netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Totalny mętlik w głowie

1 693 odpowiedzi142 906 wyświetleńzałożony przez kammiś, 01.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Totalny mętlik w głowie

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 391 do 455 z 1 694 ]

391

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Jestem smile nareszcie - musiałam parę rzeczy ogarnąć - przede wszystkim zrobić ostateczne poprawki do pracy licencjackiej z ekonomii (nieważne że inni piszą dopiero pierwszy rozdział, ja muszę mieć całą oddaną idealną i 2 razy dłuższą niż standardowo już teraz big_smile ale skończyłam smile ).

Wybacz, ze tak zignoruje reszte wypowiedzi, ale az sie usmiechnelam czytajac to
Masz tak jak ja z ta praca big_smile

392

Odp: Totalny mętlik w głowie
NinaLafairy napisał/a:
kammiś napisał/a:

Jestem smile nareszcie - musiałam parę rzeczy ogarnąć - przede wszystkim zrobić ostateczne poprawki do pracy licencjackiej z ekonomii (nieważne że inni piszą dopiero pierwszy rozdział, ja muszę mieć całą oddaną idealną i 2 razy dłuższą niż standardowo już teraz big_smile ale skończyłam smile ).

Wybacz, ze tak zignoruje reszte wypowiedzi, ale az sie usmiechnelam czytajac to
Masz tak jak ja z ta praca big_smile

Spoko big_smile
ta praca to moje oczko w głowie smile
temat taki długo szukany, stron tak wiele, dane takie przeanalizowane big_smile
no ja sobie nie wyobrażam iść na łatwizne i po prostu streścić 10 książek, nie big_smile
sama nawet tabelki robiłam i procenty liczyłam, a to robota żmudna big_smile

393

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

A ja już wcześniej myślałam że źle wtedy zrobiłam, że nie powinnam mieć chłopaka bo: bo tak było rozsądnie (i nie były to naciski rodziców, akurat w tej sprawie nikt na mnie nie naciskał nigdy i nie swatał), bo koleżanki wszystkie mają, bo przecież jest ładny i ma dobre oceny itd. ja ich nie kochałam. dopiero do niego pierwszy raz w życiu poczułam coś więcej. zawsze mówiłam sobie że kobieta ma się szanować i sypiać tylko ze stałym facetem. pominęłam chyba w tym wtedy fakt że jeszcze ma do niego coś czuć.
Coraz częściej żałuję że nie poczekałam wtedy na obecnego faceta. chociaż przecież ja nigdy nie uważałam że trzeba z czymś czekać, bo katolickie teorie dziewictwa jako daru są mi tak odległe jak tylko odległe być mogą. Po prostu może miałabym lepsze wspomnienia i moje nastawienie byłoby czasem inne.

Myślisz, że gdyby był pierwszym byłoby lepiej? A może wtedy totalnie sparaliżowałaby Cię świadomość, że on ma ogromne doświadczenie, a Ty żadnego...
A tak z ciekawości to jak było z poprzednimi związkami? Wchodziłaś w nie bo czułaś, że wypada? Jacy byli tamci faceci?

394

Odp: Totalny mętlik w głowie

kammiś, napisałaś w ciągu dwóch tygodni kilkadziesiąt wypowiedzi. Nie wyciągasz wniosków dla działania. Tak możesz pisać w nieskończoność. Ja wytrzymałem bez seksu 10 lat. Młodzi faceci, i dziewczyny ostatnio też, są uzależnieni od seksu i często idą do łóżka bez miłości. Twój facet prawdopodobnie jest z tobą tylko dla seksu, tak samo jak ty jesteś z nim tylko dla seksu. Zastanów się czy chcesz dalej tak żyć, bo może to ci pasuje? Jeśli nie, to szukaj uczuciowego faceta, który będzie patrzył na twoją psychikę a nie na wygląd. Patrzenie się na biust nie jest normalne. Gdy chodzę z dziewczyną patrzę się na jej twarz. Co do pozostałych rzeczy, bądź bardziej asertywna i więcej staraj się pogodzić z trudnościami zamiast je wyolbrzymiać.

395

Odp: Totalny mętlik w głowie

Eeeee.... MrSpock, nie, nie chcialabym zeby moj facet wytrzymal bez seksu 10 lat i nie, nie patrzy mi na cycki jak idziemy ulica
Nie jestem z nim tylko dla seksu. Ale to znaczy ze co? Ze mamy zyc w celibacie?
Bez sensu.
"Patrzenie sie na biust nie jest normalne"... Nie wiem jak to rozumiec, ale chyba moj wlasny facet patrzec moze.

Mevel, nie wiem czy byloby lepiej. Teraz przynajmniej nie mialam zadnego stresu przed naszym wspolnym pierwszym razem.
Mhm, z poprzednimi bylo tak ze ja sama myslalam ze takie wielkie uczucia i motylki w brzuchu o ktorych mowia kolezanki nie istnieja wiec ich nie szukalam. Wybieralam facetow w miare racjonalnie. Myslalam ze bedzie ok ale nie bylo. W sumie ani im ani mnie nie zalezalo specjalnie zeby bylo

396 Ostatnio edytowany przez mevel (2015-02-17 14:03:01)

Odp: Totalny mętlik w głowie
MrSpock napisał/a:

Twój facet prawdopodobnie jest z tobą tylko dla seksu, tak samo jak ty jesteś z nim tylko dla seksu. Zastanów się czy chcesz dalej tak żyć, bo może to ci pasuje? Jeśli nie, to szukaj uczuciowego faceta, który będzie patrzył na twoją psychikę a nie na wygląd. Patrzenie się na biust nie jest normalne. Gdy chodzę z dziewczyną patrzę się na jej twarz. Co do pozostałych rzeczy, bądź bardziej asertywna i więcej staraj się pogodzić z trudnościami zamiast je wyolbrzymiać.

MrSpock skąd możesz wiedzieć co oni do siebie czują. Widać, że przeczytałeś tylko ostatni post i generalizujesz. Gdybyś nie szedł na skróty wiedziałbyś, że Kammiś nie chce być z kimś uczuciowym. Dlaczego miałaby udawać, że jest inaczej? Dla bezpieczeństwa związku z kimś, kto jej nie zostawi, bo nie ma alternatywy?

397

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Teraz przynajmniej nie mialam zadnego stresu przed naszym wspolnym pierwszym razem.
Mhm, z poprzednimi bylo tak ze ja sama myslalam ze takie wielkie uczucia i motylki w brzuchu o ktorych mowia kolezanki nie istnieja wiec ich nie szukalam. Wybieralam facetow w miare racjonalnie. Myslalam ze bedzie ok ale nie bylo. W sumie ani im ani mnie nie zalezalo specjalnie zeby bylo

Myślę, że musiałaś przeżyć tych facetów, żeby znaleźć się w punkcie, w którym jesteś teraz. Możesz w pełni poczuć smak tego uczucia. Gdybyś była idealistką czekającą na "tego jedynego" to F. by uciekł. To byłaby zbyt duża odpowiedzialność dla kogoś, kto czuł się "uszkodzony".

398

Odp: Totalny mętlik w głowie

Kammiś jak widać dopiero teraz odkryłaś co to jest miłość i jak powinna wyglądać prawdziwa kochająca się para. To naprawdę musi być dla Ciebie nowość skoro się tak zachwycasz twoim F big_smilebig_smile Wiesz to co robi kwiaty, walentynki, pomaganie i wyręczanie Cię w różnych czynnościach jest bardzo miłe owszem, świadczy o jego zaangażowaniu i miłości, jednak nie jest to nic nadzwyczajnego. Właśnie tak powinien się zachowywać prawdziwy mężczyzna wobec kobiety. Chyba nigdy tego nie doświadczyłaś, ze strony żadnego chłopaka. I nie miałaś odpowiedniego męskiego wzorca, żeby pomyśleć ,,o właśnie takiego faceta bym chciała''. Wcześniej zwyczajnie czułaś się samotna i chciałaś mieć kogoś. A, może dlatego właśnie, że nie masz w pobliżu jakiejś pary z której bo można brać przykład, to wydawało Ci się, że właśnie na tym polega związek, porządny facet, inteligentny, są jakieś wspólne tematy, zainteresowani, jest seks to czego więcej.
A mam takie pytanie wierzysz w prawdziwą wieczną miłość? Wierzysz, że można być stałym w uczuciach kochać i szanować jedną i tę samą osobę przez 10, 20, 30, 50 lat? Wierzysz w to, że miłość nie przeminie z czasem, że może zauroczenie minie, nadejdą gorsze chwile i problemy ale miłość nie minie nigdy?
Bo moim zdaniem te twoje paniki, analizowanie faceta, jego eks, obawa zdrady, biorą się stąd, ze ty nie wierzysz w wielką prawdziwą miłość.

399

Odp: Totalny mętlik w głowie
MrSpock napisał/a:

kammiś, napisałaś w ciągu dwóch tygodni kilkadziesiąt wypowiedzi. Nie wyciągasz wniosków dla działania. Tak możesz pisać w nieskończoność. Ja wytrzymałem bez seksu 10 lat. Młodzi faceci, i dziewczyny ostatnio też, są uzależnieni od seksu i często idą do łóżka bez miłości. Twój facet prawdopodobnie jest z tobą tylko dla seksu, tak samo jak ty jesteś z nim tylko dla seksu. Zastanów się czy chcesz dalej tak żyć, bo może to ci pasuje? Jeśli nie, to szukaj uczuciowego faceta, który będzie patrzył na twoją psychikę a nie na wygląd. Patrzenie się na biust nie jest normalne. Gdy chodzę z dziewczyną patrzę się na jej twarz. Co do pozostałych rzeczy, bądź bardziej asertywna i więcej staraj się pogodzić z trudnościami zamiast je wyolbrzymiać.

NIGDY bym nie chciala sie zwiazac z takim facetem jak Ty.

"Patrzenie się na biust nie jest normalne." <- chyba sobie kpisz?!

400

Odp: Totalny mętlik w głowie

Kammiś zazdroszcze życia wink

401

Odp: Totalny mętlik w głowie

I jeszcze jedno F na razie Cię nie zdradzi. On może też jest po raz pierwszy aż tak zakochany, i dla niego to również jest nowe uczucie, jest więc w pełni zaangażowany, wierny, ciekawy co z tego wyniknie, bo o tych eks myślał pewnie jak o w ,,sam raz na raz'' a o tobie np. jak o ,,potencjalnej żonie'' kobiecie z którą chce spędzić życie. Więc na zdradę miejsca nie ma.
Najwięcej zdradzających to właśnie panowie w wieku twojego ojca, rozczarowani życiem i miłością. A w wieku F? W tym wieku właśnie miłość się zaczyna, jest pusta białą karta. Czy będzie zdradzał czy nie to wyjdzie za jakieś 10 lat.  I tylko od Was zależy jak będzie wyglądać Wasze życie i Wasze relacje.
Miłość, wierność, uczciwość, szacunek, lojalność- nie biorą się z powietrza to efekt, pracy na związkiem, lata praktyki.

402 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-02-17 16:22:00)

Odp: Totalny mętlik w głowie

Jezus Maria, on jest zazdrosny big_smile
Byłam u swojego lekarza i jako że jemu (facetowi, nie lekarzowi) pochorował się klient to pojechał ze mną.
Tylko po receptę na leki na wzmocnienie odporności i jedną rzecz chciałam z panem doktorem skonsultować (tabletki przeciwbólowe od ginekologa na bóle miesiączkowe, czy je mogę przyjmować z tym lekiem na odporność właśnie) i tyle.
Weszłam do gabinetu oczywiście sama jak zwykle - innej opcji sobie nie wyobrażam
Wiem że pan doktor lubi mnie trochę za bardzo big_smile skapnęłam się jak w czasie wizyty kiedyś powiedział mi z 15 razy że ładnie wyglądam. wcześniej tylko podejrzewałam.
ALE na litość boską, to 55letni NIEGROŹNY pan który się do mnie nigdy chamsko nie przystawiał i to jest TYLKO I WYŁĄCZNIE ZABAWNE. Nigdy nie zrobił czegoś przez co czułam się niekomfortowo i nie wyobrażam sobie innego lekarza bo do innych nie mam takiego zaufania jako do specjalistów.
On ma taki dziwny zwyczaj że jak wychodzę z gabinetu to mnie odprowadza do drzwi, często mnie szturcha delikatnie albo łapie w talii. Nie jest to chamskie, przynajmniej nie narusza żadnej mojej sfery komfortu czy jak to się tam nazywa.
I dzisiaj drzwi już uchyliłam lekko a on mnie delikatnie dotknął w talii (nie wyżej i nie niżej!) i powiedział: "a kiedy mnie znowu odwiedzisz?". a ja: "kiedy sobie pan tylko życzy" big_smile
to były ŻARTY.
ale facet mi się naburmuszył i godzinę naburmuszony siedział.
Ja mam do lekarza zaufanie bo znam go od dziecka (oczywiście od czasu kiedy ja byłam dzieckiem big_smile ) i mój ojciec się z nim w sumie przyjaźni - razem na tenisa chodzą i gdzieś się wspinać jechali, dokładnie nie wiem gdzie. Więc nie ma żadnego powodu do niepokoju. Lubię z nim pożartować, może minimalnie poflirtować bo jest inteligentny. Ale nasza znajomość kończy się na byciu byłymi sąsiadami i wizytach w gabinecie.
Dużo częściej niekomfortowo czuję się wśród MŁODYCH, zwłaszcza rówieśników, którzy mają chamskie żarty i zero ogłady.

Ludmiła, wierzę. Chociaż nie wyobrażam sobie siebie samej w wieku 60 lat. Jakaś totalna abstrakcja to jest dla mnie wink

Jakby patrzył mi tylko na twarz, to pomyślałabym że:
a) jest gejem
b) coś ze mną nie tak i mam totalnie beznadziejne ciało
c) muszę powiększyć cycki
Patrzenie sie na biust jest normalne. MrSpock, jeśli masz wątpliwości, to zapytaj jakiegoś lekarza. nawet i kobiety.

Mhm, on ma prawie 30stkę już wink
Na pewno nie jestem pierwsza jeśli chodzi o uczucia. Tamtą byłą mocno kochał. Mówiła dziewczyna jego kumpla co widziała.

403

Odp: Totalny mętlik w głowie

Jednak jadę smile
Niby czuję się minimalnie podziębiona, ale lekarz nie widział przy badaniu osłuchowym ani w gardle niczego niepokojącego.
Więc jadę, w dzień będę sama bo znajomi pracują - pozwiedzam sobie, wieczorem będę miała towarzystwo - pewnie jakaś impreza.

404

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Jednak jadę smile

Zrestartuj się dziewczyno smile Należy Ci się.

405

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:
kammiś napisał/a:

Jednak jadę smile

Zrestartuj się dziewczyno smile Należy Ci się.

wiem, wiem, chociaż:
1. chyba jestem podziębiona (sama nie wiem, bo nic konkretnego mnie nie boli, tylko tak ogólnie czuję się "niewyraźnie" wink )
2. imprezy do białego rana odpadają, bo biorę lek który jest doustną szczepionką - totalny brak snu i alkohol osłabią mi jego działanie wink
No ale już się zapowiedziałam, że będę, więc nie mam wyjścia smile
Boję się tylko że zaraz będę musiała wracać - ale na wszelki wypadek dzisiaj "naćpam" się gripexu.

406

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

1. chyba jestem podziębiona (sama nie wiem, bo nic konkretnego mnie nie boli, tylko tak ogólnie czuję się "niewyraźnie" wink )
2. imprezy do białego rana odpadają, bo biorę lek który jest doustną szczepionką - totalny brak snu i alkohol osłabią mi jego działanie wink
No ale już się zapowiedziałam, że będę, więc nie mam wyjścia smile
Boję się tylko że zaraz będę musiała wracać - ale na wszelki wypadek dzisiaj "naćpam" się gripexu.

Może wypróbuj na sobie coś z tego:
http://www.netkobiety.pl/t7319.html

407

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

teza Pitagorasa została obalona bo powiedział że nie zamierza mnie zdradzić

A co miał powiedzieć.?
Dziecko drogie, Ty jesteś szablonowa i prosta jak konstrukcja cepa.Masz w psychice góra trzy guziki, które trzeba naciskać tandetnymi tekstami, by odnieść pożądany efekt.A Ty bierzesz to za bystrość i przenikliwość.

408 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-02-17 23:30:10)

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:
kammiś napisał/a:

1. chyba jestem podziębiona (sama nie wiem, bo nic konkretnego mnie nie boli, tylko tak ogólnie czuję się "niewyraźnie" wink )
2. imprezy do białego rana odpadają, bo biorę lek który jest doustną szczepionką - totalny brak snu i alkohol osłabią mi jego działanie wink
No ale już się zapowiedziałam, że będę, więc nie mam wyjścia smile
Boję się tylko że zaraz będę musiała wracać - ale na wszelki wypadek dzisiaj "naćpam" się gripexu.

Może wypróbuj na sobie coś z tego:
http://www.netkobiety.pl/t7319.html

No wlasnie potrzebuje czegos co zadziala tak ze jutro bede zdrowiusienka wink
Gripex czesto stawial mnie na nogi w jedna noc...
tylko kurcze zapomnialam zapytac lekarza czy moge laczyc go z tym lekiem na odpornosc.... Ale szukam szukam i wiem ze mozna go nawet laczyc z antybiotykami wiec chyba z takim gripexem tez....
Moglabym do niego zadzwonic ale 1. Moj facet bylby zazdrosny 2. Jego zona by urwala mi leb przy pierwszej lepszej okazji (to straszna hetera jest a on lubi zagadywac mlode dziewczyny, nie jestem pewnie wyjatkiem big_smile )
Wzielam i zobacze jaki bedzie efekt smile

409 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-02-18 00:40:56)

Odp: Totalny mętlik w głowie

Moj facet najlepszy ever!
Ja: mam prosbe. Zawiesilbys mi te antyramy z Marilyn jak mnie nie bedzie?
F: nie...ale moge posprzatac, ugotowac ci cos, zajme sie kotem i kotami bezdomnymi, moge nawet za ciebie cos napisac, pranie zrobie, odniose ci plaszcz do pralni
Ja: ale wszystko jest posprzatane na blysk i wyprane
F: dobra. nigdy nie mialem w reku wiertarki, wybacz. A gwozdziem tego nie przybijesz.
smile
Jak moj tatus <3
Tatus, a naprawisz mi rower stacjonarny? Nie dziecko, nie umiem big_smile

410 Ostatnio edytowany przez mevel (2015-02-18 13:17:40)

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Moj facet najlepszy ever!
Ja: mam prosbe. Zawiesilbys mi te antyramy z Marilyn jak mnie nie bedzie?
F: nie...ale moge posprzatac, ugotowac ci cos, zajme sie kotem i kotami bezdomnymi, moge nawet za ciebie cos napisac, pranie zrobie, odniose ci plaszcz do pralni
Ja: ale wszystko jest posprzatane na blysk i wyprane
F: dobra. nigdy nie mialem w reku wiertarki, wybacz. A gwozdziem tego nie przybijesz.
smile
Jak moj tatus <3
Tatus, a naprawisz mi rower stacjonarny? Nie dziecko, nie umiem big_smile

A ta Marilyn zainspirowana "Pokoleniem Ikea"? tongue:P:P

No cóż nie można mieć wszystkiego...

411

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:
kammiś napisał/a:

Moj facet najlepszy ever!
Ja: mam prosbe. Zawiesilbys mi te antyramy z Marilyn jak mnie nie bedzie?
F: nie...ale moge posprzatac, ugotowac ci cos, zajme sie kotem i kotami bezdomnymi, moge nawet za ciebie cos napisac, pranie zrobie, odniose ci plaszcz do pralni
Ja: ale wszystko jest posprzatane na blysk i wyprane
F: dobra. nigdy nie mialem w reku wiertarki, wybacz. A gwozdziem tego nie przybijesz.
smile
Jak moj tatus <3
Tatus, a naprawisz mi rower stacjonarny? Nie dziecko, nie umiem big_smile

A ta Marilyn zainspirowana "Pokoleniem Ikea"? tongue:P:P

No cóż nie można mieć wszystkiego...

Raczej nie, bo wg narratora kobiety majace na scianach Marilyn byly nienormalne big_smile

Ja nie narzekam - wazniejsze dla mnie zeby nie byl fleja niz zeby umial w scianach wiercic smile czysto ma byc na co dzien, zlew sie naprawia raz na kilka lat to i mozna kogos zamowic smile

Pojechalam smile znaczy jade wlasnie. Auta nie wzielam, bo boje sie jednak po tym incydencie w dluzsza trase jezdzic...

412

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Ja nie narzekam - wazniejsze dla mnie zeby nie byl fleja niz zeby umial w scianach wiercic smile czysto ma byc na co dzien, zlew sie naprawia raz na kilka lat to i mozna kogos zamowic smile

Pojechalam smile znaczy jade wlasnie. Auta nie wzielam, bo boje sie jednak po tym incydencie w dluzsza trase jezdzic...

To jest tak naprawdę nic nie znaczący element. Zwłaszcza jeśli facet umie się zmobilizować i zorganizować fachowca.

Odpocznij od jeżdżenia przez chwilę. Zaczekaj aż wspomnienie "zblednie". I przykazanie na najbliższe dni nie myśl za wiele tongue

413

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:
kammiś napisał/a:

Ja nie narzekam - wazniejsze dla mnie zeby nie byl fleja niz zeby umial w scianach wiercic smile czysto ma byc na co dzien, zlew sie naprawia raz na kilka lat to i mozna kogos zamowic smile

Pojechalam smile znaczy jade wlasnie. Auta nie wzielam, bo boje sie jednak po tym incydencie w dluzsza trase jezdzic...

To jest tak naprawdę nic nie znaczący element. Zwłaszcza jeśli facet umie się zmobilizować i zorganizować fachowca.

Odpocznij od jeżdżenia przez chwilę. Zaczekaj aż wspomnienie "zblednie". I przykazanie na najbliższe dni nie myśl za wiele tongue

Dobrze robia mi takie wyjazdy! Musze czesciej gdzies jezdzic na krotkie wyjazdy, fajnie jest tak zostawic absolutnie wszystko 300 km za soba i myslec tylko o tym co jest tu i teraz smile
Spotkalam sie ze starymi partyjnymi znajomymi jeszcze z czasow mojej dzialalnosci - u nich nocuje.
W dzien zwiedzam sama, bo oni pracuja, wieczorem sie integrujemy. Juz mi przeszlo ale po 3 piwach bylam na rauszu (slaba glowa) i gralismy w lotki. Przegralam, ale byla kupa smiechu i dobrze sie bawilam smile

No wlasnie moj facet uwaza ze powinnam jezdzic od razu - cos jak po upadku z konia - masz od razu wsiasc. On wie ze ja mam tendencje do nakrecania samej siebie - i im wiecej czasu tym bardziej potrafie sie negatywnie nakrecic.

414

Odp: Totalny mętlik w głowie

Mhm, tego mi bylo trzeba smile
Odmiany. Sniadanie gdzie indziej niz zawsze, latte z syropem innym niz zawsze, widok na inny rynek niz zawsze.
Latwiej sobie wszystko poukladac w glowie jesli wszystko jest inne niz zawsze wink
Co ciekawe - wlasnie do mnie dotarlo ze nie bylabym w stanie zmienic swojego trybu zycia i zrezygnowac z pewmych rzeczy. Nawet tutaj 300 km od wszystkiego wiem ze nie bylabym w stanie np. mieszkac na wsi czy w gorach.
I nie pewnie zostane zjechana zwlaszcza przez starsze pokolenie za wygodnictwo ale nie wyobrazam sobie odmowienia sobie chocby tego glupiego latte z widokiem na rynek na rzecz robienia w ogrodku i wyrzucania gnoju.
Chocbym dla tego miala sie poswiecic codziennej 12-godzinnej pracy nad papierami.

Co ciekawe - pojechalam sama a mam ochote caly czas wisiec facetowi na telefonie.
Heh, on jest jak moj ojciec.
"Nie przezieb sie, wez 2 telefony jakby jeden sie rozladowal, nie chodz po nocach, nie pij duzo, karmisz labedzie? uwazaj bo jak sie wkurza to moga syczec" big_smile

415

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

"Nie przezieb sie, wez 2 telefony jakby jeden sie rozladowal, nie chodz po nocach, nie pij duzo, karmisz labedzie? uwazaj bo jak sie wkurza to moga syczec" big_smile

Jakie to romantik co? tongue

Do kiedy tam zostajesz?

416 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-02-19 13:32:17)

Odp: Totalny mętlik w głowie

Zauważyłaś, że cały czas porównujesz faceta do ojca?

A co do, latte z widokiem na rynek, to zgadzam się i popieram w 100% ja sobie swojego życia tez inaczej nie wyobrażam smilesmile


Mieszkanie w górach jest dobre a na trochę, moja ciotka mieszka blisko Karpacza, i powiem tak, fajnie pojechać na wakacje wypocząć, naładować akumulatory, i wracać, chociaż tam jest pięknie w życiu bym nie zamieniła dużego miasta na jakąś wioskę czy tam góry. Ale właśnie jak tka człowiek pobędzie w takim miejscu, wtedy docenia własne mieszkanie i własne życie.

417

Odp: Totalny mętlik w głowie

Pierwszy raz w zyciu wyprowadzilam go z rownowagi. I to naprawde wyprowadzilam, niecelowo. Powiedzial: "bo zaraz przyjade i zabiore cie do domu" i "nigdy wiecej nigdzie sama nie pojedziesz".
Poszlo o to ze bylo ciemno a ja sobie zwiedzalam i do konca nie wiedzialam gdzie jestem - wyladowalam na jakims zaulku. Mialam tego pecha ze musial zadzwonic.
Teraz nie przypomina mi ojca - ojciec nie krzyczal. Ojciec NIGDY nie podniosl na mnie glosu. I nie powiedzial ze nigdy nigdzie nie pojade mimo ze znal moje tendencje do wloczenia sie po ciemku na wyjazdach. Bo miasto noca jest takie piekne!
No, mam wkurzonego faceta.

Zostaje do soboty wieczorem. Ale jutro wieczorem on do mnie przyjezdza i sie przenosze od znajomych do hotelu. Rozumieja, nie obrazili sie. Kocham tych ludzi!!! Coraz czesciej zastanawiam sie dlaczego przestalam sie angazowac - przypomnialy mi sie dobre czasy wyjazdow, kongresow, "paneli dyskusyjnych" w autokarze (panele na zjezdzie, dzialacze na wodce tongue )
Dobrze sie tam czulam. ALE oczywiscie doszly konflikty, moje i innych ambicje, spiecia, walka o stolki.
Nie wiem czemu odeszlam. Tak czulam. To bylo dziwne bo szefowalam regionalna mlodziezowka i bylam w zarzadzie regionu, w wewnetrznych wyborach delegatow mialam wiecej glosow niz starosta, pewnie zostalabym radna. Czy zaluje? Czasami.
Facet mowi ze on nie rozumie mojego odejscia. Mialam tam fajna prace i LUBILAM TYCH LUDZI. nie wszystkich. Ale atmosfera na integracjach byla JAK NIGDZIE INDZIEJ. i faceci mnie "kochali" - nie wiem czemu to mi sie podobalo (mimo ze nigdy z zadnym nic!). Ale tak bylo - jak bylam "nowa" to wiem ze cieszylam sie ogolnym zainteresowaniem. Mile polechtanie ego.

Porownuje ich, bo sa podobni. Z charakteru.

418 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-02-20 01:20:32)

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Pierwszy raz w zyciu wyprowadzilam go z rownowagi. I to naprawde wyprowadzilam, niecelowo. Powiedzial: "bo zaraz przyjade i zabiore cie do domu" i "nigdy wiecej nigdzie sama nie pojedziesz".
Poszlo o to ze bylo ciemno a ja sobie zwiedzalam i do konca nie wiedzialam gdzie jestem - wyladowalam na jakims zaulku. Mialam tego pecha ze musial zadzwonic.
Teraz nie przypomina mi ojca - ojciec nie krzyczal. Ojciec NIGDY nie podniosl na mnie glosu. I nie powiedzial ze nigdy nigdzie nie pojade mimo ze znal moje tendencje do wloczenia sie po ciemku na wyjazdach. Bo miasto noca jest takie piekne!
No, mam wkurzonego faceta.

Ej na takie zachowanie to sobie nigdy nie pozwalaj! Teraz to stanowczo przegiął!
To już brzmi jak kontrola, jesteś dorosła więc chyba masz prawo robić co chcesz?! Czy nie?!
Jeszcze Ci może da klapsa?! No na głowę chłop upadł!!!!!

W ten sposób to nawet rodzic do dziecka anie powinien się odnosić! Bo to już jest szantaż i ograniczanie.
To skoro tak go porównujesz z ojcem pomyśl jak zareagowałaby twoja mama gdyby jej ojciec powiedział: "bo zaraz przyjade i zabiore cie do domu" i "nigdy wiecej nigdzie sama nie pojedziesz".
Też byłaby z tego zadowolona i uznała to za przejaw troski?!
Ja to bym się naprawdę wtedy wk....

419 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-02-20 02:17:08)

Odp: Totalny mętlik w głowie
Ludmiłaa napisał/a:
kammiś napisał/a:

Pierwszy raz w zyciu wyprowadzilam go z rownowagi. I to naprawde wyprowadzilam, niecelowo. Powiedzial: "bo zaraz przyjade i zabiore cie do domu" i "nigdy wiecej nigdzie sama nie pojedziesz".
Poszlo o to ze bylo ciemno a ja sobie zwiedzalam i do konca nie wiedzialam gdzie jestem - wyladowalam na jakims zaulku. Mialam tego pecha ze musial zadzwonic.
Teraz nie przypomina mi ojca - ojciec nie krzyczal. Ojciec NIGDY nie podniosl na mnie glosu. I nie powiedzial ze nigdy nigdzie nie pojade mimo ze znal moje tendencje do wloczenia sie po ciemku na wyjazdach. Bo miasto noca jest takie piekne!
No, mam wkurzonego faceta.

Ej na takie zachowanie to sobie nigdy nie pozwalaj! Teraz to stanowczo przegiął!
To już brzmi jak kontrola, jesteś dorosła więc chyba masz prawo robić co chcesz?! Czy nie?!
Jeszcze Ci może da klapsa?! No na głowę chłop upadł!!!!!

W ten sposób to nawet rodzic do dziecka anie powinien się odnosić! Bo to już jest szantaż i ograniczanie.
To skoro tak go porównujesz z ojcem pomyśl jak zareagowałaby twoja mama gdyby jej ojciec powiedział: "bo zaraz przyjade i zabiore cie do domu" i "nigdy wiecej nigdzie sama nie pojedziesz".
Też byłaby z tego zadowolona i uznała to za przejaw troski?!
Ja to bym się naprawdę wtedy wk....

Bez przesady.
On sie przestraszyl. Ja zle moze opisalam podniesienie glosu - to nie byl krzyk tylko lekko podniesiony wkurzony ton. On wie ze mnie sila nie zatrzyma, to bylo powiedziane w nerwach nie jako zapowiedz trzymania w domu za kare wink
Owszem, nie powinnam.
Nawet kolezanka - dziewczyna jego kumpla mnie opieprzyla ze tam chodze o tej porze. I to gorzej: "czy ty jestes po*ebana?" i inne wiazanki big_smile

Dobra, nie powinnam sobie bladzic , i to jeszcze w okolicy ulic z klubami go-go.
Ale zabladzilam.

Ja sie na niego nie obrazilam.
NIECIERPIE, NIENAWIDZE, NIE TRAWIE facetow ktorzy prosza.
On i tak WIE ze ja zrobie jak bede chciala.
Ale ja lubie jak ma rozkazujacy ton. To jest bardziej meskie niz jakies ciamciaramcia.

420

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Powiedzial: "bo zaraz przyjade i zabiore cie do domu"

Widzisz pierwszą, groźbę już spełnił lol

Swoją droga po co on ma przyjechać? Przecież to miał być wyjazd dla Ciebie, żebyś odpoczęła, zdystansowała się!
To, że się tak włóczysz, nocami ja też tego nie popieram, chcesz żeby Cię jakiś Trynek dorwał?!
Racji miał, ale powinien o inaczej wyrazić, stanowczo, ale inaczej. Pamiętasz jak uciekłaś z meczu, ojcu? I też się włóczyłaś, po nocy, i co też Ci groził, że więcej nigdzie nie pójdziesz sama? Z tego co pisałaś był zły, rozczarowany ale zachował normalność.
Sorry, ale to, że dziś przyjedzie wygląda mi na początki kontrolowania Ciebie.

421

Odp: Totalny mętlik w głowie
Ludmiłaa napisał/a:
kammiś napisał/a:

Powiedzial: "bo zaraz przyjade i zabiore cie do domu"

Widzisz pierwszą, groźbę już spełnił lol

Swoją droga po co on ma przyjechać? Przecież to miał być wyjazd dla Ciebie, żebyś odpoczęła, zdystansowała się!
To, że się tak włóczysz, nocami ja też tego nie popieram, chcesz żeby Cię jakiś Trynek dorwał?!
Racji miał, ale powinien o inaczej wyrazić, stanowczo, ale inaczej. Pamiętasz jak uciekłaś z meczu, ojcu? I też się włóczyłaś, po nocy, i co też Ci groził, że więcej nigdzie nie pójdziesz sama? Z tego co pisałaś był zły, rozczarowany ale zachował normalność.
Sorry, ale to, że dziś przyjedzie wygląda mi na początki kontrolowania Ciebie.

Ale to ze przyjedzie bylo ustalone zanim jeszcze zaczelam sie pakowac.
I bardzo mi na reke to ze przyjedzie.
Nawet i z tego powodu ze zrobilam duze zakupy i potrzebne mi auto.

422

Odp: Totalny mętlik w głowie
pitagoras napisał/a:
kammiś napisał/a:

teza Pitagorasa została obalona bo powiedział że nie zamierza mnie zdradzić

A co miał powiedzieć.?
Dziecko drogie, Ty jesteś szablonowa i prosta jak konstrukcja cepa.Masz w psychice góra trzy guziki, które trzeba naciskać tandetnymi tekstami, by odnieść pożądany efekt.A Ty bierzesz to za bystrość i przenikliwość.

Ty jesteś nienormalna , pusta i mega sztywna ;-) bravo Pitagoras :-)))))))))))))

423 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-02-21 02:00:44)

Odp: Totalny mętlik w głowie
sonieczka123 napisał/a:
pitagoras napisał/a:
kammiś napisał/a:

teza Pitagorasa została obalona bo powiedział że nie zamierza mnie zdradzić

A co miał powiedzieć.?
Dziecko drogie, Ty jesteś szablonowa i prosta jak konstrukcja cepa.Masz w psychice góra trzy guziki, które trzeba naciskać tandetnymi tekstami, by odnieść pożądany efekt.A Ty bierzesz to za bystrość i przenikliwość.

Ty jesteś nienormalna , pusta i mega sztywna ;-) bravo Pitagoras :-)))))))))))))

Nienormala, pusta i mega sztywna?
Nie przeginasz paly czasami skarbie?
Dziewczyna taka pusta, ze ma az tyle emocji w sobie i przemyslen na temat kontaktow z matka?
Taka pusta, ze az ja interesuje zycie zwierzat zamiast ladnego futra?
Taka nienormalna, ze sie dobrze uczy i jest pracowita?

Ma problemy ze soba i jest infantylna jak na swoj wiek i jest troche drama queen i jest troche egocentryczna ale i tak wolalabym miec taka corke jak ona niz taka , ktora z takimi tekstami z miejsca wyskakuje, tylko zeby sobie frustracji troche ulzyc.

424 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-02-21 02:22:03)

Odp: Totalny mętlik w głowie

Kammiś, ne obwiniaj się za sytuację na drodze. Następnym razem jednak lepiej weź okulary przeciwsłoneczne, jak jest słońce, bo wiadomo czasem razi w oczy i można przez to nie zauważyć czegoś na drodze lub kogoś. Skoro jeździsz bezpiecznie, to najwidoczniej pijak wszedł po prostu w ostatniej chwili pod koła, wtedy to niewiele da się zrobić. Wiadomo dla mnie wtedy, że Cię nie zamkną. Źle to byś zrobiła, gdybyś zrobiła tak jak pomyślałaś sobie, uciekła z miejsca zdarzenia ogólnie, ale skoro tak nie postąpiłaś to dobrze. A facet skoro chciał wziąć na siebie to, to faktycznie mu pewnie bardzo na Tobie zależy smile Chciał Ci też dodać otuchy, chociaż pewnie sam i tak widział już, że nic poważnego Ci nie grozi, ale i tak to jest piękny gest ze strony kochającego faceta, tak sądzę.

425

Odp: Totalny mętlik w głowie

Truskaweczka, wiem, bede brac smile wtedy tez mialam wziac ale po prostu zapomnialam...

Zaraz bedziemy wracac do domu.
Nieciekawie jest bo sie troche martwie.
Wczoraj poszlismy wieczorem na drinka a on do mnie:
"wiesz, musze ci cos powiedziec, musialem zabrac wczoraj kota do weta bo nie ma zeba". Kurde, ja nie wiem jak to sie stalo, F. tez nie wie - ciagnal zabawke (kot) i wypadl mu zab. Kiel gorny. Jak on bedzie jadl? Nie przepada za mokra karma.... A musi jesc weterynaryjna i nie ma mokrej o takim skladzie

426

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Kiel gorny. Jak on bedzie jadl?

Kły służą do rozrywania zdobyczy a nie do gryzienia...

427

Odp: Totalny mętlik w głowie
pitagoras napisał/a:
kammiś napisał/a:

Kiel gorny. Jak on bedzie jadl?

Kły służą do rozrywania zdobyczy a nie do gryzienia...

Do gryzienia mnie na pewno big_smile
Czasami sobie nimi rozwala kawalki karmy, widzialam.

428

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Wczoraj poszlismy wieczorem na drinka a on do mnie:
"wiesz, musze ci cos powiedziec, musialem zabrac wczoraj kota do weta bo nie ma zeba". Kurde, ja nie wiem jak to sie stalo, F. tez nie wie - ciagnal zabawke (kot) i wypadl mu zab. Kiel gorny. Jak on bedzie jadl? Nie przepada za mokra karma.... A musi jesc weterynaryjna i nie ma mokrej o takim skladzie

Jeśli nie ma jednego kła a reszta zębów jest to da radę. Karmy na problemy urologiczne są też w wersji mokrej. Nie wiem jakiej używasz w tej chwili, ale wybór na rynku jest spory. Można też karmę suchą zalać lekko ciepłą wodą, ona wtedy namięka i łatwiej kot sobie radzi z pobieraniem. Dobrze jest poza karmą włączyć suplementację, wtedy działamy dwutorowo. Czasem u tych starszych kotów jest kłopot, kiedy nie gryzą karmy a tylko ją "łykają"- mogą mieć wtedy odruch wymiotny. Jeśli masz jakieś pytania napisz na maila (jestem wetem).

429

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:
kammiś napisał/a:

Wczoraj poszlismy wieczorem na drinka a on do mnie:
"wiesz, musze ci cos powiedziec, musialem zabrac wczoraj kota do weta bo nie ma zeba". Kurde, ja nie wiem jak to sie stalo, F. tez nie wie - ciagnal zabawke (kot) i wypadl mu zab. Kiel gorny. Jak on bedzie jadl? Nie przepada za mokra karma.... A musi jesc weterynaryjna i nie ma mokrej o takim skladzie

Jeśli nie ma jednego kła a reszta zębów jest to da radę. Karmy na problemy urologiczne są też w wersji mokrej. Nie wiem jakiej używasz w tej chwili, ale wybór na rynku jest spory. Można też karmę suchą zalać lekko ciepłą wodą, ona wtedy namięka i łatwiej kot sobie radzi z pobieraniem. Dobrze jest poza karmą włączyć suplementację, wtedy działamy dwutorowo. Czasem u tych starszych kotów jest kłopot, kiedy nie gryzą karmy a tylko ją "łykają"- mogą mieć wtedy odruch wymiotny. Jeśli masz jakieś pytania napisz na maila (jestem wetem).

Mhm, faktycznie jest już mokra-  kiedyś nie było.
Je Royala Urinary. tego z obniżoną kalorycznością.
Za mokrymi nie przepada - znaczy tylko zlizuje sos. Ale codziennie rano miauczy po nią, zliże sos i wywalam hmm
Dzisiaj go obserwowałam, radzi sobie dobrze.
Zastanawia mnie tylko co się stało że on sobie tego zęba normalnie wyrwał - nie ma żadnych pozostałości, tylko dziąsło.
W czerwcu skończy 11 lat.

430

Odp: Totalny mętlik w głowie
sonieczka123 napisał/a:
pitagoras napisał/a:
kammiś napisał/a:

teza Pitagorasa została obalona bo powiedział że nie zamierza mnie zdradzić

A co miał powiedzieć.?
Dziecko drogie, Ty jesteś szablonowa i prosta jak konstrukcja cepa.Masz w psychice góra trzy guziki, które trzeba naciskać tandetnymi tekstami, by odnieść pożądany efekt.A Ty bierzesz to za bystrość i przenikliwość.

Ty jesteś nienormalna , pusta i mega sztywna ;-) bravo Pitagoras :-)))))))))))))

O, dopiero teraz to przeczytałam.

"nienormalna"
mhm, rozmawiałam parę razy ze znajomą psycholog sądową - wg psychologów i psychiatrów NIKT nie jest "normalny" przez całe życie. Każdy w ciągu swojego życia jest przez jakiś czas w jakiś sposób zaburzony, a granica między normą a zaburzeniem jest bardzo cienka. Nie ma też czegoś takiego jak choroby psychiczne - jest zaburzenie. Więc uważaj wink
No, to się przynajmniej czegoś dowiedziałaś smile

"pusta"
nikt mnie tak nigdy nie nazwał, a do plastikowej barbie mi bardzo daleko.

"mega sztywna"
jeśli to że mam zawsze porządek (nawet na pulpicie komputera wink ), jestem pedantką, regularnie chodzę do lekarza, nie jadam w fast foodach dla zasady, bo tak nie wolno, nie imprezuję co tydzień i jestem zawsze przygotowana na zajęcia oznacza że jestem "mega sztywna", to nie widzę w tym nic złego.

PS dziękuję za konstruktywną krytykę smile

431

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:
sonieczka123 napisał/a:
pitagoras napisał/a:

A co miał powiedzieć.?
Dziecko drogie, Ty jesteś szablonowa i prosta jak konstrukcja cepa.Masz w psychice góra trzy guziki, które trzeba naciskać tandetnymi tekstami, by odnieść pożądany efekt.A Ty bierzesz to za bystrość i przenikliwość.

Ty jesteś nienormalna , pusta i mega sztywna ;-) bravo Pitagoras :-)))))))))))))

O, dopiero teraz to przeczytałam.

"nienormalna"
mhm, rozmawiałam parę razy ze znajomą psycholog sądową - wg psychologów i psychiatrów NIKT nie jest "normalny" przez całe życie. Każdy w ciągu swojego życia jest przez jakiś czas w jakiś sposób zaburzony, a granica między normą a zaburzeniem jest bardzo cienka. Nie ma też czegoś takiego jak choroby psychiczne - jest zaburzenie. Więc uważaj wink
No, to się przynajmniej czegoś dowiedziałaś smile

"pusta"
nikt mnie tak nigdy nie nazwał, a do plastikowej barbie mi bardzo daleko.

"mega sztywna"
jeśli to że mam zawsze porządek (nawet na pulpicie komputera wink ), jestem pedantką, regularnie chodzę do lekarza, nie jadam w fast foodach dla zasady, bo tak nie wolno, nie imprezuję co tydzień i jestem zawsze przygotowana na zajęcia oznacza że jestem "mega sztywna", to nie widzę w tym nic złego.

PS dziękuję za konstruktywną krytykę smile

Kammiś daj spokój z tłumaczeniem się. Jakaś dziewczynka przyszła poprawić sobie nastrój Twoim kosztem. Zdarza się. Najlepiej zignorować.

432

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:
mevel napisał/a:
kammiś napisał/a:

Wczoraj poszlismy wieczorem na drinka a on do mnie:
"wiesz, musze ci cos powiedziec, musialem zabrac wczoraj kota do weta bo nie ma zeba". Kurde, ja nie wiem jak to sie stalo, F. tez nie wie - ciagnal zabawke (kot) i wypadl mu zab. Kiel gorny. Jak on bedzie jadl? Nie przepada za mokra karma.... A musi jesc weterynaryjna i nie ma mokrej o takim skladzie

Jeśli nie ma jednego kła a reszta zębów jest to da radę. Karmy na problemy urologiczne są też w wersji mokrej. Nie wiem jakiej używasz w tej chwili, ale wybór na rynku jest spory. Można też karmę suchą zalać lekko ciepłą wodą, ona wtedy namięka i łatwiej kot sobie radzi z pobieraniem. Dobrze jest poza karmą włączyć suplementację, wtedy działamy dwutorowo. Czasem u tych starszych kotów jest kłopot, kiedy nie gryzą karmy a tylko ją "łykają"- mogą mieć wtedy odruch wymiotny. Jeśli masz jakieś pytania napisz na maila (jestem wetem).

Mhm, faktycznie jest już mokra-  kiedyś nie było.
Je Royala Urinary. tego z obniżoną kalorycznością.
Za mokrymi nie przepada - znaczy tylko zlizuje sos. Ale codziennie rano miauczy po nią, zliże sos i wywalam hmm
Dzisiaj go obserwowałam, radzi sobie dobrze.
Zastanawia mnie tylko co się stało że on sobie tego zęba normalnie wyrwał - nie ma żadnych pozostałości, tylko dziąsło.
W czerwcu skończy 11 lat.

Pewnie był zepsuty ząb, rozchwiany na tyle, że twarda karma/zabawka spowodowała wypadnięcie.

433

Odp: Totalny mętlik w głowie

Józefina - masz rację, dzięki smile

Mevel - mhm, sprawdzać czy inne są zdrowe? (przy nim to będzie droga przez mękę, samo podejście weta jest problemem - chyba wyczuwa...
Tak się zastanawiam - zepsuty ząb by go bolał, prawda? Bo on jak go coś boli, to od razu to "pokazuje" - chodzi w kółko i przy tym "tupie", nie śpi itd. A niczego takiego nie było, na 100 procent.

Kiedyś chciałam mu myć zęby pastą dla zwierzaków, ale tak się wkurzył, że ręce miałam z góry na dół zdrapane po każdej próbie... jego chyba zapach odrzuca.

434

Odp: Totalny mętlik w głowie

A pogadałaś już z mamą?
Bo miałaś w planach to zrobić.

435

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Mevel - mhm, sprawdzać czy inne są zdrowe? (przy nim to będzie droga przez mękę, samo podejście weta jest problemem - chyba wyczuwa...
Tak się zastanawiam - zepsuty ząb by go bolał, prawda? Bo on jak go coś boli, to od razu to "pokazuje" - chodzi w kółko i przy tym "tupie", nie śpi itd. A niczego takiego nie było, na 100 procent.

Kiedyś chciałam mu myć zęby pastą dla zwierzaków, ale tak się wkurzył, że ręce miałam z góry na dół zdrapane po każdej próbie... jego chyba zapach odrzuca.

Czasem stan zapalny jest podkliniczny i zwierzak nic po sobie nie pokazuje. Spróbuj zobaczyć czy dziąsła są zaczerwienione (mają krwistą obwódkę). Dobrze jest co jakiś czas kontrolować uzębienie. A krew mu badasz? Bo to już wiekowy kot, więc dobrze mieć rękę na pulsie.

436

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:
kammiś napisał/a:

Mevel - mhm, sprawdzać czy inne są zdrowe? (przy nim to będzie droga przez mękę, samo podejście weta jest problemem - chyba wyczuwa...
Tak się zastanawiam - zepsuty ząb by go bolał, prawda? Bo on jak go coś boli, to od razu to "pokazuje" - chodzi w kółko i przy tym "tupie", nie śpi itd. A niczego takiego nie było, na 100 procent.

Kiedyś chciałam mu myć zęby pastą dla zwierzaków, ale tak się wkurzył, że ręce miałam z góry na dół zdrapane po każdej próbie... jego chyba zapach odrzuca.

Czasem stan zapalny jest podkliniczny i zwierzak nic po sobie nie pokazuje. Spróbuj zobaczyć czy dziąsła są zaczerwienione (mają krwistą obwódkę). Dobrze jest co jakiś czas kontrolować uzębienie. A krew mu badasz? Bo to już wiekowy kot, więc dobrze mieć rękę na pulsie.

Jest ten problem, ze zeby jemu zbadac krew trzeba byloby go najpierw poddac narkozie. Wet sobie z nim srednio radzi, ja sama go nie utrzymam. Szczepienie jest problemem, wiec nie wiem co byloby przy pobieraniu krwi.
Sprawdze te dziasla jutro, bo teraz spi i wkurzac go nie chce na noc.

437 Ostatnio edytowany przez mevel (2015-02-22 20:41:19)

Odp: Totalny mętlik w głowie

Na wszystko są sposoby. A Twój wet nie ma asysty, która mu pomaga trzymać? Dla kotów są też kagańce i torby poskramiające. Lepiej by było oszczędzić mu premedykacji. Chyba że ma jakieś zęby do usunięcia (lub kamień nazębny) wtedy przy okazji znieczulenia można zbadać krew. Starsze koty często mają problemy z nerkami, więc u takich pacjentów ważne są kontrolne badania krwi.

438

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:

Na wszystko są sposoby. A Twój wet nie ma asysty, która mu pomaga trzymać? Dla kotów są też kagańce i torby poskramiające. Lepiej by było oszczędzić mu premedykacji. Chyba że ma jakieś zęby do usunięcia (lub kamień nazębny) wtedy przy okazji znieczulenia można zbadać krew. Starsze koty często mają problemy z nerkami, więc u takich pacjentów ważne są kontrolne badania krwi.

Babeczka przychodzi na wizyty domowe sama. Ostatnio go trzymal moj facet. Wczesniej ojciec. Ani jeden ani drugi sobie dobrze nie radzi. Ojciec radzil sobie o tyle lepiej ze jak menda wink przegryza skorzane rekawice to jest twardy i dalej go trzyma mimo ze ma zeby w rekach i lzy mu z oczu leca wink ja nie wiem jak on potrafi takie grube rekawice przegryzc takimi malymi zebami...
Z nim jest ten problem ze on sie straszliwie wygina.
A ja sie boje ze mu sie cos stanie z sercem jak sie mocno zdenerwuje. On "placze" (chociaz moj facet uwaza ze jest wsciekly a nie placze) i mi tez sie plakac chce jak na to patrze. A to tylko glupie szczepienia...

Kotom nie mozna leczyc zebow? Wiem, ze to glupie pytanie, ale wole zapytac.

Mhm, mam czasami wrazenie ze pani wet sie go boi... W kazdym razie na pewno jest zestresowana.

Ludmila - jestesmy umowione na srode w jednej malej knajpce.

439

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Z nim jest ten problem ze on sie straszliwie wygina.
A ja sie boje ze mu sie cos stanie z sercem jak sie mocno zdenerwuje. On "placze" (chociaz moj facet uwaza ze jest wsciekly a nie placze) i mi tez sie plakac chce jak na to patrze. A to tylko glupie szczepienia...

Kotom nie mozna leczyc zebow? Wiem, ze to glupie pytanie, ale wole zapytac.

No jasne, że można. Tyle że żeby je dokładnie obejrzeć trzeba by go spremedykować. Chyba lepszą opcją jest zaniesienie go do gabinetu na badania. Wizyta domowa na szczepienie jest ok, ale już diagnostyki się nie da w ten sposób...

440

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:
kammiś napisał/a:

Z nim jest ten problem ze on sie straszliwie wygina.
A ja sie boje ze mu sie cos stanie z sercem jak sie mocno zdenerwuje. On "placze" (chociaz moj facet uwaza ze jest wsciekly a nie placze) i mi tez sie plakac chce jak na to patrze. A to tylko glupie szczepienia...

Kotom nie mozna leczyc zebow? Wiem, ze to glupie pytanie, ale wole zapytac.

No jasne, że można. Tyle że żeby je dokładnie obejrzeć trzeba by go spremedykować. Chyba lepszą opcją jest zaniesienie go do gabinetu na badania. Wizyta domowa na szczepienie jest ok, ale już diagnostyki się nie da w ten sposób...

Ooo naprawde mozna im zeby leczyc tak jak ludziom? Wow, nie wiedzialam smile
Czyli tylko narkoza wchodzi w gre?
Myslisz ze warto go meczyc badaniami?

441

Odp: Totalny mętlik w głowie

Mevel, mam jeszcze pytanie - delikatne pochrapywanie u kotow z plaska mordka jest normalne?

442

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Mevel, mam jeszcze pytanie - delikatne pochrapywanie u kotow z plaska mordka jest normalne?

Tak , bo ma zwężone skrzydełka nosa. To można korygować, ale w tym wieku już nie warto, bo ryzyko związane z zabiegiem jest zbyt duże. Gdyby on był moim kotem to bym mu raczej darowała zęby (obejrzałabym mu tylko dziąsła w jakim są stanie) i pobrała krew mimo wszystko, ale ja bym to zrobiła na żywca. Im szybciej wykryjesz że coś jest nie tak, tym większe są szanse, że zdołasz pomóc. Czasem jest tak, że kotom nie udaje się pobrać krwi, ale mimo wszystko bym próbowała. Jeśli nie uda się z krwią, to możesz chociaż złapać mocz do badania.

443 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-02-23 15:25:08)

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:
kammiś napisał/a:

Mevel, mam jeszcze pytanie - delikatne pochrapywanie u kotow z plaska mordka jest normalne?

Tak , bo ma zwężone skrzydełka nosa. To można korygować, ale w tym wieku już nie warto, bo ryzyko związane z zabiegiem jest zbyt duże. Gdyby on był moim kotem to bym mu raczej darowała zęby (obejrzałabym mu tylko dziąsła w jakim są stanie) i pobrała krew mimo wszystko, ale ja bym to zrobiła na żywca. Im szybciej wykryjesz że coś jest nie tak, tym większe są szanse, że zdołasz pomóc. Czasem jest tak, że kotom nie udaje się pobrać krwi, ale mimo wszystko bym próbowała. Jeśli nie uda się z krwią, to możesz chociaż złapać mocz do badania.

Z moczem sie uda - daje sie nawet glaskac podczas siusiania - jest nieruchomy smile tylko ze nisko trzyma zad. sa jakies sposoby jak mu podstawic jakis pojemnik?

444

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Z moczem sie uda - daje sie nawet glaskac podczas siusiania - jest nieruchomy smile tylko ze nisko trzyma zad. sa jakies sposoby jak mu podstawic jakis pojemnik?

Raczej tego nie złapiesz w pojemnik. Najbardziej miarodajny wynik jest kiedy się mocz pobiera poprzez cewnikowanie, ale to z wiadomych względów u niego odpada. Możesz spróbować pobrać z kuwety. Wysyp żwirek i wyparz ją porządnie plus odkażanie alkoholem, bo w badaniu może wyjść liczna flora (ogólnie z takiego sposobu pobierania zwykle ta flora i tak wychodzi). Jak zrobi to odciągasz do strzykawki. Najbardziej diagnostyczny mocz jest gdy złapiemy po porannym sikaniu i nie można go zbyt długo przechowywać, bo mogą się wytrącać kryształy in vitro. Poproś o pełne badanie, łącznie z oceną osadu. Czasem jest tak, że kiedy się wyjmie podłoże to kot nie chce robić do pustej kuwetki. Wtedy można użyć silikonowego podłoża (takie przezroczyste granulki, które nie wchłoną cieczy).
Jeśli odpuszczasz badanie krwi, proponuję włączyć mu suplement, który chroni dolne drogi moczowe oraz same nerki.

P.S trochę te nasze kocie posty odbiegają od tematu wątku tongue:P:P

445 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-02-23 16:22:54)

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:
kammiś napisał/a:

Z moczem sie uda - daje sie nawet glaskac podczas siusiania - jest nieruchomy smile tylko ze nisko trzyma zad. sa jakies sposoby jak mu podstawic jakis pojemnik?

Raczej tego nie złapiesz w pojemnik. Najbardziej miarodajny wynik jest kiedy się mocz pobiera poprzez cewnikowanie, ale to z wiadomych względów u niego odpada. Możesz spróbować pobrać z kuwety. Wysyp żwirek i wyparz ją porządnie plus odkażanie alkoholem, bo w badaniu może wyjść liczna flora (ogólnie z takiego sposobu pobierania zwykle ta flora i tak wychodzi). Jak zrobi to odciągasz do strzykawki. Najbardziej diagnostyczny mocz jest gdy złapiemy po porannym sikaniu i nie można go zbyt długo przechowywać, bo mogą się wytrącać kryształy in vitro. Poproś o pełne badanie, łącznie z oceną osadu. Czasem jest tak, że kiedy się wyjmie podłoże to kot nie chce robić do pustej kuwetki. Wtedy można użyć silikonowego podłoża (takie przezroczyste granulki, które nie wchłoną cieczy).
Jeśli odpuszczasz badanie krwi, proponuję włączyć mu suplement, który chroni dolne drogi moczowe oraz same nerki.

P.S trochę te nasze kocie posty odbiegają od tematu wątku tongue:P:P

Trudno, kot najwazniejszy smile
A moglabys podpowiedziec nazwe dobrego sumplementu?

446 Ostatnio edytowany przez mevel (2015-02-23 16:44:31)

Odp: Totalny mętlik w głowie

http://www.vetfood.pl/pl/oferta/dla_kota/UROforce/

Ja u swoich pacjentów zalecam ten. Spora kapsułka, ale można ją rozrabiać z wodą lub wysypać do jedzonka.

Oczywiście jeśli w moczu coś nie wyjdzie, wtedy może być wskazanie do zmiany wink

447 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-02-24 01:36:51)

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:

http://www.vetfood.pl/pl/oferta/dla_kota/UROforce/

Ja u swoich pacjentów zalecam ten. Spora kapsułka, ale można ją rozrabiać z wodą lub wysypać do jedzonka.

Oczywiście jeśli w moczu coś nie wyjdzie, wtedy może być wskazanie do zmiany wink

Ok, będę próbować pobrać ten mocz smile
jutro mam wolny dzień, to mogę się pogimnastykować smile
A jaki ten lek ma smak? bo wody nie wypije jeśli coś wyczuje, a z mokrej karmy zlizuje tylko sos.
Kiedyś brał żurawinę w takich małych kuleczkach na zakwaszenie moczu i syropek dla dzieci Bioaron C na wzmocnienie odporności - zlizywał razem z tym sosem, nie było problemu.
Mam wrażenie że on lubi rzeczy słodkie i kwaśne - kiedyś zostawiłam pączka, wyszłam na sekundę do toalety, wracam a kot siedzi na stole i pączka liże big_smile
i pcha się do bułek słodkich i marmolady.
oczywiście mu nie daję nic. od siebie daję mu tylko tuńczyka (innych ryb nie lubi) i gotowanego kurczaka bez soli i bez przypraw (ja go sobie polewam sosem, więc gotuję tak żeby i kot mógł zjeść). Ma głupi zwyczaj zaglądania do talerzy i - to już szczególnie - kubków i szklanek i czekania na okazję aż wychlapie z nich wodę łapą big_smile i robi powodzie w kuchni - wylewa wodę z miski, a świeżą to już najbardziej. niby daje mi robotę ale mnie to bawi wink

448

Odp: Totalny mętlik w głowie

Kapsułka jest aromatyzowana kurczakiem. Zawiń w mięsko, jeśli nie zje tak, otaczasz w maśle i podajesz na grzbiet języka odchylając główkę. Ewentualnie można rozrobić z wodą (ale nie tą którą pije), bierzesz niewielką ilość w strzykawce, mieszasz z zawartością kapsułki i podajesz strzykawką do buzi. Trochę zabawy z tym będzie, ale jeśli się chce efektów to tak trzeba robić. I najlepiej podawać rano, kiedy kot jest głodny. Musi też wypijać dużo wody. Kontroluj ile wypija i ile oddaje moczu.

449

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:

Kapsułka jest aromatyzowana kurczakiem. Zawiń w mięsko, jeśli nie zje tak, otaczasz w maśle i podajesz na grzbiet języka odchylając główkę. Ewentualnie można rozrobić z wodą (ale nie tą którą pije), bierzesz niewielką ilość w strzykawce, mieszasz z zawartością kapsułki i podajesz strzykawką do buzi. Trochę zabawy z tym będzie, ale jeśli się chce efektów to tak trzeba robić. I najlepiej podawać rano, kiedy kot jest głodny. Musi też wypijać dużo wody. Kontroluj ile wypija i ile oddaje moczu.

Ohoho big_smile beda cyrki wink
Byla akcja bo ostatnio cos nie zre bezo-peta (a gimpet ponoc jest slabszy) ze skrzykawka wlasnie. Efekt byl smieszny - ja bylam cala w pascie, on nie zjadl big_smile
Mhm... Glodny? Zabierac mu na noc sucha karme? On wstaje kolo 1 i zawsze chrupie smile

450

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Byla akcja bo ostatnio cos nie zre bezo-peta (a gimpet ponoc jest slabszy) ze skrzykawka wlasnie. Efekt byl smieszny - ja bylam cala w pascie, on nie zjadl big_smile
Mhm... Glodny? Zabierac mu na noc sucha karme? On wstaje kolo 1 i zawsze chrupie smile

Nie powiedziałabym, że słabszy. Chyba, że ktoś rozpatruje pod kątem porcyjki podawanej ( no to fakt gimpeta się daje więcej). Bezopet ma wyższą wilgotność a gimpet większą zawartość tłuszczu. Preparat trzeba dobrać tak, żeby zwierzakowi odpowiadało. Wybór na rynku jest spory. Możesz mu zostawiać suche, ale np w mniejszej ilości, tylko garstkę. Jeśli będzie objedzony to nie zje kapsułki. Może lubi ser topiony? Niektóre koty wylizują serek z proszkiem big_smile

451 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-02-24 22:15:23)

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:
kammiś napisał/a:

Byla akcja bo ostatnio cos nie zre bezo-peta (a gimpet ponoc jest slabszy) ze skrzykawka wlasnie. Efekt byl smieszny - ja bylam cala w pascie, on nie zjadl big_smile
Mhm... Glodny? Zabierac mu na noc sucha karme? On wstaje kolo 1 i zawsze chrupie smile

Nie powiedziałabym, że słabszy. Chyba, że ktoś rozpatruje pod kątem porcyjki podawanej ( no to fakt gimpeta się daje więcej). Bezopet ma wyższą wilgotność a gimpet większą zawartość tłuszczu. Preparat trzeba dobrać tak, żeby zwierzakowi odpowiadało. Wybór na rynku jest spory. Możesz mu zostawiać suche, ale np w mniejszej ilości, tylko garstkę. Jeśli będzie objedzony to nie zje kapsułki. Może lubi ser topiony? Niektóre koty wylizują serek z proszkiem big_smile

Nie lubi serków sad
Do mleka dziada ciągnie (jak jem rano płatki, a on siedzi i zagląda mi do miski z płatkami i mlekiem) to widać, że by chciał, ale przecież nie tolerują laktozy...
On nie je nigdy całej michy smile znaczy je bardzo mało, ale często, bo sucha karma zawsze stoi.
Szaleje za takimi kocimi patyczkami.

452

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Nie lubi serków sad
Do mleka dziada ciągnie (jak jem rano płatki, a on siedzi i zagląda mi do miski z płatkami i mlekiem) to widać, że by chciał, ale przecież nie tolerują laktozy...
On nie je nigdy całej michy smile znaczy je bardzo mało, ale często, bo sucha karma zawsze stoi.
Szaleje za takimi kocimi patyczkami.

Kammiś Ty go znasz najlepiej, więc jakiś patent na przechytrzenie musisz opracować tongue albo zostawić jak jest i liczyć, że organizm pozostanie jak najdłużej wydolny... Moje koty uwielbiają mleko. Podaję im odrobinę dla smaku (chude mleko rozcieńczone ciepłą wodą), na szczęście nie mają po nim biegunek, więc robię im tę przyjemność big_smile

453

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:
kammiś napisał/a:

Nie lubi serków sad
Do mleka dziada ciągnie (jak jem rano płatki, a on siedzi i zagląda mi do miski z płatkami i mlekiem) to widać, że by chciał, ale przecież nie tolerują laktozy...
On nie je nigdy całej michy smile znaczy je bardzo mało, ale często, bo sucha karma zawsze stoi.
Szaleje za takimi kocimi patyczkami.

Kammiś Ty go znasz najlepiej, więc jakiś patent na przechytrzenie musisz opracować tongue albo zostawić jak jest i liczyć, że organizm pozostanie jak najdłużej wydolny... Moje koty uwielbiają mleko. Podaję im odrobinę dla smaku (chude mleko rozcieńczone ciepłą wodą), na szczęście nie mają po nim biegunek, więc robię im tę przyjemność big_smile

Nie zostawie jak jest, bo jakby cos sie stalo, to bym sobie nie mogla wybaczyc do konca zycia.
Wole zaniedbac swoje zdrowie niz jego zdrowie. Ludzi sie latwiej leczy.

454 Ostatnio edytowany przez mevel (2015-02-25 21:48:56)

Odp: Totalny mętlik w głowie
kammiś napisał/a:

Ludzi sie latwiej leczy.

smile:):) przynajmniej łykają tabletki tongue

i nie gryzą... zwykle

455

Odp: Totalny mętlik w głowie
mevel napisał/a:
kammiś napisał/a:

Ludzi sie latwiej leczy.

smile:):) przynajmniej łykają tabletki tongue

i nie gryzą... zwykle

wet mówiła, że z psami też jest łatwiej (z reguły) niż z kotami. warczą, uciekają, ale nie mają takich zdolności do wyginania się big_smile

Tak wracając do tematu - ja dziwna jestem big_smile
na przykład dzisiaj - wyszłam z domu o 7, wróciłam po 19, byłam na uczelni, w bibliotece, w fundacji w której mam mieć praktykę, u ojca spotkać się z jego klientem z którym mam pracować, widziałam się z matką, jestem w sumie zmęczona trochę, a muszę się jeszcze pouczyć....
w poniedziałek było podobnie - zajęcia od rana, przerwa na siłownię, znowu zajęcia, potem poszłam do kancelarii.
ALE!!! moje samopoczucie psychiczne jest o niebo lepsze niż na feriach (mimo że na feriach nic złego się specjalnie nie działo...)... sama nie wiem czemu.
Ale czytałam gdzieś, że pracoholicy rzadziej cierpią na depresję, bo nie mają czasu rozmyślać wink Na zajęciach czasami rozmyślam, jak ktoś prowadzi monotonnie i nie oczekuje aktywności, tylko gada cytując książkę.

Zauważyłam, że jak mam dużo roboty.. to nie odczuwam potrzeby jedzenia.
Zjadłam rano banana, potem wypiłam 2 kawy w ciągu dnia, wróciłam i nie czułam głodu. Chciałam się tylko soku pomidorowego napić, ale dostałam taki opierdziel od faceta, że mi aż "w pięty poszło" big_smile

Posty [ 391 do 455 z 1 694 ]

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 27 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Totalny mętlik w głowie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026