Stwierdziłam że będę mieć wszystko gdzieś (męskie i damskie myśl i uczucia) i się umówiłam ![]()
Z jedynym mężczyzną z którym w sumie mogłabym się na dzień dzisiejszy ot tak umówić w celu wyjścia na drinka i poflirtowania - reszta mnie nie kręci.
Oczywiście nic więcej nie będzie, ale miło spędzę czas. Zawsze miło się z nim spędza czas. Przeinteligentny, przystojny, dobrze ubrany mężczyzna po 30stce. Przynajmniej mu się podobam
I zabawny jest ![]()
1 561 2016-01-18 15:12:50 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-18 15:20:42)
Podobne tematy
1 562 2016-01-18 15:20:40
kammiś, dla mnie większość psychologów to żaden autorytet - ja za darmo lepiej 'diagnozuję' często
Zresztą nie o to chodzi, piszę jak to widzę.
Jedno jest pewne i każdy Ci to z boku powie - to najlepszy dowód:
stwierdziłam że będę mieć wszystko gdzieś (męskie i damskie myśl i uczucia) i się umówiłam
Odreagowujesz to nieodwzajemnione zakochanie w F.
Niby ok, że się umawiasz z innymi - nie byłoby w tym nic złego i w Twoim wieku tak powinno być, powinnaś testować i szukać najlepszego faceta, tylko.. no właśnie u Ciebie w podtekście jest to podszyte złością na ex (i projekcja na innych facetów ogólnie) i odreagowanie.
Tyle dobrze, że nie odbierasz
od niego tel., a wiesz o czym mówi i o co pyta.. to też jest zajebista zdolność ![]()
Trochę czuję się jakbym oglądała film, który już gdzieś widziałam. Po prostu początki w relacjach damsko-męskich u wszystkich bywają bardzo podobne, zanim człowiek sie nie połapie na co zwracać uwagę i o co w tym wszystkim chodzi, a o co nie chodzi ![]()
Daj znać jak poszło i czy to fajny gość.
1 563 2016-01-18 15:29:48 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-18 15:53:06)
Ale ja się z nim nie umówiłam w celu szukania faceta.
Błagam, przestań spekulować.
Nie chodzi o wyrażanie opinii tylko o "dorabianie" dalszej historii - tak jak i tutaj z szukaniem faceta...
Wiem o czym mówi bo jak napisałam PISZE SMSy i generalnie przez całe ponad półtora roku nie mówił o sobie dużo - ale wiesz lepiej, ok!
Nie będę dawać znać jak poszło, bo z góry wiem jak pójdzie. Chociaż jak chcesz, to mozesz dorobić sobie do tego całą historię i ideologię.
Nie napisałam ani słowa o człowieku, napisałam że umawiam się w celu towarzysko-flirtowym a Ty dorabiasz całą historię o szukaniu faceta.
Nie pierwszy raz zresztą dopowiadasz dużo.
Mam prośbę - trzymaj się tego co napisałam bo potem wychodzi że:
1) mój były lubi mówić o sobie (bzdura)
2) umawiam się z kimś w zupełnie innym celu niż naprawdę się umawiam
3) moje kompleksy zaczęły się odkąd poznałam faceta (kolejna bzdura, jak widać nie wiesz nic o mojej relacji z matką i o tym że się głodziłam mając lat naście, ciekawe czy to też zasługa mojego byłego, wtedy również "obsesyjnie" chciałam zmienić wygląd, w sumie zawsze chciałam)
Mam alergię na wciskanie mi czegoś, czego nie powiedziałam, bo wychodzą farmazony.
Nie wiesz czym się objawia nerwica natręctw chyba.
Będziesz mnie tak dalej "diagnozować" i mówić co rzekomo było, jak nie było, to sobie pójdę z tego wątku i tyle.
PS Będąc zaraz po maturze i całując się w taksówce z tym człowiekiem z którym się dzisiaj umówiłam co odreagowywałam? Jesteś świetnym psychologiem, powiedz mi. Bo nie przypominam sobie wtedy zakochania, ani właściwie niczego szczególnego. A też miałam w sumie gdzieś innych w tym czasie
W sumie ja OD ZAWSZE przykładam jakąkolwiek wagę do grupy osób które mogę na palcach obu rąk policzyć, a inni mnie ani ziębią ani grzeją... Jak widać od dziecka mam problem z jakimś zakochaniem, może w pępowinie?\
Umówiłam się z tym człowiekiem bo jako jeden z nielicznych mi się podoba. Ewentualnie mogłabym się umówić jeszcze z jednym gościem z pracy, ale to jest bardzo głupia opcja.
Dzisiaj mijałam sobie ludzi na ulicy - sporo - i patrzyłam. NIKT mi się nie spodobał. Zaraz się dowiem, że to przez zakochanie.
Tak było zawsze. Jak mi się ktoś spodoba - nawet na pierwszy rzut oka - to jest wielkie święto, normalnie przypadek taki rzadki niczym biały kruk. I nie chodzi o to czy jest przystojny czy taki średni.
Na CAŁYM wydziale (wśród studentów) podoba mi się może jeden człowiek. Prezes ELSA (też student). Nie znam go osobiście, ale ocenić potrafię. Nie jest jakiś przepiękny. Ale bym się z nim umówiła. Reszta - nie. Ani trochę. Tak samo jak spuściłam gościa bo w wieku 23 lat jeszcze studiów nie zaczął (to jakoś rok temu było). Był wybitnie namolny. Myślał że ładna morda to wszystko. Absolutnie nie. Ja prędzej cefałkę sprawdzę.
Poza tym robię selekcję: jak studiuje tylko administrację albo tylko ekonomię to odpada. Jestem totalnie znudzona tymi przynudzającymi panami którzy nie potrafią zaimponować kobiecie.
Jak szefuję dwoma kołami naukowymi, pracuję, mam dobrą średnią, to na dzień dzisiejszy po prostu w GRONIE STUDENCKIM jest bardzo ciężko. Musiałabym szukać poza. Ale tam też słabo.
A - koleżanka jedna dobre mówi - przez to że się wychowałam w takiej rodzinie mam RADAR i potrafię w mig rozpoznać DOBRZE ROKUJĄCEGO prawnika/przedsiębiorcę. Innych przeganiam. A raczej demonstruję swoje znudzenie. Wyjątki robię dla lekarzy/przyszłych lekarzy.
I nie chodzi nawet o żadne związki. Lubię się otaczać takimi mężczyznami. Inni mnie nudzą. A o wygląd od zawsze dbam o siebie i po to żeby sobie posłuchać czegoś miłego od takich. Ostatnio się za bardo zamknęłam w domu, więc nie słucham, co mnie frustruje. Więc się umówiłam, żeby posłuchać. Po nic więcej. Jak przystojny, wykształcony, inteligentny właściciel dużej kancelarii się płaszczy żeby się umówić na kawę mimo że ma żonę to to jest bardzo ZABAWNE. I tak się z nim nie umówię na "randkę". Umówię się tak o, bo jesteśmy byłymi sąsiadami. Niech się popłaszczy. Chętnie posłucham, specjalnie już prasuję sukienkę.
1 564 2016-01-18 15:51:22 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-01-18 15:58:15)
kammiś, nie gorączkuj się
Po pierwsze, miej na uwadze, że nie rozmawiasz z koleżanka z roku, ani rówieśniczką z zerowym lub znikomym doświadczeniem, która bierze to co mówisz/piszesz w skali 1 do 1-go i wierzy, że to co mówisz to jest to, jak jest.
Pamiętasz jak podawałaś przykład koleżanki, która myśli, że jesteś "super wybredna" i "nikt Ci nie dogodzi"? Że odrzucasz takiego super faceta.. Czy ona wie, że Ty go nie ODRZUCIŁAŚ, bo chciałaś, tylko 'nie miałaś wyjścia', z uwagi jak to wyglądało z jego strony?
Druga sprawa -jak już chcesz ze mną bardzo w polemiki wchodzić, to proszę bardzo (ale taryfy ulgowej nie będzie - tylko 'zimna' analiza;)): nigdzie nie napisałam, że umawiając się z gościem SZUKASZ faceta, napisałam wyraźnie, że odreagowujesz F.. To, jak to po swojemu nazwiesz i że będziesz zaprzeczać było do przewidzenia.
Dodałabym jeszcze do tego, że podświadomie liczysz, że ex się dowie w taki czy inni sposób i będzie zazdrosny.
Z zakochaniem nie masz problemu, masz problem z blokowaniem się. Masz kompleksy, potworne kompleksy i dlatego wybierasz sobie za cel perfekcjonistów, równie niezdolnych do znoszenia jakichkolwiek wad (wyglądu czy w kwestii osiągnięć) u innych.
Dzięki temu możesz realizować swoją 'bezpieczna wizję związku', który większość czasu polega na wyobrażeniu i analizowaniu tego co było i może być, a nie to co jest. F. Ci to zapewnia i dlatego tak Cię fascynuje, bo nigdy nie był i nie będzie Twój, a Ty bliskości z drugim człowiekiem nie szukasz, bo musiałabyś się odsłonić.
A jak tu się odsłonić, skoro musisz być 'perfekcyjna', nawet oko musi być perfekcyjnie umalowane ![]()
Teraz wychodzę, a jeśli mogę Cię prosić na przyszłość - zachowaj ten ton wypowiedzi dla znajomych ze studiów, albo nie wiem...dla kogokolwiek, kto będzie pod wrażeniem.
Masz 22 lata a jesteś pretensjonalna i apodyktyczna jak Hrabina po 60-ce.
Poczułam do Ciebie z początku sympatię, bo wiele wskazuje na to, że pochodzimy z podobnych rodzin, jeśli chodzi o jakiś tam 'status' powiedzmy, ale zasadnicza różnica między nami jest taka, że mnie Rodzice nie rozpieszczali, a Ty wyrastałaś w przekonaniu, że kasa & tytuły naukowe powodują, że jesteś 'z innej gliny', co da się zauważyć w specyficznych (delikatnie mówiąc) problemach które masz, a raczej - które lubisz mieć, bo tak to byś chyba umarła z nudów ![]()
1 565 2016-01-18 15:59:29 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-18 16:05:07)
Nie, po prostu nie cierpię kiedy mi ktoś wmawia jak jest, skoro tak NIE JEST.
Koleżanka mówiła że jestem wybredna nie odnośnie mojego faceta, tylko tego jak traktuję INNYCH mężczyzn. Nie zamierzam ich traktować inaczej - poza wyjątkami.
Nie wybieram perfekcjonistów. Nie, nie o to chodzi
Facet ma być odpowiednio wykształcony, odpowiednio zamożny, odpowiednio ubrany. Koniec moich wymagań.
Rozmawiam z osobą 5 lat starszą - doprawdy przepaść. Ja się chociaż nie fascynuję aktorami porno.... To już wolę nadętych prawników
Akurat doktorant który mi przypadł do gustu nie jest perfekcjonistą, za to jest zboczony.
Rodzice mnie nie rozpieszczali, tylko ode mnie wymagali. Znowu sobie dopowiadasz.
Nie wiesz jak "związek" wyglądał z mojej strony, bo nie zapytałaś. I nie usprawiedliwiam go ale mogę Cię skontaktować z moim ojcem, to Ci opowie jaki jego córeczka ma okropny charakter, w dodatku jak na sinusoidzie ![]()
PS tak, do faceta również zdarzało mi się (nawet często) mówić w takim tonie, a nawet dużo gorszym. Taka jestem i już. Jak się komuś nie podoba to jest jego problem. Mam jedną przyjaciółkę, która jest podobna. Drugą, która również nikogo nie chce. Jakoś się dobrze dogadujemy.
1 566 2016-01-18 16:06:51
Tak jest. Prawników przerobiłam i nie robi to na mnie wrażenia zupełnie. Ludzie jak wszyscy inni, no, może nieco bardziej nadęci ![]()
Wiem jak wyglądał wasz związek, sporo opisałaś - resztę można sobie dośpiewać. Pierwsze miesiące on latał za Tobą, bo udawałaś niezainteresowaną, potem było już gorzej - Tobie zaczęło zależeć, ale i tak nie umiałaś się wyluzować i tego pokazać. Przecież widzę jaka sztywna i spięta jesteś po stylu pisania - nie ma bata, żeby to się nie przekładało na zachowanie.
To wyszukiwanie w sobie wad i kompleksy też wiele mówią.
Charakter masz okropny to fakt, ale w innym zupełnie znaczeniu niż ja.
Ty jesteś po prostu mega zestresowana i perfekcjonistka - ogólnie nie jesteś zła ani 'trudna', bardziej "dzika"
tak bym to ujęła.
Wyluzuj trochę z tym 'arystokratycznym sznytem' to mniej będziesz miała problemów ![]()
ps. doczytam dokładniej jak wrócę - nie czepiaj się ! ![]()
1 567 2016-01-18 18:15:49
A - koleżanka jedna dobre mówi - przez to że się wychowałam w takiej rodzinie mam RADAR i potrafię w mig rozpoznać DOBRZE ROKUJĄCEGO prawnika/przedsiębiorcę. Innych przeganiam. A raczej demonstruję swoje znudzenie. Wyjątki robię dla lekarzy/przyszłych lekarzy.
O dżizas, udało ci się, to co nie udało się obrazkom głodujących dzieci w Afryce, hektarów ściętych lasów Amazonki i przemarzniętych dzieci zbierających kasę dla Owsiaka - uruchomiłaś we mnie niezgłębione do tej pory pokłady współczucia. Ja pierniczę, jak tobie ktoś zrobił krzywdę... może da się z tego choć jakieś odszkodowanie wydębić?
1 568 2016-01-18 18:33:07 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2016-01-18 18:40:33)
kammiś napisał/a:A - koleżanka jedna dobre mówi - przez to że się wychowałam w takiej rodzinie mam RADAR i potrafię w mig rozpoznać DOBRZE ROKUJĄCEGO prawnika/przedsiębiorcę. Innych przeganiam. A raczej demonstruję swoje znudzenie. Wyjątki robię dla lekarzy/przyszłych lekarzy.
O dżizas, udało ci się, to co nie udało się obrazkom głodujących dzieci w Afryce, hektarów ściętych lasów Amazonki i przemarzniętych dzieci zbierających kasę dla Owsiaka - uruchomiłaś we mnie niezgłębione do tej pory pokłady współczucia. Ja pierniczę, jak tobie ktoś zrobił krzywdę... może da się z tego choć jakieś odszkodowanie wydębić?
Snake zostaw sobie współczucie dla takiej laski co w wieku Kammiś się dwójki dzieci dorobiła i męża-ciamajdy.
Kammiś ma dobre wzorce mężczyzn (ojciec, dziadek) więc się byle kim nie zainteresuje. Jak z byle kim lepiej być samemu.
Ja nawet dobrze rozumiem Kammiś i F, też poniekąd mam faceta który jest dla mnie niedoścignionym i uważam, ze on mógłby mieć każdą kobietę, że on jest leszy ode mnie w wielu rzeczach. To niekiedy wprowadza w zakłopotanie, ale dusiłabym się w związku z kimś gdize ja byłabym lepsza.
A RADAR- to bardzo przydatna rzecz dla wszystkich kobiet które chcą przeżyć prawdziwą miłość z wymarzonym facetem, a nie taki mierny bierny...
Jak na mój gust pomiędzy Kammiś a F jest duże uczucie. Tylko, że to taka nietypowa sytuacja. Ja się Kammiś teraz znów obawiam, że będziesz innych facetów do F porównywać. I będzie Ci jeszcze trudniej, bo F może się okazać nie do zastąpienia. I każdy facet będzie miał podstawową wadę- to nie będzie F
1 569 2016-01-18 18:41:09
Kammiś, może Tobie przydałoby się "Gap year"?
1 570 2016-01-18 18:46:11
Snake zostaw sobie współczucie dla takiej laski co w wieku Kammiś się dwójki dzieci dorobiła i męża-ciamajdy.
To moje współczucie więc mogę je sobie trwonić...
Kammiś ma dobre wzorce mężczyzn (ojciec, dziadek)
O tak, jasne i rozumiem, że Kammiś w imię nowych, lepszych relacji z matką wyjawiła jej wszystkie sekrety ojca, a skoro to taki wzorzec, to w czym problem, że jej facet obślinił na mieście jakąś laskę? Aaa, idiota zrobił to przy jakiejś papli...
1 571 2016-01-18 18:53:23 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2016-01-18 18:54:24)
O tak, jasne i rozumiem, że Kammiś w imię nowych, lepszych relacji z matką wyjawiła jej wszystkie sekrety ojca, a skoro to taki wzorzec, to w czym problem, że jej facet obślinił na mieście jakąś laskę? Aaa, idiota zrobił to przy jakiejś papli...
No nikt nie jest święty ![]()
To, że facet jest kobieciarzem nie przekreśla innych jego dobrych stron.
1 572 2016-01-18 18:58:24 Ostatnio edytowany przez in_ka (2016-01-18 19:10:23)
Ja nawet dobrze rozumiem Kammiś (...)
I ty, i kammiś jesteście nieszczęśliwe, sfrustrowane, "poplątane", mało sympatyczne kobiety. Wasze wychowanie (środowisko rodzinne) odcisnęło takie piętno, że ty Ludmiło nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek osiągniesz równowagę psychiczną, emocjonalną czy uczuciową.
Kammiś jest młoda, ma większą szanse, że jednak uda jej się wyzwolić i w miarę poukładać ten mętlik, nie tylko w głowie. Ja szczerze współczuję.
A zamiast stosować na Forum zasadę odgryzę się, oddam, pokażę, itd. może warto byłoby zwyczajnie otworzyć się i wpuścić trochę świeżego powietrza do tego zaduchu, który tam, w środku, w jednej i drugiej siedzi. Nie można pomóc komuś, kto tej pomocy nie chce przyjąć.
Wybór oczywiście należy do was.
1 573 2016-01-18 19:35:30
A zamiast stosować na Forum zasadę odgryzę się, oddam, pokażę, itd. może warto byłoby zwyczajnie otworzyć się i wpuścić trochę świeżego powietrza do tego zaduchu, który tam, w środku, w jednej i drugiej siedzi. Nie można pomóc komuś, kto tej pomocy nie chce przyjąć.
Wybór oczywiście należy do was.
Inka, ale tu nie chodzi o zasadę oddam, odgryzę się. Ale jak ktoś komuś coś wmawia no to sorry, ale chyba lepiej wiem co jest dla mnie dobre, tak samo kammiś wie. Owszem można na forum posłuchać dobrych rad. No ale to my decydujemy które rady i co jest dla nas najlepsze.
Inka, pomóc to też trzeba umieć. Uważasz, ze zmienianie kogoś na siłę jest ok?
1 574 2016-01-18 19:39:51
Ludmiła, znowu żeś się szaleju opiła?
1 575 2016-01-18 19:43:52
Ludmiła, znowu żeś się szaleju opiła?
Nie. Po prostu nie podoba mi, że sobie dopowiadasz, i niby wiesz lepiej co jest między Kammiś i F.
To jest twoje zdanie subiektywne zdanie.
1 576 2016-01-18 19:47:05
Nazywam FAKTY. To się nazywa Prawda.
Mówię, co widzę/czytam.
Taka już jestem
Miłego!
1 577 2016-01-18 20:28:47 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-18 20:30:38)
Nazywam FAKTY. To się nazywa Prawda.
Mówię, co widzę/czytam.Taka już jestem
![]()
Miłego!
Ależ mi nie chodzi o moją relację z F.
Chodzi o dopowiadanie zupełnie INNYCH rzeczy.
Jak to po co się spotkałam z tym panem. (już po spotkaniu)
Albo że mam rzekomo nerwicę natręctw
(podczas gdy mam osobowość anankastyczną)
Albo z tym jak ja pytam o puder, a Ty mi, że podkładem to mi na pewno nie wyjdzie, a przed chwilą wyszło ![]()
Wkurza mnie to, że mówisz tak jakbyś wiedziała z góry lepiej co BYŁO/BĘDZIE.
I nie mówię tego złośliwie.
Nie mówisz co czytasz, bo czytasz po łebkach, przekręcasz, i wpierasz że coś jest.
Ja się spotykam z facetem (nie swoim, z tym co się z nim dziś spotkałam) w głównym celu żeby szepnął o mnie dobre słówko swojemu ojcu (o czym NIE chcę tutaj szczegółowo mówić, więc ów fakt przemilczałam), a Ty dorabiasz całą filozofię na ten temat.
To albo wkurzające/albo zabawne - w zależności od nastroju autora. I jeszcze wpierasz, że wiesz...
To się nazywa INTERPRETACJA. W dodatku błędna.
To tak jakbym ja na podstawie Twojej wielkiej miłości do tego całego Daniela wyciągnęła szereg innych wniosków na temat Twojego życia (a wierz mi, mogłabym).
1 578 2016-01-18 20:36:37
To tak jakbym ja na podstawie Twojej wielkiej miłości do tego całego Daniela wyciągnęła szereg innych wniosków na temat Twojego życia (a wierz mi, mogłabym).
Haha, dawaj ![]()
W ogóle to wielkie dzięki, wiesz? Już prawie zapomniałam o Danielu i mojej niespełnionej miłości, a Ty musiałaś to wyciągnąć..
Poza tym, nie pitol, że nie jest fajny. Może nie jest prawnikiem, ani lekarzem , ale i tak bym dała mu szansę. Zwłaszcza, że żaden prawnik ani lekarz, z którym się spotkałam nie robi takiego szału już od samego paczenia!!
<3<3
1 579 2016-01-18 21:00:34
Nie jaram się panami, którzy dają d*** za pieniądze.
Zero szacunku do takich i tyle.
Idę spać.
1 580 2016-01-18 21:12:24
No ale to my decydujemy które rady i co jest dla nas najlepsze.
Inka, pomóc to też trzeba umieć. Uważasz, ze zmienianie kogoś na siłę jest ok?
Oczywiście, to ty decydujesz, co przyjmiesz, to raz.
Nie zawsze wiesz, która rada dla ciebie jest dobra (chociaż tak ci się wydaje ), to dwa.
Nikogo się nie zmieni, tylko sama możesz siebie zmienić, to trzy.
Jeżeli chodzi o mnie, to Ludmiło, nie musisz się zmieniać, czy reagować na chęć pomocy, bo przecież to nie moje życie, tylko twoje. A jak widać, bo o tym na Forum piszesz, to twoje życie ciebie bardzo uwiera. Nie jest ci, w nim dobrze i wygodnie, chociaż za wszelką cenę próbujesz to sobie i nam wmawiać. Oczywiście, to ty decydujesz co, z nim dalej zrobisz. ![]()
edit: Elle, co ty z tym awatarkiem wyprawisz ![]()
1 581 2016-01-18 21:13:03 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-01-18 21:14:31)
Kochanie, musisz zejść na ziemie czasem: w przyp. panów tak atrakcyjnych jak Daniel , to nie jest kwestia tego, czy Ty się nim "jarasz", tylko czy on by się 'zajarał' Tobą ![]()
dobrej nocki
In_ka A tak szukam takiego najbardziej "swojego". Do najpierwszego (Twego ulubionego
) byłam najbardziej przywiązana, do tego drugiego jakoś średnio, a z tym czuję, że się zżyję całkiem nieźle. ![]()
1 582 2016-01-18 21:15:57 Ostatnio edytowany przez in_ka (2016-01-18 21:16:25)
In_ka A tak szukam takiego najbardziej "swojego". Do najpierwszego (Twego ulubionego
) byłam najbardziej przywiązana, do tego drugiego jakoś średnio, a z tym czuję, że się zżyję całkiem nieźle.
taaaaaaaaa ![]()
no ale kto nie kombinuje i tak dalej ...
1 583 2016-01-18 21:20:41
..ten nie pije szampOna? ![]()
1 584 2016-01-18 22:04:27
Albo że mam rzekomo nerwicę natręctw
(podczas gdy ja mam osobowość anankastyczna
I tylko przypadkiem nerwicę natręctw nazywa się inaczej nerwicą anankastyczna..., polecam klasykę, opowiadanie Ananke Stanisława Lema.
1 585 2016-01-18 22:12:32
kammiś napisał/a:Albo że mam rzekomo nerwicę natręctw
(podczas gdy ja mam osobowość anankastyczna
I tylko przypadkiem nerwicę natręctw nazywa się inaczej nerwicą anankastyczna..., polecam klasykę, opowiadanie Ananke Stanisława Lema.
He he, niezła wtopa, kammiś.
I co? Moja diagnoza była TRAFNA. I to 100% free!
You got schooled,bro !

1 586 2016-01-18 22:36:39
Nerwica, a osobowość, to nie to samo ale pewne rzeczy się przenikają. Sam mam z tym mały problem. Tylko, że Kammis ze swoją gracją równa z glebą kolejną osobę, która jeszcze z jako taką sympatią się do niej odzywa... Kammis chyba nie rozróżnia komunikacji werbalnej od pisanej. My tu sobie w sumie gadamy ale wyrażamy się pismem. To co w 4 oczy zabrzmialoby normalnie w pismie jest dość oschle i brutalnie. Jakieś podstawowe deficyty w komunikacji się kłaniają.
1 587 2016-01-18 22:42:19
Nerwica, a osobowość, to nie to samo ale pewne rzeczy się przenikają. Sam mam z tym mały problem. Tylko, że Kammis ze swoją gracją równa z glebą kolejną osobę, która jeszcze z jako taką sympatią się do niej odzywa... Kammis chyba nie rozróżnia komunikacji werbalnej od pisanej. My tu sobie w sumie gadamy ale wyrażamy się pismem. To co w 4 oczy zabrzmialoby normalnie w pismie jest dość oschle i brutalnie. Jakieś podstawowe deficyty w komunikacji się kłaniają.
1 588 2016-01-18 22:45:01
Nerwica, a osobowość, to nie to samo ale pewne rzeczy się przenikają. Sam mam z tym mały problem. Tylko, że Kammis ze swoją gracją równa z glebą kolejną osobę, która jeszcze z jako taką sympatią się do niej odzywa... Kammis chyba nie rozróżnia komunikacji werbalnej od pisanej. My tu sobie w sumie gadamy ale wyrażamy się pismem. To co w 4 oczy zabrzmialoby normalnie w pismie jest dość oschle i brutalnie. Jakieś podstawowe deficyty w komunikacji się kłaniają.
E nie, jeśli o mnie chodzi to jedynie "pouczający" TON mi nie pasował, bo nie przywykłam do tego.
Sama jestem dość bezpośrednia w komunikacji - werbalnej również (u mnie tu akurat nie ma rozgraniczenia na słowo pisane i mówione, kto mnie zna osobiście ten wie), więc trudno mnie 'urazić' w takim kontekście. ![]()
Co do nerwicy, to jak dla mnie osobowość jest jej "źródłem" poniekąd, a na pewno 'podatną glebą' żeby coś takiego w sobie rozwinąć, gdy człowiek jest typem wiecznie kontrolującym się - tak odbieram kammiś.
Tam pod tym apodyktyzmem są pokłady wrażliwości i takiego 'mocno niedokochanego' przez Mamę zwłaszcza (z tego co sama opisała, żeby nie było) Dziecka.
To nie jest zła dziewczyna, ja jej tak nie odbieram - tylko trochę odleciała i straciła kontakt z rzeczywistością momentami ![]()
1 589 2016-01-18 23:05:51 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-18 23:09:01)
Kochanie, musisz zejść na ziemie czasem: w przyp. panów tak atrakcyjnych jak Daniel , to nie jest kwestia tego, czy Ty się nim "jarasz", tylko czy on by się 'zajarał' Tobą
dobrej nocki
In_ka A tak szukam takiego najbardziej "swojego". Do najpierwszego (Twego ulubionego
) byłam najbardziej przywiązana, do tego drugiego jakoś średnio, a z tym czuję, że się zżyję całkiem nieźle.
Ale on NIE jest dla mnie atrakcyjny i przestan mi to wciskac "kochanie".
Ani fizycznie, ani zapewne umyslowo.
Ani rysy ani cialo ani nic mi sie w nim NIE podoba. To ze Ty lubisz przypakowanych zjaranych jak na solarze NIE znaczy ze ja tez musze. Nienawidze zarostu.
Ale Ty uwazasz ze jest atrakcyjny, bo jest dla Ciebie. I masz nawyk wpierania.
Daruj sobie to wpieranie bo jest naprawde wkurzajace.
Ty zejdz na ziemie. Albo dalej ubostwiaj meska dzi*ke. Powodzenia, masz super idola.
Dla mnie atrakcyjny to jest Wojciech Olejniczak. Leonardo di Caprio w "Wilku". Piotr Adamczyk. Tak - wymuskany szczuply. KAZDY z aplikantow ojca jest dla mnie atrakcyjniejszy od tej gwiazdki porno od siedmiu bolesci.
Ale kazdy ma swoich idoli... Juz nie dodam nic wiecej.
Jezeli kontaktem z rzeczywistoscia jest dla Ciebie siedzenie niemalze 24h na forum i ogladanie pornoli, to gratuluje rzeczywistosci.
1 590 2016-01-18 23:08:34 Ostatnio edytowany przez in_ka (2016-01-18 23:10:06)
kammiś wstałaś, wyspana ![]()
skąd ta osobowość anankastyczna, kto postawił taka diagnozę ? i nie wnerwiaj już się - nie warto ![]()
1 591 2016-01-18 23:09:57
kammiś wstałaś, wyspana
skąd ta osobowość anankastyczna, kto postawił taka diagnozę ?
Nie, rozmyslilam sie i zrobilam godzine na skakancr.
Psychoterapeuta. Ale to juz dawno. Jestem klasycznym przypadkiem dazenia do idealizmu ![]()
1 592 2016-01-18 23:10:44
in_ka napisał/a:kammiś wstałaś, wyspana
skąd ta osobowość anankastyczna, kto postawił taka diagnozę ?Nie, rozmyslilam sie i zrobilam godzine na skakancr.
Psychoterapeuta. Ale to juz dawno. Jestem klasycznym przypadkiem dazenia do idealizmu
ok, dawno - kiedy ? ile miałaś lat ?
1 593 2016-01-18 23:14:22
jest dla mnie atrakcyjniejszy od tej gwiazdki porno od siedmiu bolesci.
Ale kazdy ma swoich idoli... Juz nie dodam nic wiecej.Jezeli kontaktem z rzeczywistoscia jest dla Ciebie siedzenie niemalze 24h na forum i ogladanie pornoli, to gratuluje rzeczywistosci.
Heheheh. Ani on nie spalony na solarce, ani przypakowany, jedynie zarost się zgadza.
Ale wierzę, że nie jest to Twój typ - on się jeszcze zmieni wielokrotnie, uwierz mi.
Chociaż nie - temu też zaprzeczysz, w końcu masz 21 lat
i z nie jednego pieca..słowem: znasz życie ![]()
Po prostu ubawił mnie Twój komentarz. Takie stwierdzenie odgórne.
Trochę tak jakbyś powiedziała - nie mając najmniejszych szans na poznanie kogoś w typie tych facetów, któzy Ci się podobają, że "nawet byś na nich nie spojrzała". Mhm ![]()
Ale ok, kwestia typów to indywidualna sprawa, jednak nie można zaprzeczyć, że gwiazdor porno czy nie - jest cholernie apetycznym facetem ![]()
Na Forum mogę siedzieć ile chce, bo sama sobie czas pracy i tryb ustalam. Tobie tez tego życzę ![]()
1 594 2016-01-18 23:16:01
kammiś napisał/a:in_ka napisał/a:kammiś wstałaś, wyspana
skąd ta osobowość anankastyczna, kto postawił taka diagnozę ?Nie, rozmyslilam sie i zrobilam godzine na skakancr.
Psychoterapeuta. Ale to juz dawno. Jestem klasycznym przypadkiem dazenia do idealizmuok, dawno - kiedy ? ile miałaś lat ?
Rozpatrujac w kwestii lat niedawno. 22 ![]()
Ja jestem najszczesliwsza po takich dniach jak dzis. Spalam 2 godziny. Mialam egzamin. Poszlam na spacer. Bawilam sie z kotem. Uczylam sie wloskiego. Napisalam zarzut (procesowy) do pracy. Napisalam post na blogu. Naszkicowalam sukienke dla babci do szycia (znaczy babcia bedzie szyc dla mnie). Bylam na zakupach. Cwiczylam prawie poltorej godziny. Rano posprzatalam.
Czyli na full.
1 595 2016-01-18 23:20:50 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-18 23:21:46)
jest dla mnie atrakcyjniejszy od tej gwiazdki porno od siedmiu bolesci.
Ale kazdy ma swoich idoli... Juz nie dodam nic wiecej.Jezeli kontaktem z rzeczywistoscia jest dla Ciebie siedzenie niemalze 24h na forum i ogladanie pornoli, to gratuluje rzeczywistosci.
Heheheh. Ani on nie spalony na solarce, ani przypakowany, jedynie zarost się zgadza.
Ale wierzę, że nie jest to Twój typ - on się jeszcze zmieni wielokrotnie, uwierz mi.
Chociaż nie - temu też zaprzeczysz, w końcu masz 21 lati z nie jednego pieca..słowem: znasz życie
Po prostu ubawił mnie Twój komentarz. Takie stwierdzenie odgórne.
Trochę tak jakbyś powiedziała - nie mając najmniejszych szans na poznanie kogoś w typie tych facetów, któzy Ci się podobają, że "nawet byś na nich nie spojrzała". Mhm
Ale ok, kwestia typów to indywidualna sprawa, jednak nie można zaprzeczyć, że gwiazdor porno czy nie - jest cholernie apetycznym facetemNa Forum mogę siedzieć ile chce, bo sama sobie czas pracy i tryb ustalam. Tobie tez tego życzę
Czy nie mozesz zrozumiec ze on DLA MNIE NIE JEST APETYCZNY? Naprawde masz jakis upor maniaka? Mam gdzies to czy sie zmieni, co mnie to obchodzi?
Moze wiesz, nie jadlam chleba z wielu piecow w kontekscie mezczyzn bo sie troche szanuje... I nie spotykam sie z kims kto jest ponizej pewnego poziomu bo nie jestem tania jak wiele lasek w okresie studiow?
Mi sie podoba anorektyczna obecnie sylwetka Angeliny Jolie, mam wszystkim wpierac ze wyglada swietnie?
1 596 2016-01-18 23:21:30
no widzisz kammiś, żeby na serio rozmawiać, na serio trza o sobie opowiadać ![]()
a tutaj tego nie widzę, bo mówisz dawno - a jednak dopiero co, itd.
kammisia masz potencjał, masz inteligencje, masz "zadzior" dobry on jest na życie, ale masz też bałagan sama ze sobą i bałaganisz nadal, zamiast trochę porządku wprowadzać ![]()
pogubisz się, i nie w sprawach zawodowych, w emocjach zamotasz, pogmatwasz, bo zagłuszasz, a nie warto, ale co ja tam wiem ![]()
1 597 2016-01-18 23:25:37
in_ka napisał/a:kammiś napisał/a:Nie, rozmyslilam sie i zrobilam godzine na skakancr.
Psychoterapeuta. Ale to juz dawno. Jestem klasycznym przypadkiem dazenia do idealizmuok, dawno - kiedy ? ile miałaś lat ?
Rozpatrujac w kwestii lat niedawno. 22
Ja jestem najszczesliwsza po takich dniach jak dzis. Spalam 2 godziny. Mialam egzamin. Poszlam na spacer. Bawilam sie z kotem. Uczylam sie wloskiego. Napisalam zarzut (procesowy) do pracy. Napisalam post na blogu. Naszkicowalam sukienke dla babci do szycia (znaczy babcia bedzie szyc dla mnie). Bylam na zakupach. Cwiczylam prawie poltorej godziny. Rano posprzatalam.
Czyli na full.
Brava complimenti, spero che stai a buon punto con l' italiano.
Dai, che sei una brava ragazza ![]()
1 598 2016-01-18 23:26:17
Czy nie mozesz zrozumiec ze on DLA MNIE NIE JEST APETYCZNY? Naprawde masz jakis upor maniaka? Mam gdzies to czy sie zmieni, co mnie to obchodzi?
Moze wiesz, nie jadlam chleba z wielu piecow w kontekscie mezczyzn bo sie troche szanuje... I nie spotykam sie z kims kto jest ponizej pewnego poziomu.
Mi sie podoba anorektyczna obecnie sylwetka Angeliny Jolie, mam wszystkim wpierac ze wyglada swietnie?
Ja mam szczerze gdzieś czy on Ci się podoba, sama do niego nawiązałaś, więc odpowiedziałam
zgodnie z prawdą, że to ma akurat najmniejsze znaczenie czy on CIEBIE jara, bo facet ma takie powodzenie (i nie dziwota ), że nie wiadomo czy on by się zajarał Tobą żebyś zdążyła pokręcić noskiem
Czyli 1:1, ani Ty jemu, ani on Tobie. Mam nadzieję, że teraz jaśniej.
Z tym "szanowaniem się" to tez nie szalej
,bo doskonale obydwie wiemy, że gdybyś - Twoje słowa znowu (i moje "nadinterpretacja"
wiem wiem) - miała powodzenie, ale wśród facetów, którzy TOBIE się podobają, to byc może nie musiałabyś dorabiać w swojej głowie ideologii pt. "szanuję się", a zwyczajnie bawiłabyś się i korzystała. Bo raczej żaden normalny, zdrowy człowiek nie odmawia sobie przyjemności obcowania z kimś, kto jest dla niego atrakcyjny na złość sobie, hm?
W takim przypadku, odmówiłabyś sobie również jakiekolwiek próby z byłym ![]()
Get real.
1 599 2016-01-18 23:37:36 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-18 23:41:32)
Czy nie mozesz zrozumiec ze on DLA MNIE NIE JEST APETYCZNY? Naprawde masz jakis upor maniaka? Mam gdzies to czy sie zmieni, co mnie to obchodzi?
Moze wiesz, nie jadlam chleba z wielu piecow w kontekscie mezczyzn bo sie troche szanuje... I nie spotykam sie z kims kto jest ponizej pewnego poziomu.
Mi sie podoba anorektyczna obecnie sylwetka Angeliny Jolie, mam wszystkim wpierac ze wyglada swietnie?Ja mam szczerze gdzieś czy on Ci się podoba, sama do niego nawiązałaś, więc odpowiedziałam
zgodnie z prawdą, że to ma akurat najmniejsze znaczenie czy on CIEBIE jara, bo facet ma takie powodzenie (i nie dziwota ), że nie wiadomo czy on by się zajarał Tobą żebyś zdążyła pokręcić noskiem
Czyli 1:1, ani Ty jemu, ani on Tobie. Mam nadzieję, że teraz jaśniej.
Z tym "szanowaniem się" to tez nie szalej
,bo doskonale obydwie wiemy, że gdybyś - Twoje słowa znowu (i moje "nadinterpretacja"
wiem wiem) - miała powodzenie, ale wśród facetów, którzy TOBIE się podobają, to byc może nie musiałabyś dorabiać w swojej głowie ideologii pt. "szanuję się", a zwyczajnie bawiłabyś się i korzystała. Bo raczej żaden normalny, zdrowy człowiek nie odmawia sobie przyjemności obcowania z kimś, kto jest dla niego atrakcyjny na złość sobie, hm?
W takim przypadku, odmówiłabyś sobie również jakiekolwiek próby z byłymGet real.
Oczywiscie, nie mam powodzenia, jestem szpetna i tepa, dorabiam sobie ideologie, bo jestem ukryta du*odajka.
Myslisz ze nie odmawialam bylemu? Ha ha ha ha ha ha ha ha ha.
Powiem krotko - przegielas sugerujac ze sie nie szanuje, zegnam.
Ogladaj swoje porno i "nie odmawiaj sobie przyjemnosci" z kim sobie chcesz.
Normalna zdrowa kobieta nie daje kazdemu kto jest w jej typie i chce.
Powiem jedno - kazdy sadzi wedlug siebie. O "przyjemnosci" rowniez.
Ja nie jestem typem kobiety ktora sypia z mezczyznami dla zabawy. Moze Ty jestes, powodzenia.
1 600 2016-01-18 23:41:23
kammiś, Elle o co wam poszło? o co ten stress ![]()
dziewczyny, no co jest ... zjadłyście za dużo, czy wypiłyście za mało ![]()
1 601 2016-01-18 23:42:21 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-18 23:44:35)
kammiś, Elle o co wam poszło? o co ten stress
dziewczyny, no co jest ... zjadłyście za dużo, czy wypiłyście za mało
Nie Inko, ale wybacz jezeli ktos mi sugeruje ze sie nie szanuje i ze najchetniej bym sie puszczala to nie bede z nim rozmawiac.
Dla mnie normalny zdrowy czlowiek MYSLI zanim pojdzie z kims do lozka i jest to dla niego pewnego rodzaju wazna decyzja.
Panny ktore o tym nie mysla i uprawiaja seks "dla przyjemnosci" POZA STALYMI ZWIAZKAMI to dla mnie zwykle.... No.
Dla mnie seks tylko w stalym zwiazku.
1 602 2016-01-18 23:43:41
Dziecko, nie jesteś w salonie w domu..hamuj się trochę ![]()
Oczywiscie, nie mam powodzenia, jestem szpetna i tepa, dorabiam sobie ideologie, bo jestem ukryta du*odajka.
Widzisz, w końcu wyszło o co Tobie w tym temacie tak naprawdę chodzi.. Ja nigdzie nie napisałam żebyś była szpetna. Przeciwnie - większą część pobytu w Twoim wątku starałam się Tobie doradzić, być pomocna. Do momentu, aż nie zaczęłam podejrzewać, że to całe narzekanie nastawione jest na przeczytanie jak największej ilości zaprzeczeń.
A teraz sama powyższym zdaniem to potwierdziłaś. Po prostu 'wymuszasz' negację tego co sama o sobie piszesz - sztuczka stara jak świat, ale przyznam, że na początku się na to nabrałam
Punkt dla Ciebie.
Powiem krotko - przegielas sugerujac ze sie nie szanuje, zegnam.
To nie to, że Ty się nie szanujesz. Ty nie masz wyboru żeby się "szanować" lub nie (w ogóle znaczenie słowa "szanować się" polega na nieco czymś innym niż życie w ascezie, ale pomińmy to
), bo poza F. jak sama wielokrotnie podkreśliłaś nikt z podbijających Ci się nie podobał. Przypomnę Ci to ile razy będzie trzeba, nigdzie nie uciekam ![]()
Ogladaj swoje porno i "nie odmawiaj sobie przyjemnosci" z kim sobie chcesz.
Dziękuje i oczywiście nie zamierzam sobie odmawiać. ![]()
1 603 2016-01-18 23:45:39 Ostatnio edytowany przez in_ka (2016-01-18 23:49:04)
dwie dominujące się spotkały ![]()
edit: punkt dla Elle za trafną obserwację ![]()
kammiś, wyciągnij z jej uwag to, co jest dla ciebie istotne i potrzebne
1 604 2016-01-18 23:49:34
Dla mnie normalny zdrowy czlowiek MYSLI zanim pojdzie z kims do lozka i jest to dla niego pewnego rodzaju wazna decyzja.
Panny ktore o tym nie mysla i uprawiaja seks "dla przyjemnosci" POZA STALYMI ZWIAZKAMI to dla mnie zwykle.... No.
Dla mnie seks tylko w stalym zwiazku.
Misiu, gwarantuję Ci, że gdyby nie zainteresowanie F. to byś dalej się "szanowała"
nie wiadomo jak długo i z tego samego powodu po F. nie wiadomo jak długo będziesz się "Szanować", czytaj - czekać na kogoś, kto Ci się ze WZAJEMNOŚCIĄ spodoba.
Miałam niejedna znajoma, która tez się "szanowała", a za moimi plecami obrabiała mi tyłek, że chętnie spotkała by się z tym czy z innym facetem.
Takie to "szanowanie się" ma zazwyczaj źródło ![]()
1 605 2016-01-18 23:54:04
Dziecko, nie jesteś w salonie w domu..hamuj się trochę
Oczywiscie, nie mam powodzenia, jestem szpetna i tepa, dorabiam sobie ideologie, bo jestem ukryta du*odajka.
Widzisz, w końcu wyszło o co Tobie w tym temacie tak naprawdę chodzi.. Ja nigdzie nie napisałam żebyś była szpetna. Przeciwnie - większą część pobytu w Twoim wątku starałam się Tobie doradzić, być pomocna. Do momentu, aż nie zaczęłam podejrzewać, że to całe narzekanie nastawione jest na przeczytanie jak największej ilości zaprzeczeń.
A teraz sama powyższym zdaniem to potwierdziłaś. Po prostu 'wymuszasz' negację tego co sama o sobie piszesz - sztuczka stara jak świat, ale przyznam, że na początku się na to nabrałamPunkt dla Ciebie.
Powiem krotko - przegielas sugerujac ze sie nie szanuje, zegnam.
To nie to, że Ty się nie szanujesz. Ty nie masz wyboru żeby się "szanować" lub nie (w ogóle znaczenie słowa "szanować się" polega na nieco czymś innym niż życie w ascezie, ale pomińmy to
), bo poza F. jak sama wielokrotnie podkreśliłaś nikt z podbijających Ci się nie podobał. Przypomnę Ci to ile razy będzie trzeba, nigdzie nie uciekam
Ogladaj swoje porno i "nie odmawiaj sobie przyjemnosci" z kim sobie chcesz.
Dziękuje i oczywiście nie zamierzam sobie odmawiać.
Przecież ja o tym pisałam, Elle, już X stron temu.
Ten wątek powstał tylko w jednym celu.
Kammiś pisze o tym, jaka to ona nie jest: brzydka/gruba/chuda/ładna/nie umie się malować/chce się podobać, ale nie pójdzie do łóżka, etc... A naszą rolą jest utrzymywać nad nią światła reflektorów... Czyli - nie, Kammiś, nie jesteś brzydka... spróbuj tego podkładu... na pewno Ci się uda spać dłużej, przecież tak nie można żyć... ojej, jaka Ty jesteś biedna.
Kammiś się karmi naszym zainteresowaniem. Jak jeden wątek umrze, to zakłada drugi.
Kammiś, ja już Ci napisałam wielokrotnie - Ty jesteś fajną, inteligentną piekielnie dziewczyną, która została skrzywdzona w dzieciństwie. Nie musisz robić wokół siebie większego szumu. Ogarnij się, póki młoda jesteś.
1 606 2016-01-18 23:55:12
Dziecko, nie jesteś w salonie w domu..hamuj się trochę
Oczywiscie, nie mam powodzenia, jestem szpetna i tepa, dorabiam sobie ideologie, bo jestem ukryta du*odajka.
Widzisz, w końcu wyszło o co Tobie w tym temacie tak naprawdę chodzi.. Ja nigdzie nie napisałam żebyś była szpetna. Przeciwnie - większą część pobytu w Twoim wątku starałam się Tobie doradzić, być pomocna. Do momentu, aż nie zaczęłam podejrzewać, że to całe narzekanie nastawione jest na przeczytanie jak największej ilości zaprzeczeń.
A teraz sama powyższym zdaniem to potwierdziłaś. Po prostu 'wymuszasz' negację tego co sama o sobie piszesz - sztuczka stara jak świat, ale przyznam, że na początku się na to nabrałamPunkt dla Ciebie.
Powiem krotko - przegielas sugerujac ze sie nie szanuje, zegnam.
To nie to, że Ty się nie szanujesz. Ty nie masz wyboru żeby się "szanować" lub nie (w ogóle znaczenie słowa "szanować się" polega na nieco czymś innym niż życie w ascezie, ale pomińmy to
), bo poza F. jak sama wielokrotnie podkreśliłaś nikt z podbijających Ci się nie podobał. Przypomnę Ci to ile razy będzie trzeba, nigdzie nie uciekam
Ogladaj swoje porno i "nie odmawiaj sobie przyjemnosci" z kim sobie chcesz.
Dziękuje i oczywiście nie zamierzam sobie odmawiać.
Odmowilam sasiadowi, z ktorym sie zreszta dzis widzialam. dla przykladu. Jednemu partyjnemu rowniez. Nie jest to dla mnie temat do pisania na forum.
Pomocna to byla Volver z konkretnymi nazwami kosmetykow i Cyngli z opinia o Kryolanie.
Dla mnie seks = staly zwiazek. Kazdy inny przypadek uwazam za du*odajstwo. KAZDY.
F. nie jest moim pierwszym facetem, wiec chyba ktos mi sie musial podobac. Nigdy nie zylam "w ascezie"
miedzy dup*dajstwem a asceza jest jeszcze dluuuuuga droga.
Paaaa ![]()
Moderatorki prosze o zamkniecie watku jesli to mozliwe bo nie widze tu dalej przedmiotu do dyskusji
jesli nie - umrze smiercia naturalna ![]()
Co do tepoty i szpetnosci - to byla ironia
zwlaszcza za tepa sie nie uwazam wiec skadze te podejrzenia ![]()
A co mi po zaprzeczeniach osob ktore mnie nie widzialy? Masz pomysly ![]()
Bylo skierowane na rady takie jak Volver. Co wiecej - mialam pms i czulam sie okropnie
Psychoanalityczka od pornoli
![]()
1 607 2016-01-18 23:56:10
Ogarnij się, póki młoda jesteś.
kammiś chce się ogarnąć, tylko nie potrafi ...
1 608 2016-01-18 23:57:15 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-01-18 23:57:53)
Cyngli napisał/a:Ogarnij się, póki młoda jesteś.
kammiś chce się ogarnąć, tylko nie potrafi ...
Mam troszkę inną opinię - kto na nią zwróci uwagę, jeśli się ogarnie...?
Więc lepiej się nie ogarniać... i być wisienką na torcie tout le temps.
1 609 2016-01-18 23:58:12
Cyngli - jakbym chciala zaprzeczen to bym wrzucila zdjecia...
To jest chyba oczywiste.
Pisze tu kiedy mam gorsze stany psychiczne. Zazwyczaj przy pms ![]()
1 610 2016-01-18 23:58:42 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-01-18 23:58:53)
Ciesze się, że po raz kolejny trafiłam w sedno. Widzę to po Twojej reakcji ![]()
Kto potrafi czytać ze zrozumieniem - z naszej polemiki sam wyciągnie wnioski i z Twojej emocjonalnej reakcji również. Zresztą, jak widzisz, dziewczyny już wyciągnęły.
Zgadzam się, wątek służy tylko zwracaniu na siebie uwagi. Choć jak dla mnie może zostać, dobra lekcja pokory dla Ciebie ![]()
pozdrawiam,
psychoanalityczka od pornoli ![]()
1 611 2016-01-18 23:59:05
Cyngli - jakbym chciala zaprzeczen to bym wrzucila zdjecia...
To jest chyba oczywiste.
Pisze tu kiedy mam gorsze stany psychiczne. Zazwyczaj przy pms
Tak, tak - wiemy ;-).
I obie wiemy, dlaczego nie wrzucisz zdjęć.
1 612 2016-01-19 00:00:49 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-19 00:02:11)
W sumie mam gdzies co sobie wiecie ![]()
Swoja droga - wszystkie panny lekkich obyczajow mowia ze to lubia... A u mnie na wydziale panowie wytykaja kilka takich palcami wrecz ![]()
1 613 2016-01-19 00:02:30
W sumie mam gdzies co sobie wiecie
Wiemy ![]()
F. tez masz gdzieś.. tylko trudno zliczyć wątki, które na jego temat pośrednio lub bezpośrednio powstawały. Począwszy od 'poznania przyszłych teściów' itp. Tych wątków było pierdyliard.
1 614 2016-01-19 00:03:43 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-19 00:07:52)
Nie, nie mam go gdzies ![]()
On to jednak troche inny poziom mimo wszystko ![]()
1 615 2016-01-19 00:04:15
W sumie mam gdzies co sobie wiecie
no i dobrze, ale jednak potrzebujesz tego kontaktu, potrzebujesz innych, nie będzie tak, że zawsze ci inni będą przytakiwać ...
czy rzeczywiście tylko potrzebujesz widowni?
czy oczekujesz dialogu ?
1 616 2016-01-19 00:06:25
Kammiś, Ty potrzebujesz przyjaźni lub bliższej znajomości z kimś, kto jest Twoim całkowitym przeciwieństwem.
Serio piszę.
1 617 2016-01-19 00:10:59
Kammiś, Ty potrzebujesz przyjaźni lub bliższej znajomości z kimś, kto jest Twoim całkowitym przeciwieństwem.
Serio piszę.
przeciwieństwa owszem przyciągają się, na dłuższą metę jednak nie sprawdzają, o związku myślę, ale przyjaźń to też związek jednak ![]()
1 618 2016-01-19 00:11:34 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-19 00:13:06)
Kammiś, Ty potrzebujesz przyjaźni lub bliższej znajomości z kimś, kto jest Twoim całkowitym przeciwieństwem.
Serio piszę.
Mam dwie takie ![]()
Moze nie calkowitym ale jestesmy inne.
Po prostu nie pozwole nikomu sugerowac ze sie nie szanuje - tyle.
Zegnam forum - z niesmakiem, bo ze sie rzekomo nie szanuje to jeszcze nie uslyszalam.
Przez to forum zyskalam JEDNA przyjaciolke. Cenna rzecz. Ale jest inna niz wiekszosc tutaj. Przede wszystkim ma inne cele niz zabawa / lub rodzina.
Jak chce to moze tu napisac jaka ta okropna kammis jest - to juz nie moja broszka.
Volver - dzieki za porade. Zamowilam na probe kilka odsypanych kulek meteorytow ![]()
1 619 2016-01-19 00:13:42
Zegnam forum - z niesmakiem, bo ze sie rzekomo nie szanuje to jeszcze nie uslyszalam.
oj tam zaraz - żegnam,
kammiś, każdy to przechodzi jak grypę ![]()
1 620 2016-01-19 00:14:11 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-01-19 00:18:05)
Chcę się podobać mężczyznom takim jak... żeby w to nie mieszać mojego faceta zupełnie... jego kumpel, taki Sebastian. Nic do niego nie mam, jest specyficzny, po prostu jest przykładem wykształconego, wymuskanego, eleganckiego mężczyzny (tak, mój facet też używał - i zapewne używa nadal - lakieru do włosów - niestety zbyt często mojego). Który jest świadomy, że w kobietach sobie przebiera jak w ulęgałkach.
Sebastian się nie chrzani i zupełnie nie interesuje co kobieta sądzi na temat
Aczkolwiek zdałam kolokwium, nie mam z uroczym panem żadnych powodów do kontaktu i niech tak lepiej zostanie.
Napisałam o nim, bo to był naprawdę JEDYNY mężczyzna - oprócz mojego - którego uznałam za naprawdę wartego poświęcenia czasu (oczywiście wyłączając kumpla, to inna sprawa) w ciągu ostatnich ładnych kilku lat. Nie widzę powodu żebym innym miała poświęcać nawet godzinę na kawę. Jak miałam przerwę w kontakcie z facetem zarejestrowałam się na portalu randkowym i stwierdziłam - dno i metr mułu. (..)blablabla
Nie chce mi się więcej cytatów szukać.
Generalnie potwierdzają to, o czym napisałam i o czym obydwie wiemy.
EDIT: A Forum opuszczasz, bo nie możesz zdzierżyć, że nikt nie będzie się nabierał na Twoje gorzkie żale
, a jako pretekst znalazłaś sobie rzekome sugerowanie Tobie, że się nie szanujesz. To chyba JA powinnam się o to obrazić, tyle, że ja wiem jak jest, dlatego w ogóle mnie to nie rusza ![]()
Natomiast powtarzam po raz 100-ny: Ty się BARDZO SZANUJESZ, tyle, że jest to wynik tego, że nie masz się z kim "nie szanować", a nie Twojej świadomej decyzji.
Na dowód przytoczone powyżej cytaty.
Ps. Swoja drogą, kilka osób ze środowiska prawniczego sugerowało mi, że minęłam się z powołaniem. Jak myślicie ? ![]()
1 621 2016-01-19 00:15:49
Cyngli napisał/a:Kammiś, Ty potrzebujesz przyjaźni lub bliższej znajomości z kimś, kto jest Twoim całkowitym przeciwieństwem.
Serio piszę.Mam dwie takie
Moze nie calkowitym ale jestesmy inne.Po prostu nie pozwole nikomu sugerowac ze sie nie szanuje - tyle.
Zegnam forum - z niesmakiem, bo ze sie rzekomo nie szanuje to jeszcze nie uslyszalam.Przez to forum zyskalam JEDNA przyjaciolke. Cenna rzecz. Ale jest inna niz wiekszosc tutaj. Przede wszystkim ma inne cele niz zabawa / lub rodzina.
Jak chce to moze tu napisac jaka ta okropna kammis jest - to juz nie moja broszka.Volver - dzieki za porade. Zamowilam na probe kilka odsypanych kulek meteorytow
Obie wiemy, że jutro tu wrócisz...
Tu, albo założysz inny wątek.
Może lepiej zostań i porozmawiajmy.
1 622 2016-01-19 00:16:27
Chcę się podobać mężczyznom takim jak... żeby w to nie mieszać mojego faceta zupełnie... jego kumpel, taki Sebastian. Nic do niego nie mam, jest specyficzny, po prostu jest przykładem wykształconego, wymuskanego, eleganckiego mężczyzny (tak, mój facet też używał - i zapewne używa nadal - lakieru do włosów - niestety zbyt często mojego). Który jest świadomy, że w kobietach sobie przebiera jak w ulęgałkach.
Sebastian się nie chrzani i zupełnie nie interesuje co kobieta sądzi na tematAczkolwiek zdałam kolokwium, nie mam z uroczym panem żadnych powodów do kontaktu i niech tak lepiej zostanie.
Napisałam o nim, bo to był naprawdę JEDYNY mężczyzna - oprócz mojego - którego uznałam za naprawdę wartego poświęcenia czasu (oczywiście wyłączając kumpla, to inna sprawa) w ciągu ostatnich ładnych kilku lat. Nie widzę powodu żebym innym miała poświęcać nawet godzinę na kawę. Jak miałam przerwę w kontakcie z facetem zarejestrowałam się na portalu randkowym i stwierdziłam - dno i metr mułu. (..)blablablaNie chce mi się więcej cytatów szukać.
Generalnie potwierdzają to, o czym napisałam i o czym obydwie wiemy.
No i o czym to swiadczy niby?
Ze dalabym kazdemu ktory bylby w moim typie? nie jestem Toba.
1 623 2016-01-19 00:18:28
Edytowałam. Doczytaj, to się dowiesz o czym. ![]()
1 624 2016-01-19 00:18:53
Nie wroce. Zaklad?
Nie mam potrzeby. Jest kilka osob z ktorymi chetnie bym pogadala ale to zaledwie kilka osob.
Nie, Cyngli, nie zostane, nie zaloze zadnego innego watku, moge Ci to przysiegac na czyjas glowe ze jutro mnie tu nie bedzie.
Szanuje sie na tyle ze nie bede zostawac tam gdzie beda mi wciskac ze sie rzekomo nie szanuje na podstawie nadinterpretacji i sadzenia wg siebie.
1 625 2016-01-19 00:20:03 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2016-01-19 00:22:33)
kammiś napisał/a:Zegnam forum - z niesmakiem, bo ze sie rzekomo nie szanuje to jeszcze nie uslyszalam.
oj tam zaraz - żegnam,
kammiś, każdy to przechodzi jak grypę
Potwierdzam ![]()
kammiś - ochłoń i to porządnie, bo będziesz potem żałować niektórych słów. Biorę teraz pewien lek i czasami mam w głowie niezłe 'zajebongo' i nauczyłam się już odcinać, gdy ciśnienie za bardzo podskoczy. Nerwy to Twój wróg, bo czasu nie cofniesz. Kilka głębokich wdechów i wróć do tego na spokojnie z większą pokorą. Pamiętaj, że nikt nie chce tu Ciebie upokorzyć.
Nie musisz się z nikim zakładać, ani niczego udowadniać. Zrób sobie przerwę i wróć w odpowiednim czasie, nieważne czy jutro, czy za pół roku.