I jak ci poszło z tym facetem? Zostawiłaś już go?
Ja myślę, że panowie tutaj wiele mądrego wnieśli - natomiast wy się dziewczyny wydajcie za mąż w młodym wieku - bo faceci wtedy są odmóżdzeni, niedojrzali i pakują się w takie rzeczy. A przeciez zostawić kobietę jest łatwo- żone trudnej a matkę twojego dziecka już ciężko - tak działa system. I tak te małżeństwa się utrzymują.
Sam mam 27lat i teraz dopiero zauważam że kontakty z kobietami stają dużo łatwiejsze - stać mnie na wakację W Tajlandi(portale randkowe tamtejsze) a na sympatii w PL w wawie sex jest łatwo dostępny na 1-2 randce - dla 21 latek jesteś dojrzały a dla 38 latek młodszy napalony a rówieśniczki zaczynają szukać ambitnych i dojrzałych ze stałą pracą mężczyzn.... LOL jest zabawa na 3 fronty
To kobiety były niedojrzałe - były 18-26 latkami trzeba było się hajtać - a oskarżanie faceta 30 letniego ( który właśnie wchodzi w jeden z najlepszych okresów życia dla kontaktów towarzyskich) wynika z błędnego pojmowaniem całego procesu.
Męzczyżni starzeją się jak wino a kobiety jak mleko-pamietajmy o tym.
Pech chciał że w przypadku kobiet jest okres rozpoczynający spadek - płodności i atrakcyjności fizycznej.
Bawiły się za młodu a teraz pora płacić karę.Chciałbym też dodać że młodzi ludzi kierują się emocjami-pierwsze miłości-seks-intymność - natomiast ok 30 stajemy się starymi koniami:P
Faceta może zmusić do związku ( co rozumiem nie jako spotykanie się wieczne - ale małżeństwo w krótkim czasie ) chęć posiadania dziecka co wg mnie może toczyć się i do 40 na luzie i nie widzę w tym niczego złego.Małżeństwo jest z rozsądku - tylko że na rozsądek to dopiero mocna chęć posiadania dzieciaka w męskim umyśle będzie argumentem za tym żeby poswięcić swoje życie na rzecz małżeństwa. W tym wszytkim będzie jeszcze finanse - im facet mniej zarabia tym cieżej wieść rozrywkowe życie - wakacje,sex,kolacje itp
A to że każdy facet ożeni się od ręki jeżeli wie ze poznał tą jedyną - ja się tu zgadzam
Tylko że 30 letni chłop to nie 20 letni romantyk w głową chmurach a 30 letnia kobieta to nie 20 letnia laska -
Wymogi są inne:
20lat- szalona miłość itp ,
30 lat- dobrze sprząta,gotuje i sex full opcja - a jak nie ty to inna - technicznie może sobie pozwolić bo jego atrakcyjność jest porównywalna do okresu jaką ma 20 letnia kobieta - która wtedy woli się bawić ze starszymi chłopakami niż bujać się z jakim 20 letnim pryszczatym frajerem co jej kwiaty kupuje:P
Co posiejemy to zbierzemy
Ale pierdoły. Jeżeli na co dzień, w rozmowie, prezentujesz taki styl wypowiedzi jak w tym poście...
Odniosę się tylko do jednego (nie mam zamiaru tak szeroko generalizować, np. na temat gotowości/niegotowości do zawarcia małżeństwa, dostępności partnerów obojga płci).
Powiem Ci coś z innej perspektywy o kobietach po 30 (duże miasta). To jest dopiero czas dla kobiety. Odpowiednio dobrze zarabia, pozycja zawodowa, wygląda i ubiera się bardzo dobrze, bo ma na to pieniądze, poznała już to co na niej dobrze leży, jak pielęgnować skórę, ciało, jaki makijaż, jak zrobić włosy, zabiegi u kosmetyczki, regularny sport. Jest niezależna, decyzyjna, podróżuje, wie, co lubi w seksie, żaden mało ogarnięty facet (a może mieć i nawet dużo kasy) nie będzie jej interesował. Ogólnie kwitnie. Jeszcze tak dobrze nie wyglądała i nie czuła się we własnej skórze. Jedyne na co nie ma wpływu, to komórki jajowe. Ale to już nie jest taki najważniejszy temat. Nic na siłę. A oglądając niektórych facetów w jej wieku..., Piotrek31 - trochę mu się nie udało, do mamy jeździ, jakoś zmienić pracy nie może ani awansować, mało się rusza, mało ambicji, skarpety i ciuchy jakieś takie sprzed lat. Paweł33 - jeszcze nie dojrzał. Lubi swych kumpli, na basen pojedzie, do klubu, piwka popyka na spotkaniu. Arek34 - zapuszczony, otyły się jakoś zrobił. Kiepsko zarabia. Żadnej dziewczyny. Błażej - nieśmiały, nie za bardzo ma o czym rozmawiać w towarzystwie, woli komputer, gry i własny wynajmowany pokój. Jakoś to będzie. To są faceci, których ja obserwuję tam gdzie bywam.
I tak się teraz śmieję, bo to też jest generalizacja jak nic
. Ale tak też wyglądają faceci w przedziale 31-36 lat. Żadna, dojrzała kobieta na nich nie spojrzy, ponieważ to nie jej liga. I tak jak koleżanka pisze powyżej, otyłość strasznie się u was już teraz rzuca w oczy, brak uprawiania jakiekolwiek sportu regularnie!, brak kontroli emocji, facet wygląda jakby cały czas chciał kogoś pobić, kiepska umiejętności w łóżku, problemy z potencją. Faceci, w niektórych grupach wiekowych i społecznych, się strasznie zapuścili, i mają bardzo mało do zaoferownia kobietom (i nie mówię już tu o pieniądzach, ale o wyglądzie, rozmowie, poczuciu humoru, ciekawość świata i otwartość, seks). U kobiet widzę tendencję wręcz odwrotną.
Ale jak to się mówi, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
. Także pozdrawiam kolegę
.

