netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Bez makijazu przy facecie

122 odpowiedzi18 549 wyświetleńzałożony przez smutnaaa1234, 06.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bez makijazu przy facecie

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 123 z 123 ]

66

Odp: Bez makijazu przy facecie
smutnaaa1234 napisał/a:

Nie znalazłam takiego wątku więc postanowiłam założyć. Jaka była reakcja waszego lubego gdy pierwszy raz zobaczył cię bez makijażu?                                  Wstydziłyscie się im bez niego pokazać?                             Czy nie stanowiło to dla was problemu?

Wybacz może nieco grubiański komentarz.....ale pierwszą reakcję faceta na Twój widok bez majtek też tak przeżywałaś.....

67

Odp: Bez makijazu przy facecie

Oczywiście, truskaweczko .

68

Odp: Bez makijazu przy facecie

Pokazać się facetowi - tak
Wyjść z domu bez makijażu - nie
nie mam specjalnych niedoskonałości ale się maluję zawsze przed wyjściem, codziennie rano
skoro obcy ludzie nie widzą mnie bez ubrania to nie widzą i bez makijażu
skoro mój facet może mnie widzieć bez ubrania to może i bez makijażu
skoro rano się ubieram to robię i makijaż
i tak dalej....

69

Odp: Bez makijazu przy facecie

Ja jestem naturalnie piękna i żadne upiększacze mi niepotrzebne wink
Ale, żeby nie było, że dostanę burę podobnie jak ananaasowa_ to napiszę, że czasem maluję rzęsy, a nawet zdarza mi się umalować powieki- od wielkiego wyjścia tongue Dziewczyny! Jedna się maluje, inna nie! Czy to jest powód, żeby rzucać jadem w osoby, dla których make up jest obcy i które odważyły się do tego przyznać?? tongue

70 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-02-08 00:30:09)

Odp: Bez makijazu przy facecie

Jeśli makijaż jest delikatny w taki sposób, że jak go zmyjemy to żadna nowo poznana osoba nie będzie zdziwiona kim jesteśmy to jak najbardziej. Gdy nie potrafimy bez makijażu wyjść do rodziny to dla mnie jest co najmniej dziwne. To nie żadna nowość, że tzw. kosmetyki kolorowe używane często/systematycznie niszczą cerę. Nie widać od razu skutków, ale wystarczy poczytać skład i poczekać kilka lat. Na początku również wychwalano opalanie, a teraz?
W dobie kapitalizmu dopóki konsument wyraźnie nie zaznaczy, że oprócz ładnych kolorów itp. kosmetyki kolorowe mają być zdrowe to dla producenta jest bez sensu i dodatkowe koszty, które mogą nie zostać docenione przez konsumentki.

71

Odp: Bez makijazu przy facecie
Nektarynka53 napisał/a:

Jeśli makijaż jest delikatny w taki sposób, że jak go zmyjemy to żadna nowo poznana osoba nie będzie zdziwiona kim jesteśmy to jak najbardziej. Gdy nie potrafimy bez makijażu wyjść do rodziny to dla mnie jest co najmniej dziwne. To nie żadna nowość, że tzw. kosmetyki kolorowe używane często/systematycznie niszczą cerę. Nie widać od razu skutków, ale wystarczy poczytać skład i poczekać kilka lat. Na początku również wychwalano opalanie, a teraz?
W dobie kapitalizmu dopóki konsument wyraźnie nie zaznaczy, że oprócz ładnych kolorów itp. kosmetyki kolorowe mają być zdrowe to dla producenta jest bez sensu i dodatkowe koszty, które mogą nie zostać docenione przez konsumentki.

sa tez dobre kosmetyki.
Ja nie maluje sie delikatnie, nosze pelny makijaz i bez niego ludzie mnie tez poznaja i nie dziwia sie smile

72 Ostatnio edytowany przez Karatee (2015-02-08 01:32:27)

Odp: Bez makijazu przy facecie

Najwięcej   zlośliwości  to Ja zauważylem od tych niemalujących sie  w  stosunku  do tych    malujących się ,w życiu realnym wink  Dajcie życ innym  jak chcą ,wiele nietolerancji  wytykania  kobiet innym kobietom  obserwuje  na codzien. Teraz są kosmetyki kolorowe  naturalne one pielegnują  skórę ,solarium, słonce jak najbardziej się zgodę ze niszczy to  skórę,postarza  ,ale  nie kosmetyki naturalne kolorowe ,poczytajcie  sobie  sklady  kremów pielęgnacyjnych  kóre stosujecie wink

73 Ostatnio edytowany przez Karatee (2015-02-08 01:53:41)

Odp: Bez makijazu przy facecie
NinaLafairy napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

Jeśli makijaż jest delikatny w taki sposób, że jak go zmyjemy to żadna nowo poznana osoba nie będzie zdziwiona kim jesteśmy to jak najbardziej. Gdy nie potrafimy bez makijażu wyjść do rodziny to dla mnie jest co najmniej dziwne. To nie żadna nowość, że tzw. kosmetyki kolorowe używane często/systematycznie niszczą cerę. Nie widać od razu skutków, ale wystarczy poczytać skład i poczekać kilka lat. Na początku również wychwalano opalanie, a teraz?
W dobie kapitalizmu dopóki konsument wyraźnie nie zaznaczy, że oprócz ładnych kolorów itp. kosmetyki kolorowe mają być zdrowe to dla producenta jest bez sensu i dodatkowe koszty, które mogą nie zostać docenione przez konsumentki.

sa tez dobre kosmetyki.
Ja nie maluje sie delikatnie, nosze pelny makijaz i bez niego ludzie mnie tez poznaja i nie dziwia sie smile

Bo niektórzy zbyt wyolbrzymiaja w  szczególności zlośliwe ,wredne  kobiety ;)Widze/slysze to na codzien,często aż jestem w  szoku jak można byc tak zlośliwą,wredną.


Reynevan von Bielau napisał/a:

A wszystko po to by skomentować inną kobietę w stylu: "Zobacz jak ona wygląda nie umalowana?"... Albo: "Ty zobacz , jak ona się wymalowała?". Czyli wszystko po kobiecemu, czyli i tak źle i tak niedobrze. Typowo kobiece. Ja swej Pani nigdy nie zwracam uwagi na wygląd

Drogo młoda osoba - nikt nie jest doskonały !! Ale taka wiedza przychodzi, niestety, z wiekiem i doświadczeniem, którego niestety jeszcze Ci brak....

Zgadzam sie  z tym jak najbardziej.

74 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-02-08 02:18:45)

Odp: Bez makijazu przy facecie

Jak ktos kupuje podklad za dyche to owszem.
Ale sa porzadne kosmetyki ktore nie maja szkodliwych substancji. I wiem bo jestem alergikiem i na mojej skorze widac byloby to od razu. Ale jak sie kupuje podklad na bazarze razem z ziemniakami to wiadomo ze zbyt dobrej jakosci on nie bedzie.
Kosmetyki z apteki - uwazasz ze rowniez niszcza? Nie sadze, dermatolog rowniez nie.
Wlasnie, jedyne czego tu sie dopatrzylam to zlosliwosci wobec kobiet malujacych sie na co dzien. A makijaz to nie tylko cos ordynarnego co zmienia nam cala twarz. Mimo ze uzywam codziennie: bazy, podkladu, czasem korektora, pudru, rozu, kredki, cienia, tuszu, pomadki nie wygladam sztucznie bo uzywam tego z UMIAREM. to dla mnie jak ubranie. Podkresla atuty, tuszuje niedoskonalosci. Akurat jestem blada i nie wyobrazam sobie (pomijajac sytuacje ekstremalne) wyjsc z domu jak sciana. I nie jest to powod do hejtu smile

Leila - makijaz to nie kilo szpachli. Jak dla kogos jest albo wcale albo kilo szpachli, to w ogole sie na robieniu makijazu nie zna i tyle.

Moj mowi tylko ze bez makijazu i w zwiazanych wlosach (wiaze je tylko do kapieli) wygladam 5 lat mlodziej. I tyle. Jestem tego swiadoma bo normalnie wyglada na 26 i nie przeszkadza mi to smile nie mam problemow z cera, mam prawie ze biala skore i nie mam kompleksow wiec moge sie jemu pokazywac - tak samo ludziom ktorzy wpadna, ale domu nie opuszczam bez makijazu. W ogole nawet jak nie wychodze to tez sie maluje. Makijaz to dla mnie jak ubranie - oddziela pore dzienna od nocnej. W nocy nie nosze, w dzien tak, niezaleznie od tego czy wychodze czy nie. A faceci lubia jak kobieta dba o wyglad - moj mi nawet ostatnio powiedzial ze ma takie ciche zyczenie zebym z biegiem czasu nie zaczela chodzic po domu w rozciagnietym dresie i z poczochranymi wlosami jak jedna z jego bylych. Zasmialam sie, bo sama bym sie zle czula tak niechlujnie wygladajac.

75

Odp: Bez makijazu przy facecie

Ja też maluję się codziennie, ale właśnie dlatego, że używam kosmetyków, których zadaniem jest dbanie o cerę. Niestety, ale malować trzeba się umieć, bo inaczej efekt jest karykaturalny, czego wiele przykładów widzę na ulicy. Mój facet widuje mnie bez makijażu raczej bardzo rzadko, bo wstaje później ode mnie. Nie maluję się jednak dla niego, ale dla siebie. Jemu jest obojętne to, że widuje mnie bez makijażu. Sądzę, że przeszkadzałoby mu dopiero wtedy, gdybym w domu i dla niego w ogóle się nie malowała i do tego chodziła w mało ładnych ubraniach.

76

Odp: Bez makijazu przy facecie

Ja mam baaardzo jasną karnację i trochęniedoskonałości i bez makijażu wyglądam jakbym była umierająca, więc też się trochę boję reakcji chłopaka, z którym się dopiero od niedawna spotykam smile Ale myślę że raczej nie powinien z krzykiem zacząć uciekać big_smile

77

Odp: Bez makijazu przy facecie

Ale czego się tu bać? Jeśli facetowi by to przeszkadzało, to trzeba zmienić faceta. Rzadko który facet ma idealną cerę, a w ogóle się nie malują i kobieta jakoś musi "znosić" taki widok. Rozumiem rozżalenie facetów, jeśli kobieta chodzi w domu w dresie, nie chce jej się czesać włosów i malować. Natomiast jeśli facetowi przeszkadzałoby widywanie kobiety np. rano bez makijażu, to nie warto się zadawać z dzieckiem. Zresztą nie słyszałam jeszcze o takim przypadku faceta.

78

Odp: Bez makijazu przy facecie
cslady napisał/a:

Ja też maluję się codziennie, ale właśnie dlatego, że używam kosmetyków, których zadaniem jest dbanie o cerę. Niestety, ale malować trzeba się umieć, bo inaczej efekt jest karykaturalny, czego wiele przykładów widzę na ulicy. Mój facet widuje mnie bez makijażu raczej bardzo rzadko, bo wstaje później ode mnie. Nie maluję się jednak dla niego, ale dla siebie. Jemu jest obojętne to, że widuje mnie bez makijażu. Sądzę, że przeszkadzałoby mu dopiero wtedy, gdybym w domu i dla niego w ogóle się nie malowała i do tego chodziła w mało ładnych ubraniach.

Oo mam tak samo smile
Z tym ze wstaje pozniej i mnie bez makijazu widzi czesto.
Ale nie wazne czy bylam w zwiazku czy nie - zawsze sie malowalam i "stroilam" nawet jak widzial mnie jedynie kot.  Po prostu lubie byc "ogarnieta" w ciagu dnia, sama dla siebie. Poczochrana specjalnie nie jestem nigdy bo mam wlosy sciete na boba ale rano, jeszcze przed umyciem glowy (myje codziennie) mam przyklapniete wlosy. Nie zauwazylam zeby facetowi to przeszkadzalo, mi tez nie przeszkadza RANO. Przeszkadzaloby w srodku dnia

79

Odp: Bez makijazu przy facecie

Mnie to po prostu sprawia frajdę, że każdego dnia idę sobie garderoby, wybieram ubrania, a później dopasowuję do tego makijaż i kolor lakieru. To taki rytuał, który uwielbiam, gdy mam na to czas. A jeśli mam mniej czasu, to wtedy wybieram "bezpieczne" zestawy i podobnie jest z makijażem. Dlatego posiadanie czy nie faceta niczego u mnie nie zmienia. Podejrzewam, że on i tak nie zauważa subtelnych różnic w makijażu. Dużo bardziej zwraca uwagę na ubranie i bieliznę. Chyba to właśnie bielizna najbardziej zmieniła się u mnie pod wpływem związku. Wcześniej nosiłam najczęściej jakieś komplety w kolorze cielistym, bo najlepiej pasowały pod jedwabne bluzki i generalnie do wszystkiego. A teraz bieliznę też dobieram pod kątem ubrania. Dla mojego faceta to zdecydowanie bardziej ważne niż makijaż, który jest mu kompletnie obojętny, dopóki nie mam twarzy usianej wypryskami.

80

Odp: Bez makijazu przy facecie

Widząc dziewczynę z toną tapety na buzi jest logiczne, że facet zastanawia się co ujrzy jeśli owa tapeta spadnie...
Makijaż po to, by upiększać a nie zakrywać siebie.

81

Odp: Bez makijazu przy facecie
cslady napisał/a:

Ale czego się tu bać? Jeśli facetowi by to przeszkadzało, to trzeba zmienić faceta. Rzadko który facet ma idealną cerę, a w ogóle się nie malują i kobieta jakoś musi "znosić" taki widok. Rozumiem rozżalenie facetów, jeśli kobieta chodzi w domu w dresie, nie chce jej się czesać włosów i malować. Natomiast jeśli facetowi przeszkadzałoby widywanie kobiety np. rano bez makijażu, to nie warto się zadawać z dzieckiem. Zresztą nie słyszałam jeszcze o takim przypadku faceta.

Ja tez nie slyszalam.
Ja akurat sie nie czesze jak jestem w domu i sie nie maluje i nie ubieram jak gdybym wychodzila
Jak wchodze do domu i wiem, ze nie bede wychodzic to natychmiast sie przebieram i zmywam makijaz.

82

Odp: Bez makijazu przy facecie

Tzn. nie chodziło mi o chodzenie w domu w wyjściowych ubraniach. Ja też w domu używam innych ubrań, m.in. ze względu na wygodę, ewentualne pobrudzenie podczas gotowania czy przez psa. Ale nadal nie są to jakieś wymięte dresy, przetarte jeansy albo sprany tshirt. Można zresztą i tak, jeśli ktoś lubi. Chodzi mi tylko o to, że wówczas narzekanie faceta jest jakoś zrozumiałe dla mnie, bo sama nie chciałabym, żeby mój partner ubierał się niechlujnie, nawet w domu. W domu też na więcej sobie pozwalam pod względem ubioru, bo mogę założyć bluzkę z dekoltem lub sukienkę czy spódniczkę o długości ledwie zakrywającej pośladki. Wyjściowo nie lubię takiego ubioru.

83 Ostatnio edytowany przez bonz (2015-02-08 16:02:00)

Odp: Bez makijazu przy facecie

Nie słyszałam o tym, aby poważny związek skończył się przez brak makijażu.
Wiem natomiast z doświadczenia, że relacja nie zaczyna się głównie przez brak makijażu na pierwszym spotkaniu. I też dlatego, że nie ma flow, iskry, itd, ale wygląd na 1. spotkaniu to 80% efektu, i nie piszcie, że nie. A wiem, bo sprawdziłam to, chodząc na wiele randek.

84

Odp: Bez makijazu przy facecie

Ja też lubię być ogarnięta, więc zawsze się ładnie ubieram ale nie maluje się często bo po prostu nie mogę. Na szczęście mam czarną oprawę oczu strasznie długie i gęste rzęsy i oczy też duże. Problem mam jedynie z cerą. Jednak jak już robię makijaż to jest na maksa profesjonalny nie skromnie dodam, że mam do tego talent zresztą nie tylko ja tak twierdze.
Po domu chodzę w dresach bo brudzę się jak mały dzieciak

85

Odp: Bez makijazu przy facecie
cslady napisał/a:

Tzn. nie chodziło mi o chodzenie w domu w wyjściowych ubraniach. Ja też w domu używam innych ubrań, m.in. ze względu na wygodę, ewentualne pobrudzenie podczas gotowania czy przez psa. Ale nadal nie są to jakieś wymięte dresy, przetarte jeansy albo sprany tshirt. Można zresztą i tak, jeśli ktoś lubi. Chodzi mi tylko o to, że wówczas narzekanie faceta jest jakoś zrozumiałe dla mnie, bo sama nie chciałabym, żeby mój partner ubierał się niechlujnie, nawet w domu. W domu też na więcej sobie pozwalam pod względem ubioru, bo mogę założyć bluzkę z dekoltem lub sukienkę czy spódniczkę o długości ledwie zakrywającej pośladki. Wyjściowo nie lubię takiego ubioru.

Ja tez rozumiem narzekania faceta w takiej sytuacji.
Moje ubrania domowe sa takie sobie, cokolwiek nie ubiore to  i tak bedzie brudne w ciagu jednego dnia spedzonego w domu big_smile

86

Odp: Bez makijazu przy facecie

W sumie to szoku można doznać. Facet spotyka się na randkach z zadbaną, atrakcyjną kobietą, a gdy przyjdzie do wspólnego wstawania to, tych poranków przy kawie, to już nie ma  tego, co pobudza zmysły...

87

Odp: Bez makijazu przy facecie

No nie oszukujmy się, facet po wstaniu z łóżka też nie wygląda jak młody bóg, tak jak wieczór wcześniej. Normalna ludzka sprawa.

88 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-02-08 16:47:34)

Odp: Bez makijazu przy facecie
Remi napisał/a:

W sumie to szoku można doznać. Facet spotyka się na randkach z zadbaną, atrakcyjną kobietą, a gdy przyjdzie do wspólnego wstawania to, tych poranków przy kawie, to już nie ma  tego, co pobudza zmysły...

Jak ktoś jest naprawdę urodziwy, to będzie też taki bez dodatków, np. właśnie makijażu na twarzy.
Lepiej zawsze stawiać na naturalność (dbanie o cerę, zamiast samo ukrywanie niedoskonałości), a nie na "maski', bez których wygląda się potem źle.

89

Odp: Bez makijazu przy facecie
cslady napisał/a:

No nie oszukujmy się, facet po wstaniu z łóżka też nie wygląda jak młody bóg, tak jak wieczór wcześniej. Normalna ludzka sprawa.

Faceci nie stosują makijażu, to i twarz ich wieczorem i z ranka podobna.
Co do kobiet - przecież wiadomo skąd są historie typu - byłem na imprezie, super fajną poznałem, ale gdy rano się obudziłem, to czas był by uciekać... Co ja zrobiłem.... wink

90 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-02-08 16:52:20)

Odp: Bez makijazu przy facecie
Remi napisał/a:
cslady napisał/a:

No nie oszukujmy się, facet po wstaniu z łóżka też nie wygląda jak młody bóg, tak jak wieczór wcześniej. Normalna ludzka sprawa.

Faceci nie stosują makijażu, to i twarz ich wieczorem i z ranka podobna.
Co do kobiet - przecież wiadomo skąd są historie typu - byłem na imprezie, super fajną poznałem, ale gdy rano się obudziłem, to czas był by uciekać... Co ja zrobiłem.... wink

Zgadzam się z tym. Dobrze wykonanym, mocnym makijażem można zdziałać bardzo wiele. big_smile
Patrzyłam na niektóre zdjęcia przed i po, po czym pomyślałam, że operacja plastyczna to już musi być ostateczność, bo samym makijażem można tyyyle zmienić. big_smile
Aczkolwiek patrząc z bliska, w dziennym świetle, nie da się ukryć, że ktoś ma "tapetę".

91 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-02-08 16:58:29)

Odp: Bez makijazu przy facecie
cslady napisał/a:

Tzn. nie chodziło mi o chodzenie w domu w wyjściowych ubraniach. Ja też w domu używam innych ubrań, m.in. ze względu na wygodę, ewentualne pobrudzenie podczas gotowania czy przez psa. Ale nadal nie są to jakieś wymięte dresy, przetarte jeansy albo sprany tshirt. Można zresztą i tak, jeśli ktoś lubi. Chodzi mi tylko o to, że wówczas narzekanie faceta jest jakoś zrozumiałe dla mnie, bo sama nie chciałabym, żeby mój partner ubierał się niechlujnie, nawet w domu. W domu też na więcej sobie pozwalam pod względem ubioru, bo mogę założyć bluzkę z dekoltem lub sukienkę czy spódniczkę o długości ledwie zakrywającej pośladki. Wyjściowo nie lubię takiego ubioru.

Wiadomo ze ja tez nie chodze po domu w czarnej sukience do kolana a moj w garniturze.
Ale JEST ZNACZNA ROZNICA w zalozeniu leginsow albo tregginsow - wygodnych przeciez - i ladnej bluzki czy topu (panie) a w zalozeniu przuduzego dresu i nieumyciu wlosow z lenistwa. Bo sorry, ale dla mnie to po prostu flejowatosc bez wzgledu na posiadanie faceta.
Nie nosze w domu olowkowych spodnic i bluzek mgielek ktore uwielbiam na co dzien np na uczelnie.
Ale nie latam w podkoszulku za duzym o 5 rozmiarow i znoszonych dresach
Co do makijazu - pielegnuje skore ale nic nie sprawi ze nagle bede miec rozowe policzki - tylko roz. Ja nawet po wysilku fizycznym i na mrozie jestem blada.

92

Odp: Bez makijazu przy facecie

Imprezy imprezami, ale żyje się cały dzień, więc ważne jak wygląda się na co dzień. Zupełnie też nie rozumiem podejścia - idę do pracy to muszę super wyglądać, a jak wracam do domu, do faceta swego to mogę na luzie być i workowate ciuchy nosić...
Oznacza to, że praca ważniejsza niż życie osobiste...

93

Odp: Bez makijazu przy facecie

Znam kobiety, które wyglądają sexy, gdy noszą robocze ubranie i są brudne np. od prac w ogrodzie czy od sprzątania. Ale dla mnie czymś innym jest jedzenie z facetem kolacji codziennie w rozciągniętym dresie. W jakieś leniwe wieczory to pewnie, ale gdyby kobieta codziennie tak paradowała, to odechciałoby mi się wszystkiego. Ja po prostu lubię zadbanych ludzi i to samo chcę mieć w domu. W domu można sobie pozwolić na większy luz, zgoda. Ale nie tolerowałabym rozciągniętych ubrań czy dresów pod pozorem tłumaczenia, że to dom, że luz, że odpoczynek. Jest mnóstwo ładnych i wygodnych ubrań, nie trzeba chodzić w dresie. Chodzi mi oczywiście o skrót myślowy, bo są też ładne dresy, chociaż ja generalnie ich nie lubię i nie podobają mi się.

94 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-02-08 17:34:35)

Odp: Bez makijazu przy facecie
kammiś napisał/a:

Pokazać się facetowi - tak
Wyjść z domu bez makijażu - nie
nie mam specjalnych niedoskonałości ale się maluję zawsze przed wyjściem, codziennie rano
skoro obcy ludzie nie widzą mnie bez ubrania to nie widzą i bez makijażu
skoro mój facet może mnie widzieć bez ubrania to może i bez makijażu
skoro rano się ubieram to robię i makijaż
i tak dalej....

Ja często wychodzę bez makijażu-właściwie co rano z psem.Potem robię jeszcze zakupy i tak pół osiedla widzi mnie nieumalowaną. wink Ale nie robię z tego kwestii.
Malować się lubię i przed wyjściem do pracy zawsze to robię

A propos makijażu-jestem na wyjeździe feryjnym i widziałam już panny w makijażu w saunie i na basenie oraz na nartach przy ostro wiejącym wietrze i mocno padającym śniegu.
Widoki na pewno powalające wink

95 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-02-08 18:32:25)

Odp: Bez makijazu przy facecie
gojka102 napisał/a:
kammiś napisał/a:

Pokazać się facetowi - tak
Wyjść z domu bez makijażu - nie
nie mam specjalnych niedoskonałości ale się maluję zawsze przed wyjściem, codziennie rano
skoro obcy ludzie nie widzą mnie bez ubrania to nie widzą i bez makijażu
skoro mój facet może mnie widzieć bez ubrania to może i bez makijażu
skoro rano się ubieram to robię i makijaż
i tak dalej....

Ja często wychodzę bez makijażu-właściwie co rano z psem.Potem robię jeszcze zakupy i tak pół osiedla widzi mnie nieumalowaną. wink Ale nie robię z tego kwestii.
Malować się lubię i przed wyjściem do pracy zawsze to robię

A propos makijażu-jestem na wyjeździe feryjnym i widziałam już panny w makijażu w saunie i na basenie oraz na nartach przy ostro wiejącym wietrze i mocno padającym śniegu.
Widoki na pewno powalające wink

Nie umiem plywac smile
Do sauny jak ide to niestety zazwyczaj po zajeciach. Nie daje w tym dniu cieni, woodporny tusz nie puszcza, uzywam wtedy wodoodpornego podkladu i pudru. Pomadke zmywam. Wyglada to ok.
Gdybym szla z domu pewnie bym sie nie malowala, ale ze mam klub wellness blisko uczelni to mi tak lepiej - oszczedzam czas.
Nie mam psa, ale jakby mnie poganial to pewnie tez wyszlabym nieumalowana, nawet nieumyta na te 5 minut.

Ale zauwazcie ze to nie chodzi o te chwile bez makijazu. Chodzi o ogolne zaniedbanie. To jest okropne.
Wyobrazcie sobie jaki to musi byc dla facetow szok ze nagle - nawet NIE OD RAZU po zamieszkaniu razem tylko na przyklad po roku - delikatna kobieca dziewczyna zmienia sie w babola niedbajacego o siebie, w rozciagnietym dresie, spiaca w poplamionym wielkim podkoszulku i gaciach jak po babci, wpieprzajaca popcorn i spedzajaca cale dnie na kanapie przed tv.

96 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-02-08 18:27:54)

Odp: Bez makijazu przy facecie

A dla mnie to norma, że rano wychodzę z psem bez makijażu. Przez godzinę intensywnie spacerujemy lub biegamy, więc myję się i maluję dopiero po powrocie ze spaceru, bo inaczej to nie ma sensu.

97

Odp: Bez makijazu przy facecie

Nie znam ludzi co wychodzą z psem na 5 minut.Może to i dobrze bo taki spacer podchodzi pod znęcanie się nad zwierzem:)
Co innego nieumalowana kobita w domu a co innego nieumalowana, w rozciągniętym dresie, z brudnymi włosami i przed telewizorem.

98

Odp: Bez makijazu przy facecie

Bosze, jak ja uwielbiam kobietę w wypchanych dresach z fryzurą a'la piorun w rabarbar!
Toż to właśnie wtedy widać, która jest prawdziwie piękna.

99

Odp: Bez makijazu przy facecie
pitagoras napisał/a:

Bosze, jak ja uwielbiam kobietę w wypchanych dresach z fryzurą a'la piorun w rabarbar!
Toż to właśnie wtedy widać, która jest prawdziwie piękna.

Wypchanych dresów w stylu:człowiek stoi, spodnie klęczą nie cierpię nawet na wieszaku.
Piękna to i może być ale czasem też warto się umyć i założyć czyste, schludne ciuchy.

100

Odp: Bez makijazu przy facecie
gojka102 napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Bosze, jak ja uwielbiam kobietę w wypchanych dresach z fryzurą a'la piorun w rabarbar!
Toż to właśnie wtedy widać, która jest prawdziwie piękna.

Wypchanych dresów w stylu:człowiek stoi, spodnie klęczą nie cierpię nawet na wieszaku.
Piękna to i może być ale czasem też warto się umyć i założyć czyste, schludne ciuchy.

Nie mówię, że dresy mają być uwalone gnojem, a ich posiadaczka mieć miód z uszu za paznokciami.

101 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-02-08 19:29:57)

Odp: Bez makijazu przy facecie

Nie za bardzo rozumiem ten raban wokół rozciągniętych dresów tongue

(Pomijając już fakt, że nie wiem jakich wy dresy nosicie, że się rozciągają tongue)

Dresy jak są fajne, to sa fajne.  Dziurawe i porozciągane dresy są tak samo niefajne, jak stara, porozciągana sukienka z poobszarpywaną listwą albo seksowna sukienka poobłażona we włosy.  A brak makijażu nawet od święta może być lepszy niż perfekcyjny makijaż następnego dnia, bo się go w ferworze atrakcji wieczornych zapomniało zmyć, albo robiony w 3 minuty bo inaczej autobus ucieknie.

Rozklapane trampki są tak samo nieapetyczne jak szpile z poobdzieranymi obcasami, a rozczochrana fryzura tak samo nieapetyczna jak 3-dniowe misterne loki cementowane co rano kolejną porcją lakieru. Poobgryzane paznokcie są tak samo flejowate jak poodpryskiwany lakier ileś tam dni po nałożeniu.

Jak coś jest fajne, to jest fajne i miłe dla oka nawet jeżeli to będzie ulubiony dres, a stara szmata będzie szmatą nawet jak odsłania pępek i jest od znanego projektanta.

Chyba tylko ktoś o naprawdę powierzchownym postrzeganiu otoczenia da się złapać na taki lep.

A na pocieszenie dodam, że z pewnością nie zliczę z pamięci sytuacji, kiedy jakiś facet (wujkowie, sąsiedzi, znajomi itd) latali po domu w samych majtach przy dziewczynie/zonie/dzieciach - a niestety facet w samych gaciach (o ile nie ma poniżej 30 i sylwetki Adonisa) NIE wygląda ponętnie. Zwłaszcza dla własnej zony.

102 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-02-08 19:32:23)

Odp: Bez makijazu przy facecie

Mój facet ma 45 a wygląda w gaciach bardzo ponętnie.
Oczywiście nie są to porozciągane slipy w kolorze beżowym lub w granatowo- bure pionowe pasy smile

103

Odp: Bez makijazu przy facecie

No cóż, każdy ma jakieś swoje dziwaczne upodobanie... tongue

104

Odp: Bez makijazu przy facecie

Mój facet jest po 30stce i biega po domu w bokserkach. Ciała mogłoby mu pozazdrościć większość 20latków. Także reguły nie ma. Natomiast dresom mówię NIE w każdej postaci i dla mnie to idealne antygwałtki. Ale ilu ludzi, tyle gustów. Ważne, żeby z partnerem dobrze rozumieć się w tej kwestii, bo jeśli dla niego żona na co dzień będzie się wydawała aseksualna, to już coś nie tak. A czasami różne rzeczy na różnych ludzi tak działają, niezależnie od atrakcyjności.

105

Odp: Bez makijazu przy facecie

Ja zawsze się maluje, okropnie się czuje nieumalowana, malowanie jak pacierz obowiązkowo lol a wieczorem toniki do demakijażu, mycie w zimnej wodzie twarzy, ale ogólnie jak ktoś dba o twarz to nawet bez makijażu  będzie ona gładka, bez zanieczyszczeń. Więc nie będzie problemu i chowania głowy w piasek. Ja bez makijażu i szpilek to podobno jak małolata wyglądam big_smilebig_smile
Ale ja w twarz pakuje dużo kasy, i dużo czasu poświęcam na wygląd.
Możecie mi wierzyć, ze w szafie nawet jednej piżamy w misie czy w kwiatki nie mam. Sama seksowne jedwabne.
Nawet jak w szpitalu leżałam to codzienny makijaż, jedwabna koszula. I baleriny, ba ja nie noszę  kapci-niczym narty, noszę baleriny po domu.
Ale ja nawet nie mam oporów żeby po listy zejść na klatkę w samej koszuli nocnej, bo nie mam się czego wstydzić.

106

Odp: Bez makijazu przy facecie
kammiś napisał/a:
cslady napisał/a:

Tzn. nie chodziło mi o chodzenie w domu w wyjściowych ubraniach. Ja też w domu używam innych ubrań, m.in. ze względu na wygodę, ewentualne pobrudzenie podczas gotowania czy przez psa. Ale nadal nie są to jakieś wymięte dresy, przetarte jeansy albo sprany tshirt. Można zresztą i tak, jeśli ktoś lubi. Chodzi mi tylko o to, że wówczas narzekanie faceta jest jakoś zrozumiałe dla mnie, bo sama nie chciałabym, żeby mój partner ubierał się niechlujnie, nawet w domu. W domu też na więcej sobie pozwalam pod względem ubioru, bo mogę założyć bluzkę z dekoltem lub sukienkę czy spódniczkę o długości ledwie zakrywającej pośladki. Wyjściowo nie lubię takiego ubioru.

Wiadomo ze ja tez nie chodze po domu w czarnej sukience do kolana a moj w garniturze.
Ale JEST ZNACZNA ROZNICA w zalozeniu leginsow albo tregginsow - wygodnych przeciez - i ladnej bluzki czy topu (panie) a w zalozeniu przuduzego dresu i nieumyciu wlosow z lenistwa. Bo sorry, ale dla mnie to po prostu flejowatosc bez wzgledu na posiadanie faceta.
Nie nosze w domu olowkowych spodnic i bluzek mgielek ktore uwielbiam na co dzien np na uczelnie.
Ale nie latam w podkoszulku za duzym o 5 rozmiarow i znoszonych dresach
Co do makijazu - pielegnuje skore ale nic nie sprawi ze nagle bede miec rozowe policzki - tylko roz. Ja nawet po wysilku fizycznym i na mrozie jestem blada.

A ja mam na sobie teraz miekkie legginsy, ktore juz nie przylegaja ciasto do nogi i maja dziure, ktora mi ktos papierosem wypalil kiedys i za duza lniana sukienke , ktora ucielam byle jak do dlugosci nad kolano.
Wlosow nie czesalam od wczoraj i mam je byle jak splatane i upiete.
Pomalowana tez nie jestem od wczoraj - od kiedy wrocilam z pracy.
Wszystkie ubrania jakie bede nosic po domu szybko sie zeszmaca, a nie bede wyrzucac koszulki czy legginsow po tygodniu uzywania big_smile


Zdecydowanie dla mnie wazniejsze jest jak wygladam w pracy niz w domu, bo ma to po prostu duzo wieksze znaczenie tam.

Moja szefowa mowi 'ty nawet w worku na smieci i zaplakana twarza wygladasz glamorous ' , wiec moze ja po prostu nie musze sie martwic big_smile

107 Ostatnio edytowany przez Karatee (2015-02-09 01:50:33)

Odp: Bez makijazu przy facecie
strachoputek napisał/a:

Ja jestem naturalnie piękna i żadne upiększacze mi niepotrzebne wink tongue

Ile masz lat ? za pare lat  juz nie bedziesz  tak ladnie  wygladac jak wczesniej smile  Przygotuj sie na to smile

108 Ostatnio edytowany przez Karatee (2015-02-09 03:07:31)

Odp: Bez makijazu przy facecie
cslady napisał/a:

No nie oszukujmy się, facet po wstaniu z łóżka też nie wygląda jak młody bóg, tak jak wieczór wcześniej. Normalna ludzka sprawa.

Zgadza sie ,ale niektore kobiety to  robia bardoo profesjonalny teatralny  wrecz makijaz :  nie maja brwi,krotkie rzesy i  maluja sobie  brwi + doczepiaja sobie rzesy.

Bardzo podobaja mi sie kobiety w klasycznym makijazu (lekki podklad ,cieliste cienie do powiek, delikatna kredka -delikatny eliner + musniecie rozem ,wszystko delikatnie z umiarem)  jakies kolczyki  pasujace,bransoletke albo  tego typu  dodatki pasujace   do  stylu   ,ale czasami rowniez lubie makiaz u  kobiety na wieksze wyjscia tzw " z pazurem,stylem"  ,ale nie w stylu  " przerysowanym teatralnym  makijazu" -> (kapiacy wrecz tusz na rzesach,  zeschly,pol kilo  cieni na powiekach . duzo brazera,zbyt brazowa,pryklejone rzesy,narysowane brwi    sad)   .Ale  nie Nam ocieniac ,niech kazdy robi ,ubiera sie pielegnuje  tak jak   mu  sie podoba , a  nie komus wink

Iceni napisał/a:

a niestety facet w samych gaciach (o ile nie ma poniżej 30 i sylwetki Adonisa) NIE wygląda ponętnie. Zwłaszcza dla własnej zony.

smile

109

Odp: Bez makijazu przy facecie

Ja mam takie leginsy z dziurami i to jest mój ulubiony strój po domu ale nie chodzę w nich przy facecie w tym stroju to tylko przy moim kocie mogę chodzić, jemu się podobam we wszystkim. W brudnych włosach to nie wyobrażam sobie chodzić czuje się jak fleja myje je co dwa dni ale czasami jetem zmuszona i codziennie( mój chłopak ciągle je mizia a po takim czymś strasznie się szybko przetłuszczają) Codzienne mycie włosów nie jest dobre bo produkują więcej sebum. W dodatku włosy mam długie i nie chce ich osłabiać.
Co do makijażu to nie oszukujmy się im więcej wali się na siebie i używa kosmetyków to to niszczy skórę. Wystarczy poczytać jaki mają skład.
Tak samo jak z różnymi kremami. Ja używam tylko aptecznych, szampon i płyn do kąpieli dla dzieci smile

110

Odp: Bez makijazu przy facecie

No jak kto lubi. Dla mnie nawet najpiękniejsza kobieta w dziurawych legginsach jest po prostu niechlujną kobietą w dziurawych legginsach i twarz tu nie pomoże. Facet może to uznać za urocze raz, drugi, trzeci i czwarty, ale w końcu też ją zacznie postrzegać jako niechlujną. Rozumiem wygodę i niech każdy chodzi w czym chce, ale nie zgodzę się, że to jest atrakcyjne i że ładne kobiety wyglądają w tym atrakcyjnie, bo niechlujstwo to niechlujstwo.

111

Odp: Bez makijazu przy facecie

Wszystko pięknie, ładnie i łatwo mówi się osobom które nie mają problemów z cerą smile ja od zawsze miałam i czasem jak mnie obsypie to jestem cała w czerwonych plamach i moja twarz wygląda jak pizza, pomimo leczenia. Wtedy nawet pokazanie się własnej mamie bez makijażu jest dla mnie ciężkie, a co dopiero facetowi. Po prostu wstydzę się tego. Ale nie zrozumie tego ktoś, kto nie ma takich problemów. Ja mam z tym problem i jest mi ciężko, pomimo, że to TYLKO wygląd i że przecież jak się facetowi nie podoba, to niech spada, przecież nie dlatego z tobą jest. Więc dla mnie problem jest jak najbardziej uzasadniony. Zarówno w jednym jak i w drugim związku długo nie mogłam się przełamać żeby pokazać się bez makijażu przy zapalonym świetle, ciągle coś kombinowałam żeby jakoś pogodzić wspólną noc bez tapety i żeby nie zauważył (np. używałam punktowo korektora, nie świeciłam światła, wstawałam specjalnie przed facetem, żeby się pomalować) Możecie się śmiać, że to głupie ale wątpię, że ktoś chciałby być widziany przez swoją drugą połówkę w czerwonych ciapkach na policzkach smile często obracałam to w żart, że jak zobaczy mnie niepomalowaną to ucieknie albo dostanie zawału, ale chłopak zawsze mi odpowiadał, że pewnie nawet nie zauważyłby czy mam makijaż czy nie. I w sumie tak też się zachowuje, jakby w ogóle nie zwracał na to uwagi, a widział mnie bez makijażu już nie jeden raz, jednak we mnie i tak ciągle coś siedzi, i przez większość czasu razem, w miarę możliwości staram się być pomalowana bo po prostu bez pudru źle się czuję.

112

Odp: Bez makijazu przy facecie

Ja nie chodzę w tych leginsach przy moim facecie tylko jak jestem sama w dodatku jak mieszkam na wsi i mam działkę 0,5 hektara i moją pasją jest ogrodnictwo więc ciągle coś robię w ziemi, to nie będę się przecież stroić i malować.

113 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-02-09 14:52:25)

Odp: Bez makijazu przy facecie
cslady napisał/a:

Mnie to po prostu sprawia frajdę, że każdego dnia idę sobie garderoby, wybieram ubrania, a później dopasowuję do tego makijaż i kolor lakieru. To taki rytuał, który uwielbiam, gdy mam na to czas. A jeśli mam mniej czasu, to wtedy wybieram "bezpieczne" zestawy i podobnie jest z makijażem. Dlatego posiadanie czy nie faceta niczego u mnie nie zmienia. Podejrzewam, że on i tak nie zauważa subtelnych różnic w makijażu. Dużo bardziej zwraca uwagę na ubranie i bieliznę. Chyba to właśnie bielizna najbardziej zmieniła się u mnie pod wpływem związku. Wcześniej nosiłam najczęściej jakieś komplety w kolorze cielistym, bo najlepiej pasowały pod jedwabne bluzki i generalnie do wszystkiego. A teraz bieliznę też dobieram pod kątem ubrania. Dla mojego faceta to zdecydowanie bardziej ważne niż makijaż, który jest mu kompletnie obojętny, dopóki nie mam twarzy usianej wypryskami.

No najważniejsze, to robić tak jak lubimy smile

U mnie też facet nie zmienia tego co robię dla siebie, z tym, że u mnie ze strojem itp i makijażem inaczej, bo rzadko i niewiele się maluję, ale po prostu taka jestem i nie chcę niczego robić na siłę. Oczywiście dbam o higienę, czystość, o czyste, schludne ubranie, ale to czy wszystko do siebie pasuje kolorystycznie to mniej dla mnie ważne, paznokcie też średnio lubię malować. Aczkolwiek facet nie narzeka, bo jasne, tu przecież nie chodzi o to, bym robiła wszystko wbrew sobie, jasne, czasem się umaluję, założę coś fajniejszego, ale też na co dzień nie robię takich rzeczy koniecznie, skoro nie jest to dla mnie przyjemnością, no i myślę, że to jest ok. Za to lubię rzeczy pielęgnacyjne, dlatego właśnie rzadko się maluję, ale za to lubię mazidła i nawet często się smaruję. Co kto lubi ,wiadomo. Aczkolwiek jak pisałam kiedyś pójdę z ciekawości na profesjonalny makijaż, którego sama nie umiem i nie chcę mi się właśnie robić, to nie dla mnie na razie, ale jak ktoś zrobi, to czemu nie, kiedyś pójdę.

No rozumiem, jak ktoś ma problemy z cerę yessa to rozumiem, że może to dla tej osoby niekomfortowe. Warto jednak przełamywać się. Ja jak pisałam jestem przeciętna, większy nos, małe oczy z nie jasnymi, ale też nie ciemnymi i krótkimi rzęsami mało wyraźnymi (a mój facet na odwrót, bo ma długie rzęsy, niejedna dziewczyna może mu pozazdrościć, a ja to na pewno, bo ma o wiele dłuższe niż ja hehe) itp, mogłabym wiele nadrobić makijażem, ale skoro tego "nie czuję", to się nie zmuszam. Z drugiej strony jasne, że większy nos u kobiety też może być fajny, małe oczy też nie są najgorsze czy mało widoczne rzęsy, tzn może nie jestem pięknością, ale też nie wyglądam jak wycięta z szablonu, dla niektórych może to będzie ciekawa moja uroda, jakoś źle też nie jest, staram się lubić siebie smile Owszem, na pierwszą randkę z moim facetem umalowałam się minimalnie więcej, nie byłam całkiem bez makijażu, ale też tak z dużym umiarem, żeby nie było zdziwienia potem, że ja mało się maluję, więc tak czy siak jakoś dużo się nie malowałam,  nie dużo więcej. Od początku wiedział jak lubię, jaka jestem, byłam uczciwa. Jestem taka i trudno, komuś może się nie spodoba moja twarz, ale to tym nie ma co się przejmować, mi tak jest dobrze i ok. Czasem tylko pociągnę oczy tuszem, pomadka i tyle, zawsze to też coś, a jak nie chcę więcej, to to też może być, chodzi o własny komfort. A ja nie miałam problemów z cerą to prawda, ale jak piszę tak to jestem przeciętna. Grunt to robić tak, by nam było dobrze, oj powtórzyłam się, ale taka prawda smile O włosy zaczęłam dbać, wiadomo, że ładniejsze na pewno dodadzą urody mi też, ale właśnie tutaj to pielęgnacja, to lubię, a malowania się nie, więc się za bardzo nie zmuszam i spoko smile

No i bez malowania się moja pielęgnacja na pewno też coś daje, skóra nawilżona moja np na twarzy, więc pewnie ładniejsza, młoda, więc i brak makijażu szkody nie czyni, a i dzięki temu nie miałam dylematów, bo chłopak od początku widział jak wyglądam bez makijażu i nie było to dla mnie ani dla niego problemem. Właśnie, dla kochającego faceta nie jest to problemem. To czy kobieta często się maluje czy rzadko to jej wybór, kochający facet zrozumie jakby i rzadko się malowała jak ja. Nic na przymus, a oprócz tego też można być pociągającą jak najbardziej. Ja makijażu niezbyt jak pisałam, ale pielęgnacja tak, to akurat lubię no i czasem bransoletki czy coś, więc mimo braku makijażu i tego, że ubranie mam bardziej praktyczne niż wymyślne, to pewne atrybuty kobiecości są hehe tongue

114

Odp: Bez makijazu przy facecie

Ale ja nie mówiłam o Tobie, Karmel24, tylko ogólnie. Przecież czym innym jest takie ubieranie się, gdy w pobliżu nie ma faceta, albo gdy się sprząta czy pracuje w ogrodzie. Ale czymś innym jest codzienne paradowanie przed facetem w takim stroju mimo, że nie sprząta się, ani nie robi niczego w ogrodzie. To właśnie jest ta subtelna różnica. Po prostu nie przekonują mnie argumenty, że ładnemu we wszystkim ładnie, bo to nie jest prawda. Ładny będzie wyglądał ładniej w podartych legginsach niż brzydki w podartych legginsach, to fakt. Ja osobiście wolałabym być z przeciętnej urody kobietą, którą cały czas jest schludna niż z pięknością, która w domu ubiera się niechlujnie, a znam takie. Nie przekonują mnie też argumenty o tym, że w domu ubrania szybko się niszczą, bo przecież do prac domowych czy prac w ogrodzie można mieć inne ubrania niż do siedzenia w domu z facetem. Poza tym ubrania dobrej jakości wcale nie tak łatwo zniszczyć. Dlatego mówię tylko, że ja nikogo przekonywać nie zamierzam, bo niech każdy chodzi w czym chce, ale dorabianie do tego ideologii i usprawiedliwianie się rzekomą urodą mnie nie przekonuje. Piękna kobieta może wyglądać ładnie bez makijażu i z potarganymi włosami, ale w dziurawym ubraniu zawsze będzie wyglądać niechlujnie. Skoro szanuję mojego pracodawcę, rodzinę i przyjaciół, to szanuję również partnera.

115

Odp: Bez makijazu przy facecie

cslady, ale są też dresy i dresy, dres może być czysty, ładny, kobiecy też, nie musi być rozciągnięty.

116

Odp: Bez makijazu przy facecie

Ale ja wyraźne piszę o dziurawych ubraniach i o byciu schludnym. Jeśli ubranie jest całe i nie porozciągane to ok. Sama nie lubię żadnych dresów, ale nie przeszkadzają mi jak podarte czy porozciągane ubrania. Zresztą, jak odwiedzam koleżanki to często chodzą w podartych lub porozciąganych ubraniach i nie robi to na mnie wrażenia. Piszę tylko z perspektywy związku, że coś takiego by mi bardzo przeszkadzało.

117

Odp: Bez makijazu przy facecie

Aha rozumiem, ale jak facet by czasem, nie często w domu założył ładny dres, nie brudny itp, to chyba nie pogoniłabyś go za to, że czasem woli tak? wink Nie mówię, że często.

118

Odp: Bez makijazu przy facecie

Oczywiście, że nie. Nie uważam, że dresy są złe, po prostu mnie osobiście się nie podobają i to moja czysto subiektywna opinia. smile Na szczęście mój partner nie lubi takich typowych dresów. Zakłada w domu jakieś inne, bardziej wygodne spodnie, ale to nie są dresy.

119

Odp: Bez makijazu przy facecie

Ile głów, tyle gustów. Mój facet nie cierpi makijazu i mnie w nim. Lubi naturalne kobiety. Dresy też smile Jak ubiorę się fajnie, to oczywiście zwraca na to uwagę i komplementuje ale poza szałem na fajną bieliznę, nie zauważyłam aby dres / makijaż / jego brak / długie czy krotkie paznokcie robiły na nim jakiekolwiek wrażenie.
Ale byłam kiedyś z takim, który zwracał mi uwagę dlaczego nie pomalowałam paznokcie - jak dobrze, że to już przeszłośc smile
Moim zdaniem chodzi o to aby ktoś akceptował Cię taką, jaką sama siebie najbardziej lubisz smile

120

Odp: Bez makijazu przy facecie

Aha rozumiem. Tak zapytałam, bo jasne, że kiedyś może zdarzyć się, że partner założy czasem coś co nam się nie podoba, nawet jak ogólnie podobają się podobne rzeczy. No i wiadomo, to ludzka rzecz.

121

Odp: Bez makijazu przy facecie

Tak, to normalne. Nie zamierzam zmieniać stylu partnera. Niech chodzi w czym chce. Wiadomo, że nie wszystko mi się podoba, ale to bez znaczenia.

122 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-02-09 17:23:47)

Odp: Bez makijazu przy facecie
cslady napisał/a:

Ale ja nie mówiłam o Tobie, Karmel24, tylko ogólnie. Przecież czym innym jest takie ubieranie się, gdy w pobliżu nie ma faceta, albo gdy się sprząta czy pracuje w ogrodzie. Ale czymś innym jest codzienne paradowanie przed facetem w takim stroju mimo, że nie sprząta się, ani nie robi niczego w ogrodzie. To właśnie jest ta subtelna różnica. Po prostu nie przekonują mnie argumenty, że ładnemu we wszystkim ładnie, bo to nie jest prawda. Ładny będzie wyglądał ładniej w podartych legginsach niż brzydki w podartych legginsach, to fakt. Ja osobiście wolałabym być z przeciętnej urody kobietą, którą cały czas jest schludna niż z pięknością, która w domu ubiera się niechlujnie, a znam takie. Nie przekonują mnie też argumenty o tym, że w domu ubrania szybko się niszczą, bo przecież do prac domowych czy prac w ogrodzie można mieć inne ubrania niż do siedzenia w domu z facetem. Poza tym ubrania dobrej jakości wcale nie tak łatwo zniszczyć. Dlatego mówię tylko, że ja nikogo przekonywać nie zamierzam, bo niech każdy chodzi w czym chce, ale dorabianie do tego ideologii i usprawiedliwianie się rzekomą urodą mnie nie przekonuje. Piękna kobieta może wyglądać ładnie bez makijażu i z potarganymi włosami, ale w dziurawym ubraniu zawsze będzie wyglądać niechlujnie. Skoro szanuję mojego pracodawcę, rodzinę i przyjaciół, to szanuję również partnera.

Nie zauwazylam zeby ktokolwiek tu dorabial ideologie. To ja napisalam o szybko niszczacych sie ubraniach - ja niszcze ubrania bardzo szybko, dlatego, ze wszystko robie w domowych ubraniach.
Nie mam ubran do malowania sciany, albo do zabawy z kotami, nie mam fartucha do gotowania. Mam odruch wycierania rak w domowe ubrania i dobrze, bo tak mi sie podoba.
To nie ma nic wspolnego z szacunkiem do partnera, tylko z tym, ze jestem u siebie.
Mam idealny wizerunek publiczny, jestem perfekcjonistka w pracy i nie mam ochoty w domu byc idealna, bo musze sie od tego odciac czasami.
Na dobra sprawe nikt nie kaze mojemu mezowi, ze mna mieszkac, moze sie wyprowadzic i bedzie widywac mnie tylko ubrana w piekne ubrania.
Swojego meza wzielabym ubranego w szmaty z ulicy.To tylko ubrania. Zreszta widzialam go piec minut temu, a nie mam pojecia co ma na sobie i czy ubrania nie maja czasem dziury.

Smieszy mnie , ze uzylas slow:

"usprawiedliwianie się"
"nie przekonują mnie argumenty"
"dorabianie do tego ideologii"

W sprawie ubran, ktore ludzie nosza po domu smile To nie zbrodnia, ze ktos sie nosi tak jak chce w swoim domu.
W rozmowie na tak malo wazny temat jak ten, nie potrzeba argumentow zadnych i ideologii. To co  napisalam o wygladaniu ladnie w worku na smieci, to byl zart, a nie ideologia. Chociaz to prawda, ze ja sie sobie podobam w swojej byle jak ucietej sukience smile


Jak ktos jest czysty, ma czyste wlosy, czyste paznokcie, czysta twarz, czyste ubrania i ladnie pachnie to moze miec dla mnie te ubrania tysiac razy sprane nawet i rozciagniete.

123

Odp: Bez makijazu przy facecie

Lęk przed pokazaniem się bez makijażu przed facetem odczuwa w Polsce wiele kobiet.
Po prostu instynktownie czują, że są traktowane przedmiotowe i liczy się tylko to, co zewnątrz, nie wewnątrz.
Na miejscu autorki przemyślałabym, jaki stosunek ma do niej jej facet, bo możliwe, że mocno patologiczny.

Posty [ 66 do 123 z 123 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bez makijazu przy facecie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026