poczekać. A że jakaś część mężczyzn odpadnie, to tylko ich szczęście.
Oczywiście problemem jedynym, który ja istotnie dostrzegam jest to, że w określonym wieku duża część fajnych wartościowych jest już w szczęśliwych pełnych miłości związkach. Dla atrakcyjnej, zadbanej, wartościowej kobiety z pewnością ktoś się jednak znajdzie. Nie ma co straszyć, nawet jeśli to podbudowuje Wasze męskie ego drodzy panowie. Wam też z czasem wykruszają się możliwości... no chyba że sztucznie będziecie podnosić swoją wartość coraz to grubszym portfelem. Choć nie zapominajmy, że na ten gruby portfel też łapie się określony typ kobiet. Tu raczej wymiana jest jasna i w sumie wszyscy zadowoleni. Normalnie młoda kobieta też przecież raczej szuka kogoś w zbliżonym wieku, a że sama ma pomysł na siebie, nie potrzebuje sponsora.

225 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-14 15:46:21)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Czarnaczarna napisał/a:

Patrzę i patrzę, trochę pan przesadzasz.

U kobiet 20-25 letnich szansa na zajscie w ciaze wynosi 40%, podczas gdy u pan dekade starszych (tzn 30-35), ta zdolnosc spada juz do 20%. Wraz z wiekiem zmieniejsza sie tez ilosc i jakosc komorek jajowych - kobieta 20-25letnia posiada ich blisko 400tys, podczas gdy 30-35 latce ilosc komorej jajowych spada do zaledwie 50tys. Podobnie jest z ryzykiem wystapienia wad genetycznych plodu, ktore zwiekszaja sie wraz z wiekiem matki. Im pozniejsze macierzynstwo tym wieksze ryzyko powiklan po ciazy i ryzyko wystapienia chorob genetycznych u dziecka. No niestety pewnych biologicznych procesow, nie da sie odwrocic.

Komentarz ginekologa i embriologa, prof. Kuczynskiego:
" Z biologicznego punktu widzenia najlepszy moment na pierwsza ciaze wystepuje do 25 roku zycia. Potem jakosc gamet spada. Z tego powodu zaleca sie, by kobiety decydujace sie na mrozenie komorek jajowych nie byly starsze niż 30 lat."

Czarnaczarna napisał/a:

Niektórych kręci taka dziewczęcość i ichni wigor, ale nie jest to jedyny model. Ludzie są zbyt skomplikowani, by ich tak generalizować.

Masz racje, ale wiekszosc mezczyzn nie chce sztywniary, ktora zachowuje sie tak jakby utkwil jej kij w przelyku. A niestety wiele kobiet, ktore wkracza w dojrzaly wiek, zachowuje sie powaznie, w sytuacjach ktore tej powagi nie wymagaja.

226 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-08-14 16:40:30)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Fahkir napisał/a:
Czarnaczarna napisał/a:

Patrzę i patrzę, trochę pan przesadzasz.

U kobiet 20-25letnich szansa na zajscie w ciaze wynosi 40%, podczas gdy u pan dekade starszych (tzn 30-35), ta zdolnosc spada juz do 20%. Wraz z wiekiem zmieniejsza sie tez ilosc i jakosc komorek jajowych - kobieta 20-25letnia dysponuje blisko 400tys komorek jajowych, podczas gdy 30-35 latce ich ilosc spada do zaledwie 50tys. Podobnie jest z ryzykiem wystapienia wad genetycznych plodu, ktore zwiekszaja se wraz z wiekiem matki. Im pozniejsze macierzynstwo tym wieksze ryzyko powiklan po ciazy i ryzyko wystapienia chorob genetycznych u dziecka. No niestety pewnych biologicznych procesow, nie da sie odwrocic.

Komentarz ginekologa i embriologa, prof. Kuczynskiego:
" Z biologicznego punktu widzenia najlepszy moment na pierwsza ciaze wystepuje do 25 roku zycia. Potem jakosc gamet spada. Z tego powodu zaleca sie, by kobiety decydujace sie na mrozenie komorek jajowych nie byly starsze niż 30 lat."

Czarnaczarna napisał/a:

Niektórych kręci taka dziewczęcość i ichni wigor, ale nie jest to jedyny model. Ludzie są zbyt skomplikowani, by ich tak generalizować.

Masz racje, ale wiekszosc mezczyzn nie chce sztywniary, ktora zachowuje sie tak jakby utkwil jej kij w przelyku. A niestety wiele kobiet, ktore wkracza w dojrzaly wiek, zachowuje sie powaznie, w sytuacjach ktore tej powagi nie wymagaja.

Ja nie jestem specjalistką w dziedzinie z pewnością, ale jak ostatnio miałam biologię, to kobieta z reguły mogła raz na miesiąc zrobić użytek z jednej komórki jajowej (rzucić ją na "pożarcie" plemnikom). Jasne, są czasem wyjątki (stąd np. bliźniaki dwujajowe), ale to, że babke dostala jakąs ilość komórek do wykorzystania w życiu, nie oznacza, że jak zostało jej 200 tysięcy, że to robi jakaś zasadniczą różnice niż jak ma ich 50 tysiaków. Babki jak się rodzą mają milion czy więcej , a i tak płodne nie są w wieku niemowlęcym. W życiu szansę na zapłodnienie dostanie jakieś 400 i tyle. Jasne, im starsza kobieta, tym te komórki są pewnie mniej "dorodne", ale tak samo mężczyznom spada ruchliwość i ilość plemników, a także ich kształt. Też z wiekiem jest większe prawdopodobieństwo wystąpienia chorób. I nie wiem dlaczego panowie o tym zapominają. Przypomina mi to czasy średniowieczne, gdy kobiety były winione za to, że facet ma same córki, a on chce syna.
Komórki jajowe do mrożenia to zupełnie inna historia i procedura, stąd nie rozumiem dlaczego jest ona tu przytaczana.

Jeśli chodzi o sztywność pań po 30tce, to weź pod uwagę, że za kilka lat, Ty też możesz stracić na spontaniczności i taka "sztywna partnerka" będzie bardzo na miejscu. Ale mówisz, jakby większość babek po 20 była taka spontaniczna. Spontaniczność jest raczej cechą osobniczą, a nie zależącą od metryki tak bardzo.


KajkaKa, najgorsze jest własnie to, że piernicząc takie farmazony wyrządza się kobietom krzywdę. W sumie generalnie opinie panów sugeruje, że głównym sensem i celem życia kobiet oraz wchodzenia z nimi w związki, to możliwość bycia matką. Brzydzi mnie takie spłycanie wartości kobiety.

227

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

wychodzi na to, że w pl każdy chłop jest ginekologiem

kobity już po nas, jesteśmy 30+ , ilość jajeczek zagrożona, kontrolka się pali, wiec hajda dzis na miasto, zbiorow będziemy się zapładniać,
a jeśli ta inicjatywa obywatelska nie uda się, to pozostaje ostateczne roziwązanie
zbiorowe samobójstwo- proponuje na Japonie, tam zbiorowo rzucają sie pod pendolino

228 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-14 17:52:32)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Czarnaczarna napisał/a:

Ja nie jestem specjalistką w dziedzinie z pewnością, ale jak ostatnio miałam biologię, to kobieta z reguły mogła raz na miesiąc zrobić użytek z jednej komórki jajowej (rzucić ją na "pożarcie" plemnikom). Jasne, są czasem wyjątki (stąd np. bliźniaki dwujajowe), ale to, że babke dostala jakąs ilość komórek do wykorzystania w życiu, nie oznacza, że jak zostało jej 200 tysięcy, że to robi jakaś zasadniczą różnice niż jak ma ich 50 tysiaków. Babki jak się rodzą mają milion czy więcej , a i tak płodne nie są w wieku niemowlęcym. W życiu szansę na zapłodnienie dostanie jakieś 400 i tyle. Jasne, im starsza kobieta, tym te komórki są pewnie mniej "dorodne", ale tak samo mężczyznom spada ruchliwość i ilość plemników, a także ich kształt.

Im mniejsza i gorsza jakosc komorek jajowych, tym mniejsza szansa na zajscie w ciaze. Dlatego jesli koieta stawia kariere zawodowa na pierwszym miejscu, a dziecko chce urodzic jak najpozniej, to musi zdawac sobie sprawe, jakie komplikacje moze pociagac za soba pozniejsze macierzynstwo.
To co napisalem, to elemantarna biologia, przeciez to nie moje wymysly, ze kobieta im starsza tym wieksze prawdopodobienstwo wystepowania komplikacji i wad wrodoznych u dziecka. Nie jest tez zadna tajemnica, ze coraz bardziej rosnace zapotrzebowanie na in vitro jest kolejnym symptomem odkladania przez kobiety macierzynstwa na okres po trzydziestce. Nie miej do mnie pretensji, tylko do wlasnej biologii - albo sie z nia pogodz.

I moje komentarze odnosza sie tylko do wieku prokreacyjnego kobiet, a nie ich wartosci jako czlowieka. Przeciez trzydziestoparolatka - mimo ze ma za soba, juz swoj szczytowy okres zdolnosci prokreacyjnej - tez moze byc dla faceta w jej wieku - piekna kobieta o otwartym, swiezym umyslle.

Czarnaczarna napisał/a:

Też z wiekiem jest większe prawdopodobieństwo wystąpienia chorób. I nie wiem dlaczego panowie o tym zapominają.

Tylko mimo wszytko zywotny 70 latek, nadal moze splodzic dzieci, a kobieta w tym wieku juz nie urodzi. Plodnosc u zdrowych mezczyzn ma duzo wyzszy "termin waznosci", niz u kobiet. Niestety nic z tym nie zrobisz.

229 Ostatnio edytowany przez KajkaKa (2015-08-14 17:50:18)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Fahkir,



ale odpowiedz mi proszę, bo pominąłeś zdanie, które skierowałam specjalnie do Ciebie (tam na górze), a mnie serio nurtuje ta kwestia.

Masz 26 lat i żonę, która ma 23 lata. Cenisz jej młodzieńczy urok, ładne, młode ciało i takie tam wszystko co wiążesz z tym wiekiem.

Jednak wypowiadasz się z perspektywy facetów w ogóle i tłumaczysz dlaczego Wy-faceci lubicie takie właśnie młode, spontaniczne (tu zgadzam się z Czarną, że to cecha osobnicza a nie kwestia wieku).

Więc co będzie za 10 lat??

Twoja żona będzie miała 33.

Moim zdaniem będziesz mieć dwie możliwości do wyboru:

a) odszczekasz to, co tu napisałeś, bo dojrzejesz i dostrzeżesz, że wprawdzie Twoja żona może i nie pierwszej młodości, ale właśnie kręci Cię jej mądra, kobieca dojrzałość (a i może o dziwo spontaniczność jednak zostanie wink )

b) porzucisz ją dla młodszej, no bo przecież jej dojrzałość to już nie będzie to, co wg Ciebie lubią faceci.


????

Jak jest jeszcze jakaś inna możliwość, na którą nie wpadłam, to proszę napisz.
Piszę to bez ironii. Naprawdę mnie to ciekawi. smile

230 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-14 18:36:32)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

KajkaKa, uwierz mi ze je naprawde kocham moja zone i ani mysle jej zostawiac (nawet mi to do glowy nie przyszlo). Jakbym mial sie zwiazac z kobieta, tylko i wylacznie ze wzgledu na jej wiek i wyglad, to nigdy bym sie nie zenil.
A na reszte Twojego komentarza odpowiem pozniej, bo teraz umieram z glodu wink

231 Ostatnio edytowany przez horses (2015-08-14 19:11:00)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Niestety Panowie maja tutaj sporo racji. Niestety , bo to jest niesprawiedliwe.  Kobiety maja mniej czasu niz mężczyźni.
Samoswiadomość oczywiście tez  jest wazna, ale nie determinująca, bo najważniejsze są cechy charakteru.
Juz w szkole widac, które dzieci maja lepszy charakter, sa milsze,bardziej pracowite, uczciwe i inteligentne.
Oczywiście trzydziestolatka ma większą samoswiadomość.
Ale dwudziestolatka także moze miec  swietny charakter i dużą inteligencję tylko doswiadczenia jej brakuje.
Generalnie inteligentna i z fajnym charakterem dwudziestolatka bez problemu znajdzie sobie partnera,
trzydziestolatka z takimi cechami również, ale ona musi już trochę więcej sie wysilić, czasami trochę odpuscić w oczekiwaniach
i nie pakować się w związki bez przyszłości, bo przez biologię może zabraknąć jej czasu.
Oczywiscie mozna mieć tez w życiu pecha, mozna zostać " wpędzoną w lata " przez faceta, który nie ma zamiaru założyć rodziny.
Sporo jest swietnych i samotnych kobiet.

232

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Fahkir napisał/a:
Czarnaczarna napisał/a:

Ja nie jestem specjalistką w dziedzinie z pewnością, ale jak ostatnio miałam biologię, to kobieta z reguły mogła raz na miesiąc zrobić użytek z jednej komórki jajowej (rzucić ją na "pożarcie" plemnikom). Jasne, są czasem wyjątki (stąd np. bliźniaki dwujajowe), ale to, że babke dostala jakąs ilość komórek do wykorzystania w życiu, nie oznacza, że jak zostało jej 200 tysięcy, że to robi jakaś zasadniczą różnice niż jak ma ich 50 tysiaków. Babki jak się rodzą mają milion czy więcej , a i tak płodne nie są w wieku niemowlęcym. W życiu szansę na zapłodnienie dostanie jakieś 400 i tyle. Jasne, im starsza kobieta, tym te komórki są pewnie mniej "dorodne", ale tak samo mężczyznom spada ruchliwość i ilość plemników, a także ich kształt.

Im mniejsza i gorsza jakosc komorek jajowych, tym mniejsza szansa na zajscie w ciaze. Dlatego jesli koieta stawia kariere zawodowa na pierwszym miejscu, a dziecko chce urodzic jak najpozniej, to musi zdawac sobie sprawe, jakie komplikacje moze pociagac za soba pozniejsze macierzynstwo.
To co napisalem, to elemantarna biologia, przeciez to nie moje wymysly, ze kobieta im starsza tym wieksze prawdopodobienstwo wystepowania komplikacji i wad wrodoznych u dziecka. Nie jest tez zadna tajemnica, ze coraz bardziej rosnace zapotrzebowanie na in vitro jest kolejnym symptomem odkladania przez kobiety macierzynstwa na okres po trzydziestce. Nie miej do mnie pretensji, tylko do wlasnej biologii - albo sie z nia pogodz.

I moje komentarze odnosza sie tylko do wieku prokreacyjnego kobiet, a nie ich wartosci jako czlowieka. Przeciez trzydziestoparolatka - mimo ze ma za soba, juz swoj szczytowy okres zdolnosci prokreacyjnej - tez moze byc dla faceta w jej wieku - piekna kobieta o otwartym, swiezym umyslle.

Czarnaczarna napisał/a:

Też z wiekiem jest większe prawdopodobieństwo wystąpienia chorób. I nie wiem dlaczego panowie o tym zapominają.

Tylko mimo wszytko zywotny 70 latek, nadal moze splodzic dzieci, a kobieta w tym wieku juz nie urodzi. Plodnosc u zdrowych mezczyzn ma duzo wyzszy "termin waznosci", niz u kobiet. Niestety nic z tym nie zrobisz.


tak panie doktorze
i dziekuje za łaskawość stwierdzenia, ze mimo przeterminowania możemy być piękne i miec otwarte umysły
doceniam tę laskawosc ze strony pana doktora smile

233

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Od razu "przeterminowana". jak dla mnie to wtedy dopiero zaczyna się właściwa faza relacji big_smile.

234 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-14 22:09:37)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Wlasciwie to, caly moj wywod swietnie podsumowala horses.
Co do Twojego pytania KajaKa, to co mam takiego w przyszlosci odszczekiwac? Stwierdzilem jedynie fakt, ze kobiety szybciej traca swoja wartosc biologiczna niz mezczyzni(mam na mysli plodnosc), a i najwieksza zdolnosc prokreacyjna wykazuja do 30 roku zycia.

KajaKaa - co do mnie i mojej zony, to jestesmy razem ponad 7 lat, w tym rok po slubie (mialem 19 lat, a ona niecale 16 gdy sie poznalizmy) W ciagu tego czasu przezylismy razem mnostwo sytuacji i historii ktore daly wiele wspomnien (i tych dobrych i zlych). Pod kazdym wzgledem bylismy dla siebie pierwsi. Byl to nasz pierwszy zwiazek, pierwszy raz komus zaufalismy i dopuscilismy do swojego swiata a takze bylismy dla siebie pierwsi fizycznie. Ostani rok naszego malzenstwa, jest dla mnie najlepszym okresem w zyciu - wspolne noce, wyjazdy i rozmowy do rana.
Moze to malo meskie, ale ciesze sie, ze spotkalo mnie takie szczescie i moglem kogos tak bardzo pokochac. Nie wyobrazam sobie zwiazku z jakakolwiek inna kobieta i nawet jak moja zona bedzie miala 70tke, to i tak bede ja kochal najbardziej na swiecie.

235

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Mowcie co chcecie- ale nie chialabym byc z facetem, ktory ceni u mnie " wartosc biologiczna" i " mozliwosci prokreacyjne"

W koncu dzieci odejda z domu, a my( zakladam) zostaniemy ze soba....

Juz bym wolala byz z facetem nieplodnym, ale takim, ktory mnie kocha, niz z facetem, ktory jest ze mna z uwagi na plodnosc.

236

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
oldorando napisał/a:

Mowcie co chcecie- ale nie chialabym byc z facetem, ktory ceni u mnie " wartosc biologiczna" i " mozliwosci prokreacyjne"

W koncu dzieci odejda z domu, a my( zakladam) zostaniemy ze soba....

Juz bym wolala byz z facetem nieplodnym, ale takim, ktory mnie kocha, niz z facetem, ktory jest ze mna z uwagi na plodnosc.

Przeciez to tlumaczylem... nic dziwnego, ze rozpetala sie taka gownoburza, skoro nie potraficie przeczytac jednego postu ze zrozmieniem

237

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

No i na co 70latkowi dzieci? Co mu po płodności skoro i tak sie na dzieci nie zdecyduje?

238 Ostatnio edytowany przez NiobeXXX (2015-08-14 21:08:11)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
rossanka napisał/a:

No i na co 70latkowi dzieci? Co mu po płodności skoro i tak sie na dzieci nie zdecyduje?

spokojnie w tym i tak nie staje, wiec in vitro pozostaje
potencja u mężczyzn szczytowa jest miedzy 17 a 25 r ż,  spada po 30-dziestym
poza tym spada jaksć spermy,
co z tego, ze hipoteczycznie będzie mógł , skoro nie będzie mógł wsadzić ?????

239 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-14 21:12:15)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
NiobeXXX napisał/a:

poza tym spada jaksć spermy,

No niestety, w przeciwienstwie do kobiecych jajeczek, plemniki sie nie starzeja. Mezczyzna bez wzgledu na to czy ma 60, 40 czy 25lat, ma okolo 90dniowe plemniki (choc oczywiscie z wiekiem ich ilosc moze byc produkowana w mniejszych ilosciach). Dlatego o ile mezczyzna jest zdrowy i nie ma problemow z prostata, to praktycznie w kazdym wieku moze zostac ojcem.

240

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Fahkir napisał/a:
NiobeXXX napisał/a:

poza tym spada jaksć spermy,

No niestety, w przeciwienstwie do kobiecych jajeczek, plemniki sie nie starzeja. Mezczyzna bez wzgledu na to czy ma 60, 40 czy 25lat, ma okolo 90dniowe plemniki (choc oczywiscie z wiekiem ich ilosc moze byc produkowana w mniejszych ilosciach). Dlatego o ile mezczyzna jest zdrowy i nie ma problemow z prostata, to praktycznie w kazdym wieku moze zostac ojcem.

Który zdecyduje się na dziecko w wieku np 50 lat? (Nie licząc celebrytow)
To co mu za różnicą czy ma sprawne plemniki czy nie w tym wieku.
Czy to 50 latania kobieta czy mężczyzna na jedno wychodzi. I tak na dzieci się nie zdecydują.

241

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Ja nie neguje tego, ze kobiety powoli traca plodnosc po 30. Ale to ani nie znaczy ze nikt ich nie zechce. Ani ze za pozno na dziecko i ze tak ciezko o nie. Ani ze jest niespontaniczna.
Rozmawialismy o tym porownujac do tych facetow co niby sa superplodni do starosci bez zmian i jeszcze cudownieja z wiekiem. Wiec jak dyskutujesz plodnosc kobiet bez kontekstu to inna w ogole dyskusja.

242

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Dziewczyny,
kobieta może być interesująca, mądra, ekscytująca i ładnie wygladająca do późnej starosci.
Ale jesli chce miec dzieci musi się z tym uwinąć do około czterdziestego roku życia, bo do tego okresu jest płodna.
Z czym tu dyskutować. Pierw zanika zdolność do zajscia w ciążę, później i atrakcyjność seksualna się zmniejsza.
Przeciez to biologia, która dotyczy w pewnym stopniu także mężczyzn. Bo rzeczywiscie oni długo są płodni ( niesprawiedliwe to ),
ale tez oni nie muszą ciązy donosić, tylko to natura przeznaczyła kobiecie.
Stary dziadek może zostac ojcem, oczywiscie jakośc plemnikow się zmniejsza, istnieją problemy z erekcją, ale fizycznie jest to mozliwe.
Tylko jaki w tym sens? Dziecko trzeba także wychować.
Temat dotyczy kobiety, która chce mieć dziecko, a boi się, ze obecny partner nie będzie chciał, a dla niej bedzie za kilka lat za późno.
Nie każda kobieta i nie kazdy mężczyzna muszą chcieć byc rodzicami. To sprawa indywidualna i nie swiadczy o wartosci człowieka.
Ale jeśli chce się być rodzicem to biologia jest ważna i zdrowy rozsadek również.

243

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Fahkir napisał/a:

Przeciez to tlumaczylem... nic dziwnego, ze rozpetala sie taka gownoburza, skoro nie potraficie przeczytac jednego postu ze zrozmieniem

hehe
Ale się zaraz na ciebie rzucą big_smile Obraziłeś całe plemie i ta gównoburza nie będzie ci wybaczona big_smile big_smile

244

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
horses napisał/a:

Dziewczyny,
kobieta może być interesująca, mądra, ekscytująca i ładnie wygladająca do późnej starosci.
Ale jesli chce miec dzieci musi się z tym uwinąć do około czterdziestego roku życia, bo do tego okresu jest płodna.
Z czym tu dyskutować. Pierw zanika zdolność do zajscia w ciążę, później i atrakcyjność seksualna się zmniejsza.
Przeciez to biologia, która dotyczy w pewnym stopniu także mężczyzn. Bo rzeczywiscie oni długo są płodni ( niesprawiedliwe to ),
ale tez oni nie muszą ciązy donosić, tylko to natura przeznaczyła kobiecie.
Stary dziadek może zostac ojcem, oczywiscie jakośc plemnikow się zmniejsza, istnieją problemy z erekcją, ale fizycznie jest to mozliwe.
Tylko jaki w tym sens? Dziecko trzeba także wychować.
Temat dotyczy kobiety, która chce mieć dziecko, a boi się, ze obecny partner nie będzie chciał, a dla niej bedzie za kilka lat za późno.
Nie każda kobieta i nie kazdy mężczyzna muszą chcieć byc rodzicami. To sprawa indywidualna i nie swiadczy o wartosci człowieka.
Ale jeśli chce się być rodzicem to biologia jest ważna i zdrowy rozsadek również.

Nie wiem kim jesteś, ale mądrze piszesz. Potwierdzam.
Facet może i po 70miec dziecko, ale co z tego jak się na nie nie zdecyduje?
Kobieta-wiadomo nie może czekać zbyt dlugo. No tak to już jest.
Najlepiej znaleźć złoty środek. Tylko jak?

245

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
rossanka napisał/a:
Fahkir napisał/a:
NiobeXXX napisał/a:

poza tym spada jaksć spermy,

No niestety, w przeciwienstwie do kobiecych jajeczek, plemniki sie nie starzeja. Mezczyzna bez wzgledu na to czy ma 60, 40 czy 25lat, ma okolo 90dniowe plemniki (choc oczywiscie z wiekiem ich ilosc moze byc produkowana w mniejszych ilosciach). Dlatego o ile mezczyzna jest zdrowy i nie ma problemow z prostata, to praktycznie w kazdym wieku moze zostac ojcem.

Który zdecyduje się na dziecko w wieku np 50 lat? (Nie licząc celebrytow)
To co mu za różnicą czy ma sprawne plemniki czy nie w tym wieku.
Czy to 50 latania kobieta czy mężczyzna na jedno wychodzi. I tak na dzieci się nie zdecydują.

No ja znam taki przypadek, nawet we wlasnej rodzinie - moj dziadek:D

246

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Fahkir napisał/a:
rossanka napisał/a:
Fahkir napisał/a:

No niestety, w przeciwienstwie do kobiecych jajeczek, plemniki sie nie starzeja. Mezczyzna bez wzgledu na to czy ma 60, 40 czy 25lat, ma okolo 90dniowe plemniki (choc oczywiscie z wiekiem ich ilosc moze byc produkowana w mniejszych ilosciach). Dlatego o ile mezczyzna jest zdrowy i nie ma problemow z prostata, to praktycznie w kazdym wieku moze zostac ojcem.

Który zdecyduje się na dziecko w wieku np 50 lat? (Nie licząc celebrytow)
To co mu za różnicą czy ma sprawne plemniki czy nie w tym wieku.
Czy to 50 latania kobieta czy mężczyzna na jedno wychodzi. I tak na dzieci się nie zdecydują.

No ja znam taki przypadek, nawet we wlasnej rodzinie - moj dziadek:D

Zdążył wychować? Bo mój zmarł trochę po 60 tce sad

247 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-14 22:10:04)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
samiec100% napisał/a:
Fahkir napisał/a:

Przeciez to tlumaczylem... nic dziwnego, ze rozpetala sie taka gownoburza, skoro nie potraficie przeczytac jednego postu ze zrozmieniem

hehe
Ale się zaraz na ciebie rzucą big_smile Obraziłeś całe plemie i ta gównoburza nie będzie ci wybaczona big_smile big_smile

Juz zaczynaja sie zlatywac i zaraz mnie zadziobia  ( ͡° ͜ʖ ͡°)

248 Ostatnio edytowany przez NiobeXXX (2015-08-14 21:35:37)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

smile

kobiety spokojnie, jest piątkowy wieczór, są ciekwasze rzeczy niż pisanie z dwoma ginekologami amatorami, którzy ciekawe co tu robią, niech biorą swoją super samczą (100% oczywiście)  spermę i do dzieła, niech sie demograficznie poprawi i niech spełnią za nas obywatelski obowiązek, jeden problem będzie z bańki

ja mówie bye smile

mam ciekawsze rzeczy od dysputy z pseudoznawcami kobiecych macic, jajników i cipek

249

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

A mnie to osobiscie nie rusza.
Dziecko mam, wiecej nie zamierzam, a i nie mam nic przeciwko adopcji/przysposobieniu dzieci faceta.

Totalny luz w temacie....
Ale, zastanawia mnie cos innego:

Poznalam kilku pamow w wieku 40+, ktorzy chcieliby zalozyc rodzine.
Szukaja kobiety, z ktora mogliby miec dzieci...i maja problem( serio- do tej pory szukaja)

No, bo duzo mlodsza, jest emocjonalnie na innym poziomie.
Do romansu, ok, ale nie zeby sie wiazac...

Z kolei kobieta w ich wieku nie moze/nie chce miec dzieci.

I tu sie zaczynaja schody, co zrobic? Jak to pogodzic?
Nawet adopcja odpada, bo pani albo ma wlasne, albo nie ma, bo nigdy nie chciala miec.
Malo jest kobiet, ktore czekaja z decyzja do 40, a potem szybciutko robia sobie dziecko z nowo poznanym facetem.

Znam sporo takich facetow, wiec problem nie jest tak " jednostronny" jak przrdstawiacie.

250 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-14 21:33:08)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
rossanka napisał/a:
Fahkir napisał/a:
rossanka napisał/a:

Który zdecyduje się na dziecko w wieku np 50 lat? (Nie licząc celebrytow)
To co mu za różnicą czy ma sprawne plemniki czy nie w tym wieku.
Czy to 50 latania kobieta czy mężczyzna na jedno wychodzi. I tak na dzieci się nie zdecydują.

No ja znam taki przypadek, nawet we wlasnej rodzinie - moj dziadek:D

Zdążył wychować? Bo mój zmarł trochę po 60 tce sad

Zdazyl wychowac - dziadek dozyl do 92 roku zycia.

251

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Fahkir napisał/a:
rossanka napisał/a:
Fahkir napisał/a:

No ja znam taki przypadek, nawet we wlasnej rodzinie - moj dziadek:D

Zdążył wychować? Bo mój zmarł trochę po 60 tce sad

Zdarzyl wychowac - dziadek dozyl do 92 roku zycia.

Pozazdrościć. U mnie kobiety są raczej dlugowieczne. Panowie padają jak muchy już po 60:(

252

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
rossanka napisał/a:

Pozazdrościć. U mnie kobiety są raczej dlugowieczne. Panowie padają jak muchy już po 60:(

U mnie w rodzinie, to tylko dziadek byl taki zywotny (wsrod mezczyzn).
A w przypadku moich rodzicow bylo odwrotnie - mama jest sporo starsza od taty.

253

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Fahkir napisał/a:
rossanka napisał/a:

Pozazdrościć. U mnie kobiety są raczej dlugowieczne. Panowie padają jak muchy już po 60:(

U mnie w rodzinie, to tylko dziadek byl taki zywotny (wsrod mezczyzn).
A w przypadku moich rodzicow bylo odwrotnie - mama jest sporo starsza od taty.

Sporo to jest ile?

254

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Rosanko,
moim zdaniem wazna jest szczerość na początku związku, wtedy gdy ludzie się poznają.
Szczerze powiedzieć, ze chce się miec dzieci, rodzinę i to np do 30stego roku życia.
Zapytać się, jak to widzi druga strona.Bo jesli oczekiwania sie rozbiegają  to po co się męczyć,
wymuszać itd. Szczerośc w związku dla mnie to podstawa.
Ja juz dzieci mam , całkiem duże, wczesnie urodzone, bo tak chciałam i wybrałam partnera, który tez tego chciał.
Prosta sprawa.

255 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-08-14 21:40:20)

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
rossanka napisał/a:

Sporo to jest ile?

11 lat roznicy.

256

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
horses napisał/a:

Rosanko,
moim zdaniem wazna jest szczerość na początku związku, wtedy gdy ludzie się poznają.
Szczerze powiedzieć, ze chce się miec dzieci, rodzinę i to np do 30stego roku życia.
Zapytać się, jak to widzi druga strona.Bo jesli oczekiwania sie rozbiegają  to po co się męczyć,
wymuszać itd. Szczerośc w związku dla mnie to podstawa.
Ja juz dzieci mam , całkiem duże, wczesnie urodzone, bo tak chciałam i wybrałam partnera, który tez tego chciał.
Prosta sprawa.

Szczerość to rzekłabym podstawa w takich kwestiach.
Fahkir -11 lat -no no sporo. U moich "dziadkow"było 7 (z przewagą dla babci).

257

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
rossanka napisał/a:
horses napisał/a:

Rosanko,
moim zdaniem wazna jest szczerość na początku związku, wtedy gdy ludzie się poznają.
Szczerze powiedzieć, ze chce się miec dzieci, rodzinę i to np do 30stego roku życia.
Zapytać się, jak to widzi druga strona.Bo jesli oczekiwania sie rozbiegają  to po co się męczyć,
wymuszać itd. Szczerośc w związku dla mnie to podstawa.
Ja juz dzieci mam , całkiem duże, wczesnie urodzone, bo tak chciałam i wybrałam partnera, który tez tego chciał.
Prosta sprawa.

Szczerość to rzekłabym podstawa w takich kwestiach.
Fahkir -11 lat -no no sporo. U moich "dziadkow"było 7 (z przewagą dla babci).

A ile lat miala babcia, jak wychodzila za maz?

258

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
Fahkir napisał/a:
rossanka napisał/a:
horses napisał/a:

Rosanko,
moim zdaniem wazna jest szczerość na początku związku, wtedy gdy ludzie się poznają.
Szczerze powiedzieć, ze chce się miec dzieci, rodzinę i to np do 30stego roku życia.
Zapytać się, jak to widzi druga strona.Bo jesli oczekiwania sie rozbiegają  to po co się męczyć,
wymuszać itd. Szczerośc w związku dla mnie to podstawa.
Ja juz dzieci mam , całkiem duże, wczesnie urodzone, bo tak chciałam i wybrałam partnera, który tez tego chciał.
Prosta sprawa.

Szczerość to rzekłabym podstawa w takich kwestiach.
Fahkir -11 lat -no no sporo. U moich "dziadkow"było 7 (z przewagą dla babci).

A ile lat miala babcia, jak wychodzila za maz?

Nie wiem. Chyba 26 jak się poznali a ślub? Bo ja wiem po 30 była.

259

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(
rossanka napisał/a:
Fahkir napisał/a:
rossanka napisał/a:

Szczerość to rzekłabym podstawa w takich kwestiach.
Fahkir -11 lat -no no sporo. U moich "dziadkow"było 7 (z przewagą dla babci).

A ile lat miala babcia, jak wychodzila za maz?

Nie wiem. Chyba 26 jak się poznali a ślub? Bo ja wiem po 30 była.

Moj tato mial 19lat, a mama 30 jak mnie skonstruowali smile

260

Odp: Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Ale młody yikes A rodzeństwo potem było?

Posty [ 196 do 260 z 266 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój facet nie chce slubu ani dziecka :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026