netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Parytety 50/50

110 odpowiedzi8 911 wyświetleńzałożony przez prawdziwyfacet, 02.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 111 z 111 ]

66

Odp: Parytety 50/50
luc napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Które kraje stoją od nas wyżej pod względem cywilizacyjnym?

Pitek będziesz się czepiał słówek? tongue
Mogę zamienić "cywilizacyjnym" na inne słowo, ale nie o to chodzi.

Ależ chodzi właśnie o TO- że z każdej strony próbuje się wmawiać ludziom, że posiadanie własnego zdania i indywidualności jest be.Bo cacy jest tylko to, co wymyślają posrańcy z Brukseli o okolic.A jeśli ktoś nie wielbi i nie naśladuje posrańców brukselskich, to jest ciemny, głupi i zacofany.

67

Odp: Parytety 50/50
pitagoras napisał/a:
luc napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Które kraje stoją od nas wyżej pod względem cywilizacyjnym?

Pitek będziesz się czepiał słówek? tongue
Mogę zamienić "cywilizacyjnym" na inne słowo, ale nie o to chodzi.

Ależ chodzi właśnie o TO- że z każdej strony próbuje się wmawiać ludziom, że posiadanie własnego zdania i indywidualności jest be.Bo cacy jest tylko to, co wymyślają posrańcy z Brukseli o okolic.A jeśli ktoś nie wielbi i nie naśladuje posrańców brukselskich, to jest ciemny, głupi i zacofany.

Gwoli ścisłości - nie miałam na myśli Brukseli, bo to dla mnie nie jest punkt odniesienia. Zanim stała się "stolicą" Unii, była zapyziałym, prowincjonalnym miastem.

68

Odp: Parytety 50/50
luc napisał/a:

In_ka - to wszystko o czym piszesz, to nie powód do wprowadzania parytetów.
W dużej mierze to wynik wychowania i wzorców z domu rodzinnego. I nie tylko u nas. W wielu krajach stojących wyżej od nas pod względem cywilizacyjnym też tak jest.

może nie luc,
może jesteś pewna, że parytety są złym rozwiązaniem,
ja tej pewności nie posiadam ...

69

Odp: Parytety 50/50
in_ka napisał/a:
luc napisał/a:

In_ka - to wszystko o czym piszesz, to nie powód do wprowadzania parytetów.
W dużej mierze to wynik wychowania i wzorców z domu rodzinnego. I nie tylko u nas. W wielu krajach stojących wyżej od nas pod względem cywilizacyjnym też tak jest.

może nie luc,
może jesteś pewna, że parytety są złym rozwiązaniem,
ja tej pewności nie posiadam ...

Wiem, że nie masz pewności i dlatego wolałabyś parytety.
Ale to wszystko co wcześniej opisywałaś nie zmieni się na skutek wprowadzenia parytetów.
Czy dziewczyna będąca w domu rodzinnym wychowywana głównie do roli matki i żony, nagle na skutek wprowadzenia parytetów, zainteresuje się np. działalnością publiczną? A w konsekwencji czy rzeczywiście będzie się do takiej roli nadawała?
Jestem za umożliwianiem kobietom realizacji zarówno drogi zawodowej jak i rodzinnej poprzez stwarzanie równych szans. Ale nie poprzez ustanawianie parytetów.
Zawsze będzie grupa kobiet, które i tak wybiorą domowe pielesze. Nie dlatego, że nie mogą robić czegoś innego, tylko dlatego, że tak wolą. Zmuszanie ich, czy skłanianie, jest bez sensu.

70 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-05 00:56:36)

Odp: Parytety 50/50

ale udział większej liczby kobiet w polityce wyznacza pewne wzorce
a one są istotne,
to sposób na przełamanie pewnej mentalności w naszym kraju

71

Odp: Parytety 50/50
in_ka napisał/a:

ale udzia? wi?kszej liczby kobiet w polityce wyznacza pewne wzorce
a one s? istotne

Możesz rozwinąć?
Udział w polityce.
Zaczynając od wyborów. Mamy ustanawiać parytet dla kobiet na listach wyborczych? A jeżeli same kobiety nie chcą głosować na inne, to i tak kobiety powinny być wybrane?
W rządzie ma być ustalona liczba ministerialnych stołków, które muszą być obsadzone przez kobiety? Bez względu na fachowość (abstrahuję od naszych realiów wink)?

Zauważ ile kobiet jest teraz "u władzy" w Polsce (w porównaniu z poprzednim rządem). Jest lepiej? Nie sądzę.

72 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-05 01:13:19)

Odp: Parytety 50/50
luc napisał/a:

Zauważ ile kobiet jest teraz "u władzy" w Polsce (w porównaniu z poprzednim rządem). Jest lepiej? Nie sądzę.

gdyby było ich mniej - nie sadzę, że byłoby lepiej
a może gdyby było ich więcej - byłoby lepiej

73

Odp: Parytety 50/50
in_ka napisał/a:

gdyby było ich mniej - nie sadzę, że byłoby lepiej
a może gdyby było ich więcej - byłoby lepiej
jakoś, takie argumenty mnie nie przekonują ...

Wybacz, ale takie argumenty mnie z kolei nie przekonują. Jakby ich było więcej u nas to byłoby lepiej??
Któraś konkretnie z kobiet "u władzy" jest takim wzorem? Bo ja - póki co - nie umiałabym żadnej wskazać.
Zatem nie chodzi o ilość, ale o jakość.

Nie odniosłaś się w ogóle do kwestii wyborów.

74

Odp: Parytety 50/50

luc dzisiaj nie mam siły na tą rozmowę,
wrócimy do niej,
jestem nie w formie

75

Odp: Parytety 50/50
luc napisał/a:
in_ka napisał/a:

ale udzia? wi?kszej liczby kobiet w polityce wyznacza pewne wzorce
a one s? istotne

Możesz rozwinąć?
Udział w polityce.
Zaczynając od wyborów. Mamy ustanawiać parytet dla kobiet na listach wyborczych? A jeżeli same kobiety nie chcą głosować na inne, to i tak kobiety powinny być wybrane?
W rządzie ma być ustalona liczba ministerialnych stołków, które muszą być obsadzone przez kobiety? Bez względu na fachowość (abstrahuję od naszych realiów wink)?

Zauważ ile kobiet jest teraz "u władzy" w Polsce (w porównaniu z poprzednim rządem). Jest lepiej? Nie sądzę.

Też się nad tym zastanawiałam. Czy parytet będzie tylko na listach, czyli niekoniecznie będzie w sejmie po równo? Czy np. listy będą normalne (albo jakoś zmienione, dłuższe, żeby się więcej kobiet zmieściło?), ale np. wybranych zostanie 230 mężczyzn, 230 kobiet, nie patrząc na to, że część tych kobiet uzyska mniejsze poparcie niż mężczyzn? Znaczy, parytety będą na siłę, nieważne, że ludzie wybiorą inaczej?

Nie bardzo to rozumiem. Przecież, skoro są kobiety działające w polityce, to widocznie jest to możliwe bez parytetów. Wprowadzenie ich będzie oznaczało tylko tyle, że odbierze się głosującym możliwość wyboru.

Co do kwestii wychowania, to uważam mniej więcej tak, jak luc. Przecież nie każda kobieta nadaje się do wszystkiego. Nie mówię, że tylko wychowanie na to wpływa, bo jeśli np. rodzice wychowywali córkę tak, by była idealną matką, żoną i gospodynią, a ona miała inne poglądy, to przecież mogła się uczyć, później pracować itd. Z drugiej strony, jeżeli rzeczywiście sama uznała albo wmówiono jej, że jej jedynym powołaniem jest zajmowanie się domem i rodzenie dzieci, to może być perfekcyjną panią domu, ale... niekoniecznie dobrym posłem, ministrem, już nie mówiąc o konkretnych zawodach, które wymagają jakiejś wiedzy/papierków, których ona nie ma, typu sędzia, informatyk, hydraulik. Więc co jej da parytet? I tak nie zostanie mechanikiem, mimo że np. warsztat obok będzie musiał przyjąć kilka kobiet. Najpierw będzie musiała się do danego zawodu przygotować - a to mogła zrobić wcześniej, gdyby chciała.

Po prostu nie sądzę, że parytet wyciągnie z domu kobiety, które nie mają kompletnie umiejętności/wykształcenia i postanowiły nie pracować, bo np. mąż je utrzymuje. Jeżeli już, to efekt parytetu w zwykłych firmach widziałabym taki: firma z większą ilością mężczyzn, otwierają rekrutację na stanowisko programisty, kilku najlepszych kandydatów to faceci, CV idealne pod tę pracę, mnóstwo dodatkowych kwalifikacji powiązanych ze stanowiskiem, o które się ubiegają, ale pracę dostaje pierwsza z kobiet, która jedynie ma np. licencjat z informatyki i skończony staż, na którym głównie parzyła kawę. Sprawiedliwe?

76

Odp: Parytety 50/50

Przypomniała mi się sytuacja gdy moja córka wybierała się do gimnazjum. Dyrekcja szkoły ustanowiła swoisty parytet: ma być przyjętych po równo dziewcząt i chłopców. Postanowiono tak dlatego, że w tej szkole było zbyt dużo dziewcząt. Czyli to był parytet dla chłopców. Skończyło się tak, że moja córka się nie dostała, mimo że wyniki z testu na koniec podstawówki miała na 100%, a przyjęto chłopców z dużo gorszymi wynikami. Sprawiedliwe?
Ale to była szkoła prywatna i mogli robić wg własnego uznania. W przestrzeni publicznej takie sytuacje są dla mnie niedopuszczalne.

77

Odp: Parytety 50/50

W firmach prywatnych nigdy nie będzie żadnych parytetów, bo sobie na to nie pozwolimy.
To oczywiste.
I naprawdę żadne przepisy tu nikogo nie obchodzą.
Już jest o kilku lat zakaz zamieszczania płci w ogłoszeniach o pracę.
Wszyscy pracodawcy solidarnie mają w dupie ów zakaz.
I słusznie.
Te wszystkie durne mrzonki mogą się realizować tylko na obszarze państwowe=niczyje.

78

Odp: Parytety 50/50
pitagoras napisał/a:

W firmach prywatnych nigdy nie będzie żadnych parytetów, bo sobie na to nie pozwolimy.
To oczywiste.
I naprawdę żadne przepisy tu nikogo nie obchodzą.
Już jest o kilku lat zakaz zamieszczania płci w ogłoszeniach o pracę.
Wszyscy pracodawcy solidarnie mają w dupie ów zakaz.

I słusznie.
Te wszystkie durne mrzonki mogą się realizować tylko na obszarze państwowe=niczyje.

i to mnie chyba przekonuje że jednak parytety są potrzebne wink

79

Odp: Parytety 50/50
luc napisał/a:
in_ka napisał/a:

gdyby było ich mniej - nie sadzę, że byłoby lepiej
a może gdyby było ich więcej - byłoby lepiej
jakoś, takie argumenty mnie nie przekonują ...

Wybacz, ale takie argumenty mnie z kolei nie przekonują. Jakby ich było więcej u nas to byłoby lepiej??
Któraś konkretnie z kobiet "u władzy" jest takim wzorem? Bo ja - póki co - nie umiałabym żadnej wskazać.
Zatem nie chodzi o ilość, ale o jakość.

Nie odniosłaś się w ogóle do kwestii wyborów.

nie znalazłam jakiegoś wzoru kobiety
ale z mężczyznami też mam kłopot

tak, wolę jakość - nie ilość
przypomnij mi o jaką kwestie dotyczącą wyborów chodzi,
bo już mi, to jakoś umknęło

i zdecydowanie jestem otwarta, żebym zmieniła zdanie bo, jak napisałam - ja nie mam pewności
sama nadal tą kwestie rozważam,
a ty luc widzę jasno masz określone stanowisko

80

Odp: Parytety 50/50
in_ka napisał/a:
pitagoras napisał/a:

W firmach prywatnych nigdy nie będzie żadnych parytetów, bo sobie na to nie pozwolimy.
To oczywiste.
I naprawdę żadne przepisy tu nikogo nie obchodzą.
Już jest o kilku lat zakaz zamieszczania płci w ogłoszeniach o pracę.
Wszyscy pracodawcy solidarnie mają w dupie ów zakaz.

I słusznie.
Te wszystkie durne mrzonki mogą się realizować tylko na obszarze państwowe=niczyje.

i to mnie chyba przekonuje że jednak parytety są potrzebne wink

W sektorze prywatnym? Powiedziałabym nawet, że takie rozwiązania uważam za niedopuszczalne. Państwo i tak zbytnio się miesza w prywatność.

In_ka - tak mam wyrobione zdanie, bo trochę znam historię, mam trochę doświadczenia życiowego i potrafię przewidywać konsekwencje pewnych działań.

81 Ostatnio edytowany przez Eileen (2015-02-06 00:24:52)

Odp: Parytety 50/50
in_ka napisał/a:
pitagoras napisał/a:

W firmach prywatnych nigdy nie będzie żadnych parytetów, bo sobie na to nie pozwolimy.
To oczywiste.
I naprawdę żadne przepisy tu nikogo nie obchodzą.
Już jest o kilku lat zakaz zamieszczania płci w ogłoszeniach o pracę.
Wszyscy pracodawcy solidarnie mają w dupie ów zakaz.

I słusznie.
Te wszystkie durne mrzonki mogą się realizować tylko na obszarze państwowe=niczyje.

i to mnie chyba przekonuje że jednak parytety są potrzebne wink

A z jakiej racji ktokolwiek ma mówić, kogo facet, który założył sobie firmę, ma w tej firmie zatrudnić? Wystarczająco jest idiotycznych uregulowań prawnych dotyczących zatrudnienia i zatruwających pracodawcom życie. wink Powinno być "Twoja firma - Twoje zasady". Do domu też zapraszasz dowolne osoby, nie masz parytetu na gości, dlaczego w firmie masz mieć? Kto ma sobie rościć prawo do tego, kogo mam zatrudnić? Niedoszły pracownik? tongue

82 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-06 00:32:26)

Odp: Parytety 50/50
luc napisał/a:
in_ka napisał/a:
pitagoras napisał/a:

W firmach prywatnych nigdy nie będzie żadnych parytetów, bo sobie na to nie pozwolimy.
To oczywiste.
I naprawdę żadne przepisy tu nikogo nie obchodzą.
Już jest o kilku lat zakaz zamieszczania płci w ogłoszeniach o pracę.
Wszyscy pracodawcy solidarnie mają w dupie ów zakaz.

I słusznie.
Te wszystkie durne mrzonki mogą się realizować tylko na obszarze państwowe=niczyje.

i to mnie chyba przekonuje że jednak parytety są potrzebne wink

W sektorze prywatnym? Powiedziałabym nawet, że takie rozwiązania uważam za niedopuszczalne. Państwo i tak zbytnio się miesza w prywatność.

In_ka - tak mam wyrobione zdanie, bo trochę znam historię, mam trochę doświadczenia życiowego i potrafię przewidywać konsekwencje pewnych działań.

a jakie wg ciebie będą konsekwencje?
uważasz, ze wrócimy i tak do tego co, jest teraz ?
nie uda się w ten sposób wprowadzić do polityki większej grupy kobiet ?

mnie też zniechęca, to "narzucanie"
ale może nieraz, tak właśnie trzeba ...

83

Odp: Parytety 50/50
Eileen napisał/a:
in_ka napisał/a:
pitagoras napisał/a:

W firmach prywatnych nigdy nie będzie żadnych parytetów, bo sobie na to nie pozwolimy.
To oczywiste.
I naprawdę żadne przepisy tu nikogo nie obchodzą.
Już jest o kilku lat zakaz zamieszczania płci w ogłoszeniach o pracę.
Wszyscy pracodawcy solidarnie mają w dupie ów zakaz.

I słusznie.
Te wszystkie durne mrzonki mogą się realizować tylko na obszarze państwowe=niczyje.

i to mnie chyba przekonuje że jednak parytety są potrzebne wink

A z jakiej racji ktokolwiek ma mówić, kogo facet, który założył sobie firmę, ma w tej firmie zatrudnić? Wystarczająco jest idiotycznych uregulowań prawnych dotyczących zatrudnienia i zatruwających pracodawcom życie. wink Powinno być "Twoja firma - Twoje zasady". Do domu też zapraszasz dowolne osoby, nie masz parytetu na gości, dlaczego w firmie masz mieć? Kto ma sobie rościć prawo do tego, kogo mam zatrudnić? Niedoszły pracownik? tongue

można w tym myśleniu iść dalej:
to co robię na swojej ziemi, to moja sprawa - tak?
to co robię w mojej rodzinie, to moja sprawa - tak?

84

Odp: Parytety 50/50
in_ka napisał/a:

a jakie wg ciebie będą konsekwencje?
uważasz, ze wrócimy i tak do tego co, jest teraz ?

Gorzej. Już pisałam, że parytety rozleniwiają, przestają mobilizować (za to powodują roszczeniową postawę).
To chyba nienajlepsza perspektywa dla kobiet?

85

Odp: Parytety 50/50
in_ka napisał/a:

można w tym myśleniu iść dalej:
to co robię na swojej ziemi, to moja sprawa - tak?
to co robię w mojej rodzinie, to moja sprawa - tak?

Dokładnie tak wink
Z jednym zastrzeżeniem: bez łamania prawa.

86 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-06 01:18:24)

Odp: Parytety 50/50
luc napisał/a:
in_ka napisał/a:

można w tym myśleniu iść dalej:
to co robię na swojej ziemi, to moja sprawa - tak?
to co robię w mojej rodzinie, to moja sprawa - tak?

Dokładnie tak wink
Z jednym zastrzeżeniem: bez łamania prawa.

tak, też postrzegam

ale to, co pisze pitek, jest łamaniem prawa ?
napisał w taki sposób jakby było ...

luc napisał/a:
in_ka napisał/a:

a jakie wg ciebie będą konsekwencje?
uważasz, ze wrócimy i tak do tego co, jest teraz ?

Gorzej. Już pisałam, że parytety rozleniwiają, przestają mobilizować (za to powodują roszczeniową postawę).
To chyba nienajlepsza perspektywa dla kobiet?

może rzeczywiście kiepska perspektywa
ale z drugiej strony jeżeli nie przełamie się pewnych stereotypów w sposób radykalny, to latami będzie trwało dojście do wyrównania dysproporcji

87

Odp: Parytety 50/50
in_ka napisał/a:

ale z drugiej strony jeżeli nie przełamie się pewnych stereotypów w sposób radykalny, to latami będzie trwało dojście do wyrównania dysproporcji

Nie ma żadnej drugiej strony.Jest tylko jedna strona: normalność i uczciwość.Druga strona to głupota i złodziejstwo.
Chcesz radykalnie przełamywać stereotypy, to sobie pochodź z otwartą torebką po cygańskiej dzielnicy- będziesz miała radykalnie.
Albo wypieprzyć wszystkie przedszkolanki.Przymusowo zatrudnić w ich miejsce recydywistów na przykład.Będzie zajebiste i radykalne wyrównanie proporcji: koniec dyskryminacji mężczyzn w branży przedszkolnej i koniec dyskryminacji recydywistów na rynku pracy.Dwa w jednym, cud malina.
Przede wszystkim jest idiotyzmem wychodzić z założenia, że w każdej branży powinno być pozatrudnianych pół na pół facetów i kobiet.

Tylko totalny debil (i debilka- żeby nie było: równość) może postulować jakieś parytety itp.

88

Odp: Parytety 50/50

Ja proponuję w imię parytetów zatrudniać obowiązkowo kobiety w kopalniach przy pracach wydobywczych. Kopalnie państwowe i tak w większości już żadnych zysków nie przynoszą, więc spadek produkcji różnicy nie robi, a będzie jakże poprawnie politycznie smile

89

Odp: Parytety 50/50
luc napisał/a:
in_ka napisał/a:

można w tym myśleniu iść dalej:
to co robię na swojej ziemi, to moja sprawa - tak?
to co robię w mojej rodzinie, to moja sprawa - tak?

Dokładnie tak wink
Z jednym zastrzeżeniem: bez łamania prawa.

Ja bym poszła trochę dalej niż luc albo zmieniła to na "bez łamania prawa, które powinno zostać zmienione". tongue Bo a propos robienia czegoś na swojej ziemi, to życzyłabym sobie prawa, które pozwoli mi zastrzelić złodzieja okradającego moje mieszkanie bez czekania aż zacznie mi robić krzywdę. On się włamuje - jego ryzyko. Tzn. żebym mogła bronić swojej własności tak samo jak siebie. I bez żadnych wytworów w stylu obrony koniecznej, nie w takim wydaniu, jak jest teraz - w lżejszym, żeby kontrolowała tylko to, że nie mogę zabić kogoś, kto mnie szturchnie na ulicy. wink

Co do firmy natomiast widzę to zupełnie inaczej, jeśli chodzi o same umowy, prawa pracownika, pracodawcy itd. - można WSZYSTKO na co obie strony się zgadzają w umowie, czyli bez żadnych pensji minimalnych i innych ustaleń. Dorośli ludzie podpisują umowy, wiedzą, na co się godzą, odpowiadają sami za siebie, nie potrzebują kogoś, kto im w tym pomoże. I to by objęło parytety - bo jak szef uzna, że chce mieć samych facetów w firmie i z zasady nie zatrudni świetnie przygotowanej kobiety, to jego problem, on traci, ale ma firmę taką, jaką chce. Z drugiej strony daje mu to możliwość zatrudniania najlepszych ludzi, bez patrzenia na płeć. wink

90 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-06 10:43:21)

Odp: Parytety 50/50
Eileen napisał/a:
luc napisał/a:
in_ka napisał/a:

można w tym myśleniu iść dalej:
to co robię na swojej ziemi, to moja sprawa - tak?
to co robię w mojej rodzinie, to moja sprawa - tak?

Dokładnie tak wink
Z jednym zastrzeżeniem: bez łamania prawa.

Ja bym poszła trochę dalej niż luc albo zmieniła to na "bez łamania prawa, które powinno zostać zmienione".

a to jest ciekawe ...
bo fakt prawo powinno być zmienione i nawet jest zmieniane ( cały czas )
tylko czy każda zmiana nam odpowiada?

bo właśnie niektórym odpowiada, taka zmiana prawa, jak parytety
innym ta zmiana - nie odpowiada

reasumując, prawo powinno być zmienia tak, jak JA  tego oczekuję wink

pitagoras napisał/a:

Albo wypieprzyć wszystkie przedszkolanki.Przymusowo zatrudnić w ich miejsce recydywistów na przykład

ten przykład mnie nie przekonuje ale rozumiem twoja prowokację
natomiast nic niewłaściwego nie widzę, żeby nauczycielem w przedszkolu był mężczyzna co nader rzadko się zdarza
aczkolwiek w swoim życiu spotkałam się z takim faktem i był to bardzo pozytywny fakt smile

91

Odp: Parytety 50/50

in_ka, ale nauczycielem w przedszkolu jest mało facetów nie dlatego, że nie mogą, ale dlatego, że nie chcą, że większości nie pociąga tego typu praca. I tak samo jest w polityce. Mogłoby być więcej kobiet, ale one po prostu nie są tym zainteresowane. Być może dlatego, że jednak polityka (przynajmniej ta "większa") odbywa się głównie w stolicy. Więc trzeba zostawić dom, dzieci na łasce męża albo nie wiadomo kogo i mieć poczucie winy, że nie jest się przy dzieciach wtedy, gdy matka jest najbardziej potrzebna ( a nie oszukujmy się, potrzebna jest przez kilkanaście lat). A że w Polsce nadal panuje powszechne przekonanie, że kobieta jest tą boginią ogniska domowego ( i bardzo moim zdaniem słusznie) więc zawsze będzie mniejszość tych kobiet , które nie planują rodziny a stawiają na karierę.

92 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-06 12:01:56)

Odp: Parytety 50/50
bbasia napisał/a:

in_ka, ale nauczycielem w przedszkolu jest mało facetów nie dlatego, że nie mogą, ale dlatego, że nie chcą, że większości nie pociąga tego typu praca.

ale bbasiu ja, to wiem, że ich nie pociąga,
bo mężczyzn praca z dziećmi raczej ... nie pociąga wink
ich pociąga zupełnie inna działalność
zdecydowanie np. polityka ich bardziej pociąga

A że w Polsce nadal panuje powszechne przekonanie, że kobieta jest tą boginią ogniska domowego ( i bardzo moim zdaniem słusznie) więc zawsze będzie mniejszość tych kobiet , które nie planują rodziny a stawiają na karierę.

no właśnie, to przekonanie ...

93

Odp: Parytety 50/50

in_ka, ale czy to jest coś złego takie przekonanie?
To jest uwarunkowane biologicznie - instynkt macierzyński, który "każe" kobiecie opiekować się swoimi dziećmi, rozciągając to także zazwyczaj na dzieci niespokrewnione. I to nie jest tak, że opinia publiczna ma za złe kobiecie, że nie wybiera roli matki i żony. To w głowach samych kobiet jest wdrukowane, ze na nich spoczywa przyszłość gatunku ludzkiego. Wdrukowane nie z powodu presji społecznej, ale w wyniku najbardziej pierwotnych z instynktów.Czy tego chcemy, czy nie, ale atawizmy są w nas i to one determinują w większości nasze zachowanie i priorytety życiowe.
Mężczyźni zostali z kolei zaprogramowani przez naturę na walkę o zapewnienie pożywienia swojej kobiecie i potomstwu. Więc gdy już nie są zmuszeni iść z maczuga na mamuta, a pokazać swoja siłę i męskość dalej potrzebują (bo samicom imponują bardziej ci męscy) to wszczynają wojny lub zajmują się polityką. Która to z pokojem i grą fair nie ma wiele wspólnego.

94

Odp: Parytety 50/50
in_ka napisał/a:
Eileen napisał/a:
luc napisał/a:

Dokładnie tak wink
Z jednym zastrzeżeniem: bez łamania prawa.

Ja bym poszła trochę dalej niż luc albo zmieniła to na "bez łamania prawa, które powinno zostać zmienione".

a to jest ciekawe ...
bo fakt prawo powinno być zmienione i nawet jest zmieniane ( cały czas )
tylko czy każda zmiana nam odpowiada?

bo właśnie niektórym odpowiada, taka zmiana prawa, jak parytety
innym ta zmiana - nie odpowiada

reasumując, prawo powinno być zmienia tak, jak JA  tego oczekuję wink

In_ka, chyba logiczne, że piszę o swoich własnych poglądach, prawda? Niżej zresztą rozwinęłam o jakich zmianach myślałam.

95

Odp: Parytety 50/50
Eileen napisał/a:

In_ka, chyba logiczne, że piszę o swoich własnych poglądach, prawda? Niżej zresztą rozwinęłam o jakich zmianach myślałam.

i oczekiwaniach też - logiczne wink

96

Odp: Parytety 50/50

No owszem, a Ty piszesz w cudzym imieniu? To zacznij pisać tak, jak ja, na przykład. big_smile

97

Odp: Parytety 50/50
Eileen napisał/a:

No owszem, a Ty piszesz w cudzym imieniu? To zacznij pisać tak, jak ja, na przykład. big_smile

smile

98

Odp: Parytety 50/50

http://www.wiocha.pl/1194903,Ach-te-kobiety

99

Odp: Parytety 50/50
Eileen napisał/a:

Ja bym poszła trochę dalej niż luc albo zmieniła to na "bez łamania prawa, które powinno zostać zmienione ". tongue Bo a propos robienia czegoś na swojej ziemi, to życzyłabym sobie prawa, które pozwoli mi zastrzelić złodzieja okradającego moje mieszkanie bez czekania aż zacznie mi robić krzywdę. On się włamuje - jego ryzyko. Tzn. żebym mogła bronić swojej własności tak samo jak siebie. I bez żadnych wytworów w stylu obrony koniecznej, nie w takim wydaniu, jak jest teraz - w lżejszym, żeby kontrolowała tylko to, że nie mogę zabić kogoś, kto mnie szturchnie na ulicy. wink

W kontekście mojego zdania, trzeba się zatrzymać na "bez łamania prawa". Chodzi bowiem o prawo obowiązujące.
A czy wymaga ono zmian i w jakim zakresie, to już inna sprawa.
Instytucja obrony koniecznej jest potrzebna wink

100

Odp: Parytety 50/50

pitek, dobre wink

101

Odp: Parytety 50/50

Zwolennikom parytetów & spółki dedykuję aluzję, której i tak nie zrozumieją:
http://demotywatory.pl/4453966/Bo-mniej-inteligentnym-spoleczenstwem-latwiej-manipulowac

102

Odp: Parytety 50/50
pitagoras napisał/a:

Zwolennikom parytetów & spółki dedykuję aluzję, której i tak nie zrozumieją:
http://demotywatory.pl/4453966/Bo-mniej-inteligentnym-spoleczenstwem-latwiej-manipulowac

a to stare,
nowości proszę ...

103 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-06 20:53:01)

Odp: Parytety 50/50
luc napisał/a:
in_ka napisał/a:

a jakie wg ciebie będą konsekwencje?
uważasz, ze wrócimy i tak do tego co, jest teraz ?

Gorzej. Już pisałam, że parytety rozleniwiają, przestają mobilizować (za to powodują roszczeniową postawę).
To chyba nienajlepsza perspektywa dla kobiet?

no fakt nie najlepsza

tylko czy rzeczywiście to kobiety rozleniwi?
może jednak zmobilizuje, uaktywni,  zachęci ...
pomoże przełamać stereotypy

104 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2015-02-06 22:08:52)

Odp: Parytety 50/50
in_ka napisał/a:

może....

To załóż za własne pieniądze firmę i sobie nazatrudniaj kobiet mechaników i mężczyzn kosmetyczków.
Skoro to takie fajne, to do dzieła.Niestety nikt ci tego nie zabrania i prawo masz- więc nie ma na co ponarzekać.
Do dzieła i powodzenia.
Ale za swoje i u siebie.
Nie za moje u mnie.

105 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-06 22:26:28)

Odp: Parytety 50/50
pitagoras napisał/a:
in_ka napisał/a:

może....

To załóż za własne pieniądze firmę i sobie nazatrudniaj kobiet mechaników i mężczyzn kosmetyczków.
Skoro to takie fajne, to do dzieła.Niestety nikt ci tego nie zabrania i prawo masz- więc nie ma na co ponarzekać.
Do dzieła i powodzenia.
Ale za swoje i u siebie.
Nie za moje u mnie.

tak, tak pitek wiem, nie za twoje ... wink
szkoda, że moje - poszły na twoją edukację ale niech tam smile

106

Odp: Parytety 50/50
in_ka napisał/a:

szkoda, że moje - poszły na twoją edukację ale niech tam smile

Faktycznie szkoda, że nie na Twoją- może umiałabyś pisać kulturalnie i na jakimś poziomie intelektualnym.
Moją edukację sfinansowali moi Rodzice.
Reszty nauczyłem się sam.Za swoje.

107 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-06 22:33:07)

Odp: Parytety 50/50
pitagoras napisał/a:
in_ka napisał/a:

szkoda, że moje - poszły na twoją edukację ale niech tam smile

Faktycznie szkoda, że nie na Twoją- może umiałabyś pisać kulturalnie i na jakimś poziomie intelektualnym.
Moją edukację sfinansowali moi Rodzice.
Reszty nauczyłem się sam.Za swoje.

pitek, ty o kulturze - błagam ...
no ty ?
albo o poziomie intelektualnym ?
nie przesadzaj ... wink
a sam, tak nauczyłeś się - cwaniaczyć, to fakt

108

Odp: Parytety 50/50

http://mambiznes.pl/artykuly/czytaj/id/6727/40_tys__zl_na_zalozenie_firmy_ale____tylko_dla_kobiet

109

Odp: Parytety 50/50

pitagoras, chyba czas, żeby "brzydsza" część ludzkości zaczęła się zastanawiać  nad jakimiś krokami protestacyjnymi. Bo jeszcze jakiś czas i "sekmisja" stanie się faktem wink smile big_smile

110

Odp: Parytety 50/50

Chociaż uważam się za feministkę (jestem za równouprawnieniem) uważam parytety za bzdurę.

111

Odp: Parytety 50/50

Parytet w sejmie ma na celu wyrównanie liczby kobiet i mężczyzn, ale tym samym jest on nie demokratyczny ponieważ przypomina sytuację z Hongkongu, gdzie rząd Chin poprzez podlegający mu komitet nominacyjny wybrał kandydatów na których mieszkańcy tego miasta mogą głosować.
W Polsce każdy obywatel, który ukończył 18 lat, mężczyzna i kobieta, nie pozbawiony praw wyborczych może wybierać z list kandydatów, kobietę czy mężczyznę. Ludzie chodzących do wyborów powinni posiadać odrobinę kultury politycznej i wybierać ludzi nie ze względu na płeć ( bo przypomina to szkolne wybory ) ale ze względu na wartości, poglądy jakie reprezentuje je kandydat czy kandydatka.
Kandydować mogą wszyscy, kobiety i mężczyźni, regulacje, które mają zwiększyć liczbę kandydatów jednej z płci są po prostu niedemokratyczne.
Parytet w polityce tak naprawdę ma na celu zwiększyć liczbę kobiet, ale o konkretnych poglądach lub najlepiej bez poglądów politycznych, które zagłosują tak jak im każe lider partii najczęściej mężczyzna, myśląc, że podejmują autonomiczne decyzje.
Nawiasem mówiąc, kobiety w Polsce uzyskały prawa wyborcze w tym samym czasie co mężczyźni, w latach 20stych ubiegłego wieku i pomijając lata PRL-u, jakoś kobiety nie garnęły się do polityki i nie wynikało to z przekonania, że panie nie nadają się do polityki tylko najwidoczniej nie interesowała ich.
Warto dodać również to, że państwa Europy Zachodniej takie jak np. Francja czy Szwajcaria, lepiej rozwinięte gospodarczo od Polski nadały prawa wyborcze kobietom dopiero w drugiej połowie XX wieku, więc Polska w tych kwestiach wypada bardzo dobrze na tle tych państwa i tworzenie z Polski państwa antykobiecego jest dowodem na uprzedzenia i złą wolę względem niej.

Posty [ 66 do 111 z 111 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026