Niech Cię przestaną denerwować
Serum jest białe i nie najtańsze ale... wydajne i w trzy sekundy masz rzęsy jak z reklamy
Po zakupie tego serum śmiało można zaoszczędzić na zakupie tańszego tuszu do rzęs.
****
Kammiś nie wiem jak jest naprawdę... może tak być, że nikt się nie ogląda, ale może też być tak, że abyś zauważyła czyjeś zainteresowanie, to ono musi być nad wyraz ostentacyjne. Niestety nie wszyscy mają w zwyczaju jakoś specjalnie manifestować swoje zainteresowanie. Niektórzy robią to subtelnie... ![]()
1 236 2016-01-14 00:44:50 Ostatnio edytowany przez Volver (2016-01-14 00:50:40)
Podobne tematy
1 237 2016-01-14 00:50:58 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 00:51:33)
Niech Cię przestaną denerwować
Serum jest białe i nie najtańsze ale... wydajne i w trzy sekundy masz rzęsy jak z reklamy
Po zakupie tego serum śmiało można zaoszczędzić na zakupie tańszego tuszu do rzęs.
W sephorze jest?
Niby mam wolna kase, ale szczerze mowiac mi sie nie chce nawet ruszac z domu gdzies indziej niz na wydzial (jak juz musze).
I rzesy nie rozwiaza wszystkich problemow.
1 238 2016-01-14 00:58:28
Co do zainteresowania. Jak maja je okazywac "chlopcy z sasiedztwa" niesiegajacy po maszynke i noszacy na co dzien koszulki ze smiesznymi stworkami, to moze i lepiej bo swoja droga mi to wcale nie pochlebia. Ale nawet takich na horyzoncie brak.
Myślę, że rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć. Jednak wydaję mi się, że wbrew pozorom takie zainteresowanie nie jest uwłaczające nawet dla tak inteligentnej i przedsiębiorczej kobiety jak Ty. Kiedyś myślałam trochę podobnie. Dzisiaj uważam, że każde szczere zainteresowanie, czy zachwyt ma swoją wartość... ![]()
1 239 2016-01-14 00:59:49
Mi nie chodzi o to ze cos jest uwlaczajace. Tylko ze tacy "chlopcy" nie maja zwykle wielkich wymagan. Zaden komplement wiec to nie jest.
1 240 2016-01-14 01:04:38
Volver napisał/a:Niech Cię przestaną denerwować
Serum jest białe i nie najtańsze ale... wydajne i w trzy sekundy masz rzęsy jak z reklamy
Po zakupie tego serum śmiało można zaoszczędzić na zakupie tańszego tuszu do rzęs.
W sephorze jest?
Niby mam wolna kase, ale szczerze mowiac mi sie nie chce nawet ruszac z domu gdzies indziej niz na wydzial (jak juz musze).
I rzesy nie rozwiaza wszystkich problemow.
Powinno być. Zawsze możesz kupić na allegro i dostarczą Ci do domu ![]()
Na chwilowe problemy z włosami i cerą też się jakieś sensowne rozwiązanie znajdzie... Ja rozumiem, że masz akurat słabszy okres w życiu i oglądasz swoje "defekty" przez szkło powiększające, ale... małymi krokami wyjdziesz z tego ![]()
1 241 2016-01-14 01:07:07 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 01:08:31)
Wlosy pewnie odrosna.
Akurat one sa malym problemem bo tego nie widac. Nosze boba i nakladam odzywke. Ale czuje to jak dotykam wlosow.
Cera mi sie nie poprawi, bo mam wszystko gdzies i jem (dzisiaj) zupki chinskie ktore co ciekawe maja malo kalorii...
Nie jadlam takich rzeczy a i tak wygladalam 6/10 wiec mi juz wszystko jedno.
1 242 2016-01-14 01:18:41
Mi nie chodzi o to ze cos jest uwlaczajace. Tylko ze tacy "chlopcy" nie maja zwykle wielkich wymagan. Zaden komplement wiec to nie jest.
Ha ha... czasami to się jednak zdziwić można w temacie tego barku wymagań u "chłopców". Z własnego doświadczenia wiem, że ewentualnych niedoskonałości doszukiwali się w we mnie co niektórzy "obiektywnie", mało atrakcyjni wizualnie mężczyźni. "Przystojniacy" dziwnym trafem nie mieli do mnie żadnych zastrzeżeń.
Najważniejsze jest, żeby komplement był szczery. Nie ważne, kto go mówi ![]()
Skoro masz ochotę na ekspresowa zupkę chińską, to ją zjedz i to ze smakiem. Od takiego specjału raz na jakiś czas cera Ci się nie zepsuje
Co do włosów. Testowałaś coś z szamponów KEVIN MURPHY ?
1 243 2016-01-14 01:19:09
Cera mi sie nie poprawi, bo mam wszystko gdzies i jem (dzisiaj) zupki chinskie ktore co ciekawe maja malo kalorii....
No to czemu jesz byle co? ![]()
1 244 2016-01-14 01:24:00
kammiś napisał/a:Mi nie chodzi o to ze cos jest uwlaczajace. Tylko ze tacy "chlopcy" nie maja zwykle wielkich wymagan. Zaden komplement wiec to nie jest.
Ha ha... czasami to się jednak zdziwić można w temacie tego barku wymagań u "chłopców". Z własnego doświadczenia wiem, że ewentualnych niedoskonałości doszukiwali się w we mnie co niektórzy "obiektywnie", mało atrakcyjni wizualnie mężczyźni. "Przystojniacy" dziwnym trafem nie mieli do mnie żadnych zastrzeżeń.
Najważniejsze jest, żeby komplement był szczery. Nie ważne, kto go mówiSkoro masz ochotę na ekspresowa zupkę chińską, to ją zjedz i to ze smakiem. Od takiego specjału raz na jakiś czas cera Ci się nie zepsuje
Co do włosów. Testowałaś coś z szamponów KEVIN MURPHY ?
Zepsuje sie bo mam jakas alergie na chemie w tym chyba. I zaraz mnie bedzie lekko bolal zoladek. Ale mam dzis wszystko gdzies.
Szamponow uzywam dla dzieci bo inaczej mnie skora glowy swedzi. Zawsze byly ok. To po prostu zniszczenia po rozjasnianiu.
1 245 2016-01-14 01:25:25 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 01:25:58)
kammiś napisał/a:Cera mi sie nie poprawi, bo mam wszystko gdzies i jem (dzisiaj) zupki chinskie ktore co ciekawe maja malo kalorii....
No to czemu jesz byle co?
Bo latami jadlam nie byle co a efektu nie ma.
Cera sie pogorszyla i bez jedzenia byle czego. Byle co jem od wczoraj ![]()
1 246 2016-01-14 02:11:36 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 03:57:18)
No i mi niedobrze :D
EDIT:
Nie myslcie ze jest ze mna jakos bardzo tragicznie ;) najgorzej bylo latem bodajze 3 lata temu, albo 2, dokladnie nie pamietam, z przyczyn politycznych, bo mnie jeden "kolega" "zablokowal". Przez tydzien nie chcialam gadac kompletnie z nikim, nie sprzatalam, nic, totalnie.
Po tygodniu mi przeszlo po tym jak mnie moj owczesny szef odwiedzil (do pracy tez nie chodzilam :D ale praca "polityczna" charakteryzuje sie zupelnie innymi wymogami, pierwsza jest lojalnosc, ilosc przepracowanych godzin to pikus).
Teraz mam posprzatane, ba, nawet balsamu do ciala uzywam (bo mnie sucha skora swedziala) :D
Zmotywowana nawet obczailam ze zostalo mi jedno piwo z tej jakze "cudownej" wycieczki do Pragi. Nie posiadam otwieracza, wiec otworzylam kluczem. Rozwalilam sobie palec, ale jednak mam jeszcze resztki babskiego myslenia "dobrze ze palec, a nie hybryde swiezo robiona w poniedzialek".
Teraz sobie pije "českè pivo" i czytam o administracji publicznej w kontekscie idei "separation of powers" :D
Wiec tragedii nie ma :D
Swoja droga dobrze ze znalazlam to piwo bo stoi od wrzesnia a termin waznosci ma do 13 marca :D :D :D nie zmarnuje sie :D
Slyszalyscie dziewczyny taki maly zart?
"Wiekszosc mezczyzn kojarzy mi sie ze sportem.
Glownie z palantem".
:D
Ogladam jeszcze stare zdjecia mojego kota. Nie dziwie sie ze ludzie sie z niego smieja. Faktycznie to komicznie wyglada jak ma wokol siebie prezent urodzinowy (on dostaje prezenty) a jego mina mowi jak bardzo tym gardzi :D
Albo zrobilam kotu "plakat wyborczy" a moj promotor to polubil :D :D :D
Poprawilam sobie troche humor.
1 247 2016-01-14 08:37:16
Elle, mialam dobre nastawienie do niedawna. Pracowalam nad soba, myslalam ze beda efekty. Ale ich brak. W sumie mi to obojetne czy bede wygladac jak 6/10 (jak to mowi czarny
) czy jak 5/10, wiec nie zamierzam juz nic robic.
MrSpock - wypowiadaj sie w temacie. Temat nie jest o nadrabianiu charakterem, nie jest nawet o zwiazkach. Zreszta czytalam Twoje teorie i jeden Twoj komentarz ktory zglosilam moderacji i zostal usuniety na moj temat wiec wybacz ale Ciebie do dyskusji nie zapraszam.
Co wiecej nie gustuje w mezczyznach podobnych do Ciebie (tok myslenia) wiec nie interesuje mnie co sadzisz o urodzie kobiecej. Raz mnie obraziles, wystarczy.Truskaweczko - zdjecia nie oddaja prawdy. Mozna zrobic brzydkiemu ladne a ladnemu brzydkie. Uwierze tylko temu kto mnie widzial "w realu", zreszta juz mnie ocenil (czy raczej ocenila) 6/10. A mnie w ogole nikt nie zaczepia, poza tym zdesperowanym chlopakiem, ktory ma cos nie tak z glowa i zaczepia wszystkie dziewczyny na wydziale bo nigdy nie byl na randce.
W tym wątku nie ma żadnego tematu. Napisałaś w nim kilkaset wypowiedzi. Każdy inny człowiek na forum już dawno by go skończył bo albo dostałby pomoc albo stwierdził że ta pomoc jest niemożliwa.
Piszesz w wątku bo chcesz mieć zajęcie, bo ludzie nie chcą się z tobą przyjaźnić ani rozmawiać. Do tego masz pretensje że tak jest, jakby przyjaźń to było coś co się dostaje w sklepie. Zwrócenie na to uwagi jest nieskuteczne, bo wiesz swoje i nie przyjmujesz żadnych rad.
Tobie jest potrzebny wolontariat gdzie trzeba coś dać z siebie ludziom, gdzie trzeba być dla nich dobrym nie oczekując niczego w zamian. Możesz wziąć wolontariat jeden dzień w tygodniu w szpitalu na wydziale onkologii, gdzie trzeba rozmawiać z ludźmi. To ciebie skieruje na właściwą drogę i od tego trzeba zacząć. ![]()
1 248 2016-01-14 10:51:46 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 11:18:28)
Dobra, skoncz temat. Nie jestem idealistka "ponad wszystko" i byc nie zamierzam (zauwazylam ze taki jestes w Twoich wypowiedziach o seksie po 10 latach
).
Umowilam sie z przyjaciolka wiec nie jest ze mna tak zle.
Na brak ROZMOWCOW akurat nie narzekam. Przyjaciele to zupelnie co innego.
Nie mam problemow z rozmawianiem. Wyobraz sobie ze w kole naukowym (w dodatku ktore dyskusje ma w statucie) duzo sie rozmawia. Podejrzewam ze wiecej niz na oddziale onkologii. W kole naukowym mnie lubia, panowie mowia do mnie "pani prezes"
Swoja droga ciekawe bo panie sie wykruszyly, przyszli panowie zainteresowani tematem i od razu milej sie zrobilo. Lubie ich ale lubic kogos a chciec spedzac z nim czas prywatnie to wielka roznica.
Integracji kola i piwa po zebraniach nie licze.
Robie zbiorki zarcia dla zwierzat co roku.
Pisze w watku bo szukam takich rad jak rada od Volver o serum z Diora do rzes. O WYGLAD mi chodzi.
Pozdrawiam i papa ![]()
Jestem ciekawa co by mi taki "Czarny" napisal, kimkolwiek jest
pisza do niego, ale ja nie zamierzam ![]()
Bo madrze chlop pisze:
"Sztuką jest nałożyć na siebie wiele produktów tak, by wyglądać na wyszlifowaną i piękną"
"A trzeba być w łóżku jak biszkoptowy labrador, a nie jak świnka Peppa"
Albo ja sie nie nadaje, albo robie cos zle.
Co do "Czarnego" - duzo kobiet go nienawidzi, ale ja sie tam z nim zgadzam. To byl akurat tekst o finansach w zwiazku, z czym problemu nigdy nie mialam (zgadzam sie z nim ze tylko niezalezne dziewczynki mezczyzni szanuja). Ale cytaty bardzo trafne.
1 249 2016-01-14 11:13:22
Kammiś zachęcam, żebyś w wolnej chwili poczytała jednak trochę o produktach do włosów firmy, której nazwę Ci podałam. Sama rozjaśniam włosy i wiem, jak trudno je pielęgnować, żeby po wieloletnim rozjaśnianiu nie wyglądać jak "mietła". Szampony dla dzieci są super, ale nie ogarniają tematu przy problemach z wysuszeniem i porowatością włosa po zabiegach intensywnej koloryzacji. Mam też nadzieję, że nakładając odżywkę do włosów, pamiętasz aby po jej nałożeniu przeczesać włosy i dopiero po tym ją spłukać ? No, tak pro forma pytam... ![]()
1 250 2016-01-14 11:25:15 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 11:54:53)
Kammiś zachęcam, żebyś w wolnej chwili poczytała jednak trochę o produktach do włosów firmy, której nazwę Ci podałam. Sama rozjaśniam włosy i wiem, jak trudno je pielęgnować, żeby po wieloletnim rozjaśnianiu nie wyglądać jak "mietła". Szampony dla dzieci są super, ale nie ogarniają tematu przy problemach z wysuszeniem i porowatością włosa po zabiegach intensywnej koloryzacji. Mam też nadzieję, że nakładając odżywkę do włosów, pamiętasz aby po jej nałożeniu przeczesać włosy i dopiero po tym ją spłukać ? No, tak pro forma pytam...
Tak, o czesaniu z odzywka pamietam ![]()
Nie rozjasniam juz
nie pasuje mi to wcale.
Wlasnie je googluje ![]()
Jedna rzecz udalo mi sie poprawic - paznokcie. Zel mi nigdy nie odpowiadal. Akryl tym bardziej. Sciagalam i byly cienkie jak papier. Ale hybryda robi robote
czerwone dlugie albo jasne (stardandowy kolor akrylu, z tym ze w wersji hybrydy) dlugie paznokcie cholernie mi odpowiadaja. Jeszcze bardziej odpowiada mi to, ze na 2 tygodnie mam spokoj. Wczesniej ZADEN lakier sie nie trzymal bo rozdwajaly mi sie paznokcie wiec jak cudny by nie byl nic nie dawal. Odkad nosze hybryde nic sie nie rozdwaja. Sciagania nie lubie, no ale te 15 minut mozna przezyc ![]()
Depilatory z kolei uwazam ze wszystkie sa takie same. W sensie - wyrywa ale nasadka dmuchajaca malo pomaga. Matka ma 2 - jeden do zamrazania i drugi ktorego mozna uzywac pod woda. Testowalam, wszystko boli
Oczywiscie uzywam, bo nie wyobrazam sobie ze po 12 godzinach od golenia cos tam mnie kluje i rosnie juz. Tylko pod pachami codziennie rano i wieczorem maszynka. Nie wyobrazam sobie w takim miejscu niczego wyrwac ani testowac kremow.
Cholernie nie chce mi sie ruszac z domu. Ale nie mam juz gotowki. I kocie zarcie musze kupic. Nie zamawiam, bo chce miec pewnosc ze karma jest od weterynarza z Niemiec albo Francji a nie jakas ukrainska podroba uboga w niektore skladniki, do polskich tez nie mam zaufania. Swoja droga ja to moge wszystko dla siebie zamowic, jedzenie rowniez
dzis mi pan z Tesco przywiozl nawet pomidory ![]()
1 251 2016-01-14 12:03:48
Kammiś, jeśli chodzi o rzęsy, polecam odżywkę Revitalash - używam od ponad pół roku i widzę wyraźne efekty (właściwie widziałam je już po ok. miesiącu regularnego, codziennego stosowania). Sama mam z natury bardzo rachityczne rzęsy, krótkie i dość rzadkie, a po odżywce znacząco mi się wydłużyły. Co prawda działa ona tylko na długość, nie zagęści rzęs (a szkoda), ale i tak o wiele lepiej wyglądają teraz po wytuszowaniu. A nawet i bez tuszu ![]()
A na cerę dobrze robi dieta paleo, a przynajmniej wywalenie z jadłospisu zbóż i mleka. Problemy skórne i hormonalne najczęściej biorą się z uszkodzonej flory i nabłonka jelit, a taka dieta bardzo sprzyja regulacji środowiska jelit. Znam dziewczynę, która przez wiele lat borykała się z trądzikiem, próbowała wszystkiego, ale dopiero taka dieta pomogła jej uporać się z nim i przywrócić skórze gładkość.
Fajnie, że w końcu dotarłaś do tego ważnego wniosku, ze nie da się być idealną
Z pewnością to, że tak bardzo skupiasz się na swoim wyglądzie ma swoje podstawy w Twoich przeżyciach i relacjach z dzieciństwa czy okresu dorastania, czy kiedykolwiek korzystałaś z psychoterapii? Może warto spróbować. Kiedyś, jako nastolatka, byłam potwornie zakompleksiona (co ciekawe, wyglądałam lepiej niż teraz
). Wydawało mi się, że nikt mnie nigdy nie zechce, a wszystkie sygnały świadczące o tym, że jest inaczej, ignorowałam albo uznawałam za wyjątek od reguły. Teraz już tak nie jest i to bynajmniej nie dlatego, że udało mi się doprowadzić mój wygląd do perfekcji - przeciwnie, po prostu przestałam od siebie wymagać bycia perfekcyjną. Jestem o wiele szczęśliwsza mając, brzydko mówiąc, wywalone na to, czego nie jestem w stanie zmienić.
1 252 2016-01-14 12:20:13
Nie chce byc idealna ![]()
Ale chce byc taka jaka chce byc. Nie uwazalam ze to nierealne wiec tym bardziej jestem sfrustrowana ze nie wychodzi.
Anemonne - ja nie jem miesa. Ale jem ryby. Wegli malo. Nie jem juz wlasciwie chleba. Ziemniakow wcale. Platkow tez nie. Chociaz jem od czasu do czasu kasze i brazowy ryz.
NIGDY nie mialam jakis wielkich problemow z cera. Nie wiem co sie dzieje. Zastanawiam sie czy to moze byc skutek niezaleczonej do konca infekcji. Mialam przeboje z lekarzami, bo mojego przed swietami nie bylo. Niby przeszlo ale jakos nie do konca - rano mam lekko zaladowane gardlo, ale do pierwszego picia wody.
Jako dziecko mialam gronkowca w gardle, zastanawiam sie czy moze znowu go mam.. To sie ponoc uaktywnia.
Z jelitami mam problem od dawna. Nadwrazliwosc. Mialam podejrzenie przepukliny ale na szczescie - chirurg, radiolog i specjalista od chorob wewnetrznych uznali ze jej nie mam (zakladam ze sie nie myla zbiorowo
). Mam plaski chudy slaby brzuch.
1 253 2016-01-14 12:43:45
Nie chce byc idealna
Ale chce byc taka jaka chce byc. Nie uwazalam ze to nierealne wiec tym bardziej jestem sfrustrowana ze nie wychodzi.
Ale chcesz być "ponadprzeciętna", chcesz sprostać swojemu osobistemu wyobrażeniu na temat tego, jaka powinnaś być. A odpowiedz sobie na pytanie, co się stanie, jeśli taka nie będziesz? Świat się zawali, czas przestanie płynąć, prawa fizyki się odwrócą? Niektórych rzeczy po prostu nie zmienisz lub wymagają tyle wysiłku, że nie jest to warte zachodu.
Anemonne - ja nie jem miesa. Ale jem ryby. Wegli malo. Nie jem juz wlasciwie chleba. Ziemniakow wcale. Platkow tez nie. Chociaz jem od czasu do czasu kasze i brazowy ryz.
NIGDY nie mialam jakis wielkich problemow z cera. Nie wiem co sie dzieje. Zastanawiam sie czy to moze byc skutek niezaleczonej do konca infekcji. Mialam przeboje z lekarzami, bo mojego przed swietami nie bylo. Niby przeszlo ale jakos nie do konca - rano mam lekko zaladowane gardlo, ale do pierwszego picia wody.
Jako dziecko mialam gronkowca w gardle, zastanawiam sie czy moze znowu go mam.. To sie ponoc uaktywnia.
W sumie przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele, warto zrobić jakieś kompleksowe badania. Oczywiście cera może się "zepsuć" także od stresu, a z tego co wiem Ty nie możesz narzekać na zbyt wiele czasu na odpoczynek ![]()
1 254 2016-01-14 12:52:33
Nie uwazam ze cos sie stanie ![]()
Nic sie nie stanie. Moje zycie bedzie wygladac tak jak teraz. A nie chce takiego zycia.
Swiat sie nie zawali, prawa fizyki sie nie odwroca, czas nie przestanie plynac chocby nie wiem co. Moge nawet dzis wpasc pod samochod i tak swiat sie nie zawali. A jednak nikomu nie jest obojetne czy wpadnie pod samochod, nie?
1 255 2016-01-14 13:01:40
A jakiego życia chcesz?
1 256 2016-01-14 13:08:33
Generalnie tylko wyglad mi przeszkadza.
Studia mam jakie chcialam, lubie swoje mieszkanie, kota, kolo naukowe i plany. Problemow finansowych nie mam wiec generalnie latwo mi jest zmienic cos co by mi moglo nie pasowac - jakbym chciala podrozowac to bym podrozowala, jakbym chciala latac na paralotni to byl latala (nie chce, tak mi sie skojarzylo bo wujek ma takie hobby) itd.
1 257 2016-01-14 13:47:01
No wygląd to chyba najmniejszy problem, o ile nie ma się jakichś trwałych skaz na ciele. Jeśli uda Ci się nie podobają, to łatwo zamaskować je poprzez odpowiednio dobrane ubranie. Dużo, dużo gorzej byłoby z wielkim biustem, bo tego nijak nie schowasz. Natomiast uda jak najbardziej.
A co do włosów, to nie próbowałaś iść do fryzjera na jakieś specjalne zabiegi odżywiająco-pielęgnacyjne?
1 258 2016-01-14 13:53:55
Generalnie tylko wyglad mi przeszkadza.
Problem w tym, że z takim stosunkiem do własnego wyglądu zawsze będziesz z niego niezadowolona, bo zawsze znajdziesz coś, do czego będziesz się mogła "przyczepić". Jestem przekonana, że tutaj nie chodzi o faktycznie mankamenty, tylko o to, co siedzi w Twojej głowie. Dlatego pisałam o psychoterapii - mogłaby bardzo Ci pomóc.
1 259 2016-01-14 13:53:58 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 14:03:55)
Ale ja nie chce tych ud CHOWAC.
Cale zycie mam sie chowac?
Trzeba byloby ramiona schowac, uda schowac, lydki schowac.
W burke sie powinnam ubrac.
Nie chodzilam. Nie mam za grosz zaufania do fryzjerow juz. Jedna mi proponowala keratyne. Keratyne na cienkich i z natury oklapnietych wlosach, idiotka.
Anemonne - zadalas pytanie co bym chciala zmienic w zyciu. Mam odpowiedz. Chce sie podobac mezczyznom. Ale NIE mezczyznom w tylu "liczy sie wnetrze", "szukam normalnej kobiety do normalnego zwiazku", "wyglad nie jest wazny" tylko mezczynom "ta jest fajna, ta jest zajebista musze ją miec, ta jest slaba i nie tkne", przy czym rownoczesnie mezczyznom wyksztalconym i eleganckim. Czyli takim jak moj byly, jego koledzy czy nawet moj ojciec.
1 260 2016-01-14 14:15:04 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-01-14 14:16:10)
Chce sie podobac mezczyznom. Ale NIE mezczyznom w tylu "liczy sie wnetrze", "szukam normalnej kobiety do normalnego zwiazku", "wyglad nie jest wazny" tylko mezczynom "ta jest fajna, ta jest zajebista musze ją miec, ta jest slaba i nie tkne", przy czym rownoczesnie mezczyznom wyksztalconym i eleganckim. Czyli takim jak moj byly, jego koledzy czy nawet moj ojciec.
Czyli jednym słowem chcesz, by faceci widzieli w Tobie tylko materiał na kochankę, nie partnerkę.
Naprawdę dałoby Ci to szczęście?
Wykształcony facet nie zadowoli się odpicowaną lalą, która pod względem emocjonalnym niewiele ma do zaoferowania, a Ty na taką się chcesz kreować!
Osobiście uważam, że masz zaburzony sposób postrzegania, oraz złą hierarchię wartości (i nie, nie dlatego, że nie chcesz mieć dzieci, czy z różnych innych powodów, które zapewne teraz przytoczysz). Ciebie według mnie nie wychowano, tylko zaprogramowano. Potrzebujesz psychoterapii.
1 261 2016-01-14 14:20:08 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 14:23:57)
Nie zamierzam nic przytaczac.
Tak, chce byc dla swojego faceta bardziej kochanka. Naprawde nie interesuje mnie to co on sadzi o mojej opinii na temat konstytucyjnosci nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym albo ustroju V Republiki Fancuskiej.
Ja nie zamierzam byc jego partnerem w kancelarii. G***o mnie obchodzi to ze on by chcial znac moja opinie. Niech zapyta tego calego Sebastiana. Ja mam swoja prace.
Tak samo nie jestem wspolautorem zadnej pracy z nim na spolke zeby prowadzic na ten temat dyskusje. Od tego mam kolo naukowe.
Albo kolor samochodu. NIE MOJEGO. Serio?
Moja wiedza jest dla mnie tak OCZYWISTA ze zwyczajnie nie potrzebuje dowartosciowania w tym zakresie. Ani zadnego uznania. Po cholere? Wiem ze jest i juz, nie musza mi ludzie sypac pochwalami w tym zakresie, bo zwyczajnie mnie to nudzi i mam przesyt.
To ze pomagam zwierzetom rowniez jest dla mnie oczywiste i nie polece na bajer ze to dobre i w ogole super. Wiem ze to dobre to po co o tym gadac.
Dzisiaj sie znowu szykowalam 2 godziny i znowu wyszedl jeden wielki badziew.
1 262 2016-01-14 14:22:46
2h szykowałaś się do zwykłego wyjścia? ("zwykłe" w sensie, że nie impreza czy jakiś wielki raut)
Serio pytam, bo ciekawa jestem, jak to wygląda i co robisz tyle czasu?? Podziwiam, że Ci się chce, serio.
1 263 2016-01-14 14:24:31
Szykowalam sie bo chcialam sie dobrze poczuc. Wyszlo jedno wielkie g
1 264 2016-01-14 14:32:30
Nie no, rozumiem co to znaczy 'szykować się', tylko byłam ciekawa co robisz konkretnie, bo to kupa czasu.
Chyba, że to razem z układaniem fryzury np? jakiejś bardziej wymagającej, nie wiem - podniesienia włosów, wywinięcia w konkretnym kierunku itp. albo super makijaż.
To jest super wszystko, tylko ja przyznaję, że jestem leniem i u mnie to max 20 min.
1 265 2016-01-14 14:40:07 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 14:42:02)
To razem z myciem glowy i prysznicem. Wszystkie poranne czynnosci. Kawa tez.
Jak zmienilam bluzke to ujdzie.
1 266 2016-01-14 14:44:20
No to nie ma źle
Może niezadowalający Ciebie efekt to wynik tego, że nie wiesz w jaki sposób i co w swojej twarzy podkreślić?
Ja w Twoim wieku się mocno "tapetowałam" (w przeciwieństwie do teraz), a jak spojrzę z dystansu to widzę, że kompletnie nie wiedziałam co robię
Inna sprawa, że z tamtą cerą i ogólnie w tamtym wieku to prawie wszystko przejdzie, jak się ma w miarę regularną buzię/rysy.
Ty masz może trochę trudniej, bo jak obserwuje czasem studentki gdzieś na ulicy czy w Centrach handlowych, to większość to 'blogerki modowe' albo urodowe i one naprawdę się znają na rzeczy już od bardzo młodego wieku, co ja poznałam dopiero z nimi dosłownie 4-5 lat temu może, bo wcześniej nie "siedziałam" w tematach vlogowych itp.
1 267 2016-01-14 14:56:16 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-01-14 14:57:13)
Nie zamierzam nic przytaczac.
Tak, chce byc dla swojego faceta bardziej kochanka. Naprawde nie interesuje mnie to co on sadzi o mojej opinii na temat konstytucyjnosci nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym albo ustroju V Republiki Fancuskiej.
Ja nie zamierzam byc jego partnerem w kancelarii. G***o mnie obchodzi to ze on by chcial znac moja opinie. Niech zapyta tego calego Sebastiana. Ja mam swoja prace.
Tak samo nie jestem wspolautorem zadnej pracy z nim na spolke zeby prowadzic na ten temat dyskusje. Od tego mam kolo naukowe.
Albo kolor samochodu. NIE MOJEGO. Serio?
Ale mi nie chodziło o wiedzę, tylko o uczucia i emocje...
Przecież związek to nie tylko seks.
1 268 2016-01-14 14:56:42
Nie tapetuje sie.
Etap eksperymentow na slepo mialam jakies 10 lat temu, 12-13 lat mialam.
W liceum wiedzialam co mi pasuje. To nie jest tak ze to wyglada zle. Ale nie ma efektu.
1 269 2016-01-14 14:57:24
Tak, chce byc dla swojego faceta bardziej kochanka. Naprawde nie interesuje mnie to co on sadzi o mojej opinii na temat konstytucyjnosci nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym albo ustroju V Republiki Fancuskiej.
Ja nie zamierzam byc jego partnerem w kancelarii. G***o mnie obchodzi to ze on by chcial znac moja opinie. Niech zapyta tego calego Sebastiana. Ja mam swoja prace.
Tak samo nie jestem wspolautorem zadnej pracy z nim na spolke zeby prowadzic na ten temat dyskusje. Od tego mam kolo naukowe.
Ja Cię rozumiem. Każda kobieta chciałaby, żeby jej partner widział w niej piękną kobietę. To, że nasz facet docenia nas za np. nasz intelekt, jakieś umiejętności,
nie jest pewnie zbyt satysfakcjonujące dla żadnej kobiety i sama też bym nie chciała się wiązać z kimś, kto głównie widzi we mnie takie zalety a mój wygląd jakoś szczególnie go nie rusza.
Takie rzeczy to może doceniać nasz wspólnik, współpracownik, wykładowca itp. Pewnie takie myślenie wzięło się u Ciebie przez Twoją relację z chłopakiem.
Co do zainteresowania ze strony mężczyzn - uważasz, że nie zwracają na Ciebie uwagi tak jak chciałabyś. Myślę, że to może być związane z tym, że czują do Ciebie respekt przez to co robisz
i trochę się boją tak do Ciebie podchodzić jak do innych dziewczyn. Nie musi to oznaczać, że im się nie podobasz.
1 270 2016-01-14 15:01:18
kammiś napisał/a:Nie zamierzam nic przytaczac.
Tak, chce byc dla swojego faceta bardziej kochanka. Naprawde nie interesuje mnie to co on sadzi o mojej opinii na temat konstytucyjnosci nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym albo ustroju V Republiki Fancuskiej.
Ja nie zamierzam byc jego partnerem w kancelarii. G***o mnie obchodzi to ze on by chcial znac moja opinie. Niech zapyta tego calego Sebastiana. Ja mam swoja prace.
Tak samo nie jestem wspolautorem zadnej pracy z nim na spolke zeby prowadzic na ten temat dyskusje. Od tego mam kolo naukowe.
Albo kolor samochodu. NIE MOJEGO. Serio?Ale mi nie chodziło o wiedzę, tylko o uczucia i emocje...
Emocje?
Ja sie nudze jak mops.
1 271 2016-01-14 17:16:27
kammiś napisał/a:Tak, chce byc dla swojego faceta bardziej kochanka. Naprawde nie interesuje mnie to co on sadzi o mojej opinii na temat konstytucyjnosci nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym albo ustroju V Republiki Fancuskiej.
Ja nie zamierzam byc jego partnerem w kancelarii. G***o mnie obchodzi to ze on by chcial znac moja opinie. Niech zapyta tego calego Sebastiana. Ja mam swoja prace.
Tak samo nie jestem wspolautorem zadnej pracy z nim na spolke zeby prowadzic na ten temat dyskusje. Od tego mam kolo naukowe.Ja Cię rozumiem. Każda kobieta chciałaby, żeby jej partner widział w niej piękną kobietę. To, że nasz facet docenia nas za np. nasz intelekt, jakieś umiejętności,
nie jest pewnie zbyt satysfakcjonujące dla żadnej kobiety i sama też bym nie chciała się wiązać z kimś, kto głównie widzi we mnie takie zalety a mój wygląd jakoś szczególnie go nie rusza.
Takie rzeczy to może doceniać nasz wspólnik, współpracownik, wykładowca itp. Pewnie takie myślenie wzięło się u Ciebie przez Twoją relację z chłopakiem.Co do zainteresowania ze strony mężczyzn - uważasz, że nie zwracają na Ciebie uwagi tak jak chciałabyś. Myślę, że to może być związane z tym, że czują do Ciebie respekt przez to co robisz
i trochę się boją tak do Ciebie podchodzić jak do innych dziewczyn. Nie musi to oznaczać, że im się nie podobasz.
Poza uczelnią nie wiedzą co robię ![]()
W klubie jak byłam z Justyną to też wiedzieli co robię? Nie mam wytatuowane na czole. Wbrew powszechnej opinii o studentach prawa nie recytuję przy przedstawianiu się czym się dokładnie zajmuję.
Mam to już wszystko totalnie gdzieś. Poszłam kupić kocią karmę, kupiłam całą tabliczkę czekolady (już zjadłam) i colę. I naprawdę mam to wszystko gdzieś.
1 272 2016-01-14 17:28:47
Może i dobrze, że dałaś sobie na wstrzymanie i przez jakiś czas jesz to, co sprawia Ci przyjemność, ale ja bym jednak uważała. Jeśli ktoś cały czas zdrowo się odżywia, a potem przesadza w zapychaniu się syfem (np. zupki chińskie i cola), to żołądek może to boleśnie odczuć, bo nie jest przyzwyczajony do trawienia śmieci.
1 273 2016-01-14 17:44:54 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 17:54:02)
w ogóle mi to nie sprawia przyjemności swoją drogą.
Nie posiadam cech które czynią kobietę atrakcyjną w oczach mężczyzn.
W sumie żadna nowość,tylko się utwierdziłam czytając artykuł
1 274 2016-01-14 18:05:44
kammiś ja wszystko rozumiem, ale błagam Cię...
Masz chwilowo gorszy okres, więc te Twoje drobne niedoskonałości bardziej Cię irytują. Szczerze mówiąc powinnam Cię zobaczyć, żeby uwierzyć w to co piszesz. Musiałabyś być wyjątkowym "pasztetem"
aby w wieku 22 lat, szczupłej budowie ciała, ogólnym zadbaniu i eleganckim ubiorze wyglądać 6/10. No sorry... ale jesteś niesprawiedliwa i zaniżasz ocenę ! Nieładnie... ![]()
1 275 2016-01-14 18:08:30 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 18:17:58)
To nie jest moja ocena ![]()
A te cechy były wypisane po przeankietowaniu mężczyzn.
Nie posiadam:
1. szczupłych długich nóg
2. cycków które mieszczą się w dłoni
3. długich włosów
4. pięknych równych zębów
5. zapachu - perfumy się mnie nie trzymają
kilku innych rzeczy, ale już nie pamiętam.
Generalnie wyglądam gorzej niż jakieś 50% żeńskiej części wydziału.
Powiem tak - jakbym poszła na politechnikę albo historię czy filologię polską, gdzie laski biegają w trampkach, swetrach i sportowych bluzach to może można byłoby uznać, że w miarę ok.
NIE u nas na wydziale.
W tym eleganckim ubiorze wyglądam (jak się obetnie twarz, a zostawi resztę) jak 50letnia pani sędzia Sądu Rejonowego w Pcimiu Dolnym albo innym zadupiu. To NIE wygląda seksownie i elegancko - np. ołówkowa spódnica Za cholerę tak nie wygląda.
1 276 2016-01-14 19:32:42
Ha ha, wlasnie zobaczylam ze nawet najbrzydsza i najgrubsza dziewczyna w klasie w liceum schudla i wyladniala.
Sprawiedliwosc ![]()
1 277 2016-01-14 20:19:41
jak 50letnia pani sędzia Sądu Rejonowego w Pcimiu Dolnym albo innym zadupiu.
hahahaha, to mój były by się z miejsca zakochał ![]()
Bez kitu -jego ex kobieta tak wyglądała (to nie tylko moje zdanie), a był w niej opętańczo wręcz zakochany.
Po długim czasie zrozumiałam dlaczego. Dlatego, że ona nie miała kompleksów. Proste? Dla facetów to jest dużo prostsze niż dla nas ![]()
Ku refleksji.
1 278 2016-01-14 20:53:20 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 20:59:05)
Z tym ze ja nie chce tak wygladac i nie chce zeby ktos sie we mnie "zakochiwal". Nie zrozumialas.
Mam gdziec na chwile obecna czy ktos mysli o tym co ja mysle. Podobnie na dzien dzisiejszy mam gdzies to czy ktos mnie kocha czy nie.
Albo co sadzi o moim umysle czy szeroko pojetym wnetrzu.
Dlatego juz predzej prymitywny wulgarny dres poprawilby mi samopoczucie niz mezczyzna ktory chcialby poznac moje zdanie na temat pogladow Platona/obrazów Łempickiej/nieszczesnego Trybunalu Konstytucyjnego/(wstawic dowolne). Oczywiscie nie mowie doslownie ze chcialabym takiego dresa, staram sie to tylko jakos zobrazowac.
1 279 2016-01-14 20:55:41
Wiem. Tak mi się tylko skojarzyło. Bo to był dla mnie szok jak ją zobaczyłam.
Jestem pewna, że daleko Ci do jej wyglądu - w sensie, że przesadzasz.
1 280 2016-01-14 21:01:33
A jak wygladala?
1 281 2016-01-14 21:22:57
Nie chodząc w szczegóły
mniej więcej tak jak opisałaś. Miała też duży defekt na twarzy - na pewno nie były to regularne, kobiece, delikatne rysy. Do tego styl ubioru.. widać, że bardzo starała się wyglądać kobieco i seksownie, ale ze swoją figurą i rysami twarzy, co by nie zrobiła nie dało się o niej powiedzieć: ładna.. co najwyżej zadbana.
Ale zdecydowanie nie była to kobieta, która miała o sobie takie zdanie - ona wręcz celebrowała swoją kobiecość, a wadami się widać nie przejmowała, inaczej nie ubierałaby się tak jaskrawo i seksownie - w jej przyp. to oznacza po prostu podkreślanie kobiecości: biust, talia, pupa.
Z czasem zaczęłam ja podziwiać za takie podejście do siebie, pomimo, że nadal określiłabym ją obiektywnie jako nieatrakcyjną kobietę.
Były oszalał, bo skoro ona nie widziała swoich wad, to jakim cudem on mógł je widzieć?
Zwłaszcza, że to był typ faceta, który bardziej niż na wyglądzie skupiał się na wynikach w pracy, nauce. Ona była typem takiej prymuski, jak Ty.
1 282 2016-01-14 21:32:08 Ostatnio edytowany przez delizja (2016-01-14 21:36:47)
Powiem ci tak.
Skutki bliskich związków córki z ojcem (czy Matki z synusiem) są określone. Czasem lepiej sie nie zagłębiac w to bo brzmi to czasem dziwnie, no ale wytłumaczenia psychologów takie już są. A to co piszesz brzmi w 100 proc jak w teorii.
Córki tatusia to kobiety które mają zahamowania seksualne a jednocześnie skłonnośc do kokietowania i postrzegania każdej relacji z mężcyznami jako seksualnej. Częściej zostają kochankami.
Ogromną wagę przywiązują do kokietowania, podobania sie mężczyznom, i bardzo rywalizują z innymi kobietami. Moga byc wręc uzależnione od adoracji mezczyzn.
Wybierają sobie mężczyzn niedostępnych tak jak niedostępny był ich ojciec. (bo mimo że rozpieszczał córkę robił to głównie na złosc żonie, i to żona była jego Prawdziwą partnerką którą córka nigdy nie mogła zostac.)
Wyróżnianie córki zamiast żony jest jej wykorzystywaniem bo łatwiej urobic dziecko żeby uwielbiało Tatę niż dogadac sie z dorosłą żoną. Pozatym dziecko wyobraża sobie że jeśli będzie Lepsze od mamusi zostanie partnerką ojca (oczywiscie nieświadomie).
Taka osoba poszukuje adoracji meżczyzn i jest od niej uzależniona. Wybiera meżczyznę promotora, lekarza, psychologa, non stop jest nastawiona na kokietowanie i podobanie się.
I bądźmy ze sobą szczere - twoje wspaniałe relacje z promotorami na czym sa oparte? To że promotor ma 50 lat nie ma znaczenia, też może byc atrakcyjny i też ty możesz sie podobac jemu. Tak samo lekarz który cie podrywa a ty usilnie do niego chodzisz.
jednoczesnie w bliskich zwiazkach sa zachamowania.
edit pytanie cz przeszkadza ci wyglad czy brak adoracji a to sa 2 inne rzeczy.
1 283 2016-01-14 21:35:47
To nie jest moja ocena
A te cechy były wypisane po przeankietowaniu mężczyzn. Nie posiadam:
1. szczupłych długich nóg
2. cycków które mieszczą się w dłoni
3. długich włosów
4. pięknych równych zębów
5. zapachu - perfumy się mnie nie trzymają
kilku innych rzeczy, ale już nie pamiętam.Generalnie wyglądam gorzej niż jakieś 50% żeńskiej części wydziału.
Powiem tak - jakbym poszła na politechnikę albo historię czy filologię polską, gdzie laski biegają w trampkach, swetrach i sportowych bluzach to może można byłoby uznać, że w miarę ok.
NIE u nas na wydziale.W tym eleganckim ubiorze wyglądam (jak się obetnie twarz, a zostawi resztę) jak 50letnia pani sędzia Sądu Rejonowego w Pcimiu Dolnym albo innym zadupiu. To NIE wygląda seksownie i elegancko - np. ołówkowa spódnica Za cholerę tak nie wygląda.
Kammiś popłakałam się ze śmiechu... Jak nic depersyja jakowaś Cię dopadła i gadasz od rzeczy
Na szczęście wiem, że Ci przejdzie ![]()
Co do tej wyliczanki wyżej, to zawsze możesz dzieło Pana Boga lekko poprawić. Absolutnie nie zachęcam ale... wiem jak jest
Czasami trzeba poeksperymentować aby odkryć, że jednak nie jest nam to wszystko do szczęścia potrzebne
I tak :
ad 1 w ramach wyszczuplenia lipoliza iniekcyjna, w ramach wydłużenia bajeczne czerwone szpile
ad 2 czyja ta dłoń ?
Twoje w niej giną, czy się nie mieszczą ?
ad 3 przedłużenie laserowe, "spaw" tak delikatny, że praktycznie niewyczuwalny
ad 4 idealny garnitur białych jak ceramika sanitarna zębów, to dzisiaj żaden problem
ad 5 zlecimy skomponowanie czegoś specjalnie dla Ciebie![]()
1 284 2016-01-14 21:45:04 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-01-14 21:46:13)
Nie wiem o co chodzi, dla mnie wszystkie "szóstki" są sexy.
Tyle że przez nie nie wpadam na latarnie jak przez "dziesiątki" ![]()
1 285 2016-01-14 21:45:11
Co do perfum to przeczytałam, że może działać tutaj posmarowanie miejsc, gdzie spryskujesz perfumami przed tym wazeliną kosmetyczną. No i że jest tak, że faktycznie sucha skóra gorzej trzyma zapachy, a jak pisałaś taką masz, dlatego już oczywiste, sama rozumiem, że wazelina natłuści i być może będą trzymać się dłużej.
1 286 2016-01-14 21:59:24 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 22:08:47)
kammiś napisał/a:To nie jest moja ocena
A te cechy były wypisane po przeankietowaniu mężczyzn. Nie posiadam:
1. szczupłych długich nóg
2. cycków które mieszczą się w dłoni
3. długich włosów
4. pięknych równych zębów
5. zapachu - perfumy się mnie nie trzymają
kilku innych rzeczy, ale już nie pamiętam.Generalnie wyglądam gorzej niż jakieś 50% żeńskiej części wydziału.
Powiem tak - jakbym poszła na politechnikę albo historię czy filologię polską, gdzie laski biegają w trampkach, swetrach i sportowych bluzach to może można byłoby uznać, że w miarę ok.
NIE u nas na wydziale.W tym eleganckim ubiorze wyglądam (jak się obetnie twarz, a zostawi resztę) jak 50letnia pani sędzia Sądu Rejonowego w Pcimiu Dolnym albo innym zadupiu. To NIE wygląda seksownie i elegancko - np. ołówkowa spódnica Za cholerę tak nie wygląda.
Kammiś popłakałam się ze śmiechu... Jak nic depersyja jakowaś Cię dopadła i gadasz od rzeczy
Na szczęście wiem, że Ci przejdzie
Co do tej wyliczanki wyżej, to zawsze możesz dzieło Pana Boga lekko poprawić. Absolutnie nie zachęcam ale... wiem jak jestCzasami trzeba poeksperymentować aby odkryć, że jednak nie jest nam to wszystko do szczęścia potrzebne
I tak :
ad 1 w ramach wyszczuplenia lipoliza iniekcyjna, w ramach wydłużenia bajeczne czerwone szpile
ad 2 czyja ta dłoń ?Twoje w niej giną, czy się nie mieszczą ?
ad 3 przedłużenie laserowe, "spaw" tak delikatny, że praktycznie niewyczuwalny
ad 4 idealny garnitur białych jak ceramika sanitarna zębów, to dzisiaj żaden problem
ad 5 zlecimy skomponowanie czegoś specjalnie dla Ciebie
1) czytałam o tym zabiegu. ale na łydki to nie podziała, bo to nie tłuszcz. czerwone szpile posiadam, nie nosze
2) nie moja i się nie mieszczą. czytałam o zabiegu zmniejszania ale wydał mi się koszmarnie drastyczny i bolesny.
3) ja miałam długie włosy całkiem niedawno. nie wiem, chyba mi nie pasowały, więc je ścięłam na boba
4) wiem
byłam u ortodonty i będę miała aparat z tyłu zębów (lingwalny). Moim problemem są wysunięte dwójki. Czekam tylko aż będę miała 3 tygodnie, w których nie będę musiała mówić nic do nikogo, bo ponoć strasznie się z nim sepleni. Chociaż wolałam, żeby mi spiłowali te dwójki i nałożyli licówki, ale się kobita nie zgodziła (no cóż...)
5) myślałam nawet o tym żeby sama robić, ale motywacji brak.
PS mój promotor nie jest przystojny. Ani trochę. Nie jest nawet przeciętnym 50latkiem.
1 287 2016-01-14 22:09:51
Nie posiadam:
1. szczupłych długich nóg
2. cycków które mieszczą się w dłoni
3. długich włosów
4. pięknych równych zębów
5. zapachu - perfumy się mnie nie trzymają.
Ad.1 Niech będą długie ale ostatecznie i tak idą na bok.
Ad.2 Ojej, kto się w tej ankiecie wypowiadał? Geje? Sorry ale ja na takie nie spojrzę nawet w necie, na żywo też dziękuję postoję. Moja kobita ma miseczkę D, a jak się za mocno odchudzi, to C i wtedy jest moja czarna rozpacz. Najpiękniejsze chwile były jak w ciąży nosiła jakieś FF czy coś takiego. Myślisz, że po co powstał biznes powiększania piersi?
Ad3. Mogą być ale dla mnie, to w zasadzie żadna różnica. Z różnych kobiet, które mnie kręciły tylko jedna miała długie włosy ale to raczej nie z powodu włosów mnie kręciła. Moja żona od 23 lat chyba nie zapuściła dłuższych włosów niż kiedyś ja wyhodowałem na swojej łepetynie ![]()
Ad.4 Moja pierwsza miłość miała takie powalająco-uroczo nierówne zęby.
Ad5. lubię naturalne zapachy kobiety. Kręci mnie kobieta, a nie pachnidło, które sobie akurat dziś zaaplikowała. Owszem, czasem zapach intryguje, dobór zapachu być może mówi coś o naturze kobiety. Może ale z drugiej strony nie znoszę wejść w aurę pachnideł jakie niektóre kobiety zostawiają za sobą kilkumetrowym ogonem. Wolę coś tak dyskretnego jak chusteczki mojej mamy. Takie tradycyjne, które kiedyś używano
Uwielbiałem zabierać właśnie te mamy, bo miały delikatny bukiet zapachu jej, jakiegoś płynu do prania, jej torebki.
1 288 2016-01-14 22:13:16 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 22:17:09)
Snake, Ty to Ty, mnie interesuje określony typ mężczyzn.
Jak będę się chciała podobać nerdom (nie mówię o Tobie!) to sobie kupię okulary, płaskie buty, szerokie dżinsy i podniszczoną torbę-listonoszkę.
Jak się będę chciała podobać kujonom, to sobie kupię okulary i będę chodzić z toną książek.
Pierwszą miłością dla nikogo również być już nie zamierzam. Oj nie nie nie nie nie nie nie, w życiu! W ogóle nie używa się teraz słowa "milość" odnośnie kobiety - dziewczyna, kobieta, partnerka, ok, ale "moja miłość". Fe. Werterem mi zajeżdża, a nie gustuję w Goethem.
Właśnie.
1 289 2016-01-14 22:18:35
Jak będę się chciała podobać nerdom
Ahahahaha. Dokładnie!
1 290 2016-01-14 22:27:33
No właśnie.
Chcę się podobać mężczyznom takim jak... żeby w to nie mieszać mojego faceta zupełnie... jego kumpel, taki Sebastian. Nic do niego nie mam, jest specyficzny, po prostu jest przykładem wykształconego, wymuskanego, eleganckiego mężczyzny (tak, mój facet też używał - i zapewne używa nadal - lakieru do włosów - niestety zbyt często mojego). Który jest świadomy, że w kobietach sobie przebiera jak w ulęgałkach.
Sebastian się nie chrzani i zupełnie nie interesuje co kobieta sądzi na temat - dobra, znowu ten nieszczęsny przykład - Trybunału Konstytucyjnego.
1 291 2016-01-14 22:35:55
Hmm.. rozumiem o co Ci chodzi, ale to chyba kwestia wieku, że dla mnie dzisiaj podobanie się dla samego podobania, a w podtekście zostanie kochanką nie jest czymś wielce nobilitującym.
Takich wymuskanych panów aplikantów i radców poznałam trochę i faktycznie, ci przystojniejsi nie "cackają się". Ale nigdy nie postawiałbym się w sytuacji żeby to FACET wybrał mnie, wolałabym wybrać go sama, a raczej - wybrać się razem, właśnie po to, żeby nie robić tylko za 'materac' nawet najprzystojniejszemu facetowi z roku, czy tam z w towarzystwie.
1 292 2016-01-14 22:38:02 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 22:38:59)
Ale kto powiedział że ja się zamierzam zgadzać? Nie.
Chodzi o sam fakt.
I też nie o sam wygląd faceta.
1 293 2016-01-14 22:39:29
O fakt, że facet mówi Ci wprost, że chce z Tobą spędzić noc?
1 294 2016-01-14 22:41:08 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 22:42:46)
Najgorsze jest to że nie ma nikogo kto by mi poradził od A do Z co mam zrobić żeby dobrze wyglądać.
Przyjaciółka mów że powinnam nosić długie sukienki. No i? Na uczelnie założę takie? Może w zimie? Do sądu? Do kancelarii? Super.
Poza tym nie chcę się chować, bo niedługo dojdę do tego, że będę burkę nosić.
Nie, Elle, nie o taki fakt. O fakt posiadania powodzenia wśród panów - zwlaszcza określonej grupy.
1 295 2016-01-14 22:42:31
Snake, Ty to Ty, mnie interesuje określony typ mężczyzn.
Zaraz, to ciebie interesuje ten konkretny typ facetów, którzy lubią długie nogi, długie włosy, śladowe cycki ale za to równe zęby? To masz podwójny problem jeśli twój wygląd odbiega od tego "ideału", bowiem nie ma czegoś takiego jak typ facetów, którym się taki zestaw podoba. Są konkretni faceci, którzy lubią taki, a nie inny zestaw. To są indywidualne upodobania, a nie przypisane do panów po prawie, panów w garniturze czy wyciągniętym swetrze
Naprawdę imponowałoby ci, gdyby twój lekarz zajmujący się tobą w szpitalu przez kilka dni czynił ci niedwuznaczne propozycje żeby na koniec wprost powiedzieć czego oczekuje po tobie oceniając jedynie twoją figurę?
1 296 2016-01-14 22:44:27 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 22:45:39)
kammiś napisał/a:Snake, Ty to Ty, mnie interesuje określony typ mężczyzn.
Zaraz, to ciebie interesuje ten konkretny typ facetów, którzy lubią długie nogi, długie włosy, śladowe cycki ale za to równe zęby? To masz podwójny problem jeśli twój wygląd odbiega od tego "ideału", bowiem nie ma czegoś takiego jak typ facetów, którym się taki zestaw podoba. Są konkretni faceci, którzy lubią taki, a nie inny zestaw. To są indywidualne upodobania, a nie przypisane do panów po prawie, panów w garniturze czy wyciągniętym swetrze
Naprawdę imponowałoby ci, gdyby twój lekarz zajmujący się tobą w szpitalu przez kilka dni czynił ci niedwuznaczne propozycje żeby na koniec wprost powiedzieć czego oczekuje po tobie oceniając jedynie twoją figurę?
Napisałam post wyżej że nie chodzi wcale o propozycje wprost.
I co ma lekarz do tego?
Taaa, ale jest grupa panów w stylu 'liczy się wnętrze'. Najczęściej zaczytanych w poezji nudziarzy.
1 297 2016-01-14 22:45:44
No długie suknie w sytuacjach casualowych wyglądałyby 'oryginalnie'
hihi
Ja bym Ci coś może i doradziła, ale to musiałabym wiedzieć jaki masz styl, co lubisz, no i przede wszystkim Ciebie zobaczyć.
Z samego opisu trudno mi się połapać jaki styl ubioru preferujesz.
A z tym powodzeniem u panów to ja nie wiem jak Ty to wszystko sobie notujesz, kto do jakiej subkultury należy hehehe, zabawna jesteś baba ogolnie ![]()
1 298 2016-01-14 22:47:23
Ale Ty piszesz o drugiej skrajności. Gdy mężczyźni bardziej interesują się tym, co masz pod ubraniem, to naprawdę nie jest nic miłego, ani tym bardziej żaden komplement. Może nacieszysz się takim zainteresowaniem miesiąc albo dwa, ale szybko Ci to zbrzydnie i zacznie przeszkadzać. Po co te skrajności?
1 299 2016-01-14 22:48:00 Ostatnio edytowany przez kammiś (2016-01-14 22:52:47)
Ja daję tylko takie przykłady.
Generalnie na wydziale prawa na 4 roku nerdem jest już każdy (facet) który nie nosi marynarki tylko sweter i plecak (zamiast aktówki)
i swoją drogą - to nie wygląda.
Raz tylko mi się spodobał mężczyzna w swetrze, taki doktorant. Ale on miał ten strój tak wycackany, jakby z katalogu wyszedł.
CsLady - rzecz w tym że nikt nie musi mi "komplementować" wiedzy bo i tak wiem że ją posiadam, wiec niech zwyczajnie przestanie przynudzać.
Nie chodzi o jakieś bezczelne przystawianie się na 1. spotkaniu.
Albo o chamskie odzywki - nie. Zresztą tego faceci którzy mają odrobinę oleju w głowie nie robią, a w dresach nie gustuję.
1 300 2016-01-14 22:53:57 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2016-01-14 23:01:36)
No właśnie Kammiś, bo jakbyś chciała być wysoka, z długimi nogami itd to tego przecież nie zmienisz. Nie ma sensu się tym przejmować, bo to tak jakby przestać zwracać uwagę na to co nam się w sobie podoba, a skupiać na tym co nie. Szkoda czasu. A jak się nie widzi fajnych rzeczy w sobie to można je dostrzec, po prostu czasem się ich nie widzi, a oni są. A inni naprawdę często nas inaczej postrzegają i podczas gdy my np jesteśmy krytyczne i nie zauważamy np fajnych oczu, to inni je widzą i są dla nich ładne. Do tego jak już napisaliście faceci o wysokich pozycjach też mają różne gusta co do wyglądu. Taki wygląd dostaliśmy, coś możemy zmienić, na upartego można robić też operacje plastyczne, ale jak dla mnie to szkoda pieniędzy w wielu przypadkach i jeżeli ktoś ogólnie bardzo źle siebie widzi to operacje tego nie zmienią, zawsze może znaleźć się coś co się nie podoba. 163 cm wzrostu to nie jest też bardzo mało i nie sądzę, by wielu facetów narzekało. Dla nich wzrost u kobiety nie jest taki ważny. A to jest wzrost w normie, to nie jest 150 czy 190 u kobiety. Jak ubierasz się też mocno poważnie, to może mimo wszystko niektórzy to wychwytują, może to jest zbyt poważnie? Ciężko mi ocenić, nie widziałam Cię, ale tak tylko piszę. Nie każdemu to pasuje. A może nie zauważasz, że patrzą na Ciebie faceci, np szybko idziesz, nie zauważysz. No albo masz minę dość poważną, to np może wstydzić się spojrzeć czy uśmiechnąć. Myślę, że często może tak być, bo takie sygnały się wychwytuje, a wtedy facet może być zniechęcony, uznać, że ona nie chce niczego z jego strony.